Wydawca: Polski Instytut Spraw Międzynarodowych Kategoria: Aktualności Język: polski

Sprawy Międzynarodowe 3/2013 ebook

Henryk Szalajfer (red.)

(0)

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Sprawy Międzynarodowe 3/2013 - Henryk Szalajfer (red.)

Spis treści

Marcin Andrzej Piotrowski 
Proliferacja, obrona antybalistyczna i odstraszanie nuklearne na Bliskim Wschodzie. Nowy wyścig zbrojeń czy stabilizacja regionu?
 
Stanisław Czesław Kozłowski
Partnerstwo Transpacyficzne – prymat logiki korzyści gospodarczych czy imperatywów strategicznych
 
Ewa Kędzierska
Chiny w myśli strategicznej amerykańskich konserwatystów. Czy ChRL zagraża amerykańskiej supremacji?
 
Bogumił Luft
Cztery lata po politycznym przełomie w Mołdawii
 
Stanisław Parzymies
Mali – ofiara agresji islamskich fundamentalistów w regionie Sahelu
 
Jacek Durkalec
Inicjatywa Krakowska (Proliferation Security Initiative) – zadania na przyszłość

RECENZJE  •  OMÓWIENIA

Adam Kobieracki
Roman Kuźniar, My, Europa
 
Ryszarda Formuszewicz
Bogdan Koszel, Krzysztof Malinowski, Zbigniew Mazur, Niemiecka polityka wobec Polski 1990–2010 
 
Arnold Kłonczyński
Adriana Frączek, Stosunki polsko-szwedzkie a wektory współczesnych przemian kulturowo-cywilizacyjnych
 
Waldemar Czachur
Kazimierz Wóycicki, Niemiecka pamięć. Rozrachunek z przeszłością NRD i przemiany niemieckiej świadomości historycznej 
 
Omówienia

Opinie o ebooku Sprawy Międzynarodowe 3/2013 - Henryk Szalajfer (red.)

Fragment ebooka Sprawy Międzynarodowe 3/2013 - Henryk Szalajfer (red.)

© Co­py­ri­ght by Pol­ski In­sty­tut Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych, War­sza­wa 2013

Ko­le­gium Re­dak­cyj­ne: Ma­rek Bel­ka, Ma­rek A. Ci­choc­ki, Je­rzy Kranz, Zdzi­sław La­chow­ski, Woj­ciech Ma­ter­ski, Ka­ta­rzy­na Peł­czyń­ska-Na­łęcz, Ro­man Wie­ru­szew­ski

Re­dak­cja: An­drzej Ana­nicz, Jan Barcz, An­to­ni Z. Ka­miń­ski, Jan Kof­man, Ro­bert Ku­piec­ki, Olaf Osi­ca, Adam Da­niel Rot­feld, Hen­ryk Szlaj­fer (re­dak­tor na­czel­ny), Mar­cin Za­bo­row­ski, Alek­san­dra Zie­le­niec (se­kre­tarz re­dak­cji)

Au­to­rzy:

dr Mar­cin An­drzej Pio­trow­ski – ana­li­tyk w Pol­skim In­sty­tu­cie Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych dr Sta­ni­sław Cze­sław Ko­złow­ski – rad­ca mi­ni­ster w Am­ba­sa­dzie RP w Sin­ga­pu­rze Ewa Kę­dzier­ska – pu­bli­cyst­ka

Bo­gu­mił Luft – pu­bli­cy­sta, w la­tach 2010-2012 am­ba­sa­dor RP w Re­pu­bli­ce Moł­da­wii prof. em. dr hab. Sta­ni­sław Pa­rzy­mies – In­sty­tut Sto­sun­ków Mię­dzy­na­ro­do­wych, Uni­wer­sy­tet War­szaw­ski

Ja­cek Dur­ka­lec – ana­li­tyk w Pol­skim In­sty­tu­cie Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych

Pro­jekt okład­ki: Mal­wi­na Kuhn

Re­dak­cja tech­nicz­na: Do­ro­ta Do­łę­gow­ska

Wy­daw­ca: Pol­ski In­sty­tut Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych, 00-950 War­sza­wa, ul. Wa­rec­ka 1a, tel. 22 556 80 00, faks 22 556 80 99, e-mail: spra­wy@pism.pl

ISSN 0038-853x

Opi­nie i sta­no­wi­ska za­war­te w ma­te­ria­łach pu­bli­ko­wa­nych w „Spra­wach Mię­dzy­na­ro­do­wych” od­zwier­cie­dla­ją wy­łącz­nie po­glą­dy ich au­to­rów. „Spra­wy Mię­dzy­na­ro­do­we” są re­gu­lar­nie pre­zen­to­wa­ne w ka­ta­lo­gu In­ter­na­tio­nal Cur­rent Awa­re­ness Se­rvi­ces, w Ulrich’s In­ter­na­tio­nal Pe­rio­di­cal Di­rec­to­ry oraz w Do­cu­men­ta­tion Po­li­ti­que In­ter­na­tio­na­le, In­ter­na­tio­nal Po­li­ti­cal Scien­ce Abs­tracts. Wy­bra­ne ma­te­ria­ły są wy­szcze­gól­nia­ne w In­ter­na­tio­nal Bi­blio­gra­phy of the So­cial Scien­ces. Ar­ty­ku­ły pu­bli­ko­wa­ne w „Spra­wach Mię­dzy­na­ro­do­wych” są re­cen­zo­wa­ne. Wer­sją pier­wot­ną cza­so­pi­sma jest wer­sja pa­pie­ro­wa.

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

MARCIN ANDRZEJ PIOTROWSKIProliferacja, obrona antybalistyczna i odstraszanie nuklearne na Bliskim Wschodzie. Nowy wyścig zbrojeń czy stabilizacja regionu?

The Mid­dle East is expe­rien­cing many con­flicts at once, has a lack of mi­li­ta­ry trans­pa­ren­cy and con­fi­den­ce-bu­il­ding me­asu­res, and fe­atu­res short di­stan­ces well wi­thin mis­si­le ran­ge and the risk of a ra­pid esca­la­tion of lo­cal cri­ses. The re­gion is full of bal­li­stic mis­si­les, with tho­se with the lon­gest ran­ge owned by Isra­el, Sau­di Ara­bia, and Iran. For a long time, Isra­el has po­sses­sed a re­gio­nal nuc­le­ar mo­no­po­ly, and it is con­cer­ned abo­ut the pro­spects of a nuc­le­ar Iran. The­re are many ob­stac­les to co­un­tries in the re­gion that want to bu­ild ICBMs. Only Isra­el has bu­ilt its own ”mul­ti­lay­ered shield”, and it is a le­ading co­un­try in an­ti­bal­li­stic mis­si­le and co­un­ter-roc­ket de­fen­ces. Isra­el’s uni­que po­si­tion is in con­trast to the gaps and we­ak­nes­ses of the mis­si­le de­fen­ces of the Arab co­un­tries. In all of the pro­ba­ble sce­na­rios in­vo­lving Isra­el’s nuc­le­ar de­ter­ren­ce, the co­un­try will con­ti­nue to fur­ther im­pro­ve its mis­si­le de­fen­ces. Isra­eli experts be­lie­ve that mis­si­le de­fen­ce will be an im­por­tant ele­ment of cri­sis ma­na­ge­ment if Iran is able to cre­ate a nuc­le­ar ar­se­nal. De­ter­ren­ce and mis­si­le de­fen­ce seem to be con­nec­ted prio­ri­ties for the U.S., which wants to ma­in­ta­in fle­xi­bi­li­ty in case of any mi­li­ta­ry cri­ses in­vo­lving Iran.

Bli­ski Wschód ge­ne­ru­je sze­reg za­gro­żeń w związ­ku z obec­ny­mi tu ar­se­na­ła­mi po­ci­sków ba­li­stycz­nych z gło­wi­ca­mi kon­wen­cjo­nal­ny­mi, a w kil­ku kra­jach – tak­że nie­kon­wen­cjo­nal­ny­mi. Obec­nie tyl­ko Izra­el po­sia­da broń nu­kle­ar­ną oraz no­wo­cze­sną obro­nę an­ty­ba­li­stycz­ną i prze­ciw­ra­kie­to­wą1. Per­spek­ty­wa nu­kle­ary­za­cji Ira­nu zwięk­sza ry­zy­ko po­wsta­nia ana­lo­gicz­ne­go ar­se­na­łu w Ara­bii Sau­dyj­skiej oraz wie­lo­bie­gu­no­we­go od­stra­sza­nia mię­dzy tymi kra­ja­mi a Izra­elem. Re­gion po­zo­sta­nie więc nie­sta­bil­ny, choć obro­na an­ty­ba­li­stycz­na Izra­ela oraz Rady Współ­pra­cy Państw Za­to­ki (Gulf Co­ope­ra­tion Co­un­cil, GCC) może sta­bi­li­zo­wać przy­szłe kry­zy­sy za­ini­cjo­wa­ne przez Iran.

