Pancerni korsarze Kriegsmarine - Rafał Mariusz Kaczmarek - ebook

Pancerni korsarze Kriegsmarine ebook

Rafał Mariusz Kaczmarek

0,0

Opis

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 504

Rok wydania: 2010

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Rafał Mariusz Kaczmarek

PANCERNI KORSARZE KRIEGSMARINE

Wydawnictwo ATTYKA

Warszawa 2010

Projekt okładki i stron tytułowych

Michał Bemaciak

Redaktor

Jacek Biernacki

Redaktor techniczny

Grzegorz Piotrkiewicz

Opracowanie graficzne map

Agencja Reklamy „Graf PR” Grzegorz Barciszewski

Opracowanie wkładek zdjęciowych

Robert Adamski

Zdjęcia

Ze zbiorow Borysa Lemaczki i Autora

© Copyright by Rafał Mariusz Kaczmarek, Poznań 2010

Wydawnictwo ATTYKA, ul. Ogrodowa 11/96, 00-893 Warszawa

tel./fax: (0-22) 620 88 49, e-mail: [email protected]

www.wydawnictwoattyka.pl

ISBN 978-83-89487-50-6

Pamięci mojego Ojca

PRZYGOTOWANIA DO KORSARSKICH WYPRAW

Niebezpieczeństwo wybuchu konfliktu na skalę światową w 1939 roku zastało niemiecką marynarkę wojenną (Kriegsmarine) w bardzo niekorzystnej sytuacji w stosunku do potencjalnych przeciwników – flot Wielkiej Brytanii i Francji. 3 września 1939 roku stan najważniejszych okrętów tych państw przedstawiał się następująco:

klasa okrętu

Niemcy

Wielka Brytania

Francja

lotniskowce

-

7

1

pancerniki

5*

12

7

krążowniki liniowe

-

3

-

krążowniki ciężkie

1**

15

7

krążowniki lekkie

6

50

7

niszczyciele

21

171

60

torpedowce

11

-

12

okręty podwodne

57

57

78

* Gneisenau i Scharnhorst (które są też klasyfikowane w literaturze jako krążowniki liniowe) oraz małe pancerniki (kieszonkowe) Deutschland, Admirał Scheer i Admirał Graf Spee.

** Admiral Hipper. 20 września 1939 roku służbę rozpoczął drugi ciężki krążownik – Blucher.

Siły niemieckie nie były zatem wówczas w stanie przeciwstawić się flotom brytyjskiej i francuskiej w regularnych starciach, jak to miało miejsce podczas pierwszej wojny światowej. Najcięższe okręty niemieckie, jak też jednostki podwodne mogły jednak odegrać dużą rolę, podejmując działania korsarskie przeciw wrogiej żegludze handlowej, jakie również prowadziła flota niemiecka w poprzednim konflikcie światowym. Jak wtedy, tak i w nowej wojnie okręty podwodne miały działać na akwenach europejskich i północnego Atlantyku, terenem zaś korsarskich operacji dużych okrętów nawodnych powinny stać się otwarte wody oceanów – ograniczony zasięg jednostek podwodnych nie pozwalał początkowo na użycie ich na tych odległych od Europy obszarach. Co prawda, do korsarskich działań na odległych akwenach można było wykorzystać krążowniki pomocnicze, w użyciu których Niemcy mieli duże doświadczenie z okresu pierwszej wojny światowej. Te przebudowane jednostki marynarki handlowej nadawały się do korsarskich akcji znacznie lepiej niż okręty pancerne – te ostatnie były cenniejsze zarówno pod względem materialnym, jak i bojowym, dlatego ich utrata przyniosłaby poważniejsze skutki (przede wszystkim zachwianie proporcji w liczebności dużych jednostek wojennych obu walczących stron) niż zatonięcie krążownika pomocniczego. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej jednak Kriegsmarine nie dysponowała żadnym krążownikiem pomocniczym, dlatego do korsarskich działań na dalekich akwenach musiano użyć początkowo tylko okrętów pancernych.

Z chwilą wybuchu wojny Niemcy do korsarskich akcji mogli wykorzystać teoretycznie 6 dużych jednostek nawodnych – pancerniki Gneisenau i Scharnhorst. pancerniki kieszonkowe Deutschland. Admiral Scheer i Admiral Graf Spee1 oraz ciężki krążownik Admiral Hipper. Ponadto 20 września służbę rozpoczął ciężki krążownik Blücher. W budowie znajdowały się zwodowane w 1939 roku pancerniki Bismarck i Tirpitz oraz ciężkie krążowniki Prinz Eugen. Seydlitz i Lutzów. Użycie lekkich krążowników do korsarskich operacji nie wchodziło w grę z powodu małego zasięgu pływania tych jednostek.

Nie wszystkie jednak niemieckie okręty pancerne mogły rozpocząć korsarskie działania. Pod koniec sierpnia 1939 roku na Gneisenau załoga nie była dostatecznie wyszkolona, ponadto stwierdzono ciągłe zalewanie przez fale w sztormowej pogodzie części dziobowej okrętu, a tym samym utrudnienie w prowadzeniu ognia przez pierwszą dziobową wieżę dział artylerii głównej 280 mm. Z tego powodu pancernik na początku września został skierowany do stoczni w Kilonii na przebudowę dziobu. Podobne problemy z dziobem miał Scharnhorst, lecz przebudowę na nim skończono 25 sierpnia, jednak załoga okrętu również musiała zostać przeszkolona. Oba pancerniki we wrześniu przeprowadziły rejsy próbne po Bałtyku i dopiero na początku października były gotowe do akcji.

Z pancerników kieszonkowych Admiral Scheer w sierpniu został wycofany z czynnej służby wskutek stwierdzenia na nim pęknięcia fundamentów silników głównych oraz istnienia innych mniejszych usterek, przez co maksymalna prędkość jednostki wynosiła wówczas tylko 22 węzły (zamiast 28,3). Rozpoczęcie generalnego remontu okrętu przewidziano na styczeń 1940 roku. Z kolei na ciężkim krążowniku Admiral Hipper, który rozpoczął służbę dopiero 29 kwietnia 1939 roku, także prowadzono szkolenie załogi. Osiągnięcie gotowości bojowej Hippera przewidziano na początek września.

Tak więc jedynymi pancernymi okrętami Kriegsmarine, przygotowanymi do rozpoczęcia korsarskich działań pod koniec sierpnia 1939 roku, były pancerniki kieszonkowe Admiral Graf Spee i Deutschland. I właśnie tym jednostkom przyszło rozpocząć korsarskie rejsy niemieckich okrętów nawodnych podczas drugiej wojny światowej.

Zgodnie z Zadaniami w wypadku wojny przygotowanymi przez Seekriegsleitung (SKL – Kierownictwo Wojny Morskiej) 4 sierpnia 1939 roku pancerniki otrzymały następujące rozkazy:

„Przerywanie i niszczenie wszystkimi środkami wrogiego ruchu handlowego (statków -przyp. R.M.K.).

W tym celu rozkazuje się:

a) Prowadzić wojnę korsarską przede wszystkim zgodnie z prawem pryzowym [...].

b) Wrogie siły morskie, gdy także zostaną napotkane, atakować tylko, kiedy jest to sprzyjające dla zadania głównego.

c) Częsta zmiana obszaru operacyjnego będzie stwarzać niepewność (u przeciwnika - przyp. R.M.K.yi ograniczać wrogą żeglugę, także gdy nie będą osiągnięte żadne namacalne sukcesy. Czasowe odejście na odległe akweny będzie również zwiększać niepewność u przeciwnika”2.

1 Te 3 okręty były klasyfikowane w Niemczech jako „Panzerschiffe”, w odróżnieniu od właściwych pancerników („Schlachtschiffe”), a w terminologii brytyjskiej nazwano je ze względu na małą jak na pancerniki wyporność „pancernikami kieszonkowymi” („Pocket-battleships”). Ta ostatnia nazwa przyjęła się powszechnie w literaturze przedmiotu, w tym również i polskiej.

2 G. Hümmelchen, Handelsstörer. Handelskrieg deutscher Überwasserstreitkräfte im zweiten Weltkrieg, wyd. II poprawione, München 1967, s. 35.

POSTRACH POŁUDNIOWYCH AKWENÓW

Pierwszym nawodnym korsarzem Kriegsmarine, który wyszedł w morze do akcji bojowej, był pancernik Admiral Graf Spee. Obszarem operacyjnym jednostki miał być południowy Atlantyk, a przewidzianym statkiem zaopatrzeniowym motorowy zbiornikowiec Kriegsmarine Altmark (10 698 BRT), który został jeszcze 5 sierpnia wysłany do Port Arthur w USA, by tam podjąć ładunek ropy dla pancernika. 19 sierpnia Altmark opuścił amerykański port, mając w zbiornikach 9400 t paliwa, o czym kapitan jednostki, Heinrich Dau, powiadomił drogą radiową SKL. Cztery dni później niemieckie dowództwo przekazało statkowi rozkaz udania się na obszar oczekiwania pancernika.

Dowodzony przez kmdr. Hansa Langsdorffa (który pełnił tę funkcję od 1 października 1938 roku) Graf Spee 21 sierpnia 1939 roku o godzinie 21.00 opuścił Wilhelmshaven. Omijając z daleka każdy dostrzeżony kłąb dymu pochodzący ze statku bądź okrętu pancernik przeszedł przez Morze Północne, akwen między Wyspami Owczymi a Islandią i 29 sierpnia znalazł się na wodach na zachód od Azorów, skąd obrał kurs na południe. W trakcie marszu na przydzielony obszar 31 sierpnia odebrano na jednostce informację o mającym nastąpić nazajutrz ataku na Polskę i polecenie, aby przyjmować walkę tylko w wypadku ataku ze strony okrętu wroga.

Rano 1 września na pozycji 24° 25’ N/036° 15’ W nastąpiło pierwsze spotkanie okrętu z Altmarkiem, ucharakteryzowanym na nieistniejący w rzeczywistości norweski zbiornikowiec Sogne. Graf Spee uzupełnił paliwo i zaopatrzenie, a na nieuzbrojonego Altmarka przekazał 2 działka 20 mm, po czym następnego dnia jednostki się rozdzieliły.

Krótko po południu 3 września, gdy Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom, SKL nadało radiotelegram „do wszystkich sił na Atlantyku”, odebrany na pancerniku. Brzmiał on: „Początek działań nieprzyjacielskich wobec Anglii natychmiast”3. Okręt Langsdorffa otrzymał też rozkaz udania się na swój obszar operacyjny, którym miał być akwen znajdujący się między równoleżnikami 05 i 10° N a południkami 025 i 035° W.

