Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
16 osób interesuje się tą książką
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 437
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Bruno Maçães uważa, że polityka światowa zmieniła ostatnio charakter. Geopolityka nie jest już tylko walką o kontrolę nad terytorium: w dobie zaawansowanej technologii polega na dążeniu do jego tworzenia. Wielkie mocarstwa starają się budować świat, w którym znalazłoby się miejsce dla innych państw, zachowując zarazem możliwość zmiany reguł lub stanu świata w razie potrzeby. Wobec tego, że dotychczas stosowane pojęcia zdezaktualizowały się, autor tej książki proponuje radykalnie nową teorię polityki światowej i technologii. Nagle widoczne stają się powiązania między najważniejszymi wydarzeniami naszych burzliwych czasów i wewnętrzna logika tych wydarzeń, określanych jako „budowanie świata”: wojen technologicznych między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, pandemii, wojen na Ukrainie i Bliskim Wschodzie oraz transformacji energetycznej. Na koniec Maçães rozpatruje bardziej odległą przyszłość, kiedy metawersum i sztuczna inteligencja staną się światem, który wielkie mocarstwa będą musiały budować, dążąc do zapanowania nad nim.
Bruno Macães jest starszym konsultantem w firmie Flint Global, w której zajmuje się doradztwem niektórym z największych światowych firm dotyczącym geopolityki i technologii; pisze też felietony dla czasopisma „New Statesman”. Jest członkiem Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, był sekretarzem stanu ds. Stosunków Zagranicznych i sekretarzem stanu ds. europejskich w Portugalii w czasie kryzysu strefy euro. Jest autorem książek The Dawn of Eurasia [Wschodząca Eurazja] (2018), Belt and Road [Pas i szlak] (2018), History Has Begun [wyd. polskie: Początek historii. Narodziny nowej Ameryki] (2020) oraz najnowszej Geopolitics for the End Time [Geopolityka na czasy ostateczne] (2021).
Ian Bremmer, założyciel Eurasia Group i GZERO Media
„Książka fascynująca i bardzo niepokojąca”.
William Dalrymple, autor książki The Anarchy: The Relentless Rise of the East India Company [wyd. polskie: Anarchia. Niepowstrzymany rozkwit Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej]
„W tej oryginalnej i bogato udokumentowanej książce Bruno Maçães przekonuje, że rewolucja technologiczna zmienia znaczenie członu »geo« w geopolityce. Zapewne każdy, kto interesuje się sprawami międzynarodowymi, chętnie zapozna się z jego wyrafinowaną i bardzo inspirującą argumentacją”.
Timothy Garton Ash, autor książki Homelands: A Personal History of Europe [wyd. polskie: Homelands. Historia osobista Europy]
„Bruno Maçães to myśliciel z gruntu oryginalny. Na naszych oczach rozkłada świat na drobne elementy, by następnie ponownie je poskładać. Twórcy świata jest książką nie tylko ważną, lecz także świetną”.
Ivan Krastev, autor książki Is It Tomorrow Yet? Paradoxes of the Pandemic” [Czy jest już jutro? Paradoksy pandemii]
„Zaskakująco dobra. Napisana z niezwykłą swadą i rozmachem, świadcząca o wielkiej erudycji i wnikliwości autora, wyjątkowo oryginalna książka na temat współczesnej sytuacji na świecie. Maçães w pięknym stylu opisuje, jaką rolę odgrywa w dzisiejszej polityce nowe przedsięwzięcie budowania świata. Przedsięwzięcie to, które stało się możliwe za sprawą oszałamiających zdobyczy technicznych, radykalnie zmieni nasze postrzeganie państwa, rynków i samych siebie”.
Pratap Bhanu Mehta, autor książki The Burden of Democracy [Brzemię demokracji]
„W książce Twórcy świata, przełomowej pod wieloma względami, Bruno Maçães traktuje świat jako percepcję: ten, kto kształtuje percepcję, rządzi światem. Nowa nauka geopolityki – w przeciwieństwie do jej dawnej wersji – nie tylko bada, jak rządzić istniejącym światem, ale pokazuje, jak, niczym bóg, tworzyć nowe światy i nimi rządzić – za pomocą wirtualnej rzeczywistości, wojen i wpływów gospodarczych. To, czym jest świat, staje się więc płynne. Twórcy świata to przewodnik po tych plastycznych nowych światach”.
Branko Milanovic, autor książki Capitalism, Alone[Kapitalizm, tylko]
„Odważna. Autentyczna. Błyskotliwa”.
Marietje Schaake, była posłanka do Parlamentu Europejskiego, autorka książki The Tech Coup: How to Save Democracy from Silicon Valley [Technologiczny zamach stanu. Jak obronić demokrację przed Doliną Krzemową]
„Geniusz Bruno Maçãesa polega na tym, jak zręcznie porusza się po obszarach, na których spotykają się historia, polityka, biznes i technika, i jak klarownie potrafi opisać swoje spostrzeżenia – zestawiając cierpliwie gromadzone dane wskazujące kierunek, w którym zmierzamy. Wkroczyliśmy w zupełnie nowy paradygmat światowej polityki, czego większość Amerykanów nie chce dostrzegać. Książka Twórcy świata jasno pokazuje dynamikę owego paradygmatu oraz błyskawiczny i niepowstrzymany rozwój techniki, która będzie stanowić jego fundament”.
Christopher M. Schroeder, globalny inwestor venture capital i prezes The German Marshall Fund
„Maçães wie, że internet może uwolnić nas od tyranii miejsca – ale Eurazja, Azja Wschodnia i Ameryka nie poddadzą się bez walki”.
Peter Thiel, współzałożyciel Paypal i autor książki Zero to One: Notes on Startups, or How to Build the Future [Zero do jednego. Notatki o start-upach, czyli jak budować przyszłość]
„Bruno Maçães rzuca snop światła na nową epokę światowej polityki. To książka niezwykła pod względem ujęcia omawianej problematyki, odważna, a jednocześnie subtelna w argumentacji, świadcząca o dogłębnej wiedzy autora na temat bieżących wydarzeń. W istocie stanowi wykład filozofii historii dla naszych czasów. Intelektualna uczta”.
Luuk van Middelaar, dyrektor i założyciel Brukselskiego Instytutu Geopolityki, autor książki Pandemonium: Saving Europe [wyd. polskie: Europejskie pandemonium]
„W epoce, w której praktyka ponownie wyprzedza teorię, a technika stawia przed nami nowe wyzwania moralne, takie jak wirtualna rzeczywistość, istnieje ogromna potrzeba filozofów takich jak Maçães, którzy potrafią rzucić światło na otaczającą nas coraz większą ciemność”.
George Yeo, były minister spraw zagranicznych Singapuru i autor książki George Yeo: Musings [George Yeo: Rozmyślania]
Tę książkę, którą chciałem napisać już jako nastolatek, dedykuję moim Rodzicom.
Trzeba zastanowić się znowu nad tym, według jakiego wzoru wykonał świat jego twórca.
PRZEDMOWA DO POLSKIEGO WYDANIA
PROLOG: BUDOWANIE ŚWIATA
WPROWADZENIE: NOWA GEOPOLITYKA
Rozdział pierwszy: 2018
Rozdział drugi: 2020
Rozdział trzeci: 2022
Rozdział czwarty: 2024
Podsumujmy…
W tym rozdziale omówię najpierw, w jaki sposób internet przyszłości najprawdopodobniej opanuje znaczną część świata fizycznego i większość, jeśli nie wszystkie działania gospodarcze i społeczne. Obawa, że Huawei i inne chińskie przedsiębiorstwa uzyskają dostęp do panelu sterowania globalnego systemu technologicznego, zapoczątkowała trwającą wojnę technologiczną między Chinami a Stanami Zjednoczonymi i tłumaczy, dlaczego ponownie atrakcyjne stało się „odłączenie”. Czym jest odłączenie? Strategia ta została zastosowana w odniesieniu do najbardziej wrażliwych zaawansowanych technologii, takich jak chipy. Celem geopolitycznej konkurencji jest zachowanie wyłącznej kontroli nad źródłami potęgi technologicznej i uniemożliwienie dostępu do tych źródeł rywalom. Teoria budowania świata opisuje to zjawisko, wskazując na istnienie suwerennych podmiotów, które nie są już ograniczone systemem wspólnych zasad. Podmioty te to architekci porządku światowego, którzy mają głęboką świadomość perspektywy globalnej. Chipy odgrywają ważną rolę w nowej geopolityce. Jeśli cieśniny i wyspy są wrotami do oceanów, to mikrochipy są bramami do świata wirtualnego. Można je porównać do podstawowej warstwy systemu operacyjnego komputera.
W październiku 2018 roku „Bloomberg Businessweek” ujawnił zaskakującą informację, że w płytach głównych składanych dla Elemental Technologies przez Supermicro, firmy z siedzibą w San Jose w Kalifornii produkującej sprzęt komputerowy, znaleziono mikroprocesory niewiele większe niż ziarenko ryżu. Wmontowanie tego procesora nie było przewidziane w projekcie płyt głównych Supermicro, a wśród końcowych odbiorców sprzętu znalazły się szczególnie wrażliwe podmioty: CIA, Departament Obrony, a nawet pokładowe sieci na okrętach marynarki wojennej.
Wiele osób zaznajomionych z tą sprawą poinformowało „Bloomberg”, że śledczy ustalili, iż chipy zostały zainstalowane w wytwórniach podwykonawców produkcyjnych w Chinach. Chipy umożliwiały hakerom ukryty dostęp do każdej sieci, w której znajdował się implant. Jeden z urzędników powiedział, że atak hakerski dotknął prawie trzydzieści firm, między innymi duży bank, firmy wykonujące kontrakty rządowe, Amazona i Apple. Supermicro, Apple i Amazon publicznie zażądały wycofania tej informacji, ale „Bloomberg” potwierdził ją, dodając relację o kolejnych takich incydentach w 2021 roku1.
