Pożegnanie z Darwinem. Zagorzały agnostyk odkrywa teorię inteligentnego projektu - Thomas Neil - ebook

Pożegnanie z Darwinem. Zagorzały agnostyk odkrywa teorię inteligentnego projektu ebook

Thomas Neil

0,0

Opis

Profesor Neil Thomas był oddanym darwinistą, przekonanym, że jedynie biblijni fundamentaliści i kreacjoniści kwestionują teorię ewolucji. Jego postawa uległa zachwianiu, kiedy odkrył, że przeciw twierdzeniom Darwina występowali już dziewiętnastowieczni uczeni, a dzisiaj czyni to także wielu naukowców z uznanym dorobkiem akademickim. Thomas przeprowadził analizę argumentów przemawiających za teorią ewolucji i przeciw niej. Zaskakujące wnioski tej analizy przedstawił w Pożegnaniu z Darwinem.

Thomas demaskuje dogmatyczny i niemal sekciarski charakter wielu debat poświęconych teorii ewolucji, jednocześnie przedstawiając wpływowych przeciwników teorii Darwina, których nazwiska są niemal nieznane opinii publicznej. Wyjaśnia kluczowe zarzuty stawiane darwinistom i podkreśla, że nadal nie zostały one odparte. Jak brzmi wniosek autora? Teoria inteligentnego projektu jest obecnie najrozsądniejszym wyjaśnieniem pochodzenia różnorodności form życia.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 251

Rok wydania: 2024

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ty­tuł ory­gi­nałuTa­king Le­ave of Dar­win: A Long­time Agno­stic Di­sco­vers the Case for De­sign
Co­py­ri­ght © Di­sco­very In­sti­tute 2021 Co­py­ri­ght © for the Po­lish edi­tion by Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2024
Prze­kładADAM WÓJ­CICKI
Re­dak­tor na­ukowy se­riiprof. dr hab. KA­ZI­MIERZ JOD­KOW­SKI
Re­dak­tor pro­wa­dzącyJA­CEK FRON­CZAK
Re­dak­cja me­ry­to­rycznaprof. dr hab. DA­MIAN LESZ­CZYŃ­SKI
Re­dak­cja ję­zy­kowaJO­ANNA MO­RAW­SKA
Ko­rektaBAR­BARA MA­NIŃ­SKA
Pro­jekt okładkiZO­FIA KI­CIN­SKI
Pro­jekt gra­ficznyMA­RIA RO­SŁO­NIEC
SkładMA­RIA ANNA SZY­PRZAK
Wy­da­nie I
ISBN 978-83-67363-76-1 (PDF) ISBN 978-83-67363-75-4 (EPUB) ISBN 978-83-67363-77-8 (MOBI)
Fun­da­cja En Ar­che al. Nie­pod­le­gło­ści 124, lok. 26 02-577 War­szawabiuro@enar­che.pl Księ­gar­nia in­ter­ne­towa enar­che.pl/ksie­gar­nia/
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.

SE­RIA PER­SPEK­TYWY NA­UKI

Jesz­cze sto lat temu uczeni uwa­żali, że na­uka to przed­się­wzię­cie obiek­tywne, oparte na gro­ma­dze­niu da­nych em­pi­rycz­nych i wy­cią­ga­niu na tej pod­sta­wie wnio­sków, które prze­ra­dzają się w teo­rie. Dziś jed­nak wiemy, że to nie fakty, ale przede wszyst­kim ich in­ter­pre­ta­cje pro­wa­dzą do roz­woju na­uki.

Naj­więk­sze re­wo­lu­cje w hi­sto­rii na­uki za­szły dzięki wy­bit­nym jed­nost­kom, które wy­ka­zały się po­stawą kry­tyczną wo­bec po­wszech­nie obo­wią­zu­ją­cych po­glą­dów. Ko­per­nik nie przy­jął geo­cen­try­zmu Pto­le­me­usza, Ein­stein od­rzu­cił to, co dzi­siaj okre­ślamy mia­nem fi­zyki kla­sycz­nej, a Dar­win nie zgo­dził się z tym, co w jego cza­sach na­zy­wano bi­blij­nym po­glą­dem o nie­zmien­no­ści ga­tun­ków.