Dwa dni później Graf Spee (a także znajdujący się na Atlantyku Deutschland) otrzymał drogą radiową szczegółowe wytyczne. Mówiły one m.in.:

„2. a) Powściągliwe stanowisko Francji (która również 3 września wypowiedziała Niemcom wojnę – przyp. R.M.K.) i jeszcze zwlekające zachowanie wojenne Anglii czynią akcję pancerników na razie nieodpowiednią.

b) Z powodu rozpoznanego wstrzymania wrogiego handlu i spodziewanego planowanego wrogiego poszukiwania pancerników akcja czasowo wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem przy niewielkich widokach na sukces.

c) Przerwać wojnę korsarską i oddalić się od obszaru operacyjnego. W grę wchodzą akweny północne, południowy Atlantyk, Ocean Indyjski. Cisza radiowa”4.

Ten zaskakujący rozkaz związany był z rachubami Hitlera na zawarcie pokoju z mocarstwami zachodnimi po pokonaniu Polski. Zgodnie z otrzymanym poleceniem 8 września Graf Spee przekroczył równik i dotarł na akwen południowego Atlantyku. Tam od 10 września krążył na obszarze tworzącym swym kształtem trójkąt, którego wierzchołki znajdowały się na pozycjach 11° S/021° W, 20° S/025° W i 26° S/007° W, oczekując dalszych rozkazów. W trakcie wyczekiwania wysłany 11 września na rozpoznanie samolot pokładowy pancernika typu Arado Ar-196 wykrył płynący kursem na zbliżenie brytyjski ciężki krążownik Cumberland, o czym maszyna powiadomiła Grafa Spee. co pozwoliło korsarzowi uchylić się od spotkania z alianckim okrętem. Na Cumberlandzie, odległym tylko o około 30 mil od jednostki Langsdorffa, samolotu nie dostrzeżono. Dwa dni później pancernik ponownie uzupełnił paliwo z Altmarka.

Nowe rozkazy dla Grafa Spee nadeszły dopiero 25 września, gdy było już dla Niemców oczywiste, że Wielka Brytania i Francja nie mają zamiaru zawierać pokoju. Otrzymane wytyczne mówiły:

„1. Znów podjąć wojnę korsarską poprzez wypady na obszary operacyjne zgodnie z rozkazem operacyjnym. Dotychczasowe rozkazy specjalne odnośnie do Francji są uchylone. Prowadzenie wojny jak wobec Anglii.

2. SKL przyjmuje: Deutschland północny Atlantyk (jest jego obszarem działań – przyp. R.M.K.). Graf Spee południowy Atlantyk. Jeżeli przyjęcie nie jest trafne, w żadnym razie nie nadawać meldunku radiowego ze sprostowaniem.

3. W wypadku styczności z wrogiem lub w razie nadania przez obce statki meldunku o zaobserwowaniu naszych jednostek meldować o własnej pozycji i zamiarze”5.

W tym czasie oba pancerniki zużyły niepotrzebnie już 25% swego paliwa, przebywając przez ponad miesiąc na morzu, co odbijało się na stanie maszyn, których przegląd lub remont można było wykonać tylko w Niemczech. Cztery dni później nadeszły od SKL dodatkowe wskazówki do działań. Zalecały one dążenie do jak największych sukcesów, ale nakazywały także ostrożność, gdyż Brytyjczycy potrzebowali w tym czasie jakiegokolwiek zwycięstwa. Ponadto SKL informowało wówczas o obszarze operowania własnych okrętów podwodnych, które działały między 20 a 64° N do 020° W.

Graf Spee wreszcie opuścił obszar oczekiwania i skierował się ku wybrzeżu Brazylii. W jego pobliżu 30 września odniósł swój pierwszy sukces. Wysłany tego dnia na rozpoznanie Arado Ar-196 wykrył brytyjski parowy frachtowiec Clement (zwodowany w 1934 roku; pojemność 5051 BRT; armator The Booth Steamship Co. Ltd. z Liverpoolu). Samolot w czterech nalotach ostrzelał frachtowiec z broni pokładowej, a następnie naprowadził korsarza na statek, płynący z Nowego Jorku do Bahia (Salvador) we wschodniej Brazylii z ładunkiem 500 t drobnicy i 5001 oleju parafinowego. Mimo że porty wyjścia i docelowy należały do państw neutralnych, Clement po przejściu jego załogi do łodzi ratunkowych został po południu zatopiony ogniem artylerii pancernika – 2 wystrzelone przedtem do frachtowca torpedy chybiły. Trafiony 5 pociskami 280 mm oraz kilkoma 150 mm poszedł na dno na pozycji 09° 45’ S/034° 04’ W. Był to pierwszy statek zatopiony przez nawodnego korsarza podczas drugiej wojny światowej.

Z 3 łodzi podjęto na pancernik kapitana i starszego mechanika z Clementa, a reszcie załogi Niemcy pozwolili odpłynąć, powiadamiając o rozbitkach brazylijską radiostację w Pernambuco. Brytyjscy marynarze z 2 szalup zostali jeszcze tego samego dnia podjęci przez brazylijski parowiec pasażerski Itatinga (2114 BRT), a trzecia łódź dotarła 3 października do Maceio w niedalekiej Brazylii (na południe od Recife). Rozbitkowie z Clementa pierwsi podali informacje o działającym rajderze6, choć rozpoznali go błędnie jako Admiral Scheer -bliźniaka pancernika, gdyż tablicę z taką nazwą okręt wówczas nosił dla zmylenia aliantów.

Jeszcze tego samego dnia – 30 września – Graf Spee zatrzymał wieczorem grecki, a więc należący do bandery neutralnej, parowy frachtowiec Papalemos (3748 BRT), który zmierzał z ładunkiem zboża do również neutralnej Belgii. Po przeszukaniu przez oddział pryzowy statek został puszczony wolno, zabierając kapitana i starszego mechanika z Clementa7. Również 30 września kmdr Langsdorff nadał do SKL meldunek o zatopieniu Clementa, dobrym stanie maszyn, zapasie paliwa (9500 t) i ilości kwasu węglowego oraz smaru zimowego wystarczającej do końca listopada, a także o odbieraniu radiotelegramów tylko nocą.

Tymczasem alianci po otrzymaniu wiadomości od marynarzy z Clementa o pancerniku powołali 5 października 8 zespołów okrętów poszukujących jednostek korsarskich. Przeciwko Grafowi Spee wydzielono 3 zespoły podlegające brytyjskiemu dowódcy sił morskich południowego Atlantyku, wiceadm. George’owi Hamiltonowi D’Oyly Lyonowi. Zespół oznaczony literą G („Force G”) tworzyły brytyjskie ciężkie krążowniki Cumberland ! Exeter, do których później dołączyły krążowniki lekkie Ajax i Achilles, Obszarem działania tych okrętów miały być wody wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Południowej. Zespół H, w skład którego wchodziły ciężkie krążowniki Sussex i Shropshire, przeszukiwał wody w rejonie Przylądka Dobrej Nadziei (południowa Afryka). Trzeci zespół – „Force K” – złożony z lotniskowca Ark Royal i krążownika liniowego Renown, działał na obszarze w pobliżu Pernambuco w północnej Brazylii. Poza tym zwężenie Natal (w Brazylii) – Freetown było patrolowane przez lekki krążownik Neptune, 4 niszczyciele i okręt podwodny (!) Clyde. Ponadto na Oceanie Indyjskim – gdzie również mógł pojawić się korsarz – sformowano „Force I”, bazujący na Cejlonie, składający się z lotniskowca Eagle oraz ciężkich krążowników Cornwall i Dorsetshire.

Po spotkaniu z Papalemosem Graf Spee udał się na wschód, ku wybrzeżu środkowej Afryki, i tam 5 października zatrzymał na pozycji 09° 24’ S/006° 26’ W brytyjski parowy frachtowiec Newton Beech (zwodowany w 1925 roku; 4651 BRT; armator Tyneside Line z Newcastle/Tyne), znajdujący się w rejsie z Kapsztadu przez Freetown do Londynu z ładunkiem 70801 kukurydzy. Radiotelegrafista frachtowca zdążył jednak nadać sygnał radiowy SOS zamiast RRR („Jestem atakowany przez wrogi okręt nawodny”), który został odebrany przez inny statek, a następnie jeszcze tego samego dnia przekazany na brytyjski ciężki krążownik Cumberland. Mimo to dowódca Cumberlanda, przekonany, że sygnał został odebrany przez dowództwo sił brytyjskich na południowym Atlantyku we Freetown, zachował ciszę radiową, a sam nie podjął żadnej akcji. W ten sposób korsarz po raz kolejny uniknął wykrycia. Zdobyty Newton Beech podążył za Grafem Spee, gdyż kmdr Langsdorff zamierzał użyć statek jako więzienie dla marynarzy z kolejnych zatopionych jednostek.

7 października – znów na trasie Kapsztad-Freetown – ofiarą Grafa Spee stał się brytyjski parowy frachtowiec Ashlea (zwodowany w 1929 roku; 4222 BRT); armator J. Morrison & Son – Cliffside Shipping Co. Ltd. z Newcastle/Tyne). Załadowany 72001 surowego cukru statek szedł z Durbanu do Freetown, by tam dołączyć do konwoju płynącego do Wielkiej Brytanii, gdzie portem docelowym jednostki miał być Falmouth. Po podjęciu załogi Ashlea został zatopiony ogniem artylerii średniej i torpedą na pozycji 09° 52’S/003° 28’ W.

Nazajutrz Langsdorff uznał, że zdobyty Newton Beech rozwija zbyt małą prędkość, by móc towarzyszyć pancernikowi. Dlatego wieczorem na statku zdetonowano ładunki wybuchowe, po czym frachtowiec poszedł na dno na pozycji 07° 45’ S/003° 44’ W. Gdy parowiec tonął, już w ciemnościach pojawił się oświetlony statek, którym po wymianie sygnałów okazał się holenderski, czyli należący do bandery neutralnej, motorowy frachtowiec Poelau Laut (9272 BRT), płynący z Antwerpii do Padangu w Holenderskich Indiach Wschodnich. Pozwolono mu kontynuować rejs.

