79,90 zł
Nietoperze są jedynymi ssakami, które potrafią naprawdę latać. Ich skrzydła to w gruncie rzeczy para dłoni z pięcioma wyjątkowo długimi palcami i rozpiętą między nimi elastyczną błoną. Zamieszkują prawie całą Ziemię – od najgorętszych pustyń po koło podbiegunowe. Większość żywi się owadami, choć część spożywa owoce i pyłek. Niektóre polują na kręgowce, takie jak ryby, żaby, ptaki, a nawet inne nietoperze. Trzy gatunki piją krew.
Fizjologia nietoperzy również jest wyjątkowa. Temperatura ich ciała wzrasta o nawet pięć stopni w zaledwie kilka minut po starcie, a wiele z nich zapada zimą w hibernację i obniża temperaturę niemal do 0 stopni Celsjusza, by oszczędzać energię.
Yossi Yovel wie o nich wszystko. Ta niezwykła książka jest owocem jego wieloletnich badań i fascynujących, niekiedy przerażających wypraw. Yovel jest pewien, że każdy może pokochać te niezwykłe stworzenia. Wystarczy je zrozumieć. Jak sam mówi: Jeśli myślisz, że nietoperze to tylko przerażające latające stwory albo – co gorsza – żądni krwi roznosiciele chorób, zamierzam zmienić Twoje zdanie.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 447
Copyright © 2026 by Copernicus Center Press Copyright © Yossi Yovel Originally published in Israel in 2023 by Kinneret Zmora-Bitan Dvir Published by arrangement with The Deborah Harris Agency and Booklab Literary Agency.
Tytuł oryginalnyThe Genius Bat. The Secret Life of the Only Flying Mammal
Ilustracja na stronach tytułowych części© Archibald Thorburn, www.biodiversitylibrary.org
Ilustracja na wewnętrznej stronie okładki© William MacGillivray (Edynburg 1828)
Redakcja językowaŁukasz Podgórni
Korekta językowaAnna Kurek, Małgorzata Denys
Konsultacja merytorycznaKatarzyna Janik-Superson, Maciej Fuszara
Projekt okładki i stron tytułowychMonika Drobnik-Słocińska / monikaimarcin.com
SkładMonika Drobnik-Słocińska / monikaimarcin.com
Opieka redakcyjnaSonia Kmiecik
ISBN 978-83-7886-889-7
Wydanie I
Kraków 2026
Wydawca: Copernicus Center Press Sp. z o.o. Plac Kościuszki 2/1, 32-020 Wieliczka e-mail: [email protected]
Konwersja do formatu ePub 3: eLitera s.c.
Dla Inbal, dzięki której czuję się całością
Temperatura w Dolinie Hula w północnym Izraelu latem często przekracza 40 stopni Celsjusza. Zbocza po obu stronach doliny są pożółkłe, tu i ówdzie kilka drzew jujuby dodaje im odrobinę zieleni. Z klimatycznego punktu widzenia to miejsce jest przedłużeniem Afryki. Przez miliony lat liczne zwierzęta i rośliny migrowały z Afryki wzdłuż tego „korytarza” i po przebyciu tysięcy kilometrów docierały na obrzeża Europy. Dawniej często spotykano tu lwy i słonie, dopóki ludzie nie wytępili ich do ostatniego osobnika. Kości tych zwierząt są jedynym świadectwem tej dzikiej przeszłości. Ale kiedy mrużę oczy i poddaję się żarowi, przez moment wydaje mi się, że krowy pasące się na zboczu to bawoły.
Jest dopiero szósta rano, a termometr w naszym wynajętym samochodzie pokazuje 32 stopnie Celsjusza. Wczoraj wieczorem przeprowadziliśmy bezprecedensowy eksperyment – przymocowaliśmy miniaturowe urządzenia GPS do grzbietów ośmiu nietoperzy z gatunku brodawkonos duży (Rhinopoma microphyllum; zob. fot. 1). Opracowywaliśmy te maleńkie urządzenia przez trzy lata, a wczoraj jako pierwsi na świecie przymocowaliśmy je do nietoperzy żyjących na wolności.
