Pożegnanie z pańszczyzną - Piotr Koryś - ebook

Pożegnanie z pańszczyzną ebook

Piotr Koryś

0,0

Opis

O TYM, JAK POLACY BUDOWALI POLSKĘ

Jest to jedyna w swoim rodzaju książka opowiadająca o przekształceniu się Polski z kraju post-feudalnego, zacofanego, peryferyjnego w nowoczesne, kapitalistyczne, europejskie państwo: od podziału Unii Polsko-Litewskiej do zniesienia „drugiej pańszczyzny”; późnej industrializacji do państwowego socjalizmu; podziałów po rozbiorach po przesiedlenia na Zachód po II wojnie światowej; oraz od „Solidarności” do przystąpienia do Unii Europejskiej. Jest to prestiżowa pozycja, która cieszy się popularnością nie tylko w środowiskach eksperckich i akademickich, ale i wśród szerokiego grona czytelników za granicą. Książka kompleksowo i bezprecedensowo na polskim rynku wydawniczym opisuje polską historię gospodarczą.

 

Książka „Pożegnanie z pańszczyzną. Historia gospodarcza Polski od rozbiorów do dziś” jest znakomitą syntezą dziejów gospodarczych Polski na przestrzeni 250 lat. Z głębokim przekonaniem polecam tę książkę, naprawdę warto ją przeczytać!

dr hab. Cecylia Leszczyńska
Uniwersytet Warszawski

Obecnie mamy duży wybór opracowań z zakresu historii gospodarczej. Jednak książka profesora Piotra Korysia ma wyjątkowy charakter. Zawiera rzetelny i syntetyczny opis dziejów gospodarczych naszego kraju na przestrzeni ostatnich 200 lat, ukazanych w powiązaniu z wydarzeniami politycznymi i społecznymi. Ta książka musi zadowolić najbardziej wymagających miłośników historii.

Prof. dr hab. Piotr Franaszek
Uniwersytet Jagielloński

Ta książka to interesująca próba pokazania na nowo historii gospodarczej ziem polskich, która, parafrazując wybitnych ekonomistów, na nowo otwiera dyskusję nad „przyczynami bogactwa i nędzy narodu”.

prof. dr hab. Paweł Grata
Uniwersytet Rzeszkowski

Błyskotliwa synteza historii gospodarczej Polski i jej rozpaczliwych — ale też wytrwałych — prób wyrwania się z gospodarczych peryferii. Oparta na najnowszych badaniach, fascynująca i porywająca lektura!

dr hab. Adam Leszczyński
Uniwersytet SWPS

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 550

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Wydanie drugie

First published in English under the title: Poland From Partitions to EU Accession; A Modern Economic History, 1772–2004 by Piotr Koryś, edition: 2

Copyright © The Editor(s) (if applicable) and The Author(s), 2018 *

This edition has been translated and published under licence from

Springer Nature Switzerland AG.

Springer Nature Switzerland AG takes no responsibility and shall not be made liable for the accuracy of the translation.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana, przechowywana w systemie wyszukiwania lub przekazywana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób elektroniczny, mechaniczny, fotokopiujący, nagrywający lub inny, bez uprzedniej pisemnej zgody.

Redaktor prowadzący: Anna Śleszyńska

Tłumaczenie: Witold Falkowski

Redakcja: Piotr Koryś, Jacek Kowalski

Korekta: Jacek Kowalski

Skład: Joanna Karyś

E-book: Robert Waszkiewicz

Fundacja Warsaw Enterprise Institute

Al. Jerozolimskie 30

00-024 Warszawa

ISBN: 978-83-67272-62-9

Spis treści

Przedmowa do polskiego wydania

WSTĘP DO POLSKIEGO WYDANIA

OD „NIEWIELKICH ROZBIEŻNOŚCI ROZWOJOWYCH” DO INTEGRACJI Z UE: W STRONĘ NOWEJ HISTORII GOSPODARCZEJ POLSKI W EPOCE NOWOCZESNEJ

ROZDZIAŁ 1

SPOJRZENIE Z ODDALI: GOSPODARKA POLSKA MIĘDZY ZŁOTYM WIEKIEM A ROZBIORAMI (XVI–XVIII WIEK)

ROZDZIAŁ 2

OŚWIECENIOWE REFORMY I ROZBIORY POLSKI: GOSPODARKA I POLITYKA POD KONIEC XVIII WIEKU (1772–1795)

ROZDZIAŁ 3

MIĘDZY ODGÓRNĄ KONSOLIDACJĄ A FRAGMENTACJĄ PAŃSTWA: ROZBIORY, KSIĘSTWO WARSZAWSKIE I ZIEMIE POLSKIE PO KONGRESIE WIEDEŃSKIM (1795–1830)

ROZDZIAŁ 4

NA PERYFERIACH NOWOCZESNEGO ZACHODU; SPÓŹNIONE REFORMY SPOŁECZNE I NIEDOKOŃCZONA REWOLUCJA PRZEMYSŁOWA (1830–1870)

ROZDZIAŁ 5

POCZĄTEK ROZWOJU NOWOCZESNEJ GOSPODARKI: OKRES PÓŹNEJ INDUSTRIALIZACJI (1870–1914)

ROZDZIAŁ 6

PROMYK NADZIEI: ZIEMIE POLSKIE W CZASIE WIELKIEJ WOJNY (1914–1921)

ROZDZIAŁ 7

CHWILA WOLNOŚCI: ODBUDOWA I ROZWÓJ GOSPODARCZY II RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ

ROZDZIAŁ 8

POD RZĄDAMI NAZISTÓW I SOWIETÓW: ZIEMIE POLSKIE PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ (1939–1945)

ROZDZIAŁ 9

KOMUNISTYCZNA MODERNIZACJA? ROZWÓJ GOSPODARCZY POLSKI W OKRESIE SOCJALIZMU PAŃSTWOWEGO (1945–1989)

ROZDZIAŁ 10

W POGONI ZA ŚWIATEM ZACHODU; POLSKA MIĘDZY TRANSFORMACJĄ A INTEGRACJĄ GOSPODARCZĄ Z ZACHODEM (1989–2020)

ZAKOŃCZENIE

DWIEŚCIE LAT POGONI ZA ZACHODEM

Aneks

Bibliografia

Przedmowa do polskiego wydania

Ta książka powstała najpierw w języku angielskim jako pierwsza systematyczna synteza nowoczesnej historii gospodarczej ziem Polski w tym języku. Drugie wydanie w Polsce ukazuje się w osiem lat od pierwszego wydania po angielsku i ponad rok od wydania polskiego po niezbędnych zmianach i uzupełnieniach. Książka była pierwotnie adresowana do odbiorcy zagranicznego. A trzeba podkreślić, że w przeciwieństwie do historii politycznej i społecznej Polski, które zostały opisane już dość dokładnie w wielu książkach (między innymi w znakomitym Bożym Igrzysku Normana Davisa), nowożytna historia gospodarcza Polski jest niemal nieznana współczesnemu czytelnikowi na Zachodzie.

Znajomość polskiej historii gospodarczej wśród zachodnich ekonomistów i historyków nierzadko ogranicza się do podstawowych faktów. Dlatego celem książki było przede wszystkim przybliżenie bardziej szczegółowego obrazu polskiej historii gospodarczej. Przedstawiam ją jako historię rozwoju gospodarczego, ale też i znikania instytucjonalnych barier ten rozwój hamujących, takich jak tytułowa instytucja pańszczyzny. Pokazuję historię gospodarczą Polski w szerszym kontekście politycznym i społecznym, z uwzględnieniem kontekstu intelektualnego. Ze względu na zakres materiału i objętość brakuje uproszczeń, a z drugiej strony także informacji dla polskiego czytelnika oczywistych – bo uznałem, gdy pisałem ją kilka lat temu, że nie są oczywiste dla zagranicznego odbiorcy.

Z przyjemnością usiadłem do poprawek i korekt przed wznowieniem, ponieważ okazało się – potwierdziło to wyczerpanie nakładu wydania pierwszego – że i w Polsce jest miejsce na taką publikację. Czytelnikowi prezentuję badania moje i moich kolegów z Katedry Historii Gospodarczej na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz badaczy z całej Polski i Europy. Znalazło się więc tutaj miejsce m.in. na szacunki polskiego PKB w przeszłości i na struktury zawodowe ziem polskich.

Od czasu wydania książki badania nad przeszłością gospodarczą Polski posunęły się zdecydowanie na przód. Liczne w ostatnich latach wartościowe publikacje książkowe pozwalają uzupełnić wiedzę o poszczególnych okresach, które tu omawiam. Ukazało się też wiele ważnych artykułów naukowych, w tym takie, gdzie podjęto próbę rekonstrukcji historycznych rachunków narodowych – nawet na poziomie regionów – dla okresów, gdzie do tej pory problematyka ta była dość powierzchownie jedynie przebadana (w tym dla okresu międzywojennego). Wiele uwagi poświęca się też ostatnio kwestiom nierówności badanym w długiej perspektywie czasowej. Zresztą trudno tu wymienić wszystkie kwestie, o których wiedza istotnie poszerzyła się w ciągu ostatniej dekady. Pozostaje mi Państwa zachęcić, by moja książka była punktem wyjścia do dalszych, własnych już poszukiwań czytelniczych w księgarniach i bibliotekach.

Książka, zwłaszcza naukowa, nie powstaje w samotności. Naturalnie wyłącznie autor ponosi odpowiedzialność za możliwe błędy merytoryczne, pominięcia czy nietrafne interpretacje. Jednak mam ogromny dług wdzięczności wobec moich przyjaciół, kolegów, studentów, a przede wszystkim rodziny – wspierali mnie na każdym kroku, który prowadził do wydania Pożegnania z pańszczyzną.

Chciałbym wyrazić szczególną wdzięczność moim przyjaciołom i kolegom z Katedry Historii Gospodarczej Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Nieżyjący już profesor Jacek Kochanowicz – zaprosił mnie do świata historii gospodarczej jako mój promotor, kierownik katedry i przyjaciel. Jego uwagi były zawsze przydatne, dyskusje z nim – niezwykle owocne; a cierpliwie udzielane wskazówki – trafne. Jacku, bardzo Ci za wszystko dziękuję. Jestem również bardzo wdzięczny za współpracę i wsparcie udzielone mi przez Macieja Tymińskiego, Cecylię Leszczyńską i Macieja Bukowskiego. Wspólne badania i współpraca trwająca już wiele lat zawsze dawały i wciąż dają mi ogromną satysfakcję.

Dzięki dyskusji z profesorami Janosem M. Kovacsem, Maxem S. Schulzem i Nikolausem Wolfem zwróciłem uwagę na wiele pomijanych dotąd aspektów, związanych z historią gospodarczą Polski. Współpraca z profesorem Markiem Okólskim, ekonomistą i demografem, była jedną z najbardziej inspirujących lekcji jak prowadzić badania, jak wnioskować na podstawie dostępnych danych i wykorzystywać istniejącą wiedzę, by lepiej zrozumieć polskie społeczeństwo i polską historię. Moi przyjaciele: Paweł Dobrowolski i Adam Leszczyński, poświęcili wiele czasu na przeczytanie i skomentowanie niniejszej książki. Dyskusje z nimi w ostatnich latach, już po ukazaniu się jej, pomogły mi w lepszym rozumieniu rozwoju Polski w przeszłości. Dziękuję! Tomasz Zarycki, Artur Wołek, Łukasz Hardt i Jan Fałkowski również poświęcili swój czas na przeczytanie i przedyskutowanie ze mną różnych części manuskryptu.