9 października Altmark, znajdujący się na akwenie na zachód od Wysp Zielonego Przylądka, został wykryty przez samolot z płynącego do Freetown brytyjskiego lotniskowca Ark Royal. Niemcy jednak na zapytanie z samolotu o nazwę i banderę odpowiedzieli, że ich statek jest amerykańskim turbinowym zbiornikowcem Delmar (5107 BRT). Ponieważ lotniskowiec zmierzał bez eskorty, znajdujący się na okręcie wiceadm. Lionel Victor Wells zadowolił się tą informacją bez sprawdzenia tankowca. Dopiero później Brytyjczycy ustalili, że prawdziwy Delmar tego dnia znajdował się w Nowym Orleanie.

Następnego dnia po południu korsarz na pozycji 08° 13’ S/008° 28’ W zdobył kolejny frachtowiec – brytyjski turbinowiec Huntsman (zwodowany w 1921 roku; 8196 BRT; armator T. & J. Harrison – Charente Steamship Co. Ltd. z Liverpool), wiozący 10 000 t herbaty, bawełny, skór i dywanów z Kalkuty, Mombasy i Durbanu do Londynu i Liverpoolu. Pancernik zbliżając się do jednostki miał podniesioną francuską banderę, co zmyliło załogę Huntsmana. która nie nadała żadnego sygnału radiowego pod groźbą otwarcia ognia przez korsarza. Niemiecki marynarz z załogi pryzowej, która opanowała statek, nadał na rozkaz Langsdorffa przez radiostację frachtowca sygnał SSS („Jestem atakowany przez wrogi okręt podwodny”) i pozycję 07° 20’ S/007° 57’ W oraz nazwę Newton Beech. chcąc w ten sposób zmylić aliantów odnośnie do miejsca zatopienia parowca i zasugerować obecność niemieckich okrętów podwodnych na tym akwenie. Sygnał ten jednak nie został nigdzie odebrany8. Tego samego dnia Langsdorff nadał kolejny meldunek do SKL, informując o zdobyciu Huntsmana oraz zatopieniu 2 poprzednich statków, podjęciu ich załóg, nadaniu wspomnianego fałszywego meldunku i zamiarze spotkania z Altmarkiem.

Langsdorff postanowił wprowadzać zatrzymywane statki w błąd podnosząc francuską banderę i aby upodobnić sylwetkę swego okrętu do francuskich pancerników, nakazał 11 października ustawić na nadbudówce przed dziobową wieżą 3 dział 280 mm artylerii głównej dodatkową wieżę dwudziałową – zbudowaną z drewna i płótna. Gdy okręt nie nosił atrapy wieży, używał także nazwy jednostki bliźniaczej – Admirał Scheer, aby wywołać u aliantów przekonanie, że również ten pancernik prowadzi korsarskie działania.

SKL zamierzało doprowadzić do spotkania pancernika z 2 innymi statkami zaopatrzeniowymi, wydając w tym celu odpowiedni rozkaz znajdującemu się w meksykańskim porcie Tampico (nad Zatoką Meksykańską) parowemu zbiornikowcowi Emmy Friedrich (4327 BRT). Statek z ładunkiem 68001 gazoliny, płynnego smaru, kwasu węglowego, smaru zimowego i prowiantu wyruszył 15 października na spotkanie z korsarzem, ale osiem dni później w Cieśninie Jukatańskiej uległ samozatopieniu wobec napotkania brytyjskiego lekkiego krążownika Caradoc, który podjął całą 33-osobowązałogę zbiornikowca. Drugi nowy zaopatrzeniowiec Grafa Spee, motorowy frachtowiec Dresden (5567 BRT), wyszedł 19 października z Coquimbo w Chile, wioząc dla jednostki Langsdorffa 250 kg płynnego smaru chłodniczego, 500 kg kwasu węglowego i nieco prowiantu, nie spotkał się jednak z rajderem i zawinął do Santos w neutralnej Brazylii.

Tymczasem pancernik razem z Huntsmanem udał się na spotkanie z Altmarkiem, co nastąpiło rano 16 października na pozycji 16° 11’ S/017° 06’ W. Korsarz uzupełnił paliwo ze zbiornikowca i przekazał na niego jeńców z zatopionych jednostek – w tym 79 marynarzy załogi Huntsmana, zatrzymując jedynie 4 ludzi z tego statku (starszego oficera, starszego mechanika, radiooficera i pracownika firmy armatorskiej) i po 4 marynarzy z Newton Beech i Ashlea (kapitanów, starszych oficerów, starszych mechaników i radiooficerów). Nazajutrz wieczorem Huntsman został wysadzony w powietrze i poszedł na dno na pozycji 16° 16’ S/017° 16’W.

Po rozstaniu się z Altmarkiem korsarz udał się nieco na południe i 22 października odniósł kolejny sukces, zatrzymując wykryty przez swój samolot pokładowy nowy brytyjski motorowy frachtowiec Trevanion (zwodowany w 1937 roku; 5299 BRT; armator The Hain Steamship Co. Ltd. z Londynu), płynący z Port Pirie (południowa Australia), Fremantle i Kapsztadu do Swansea w Walii z ładunkiem 8835 t rudy cynku. Graf Spee zbliżając się do statku znów miał podniesioną banderę francuską, radiotelegrafista Trevaniona zdążył jednak nadać sygnał RRR. Wówczas raj der ostrzelał mostek statku z broni maszynowej, raniąc kapitana i radiooficera, ale meldunek o ataku poszedł w eter. Statek został zatopiony przez otwarcie zaworów dennych na pozycji 19° 40’ S/004° 20’ E.

Sygnał z Trevaniona został odebrany przez brytyjski parowiec pasażerski – Llanstephan Castle (11 348 BRT) i dalej przekazany do Freetown. Wysłane natychmiast na poszukiwania okręty nie odnalazły jednak Grafa Spee, gdyż Langsdorff przewidział poszukiwania rajdera i skierował swą jednostkę dalej na południe. Po kolejnym podjęciu 28 października zaopatrzenia z Altmarka ruszył zgodnie z otrzymanym rozkazem ku Przylądkowi Dobrej Nadziei, minął go 3 listopada płynąc wzdłuż równoleżnika 42° S i znalazł się na Oceanie Indyjskim.

Poszukiwania korsarza przyniosły jednak efekt w postaci wykrycia 3 niemieckich frachtowców, które przedzierały się z neutralnych portów do ojczyzny. 16 października na akwenie na zachód od Dakaru został zatopiony przez własną załogę turbinowiec Halle (5889 BRT), który natknął się na francuski niszczyciel Le Terrible, należący do zespołu X (połączonych grup M i N), poszukującego korsarzy (brytyjski lotniskowiec Hermes, francuski pancernik Strasbourg oraz ciężkie krążowniki Algerie i Dupleix). Dziewięć dni później parowiec Santa Fe (4627 BRT) również w rejonie Dakaru stał się zdobyczą francuskiego niszczyciela Le Fantasque z zespołu X. Taki sam los spotkał parowiec Uhenfels (7603 BRT), wykryty 5 listopada w rejonie Freetown przez samolot z lotniskowca Ark Royal i zdobyty przez należący do eskorty lotniskowca niszczyciel Herewarcd9. Tonaż utraconych wówczas 4 niemieckich statków (łącznie z Emmy Friedrich) wynosił 22 446 BRT, co rekompensowało zatopienie przez Grafa Spee do tego czasu 5 frachtowców o pojemności 27 419 BRT.

Pancernik krążył tymczasem przez kilka dni po akwenie na południe od Madagaskaru, po czym skierował się ku Kanałowi Mozambickiemu (cieśninie oddzielającej Madagaskar od Afryki), by po przybyciu na ten obszar przeszukiwać go z pomocą samolotu. 9 listopada, wodując po bezskutecznym locie rozpoznawczym, samolot doznał awarii silnika, który prowizorycznie naprawiono. Był to już drugi silnik (pierwszy wcześniej uległ uszkodzeniu), pochodzący z maszyny znajdującej się w częściach w ładowni, dlatego wykorzystanie drugiego samolotu było niemożliwe. W ten sposób zdolność rozpoznania korsarza została mocno ograniczona.

W Kanale Mozambickim w nocy z 14 na 15 listopada rajder zatrzymał mały holenderski parowy frachtowiec Holland (895 BRT), ale Langsdorff kazał puścić statek wolno bez sprawdzania, mając na uwadze tylko jego neutralną banderę, gdyż sztormowe morze nie pozwalało na bezpieczne przejście oddziału pryzowego na frachtowiec.

W południe 15 listopada dostrzeżono kolejną jednostkę – nowy (zwodowany w 1939 roku) mały brytyjski motorowy zbiornikowiec Africa Shell (706 BRT; armator Shell Company of East Africa z Londynu), zmierzający pod balastem z Quelimane w portugalskim wówczas Mozambiku do pobliskiego Lourenco Marques (obecnie Maputo). Statek został zatopiony materiałami wybuchowymi na pozycji 24° 48’ S/035° 01’ E. Kapitana zbiornikowca wzięto do niewoli, a pozostałych 29 marynarzy załogi udało się w łodziach do odległego tylko o 10 mil morskich przylądka Zavora w Mozambiku, dokąd dotarli bez przeszkód. Langsdorff celowo pozwolił odpłynąć załodze Africa Shell, gdyż wiedział, że przekaże ona aliantom informacje o pancerniku, sugerując w ten sposób, że korsarz działa na Oceanie Indyjskim, i właśnie na ten akwen będą przesunięte poszukiwania Grafa Spee, podczas gdy dowódca rajdera zamierzał powrócić na południowy Atlantyk. Niemiecki okręt znów nosił wówczas nazwę bliźniaczej jednostki – Admiral Scheer, co miało wprowadzić w błąd aliantów, że korsarskie działania na południowych akwenach prowadzą 2 pancerniki. Mimo że marynarze z Africa Shell widzieli nazwę pancernika, rozpoznali go jako lekki krążownik, co dodatkowo spowodowało zamieszanie odnośnie do informacji o rajderze.

Zanim Graf Spee przystąpił do marszu na południowy Atlantyk, jeszcze 15 listopada napotkał japoński, a zatem sprzymierzony (choć formalnie bandery neutralnej) parowy frachtowiec Chifuku Maru (5857 BRT), nazajutrz zaś holenderski motorowy frachtowiec Mapia (9389 BRT), który został przeszukany przez oddział pryzowy, lecz nie stwierdzono na nim kontrabandy10. 15 listopada samolot rozpoznawczy korsarza uległ wypadkowi, o czym powiadomiono SKL. Następnie niemiecki okręt jeszcze raz okrążył Przylądek Dobrej Nadziei i znalazł się ponownie na południowym Atlantyku. W trakcie marszu na rajderze 26 listopada znów zbudowano z drewna i płótna atrapę dwudziałowej wieży działowej, umieszczając ją nad dziobową wieżą dział 280 mm.