Brodawkonosy duże również są gośćmi z Afryki. Każdego lata zlatują się całymi chmarami do Doliny Hula z nieznanych nam stron, żeby zgromadzić rezerwy tłuszczu na zimę. Podczas udanego, czyli obfitującego w owady lata potrafią podwoić swoją masę ciała. Jak sugeruje ich angielska nazwa (greater mouse-tailed bat), mają długi i przez to bardzo „nienietoperzowy” ogon1. Większość nietoperzy wyposażona jest jedynie w śladowy ogon, schowany w błonie skrzydłowej. Brodawkonosy wykorzystują swój imponujący, długi jak reszta ciała ogon niczym niewidomy laskę – poruszają nim na boki, kiedy wspinają się tyłem w górę wąskiej szczeliny, żeby wyczuć jej granice. Ze względu na ów ogon badacze uważają je za podobne do wczesnych nietoperzy, a naukowcy z całego świata marzą o zobaczeniu ich z bliska.
Ale o szóstej rano, kiedy jedziemy przez senną dolinę z szeroko otwartymi oknami i wielką anteną Yagi wystającą na zewnątrz, nie zaprzątamy sobie tym wszystkim głowy. (Kilka razy zatrzymuje nas policja i prosi o wyjaśnienie, co to jest, ale to już inna historia). Antena jest podłączona do radiowego odbiornika, który nieustannie wydaje trzaski. Samochód wypełniają studenci z naszej grupy badawczej, wszyscy wsłuchują się w te dźwięki czujnie i w napięciu. Co jakiś czas ktoś podskakuje, bo wydaje mu się, że usłyszał w szumie piknięcie. Nietoperze, którym wczoraj założyliśmy nadajniki, nie wróciły do jaskini, w której je schwytaliśmy. Te krótkie piknięcia z miniaturowych nadajników na ich grzbietach to nasza jedyna szansa, by je odnaleźć i odzyskać cenne dane zapisane na urządzeniach. W pobliżu Gome Junction jeden ze studentów znowu wszystkich rozbudza – i tym razem nie jest to fałszywy alarm. Piknięcia są głośne i wyraźne, dochodzą gdzieś z zachodniego zbocza doliny.
Rozchodzimy się z antenami w rękach i zaczynamy się wspinać w kierunku rejestrowanych impulsów. Przez jakieś sześć godzin mozolnie posuwamy się w górę zbocza. Kilka razy całkowicie tracimy sygnał, ale potem, kiedy wspinamy się wyżej, słyszymy go ponownie. Zdyszani i ociekający potem, biegniemy pod okazałe drzewo karobowe. Sygnał bez wątpienia dochodzi z niego, ale po nietoperzach ani śladu. Obchodzimy drzewo, wspinamy się na gałęzie i przesuwamy antenę tam i z powrotem. Po ponad godzinie przeczesywania miejsca dostrzegamy w końcu mały, biały obiekt u podstawy pnia: to nasz nadajnik. Najwyraźniej odczepił się od grzbietu nietoperza, kiedy ten fruwał nad drzewem minionej nocy. Zespół jest zachwycony znaleziskiem i jedzie uczcić je sernikiem w jedynej kawiarni w okolicy, przy pobliskiej stacji benzynowej.
Świętujemy, choć nie wiemy jeszcze, czy urządzenie zawiera jakiekolwiek dane. Świętujemy, choć to tylko jedno z ośmiu urządzeń, które założyliśmy nietoperzom, a jego odnalezienie powinniśmy uznać za łut ogromnego szczęścia. Jeśli mielibyśmy w ten sposób szukać każdego nadajnika, to lepiej byłoby natychmiast zakończyć badania.
Późnym wieczorem odkrywamy, że urządzenie zawiera dane. Z wielką radością oglądamy ścieżkę GPS naszego nietoperza. Odtwarzając jego trasę, razem z nim wylatujemy z zatłoczonej jaskini, szybujemy na południe wzdłuż wschodnich zboczy doliny, a potem przecinamy dolinę z ogromną prędkością. Dzięki mikrofonowi zamontowanemu na grzbiecie zwierzęcia możemy słuchać jego echolokacji, kiedy poluje na owady setki metrów nad ziemią. Trudno opisać to uczucie satysfakcji, tę radość z pionierskiego odkrycia.
Większość nietoperzy to niewielkie stworzenia. Brodawkonosy ważą mniej niż 40 gramów, dlatego nikt wcześniej nie był w stanie śledzić ich ruchów z dokładnością, jaką oferuje sprzęt GPS. Po trzech latach pracy nad urządzeniem, po rozczarowaniach, kolejnych etapach rozwoju i testach, po raz pierwszy w historii możemy prześledzić całą noc z życia nietoperza.
