Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Co naprawdę wynieśliśmy z folwarku, sejmiku i ambony?
Kamil Janicki, autor głośnej trylogii o dawnej Rzeczpospolitej – „Pańszczyzny”, „Warcholstwa” i „Dziesięciny” – tym razem nie patrzy w przeszłość, tylko w lustro. Kim jesteśmy? Dlaczego jesteśmy tacy? Skąd wzięły się cechy, które składają się na nasz „charakter narodowy”?
Nieufność, w której Polacy biją europejskie rekordy, narodziła się w systemie pańszczyźnianego donosicielstwa. Kombinatorstwo wyrosło z chłopskich strategii ogrywania pana. Ale skąd nasz kult silnej ręki – i dlaczego co drugi Polak woli „silnego przywódcę” od demokracji? Skąd przekonanie, że to my jesteśmy najgościnniejszym narodem świata? Odpowiedzi na te pytania nie ograniczają się do jednej epoki: Janicki szuka ich w pańszczyźnianym folwarku, w szlacheckim sejmiku, pod amboną przedrozbiorowego Kościoła, ale też w piłsudczykowskiej propagandzie i w PRL-owskich kolejkach.
Tym razem narzędziem Janickiego nie jest archiwum, lecz statystyka: analizuje wyniki dziesiątek międzynarodowych sondaży i konfrontuje je z naszą historią, by zbadać, czym naprawdę różnimy się od reszty Europejczyków.
W poprzednich książkach Janicki obnażał naszą przeszłość – a teraz pokazuje, ile z niej w nas zostało.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 279
Rok wydania: 2026
Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Copyright © Kamil Janicki, 2026 Copyright © Wydawnictwo Poznańskie, sp. z o.o., 2026
Wydanie I
Redaktorzy nabywający: Bogumił Twardowski, Adrian Stachowski
Redaktorka prowadząca: Agata Ługowska
Marketing i promocja: Agata Gać, Katarzyna Schinkel-Barbarzak
Redakcja: Agnieszka Czapczyk
Korekta: Anna Gądek, Magdalena Mierzejewska
Projekt typograficzny: Grzegorz Kalisiak, Mateusz Czekała
Łamanie: Mateusz Czekała • czekala.net.pl
Projekt okładki i strony tytułowe: Ula Pągowska
Ilustracje we wnętrzu książki (jeśli nie oznaczono inaczej): domena publiczna
Zezwalamy na udostępnianie okładki książki w internecie.
ISBN 978-83-68889-99-4
Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o. ul. Fredry 8, 61-701 Poznań tel. 61 853-99-10redakcja@wydawnictwopoznanskie.plwww.wydawnictwopoznanskie.pl
Konwersja do formatu ePub 3: eLitera s.c.
DLA MAMY.
Która zdecydowanie nie jest
statystyczną Polką
Czy jesteś dumny z bycia Polakiem albo dumna z bycia Polką? Co kilka lat takie pytanie pada w ramach tak zwanego Światowego Sondażu Wartości. Oczywiście w każdym kraju respondentów pyta się o to, czy są dumni z przynależności do własnego narodu. Niewiele przecież by zyskano, dociekając na przykład, czy Tadżykowie pysznie wypinają pierś na myśl o... swej polskości. W każdym razie w ramach najnowszej edycji tylko w Europie sprawdzono postawy mieszkańców niemal wszystkich krajów – łącznie 37. Ankieterzy odbyli rozmowy z bagatela ponad 74 000 osób. I w żadnym państwie (naprawdę żadnym!) nie padło równie wiele odpowiedzi twierdzących, co w Polsce.