Informacja o zatopieniu Africa Shell spowodowała, że dowódca brytyjskich sił morskich w Indiach Wschodnich, wiceadm. Ralph Leatham, zorganizował 3 zespoły, mające poszukiwać sprawcy zatopienia zbiornikowca. W rejonie Cejlonu działał „Force I” – lotniskowiec Eagle oraz ciężkie krążowniki Cornwall i Dorsetshire. akweny w pobliżu Sumatry i Nikobarów patrolował „Force J”, który tworzyły ciężkie krążowniki: brytyjski Kent i francuski Suffren. a na obszar pomiędzy Madagaskarem a Seszelami udał się brytyjski lekki krążownik Gloucester i francuskie awizo Rigault de Genouilly. Ponadto z rejonu Przylądka Dobrej Nadziei skierował się w rejon Madagaskaru „Force K” – lotniskowiec Ark Royal i krążownik liniowy Renown. a w pobliżu Sokotry (na Morzu Arabskim) znajdowały się lotniskowiec Glorious. pancerniki Malaya i Ramillies. a nieco dalej na północ australijski lekki krążownik Hobart. Te poszukiwania były jednak bezskuteczne, gdyż korsarz powrócił już na południowy Atlantyk.

27 listopada na akwenie na północny wschód od wysp Tristan da Cunha nastąpiło kolejne spotkanie pancernika z Altmarkiem. z którego jednostka Langsdorffa pobrała paliwo, uzupełniając jego stan do 2841 t ropy. Jednocześnie na Grafie Spee ustawiono atrapę drugiego komina, tak że niemiecki okręt przypominał swą sylwetką brytyjskie krążowniki liniowe Renown i Repulse.

Po południu 2 grudnia rajder odniósł swój największy sukces, zatapiając niedaleko wybrzeża południowo-zachodniej Afryki wykryty przez samolot z pancernika brytyjski turbinowy chłodniowiec Doric Star (zwodowany w 1921 roku; 10 086 BRT; armator Blue Star Linę Ltd. z Londynu), znajdujący się w rejsie z nowozelandzkiego Auckland przez Sydney i zatokę Table Bay (nad którą znajduje się Kapsztad) do Wielkiej Brytanii z ładunkiem 8000 t mięsa, nabiału, skór cielęcych i kazeiny. Statek nie zatrzymał się na wystrzał ostrzegawczy, a jego radiotelegrafista również zdążył nadać sygnał RRR ze swoją pozycją, informując, że napastnikiem jest pancernik. Meldunek ten został odebrany na statku greckim i brytyjskim motorowym frachtowcu Port Chalmers (8535 BRT), wskutek czego alianci zorientowali się, że Graf Spee działa z powrotem na południowym Atlantyku. Dopiero po uzyskaniu potwierdzenia odbioru sygnału o ataku Doric Star. ostrzelany z armat 105 mm, zastopował. Po przejęciu jego 64-osobowej załogi i... 19 sztab srebra (!) Niemcy zdetonowali na turbinowcu ładunki wybuchowe, ale statek utrzymywał się na wodzie, dlatego został dobity ogniem artylerii i torpedą, by pójść na dno na pozycji 19° 10’ S/005° 05’ E. Wysłany w tym czasie na rozpoznanie samolot pokładowy nie powrócił, dlatego rajder udał się na jego poszukiwanie i po kilku godzinach odnalazł maszynę, która musiała wodować z powodu awarii. Samolot został zabrany na pokład jednostki Langsdorffa.

Już następnego dnia rano ofiarą Grafa Spee padł brytyjski parowy chłodniowiec Tairoa (zwodowany w 1920 roku; 7983 BRT; port macierzysty Southampton), idący z Brisbane i Durbanu przez Freetown do Londynu, Liverpoolu i Clyde, wiozący 5500 t mrożonego mięsa, 1400 t wełny i 500 t ołowiu. Korsarz zbliżył się do statku mając podniesioną banderę francuską, ale mimo to także ten frachtowiec nadał meldunek o ataku i dokładną pozycję. Rajder ostrzelał wówczas z działek 37 mm mostek i radiostację, raniąc 5 ludzi, po czym brytyjska jednostka zaprzestała nadawania. 84 marynarzy z Tairoa podzieliło los załogi Doric Star i parowiec po ostrzale artyleryjskim oraz trafieniu torpedą zatonął na pozycji 21° 38’ S/003° 13’ E, pomniejszając w ten sposób stan posiadania armatora Fumess Lines (Norfolk & North American Steamship Co. Ltd.) z Londynu i Liverpoolu. Ofiara statku nie była jednak daremna – nadany z niego sygnał o ataku został odebrany znów na frachtowcu Port Chalmers i przekazany Dowódcy Sił Południowego Atlantyku we Freetown.

Po tym sukcesie pancernik skierował się na zachód, ku wybrzeżu Ameryki Południowej, i 6 grudnia spotkał się na pozycji 24° 27’ S/019° 45’ W z zaopatrzeniowcem Altmark, z którego znów podjął paliwo, przekazując na jego pokład 144 marynarzy z 2 ostatnio zatopionych statków. Kapitan Doric Star oraz 3 oficerowie zostali na pokładzie korsarza – liczba jeńców na okręcie wynosiła wówczas 29 osób. W nocy na okręcie przeprowadzono ćwiczenia w walce o tej porze doby, a następnie Graf Spee ruszył ku wybrzeżu Brazylii, gdzie Langsdorff zamierzał odnieść dalsze sukcesy przed zamierzanym już powrotem pod koniec roku do Niemiec z powodu koniecznego remontu silników. Jednocześnie na jednostce odebrano ostrzeżenie od SKL o obecności na południowym Atlantyku brytyjskich krążowników – ciężkich Cumberlanda i Exeter a oraz lekkich Ajaxa i Achillesa.

Zamiary dowódcy raj dera spełniły się już nazajutrz po południu, gdy na wysokości Rio de Janeiro pancernik zatrzymał brytyjski parowy frachtowiec Streonshalh (zwodowany w 1928 roku; 3895 BRT), którego ładunkiem było 5654 t pszenicy, portami wyjścia Rosario i Montevideo, a celem Londyn. 32-osobowa załoga statku wykonała nadany z korsarza rozkaz zastopowania i zachowania ciszy radiowej, po czym trafiła do niewoli na pancerniku. Należący do armatora Headlam & Son (Rowland & Marwood’s Steamship Co. Ltd.) z Whitby parowiec skończył swój morski żywot na pozycji 25° 01’ S/027° 50’ W, a niemiecki okręt skierował się ku ujściu rzeki Rio de La Plata (przez którą biegnie granica argentyńskich i urugwajskich wód terytorialnych), gdyż ze znalezionych na Streonshalhu dokumentów i gazet wynikało, że wkrótce z portów argentyńskich miało wypłynąć kilka kolejnych brytyjskich statków, które Langsdorff zamierzał przechwycić. Jak się jednak miało okazać, Streonshalh był ostatnią ofiarą Grafa Spee.

Aktywność alianckich okrętów na południowym Atlantyku znów się zwiększyła po odebraniu meldunku z Doric Star o ataku pancernika. Zespół H (ciężkie krążowniki Sussex i Shropshire) przeszukiwał akwen między Przylądkiem Dobrej Nadziei a Wyspą Świętej Heleny. Shropshire 8 grudnia przechwycił u wybrzeży Angoli niemiecki parowy frachtowiec Adolf Leonhardt (2990 BRT), który uległ samozatopieniu, a jego 25-osobowa załoga trafiła do niewoli. Zespół K (lotniskowiec Ark Royal i krążownik liniowy Renown) działał na obszarze na zachód od Przylądka Dobrej Nadziei. Jego ofiarą padł 2 grudnia turbinowy frachtowiec Watussi (9521 BRT), wykryty przez południowoafrykański samolot rozpoznawczy (był to niemieckiej produkcji Junkers Ju-86\). a następnie podpalony przez własną załogę (którą później podjął wraz z pasażerami Sussex) i dobity ogniem artylerii Renowna. „Force G” – ciężki krążownik Cumberland i lekki Ajax – stał się przyczyną samozatopienia 6 grudnia w rejonie Bahia turbinowego frachtowca Ussukuma (7834 BRT). Wszystkich 107 członków załogi i pasażerów Ussukumy (w tym aż 23 oficerów, z których część wracała do Niemiec jako pasażerowie) podjął Ajax. Jeśli dodać do tych osiągnięć samozatopienie 22 listopada w rejonie Wyspy Wniebowstąpienia turbinowego frachtowca Adolph Woermann(8577 BRT) po spotkaniu z brytyjskim lekkim krążownikiem Neptune oraz 4 statki przechwycone wcześniej (o których już była mowa), to okazuje się, że alianci zatopili lub zdobyli na środkowym i południowym Atlantyku 8 niemieckich jednostek o łącznej pojemności 51 368 BRT, zatem większej od tonażu 9 statków posłanych na dno przez Grafa Spee – 50 089 BRT!

„Force G” miał odegrać główną rolę w poszukiwaniach pancernika. Dowódca zespołu, komodor11Henry Harwood, przyjął, że korsarz znajdzie się w rejonie ujścia Rio de La Plata, aby tam atakować aliancką żeglugę. Podstawą tego domysłu miał być fakt, że raj der dotychczas operował w pobliżu Afryki na trasie Kapsztad-Freetown, po czym ze względu na alianckie poszukiwania powinien zmienić obszar krążenia na wody południowoamerykańskie. Potwierdzeniem tego przypuszczenia miała być też informacja o przybyciu 23 listopada do Montevideo w Urugwaju niemieckich frachtowców Lahn (8498 BRT, parowiec) i Tacoma (8268 BRT, turbinowiec), które wyszły 9 listopada z Concepcion w Chile, a które alianci podejrzewali, że mogą być zaopatrzeniowcami Grafa Spee12.

Do „Force G” dołączył z Port Stanley na Falklandach ciężki krążownik Exeter i przybyły z rejonu Rio de Janeiro lekki krążownik Achilles. Cumberland zaś udał się do Port Stanley na krótki remont. 12 grudnia o godzinie 6.00 „Force G” znajdował się w odległości około 150 mil od wspomnianego ujścia.

