14,99 zł
Dwie niezwykłe historie o dzielnych Autobotach i wyzwaniach, które muszą pokonać by ochronić Ziemię.
Optimus w opałach
Jack, Raf i Miko – młodzi przyjaciele Autobotów – pracują nad projektami na szkolny konkurs naukowy. Do pomocy nastolatkom angażuje się Ratchet, który podchodzi do swojego zadania bardzo na poważnie. Tymczasem Starscream zajmuje miejsce swojego poległego przywódcy i próbuje zdobyć poparcie pozostałych Decepticonów. W tym celu postanawia przywrócić do życia uśpionego wojownika, Skyquake’a. Zmierzyć się z nimi będzie mógł tylko Optimus Prime.
Jazda bez trzymanki
Z bazą Autobotów kontaktuje się agent specjalny Fowler. Transportuje on na wybrzeże tajemnicze i niebezpieczne urządzenie o nazwie Dyngus i napotyka po drodze niespodziewane komplikacje. Drużyna Prime’a zgadza się mu pomóc i wszyscy razem podejmują się tej ryzykownej misji. Czy uda im się stawić czoła zupełnie nowym wrogom i ocalić świat przed katastrofą?
HASBRO oraz logo HASBRO, TRANSFORMERS PRIME oraz wszystkie powiązane znaki są znakami towarowymi należącymi do Hasbro i wykorzystanymi za zgodą producenta. © 2020 Hasbro. All Rights Reserved. Licensed by Hasbro.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 66
Transformers
Saga
Transformers – PRIME – Optimus w opałach
Tłumaczenie z języka angielskiego: Michalina Roś
Transformers – Prime - Optimus under Threat
HASBRO oraz logo TRANSFORMERS PRIME oraz wszystkie powiązane znaki są znakami towarowymi należącymi do Hasbro i wykorzystanymi za zgodą producenta. © 2020 Hasbro. All Rights Reserved.
ISBN: 9788726534924
1. Wydanie w formie e-booka, 2020
Format: EPUB 3.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.
www.sagaegmont.com
Saga
SAGA jest wydawnictwem należącym do Lindhardt og Ringhof, spółki w grupie Egmont
Optimus Prime
Przywódca Autobotów. Nie powstrzyma się przed niczym, by chronić Ziemię.
Bumblebee
Odważny i niezwykle lojalny, Bumblebee porozumiewa się z ludźmi za pomocą dźwięków i sygnałów.
Bulkhead
Ten Autobot jest wielki, silny i bardzo ciężki. Bulkhead jest też dość nieśmiały!
Arcee
Arcee walczy jak ninja, a w trybie pojazdu zamienia się niezwykle szybki motocykl.
Ratchet
Lekarz Autobotów. Ratchet jest geniuszem w dziedzinie techniki.
Megatron
Zły przywódca Decepticonów Megatron chce wykorzystać Mroczny Energon, by podbić Ziemię.
Starscream
Zastępca Megatrona Starscream jest podstępny i zły.
Soundwave
Cichy szpieg Soundwave potrafi zdobyć i nagrać każdy przekaz elektroniczny.
NIECH ŻYJE STARSCREAM
Most Kosmiczny Decepticonów znajduje się na orbicie ponad Ziemią. Portal jest otwarty i wielki rój Terrorconów tłumnie zmierza w stronę wyjścia, gdzie czeka na nich ich przywódca, Megatron, który nie może się doczekać, by nasłać swą mroczną armię na Ziemię i osiągnąć całkowitą dominację… Jednak nagle, bez żadnego ostrzeżenia, następuje potężna eksplozja i chwilę później Most Kosmiczny zostaje pochłonięty przez rozległą biało-niebieską kulę ognia…
– Co za szkoda – głos Starscreama ociekał sarkazmem.
Niecny Decepticon zatrzymał na ekranie monitora nagranie, które oglądał, będąc na pokładzie statku kosmicznego Nemesis. Wcześniej Starscream był zastępcą przywódcy, a teraz sam powołał się na stanowisko lidera.
– Zasługujesz na oklaski, Megatronie… to z pewnością było wielkie wyjście. – Starscream zachichotał z satysfakcją, przyglądając się długo upadkowi swojego byłego władcy.
Właśnie wtedy zauważył, że po pokładzie statku podchodzi do niego inny Decepticon.
– Ach, Soundwave – powiedział, zerkając szybko przez ramię. Nie mógł całkowicie oderwać wzroku od ekranu. – Chcę przemówić do żołnierzy.
Soundwave odpowiedział ledwie dostrzegalnym skinieniem głową – słuchał rozkazów swojego nowego pana, ale wydawało się, że nie do końca mu ufał.
