Stutthof. Hitlerowski obóz koncentracyjny - Donald Steyer [red.] - ebook

Stutthof. Hitlerowski obóz koncentracyjny ebook

Donald Steyer [red.]

0,0

Opis

[PK]

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Miejska Biblioteka Publiczna w Oświęcimiu

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 671

Rok wydania: 1988

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



STUTTHOF

Konrad Ciechanowski Bogdan Chrzanowski Danuta Drywa Ewa Ferenc Andrzej Gąsiorowski Mirosław Gliński Janina Grabowska Elżbieta Grot Marek Orski Donald Steyer Krzysztof Steyer

hitlerowski obóz koncentracyjny

Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1988

Miejska Biblioteka Publiczna

Okładka i opracowanie graficzne:

Jerzy Kępkiewicz

Redakcja naukowa: prof. dr Donald Steyer

Redakcja:

Wanda Michalak

Elżbieta Szafrańska

Redaktor techniczny:

Wiesława Zielińska

Zdjęcia i dokumenty ze zbiorów Archiwum Muzeum Stutthof w Sztutowie

Wybór zdjęć i dokumentów:

Janina Grabowska

Reprodukcje zdjęć i fotokopie dokumentów:

Jacek Gassan, Alfons Kleina, Ewa Żyłowska, Wiesław Leszczyński

Koncepcje map i planów:

Konrad Ciechanowski, Ewa Ferenc, Janina Grabowska, Elżbieta Grot, Marek Orski

Wykreślenie map i planów:

Jolanta Bylicka

Książka ukaże się również w języku niemieckim

Dwa tysiące trzysta sześćdziesiąta dziewiąta publikacja Wydawnictwa Interpress

Copyright by Wydawnictwo Interpress 1988

Printed in Poland

ISBN 83-223-2369-7

Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1988

Wydanie I. Nakład 49 650 + 350 egz. Format 160 x 235 mm. Ark druk. 26,0; ark. wyd. 30,0.

Papier offsetowy III kl., szer. roli 70 cm, 70 g.

Zam. 3855/86. K-19.

Prasowe Zakłady Graficzne RSW „Prasa-Ksiażka-Ruch” Łódź, ul. Armii Czerwonej 28.

PRZEDMOWA

Obóz koncentracyjny Stutthof założony został już w dniu 2 września 1939 roku, natomiast ostateczna jego likwidacja nastąpiła 9 maja 1945 roku. Był więc nie tylko pierwszym, lecz i najdłużej istniejącym obozem tego typu na terenach wchodzących aktualnie w skład państwa polskiego.

Oficjalnie zaliczony został do rządu państwowych obozów koncentracyjnych dopiero w styczniu 1942 roku - przejął go wówczas Inspektorat Obozów Koncentracyjnych. Miało to jednak znaczenie jedynie formalno-prawne, bowiem od początku swego istnienia Stutthof nosił wszelkie cechy obozu koncentracyjnego, a zarówno jego rola, jak i warunki bytowe więźniów, ich traktowanie oraz stosowanie masowych akcji eksterminacji bezpośredniej niczym nie różniły go od innych obozów koncentracyjnych w Rzeszy i na terenach okupowanych.

Jego początkowo lokalny charakter i podległość Wyższemu Dowództwu SS i Policji w Gdańsku (Stutthof oficjalnie nosił do 1942 roku nazwą Zivil-Gefangenen Lager, czyli obóz dla jeńców cywilnych) uległ później zmianie, na co istotny wpływ miała inspekcja dokonana w listopadzie 1941 roku przez Reichsführera SS Heinricha Himmlera, który zaakceptował formalne przekwalifikowanie Stutthofu do rangi obozów koncentracyjnych i zatwierdził plany jego rozbudowy.

Obóz stałsią wówczas miejscem deportacji nie tylko polskiej ludności z Pomorza, ale i aresztowanych z innych regionów Polski. Poczęto tu również kierować transporty więźniów innych narodowości, a więc Żydów, Niemców, Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Łotyszów, Estończyków, Czechów, Słowaków, Jugosłowian, Francuzów, Włochów, Duńczyków, Norwegów, Finów, Holendrów, Belgów, Hiszpanów, Węgrów.

Niniejsze opracowanie nie stanowi pełnej monografii obozu Stutthof. Jest to praca zbiorowa, w redagowaniu której uczestniczyło 10 naukowców, stałych pracowników Muzeum Stutthof w Sztutowie oraz osób z nim współpracujących.

Autorzy dążyli do ukazania najbardziej istotnych aspektów historii Stuttho-fu, nie ograniczając się jednak do samego tylko obozu, lecz omawiając jego dzieje i rolę w systemie hitlerowskiej polityki narodowościowej na tle ogólniejszej sytuacji społeczno-politycznej na Pomorzu w okresie ponad pięcioletniej okupacji hitlerowskiej.

Podział treści nosi charakter rzeczowy, a nie chronologiczny. Inny układ nie byłby w tym przypadku uzasadniony, ani możliwy do zastosowania. W ramach poszczególnych rozdziałów poruszone zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące historii obozu, jego organizacji, celów i zadań, położenia i losu więźniów, ich oporu itp. Oczywistym jest, że w ramach każdego rozdziału zachowana została chronologia wydarzeń. Wyjątek stanowią jedynie dwa pierwsze rozdziały: Hitlerowskie przygotowania do agresji i eksterminacji Polaków na Pomorzu Gdańskim i w Wolnym Mieście Gdańsku oraz Pomorze Gdańskie pod okupacją hitlerowską (1939-1945), w których z racji ich bardzo bogatej i złożonej tematyki zastosować musiano częściowo układ rzeczowy. Pozwoliło to na szersze spojrzenie na genezę oraz niektóre uboczne czynniki, wiążące się z podstawowym tematem. Dziejów bowiem Stutthofu, jego rozwoju i metod w nim stosowanych nie sposób analizować i oceniać w oderwaniu od całokształtu polityki narodowościowej okupanta hitlerowskiego na Pomorzu Gdańskim, od takich spraw, jak organizacja władz okupacyjnych w Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreussen), stosowanych tam akcji bezpośredniej i pośredniej eksterminacji ludności polskiej, problemu niemieckiej listy narodowej, stosunków społecznych i gospodarczych na tym terenie, wreszcie bez ogólnych choćby informacji na temat pomorskiego ruchu oporu. Konieczność takiego właśnie, szerszego potraktowania w pracy problematyki wstępnej wynikała ponadto z pewnych specyficzych elementów, występujących w polityce okupanta na terenie Pomorza Gdańskiego.

Pamiętać należy, że Gauleiter Albert Forster wychodził z założenia, że stosunkowo znaczna część ludności zamieszkującej wcielone do Rzeszy obszary polskiego Pomorza nadaje się do zgermanizowania (wzgl. „regermanizacji” -jak to precyzowała hitlerowska propaganda). Jednak warunkiem powodzenia tej akcji miało być radykalne, bezwzględne i szybkie zlikwidowanie tych Polaków, których okupant określił jako „warstwę kierowniczą”, a więc przede wszystkim inteligencję w szerokim znaczeniu tego słowa, duchowieństwo, nauczycieli, działaczy społecznych i politycznych. 1

Na obszarze tzw. Reichsgau Danzig-Westpreussen obóz Stutthof stanowił jeden z głównych instrumentów, służących realizacji wspomnianej wyżej polityki narodowościowej okupanta, dlatego też, jak wyżej podkreślono, ograniczenie się w pracy jedynie do dziejów obozu sensu stricto nie byłoby słuszne.

Podstawą źródłową opracowania stanowią w pierwszym rządzie materiały archiwalne, głównie z Archiwum Muzeum Stutthof oraz Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Zgromadzona w tych archiwach baza dokumentacyjna dotycząca obozu Stutthof jest stosunkowo bogata w porównaniu z bazą służącą do badania dziejów innych obozów. Aczkolwiek znaczną część dokumentów zdążyli hitlerowcy zniszczyć w 1945 roku, to jednak pozostała część stanowi wystarczającą podstawę do podjęcia badań. Z akt komendantury obozu najcenniejszym źródłem są rozkazy komendanta wychodzące od początku września 1942 do stycznia 1945 roku. Regulowały one sprawy osobowe załogi, co pozwoliło, w zestawieniu z aktami załogi, na odtworzenie obsady personalnej obozu. Rozkazy informowały też o transportach więźniów odchodzących do innych obozów koncentracyjnych, o tworzeniu nowych podobozów i wysyłaniu do nich więźniów. Zachował się komplet rozkazów za rok 1944 oraz większość rozkazów z lat 1942, 1943 i 1945, w tym rozkaz z 25 stycznia 1945 roku zarządzający ewakuację obozu. Oprócz rozkazów zachowała się część zarządzeń komendanta, regulaminy dla służby wartowniczej oraz fragmenty korespondencji komendantury z władzami zwierzchnimi. Dotyczy ona spraw związanych ze staraniami o zmianę statusu i podporządkowania obozu. Drugą bardzo istotną część akt komendantury tworzy 826 zachowanych teczek osobowych załogi SS.

Z akt wydziału politycznego zachowało się prawie 18 tysięcy teczek akt osobowych więźniów z lat 1942-1945 oraz część list transportowych więźniów osadzonych w latach 1942-1944, a także przenoszonych do innych obozów. Dokumenty te pomocne były przy ustalaniu liczby więźniów, ruchu transportów, przyczyn osadzania, stosowanych kar, składu narodowościowego więźniów. Z innych akt tego wydziału należy wymienić częściowo zachowaną korespondencję z władzami nadrzędnymi i placówkami policji bezpieczeństwa, kierującymi transporty i pojedynczych więźniów do obozu. Na szczególną uwagę zasługuje korespondencja dotycząca skierowania do Stutthofu transportów ludności cywilnej Warszawy w czasie powstania.

Ocalała (prowadzona w III wydziale władz obozowych) kartoteka personalna więźniów obejmuje około 65 tysięcy jednostek archiwalnych. Obok niej niewyczerpanym źródłem informacji o więźniach, ich liczbie, narodowości, transportach oraz o śmiertelności w obozie są księgi ewidencyjne. Dostępna jest prawie kompletna ewidencja za okres od października 1941 do kwietnia 1943 oraz fragmenty z 1939 roku i lat 1941-1944.

Niezwykle cennym dokumentem, pozwalającym na w miarę dokładne ustalenia dotyczące liczby więźniów, śmiertelności w obozie oraz liczby ewakuowanych, są raporty o stanie osobowym obozu z okresu 24 stycznia do 23 kwietnia 1945 roku.

Akta wydziału gospodarczego zachowały się tylko fragmentarycznie. Zawierają one korespondencję z podobozami w sprawie wyposażenia i zaopatrzenia załogi SS i więźniów, sprawozdania miesięczne wydziału, wykazy firm i osób prywatnych wynajmujących więźniów do pracy oraz zestawienia wpływów z tego tytułu. Są to niezwykle cenne dokumenty, które uzupełnione aktami obozowego biura przydziału pracy pozwoliły na odtworzenie struktury zatrudnienia więźniów oraz na pokazanie zakresu eksploatacji siły roboczej więźniów i ich eksterminacji przez pracę.

Z nielicznych akt szpitala obozowego należy wymienić księgę chorych, obejmującą przyjęcia do szpitala w okresie od 8 sierpnia 1941 do 29 czerwca 1942 oraz wykazy więźniów wypisywanych ze szpitala w okresie od marca 1940 do stycznia 1945 roku.

Zachowała się również, wprawdzie fragmentarycznie, dokumentacja dotycząca Niemieckich Zakładów Zbrojeniowych (Deutsche Ausrüstungswerke -DAW) w Stutthofie. Oprócz kilku sprawozdań rocznych i miesięcznych, jest to głównie korespondencja z centralą DAW w Berlinie. Z akt SS-Bauleitung najciekawszymi dokumentami są dwa plany perspektywicznej rozbudowy obozu, opracowane w 1943 roku.

