Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
A co, jeśli rzeczywistość wokół Ciebie to tylko lustro Twoich własnych myśli?
W świecie zdominowanym przez logiczne analizy i wieczny pośpiech Neville Goddard przypomina o sile, którą każdy z nas nosi w sobie, choć rzadko potrafi z niej korzystać. Ta książka to nie jest kolejny nudny poradnik o pozytywnym myśleniu. To rewolucyjny manifest, który wywróci Twoje rozumienie świata do góry nogami.
Neville w genialnie prosty i lekki sposób pokazuje, że Twoja wyobraźnia to nie tylko fabryka marzeń – to dosłowna siła stwórcza. Dowiedz się, czym jest „myślenie z pozycji końca” i jak za pomocą prostego narzędzia, jakim jest mentalna rewizja dnia, uzdrowić swoje relacje, odmienić finanse i uwolnić się od starych blokad.
Przestań być ofiarą okoliczności. Zacznij pisać swój własny scenariusz. Ta książka pokaże Ci, od którego zdania zacząć.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 75
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Przebudzona Wyobraźnia I Poszukiwanie
NEVILLE Goddard
Copyright
Tytuł oryginału:
Awakened Imagination
&
The Search
Copyright © 2026 by Klasyki Manifestacji
Wszelkie prawa do polskiego przekładu zastrzeżone.
Autor: Neville Goddard
Tłumaczenie: Tina Logan
Żadna część tej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana w systemie wyszukiwania danych ani przekazywana w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami – elektronicznymi, mechanicznymi, fotokopiującymi, nagrywającymi czy innymi – bez uprzedniej pisemnej zgody właściciela praw autorskich.
Wydanie I
Kraków, 2026
ISBN:
Wydawca: Klasyki Manifestacji
Rozdział pierwszy7
KIM JEST TWOJA WYOBRAŹNIA?7
Rozdział drugi12
UKRYTE INSTRUKCJE12
Rozdział trzeci18
AUTOSTRADY WEWNĘTRZNEGO ŚWIATA18
Rozdział czwarty23
SEKATOR REWIZJI23
Rozdział piąty29
WALUTA NIEBIOS29
Rozdział szósty36
TO JEST W TOBIE36
Rozdział siódmy40
STWORZENIE JEST SKOŃCZONE40
Rozdział ósmy45
OCZKO W GŁOWIE BOGA45
POSZUKIWANIE47
Siła, dzięki której osiągnięcie Twoich celów...
i spełnienie pragnień...
staje się po prostu nieuniknione.
Dla Billa
„Wyobraźnia to prawdziwy i wieczny świat,
którego ten materialny wszechświat jest zaledwie
bladym cieniem. Czymże jest życie człowieka,
jeśli nie sztuką i nauką?”
– WILLIAM BLAKE, Jeruzalem
„Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy”.
– ALBERT EINSTEIN
Nie spocznę w moim wielkim dziele,
Póki nie otworzę Wiecznych Światów,
Póki nie skieruję nieśmiertelnych Oczu
Człowieka do wnętrza, ku Światom Myśli: ku Wieczności,
Która stale rozszerza się w Łonie Boga –
W Ludzkiej Wyobraźni.
— Blake, Jeruzalem 5:18-20
Niektóre słowa przez lata tak bardzo obrastają dziwnymi skojarzeniami, że niemal tracą swoje pierwotne znaczenie. Doskonałym przykładem jest „wyobraźnia”. Używamy tego słowa do opisywania najróżniejszych, czasem zupełnie sprzecznych ze sobą pomysłów. Fantazja, myśl, halucynacja, podejrzliwość – wyobraźnia oznacza dziś tak wiele rzeczy, że w zasadzie nie ma już jednej, stałej definicji.
Kiedy na przykład prosimy kogoś, żeby „użył wyobraźni”, mamy na myśli, że jego obecne spojrzenie jest zbyt wąskie i nie pozwala mu poradzić sobie z zadaniem. Ale zaraz potem potrafimy powiedzieć, że czyjeś plany to „czysta wyobraźnia”, sugerując, że są one bezwartościowe. O osobie zazdrosnej lub podejrzliwej mówimy, że jest „ofiarą własnej wyobraźni”, co oznacza, że jej myśli mijają się z prawdą. A chwilę później komplementujemy kogoś, nazywając go „człowiekiem z wyobraźnią”.
W efekcie słowo to straciło konkretny sens. Nawet słownik niewiele pomaga. Definiuje wyobraźnię jako: (1) zdolność tworzenia w umyśle obrazów, zasadę twórczą; (2) fantazmat; (3) irracjonalny pogląd lub przekonanie; (4) planowanie i knucie oparte na pracy umysłu.
Ja natomiast utożsamiam centralną postać Ewangelii właśnie z ludzką wyobraźnią. To ona jest siłą, dzięki której wybaczenie grzechów i osiągnięcie celów stają się po prostu nieuniknione.
Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
— Ewangelia wg św. Jana 1:3
Na tym świecie istnieje tylko jedna rzecz – Wyobraźnia – oraz wszystkie formy, w jakie ją zniekształcamy.
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem.
— Księga Izajasza 53:3
Wyobraźnia to same bramy rzeczywistości.
„Człowiek – mówił Blake – jest albo arką Przymierza, albo ziemską i wodną ułudą”. „Z natury jest jedynie biologicznym organem, zależnym od zmysłów”. „Wiecznym Ciałem Człowieka jest Wyobraźnia: czyli sam Bóg, Boskie Ciało. ישע [Jeszua]: Jezus; my jesteśmy Jego członkami”.
Nie znam lepszej i trafniejszej definicji wyobraźni niż ta podana przez Blake'a. Dzięki wyobraźni mamy moc, by stać się kimkolwiek tylko zapragniemy.
To przez wyobraźnię rozbrajamy i zmieniamy przemoc tego świata. Kiedy uświadamiamy sobie „tajemnicę ukrytą od wieków” [List do Kolosan 1:26] – czyli to, że Chrystus w nas to nasza wyobraźnia – wszystkie nasze relacje, te najbliższe i te zupełnie przelotne, nabierają nowego, głębszego wymiaru. Zaczynamy wtedy rozumieć, że naprawdę żyjemy tylko wtedy, gdy żyjemy wyobraźnią.
Chcę, aby ta książka była tak prosta, jasna i bezpośrednia, jak to tylko możliwe. Chcę Cię zachęcić do twórczego korzystania z wyobraźni, abyś mógł skierować swoje „nieśmiertelne oczy do wnętrza, ku Światom Myśli” [William Blake]. Tam zobaczysz, że każde Twoje pragnienie jest już dojrzałe i gotowe do zbioru – jak pole „białe do żniwa” [Ewangelia wg św. Jana 4:35].
Ja przyszedłem po to, aby miały życie i miały je w obfitości.
— Ewangelia wg św. Jana 10:10
Obfite życie, które obiecał nam Chrystus, jest dla nas dostępne już teraz. Nie doświadczymy go jednak, dopóki nie zrozumiemy, że Chrystus to nasza wyobraźnia.
Tajemnica ukryta od wieków... Chrystus w was, nadzieja chwały [List do Kolosan 1:26,27], to właśnie Twoja wyobraźnia. To sekret, który sam staram się coraz głębiej pojąć i do którego nieustannie przekonuję innych.
Wyobraźnia jest naszym odkupicielem, „Panem z Nieba”, który narodził się z człowieka, ale nie przez człowieka został stworzony. Każdy z nas jest jak Maria – każdy musi narodzić w sobie Chrystusa.
Jeśli opowieść o niepokalanym poczęciu i narodzinach Chrystusa wydaje się komuś nielogiczna, to tylko dlatego, że czyta ją błędnie: jako biografię, historię czy naukę o wszechświecie. Współcześni badacze umysłu wcale tu nie pomagają, nazywając wyobraźnię „nieświadomością” lub „podświadomością”. Narodziny i rozwój wyobraźni to stopniowe przechodzenie od Boga opartego na tradycji do Boga opartego na osobistym doświadczeniu. Jeśli te narodziny w człowieku trwają długo, to tylko dlatego, że boimy się odciąć od bezpiecznej, ale fałszywej kotwicy tradycji.
Gdy odkryjemy, że wyobraźnia jest fundamentem duchowości, twarda skała dosłownego rozumienia tekstów pęknie pod laseczką Mojżesza. Wytryśnie z niej żywa woda psychologicznego znaczenia, która ugasi pragnienie ludzkości. A każdy, kto przyjmie ten kielich i zacznie żyć zgodnie z prawdą, zamieni tę wodę w wino przebaczenia. Wtedy, wzorem dobrego Samarytanina [Ewangelia wg św. Łukasza 10:33-35], przemyje nią rany każdego potrzebującego.
Syna Bożego nie znajdziemy w historii ani w żadnej zewnętrznej formie. Można Go znaleźć wyłącznie jako wyobraźnię w człowieku, w którym objawia się Jego obecność.
O, gdyby tylko twoje serce stało się żłóbkiem dla Jego narodzin!
Bóg na ziemi znów stałby się dzieckiem.
— Angelus Silesius, XVII-wieczny poeta
Człowiek jest ogrodem, w którym ten jednorodzony Syn Boży drzemie. Budzimy Go, kiedy wznosimy naszą wyobraźnię do nieba i zaczynamy widzieć w ludziach boską wielkość. Musimy nieustannie wyobrażać sobie rzeczy lepsze niż najlepsze, jakie dotąd poznaliśmy.
W momencie przebudzenia do życia pełnego wyobraźni, człowiek staje przed najważniejszym sprawdzianem.