Spe­cy­fi­ka Bli­skie­go Wscho­du i Afry­ki Pół­noc­nej

Nie­za­leż­nie od wy­da­rzeń arab­skiej wio­sny 2011 r. Bli­ski Wschód znaj­du­je się sta­le w cen­trum za­in­te­re­so­wa­nia spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej, przede wszyst­kim ze wzglę­du na licz­ne kon­flik­ty we­wnętrz­ne oraz mię­dzy­pań­stwo­we. Zmia­ny ko­lej­nych arab­skich re­żi­mów mogą ukształ­to­wać nowe re­la­cje mię­dzy nimi oraz zmo­dy­fi­ko­wać stra­te­gicz­ną mapę re­gio­nu. Kra­je Afry­ki Pół­noc­nej i Za­to­ki Per­skiej oraz Izra­el nie mają jed­nak wie­lo­stron­nej ar­chi­tek­tu­ry bez­pie­czeń­stwa re­gio­nal­ne­go, któ­ra re­gu­lo­wa­ła­by mię­dzy nimi kwe­stie kon­tro­li zbro­jeń i roz­bro­je­nia. Stan ten utrzy­mu­je się po­mi­mo upły­wu dwóch de­kad od koń­ca su­per­mo­car­stwo­wej ry­wa­li­za­cji USA z ZSRR. Co wię­cej, nie­ja­sność oraz taj­ność ota­cza­ją­ce stra­te­gie obron­ne państw Bli­skie­go Wscho­du utrud­nia­ją wy­czer­pu­ją­ce ba­da­nia na te­mat do­kład­nej roli przy­pi­sa­nej po­ci­skom ba­li­stycz­nym i obro­nie przed nimi, jak rów­nież kwe­stiom nu­kle­ar­nym2.

Więk­szość z kra­jów re­gio­nu jest co praw­da sy­gna­ta­riu­sza­mi po­ro­zu­mień glo­bal­nych (NPT, CTBT, BWC i CWC3), ale nie prze­szko­dzi­ło im to w roz­wi­ja­niu swo­ich pro­gra­mów bro­ni ma­so­we­go ra­że­nia oraz środ­ków ich prze­no­sze­nia. Wie­le z nich po­strze­ga swo­ich są­sia­dów jako wro­gów lub kwe­stio­nu­je gra­ni­ce wy­ty­czo­ne po 1945 r. Wy­dat­ki woj­sko­we sta­no­wią też po­waż­ne ob­cią­że­nia dla go­spo­da­rek wszyst­kich państw re­gio­nu. Po­nie­waż więk­szość wy­do­by­wa­nej ropy naf­to­wej i gazu ziem­ne­go po­cho­dzi z  „łuku nie­sta­bil­no­ści”, po­wo­du­je to sta­łe za­in­te­re­so­wa­nie oraz za­an­ga­żo­wa­nie ak­to­rów spo­za re­gio­nu, zwłasz­cza USA, UE, Ro­sji i Chin. Ci sami ak­to­rzy ze­wnętrz­ni są rów­nież głów­ny­mi do­staw­ca­mi sprzę­tu woj­sko­we­go dla państw Bli­skie­go Wscho­du.

Po­mi­mo tra­dy­cyj­nych związ­ków więk­szo­ści państw re­gio­nu z Za­cho­dem ro­sną tak­że ich współ­za­leż­no­ści stra­te­gicz­ne z Da­le­kim Wscho­dem4.

Po­ci­ski ba­li­stycz­ne na Bli­skim Wscho­dzie sta­ły się nie tyl­ko in­stru­men­ta­mi od­stra­sza­nia kon­wen­cjo­nal­ne­go oraz nie­kon­wen­cjo­nal­ne­go, ale też bro­nia­mi pola wal­ki – wie­lo­krot­nie zo­sta­ły uży­te w kil­ku kon­flik­tach: po raz pierw­szy przez Egipt i Sy­rię (SRBM Scud i FROG) prze­ciw­ko Izra­elo­wi w 1973 r., na­stęp­nie nie­sku­tecz­nie przez Li­bię (dwa po­ci­ski Scud-B) prze­ciw­ko ba­zie NATO na wło­skiej wy­spie Lam­pe­du­sa w 1986 r. Naj­szer­sze za­sto­so­wa­nie Scu­dy zna­la­zły pod­czas kon­flik­tu Ira­ku z Ira­nem, zwłasz­cza tzw. woj­ny miast (1986-1987)5. Po­waż­ne im­pli­ka­cje przy­nio­sło uży­cie przez Irak po­nad 90 Scu­dów prze­ciw­ko Izra­elo­wi, Ara­bii Sau­dyj­skiej i Bah­raj­no­wi w 1990 r. Po­ci­ski i ra­kie­ty tak­tycz­ne wy­ko­rzy­sty­wa­no pod­czas woj­ny do­mo­wej w Je­me­nie (1994 r.)6. Iran z ko­lei kil­ka­krot­nie użył tej bro­ni prze­ciw­ko ba­zom zbroj­nej opo­zy­cji Mu­dża­he­di­nów Lu­do­wych w Ira­ku (ostat­ni raz w 2002 r.). W trak­cie in­wa­zji z 2003 r. Irak po­now­nie pró­bo­wał użyć swo­ich po­ci­sków prze­ciw­ko są­sia­dom i si­łom woj­sko­wym USA w re­gio­nie. Bli­ski Wschód jest tak­że pierw­szym re­gio­nem, w któ­rym ak­to­rzy nie­pań­stwo­wi (He­zbol­lah w 2006 r. oraz Ha­mas w 2008 i 2012 r.) wy­ko­rzy­sta­li ra­kie­ty tak­tycz­ne w ata­kach na Izra­el. W woj­nie do­mo­wej w Sy­rii siły rzą­do­we uży­ły po­ci­sków FROG i Scud prze­ciw­ko opo­zy­cji oraz lud­no­ści cy­wil­nej (2012-2013), przy­czy­nia­jąc się do pod­ję­cia przez NATO de­cy­zji o roz­miesz­cze­niu ba­te­rii Pa­trio­tów w Tur­cji7.

Po­ci­ski ba­li­stycz­ne (oraz tak­tycz­ne ra­kie­ty ar­ty­le­ryj­skie) sprzy­ja­ją eska­la­cji kry­zy­sów lo­kal­nych, czę­sto ze stra­te­gicz­ny­mi skut­ka­mi dla ca­łe­go re­gio­nu. Ilu­stru­ją to wy­mie­nio­ne kon­flik­ty i inne kry­zy­sy. Przy­kła­do­wo, prze­ję­cie do­wódz­twa sił mor­skich w Za­to­ce przez irań­skich Straż­ni­ków Re­wo­lu­cji do­pro­wa­dzi­ło do in­cy­den­tów z okrę­ta­mi Ma­ry­nar­ki Wo­jen­nej USA, któ­re mo­gły się stać ka­ta­li­za­to­rem irań­sko-ame­ry­kań­skie­go kon­flik­tu w roku 20088. Re­gu­lar­ne ma­new­ry woj­sko­we Ira­nu w po­bli­żu stra­te­gicz­nej cie­śni­ny Or­muz de­sta­bi­li­zo­wa­ły ry­nek ropy naf­to­wej. Uży­cie na­wet ma­łej licz­by pro­stych ra­kiet przez Ha­mas skut­ko­wa­ło też szyb­ką eska­la­cją kry­zy­sów i dzia­ła­nia­mi od­we­to­wy­mi Izra­ela.

Nie­wiel­ka od­le­głość mię­dzy sto­li­ca­mi państw Le­wan­tu i Za­to­ki utrud­nia tak­że obro­nę an­ty­ba­li­stycz­ną i obro­nę cy­wil­ną, któ­re win­ny się opie­rać na na­tych­mia­sto­wym ostrze­ga­niu. Po­nie­waż więk­szość lud­no­ści za­miesz­ku­je oko­li­ce sto­lic, gdzie skon­cen­tro­wa­na jest też więk­szość obiek­tów stra­te­gicz­nych, na­wet je­den po­cisk ba­li­stycz­ny z gło­wi­cą nu­kle­ar­ną może wy­rzą­dzić wiel­kie znisz­cze­nia. Po­ci­ski ta­kie po­zba­wia­ją złu­dze­nia dy­stan­su mię­dzy Izra­elem a Ira­nem, obec­nie naj­po­waż­niej­szy­mi ry­wa­la­mi w re­gio­nie. Po­stęp tech­no­lo­gicz­ny oraz ro­sną­cy za­sięg po­ci­sków na Bli­skim Wscho­dzie po­ka­zu­ją już te­raz ilu­zo­rycz­ność od­le­gło­ści mię­dzy tym re­gio­nem a Eu­ro­pą, a w dal­szej przy­szło­ści tak­że te­ry­to­rium9.

Stan re­gio­nal­nej pro­li­fe­ra­cji ar­se­na­łów nie­kon­wen­cjo­nal­nych

Po­ci­ski ba­li­stycz­ne są naj­bar­dziej pre­fe­ro­wa­nym środ­kiem prze­no­sze­nia gło­wic kon­wen­cjo­nal­nych i nie­kon­wen­cjo­nal­nych na Bli­skim Wscho­dzie. Z punk­tu wi­dze­nia ata­ku­ją­ce­go i jego po­ten­cjal­ne­go celu tak­że po­ci­ski z gło­wi­ca­mi kon­wen­cjo­nal­ny­mi sta­no­wią jego siłę stra­te­gicz­ną. In­we­sty­cja w ta­kie środ­ki prze­no­sze­nia jest tań­sza niż bu­do­wa no­wo­cze­snych sił po­wietrz­nych. Za wy­bo­rem po­ci­sków ba­li­stycz­nych prze­ma­wia­ją ich pa­ra­me­try tech­nicz­ne i bo­jo­we. Są one bar­dzo atrak­cyj­ne dla kra­jów o mniej roz­wi­nię­tych dok­try­nach woj­sko­wych ze wzglę­du na10: – ła­twość wy­szko­le­nia ob­słu­gi po­ci­sków oraz ich wy­ko­rzy­sta­nia w re­al­nej wal­ce; – za­sięg, istot­ny zwłasz­cza w ata­kach na za­ple­cze woj­sko­we lub cy­wil­ne prze­ciw­ni­ka; – wy­so­ką sku­tecz­ność (siłę nisz­cze­nia i efekt psy­cho­lo­gicz­ny) przy za­sto­so­wa­niu gło­wic nie­kon­wen­cjo­nal­nych oraz/lub na­pro­wa­dza­niu sa­te­li­tar­nym; – po­ten­cjał za­sko­cze­nia, zwłasz­cza przy du­żej pręd­ko­ści po­ci­sku i gło­wi­cy oraz bra­ku lub ogra­ni­czo­nej obro­nie an­ty­ba­li­stycz­nej głów­nych ry­wa­li w re­gio­nie; – od­por­ność i moż­li­wość ukry­cia wła­sne­go ar­se­na­łu, ro­sną­ce wraz z mo­bil­no­ścią wy­rzut­ni po­ci­sków lub ukry­ciem ich w si­lo­sach oraz przy za­sto­so­wa­niu na­pę­du na sta­łe pa­li­wo; – przy­dat­ność w de­mon­stra­cji siły da­ne­go kra­ju i szan­ta­żu są­sia­dów lub bu­do­wie pre­sti­żu re­gio­nal­ne­go.

