Piękność wewnętrzna i Życie głębokie - Maurice Maeterlinck - ebook

Piękność wewnętrzna i Życie głębokie ebook

Maurice Maeterlinck

0,0
4,60 zł

lub
Opis

Belg Maeterlink ma swoje osobne niepodzielne królestwo w świecie dzisiejszego uczucia i słowa. Odkąd odezwał się jego głos słodki, a przy tym niezmiernie żywy i głęboko rozumny, nie stawił mu nikt czoła, zamyślał się każdy. Ten głos w dzisiejszym dziwnym, szarpiącym rozgwarze – tworzy jakby ciszę uroczą gaju, do którego idzie się nocą, żeby odnaleźć siebie, żeby po zawodach, goryczach i brzydotach dnia znowu uwierzyć, że jest Dusza wyższa od wszystkiego, która żyje tylko pożądaniem Piękna nadziemskiego i niezmiernie czystego. Żeby odnaleźć ten skarb, wszystkim dostępny, będący własnością każdego! Maeterlink zna ten skarb, potrafi go wskazać, potrafi drogę utorować do niego, nazwał go: skarbem ubogich, ubogich bogactwem. W tym skarbie znajdziesz milczenie, niewidzialną miłość, życie głębokie i piękność wewnętrzną. Znajdziesz w nim echa głębokich poetów, mistyków: Ruysbroecka, Emersona, Plotina, Novalisa. W tym skarbie znajdzie może każdy dla siebie »kosztowną perłę duszy«, z którą odejdzie uszczęśliwiony. Niniejsza zbiorek zawiera dwa utwory: Piękność wewnętrzna i Życie głębokie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 38




Maurice Maeterlinck

 

 

 

Piękność wewnętrzna

i

Życie głębokie

 

Przełożył i przedmową opatrzył: 

Gustaw Bolesław Baumfeld

 

 

 

Armoryka

Sandomierz

 

 

Projekt okładki: Juliusz Susak

 

 

Tekst wg edycji roku 1923. 

Zachowano oryginalną pisownię.

 

© Wydawnictwo Armoryka

 

Wydawnictwo Armoryka

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

http://www.armoryka.pl/

 

ISBN 978-83-7639-198-4 

 

 

 

Przedmowa.

 Belgijczyk Maeterlink ma swoje osobne niepodzielne królestwo w świecie dzisiejszego uczucia i słowa. Odkąd odezwał się jego głos słodki, a przytem niezmiernie żywy i głęboko rozumny, nie stawił mu nikt czoła, zamyślał się każdy.

 Ten głos w dzisiejszym dziwnym, szarpiącym rozgwarze — tworzy jakby ciszę uroczną gaju, do którego idzie się nocą, żeby odnaleźć siebie, żeby po zawodach, goryczach i brzydotach dnia znowu uwierzyć, że jest Dusza wyższa od wszystkiego, która żyje tylko pożądaniem Piękna nadziemskiego i niezmiernie czystego.

 Żeby odnaleźć ten skarb, wszystkim dostępny, będący własnością każdego!

 Maeterlink zna ten skarb, potrafi go wskazać, potrafi drogę utorować do niego, nazwał go: skarbem ubogich, ubogich bogactwem. W tym skarbie znajdziesz milczenie, niewidzialną miłość, życie głębokie i piękność wewnętrzną. Znajdziesz w nim echa głębokich poetów, mistyków: Ruysbroecka, Emersona, Plotina, Novalisa.

 W tym skarbie znajdzie może każdy dla siebie »kosztowną perłę duszy«, z którą odejdzie uszczęśliwiony.

 Jak trudno jest zachować w codziennem życiu tę wyższą piękność, piękność duszy!