Od czasu odnalezienia tamtego pierwszego GPS-u u stóp drzewa karobowego przyczepiliśmy ponad tysiąc urządzeń przedstawicielom ponad dziesięciu gatunków nietoperzy – w ponad dziesięciu krajach, na każdym kontynencie poza Antarktydą. Wszystko po to, by zrozumieć, jak to jest być nietoperzem.
Nietoperze to zwierzęta niezwykłe. Są jedynymi ssakami, które potrafią naprawdę latać. Ich skrzydła to w gruncie rzeczy para dłoni z pięcioma wyjątkowo długimi palcami i rozpiętą między nimi elastyczną błoną. Większość nietoperzy jest bardzo mała, ale trafiają się też większe: najmniejszy nietoperz – świnionos malutki (Craseonycteris thonglongyai) – waży zaledwie 2 gramy, podczas gdy acerodon grzywiasty (Acerodon jubatus) ma rozpiętość skrzydeł ponad 1,5 metra. Nietoperze uchodzą za najbardziej zróżnicowany rząd wśród ssaków. Naukowcy opisali ich blisko 1500 gatunków, co stanowi ponad 20 procent wszystkich gatunków ssaków na świecie. Zamieszkują prawie całą Ziemię – od najgorętszych pustyń po koło podbiegunowe, z wyjątkiem samych biegunów. Wiele z nich jest towarzyskich i żyje w koloniach liczących miliony osobników. Inne żyją samotnie, w skalnych szczelinach. Większość żywi się owadami, choć część spożywa owoce i pyłek. Niektóre polują na kręgowce, takie jak ryby, żaby, ptaki, a nawet inne nietoperze. Trzy gatunki piją krew.
Nietoperze wcale nie są ślepe, a niektóre mają wręcz doskonały wzrok. Niemniej większość z nich, także te o bystrym wzroku, używa echolokacji. Zupełnie jak sonar okrętu podwodnego, emitują głośne dźwięki, właściwie krzyczą, a ich mózg przetwarza echo odbite od otoczenia, tworząc obraz świata wokół. W umiejętności tej przewyższają wszelkie ludzkie urządzenia.
Nietoperze są doskonałymi nawigatorami. Wiele z nich co noc przelatuje dziesiątki kilometrów w poszukiwaniu pokarmu, czasem w niemal całkowitej ciemności. Niektóre przemierzają tysiące kilometrów podczas migracji. Ich fizjologia również jest wyjątkowa. Temperatura ich ciała wzrasta o nawet 5 stopni w zaledwie kilka minut po starcie, a wiele z nich zapada zimą w hibernację i obniża temperaturę niemal do 0 stopni Celsjusza, by oszczędzać energię. Po uwzględnieniu stosunku masy ciała do długości życia okazuje się, że żyją dłużej niż jakikolwiek inny ssak. Nawet najmniejsze nietoperze żyją przez wiele dekad – dwadzieścia razy dłużej (lub nawet więcej!) niż myszy o podobnej masie. Układ odpornościowy nietoperza potrafi wyjątkowo skutecznie zwalczać wirusy, a naukowcy na całym świecie próbują zrozumieć, jak to robi.
Ponadto liczne nietoperze świadczą ważne usługi ekologiczne, także ludziom. Niektóre potrafią zabić setki komarów na godzinę, inne polują na ćmy i pozostałe szkodniki rolnicze. Ich wkład w zwalczanie szkodników wycenia się na miliardy dolarów rocznie w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Wiele gatunków owocożernych zapyla kwiaty i roznosi nasiona różnych owoców, umożliwiając roślinom rozmnażanie i rozprzestrzenianie. Potrafią zapamiętać położenie setek drzew i powrócić do nich każdego roku w sezonie w odpowiednim dla siebie czasie. Bez zapylających kwiaty nietoperzy nie byłoby na przykład owoców durianu ani tequili. Nic dziwnego, że w Chinach uważa się je za symbol szczęścia.
Mimo wszystko o nietoperzach wiemy stosunkowo niewiele. W tej książce ukazuję ich świat z perspektywy tych, którzy je badają. Jeśli myślisz, że nietoperze to tylko przerażające latające stwory albo – co gorsza – żądni krwi roznosiciele chorób, zamierzam zmienić Twoje zdanie.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
1 Pozbawiony błony ogonowej (fałdu skóry przyrośniętego do ogona i będącego przedłużeniem błony skrzydłowej). (Wszystkie przypisy pochodzą od tłumacza). ↩