Bazę dokumentacyjną do badań dziejów Stutthofu stanowią nie tylko dokumenty kancelarii obozu. Poszerzają ją znacznie materiały wytworzone przez samych więźniów zarówno podczas pobytu w obozie, jak i po wyzwoleniu. Należą do nich listy, grypsy, poetycka twórczość obozowa, rysunki oraz notatki sporządzone w samym Stutthofie i podczas ewakuacji. Są to niezwykle cenne dokumenty do badań nad podziemnym nurtem życia więźniów. Wielu z nich po wyzwoleniu spisało wspomnienia z pobytu w obozie. Niektóre zostały opublikowane, część znalazła się w zbiorach różnych archiwów. Kilkaset relacji byłych więźniów zebrali pracownicy Muzeum Stutthof. Różna jest naturalnie wartość wspomnień i relacji, jednak jako całość stanowią one cenne źródło wiedzy o obozie koncentracyjnym, dając niejednokrotnie jedyną możliwość odtworzenia pewnych fragmentów dziejów obozu. Ponadto sucha wymowa danych uzyskanych z dokumentów obozowych dopiero po uzupełnieniu relacją czy wspomnieniem w pełni ukazuje tragizm przeżyć i ogrom zbrodni popełnionych w Stutthofie.

Autorzy wykorzystali oczywiście również całą dostępną literaturę, wiążącą się z opracowanymi przez nich zagadnieniami, a ponadto źródła drukowane, statystyki, prasę konspiracyjną, wspomnienia i relacje uczestników i świadków omawianych wydarzeń.

Dokładna i wnikliwa analiza tych źródeł pozwoliła w wielu przypadkach na uzupełnienie dotychczasowego stanu badań o liczne dalsze fakty i szczegóły oraz ich ocenę. Umożliwiło to bardziej precyzyjne niż dotychczas przedstawienie szeregu aspektów obozowej problematyki.

Autorzy niejednokrotnie w ramach swych opracowań (lub w niektórych ich fragmentach) ograniczali się do przedstawienia samych jedynie faktów, czy zestawień cyfrowych, z ograniczeniem bardziej „zbeletryzowanego” omówienia, tudzież komentarza. Wynikało to nie tylko z pewnych rygorów objętościowych, przyjętych dla poszczególnych rozdziałów. Często bowiem podanie samych suchych faktów oraz danych cyfrowych bardziej przekonuje i sprawia większe wrażenie od obszernych literackich opisów. Eliminując w miarę możliwości ujęcia nazbyt emocjonalne czy subiektywne, dążyli oni do wykazania możliwie pełnego obiektywizmu, bezstronności i rzetelności badawczej, choć nie ulega wątpliwości, że już sam temat opracowania ujęcia takiego nie ułatwiał.

Opracowanie niniejsze nosi charakter popularno-naukowy. Stanowi ono rezultat badań nad dziejami obozu Stutthof, prowadzonymi do roku 1985.

Kontynuacja tej pracy pozostaje w dalszym ciągu ważnym postulatem badawczym.

Jeżeli zgodnie z zamierzeniami autorów praca przyczyni się do realizacji wezwania, umieszczonego na cokole pomnika wzniesionego na terenie byłego obozu Stutthof, a które brzmi: „Los nasz dla Was przestrogą ma być, nie legendą” - zadanie tej książki uznać będzie można za spełnione.

DONALD STEYER

ROZDZI AŁ I

HITLEROWSKIE PRZYGOTOWANIA DO AGRESJI I EKSTERMINACJI POLAKÓW NA POMORZU GDAŃSKIM I W WOLNYM MIEŚCIE GDAŃSKU

Pełne omówienie dziejów obozu Stutthof nie byłoby możliwe bez przedstawienia podstawowych czynników, które w okresie międzywojennym kształtowały stosunki polsko-niemieckie na Pomorzu Gdańskim, podzielonym ówcześnie na wchodzące w granicę państwa polskiego województwo pomorskie oraz Wolne Miasto Gdańsk. Władze Republiki Weimarskiej, a następnie Trzeciej Rzeszy nigdy nie pogodziły się z utratą ziem, które przed 1918 rokiem znajdowały się pod zaborem pruskim oraz z utworzeniem Wolnego Miasta Gdańska. Dążenia rewizjonistyczne uzasadniane były stosunkowo dużą liczbą ludności niemieckiej znajdującej się na Pomorzu i w Wolnym Mieście Gdańsku, jak również faktem, że terytorium to oddzielało Rzeszę od Prus Wschodnich, stanowiących jej integralną część.

Z niepokojem obserwowano w Berlinie odpływ Niemców z Polski spowodowany głównie względami politycznymi i ekonomicznymi. We wchodzącym w skład państwa polskiego województwie pomorskim liczba Niemców wynosząca w 1921 roku 175 000 zmniejszyła się w 1937 roku do 112 0002.

W związku z tym, mając na uwadze problem odzyskania tego terenu, starano się nie dopuścić do obniżenia na nim liczebności i „jakości” żywiołu niemieckiego. Za niezmiernie ważne zadanie uznano dążenie do utrzymania wysokiego uświadomienia narodowego i politycznego oraz stanu posiadania mniejszości niemieckiej w Polsce, w tym oczywiście również zamieszkującej województwo pomorskie. Zwartość i liczebność tej grupy w Polsce miała stanowić uzasadnienie polityczne roszczeń rewindykacyjnych.

Aktywizowanie polityczne przez Trzecią Rzeszę mniejszości niemieckiej zamieszkałej w Polsce musiało prowadzić do konfliktu, będącego wyrazem podstawowych rozbieżności z interesami państwa i społeczeństwa polskiego.

Wpływy ludności niemieckiej na Pomorzu Gdańskim wynikały nie tylko z jej stanu liczebnego. Kapitał niemiecki zdołał tu utrzymać w swoich rękach bli-sko 40 procent ogólnej liczby największych przedsiębiorstw przemysłowych oraz 26 procent wielkiej własności ziemskiej. Wyrazem siły ekonomicznej Niemców zamieszkujących województwo pomorskie była sprawnie działająca niemiecka spółdzielczość kredytowa i rolnicza oraz znaczny udział firm niemieckich w handlu i rzemiośle3.

Niemcy mieszkający w Polsce mieli między innymi własne organizacje polityczne. Czołową organizacją mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim był od 1921 roku Związek dla Ochrony Praw Mniejszości Niemieckiej (Deutschtumsbund zur Wahrung der Minderheitsrechte in Polen) z siedzibą w Bydgoszczy. W1923 roku za działalność antypolską został on rozwiązany decyzją wojewody pomorskiego, a szereg jego działaczy postawiono przed polskimi sądami4. Utworzono wówczas Zjednoczenie Niemieckie w Sejmie i Senacie (Deutsche Vereinigung im Sejm und Senat), które dysponując rozbudowaną siecią biur sejmowych i lokalnych mężów zaufania pełniło rolę konspiracyjnej partii politycznej mniejszości niemieckiej. Zjednoczenie to utrzymywało ścisłą łączność z najwyższymi władzami Rzeszy, uzyskując od nich znaczne środki finansowe. Rozwijało ono działalność mającą na celu powstrzymanie emigracji niemieckiej z Polski, a także prowadziło wywiad na rzecz Trzeciej Rzeszy5.

Znaczną rolę w kształtowaniu świadomości narodowej mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim odegrało szkolnictwo niemieckie. Niemcy dysponowali w województwie pomorskim rozbudowaną siecią szkół podstawowych i średnich, których jednak liczba stopniowo zmniejszała się. Toteż szkolnictwo to zostało wzmocnione dodatkowo przez dobrze zorganizowane nauczanie domowe i wędrowne (w większości mające charakter nielegalny).

Mniejszość niemiecka w Polsce stała się również obiektem penetracji licznych instytucji rządowych, partyjnych oraz społecznych, przygotowujących się do aneksji polskiego Pomorza do Niemiec. Utworzenie Deutsche Vereinigung (DtV) zapobiegało na pewien czas opanowaniu terenu Pomorza Gdańskiego przez Partię Młodoniemiecką (Jungdeutsche Partei - JdP) reprezentującą ideologię narodowo-socjalistyczną6.

Władze Trzeciej Rzeszy podjęły szereg wysiłków w celu zunifikowania ruchu politycznego mniejszości niemieckiej, w czym najważniejszą rolę odegrała Organizacja Zagraniczna NSDAP (Auslandsorganisation der NSDAP). Na terenie Pomorza podlegała jej powstała w 1934 roku Krajowa Komórka NSDAP w Polsce (Landesgruppe NSDAP - Polen), która przyczyniła się znacznie do zwiększenia wpływów hitlerowskich wśród Niemców pomorskich. W końcu 1934 roku przy czynnej pomocy konsulatu niemieckiego w Toruniu, zorganizowano pierwsze oddziały NSDAP na Pomorzu7.

W 1937 roku NSDAP na Pomorzu liczyła blisko 1000 członków, zorganizowanych w 17 oddziałach i 2 komórkach, stając się najsilniejszą organizacją NSDAP istniejącą w Polsce. Wśród jej członków prowadzono intensywne szkolenie ideologiczne w oparciu o materiały propagandowe przesyłane z Rzeszy. Nawiązano także kontakt z Deutsche Fichtenbund, którego głównym zadaniem było szerzenie propagandy hitlerowskiej poza granicami Niemiec. Fichtenbund kolportował ulotki wśród pomorskich Niemców, starając się w ten sposób wzbudzić ich sympatię dla ruchu narodowo-socjalistycznego i Trzeciej Rzeszy; rozpowszechniano je również w języku polskim.

Bazą dla NSDAP była liczna grupa optantów, obejmująca przeszło 5000 osób; czynny udział w pracach brali również obywatele gdańscy. Działacze NSDAP obejmować zaczęli szereg poważnych stanowisk w niemieckich organizacjach mniejszościowych. Wpływy hitlerowskie docierały do mniejszości niemieckiej na Pomorzu także za pośrednictwem organizacji spółdzielczych8.

Landesgruppe NSDAP-Polen podporządkowane były Niemiecki Front Pracy {Deutsche Arbeitsfront) i Narodowo-Socjalistyczny Związek Kobiet (NS-Frauenschaft).

Obok działającej oficjalnie NSDAP, złożonej z obywateli niemieckich, istniała druga, tajna organizacja, zrzeszająca w swych szeregach Niemców - obywateli polskich. Jej zadaniem było przygotowanie miejscowych Niemców do prowadzenia akcji dywersyjnych podczas działań wojennych9.

Jungdeutsche Partei po zorganizowaniu swoich komórek na Pomorzu przeniosła na ten teren radykalne metody walki politycznej. Pomiędzy nią a Deutsche Vereinigung doszło do zaciętej walki o wpływy w organizacjach społecznych i kulturalnych. W końcu 1936 roku konkurencja wewnątrz obozu niemieckiego zaczęła słabnąć, a ujawniły się tendencje jednościowe. Było to wynikiem wejścia w fazę konsolidacji wewnętrznej JdP i DtV, po organizacyjnym opanowaniu terenu, oraz ingerencji władz Trzeciej Rzeszy. Na tendencje pojednawcze miał wpływ również nacisk dołów partyjnych znużonych walką obu partii. Nie bez znaczenia było też objęcie przez NSDAP i SS kierownictwa Niemców za granicą oraz utworzenie Volksdeutsche Mittelstelle, mającej zjednoczyć wszystkie niemieckie organizacje polityczne, gospodarcze i kulturalne w Polsce10.

Poza jawną i legalną pracą polityczną Deutsche Vereinigung oraz Jungdeutsche Partei prowadziły nielegalną i zakonspirowaną działalność. Polegała ona głównie na przygotowywaniu szeroko zakrojonej dywersji i akcji wywiadowczej oraz na szkoleniu wojskowym.