Ciężar przygotowania polskiej edycji wzięło na siebie Wyda-wnictwo WEI. Miło wspominam rozmowy z Tomaszem Wróblewskim i Sebastianem Stodolakiem, prezesem i wiceprezesem Fundacji, którzy namówili mnie na polskie wydanie. Dziękuje za zachęty również kolegom z ZPP, zwłaszcza Cezaremu Kaźmierczakowi i Jakubowi Bińkowskiemu. Na język polski książkę starannie przetłumaczył Witold Falkowski. Do przygotowania tego drugiego wydania po polsku doprowadziła Anna Śleszyńska, biorąc na siebie całą pracę organizacyjną. Wypada też podziękować czytelnikom: dzięki ich uwagom oraz komentarzom błędów i omyłek w druku jest mniej niż w pierwszym polskim wydaniu, choć pewnie nie wszystkie udało się wyeliminować.

Bardzo ważne okazało się również wsparcie instytucjonalne. Mój wydział: Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego stworzył inspirującą przestrzeń do debaty intelektualnej. Doskonałe warunki pracy zaoferował mi przez rok, w trakcie pisania tej książki, Instytut Nauk o Człowieku w Wiedniu, z którego gościnności korzystałem w roku akademickim 2016/2017. Hojne wsparcie przez Narodowe Centrum Nauki projektów badawczych: Wzrost gospodarczy ziem polskich w okresie pierwszej globalizacji (2012/07/B/ HS4/00451) oraz Dogonić nowoczesność. Sukcesy i niepowodzenia polityki modernizacji na ziemiach polskich od roku 1800 do dziś, pozwoliło zarówno mi, jak i moim współpracownikom skupić się na dociekaniach intelektualnych.

Last but not least, chciałbym podziękować mojej rodzinie za niezwykłą cierpliwość i pomoc podczas procesu tworzenia tej książki. Dziękuję moim kochanym Rodzicom, którzy wspierali mnie i zawsze we mnie wierzyli. Moja ukochana żona Izabela dawała mi wsparcie emocjonalne i intelektualne w nieograniczonej ilości (o ile takie wsparcie w ogóle można zmierzyć), nie odmawiając żadnej prośbie. We wstępie do wydania angielskiego napisałem: „nasi wyjątkowi synowie: Jan, Krzysztof i Stanisław cały czas mi asystowali, nie zważając na moje prośby o chwilę ciszy. Może bez nich ta książka powstałaby szybciej, ale w gruncie rzeczy mogłaby nie powstać wcale”. Dziś są już w liceach i na studiach, a rozmawiając z nimi, uczę się nie mniej niż oni ode mnie. Pięknie Wam za wszystko to dziękuję!

Pamięci Adama, mojego przyjaciela jeszcze z czasów liceum zmarłego w 2023 roku, poświęcam.

WSTĘP DO POLSKIEGO WYDANIA

OD „NIEWIELKICH ROZBIEŻNOŚCI ROZWOJOWYCH” DO INTEGRACJI Z UE: W STRONĘ NOWEJ HISTORII GOSPODARCZEJ POLSKI W EPOCE NOWOCZESNEJ

W 2007 roku amerykański historyk gospodarki, Gregory Clark opublikował znakomitą syntezę historii gospodarczej świata, zatytułowaną Pożegnanie z jałmużną. Pytał w niej, czemu w historii były narody biedne i bogate, ale zwłaszcza interesowało go co stało za sukcesem cywilizacyjnym Zachodu w epoce przemysłowej. Wskazywał na znaczenie instytucji kształtowanych w długim okresie i stopniowych zmian zachowań, które miały głęboki wpływ na kształtującą się kulturę Zachodu. Zakwestionował także przekonanie, że społeczeństwa da się modernizować z zewnątrz, poprzez szybkie zmiany.

Czemu więc książka o historii gospodarczej Polski ma tytuł Pożegnanie z pańszczyzną? Pańszczyzna i jej długi instytucjonalny cień, zaszyty w tradycji, hierarchiach i relacjach międzyludzkich ożywających w zupełnie nieoczekiwanych kontekstach, bardzo długo wpływały na proces zmian społecznych w Polsce. Dawały o sobie znać w wielu historycznych momentach i obszarach: od rozwoju miast w XVIII wieku, przez dostęp do zasobów pracy we wczesnych fazach uprzemysłowienia, aż po modernizację rolnictwa w czasach socjalizmu państwowego.

Pańszczyzna to nie tylko instytucja ekonomiczna i społeczna, przynosząca zarówno czas prosperity, jak i upadku Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Nie ma też co na nią patrzeć wyłącznie w kategoriach moralnego wyrzutu. To instytucja, która w XVIII i XIX wieku trwała mimo swej archaiczności. Co więcej, relacje społeczne wytworzone na wsi w czasach pańszczyzny hamowały rozwój w kolejnych dekadach. Po roku 1945 okazało się, że instytucja ta była się zaskakująco głęboko zakorzeniona w pamięci społecznej, kulturze, a być może po prostu w instytucjach socjalizmu państwowego przywiezionych z ZSRR. Stąd tak wiele często zapomnianych lub pomijanych jej śladów w historii społecznej i gospodarczej PRL-u. Wśród nich wskazać można na „nowe folwarki”: PGR-y, z ich zinstytucjonalizowaniem – „fornalami i parobkami”, źle wynagradzanymi, odciętymi od nowoczesności i świata pracownikami, których los rzucił w tak ponure miejsca. Wskazać też można rolników indywidualnych: potomków chłopów pańszczyźnianych, znowu wykluczanych niemal przez cały okres Polski Ludowej z partycypacji w „socjalistycznym państwie dobrobytu”, niczym gorsza, niższa klasa. Nie wolno wreszcie zapominać o chłoporobotnikach i ich smutnym losie. A to tylko pierwsze z brzegu przykłady.

Próby wyrugowania kultury folwarcznej, tego najgorszego dziedzictwa pańszczyzny, nie skończyły się pełnym powodzeniem w okresie międzywojennym. Powróciła ona w czasach PRL-u. Nie była to jedyna ani wyjątkowa przyczyna, dla której socjalistyczna modernizacja przynosiła tak mierne rezultaty, niewątpliwie jednak stała się wtedy trwałą barierą dla dalszego rozwoju. Dopiero transformacja stworzyła warunki na zerwanie z tym modelem kultury. Może to najważniejsze źródło transformacyjnego sukcesu?

Pańszczyzna i jej konsekwencje przewijają się w tej książce. Tak jak dla Clarke’a jałmużna jest symbolem starego świata i porażki rozwojowej, tak niech pańszczyzna będzie w tej książce symbolem tego w nowoczesnej historii gospodarczej Polski.

Wydaje mi się, że zrozumienie wpływu instytucji pańszczyzny na współczesną gospodarkę nie musi i nie powinno pozostawać domeną lewicowych nurtów badań historycznych. Dlatego w tej książce nieco odmiennie spoglądam na ten problem.

* * *

Ze wszystkimi osobliwościami i złożonością swojej historii, Polska jest niezwykle interesującym przypadkiem (częściowo) udanej modernizacji w niesprzyjającym otoczeniu. Zmiany granic, struktury społecznej i etnicznej, polityki i ideologii miały w naszym kraju przebieg znacznie bardziej dramatyczny niż w Europie Zachodniej. Jestem zatem przekonany, że opowieść o rozwoju Polski to bardzo ciekawe studium dróg rozwoju i industrializacji o charakterze odmiennym od typowego doświadczenia stabilności, ciągłości i ewolucyjnych zmian, z jakimi mieliśmy do czynienia w krajach Europy Zachodniej. Opowieść o tym procesie została uzupełniona przeglądem najważniejszych debat intelektualnych na temat modernizacji w Polsce. To ważne i ciekawe również z dzisiejszego punktu widzenie, ponieważ wiele z wypracowanych wcześniej idei i zarysowanych dawniej podziałów intelektualnych funkcjonuje do dziś. Spojrzenie wstecz powinno ułatwić zainteresowanemu czytelnikowi zrozumienie bieżących konfliktów politycznych.

W kolejnych rozdziałach umieszczam opis procesu rozwoju gospodarczego ziem polskich w kontekście idei modernizacyjnych oraz strategii polityki gospodarczej, które miały na celu dogonienie Zachodu i były organizowane przez państwo polskie (lub jego elity polityczne), albo projektowane były przez państwa zaborcze. Datą początkową analizy jest data pierwszego rozbioru Polski. Lata rozbiory to moment wyjątkowy mający: w ciągu dwóch dekad od 1772 r. Polska przestała istnieć jako suwerenny byt polityczny i została wymazana z map Europy na 123 lata. Datą końcową jest właściwie dzień dzisiejszy – moment, w którym można podsumować sukces transformacji (i koszty, które osiągając go, ponieśliśmy jako społeczeństwo).

Polskie wysiłki modernizacyjne i zmierzające w kierunku unowocześnienia kraju projekty polityczne prowadzone przez państwo polskie lub państwa zaborcze na terytoriach zamieszkanych przez polską większość etniczną, w ciągu ostatnich dwustu lat były mocno zróżnicowane. Część z nich miała charakter etatystyczny, część – antyetatystyczny; w niektórych koncentrowano się tylko na budowaniu fabryk, w innych na tworzeniu nowoczesnych instytucji; jedne były rezultatem określonych dążeń elit politycznych (i miały na celu ochronę ich statusu społecznego); inne zaś były pośrednim efektem przemian społeczno–politycznych. Niektóre z nich można interpretować jako emanację woli politycznej (narodu lub grupy społecznej), podczas gdy inne naśladowały po prostu rozwiązania zastosowane wcześniej za granicą. Część z nich zaowocowało lub owocują udaną konwergencją – dościganiem Zachodu, inne natomiast skończyły się niepowodzeniem. Sytuację wyjściową najlepiej opisuje chyba znana z historii gospodarczej kategoria „małych rozbieżności” (little divergence) pomiędzy rozwojem gospodarczym europejskiego centrum i peryferii. Instytucjonalne bariery rozwoju wielokrotnie analizowali z kolei ekonomiści instytucjonalni, w tym nobliści: Douglass North i Daren Acemoğlu. Te wszystkie teorie omawiam w kontekście rozwoju ziem polskich niżej.

Derek Aldcroft zatytułował swoją książkę o historii gospodarczej peryferii Europy w okresie międzywojennym Europe’s Third World (Aldcroft 2013) – Polska z przełomu XIX i XX wieku doskonale pasowała do tego opisu. Nawet obecny sukces gospodarczy Polski (jak również wiele wcześniejszych częściowych sukcesów i porażek) pokazuje, jak bardzo rozwój Polski i całego regionu w ciągu ostatnich 200 lat zależny był od okoliczności zewnętrznych, choćby od zewnętrznej stabilności politycznej i instytucjonalnej.