Róż­nie oce­nia się wiel­kość ar­se­na­łów po­ci­sków ba­li­stycz­nych na Bli­skim Wscho­dzie (ta­be­la 1). Naj­wię­cej po­ci­sków tego typu mają obec­nie Iran, Sy­ria i Izra­el, w dal­szej zaś ko­lej­no­ści Li­bia, Egipt i Je­men. Ze­sta­wie­nie do­stęp­nych in­for­ma­cji i ana­liz tech­nicz­nych świad­czy o wciąż ist­nie­ją­cej w re­gio­nie prze­wa­dze ar­se­na­łów po­ci­sków krót­kie­go za­się­gu (od 70 do 800 km)11. Na­le­ży jed­no­cze­śnie pod­kre­ślić tech­no­lo­gicz­ny po­stęp nie­któ­rych państw. Do­ty­czy to zwłasz­cza Izra­ela i Ira­nu, któ­re pro­wa­dzą tak­że wła­sne pro­gra­my ba­dań ko­smicz­nych, sta­no­wią­cych za­sło­nę dla do­sko­na­le­nia po­ci­sków ba­li­stycz­nych oraz bu­do­wy sys­te­mów roz­po­zna­nia i łącz­no­ści sa­te­li­tar­nej. Iran, Izra­el i Ara­bia Sau­dyj­ska po­sia­da­ją przy tym po­ci­ski śred­nie­go lub dal­sze­go za­się­gu. Mogą one ra­zić więk­szość sto­lic w ich oto­cze­niu (2000-3000 km), a na­wet w Eu­ro­pie za­chod­niej, Skan­dy­na­wii, Ro­sji czy Azji Po­łu­dnio­wej (ta­be­la 2).

Od po­nad czte­rech de­kad re­gio­nal­ny mo­no­pol na broń nu­kle­ar­ną za­cho­wu­je Izra­el, co de fac­to ak­cep­tu­je Za­chód i nie­po­koi po­zo­sta­łe kra­je Bli­skie­go Wscho­du. Izra­el nie za­prze­cza temu fak­to­wi, a jego ko­lej­ni przy­wód­cy pod­kre­śla­ją, że ich kraj nie uży­je bro­ni nu­kle­ar­nej jako pierw­szy. Mimo trud­no­ści w we­ry­fi­ka­cji in­for­ma­cji i ocen na te­mat jego ar­se­na­łu po­wszech­nie uwa­ża się, że ar­se­nał ten może być uży­ty je­dy­nie jako in­stru­ment zma­so­wa­ne­go od­we­tu za atak nie­kon­wen­cjo­nal­ny w tzw. opcji Sam­so­na. Izra­el wszedł w po­sia­da­nie pierw­szych pro­stych gło­wic w 1967 r., praw­do­po­dob­nie prze­pro­wa­dził tak­że test nu­kle­ar­ny w 1979 r. (być może i w 1980 r.). Obec­nie po­sia­da od 80 do 200 gło­wic bo­jo­wych, a we­dług in­nych sza­cun­ków do 80 gło­wic i ma­te­ria­ły roz­sz­cze­pial­ne dla ko­lej­nych 120 gło­wic. Ar­se­nał ten jest roz­miesz­czo­ny na po­ci­skach ba­li­stycz­nych Je­ry­cho (wcze­śniej też LAN­CE) oraz na bom­bach lot­ni­czych dla sa­mo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych da­le­kie­go za­się­gu (F-16I i F-15I)12. Nie­któ­rzy eks­per­ci przy­pusz­cza­ją, że w la­tach osiem­dzie­sią­tych Izra­el roz­po­czął pra­ce nad po­ci­ska­mi da­le­kie­go za­się­gu w celu po­wstrzy­ma­nia ZSRR od za­an­ga­żo­wa­nia po stro­nie re­żi­mów w Da­masz­ku, Try­po­li­sie i Bag­da­dzie13.

Obec­nie naj­po­waż­niej­szym wy­zwa­niem dla Izra­ela po­zo­sta­je Iran. Do­tych­czas Izra­el kie­ro­wał się dok­try­ną Be­gi­na, któ­ra za­kła­da­ła nie­do­pusz­cze­nie do woj­sko­wej nu­kle­ary­za­cji ja­kie­go­kol­wiek kra­ju Bli­skie­go Wscho­du14. Wy­ra­zem tej nie­pi­sa­nej dok­try­ny były bar­dzo sku­tecz­ne ude­rze­nia pre­wen­cyj­ne lot­nic­twa Izra­ela na re­ak­tor w Ira­ku w 1981 r. oraz ukry­ty re­ak­tor w Sy­rii w 2007 r., co do­pro­wa­dzi­ło do za­trzy­ma­nia pro­gra­mów nu­kle­ar­nych tych państw. Broń nu­kle­ar­na Izra­ela wzmac­nia jego bez­pie­czeń­stwo, po­dob­nie jak utrzy­my­wa­nie prze­wa­gi ja­ko­ścio­wej jego sił kon­wen­cjo­nal­nych nad si­ła­mi są­sia­dów. Nie­wąt­pli­wie to ar­se­nał nu­kle­ar­ny Izra­ela sta­no­wił też czyn­nik mo­ty­wu­ją­cy kra­je arab­skie do po­dej­mo­wa­nia prób bu­do­wy wła­snych ar­se­na­łów nie­kon­wen­cjo­nal­nych. Stał się on tak­że cen­tral­ną kwe­stią dla Egip­tu i lan­so­wa­nej przez nie­go kon­cep­cji stre­fy bez­a­to­mo­wej na Bli­skim Wscho­dzie15.

Iran oraz Izra­el dążą do sta­łej mo­der­ni­za­cji swo­ich ar­se­na­łów ba­li­stycz­nych. Po­zo­sta­łe kra­je re­gio­nu będą mu­sia­ły zde­cy­do­wać w bie­żą­cej de­ka­dzie, czy chcą do­łą­czyć do wy­ści­gu zbro­jeń mię­dzy tymi ry­wa­la­mi. Szcze­gól­nie im­po­nu­ją­cy jest tu po­stęp Ira­nu, w od­bio­rze Izra­ela i państw Za­cho­du ści­śle po­wią­za­ny z am­bi­cja­mi nu­kle­ar­ny­mi władz w Te­he­ra­nie. We­dług in­for­ma­cji zwe­ry­fi­ko­wa­nych przez MAEA Iran pra­co­wał bo­wiem do 2003 r. nad ad­ap­ta­cją swo­ich po­ci­sków Sza­hab-3 do prze­no­sze­nia gło­wic nu­kle­ar­nych16. W mi­nio­nej de­ka­dzie Iran z im­por­te­ra tech­no­lo­gii i pod­ze­spo­łów stał się pro­du­cen­tem po­ci­sków krót­kie­go lub śred­nie­go za­się­gu (w tym z na­pę­dem na sta­łe pa­li­wo). Po­stęp ten sta­no­wi tak­że naj­sil­niej­szy mo­tyw do dal­szej mo­der­ni­za­cji ar­se­na­łów Izra­ela i Ara­bii Sau­dyj­skiej, któ­re nie chcą za­ak­cep­to­wać moż­li­wo­ści nu­kle­ar­ne­go Ira­nu. Nie­pew­ność pla­nów Ira­nu wią­że się rów­nież z ro­sną­cym ry­zy­kiem, że cy­wil­ne pro­gra­my nu­kle­ar­ne Ara­bii Sau­dyj­skiej i Egip­tu mogą być od­po­wie­dzią na ko­lej­ne kro­ki Ira­nu. Jed­no­cze­śnie to Izra­el i arab­skie kra­je Za­to­ki są naj­bar­dziej zde­ter­mi­no­wa­ne do in­we­sto­wa­nia w roz­wój swo­ich sys­te­mów obro­ny przez irań­ski­mi po­ci­ska­mi oraz ra­kie­ta­mi.

Woj­na do­mo­wa w Sy­rii ro­dzi rów­nież wie­le py­tań o przy­szłość jej ar­se­na­łu che­micz­ne­go prze­no­szo­ne­go na po­ci­skach ba­li­stycz­nych, praw­do­po­dob­nie naj­więk­sze­go tego typu na Bli­skim Wscho­dzie. W ostat­nich de­ka­dach Sy­ria za­in­we­sto­wa­ła ogrom­ne środ­ki w roz­wój tego ar­se­na­łu. Wią­za­ło się to z chę­cią zrów­no­wa­że­nia po­ten­cja­łu nu­kle­ar­ne­go Izra­ela oraz nie­po­ko­na­niem jego obro­ny prze­ciw­lot­ni­czej w kon­flik­tach z 1973 i 1982 r. Dla Sy­rii istot­ne było uzbro­je­nie się w bar­dzo cel­ne po­ci­ski SS-21 oraz po­ci­ski Scud z cięż­szy­mi gło­wi­ca­mi. Gdy za­koń­czy­ły się ich do­sta­wy z ZSRR, Sy­ria po 1987 r. za­ku­pi­ła od KRLD oraz Ira­nu nowe po­ci­ski krót­kie­go za­się­gu, po­ten­cjal­nie za­gra­ża­ją­ce Izra­elo­wi, Jor­da­nii, Tur­cji i Ira­ko­wi17. Tak­że w la­tach dzie­więć­dzie­sią­tych Sy­ria sta­ła się, oprócz Ira­nu oraz He­zbol­la­hu i HA­MAS-u, trzo­nem „Fron­tu Opo­ru” wo­bec Izra­ela. Kon­flikt sy­ryj­ski może rów­nież przy­nieść trans­fe­ry po­je­dyn­czych wy­rzut­ni oraz po­ci­sków ba­li­stycz­nych do He­zbol­la­hu, któ­ry już te­raz ma roz­bu­do­wa­ny ar­se­nał ra­kiet krót­kie­go za­się­gu oraz może pró­bo­wać po­zy­skać po­ci­ski zdol­ne do ra­że­nia głów­nych miast w Izra­elu.