Prawdopodobnie kod zapisany w implantach Supermicro umożliwiał dostęp do anonimowych komputerów w dowolnym miejscu w internecie w celu otrzymania nowego kodu, za pomocą którego hakerzy mogli modyfikować pracę urządzenia. Celem było uzyskanie pełnej kontroli nad docelowym systemem. Hakerzy nazywają to „trybem boga”, gdyż zapewnia on dostęp do wszystkiego i uprawnienia administratora umożliwiające wykonywanie wszelkich operacji. Procesor mógł wykraść hasła, klucze szyfrujące do bezpiecznej komunikacji, potrafił blokować aktualizacje zabezpieczeń i otwierać nowe ścieżki dostępu do internetu. W 2010 roku zespół ds. bezpieczeństwa Pentagonu zauważył, że na tysiącach serwerów w nieklasyfikowanych sieciach Departamentu Obrony znajdowały się nieautoryzowane instrukcje nakazujące każdemu z nich potajemne kopiowanie danych o sobie i swojej sieci oraz wysyłanie tych informacji do Chin. Analitycy z Pentagonu obawiali się również, że implant może być cyfrową bronią służącą do wyłączania wrażliwych systemów podczas konfliktu. Zachowując odkrycie w tajemnicy, amerykańscy szpiedzy zaczęli wykorzystywać implanty do zbierania informacji wywiadowczych na temat Chin. Mikroprocesor stał się czymś w rodzaju podwójnego agenta, postaci z dreszczowców szpiegowskich z czasów zimnej wojny.
Wykrycie włamania sprzętowego jest trudne lub niemożliwe, ponieważ źródłem ataku jest element sprzętu niewidoczny dla narzędzi programowych. Często jedynym sposobem wykrycia implantu lub wykorzystania go jest zastosowanie technik wykrywania zdolnych do pomiaru niewielkich zmian w działaniu urządzenia, które są znacznie poniżej poziomu szumu w standardowej konfiguracji. Pewien wybitny haker sprzętowy w Singapurze, z którym rozmawiałem o artykule „Bloomberga” w 2019 roku, porównał te metody do identyfikacji kobiety w dużym tłumie poprzez wykrycie niewielkich śladów zapachu jej perfum.
Te wysoce podstępne formy hakowania sprzętu były możliwe dzięki niemal monopolistycznej pozycji chińskich firm w łańcuchu dostaw sprzętu technicznego. Kiedy śledczy próbowali znaleźć źródło ataku, musieli prześledzić cały łańcuch dostaw, badając labirynt dostawców, podwykonawców i fabryk zarówno na Tajwanie, jak i w Chinach. Firma Supermicro, założona w 1993 roku przez tajwańskiego imigranta Charlesa Lianga, została stworzona, aby wykorzystać te złożone łańcuchy dostaw. Wiele z jej płyt głównych produkowali podwykonawcy w Chinach; następnie płyty te montowano w serwerach w San Jose i innych miejscach.
Sądziłem, że artykuł „Bloomberga” z 2018 roku był zapowiedzią nowej epoki w światowej polityce, epoki, w której władza może się stać absolutna, ponieważ jej zasięg rozciąga się na sposób funkcjonowania świata, a przynajmniej wirtualnego świata komunikacji, przetwarzania informacji i mocy obliczeniowej, w które wymierzony był atak hakerów przeciw Supermicro. Pod pewnymi względami ta konstatacja zainspirowała mnie do przemyśleń zawartych w tej książce.
W 2019 roku założyciel Huawei, Ren Zhengfei, przewidział, że kolejna walka o supremację ze Stanami Zjednoczonymi będzie toczyć się o internet rzeczy i „inteligentne fabryki”. Huawei opracowywał chipy i oprogramowanie dla firm, aby połączyć ich fabryki z internetem, i miał nadzieję, że jego szeroka gama produktów zapewni mu uprzywilejowaną pozycję do ustanowienia standardów, które ostatecznie zostaną przyjęte na całym świecie. Technologia 5G była kamieniem milowym w dążeniu do tego celu, ponieważ szybka łączność jest niezbędna do przesyłania dużych ilości danych z urządzeń przemysłowych do analizy danych, a Huawei posiadał największą liczbę patentów niezbędnych do ustanowienia takich globalnych standardów2.
Nazwa „5G” to skrót „piątej generacji” sieci komórkowych. Jest to podstawowy standard, który ma zrewolucjonizować technologie sieci komórkowych, umożliwiając połączenie miliardów urządzeń i transfer danych ze znacznie większą prędkością i niezawodnością. Standard ten szybko staje się ogólną infrastrukturą, z której korzystamy w codziennym życiu, nie tylko jako użytkownicy technologii, ale także jako obywatele i członkowie społeczeństwa3. Za sprawą szybszych połączeń możliwe jest obecnie zmniejszenie opóźnień, poprawa mobilności i zanurzenie użytkowników w realistycznych środowiskach wirtualnych. Coraz więcej funkcji przejmują inteligentne sieci komunikacyjne, zwłaszcza że dane muszą być gromadzone przez wszystkie inteligentne urządzenia organizujące świat wokół nas.
Rozwój internetu sprawia, że obejmuje on już duże fragmenty świata fizycznego. Następuje to w takim tempie, że nawet technologia 5G może wkrótce stać się przestarzała. Do 2030 roku świat będzie dyskutował o wpływie 6G, a później być może 7G. Latencja rzędu milisekund, występująca w standardzie 5G, zostanie prawdopodobnie zmniejszona do rzędu mikrosekund w technologii 6G. Nietrudno sobie wyobrazić, że na końcu tego procesu każdy element świata fizycznego będzie miał swoją cyfrową reprezentację, a tym samym świat jako całość przeniesie się do rzeczywistości wirtualnej.
Model cyfrowy to kompleksowa reprezentacja programowa poszczególnych obiektów fizycznych oraz właściwości, warunków i zachowań rzeczywistych obiektów w formie modeli i danych. Pozwala to systemowi na manipulowanie wymaganiami i obliczeniami każdego połączonego elementu w formie oprogramowania i w tym znaczeniu istnieje oczywista korelacja między koncepcjami modelu cyfrowego i awatara4. Awatar jest wirtualną reprezentacją obiektu – zazwyczaj osoby – która może pełnić funkcję substytutu fizycznej jednostki, ale być może również obiekty mogą mieć awatary. Na przykład turbina wiatrowa wytwarzająca energię odnawialną może mieć adres cyfrowy i być podłączona do globalnej sieci, „internetu energii”. Elektrownia może nie być już fizycznym budynkiem, ale wirtualną siecią jednostek wytwarzających energię W takiej sieci wahania mocy wytwarzanej energii odnawialnej można zrównoważyć poprzez zwiększanie i zmniejszanie mocy wytwarzania i zużycia energii przez jednostki, które można kontrolować, takie jak farmy wiatrowe, farmy fotowoltaiczne, biomasa lub energia wodna. „Wirtualna elektrownia to system rozproszonych zasobów energii”, którego wirtualny charakter „wynika z braku centralnego obiektu fizycznego, takiego jak tradycyjna elektrownia węglowa lub gazowa. Połączone baterie i panele słoneczne – generując energię elektryczną i równoważąc obciążenie energetyczne – pełnią wiele funkcji konwencjonalnych elektrowni”5.
Technologia 5G ma umożliwić szybkie i niezawodne gromadzenie danych nie tylko z systemów energetycznych, ale także z miast i dróg, sieci transportowych i pojazdów, w tym silników odrzutowych, tak aby na przykład po przybyciu samolotów do bramki można je było oznaczyć w celu przeprowadzenia konserwacji predykcyjnej i zarządzania6. Wraz z upowszechnieniem się pojazdów autonomicznych oczekuje się, że technologia 5G umożliwi pojazdom bezpośrednią wymianę sygnałów między sobą oraz łączność z czujnikami na mostach, drogach i w sygnalizacji świetlnej. Inne oczywiste zastosowania obejmują telemedycynę, znacznie rozszerzoną dzięki szybszej wymianie danych i lepszemu strumieniowaniu wideo, inteligentne porty obsługujące zautomatyzowaną obsługę ładunków i optymalizujące wykorzystanie szlaków żeglugowych i obiektów terminalowych, a także technologie komunikacyjne do noszenia na ciele, zarówno do celów osobistych, jak i biznesowych.
W konsekwencji przedmioty codziennego użytku w naszym otoczeniu zostaną połączone i będą programowalne. Obiekty fizyczne będą niczym więcej niż „urządzeniami peryferyjnymi”, elementami sprzętu, które gromadzą dane z czujników i przekazują zebrane dane do szerszego ekosystemu komunikacyjnego. Równie ważne jest sterowanie lub zarządzanie z chmury urządzeniami peryferyjnymi. Te właściwości pozwolą na sterowanie i kontrolowanie przedmiotów codziennego użytku na całej planecie z komfortowego środowiska programowania wirtualnego7. „Kiedy już to osiągniemy” – pisał przed dziesięcioma laty Bill Wasick – „system ten przekształci świat przedmiotów codziennego użytku w środowisko, które można projektować, plac zabaw dla programistów i inżynierów. Zmieni to całkowicie nasze myślenie o podziale między światami wirtualnym i fizycznym”8.