Po 1989 roku kolejna fala globalizacji, integracja europejska, a także upadek imperium sowieckiego i okres wewnętrznej i zewnętrznej słabości Rosji, zaowocowały długim okresem stabilności i ciągłości – niespotykanym nigdy wcześniej w nowoczesnej historii Polski. Nowo utworzone instytucje przetrwały stosunkowo długo (przynajmniej z polskiej perspektywy) i trwają nadal, a Polska stała się relatywnie bezpiecznym miejscem dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych (właściwie po raz pierwszy w ciągu ostatnich dwustu lat). Czytelnik zainteresowany długoterminowymi wzorcami wzrostu może postawić wiele pytań: co było wcześniej? Dlaczego polskie ziemie były słabo rozwinięte w ciągu ostatnich 200 lat? Czy to pierwszy okres doganiania Zachodu? W jaki sposób nieciągłość, rozdrobnienie i dyslokacja wpłynęły na rozwój gospodarczy Polski? Niniejsza książka jest próbą odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

1. Przegląd literatury – rzut oka na syntezy dotyczące historii -społeczno–gospodarczej Polski

Jest wiele znakomitych i obszernych opracowań historii gospodarczej naszego kraju. Powstawały one od dekad, właściwie pierwsze z nich jeszcze pod zaborami, jak badania Stanisława Koszutskiego czy wczesne prace Franciszka Bujaka. Jednak historia gospodarcza Polski rozkwitła w II Rzeczpospolitej dzięki badaniom wspomnianego Bujaka i Jana Rutkowskiego oraz ich uczniów. Do najważniejszych dawniejszych opracowań dziejów gospodarczych Polski zaliczyć można prace Bujaka (1925, 1926), Rutkowskiego (1950, 1953) a ponadto: Andrzeja Grodka i Ireny Kostrowickiej (1955) i Władysława Rusińskiego (1961).

Spójrzmy jednak na nowsze i bardziej aktualne monografie. Doskonała synteza dziejów gospodarczych Polski wyszła spod pióra Wojciecha Morawskiego (2011). Wartościowe opracowanie Cecylii Leszczyńskiej i Andrzeja Jezierskiego (2010) obejmuje okres do 1989 roku. Badania Janusza Kalińskiego zaowocowały serią publikacji na temat historii powojennej Polski, ale także książką na temat XX wieku napisaną wspólnie ze Zbigniewem Landauem (Kaliński i Landau 2003). Krótką syntezę opublikował także Janusz Skodlarski (2005). Ponadto okres do 1989 roku został uwzględniony w Encyklopedii historii gospodarczej Polski (Ajnenkiel et al., 1981). Badania Anny i Grzegorza Wójtowiczów są próbą rekonstrukcji ścieżki rozwoju Polski, w tym polskiego PKB w przeszłości, od początków państwa do dziś (Wójtowicz i Wójtowicz 2009).

Niedawno ambitną próbę interpretacji historii Polski podjął ekonomista Marcin Piątkowski, który w swoich badaniach opiera się na hipotezie Darona Acemoğlu i Jamesa Robinsona o negatywnym wpływie instytucji, które określane są jako wyzyskujące (extractive), na rozwój gospodarczy (Piątkowski 2018). W jego interpretacji polskie instytucje powstałe do wybuchu II wojny światowej można traktować właśnie jako wyzyskujące. Warunki sprzyjające pojawieniu się w egalitarnym społeczeństwie (stworzonym w okresie komunizmu) instytucji inkluzywnych zaistniały dopiero po transformacji ustrojowej, co tłumaczy trzydziestoletni okres wzrostu gospodarczego. Dyskusyjna wydaje się interpretacja socjalizmu państwowego jako okresu kształtowania się społeczeństwa egalitarnego, o czym dalej.

W ostatnim czasie rozwija się też lewicowe, krytyczne podejście do historii Polski, eksplorujące przestrzenie historii społecznej, gospodarczej, a także niejednokrotnie metodologię bliską innym naukom społecznym. Wskazać tu należy badania Wiktora Marca (2016) czy Andrzeja Ledera (2014) interpretujące krótsze lub dłuższe okresy zmian społeczno–ekonomicznych. Najwięcej poklasku zyskała „ludowa historia Polski”, emancypacyjna historia Polski pisana z perspektywy grup wyzyskiwanych i emancypujących się, zwłaszcza chłopów. Do nurtu tego należą m.in. analizy Adama Leszczyńskiego, który podejmuje wątki obecne w różnych nurtach badawczych historii, od historii gospodarczej, poprzez społeczną, po historię idei (por. Leszczyński 2020; 2023), pokazując strategię przetrwania, walkę o emancypację i sam proces.

Uzupełnieniem badań syntetycznych są badania szczegółowe. Wśród licznych podejmowanych przez historyków, ekonomistów, geografów, socjologów czy demografów problemów wskazać można zagadnienia takie jak historia kolei (Taylor 2007; Lijewski 1959, Lijewski, Koziarski 2006, Koziarski 1993a, b) i rozwoju infrastruktury transportowej (Lijewski 1986), historia bankowości (Morawski 1998) czy historia regionów przemysłowych (Misztal 1970; Dwilewicz et al., 2015). Ważnym tematem są badania regionalne. Wśród interesujących historii gospodarczych polskich regionów można wskazać historię gospodarczą Wielkopolski napisaną przez Czesława Łuczaka (1973) i Jerzego Topolskiego (1973), wielotomową historię Pomorza (Labuda et al., 1993; Salmonowicz et al., 2000; Andrzejewski et al., 2015), a także historię gospodarczą austro–węgierskiej Galicji: ponad stuletnią Franciszka Bujaka (1917). Warto też wspomnieć w tym kontekście o wydanym niedawno a interesującym studium Klemensa Kapsa z University of Linz (2015). Badania nad historią Galicji zaowocowały też publikacją opracowań, które zostały zebrane w dwutomowej książce pod redakcją Agnieszki Kawalec i Wacława Wierzbińca (2011). Nad źródłami statystycznymi do historii Galicji wielokrotnie pochylał się Piotr Franaszek (1981, 1995, 2002).

Jeśli chodzi o demografię Polski, wskazać można wartościową książkę geografa ludności Andrzeja Gawryszewskiego na temat ludności Polski w XX wieku (2005), a także opracowanie Andrzeja Jelonka przedstawiające dane statystyczne dotyczące ludności miejskiej na ziemiach polskich od początku XIX wieku do 1960 roku (Jelonek 1967). Dane dotyczące ludności i terytorium Polski można również znaleźć we wspomnianej już serii Historia Polski w liczbach, w części zatytułowanej Ludność, terytorium (Główny Urząd Statystyczny 1993). Doskonałej syntezy dziejów społecznych Polski, w tym rozwoju struktury społecznej od początków państwa do wybuchu I wojny światowej, dokonał Ireneusz Ihnatowicz i jego współpracownicy (Ihnatowicz et al., 1979). Historia Żydów w Polsce została kompleksowo przedstawiona m.in. w leksykonie Tomaszewskiego i Żbikowskiego (2001).

Wśród syntetycznych opracowań na temat historii myśli politycznej i historii idei wyróżniają się prace autorstwa Retta Ludwikowskiego (2012) i Romana Wapińskiego (1997), w obu jednak bardzo pobieżnie potraktowano okres po II wojnie światowej.

Z wcześniejszych badań trzeba wspomnieć o przełomowej pracy Wilhelma Feldmana, obejmującej polską myśl polityczną w XIX wieku (Feldman 1933). Wybitni autorzy, którzy podjęli się syntezy historii intelektualnej XIX wieku to m.in. Jerzy Jedlicki (1988), Tomasz Kizwalter (1999) i Tomasz Łepkowski (2003). Ważnym uzupełnieniem intelektualnej historii Polski jest historia polskiej inteligencji; elity intelektualnej narodu (Jedlicki et al., 2014).

Wśród nielicznych anglojęzycznych publikacji na te tematy wyróżni się znakomita synteza autorstwa Jedlickiego, który przedstawia w niej dziewiętnastowieczne dyskusje nad modernizacją i modelem cywilizacji polskiej (Jedlicki, 1999). Z kolei Maciej Janowski zarysowuje tradycję myśli liberalnej w XIX wieku (Janowski,2004). Janowski jest także współautorem znakomitej książki prezentującej historię idei w regionie, ze szczególnym uwzględnieniem różnych koncepcji modernizacji (Trencsényi et al., 2016). Andrew Janos (2000) w swojej monografii skupił się na społecznej, politycznej i intelektualnej historii regionu. Niezwykle interesująca książka Stefano Bianchiniego pt. Eastern Europe and the Challenges of Modernity, 1800-2000 (2015) traktująca o debacie na temat modernizacji w Europie Wschodniej w ciągu ostatnich dwóch stuleci, koncentruje się na byłym ZSRR i Bałkanach, zaś polską tradycję intelektualną omawia jedynie zdawkowo. Mimo to jest przydatna w niniejszych rozważaniach, gdyż dotyczy problemów będących przedmiotem debat polskich myślicieli, oraz opisuje rozmaite ich rozwiązania w całym regionie.

Polską myśl ekonomiczną omówił kompleksowo Tadeusz Kowalik (1992), którego badania obejmowały okres do 1965 roku; dokonał on też bardzo interesującej syntezy debaty na temat transformacji (Kowalik 2009). Innymi badaczami polskiej myśli ekonomicznej byli Leszek Guzicki i Seweryn Żurawicki (1969, 1974) oraz Edward Łukawer (1996). Ostatnie badania Dariusza Grzybka (2012) przedstawiają wpływ poglądów ekonomistów na myśl polityczną (do 1939 r.). Wojciech Musiał badał z kolei strategie polityki modernizacji Polski w latach 1918–2004 (Musiał, 2013). Niedawno opublikowana monografia, której jestem współautorem, jest próbą spojrzenia na rozwój myśli ekonomicznej w PRL w analizie porównawczej z NRD. (Wagener, Koryś, Tymiński 2021).

Bardzo obszernym źródłem danych statystycznych jest seria publikacji Głównego Urzędu Statystycznego Historia Polski w liczbach (ostatnie wydania w języku polskim to m.in. Wyczański 2003; Kubiczek et al., 2006), wraz z jej częścią w języku angielskim zatytułowaną Poland in Europe (Kuklo et al., 2014).

W języku angielskim nie opublikowano bowiem żadnej monografii omawiającej cały okres ujęty w tej książce. Pewnym wyjątkiem jest zbiór prac Jacka Kochanowicza (2006), który prezentuje wiele niezwykle ważnych wątków i interpretacji, choć – według mojego osądu – w stopniu niewyczerpującym tematu. Dwudziestowieczną historię gospodarczą Polski aż do transformacji ustrojowej przedstawia książka Zbigniewa Landaua i Jana Tomaszewskiego (1985).

Ważnym uzupełnieniem historii gospodarczej Polski jest historia gospodarcza Europy Środkowo-Wschodniej. Warto wymienić prace Ivana Berenda i Gyorgya Ránki’ego, szczególnie serię publikacji prezentujących historię gospodarczą regionu (Berend 1998a, b, 2006) oraz badania nad industrializacją europejskich peryferii (Berend i Ránki 1982). Historię gospodarczą regionu w latach 1815–1989 przedstawia również David Turnock (2002, 2004), a w wieku XX Derek Aldcroft i Steven Morewood (1995).

Na koniec muszę wspomnieć o niezwykle interesującej publikacji Henryka Szlajfera, prezentującej strategie pobudzanej przez państwo industrializacji w Europie Środkowej – zwłaszcza w Polsce – oraz w Ameryce Południowej, od rewolucji przemysłowej do wybuchu II wojny światowej (Szlajfer 2012). Niedawno ukazała się synteza historii politycznej regionu, uwzględniająca aspekt ekonomiczny, autorstwa Wojciecha Roszkowskiego (2015). Inna synteza historii Europy Środkowo-Wschodniej, która obejmuje aspekt społeczno–gospodarczy, została niedawno opublikowana pod redakcją Iriny Livezeanu i Arpada von Klimo (2017).