 Dawniej piękna i duszy szukano w bohaterskich wysiłkach, herosów i rycerzy, w zdobywczych tryumfach wszechwładców. Piękno ciche, poświęcające wiele zapędów i pożądań dla zachowania się w życiu codziennem — to piękno było prawie nieznane, ono kobietom było zostawione. Później stało się w imię wszechludzkiej miłości »dobrą nowiną«. Chroniło się przed wielkim ptakiem drapieżnym w katakombach, w grobach podziemnych. Stało się gołębicą białą — straciło lot ogromnych ptaków, orłów czy sepów.

 Wśród wstrząśnień wiekowych piękno i dusza stawały się coraz cichszymi towarzyszami czynów ludzkich; zdawało się, że szukają sobie coraz głębszych kryjówek. I już nie orłem i gołębicą, ale smutnemi wydały się mewami, błąkającemi się ponad morzem.

 W życiu codziennem chytrość i oportunizm wygnały już dawno panowanie piękna i duszy. Powierzchowność życia zapanowała szeroko. Piękno i dusza stały się słowami pięknych książek, schroniły się w ustronne wzgórza sztuki. Nawet religia »dobrej nowiny«, ewangielii, nie zdołała utrwalić w życiu codziennem swoich zasad i dążeń.

 Jak trudno w życiu codziennem zachować piękność i czystość duszy, jak trudno żyć życiem głębokiem!

 Z tego poczucia, z tego żalu dzisiejszych i dawnych pokoleń wyszedł głos Maeterlinka, głos, wskazujący »skarb ubogich«. Wśród tych poetów, którzy w ciągłym rozdźwięku kroczyli i kroczą po mrocznych ścieżkach symbolizmu i mistycyzmu, on znalazł ton dzisiaj najgłębszy, najbardziej przytem blizki ogółowi, czującemu potrzebę życia głębokiego. To jest jego największa zasługa.

 Według niego dusza tęskni tylko do piękności nadziemskiej, boskiej. W mrocznej swej głębi wszystko czyni, żeby do tej piękności się zbliżyć. Chodzi tylko o to, żeby uświadomić w sobie tę pracę duszy, żeby tą świądomością nabytą i nieustanną niejako jej pomódz.

 Oto punkt wyjścia filozofii Maeterlinka, z którego snuje się dalej złotolita nić poezyi życia.

 Piękno, do którego tęskni dusza, nie jest zatem w życiu martwem. To jest piękno żywe, ożywiające, czekające każdej chwili na ożywienie. Jest zarazem ideałem w szlachetności swej niedoścignionym, i zarazem przepaja każdy ruch duszy. Wszędzie da się dotknąć, wszędzie znaleźć.

 Ono jedyne, to piękno, uszlachetniając duszę, podnosi ją na wyżyny, ponad pospolitą codzienność, i przez to ono jedno daje duszy człowieka szczęśliwość. Uznanie duszy i piękna to jedyna droga do uszlachetnienia wzajemnych ludzkich stosunków, które bez tego są brutalne lub banalne i niezmiernie nizkie. »Czemu« — mówi Maeterlink — »nie macie się zdobyć: na nizkie pytanie dać szlachetną odpowiedź?« Ona po kilkudziesięciu latach jeszcze plon wyda. »Nawet najniżej stojącym, nawet najnędzniejszym, nie odważyłem się nigdy dać jakiejś brzydkiej albo pospolitej odpowiedzi.«

 Więc żeby pozyskać tę piękność wewnętrzną, trzeba uznać w drugim duszę, zdolną do piękna.

 U szczytu tej poezyi życia, którą Maeterlink snuje, wznosi się miłość. Miłość ekstatyczna, sama będąca najwyższą pięknością, niezmiernie przytem głęboka. »Tak kochać — znaczy wszystko, co piękne na ziemi, w niebie i w duszy, przyzwać na wielkie święto miłości.« »Tak kochać — znaczy wszystkich otaczających podnosić w sobie na wyżyny, kędy nie mogą już błądzić, na wyżyny, z których nizkie czyny na ziemię spadają i nieświadomie wydają z siebie kosztowną perłę duszy.«

 A takie życie, wyczarowane z ciągłego poczucia duszy, piękności i miłości — to »życie głębokie« —