Mówienie o tym, że 6G zapoczątkuje pojawienie się programowalnego świata, a 7G może pociągnąć za sobą możliwość rygorystycznej symulacji i przewidywania przyszłych wydarzeń, wydaje się uzasadnione. „Aby zrealizować przyszłe sieci i obsługiwać dużą liczbę rozmaitych usług bez zwiększania kosztów i złożoności, należy podnieść poziom inteligencji sieci”. Takie podejście oznacza, że system staje się coraz bardziej autonomiczny, dostosowując się do otoczenia, nieustannie obserwując i ucząc się na podstawie poprzednich działań9. Wszystkie te przyszłe możliwości będą oparte na swoistej „reprezentacji cyfrowej”, która jest dostępna już dzisiaj. Nokia i Bosch, na przykład, uważają przejście z 5G do 6G za równoznaczne z wyeliminowaniem konieczności podłączania obiektów w celu ich śledzenia, „co pozwoli sygnałom 6G funkcjonować podobnie jak radar, dając użytkownikom świadomość otoczenia wykraczającą poza ich naturalne zmysły”. Peter Vetter, prezes Bell Labs Core Research w firmie Nokia, przedstawia następującą wizję przyszłej technologii 6G: „W następnym dziesięcioleciu za pomocą 6G będzie można wykrywać wszystkie obiekty w obszarach jego zasięgu, niezależnie od tego, czy będą wyposażone w aktywne urządzenia radiowe. Tworzymy sieci, które wyposażą ludzi w cyfrowy szósty zmysł”10. Przedstawiciele InterDigital i Omdia uważają, że 6G, choć nadal jest w fazie rozwoju, a jego uruchomienie planowane jest na 2030 rok, zapewni użytkownikom doskonałą jakość odbioru bodźców i będzie obsługiwać nowe interfejsy sensoryczne. Sensoryczne 6G obejmuje ludzką zdolność do korzystania z usług cyfrowych przy użyciu rozszerzonego zakresu zmysłów i z wykorzystaniem sieci komunikacyjnych w połączeniu z udoskonalonymi urządzeniami, aplikacjami i treściami11.
Wraz z gwałtownym wzrostem liczby podłączonych urządzeń i ilości przesyłanych danych coraz większa część całkowitej światowej produkcji gospodarczej będzie się opierać na globalnych sieciach przesyłania danych. Coraz większa część świata fizycznego będzie zawiadywana przez sieć komunikacyjną nadzorującą każdy proces gospodarczy i społeczny. „Wraz z tym wzrośnie podatność przedsiębiorstw, branż, miast, a nawet całych krajów na destrukcyjne cyberataki lub awarie sieci”12. Uruchomienie 5G spowoduje, że właściwie wszystko to, co jest wyposażone w procesor, będzie podłączone do sieci bezprzewodowej. Infrastruktura 5G połączy fabryki, elektrownie, lotniska, szpitale i agencje rządowe. Jeśli zostanie ona poddana szeroko zakrojonemu, długotrwałemu atakowi, jak twierdzi jeden z komentatorów, „będzie to równoznaczne z całkowitym upadkiem społeczeństwa”13. Wzrośnie również podatność na cyberataki za pomocą złośliwego oprogramowania.
Nie powinien zatem dziwić ogromny niepokój amerykańskich służb bezpieczeństwa narodowego wywołany nagłą informacją o tym, że chińska firma powiązana z Komunistyczną Partią Chin przewodzi kolejnej rewolucji telekomunikacyjnej. W notatce sporządzonej w 2018 roku wysokiej rangi urzędnik Rady Bezpieczeństwa Narodowego wskazywał, że „ten, kto będzie liderem w dziedzinie technologii i udziału w rynku w zakresie wdrażania 5G, będzie miał ogromną przewagę w trakcie uruchamiania masowego internetu rzeczy, uczenia maszynowego, sztucznej inteligencji, a tym samym będzie mógł zająć dominującą pozycję w sferze informacji”14. Określenie „masowy internet rzeczy” pochodzi być może z jednego z wystąpień Trumpa, nie jest jednak tak skrajne jak wyrażenie „ogromny internet rzeczy”, nawet jeśli termin „ogromny” również został użyty w tej notatce.
Pojawienie się Huawei jako światowego lidera w dziedzinie 5G zostało odebrane nie jako zwykłe wyzwanie gospodarcze, ale jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Państwo chińskie, wykorzystując swoją najlepszą na świecie firmę, zyskałoby wysoką pozycję w sferze innowacji technologicznych, ale także znalazłoby się w sytuacji umożliwiającej budowanie wirtualnych światów przyszłości, a w konsekwencji skuteczne kontrolowanie ich funkcjonowania lub potencjalnego funkcjonowania. „Telekomunikacja ma znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa wewnętrznego, jak i bezpieczeństwa państwa, ponieważ cała gospodarka opiera się na wspólnej, interoperacyjnej infrastrukturze, a wiele komunikatów dotyczących bezpieczeństwa narodowego jest przesyłanych – w Stanach Zjednoczonych i w innych krajach – za pośrednictwem infrastruktury komercyjnej”15. Ponadto, jak właśnie widzieliśmy, 5G jest nową formą sieci telekomunikacyjnej zdolną do obsługi większości, jeśli nie wszystkich, działań gospodarczych i społecznych. Obawiano się, że Huawei, budując internet przyszłości, będzie miał dostęp do jego panelu sterowania w celu szantażowania, wywierania wpływu, sabotażu lub gromadzenia danych wywiadowczych i baz danych innego rodzaju. Wirtualny świat nie jest neutralny. Jego twórcy nadali mu określone cechy i cele. Amerykańscy analitycy i decydenci nie ukrywali obawy, że jeśli nie zostaną podjęte żadne działania, wkrótce możemy się znaleźć w chińskim świecie – świecie zbudowanym i nadzorowanym przez Chiny.
Europejscy dostawcy korzystali ze sprzętu marek Nokia i Ericsson, ale coraz częściej sięgali po produkty Huawei ze względu na niższe ceny i „zaawansowane” możliwości, które można było łatwo spożytkować. Holenderski operator telekomunikacyjny w kwietniu 2019 roku informował, że wybrał Huawei, gdyż produkty tej firmy były o 60 procent tańsze niż produkty innych firm. W 2019 roku wyglądało na to, że Huawei jest o krok od podboju Europy.
W listopadzie 2017 roku National Cyber Security Centre [Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa] w Wielkiej Brytanii oświadczyło, że dysponuje dowodami rosyjskich ataków na brytyjskie sieci telekomunikacyjne. Sieci, które były celem ataku, nie korzystały z rosyjskiego sprzętu, ale miały słabe punkty architektury, które atakujący wykorzystali. Nie trzeba przeprowadzać operacji cybernetycznych, jeśli państwa nadzorują sieci, które zamierzają zhakować. Wtedy wirus staje się jedną z funkcji systemu, a sprzęt sieciowy działa jak tylne drzwi, zapewniając dostawcom dostęp do wszystkich danych, informacji i systemów przekazywanych lub udostępnianych przez sieć. Osoby nadzorujące system mogą również uruchomić oprogramowanie ransomware i zablokować fabryki, elektrownie, a nawet zasoby wojskowe. W 2019 roku norweski producent aluminium Norsk Hydro padł ofiarą ataku, który zmusił firmę do przełączenia niektórych operacji w tryb ręczny16.
Kryptografię uważano dotychczas za metodę ochrony. Nawet w kryptowalutach klucze kryptograficzne są wykorzystywane do zabezpieczenia sieci. W rzeczywistości kryptografia może być równie łatwo wykorzystywana w celach ofensywnych, co zdecydowanie udowodniły działania z wykorzystaniem oprogramowania ransomware. Adam Young i Moti Jung nazwali tę koncepcję „kryptowirusologią”17. Kryptowirusologia – by użyć tego terminu – była dotychczas stosowana w działaniach przestępczych mających na celu wyłudzenie pieniędzy od ofiar. Kolejnym krokiem może być wykorzystanie kryptowirusologii do celów geopolitycznych, często w sytuacjach niebędących konfliktami zbrojnymi. Ciekawe, czy kryptowirusologia była już wykorzystywana w kontekście geopolitycznym, a my po prostu o tym nie słyszeliśmy. Istnieją dobre powody, dla których jej wykorzystanie mogło być utrzymywane w tajemnicy, więc nie da się stwierdzić z całą pewnością, że taki proceder to kwestia przyszłości.
Członek rosyjskiej grupy ransomware – odpowiedzialnej między innymi za atak na firmę Kaseya – powiedział w wywiadzie, że kilku jej członków ma dostęp do systemu rakiet balistycznych, krążownika, elektrowni jądrowej i fabryki broni18. Dodał, że żaden z nich nie rozważał poważnie przejęcia tych aktywów: po prostu nie było to opłacalne. W tym samym wywiadzie przedstawiciel grupy wykazał się głęboką świadomością sytuacji geopolitycznej, stwierdzając w pewnym momencie, że „w obecnych stosunkach geopolitycznych wszystko jest dla nas bardzo korzystne, nawet jeśli w nic nie ingerujemy”. Kreml daje grupie carte blanche w zamian za pozostawienie rosyjskich firm i aktywów w spokoju, a raczej pozostawienie Rosji w spokoju i wywoływanie chaosu wśród jej głównych przeciwników.
Kryptowirusologia ma wielką zaletę dla podmiotów geopolitycznych. Jak ujęła to Jenny Jun, eliminuje ona sprzeczność między potrzebą wykazania przez szantażystę zdolności do przeprowadzenia ataku a koniecznością maskowania się do momentu otrzymania okupu19. Kiedy Korea Północna zagroziła cyberatakiem na elektrownie Korei Południowej w razie niespełnienia jej żądań, zamknięto te elektrownie i zarządzono monitorowanie bezpieczeństwa oraz ćwiczenia. Oprogramowanie ransomware całkowicie eliminuje możliwość takiej reakcji, ponieważ atakujący muszą pozostawać w ukryciu tylko do momentu wykonania szyfrowania.
