Oferta wyłącznie dla osób z aktywnym abonamentem Legimi. Uzyskujesz dostęp do książki na czas opłacania subskrypcji.
14,99 zł
Ptaki wiodą życie pełne dramatów, intryg, współpracy i rywalizacji. Unikają niebezpieczeństw, tworzą pary i społeczności, podkradają i oszukują, a także flirtują i uwodzą cudzych partnerów. Łączą się w różnego rodzaju grupy: od stad jednogatunkowych i mieszanych przez wspólne noclegowiska i liczące tysiące osobników kolonie aż do tokowisk, czyli aren godowych, na których samce popisują się przed samicami. Jak w każdej społeczności również u ptaków często zdarzają się kłótnie, bójki i potyczki, kończące się wyrzucaniem jaj z gniazda albo nawet porywaniem piskląt!
Ta książka jest peanem na cześć społecznego życia ptaków – od żyjących na najdalszym południu pingwinów, petreli i albatrosów, poprzez tropikalne chwostki i dziwogony, aż po arktyczne głuptaki, maskonury i nurzyki. Oczywiście, nie sposób opowiadać o ptakach, nie opowiadając także o ich badaczach i obserwatorach. Przygody tych niestrudzonych pasjonatów jeszcze urozmaicają obraz i tak już niezwykłego ptasiego świata. Jeśli i Ty obserwujesz siadające na Twoim parapecie sikorki i cieszysz się na widok myszkujących w trawie szpaków – to znaczy, że też już jesteś jego częścią.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 333
Copyright © 2026 by Copernicus Center Press
Copyright © 2025 by Joan E. Strassmann
Tytuł oryginałuThe Social Lives of Birds. Flocks, Communes, and Families
IlustracjeAnthony Bartley
Redakcja językowaSonia Kmiecik
Korekta językowaAnna Kurek, Małgorzata Denys
Projekt okładki i stron tytułowychMonika Drobnik-Słocińska / monikaimarcin.com
SkładMonika Drobnik-Słocińska / monikaimarcin.com
Opieka redakcyjnaSonia Kmiecik
ISBN 978-83-7886-878-1
Wydanie I
Kraków 2026
Wydawca: Copernicus Center Press Sp. z o.o. pl. Szczepański 8, 31-011 Kraków tel. (+48) 12 448 14 12, 500 839 467 e-mail: [email protected]
Konwersja do formatu ePub 3: eLitera s.c.
Dla moich rodziców,
Wolfganga Paula Strassmanna
i Elizabeth Marsh Fanck Strassmann,
którzy pokazali mi świat przyrody
i zachęcali do jego odkrywania
Poranny spacer do naszego lokalnego parku rozpoczął się od stukotu dzięcioła różowoszyjego, który tłukąc dziobem o metalowy komin sąsiada, nawoływał partnerkę i oznaczał swoje terytorium. Zaraz potem zobaczyłam stado wilgowronów, przelatujące z jednego drzewa na drugie. W ten ciepły marcowy poranek drozdy wędrowne były już dobrane w pary i latały razem (samca łatwo było rozpoznać po kruczoczarnym czole). Junko zwyczajne rozmnażają się znacznie dalej na północy, ale tutaj ćwiczyły już swoje przenikliwe trele, rozpościerały białe ogony i żerowały w stadach.
Obserwacja ptaków (ptasiarstwo lub bird-watching) nie cieszy się opinią szczególnie ekscytującego zajęcia: kojarzy się z cichym, książkowym typem, który notuje nazwy gatunków i ich siedliska z zacięciem, jakiego nie powstydziłby się opanowany niemal akademicką pasją zagorzały obserwator samolotów i innych latających statków. Ale w przeciwieństwie do samolotów ptaki są istotami społecznymi, a ich życie pełne jest dramatów, intryg, współpracy i rywalizacji. Unikają niebezpieczeństw, tworzą pary i społeczności, podkradają i oszukują, a także flirtują, jakby od tego zależało ich życie. To wszystko sprawia, że obserwacje ptaków są fascynujące – bardziej jak wciągająca powieść czy emocjonujący serial niż beznamiętne spisywanie numerów bocznych samolotów na pobliskim lotnisku.
Ta książka jest peanem na część społecznego życia ptaków – od żyjących na najdalszym południu pingwinów, petreli i albatrosów poprzez tropikalne chwostki i dziwogony aż po arktyczne głuptaki, maskonury i nurzyki w sezonie lęgowym. Oczywiście nie sposób opowiadać o ptakach, nie opowiadając także o odkrywających ich sekrety badaczach i obserwatorach. Przygody tych niestrudzonych pasjonatów (w tym moje własne) jeszcze urozmaicają obraz i tak już niezwykłego ptasiego świata.