Rano 13 grudnia pancernik płynąc na południowy wschód znajdował się na pozycji 34° 22’ S/049° 14’ W. Nie posiadał już fałszywego komina i dodatkowej wieży działowej, gdyż ta utrudniała celowanie prawdziwej wieży. Samolot pokładowy korsarza był wówczas niesprawny, gdyż 11 grudnia uległ kolejnemu uszkodzeniu i miał zatarty silnik, dlatego okręt nie mógł prowadzić dalekiego rozpoznania. Panowała lekka mgła i słaby wiatr. Około godziny 5.30 (czasu niemieckiego) z Grafa Spee zauważono na horyzoncie kłąb dymu, pochodzący jak się później okazało z francuskiego parowca pasażerskiego Formose (9975 BRT). Niemiecki okręt zwiększył wówczas prędkość i skierował się na przecięcie kursu napotkanej jednostki. Kilka minut po godzinie 6.00 marynarz na stanowisku obserwacyjnym zameldował o dostrzeżeniu masztów najpierw jednego, a wkrótce 2 następnych okrętów, które początkowo uznano za lekki krążownik i 2 niszczyciele stanowiące eskortę konwoju. Były to jednak siły komodora Harwooda – Exeter (dowódca kmdr Frederick Seeker Bell), Ajax (kmdr Charles Henry Laurence Woodhouse) i Achilles (kmdr William Edward Parry), płynące w szyku torowym kursem północno-wschodnim13. Radar rajdera ustalił odległość na 17 mil. O godzinie 6.10 pancernik został wykryty przez alianckie krążowniki, które natychmiast rozdzieliły się z zamiarem oskrzydlenia Grafa Spee – ostatni w szyku Exeter skręcił na północny zachód, podczas gdy prowadzący Ajax i idący za nim Achilles utrzymywały dotychczasowy kurs. Langsdorff uznał okręty za eskortę konwoju i postanowił je zaatakować. Korsarz z dużą prędkością skierował się ku jednostkom i o godzinie 6.17 z odległości 20 600 m otworzył ogień do największego zauważonego okrętu – Exetera. Rozpoczęła się pierwsza bitwa morska drugiej wojny światowej14.

Graf Spee w tym starciu nie był bez szans – jego salwa burtowa 6 dział 280 mm i 4 dział 150 mm ważyła około 2200 kg, podczas gdy brytyjskie jednostki ze swymi 6 działami 203 mm i 16 działami 152 mm potrafiły wystrzelić pociski o łącznej masie około 1500 kg. Rajder dysponował też grubszym pancerzem. Okręty Harwooda jednak przewyższały pancernik prędkością o 4 węzły i szybkostrzelnością – działo 203 mm mogło wystrzelić 6, a działo 152 mm 12 pocisków na minutę, tak że pociski odpalone przez brytyjskie krążowniki w ciągu minuty ważyły łącznie około 13 600 kg, a korsarz strzelając 3 pociskami 280 mm i dziesięcioma 150 mm na minutę z każdego działa mógł wystrzelić w tym samym czasie pociski o masie tylko około 7900 kg. Ponadto pancernik z powodu obrośnięcia kadłuba wodorostami mógł wówczas osiągnąć maksymalną prędkość tylko 25 (zamiast 28,5) węzłów.

O godzinie 6.20, gdy dystans między Grafem Spee a Exeterem zmniejszył się do nieco ponad 17 000 m, brytyjski krążownik jako pierwsza z jednostek zespołu Harwooda odpowiedział salwą ze swych dziobowych 4 dział 203 mm. Korsarz jednak już trzecią salwą obramował Exetera. Jeden z pocisków 280 mm wybuchł tuż przy prawej burcie krążownika, zabijając obsługę wyrzutni torped, niszcząc reflektory i zapalając stojącą na katapulcie latającą łódź Supermarine Warlus. Płonąca maszyna natychmiast została wyrzucona do morza, co zapobiegło eksplozji jej zbiorników z benzyną.

O godzinie 6.22 otworzył ogień Achilles, a minutę później Ajax, ale ich pierwsze pociski były niecelne. Exeter, wystrzeliwszy tylko 8 salw, został już o godzinie 6.24 trafiony w dziobową wieżę B dział 203 mm przed pomostem bojowym. Wieża została rozbita, jej ośmioosobowa obsługa zginęła, a odłamki pocisku zasypały pomost bojowy, zabijając wielu marynarzy. Nietknięty został tylko dowódca krążownika, kmdr Bell, i 2 oficerowie. W obawie przed pożarem, który wybuchł w trafionej wieży, zatopiono znajdujące się pod nią komory amunicyjne, a kmdr Bell przeszedł na zapasowe stanowisko dowodzenia na rufie. Wskutek przerwania łączności rozkazy były przekazywane przez gońców! Chwilę później ugodziły w krążownik 2 kolejne pociski – jeden z nich przebił pokład, przeszedł przez szpital okrętowy, przebił burtę i wpadł do wody nie eksplodując, drugi trafił w dziób i wybuchł w magazynie farb.

Langsdorff, uznając, że Exeter jest poważnie uszkodzony, nakazał jednej z wież dział 280 mm ostrzeliwać oba lekkie krążowniki, nadal prowadzące niecelny ogień. Chwilę później Exeter odpalił salwę 3 torped ze swej prawoburtowej wyrzutni, ale Graf Spee wymanewrował podwodne pociski. O godzinie 6.34 dystans między pancernikiem & Achillesem zmniejszył się do 12 000 m i korsarz otrzymał pierwsze trafienia, po czym postawił zasłonę dymną.

Trzy minuty później z Ajaxa wystartował wodnosamolot Fairey Seafox, by korygować ogień artylerii alianckich okrętów. O godzinie 6.40 przy burcie Achillesa wybuchł pocisk 280 mm, a jego odłamki uszkodziły poszycie przy linii wodnej i zasypały centralę artyleryjską, powodując jej uszkodzenie i śmierć 4 marynarzy oraz rany oficera artylerii i dowódcy krążownika, kmdr. Parry’ego. Odtąd działa Achillesa były naprowadzane na cel ręcznie, lecz ich ogień był mało celny. Jednocześnie został ponownie trafiony Exeter, który skręcał, by oddać kolejną salwę torpedową z wyrzutni lewoburtowej. Jeden pocisk ugodził w dziobową wieżę A dział 203 mm, wyłączając ją z walki, a 2 następne rozpruły poszycie dziobu w okolicach kotwic aż do linii wodnej, co spowodowało wdarcie się mas wody do wnętrza jednostki i pożar pokładu dziobowego. Okręt po tym doznał przechyłu na dziób i prawą burtę. Mimo to Exeter z dystansu 10 400 m odpalił kolejną salwę torped, choć znów niecelną.

Za to po chwili 2 kolejne niemieckie pociski znalazły cel – znów Exetera. Krążownik jednak wykonał zwrot na lewo i nadal prowadził ogień do Grafa Spee, lecz tylko z 2 dział 203 mm wieży rufowej. W tym samym czasie płynący dotąd kursem wschodnim korsarz również zmienił kurs na północno-zachodni, a kilka minut później na zachodni, stawiając kolejną zasłonę dymną. Jednocześnie Ajax i Achilles skierowały się na kurs równoległy do kursu rajdera, skracając dystans do tylko 5,5 mili i ostrzeliwując go ze swych wszystkich dział 152 mm.

O godzinie 7.16 Graf Spee zaprzestał ostrzału Exetera i przeniósł ogień całej artylerii głównej na oba lekkie krążowniki. Cztery minuty później rufowa wieża dział 203 mm Exetera zamilkła z powodu ustania do niej dopływu prądu. Okręt kmdr. Bella był odtąd praktycznie bezbronny, dlatego o godzinie 7.29 jego dowódca skierował jednostkę na południowy wschód, opuszczając pole bitwy. Poważnie uszkodzony, z przechyłem sięgającym 10 stopni na prawą burtę, krążownik dotarł 16 grudnia do Port Stanley, gdzie przeprowadzono na nim pierwsze naprawy.

Do tego czasu Graf Spee również został wielokrotnie trafiony. Pierwszy celny pocisk 152 mm przeszedł przez pokład łodziowy i kuchnię, po czym uszkodził podnośnik amunicji do 4 przednich dział 150 mm, drugi eksplodował w pobliżu prawoburtowej podwójnej armaty przeciwlotniczej 105 mm, wyłączając ją z użytku. Kolejne dwa ciosy pochodziły z Exetera – jeden pocisk 203 mm przebił prawą burtę korsarza na wysokości pomostu bojowego i eksplodował w pomieszczeniach magazynowych oraz warsztatowych, a drugi przebił dziób z prawej burty. Następne trafienia były dziełem lekkich krążowników – jeden pocisk uderzył w pokład na śródokręciu, niszcząc lewoburtowy kuter, drugi pocisk przebił pokład rufowy i wpadł do pomieszczeń mieszkalnych podoficerów, lecz nie wybuchł, trzeci trafił w dziób, nie czyniąc poważniejszych szkód, czwarty i piąty pocisk detonowały za kominem, niszcząc tylne prawoburtowe stanowisko działek 37 mm. Wkrótce rajder został ugodzony przez Ajaxa i Achillesa po dwa razy w obie wieże dział 280 mm, lecz pociski odbiły się od pancerza (!), a 3 pociski 152 mm rozerwały się na głównej nadbudówce, po jednym zaś – u jej podstawy i komina. Inny pocisk tego kalibru uderzył w trzecie lewoburtowe działo 150 mm, a następny zniszczył stojący na katapulcie samolot. Z kolei Exeter trafił również w pomost bojowy niemieckiego okrętu, ale ten pocisk nie eksplodował.

Trasa rejsu Admirała Grafa Spee(21 sierpnia – 17 grudnia 1939)

Graf Spee, stawiając w tym czasie cztery następne zasłony dymne, nie pozostawał dłużny, koncentrując po odejściu Exeter a ogień ze wszystkich dział 280 mm na pozostałych krążownikach. O godzinie 7.25 pocisk pancernika trafił w rufową wieżę X dział 152 mm i unieruchomił drugą wieżę Y Ajaxa. Jednocześnie uległ awarii podnośnik amunicji jednego działa dziobowej wieży B brytyjskiego okrętu. Ajax odpowiedział po 2 minutach salwą 4 torped, lecz wszystkie chybiły. Rajder zrewanżował się tym samym, ale jego torpedy również zostały wymanewrowane dzięki dostrzeżeniu ich i uprzedzeniu krążowników przez obserwatora z Seafoxa, korygującego przez cały czas ogień artylerii brytyjskich jednostek. Pancernik otrzymał za to cztery następne trafienia pociskami 152 mm – dwa w szalupy oraz po jednym w lewoburtowe działo 150 mm i w pobliżu dalmierza przed pomostem bojowym.