Przedstawiłem tu krótkie omówienie opracowań odnoszących się do tematu mojej monografii, czyli ostatnich 200 lat historii gospodarczej, społecznej i intelektualnej Polski ( jeśli chodzi o historię intelektualną, to zajmuję się nią tylko w zakresie debaty o nowoczesności), a także kilka książek prezentujących historię regionu, tj. Europy Środkowo-Wschodniej i Polski jako jej integralnej części. W książce odwołuję się do licznych pogłębionych studiów analitycznych, artykułów i książek o poszczególnych okresach, osobach, ideach i procesach, których nie sposób tu nawet wymienić. Pomimo tego zamieszczona bibliografia nie jest bynajmniej kompletną listą literatury przedmiotu, choć starałem się uwzględnić w niej wszystkie najważniejsze i najnowsze prace.

2. Zacofanie, opóźniony rozwój, pracointensywna industrializacja, pańszczyzna jako instytucja oraz kultura kapitalizmu: tło teoretyczne

Analiza i interpretacja rozwoju gospodarczego ziem polskich na przestrzeni dwóch stuleci musi nastręczać wiele problemów, zarówno ze względu na znaczną długość analizowanego okresu, jak i specyfikę wydarzeń dziejących się wówczas w Polsce W historii gospodarczej 200 lat to okres, który można badać, choć nie bez trudności. W tak długim czasie (longue durée) zmiany dotyczą nie tylko instytucji, infrastruktury czy struktury produkcji, ale także głębokich struktur cywilizacyjnych opisanych przez Fernanda Braudela (1995). Analizowany okres charakteryzował się wysokim tempem przemian demograficznych i społecznych – zmieniła się liczba ludności, jej średni wiek oraz struktura społeczna i etniczna. Co więcej, był to również czas dramatycznych zmian dominujących ideologii i koncepcji rozwoju; zmieniły się zarazem kraje postrzegane przez elity polityczne jako punkty odniesienia do naśladowania w procesie modernizacji.

Polska jest szczególnie trudna do badania w longue durée. Analizowany okres charakteryzował się nieciągłością terytorialną i polityczną, zmianami struktury społecznej daleko wykraczającymi poza standardowy proces modernizacji społecznej oraz licznymi wojnami. Analiza tak długiego okresu wymaga heterogenicznych danych i dostępnych źródeł, co wymusza w praktyce dokonywanie różnych analitycznych i statystycznych szacunków, interpolacji i ekstrapolacji. Aby zrozumieć konsekwencje doświadczenia nieustannej fragmentacji, dyslokacji terytorialnej i ludnościowej oraz braku politycznej ciągłości, zasadne będzie odniesienie się do debat dotyczących historycznych czynników decydujących o rozwoju gospodarczym.

Trwa dyskusja na temat przyczyn i czynników determinujących uprzemysłowienie, zwłaszcza późne jego późną fazę. Różnice dotyczące momentu rozpoczęcia industrializacji i tempa jej przebiegu oraz wynikające z nich rozbieżności w tempie i poziomie rozwoju są opisywane i wyjaśniane na różne sposoby. Wielu autorów używa terminów „wczesna” i „późna industrializacja”. Do wczesnej industrializacji, czyli rewolucji przemysłowej, doszło w Wielkiej Brytanii i w Europie Zachodniej. Było to związane z kilkoma czynnikami o charakterze gospodarczym, demograficznym, instytucjonalnym, geograficznym i społecznym. Kwestia zacofania jest zwykle rozpatrywana w kontekście wyjątkowo szybkiego rozwoju Europy Zachodniej i różnic między nią a regionami zacofanymi.

Koncepcja późnej industrializacji – lub „industrializacji naśladowczej”, która rozpoczęła się później niż w Europie Zachodniej i czasami podążała inną drogą – opiera się na analizach Alexandra Gerschenkrona (1962) dotyczących zacofania. Wskazał on cechy krajów, które zostały uprzemysłowione później niż główne gospodarki Zachodu.

Jego zdaniem w krajach zacofanych industrializacja przebiegała szybciej, wskutek czego i powstały tam większe przedsiębiorstwa; kraje te koncentrowały się na produkcji kapitałochłonnej, a nie na produkcji opartej głównie na zatrudnieniu pracowników (pracointensywnej). Mniejszą rolę odgrywało też w procesach rozwojowych rolnictwo (z reguły pozostające długo zacofanym technologicznie sektorem), a państwo prowadziło politykę przemysłową mającą na celu promowanie rozwoju, aby kraj osiągnął status rozwiniętego. Od czasu badań Gerschenkrona toczy się debata na temat skuteczności polityk publicznych wspierających rozwój – w szczególności polityk państwowych. W badaniu nad Rosją Gershenkron określił obszary nieefektywności prorozwojowych interwencji państwa peryferyjnego, takich jak przedwczesny rozwój przemysłu ciężkiego, utrzymujące się zacofanie rolnictwa czy brak zachęt dla przedsiębiorczości. Wcześniej problem efektywności alokacji nierynkowej (szczególnie istotny w prorozwojowej, antyrynkowej polityce przemysłowej opartej na ekspansji fiskalnej) był przedmiotem debaty ekonomicznej między Friedrichem Hayekiem a Oskarem Lange.

Debata na temat uprzemysłowienia zapoczątkowała badania ekonomiczne dotyczące doganiania i konwergencji rozwojowej, w szczególności pod względem produkcji przemysłowej. Zagadnienia dotyczące identyfikacji luki rozwojowej między krajami wcześnie i późno uprzemysłowionymi, jej pomiaru oraz sposobów zniwelowania są przedmiotem dyskusji od czasów Gerschenkrona. Jedną z najciekawszych koncepcji rozumienia procesu konwergencji sformułował Moses Abramovitz (1986). Wskazał on możliwe drogi prowadzące do modernizacji krajów zacofanych i umożliwiające im doganianie krajów rozwiniętych. Najważniejsza z nich polega na wykorzystaniu dysproporcji między kapitałem ludzkim i społecznym z jednej strony a instytucjami i postępem technicznym z drugiej. Wysokiej jakości kapitał ludzki i społeczny może stymulować rozwój oparty na szybkim adoptowaniu rozwiązań instytucjonalnych i technicznych oraz ich bezzwłocznym wykorzystaniu. Pójście tą drogą pozwoliło Japonii (pod koniec XIX wieku i po II wojnie światowej) i Europie Zachodniej (po II wojnie światowej) bardzo szybko nadrobić opóźnienia w rozwoju. Gershenkron pisał w tym kontekście o „żabich skokach” (przeskakiwaniu pewnych stadiów rozwoju). Problemem czynników determinujących konwergencję wydajnościową i techniczną zajmowało się wielu naukowców.

Kontynuując tematykę badań Gerschenkrona własną charakterystykę różnic między wczesną i późną industrializacją zaproponowała również Alice Amsden (1992, 2001, Amsden i Chu 2003). Według niej wczesna industrializacja wiązała się z rozwojem przemysłu zdeterminowanym przez innowacje techniczne i indywidualną przedsiębiorczość. Przedsiębiorcy optymalizowali metody i organizację produkcji uzyskując okresowo rentę monopolową. Późna zaś wiązała się z naśladownictwem i importem technologii, przynajmniej w początkowym okresie uprzemysłowienia. Odmienne modele uprzemysłowienia determinowały różnice w polityce gospodarczej i handlowej. Kraje wcześnie uprzemysłowione były na ogół skłonne do prowadzenia i wspierania wolnego handlu, podczas gdy kraje późno uprzemysłowione (w tym kraje uprzemysłowione pod koniec pierwszej fali industrializacji, takie jak Niemcy i USA) sięgały do narzędzi protekcjonistycznych, przynajmniej okresowo. Jednym z najważniejszych argumentów ekonomicznych na rzecz ochrony rynku wewnętrznego była potrzeba ochrony branż nowo powstających (czyli tzw. infant industries): w krajach późno uprzemysłowionych możliwe (i często łatwo osiągalne) korzyści mogą wynikać z niższych kosztów pracy, transferu technologii, naśladowania etc. Jednak kraje wcześnie uprzemysłowione mogą pozostać konkurencyjne dzięki ekonomicznym efektom skali, uniemożliwiając wejście na międzynarodowe rynki przedsiębiorcom z krajów uprzemysławiających się. Po prostu wraz ze wzrostem skali produkcji maleje koszt jednostkowy produkcji (m.in., ze względu na poziom kosztów stałych, choć nie tylko), więc między krajami wcześnie i późno uprzemysłowionymi mogą utrzymywać się znaczne różnice kosztów produkcji.

W tym kontekście warto przyjrzeć się państwowej polityce modernizacji i rozwoju, którą prowadzono w krajach Ameryki Południowej po II wojnie światowej – tak zwanej polityce substytucji importu. Mimo że polityka ta opierała się głównie na wczesnych pomysłach ekonomii rozwoju i teorii zależności sformułowanych na miejscu, to czerpała także ze wschodnioeuropejskich, międzywojennych koncepcji polityki gospodarczej, w tym polityki gospodarczej Rumunii formułowanych przez Mihaila Manoilescu i Polski, kreowanych przez Eugeniusza Kwiatkowskiego. Były one oparta na krajowych programach inwestycyjnych i substytucji importu, a także zastępowaniu kapitału prywatnego przez państwo. Wynikało to z faktu, że w krajach peryferyjnych kapitał krajowy był dobrem rzadkim, a kapitał zewnętrzny był drogi i trudny do pozyskania. Idee te zaadoptowano w Ameryce Południowej jako model strategii rozwoju gospodarczego i rekomendowano ich stosowanie w krajach zacofanych (Love, 1996). Choć wyjaśnienia zacofania w nich zawarte są podobne do wyjaśnienia proponowanego przez marksistów i neomarksistów, którzy uważają, że źródłem zacofania jest celowa polityka krajów rozwiniętego centrum wobec peryferii, to nie wiążą się one z odrzuceniem kapitalizmu, a raczej jego etatyzacją.

Kraje Azji Południowo–Wschodniej szukały innej drogi wyjścia z zacofania. Po II wojnie światowej, wzorując się na jeszcze na epoce Meiji (1868–1912) i międzywojennym doświadczeniu Japonii poszły one drogą rozwoju, która polegała na industrializacji zorientowanej na eksport (Linnemann et al., 1987). Krajom tym chodziło o wykorzystanie lokalnych zasobów, w szczególności olbrzymich ilości taniej i relatywnie wykwalifikowanej siły roboczej, aby osiągnąć status wiodących eksporterów dóbr pracochłonnych, a następnie w oparciu o wzrost napędzany przez trwale dodatni bilans handlowy zbudować zasoby kapitału finansowego, materialnego oraz ludzkiego niezbędne do rozwoju kapitałochłonnego i zmodernizować w oparciu o nie gospodarkę. Wymagało to dużego zaangażowania administracji publicznej, której rolą było wspieranie eksportu i wybranych przedsiębiorców oraz rozwijanie systemów edukacji, zgodnie z potrzebami rynku pracy.