Se­ria Per­spek­tywy Na­uki po­ka­zuje, że na­uka nie jest przed­się­wzię­ciem jed­no­li­tym, że to ra­czej ko­laż roz­ma­itych po­glą­dów, hi­po­tez i idei. Bę­dziemy w niej przed­sta­wiać ory­gi­nalne po­glądy uczo­nych, któ­rzy wy­kra­czają poza utarte szlaki i przed­sta­wiają czy­tel­ni­kowi zu­peł­nie nowe per­spek­tywy w na­uce.

Od­kry­cie w na­uce po­lega na tym, że wi­dząc to, co wszy­scy inni, do­strzega się to, czego nikt nie za­uwa­żył.

Al­bert Szent-Gy­ör­gyi, lau­reat Na­grody No­bla

Pro­log

Aje­śli Ka­rol Dar­win się po­my­lił? Je­żeli wszyst­kie kry­zysy, wy­ob­co­wa­nie i utratę wiary, które ko­ja­rzymy ze skut­kami pu­bli­ka­cji dzieła O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków[1], wy­wo­łał po pro­stu błąd?

Co by się stało, gdyby ukryta, ale wszech­obecna wro­gość mię­dzy na­uką a re­li­gią w ciągu ostat­nich 160 lat była pod­sy­cana przez od­po­wied­nik „irac­kiego do­ssier”[2]?

Po­dob­nie jak wielu in­nych, któ­rzy po­znali teo­rię Dar­wina w szkole, bez sprze­ciwu przy­ją­łem jego hi­po­tezę po­wsta­nia czło­wieka. Z per­spek­tywy czasu mógł­bym na­zwać spo­sób przy­swo­je­nia tej wie­dzy pa­syw­nym pro­ce­sem osmozy. W dru­giej po­ło­wie XX wieku dar­wi­nizm zo­stał za­ak­cep­to­wany jako nie­od­łączna część men­tal­nego ume­blo­wa­nia, a na­wet mod­nego my­śle­nia tam­tych cza­sów – do tego stop­nia, że kwe­stio­no­wa­nie prawdy wy­pły­wa­ją­cej z książki O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków wy­da­wa­łoby się nie­po­prawne po­li­tycz­nie (i, co gor­sza, prze­sta­rzałe). Na pewno tak my­śla­łem, skoro pa­mię­tam, że po­pi­sy­wa­łem się moją (po­wierz­chowną) wie­dzą o dar­wi­ni­zmie przed pierw­szą dziew­czyną, ab­so­lut­nie prze­ko­nany, że mo­ich słów nie da się za­kwe­stio­no­wać.

Żeby było ja­sne: cza­sami ude­rzało mnie, że dzieło O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków za­wiera pewne dziwne i nie­in­tu­icyjne idee, ale wma­wia­łem so­bie, że prze­cież współ­cze­sna na­uka jest czę­sto sprzeczna z in­tu­icją[3] (pa­mię­ta­jąc cho­ciażby o nie­ja­sno­ściach, ja­kie po­ja­wiły się w wy­niku ostat­nich po­stę­pów w teo­rii kwan­to­wej) i nie za­sta­na­wia­łem się dłu­żej nad tą kwe­stią. A po­nie­waż spo­łecz­ność na­ukowa fe­to­wała Dar­wina przez po­nad pół­tora wieku, uzna­łem, że to wszystko za­pewne moje uro­je­nia no­szące zna­miona ja­kiejś or­to­dok­sji. By­łem prze­ko­nany, że wszelki sprze­ciw wo­bec teo­rii ewo­lu­cji mo­gli wy­ra­żać je­dy­nie bi­blijni fun­da­men­ta­li­ści oraz kre­acjo­ni­ści mło­dej Ziemi.