Ajax i Achilles zmieniły kurs na południowy, zmniejszając dystans do korsarza. O godzinie 7.38, gdy odległość między walczącymi okrętami wynosiła tylko około 7300 m, Ajax otrzymał kolejne trafienie w maszt, co zniszczyło anteny. Korsarz wówczas strzelał nawet z dział 105 mm, gdyż podmuchy salw z armat artylerii głównej uszkodziły podnośniki amunicji do dział 150 mm. Obie strony były już wyczerpane walką – Graf Spee zużył ponad 60% swej amunicji – dlatego zarówno pancernik, jak i krążowniki postawiły zasłonę dymną, a brytyjskie okręty na rozkaz Harwooda o godzinie 7.40 skierowały się na wschód, odrywając się czasowo od jednostki Langsdorffa, płynącej przez cały czas kursem zachodnim w głąb ujścia La Platy. Widząc to Harwood, który sądził, że rajder będzie próbował ujść na otwarty ocean, nakazał 10 minut później zmianę kursu na również zachodni. W ten sposób oba krążowniki podążyły za korsarzem, pozostając poza zasięgiem jego dział. Bitwa była zakończona.

Trzy celne pociski 203 mm z Exetera i 18 pocisków 152 mm z lekkich krążowników uszkodziły na Grafie Spee środkowe działo 280 mm wieży dziobowej, trzecie lewoburtowe działo 150 mm i windę amunicyjną do 4 przednich dział tego kalibru, zniszczyły stanowiska i parki amunicyjne armat przeciwlotniczych 105 mm i tylnych 37 mm z prawej burty, stanowisko kierowania artylerią przeciwlotniczą, dalmierze na przednim i tylnym maszcie, celownik prawoburtowej wyrzutni torped, wirówki do oczyszczania oleju smarowniczego, kuchnię, magazyny z prowiantem i urządzenia do odsalania wody morskiej. Na dziobie z lewej burty była wyrwa o powierzchni 3 m2, którą spowodował wspomniany pocisk z Exetera, przebijając prawą burtę i eksplodując dopiero na poszyciu lewej burty. Zginęło 36 marynarzy (w tym jeden oficer), a 60 odniosło rany (w tym kmdr Langsdorff, ugodzony 2 odłamkami).

Pancernik poza uszkodzeniami miał wyczerpany zapas amunicji – pozostało mu 306 pocisków 280 mm (po 61 na każdą sprawną armatę), 423 pociski 150 mm (na 7 sprawnych dział), 2470 pocisków do artylerii przeciwlotniczej i 6 torped (na 8 wyrzutni). Zużył też sporo paliwa.

Exeter, trafiony 11 razy, w tym 7 pociskami 280 mm, miał rozbite obie dziobowe wieże dział 203 mm i zalanych większość pomieszczeń, co spowodowało przechył na dziób i prawą burtę. Na Ajaxie uszkodzone zostały obie wieże rufowe dział 152 mm, niesprawne było działo dziobowej wieży B i zniszczone anteny (które wkrótce wymieniono na nowe). Achilles nie otrzymał żadnego bezpośredniego trafienia, ale odłamki niemieckiego pocisku zniszczyły jego centralę artyleryjską. Straty w ludziach na krążownikach były jednak większe niż na Grafie Spee – 71 zabitych (4 oficerów i 56 marynarzy na Exeterze, 7 marynarzy na Ajaxie i 4 na Achillesie) i 48 rannych (3 oficerów i 21 marynarzy na Exeterze, w tym kmdr Bell, 15 na Ajaxie i 9 na Achillesie, w tym kmdr Parry)15. Zwycięstwo należało wszakże do Brytyjczyków, którzy nie pozwolili korsarzowi na przedarcie się na otwarty ocean.

Langsdorff wiedział, że jego dysponujący mniejszą prędkością okręt nie był w stanie ujść brytyjskim krążownikom, a duże zużycie amunicji nie pozwalało mu na stoczenie kolejnej bitwy. Ponadto niemiecki dowódca słusznie przypuszczał, że zespół Harwooda wkrótce zostanie wzmocniony o kolejne jednostki. Dlatego zdecydował się na udanie się do urugwajskiego portu Montevideo, gdzie zamierzał uzupełnić zapas paliwa i dokonać niezbędnych napraw. O godzinie 8.15 Langsdorff nadał meldunek do SKL o bitwie, informując o uszkodzeniu Exetera i jednego lekkiego krążownika.

W tym czasie Harwood wysłał z Ajaxa (na którym już naprawiono anteny) ostrzeżenie do wszystkich statków o pancerniku, podając aktualną pozycję, kurs i prędkość raj dera, a nieco później nakazał przybycie stojącego w Port Stanley ciężkiego krążownika Cumberland.

Gdy o godzinie 10.05 dystans między Grafem Spee a Achillesem zmniejszył się do 21 000 m, korsarz odpalił do brytyjskiej jednostki dwie salwy z rufowych dział 280 mm. Pociski były niecelne, ale jedna salwa upadła niedaleko Achillesa. który po tym zwiększył odległość od pancernika. Godzinę później niemiecki okręt napotkał płynący z naprzeciwka brytyjski parowy frachtowiec Shakespear (5029 BRT) i wezwał go do zastopowania oraz zejścia jego załogi do szalup, czego marynarze statku nie wykonali. Następnie Langsdorff, chcąc zyskać na czasie, nadał otwartym tekstem prośbę do zespołu Harwooda o podjęcie ludzi z łodzi ratunkowych parowca, a rajder udał się dalej nie atakując statku. Na krążownikach odebrano niemiecki radiotelegram, ale zauważono, że załoga nie opuściła Shakespeara. dlatego Ajax i Achilles nie zmniejszając prędkości podążały za Grafem Spee’16.

O godzinie 13.05 z korsarza nadano sygnał do Altmarka. zawierający krótkie polecenie: „samodzielny”, co oznaczało zwolnienie go z funkcji zaopatrzeniowca pancernika, o godzinie 15.38 zaś Langsdorff wysłał do SKL informację o zatopieniu Tairoa i Streonshalha – ta dobra wiadomość miała być osłodą przed następnym meldunkiem z pancernika przekazanym o godzinie 19.37, mówiącym o otrzymaniu 15 (faktycznie 21) trafień, zniszczeniu kuchni i magazynów z żywnością oraz o decyzji udania się do Montevideo.

W tym samym czasie na Achillesie dostrzeżono płynącą od północnego zachodu obcą jednostkę, którą początkowo rozpoznano jako ciężki krążownik, ale szybko okazało się, że był to brytyjski motorowy frachtowiec Delane (6054 BRT).

O godzinie 19.15, gdy Graf Spee znajdował się na granicy urugwajskich wód terytorialnych, a brytyjskie krążowniki były odległe od niego o 24 000 m, korsarz oddał dwie niecelne salwy do Ajaxa. który po tym postawił zasłonę dymną. Gdy niemiecki okręt znalazł się na wodach Urugwaju, pojawiła się należąca do tego państwa stara kanonierka torpedowa Uruguay. Achilles udał się za rajderem, a Ajax skierował się na południe, aby patrolować tor wodny wiodący z Montevideo na południe, którym mógł popłynąć pancernik.

O godzinie 20.48 Graf Spee znów otworzył ogień do Achillesa, odpalając trzy salwy. Brytyjski krążownik zrewanżował się pięcioma salwami. Niespełna godzinę później korsarz w odstępach kilkuminutowych jeszcze trzykrotnie otwierał ogień do Achillesa, ale wszystkie pociski były niecelne. O godzinie 22.00, gdy dystans między niemieckim okrętem a krążownikiem wynosił tylko 5 mil, Achilles przestał płynąć za rajderem i skręcił na południe, by patrolować akwen przed portem. W nocy 14 grudnia o godzinie 0.50 pancernik zakotwiczył w Montevideo, gdzie zamierzano dokonać na nim napraw.

Zgodnie z prawem międzynarodowym okręt państwa toczącego wojnę nie mógł przebywać w neutralnym porcie dłużej niż 24 godziny, co było zbyt krótkim czasem, by móc dokonać remontu Grafa Spee. Niemcy domagali się aż 15 dni postoju, ostatecznie władze urugwajskie zgodziły się na 72-godzinny pobyt korsarza w Montevideo do godziny 20.00 17 grudnia – czas liczono nie od chwili wejścia korsarza do portu, a od momentu określenia szkód na jednostce przez urugwajską komisję. Władze brytyjskie wystosowały przeciwko tej decyzji protest, lecz tylko dla formalności, gdyż termin ten był im również na rękę – do tego czasu zespół Harwooda miał zostać wzmocniony, a jeśli Graf Spee musiałby opuścić port po upływie 24 godzin, miałby większe szanse w kolejnej walce z krążownikami, które także zużyły większość swej amunicji -Ajax 732, a Achilles 1242 (!) pociski 152 mm.

Tymczasem siły zespołu Harwooda się powiększyły. 14 grudnia o godzinie 22.00 do Ajaxa i Achillesa dołączył Cumberland, a ku nim zmierzały z rejonu Przylądka Dobrej Nadziei ciężkie krążowniki Dorsetshire i Shropshire. Nazajutrz rano z zespołem Harwooda spotkał się parowy zbiornikowiec floty Olynthus (6888 BRT), który uzupełnił paliwo na krążownikach. Do Rio de Janeiro weszły 17 grudnia lotniskowiec Ark Royal i krążownik liniowy Renown, by po uzupełnieniu paliwa udać się do ujścia Rio de La Plata. Do tego portu skierowano również lekki krążownik Neptune i 3. Flotyllę Niszczycieli.

