Początki i końce - Klaudia Rygiel-Witkoś - ebook

Początki i końce ebook

Klaudia Rygiel-Witkoś

0,0

Opis

Utwory zebrane w tomiku „Początki i końce” skłaniają do refleksji nad złożonością życia i nieuchronnością przemijania. Pokazują, że pokora wobec życia nie oznacza rezygnacji, lecz uważność i zdolność czerpania radości z prostoty.

 

Tomik urzeka wyczuciem języka, trafnością metafor oraz subtelnymi nawiązaniami do cyklu natury.

 

W „Początkach i końcach” nie zabrakło również odniesień do tego, co najważniejsze – miłości, która jest początkiem wszystkiego i nigdy się nie kończy.

 

Klaudia Rygiel-Witkoś ukończyła studia na kierunku filologia polska. Jej największą pasją są książki, które uwielbia zarówno czytać, jak i kupować. Kolekcjonuje pozycje głównie z kategorii fantastyki, literatury pięknej oraz prozy obyczajowej. Miłość do poezji pojawiła się u niej w czasach licealnych i była jednym z czynników decydujących o wyborze kierunku studiów. Od kilkunastu lat pisze wiersze, w których dominują refleksje egzystencjalne, motyw natury oraz uczucia.

 

Autorka jest laureatką trzeciego miejsca w konkursie Wydawnictwa Borgis Poeta naszych dni 2023.

 

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows

Liczba stron: 18

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Opieka redakcyjna

Agnieszka Gortat

Redaktor prowadzący

Ewa Tadrowska

Korekta

Agata CzaplarskaMonika Bronowicz-Hossain

Opracowanie graficzne i skład

Marzena Jeziak

Projekt okładki

Aleksandra Sobieraj

© Copyright by Klaudia Rygiel-Witkoś© Copyright for this edition by Borgis 2026

Wszelkie prawa zastrzeżone

Wydanie I

Warszawa 2026

ISBN 978-83-68768-44-2

Wydawca

Borgis Sp. z o.o.ul. Ekologiczna 8 lok. 10302-798 [email protected]/borgis.wydawnictwowww.instagram.com/wydawnictwoborgis

Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy.Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.Dylan Thomas

Spis treści

Początki i końce

Końce

Czarny świt

Miejsce

Zagadka

Proch

Landmarks

Table of Contents

Początki i końce

Kraczą wrony, kraczą,

dzwonią dzwony nocą,

tańczą duchy, tańczą,

żyją dawną mocą.

W lustrze bez odbicia

cień skryty w nicości,

życie bez oblicza

nie ma tu litości.

Skamle dzika bestia,

ogromne pragnienie,

zapomniana kwestia,

umarło sumienie.

Noc czuwa nieśmiało,

krwawo patrzy słońce,

wielu tu cierpiało

początki i końce.

KOŃCE

Czarny świt

Kiedyś i dla mnie wstanie czarny świt,

oczy otwarte, a jednak zamknięte,

wszystko zostało na swoim miejscu,

na świecie nie zmieniło się nic.

Tylko jednego serca brak

jak jednej kropli wody w oceanie,

czy to znaczy, że zatrzyma się czas,

czy gwiazdy będą słabiej lśnić?

Nie, ten jeden brak nie zmieni nic,

wszystko podąża dawnym biegiem,

znów wstanie nowy dzień,

słońce jak dawniej będzie świecić.

A ja jak ten ślad na piasku

zniknę z pierwszym przypływem,

kręgi na wodzie też się rozpłyną,

a świat znów powita nowe życie.

Miejsce

Raz jestem tu,

a raz jestem tam,

gdzie moje miejsce

we wszechświecie?

Młodych drzew

wątłe korzenie,

ziemia żyzna,

lecz bez urodzaju.

Tych kilka gwiazd

nad moim niebem

śmieje się nocą,

w dzień zasypiają.

Krew płynie z nurtem

stłamszonych łez,

zamykam drzwi,

okno przecieka.

Zmrużę powieki,

odejdę w niepamięć,

jutro będzie inaczej.

Zagadka

Biegnie, wciąż biegnie,

nie patrząc wstecz,

szybciej, wciąż szybciej

do przodu mknie.

Ziarno za ziarnem,

słowo za słowem,

młodość i starość,

początek i koniec.

Nieustępliwy,

nienasycony,

niesprawiedliwy,

nieposkromiony.

Każdy dlań równy,

każdy stracony,

nikt się nie skryje,

znów biją dzwony.

Tak brzmi zagadka,

tak brzmią te wieści,

czy więc odgadniesz,

co biegnie w treści?

Proch

Wczoraj byłam tu jeszcze,

dziś nie wiem, kim jestem,

jutro zamienię się w proch.

Bo z prochu powstałeś

i w proch się obrócisz,

wciąż słyszę zegara krok.

Jak ptaki na wietrze,

szybujące z drzew liście,

chwil ulotnych wspomnienia.

Nie chcę, wciąż nie chcę

pogodzić się z czasem,

bez przerwy toczę z nim boje.

Lecz czas już tak ma,

czy chcę tego, czy nie chcę,

na siłę nie zatrzymam go.

Pokochać go trzeba,

choć trudno zrozumieć,

bo jutro już czasu nie będzie.