Substytucję importu i industrializację zorientowaną na eksport można uznać za dwie konkurencyjne koncepcje rozwoju krajów peryferyjnych. Pierwsza z nich opiera się na założeniu, że wymiana między gospodarką centralną a peryferyjną nie jest równoważna. Wynika z tego przekonanie, iż zaangażowanie państwa w industrializację i politykę protekcjonistyczną oraz wykluczenie się z globalnej wymiany gospodarczej pozwoli krajowi na rozwój własnego przemysłu. Można to uzasadnić wspomnianym wcześniej argumentem dotyczącym ochrony branż nowopowstających (infant industries), hipotezą Prebischa–Singera, zgodnie z którą ceny surowców naturalnych relatywnie spadają w stosunku do cen dóbr przemysłowych, co delegitymizowało politykę rozwoju opartą na eksporcie (surowców). Jako uzasadnienie takiej polityki wskazać także trzeba hipotezę nieekwiwalentności wymiany między centrum a peryferiami przemawiającą za osobną drogą rozwoju peryferii. Jednak w wielu krajach moment, w którym ochrona lokalnego przemysłu stała się zbędna lub wręcz szkodliwa, okazał się niemożliwy do uchwycenia, wskutek czego długoterminowo zaczynała ona wspierać rozwój nieefektywnego przemysłu, przyczyniając się do powstawania możnych grup interesów. To często prowadziło do kartelizacji, kształtowania się gospodarki dwusektorowej z małym, ale wspieranym i chronionym przez państwo sektorem nowoczesnym i zaniedbanym, lecz dominującym na rynku pracy niekonkurencyjnym sektorem tradycyjnym, oraz do wzrostu korupcji. Z kolei uprzemysłowienie zorientowane na eksport opiera się na założeniu, że zyski z handlu na globalizującym się rynku są również dostępne dla krajów rozwijających się. W związku z tym państwowe wsparcie industrializacji powinno być możliwie krótkie i prowadzić przede wszystkim do rozwoju potencjału eksportowego, szybko przygotowując przedsiębiorstwa do globalnej konkurencji. Skutki takiej polityki były różne, ale doskonałym przykładem jak może być skuteczna, są kraje Azji Południowo–Wschodniej.

Historia pokazała, że sukces późnej industrializacji wynika z reguły z połączenia obu strategii w sprzyjającym otoczeniu geopolitycznym. Jednym z najnowszych przykładów jest industrializacja w Japonii zorientowana na eksport, w praktyce wprowadzona po okresie ochrony rodzimego przemysłu. Jej celem było skorzystanie z (dynamicznie zmieniającej się) przewagi konkurencyjnej krajów regionu (po raz pierwszy opisanej przez Kaname Akamatsu, 1962), wynikającej z niskich kosztów pracy, a następnie zbudowanie sektorów przemysłu, które byłyby konkurencyjne w skali globalnej, a nie jedynie lokalnej. Z kolei panelowe badania empiryczne potwierdzają, że okres powszechnego stosowania strategii substytucji importu przyczynił się w pewnym momencie do szybkiej industrializacji peryferii (Williamson, 2011; Bénétrix et al., 2012). Jednak największe długoterminowe korzyści odniosły kraje, którym udało się jednocześnie realizować politykę industrializacji zorientowaną na eksport.

W latach 1920–1990 zaobserwowano nadrabianie zaległości w rozwoju przemysłu. Samo pojęcie „nadrabiania zaległości” autorzy zdefiniowali jako sytuację, w której produkcja przemysłowa per capita rośnie szybciej w krajach uprzemysławiających się niż w krajach wcześnie uprzemysłowionych. Największe tempo tego nadrabiania przypadało na lata 1950–1973. Trzeba jednak zaznaczyć, że był to okres, w którym Zachód rozpoczął deindustrializację, a podstawą wzrostu gospodarczego stawał się sektor nowoczesnych usług.

Skuteczność polityki rozwojowej prowadzonej przez państwo to kolejny ważny problem w debacie na temat modelu uprzemysłowienia. Według niektórych ekonomistów doświadczenia rozwojowe krajów Azji Południowo–Wschodniej dowodzą, że można uprawiać państwową politykę wspierania rozwoju w sposób efektywny, tj. zmniejszający lukę rozwojową między peryferiami a centrum gospodarki globalnej. Jednak inni specjaliści kwestionują taką interpretację. Znajduje to odzwierciedlenie w badaniach nowej ekonomii strukturalnej i sporach prowadzonych w ramach tego paradygmatu, takich jak debata między Justinem Linem i Weyingiem Zhangiem (Lin, 2012, 2017; Zhang, 2016, 2017). Lin opowiada się za zaangażowaniem państwa w proces rozwoju przez aktywną politykę gospodarczą, mającą na celu stymulowanie zmian w strukturze branż i geograficznej dystrybucji produkcji w sposób pozwalający na optymalne wykorzystanie wszystkich zasobów ludzkich, kapitałowych i naturalnych, którymi dysponuje rozwijający się kraj. Jednym z ważnych narzędzi takiej polityki byłoby nominowanie zwycięzców, czyli przedsiębiorców i branż kwalifikujących się do wsparcia. Jak podkreśla Lin, „każdy rozwijający się kraj ma potencjał do dynamicznego wzrostu przez dziesięciolecia i może osiągnąć status kraju o średnim lub wysokim dochodzie w ciągu jednego – dwóch pokoleń, o ile tylko rząd prowadzi właściwą politykę przemysłową, która ułatwia rozwój sektora prywatnego zgodnie z zasadami przewagi komparatywnej i wykorzystanie mocnych stron późnego rozwoju” (Lin, 2013). Autor jest więc zasadniczo obrońcą modelu południowo–wschodnioazjatyckiego i chińskiego.

Jego oponent uważa z kolei, że lepsze wyniki można osiągnąć przez stworzenie stabilnych i bezpiecznych ram instytucjonalnych dla indywidualnej przedsiębiorczości niż przez bezpośrednie zarządzanie rozwojem gospodarczym, które wiąże się z dużymi kosztami i często prowadzi do skutków sprzecznych z oczekiwaniami.

Kwestię industrializacji można również rozpatrywać z perspektywy kulturowej i instytucjonalnej, co odnosi się do kolejnej ważnej debaty w historii gospodarczej. Jako jej wyjściowy punkt trzeba potraktować przyczyn sukcesów gospodarczych w okresie proto-industrializacji. Maks Weber sformułował ponad sto lat temu teorię próbującą wyjaśnić rolę religii w kształtowaniu wartości burżuazyjnych, a w szczególności wpływ kalwinizmu na rozwój etyki kapitalistycznej. Została ona następnie rozwinięta w celu wyjaśnienia sukcesu cywilizacyjnego Zachodu przez odwołanie się do rewolucji przedsiębiorczości (industrious revolution) – procesu, w wyniku którego w wielu krajach Zachodu rzesze chłopów zostały wypchnięte na kształtujący się rynek pracy wskutek utraty ziemi (np. przez procesy grodzenia). Przedsiębiorczość można tu rozumieć raczej jako dostosowanie się jednostek do nowego, rynkowego otoczenia poprzez wykształcenie zestawu postaw nietypowego dla wcześniejszych okresów (pracowitość, punktualność, ale też umiejętność decydowania na rynku). Ta rewolucja, przekształcająca feudalnych chłopów w kapitalistycznych pracowników stworzyła kulturowe podstawy dla industrializacji. Wczesna industrializacja w Europie może być postrzegana jako efekt tej rewolucji (De Vries, 2008). Jednoczesne pojawienie się zestawu cnót i wartości tworzących kulturę kapitalistyczną (Hirschman, 1977; Berger, 1986; McCloskey, 2010), upowszechnienie idei oświeceniowych i racjonalnego podejmowania decyzji oraz ich praktyczna realizacja w duchu przedsiębiorczości i pomysłowości (Mokyr, 2009, 2017) dały zaś początek zmianom, które ukształtowały nowoczesną zachodnią gospodarkę przemysłową i mogą stanowić wyjaśnienie niezwykłego sukcesu cywilizacji atlantyckiej.

Niektórzy badacze uważają jednak, że w Japonii rewolucja przemysłowa przebiegała według innego wzorca (Saito 2010; Austin i Sugihara 2013), który ostatecznie odcisnął się na specyfice procesu industrializacji w Azji. Model ten opierał się na niskim koszcie pracy w stosunku do jej jakości i względnie długim okresie, w którym ważną rolę w gospodarce odgrywały branże pracochłonne. Rozwój miast i pracochłonnej produkcji manufakturowej poprzedzał ten okres, tworząc podobnie jak w Europie warunki dla rewolucji przedsiębiorczości. Można go powiązać z procesami naśladowania i dyfuzji technologii wskazanymi przez Akamatsu (1962), Gerschenkrona (1962), Amsdena (1992) i innych, a także z modelem polityki rozwoju omówionym przez Lina (2013). Za sprawą tych czynników Japonia stała się archetypem państwa peryferyjnego, które osiągnęło sukces gospodarczy. W Azji Południowo–Wschodniej dominowała industrializacja pracointensywna, natomiast w innych obszarach peryferyjnych, takich jak peryferia europejskie i Ameryka Łacińska, próbowano naśladować kapitałochłonny i zasobochłonny model zachodnioeuropejski. Przyczyniło się to do powstania wysoce produktywnych, ale stosunkowo małych (zwłaszcza pod względem zatrudnienia) i nieinnowacyjnych, a imitujących zachodnie rozwiązania i technologie sektorów produkcyjnych. Skutek ten był bardziej widoczny w krajach Ameryki Łacińskiej, które przyjęły industrializację opartą na substytucji importu. W efekcie sektor wytwórczy rozwijał się tam na znacznie mniejszą skalę i w wolniejszym tempie niż w krajach Azji Południowo–Wschodniej.

Jeszcze ważniejszą rolę w określaniu różnych ścieżek industrializacji i rozwoju gospodarczego przypisuje się instytucjom. Początek temu podejściu dały badania Douglassa C. Northa i Roberta P. Thomasa (1973). Liczni autorzy opisywali instytucjonalną odmienność Zachodu, wskazując na decydujące o jego specyfice czynniki takie jak: rozwój rynków lokalnych, edukacja, rządy prawa, demokracja czy instytucjonalna struktura rynku. Niektóre wnioski z tej debaty zawiera analiza Darona Acemoğlu i Jamesa Robinsona (2006, 2012), wskazująca na dwie trajektorie rozwoju instytucji – tę, w której instytucje wyzyskujące zaczynają przekształcać się w instytucje włączające i sprzyjają rozwojowi społeczeństwa i gospodarki oraz tę, w której do takiego przekształcenia nie dochodzi. Inkluzywność instytucji sprzyja pomysłowości i przyczynia się do sukcesu gospodarczego kraju. Marcin Piątkowski (2018), we wzmiankowanej już doskonałej monografii zastosował ten model do wyjaśnienia polskiej transformacji i jej długoterminowych źródeł. Jego zdaniem II wojna światowa przez eliminację lub utratę znaczenia znacznej części dawnych elit, komunizm (przez budowę egalitarnego społeczeństwa) i transformacja zaowocowały powstaniem w Polsce nowoczesnych, inkluzywnych (czyli włączających) instytucji.