Jeśli wrogie państwo jest w stanie przejąć kontrolę nad krytycznymi zasobami przeciwnika, może zażądać znacznych ustępstw w zamian za ich uwolnienie. Może też po prostu wykorzystać kryptowirusologię do uniemożliwienia jakiejkolwiek reakcji. Wyobraźmy sobie, że połowa floty wojennej jakiegoś kraju nagle traci zdolności manewrowe, ponieważ wróg zaszyfrował oprogramowanie i dane niezbędne do jej obsługi, obiecując udostępnienie klucza szyfrującego pod warunkiem, że kraj ten wystąpi z określonego sojuszu wojskowego… Zbyt wydumany przykład? Wyobraźmy sobie w takim razie, że siły powietrzne danego kraju zostają sparaliżowane w przeddzień inwazji na lądzie.
Christopher Ford, zastępca sekretarza stanu ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i nierozprzestrzeniania broni nuklearnej, w przemówieniu wygłoszonym w 2019 roku stwierdził, że cieszyłby się, gdyby niepokój i gniew Waszyngtonu z powodu chińskich strategicznych planów „miały swoje źródło wyłącznie w sferze finansowej”. W rzeczywistości, jego zdaniem, chińscy urzędnicy jasno dali do zrozumienia, że w pewnym sensie ich celem jest „system operacyjny” porządku światowego. „W istocie Chiny uważają, że naprawdę mogą zmienić porządek świata” – dodał Ford, cytując słowa chińskiego ambasadora wypowiedziane kilka lat temu podczas negocjacji w sprawie przystąpienia do Światowej Organizacji Handlu: „Wiemy, że teraz musimy grać według waszych zasad, ale za dziesięć lat to my ustalimy zasady!”. Co ciekawe, mimo że Chiny chciały ustalać zasady nowej gry, to wygląda na to, że ich możliwości dyktowania tych reguł wzrosły w trakcie gry według poprzedniego zestawu zasad. Jaka płynie stąd nauka? Według Forda gra przeszła na wyższy poziom. Aby nadal wygrywać, Stany Zjednoczone powinny wykorzystać swoją pozycję, aby kształtować i modyfikować zasady odpowiednio do zmian okoliczności. Właśnie to planowała zrobić administracja Trumpa, reformując zasady kontroli eksportu związanego z bezpieczeństwem narodowym, dostosowując politykę kontroli eksportu i likwidując „luki w naszych tradycyjnych metodach sprawdzania inwestycji zagranicznych w Stanach Zjednoczonych pod względem ich wpływu na bezpieczeństwo narodowe”, a także podejmując wiele innych działań20.
Nagle, około 2019 roku, zasady uległy zmianie. Jeśli ktoś uważał, że postęp techniczny i konkurencja gospodarcza podlegają zasadom rynku, to rozwój wydarzeń po 2019 roku musiał być dla niego zaskoczeniem. Decydenci w Waszyngtonie nie postrzegali gry gospodarczej jako czegoś regulowanego naturalnymi, mniej więcej stałymi zasadami, których od zawsze bronią ekonomiści wolnorynkowi. Zasady były programowalne, a ci, którzy mieli dostęp do kodu źródłowego, byliby głupcami, gdyby nie ustalili ich tak, by przynosiły im największe korzyści. Wbrew temu, co ostatnio twierdzili dwaj autorzy artykułu Weaponized Interdependence [Uzbrojona współzależność], nie była to kwestia wykorzystania wzajemnych zależności powstających naturalnie między narodami. Wzorce te są budowane zgodnie z określonymi modelami. „Asymetryczne sieci, które tworzą większość struktury zglobalizowanego świata”, są w rzeczywistości „konstruowane jako narzędzia polityki państwowej”21.
Tu pojawia się oczywiście pytanie, jak dotrzeć do najgłębszej warstwy systemu, aby przeprogramować jego najbardziej podstawowe zasady działania. W tej sferze Waszyngton miał niekwestionowane przewagi. Huawei mógł zostać pozbawiony zaawansowanych chipów, które nabywał na rynkach światowych, ponieważ ich produkcja nadal była uzależniona od amerykańskiej technologii. Mógł również zostać odcięty od rynków europejskich – ważnych i niezbędnych do odniesienia sukcesu – ponieważ krajom europejskim zależało na dostosowaniu ich sieci telekomunikacyjnych do wymagań bezpieczeństwa transferu amerykańskich danych wywiadowczych. „Porzućcie Huawei lub przygotujcie się na ograniczenie wymiany danych wywiadowczych” – powiedział ambasador Richard Grenell Niemcom22. Zasady przestały mieć zastosowanie do Huawei – wprowadzono wyjątek od zasad gry – a rządy takich krajów jak Wielka Brytania ogłosiły nawet, że nie mogą już polegać na graczu, który stał się właściwie wyrzutkiem. National Cyber Security Centre [Krajowe Centrum Cyberbezpieczeństwa] stwierdziło wprost, że wobec trwających, coraz bardziej stanowczych działań przeciw Huawei, mimo że władze brytyjskie nie miały nic przeciwko tej firmie, kontynuowanie zależności brytyjskich operatorów od Huawei jako organizatorze ich sieci nie byłoby stabilne ani wskazane. Takie stanowisko wynikało z prawdopodobieństwa, że przyszłe, prawdopodobnie zdecydowane kroki Waszyngtonu już niedługo poważnie utrudnią lub zakłócą współpracę operatorów z Huawei, a tym samym zakłócą funkcjonowanie sieci23.
Ponadto w celu zapobieżenia na przyszłość takim problemom jak incydent z Huawei postanowiono wprowadzić nowe zasady oparte na otwartych standardach interoperacyjnych. Sprzęt oparty na otwartych standardach umożliwia operatorom sieci bezprzewodowych łączenie i dopasowywanie anten z różnymi urządzeniami i scentralizowaną elektroniką. Celem jest zastąpienie tradycyjnej, zastrzeżonej technologii sieciowej technologią opartą na oprogramowaniu, która może działać na każdym sprzęcie. „Być może uda nam się zwiększyć bezpieczeństwo, zmniejszyć naszą zależność od jednego zagranicznego dostawcy, obniżyć koszty i zorganizować rynek sprzętu wokół obszaru, w którym Stany Zjednoczone mają wyjątkowe umiejętności: mianowicie wokół oprogramowania” – powiedziała w marcu 2021 roku szefowa Federal Communications Commission [Federalnej Komisji Łączności]24. Gdyby to rozwiązanie okazało się niewystarczające, Stany Zjednoczone mogą, jak powiedział w 2020 roku prokurator generalny Bill Barr, przystąpić do zakupu jednego z dwóch poważnych konkurentów Huawei: szwedzkiej firmy Ericsson lub fińskiej Nokii. Andrew Ross Sorkin z „New York Timesa” skomentował to tak: „Pomysł administracji Trumpa, aby państwo kupiło dużą firmę telekomunikacyjną, jest kuriozalny, zważywszy na antysocjalistyczne nastawienie tej administracji”25. Komentarz ten świadczy o niezrozumieniu przez autora istoty sprawy. Administracja Trumpa dała już wyraz temu, że nie opowiada się za żadnym zestawem zasad oderwanych od konkretnych rezultatów.
W 2019 roku Huawei wpisano do rejestru podmiotów podlegających ograniczeniom handlowym (Entity List), ale pojawiły się informacje, że wiele amerykańskich firm wykorzystuje zagraniczne spółki zależne i powiązane, by kontynuować sprzedaż do Huawei. Nowa regulacja zatwierdzona w maju 2020 roku zabrania firmom sprzedaży produktów Huawei bez licencji, jeśli sprzedawany produkt został opracowany lub wyprodukowany przy użyciu narzędzi pochodzących ze Stanów Zjednoczonych. W sierpniu 2020 roku administracja Trumpa rozszerzyła te ograniczenia eksportowe, by objąć nimi wszystkich producentów chipów na świecie, którzy wykorzystują amerykańskie oprogramowanie lub sprzęt do produkcji półprzewodników. Analitycy byli przekonani, że regulacja ta będzie śmiertelnym ciosem dla Huawei. W styczniu 2023 roku administracja Bidena ogłosiła, że przestanie wydawać firmom licencje na sprzedaż produktów Huawei.
Reguły zmieniły się, ale co ważniejsze, przestały funkcjonować; powstały dwa internety, dwie strefy technologiczne, dwie odrębne domeny wpływów, z których każda rządziła się własnym zestawem zasad i wartości. Zapadła nowa żelazna kurtyna.
Zimna wojna miała charakter wyjątkowy za sprawą istnienia broni jądrowej, która uniemożliwiała ostateczną wojnę przez zintegrowanie dwóch konkurentów w obrębie tego samego systemu technologicznego. Sytuacja nadal rozwija się w tym kierunku. W czasie zimnej wojny nadal można było wyznaczyć dwa obszary geograficzne: jeden pod nadzorem Waszyngtonu i drugi – pod kuratelą Moskwy. Można powiedzieć, że był w tym element naturalny. Neutralna przestrzeń sprawiała, że rozdzielenie tych dwóch sfer wydawało się logicznie możliwe. Dzisiaj żyjemy we w pełni rozwiniętym systemie technologicznym. Czy Waszyngton i Pekin mogą podzielić go na dwie sfery? Nie ma tu środowiska naturalnego. Jeśli jedno państwo powstrzyma się od stworzenia własnego środowiska, zostanie ono stworzone przez inne państwo. Przestrzeń jest polityczna, a raczej geopolityczna. Nie istnieje jako neutralne medium fizyczne.