„Jestem dumny” – tak nad Wisłą stwierdziło 94,9% respondentów. A 62,8% z nich dodało, że to nawet nie wszystko i że są wręcz „bardzo dumni” ze swojej narodowości. W niemal żadnym innym państwie łączny wynik nie sięga 90%. A wielka duma, wyrażana przez większość populacji, to już w ogóle pewien ewenement w skali kontynentu. Dla porównania, tylko 27% Niemców mówi, że są bardzo dumni z bycia Niemcami. Na Litwie takich odpowiedzi padło ostatnio 26%, w Czechach 28%, we Włoszech 39%. Nawet we Francji, kultywującej przecież przekonanie o niezrównanym wkładzie własnej kultury w dziedzictwo zachodniego świata, mniej niż połowa populacji, 47%, zapewnia, że jest bardzo dumna z bycia Francuzami. Ba, także w Stanach Zjednoczonych, gdzie na każdym kroku, do znudzenia, niemal teatralnie, podkreśla się, że jest to „najlepsze państwo na świecie”, „number one” i bez konkurencji, wielką dumę wyraziło 45,6% badanych. A jakąkolwiek – 78%. Z kolei w Wielkiej Brytanii, w innym świeżym sondażu, aż 35% szczerze stwierdziło, że bardziej wstydzą się swojego kraju, niż są z niego dumni. 41% nie udzieliło stanowczej odpowiedzi, a tylko 24% wybrało opcję „proud”.
Polska to wręcz fenomen w dziedzinie dumy narodowej. Rzecz potwierdzają inne badania. CBOS pytał na przykład (ostatnio u schyłku ubiegłej dekady): „Czy i jak często odczuwa Pan/Pani dumę z tego, że jest Pan(i) Polakiem/Polką?”. 71% respondentów odpowiedziało, że często albo nawet bardzo często. Tylko 4%, że nigdy lub prawie nigdy. Z kolei amerykański ośrodek Pew Research Center swego czasu porównał skalę tego, co oficjalnie zostało określone, w raporcie z samych badań, „narodowym szowinizmem”. W niemal całej Europie sprawdzono, jaki odsetek populacji twierdzi, że ich własna, narodowa kultura przewyższa inne, jest po prostu lepsza. Pierwsze miejsce, absolutnie bez konkurencji, zajęli Grecy. Zresztą – czy należy się dziwić? Uproszczona wizja historii, zgodnie z którą europejska kultura, ceniąca wolność i demokrację, wyrosła z idei starożytnej Hellady i zgodnie z którą tylko heroizm niegdysiejszych Spartan uchronił kontynent przed azjatycką tyranią, jest przecież powielana wszędzie, także w naszych polskich podręcznikach. Tym bardziej taka wizja, i to na turbodoładowaniu, ma wzięcie w greckich szkołach. Poza tym jednak poczucie kulturowej wyższości nad wszystkimi to zjawisko zastrzeżone dla ogółu krajów bałkańskich (w Bośni i Hercegowinie odpowiedzi twierdzącej udzieliło 68% osób, w Serbii 65%, w Rumunii oraz Bułgarii podobnie) i dla Rosji (69%). Dla porównania, w państwach Zachodu właściwie się nie zdarza, by większość populacji twierdziła: jesteśmy kulturowo lepsi od innych. Francuzi wprawdzie cenią swoją kuchnię, prawo, język i bagietki, ale i tak tylko 36% orzekło: „nasza kultura przewyższa pozostałe”. W Zjednoczonym Królestwie, obciążonym stuleciami imperialistycznej retoryki, odpowiedzi twierdzących padło 46%. We Włoszech, gdzie przecież żywe są odwołania do dziedzictwa starożytnego Rzymu, 47%. W Niemczech – 45%. Nie licząc państw bałkańskich i Rosji, ogółem tylko w trzech krajach kontynentu więcej niż połowa respondentów uznała swoją kulturę za dominującą. Mowa o Norwegii (58%), Czechach (55%) i... Polsce (też 55%). Przypadek norweski zdaje się zrozumiały. Trudno chyba powstrzymać się przed pewną pychą, gdy śpi się na 8 miliardach baryłek ropy. I gdy ma się kurek gazu, którego zakręcenie doprowadziłoby kontynent do gospodarczej ruiny. Czeskiego charakteru narodowego nie podejmuję się psychoanalizować (zwłaszcza że, jak widać, można jednocześnie nie czuć się szczególnie dumnym, ale czuć się zdecydowanie lepszym). Co zaś do Polaków... u nas duma to jakby część historycznej tradycji. Wybitny etnograf Jan Bystroń poświęcił kiedyś całą pracę zjawisku „megalomanii narodowej”. Nie ograniczał się wprawdzie tylko do polskiego przypadku, ale ten, siłą rzeczy, interesował go najbardziej. Badacz przypominał, że w czasach nowożytnych szlachta stworzyła nad Wisłą system przepojony właśnie dumą. Promowano wizje mówiące, że język polski jest najstarszy i najdoskonalszy na świecie, Polacy są najlepszym narodem, a sama Polska jest krajem wyjątkowo umiłowanym przez Boga. Takie hasła stały się bodaj najgłośniejsze, wprost ogłuszające, w ostatnich dekadach przed rozbiorami. Wtedy enuncjacjami, jakoby Polska była niezbędna Europie, jakoby znajdowała się pod nadprzyrodzoną ochroną, która odpędzi wszelkich wrogów, i jakoby jeszcze posiadała idealny ustrój, w który nie wolno ingerować, skutecznie zagłuszono wszelkie wezwania do podjęcia koniecznych reform. Jan Bystroń podkreślał, że „fala megalomanii narodowej”, teraz już nieograniczona do szlachty, znów „podniosła się ze wzmożoną siłą” po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Chętnie (choć tego autor w ówczesnych warunkach otwarcie napisać nie mógł) grały nią sanacyjne władze. I jak widać po sondażach, dzisiaj podobnie poziom wody w tym stawie nie jest niski. W końcu polskiej historii wciąż uczymy w szkołach według szlacheckich kalk i wzorców.
Dumnie (nawet bardzo dumnie!) wypięta polska pierś. Motyw graficzny z plakatu promującego udział Polaków w Igrzyskach Olimpijskich w 1932 rokuDuma z polskości jest zjawiskiem społecznie oczekiwanym i wręcz oczywistym. I tylko zawsze łatwiej nam o niej mówić... w ogólnikach niż w konkretach. Gdy w ubiegłej dekadzie OBOP zapytał, w jakich konkretnie sytuacjach respondenci czują dumę z tego, że są Polakami, żadna odpowiedź nie okazała się powszechna. A tylko jedna była w ogóle częsta. 24% pytanych stwierdziło, że są dumni z bycia Polakami... gdy polscy sportowcy osiągają sukcesy. 18% zapewniło, że odczuwa dumę „zawsze, stale, bez konkretnego powodu”. Poza tym ani jedna odpowiedź nie przekroczyła 10%. Tyle osób jest dumnych ze względu na „historię” i dawne „bohaterstwo” Polaków. 9% – z powodu słyszanych za granicą dobrych opinii o Polakach. Ale już odpowiedzi odnoszące się do pozytywnych cech charakteru narodowego Polaków, do pozycji kraju w świecie albo do warunków życia nad Wisłą okazały się bliskie poziomowi błędu statystycznego. Innymi słowy: niemal się nie zdarzały.
W 2025 roku, tym razem w sondażu IRCenter, kwestię sformułowano nieco inaczej. Respondenci zostali zapytani nie o źródła dumy, ale o to, co w ogóle sprawia, że czują się Polakami. I w tym przypadku odpowiedzi też były, delikatnie mówiąc, ogólnikowe. Najczęściej padało stwierdzenie: czuję się Polakiem, bo mówię po polsku (88%). Poza tym badani stwierdzali, że czują się Polakami ze względu na polskie zabytki i miejsca pamięci (84%), polską przyrodę i krajobrazy (84%), dom, rodzinę i wychowanie (83%) oraz miejsce urodzenia bądź zamieszkania (83%). O wiele, wiele niżej w rankingu znalazły się kontakt z polską kulturą (sztuką, literaturą, filmem) czy „poczucie wspólnoty z Polakami”. Upraszczając: można by odnieść wrażenie, że polskość w pierwszym odruchu rozumiemy jako sam fakt, że jesteśmy stąd i mówimy po tutejszemu. I nie jest to wcale podejście całkiem typowe na tle innych społeczeństw.