Inne podejście związane jest z badaniem jakości ładu instytucjonalnego. Naukowcy stosujący to podejście koncentrują się na prawnej i fiskalnej wydolności państwa oraz jego wpływie na rozwój. Tutaj zagadnienie proporcji między inkluzywnością i ekstraktywnością instytucji zostaje zastąpione problemem instytucjonalnych uwarunkowań wysokiej lub niskiej wydolności państwa. Do badań w tej dziedzinie należą analizy Charlesa Tilly’ego (1992), który wskazał na rolę wydolności państwa w prowadzeniu wojny. Badania empirycznego tej zależności podjął się Mark Dincecco (2018). Zdolność prowadzenia skutecznej polityki fiskalnej jest jednym z tematów ujętych w badaniach nad państwami fiskalnym. Rolę odpowiedzialnej polityki budżetowej (zarówno, jeśli chodzi o dochody, jak i wydatki) analizowali na przykład North i Barry R. Weingast (1989). Stephan R. Epstein (2000) zbadał przyczyny centralizacji fiskalnej w Europie i wskazał na osłabienie władzy lokalnych elit oraz rosnącą władzę monarchów. Badania Yun Casalilla i O’Briena (2012) pokazują związek między zdolnością do zwiększania dochodów podatkowych (fiscal capacity) a sukcesem rozwojowym Wielkiej Brytanii. Ich zdaniem sukces ten wynikał z rosnącej zdolności państwa do dostarczania dóbr publicznych (w tym obrony narodowej), bezpieczeństwa praw własności (poprzez efektywne rządy prawa) i zaangażowania w handlu globalnym. Problem ten był również badany przez ekonomistów, np. przez Gunnara Myrdala (1968), który zdiagnozował konsekwencje słabości instytucji dla rozwoju gospodarczego tzw. miękkich państw. Niedawno analizę porównawczą i teoretyczną instytucjonalnej sprawności państw przeprowadzili Timothy Besley i Torsten Persson (2007, 2011). Doszli oni do podobnych wniosków: „Historyczne doświadczenie dzisiejszych bogatych narodów wskazuje, że wzrost zdolności państwa do pobierania podatków i egzekwowania umów to najważniejsze aspekty rozwoju. Podobnie, losy wielu dzisiejszych biednych krajów wskazują, że nie należy lekceważyć znaczenia wydolności państwa” (Besley i Persson 2007). Zależność ta została potwierdzona empirycznie w długim okresie przez badania Marca Dincecco, według którego „związek między fiskalnie scentralizowanymi i politycznie ograniczonymi reżimami a wzrostem gospodarczym w historii Europy jest złożony i konieczne są tu dalsze badania związków przyczynowo–skutkowych”. Wyniki dotychczasowych badań – pisze dalej Dincecco – sugerują jednak, że „trwały rozwój był bardziej prawdopodobny w państwach, w których rządy były w stanie rozwiązać dwa zasadnicze problemy polityczne: decentralizację fiskalną (czyli wielość podmiotów uprawnionych do poboru podatków i przekształcania ich na własne dochody) i absolutyzm królewski. Anglia miała scentralizowany i ograniczony rząd przed pojawieniem się przemysłu w połowie XVIII wieku. Podobnie, większość krajów Europy kontynentalnej wdrożyła nowoczesne systemy fiskalne przed industrializacją w drugiej połowie XIX wieku. Wyniki wskazują zatem na ustanowienie scentralizowanych i ograniczonych reżimów jako solidnych instytucjonalnych fundamentów, na których państwa europejskie mogły z powodzeniem dążyć do długofalowego wzrostu” (2011, s. 116).

Czwarty ważny obszar rozważań na temat długookresowego rozwoju dotyczy położenia geograficznego. O konsekwencjach centralnego i peryferyjnego położenia dyskutuje się w ekonomii, filozofii i historii od XIX wieku, a dziś debatę tę podjęto również w geografii ekonomicznej. Zasadniczo badania te wskazują, że lokalizacja w dużej odległości od centrów rozwoju i innowacji oraz z dala od szlaków handlowych jest niekorzystna i prowadzi do luk rozwojowych. Badania empiryczne, które prowadzili historycy gospodarki, od Fernanda Braudela (1995) i Mariana Małowista (1973) po Kevina O’Rourke’a i Jeffreya G. Williamsona (1999, 2017) pokazują, że Rzeczpospolita – od początku rewolucji kapitalistycznej w Republice Holenderskiej i Wielkiej Brytanii – znajdowała się na odległych peryferiach przemian w Europie.

3. Interpretacja historii gospodarczej Polski

Dyskusje na temat przyczyn zacofania ziem Polski – prowadzone w kraju i za granicą – do wielu z tych globalnych debat po prostu się nie odnoszą. Interpretacje długotrwałego zacofania Polski, jak i całego regionu, wskazują na czynniki instytucjonalne, niedobory kapitału, słabo wykształconą ludność w XIX wieku, niekorzystne położenie i inne czynniki.

Nie ulega wątpliwości, że w XVIII wieku Rzeczpospolita była państwem o słabych instytucjach (z których część miała charakter ekstraktywny) i niskiej wydolności państwa (co zostało omówione w rozdziale 1). Z pewnością ograniczona zdolność podatkowa państwa i przedłużająca się decentralizacja czy też fragmentacja fiskalna utrudniały, a nawet blokowały dostarczanie najważniejszych dóbr publicznych, w tym bezpieczeństwa zewnętrznego, egzekwowania umów i ochrony praw własności. Z tego powodu korzyści płynące ze względnie nowoczesnego systemu politycznego z ograniczoną władzą króla były coraz mniejsze, a w XVIII wieku właściwie nie było ich już wcale. Dodatkowo, wraz ze wzrostem znaczenia miast i mieszczan, względnie duża władza szlachty w systemie politycznym zaczęła przeszkadzać w rozwoju. Dobitnym tego przykładem, choć nie jedynym, była „wtórne poddaństwo”. Wydaje mi się, że z polskiej perspektywy kluczową instytucją wyzyskującą zdaje się właśnie pańszczyzna, stąd zresztą polski tytuł książki: pożegnanie z pańszczyzną przyniosło okres rozwoju. Przy czym pańszczyznę proponowałbym rozumieć szerzej niż badacze „ludowej historii Polski”, jako że relacje oparte na tej post–feudalnej instytucji wykazują się dużą trwałością. Najpierw przekładają się one na hierarchie i nieformalne, lecz egzekwowane w praktyce nierówności pomiędzy wsią i wielką własnością ziemską. Później, aż do niedawna a może i do dziś także w kapitalistycznych fabrykach i wielkich socjalistycznych zakładach pracy oraz w wielu innych obszarach życia w nowoczesnym społeczeństwie.

Dyskusje historyków na temat wad systemu politycznego i stosunków społecznych w przedrozbiorowym państwie polskim, a także słabości samego państwa, trwają od XIX wieku, kiedy to Michał Bobrzyński (1927) i inni historycy ze szkoły krakowskiej wskazywali na te czynniki jako możliwe przyczyny upadku Rzeczpospolitej. Przełamali tym samym tradycję romantyczną w polskich badaniach historycznych, według której przyczyn rozbiorów upatrywano w czynnikach zewnętrznych, takich jak wrodzy sąsiedzi, którzy rzekomo nienawidzili polskich swobód. Od tego czasu trwa dyskusja nad kulturowymi i instytucjonalnymi barierami rozwoju Polski. Zagadnienie przyczyn słabości instytucji politycznych, gospodarczych, społecznych i prawnych Rzeczpospolitej powracało wielokrotnie, między innymi w opracowaniach historyków gospodarki, zwłaszcza Witolda Kuli i jego kontynuatorów, a wśród nich Jacka Kochanowicza (np. Kula i Kochanowicz, 1993; Kochanowicz, 2006). Wskazywali oni na utrzymywanie się pańszczyzny jako barierę w rozwoju na początku ery nowożytnej. Badania socjologów, takich jak Janusz Hryniewicz (2004) i Jan Sowa (2011) doprowadziły do wniosku, że stosunki typowe dla pańszczyzny zachowały się w wielu instytucjach tworzących kulturę ekonomiczną społeczeństwa polskiego, co znajduje odzwierciedlenie w „kulturze folwarku” (Hryniewicz, 2004). Utrzymuje się ona do dziś w różnych obszarach życia społeczno–gospodarczego Polski, w postaci quasi–feudalnych stosunków w hierarchicznych organizacjach, takich jak przedsiębiorstwa czy uniwersytety. Problem pańszczyzny i jej długofalowych skutków jest od dawna przedmiotem zainteresowania badaczy społecznych (Koryś, 2016). Marcin Piątkowski zwraca uwagę, że jeszcze do niedawna polskie instytucje miały charakter par excellence wyzyskujący (Piątkowski, 2018). Jego zdaniem dopiero ich przekształcenie w instytucje inkluzywne, włączające stworzyło warunki sprzyjające rozwojowi.

Wydaje się, że zasadne jest mniej krytyczne spojrzenie na okres międzywojenny, niż zaproponował Piątkowski, a bardziej – na czasy socjalizmu państwowego. W sensie formalnym pańszczyzna znika z krajobrazu instytucjonalnego ziem polskich nie później niż w latach 60. XIX wieku. Doskonale zresztą pokazał to Władysław Reymont, a za nim Andrzej Wajda w „Ziemi Obiecanej”. II Rzeczpospolita to okres prób zerwania z tym nieformalnym ładem tolerującym stosunki międzyludzkie oparte na nierównościach i hierarchiach odtwarzających zależności pańszczyźniane – począwszy od socjalistycznych rządów pierwszych lat niepodległości, a skończywszy na wysiłkach Eugeniusza Kwiatkowskiego i budowie COP. Umiarkowany sukces upowszechniania się stosunków rynkowych wspierał ten proces. Jednak PRL można uznać za recydywę relacji pańszczyźnianych w pracy i relacjach urzędowych. Choć ustrój obiecywał co innego, formy wyzysku w hierarchicznych organizacjach często przywoływały – na szczęście odległe – echa instytucji społecznych takich jak pańszczyzna. Znów, odbudowa ładu rynkowego i imitacja Zachodu pomogła wyhamować ten proces po roku 1989.

Powyższe czynniki instytucjonalne i kulturowe są wymieniane również w ostatnich dyskusjach na temat nieudanych prób dogonienia Zachodu. Piątkowski wskazuje na istotną rolę czynników instytucjonalnych w rozwoju, a w szczególności na to, że dotychczasowe niepowodzenia miały swoje źródło w utrzymywaniu się instytucji wyzyskujących. Autor podąża tutaj za argumentami Andrzeja Ledera (2014). Obaj badacze wśród najważniejszych czynników modernizacji Polski wskazują znaczenie wojny i kształtowanie się egalitarnego społeczeństwa w systemie komunistycznym. W tym ujęciu wojna i rządy komunistyczne zlikwidowały podziały społeczne, które podtrzymywały nieefektywne rozwiązania instytucjonalne (Piątkowski) i umożliwiły awans społeczny chłopów, którzy przejęli miejsca pracy i pozycje społeczne zwolnione wskutek holokaustu i eksterminacji dużej części elit (Leder).

Innym ważnym powodem zacofania ziem polskich, o którym wspomina się w tej dyskusji, jest niedostateczna urbanizacja i utrzymujący się aż do połowy XIX wieku brak nowoczesnego mieszczaństwa. Dominacja polityczna szlachty, która nie troszczyła się o zabezpieczenie interesów mieszczan, a także model rozwoju zależności oparty na eksporcie nieprzetworzonych produktów rolnych przyczyniły się do tego, że miejska klasa średnia wykształciła się dopiero pod koniec XVIII wieku. Spowodowało to długotrwały niedobór kapitału w XIX i XX wieku i niezdolność finansowania rozwoju gospodarczego oraz powstania gospodarki przemysłowej. Braków kapitału nie mogła zastąpić polityka państwa, ponieważ państwo upadło, a tym samym zabrakło go w najważniejszym momencie rozejścia się ścieżek rozwojowych, czyli kształtowania się „małych rozbieżności” w rozwoju w Europie (bariery rozwoju w tym okresie omawiam w rozdziałach 2, 3, 4 i 5). Problem ten badano od dawna, a ostatnie analizy skutków braku burżuazji i nadmiernego wpływu społeczno–politycznego inteligencji, która kontynuowała niektóre tradycje szlacheckie, przygotowali Tomasz Zarycki i Rafał Smoczyński (Zarycki 2008; Smoczyński i Zarycki 2017).

