Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
„Młode gołębie pocztowe od odsadzania do pierwszego konkursu” to praktyczny przewodnik dla hodowców, którzy chcą świadomie przygotować młode gołębie do sezonu lotowego.Książka prowadzi krok po kroku od pierwszych dni po odsadzeniu, przez zdrowie, karmienie, warunki w gołębniku i codzienną obserwację stada, aż po obloty, treningi, transport i pierwsze loty konkursowe.
Czytelnik znajdzie w niej praktyczne informacje dotyczące przygotowania młodych do treningów, stopniowego zwiększania dystansu, orientacji, regeneracji, prowadzenia w czasie sezonu, zaciemniania i doświetlania, budowania formy oraz selekcji.
To poradnik zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych hodowców, którzy chcą stworzyć przemyślany i konsekwentny system prowadzenia młodych gołębi.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 253
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Praktyczny przewodnik po zdrowiu, karmieniu, treningach i lotach młodych
Willem Verbeeck
Żadna część tej publikacji nie może być kopiowana, powielana, rozpowszechniana ani udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody autora, z wyjątkiem krótkich cytatów wykorzystywanych zgodnie z obowiązującym prawem.
Niniejsza książka ma charakter informacyjny i praktyczny. Informacje dotyczące zdrowia, profilaktyki oraz leków nie zastępują badania i konsultacji z lekarzem weterynarii. Dobór preparatu, dawkowanie i czas leczenia należy każdorazowo dostosować do rozpoznania, aktualnej ulotki produktu oraz zaleceń lekarza weterynarii.
© 2026 Willem Verbeeck. Wszelkie prawa zastrzeżone.
ISBN: 978-83-983153-2-6
Każdy hodowca chce, aby jego młode dobrze rosły, szybko się uczyły, pewnie wracały z treningów i bez większych problemów przechodziły pierwsze loty konkursowe. W praktyce nie zawsze wygląda to tak samo. Jedne młode uczą się bardzo szybko, inne potrzebują więcej czasu. Jedne od początku dobrze trzymają się stada i szybko orientują się w terenie, inne potrafią się spóźniać, zgubić na krótkim treningu, wrócić po wielu godzinach albo nawet wejść do obcego gołębnika. To wszystko jest częścią pracy z młodymi i nie zawsze oznacza, że z danego gołębia nic już nie będzie. Największym błędem jest oczekiwanie, że młody od pierwszych tygodni będzie zachowywał się jak doświadczony lotnik. Młody gołąb dopiero poznaje świat poza własnym gołębnikiem. Musi nauczyć się wracać na sygnał, poznawać najbliższą okolicę, zachowywać się w koszu, znosić transport, podejmować kierunek po wypuszczeniu i radzić sobie z różnymi warunkami pogodowymi. Musi również nauczyć się znosić stres, zmęczenie oraz kontakt z obcymi gołębiami. Tego nie da się zrobić w kilka dni. Potrzebne są czas, powtarzalność i rozsądne zwiększanie wymagań.
Ta książka nie powstała po to, żeby obiecywać brak strat. Takiej gwarancji nie da żaden hodowca. Nie istnieje również jeden cudowny system, jedna karma, jeden preparat albo jeden sposób treningu, który zawsze zadziała. Celem tej książki jest pokazanie, jak przygotować młode możliwie rozsądnie i krok po kroku, od pierwszych dni po odsadzeniu aż do regularnych treningów, lotów konkursowych i późniejszej oceny młodego gołębia. Będziemy mówić o zdrowiu, karmieniu, wodzie, warunkach w gołębniku, treningach, pogodzie, regeneracji i profilaktyce. Pojawią się również tematy, o których mówi się rzadziej, a które w praktyce mają ogromne znaczenie. Między innymi to, że najlepszy młody nie zawsze zostaje najlepszym starym lotnikiem. Zdarza się, że gołąb robi czołowe konkursy jako młody, a jako roczny ginie podczas jednego z pierwszych lotów. Z drugiej strony młody, który przychodził regularnie w środku stada, pod koniec listy albo nawet często się spóźniał, może później stać się jednym z najlepszych lotników w gołębniku.