Ba­rie­ry dla bu­do­wy mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych po­ci­sków ba­li­stycz­nych

Nie­za­leż­nie od roz­wo­ju sys­te­mów obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej do po­zy­tyw­nych zja­wisk dla sy­tu­acji na Bli­skim Wscho­dzie moż­na za­li­czyć licz­ne ba­rie­ry dla roz­wo­ju wła­snych kon­struk­cji ba­li­stycz­nych. Ta­kie ba­rie­ry tech­nicz­ne i stra­te­gicz­ne były w róż­nym za­kre­sie ana­li­zo­wa­ne we wszyst­kich po­waż­nych oce­nach po­stę­pu państw bli­skow­schod­nich w bu­do­wie ich nie­kon­wen­cjo­nal­nych ar­se­na­łów.

O ile za­kup lub roz­wój po­ci­sków o krót­kim za­się­gu jest re­la­tyw­nie tani, o tyle bu­do­wa po­ci­sków dal­sze­go za­się­gu jest już wie­lo­krot­nie droż­szą i skom­pli­ko­wa­ną in­we­sty­cją. Po­twier­dza to prze­gląd ocen za­awan­so­wa­nia państw re­gio­nu w pro­gra­mach bu­do­wy po­ci­sków mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych (o za­się­gu po­wy­żej 5500 km). Kosz­ty prac były na tyle wy­so­kie, iż po dwóch de­ka­dach je­dy­nie Izra­el i Iran osią­gnę­ły zdol­no­ści w tym za­kre­sie lub są bli­skie doj­ścia do tego. Oba te kra­je z mniej­szym lub więk­szym po­wo­dze­niem pra­cu­ją nadal nad bu­do­wą wła­snych ra­kiet ko­smicz­nych, czy­li kon­struk­cji przy­dat­nych tak­że przy po­ci­skach mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych18.

Po­ten­cjal­ne za­gro­że­nie po­ci­ska­mi mię­dzy­kon­ty­nen­tal­ny­mi było przed­mio­tem de­bat w Kon­gre­sie USA oraz w ad­mi­ni­stra­cji Bil­la Clin­to­na, a na­stęp­nie Geo­r­ge’a W. Bu­sha. W za­mó­wio­nych w la­tach 1993 i 1995 przez Kon­gres oce­nach wy­wia­dow­czych stwier­dzo­no, że po­ci­ski Ira­nu oraz Ira­ku będą mia­ły za­sięg ogra­ni­czo­ny do Bli­skie­go Wscho­du19. Oce­nę tę za­kwe­stio­no­wa­li re­pu­bli­kań­scy kon­gres­ma­ni, któ­rzy za­rzą­dzi­li dwa au­dy­ty in­for­ma­cji oraz me­to­do­lo­gii wy­wia­du USA. Pierw­szy z nich prze­pro­wa­dzi­ło Rzą­do­we Biu­ro Roz­ra­chun­ko­we (Go­vern­ment Ac­co­un­ta­bi­li­ty Of­fi­ce, GAO), dru­gi zaś pa­nel eks­per­tów kie­ro­wa­ny przez Ro­ber­ta Ga­te­sa. Po­nie­waż wnio­ski z tych ba­dań nie za­do­wo­li­ły zwo­len­ni­ków obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej, Kon­gres w 1998 r. po­wo­łał ko­lej­ny pa­nel eks­perc­ki, kie­ro­wa­ny tym ra­zem przez Do­nal­da Rums­fel­da. Po prze­glą­dzie wszyst­kich in­for­ma­cji i ana­liz wy­wia­dow­czych pa­nel w swo­im ra­por­cie uznał, że Irak ma am­bi­cje, ale brak mu moż­li­wo­ści bu­do­wy po­ci­sku mię­dzy­kon­ty­nen­tal­ne­go. Wska­zał na­to­miast na ta­kie in­ten­cje Ira­nu oraz moż­li­wo­ści roz­wo­ju tego typu kon­struk­cji w cią­gu na­stęp­nych pię­ciu lat20.

Ra­port Rums­fel­da miał duży wpływ na de­cy­zje o bu­do­wie ame­ry­kań­skie­go sys­te­mu obro­ny an­ty­ra­kie­to­wej (Na­tio­nal Mis­si­le De­fen­se, NMD). Do­pie­ro w 2001 r. w oce­nie wy­wia­du USA za­war­to kry­tycz­ną ana­li­zę moż­li­wo­ści bu­do­wy po­ci­sków mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych przez Iran, Irak, Pa­ki­stan, In­die i Ko­reę Pół­noc­ną. Ame­ry­kań­skie agen­cje wy­wia­dow­cze zgo­dzi­ły się wów­czas, że Irak nie bę­dzie zdol­ny do skon­stru­owa­nia po­ci­sków tego typu przy utrzy­ma­niu sank­cji ONZ i bra­ku po­mo­cy za­gra­nicz­nej. Wska­za­ły tak­że na brak za­ple­cza na­uko­wo-prze­my­sło­we­go w Li­bii, ale do­pu­ści­ły moż­li­wość sta­rań tego kra­ju o za­kup tech­no­lo­gii w Ko­rei Pół­noc­nej. Po­nad­to za­pre­zen­to­wa­ły roz­bież­ne pro­gno­zy cza­su po­trzeb­ne­go Ira­no­wi na uda­ną kon­struk­cję po­ci­sków mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych: część z agen­cji uwa­ża­ła, że bez po­mo­cy za­gra­nicz­nej jest to nie­moż­li­we przed ro­kiem 2015, inne zaś, że sta­nie się to oko­ło roku 202021. W prze­pro­wa­dzo­nych w la­tach 2009-2010 ko­lej­nych prze­glą­dach ame­ry­kań­skich ocen stwier­dzo­no praw­do­po­do­bień­stwo wol­niej­sze­go po­stę­pu Ira­nu przy kon­struk­cji po­ci­sków mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych oraz prio­ry­tet obro­ny so­jusz­ni­ków USA przed jego po­ci­ska­mi śred­nie­go za­się­gu. Do tak pro­gno­zo­wa­ne­go za­gro­że­nia do­sto­so­wa­no tak­że nowy ame­ry­kań­ski plan bu­do­wy sys­te­mu w ra­mach NATO (Eu­ro­pe­an Pha­sed Ad­ap­ti­ve Ap­pro­ach, EPAA) oraz wzmoc­nie­nia obro­ny so­jusz­ni­ków USA na Bli­skim Wscho­dzie22.

War­to pod­kre­ślić, że umiar­ko­wa­ne kra­je arab­skie, ta­kie jak Al­gie­ria, Ma­ro­ko, Jor­da­nia, Li­ban, Ku­wejt, Oman i Ka­tar, od wie­lu de­kad nie wy­ka­zy­wa­ły za­in­te­re­so­wa­nia bu­do­wą wła­snych ar­se­na­łów nie­kon­wen­cjo­nal­nych. Po­zy­tyw­nym ele­men­tem sy­tu­acji na Bli­skim Wscho­dzie było tak­że za­prze­sta­nie re­ali­za­cji pro­gra­mów ma­so­we­go ra­że­nia przez Irak oraz Li­bię. W obu przy­pad­kach sku­tecz­ne oka­za­ły się mię­dzy­na­ro­do­we sank­cje i pre­sja, wresz­cie przy­czy­nił się do tego upa­dek ra­dy­kal­nych re­żi­mów. In­ter­wen­cja w Ira­ku w 2003 r. po­twier­dzi­ła, że zli­kwi­do­wał on wcze­śniej (po 1991 r.) swo­je ar­se­na­ły bro­ni ma­so­we­go ra­że­nia i – wbrew oce­nom USA – nie sta­no­wi za­gro­że­nia ba­li­stycz­ne­go dla swo­ich są­sia­dów23. Li­bij­skie ar­se­na­ły po­ci­sków Scud były jesz­cze w la­tach osiem­dzie­sią­tych po­wo­dem za­nie­po­ko­je­nia Izra­ela i państw „po­łu­dnio­wej flan­ki” NATO. Re­żim Mu­am­ma­ra Kad­da­fie­go bez­sku­tecz­nie pró­bo­wał ku­pić ra­dziec­kie po­ci­ski SS-12 oraz chiń­skie CSS-2, osta­tecz­nie zde­cy­do­wał się na za­kup ko­re­ań­skich Scud-C i pod­jął pró­by roz­wo­ju po­ci­sków wła­snej kon­struk­cji Al-Fa­tah o za­się­gu do 900 km24. De­cy­zje władz Li­bii z 2003 r. o za­trzy­ma­niu oraz li­kwi­da­cji swo­ich pro­gra­mów che­micz­nych i nu­kle­ar­nych wy­eli­mi­no­wa­ły ry­zy­ko, że jej po­ci­ski mogą być ich środ­ka­mi prze­no­sze­nia. W 2004 r. Li­bia prze­ka­za­ła USA pięć ko­re­ań­skich po­ci­sków Scud-C o za­się­gu 800 km, za­po­wia­da­jąc cię­cia w roz­bu­do­wa­nym ar­se­na­le po­ci­sków Scud-B o za­się­gu 300 km25. Nowe wła­dze li­bij­skie po re­wo­lu­cji 2011 r. rów­nież nie wy­ka­zu­ją za­in­te­re­so­wa­nia wzno­wie­niem pro­gra­mów bu­do­wy ar­se­na­łów bro­ni nie­kon­wen­cjo­nal­nych.