Życie społeczne ptaków przybiera wiele form. Każdy rozdział poświęcony jest innej jego odsłonie. Zaczynam od stad – zgromadzeń żerujących ptaków, w których każdy osobnik szuka pokarmu i jednocześnie stara się unikać drapieżników. Każdy przestrzega też reguł, które powstały i zmieniały się po to, by chronić stado przed niebezpieczeństwami. Przynależność do grupy1* daje poczucie bezpieczeństwa, ale poza nią można zdobyć więcej pożywienia. W grupie ptaki mogą dzielić się czujnością, co pozwala im więcej czasu poświęcić na żerowanie, a jednocześnie utrudnia życie napastnikom.
Jak wszystkie zwierzęta, ptaki śpią. To prowadzi do kolejnej formy życia społecznego – wspólnych noclegowisk. Taki sen oznacza bezpieczeństwo „w kupie”: drapieżnikom trudniej jest się niepostrzeżenie zakraść. Niektóre ptaki, jak sępniki czarne, wykorzystują też noclegowiska, żeby się od siebie uczyć – na przykład podążają za innymi do świeżej padliny. Ponadto małe ptaki, jak raniuszki, wtulają się w siebie nawzajem, by nie zmarznąć.
Zdarza się, że różne gatunki tworzą wspólne stado, w którym każdy gatunek pełni inną funkcję. Bywają one tak trwałe, że ich struktura może przetrwać dziesięciolecia, nawet jeśli zmieniają się indywidualni członkowie. Ptaki często gromadzą się wokół „gatunków przewodnich”, które aktywnie żerują. Słuchanie ich alarmów pozwala innym, na przykład mającym akurat dziób zanurzony głęboko w korze drzewa, zorientować się, że zbliża się niebezpieczeństwo. Takie mieszane stada żerujące występują na całym świecie – jeśli ich poszukasz, na pewno odnajdziesz je również w swojej okolicy.
Grupy gniazdujących ptaków nazywamy koloniami. Badane od dziesięcioleci jaskółki rdzawoszyje gniazdują zbiorowo pod mostami i przepustami. Niestety rozmnażanie w kolonii zwiększa ryzyko, że sąsiad ukradnie materiał na gniazdo, podrzuci własne jajo albo nawet uwiedzie partnera, ale korzyści – zwłaszcza związane z unikaniem drapieżników – są znaczne.
Kolonie ptaków morskich mogą liczyć tysiące osobników. Szczególnym wyzwaniem dla gatunków morskich jest to, że muszą zdobywać pokarm daleko od miejsc lęgowych. Wylatują na dalekie, otwarte wody, bo to właśnie oceany są największą spiżarnią świata. Maskonury zwyczajne tworzą na dalekiej północy kolonie liczące tysiące par. Kolonie pingwinów stały się wręcz ikoniczne. Wiele odosobnionych wysp tropikalnych można by nazwać „ptasimi wyspami”, bo mieszkają tam głównie fregaty, mewy i inne gatunki.
Tokowiska, czyli areny godowe, to miejsca, gdzie samce się popisują, a samice wybierają partnera. Gatunki tokujace nie znają ojcowskiej troski: samce zrzucają całą odpowiedzialność za potomstwo na samice, rywalizując ze sobą w jednych z najbardziej efektownych pokazów w świecie zwierząt – od pozornych „oczu” na pawich piórach po tańce preriokurów ostrosternych. Samice często wybierają tego samego „najlepszego” samca. Jednak nie wszystko w tokach opiera się na uczciwej konkurencji – samce batalionów potrafią udawać samice i skrycie kopulować na cudzym terytorium. Nie wszystko sprowadza się też do rywalizacji: u modrogrzbiecików ostrosternych niektóre samce pełnią rolę „skrzydłowych”, tańcząc u boku swojego towarzysza – samca alfa, choć same nigdy nie doczekają się kopulacji.
Nawet ptaki, które nie żerują w stadach ani nie gniazdują w koloniach, nie są w stanie zupełnie uniknąć zachowań socjalnych – w końcu wszystkie pisklęta wykluwają się z jaj i niemal zawsze wymagają opieki rodzicielskiej. Tworzenie par i troska o potomstwo to najbardziej podstawowe formy ptasiej społeczności. Wychowywanie młodych wymaga dużo energii, dlatego u większości ptasich rodzin zajmują się tym oboje rodzice. Ale partnerzy nie zawsze okazują się tak wierni, jak moglibyśmy sądzić. Choć samce w niektórych gatunkach towarzyszą swoim partnerkom w sezonie lęgowym, to dodatkowe kopulacje poza parą są raczej regułą niż wyjątkiem. Więzi oparte na pokrewieństwie również nie gwarantują pełnej harmonii – rodzice i potomstwo, a także samo rodzeństwo często wdają się w konflikty. Takie intrygi są źródłem niesamowitych historii.