„Ojcze, objaw we mnie Swojego Syna”
— James Montgomery
oraz
„Spodobało się Bogu... objawić Syna swego we mnie”.
— List do Galatów 1:15,16
Ostatecznym testem tego stanu jest umiejętność wybaczania. Dowodem na to, że Twoja wyobraźnia to Jezus Chrystus, Syn Boży, jest to, czy potrafisz wybaczać grzechy. W tym ujęciu „grzech” oznacza chybienie celu, niespełnienie swojego ideału, porażkę w realizacji marzeń. Z kolei „wybaczenie” to utożsamienie człowieka z jego życiowym ideałem lub celem. To zadanie dla przebudzonej wyobraźni – zadanie najwyższej wagi, ponieważ sprawdza ono naszą zdolność do wejścia w sytuację kogoś o zupełnie skrajnym położeniu i przyjęcia jego natury.
Słaby niech powie: Jestem mocny.
— Księga Joela 4:10
Logicznie rzecz biorąc, to niemożliwe. Tylko przebudzona wyobraźnia potrafi wejść w stan będący całkowitym przeciwieństwem obecnej sytuacji i stać się jego częścią.
Takie spojrzenie na Chrystusa jako ludzką wyobraźnię rodzi fundamentalne pytania: Czy wyobraźnia to siła, która wystarczy nie tylko do tego, bym uznał siebie za silnego? Czy potrafi ona sama z siebie zrealizować ten pomysł? Załóżmy, że pragnę znaleźć się w innym miejscu lub w innych okolicznościach. Czy potrafię – wyobrażając sobie, że już tam jestem – doprowadzić do fizycznej realizacji tego stanu? A co, jeśli nie stać mnie na podróż, a moja obecna sytuacja społeczna i finansowa wyklucza realizację tego marzenia? Czy wyobraźnia sama w sobie wystarczy, by urzeczywistnić te pragnienia? Czy wyobraźnia stoi ponad rozumem? Przez „rozum” mam na myśli wnioski, które wyciągamy z obserwacji naszych zmysłów.
Czy wyobraźnia liczy się z zewnętrznym światem faktów? Czy w codziennym, praktycznym życiu jest ona wystarczającym przewodnikiem? Załóżmy, że potrafię działać z nieustanną wyobraźnią – czyli potrafię stale utrzymywać w sobie uczucie, że moje życzenie już się spełniło. Czy to moje założenie zmaterializuje się jako fakt?
A jeśli tak się stanie, to czy patrząc wstecz uznam, że moje działania w tym czasie oczekiwania były rozsądne? Czy moja wyobraźnia to siła, która wystarczy nie tylko do przyjęcia poczucia spełnionego marzenia, ale też sama z siebie potrafi nadać temu pomysłowi realny kształt? Czy po przyjęciu założenia, że jestem już tym, kim chcę być, muszę stale kierować się logicznymi pomysłami i działaniami, żeby to marzenie się spełniło?
Doświadczenie nauczyło mnie, że jeśli uparcie trzymamy się jakiegoś założenia – nawet jeśli w danym momencie jest ono nieprawdziwe – w końcu zamieni się ono w fakt. Nieustanna praca wyobraźni wystarczy do wszystkiego. Żadne racjonalne plany ani działania nie nadrobią braku ciągłego wyobrażania sobie celu.
Czyż to nie prawda, że nauki Ewangelii można przyjąć tylko przez wiarę? I że Syn Boży nieustannie szuka u ludzi oznak wiary – czyli właśnie wiary we własną wyobraźnię?
Czy obietnica:
Wierzcie, że otrzymacie, a stanie się wam,
— Ewangelia wg św. Marka 11:24
nie oznacza po prostu: „Wyobraźcie sobie, że już tacy jesteście, a tacy się staniecie”? Czyż to nie dzięki wyobraźni Mojżesz „trwał niezłomnie, jakby widział Niewidzialnego” [List do Hebrajczyków 11:27]? Czy to nie siła własnej wyobraźni pozwoliła mu przetrwać?
Prawda zależy od intensywności wyobraźni, a nie od zewnętrznych faktów. Fakty to jedynie owoce, które pokazują, czy dobrze, czy źle użyliśmy wyobraźni.
Człowiek staje się tym, co sobie wyobraża. Sam decyduje o swojej historii. Wyobraźnia to droga, prawda i życie. Logiczny umysł nie pozwoli nam uchwycić prawdy. Tam, gdzie człowiek kierujący się tylko zmysłami widzi pąk, wyobraźnia widzi w pełni rozwiniętą różę.
Fakty nie są w stanie ogarnąć całej prawdy. Kiedy budzimy się do życia pełnego wyobraźni, odkrywamy, że wyobrażenie sobie czegoś po prostu powołuje to do życia. Prawdziwy osąd nie musi być zgodny z zewnętrzną rzeczywistością, której dotyczy.