Nie­któ­rzy eks­per­ci wska­zu­ją rów­nież na prze­sta­rza­ły cha­rak­ter sau­dyj­skich po­ci­sków CSS-2 oraz małe szan­se na za­kup po­dob­nych i now­szych sys­te­mów w Chi­nach26. W naj­bliż­szych la­tach może się zmniej­szyć za­gro­że­nie stwa­rza­ne przez część ze wspo­mnia­nych ar­se­na­łów tak­tycz­nych. Spraw­ność wciąż znaj­du­ją­cych się na uzbro­je­niu Li­bii, Egip­tu czy Je­me­nu po­ci­sków FROG-7, SS-21 i Scud może za­le­żeć bo­wiem od kom­pe­ten­cji ich ob­słu­gi i wła­ści­wej kon­ser­wa­cji. Po­ci­ski te w cią­gu kil­ku na­stęp­nych lat sta­ną się bar­dzo prze­sta­rza­łe, więk­szość z nich bo­wiem wy­pro­du­ko­wa­no w ZSRR w la­tach osiem­dzie­sią­tych, część z nich na­wet sie­dem­dzie­sią­tych27.

Zdol­no­ści zwal­cza­nia po­ci­sków ba­li­stycz­nych na Bli­skim Wscho­dzie

Izra­el – za­gro­żo­ny ata­ka­mi z wie­lu kie­run­ków i z uży­ciem róż­ne­go typu po­ci­sków – roz­wi­nął w ostat­nich dwu­dzie­stu la­tach wła­sne sys­te­my an­ty­ba-li­stycz­ne i prze­ciw­ra­kie­to­we. Dzię­ki swo­im do­świad­cze­niom i ba­da­niom roz­wo­jo­wym stał się głów­nym kra­jem w tego typu tech­no­lo­gii. Jest to szcze­gól­nie wi­docz­ne przy ze­sta­wie­niu sys­te­mów izra­el­skich z ame­ry­kań­ski­mi oraz z moż­li­wo­ścia­mi arab­skich so­jusz­ni­ków USA w re­gio­nie (ta­be­la 3). Im­pul­sem dla izra­el­skich pro­gra­mów sta­ły się po­cząt­ko­wo sy­ryj­skie po­ci­ski SS-21 i Scud. Jak za­zna­czo­no, Izra­el był ce­lem po­ci­sków ba­li­stycz­nych pod­czas ope­ra­cji „Pu­styn­na Bu­rza” w 1990 r. Sta­ny Zjed­no­czo­ne roz­mie­ści­ły wów­czas w tym kra­ju kil­ka ba­te­rii sys­te­mu Pa­triot (PAC-2), któ­re mia­ły go chro­nić przed irac­ki­mi ata­ka­mi. Nie­za­do­wo­lo­ny ze sku­tecz­no­ści Pa­trio­tów, Izra­el zde­cy­do­wał się na bu­do­wę wła­snej obro­ny przed zmo­dy­fi­ko­wa­ny­mi po­ci­ska­mi Scud z Ira­ku czy Ira­nu. Miał on być „wie­lo­war­stwo­wy” i in­te­ro­pe­ra­cyj­ny z sys­te­ma­mi ame­ry­kań­ski­mi28. Rów­no­le­gle te­sto­wał też ko­lej­ne ra­da­ry oraz mo­dy­fi­ka­cje sys­te­mu an­ty­ba­li­stycz­ne­go Ar­row.

Po­dob­nie jak w USA, w la­tach dzie­więć­dzie­sią­tych w Izra­elu ukształ­to­wa­ły się dwie szko­ły my­śle­nia o obro­nie przed po­ci­ska­mi ba­li­stycz­ny­mi śred­nie­go i krót­kie­go za­się­gu. Kry­ty­cy kwe­stio­no­wa­li stra­te­gicz­ny i eko­no­micz­ny sens bu­do­wy „tar­czy” przed ta­ki­mi za­gro­że­nia­mi. Ich zda­niem w przy­pad­ku ata­ku prze­ciw­nik bę­dzie miał za­wsze prze­wa­gę, po­nie­waż z re­gu­ły dys­po­nu­je więk­szą licz­bą po­ci­sków i ra­kiet niż ata­ko­wa­ny ma po­ci­sków prze­chwy­tu­ją­cych. Z tego po­wo­du Izra­el po­wi­nien in­we­sto­wać w no­wo­cze­sny ar­se­nał ofen­syw­ny, a nie kosz­tow­ne sys­te­my de­fen­syw­ne29. Z ko­lei zwo­len­ni­cy sys­te­mów an­ty­ba­li­stycz­nych i prze­ciw­ra­kie­to­wych wska­zy­wa­li na ro­sną­cy za­sięg po­ci­sków i po­stęp nu­kle­ary­za­cji Ira­nu, stwa­rza­ją­cej dla Izra­ela za­gro­że­nie eg­zy­sten­cjal­ne. Przy nie­wiel­kim te­ry­to­rium Izra­ela i bra­ku obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej za­gro­żo­ne by­ły­by bo­wiem nie tyl­ko lud­ność cy­wil­na oraz obiek­ty klu­czo­we dla go­spo­dar­ki, ale tak­że siły stra­te­gicz­ne. Sku­tecz­na obro­na an­ty­ba­li­stycz­na gwa­ran­to­wa­ła­by Izra­elo­wi wia­ry­god­ne i ela­stycz­ne od­stra­sza­nie. Dzię­ki niej Iran może zo­stać znie­chę­co­ny do ata­ku na Izra­el, któ­ry zwięk­sza też w ten spo­sób zdol­ność do ade­kwat­nej od­po­wie­dzi na ato­mo­we ude­rze­nie30.

W ostat­nich la­tach prze­wa­gę wśród izra­el­skich eks­per­tów i de­cy­den­tów uzy­ska­li zwo­len­ni­cy bu­do­wy wła­snej, wie­lo­war­stwo­wej „tar­czy”. W tym sa­mym okre­sie Iran stał się głów­nym do­staw­cą pro­stych ra­kiet ar­ty­le­ryj­skich dla grup wro­gich Izra­elo­wi. W 2006 r. pod­czas kon­flik­tu z Izra­elem He­zbol­lah wy­strze­lił po­nad 4300 ra­kiet, któ­re za­bi­ły 53 Izra­el­czy­ków oraz spa­ra­li­żo­wa­ły izra­el­ską go­spo­dar­kę. Rów­nież pod­czas ope­ra­cji „Płyn­ny Ołów” w 2008 r. pa­le­styń­ski Ha­mas wy­strze­lił 3200 ra­kiet, w wy­ni­ku cze­go śmierć po­nio­sło 13 żoł­nie­rzy i cy­wi­lów. Od­po­wie­dzią Izra­ela był przy­śpie­szo­ny roz­wój sys­te­mu prze­ciw­ra­kie­to­we­go Iron Dome, któ­ry zo­stał z suk­ce­sem spraw­dzo­ny pod­czas ope­ra­cji „Fi­lar Obro­ny” w 2012 r. W jej trak­cie Ha­mas wy­strze­lił po­nad 1500 ra­kiet i po­ci­sków, z któ­rych jed­na trze­cia była zdol­na do osią­gnię­cia ce­lów na te­re­nach miej­skich. Bli­sko 500 an­ty­ra­kiet Iron Dome ze­strze­li­ło 421 pa­le­styń­skich po­ci­sków; sku­tecz­ność sys­te­mu wy­nio­sła więc 80-90%. Izra­el zo­stał tym ra­zem uzna­ny za zwy­cięz­cę, tra­cąc przy tym je­dy­nie pię­ciu żoł­nie­rzy i cy­wi­lów31.

Sys­te­my an­ty­ba­li­stycz­ne zaj­mu­ją co­raz wyż­szą po­zy­cję w bu­dże­cie obron­nym Izra­ela, choć więk­szość z nich była roz­wi­ja­na i fi­nan­so­wa­na wspól­nie ze Sta­na­mi Zjed­no­czo­ny­mi. Spo­śród 3 mld dol. co­rocz­nej po­mo­cy woj­sko­wej USA dla Izra­ela 440 mln jest prze­zna­czo­ne na fi­nan­so­wa­nie roz­wo­ju oraz wpro­wa­dze­nie do służ­by po­szcze­gól­nych ele­men­tów „tar­czy”32. Skła­da­ją się na nią róż­nej kla­sy sys­te­my, z któ­rych każ­dy może dzia­łać sa­mo­dziel­nie albo jako ele­ment kom­plek­so­wej obro­ny prze­ciw­lot­ni­czej, an­ty­ba­li­stycz­nej i an­ty­ra­kie­to­wej. Obec­nie są to sys­te­my:

– Ar­row-3 – te­sto­wa­ne i prze­wi­dzia­ne do obro­ny przed gło­wi­ca­mi po­ci­sków Sza­hab-3, Gadr-1 i Sed­dżil-2 z Ira­nu;

– Ar­row-2 – bro­nią­ce przed po­ci­ska­mi Scud z Sy­rii oraz Egip­tu; – ame­ry­kań­skie Pa­triot PAC-2 i PAC-3 – bro­nią­ce przed po­ci­ska­mi krót­kie­go za­się­gu lub UAV z Sy­rii i Li­ba­nu;

– Da­vid’s Sling – prze­wi­dzia­ny do obro­ny przed ata­ka­mi po­ci­ska­mi krót­kie­go za­się­gu, lot­nic­twem, po­ci­ska­mi sa­mo­ste­ru­ją­cy­mi i cięż­ki­mi ra­kie­ta­mi krót­kie­go za­się­gu z Li­ba­nu lub Sy­rii;

– Iron Dome, któ­ry ma bro­nić przed ra­kie­ta­mi ar­ty­le­ryj­ski­mi typu Kas­sam lub Ka­tiu­sza, wy­strze­li­wa­ny­mi z Li­ba­nu lub Stre­fy Gazy33.