To prze­ko­na­nie za­chwiało się, gdy ostat­nimi czasy po­zna­łem nieco trud­niej­sze do zlek­ce­wa­że­nia kry­tyczne głosy nie­któ­rych współ­cze­snych Dar­wi­nowi przy­rod­ni­ków. Owe pu­bli­ka­cje uświa­do­miły mi, że wielka hi­sto­ria ewo­lu­cji drogą do­boru na­tu­ral­nego może być po pro­stu mi­tem stwo­rze­nia, który jest w sta­nie spro­stać ocze­ki­wa­niom współ­cze­sno­ści. Uzna­łem więc za nie­moż­liwe zi­gno­ro­wa­nie tego sporu jako „czy­sto aka­de­mic­kiego”, po­nie­waż je­śli kie­dy­kol­wiek ja­ki­kol­wiek te­mat niósł ze sobą tak po­ważne, a czę­sto pro­ble­ma­tyczne im­pli­ka­cje dla ogółu ludz­ko­ści, jest nim wła­śnie teo­ria ewo­lu­cji.

Każdy spór do­ty­czący Dar­wina z ko­niecz­no­ści wy­wo­łuje da­leko idące kon­se­kwen­cje wy­kra­cza­jące poza ce­chy nauk bio­lo­gicz­nych. Nie­wielu jest w sta­nie wy­krze­sać z sie­bie taki spo­kój, jaki oka­zy­wał Char­les Ja­mes Fox Bun­bury (szwa­gier dzie­więt­na­sto­wiecz­nego geo­loga sir Char­lesa Ly­ella), który prze­ko­na­nie o po­cho­dze­niu czło­wieka od me­duzy uzna­wał za upo­ka­rza­jące. Stwier­dził on, że „wła­ści­wie nie ma to więk­szego zna­cze­nia”[4]. Mało kto też zdo­bywa się na tak bez­cenną re­ak­cję, jak nie­jaki dok­tor John­son, który na po­gląd pew­nego eks­cen­trycz­nego szlach­cica Ja­mesa Bur­netta, lorda Mon­boddo, że czło­wiek może po­cho­dzić od małpy, od­po­wie­dział: „Do­my­sły do­ty­czące rze­czy uży­tecz­nych są do­bre, ale do­my­sły, do­ty­czące wie­dzy bez­u­ży­tecz­nej, na przy­kład, czy lu­dzie cho­dzili na czwo­ra­kach, są da­remne”[5].

Więk­szość na­szych wik­to­riań­skich przod­ków z pew­no­ścią nie była go­towa na fi­lo­zo­ficzne po­dej­ście do teo­rii ewo­lu­cji czło­wieka, która na­gle umiej­sco­wiła ich w „me­cha­ni­stycz­nym świe­cie bez me­cha­nika” – by po­słu­żyć się frazą użytą przez No­ela An­nana w jego bio­gra­fii sir Le­slie Ste­phena (o któ­rym mówi się, że stra­cił wiarę po prze­czy­ta­niu dzieła Dar­wina)[6]. To po­czu­cie ode­rwa­nia się od nie­gdy­siej­szych za­pew­nień wiary chrze­ści­jań­skiej stało w bo­le­snej sprzecz­no­ści z pa­ra­dyg­ma­tem Ko­smosu kie­ro­wa­nego Opatrz­no­ścią, który pa­no­wał w ciągu wie­ków do 1859 roku.

Po­nadto, kiedy 12 lat po opu­bli­ko­wa­niu pracy O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków Dar­win od­dał swoje słynne par­tyj­skie strzały w dziele O po­cho­dze­niu czło­wieka[7], pi­sząc o po­kre­wień­stwie ro­dzaju ludz­kiego z mał­pimi przod­kami, strą­cił tym sa­mym z pie­de­stału nasz ga­tu­nek, „nie­wiele mniej­szy od anio­łów”[8], spra­wił, że za­ję­li­śmy znacz­nie niż­sze miej­sce w po­rządku świata. De­gra­da­cję tę póź­niej za­ostrzyły wnio­ski Zyg­munta Freuda o „ho­mi­ni­dal­nej” na­tu­rze na­szych pod­świa­do­mych umy­słów.