W województwie pomorskim - podobnie jak i na innych terenach przygranicznych - Niemcy gromadzili broń dla celów dywersyjnych. Polskie władze w 1935 roku znalazły broń u Niemców w powiatach: morskim, kartuskim i kościer-skim. W związku z tym, broń przeznaczoną dla dywersantów przechowywano w nadgranicznych rejonach Niemiec lub na terenie Wolnego Miasta Gdańska11.

Nielegalnie działające w województwie pomorskim niemieckie organizacje młodzieżowe Hitlerjugend i Bund Deutscher Mädel, stanowiące przybudówki NSDAP, koordynowały przygotowania dywersyjne na odcinku młodzieżowym. W porozumieniu z centralą w Berlinie tworzono specjalne grupy dywersyjne, do których wciągano młodzież niemiecką zamieszkałą na Pomorzu.

Niemiecki wywiad prowadził werbunek agentów wśród mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim. Dla celów szpiegowskich wykorzystano między innymi liczne jej kontakty z rodzinami mieszkającymi na terenie Niemiec12. Poza tym wywiad Trzeciej Rzeszy pozyskiwał do penetracji Pomorza również Niemców gdańskich, Polaków oraz przedstawicieli innych - poza niemiecką - mniejszości narodowych, zamieszkujących w Polsce13.

Główną rolę w kierowaniu i koordynowaniu niemieckiej działalności dywersyjnej w Polsce odegrał aparat Reichsführera SS. Ożywiona działalność agentów SD (Sicherheitsdienst) i Gestapo na Pomorzu kierowana była przez ośrodki SD w Gdańsku, Królewcu i Szczecinie. Oddziały i bojówki dywersyjne powstawać zaczęły na Pomorzu, głównie w okolicach Bydgoszczy i Torunia, od późnej jesieni 1938 rojcu. Działania te pozostawały prawdopodobnie w ścisłym związku z planami opanowania Wolnego Miasta Gdańska za pomocą nagłego ataku wojsk niemieckich, wspartego akcją V kolumny w Polsce14.

W listopadzie 1938 roku w niemieckim majątku Sławkowo przebywał przez parę tygodni Ludolf von Alvensleben, oficer SS z Gdańska. Był on krewnym SS-Oberführera Ludolfa Hermanna von Alvenslebena, adiutanta Heinricha Himmlera, któremu Reichsführer SS powierzył pieczę nad tworzonymi na Pomorzu hitlerowskimi oddziałami dywersyjnymi. SS-Oberführer Alvensleben przebywał w Polsce z prywatną wizytą zimą 1938/1939 roku. Zasadniczym celem jego pobytu była inspekcja tworzonych prawdopodobnie już wówczas na Pomorzu dywersyjnych oddziałów. Wkrótce okazało się, że głównym zadaniem Selbstschutzu (oficjalnie utworzonego dopiero 20 września 1939 r.) było zorganizowanie miejscowej kadry związanej z SS i podporządkowanej Himmlerowi15. Kadry tej użyto jesienią 1939 roku podczas masowych egzekucji i wysiedleń16.

Członków oddziałów dywersyjnych rekrutowano z szeregów Jungdeutsche Partei i sekcji młodzieżowych Deutsche Vereinigung. Kierowani oni byli często na przeszkolenie dywersyjne do Gdańska. Na terenie województwa pomorskiego aktywnymi ośrodkami szkolenia dywersantów były majątki Niemców: Nordwina Kórbera w Nowych Jankowicach w powiecie grudziądzkim i Horsta Kuhli w Małym Kacku niedaleko Gdyni17.

Polityka władz polskich wobec mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim była mało konsekwentna i niezbyt zdecydowana. Główną jej przesłankę stanowiła niechęć do prowokowania Trzeciej Rzeszy. Powodowało to w konsekwencji taką sytuację, że wobec braku odpowiednich reakcji władz polskich na poczynania przedstawicieli mniejszości niemieckiej, społeczeństwo pomorskie samo podejmowało próby przeciwdziałania. W ich wyniku dochodziło do szeregu napięć, a nawet konfliktów.

Dążenia rewizjonistyczne i ekspansjonistyczne Trzeciej Rzeszy wobec Pomorza oraz działalność polityczna - a bezpośrednio przed wojną również dywersyjna - mniejszości niemieckiej na Pomorzu Gdańskim, jak też kontrakcja szeregu polskich organizacji społecznych i kampania w prasie polskiej, musiały doprowadzić do dalszego zaognienia stosunków narodowościowych na terenie Pomorza. Generalnie rzecz ujmując, stanowisko mniejszości niemieckiej na Pomorzu wobec państwa polskiego determinowała rosnąca pozycja Niemiec na arenie międzynarodowej oraz określał stan stosunków polsko-niemieckich i polityka wewnętrzna władz polskich, szczególnie po maju 1926 roku18. Nie bez znaczenia była jednak struktura klasowa i siła ekonomiczna żywiołu niemieckiego na Pomorzu, gdzie dominowały elementy obszarnicze i drobnomie-szczańskie, a więc grupy społeczne niezmiernie podatne na hasła nacjonalistyczne19.

Obóz Stutthof założony został na terenie wchodzącym przed wojną w skład Wolnego Miasta Gdańska. Hitlerowcy gdańscy odegrali znaczną rolę w organizowaniu tego obozu, a jako pierwsi przybyli do Stutthofu więźniowie z Gdańska. Dla pełniejszego zrozumienia specyficznych warunków związanych z powstaniem tego obozu niezbędne jest więc omówienie sytuacji, jaka panowała na terenie Wolnego Miasta Gdańska. W znacznej mierze determinowała ona początkowo dzieje obozu.

Na mocy artykułów 100-108 traktatu wersalskiego, u ujścia Wisły powstało Wolne Miasto Gdańsk, znajdujące się pod ochroną Ligii Narodów, która gwarantowała konstytucję Wolnego Miasta Gdańska20. Przedstawicielem Ligii Narodów w Gdańsku był Wysoki Komisarz. W jego kompetencjach leżało rozpatrywanie w pierwszej instancji wszystkich spraw spornych w stosunku pomiędzy Wolnym Miastem Gdańskiem a Polską. Obywatele niemieccy zamieszkujący obszar Wolnego Miasta Gdańska utracili na mocy traktatu obywatelstwo niemieckie i nabyli obywatelstwo Wolnego Miasta Gdańska, ale artykuł 106 traktatu przewidywał możliwość opcji na rzecz obywatelstwa niemieckiego.

Traktat wersalski w artykule 104 określił również ogólnikowo uprawnienia i kompetencje przysługujące Polsce na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Zaznaczono tam jednak wyraźnie, że skonkretyzowanie praw polskich nastąpi w wyniku zawarcia wspólnej konwencji polsko-gdańskiej, do podpisania której mocarstwa zachodnie doprowadziły 9 listopada 1920 roku w Paryżu. Podczas rozmów poprzedzających to wydarzenie najbardziej spornymi kwestiami były sprawy związane z zarządem portu gdańskiego i pewnymi zagadnieniami komunikacyjnymi, z reprezentacją zagraniczną Wolnego Miasta Gdańska oraz flagą gdańską. Konwencja z 1920 roku obejmowała szereg przepisów sprzecznych z traktatem wersalskim i mniej korzystnych dla strony polskiej. Przyczyniło się to później do licznych sporów odnośnie tego, jak rozumieć i wykonać przepisy konwencji. W praktyce więc Polska nie korzystała z uprawnień i kompetencji ujętych w artykule 104 traktatu wersalskiego. Miała natomiast kompetencje i uprawnienia stosownie do przepisów konwencji paryskiej i szeregu innych umów, zawartych z Wolnym Miastem Gdańskiem. Spośród najważniejszych kompetencji Polski na terenie Wolnego Miasta Gdańska wymienić należy między innymi korzystanie z portu gdańskiego, wiele uprawnień komunikacyjnych (w dziedzinie żeglugi na Wiśle, kolei, poczty, telegrafu i telefonu), włączenie Gdańska w polski obszar celny, posiadanie w Gdańsku wojskowej składnicy tranzytowej na Westerplatte, ochronę ludności polskiej (rynek pracy, rzemiosło, handel, szkolnictwo)21. Interesy polskie na obszarze Wolnego Miasta Gdańska reprezentował Komisarz Generalny R.P.

Władze gdańskie systematycznie zmierzały do faktycznego pozbawienia Polaków ich uprawnień. Dążono do objęcia ludności polskiej oddziaływaniem niemieckiej gospodarki oraz oświaty i kultury, prowadząc w konsekwencji do jej germanizacji. Podejmowano również działania, których celem było zapobieżenie trwałemu wiązaniu się obywateli polskich z Gdańskiem. Gdański Senat do 1933 roku kontynuował antypolską politykę pruską. Doprowadziła ona do tego, że - poza szeregiem incydentalnych spraw - Polska dwukrotnie żądała na forum Ligii Narodów generalnej rewizji stosunków polsko-gdańskich (1923, 1930)22.

Wolne Miasto Gdańsk spełnić miało szczególną rolę w przygotowaniu agresji na Polskę. Adolf Hitler w październiku 1930 roku wysłał do Gdańska Alberta Forstera, młodego i energicznego członka NSDAP, którego mianował komisarycznym kierownikiem NSDAP w Wolnym Mieście Gdańsku, a następnie Gauleiterem. Otrzymał on zadanie zaktywizowania działalności partii w Gdańsku23.

W momencie przybycia Forstera partia hitlerowska liczyła na tym terenie 1310 członków24, a SA razem z SS dysponowały tylko ponad 100 bojówkarza-mi. W wyniku energicznej działalności Forster w krótkim czasie zdołał skonsolidować ruch hitlerowski w Gdańsku i osiągnąć już w listopadzie 1930 roku pewien sukces polityczny, wprowadzając podczas wyborów 11 posłów z ramienia NSDAP do gdańskiego Volkstagu. W 1933 roku gdańska NSDAP liczyła już blisko 12 000 członków i w wyborach do Volkstagu zdobyła 38 mandatów, stając się najsilniejszą partią w Wolnym Mieście Gdańsku25. Stanowiło to znaczny sukces. Był on wyrazem zarówno osobistego talentu Forstera, jak i braku jedności wśród pozostałych partii politycznych, trudnej sytuacji gospodarczej w Wolnym Mieście Gdańsku oraz znacznej popularności głoszonych przez nazistów haseł wśród ludności niemieckiej w Gdańsku (szczególnie po przejęciu władzy w Niemczech przez Adolfa Hitlera). Narodowi socjaliści po wyborach w 1933 roku zaczęli opanowywać podstawowe dziedziny życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego. Było to możliwe dzięki tolerancyjnej postawie, zajmowanej przez kolejnych Wysokich Komisarzy Ligii Narodów. Nadrzędny cel, któremu była podporządkowana cała działalność NSDAP w Gdańsku, stanowiło przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy. Znalazło to między innymi wyraz w haśle - podtytule organu NSDAP w Gdańsku „Der Danziger Vorposten”, które brzmialo: Zurick zum Reich. Jako partia sprawująca rządy NSDAP systematycznie rozbudowywała swoje szeregi, osiągając w 1936 roku stan blisko 30 000 członków.

W wyniku działań zmierzających do konsolidacji niemieckiego społeczeństwa w Wolnym Mieście Gdańsku rozwiązane zostały wszystkie partie opozycyjne. W likwidacji opozycji antyhitlerowskiej w Gdańsku czołową rolę odegrały bojówki SS i SA oraz policja. Było to możliwe, ponieważ od maja 1933 roku systematycznie rozbudowywano SA i SS, wysyłając do Gdańska członków tychże bojówek z Rzeszy (głównie z Prus Wschodnich, Berlina i Bawarii). Po przybyciu Forstera do Gdańska siły SS wzrosły w 1932 roku do blisko 4000 członków26.