– Strata Megatrona, przywódcy powstania Decepticonów, to niewątpliwy cios dla naszej sprawy. – Wielki obraz Starscreama wypełnił ekrany audiowizualne porozrzucane po statku kosmicznym. Decepticońscy żołnierze przerwali wykonywane czynności i zebrali się, by posłuchać przemowy nowego wodza. – A jednak nie możemy rozpaczać nad jego tragicznym odejściem. Zamiast tego musimy przyjąć ostateczne poświęcenie Megatrona i budować na położonych przez niego fundamentach, posługując się nowymi ideami, jaśniejszą wizją i… – Głos Starscreama stopniowo stawał się donośniejszy, a teraz, gdy dotarł do punktu kulminacyjnego swojej przemowy, zacisnął dłoń w pięść i pomachał nią w powietrzu. – … jeszcze silniejszą ręką.
– Z całym szacunkiem komandorze Starscream… em lordzie Starscream… – Jeden z żołnierzy podniósł rękę i podszedł do podwyższenia, z którego przemawiał Starscream.
– Tak, tak, o co chodzi? – warknął na niego Starscream. Był wyraźnie niezadowolony, że mu przerwano.
Mimo to żołnierz mówił dalej.
– Skoro nie udało nam się podbić Ziemi pod dowództwem lorda Megatrona, to jakie szanse mamy teraz, skoro wciąż bronią jej Autoboty?
– Wyrażę się jasno – odrzekł surowo Starscream. – Przez tysiąclecia pobierałem nauki od naszego byłego mistrza. A zatem jestem gotowy, by wami dowodzić. Ja, prawdziwy spadkobierca Megatrona: lord Starscream, Imperator Zniszczenia! – Starscream podniósł głos niemal do krzyku, unosząc obie dłonie i rozkazując żołnierzom:
– ODDAJCIE MI CZEŚĆ!
Ale jego słowa nie wywarły dużego wrażenia na zebranych. Decepticony patrzyły na niego pustym wzrokiem, mrucząc coś do siebie nawzajem, zjednoczeni w swoim niezadowoleniu.
Przekaz audiowizualny zakończył się, a Starscream odszedł od podwyższenia, wściekły z powodu reakcji żołnierzy. Soundwave posłusznie podążał za nim bez słowa.
– Jaki jest pożytek z żołnierzy, którzy nie potrafią sprostać zadaniu wyrządzania nieopisanego zniszczenia w moim imieniu? – burknął gorzko sam do siebie Starscream. Potem zatrzymał się przy jednym z wielu ekranów, głęboko zamyślony.
– Znam jednego kompetentnego wojownika… – Rozchmurzył się nagle. – Takiego, który znajduje się właśnie na tej planecie. I może zostać MOIM uczniem… – Wreszcie obrócił się przodem do Soundwave’a, wydając mu bezpośrednie polecenie. – A ty, Soundwave, pomożesz mi go znaleźć.
PROJEKTY NAUKOWE
Tymczasem na Ziemi, w tajnej lokalizacji na pustyni w Newadzie, Optimus Prime stał samotnie w kącie głównej siedziby Autobotów, również głęboko zamyślony.
Podszedł do niego mniejszy Autobot, jego towarzysz Ratchet.
– Optimusie, czemu jesteś taki ponury? Ta planeta – wszystkie planety – są wreszcie wolne od tyranii Megatrona – powiedział radośnie z błyskiem w oku.
Optimus ciągle patrzył w dal, a jego niebieskie oczy były ciemniejsze niż zwykle.
– Nie mogę się z tobą nie zgodzić, Ratchet – odrzekł głosem pozbawionym emocji. – Tylko – jakaś mała cząstka mnie miała nadzieję, że uda się zmienić myślenie Megatrona, a nie zgasić jego iskrę.
– Jego złowroga mość nie zginął z twojej ręki, Optimusie – powiedział ostro Ratchet – lecz z powodu swojej własnej pokręconej arogancji! – Dał się ponieść emocjom, ale potem, widząc, że jego stanowcze podejście nie było w stanie wyrwać Optimusa z ponurego nastroju, spróbował łagodniejszego podejścia. – Przykro mi. Wiem, że łączyła was długa relacja.
– Ale Megatron, u którego boku niegdyś walczyłem, zginął eony temu – w dniu, w którym postanowił zostać Decepticonem. – Prime pokręcił głową. – Masz rację. To nie czas na rozmyślania – powiedział. Głos Optimusa odzyskiwał swój normalny ton, gdy ten odwracał się, by stanąć twarzą w twarz ze swoim starym przyjacielem. Mimo że był młodszy niż Ratchet, niebiesko-czerwony Prime przerastał towarzysza co najmniej o głowę, a jego obudowa była zadrapana i uszkodzona w walce. – Może i Decepticony są w rozsypce – ciągnął Optimus – ale nie są pozbawione dowództwa. I mimo że Starscream nie dorównuje Megatronowi, bynajmniej nie jest przewidywalny…
BUM! Bazą zatrzęsła mała eksplozja, chwilowo wytrącając Ratcheta i Optimusa z równowagi. Zaraz potem Boty rzuciły się do akcji.
– Decepticony! – wykrzyknął Ratchet, zerkając w stronę, z której dobiegł wybuch i skąd sypały się iskry. – Atakują nas!
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