Wyobraźmy sobie, że załoga statku jest podzielona na dwie grupy walczące o przejęcie dowództwa na jednostce. Czy mogą podzielić statek na dwie oddzielne strefy? Oczywiście, że nie. Konflikt dotyczy tego, kto zdoła przejąć kontrolę nad statkiem jako całością, statkiem jako systemem technologicznym…
W kwestii odłączenia nadal panuje zamieszanie. Władze w Waszyngtonie i Pekinie regularnie ogłaszają nowe inicjatywy mające na celu ograniczenie swobodnego przepływu kapitału i technologii między Ameryką i Chinami, a inne podmioty państwowe idą w ich ślady. Zrywane są związki gospodarcze z Rosją, ale w tym wypadku główną przyczyną jest nie tyle odłączenie, ile konflikt: podczas konfliktu i wojny więzi gospodarcze i społeczne zostają zerwane z bardzo prostego powodu – nie da się ich utrzymać w warunkach radykalnej niepewności. Związki są zrywane również wewnątrz krajów podczas wojen domowych…
W tle pozostaje często model zimnej wojny: kryjąca się za nim teoria wydaje się tutaj prosta. Konflikt między Zachodem a Związkiem Sowieckim podczas zimnej wojny sprawił, że większość wymiany handlowej charakteryzowała się znaczną niepewnością i dlatego została przerwana. Był to więc konflikt, a nie odłączenie. Zawsze zdarzały się wyjątki polegające na tym, że władze państwowe po obu stronach wytyczały specjalne obszary pod pewnego rodzaju wzajemną ochroną, a po 1975 roku nastąpiło nawet pogłębienie wymiany gospodarczej, zwłaszcza z blokiem wschodnim. Kwestią tą zajmę się bardziej szczegółowo w rozdziale trzecim. Do odłączenia dochodzi jednak również wtedy, gdy integracja między państwami jest znacznie głębsza, co sprawia, że koncepcja odłączenia staje się nieco paradoksalna. Obecnie nie ma zimnej wojny między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Może jednak do niej dojść, a wtedy wiele istniejących powiązań gospodarczych i społecznych uległoby zerwaniu. Obecna sytuacja jest jednak specyficzna. W niektórych obszarach, takich jak mikroprocesory, następuje dezintegracja. W innych integracja się zacieśnia. W pierwszych trzech miesiącach 2024 roku Stany Zjednoczone wyeksportowały do Chin ropę naftową, soję, układy scalone i części samolotowe o łącznej wartości 40 mld dolarów, a sprowadziły z Chin komputery, telefony, baterie elektryczne i pojazdy silnikowe o wartości około 110 mld dolarów. W pierwszej połowie 2024 roku eksport Chin do Stanów Zjednoczonych wzrósł o 1,5 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Amerykańskie banki inwestycyjne nadal chętnie rozwijają działalność w Chinach: Citi zamierza uruchomić swoją całkowicie własną chińską placówkę bankowości inwestycyjnej do końca 2024 roku, po zaakceptowaniu jego wniosku o licencję na prowadzenie działalności maklerskiej w tym kraju, który złożył pod koniec 2021 roku, planując poszerzenie tam swojej działalności26. Obie gospodarki pozostają w dużym stopniu zależne od siebie i nikt nie widzi możliwości ich bezbolesnego rozdzielenia.
Najbardziej znamienne jest jednak to, że zależność Stanów Zjednoczonych od łańcucha dostaw z Chin mogłaby pozostać na tym samym poziomie, nawet jeśli ich bezpośrednie zaangażowanie w tym kraju zmniejszałoby się. Główni konkurenci Chin, na przykład Wietnam lub Meksyk, odnotowały wzrost importu z Chin i ich związki z Chinami stopniowo się zacieśniały, toteż pośrednie powiązania pozostały nienaruszone, a nawet zacieśniłyby się. W przypadku Wietnamu towary z Chin stanowiły 9 procent całkowitego importu w 1994 roku, a udział ten wzrósł do 26 procent w 2010 roku i około 40 procent w 2022 roku; główne produkty eksportowane z Chin do Wietnamu to układy scalone, aparaty telefoniczne i tekstylia. W związku z tym, ponieważ chińskie firmy zwiększają swój eksport części i komponentów do tych lokalizacji, w których powstają produkty końcowe wysyłane do Stanów Zjednoczonych, Chiny „nadal będą odgrywać istotną rolę na początkowych etapach amerykańskich łańcuchów dostaw”27. Tematem innego artykułu była odległość dzieląca dostawców chińskich i klientów w Stanach Zjednoczonych: „Wydłużenie odległości między dostawcami w Chinach a klientami w Stanach Zjednoczonych sugeruje, że firmy z innych jurysdykcji włączyły się w łańcuchy dostaw z Chin do Stanów Zjednoczonych”28.
Paradoks „współwystępowania oddzielenia z integracją” można zrozumieć dopiero wtedy, gdy dokona się rozróżnienia dwóch poziomów działania: geopolitycznego i gospodarczego. Na poziomie geopolitycznym podmioty starają się skoncentrować władzę i budują wszelkiego rodzaju bariery, aby zapobiec rozszerzaniu się wpływów innych. Weźmy na przykład najbardziej zaawansowane chipy: ponieważ są one źródłem potęgi geopolitycznej, priorytetem staje się uniemożliwienie geopolitycznym rywalom dostępu do nich lub przynajmniej monopolistycznego dostępu do nich. W pewnych okolicznościach również energia może zyskiwać znaczenie geopolityczne. Jednocześnie na poziomie ekonomicznym rozwija się integracja: w sferze produkcji obuwia, zabawek czy chemikaliów nie ma potrzeby konkurowania o władzę. To, czy chińskie firmy zdobędą kontrakty na budowę drogi gdzieś na świecie, podlega zasadom konkurencji gospodarczej, ale prima facie nie wiąże się z zagadnieniami geopolitycznymi.
Odłączenie to strategiczne przesunięcie, które polega na tym, że państwa przenoszą swoje zainteresowanie ze wzrostu gospodarczego na zawiadywanie gospodarką29. Dla Stanów Zjednoczonych odłączenie od Chin stało się celem strategicznym w związku z rosnącymi obawami o bezpieczeństwo łańcuchów dostaw i walką o dominację nad kluczowymi technologiami. W 2017 roku Peter Navarro, ówczesny dyrektor Rady Handlowej w administracji Trumpa, przekonywał w trakcie publicznego wystąpienia, że globalne łańcuchy dostaw zagrażają bezpieczeństwu narodowemu. „Załóżmy, że to państwo, które wykupuje nasze firmy, nasze technologie, nasze grunty rolne i nasz łańcuch dostaw żywności i po jakimś czasie przejmuje kontrolę nad znaczną częścią naszej przemysłowej bazy obrony narodowej, to nie jakiś przyjaźnie usposobiony sojusznik, lecz szybko zbrojący się strategiczny rywal, który dąży do zdobycia hegemonii w Azji, a być może nawet na całym świecie”. Polityka administracji miała na celu „odzyskanie wszystkich łańcuchów dostaw i zdolności produkcyjnych, które istniałyby, gdyby warunki konkurencji były równe”. Była to pierwsza salwa sygnalizująca zapoczątkowanie programu oddzielenia się30.
Pierwsza wzmianka o „odłączeniu” w tym znaczeniu, jaką udało mi się znaleźć, pochodzi z sierpnia 2018 roku i wiąże się ze wzrostem popularności tego zagadnienia w ówczesnych debatach waszyngtońskich think tanków31. W 2019 roku Henry Paulson przekonywał w trakcie przemówienia w Pekinie, że pojęcie odłączenia oznacza zastąpienie metafor konkurencji gospodarczej metaforami konkurencji wojskowej. Ekonomiczna żelazna kurtyna opadała na świat i konkurencję wykraczającą poza granice istniejących zasad. Paulson ostrzegł też, że tworzenie ekskluzywnego bloku technologicznego może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Jeśli celem odłączenia się było powstrzymanie chińskiej potęgi, żelazna kurtyna ograniczyłaby pole działania Ameryki. Odłączenie Chin od rynków finansowych mogłoby z czasem zagrozić pozycji USA jako lidera w sferze finansów, podobnie jak zamknięcie technologii w granicach kraju utrudniłoby Stanom Zjednoczonym ustalanie globalnych standardów technologicznych. Jeśli odłączenie jest strategią mającą na celu osiągnięcie globalnego przywództwa, musi być zgodne z globalizacją. Na tym polega paradoks. W swoim przemówieniu Paulson wyrażał się z aprobatą o koncepcji „strategicznego odłączenia” – czyli oddzielenia ograniczonego do „najbardziej wrażliwych zaawansowanych technologii, najważniejszych dla bezpieczeństwa narodowego, naszych sieci komunikacyjnych i zarządzania internetem”. W innych obszarach mogłaby przetrwać globalizacja32.
W podobnym duchu wypowiedziała się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, stwierdzając w 2023 roku, że Unia Europejska nie zamierza zrywać więzi gospodarczych, społecznych, politycznych ani naukowych z Chinami. Należy raczej skupić się na ograniczeniu lub wyeliminowaniu ryzyka wynikającego z zależności gospodarczej, „gdzie handel i inwestycje stanowią zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa gospodarczego i narodowego”. Aby osiągnąć ten cel, konieczne będzie uzyskanie większej niezależności i różnorodności środków zapewniających konkurencyjność gospodarczą i umożliwiających transformację energetyczną. Von der Leyen zauważyła, że Unia Europejska jest uzależniona od Chin „w 98 procentach, jeśli chodzi o zaopatrzenie w metale ziem rzadkich, z Chin importuje 93 procent magnezu i 97 procent litu”. Jednocześnie Unia Europejska musi stworzyć warunki, które uniemożliwią wykorzystywanie europejskiego „kapitału, wiedzy specjalistycznej i ogólnej do wzmacniania potencjału militarnego i wywiadowczego tych, którzy są również systemowymi rywalami”, na przykład Chin. „Musimy więc przyjrzeć się, gdzie w naszym arsenale narzędzi istnieją luki, które pozwalają na wyciek nowych i wrażliwych technologii poprzez inwestycje w innych krajach”33.
