Słabe punkty złego -  - ebook

Słabe punkty złego ebook

5,0
14,90 zł

lub
Opis

Skoro wierzymy w Chrystusa, który pokonał Szatana raz na zawsze poprzez ofiarę krzyża, musimy dobrze rozłożyć akcenty w doświadczeniu walki duchowej, w której świadomość, że chrześcijaństwo już tę wojnę wygrało dzięki Jezusowi z Nazaretu, stawia nas pośród zwycięzców! (…)

To ta władza każe mu odejść do piekła, to ta władza nakazuje mu pozostawienie odkupionych w spokoju, to w końcu ta władza przypomina mu o krzyżu i wiąże go u stóp Jezusa, który dokonał naszego odkupienia.

Ks. egzorcysta Michał Olszewski

Złe duchy pragną nieustannie szkodzić człowiekowi, a ich głównym celem jest doprowadzenie każdej osoby do potępienia. Każdy uczestniczy, czy chce czy nie, mniej lub bardziej świadomie w walce duchowej z osobowym Złem. Warto znać jego słabe punkty, żeby wygrać.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 57

Oceny
5,0 (1 ocena)
1
0
0
0
0



SŁABE PUNKTY ZŁEGO

Wydawnictwo Monumen

Warszawa 2017

Opracowanie redakcyjne Monumen Sp. z o.o.

Projekt okładki Aleksandra Grudzińska

Zdjęcia thinkstockphotos.com, Aysunbk

Skład wersji elektronicznej Bartek Maciejewski

Korekta Anna Wasilewska

Copyright© 2016 by Wydawnictwo Monumen All rights reserved

ISBN ePub 978-83-65624-01-7 ISBN Mobi 978-83-65624-02-4

Wydawnictwo Monumen os. Przemysława 16A/6 61-064 Poznańwww.miesiecznikegzorcysta.pl

Zamówienia Księgarnia ludzi wolnych tel. 22 266 80 [email protected]

WSTĘP

Kiedy mówimy o słabościach Złego, ważne są dwa wymiary: byt i jego natura oraz sfera wartości, czyli świętość, moralność i etyka.

Po pierwsze, szatan jest stworzeniem i, choć występuje przeciwko Bogu, nie jest Mu równy. Momentami do głosu dochodziły różne dualistyczne filozofie (manichejczycy, katarzy), ale Kościół zawsze je odrzucał. To oznacza, że szatan nie może uczynić prawdziwego cudu, ale jedynie go imitować. I to jest jego realną siłą, ale też słabością, bo w konfrontacji z prawdziwą mocą Bożą przegrywa i często spektakularnie ujawnia swoją słabość.

Po drugie, szatan jest to persona deformata. Posiada inteligencję i wolę, ale nie skierowaną na dobro i miłość (jak to jest w przypadku osób Boskich, anielskich i ludzkich), ale na zło, czynienie krzywdy poprzez zadawanie cierpienia i – co najważniejsze – przeszkadzanie w działaniu Łaski Bożej, która ma na celu zbawienie człowieka. Sam nie posiada Łaski – i to jest jego największa słabość.

Szatan jest więc inteligentny, ale nie jest mądry, bo mądrość zawsze współdziała z miłością i dobrem, a także z pokorą. Dlatego szatan nienawidzi pokornych. Ma złą wolę, ale często jest ona „słaba”. Nie potrafi być bowiem do końca konsekwentny w przebiegłym czynieniu zła, ponieważ nie posiada cnót, w tym powściągliwości czy cierpliwości. Nie zawsze więc potrafi ukryć swoje zamiary, chociaż chciałby tego i byłoby to faktycznie w jego interesie.

Na pewno rozsądnej byłoby dla szatana nie opętywać nikogo, ale on nie może się powstrzymać w swojej złej pasji ustawicznego zadawania bólu człowiekowi, a także w jakiś sposób Bogu. Ma w sobie bowiem ducha zawiści i zemsty. Dlatego też nie potrafił się oprzeć i podjął próbę kuszenia Syna Bożego, chociaż tym samym z góry skazywał się na klęskę, o czym dobrze wiedział. Choć wydaje się to sprzecznością, „demon jest igraszką swoich własnych namiętności i impulsów, których nie kontroluje” (ks. A. Fortea).

Jego złe działanie przynosi więc efekty tylko na krótką metę, nawet z niego Bóg może wyprowadzić jakieś jeszcze większe dobro. Nie dzieje się to jednak automatycznie czy w sposób konieczny, jak w dialektycznym porządku chcieli Goethe, Hegel czy Michaił Bułhakow w „Mistrzu i Małgorzacie” i inni przedstawiciele gnostyckiego myślenia. Gnoza zawsze otwierała się na poznawanie zła i współdziałanie z nim. Dlatego ideologia wyznawana przez wymienionych autorów może służyć Złemu, co wykazała historia komunizmu. „Nie ma omletu bez stłuczenia jajek”, mówił podobno Stalin, gdy podpisując wyroki śmierci, powoływał się na dialektykę Hegla.

„Diabeł chce zła, a czyni dobro”, pisał Bułhakow. Rosyjski twórca we wspomnianej powieści „Mistrz i Małgorzata” porusza problem zła i jego natury. Najtrafniej ta dialektyka dobra i zła została ujęta w jednej z wypowiedzi Wolanda skierowanej do Mateusza Lewity: „Bądź tak uprzejmy i spróbuj przemyśleć następujący problem – na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło, i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie? Przecież cienie rzucają przedmioty i ludzie. Oto cień mojej szpady. Ale są również cienie drzew i cienie istot żywych. A może chcesz złupić całą kulę ziemską, usuwając z jej powierzchni wszystkie drzewa i wszystko, co żyje, ponieważ masz taką fantazję, żeby się napawać niezmąconą światłością. Jesteś głupi”. Podobną syntezę dobra i zła propaguje także Jung w swojej dwuznacznej teorii Cienia. Wtedy zło wygrywa. Jeśli bowiem zmieszamy dobro ze złem, zawsze wygrywa zło.