Dlatego sezon młodych trzeba traktować jako pierwszy etap poznawania gołębia, a nie ostateczny wyrok na jego przyszłość. Młody może popełniać błędy. Może zgubić się podczas treningu, może wrócić następnego dnia albo zostać odnaleziony u innego hodowcy. Nie oznacza to automatycznie, że jest słaby. Część gołębi dojrzewa szybciej, część wolniej. Jeden ptak świetnie radzi sobie w dużej grupie młodych, a drugi pokazuje prawdziwą wartość dopiero wtedy, kiedy jako starszy zaczyna podejmować bardziej samodzielne decyzje. Dobre prowadzenie młodych zaczyna się przede wszystkim od obserwacji. Nie od leków, nie od ciężkich treningów i nie od ciągłego dokładania kilometrów. Hodowca powinien nauczyć się patrzeć, jak młode jedzą, piją, latają wokół gołębnika, jak zachowują się po treningu i jak szybko się regenerują. Warto obserwować apetyt, odchody, wygląd piór, zachowanie w koszu, sposób wejścia do gołębnika oraz to, czy młody następnego dnia po większym wysiłku jest nadal świeży i aktywny. Bardzo często gołąb daje pierwsze sygnały problemu jeszcze zanim naprawdę zachoruje albo całkowicie straci formę.
W tej książce wielokrotnie będzie powtarzana jedna ważna zasada: nie należy przyspieszać tylko dlatego, że zostało mało czasu do pierwszego konkursu. Jeżeli młode nie są gotowe na kolejny etap, lepiej powtórzyć łatwiejszy trening niż wykonać jeden za trudny. Jeżeli pogoda jest zła, trening można odwołać. Jeżeli młody wygląda źle, może zostać w domu. Jeżeli stado nie zregenerowało się po poprzednim locie, nie ma sensu udowadniać, że musi wykonać kolejne zadanie zgodnie z planem. Hodowca nie przegrywa dlatego, że zrezygnował z jednego treningu. Może natomiast stracić znacznie więcej, jeżeli zrobi go w złym momencie.
Bardzo ważnym tematem jest zdrowie. Młode gołębie są szczególnie narażone na różne problemy, między innymi rzęsistkowicę, kokcydiozę, salmonellozę, E. coli, choroby układu oddechowego, pasożyty oraz różnego rodzaju infekcje wirusowe. Wiele z tych chorób daje podobne objawy, dlatego samo spojrzenie na odchody lub zauważenie słabszego apetytu nie zawsze wystarczy do postawienia właściwego rozpoznania. W książce pokażemy, na co zwracać uwagę, kiedy obserwować, kiedy badać i kiedy potrzebna jest konsultacja weterynaryjna. Nie chodzi o to, żeby młode przez cały sezon otrzymywały kolejne leki, ale o to, żeby umieć szybko zareagować wtedy, kiedy rzeczywiście pojawia się problem.
Drugim niezwykle ważnym elementem jest karmienie. Młody gołąb nie może być prowadzony przez cały sezon na jednej mieszance i jednej ilości karmy bez względu na to, jak dużo pracuje. Inaczej karmimy go po odsadzeniu, inaczej podczas pierwszych treningów, inaczej przy częstych wyjazdach treningowych, a jeszcze inaczej podczas lotów konkursowych. Trzeba również uwzględniać pogodę. Lot ze sprzyjającym wiatrem wymaga innego przygotowania niż lot pod wiatr. Wysoka temperatura i bezchmurne niebo również zmieniają sposób myślenia o przygotowaniu, nawodnieniu i regeneracji. Im lepiej hodowca potrafi dopasować karmienie do pracy, tym łatwiej utrzymać młode w dobrej kondycji przez cały sezon. Ważną częścią przygotowania są regularne treningi. Młody, który przed pierwszym konkursem odbył wiele spokojnych i dobrze zaplanowanych treningów z różnych miejsc, zdobywa doświadczenie, którego nie da się zastąpić samym oblotem wokół gołębnika. Uczy się kosza, transportu, wypuszczenia z obcego miejsca i samodzielnego odnajdywania kierunku. Częste treningi mogą dać dużą przewagę, ale tylko wtedy, gdy stado jest zdrowe i ma odpowiednio dużo czasu na regenerację. Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Liczy się jakość wykonanej pracy.