W trudnych warunkach dwoje rodziców nie zawsze wystarcza do odchowania młodych, więc do pomocy rekrutuje się ptaki z wcześniejszych lęgów. Czasami przyłączają się też obce samce, być może w nadziei, że odziedziczą prawo do lęgów, jeśli samiec dominujący zginie. Australia jest ojczyzną największej liczby gatunków z pomocnikami. Chyba najbardziej znane są modrowronki zaroślowe.
Zaskakującą formą wspólnego gniazdowania jest tak zwany rozród grupowy (kolektywny) – na pierwszy rzut oka wydaje się on pozbawiony sensu, bo rodzice nie mogą kontrolować, które pisklęta są ich własne. Tak dzieje się u kleszczojadów wielkich. Kilka par wspólnie buduje jedno gniazdo i składa w nim jaja. Jeden samiec podejmuje się ryzykownego zajęcia – wysiadywania nocą, a wszystkie ptaki razem karmią młode i wszczynają alarm na widok drapieżnika. Ale nawet w tej współpracy nie brak zgrzytów – samice wyrzucają sobie nawzajem część jaj ze wspólnego gniazda.
Wreszcie istnieją ptaki superspołeczne – takie, które nigdy nie przepuszczają okazji, by żyć w grupie. Do głowy przychodzą mi skałowrony z Australii oraz modrowrońce z zachodniej Ameryki Północnej. Żyją w stadach, gniazdują w koloniach i wspólnie, przynajmniej częściowo, opiekują się młodymi. Są przebiegłe, nierzadko podstępne i od dziesięcioleci intrygują badaczy.
Przez wszystkie kolejne rozdziały przewijają się cztery motywy, które pomagają zrozumieć ptasią społeczność. Po pierwsze: ptaki działają w sposób, który zwiększa ich własne szanse na przeżycie i rozmnożenie. Po drugie: zachowują się tak, jakby współpracowały, ponieważ same czerpią z tego korzyść albo wspierają kolejne pokolenia, pomagając krewnym w odchowie młodych. Ewolucyjny trend prowadzący do takich strategii nazywamy doborem krewniaczym i tłumaczy on wiele pozornie altruistycznych zachowań. Po trzecie: różne środowiska sprzyjają różnym zachowaniom, znaczenie ma również zmienność tych środowisk. Po czwarte: ewolucja działa na tym, co już istnieje – buduje na cechach przodków.
Razem te cztery motywy tłumaczą bogactwo ptasiego świata – od kolonijnych pingwinów Antarktyki przez żyjące w grupach czupurniki na Tajwanie, pomocników u raniuszków w Europie po superspołeczne modrowrońce na zachodzie Ameryki Północnej. Nasza planeta jest znacznie bogatsza dzięki ptakom, lecz to bogactwo jest zagrożone1. Im lepiej zrozumiemy potrzeby ptaków, tym większe szanse, że ocalimy siedliska, od których zależą. Mam nadzieję, że ta książka pomoże czytelnikom zrozumieć ekologię i potrzeby ptaków społecznych. Mam też nadzieję, że gdy czytelnicy zaobserwują społeczne zachowanie jakiegoś gatunku, którego nie omawiam w tej książce, dzięki odrobinie obserwacji będą w stanie sklasyfikować rodzaj interakcji, których są świadkami. Wreszcie – mam nadzieję, że książka pomoże wszystkim po prostu cieszyć się ptakami.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
WSTĘP
1 K.V. Rosenberg i in., Decline of the North American Avifauna, „Science” 2019, tom 366, s. 120–124. ↩
ROZDZIAŁ 1
ROZDZIAŁ 2
ROZDZIAŁ 3
ROZDZIAŁ 4
ROZDZIAŁ 5
ROZDZIAŁ 6
ROZDZIAŁ 7
ROZDZIAŁ 8
ROZDZIAŁ 9
ROZDZIAŁ 10
EPILOG
1* W książce stosuję zamiennie określenia „stado” i „grupa” – przyp. tłum. Wszystkie przypisy dolne pochodzą od tłumacza, chyba że podano inaczej. ↩