Spójrzmy na sprawę jeszcze z nieco innej perspektywy, która powinna dać pełniejszy obraz tego, jak Polacy postrzegają siebie. Zarówno w ramach badań Pew Research Center, jak i cyklicznego Europejskiego Sondażu Wartości (European Values Survey) mieszkańców poszczególnych krajów kontynentu pytano o to, co czyni człowieka pełnoprawnym członkiem narodu. A więc co konkretnie, w opinii danego respondenta, sprawia, że człowiek może czuć się na przykład prawdziwym Rumunem, prawdziwym Niemcem albo prawdziwym Polakiem. Wypadliśmy w tych sondażach... zdecydowanie nietypowo.
U nas mniej osób niż ogółem w Europie uznaje, że sprawą istotną dla czucia się członkiem narodu jest okazywanie szacunku dla obowiązującego prawa i dla rządzących instytucji. Z drugiej strony, większy niż na ogół jest u nas odsetek osób, które przynależność do narodu wiążą ze znajomością języka. W obu tych dziedzinach tylko nieznacznie odbiegamy jednak od średniej. Prawdziwy dystans jest dostrzegalny gdzie indziej.
Czy aby czuć się członkiem narodu, trzeba urodzić się w danym kraju albo mieć w tym kraju przodków? W państwach Unii Europejskiej średnio 61% osób na oba pytania odpowiedziało: tak, to ważna kwestia. W krajach zachodnich za taką opinią na ogół obstaje mniej niż połowa respondentów. Na przykład tylko 48% Francuzów twierdzi, że trzeba się urodzić Francuzem; również 48% Niemców, że trzeba się urodzić Niemcem. Skromne 22% Szwedów mówi, że prawdziwy Szwed musi przyjść na świat w Szwecji. Dla porównania, w Polsce 82% respondentów stwierdziło, że dla bycia prawdziwym Polakiem ważną sprawą jest to, by człowiek urodził się w Polsce. 83% odpowiedziało z kolei, że istotne, by mieć przodków znad Wisły. W takim geograficznym – czy w praktyce biologicznym – rozumieniu narodowości Polacy wyprzedzają niemal cały kontynent. Tylko w Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech przynależność do narodu częściej kojarzy się z urodzeniem i pochodzeniem. Co może poniekąd wyjaśniać, dlaczego mamy pewien problem z mówieniem o tym, co charakteryzuje Polaków. I co konkretnie powinno napawać nas dumą. Bo polskość uważamy po prostu za cechę niezbywalną i... niezdobywalną.
Rezultatów badań trudno nie uznać za frapujące. W przestrzeni publicznej stale powraca przecież temat tego, że powinniśmy kultywować własną tożsamość, dbać o polskie tradycje czy wreszcie „bronić polskich wartości”. No i – dawać przykład innym. Bo choćby w przeprowadzonym przed paroma laty sondażu Kantar Public przeszło 1/4 respondentów stwierdziła, że Polska powinna być dla Europy wzorem, „w którą stronę należy zmierzać”. Ale zawsze łatwiej o frazes niż o konkret. Bo też o jakie chodzi aspekty tożsamości, o jakie tradycje, jakie dokładnie (powtórzę: dokładnie) wartości? Co właściwie sprawia, że czujemy się niekoniecznie lepsi, ale na pewno inni? Że po prostu czujemy się sobą? I co zarazem tak obiektywnie odróżnia nas od reszty Europy? Co jest, a co nie jest typowo polskie? Bo przecież to chyba oczywiste, że polskość nie może być bezpośrednio związana głównie z tym, czy akurat jedenastu mężczyzn w biało-czerwonych spodenkach zdołało trafić kawałkiem gumy do bramki, napawając nas dumą.