Żeby szatan przegrał, trzeba znowu oddzielić dobro od zła. Tak funkcjonuje sumienie. Tak będzie na Sądzie Ostatecznym, o którym nauczają zgodnie wszystkie monoteistyczne religie.

Zło i dobro, Ciemność i Światło, szatan i Bóg nie mają i nie mogą mieć ze sobą nic wspólnego. Dlatego dobro ze zła wyprowadza tylko Bóg – jeśli zechce – choć czasami człowiek mu na to nie pozwala. Nie należy więc igrać ze złem, bo obcowanie z nim może doprowadzić nie do dobra w sposób mechaniczny, ale do jeszcze większego zła, a czasami do kompletnej destrukcji. Szukanie syntezy dobra i zła jest także igraniem ze złem.

Jeśli szatan ze złości i z chęci zadawania bólu opętuje czy w inny sposób zniewala ludzi, to tym samym ryzykuje odsłonięcie swojej własnej nieprawości i swojego istnienia. Dzieje się to, nawet jeśli potem kluczy on i zwodzi, by skutecznie zamazać tropy i udawać kłamliwie, że nic się nie stało. Tymczasem ludzie, doświadczywszy przewrotnego i dotkliwego ataku z jego strony, często nawracają się i w sposób radykalny zmieniają swoje życie. Zdarza się często, że ofiarowują je Bogu, przestrzegając innych przed demonicznym zwodzeniem, którego nigdy nie należy lekceważyć. Wielu nawróciło się całkowicie dzięki takim świadectwom. Oznacza to klęskę demona, czyli jego słabość, która ma podstawy ontologiczne, związane z jego upadkiem.

Widać to na przykładzie opętania diabelskiego, które często przyczynia się do gruntownego nawrócenia poszkodowanego (nawet jeśli wynikło z jego własnej winy) a także całej jego rodziny. Dlatego pisałem kiedyś, że opętanie ma charakter „apologetyczny”, gdyż ukazuje tym poszkodowanym przez szatana wszystkie prawdy objawione jako bardzo realne, choć dotąd były one traktowane przez te osoby jako czysto teoretyczne.

Jeśli człowiek jest świadomy tego duchowego zwodzenia i okazuje zdecydowany sprzeciw wobec pokus w wymiarze woli, wówczas Zły ucieka, jak „tchórzliwa niewiasta” (św. Ignacy Loyola). Pisali o tym na różny, choć podobny sposób mistycy chrześcijańscy, zwłaszcza karmelitańscy (święty Jan od Krzyża, święta Teresa od Jezusa, święta Teresa od Dzieciątka Jezus).

Oznacza to, że człowiek może mieć nad szatanem wielką przewagę. Ponadto człowiek, pomimo faktu że dysponuje niższą inteligencją, ma jednak dostęp do Łaski Bożej, która nieustannie wzmacnia jego wolę, ciągle – póki żyje – ukierunkowaną na dobro i miłość w przeciwieństwie do szatana, który tego dostępu nie posiada.

Książka, którą prezentujemy czytelnikowi polskiemu, opisuje powyższe zasady na różny sposób i w rozmaitych kontekstach, przyczyniając się tą drogą do pogłębienia refleksji w tym ważnym temacie rozeznawania duchowego.

 

ks. prof. Aleksander Posacki SJ, filozof, teolog, wykładowca akademicki, znawca historii mistyki, nowych ruchów religijnych i sekt, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu

NIEZAWODNY SPOSÓB NA SZATANA OPRACOWANY PRZEZ ŚWIĘTĄ ZAKONNICĘ Z QUITO

Marianna Franciszka de Jesús Torres y Berriochoa (1563-1635), przełożona klasztoru Niepokalanego Poczęcia w Quito, przekazuje nam w swojej duchowej biografii opis wielu nadprzyrodzonych zdarzeń. Jest jednym z licznych wiarygodnych świadków trwania wielkiej duchowej walki, w której zło – krzykliwe i agresywne – okazuje się ostatecznie kolosem na glinianych nogach. Wystarczy np. ciepło obecności Niepokalanej Maryi, by potęga diabła roztopiła się w jednej chwili.

 

Życie Marianny Franciszki było pełne Boga. Cechowało je również szczególne oddanie Maryi. Ale – co ujawniają dokumenty biograficzne – wielokrotnie pojawiał się w nim również Szatan. To oczywiste, że on pojawia się on także w życiu ludzi świętych: nie daje za wygraną. Na co liczy w swej bezczelności? Ma nadzieję, że może się przestraszysz, uciekniesz od niego... ale tym samym również od Maryi. A może uda mu się przykuć Twoją uwagę i zamiast spotkać się z Niosącą Pokój i Łaskę, staniesz oko w oko z Księciem Niepokoju i Zwątpienia?

Co radzi święta zakonnica z Quito? Jej nauka jest prosta. Nie jego przyzywałeś, więc odwróć wzrok od hałaśliwego kusiciela. Dalej wzywaj świętego imienia Maryi, aż Matka Boża przyjdzie. Wówczas diabeł zniknie. Jego władza jest ograniczona twoją wolą i stopniem obecności Boga w twoim życiu. A gdzie Maryja, tam jest Boża pełnia.

Pierwsze