Na terenie Wolnego Miasta Gdańska utworzono kilka większych jednostek SS. Jako pierwszy - wiosną 1933 roku powołany został 36 SS-Standarte der Ali-gemeinen SS. Liczył on około 600 ludzi, stacjonujących w Gdańsku i Sopocie. Dowódcą pułku mianowano lekarza Aleksandra Reinera, jednego z organizatorów gdańskiej SS. Początkowo pułk ten podlegał organizacyjnie dowódcy SS-Oberabschnitt Nord-Ost, Erichowi von dem Bach-Zalewsky’emu. Już w grudniu 1933 roku 36 pułk przekształcono w większą jednostkę organizacyjną - SS Abschnitt XXVI z siedzibą w Sopocie. Dowódcą został dr Aleksander Reiner, awansowany szybko do stopnia SS-Oberführer a.

W skład XXVI Odcinka SS weszły utworzone wcześniej jednostki kawalerii, zmotoryzowane i łączność27. O ścisłym współdziałaniu SS z policją gdańską świadczy specjalny rozkaz SS-Oberführera Reinera z 3 sierpnia 1934 roku, w którym nakazywał on swym podwładnym udzielenie wszelkiej pomocy gdańskim organom Schutzpolizei.

W latach 1935-1938 oddziały SS i SA należały do najliczniejszych formacji o charakterze paramilitarnym, stacjonujących na terenie Wolnego Miasta Gdańska28. Oddziały SS posiadały już w tym czasiepełne umundurowanie i uzbrojenie.

W latach 1934-1936 na porządku dziennym były w Gdańsku wszelkiego rodzaju akty terroru, stosowanego przez członków SS i SA wobec przedstawicieli partii opozycyjnych, komunistycznej, SPD, Centrum i prawicowej Deutschnationale Volkspartei (DNVP). Nie przyniosły żadnych widocznych rezultatów interwencje Seana Lestera, ówczesnego Wysokiego Komisarza Ligi Narodów w Senacie Wolnego Miasta Gdańska. Główny atak na opozycję nastąpił po opuszczeniu Gdańska przez Lestera, który wyjechał w lipcu 1936 roku. Celem tego ataku była ostateczna likwidacja opozycji. Już w tym samym miesiącu Senat zezwolił policji na internowanie obywateli Wolnego Miasta Gdańska przez okres 3 miesięcy bez zezwolenia sądowego.

Zarządzeniem prezydenta policji gdańskiej z 14 października 1936 roku rozwiązano SPD w Gdańsku, ze wszystkimi jej placówkami (wcześniej, 26 maja 1934 roku, rozwiązano partię komunistyczną). Uczyniono to po wysunięciu prowokacyjnego oskarżenia wobec SPD, zarzucającego partii organizowanie zbrojnego powstania w Gdańsku. W związku z tym na przełomie 1936/1937 roku aresztowano stu kilkudziesięciu socjaldemokratów. Bojówki SS i SA rozprawiały się również na prowincji z komunistami i socjalistami. W maju 1937 roku zamordowany został Hans Wichmann, przywódca frakcji socjaldemokratycznej w Volkstagu, będący pracownikiem Polskich Kolei Państwowych w Gdańsku. Rozpoczęły się również prześladowania policyjne członków pozostałych partii opozycyjnych. Katolicka partia Centrum została zlikwidowana zarządzeniem prezydenta policji gdańskiej z 21 października 1937 roku. Jeszcze 5 maja tego roku pod naciskiem terroru policyjnego rozwiązała się sama DNVP. Liczni jej członkowie zgłosili swój akces do NSDAP, w tym posłowie do Volkstagu z ramienia DNVP29.

Po zlikwidowaniu gdańskich partii opozycyjnych głównym obiektem ataku hitlerowców stali się Polacy. Na terenie Wolnego Miasta Gdańska zamieszkiwało ich wówczas ponad 40 000, z których połowa posiadała obywatelstwo gdańskie. Wśród osób posiadających obywatelstwo polskie było wielu urzędników pracujących w Wolnym Mieście Gdańsku30.

Hitlerowcy przystępowali do generalnej rozprawy z Polakami wspierani przez kolejne ustawy Senatu Wolnego Miasta Gdańska. Były one wypadkową zmian obserwowanych w stosunkach niemiecko-polskich oraz przebiegu wydarzeń politycznych, a następnie militarnych w Europie. Przy podejmowaniu tych ustaw nie liczono się z Ligą Narodów oraz z jej ostatnim Wysokim Komisarzem w Wolnym Mieście Gdańsku, Carlem J. Burckhardtem. Zasługą Burck-hardta było jedynie opóźnienie wprowadzania w Gdańsku ustawodawstwa antyżydowskiego, obowiązującego w Trzeciej Rzeszy. W Gdańsku ustawy te wydane zostały dopiero 1 lutego 1939 roku. Po przejęciu władzy przez NSDAP pogorszyła się znacznie sytuacja Polaków mieszkających na tym terenie. Wywierano na nich różnorodne presje, zmuszając do przyjęcia obywatelstwa gdańskiego. Tych Polaków, którzy się temu przeciwstawiali, niejednokrotnie pozbawiano pracy oraz szykanowano w rozmaity sposób. Prześladowania nasilone zostały również w stosunku do polskich szkół prywatnych. Prowokowano różne incydenty w trakcie obchodów polskich uroczystości narodowych i kościelnych. Obiektem ataku stali się księża polscy biorący w nich udział, a młodzież szkolną obrzucano kamieniami. Szykanowano również polskich urzędników celnych i kolejowych, którzy utrudniali przemyt materiałów wojennych z Prus Wschodnich do Gdańska, oraz pocztowców polskich.

Teren Wolnego Miasta Gdańska wykorzystywany był w coraz większym stopniu jako baza wypadowa dla akcji niemieckiej w Polsce. Sprzyjały temu celowi swobodne przejazdy gdańszczan do Polski oraz Niemców do Gdańska. Bliski współpracownik Alberta Forstera, Wilhelm Lobsack stwierdził w 1940 roku: „Miarodajne osobistości narodowo-socjalistyczne w Gdańsku uzyskały dzięki łączności z Yolksdeutschami informacje o stosunkach na terenie korytarzowym i byłym państwie polskim, celem późniejszego rozprawienia się z Polakami”31.

W pionie gdańskiej policji kryminalnej utworzono zalążek policji politycznej (Politische Polizei), mającej za zadanie kontrolowanie działalności partii politycznych istniejących w Gdańsku. Policja polityczna sprawowała nadzór nad cudzoziemcami oraz prowadziła wywiad i kontrwywiad. W1934 roku przekształcono ją w gdańską ekspozyturę berlińskiego Gestapo i wzmocniono oficerami Gestapo przysłanymi z Berlina. Formalnie wydział polityczny nadal stanowił część składową gdańskiej policji kryminalnej, której komendantem został Kurt Groetz, oficer szczecińskiego Gestapo. Odegrał on znaczną rolę w likwidacji partii opozycyjnych, działających w Gdańsku.

Wydział polityczny policji kryminalnej od 1935 roku prowadził inwigilację pracowników polskich urzędów i placówek handlowych w Wolnym Mieście Gdańsku. W oparciu o materiały uzyskane przez sieć agenturalną założono specjalną kartotekę tych osób, uzupełniając ją systematycznie nowymi informacjami. Kartoteka ta stała się w 1939 roku podstawą do sporządzenia listy osób przewidzianych do aresztowania. Figurowali na niej oprócz Polaków z terenu Wolnego Miasta Gdańska również działacze społeczni i polityczni z województwa pomorskiego. Istniała ścisła współpraca w tym względzie pomiędzy wydziałem politycznym policji gdańskiej a gdańską placówką Abwehry, oraz istniejącą tam od 1937 roku placówką służby bezpieczeństwa SS (Sicherheitsdienst SS)32.

W kwietniu 1938 roku kierownikiem policji kryminalnej w Gdańsku został dr Rudolf Troeger, przysłany z centrali Gestapo w Berlinie. Wzmocnił on jeszcze bardziej tamtejszą policję obsadzając oficerami berlińskiego Gestapo najważniejsze stanowiska w policji kryminalnej i podporządkowanym jej wydziale politycznym.

Wobec istnienia przepisów prawnych zabraniających militaryzacji Wolnego Miasta Gdańska szkolenie wojskowe i rozbudowę liczebną sił zbrojnych przeprowadzono w ramach działalności policji. Gdańska policja porządkowa (Schutzpolizei) już w 1933 roku zadeklarowała w całości przynależność do NSDAP. W połowie lat trzydziestych siły gdańskiej policji składały się z ośmiotysięcznego korpusu policji ochronnej i kilkutysięcznego oddziału policji krajowej (Landespolizei), skoncentrowanych w koszarach we Wrzeszczu. Mogły one być wsparte przez miejscowe oddziały SS i SA, liczące około dziesięć tysięcy członków, oraz organizacje paramilitarne Stahlhelm i Soldatenbund złożone z kilku tysięcy rezerwistów.

W 1935 roku policja krajowa została rozwiązana, ponieważ uznano, iż nie była ona w stanie na terenie Wolnego Miasta Gdańska przeprowadzić szkolenia wojskowego, opartego o nowoczesne środki walki. W związku z tym, w latach poprzedzających wojnę, wielu młodych obywateli wolnego Miasta Gdańska odbyło szkolenie wojskowe na terenie Rzeszy, głównie w Prusach Wschodnich. Akcja werbunkowa do Wehrmachtu, prowadzona wśród Niemców gdańskich, systematycznie przybierała na sile.

Szkolenie kadr wojskowych na terenie Gdańska trwało nadal, chociaż w znacznie mniejszym zakresie. Uzupełniano również potajemnie zapasy sprzętu wojskowego, którego brakowało dla tak dużej liczby ludzi. Materiały wojskowe oraz broń i amunicję przerzucano nielegalnie na teren Wolnego Miasta Gdańska, z pominięciem polskiej służby celnej kontrolującej jego obszar^2.

Znaczną rolę w remilitaryzacji Gdańska odegrał Reichsführer SS Heinrich Himmler, który w czerwcu i lipcu 1939 roku wizytował, nawet potajemnie, Wolne Miasto Gdańsk. Podczas spotkania z Forsterem uznał on dotychczasowe siły SS stacjonujące w Gdańsku za zbyt słabe i postanowił je wzmocnić. Zadanie utworzenia SS-Heimwehr Danzig Himmler zlecił SS-Obersturmbann-führerowi Friedmanowi Goetzemu, dowódcy III Sturmbann 4 SS-Totenkopf--Standarte „Ostmark" z Berlina. Jego jednostka przerzucona została w czerwcu 1939 roku poprzez Królewiec i Elbląg do Gdańska, stając się podstawowym (liczącym 300 SS-manów) trzonem SS-Heimwehr Danzig. Ponadto w skład SS--Heimwehr Danzig wszedł oddział obrony przeciwpancernej SS-Totenkopf-standarte z Prettin w Saksonii, dywizjon artylerii przeciwlotniczej z Prus Wschodnich oraz oddział złożony z około 500 gdańskich hitlerowców.

Proces formowania tej jednostki zakończono w lipcu 1939 roku. Liczyła ona wówczas 1500 ludzi. SS-Heimwehr Danzig była jednostką piechoty zmotoryzowanej, składającą się z czterech kompanii piechoty, siedmiu kompanii broni ciężkiej oraz służb i taborów. Posiadała znaczne walory bojowe ze względu na pełne zmotoryzowanie oraz dobre wyposażenie w broń ciężką i środki techniczne, które sprowadzone zostały specjalnie dla niej drogą morską3334.

