Wydawca: Bellona Kategoria: Edukacja Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 152 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Najsłynniejsze Bękarty polskie - Romuald Romański

Publikacja poświęcona jest dziejom królewskich dzieci pochodzących ze związków pozamałżeńskich - to właśnie ich określano mianem bastardów.

Ich sytuacja prawna i faktyczna kształtowała się różnie, w zależności od okresu historycznego i stanowiska Kościoła katolickiego. W czasach monarchii wczesnopiastowskiej, mimo pozornego liberalizmu, starano się w różny sposób usunąć bastardów poza nawias społeczeństwa, a przynajmniej utrudniać im życie. Prowadziło to niejednokrotnie do dramatycznych wydarzeń. Przykładem są losy Zbigniewa, przyrodniego brata Bolesława Krzywoustego, czy Bezpryma - syna Bolesława Chrobrego.

Ten ostatni, nie mogąc w żaden inny sposób osiągnąć ważnej pozycji w państwie, jako pierwszy w historii doprowadził do antypolskiego sojuszu Rusi Kijowskiej z cesarzem niemieckim. W późniejszych czasach, tak jak w okresie panowania Zygmunta Starego i królowej Bony, wszystkie dzieci traktowano jednakowo, były również zabezpieczane materialnie. Sobór trydencki radykalnie zmienił sytuację bastardów, starano się wykluczyć ich poza nawias społeczeństwa, jakby byli zakałami rodu. Trudne i dramatyczne losy spotkały jednego z dwóch synów pozamałżeńskich króla Władysława IV Wazy, Aleksandra Kostkę Napierskiego. Na szczęście echa soboru trydenckiego powoli odchodziły w niepamięć, a wiek XVIII stał się czasem wyjątkowo liberalnym. Do dobrego tonu należało posiadanie co najmniej jednej kochanki, a zostanie królewską metresą było powodem do chwały i dumy. W związku z tym bastardzi zaczęli być należycie traktowani. O tym świadczą historie życia Stanisława Grabowskiego, syna króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Elżbiety Grabowskiej.

Opinie o ebooku Najsłynniejsze Bękarty polskie - Romuald Romański

Fragment ebooka Najsłynniejsze Bękarty polskie - Romuald Romański

BELLONA
WARSZAWA 2012

Z podziękowaniem za nieocenioną pomoc książkę dedykuję

żonie Grażynie Romańskiej i córce Bognie Bąkowskiej

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

Określenie „bastard” dotyczyło dzieci królewskich pochodzących ze związku pozamałżeńskiego. Sytuacja faktyczna i prawna tych dzieci kształtowała się różnie w różnych okresach. I de facto zależała od stanowiska Kościoła katolickiego. W czasie panowania dynastii piastowskiej pozycja bastardów w zasadzie nie różniła się od pozycji dzieci ze związków legalnych. Świadczy o tym historia życia księcia Zbigniewa, przyrodniego brata Bolesława Krzywoustego, opisana m.in. w tej książce.

Podobnie liberalny stosunek do bastardów istniał jeszcze w czasach panowania Zygmunta Starego i królowej Bony. Oznaczało to, że jeśli ojciec uznał swe dzieci, to traktowano je prawie identycznie jak dzieci pochodzące z legalnego związku. W związku z tym ojciec, król, zabezpieczał wszystkie dzieci jednakowo. Sytuacja uległa radykalnej zmianie po soborze trydenckim, który odbył się w latach 1545–1563. Wówczas w Polsce zapanowała nieznana dotąd surowość, a dzieci nieślubne bez mała wykluczono ze społeczeństwa. Tak dalece, że nie mogły dziedziczyć po ojcu ani nazwiska, ani majątku.

Podobnie niekorzystnie traktowano bastardów w czasie panowania króla Władysława IV Wazy. Miał on dwóch nieślubnych synów, którym ze wspomnianych względów nie mógł zapewnić odpowiedniego wychowania oraz środków do życia. Jakie to miało konsekwencje, zaprezentowałem, opisując dzieje życia obu tych bastardów, a więc Aleksandra Kostki Napierskiego i hrabiego Władysława Konstantego de Vasenau.

Echa soboru trydenckiego z biegiem lat odchodziły w niepamięć. Toteż za panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego sytuacja bastardów zasadniczo zmieniła się na ich korzyść. Wiek XVIII był liberalny, wręcz libertyński. Wówczas małżeństwo stało się instytucją o charakterze ekonomicznym i politycznym. Małżonkowie przestali się czuć związani przysięgą wierności, a powszechnym zwyczajem i modą stały się związki pozamałżeńskie. Zarówno król, jak i przedstawiciele arystokracji miewali po kilka kochanek, a mężowie, którzy nie hołdowali tej modzie, narażali się na śmieszność. Również i żony miały bardzo luźny stosunek do wierności małżeńskiej. Nie uwłaczało to bynajmniej honorowi ich mężów.

Szczególnie ceniono sobie tytuł królewskiej kochanki. Był on powodem do dumy i przedmiotem zazdrości mniej szczęśliwych kobiet. Mężowie nie wahali się korzystać z protekcji królewskiego rywala. Nic więc dziwnego, że ówczesna satyra twierdziła, że Jan Grabowski, mąż wieloletniej kochanki Poniatowskiego, dziękował królowi za względy świadczone jemu, żonie i dzieciom oraz dalszym członkom rodziny Grabowskich (podaję za: Krystyna Zienkowska, Stanisław August Poniatowski, Ossolineum, Wrocław 2004, s. 175).

Przygody miłosne miewali również duchowni. Za przykład może służyć brat królewski, Michał Jerzy Poniatowski, który miał syna, gdy piastował godność opata komendatoryjnego czerwińskiego. Warto też wspomnieć, że damy ze znanych domów i rodów nie cofały się przed związkami, które wręcz mogły być uważane za zdradę uczuć i interesów narodowych. Można powołać się chociażby na przykład Izabeli Czartoryskiej, która ponoć miała syna z osławionym Mikołajem Repninem. Niezbyt miła przygoda nie ominęła też prawdopodobnie ikony polskich patriotek, czyli hrabiny Marii Walewskiej. Jako młoda dziewczyna została kochanką oficera rosyjskiego, z którym (jak przypuszczano) zaszła w ciążę. Aby uniknąć skandalu, rodzina wydała Marię za starego i mocno zubożałego szambelana Walewskiego (podaję za: Marian Brandys, Kłopoty z Panią Walewską, Iskry, Warszawa 1971, s. 35). Liberalizm XVIII wieku spowodował, że dzieci pozamałżeńskie traktowano jak legalne, przede wszystkim mogły one dziedziczyć majątek po swoich ojcach. Dla pełniejszego zobrazowania problemów, z jakimi musieli borykać się poszczególni bastardzi, dzieje ich życia przedstawiłem pokrótce w niniejszej książce.