Izra­el pra­cu­je też nad obro­ną przed ata­ka­mi moź­dzie­rzo­wy­mi i ra­kie­ta­mi ar­ty­le­ryj­ski­mi bar­dzo krót­kie­go za­się­gu. Wśród roz­wa­ża­nych opcji są sys­te­my la­se­ro­we, jed­nak te pro­jek­ty są wciąż wy­jąt­ko­wo dro­gie, tak więc prio­ry­te­tem po­zo­sta­ją ko­lej­ne ba­te­rie Iron Dome. Nie moż­na jed­nak wy­klu­czyć opra­co­wa­nia opar­tych na la­se­rach tech­no­lo­gii, któ­re w przy­szło­ści by­ły­by tań­sze w ob­słu­dze, niż obec­nie wy­ko­rzy­sty­wa­ne, i zwięk­sza­ły sku­tecz­ność ca­łej „tar­czy”. In­nym ele­men­tem izra­el­skiej ar­chi­tek­tu­ry jest obro­na cy­wil­na, zdol­na do szyb­kie­go alar­mo­wa­nia o za­gro­że­niu i prze­pro­wa­dze­nia ewa­ku­acji. W po­łą­cze­niu z „tar­czą” obro­na ta po­zwo­li zmi­ni­ma­li­zo­wać stra­ty wśród lud­no­ści cy­wil­nej i w in­fra­struk­tu­rze Izra­ela.

Z szyb­kim roz­wo­jem izra­el­skiej „tar­czy” kon­tra­stu­ją jed­nak opóź­nie­nia i luki w obro­nie an­ty­ba­li­stycz­nej oraz prze­ciw­ra­kie­to­wej arab­skich kra­jów Za­to­ki i sił USA w tym re­gio­nie34. Człon­ko­wie Rady Współ­pra­cy Państw Za­to­ki wy­ka­zu­ją tra­dy­cyj­ną nie­chęć do szy­ic­kie­go Ira­nu i są za­nie­po­ko­je­ni jego wpły­wa­mi po zmia­nie re­żi­mu w Ira­ku w 2003 r. Ara­bia Sau­dyj­ska i Bah­rajn były po­dob­nie jak Izra­el ce­lem ata­ków irac­kich po­ci­sków Scud w 1990 r., a Irak pró­bo­wał po­now­nie ata­ku na te pań­stwa 14 po­ci­ska­mi Scud w 2003 r. W ostat­nich la­tach Rada Współ­pra­cy Państw Za­to­ki zna­la­zła się jed­nak w cie­niu za­gro­żeń ze stro­ny Ira­nu, dą­żą­ce­go do do­mi­na­cji w Za­to­ce Per­skiej35. Sta­ny Zjed­no­czo­ne od 2006 r. sta­ra­ją się pro­mo­wać re­al­ną in­te­gra­cję woj­sko­wą mię­dzy człon­ka­mi Rady, w tym obro­nę prze­ciw­lot­ni­czą i an­ty­ba­li­stycz­ną. Więk­szość z kra­jów Rady Współ­pra­cy Państw Za­to­ki po­sia­da wła­sną obro­nę prze­ciw­lot­ni­czą (głów­nie sys­te­my HAWK), ale jest ona nie­wy­star­cza­ją­ca dla obro­ny przed pre­fe­ro­wa­ny­mi przez Iran po­ci­ska­mi ba­li­stycz­ny­mi i ra­kie­ta­mi36. Przy peł­nej in­te­gra­cji sys­te­mów an­ty­ba­li­stycz­nych USA i Rady Współ­pra­cy Państw Za­to­ki w jed­no­li­ty sys­tem re­gio­nal­ny kra­je te nadal nie będą zdol­ne do od­par­cia zma­so­wa­ne­go i sko­or­dy­no­wa­ne­go ata­ku irań­skich po­ci­sków ba­li­stycz­nych. Po­dob­nie jak Izra­el po­trze­bu­ją więc „wie­lo­war­stwo­wej tar­czy” przed ko­lej­ny­mi lub rów­no­cze­sny­mi sal­wa­mi po­ci­sków ba­li­stycz­nych i ra­kiet tak­tycz­nych37. Z tych wzglę­dów jesz­cze przez ja­kiś czas obro­na państw Za­to­ki wi­dzia­na może być przez Iran jako słab­sza i ła­twiej­sza do po­ko­na­nia niż ewen­tu­al­ne ata­ki na „tar­czę” Izra­ela oraz sys­tem NATO. W sy­tu­acji na­głe­go kon­flik­tu mię­dzy Ira­nem a pań­stwa­mi Za­to­ki wy­ma­gać mo­gło­by to więc szer­sze­go uży­cia lot­nic­twa USA prze­ciw­ko wy­rzut­niom irań­skich po­ci­sków.

Za­rys i ele­men­ty wspól­nej obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej państw Za­to­ki po­wsta­ją po­wo­li, na ra­zie nie obej­mu­jąc Oma­nu. Po 1991 r. roz­po­czę­ły się za­ku­py ame­ry­kań­skich sys­te­mów PAC-2 przez Ara­bię Sau­dyj­ską (2-3 ba­te­rie i 761 po­ci­sków) oraz Ku­wejt (5 ba­te­rii i 210 po­ci­sków). W la­tach 2008-2010 te same kra­je otrzy­ma­ły też zgo­dę władz ame­ry­kań­skich na mo­der­ni­za­cję ra­da­rów oraz za­kup now­szych po­ci­sków PAC-3 do już po­sia­da­nych wy­rzut­ni PAC-2. Ku­wejt za­mó­wił przy tym 209 po­ci­sków, ZEA 288 po­ci­sków, a Ka­tar 3 ba­te­rie i 246 po­ci­sków PAC-3. W tych sa­mych la­tach fir­my ame­ry­kań­skie roz­po­czę­ły roz­mo­wy z pań­stwa­mi Za­to­ki o mo­der­ni­za­cji ich ba­te­rii PAC. Przez wie­le lat ba­rie­rą dla po­wią­za­nia tych ba­te­rii na­ro­do­wych w jed­no­li­ty sys­tem była nie­chęć czę­ści kra­jów do wy­mia­ny tak wraż­li­wych in­for­ma­cji. W ostat­nich la­tach ule­ga to jed­nak zmia­nie. Wraz z prze­ka­za­niem pierw­szych ba­te­rii sys­te­mu THA­AD do ar­mii ame­ry­kań­skiej otwo­rzy­ły się rów­nież moż­li­wo­ści ich za­ku­pu przez ZEA oraz Bah­rajn, któ­re sta­ną się praw­do­po­dob­nie pierw­szy­mi poza USA jego użyt­kow­ni­ka­mi. Obec­nie Emi­ra­ty za­in­te­re­so­wa­ne są rów­nież za­ku­pem dwóch jed­no­stek THA­AD wraz z 96 po­ci­ska­mi i dwo­ma ra­da­ra­mi AN/TPY-2 za 3,5 mld dol.38

Emi­ra­ty oraz Ka­tar będą też mia­ły klu­czo­we zna­cze­nie w ame­ry­kań­skich pla­nach in­te­ro­pe­ra­cyj­no­ści sys­te­mów bę­dą­cych na uzbro­je­niu kra­jów Za­to­ki z sys­te­ma­mi w dys­po­zy­cji ame­ry­kań­skie­go Do­wódz­twa Środ­ko­we­go (US CENT­COM). W pla­nach CENT­COM za­kła­da się sta­łą obec­ność co naj­mniej 2 do­dat­ko­wych ba­te­rii PAC w Ara­bii Sau­dyj­skiej, Bah­raj­nie, Ka­ta­rze i Ku­wej­cie, z moż­li­wo­ścią roz­miesz­cze­nia tak­że sys­te­mów THA­AD znaj­du­ją­cych się obec­nie w re­zer­wie stra­te­gicz­nej. In­te­gra­cja sys­te­mów państw Za­to­ki ogra­ni­czy­ła­by sta­łą oraz roz­bu­do­wa­ną obec­ność USA w tych kra­jach, zwięk­sza­jąc zna­cze­nie okrę­tów US Navy. Te ostat­nie (1-2 krą­żow­ni­ki kla­sy Aegis z prze­ciw­po­ci­ska­mi SM-3) będą nie­zbęd­ne do od­par­cia ewen­tu­al­nych salw z uży­ciem Sza­hab-2 lub Sza­hab-3. In­te­gra­cja sys­te­mów państw Za­to­ki oraz USA za­le­ży też od dzia­ła­nia ame­ry­kań­skie­go ra­da­ru AN/TPY X-Band w Ka­ta­rze, zsyn­chro­ni­zo­wa­ne­go z iden­tycz­ny­mi ra­da­ra­mi na te­ry­to­rium Tur­cji i Izra­ela39.