Równolegle z przygotowaniami militarnymi szkolono również przyszłe kadry administracyjne i policyjne dla opanowania i zarządzania okupowanymi ziemiami polskimi. Członkowie gdańskiej NSDAP przewidziani byli jeszcze przed 1939 rokiem do objęcia funkcji administracyjnych i partyjnych na terenie polskiego Pomorza. Sam Albert Forster, Gauleiter NSDAP w Wolnym Mieście Gdańsku, przywiązywał znaczną uwagę do starannego kształcenia kierowników politycznych. W celu przygotowania jak największej ich liczby Wolne Miasto Gdańsk podzielone zostało na stosunkowo dużą ilość małych jednostek partyjnych (9 powiatów). Urzędnicy wyszkoleni przed wojną w Gdańsku byli zaznajamiani z psychiką społeczeństwa polskiego, dobrze znali stosunki narodowościowe na Pomorzu Gdańskim oraz byli wrogo nastawiani do ludności polskiej. W Gdańsku powstała nawet specjalna komórka (jej nazwa brzmiała Verstärker Grenzaufsichtsdienst - VG AD), w ramach której wyznaczano poszczególnych urzędników gdańskich do objęcia nowych funkcji na ziemiach polskich35.

Po zajęciu województwa pomorskiego przez wojska niemieckie, już 10 września 1939 roku Albert Forster obsadził swoimi współpracownikami następujące powiaty: bydgoski, chełmiński, kartuski, kościerski, starogardzki, świecki, tczewski, tucholski i wejherowski, natomiast 12 września powiaty: brodnicki, grudziądzki, lubawski, toruński i wąbrzeski36.

Spośród hitlerowców gdańskich między innymi Otto Andres - Kreisleiter Wielkich Żuław, objął powiat tczewski; Erwin Johst - Kreisleiter Gdańska-Ni-zin - powiat starogardzki; Herbert Busch - Kreisleiter Gdańska-Wyżyn - powiat kartuski; Werner Kampe - Kreisleiter powiatu gdańskiego i adiutant Forstera mianowany został Kreisleiterem i nadburmistrzem Bydgoszczy37.

Teren Wolnego Miasta Gdańska i północną część Pomorza Gdańskiego objęto przygotowaniami do „Operacji Tannenberg”. Gdańska policja polityczna sporządziła listy osób przewidzianych do aresztowania. Figurowały na nich nazwiska ponad 1500 Polaków, Żydów oraz niektórych Niemców (w większości członków zdelegalizowanych partii opozycyjnych) z terenu Wolnego Miasta Gdańska. W wydanej przez centralę policji bezpieczeństwa i SD specjalnej księdze Sonderfahndungsbuch Polen znalazły się nazwiska 290 osób z terenu Wolnego Miasta Gdańska, 53 osób z Gdyni i 56 osób z Tczewa38.

Przygotowaniami do przeprowadzenia „Operacji Tannenberg” na terenie Wolnego Miasta Gdańska kierował z ramienia centrali Sipo i SD dr Rudolf Troeger, szef gdańskiej policji kryminalnej. Stan prac wstępnych w ramach tej akcji omówił on na naradzie, jaka odbyła się w czerwcu 1939 roku w siedzibie gdańskiej policji politycznej. Senat gdański zarządzeniem nr 290 z 28 czerwca 1939 roku powołał dowódcę XXVI Okręgu SS w Gdańsku, SS-Brigadeführera Johannesa Schäfera na stanowisko pełnomocnika Senatu do spraw politycznych. Podlegał on bezpośrednio prezydentowi Senatu Arturowi Greiserowi, a od 23 sierpnia 1939 roku Albertowi Forsterowi - jako głowie państwa. Schäfer otrzymał wszystkie uprawnienia, jakie przysługiwały wyższym dowódcom SS i policji, podlegały mu bowiem wszystkie jednostki SS i policji na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Włączył się on do prac przygotowawczych w ramach „Operacji Tannenberg”.

W ocenie kierownictwa tej akcji na terenie Wolnego Miasta Gdańska siły policyjne - nawet po ich wzmocnieniu przez rezerwę - nie byłyby w stanie wykonać wszystkich przewidzianych planem zadań. W związku z tym, w oparciu o rozporządzenie Senatu Wolnego Miasta Gdańska z 10 października 1939 roku, powołano do tych celów specjalną jednostkę służby bezpieczeństwa SD, pod nazwą SS-Wachsturmbann. Utworzona została przez Schäfera 3 lipca 1939 roku - a w jej skład weszli członkowie gdańskiej SS. Dowódcą został dotychczasowy szef 36 pułku SS, SS-Obersturmbannführer Kurt Eimann. Początkowo SS-Wachstrumbann podporządkowany był prezydentowi gdańskiej policji. Dopiero po wybuchu wojny i reorganizacji gdańskiej policji podlegał komendantowi Schutzpolizei w Gdańsku.

W końcu sierpnia 1939 roku jednostka liczyła około 500 osób, dzieląc się na 3 Hundertschaften (sotnie, kompanie) i jedną Kraftfahrstaffel (kompanię transportową). W sztabie tej jednostki znalazł się dotychczasowy dowódca 71 pułku SS SS-Sturmbannführer Max Pauly, późniejszy komendant obozu Stutthof.

Już w lipcu 1939 roku SS-mani gdańscy zaczęli otrzymywać wezwania powołujące ich do służby w „oddziałach bezpieczeństwa”. Stawić się oni mieli w koszarach Schutzpolizei we Wrzeszczu przy obecnej ulicy Słowackiego. Członkowie SS-Wachsturmbann zostali podzieleni na kompanie. Po otrzymaniu wyposażenia i broni zakwaterowano ich w szeregu obiektach, które znajdowały się na terenie Gdańska i poza miastem, między innymi we Wrzeszczu (w budynkach obecnej Politechniki Gdańskiej), w Victoria Schule (Szkoła Wiktorii), w Jankowie (mieściła się tam gdańska szkoła NSDAP), w Sztutowie i Komarach niedaleko Świbna39. SS-mani przechodzili tam intensywne szkolenie. Część członków oddziału pełniła służbę wartowniczą w gazowni miejskiej, elektrowni, stacji pomp, w porcie oraz większych magazynach i zakładach przemysłowych. Jeden z oddziałów konwojował więźniów przewożonych z więzień gdańskich do Świbna. Więzienia gdańskie opróżniano, przygotowując miejsce dla osób przewidzianych do aresztowania w momencie wybuchu wojny40. Pozostali SS-mani przydzieleni zostali do poszczególnych komisariatów gdańskiej policji, pełniąc służbę patrolową w mieście.

W lipcu 1939 roku ze sztabu SS-Wachsturmbann wydzielono część oficerów. Na ich czele stanął SS-Sturmbannführer Max Pauly. Ich zadaniem było przygotowanie tymczasowych więzień i obozów dla osób, które miały być aresztowane w chwili wybuchu wojny. Do tego celu wytypowano Victoria Schule, znajdującą się na zapleczu gdańskiej komendy policji, oraz tereny położone na zachód od wsi Stutthof (obecnie Sztutowo). Dotychczas nie udało się ustalić, czy już przed wojną przewidywano zorganizowanie obozów dla aresztowanych Polaków w Grenzdorfie (Granicznej Wsi) oraz w koszarach wojskowych w Nowym Porcie.

Pod przyszły obóz koncentracyjny Stutthof wybrano polanę o powierzchni około 0,5 ha, znajdującą się obok domu starców i leśniczówki. W sierpniu 1939 roku przywieziono z gdańskiego więzienia około 10 więźniów, którzy zaczęli budować prowizoryczny obóz. Polana, na której ustawiono kilkanaście namiotów, otoczona została drutem kolczastym. Zbudowano na niej kuchnię połową krytą drewnianą wiatą oraz prowizoryczną latrynę i umywalnię. Prace przy budowie obozu nadzorowali SS-mani z SS-Wachsturmbann, dowodzeni przez Obersturmführern Ericha Gusta.

W końcu sierpnia 1939 roku SS-Wachsturmbann skoncentrowany został w Gdańsku. Poszczególne kompanie otrzymały zadania do wykonania po wybuchu wojny. Maxowi Pauly’emu podporządkowano dwie kompanie, przeznaczając je na załogę Victoria Schule i obozu Stutthof. Pozostałe trzy kompanie miały przeprowadzić aresztowania osób umieszczonych na listach, a także wspólnie z SS-Heimwehr Danzig i policją zająć polskie obiekty na terenie Wolnego Miasta Gdańska41.

Utworzenie oddziału SS-Wachsturmbann oraz założenie prowizorycznych obozów w Victoria Schule i Stutthofie wiązać należy z całokształtem przygotowań niemieckich do wojny z Polską oraz planami eksterminacji bezpośredniej po zajęciu Pomorza Gdańskiego przez wojska niemieckie. SS-Wachsturmbann był odpowiednikiem specjalnych oddziałów policji bezpieczeństwa, operujących od września 1939 roku na zapleczu wojsk niemieckich, które zajmowały ziemie polskie.

Koszty utrzymania i wyposażenia oddziału ponosiła gdańska policja z sum przyznawanych przez Ministerstwo Finansów Rzeszy władzom Wolnego Miasta Gdańska na przygotowania do wojny z Polską. Budowa obozu w Stutthofie finansowana była z tego samego źródła42.

Obóz przejściowy w Victoria Schule oraz obóz w Stutthofie (w początkowej fazie istnienia) porównać można do obozów i więzień tworzonych przez Ein-satzkommando działające na terenie pozostałych ziem polskich.

ANDRZEJ GĄSIOROWSKI

ROZDZIAŁ II

1

Inaczej problem ten rozwiązywany był w tzw. Kraju Warty, gdzie zakładano niemożność zgermanizowania dominującej części ludności, wobec czego z mniejszym nasileniem prowadzona była eksterminacja bezpośrednia Polaków, stosowano natomiast masowe ich wysiedlenia, znacznie przekraczające swymi rozmiarami analogiczne akcje organizowane na Pomorzu.

2

S. Osiński, V Kolumna na Pomorzu Gdańskim, Warszawa 1965, s. 16.

3

Szerzej o tym: K. Grünberg, Niemcy i ich organizacje polityczne w Polsce międzywojennej, Warszawa 1970.

4

S. Turowski, Deutschtumsbund i organizacje afiliowane na Pomorzu w latach 1920-1923, [w:] Prace Komisji Historii Bydgoskiego Towarzystwa Naukowego, 1974, nr 10, ss. 125-164.

5

S. Osiński, op. cit., s. 184.

6

W. Jastrzębski, J. Sziling, Okupacja hitlerowska na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, Gdańsk 1979, s. 16.

7

S. Osiński, op. cit.,ss. 117-121.

8

T. Kowalak, Spółdzielczość niemiecka na Pomorzu 1920-1938, Warszawa 1965, ss. 123-185,216.

9

S. Osiński, op. cit., s. 120. ‘

10

P. Hauser, Mniejszość niemiecka w województwie pomorskim w latach 1920-1939, Wrocław 1981, s. 197.

11

S. Osiński, op. cit., ss. 171-172.

12

Tamże, ss. 180-186.

13

Szerzej o tym: L. Gondek, Działalność Abwehry na terenie Polski 1933-1939, Warszawa 1974, ss. 267-271.

14

M. Cygański, SS w polityce zagranicznej III Rzeszy w latach 1934-1945, ss. 131-132.

15

Szerzej o organizacji dywersyjnych oddziałów Selbstschutzu: J. Skorzyński, Selbstschutz-Vkolumna [w:] „Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce” (cyt. dalej: Biuletyn GKBZH), T.X, Warszawa 1958, ss. 5-56.

16

K. Grünberg, SS - czarna gwardia Hitlera, Warszawa 1975, s. 143.

17

W. Jastrzębski, J. Sziling, op. cit., s. 17; B. Bojarska, Eksterminacja inteligencji polskiej na Pomorzu Gdańskim (wrzesień-grudzień 1939), Poznań 1972, s. 25.

18

R. Wapiński, Życie polityczne Pomorza w latach 1920-1939, [w:] „Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu”, R. 81, Toruń 1983, z. 2, s. 20.