15 grudnia Langsdorff otrzymał z Buenos Aires informację, że pilot prywatnego samolotu dostrzegł u ujścia Rio de La Plata 4 brytyjskie krążowniki (faktycznie były 3). Ponadto oficer artylerii Grafa Spee utrzymywał, że namierzył ArkRoyala, Renowna i wiele niszczycieli. Rankiem 16 grudnia Langsdorff przekazał do Berlina meldunek o sytuacji. Stwierdzał, że przedarcie się na otwarty ocean nie ma szans powodzenia z powodu obecności pod Montevideo brytyjskich krążowników i – co było nieprawdą – Ark Royal a, Renowna i niszczycieli. Ponadto proponował przedarcie się do pobliskiego Buenos Aires (władze Argentyny był przychylniej niż władze urugwajskie nastawione do Niemiec) albo internowanie Grafa Spee w Montevideo bądź też jego samozatopienie. Odpowiedź SKL, podjęta w porozumieniu z Hitlerem, nakazywała przedłużanie wszelkimi sposobami pobytu na wodach neutralnych oraz zawierała zgodę na przedarcie się do Buenos Aires lub zniszczenie okrętu, zakazując zarazem internowania jednostki.

Rano 17 grudnia do burty pancernika podszedł wspomniany wcześniej niemiecki turbinowy frachtowiec Tacoma (8268 BRT). Przywiózł on dla rajdera zakupione w porcie 16001 ropy oraz żywność, które natychmiast zaczęto przeładowywać na okręt. Był to jednak daremny trud – Langsdorff po otrzymaniu odpowiedzi z Berlina, przekonany, że ArkRoyal i Renown znajdują się już u ujścia Rio de La Plata, przez co wyjście pancernika w morze równałoby się samobójstwu, zdecydował o zatopieniu swej jednostki. Co prawda, 17 grudnia wczesnym popołudniem dowódca korsarza otrzymał informację, że Ark Royal i Renown przebywają w Rio de Janeiro, ale wobec obecności brytyjskich krążowników u ujścia rzeki podtrzymał swą decyzję.

Większość załogi przeokrętowano na Tacomę. 17 grudnia o godzinie 18.20 Graf Spee, mając tylko 42 marynarzy na pokładzie, opuścił port o własnych siłach razem z Tacomą i wyczarterowanymi argentyńskimi parowymi holownikami Coloso (247 BRT) i Gigante (236 BRT), urugwajską motorówką Chiriguana i jedną własną łodzią motorową oraz jako dozorem kanonierką Uruguay. Korsarz zatrzymał się w odległości około 1,2 mili poza granicą urugwajskich wód terytorialnych (4,2 mili morskiej od lądu). Na pancerniku zainstalowano ładunki wybuchowe – do tego celu użyto głowic jego ostatnich 6 torped. Następnie przeprowadzono kabel detonatora na Coloso, a reszta załogi przeszła na holowniki. O godzinie 19.46 Langsdorff osobiście zdetonował ładunki na rajderze. Eksplozje spowodowały wybuch amunicji artyleryjskiej i zapalenie paliwa. Cały okręt został objęty pożarem, a komin z masztem runęły do wody. Korsarz zatonął prawie na równej stępce na głębokości tylko 8-9 m, tak że jego wrak wystawał nad powierzchnię wody, paląc się jeszcze przez dwa dni (pozycja 35° 11 ’ S/056° 26’ W). Świadkami samozatopienia jednostki była także załoga krążącego nad rajderem samolotu rozpoznawczego z Ajaxa, a z brzegu przyglądało się temu 250 000 ludzi!

Załoga Grafa Spee na Tacomie i holownikach odpłynęła do Buenos Aires, gdzie spodziewała się, że zostanie potraktowana jako rozbitkowie, a więc będzie miała prawo powrotu do ojczyzny17. Władze Argentyny jednak zdecydowały o internowaniu marynarzy z pancernika. Kmdr Langsdorff na wieść o tym popełnił w nocy z 19 na 20 grudnia samobójstwo. Miał 45 lat.

Komodor Harwood za zwycięstwo nad Grafem Spee otrzymał awans na kontradmirała i został odznaczony Orderem Łaźni (Order of the Bath). Podlegające mu krążowniki po wyremontowaniu wzięły udział w jeszcze niejednym starciu morskim tej wojny18.

Zniszczenie pancernika nie zakończyło dramatu większości marynarzy z posłanych przez niego na dno statków. Na pokładzie zaopatrzeniowca Altmark nadal znajdowało się 303 jeńców (228 Brytyjczyków, 67 Hindusów i 8 Murzynów) – członków załóg 6 zatopionych przez korsarza frachtowców19. Ludzi tych pilnowało 12 uzbrojonych marynarzy z Grafa Spee. Zbiornikowiec po odebraniu wspomnianego rozkazu z rajdera („samodzielny”) udał się na południowy Atlantyk, gdzie pozostawał od 23 grudnia, krążąc po akwenie między 45 i 50° N a 005° E i 015° W w oczekiwaniu, aż alianckie jednostki zaprzestaną jego poszukiwań. 16 grudnia na kadłubie statku namalowano norweską nazwę Haugsund, lecz już nazajutrz zmieniono ją na Chirqueue, gdyż Niemcy zorientowali się, że w pisowni poprzedniej nazwy popełnili błąd – poprawnie brzmiała ona Haugesund\ 21 stycznia 1940 roku zaopatrzeniowiec ruszył w drogę powrotną do Niemiec. Altmarkowi udało się przejść niepostrzeżenie przez cały Atlantyk, przebyć zwężenie między Islandią a Wyspami Owczymi i rano 14 lutego wejść w rejonie na północ od Trondheimsfiordu na norweskie wody terytorialne, po których kapitan jednostki Heinrich Dau zamierzał przepłynąć na południe, by następnie przez Skagerrak i wody duńskie dotrzeć do ojczyzny.

W pobliżu Kristiansund w środkowej Norwegii zbiornikowiec został 14 lutego po południu zatrzymany i skontrolowany przez norweski torpedowiec Trygg.

Norwegowie jednak nie wykryli obecności na statku jeńców (!) i pozwolili statkowi kontynuować rejs po swych wodach z uwagi na to, że Altmark nie był okrętem wojennym, lecz płynął pod tzw. flagą służbową Rzeszy (Reichsdienstflagge), którą nosiły jednostki pomocnicze Kriegsmarine, uzbrojenie zbiornikowca zaś było symboliczne – 2 działka 20 mm przekazane mu z Grafa Spee.

Norwegowie jednak jeszcze 11 stycznia otrzymali wiadomość, że statek wiezie jeńców, dlatego nazajutrz (15 lutego) w południe Altmark został poddany kontroli przez norweski torpedowiec Snögg, a 2 godziny później przez mały niszczyciel Garm, ale z takim samym skutkiem jak podczas pierwszego zatrzymania! Jednocześnie o obecności zbiornikowca na wodach norweskich dowiedzieli się Brytyjczycy. Do przechwycenia statku została wyznaczona 4. Flotylla Niszczycieli, dowodzona przez kmdr. Philipa Louisa Viana, któremu podlegały lekki krążownik Arethusa oraz niszczyciele Cossack (flagowy), Maori, Sikh, Intrepid i Ivanhoe.

Krótko po południu 16 lutego, gdy Altmark znajdował się na akwenie na południe od Stavanger, został wykryty przez brytyjski bombowiec Bristol Blenheim z 220. Dywizjonu Coastal Command (lotnictwo obrony wybrzeża) Royal Air Force (RAF), a wkrótce kolejno przez 2 takie same samoloty z tego dywizjonu, które naruszyły przestrzeń powietrzną Norwegii. Próba zatrzymania zbiornikowca godzinę później przez Cossacka, Intrépida i Ivanhoe “a została zaniechana z uwagi na towarzyszące mu norweskie torpedowce Skarv i Kjell. Późnym popołudniem Altmark, pokonawszy większość trasy wzdłuż norweskiego wybrzeża, wszedł do Jössingfiordu na południowy wschód od Egersund, już nad Skagerrakiem. Jeszcze po południu obecność zbiornikowca w fiordzie została stwierdzona przez bombowiec Lockheed L-14 Hudson z 233. Dywizjonu Coastal Command. Wówczas Brytyjczycy postanowili interweniować znów używając okrętu.

Mimo obecności w fiordzie norweskich jednostek – torpedowca Teist oraz patrolowców Firern i Hval IV do statku krótko przed północą podszedł niszczyciel Cossack z kmdr. Vianem na pokładzie, błędnie rozpoznany przez Niemców jako norweski stawiacz min Olav Tryggvason, podobny wielkością do niszczyciela (co prawda miał on jeden komin, a Cossack dwa). Brytyjski okręt, łamiąc neutralność wód norweskich, wysadził na pokład zbiornikowca 21-osobowy oddział abordażowy. Doszło wówczas do starcia między marynarzami z Cossacka a ludźmi z Grafa Spee, w wyniku czego śmierć poniosło 6 Niemców, jeden zaginął (najprawdopodobniej utonął podczas ucieczki ze statku na pobliski ląd po pokrywającym przybrzeżne wody fiordu lodzie, który załamał się), a 12 zostało rannych (jeden z nich nazajutrz zmarł) – wśród ofiar byli także członkowie załogi Altmarka. Po stronie brytyjskiej lekko ranny został tylko jeden podoficer. Zdaniem Niemców jednak na zbiornikowcu nie rozegrała się walka, a tylko

Brytyjczycy otworzyli ogień do niemieckich marynarzy, którzy nie użyli broni, człowiek z Cossacka zaś postrzelił się przypadkowo sam! Poza tym inną przypadkową ofiarą był Norweg, który wyszedł ze znajdującego się w pobliżu statku domu i w świetle reflektorów został uznany za marynarza z Altmarka i postrzelony w rękę! Kapitan jednostki Heinrich Dau zdążył wszakże osadzić statek na mieliźnie. Po opanowaniu zbiornikowca wszyscy znajdujący się na nim jeńcy zostali przeokrętowani na Cossacka i jeszcze tego samego dnia wysadzeni w szkockim Leith.

Altmark dopiero 6 marca zszedł z mielizny i udał się w celu dokonania niezbędnych napraw do norweskiego miasta Sandefjord u wejścia do Oslofiordu, skąd wyruszył 22 marca, by ostatecznie przybyć pięć dni później do Kilonii. Atak na zbiornikowiec nie przeszedł bez echa. Fakt ten spowodował, że Hitler, dotychczas wahający się, czy ma uderzyć na Danię i Norwegię, po otrzymaniu wiadomości o abordażu na Altmarka uznał, że władze norweskie sprzyjają aliantom, i ostatecznie podjął decyzję o inwazji na oba wspomniane skandynawskie kraje, co nastąpiło już 9 kwietnia20.