Ude­rzyło mnie, że je­śli grupa uzna­nych wy­kła­dow­ców aka­de­mic­kich i in­nych od­po­wie­dzial­nych na­ukow­ców nie mo­głaby dłu­żej po­pie­rać twier­dzeń, na któ­rych opie­rają się te dru­zgo­cące wnio­ski i z któ­rych obec­nie wy­ra­sta świa­to­po­gląd więk­szo­ści Za­chodu, to z pew­no­ścią do­szłoby do ja­kie­goś kry­zysu eg­zy­sten­cjal­nego. Ta nie­po­ko­jąca moż­li­wość skło­niła mnie do sa­mo­dziel­nego zba­da­nia sporu mię­dzy frak­cjami opo­wia­da­ją­cymi się za Dar­wi­nem i prze­ciw niemu. Nie za­mie­rzam prze­pra­szać za próbę zmie­rze­nia się z te­ma­tem, do któ­rego nie mam for­mal­nych kwa­li­fi­ka­cji, po­nie­waż moje ba­da­nia do­pro­wa­dziły mnie do prze­ko­na­nia, że jest on zbyt uni­wer­salny, aby po­zo­sta­wić go cał­ko­wi­cie w rę­kach spe­cja­li­stów. A część z nich wy­ka­zuje alar­mu­jący sto­pień uprze­dzeń i upar­cie ob­staje przy swo­ich po­glą­dach, co nie sprzyja bez­na­mięt­nemu prze­sie­wa­niu na­uko­wych da­nych.

Nie­wielu po­dej­mu­ją­cych ten te­mat może twier­dzić, że znaj­duje się w le­gen­dar­nym ar­chi­me­de­so­wym punk­cie „wi­dze­nia rze­czy wy­raź­nie i w ca­ło­ści”, a i ja nie użył­bym tej hi­per­boli. Jed­nakże, bio­rąc pod uwagę prze­ra­ża­jąco sek­ciar­ski cha­rak­ter wielu de­bat na te­mat teo­rii ewo­lu­cji, uwa­żam, że mu­szę na po­czątku za­zna­czyć, iż od dawna je­stem nie­te­istą i mogę za­pew­nić, że kry­tykę oprę wy­łącz­nie na ra­cjo­nal­nych kry­te­riach i za­sa­dach.

Książka ta ma na­stę­pu­jącą struk­turę. W pierw­szym roz­dziale opi­suję, jak Ka­rol Dar­win i Al­fred Rus­sel Wal­lace sfor­mu­ło­wali teo­rię ewo­lu­cji po­przez do­bór na­tu­ralny.

Drugi roz­dział do­ty­czy in­te­lek­tu­al­nej drogi Dar­wina od lat chło­pię­cych do doj­rza­ło­ści, a także od­bioru książki O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków przez bry­tyj­skich czy­tel­ni­ków, nie­bę­dą­cych spe­cja­li­stami w tej dzie­dzi­nie, od razu po pu­bli­ka­cji.

W trze­cim roz­dziale zwra­cam uwagę na naj­bar­dziej kry­tyczne dzie­więt­na­sto­wieczne re­cen­zje i od­biór dzieła O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków, za­nim jesz­cze Dar­win stał się sza­no­wa­nym mę­dr­cem. Szcze­rość tych wcze­snych re­ak­cji do­daje wy­ra­zi­sto­ści gło­som sprze­ciwu wo­bec dar­wi­ni­zmu, które w ostat­nich dzie­się­cio­le­ciach przy­brały na sile. Omó­wi­łem tu rów­nież now­sze od­po­wie­dzi, wraz z mnó­stwem da­nych ko­pal­nych ze­bra­nych w celu po­par­cia twier­dzeń Dar­wina (zu­peł­nie nie­istot­nych, a cza­sem wręcz sfał­szo­wa­nych). Na­stęp­nie przyj­rzę się nie­od­łącz­nej to­wa­rzyszce książki O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków Dar­wina, a mia­no­wi­cie pracy O po­cho­dze­niu czło­wieka.

W roz­dziale czwar­tym oma­wiam ko­smo­lo­giczne od­kry­cia ostat­niego pół­wie­cza, po­zwa­la­jące wy­tłu­ma­czyć, w jaki spo­sób na Ziemi po­wstała uni­kalna bios­fera, która umoż­li­wiła ewo­lu­cję ro­ślin, zwie­rząt oraz lu­dzi. Na­stęp­nie wy­ja­śniam, a w nie­któ­rych przy­pad­kach de­ma­skuję, czę­sto nie­uzna­wane re­li­gijne lub an­ty­re­li­gijne po­stawy, od po­nad pół­tora wieku utrud­nia­jące ta­kie od­kry­cia.