Również w Chinach kładzie się nacisk na powrót radykalnej niepewności do polityki globalnej. Zwolennicy koncepcji odłączenia w Chinach „twierdzą, że większa współzależność zawsze prowadzi do większego ryzyka dla bezpieczeństwa gospodarczego”34. Już w 2018 roku dwaj chińscy naukowcy, Wang You i Dingding Chen, wyrazili przekonanie, że odłączenie jest konsekwencją „wzrostu wzajemnej podejrzliwości strategicznej”. W ciągu trzydziestu lat od nawiązania stosunków dyplomatycznych między Chinami a Stanami Zjednoczonymi współpraca gospodarcza i handlowa rozszerzały się, a ich współzależność wzrastała. Jednak potem sytuacja uległa zmianie. W pewnym momencie Stany Zjednoczone przestały oczekiwać od Chin, aby „były bardziej podobne do nich” – teoria konwergencji – podczas gdy Chiny otworzyły drogę do rozwoju własnych ambicji mocarstwowych. W tym nowym kontekście autorzy uznali, że nie tylko powiązania gospodarcze między tymi dwoma krajami ulegną osłabieniu, ale także stosunki polityczne będą napięte, a współpraca strategiczna osłabi się lub ustanie35. U podstaw tego procesu leżały różnice polityczne i konfrontacja ideologiczna między tymi dwoma krajami – coraz bardziej widoczne po 2015 roku, gdy zaczęto stopniowo odchodzić od teorii konwergencji.
Ostatecznie znaczenie odłączenia jest związane z rolą zasad w polityce globalnej. Jeśli zestaw zasad jest powszechnie akceptowany, państwa mogą skupić się na konkurencji, w której przestrzega się tych zasad. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy zasady są otwarcie kwestionowane. Wtedy państwa dążą do zdobycia i utrzymania jak największej kontroli nad ustalaniem zasad rządzących systemem globalnym.
Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której system zasad ulega załamaniu. Odłączenie przybrałoby wówczas formę radykalnego wycofania się z globalizacji. Wyobraźmy sobie jednak, że państwa akceptują istnienie wspólnych zasad, ale nie zgadzają się co do tego, jakie powinny one być. W takim wypadku handel światowy ma tendencję do rozgałęziania się. Niektóre towary i zasoby mogą nadal być przedmiotem wymiany na rynku globalnym, ale zasoby strategiczne będą starannie strzeżone i zazdrośnie chronione. Zasoby strategiczne to te, które dają ich posiadaczom możliwość kształtowania globalnych zasad, zasad regulujących handel i wymianę wszystkich innych dóbr. Na przykład firma Black Crows, francuski producent nart freestyle’owych, sprzedaje w Chinach niewielką ilość nart i prowadzi tam ograniczoną działalność handlową. Narty nie są segmentem docelowym, więc dopóki produkt francuski jest lepszy od produktów chińskich konkurentów, może on rozwijać się bez przeszkód36. W branżach strategicznych wygląda to zupełnie inaczej.
Termin „odłączenie” odnosi się do procesu, w którym niektóre państwa są pozbawiane dostępu do wrażliwych obszarów globalnego systemu, obszarów, które można nazwać najgłębszą warstwą globalnego systemu operacyjnego. Podczas gdy „logika przestrzenna zimnej wojny charakteryzowała się panowaniem nad terytorium”, „logika przestrzenna drugiej zimnej wojny jest zupełnie inna; celem tej wojny jest opanowanie sieci i ich struktur”. Taki jest strategiczny cel Stanów Zjednoczonych i Chin – chodzi im o sprawowanie kontroli nad globalnymi sieciami, kierowanie przepływami w sieciach, wykluczenie rywali i zmniejszenie podatności na ingerencję zagraniczną37. Nie ma powodu, aby uznanie, że różne państwa są suwerennymi podmiotami, traktować jako odejście od globalizacji. Po prostu globalność przełoży się na ambicję kształtowania globalnych zasad, a nie na przestrzeganie zestawu naturalnie danych zasad. Obserwujemy pojawienie się globalnej polityki przemysłowej, polegającej na tym, że władza skupia się w rękach podmiotów państwowych, które dążą do kształtowania zasad globalnego systemu gospodarczego. Model funkcjonowania państw w obrębie swoich granic został obecnie powielony na poziomie globalnym.
Po globalnym kryzysie finansowym podjęto wiele prób przyjrzenia się scenariuszowi ewentualnej deglobalizacji i jej potencjalnemu wpływowi na światową gospodarkę. Evan Hillebrand postawił pytanie: „Co stanie się z globalnym systemem, jeśli znacznie wzrosną cła, zmniejszy się międzynarodowy kapitał inwestycyjny i przepływ środków pomocowych, a migracja ulegnie ograniczeniu? Czy wzrost gospodarczy wzrośnie, czy spadnie? Czy ubóstwo zwiększy się, czy zmaleje?”38. Jego model przewidywał znaczny spadek światowego wzrostu gospodarczego, ponieważ przepływy handlowe są powiązane ze wzrostem wydajności produkcji, ale wyniki były na tyle niejednoznaczne, że nie wykluczały, na przykład, iż biedne kraje będą w stanie zwiększyć względne rozmiary swojego krajowego przemysłu wytwórczego i zmienić względną strukturę płac w taki sposób, który zapewni większą równość. W każdym razie debata ta dotyczyła ogólnego odejścia od globalizacji, w którym każde państwo ograniczyłoby globalny przepływ towarów, osób i kapitału z każdym innym państwem.
Debata na temat odłączenia, która toczy się w ostatnich latach, jest zasadniczo inna. W pewnym sensie kwestionuje się w niej znacznie bardziej radykalnie podstawy porządku globalnego. Debata na temat deglobalizacji zakładała, że to państwa, a nie rynki, będą ustalać podstawowe zasady rządzące stosunkami globalnymi, tworząc jednocześnie przestrzeń dla swoich spraw wewnętrznych i reagowania na aspiracje demokratyczne w kraju. Rodzaj socjaldemokracji lub społecznej gospodarki rynkowej mógłby być akceptowany bardziej lub mniej powszechnie. Obecnie znacznie mniej jasne jest, czy takie porozumienie może dojść do skutku. Przeczuciu, że globalny porządek może zostać przekształcony lub przeprojektowany zgodnie z często sprzecznymi ideami lub planami, towarzyszy również świadomość, że niektóre obszary gospodarcze i polityczne lub zasoby z definicji pozostają poza zakresem wspólnych zasad, ponieważ koncentrują one władzę w zakresie ustalania zasad. Na tym etapie rozważań łatwiej jest zrozumieć, dlaczego suwerenność może stać się imperatywem. Tam, gdzie nie obowiązują żadne wspólne zasady, nie może istnieć system wymiany. Możemy spodziewać się, że w sytuacji braku bezpieczeństwa przeważy dynamika konkurencji, ale należy zauważyć, że brak bezpieczeństwa ma tutaj charakter ontologiczny: nie jest możliwe podporządkowanie władzy ustalającej zasady zasadom wynikającym z działalności tej władzy.
Wiele elementów współczesnej debaty na temat odłączenia przypomina dawną walkę o kluczowe fortece lub ważne punkty na światowych szlakach handlowych. Portugalski kupiec Tomes Pires powiedział w XVI wieku, że „ten, kto kontroluje Malakkę, trzyma rękę na gardle Wenecji”. Zdobycie Malakki przez Portugalię w 1511 roku było ważnym krokiem w dążeniu do przekierowania handlu przyprawami z Morza Czerwonego i Zatoki Perskiej na szlak wokół Przylądka Dobrej Nadziei prowadzący do Lizbony. Goa w Indiach i Ormuz u wejścia do Zatoki Perskiej były innymi twierdzami w wielkim planie portugalskiej korony, mającym na celu opanowanie punktów wyjściowych na Ocean Indyjski. Afonso de Albuquerque, ówczesny gubernator portugalskich Indii, stwierdził: „Jestem przekonany, że jeśli wyciągniemy ten handel z Malakki z rąk muzułmanów, Kair i Mekka zostaną całkowicie zrujnowane, a do Wenecji nie będą dostarczane żadne przyprawy, z wyjątkiem tych, które jej kupcy kupują w Portugalii”39.
Dopóki polityka siły będzie polegała na przejmowaniu władania nad terytorium fizycznym, dopóty jednym z jej głównych zagadnień będzie geografia. Które regiony, miasta i fortece oferują najlepsze perspektywy przejęcia kontroli nad przemysłem lub terytorium? Które punkty strategiczne mogą zapewnić państwu nadzór nad głównymi szlakami morskimi? Musi być jakaś teoria lub przynajmniej pewien zestaw zasad kierujących decyzjami polityków i generałów. Wielki teoretyk potęgi morskiej i geopolityki Alfred Thayer Mahan jest autorem obszernych opracowań na temat położenia geograficznego różnych krajów, ich zalet i wad oraz o poszukiwaniu tych kluczowych globalnych punktów strategicznych, które od wieków funkcjonowały jako czynniki zwiększające siłę wojskową. Gibraltar, Malta, Korsyka – te miejsca mogły zmienić układ sił w Europie. Mahan lubił cytować powiedzenie Napoleona: „Wojna to kwestia pozycji”. W jego czasach jednak, co ciekawe, zaczęto się już koncentrować na tym, jak można przekształcić świat. Wtedy też najważniejsze źródła władzy zaczęły przenosić się z płaszczyzny geograficznej na technologiczną.