3 Tamże, s. 36.

4 Tamże.

5 Tamże, s. 37.

6 Tak Brytyjczycy określali nawodne okręty korsarskie (z ang. rai der).

7Papalemos został zatopiony 28 maja 1941 roku na środkowym Atlantyku przez niemiecki okręt podwodny U 107, dowodzony przez kmdr. ppor. Guntera Hesslera, zięcia ówczesnego dowódcy okrętów podwodnych Kriegsmarine, adm. Karla Dönitza.

8 Według innych publikacji meldunek ten został nadany z pancernika przy użyciu radiostacji z Newton Beech. wymontowanej ze statku przed jego zatopieniem.

9Santa Fe został wcielony do floty francuskiej jako Saint Andre. W czerwcu 1940 roku po kapitulacji Francji wrócił pod niemiecką banderę i do dawnej nazwy. Został zatopiony 23 listopada 1943 roku na Morzu Czarnym przez radziecki okręt podwodny D-4 lub na minie radzieckiego okrętu podwodnego L-6 (D-4 nie powrócił wówczas do bazy, gdyż 4 grudnia został posłany na dno z całą załogą przez niemieckie ścigacze okrętów podwodnych, dlatego nie ma pewności co do jego sukcesu). Natomiast Uhenfels powiększył flotę brytyjską pod nazwą Empire Ability. Swój morski żywot zakończył 27 czerwca 1941 roku w rejonie Dakaru, posłany na dno przez niemiecki okręt podwodny U 69.

10 Marynarze z Mapii sfilmowali potajemnie korsarza amatorską kamerą, ale film ten dotarł do aliantów dopiero po przybyciu frachtowca 2 grudnia do Singapuru. Wówczas nie miano wątpliwości, że na Oceanie Indyjskim pojawił się pancernik kieszonkowy (a nie lekki krążownik, jak zeznała załoga Africa Shell), z tego filmu nie wynikało jednak jednoznacznie, czy był nim Admiral Graf Spee czy Admiral Scheer.

11 Brak polskiego odpowiednika (ang. commodore) – stopień pośredni między komandorem a kontradmirałem.

12 Według Jana Piwowońskiego (Korsarze dwóch wojen, Kraków 1994) Harwood podjął taką decyzję na podstawie przedmiotów znalezionych na niemieckim statku Ussukuma, przechwyconym 6 grudnia, o czym jest mowa wyżej. Ussukuma miała być przez oba krążowniki najpierw zatrzymana i przeszukana. Wówczas brytyjski oddział pryzowy znalazł części zapasowe do różnych mechanizmów na Grafie Spee i dokumenty, z których wynikało, że statek miał się spotkać z pancernikiem w rejonie ujścia rzeki Rio de La Plata. Informacji tej nie potwierdzają żadne inne publikacje dostępne autorowi niniejszego opracowania.

13Exeter, zwodowany 18 lipca 1929 roku; wyporność 8390 ts; prędkość maksymalna 32 węzły; uzbrojenie: 6 dział 203 mm, 4 działa 102 mm, 8 karabinów maszynowych 12,7 mm, 6 wyrzutni torped 533 mm, 2 łodzie latające Supermarine Warlus’, załoga: 630 oficerów i marynarzy Ajax: zwodowany 1 marca 1934 roku; 6985 ts; 32,5 węzła; 8 dział 152 mm, 8 dział 102 mm, 12 karabinów maszynowych 12,7 mm, 8 wyrzutni torped 533 mm, wodnosamolot Fairey Seafox’, załoga: 570 oficerów i marynarzy. Achilles: zwodowany 1 września 1932 roku; 7030 ts; pozostałe dane jak Ajax, z wyjątkiem: 4 (zamiast 8) dział 102 mm. Zdaniem Jana Piwowońskiego (zob. przypis 10.) brytyjskim krążownikom towarzyszył wówczas wspomniany francuski parowiec Formose, który odgrywał rolę zatopionej siedem dni wcześniej Ussukumy, mającej spotkać się z Grafem Spee w celu przekazania mu części zamiennych do maszyn. Formose jednak oddalił się z miejsca bitwy. Achilles pływał wtedy z nowozelandzką załogą (od 31 marca 1936 roku), tworząc w chwili wybuchu wojny z bliźniaczym Leanderem i trałowcem Wakakura dywizjon nowozelandzki, okręty te jednak formalnie wchodziły w skład floty brytyjskiej (przed nazwami jak u innych jednostek podawano skrót HMS). Dopiero we wrześniu 1941 roku podjęto decyzję o przekształceniu dywizjonu w Marynarkę Wojenną Nowej Zelandii (Royal New Zealand Navy), a przed nazwami okrętów umieszczono skrót HMNZS (His Majesty’s New Zealand Ship – Nowozelandzki Okręt Jego Królewskiej Mości) i odtąd można mówić o jednostkach nowozelandzkich. Achilles otrzymał to miano 1 października 1941 roku.

14 Pomijając starcie rozegrane 23 listopada pomiędzy niemieckimi pancernikami Scharnhorst i Gneisenau a brytyjskim krążownikiem pomocniczym Rawalpindi, o czym szerzej jest mowa dalej.

15 Według innych publikacji na Ajaxie było 16, a na Achillesie 12 rannych.

16Shakespear został zatopiony 5 stycznia 1941 roku na środkowym Atlantyku przez włoski okręt podwodny Comandante Capellini.

17Tacoma powróciła do Montevideo, gdzie również została internowana, a 17 marca 1942 roku zarekwirowana, po czym wcielono ją pod niezmienioną nazwą do floty handlowej Urugwaju. Następnie przeszła pod banderę Panamy, by w końcu powrócić do floty urugwajskiej. Nadal jako Tacoma istniała jako pływające więzienie w Montevideo jeszcze w 1984 roku. Wspomniany wcześniej Lahn został przejęty 5 kwietnia 1940 roku przez Argentynę, 7 września 1942 roku zmienił nazwę na San Martin, a rok później na Rio Parana. W 1975 roku został pocięty na złom w Argentynie.

18Exeter został zatopiony przez okręty japońskie 1 marca 1942 roku w bitwie na Morzu Jawajskim. Ajax i Achilles przetrwały wojnę, po czym pierwszego z nich pocięto na złom w 1949 roku, a Achilles został w 1948 roku przekazany flocie indyjskiej, w której pod nazwą Delhi pływał do 1978 roku, by następnie trafić do firmy złomowej. Warto tu dodać, że korsarski rejs pancernika kieszonkowego Admiral Graf Spee i jego bitwa z brytyjskimi krążownikami u ujścia La Platy zostały po wojnie przedstawione w nakręconym w 1956 roku przez Brytyjczyków filmie pt. „Battle of the River Plate” („Bitwa u ujścia Rio de La Plata”), w USA pokazywanym rok później pt. „Pursuit of the Graf Spee” („Pościg za Grafem Spee”). W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku film był wyświetlany przez telewizję polską pod tytułem przejętym z wersji brytyjskiej. Jako Graf Spee w filmie wystąpił amerykański ciężki krążownik Salem, który swą jednokominową sylwetką nieco przypominał niemiecki okręt, lecz był od niego większy o prawie 40001 wyporności standardowej, dłuższy o przeszło 30 m i miał 3 (Graf Spee 2) trzydziałowe wieże dział artylerii głównej (203 mm, 2 wieże na dziobie). Poza tym Graf Spee/Salem podczas filmu nosił namalowany na dziobie burtowy numer taktyczny 139 z macierzystej floty (!). Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak dodać, że model Grafa Spee, zniszczony w finałowej scenie filmu, również posiadał namalowany na dziobie numer 139!

19 Wprawdzie Graf Spee zatopił 9 statków, ale marynarzom z Huntsmana i Africa Shell Niemcy pozwolili odpłynąć w łodziach ratunkowych, a załoga ostatniej ofiary korsarza – Streonshalha – i niektórzy marynarze z pozostałych 6 frachtowców znajdowali się na pokładzie pancernika w trakcie bitwy z zespołem Harwooda, podczas której nie ponieśli strat, a następnie zostali uwolnieni w Montevideo. Część opracowań podaje, że ma Altmarku znajdowało się tylko 299 jeńców.

20Altmark został 6 sierpnia 1940 roku przemianowany na Uckermark i nadal służył jako zaopatrzeniowiec niemieckich okrętów korsarskich. Swój żywot zakończył 30 listopada 1942 roku w Jokohamie, gdy na jednostce doszło do eksplozji podczas czyszczenia zbiorników. Zginęło wówczas 53 marynarzy załogi statku, wybuch zaś spowodował zniszczenie również stojącego obok niemieckiego krążownika pomocniczego Thor-Schiff 10, a także pożar w porcie, co pociągnęło za sobą duże straty w ludziach, szkody na nabrzeżach, utratę 2 innych statków i licznych małych jednostek portowych.

JEDYNY REJS DEUTSCHLANDA

Bliźniak Admirala Grafa Spee. dowodzony od września 1937 roku przez kmdr. Paula Wennekera, wyszedł w swój korsarski rejs 24 sierpnia po południu również z Wilhelmshaven. Jako obszar operacyjny została pancernikowi przydzielona zachodnia część północnego Atlantyku – akwen na południe od Grenlandii i na wschód od Kanady. Zaopatrzeniowcem Deutschlanda został zbiornikowiec floty Westerwald (dowódca kmdr ppor. rez. Peter Grau), różniący się od Altmarka jedynie napędem turbinowym i nieco większą pojemnością (10 848 BRT), który opuścił Wilhelmshaven jeszcze 22 sierpnia w nocy.

Deutschland niezauważony przeszedł przez Morze Północne, Cieśninę Duńską i 30 sierpnia na pozycji 57° N/037° W spotkał się po raz pierwszy z Westerwaldem. z którego podjął paliwo i prowiant. Nazajutrz po południu na okręcie odebrano radiotelegram SKL, informujący o mającym nastąpić 1 września ataku niemieckim na Polskę, a także nakazujący podejmować tylko działania obronne i oczekiwać dalszych rozkazów.

W dniach 3 i 5 września przyszły następne wytyczne, zakazujące czasowo podejmowania działań korsarskich, o czym była już mowa w rozdziale dotyczącym Grafa Spee. Także 5 września po raz pierwszy wystartował z pancernika na rozpoznanie wodnosamolot Arado?lr-796. ale nie wykrył żadnej jednostki, a sam nie mógł odnaleźć swego okrętu i wodował szczęśliwie niedaleko raj dera, po czym został namierzony i doholowany przez kuter z korsarza.

Cztery dni później Deutschland znów spotkał się z Westerwaldem.