Wynik młodego również trzeba umieć właściwie ocenić. Lista konkursowa jest ważna, ale nie pokazuje wszystkiego. Warto patrzeć, jak gołąb wykonał zadanie, czy potrafił wrócić samodzielnie, jak szybko odzyskał siły, czy po trudnym locie nadal zachowywał dobrą kondycję i czy z każdym kolejnym treningiem stawał się bardziej pewny. Trzeba także pamiętać, że warunki w poszczególnych oddziałach mogą się mocno różnić. Inaczej wygląda lot w oddziale o małej rozpiętości, gdzie duża grupa leci długo w podobnym kierunku, a inaczej tam, gdzie gołębie muszą wcześniej odrywać się od głównej grupy i samodzielnie wybierać drogę do domu. Dlatego wynik zawsze warto oceniać w odpowiednim kontekście.
Dzisiaj hodowcy mają również dostęp do technologii, której wcześniejsze pokolenia nie miały. Nadajniki i rejestratory trasy mogą pokazać, gdzie młody rzeczywiście latał, jaką drogę wybrał, gdzie zmienił kierunek i dlaczego być może wrócił później niż pozostałe. To bardzo ciekawe narzędzie do nauki i obserwacji, szczególnie podczas treningów wokół domu i pierwszych wypuszczeń z obcych miejsc. Technologia nie zastąpi jednak hodowcy. Nadal najważniejsze pozostają doświadczenie, obserwacja i umiejętność wyciągania wniosków. Ta książka ma pomóc Ci stworzyć własny system prowadzenia młodych. Nie chodzi o kopiowanie wszystkiego od innych hodowców i wykonywanie określonych czynności tylko dlatego, że ktoś inny tak robi. Można i warto korzystać z doświadczenia innych, ale ostatecznie to Ty codziennie widzisz swoje gołębie. Znasz swój gołębnik, warunki, kierunek lotów, pogodę, wyniki i zachowanie stada. Dlatego najlepszy system to taki, który potrafisz dostosować do własnych warunków i do tego, co pokazują Ci młode.
Czytając kolejne rozdziały, porównuj przedstawione informacje z tym, co dzieje się w Twojej hodowli. Zastanów się, które rzeczy już robisz dobrze, które można poprawić, a które być może wykonujesz tylko z przyzwyczajenia. Nie musisz zmieniać całego systemu w jeden dzień. Znacznie lepiej poprawiać po jednym elemencie i obserwować, jaki daje efekt. Młodego lotnika nie tworzy jeden trening, jeden lek, jedna mieszanka ani jeden dobry konkurs. Tworzą go tygodnie i miesiące konsekwentnej pracy. Zdrowie, odpowiednie żywienie, stopniowy trening, regeneracja, rozsądne decyzje i cierpliwość muszą działać razem. Jeżeli uda się połączyć te elementy, zwiększamy szansę, że młody nie tylko ukończy sezon, ale również zdobędzie doświadczenie, które wykorzysta jako roczny, dwuletni i w kolejnych latach.
Bo prawdziwy cel nie powinien kończyć się na jednym dobrym konkursie młodych. Celem powinno być wychowanie zdrowych, pewnych i wartościowych gołębi, dla których sezon młodych będzie dopiero początkiem dalszej historii.
ROZDZIAŁ 1
Zanim zaczniesz trenować młode gołębie, najpierw musisz odpowiedzieć sobie na jedno podstawowe pytanie: czy są one gotowe na większy wysiłek? Wielu hodowców popełnia błąd już na samym początku. Widzą, że młode latają wokół gołębnika, jedzą i wyglądają dobrze, więc uznają, że można rozpocząć wywózki. Tymczasem jeden gołąb może być już bardzo dobrze rozwinięty, a drugi z tego samego stada może potrzebować jeszcze kilku dni lub tygodni. Nie warto się spieszyć. Pierwszym zadaniem hodowcy powinno być dokładne obejrzenie całego stada. Najpierw obserwuj młode w gołębniku. Nie łap ich od razu. Stań spokojnie i zobacz, jak się zachowują. Zdrowy młody gołąb powinien interesować się otoczeniem, reagować na hodowcę, poruszać się swobodnie i chętnie podchodzić do karmienia.