19

D. Steyer, Eksterminacja ludności polskiej na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, Gdynia 1967, ss. 28-33. Problematykę sytuacji ekonomicznej Niemców w województwie pomorskim szerzej przedstawił: S. Potocki, Położenie mniejszości niemieckiej w Polsce 1918-1939, Gdańsk 1969, ss. 89-95,103-112.

20

Szerzej o tym: S. Mikos, Wolne Miasto Gdańsk a Liga Narodów 1920-1939, Gdańsk 1979; M. Podlaszewski, Ustrój polityczny Wolnego Miasta Gdańska w latach 1920-1933, Gdynia 1966.

21

Szerzej o kompetencjach Polski na terenie Wolnego Miasta Gdańska: K. Skubiszewski, Zachodnia granica Polski, Gdańsk 1969, ss. 107-134.

22

Zob. A. Drzycimski, Polacy w Wolnym Mieście Gdańsku w latach 1920-1933, Wrocław 1978.

23

Zob. Z. Ciećkowski, Powstanie i rozwój ruchu narodowo-socjalistycznego w W. M. Gdańsku do 1933 r., [w:] „Zapiski Historyczne”, T. XXX, 1965, z. 2.

24

A. Forster, Das nationalsozialistische Gewissen in Danzig, Danzig 1936, s. 279.

25

M. Cygański, op. cit., s. 50.

26

A. Forster, op. cit., s. 94.

27

Strukturę organizacyjną oraz obsadę personalną gdańskiej SS przedstawił M. Gliński, Organizacja obozu koncentracyjnego Stutthof (1 września 1939-9 maja 1945), [w:] „Zeszyty Muzeum Stutthof”, nr 3,1979, ss. 36-37.

28

H. Sponholz, Danzig - deine SA, München 1940, s. 262; H. Trocka, Gdańsk a hitlerowski „DrapgMoęh^ Osten", Gdańsk 1964, s. 157.

29

M. Cygański, op. cit., ss. 58-61.

30

S. Mikos, Struktura społeczna i problem narodowościowy w Wolnym Mieście Gdańsku, [w:] „Zeszyty Naukowe Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Gdańskiego. Historia”, Gdańsk 1975, nr 4, ss. 67-83.

31

B. Bojarska, op. cit., s. 30.

32

M. Gliński, op. cit., s. 30.

33

Szerzej o tym: A. Męclewski, Celnicy Wolnego Miasta Gdańska. Z działalności polskich inspektorów celnych w Wolnym Mieście Gdańsku w latach 1923-1939, Warszawa 1971.

34

M. Cygański, op. cit., s. 146.

35

B. Bojarska, op. cit., s. 31.

36

W. Jastrzębski, J. Sziling, op. cit., s. 50.

37

B. Bojarska, op. cit., s. 31.

38

A. Męclewski, Neugarten 27. Z dziejów gdańskiego gestapo, Warszawa 1974, s. 61.

39

M. Gliński, op. cit., ss. 44-45.

40

S. Kamiński, Materiały do działalności SS:Wachsturmbann „Eimann” na terenie Gdańska i Pomorza, wrzesień - grudzień 1939, [w:] „Zapiski historyczne”, T. XXXIX, 1974, z. 2, ss. 82-84.

41

Tamże, s. 85.

42

M. Gliński, op. cit., s. 46.

POMORZE GDAŃSKIE POD OKUPACJĄ HITLEROWSKĄ (1939-1945)

1. PRZEBIEG DZIAŁAŃ WOJENNYCH NA POMORZU GDAŃSKIM PODCZAS KAMPANII JESIENNEJ 1939 ROKU.

Zakończona traktatem wersalskim w 1919 roku I wojna światowa bynajmniej nie rozwiązała sprzeczności pomiędzy biorącymi w niej udział państwami. Decyzje traktatu kwestionowane były przez szereg państw. Sytuacja uległa gwałtownemu zaostrzeniu po dojściu w styczniu 1933 roku Adolfa Hitlera do władzy i proklamowaniu Trzeciej Rzeszy przez wprowadzenie dyktatury naro-dowosocjalistycznej. Zarówno Republika Weimarska, jak i Trzecia Rzesza wysuwały roszczenia terytorialne wobec Rzeczypospolitej Polskiej, głównie w odniesieniu do Górnego Śląska i Pomorza. Przyczyną dodatkowego konfliktu w stosunkach polsko-niemieckich stało się Wolne Miasto Gdańsk.

Polski Sztab Naczelnego Wodza dostrzegał narastające zagrożenie ze strony Rzeszy. Od 1935 roku rozpoczęto prace przygotowawcze nad zachodnim planem operacyjnym. W czerwcu 1936 roku Sztab Główny przedłożył Generalnemu Inspektorowi - marszałkowi Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu oddzielny elaborat pt. Studium Niemcy. Poprawki do założeń operacyjnych planu wojny z Niemcami zaczęto opracowywać dopiero po zajęciu przez Trzecią Rzeszę Czechosłowacji. Sztab Główny stał na stanowisku, że wojska hitlerowskie będą zmierzały do połączenia „korytarza pomorskiego” z Prusami Wschodnimi, przy czym natarcie przeprowadzone zostanie w kierunku na Bydgoszcz, Kutno, Warszawę oraz z Prus Wschodnich na Toruń lub Warszawę. Brano również pod uwagę możliwość niemieckiej akcji o charakterze lokalnym na Pomorzu, względnie w Gdańsku.

Zgodnie z planem operacyjnym „Zachód”, obrona terenów Pomorza przypadła armii oznaczonej kryptonimem „Pomorze” pod dowództwem generała dywizji Władysława Bortnowskiego. Armię tę w sile czterech dywizji piechoty i jednej brygady kawalerii skoncentrowano w rejonie Brodnicy, Grudziądza, Starogardu Gdańskiego, Kościerzyny, Nakla, Bydgoszczy i Torunia. Jej zadaniem była obrona dwóch kierunków ewentualnego natarcia Wehrmachtu: z zachodniej części Prus Wschodnich w kierunku Torunia i Włocławka oraz z Pomorza Zachodniego i Gdańska na Bydgoszcz. Przewidywany kierunek ataku rozdzielony był rzeką Wisłą. Obronę iinn oruuziąaz-Brodnica wyznaczono Grupie Operacyjnej „Wschód” w sile dwóch dywizji piechoty. Resztę sił (dwie dywizje piechoty i brygadę kawalerii) pozostawiono na lewym brzegu Wisły. Jako ostatnie pozycje obrony rzeki Wisły wyznaczono przedmieście Bydgoszczy i Torunia.

Decyzją Naczelnego Wodza powołano Korpus Interwencyjny, przeznaczony do ewentualnej akcji w Wolnym Mieście Gdańsku1. W dniu 31 sierpnia 1939 roku korpus uległ rozwiązaniu i jedną dywizję piechoty przesunięto do Armii „Pomorze”.

Sztab Naczelnego Wodza zadecydował, iż wybrzeże morskie będzie stanowić bastion obrony bez względu na możliwości oporu. Zdawano sobie sprawę z nikłych szans przeprowadzenia obrony, ale zdecydowano się na nią ze względu na rolę, jaką terytorium to odgrywało w konflikcie polsko-niemieckim. Niebezpieczeństwo utraty baz morskich spowodowało decyzję nakazującą wysłanie do Wielkiej Brytani dywizjonu niszczycieli z Gdyni (plan „Pekin”)2.

Kryptonim niemieckiego planu wojny z Polską nosił nazwę Fali Weiss (Plan Biały). Siły lądowe podzielono na dwie grupy: „Północ” i „Południe”. Grupa „Północ”, pod dowództwem gen. Fedora von Bocka, miała zapewnić bezpośrednie połączenie Berlina z Prusami, dążąc do zamknięcia polskiego wybrzeża „w kotle” na wschód od Wisły. W jej skład wchodziły: 3 armia gen. Georga von Küchlera (z Prus Wschodnich) i 4 armia gen. Günthera von Klugego (od strony Odry). Ostateczną decyzję o wykonaniu Fali Weiss Hitler podpisał 31 sierpnia 1939 roku, wyznaczając datę rozpoczęcia wojny na 1 września o godzinie 4,453.

Wojnę zapoczątkowało ostrzelanie z dział pancernika Schleswig-Holstein Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Tego samego dnia usiłowano zająć budynek Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Polscy pocztowcy stawiali opór. Wówczas zaatakowano pocztę przy użyciu broni pancernej i miotaczy ognia. Około godziny 19 obrońcy poddali się. W miesiąc później wzięci do niewoli uczestnicy obrony zostali zamordowani. Wskutek polskiej kontrakcji nie powiodła się hitlerowcom próba zajęcia linii kolejowych: w Malborku, Tczewie i Chojnicach. Obiekty te, położone przy magistrali kolejowej Berlin-Gdańsk, posiadały duże znaczenie strategiczne. W odwecie wymordowano w Szymankowie 21 osób4.

Ostatnim punktem oporu na terenie Wolnego Miasta Gdańska było Westerplatte. Jego załoga, pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego, miała się bronić przez 12 godzin, faktyczna natomiast obrona trwała siedem dni. Niemcy wprowadzili do akcji oddziały lądowe, artylerię lądową i okrętową oraz samoloty. Załoga Westerplatte wiązała stosunkowo liczne siły hitlerowskie, odciążając tym samym obronę Rejonu Umocnionego Hel. Wobec braku nadziei na jakąkolwiek zmianę sytuacji frontowej, a w związku z tym i pomocy, major Sucharski podjął decyzję o kapitulacji.

Atakami powietrznymi Niemcy nękali Wybrzeże od pierwszych dni wojny. Bombardowano Gdynię, Puck, Rumię. Dowódcą Lądowej Obrony Wybrzeża był pułkownik Stanisław Dąbek, natomiast morskiej - komandor Stanisław Frankowski. Całością obrony dowodził kontradmirał Józef Unrug. Po intensywnych walkach w rejonie Pucka i Wejherowa, w dniach 8-13 września, oddziały polskie zmuszone zostały do wycofania się. Wskutek tego Rejon Umocniony Hel (dowódca kmdr Włodzimierz Steyer) znalazł się w całkowitej izolacji od połączeń lądowych. 14 września Gdynia została zajęta przez Niemców. Jednostki polskie broniły się na Kępie Oksywskiej do 19 września. Brak amunicji, żywności, wysokie straty osobowe zmusiły obrońców do poddania się. Pułkownik Stanisław Dąbek popełnił samobójstwo.

Ostatnim punktem obrony Wybrzeża był Rejon Umocniony Hel. Po kapitulacji Oksywia Niemcy zastosowali blokadę morską. Półwysep ostrzeliwały okręty: Schleswig-Holstein i Schlesien. Prowadzono ostrzał artyleryjski i nacieranie oddziałami piechoty, sukcesywnie zmuszając obrońców do wycofania się w głąb cypla. Wobec faktu kapitulacji Warszawy i Modlina oraz malejących zapasów żywności i amunicji, kontradmirał Unrug zgłosił 1 października 1939 roku dowództwu hitlerowskiemu kapitulację Helu.