Ry­zy­ko nu­kle­ar­nej wie­lo­bie­gu­no­wo­ści na Bli­skim Wscho­dzie

Po­stęp nu­kle­ary­za­cji Ira­nu w ostat­nich la­tach wy­wo­łu­je wie­le dy­le­ma­tów oraz wy­zwań dla pla­no­wa­nia od­stra­sza­nia przez USA oraz Izra­el. Przed­mio­tem licz­nych ana­liz i spe­ku­la­cji są za­mie­rze­nia stra­te­gicz­ne Ira­nu, w tym kwe­stia, w ja­kim stop­niu broń nu­kle­ar­na po­mo­że w jego dą­że­niu do zmia­ny re­gio­nal­ne­go sta­tus quo. Nie­roz­strzy­gnię­ty po­zo­sta­je spór, czy Iran z ar­se­na­łem nu­kle­ar­nym bę­dzie czyn­ni­kiem sta­bi­li­zu­ją­cym, czy też de­sta­bi­li­zu­ją­cym re­gion. Czo­ło­wi zwo­len­ni­cy „nu­kle­ar­ne­go opty­mi­zmu” ar­gu­men­tu­ją, że nu­kle­ar­ne dia­dy (Izra­el-Iran, Izra­el – Ara­bia Sau­dyj­ska, Ara­bia Sau­dyj­ska – Iran) będą się opie­rać na spraw­dzo­nych me­cha­ni­zmach od­stra­sza­nia. Ozna­czać to ma ra­cjo­nal­ność rów­nież nu­kle­ar­ne­go Ira­nu i w kon­se­kwen­cji zmniej­szo­ne ry­zy­ko kon­flik­tów na Bli­skim Wscho­dzie40. Z ko­lei „nu­kle­ar­ni pe­sy­mi­ści” i wła­dze Izra­ela są­dzą, że nu­kle­ar­ny Iran bę­dzie trud­ny do od­stra­sza­nia, co wię­cej, bę­dzie zwięk­szać ry­zy­ko dal­szej pro­li­fe­ra­cji oraz nie­kon­tro­lo­wa­nej eska­la­cji każ­de­go kry­zy­su na Bli­skim Wscho­dzie41. Bra­ku­je wciąż kom­plek­so­wych ana­liz na te­mat roli obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej przy po­zy­tyw­nym lub ne­ga­tyw­nym roz­wo­ju sy­tu­acji re­gio­nal­nej.

Obec­na ad­mi­ni­stra­cja ame­ry­kań­ska pod­kre­śla brak zgo­dy na nu­kle­ar­ny Iran, pre­fe­ru­jąc, na co wie­le wska­zu­je, stra­te­gię „po­sze­rzo­ne­go od­stra­sza­nia” lub „ak­tyw­ne­go od­stra­sza­nia”. Zgod­nie z za­pi­sa­mi obo­wią­zu­ją­ce­go Nuc­le­ar Po­stu­re Re­view z 2010 r. USA w ra­mach dia­lo­gu ze swo­imi so­jusz­ni­ka­mi będą pra­co­wać nad wia­ry­god­nym i efek­tyw­nym od­stra­sza­niem po­ten­cjal­ne­go agre­so­ra. Ele­men­ta­mi tego wzmoc­nio­ne­go od­stra­sza­nia mają być ame­ry­kań­skie siły nu­kle­ar­ne oraz ich współ­pra­ca z so­jusz­ni­ka­mi przy obro­nie an­ty­ba­li­stycz­nej42. Stra­te­gia USA nie za­kła­da jed­nak au­to­ma­ty­zmu gwa­ran­cji bez­pie­czeń­stwa i nu­kle­ar­ne­go od­we­tu wo­bec agre­so­ra, co może osła­biać jej wia­ry­god­ność w per­cep­cji Ira­nu. Po­nad­to, ze wzglę­dów wi­ze­run­ko­wych, USA nie mogą otwar­cie za­de­kla­ro­wać, iż lud­ność cy­wil­na Ira­nu może się stać ce­lem nu­kle­ar­ne­go od­we­tu w przy­pad­ku re­gio­nal­ne­go kon­flik­tu. Jak już za­zna­czo­no, ad­mi­ni­stra­cja Oba­my przy­spie­szy­ła bu­do­wę od­po­wied­nich zdol­no­ści państw Za­to­ki oraz zwięk­sza ich i Izra­ela in­te­ro­pe­ra­cyj­ność z ame­ry­kań­ski­mi sys­te­ma­mi. Ta­kie po­dej­ście ma do­dat­ko­wo wzmoc­nić od­por­ność so­jusz­ni­ków USA na ewen­tu­al­ny szan­taż i ata­ki nu­kle­ar­ne­go Ira­nu.

W bli­skow­schod­nim kon­tek­ście pro­blem gwa­ran­cji bez­pie­czeń­stwa i od­stra­sza­nia nu­kle­ar­ne­go USA może być szcze­gól­nie istot­ny dla Ara­bii Sau­dyj­skiej oraz mniej­szych państw Za­to­ki. Obo­wią­zu­ją­ce po­ro­zu­mie­nia dwu­stron­ne mię­dzy USA a pań­stwa­mi Za­to­ki nie za­wie­ra­ją for­mal­nych zo­bo­wią­zań do re­ak­cji woj­sko­wej na agre­sję, jak ma to miej­sce w NATO (art. 5 Trak­ta­tu Wa­szyng­toń­skie­go). Jest przy tym wąt­pli­we, czy spo­łe­czeń­stwo sau­dyj­skie za­ak­cep­to­wa­ło­by ofi­cjal­ną za­leż­ność woj­sko­wą od Sta­nów Zjed­no­czo­nych. Po­nad­to po za­koń­cze­niu in­ter­wen­cji USA w Ira­ku w 2011 r. wy­su­nię­ta ame­ry­kań­ska obec­ność woj­sko­wa w Za­to­ce ule­gła re­duk­cji. Sun­nic­kie mo­nar­chie mają więc wąt­pli­wo­ści co do rów­no­wa­że­nia nu­kle­ar­ne­go Ira­nu przez Izra­el lub USA, w wy­mia­rze kon­wen­cjo­nal­nym nie mogą też po­le­gać na rów­no­wa­żą­cej roli post­sad­da­mow­skie­go Ira­ku. Choć opty­mi­ści wska­zu­ją, że Ara­bia Sau­dyj­ska nie zde­cy­du­je się na ze­rwa­nie so­ju­szu z Za­cho­dem (a Pa­ki­stan nie jest al­ter­na­ty­wą dla USA), to po­ja­wia­ją się tak­że co­raz licz­niej­sze sy­gna­ły o moż­li­wo­ści po­zy­ska­nia przez Ri­jad „sun­nic­kiej bom­by” dla usta­no­wie­nia rów­no­wa­gi z nu­kle­ar­nym Ira­nem43. Nu­kle­ar­ny Iran może rów­nież być jesz­cze bar­dziej aser­tyw­ny wzglę­dem kra­jów arab­skich, np. pro­wa­dzić dzia­ła­nia dy­wer­syj­ne, jak wspie­ra­nie przy­ja­znych mu re­żi­mów, mi­li­cji lub grup ter­ro­ry­stycz­nych. Pro­blem ten ilu­stru­je ak­tu­al­na po­li­ty­ka Ira­nu w Sy­rii, Li­ba­nie, Ira­ku i Bah­raj­nie, dla któ­rej stra­te­gia po­sze­rzo­ne­go od­stra­sza­nia może być nie­ade­kwat­na.

Obec­nie Sta­ny Zjed­no­czo­ne nie po­pie­ra­ją po­stu­lo­wa­nych przez Izra­el ude­rzeń pre­wen­cyj­nych na in­sta­la­cje nu­kle­ar­ne w Ira­nie, de­kla­ru­ją bo­wiem prio­ry­tet dla opcji po­za­woj­sko­wych i pod­kre­śla­ją, że nu­kle­ary­za­cja Ira­nu sta­no­wi po­waż­ne wy­zwa­nie dla ich in­te­re­sów. W ramy ta­kiej stra­te­gii wpi­su­je się rów­nież zwięk­szo­na wi­docz­ność ame­ry­kań­sko-izra­el­skiej współ­pra­cy w obro­nie an­ty­ba­li­stycz­nej i sys­te­mów prze­ciw­ra­kie­to­wych. De­kla­ra­cje ad­mi­ni­stra­cji Bu­sha i Oba­my są nie­wy­star­cza­ją­ce dla wie­lu Izra­el­czy­ków, któ­rzy rów­nież nie mają trak­ta­to­wych gwa­ran­cji bez­pie­czeń­stwa. Więk­szość izra­el­skich eks­per­tów i de­cy­den­tów nie wie­rzy też w ra­cjo­nal­ność re­żi­mu w Te­he­ra­nie, któ­ra jest wstęp­nym wa­run­kiem sta­bil­ne­go od­stra­sza­nia44.