Zwróć szczególną uwagę na gołębie, które siedzą z boku, są nastroszone, często przymykają oczy albo zachowują się inaczej niż pozostałe. Jeżeli jeden ptak jeszcze kilka dni wcześniej był ruchliwy, a teraz większość czasu spędza w jednym miejscu, nie należy tego lekceważyć. Następnie weź każdego młodego do ręki. Sprawdź jego pierś i mięśnie. Gołąb nie powinien być wyraźnie wychudzony. Mostek nie może sprawiać wrażenia bardzo ostrego i mocno wystającego, a mięśnie po obu jego stronach powinny być dobrze wyczuwalne. Obejrzyj skrzydła. Rozłóż je delikatnie i sprawdź, czy lotki są całe oraz czy nie widać urazów. Przyjrzyj się również nogom. Młody powinien normalnie stać i poruszać się bez kulenia. Popatrz na oczy i nozdrza. Oczy powinny być czyste, bez widocznej wydzieliny. Zwróć również uwagę na sposób oddychania. Jeżeli ptak oddycha ciężko, pojawiają się nietypowe odgłosy albo wyraźnie pracuje całym ciałem podczas oddychania, nie powinien rozpoczynać intensywnych treningów.
Bardzo dużo może powiedzieć również karmienie. Obserwuj młode podczas podawania karmy. Zdrowe ptaki zazwyczaj chętnie podchodzą do karmnika. Jeżeli jeden z gołębi regularnie pozostaje z tyłu, je znacznie mniej niż wcześniej albo całkowicie traci zainteresowanie karmą, warto znaleźć przyczynę przed rozpoczęciem treningów. Codziennie zwracaj także uwagę na odchody w gołębniku. Nie chodzi o to, żeby po jednej zmianie od razu podejrzewać chorobę. Jeżeli jednak odchody przez dłuższy czas wyglądają nieprawidłowo, pojawia się dużo wodnistych odchodów albo problem dotyczy większej części stada, trzeba najpierw zająć się zdrowiem młodych. Nie próbuj sprawdzać chorego lub osłabionego gołębia poprzez trening. Wywózka nie pokaże, czy ptak jest zdrowy. Może jedynie pogłębić istniejący problem.
Jeżeli zauważysz niepokojące objawy, obserwuj takiego gołębia osobno. W przypadku wyraźnych lub utrzymujących się problemów najlepiej skonsultować się z lekarzem weterynarii zajmującym się ptakami. Nie warto podawać przypadkowych leków tylko dlatego, że ktoś znajomy miał kiedyś podobny problem. Na początku przygotowań nie interesuje nas jeszcze szybkość ani wynik. Chodzi o stworzenie grupy młodych, które są zdrowe, prawidłowo rozwinięte i mogą rozpocząć stopniową pracę.
Dzisiaj zrób jedną prostą rzecz. Wejdź do gołębnika i dokładnie obejrzyj każdego młodego. Najpierw obserwuj go bez łapania, później weź go do ręki. Sprawdź pierś, skrzydła, nogi, oczy, nozdrza i ogólną kondycję. Następnie obserwuj go podczas karmienia. Jeżeli coś wzbudzi Twoją wątpliwość, nie spiesz się z treningiem tego ptaka. Kilka dodatkowych dni obserwacji kosztuje niewiele. Utrata dobrego młodego przez zbyt wczesne rozpoczęcie treningów może kosztować znacznie więcej. Dopiero kiedy masz pewność, że młode są zdrowe i prawidłowo się rozwijają, możesz rozpocząć właściwe przygotowanie do lotów.