W roz­dziale pią­tym zaj­muję się tym, czego mo­żemy, a czego nie mo­żemy ocze­ki­wać od me­tod na­uko­wych w kwe­stii nie­ustan­nego dą­że­nia do ujaw­nie­nia ta­jem­nic ży­cia. Przede wszyst­kim su­ge­ruję, że nie­re­ali­styczne ocze­ki­wa­nia do­pro­wa­dziły do wąt­pli­wych wnio­sków, i wy­sto­so­wuję otwarte za­pro­sze­nie do spe­cja­li­stów, ażeby po­now­nie oce­nili całe za­gad­nie­nie do­boru na­tu­ral­nego jako ścieżki ewo­lu­cyj­nej.

Ostatni roz­dział to syn­teza wąt­ków z po­przed­nich roz­dzia­łów. Za­my­kam książkę kil­koma re­flek­sjami nad tym, w jaki spo­sób ba­da­nie teo­rii ewo­lu­cji i pi­sa­nie o tym do­pro­wa­dziło mnie do zmiany punktu wi­dze­nia, zwłasz­cza tam, gdzie prze­ci­nają się na­uka i re­li­gia. Po roz­dziale szó­stym za­mie­ści­łem krótki epi­log.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

Przy­pisy

Pro­log
[1] K. Dar­win, O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków drogą do­boru na­tu­ral­nego, czyli o utrzy­ma­niu się do­sko­nal­szych ras w walce o byt, tłum. S. Dick­stein, J. Nus­baum, w: Dzieła wy­brane, t. II, „Bi­blio­teka Kla­sy­ków Bio­lo­gii”, Pol­skie Wy­daw­nic­two Rol­ni­cze i Le­śne, War­szawa 1959.
[2] „Irac­kie do­ssier” – do­ku­menty za­wie­ra­jące in­for­ma­cje, że Irak rze­komo po­siada broń ma­so­wego ra­że­nia. Stały się one pre­tek­stem do przy­stą­pie­nia m.in. USA i Wiel­kiej Bry­ta­nii do in­wa­zji na Irak w 2003 roku (przyp. tłum.).
[3] L. Wol­pert, Nie­na­tu­ralna na­tura na­uki, tłum. H. Choj­nacki, E. Pen­skyk-Klucz­kow­ska, Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­giczne, Gdańsk 1996; tenże, Six Im­pos­si­ble Things be­fore Bre­ak­fast: The Evo­lu­tio­nary Ori­gins of Be­lief, Fa­ber and Fa­ber, Lon­don 2006.
[4] List Char­lesa Ja­mesa Foxa Bun­bury’ego do Ka­tha­rine Ly­ell z 31 paź­dzier­nika 1859 roku, w: The Life of Sir Char­les J.F. Bun­bury, Bart., ed. Mrs. Henry Ly­ell, John Mur­ray, Lon­don 1906.
[5] J. Bo­swell, Dr. John­son’s Ta­ble-Talk: Con­ta­ining Apho­ri­sms on Li­te­ra­ture, Life, and Man­ners; with Anec­do­tes of Di­stin­gu­ished Per­sons: Se­lec­ted and Ar­ran­ged from ‘Dr. Bo­swell’s Life of John­son’, C. Dil­ley, Lon­don 1798, s. 394.
[6] N. An­nan, Le­slie Ste­phen: The Go­dless Vic­to­rian, Ran­dom Ho­use, New York 1984.
[7] K. Dar­win, O po­cho­dze­niu czło­wieka, tłum. M. Ilecki, Bi­bl­jo­teka Dzieł Na­uko­wych, War­szawa 1936.
[8] Psalm 8,6, Pi­smo Święte Sta­rego i No­wego Te­sta­mentu, Edy­cja Świę­tego Pawła.