Walki na Pomorzu nie ograniczały się jedynie do obrony Wybrzeża. Rubieże obronne utworzono także w innych częściach województwa pomorskiego. Naczelne Dowództwo Wehrmachtu skierowało główny wysiłek 4 armii pomiędzy Chojnice i Noteć do południowej części Pomorza. Z południowo-zachodniej części Prus Wschodnich przeprowadzono natarcie na Grudziądz, dążąc do zdobycia przepraw Wisły dla 4 Armii. Dowództwo niemieckie zamierzało bowiem przeciąć tzw. korytarz pomorski na dwie części i odciąć Armię „Pomorze” od reszty kraju5. Główne siły 4 Armii posuwały się przez Sępolno i Więcbork w rejon Pruszcza i Koronowa. W rejonie Pruszcza powstała niebezpieczna luka, grożąca odcięciem dróg odwrotu na Bydgoszcz i Toruń. Dowództwu Armii „Pomorze” nie udało się zlikwidować tej luki. Ponadto, siły pancerne Wehrmachtu przełamały linię frontu nad Brdą, stwarzając zagrożenie dla tyłów i skrzydeł polskiej dywizji. W rejonie Borów Tucholskich została okrążona część sił Armii „Pomorze”. Jeszcze 1 września 1939 roku niemiecki Korpus Pancerny przełamał obronę 9 Dywizji Piechoty i w dwa dni później dotarł do

Świecia nad Wisłą. Oddziały polskie podjęły próbę wydostania się z okrążenia, staczając ciężkie wałki pod Tuszynami, Świekatowem, Sokolewem, Kuźnicą i Topolnem. W walkach wzięły udział jednostki 9 DP, 27 DP i Grupy Operacyjnej „Czersk”. Jednakże tylko część oddziałów zdołała się przebić i w dniach 3-4 września dołączyć do Armii „Pomorze”.

Obrona polska została przełamana w „korytarzu pomorskim”. Dokonana w dowództwie i sztabie armii ocena położenia wykazała konieczność opuszczenia Pomorza. Niemożliwym okazało się utrzymanie przedmieścia bydgoskiego i wschodniego brzegu Wisły pomiędzy Grudziądzem a Chełmem. Wobec groźby całkowitego okrążenia załoga Grudziądza opuściła miasto. Także na przedmieściu bydgoskim obrona polska uległa załamaniu. Obrona Pomorza straciła operacyjne znaczenie. Armia „Pomorze” rozpoczęła odwrót.

2. UTWORZENIE ADMINISTRACJI HITLEROWSKIEJ

Po zakończeniu kampanii jesiennej 1939 roku na podstawie dekretu Hitlera 8 października 1939 roku, bezprawnego z punktu widzenia zasad prawa międzynarodowego, dokonano aneksji zachodniej i północno-wschodniej części Polski. Tereny te były określone jako eingegliedarte Ostgebiete (wcielone ziemie wschodnie). Powyższy dekret spowodował likwidację administracji wojskowej i wszedł w życie 26 października 1939 roku. Utworzone zostały nowe jednostki administracyjne, w tym Okręg Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig Westpreussen), który podzielono na trzy rejencje: gdańską, bydgoską i kwidzyńską. Obejmował on obszar Wolnego Miasta Gdańska, znaczną część województwa pomorskiego, skrawek województwa warszawskiego i kilka powiatów z Prus Wschodnich.

Na czele Okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie stanął namiestnik Rzeszy (Reichsstatthalter) Albert Forster, pełniący jednocześnie funkcję Gauleite-ra, tj. szefa okręgu partyjnego NSDAP (Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei). Podlegały mu wszystkie działy administracji. Najwyższą władzą administracyjną był urząd namiestnika, składający się z działu centralnej administracji i siedmiu wydziałów. Ponadto Forstera mianowano komisarzem obrony Rzeszy na terenie Okręgu, komisarzem mieszkaniowym i kierownikiem administracji samorządowej. W 1941 roku w jego gestii znalazł się także Urząd Powierniczy. Gauleiter Forster sprawował nieograniczoną władzę na swoim terenie i podlegał bezpośrednio Hitlerowi. Odpowiadał przed nim za całokształt spraw związanych z funkcjonowaniem partii. Podlegali mu członkowie i działacze partyjni na danym obszarze wraz z organizacjami afiliowanymi.

Najwyższą władzę partyjną w Okręgu stanowiło kierownictwo okręgowe NSDAP. W skład kierownictwa wchodziło dziewięć urzędów oraz placówek, których zagadnienie sprowadzało się do nadzoru i kontroli tzw. związków przyłączonych, czyli organizacji afiliowanych do partii. Już w drugiej połowie września 1939 roku na Pomorzu Gdańskim przystąpiono do organizowania NSDAP. Proces ten rozpoczęto od stworzenia aparatu na szczeblach powiatu i zakończono w końcu 1939 roku. Na szczeblu powiatu władzę zwierzchnią sprawował Kreisleiter^.

Ważną rolę w systemie Trzeciej Rzeszy spełniał pion policyjno-sądowy. Aparat policyjny dzielił się na policję porządkową (Ordungspolizei) i policję bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei). W skład policji rządowej wchodziła policja ochronna - Schutzpolizei (w miastach) i żandarmeria - Gendarmerie (w miasteczkach i wsiach). Policja bezpieczeństwa dzieliła się na kryminalną (Kriminalpolizei) i tajną policję państwową (Geheime Staatspolizei). Policja porządkowa stanowiła dziewiąty urząd Głównego Urzędu SS. Natomiast policja bezpieczeństwa i służba bezpieczeństwa SS (Sicherheitsdienst) scalone były w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy (Reichssicherheitshauptamt -RSHA), który z kolei stanowił dwunasty urząd Głównego Urzędu SS67.

Na Pomorzu Gdańskim pierwsze formacje policyjne działały na bezpośrednim zapleczu każdej z armii operującej w Polsce. Były to specjalne grupy operacyjne policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa (Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des Sicherheitsdienst). W skład grup operacyjnych (EG) wchodziły oddziały operacyjne - Einsatzkommando (EK). Pomorze Gdańskie znalazło się w zasięgu EG-IV i EG-V. Opuściły one Pomorze między 15 a 20 września, a na ich miejsce wprowadzono Einsatzkommando-16 (EK-16). Oddział ten operował najpierw na terenach Gdańska, Gdyni i Wejherowa.

W Gdańsku jeszcze przed wojną utworzono dwa oddziały policyjne, mające przeprowadzić pacyfikację pobliskich terenów: SS- Wachsturmbann Eimann (pod dowództwem SS-Obersturmbannführera Kurta Eimanna) i oddział SS-Obersturmbannführera Friedemanna Goetzego. Grupy operacyjne działały do 20 listopada 1939 roku. Ich funkcjonariusze zasilali później szeregi Gestapo89.

Główną siłę policyjną na Pomorzu Gdańskim stanowiły oddziały organizacji paramilitarnej - Selbstschutz. Pomorze stało się północnym okręgiem działalności Selbstschutzu. Podlegał on szefowi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy - Reinhardowi Heydrichowi. Podporządkowanie to wiązało się z rzekomymi okrucieństwami, jakich mieli dopuszczać się Polacy w stosunku do ludności niemieckiej w Wolnym Mieście Gdańsku, Bydgoszczy oraz na całym Pomorzu. Dowódcą okręgu pomorskiego został SS-Oberfilhrer Ludolf von Alvensleben. Okręg uległ rozwiązaniu 26 listopada 1939 roku, tj. po likwidacji Selbstschutzu*.

Gestapo miało swoją placówkę kierowniczą w Gdańsku (Geheime Staatspolizeileitstelle), która nadzorowała placówki w Bydgoszczy i Grudziądzu. Placówka gdańska obejmowała swoimi kompetencjami rejencję gdańską, a bydgoska i grudziądzka - bydgoską i kwidzyńską.

W Gdańsku utworzono też kierowniczy urząd policji kryminalnej. Ważną rolę spełniała w Okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie policja porządkowa wraz z podległymi jej formacjami10.

Okupant hitlerowski rozpoczął też organizowanie aparatu sądowego. W Niemczech modyfikacja prawa karnego rozpoczęła się prawie natychmiast po dojściu Hitlera do władzy. Serię zarządzeń regulujących przepisy karne na zajętych obszarach polskich zapoczątkowało rozporządzenie gen. Waltera von Brauchitscha z 5 września 1939 roku, wprowadzające niemieckie prawo karne. Z kolei 1 października 1939 roku generalny kwatermistrz Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu wydał rozporządzenie „w sprawie ścigania czynów karnych popełnionych przed 1 września 1939 roku na ziemiach polskich zajętych przez Wehrmacht". Wraz z wprowadzeniem prawa karnego ustanowiono wojskowe sądy specjalne i wojskowe sądy doraźne oraz policyjne sądy doraźne. Po dokonaniu aneksji i likwidacji zarządu wojskowego, tzw. pustkę prawną na ziemiach zachodnich i północnych zakończyło rozporządzenie z 6 czerwca 1940 roku wprowadzające na tych terenach prawo karne dla Polaków i obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Prawo to nie tylko sankcjonowało wszelkie decyzje i zarządzenia wydane przez okupanta od 1 września 1939 roku, ale rozciągało na obszary „inkorporowane” niemiecki kodeks karny. Dominującą rolę w orzekaniu kar w trybie doraźnym odgrywały sądy specjalne (Son-dergerichte). Po licznych dyskusjach Ministerialna Rada Ochrony Rzeszy wprowadziła 4 grudnia 1941 roku specjalne prawo karne dla Polaków i Żydów. Na mocy tego rozporządzenia uległy rozszerzeniu poprzednie przepisy, wskutek czego kara śmierci była dopuszczalna niemal w nieograniczonym zakresie. Implikacją tego rozporządzenia stało się ustanowienie policyjnych sądów doraźnych11.

Na Pomorzu Gdańskim jeszcze w okresie zarządu wojskowego działały wojskowe i policyjne sądy doraźne. Niezależnie od tego, w pierwszej dekadzie września 1939 roku w Bydgoszczy utworzono sąd specjalny. Rozpatrywał on sprawy tzw. krwawej niedzieli (Blutsonntag), bardzo często orzekając najwyższy wymiar kary.

Na terenie całego Okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie istniała sieć sądów podległych Ministerstwu Sprawiedliwości. Do 1 stycznia 1943 roku działały tutaj dwa wyższe sądy krajowe: w Gdańsku i Kwidzyniu. Od 1943 roku kompetencje sądu kwidzyńskiego przejął Wyższy Sąd Krajowy w Gdańsku. Wyższym sądom krajowym podlegały sądy krajowe i lokalne. Przy sądach krajowych zorganizowano sądy specjalne. Powołano je w Bydgoszczy, Toruniu, Chojnicach, Grudziądzu i Gdańsku. Funkcjonowało też sądownictwo doraźne. Sprawy przeciwko ludności z Pomorza rozpatrywał też Sąd Wojenny Rzeszy i Najwyższy Trybunał Ludowy12.

3. ZAŁOŻENIA HITLEROWSKIEJ POLITYKI EKSTERMINACYJNEJ

Trzecia Rzesza od początku swego istnienia domagała się zmian terytorialnych, mających na celu oderwanie od Polski Pomorza, Wielkopolski i Śląska. Jeszcze w okresie istnienia Republiki Weimarskiej podnoszono problem dużej liczby ludności niemieckiej, zamieszkującej obszary dawnego zaboru pruskiego.

Jednym z dokumentów charakteryzujących politykę władz hitlerowskich był memoriał Erharda Wetzla i Gerharda Hechta, pracowników Urzędu Raso-wo-Politycznego NSDAP. Datowany 25 listopada 1939 roku nosił’tytuł: Die Frage der Behandlung der Bevölkerung der ehemaligen polnischen Gebiete nach rassenpolitischen Gesichtspunkten (Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia) i składał się z trzech części. Część pierwsza dotyczyła zarysu rozwoju historycznego Polski, jej struktury demograficznej itp. W drugiej - rozpatrzono zagadnienie traktowania ludności na terenach wcielonych do Rzeszy. Część trzecią poświęcono omówieniu problemów ludności polskiej i żydowskiej na pozostałych obszarach. Powyższy plan zakładał całkowitą likwidację polskiego życia politycznego, gospodarczego, kulturalnego, wysiedlenie ludności nie nadającej się do zniemczenia oraz osiedlenie na ziemiach zaanektowanych osadników z Rzeszy i innych krajów.