ROZDZIAŁ 2
Jeżeli młode mają dobrze przejść pierwsze treningi i później pierwszy lot konkursowy, zdrowie musi być uporządkowane wcześniej. Nie da się nadrobić braków zdrowotnych większą liczbą wywózek. Młody gołąb może wyglądać dobrze na pierwszy rzut oka, a mimo to nie być gotowy na rosnący wysiłek. Dlatego przed rozpoczęciem regularnych treningów warto przez kilka dni dokładnie obserwować całe stado i sprawdzić, czy wszystko funkcjonuje prawidłowo.
Pierwszą rzeczą jest regularność. Przez kilka dni karm młode o podobnych porach i obserwuj ich zachowanie przed karmieniem, podczas jedzenia i po nim. Jeżeli całe stado chętnie podchodzi do karmnika, ptaki są ruchliwe, a apetyt jest równy, jest to dobry znak. Jeżeli jednak jeden lub kilka gołębi zaczyna zostawać z tyłu, je znacznie wolniej, wybiera pojedyncze ziarna albo odchodzi od karmnika, powinno to zwrócić Twoją uwagę.
Kolejna rzecz to woda. Poidło musi być czyste, a woda świeża. Szczególnie latem nie warto zostawiać wody na wiele godzin w nagrzanym poidle. Regularne mycie poidła jest prostą czynnością, ale ma duże znaczenie dla całego stada. Nie dolewaj świeżej wody do starej. Najpierw opróżnij poidło, umyj je i dopiero wtedy nalej świeżej wody.
Zwróć także uwagę na gołębie, które piją znacznie więcej niż pozostałe. Nie zawsze musi to oznaczać problem, szczególnie w czasie upałów, ale jeżeli nadmiernemu pragnieniu towarzyszą luźne odchody, osłabienie lub gorszy apetyt, warto zatrzymać przygotowania i sprawdzić przyczynę. Codziennie rano obejrzyj odchody. Najlepiej zrobić to przed wypuszczeniem ptaków i przed czyszczeniem gołębnika. Jeżeli większość odchodów wygląda podobnie i nie ma nagłej zmiany w całym stadzie, jest to dobry znak.
Jeżeli natomiast zauważysz wyraźną zmianę, która utrzymuje się przez kilka dni, nie przechodź nad tym obojętnie. Bardzo ważne jest też powietrze w gołębniku. Gołębnik powinien być suchy i dobrze wentylowany, ale bez silnych przeciągów bezpośrednio na ptaki. Wilgoć, ciężkie powietrze i nadmierne zagęszczenie mogą osłabiać młode jeszcze zanim rozpoczną intensywniejsze loty. Wejdź rano do gołębnika i zwróć uwagę na zapach oraz wilgotność. Jeżeli powietrze jest ciężkie, czuć wyraźną wilgoć albo szyby czy ściany są zaparowane, trzeba poprawić warunki. Sprawdź również podłogę i miejsca odpoczynku. Powinny być możliwie suche i czyste. Nie chodzi o to, żeby kilka razy dziennie robić generalne sprzątanie. Chodzi o utrzymanie takich warunków, żeby młode nie przebywały stale w wilgoci i brudzie.
Przed rozpoczęciem treningów nie eksperymentuj również z dużą liczbą różnych preparatów. Jednym z częstych błędów jest podawanie kilku środków naraz tylko dlatego, że „sezon się zbliża”. Potem, jeżeli gołębie zaczynają wyglądać gorzej, trudno nawet ustalić, co było przyczyną. Jeżeli stado jest zdrowe, dobrze je, pije normalnie i zachowuje się prawidłowo, nie ma potrzeby nieustannie zmieniać wszystkiego w jego prowadzeniu.
Jeżeli natomiast podejrzewasz chorobę, nie próbuj leczyć całego stada przypadkowymi środkami. Przy utrzymujących się objawach najlepiej skonsultować się z lekarzem weterynarii zajmującym się ptakami i, jeśli jest taka potrzeba, wykonać odpowiednie badania. Najważniejsza zasada przed pierwszym treningiem jest prosta: najpierw zdrowie, potem kilometry.