Do­tych­czas w se­rii uka­zały się:

Tho­mas Na­gel

Umysł i ko­smos

Dla­czego neo­dar­wi­now­ski ma­te­ria­lizmjest nie­mal na pewno fał­szywy

Cor­ne­lius G. Hun­ter

Bóg Dar­winaEwo­lu­cjo­nizm i pro­blem zła

Ro­bert F. She­din­ger

Ta­jem­nica me­cha­ni­zmów ewo­lu­cjiWielka opo­wieść bio­lo­gii dar­wi­now­skiejo trium­fie nad re­li­gią

Wil­liam Demb­ski, Mi­chael Ruse

Od Dar­wina do DNADe­bata wo­kół teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu

Del Ratzsch

Przy­roda, pro­jekt i na­ukaTeo­ria pro­jektu w na­ukach przy­rod­ni­czych

Matti Le­isola, Jo­na­than Witt

He­re­tykPo­dróż pew­nego na­ukowca od dar­wi­ni­zmudo teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu

An­gus Me­nugePrzed­mowa: Mi­chael Ruse

Spraw­czość na cen­zu­ro­wa­nymMa­te­ria­lizm a ra­cjo­nal­no­ści na­uki

Bra­dley Mon­ton

Teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu oczami ate­isty

Do­tych­czas w Se­rii In­te­li­gentny Pro­jekt uka­zały się:

Jo­na­than Wells

Ikony ewo­lu­cji

Na­uka czy mit?

Phil­lip E. John­son

Dar­win przed są­dem

Mi­chael J. Behe

Czarna skrzynka Dar­wina

Bio­che­miczne wy­zwa­nie dla ewo­lu­cjo­ni­zmu

Mi­chael J. Behe

Gra­nica ewo­lu­cji

W po­szu­ki­wa­niu ogra­ni­czeń dar­wi­ni­zmu

Jo­na­than Wells

Zom­bie-na­uka

Jesz­cze wię­cej ikon ewo­lu­cji

Gu­il­lermo Gon­za­lez

Jay W. Ri­chards

Wy­jąt­kowa pla­neta

Dla­czego na­sze po­ło­że­nie w Ko­smo­sie umoż­li­wia od­kry­cia na­ukowe

Wil­liam A. Demb­ski

Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie

Wy­klu­cze­nie przy­padku me­todą ma­łych praw­do­po­do­bieństw

Mi­chael Den­ton

Kry­zys teo­rii ewo­lu­cji

Do­uglas Axe

Nie­pod­wa­żalne

Jak bio­lo­gia po­twier­dza na­szą in­tu­icję, że ży­cie jest za­pro­jek­to­wane

Mi­chael Den­ton

Teo­ria ewo­lu­cji

Kry­zysu ciąg dal­szy

Ste­phen C. Meyer

Pod­pis w ko­mórce

DNA i świa­dec­twa in­te­li­gent­nego pro­jektu

Ste­phen C. Meyer

Wąt­pli­wość Dar­wina

Kam­bryj­ska eks­plo­zja ży­cia jako świa­dec­two in­te­li­gent­nego pro­jektu

Wil­liam A. Demb­ski

Nic za darmo

Dla­czego przy­czyną wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej zło­żo­no­ści musi być in­te­li­gen­cja

Jo­na­than Wells

Mit śmie­cio­wego DNA

Gra­nville Se­well

Na po­czątku

Eseje o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu

Mi­chael J. Behe

De­wo­lu­cja

Od­kry­cia na­ukowe do­ty­czące DNA wy­zwa­niem dla dar­wi­ni­zmu

Pod re­dak­cją

Da­vida Klin­ghof­fera

Kon­tro­wer­syjny pod­pis

Od­po­wiedź na kry­tykę książki Pod­pis w ko­mórce

Mar­cos Eber­lin

Da­le­ko­wzrocz­ność

Jak bio­che­mia uka­zuje plan i ce­lo­wość ży­cia

Mi­chael J. Den­ton

Prze­zna­cze­nie na­tury

Co prawa bio­lo­gii mó­wią o na­szym miej­scu we Wszech­świe­cie

Eric Cas­sell

Al­go­rytmy zwie­rząt

Ewo­lu­cja a ta­jem­nica za­dzi­wia­ją­cych in­stynk­tów

Mi­chael J. Behe

Pu­łapka na Dar­wina

Mi­chael J. Behe od­po­wiada kry­ty­kom