Utrzymywanie znacznej części ludności w poddaństwie (jako chłopów pańszczyźnianych) i brak obowiązkowego systemu edukacji na niektórych ziemiach polskich w XIX wieku przyczyniły się do niskiego poziomu kapitału ludzkiego w XIX i części XX wieku (zob. rozdziały 5 i 7). W efekcie, mimo że zasoby siły roboczej były właściwie niewyczerpane, w miastach o relatywnie wysokim kapitale ludzkim dostęp do pracowników był ograniczony – zwłaszcza w zaborach austriackim i rosyjskim. Doprowadziło to do rozwoju kilku silnych ośrodków przemysłowych otoczonych biednymi regionami rolniczymi, co uniemożliwiało przyjęcie japońskiego modelu rozwoju, opartego na pracochłonnej industrializacji. Można jednak sądzić, że na części ziem polskich zaczęto podążać tą ścieżką rozwoju pod koniec XIX wieku (zob. rozdz. 5).

Tam, gdzie było to możliwe, państwo starało się realizować prorozwojową politykę przemysłową, o której pisali m.in. Jerzy Jedlicki (1964), Jerzy Gołębiowski (1985) (zob. rozdz.: 3, 7 i 9). Ta polityka jest spójna z opisami Gerschenkrona: państwo koncentrowało się na rozwoju przemysłu ciężkiego, starając się zdusić, lub wręcz zastąpić mechanizmy rynkowe, co było szczególnie widoczne w okresie komunizmu państwowego. W Polsce próby te miały na celu substytucję importu i były co najwyżej umiarkowanie skuteczne. Wynikało to z niskiej wydolności fiskalnej i prawnej państwa, utrzymującej się także w XX wieku. Niskie dochody podatkowe, relatywnie słabe instytucje państwowe i wszechobecne trudności z zarządzaniem i kontrolą terytorium, a także instytucjonalne pozostałości pańszczyzny sprawiały, że próby nadrobienia zaległości były nieskuteczne. Po II wojnie światowej gospodarka opierała się na modelu sowieckim i komunistycznej antyrynkowej strategii nadrabiania zaległości; jej rozwój był dynamiczny tylko w krótkim okresie, po którym następowała zapaść poprzedzona latami kryzysów i napięć społecznych (zob. rozdziały 7 i 9).

Należy podkreślić, że strategie zaangażowania państwa w promowanie rozwoju gospodarczego praktycznie nigdy, za wyjątkiem kilku lat w II RP i okresu po roku 1989 nie obejmowały wsparcia dla sektora prywatnego. Idea „nominowania zwycięzców”, wspierania branż i przedsiębiorców, mogących się stać trampoliną rozwoju, nie była realnie brana pod uwagę. Polityka w XIX i XX wieku opierała się zawsze na inwestycjach bezpośrednich państwa, co prowadziło do nieefektywności zarówno w krótkim okresie, w trakcie procesu inwestycyjnego, jak i w długim okresie, w zarządzaniu gospodarką. Wyjątki od tego stanowiły omawiane w rozdziale 3 strategie rozwoju stworzone przez Rajmunda Rębielińskiego oraz podstawy polityki gospodarczej stworzone przez Aleksandra Wielopolskiego w XIX wieku i Władysława Grabskiego w latach 20. XX wieku, o których piszę w rozdziałach 4 i 7.

Stosunkowo powolny rozwój gospodarczy był również spowodowany niekorzystnym położeniem z dala od szlaków handlowych i – dopóki Niemcy nie wkroczyły na ścieżkę szybkiego rozwoju – z dala od najbardziej rozwiniętych części Europy. Owo oddalenie utrudniało dyfuzję innowacji i instytucji oraz opóźniało rozwój tych sektorów gospodarki, które miały potencjał eksportowy; pozostawiło też ziemie polskie na peryferiach modernizacji w Europie (por. rozdziały dotyczące XIX wieku). Dopiero w 1989 roku możliwa stała się transformacja ukierunkowana na kapitalizm, gospodarkę wolnorynkową i industrializację zorientowaną na eksport, a przystąpienie do Unii Europejskiej w pełni włączyło Polskę w europejski towarów, usług, ludzi i kapitału (zob. rozdz. 10).

4. Idee i historia gospodarki

Istotnym kontekstem rozwoju gospodarczego Polski były debaty nad tym, jak rozwijać kraj i doganiać Zachód. Zwykle zakładano w nich potrzebę naśladowania gospodarczego centrum. W uproszczeniu można wskazać dwa dominujące stanowiska prezentowane w tych debatach. Pierwsze to stanowisko „imitatorów”, którzy postrzegając negatywnie i pesymistycznie lokalne instytucje oraz warunki społeczne, dążyli do utrzymania dystansu między Polską a Zachodem poprzez imitację, wzorowanie się na „lepszym” modelu rozwoju. Ich celem stawało się więc wyłącznie powstrzymywanie dalszej peryferializacji. Odmienne stanowisko zajmowała grupa, która patrząc bardziej optymistycznie, definiowała swoje cele polityczne w kategoriach faktycznego doganiania gospodarczego centrum, poprzez wykorzystanie imitacji oraz potencjału Polski – społecznego, narodowego, ludzkiego, obywatelskiego, państwowego (w zależności od opcji politycznej, którą reprezentowali). Poza tym podziałem, a może między tymi opcjami, można umieścić tych wszystkich, którzy wierzyli w polską wyjątkową, nieimitacyjną drogę do sukcesu gospodarczego albo ignorowali lub kwestionowali konieczność dogonienia Zachodu.

Każda polityka modernizacyjna to wypadkowa celów i środków zaproponowanych do ich osiągnięcia, jak również strategii wybranych do ich zastosowania. Wszystkie te elementy zależą od stosunku twórców takiej polityki do krajowych instytucji społecznych. Pod tym względem możliwe są dwa różne spojrzenia na proces modernizacji. Zwolennicy pierwszego z nich zakładają (często milcząco), że społeczeństwo jest zdolne do modernizacji spontanicznej, jeśli tylko zapewni mu się odpowiednią architekturę instytucji (które D.C. North nazywa „regułami gry”). Inni uważają, że ludzi trzeba zmusić do modernizacji, np. przenosząc ich do miast, budując fabryki za publiczne pieniądze itd. Oba te stanowiska znaleźć można w polskich sporach, od początku XIX wieku aż po dziś.

W polskiej debacie modernizacyjnej obecne były dwa różne spojrzenia na sam proces modernizacji mające swe korzenie w sporze opisanym powyżej. Według pierwszego z tych stanowisk modernizacja miała polegać na mobilizacji wewnętrznej energii społecznej i tylko taka modernizacja miała szanse powodzenia.

Przeciwstawny pogląd zakładał ingerencję zewnętrzną i bliski był często wspomnianej wyżej grupie imitatorów akceptujących nawet uzasadnione ograniczenie suwerenności, jako jedyny sposób na przezwyciężenie barier wynikających z przyczyn historycznych i instytucjonalnych oraz innych czynników, których nie można było usunąć od wewnątrz. Wreszcie, istniała droga pośrednia, której zwolennicy byli przekonani, że pewna zewnętrzna interwencja (choćby związana z napływem kapitału) może mieć sens, ale sama modernizacja musi się opierać na lokalnym kapitale społecznym. Argumenty dotyczące modernizacji zostały tutaj przedstawione bardzo skrótowo ze względu na brak miejsca, ale mogą one pomóc w zrozumieniu wyborów politycznych, strategii polityki industrializacyjnej czy geopolitycznych powiązań poszczególnych grup, niekiedy decydujących o trajektoriach rozwoju.

5. Polska od rozbiorów do wstąpienia do Unii Europejskiej: struktura książki

W ciągu ostatnich 200 lat ziemie polskie (i cały region Europy Środkowo–Wschodniej) odgrywały rolę bliskich peryferii Europy Zachodniej – biednej i zacofanej części Europy. Co więcej, procesy fragmentacji i dyslokacji zarówno terytorium, jak i ludności, przeszkadzały w rozwoju gospodarczym. Zjawiska te, nierzadkie w regionie, występowały w Polsce często i z dużą intensywnością. Dopiero od lat dziewięćdziesiątych XX wieku, Polska funkcjonuje w stosunkowo stabilnym i przewidywalnym otoczeniu geopolitycznym. Dzięki temu możemy cieszyć się szybkim rozwojem społeczno-gospodarczym. Z perspektywy Zachodu dzisiejsza Rzeczpospolita jest przykładem wyjątkowo udanej transformacji postkomunistycznej (np. według Branko Milanovica, 2014 i Marcina Piątkowskiego, 2013). Od 1991 roku Polska szybko zbliża się do rozwiniętej Europy zarówno pod względem rozwoju gospodarczego, jak również społecznego i politycznego. W efekcie po ponad trzech dekadach od transformacji Polska stała się nie tylko jednym z większych członków UE pod względem terytorium, ludności, ale i gospodarki.

Długotrwałe zacofanie Polski (jak i całego regionu) wynikało raczej z braku ciągłości niż z przyczyn instytucjonalnych, edukacyjnych czy geograficznych. Brak ciągłości to problem, który występuje częściej na peryferiach niż w centrum globalnej gospodarki. W ciągu ostatnich dwóch stuleci nieciągłość negatywnie wpłynęła na większość prób modernizacyjnych, które podejmowano w Polsce (z wyjątkiem współczesnej). Zostawały one nagle przerywane z powodu zewnętrznych (egzogenicznych) lub wewnętrznych (endogenicznych) wstrząsów. Historia gospodarcza Polski to historia fragmentacji i dyslokacji państwa, które w XIX wieku zniknęło, a w XX wieku systematycznie zbliżało się do Zachodu. Pod tym względem historia – nie tylko gospodarcza Polski, zwłaszcza w XIX wieku, to opowieść o rozwoju odległych peryferii wielkich europejskich mocarstw, egzogenicznej polityce przemysłowej i społecznej oraz industrializacji, która nie była związana z wewnętrzną dynamiką rozwoju, lecz nastąpiła niejako przypadkowo. Z kolei historia Polski w XX wieku to rzecz o ponownym scaleniu terytorialnym, masowych ruchach (dyslokacji) ludności i okrutnych wojnach, które doprowadziły nie tylko do zmniejszenia liczby obywateli i zniszczenia infrastruktury, ale także do rozpadu i odbudowy struktury społecznej. To historia wielkiego ruchu społecznego „Solidarność” i udanej transformacji. To wreszcie historia sukcesu gospodarczego ostatnich dekad, ale też ryzyk i zagrożeń na horyzoncie, których źródła i początki już daje się dostrzec.

W analizie koncentruję się głównie na terytoriach politycznie polskich, terytoriach zamieszkanych przez polską większość w XIX wieku, a także na terytoriach współczesnej Polski. Dane statystyczne, o ile nie zaznaczono inaczej, dotyczą współczesnego terytorium Polski: to częsty zabieg historyków gospodarki, by przyglądać się zmianom na stałym, a nie zmiennym terytorium i patrzeć w przeszłość z dzisiejszej perspektywy. Należy jednak pamiętać, że przez długi czas (do 1945 r.) zachodnia część tego terytorium należała do Niemiec i przez Niemców była zamieszkana.

Struktura książki jest chronologiczna. Choć omawiany przeze mnie okres rozpoczyna się w 1772 roku, czyli wraz z tzw. pierwszym rozbiorem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, to zaczynam wywód od krótkiego spojrzenia na polską gospodarkę między złotym wiekiem Polski (XVI wiek) a okresem prowadzącym do rozbiorów. Następnie całą analizę przeprowadzam w dziewięciu rozdziałach (od rozdziału 2 do 10) zakończonych podsumowaniem. Większość rozdziałów ma podobną strukturę i obejmuje części, które przedstawiają:

– Wewnętrzny i międzynarodowy kontekst polityczny. Te części (zazwyczaj podzielone na omówienie kontekstu na poziomie lokalnym i na poziomie międzynarodowym) nakreślają kontekst polityczny rozwoju gospodarczego.