Po omówieniu niektórych już istniejących punktów strategicznych Mahan analizuje, gdzie takie punkty będą się znajdowały lub mogą się znaleźć w przyszłości, i wskazuje na Kanał Panamski, którego budowa miała się rozpocząć nieco ponad dziesięć lat po publikacji jego książki The Influence of Sea Power Upon History [Wpływ potęgi morskiej na historię]. Jeśli kanał zostanie zbudowany, pisał Mahan, „i spełni nadzieje inicjatorów jego powstania, Karaiby zmienią się z końcowej stacji i obszaru ruchu lokalnego lub w najlepszym razie z regionu, do którego można odbyć podróż tam i z powrotem, w jedną z wielkich autostrad świata”. Od tego momentu problem geopolityczny polega już nie tyle na tym, jak kontrolować świat w jego obecnej formie, ile na tym, jak zbudować nowy świat, w którym znacznie łatwiej będzie osiągać nasze cele. Przesmyk Panamski to niejako naturalna wielka stacja łącząca dwa wielkie oceany. Kontrola nad tymi „decydującymi regionami”, jak nazywa je Mahan, nieuchronnie staje się przedmiotem konkurencji i konfliktu między państwami, które wiedzą, że ich przejęcie może mieć istotny wpływ na światowy handel. Według Mahana morski kanał przez przesmyk przyczyniłby się do przeniesienia centrum światowego handlu z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych. Przed wybudowaniem kanału Nowy Jork i Liverpool znajdowały się mniej więcej w takiej samej odległości od zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej – od Meksyku po Kolumbię Brytyjską. Po jego wybudowaniu w jednakowej odległości od tych miast znalazły się między innymi Szanghaj i Melbourne (z założeniem, że brytyjskie statki będą korzystać z Kanału Sueskiego). Gdy trafnie oceniło się postęp techniczny i potrzeby gospodarki światowej, nie ulegało wątpliwości, że kanał zostanie zbudowany. Mahan próbował odpowiedzieć tylko na pytanie, które państwo zdoła przejąć kontrolę nad kanałem. Zwracał uwagę, że po wybudowaniu kanału Stanom Zjednoczonym znacznie trudniej będzie pozostać poza geopolityką: „Usytuowanie [USA] względem przesmyku będzie przypominało pozycję Anglii względem Kanału La Manche oraz krajów śródziemnomorskich względem trasy przez Kanał Sueski”40. Przykład Kanału Panamskiego ilustruje zatem najważniejszą tezę tej książki: jednym z głównych powodów budowy nowego świata jest to, że ci, którzy go zbudują, będą mieli przywilej nim rządzić.
Jak ujął to Xi Jinping w przemówieniu w kwietniu 2016 roku, technika internetowa jest największą „bramą życia”, a perspektywa, że taka technika będzie kontrolowana przez innych, stanowi największe ukryte zagrożenie. Zależność od świata zewnętrznego, jeśli chodzi o zaopatrzenie w podstawowe komponenty, to jak budowanie domu na chwiejnych fundamentach, a taka zależność występuje, gdy „brama życia” łańcucha dostaw znajduje się w rękach innych. Następnie dodał: „Determinacja to wyznaczenie sobie ambitnego celu nieustępliwej walki i szturmu na twierdze bez oglądania się na trudności, niewzruszone wcielanie w życie strategii innowacji napędzającej rozwój, przeznaczanie coraz większych zasobów ludzkich, materialnych i finansowych na badania i rozwój technologii podstawowych, zgromadzenie najlepszych sił i dokonanie strategicznych zmian”. Myślenie strategiczne to „skupienie się na zdobyciu strategicznych stanowisk dowodzenia”. Metafory, do których odwołał się Xi, miały charakter otwarcie militarny, podkreślając znaczenie przełęczy, bram i twierdz: „Musimy dobrze zaatakować fortyfikacje badań i rozwoju w obszarze podstawowych technologii, musimy nie tylko wezwać do ataku, ale także wezwać do współdziałania, co oznacza, że musimy skoncentrować najpotężniejsze siły, aby działały razem, stworzyć brygady uderzeniowe i siły specjalne, aby szturmować przełęcze”41.
Podobnie jak cieśniny i wyspy są bramami do oceanów, tak mikrochipy są bramami do świata wirtualnego. Miliardy, a może biliony chipów „to komórki mózgowe wprawiające w ruch obecną epokę informacyjną”. „To tak, jakby pojedyncze ziarenka piasku nabyły zdolność myślenia i pamięć”42. Do decydującej operacji dochodzi w tranzystorze – włączonym lub wyłączonym – który umożliwia przepływ logicznego myślenia w jednym lub drugim kierunku, ponieważ logika binarna może łatwo przekształcić bierny system kolejnych przełączników w narzędzie obliczeniowe. Harvey Cragon z Texas Instruments skonstruował komputer z chipów już w 1961 roku. Działanie urządzenia wielkości radia tranzystorowego opierało się wyłącznie na impulsach elektronicznych; manipulując nimi, wykonywało operacje logiczne. Impulsy reprezentowały liczby binarne, ciąg zer i jedynek odpowiadających dwóm możliwym stanom tranzystorów – włączenia i wyłączenia – by spowodować przepływ prądu z prędkością światła lub niewiele mniejszą do innych tranzystorów połączonych w szereg43. „Dzięki układom scalonym uporządkowane wzorce logiki Boola można było odwzorować bezpośrednio na powierzchni krzemowego chipu; cały układ scalony zajmował teraz mniej miejsca i zużywał mniej energii niż pojedynczy tranzystor w czasach komponentów dyskretnych. Wraz z pojawieniem się chipów komputer był wreszcie tak elegancki w rzeczywistości jak wcześniej tylko na pulpitach projektantów”44. Jednym z pierwszych urządzeń, w których użyto układów scalonych, była kuchenka mikrofalowa z funkcjami sekwencyjnego gotowania: wielokrotnym – inteligentnym lub dającym się zaprogramować – włączaniem i wyłączaniem mocy. W 1975 roku firma Amana zaprezentowała pierwszy piekarnik sterowany mikroelektronicznie, co wzbudziło powszechny entuzjazm: piekarnik z mózgiem!45 Potem pojawiły się chipy, które dostrajają się do dowolnej częstotliwości wejściowej, działając w ten sposób jako generator częstotliwości zmiennej w komunikacji mobilnej, z której korzystają między innymi telefony komórkowe. Syntezator wykorzystuje operacje dzielenia, mnożenia i mieszania, aby wygenerować pożądany wynik.
Gdy połączymy w całość te sztuczne komórki mózgowe, powstanie nowy świat. Istnieją niezależnie i są odrębnymi obiektami, a mimo to naśladują działanie ludzkiego umysłu. Wirtualny świat zmierza do upodobnienia się do świata fizycznego, podlegając jednocześnie wybranym przez nas zasadom i pozostając wytworem naszych pragnień. Celem jest wszczepienie umysłu w strukturę znajdującą się na poziomie materii.
Dużą część, a nawet większość naszego życia spędzamy obecnie w tym wirtualnym świecie. Pisarz Jeffrey Zygmont proponuje, żebyśmy wyobrazili sobie tradycyjną parę małżeńską mieszkającą, na przykład, w Niagara Falls. Oboje z nieufnością odnoszą się do techniki, ale są zapalonymi kibicami baseballu, więc pozwalają zainstalować w swojej bezpiecznej przystani łącze telewizji kablowej. Podłączenie telewizji kablowej wiąże się oczywiście z wpuszczeniem do domu strumieni cyfrowo kodowanych sygnałów wysyłanych przez satelitę, a satelita zawiera miliony części elektronicznych, które też zostały zaprojektowane i skonstruowane przez różne wersje takich samych mikroukładów. Każdy mały piksel materiału filmowego jest reprezentowany przez niekończące się ciągi liczb binarnych przetwarzanych z prędkością bliską prędkości światła przez mikrochipy najnowszej generacji. Podstawową technologią nie są komputery ani telewizja, ale niezbędny komponent, który odpowiada za ich widoczną obecność: mikrochip.
Zygmont nie zauważa jednego ważnego elementu naszej historycznej chwili: wirtualny świat, który opisuje, jest obecnie osadzony w świecie fizycznym. Telewizor jest obiektem fizycznym, ale stworzonym, aby istnieć w wirtualnym świecie sygnałów elektrycznych. Mikrochipy są tak małe – tak nieskończenie małe – że mogą stanowić niewidzialną podstawę budowy nowego świata. Stały się one tak „penetrujące”, jak to ujął Zygmont, że kierują naszym życiem i działaniami, pozostając niezauważalne. Kiedy jedziesz do centrum handlowego, idea jazdy samochodem jest wbudowana w decyzję o wizycie w centrum, a mikroelektroniczny sterownik, który zawiaduje pracą silnika samochodu, jest wbudowany w tę pierwotną decyzję46.
Ontologiczny status przedmiotów takich jak telewizor lub samochód z elektronicznym sterowaniem jest intrygujący. Istnienie tych przedmiotów w świecie fizycznym jest niepodważalne, ale istnienie to jest ściśle podporządkowane działaniom, które rozgrywają się w świecie wirtualnym. Ludzie chcą telewizora nie jako przedmiotu fizycznego, ale jako wrót do wymiaru wirtualnego, w którym, na przykład, mecz baseballowy jest odtwarzany jako strumień sygnałów elektrycznych.