Dla Izra­ela ozna­cza to ko­niecz­ność re­wi­zji wła­snej dok­try­ny woj­sko­wej lub peł­nej ad­ap­ta­cji do stra­te­gii ame­ry­kań­skiej. Jak się wy­da­je, taka dok­try­na może się opie­rać na kom­bi­na­cji jaw­ne­go od­stra­sza­nia i zmia­nach w struk­tu­rze ar­se­na­łu nu­kle­ar­ne­go Izra­ela. Klu­czo­wą rolę od­gry­wać mo­gła­by tu­taj obro­na an­ty­ba­li­stycz­na, któ­ra chro­ni­ła­by siły stra­te­gicz­ne Izra­ela przed pierw­szym ude­rze­niem Ira­nu. Kom­bi­na­cja sys­te­mów an­ty­ba­li­stycz­nych i prze­ciw­ra­kie­to­wych wraz z ar­se­na­łem nu­kle­ar­nym da­wa­ła­by Izra­elo­wi ela­stycz­ność re­ak­cji na sy­tu­acje kry­zy­so­we i re­al­ne za­gro­że­nia. Rów­nie istot­nym ele­men­tem tej dok­try­ny może być roz­bu­do­wa zdol­no­ści Izra­ela do za­da­nia od­we­to­we­go cio­su głów­nym ośrod­kom miej­skim w Ira­nie45. Taką kon­cep­cję od­stra­sza­nia wy­da­je się po­twier­dzać bu­do­wa mor­skich sił stra­te­gicz­nych Izra­ela. Mogą się one opie­rać na po­ci­skach sa­mo­ste­ru­ją­cych Har­po­on lub Po­peye Tur­bo na zmo­dy­fi­ko­wa­nych okrę­tach pod­wod­nych Do­lphin za­ku­pio­nych w Niem­czech (obec­nie na służ­bie są trzy okrę­ty, ko­lej­ne trzy mają być do 2018 r.)46. Po­le­ga­nie Izra­ela na wła­snych moż­li­wo­ściach od­stra­sza­nia wią­za­ło­by się tak­że z dal­szy­mi in­we­sty­cja­mi we wła­sne sys­te­my roz­po­zna­nia i wcze­sne­go ostrze­ga­nia, nie­za­leż­ne od Sta­nów Zjed­no­czo­nych. Z ko­lei w przy­pad­ku peł­niej­sze­go do­sto­so­wa­nia się Izra­ela do stra­te­gii USA ko­niecz­ne by­ło­by sfor­ma­li­zo­wa­nie spe­cjal­nych re­la­cji mię­dzy tymi kra­ja­mi. W za­leż­no­ści od kal­ku­la­cji USA i Izra­ela re­la­cje mię­dzy nimi praw­do­po­dob­nie przy­po­mi­na­ły­by albo spe­cjal­ny sta­tus Wiel­kiej Bry­ta­nii, albo au­to­no­mii nu­kle­ar­nej Fran­cji z okre­su zim­nej woj­ny47. Moż­na za­kła­dać też dłu­go­trwa­ły brak sys­te­mów an­ty­ba­li­stycz­nych Ira­nu nie­za­leż­nie od wa­rian­tu stra­te­gii Izra­ela.

Wnio­ski

Spe­cy­fi­ką Bli­skie­go Wscho­du po­zo­sta­ją licz­ne kon­flik­ty, brak środ­ków za­ufa­nia woj­sko­we­go, nie­wiel­kie od­le­gło­ści mię­dzy sto­li­ca­mi i ry­zy­ko szyb­kiej eska­la­cji na­wet lo­kal­nych kry­zy­sów. W re­gio­nie tym znaj­du­ją się licz­ne i re­la­tyw­nie za­awan­so­wa­ne ar­se­na­ły ba­li­stycz­ne, przy czym naj­dal­szy za­sięg mają po­ci­ski Izra­ela, Ara­bii Sau­dyj­skiej i Ira­nu. Od czte­rech de­kad Izra­el za­cho­wu­je re­gio­nal­ny mo­no­pol nu­kle­ar­ny. Obec­nie (wraz z Ara­bią Sau­dyj­ską) za­nie­po­ko­jo­ny jest per­spek­ty­wą nu­kle­ary­za­cji Ira­nu. Nie­za­leż­nie od obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej na Bli­skim Wscho­dzie wy­stę­pu­ją tak­że ba­rie­ry dla bu­do­wy po­ci­sków mię­dzy­kon­ty­nen­tal­nych. Za­gro­że­nie zmniej­sza też fakt, iż Irak oraz Li­bia zre­zy­gno­wa­ły ze swo­ich ar­se­na­łów ba­li­stycz­nych i bro­ni ma­so­we­go ra­że­nia. Obec­nie tyl­ko Izra­el po­sia­da „wie­lo­war­stwo­wą tar­czę” i za­cho­wu­je pry­mat w tech­no­lo­giach an­ty­ba­li­stycz­nych i prze­ciw­ra­kie­to­wych. W pań­stwach Za­to­ki na­to­miast wy­stę­pu­ją opóź­nie­nia w bu­do­wie obro­ny an­ty­ba­li­stycz­nej i prze­ciw­ra­kie­to­wej. Nie­za­leż­nie od kie­run­ku stra­te­gii Izra­ela każ­dy jej wa­riant bę­dzie obej­mo­wał obro­nę an­ty­ba­li­stycz­ną i od­stra­sza­nie nu­kle­ar­ne. Po­sze­rzo­ne od­stra­sza­nie i po­moc w bu­do­wie tego typu obro­ny są szcze­gól­nie istot­ne dla USA, któ­rym gwa­ran­tu­je ona więk­szą ela­stycz­ność re­ago­wa­nia na kry­zy­sy z udzia­łem Ira­nu. Obec­nie prze­wa­ża opi­nia, że obro­na an­ty­ba­li­stycz­na bę­dzie ele­men­tem sta­bi­li­zu­ją­cym re­gion, rów­nież w przy­pad­ku po­wsta­nia ar­se­na­łu nu­kle­ar­ne­go Ira­nu.

Ta­be­la 1

Ar­se­na­ły ba­li­stycz­ne na Bli­skim Wscho­dzie we­dług róż­nych sza­cun­ków

Pań­stwo

NA­SIC 2013

IISS 2012

Jane’s 2012-2013

TAU INSS 2011-2013

Ara­bia

Sau­dyj­ska

Mniej niż 50 CSS-2

10 wy­rzut­ni dla do 40 CSS-2

Do 50 CSS-2

8-12 wy­rzut­ni dla 30-50 CSS-2

Bah­rajn

Brak in­for­ma­cji

9 wy­rzut­ni dla 30 ATACMS

9 wy­rzut­ni dla 30 ATACMS

9 wy­rzut­ni dla 30 ATACMS

Egipt

Brak in­for­ma­cji

9 wy­rzut­ni dla FROG-7

9 wy­rzut­ni Scud-B

24 wy­rzut­nie dla 100 Scud-B/C No-Dong nig­dy nie za­ku­pio­ne

24 wy­rzut­ni dla 100 Scud-B oraz 90 Scud-C 24 No-Dons

Iran

Mniej niż 100 wy­rzut­ni dla Scud-B, Scud-C, Fa­teh-110 oraz CSS-8 Mniej niż 50 wy­rzut­ni dla róż­nych wa­rian­tów Sza­hab-3 Nie­zna­na dla Se­dżil-2

Praw­do­po­dob­nie 30 wy­rzut­ni dla 175 CSS-8

Praw­do­po­dob­nie 12-18 wy­rzut­ni dla 200-300 Scud-B/C Praw­do­po­dob­nie 12-15 wy­rzut­ni dla Sza­hab-3 Sa­dżil-2 nadal w fa­zie te­stów

Nie­zna­na ilość Fa­teh-110 Oko­ło 50 wy­rzut­ni dla 200-300 Scud-B/C

Do 25 wy­rzut­ni dla Sza­hab-3

Oko­ło 20 wy­rzut­ni dla mniej niż 100

CSS-8

16 wy­rzut­ni dla CSS-8

Nie­zna­na ilość Fa­teh-110 20 wy­rzut­ni dla 300 Scud-B oraz 100 Scud-C

10 wy­rzut­ni dla 300 She­hab-3

18 po­ci­sków BM-25 (sta­tus nie­ja­sny)

Izra­el

Brak in­for­ma­cji

Do 100 Je­ry­cho-1 oraz Je­ry­cho-2 7 po­ci­sków MGM-52 LAN­CE w re­zer­wie

Do 200 Je­ry­cho-1 oraz Je­ry­cho-2 MGM-52 wy­co­fa­ne

12 wy­rzut­ni dla MGM-52 Nie­zna­na ilość Je­ry­cho po mo­der­ni­za­cji

Je­men

Brak in­for­ma­cji

12 wy­rzut­ni dla FROG-7 10 wy­rzut­ni dla SS-21

6 wy­rzut­ni dla 33 Scud-B

Po­nad 12 wy­rzut­ni dla FROG-7 10-80 SS-21 (sza­cun­ki)

6 wy­rzut­ni dla po­nad 30 Scud-B/C

4 wy­rzut­nie dla SS-21

6 wy­rzut­ni dla Scud-B

Li­bia

Po­ni­żej 100 wy­rzut­ni po­ci­sków krót­kie­go za­się­gu

„Pew­na ilość” FROG-7 „Pew­na ilość” Scud-B

45 wy­rzut­ni dla FROG-7 80 wy­rzut­ni dla bli­sko 450 Scud-B

80 wy­rzut­ni dla bli­sko 500 róż­nych wer­sji Scud

Sy­ria

Po­ni­żej 100 wy­rzut­ni dla 700 po­ci­sków krót­kie­go za­się­gu

Brak dla M-600 18 wy­rzut­ni dla FROG-7 18 wy­rzut­ni dla SS-21

Praw­do­po­dob­nie 12 wy­rzut­ni dla róż­nych wer­sji Scud

Brak dla M-600 18 wy­rzut­ni dla 100 FROG-7 18 wy­rzut­ni dla kil­ku­dzie­się­ciu SS-21 18 wy­rzut­ni Scud-B Brak da­nych dla Scud-C/D

Brak dla M-600 18 wy­rzut­ni dla SS-21

18 wy­rzut­ni dla 200 Scud-B

8 wy­rzut­ni dla 80 Scud-C

Brak da­nych dla Scud-D

ZEA

Brak in­for­ma­cji

100 ATACMS 6 wy­rzut­ni dla do 20 Scud-B

100 ATACMS Nie­zna­na ilość Scud-B, być może na skła­dzie

100 ATACMS Do 6 wy­rzut­ni dla Scud-B

Źró­dło: Opra­co­wa­nie wła­sne na pod­sta­wie Jane’s Stra­te­gic We­apons Sys­tems, Jane’s In­for­ma­tion Gro­up 2012;Bal­li­stic and