W styczniu 1940 roku ukazał się następny memoriał zatytułowany: Rechtsgestaltung deutscher Polenpolitik nach volkspolitischen Gesichtspunkten (Podstawy prawne niemieckiej polityki wobec Polski według narodowo-polity-cznego punktu widzenia), a wiosną tego roku Konrad Meyer-Hetling opracował Grundsätze für die raum und siedlungspolitische Gestaltung des ehemaligen Polen (Założenia kształtujące politykę przesiedleńczą i osadniczą w byłej Polsce). Natomiast w dniu 15 maja 1940 roku Himmler przygotował dokument Einige Gadanken über die Behandlung der fermdvölkischen im Osten (Kilka uwag o traktowaniu obcoplemieńców na Wschodzie), zawierający wytyczne odnoś-

nie postępowania w stosunku do narodu polskiego. Sprowadzały się one do kilku punktów: 1) konieczność rozbicia jedności grup narodowych; 2) możliwie szybka germanizacja ludności „wartościowej”; 3) utrzymanie na niskim poziomie intelektualnym narodów podbitych; 4) wywóz do Rzeszy dzieci „wartościowych pod względem rasowym”. W 1941 roku w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy zaczęto przygotowywać tzw. Generalny Plan Wschodni (Ge-neralplan Ost). Miał on ostatecznie „uporządkować” problemy narodów słowiańskich według koncepcji narodowosocjalistycznych13.

Na terenach zachodnich polityka okupanta wobec ludności polskiej różniła się od polityki prowadzonej w Generalnym Gubernatorstwie. Obywatele polscy byli tutaj traktowani jako poddani (Schutzangehorige), zaś ludność żydowska i cygańska jako bezpaństwowa. W jak najbrutalniejszej formie pokazywano ludności polskiej, że stanowi ona jedynie siłę roboczą i rola jej sprowadza się wyłącznie do wykonywania poleceń władz niemieckich. Słusznie określił tę sytuację Czesław Madajczyk stwierdzając, że „ziemie zachodnie II Rzeczypospolitej po wcieleniu do Rzeszy stanowiły pierwszą linię frontu walki niepodległościowej”14.

4. EKSTERMINACJA LUDNOŚCI POLSKIEJ W PIERWSZYCH MIESIĄCACH OKUPACJI (WRZESIEŃ-GRUDZIEŃ 1939)

Martyrologia Polaków zamieszkujących tereny zachodniej i północnej Polski rozpoczęła się z chwilą wybuchu wojny. Już pierwsze godziny pod okupacją hitlerowską przyniosły egzekucje ludności polskiej, ogarniając w miarę przesuwania się armii niemieckich całe terytorium Pomorza, Wielkopolski i Śląska.

Akcja eksterminacyjna przebiegała w kilku fazach. Okres pierwszy trwał zasadniczo przez cały wrzesień 1939 roku. Wówczas główną rolę w dokonywaniu zbrodni odegrał Wehrmacht oraz grupy operacyjne policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa. Faza następna trwała od końca września 1939 roku do stycznia 1940 roku. Tym razem czołowym realizatorem programu eksterminacji stały się oddziały Selbstschutzu. Nastąpiło największe nasilenie egzekucji w porównaniu z następnym okresem okupacji, kiedy liczba masowych rozstrzeliwań znacznie zmalała. Wprawdzie dochodziło do likwidacji kilku, względnie kilkudziesięcioosobowych grup, głównie w oparciu o „aparat sprawiedliwości”, lecz nie w takich rozmiarach, jak w latach 1939-1940.

Ze szczególną bezwzględnością uderzyli hitlerowcy w najbardziej aktywne warstwy inteligencji polskiej (Intelligenzaktiori): księży, nauczycieli, adwokatów, lekarzy, oficerów, ziemian, urzędników państwowych, członków organizacji społeczno-politycznych oraz osób mogących stanowić zagrożenie w realizacji planów zniewalania narodu.

Pierwsze pogromy dokonywane były przez oddziały Wehrmachtu ora wspomniane grupy operacyjne policji. Przeprowadzały one aresztowania rozstrzeliwania działaczy politycznych, społecznych, kulturalnych, samorza dowych itp. Penetrowały też urzędy, archiwa i siedziby polskich organizacj. społeczno-politycznych. Akcja ta oznaczona była kryptonimem Unternehmet' Tannenberg. Walka z polskością przejawiała się zarówno poprzez likwidację inteligencji,jak i poprzez niszczenie kultury polskiej, likwidację instytucji i organizacji kulturalnych.

Grupom operacyjnym, a także Selbstschutzowi powierzono akcję „politycznego oczyszczenia gruntu” (politische Flurbereinigung)'5. Pierwsze aresztowania ludności polskiej nastąpiły po wkroczeniu Wehrmachtu na terytorium Wolnego Miasta Gdańska w dniu 1 września 1939 roku. Przy pomocy oddziałów SA, SS i Policji Krajowej zaczęto zajmować polskie urzędy i instytucje. W pomieszczeniach biura Polskich Kolei Państwowych zabito kilka osób. Ponadto rozstrzelano kolejarzy i inspektorów celnych w Szymankowie i Kałdowie.

W samym Gdańsku i Pruszczu Gdańskim zorganizowano prowizoryczne miejsca odosobnienia: w gmachu Victoria Schule przy ul. Kładki (Holzgasse), w szkołach na Oruni i w Pruszczu, w pomieszczeniach więziennych przy ul. Strzeleckiej (Schiesstange) w Gdańsku. Traktowanie więźniów było niezwykle brutalne. Aresztowanych 2 września Polaków, głównie przedstawicieli inteligencji i działaczy polonijnych z Gdańska i okolic, przewieziono do obozu Stutt-hof.

W Gdyni na podstawie list proskrypcyjnych oddziały SS-Wachsturmban Ei-mann, oddziały wojskowe, Gestapo, policja ochronna aresztowały kilka tysięcy ludzi. Niewielką liczbę osób zwolniono, pozostałe przetrzymywano w obozach zbiorczych w Gdyni-Grabówku, Redłowie, Victoria Schule lub skierowano do Stutthofu. Część więźniów wywieziono do Piaśnicy i rozstrzelano. Miejsce to stało się terenem pierwszych masowych egzekucji w Polsce. Trwały one od połowy października 1939 do kwietnia 1940 roku. Śmierć ponieśli tam między innymi przedstawiciele inteligencji z Gdańska, Gdyni, Wejherowa, Pucka, Kartuz, jak również chorzy z zakładów psychiatrycznych w Rzeszy. Liczba zamordowanych waha się od 10 000 do 12 00016.

Na terenie powiatów: tczewskiego, starogardzkiego, kartuskiego, kościers-kiego i morskiego dokonano również licznych aresztowań ludności polskiej i żydowskiej w oparciu o listy proskrypcyjne; rozstrzelano kilkadziesiąt osób (m.in. w Baszcie Gdańskiej w Starogardzie Gdańskim). W pierwszej połowie września 1939 roku i w okresie późniejszym miały miejsce odwetowe egzekucje w Bysewie, Egiertowie, Borowie, Starej Kiszewie, Kaliskach i Władysławowie. W tym samym czasie rozstrzeliwano ludność żydowską w lasach szpęgaws-kich.

” F. Haider, Dziennik Wojenny, T. I, Warszawa 1971, s. 117.

16 D. Steyer, op. tit., ss. 67-69.

Przemarsz bojówki SA przez Zieloną Bramę w Gdańsku, 1936 rok

Aresztowani 1 września 1939 roku polscy kolejarze na Dworcu Głównym w Gdańsku

Polacy aresztowani w Gdańsku I września 1939 roku

Grupa więźniów obozu zbiorczego (Auffangslager) w Pruszczu Gdańskim przed szkołą zamienioną na obóz. Klęczy polski ksiądz Robert Wohlfeil - proboszcz parafii św. Jakuba w Kłodawie Gdańskiej, aresztowany 1 września 1939 roku w Kłodawie, więziony w Pruszczu Gdańskim, następnie w Nowym Porcię i Stutthofie; zamordowany 13 czerwca 1940 roku w KI Sachsenhausen. Obok niego klęczy kierownik restauracji dworcowej w Pruszczu Gdańskim, Pliszka. Zdjęcie wykonano prawdopodobnie 3 września 1939 roku

Jeńcy obozu dla internowanych (Internierungslager) w Borowie koło Żukowa w czasie pobierania posiłku; nadzoruje żołnierz służby roboczej (Arbeitsdienst)

Budowa baraków w Internierungslager w Borowie koło Żukowa przez jeńców tego obozu pod nadzorem żołnierzy służby roboczej (Arbeitsdienst)

Pierwsi więźniowie Stutthofu, jesień 1939 roku

eines KonzentrationsXagers für den Osten allerseits te~ grüßt werden.

Kaoh der bisherigen vorläufigen verwaltungstechnischen Prüfung sind für die noch notwendigen Lageraufbauarbeiten und Ergänzung der unbedingt notwendigen Einrichtung nennenswerte Schwierigkeiten z.Zt. nicht vorhanden, da im Kasaen-bestand der Verwaltung Stutthof ein Betrag von RN. Joo ooo.— als Rückeinnahme aufgeführt ist.

Bekleidung ist für Häftlinge nicht vorhanden und während des Krieges auch nicht erforderleich.

Ein zu übernehmender KoTannindariturab und zu übernehmende etwa 2oo H-Wachmünner (vom n-Ouerubscnnixt Weichsel) sind vorhanden) noch notwendige K.L.Verstärk»mg kann gestellt werden. Unterbringung für Kommandantur und iVachblock ist gesichert, wenn ein direkt am Lager Stutthof liegendes bisheriges Altersheim (geräumt) für die Zeit d^y Bestehens vor. Stutthof Übernommen wird. Verkehrsiuittel; Bis Danzig Reichsbahn; von Danzig bis Stutthof Kleinoahn und Omnibus.

- 3 -

c) Grenzdorf ist mit s-inem Steinbruch .'«Is Ari c it;-n*.•*! 1«: von Stutthof p.nzu.s'rien. Die Verwaltun.; di'joor Arb-j Erstelle erfolgt von stutthof aus. Grcnn.Jorf hat Unterbringungomöglichkeit für 5oo Häftling .«1 i--r ui* dazugehörige Wachmannachaft. Käcbenoinricl.tun;; ist vorhanden. Ist der Steinbruch gewinnbringend, 'uun «viogt dieser Umstand die verkehrstechnluchen Schwierigkeiten der Arbeitsstelle Grenzdorf (liegt 35 km von Stutthof und ebenso 35 km von Danzig weg) auf.

Vegan der Klärung aller verwaltungsmäßigen Prtigen stehe ich mit dem Chef des Hauptamtes für H.u.Bau ten in Verbindung. Das Resultat dieser Prüfung,von dem "'Jbernahme oder Auflösuung von Stutthof" abhängt, wird dem Reicho-führer H vorgelegt werden.

H - Oberführer .

c

Kartoteka personalna SS pierwszego komendanta obozu Stutthof, Маха Pauly’ego

Stary Obóz, strona północna, zdjęcie z 1941 roku

Himmler wizytuje obóz Stutthof. 23 listopada 1941 roku

RetohsfUhrer-H

.Br .А/29/91/41 f.

Utn lieber

tn Gau Danxig-Sest preußen tn Lager Stutthof.

Fotokopia pisma Himmlera do O. Pohla w sprawie uznania Stutthofu za państwowy obóz koncentracyjny

Ich bin xu der Oberxeugmg gekommen, daß

S t u t t h o f oon größter Bedeutung für die spätere Besiedlung des Gaues Danxlg-Bestpreußen ist, Stutthof hat alle Möglichkeiten für Berkstätten, Schreineret, Schlosseret, usv. Ich glaube, daß mir Stutthof doch ausbauen und oereenden müssen, Der Ausbau süßte meines Erachtens folaende Dinge berücksichtigen:

1, Die Kinrlchtungvon Baus ehr eineret und Bauschlosserei für die Siedlunastät takelt in testpreußen,