Wirtualność ostatecznie wymaga istnienia świata fizycznego jako rzeczywistości podstawowej, w odniesieniu do której światy wirtualne – ważna jest tu liczba mnoga – mogą być mierzone i pojmowane. Wydaje się, że rzeczywistość to przedmiot dziecinnej wiary, z której właśnie wyrośliśmy, ale którą warto zachować jako przestrogę przed popełnieniem starego błędu; błąd ten polega na używaniu rzeczywistości tylko po to, aby zaprzeczyć wszelkim roszczeniom do niej. Jeśli coś nie jest rzeczywiste, to nie oznacza to, że coś innego jest rzeczywiste. Dzisiejsza rzeczywistość została pozbawiona treści i istnieje tylko jako pusta forma, ale rzeczywistość jako pusta forma nadal pełni ważną funkcję, zapobiegając zastąpieniu świata rzeczywistego przez świat wirtualny.
Już w dydaktycznym poemacie Parmenidesa wykład filozofii zaczyna się od oświadczenia, że jej przedmiotem jest rzeczywistość, ale, co zabawne, autor nie ma o niej prawie nic do powiedzenia, podczas gdy prawdopodobnie miałby o wiele więcej do powiedzenia o tym, co nierzeczywiste47. W historii metafizyki rzeczywistość nigdy nie zyskała statusu pozytywnej koncepcji, mimo to odgrywała istotną rolę narzędzia wspomagającego krytykę licznych pozytywnych koncepcji przedstawianych jako fundamentalne. Rzeczywistość służyła przede wszystkim utrzymaniu nowoczesnego pluralizmu światów, co Nelson Goodman nazwał „różnorodnością słusznych, a nawet sprzecznych wersji lub światów w trakcie tworzenia”. Świat interpretowany jako stworzenie lub konstrukt należy odróżnić od czegoś takiego jak świat rzeczywisty, a istota tego rozróżnienia sprowadza się do konstatacji, że świat jako konstrukt może być tworzony i niszczony oraz zastępowany innym konstruktem. Goodman sprzeciwia się idei redukcji do wspólnej podstawy, do fizyczności lub czegokolwiek innego. Pojęcie stworzenia może odnosić się tylko do pustki poprzedzającej to stworzenie48.
W uproszczeniu można powiedzieć, że najpierw, w okresie prehistorii ludzkości, pojawia się wysiłek, aby zbudować naturalną platformę dla wirtualnych światów, pusty ekran lub portal, co jest jedynie wstępem do pojawienia się metawersum, kiedy to pusty ekran ożywa dzięki żywym obrazom, dziełu wyobraźni. W tym momencie nieuchronnie rozpocznie się geopolityczna walka o panowanie nad portalami zapewniającymi dostęp do wirtualnej rzeczywistości.
W rozdziale czwartym zajmę się zagadnieniem źródeł energii potrzebnych do zasilania tych nowych cyfrowych światów, ponieważ energia jest tak samo ważnym elementem składowym świata wirtualnego jak układ scalony. Na razie jednak ważne jest, aby zrozumieć, jak to się dzieje, że mikrochip zapewnia swojemu twórcy niemal nieograniczoną władzę nad światem.
2Huawei Founder Predicts Internet of Things Is Next US Battle, „Financial Times”, 4 lipca 2019.
3 Stacie Hoffmann, Samantha Bradshaw i Emily Taylor, Networks and Geopolitics: How Great Power Rivalries Infected 5G, Oxford Information Labs, 5 sierpnia 2022.
4 Roberto Minerva, Gyu Myoung Lee i Noël Crespi, Digital Twin in the IoT Context: A Survey on Technical Features, Scenarios, and Architectural Models, „Proceedings of the IEEE”, 108, 10 (2020), 1785–824.
5 June Kim, How Virtual Power Plants Are Shaping Tomorrow’s Energy System, „Technology Review”, 7 lutego 2024.
6 Daniel Terdiman, The Network of the Future: How 5G Will Power Efficient Industrial Applications,’ GE, 5 maja 2021.
7 Antero Taivalsaari i Tommi Mikkonen, A Roadmap to the Programmable World: Software Challenges in the IoT Era, „IEEE Software”, 34, 1 (2017), 72–80.
8 Bill Wasik, In the Programmable World, All Our Objects Will Act as One, Wired, 14 maja 2013.
96G – Connecting a Cyber–Physical World, Ericsson White Paper, luty 2022.
10Nokia and Bosch Say 6G Will Track Even Unconnected Objects, telecoms.com, 21 lutego 2023.
11Experience the Future of 6G: A New Direction for Telecom, White Paper, marzec 2023.
12 Eurasia Group White Paper: The Geopolitics of 5G, 15 listopada 2018, 8.
13 Charlie Campbell, Inside the Controversial Company Helping China Control the Future of the Internet, „Time”, 23 maja 2019.
14Secure 5G: The Eisenhower National Highway System for the Information Age.
15 Thomas Donahue, The Worst Possible Day: U.S. Telecommunications and Huawei, „Prism”, 8 (2020), 3.
16 Samuel Greengard, The Internet of Things (MIT Press, 2021), 170.
17 Adam Young i Moti Yung, Cryptovirology: Extortion-Based Security Threats and Countermeasures, „Proceedings 1996 IEEE Symposium on Security and Privacy”, Oakland, CA, USA, 1996, 129–40.
18„I Scrounged through the Trash Heaps… Now I’m a Millionaire”: An Interview with REvil’s Unknown, The Record, 16 March 2021.
19 Jenny Jun, The Political Economy of Ransomware, War on the Rocks, 2 czerwca 2021.
20 Christopher Ford, Technology and Power in China’s Geopolitical Ambitions, Zeznanie przed the U.S.–China Economic and Security Review Commission [Komisją ds. Zbadania Bezpieczeństwa Amerykańsko-Chińskich Stosunków Gospodarczych], 20 czerwca 2019.
21 Henry Farrell i Abraham L. Newman, Weaponized Interdependence: How Global Economic Networks Shape State Coercion, „International Security”, 44, 1 (2019), 54.
22Drop Huawei or See Intelligence Sharing Pared back, U.S. Tells Germany, Wall Street Journal, 11 marca 2019.
23 Podsumowanie analizy National Cyber Security Centre [Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa] dotyczącej sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone w maju 2020 r., które spowodowały zmianę zakresu strategii Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa w zakresie ograniczania zagrożeń związanych z firmą Huawei.
24The U.S. Is Back in the 5G Game, Wall Street Journal, 26 maja 2021.
25Really? Is the White House Proposing to Buy Ericsson or Nokia?, New York Times, 7 lutego 2020.
26Citi Targets China Investment Bank Unit Launch, 30 New Hires by End 2024 – Source, Reuters, 4 stycznia 2024.
27 Laura Alfaro and Davin Chor, ‘Global Supply Chains: The Looming „Great Reallocation”’, NBER, September 2023.
28 Han Qiu, Hyun Song Shin i Leanne Si Ying Zhang, Mapping the Realignment of Global Value Chains, BIS Bulletin No. 78.
29 J. Stewart Black i Allen J. Morrison, The Strategic Challenges of Decoupling, „Harvard Business Review”, maj–czerwiec 2021, 49–54.
30Trump Adviser Peter Navarro: Trade Deficits Endanger U.S. National Security, „Wall Street Journal”, 6 marca 2017. Zob. też Chad P. Bown i Douglas A. Irwin, Trump’s Assault on the Global Trading System, Foreign Affairs, wrzesień–październik 2019.
31 Ali Wyne, The Security Risks of a Trade War with China: Why the U.S. Should Be Wary of Economic Decoupling, Foreign Affairs, 6 sierpnia 2018.
32Delusions of Decoupling, wypowiedź Henry’ego M. Paulsona, Jr na New Economy Forum [Nowym Forum Ekonomicznym] w Pekinie.
33 Przemówienie przewodniczącej von der Leyen na temat stosunków UE–Chiny wygłoszone w Instytucie Mercatora ds. Studiów Chińskich oraz Europejskim Centrum Politycznym.
34 Li Wei, Towards Economic Decoupling? Mapping Chinese Discourse on the China–US Trade War, „The Chinese Journal of International Politics”, 12, 4 (2019), 551.
35王悠,陈定定,中美经济与战略‘脱钩’的趋势及影响,代国际关系(2018).
36The Strategic Challenges of Decoupling, 51.
37 Seth Schindler, Ilias Alami, Jessica DiCarlo et al., The Second Cold War: US–China Competition for Centrality in Infrastructure, Digital, Production, and Finance Networks, „Geopolitics”, 29, 4 (2023), 1083–1120.
38 Evan Hillebrand, Deglobalization Scenarios: Who Wins? Who Loses?, „Global Economy Journal”, 10, 2 (2010), 1–21.
39 Zob. Robert Argent Longmire, Malacca and the Throat of Venice, „Asian Affairs”, 15, 2 (1984), 179–85.
40 Alfred Thayer Mahan, The Influence of Sea Power upon History (Little, Brown, and Company, 1890), 33. Zob. też The Isthmus and Sea Power, The Atlantic, październik 1893, 459–72.
41在网络安全和信息化工作座谈会上的讲话(2016年4月19日)习近平.
42 Fred Warshofsky, The Chip War: The Battle for the World of Tomorrow (Scribner, 1989), 7.
43 Jeffrey Zygmont, Microchip: An Idea, Its Genesis, and the Revolution It Created (Basic Books, 2002), 69.
44 Thomas Roy Reid, The Chip: How Two Americans Invented the Microchip and Launched a Revolution (Random House, 2001), 143.
45Microchip, 152.
46 Ibid., prolog.
47 Hans Blumenberg, „Preliminary Remarks on the Concept of Reality”, w: History, Metaphors, Fables (Cornell University Press, 2020), 118.
48 Zob. Nelson Goodman, Ways of Worldmaking (Hackett, 1978).