– Idee podzielane przez elity polityczne, przełożone na nowe i zreformowane instytucje i polityki. Koncentruję się na ideach modernizacji i rozwoju oraz różnych spojrzeniach na polską nowoczesność.

– Procesy demograficzne i zmiany terytorialne. Celem jest tu przedstawienie aspektów przestrzennej i demograficznej nieciągłości w historii Polski.

– Zmiany społeczne. Ziemie polskie doświadczały procesów dynamicznych zmian społecznych, które wpływały na modernizację gospodarczą. Okresy formowania się ruchów społecznych o zasięgu ogólnokrajowym uzmysławiały relatywnie wysoki poziom kapitału społecznego ( jeszcze w formie raczej nierynkowej), podczas gdy dość powszechna korupcja i nepotyzm były oznakami struktur „zacofanego społeczeństwa”.

– Ewolucję gospodarki. Omawiam ją, stosując makroekonomiczne podejście do rozwoju gospodarczego, uwzględniając wzrost gospodarczy i jego czynniki, a także instytucjonalne i mikroekonomiczne podstawy wzrostu.

Struktura książki:

ROZDZIAŁ 1: SPOJRZENIE Z ODDALI: GOSPODARKA POLSKA MIĘDZY ZŁOTYM WIEKIEM A ROZBIORAMI (XVI–XVIII WIEK)

Szesnasty wiek jest czasami nazywany złotym wiekiem Rzeczpospolitej Obojga Narodów (Piątkowski, 2013). W późniejszych stuleciach, wskutek istnienia nieefektywnych i wyzyskujących instytucji, w tym pańszczyzny, gospodarki opartej na zasobach czy ciągłych wojen, polityczna i gospodarcza potęga Polski zmalała. Rozdział zawiera zwięzły przegląd czynników, które przyczyniły się do upadku państwa polskiego między XVI a XVIII wiekiem. Przybliża również koncepcje zastosowane przez autora do analizy kluczowych procesów społecznych i gospodarczych oraz kształtowania się nowoczesnego społeczeństwa, narodu i gospodarki.

ROZDZIAŁ 2: OŚWIECENIOWE REFORMY I ROZBIORY POLSKI: GOSPODARKA I POLITYKA W DRUGIEJ POŁOWIE XVIII WIEKU (1772–1795)

W latach 1772–1795, pomimo niedawno podjętych reform, Rzecz-pospolita stopniowo chyliła się ku upadkowi, a w konsekwencji przestała istnieć w wyniku rozbiorów. Opóźnione reformy, upadek państwa, a także gospodarcze konsekwencje rozbiorów przedstawiam w kontekście recepcji oświecenia przez polskie elity.

ROZDZIAŁ 3: MIĘDZY ODGÓRNĄ KONSOLIDACJĄ A FRAGMENTACJĄ PAŃSTWA: ROZBIORY, KSIĘSTWO WARSZAWSKIE I ZIEMIE POLSKIE PO KONGRESIE WIEDEŃSKIM (1795–1830)

Po 1795 roku państwo polskie przestało istnieć jako odrębny byt. Następnie zostało wskrzeszone – na znacznie umniejszonym terytorium – najpierw przez Napoleona jako Księstwo Warszawskie, a następnie, po kongresie wiedeńskim jako Królestwo Polskie (nazywane Polską Kongresową) i Wolne Miasto Kraków. Oba twory cieszyły się względną autonomią, między innymi własnymi konstytucjami. W obrębie państwa pruskiego pewien zakres autonomii przyznano też Wielkiemu Księstwu Poznańskiemu.

Te quasi–państwa zostały zniesione między 1831 (klęska Powstania Listopadowego) a 1848 rokiem (upadek Wiosny Ludów). Rozdział analizuje gospodarcze konsekwencje rozdrobnienia ziem polskich i późniejsze projekty modernizacji sformułowane przez oświeceniowych reformatorów.

ROZDZIAŁ 4: NA PERYFERIACH NOWOCZESNEGO ZACHODU: SPÓŹNIONE REFORMY SPOŁECZNE I NIEDOKOŃCZONA REWOLUCJA PRZEMYSŁOWA (1830–1870)

Rozbieżności między regionami należącymi niegdyś do Polski utrzymywały się w omawianym w tym rozdziale okresie, a nawet stały się jeszcze bardziej widoczne w wyniku ogólniejszych procesów małej dywergencji w Europie. Na poziomie lokalnym były zaś konsekwencją różnic w czasie, kiedy przeprowadzono reformy agrarne oraz zastosowania odmiennych modeli tych reform. Analizuję rozbieżne ścieżki rozwoju rozdrobnionych ziem polskich. Omawiam ostateczny upadek państwowej i sukces spontanicznej industrializacji w Kongresówce, ale skupiam się też na różnych ścieżkach reformy rolnej w zaborach i ich konsekwencjach.

ROZDZIAŁ 5: POCZĄTEK ROZWOJU NOWOCZESNEJ GOSPODARKI: OKRES PÓŹNEJ INDUSTRIALIZACJI (1870–1914)

Rozdział obejmuje najdłuższy okres nieistnienia polskich oficjalnych instytucji i trwającej integracji podzielonych ziem polskich oraz ich społeczeństw z państwami zaborczymi. Na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku rozpoczęły się procesy nowoczesnego uprzemysłowienia ziem polskich, ale przebiegały one w różnym tempie i z różną intensywnością. Zabór niemiecki stał się peryferyjną częścią imperium przemysłowego, Królestwo Kongresowe zaczęło się uprzemysławiać i przed I wojną światową stała się jedną z najnowocześniejszych prowincji Rosji, a zabór austriacki, a zwłaszcza Galicja, pozostał gęsto zaludnioną, ale głównie wiejską, biedną, odległą i zacofaną częścią imperium Habsburgów.

ROZDZIAŁ 6: PROMYK NADZIEI: ZIEMIE POLSKIE W CZASIE WIELKIEJ WOJNY (1914–1921)

W tym rozdziale omawiam społeczne i gospodarcze konsekwencje I wojny światowej i późniejszych konfliktów (powstania śląskie, wojna polsko–bolszewicka, wojna polsko–litewska, czechosłowacko–polski konflikt graniczny) na ziemiach polskich. Przedstawiam bezpośrednie i pośrednie skutki wojny dla gospodarki terytoriów Rzeczpospolitej, takie jak: straty materialne, odpływ kapitału, zerwanie więzi handlowych i gospodarczych z dawnymi imperiami itd. Rozdział kończy omówienie procesu odbudowy państwa polskiego.

ROZDZIAŁ 7: CHWILA NIEPODLEGŁOŚCI: ODBUDOWA I ROZWÓJ GOSPODARCZY II RZECZPOSPOLITEJ (1918/21–1939)

Rozdział dotyczy krótkiego okresu międzywojennego (1921–1939). Historia gospodarcza tego okresu to dzieje reintegracji (defragmentacji) ziem polskich, odtworzenia rynku krajowego i odbudowy gospodarki w bardzo niekorzystnych warunkach geopolitycznych. Opisuję wyzwania związane z hiperinflacją (lata dwudzieste), napięcia polityczne i gospodarcze z Niemcami i Związkiem Sowieckim, kryzys parlamentaryzmu i wzrost autorytaryzmu (od 1926 r.) oraz Wielki Kryzys. Przedstawiam również spór między etatystami a liberałami o model polityki gospodarczej. Opisuję zjawisko kapitalizmu państwowego, który pojawił się w reakcji na Wielki Kryzys.

ROZDZIAŁ 8: POD RZĄDAMI NAZISTÓW I SOWIETÓW: ZIEMIE POLSKIE PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ (1939–1945)

W tym rozdziale analizuję konsekwencje II wojny światowej dla Polski i polskiego społeczeństwa. W szczególności skupiam się na aspektach gospodarczych, społecznych i demograficznych, w tym zaplanowanej eksterminacji ludności Polski (z uwzględnieniem Holokaustu). Przedstawiam przebieg okupacji niemieckiej i sowieckiej, utworzenie polskiego rządu na uchodźstwie oraz powstanie Polskiego Państwa Podziemnego. Omawiam debaty na temat architektury politycznej i gospodarczej powojennej Polski, a także nowe granice Polski na powojennej mapie Europy.

ROZDZIAŁ 9: KOMUNISTYCZNA MODERNIZACJA? ROZWÓJ GOSPODARCZY POLSKI W OKRESIE SOCJALIZMU PAŃSTWOWEGO (1945–1989)

Rozdział dotyczy okresu socjalizmu państwowego. Po pierwsze omawiam w nim powstanie i instytucjonalizację tego ustroju (1945–1970). Omówiony też zostaje problem dyslokacji państwa (ziemie utracone i „odzyskane”) oraz przesiedlenia ludności (masowe przymusowe migracje w latach 1940–1950, zarówno obywateli polskich, jak i niemieckich). Poruszona została też kwestia procesu industrializacji wraz z wynikającymi z niej społecznymi i gospodarczymi zmianami strukturalnymi. Następnie przedstawiam kryzys i upadek socjalizmu państwowego (1970–1989). Omawiam źródła powtarzających się kryzysów społeczno–gospodarczych, protestów robotniczych oraz rolę ruchu „Solidarność” w osłabianiu reżimu komunistycznego i transformacji ustrojowej. Analizuję także powstanie komunistycznej klasy rządzącej, niedostateczną urbanizację, masową emigrację zarobkową oraz pojawienie się szarego i czarnego rynku. Badam też wpływ komunizmu na spójność społeczną, stosunki klasowe i rozwój gospodarczy. Idea komunistycznej, nierynkowej, kierowanej przez państwo modernizacji i próby jej wdrożenia to również tematy, którymi się zajmuję w tym rozdziale.

ROZDZIAŁ 10: W POGONI ZA ŚWIATEM ZACHODU: POLSKA MIĘDZY TRANSFORMACJĄ A PRZYSTĄPIENIEM DO UE (1989–2020)

Transformację postkomunistyczną analizuję w tym rozdziale zarówno jako część opowiadanego w tej książce długiego procesu rozwoju gospodarczego (społeczne i gospodarcze wyzwania transformacji miały swoje źródła m.in. w nieudanym komunistycznym projekcie modernizacji), jak i jako kolejną (być może ostatnią, bo wreszcie udaną) próbę westernizacji. Pokazuję gonienie Zachodu, demokratyzację, kształtowanie się instytucji gospodarki rynkowej proces akcesji do UE oraz jednoczesną transformację polskiej gospodarki i społeczeństwa.

ZAKOŃCZENIE. DWIEŚCIE LAT POGONI ZA ZACHODEM

W rozbudowanym podsumowaniu przedstawiam krótko– i długoterminowe gospodarcze i społeczne konsekwencje rozbiorów, rozdrobnienia i nieciągłości w XIX wieku, a także dyslokacje państwa polskiego w XX wieku. Przeprowadzam ponadto analizę porównawczą polskiego wzrostu i historii nadrabiania zaległości (skupiam się na rozwoju środkowo–wschodniej Polski, która była częścią każdego państwa lub quasi–państwa polskiego od 1795 roku).

Zachęcamy do odwiedzenia strony naszego sklepu

wydawnictwo.wei.org.pl