Żarty żartami, ale problem wcale przecież nie jest trywialny. Naród to jednak więcej niż tylko zbiór ludzi posługujących się jednym językiem i pochodzących z jednego miejsca. To przede wszystkim zbiór wyobrażeń, nawet jeśli nie w pełni uświadomionych. Każdy naród ma własną opowieść o sobie, własne mity i przekonania, utrwalane przez media, szkoły i osoby publiczne. Ewentualnie też przekazywane w rodzinach z pokolenia na pokolenie. To nie przypadek, że w Polsce tak wiele osób deklaruje dumę, a niemal nikt nie jest gotów otwarcie powiedzieć, że kiedykolwiek wstydzi się za ogół Polaków. Tak samo to nie przypadek, że dzisiejsi Brytyjczycy albo Niemcy jednak nie mają problemów ze znacznie większą samokrytyką. Co innego ukształtowało i kształtuje nas, co innego ich. Podobnych nie-przypadków można by wymieniać setki.
Oczywiście trzeba mieć świadomość, że to, co o narodowych wartościach mówią politycy albo profesorowie, niekoniecznie oddaje sposób myślenia całego społeczeństwa. Mądre (lub przynajmniej utytułowane) głowy często wyrażają raczej własne poglądy albo oczekiwania, nie zaś jakkolwiek rozumiany charakter narodowy. Poza postulatami i opiniami jest też jednak warstwa obiektywna. W każdym kraju Europy faktycznie dominują odmienne postawy, wartości, różni się sposób oceny świata i sposób życia. Czasem w kwestiach drobnych, ale nierzadko w tych zupełnie fundamentalnych. Każdy naród ma swoją specyfikę, w tym także Polacy. I właśnie o tym jest niniejsza książka.
Spróbujmy wyjść od konkretu. Czyli – od badań opinii publicznej, tyle że tych prowadzonych na szerokich próbach, według weryfikowalnej metodologii, najlepiej wielokrotnie powtarzanych. Tak, by pozwalały uchwycić ogólne tendencje, a nie chwilowe emocje. No i rzecz szczególnie ważna – tych realizowanych w różnych krajach, zwłaszcza Europy. A więc dających pole do porównań. Sprawdźmy, jak Polacy postrzegają siebie. Na jakie pytania konsekwentnie udzielają własnych odpowiedzi. W jakich kwestiach mają zdanie odmienne, deklarują charakterystyczne postawy. Znajdźmy to, co cechuje statystycznego Polaka, Polkę i co naprawdę wyróżnia nas jako społeczeństwo. A zarazem zastanówmy się, co ukształtowało dzisiejszy sposób myślenia i zachowania, dając początek temu, co składa się na nasz charakter narodowy, na... polskość. Przy okazji może lepiej zrozumiemy, kim właściwie jesteśmy.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
Autoportret Polaków i postrzegany dystans kulturowy wobec sąsiadów, „CBOS. Komunikat z badań”, nr 126/2015.
Bystroń J. S., Megalomanja narodowa, Towarzystwo Wydawnicze „Rój” 1935.
Cieśla J., Sondaż „Polityki”: Jak Polacy postrzegają samych siebie?, „Polityka”, 1 sierpnia 2017.
Co nas łączy? Raport z badania opinii Polaków, ARC Rynek i Opinia, 8 listopada 2022.
Eastern and Western Europeans Differ on Importance of Religion, Views of Minorities, and Key Social Issues, „Pew Research Center”, 29 października 2018.
Halman L., Reeskens T., Sieben I. i in., Atlas of European Values. Change and Continuity in Turbulent Times, Open Press TiU / Tilburg University 2022.
Jarosz M., Badanie pokazało, z czego dziś są dumni Polacy, „Rzeczpospolita”, 23 kwietnia 2025.
Patriotyzm Polaków, „CBOS. Komunikat z badań”, nr 105/2018.
Raport – Patriotyzm na co dzień. Między flagą a codziennością, Onet/IRCenter 2025.
Thinking about Britain today, would you say it was more something to be proud of, or ashamed of, or neither?, YouGov – Survey Results, 5 września 2021.
World Values Survey (https://www.worldvaluessurvey.org/) – pytanie Q254 (2017–2022).
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