Dzisiaj zrób dokładną kontrolę gołębnika. Sprawdź wodę, karmnik, odchody, jakość powietrza i wilgotność. Podczas karmienia obserwuj, czy wszystkie młode zachowują się podobnie. Zwróć uwagę na ptaki, które odstają od grupy. Jeżeli przez kilka kolejnych dni stado zachowuje się dobrze, apetyt jest prawidłowy, a młode chętnie latają wokół gołębnika, możesz spokojnie przejść do dalszych przygotowań. Nie śpiesz się z pierwszą wywózką. Dużo łatwiej jest przesunąć trening o kilka dni niż później naprawiać skutki rozpoczęcia pracy z osłabionym stadem.
ROZDZIAŁ 3
Dobry hodowca nie czeka, aż gołąb wyraźnie zachoruje. Najczęściej wcześniej pojawiają się drobne zmiany, które można zauważyć, jeśli codziennie patrzy się na stado uważnie. Najważniejsza jest regularność obserwacji. Nie musisz spędzać godzin w gołębniku. Wystarczy kilka minut rano i kilka minut wieczorem, ale rób to każdego dnia. Dzięki temu szybko zauważysz, że któryś młody zachowuje się inaczej niż zwykle. Zacznij od wejścia do gołębnika bez pośpiechu. Nie chwytaj od razu ptaków i nie zaczynaj sprzątania. Najpierw przez chwilę tylko patrz.
Zwróć uwagę, które gołębie są aktywne, które szybko podchodzą do karmnika, które spokojnie odpoczywają, a które siedzą z boku. Jeśli znasz swoje młode, bardzo szybko zauważysz różnicę. Ptak, który codziennie pierwszy pojawiał się przy karmniku, a nagle stoi z tyłu, powinien zwrócić Twoją uwagę. Tak samo gołąb, który zwykle chętnie latał z grupą, a nagle zostaje na dachu albo szybko wraca do gołębnika. Jedna taka sytuacja nie musi oznaczać choroby. Jeżeli jednak podobne zachowanie powtarza się przez kilka dni, nie należy go ignorować. Dużo mówi również pozycja ciała. Zdrowy młody zazwyczaj wygląda czujnie. Jego sylwetka jest naturalna, pióra przylegają do ciała, a reakcja na otoczenie jest szybka.
Jeżeli gołąb długo siedzi nastroszony, chowa głowę, często przymyka oczy albo sprawia wrażenie ospałego, trzeba przyjrzeć mu się bliżej. Następna rzecz to apetyt. Nie patrz tylko na to, czy stado zjadło karmę. Obserwuj, jak jedzą poszczególne gołębie. Czy wszystkie podchodzą do karmnika? Czy któryś zaczyna później? Czy któryś wybiera tylko pojedyncze ziarna? Czy któryś odchodzi wcześniej niż zwykle? Zmiana apetytu często pojawia się wcześniej niż wyraźne pogorszenie wyglądu. Zwracaj też uwagę na picie.
Jeżeli jeden gołąb regularnie pije wyraźnie więcej niż reszta, warto go obserwować. Podobnie wtedy, gdy często stoi przy poidle albo zachowuje się inaczej niż zwykle po napiciu. Codziennie obserwuj także odchody. Nie próbuj oceniać zdrowia całego stada na podstawie jednego odchodu. Patrz na całość. Jeżeli większość wygląda podobnie, a tylko pojedynczy odchód jest luźniejszy, nie musi to jeszcze oznaczać problemu. Niepokój powinien wzbudzić stan, w którym zmiana utrzymuje się, dotyczy większej liczby ptaków albo pojawia się razem z osłabieniem, brakiem apetytu czy spadkiem aktywności.
Bardzo ważna jest również obserwacja po oblocie. Po powrocie do gołębnika zobacz, jak szybko młode dochodzą do siebie. Czy oddychają spokojnie? Czy któryś ptak zostaje długo zmęczony? Czy wszystkie chętnie wchodzą do gołębnika? Czy jeden z młodych regularnie odstaje od stada? Takie informacje są bardzo przydatne przed rozpoczęciem wywózek. Nie oceniaj młodych tylko wtedy, gdy planujesz trening. Obserwuj je także w spokojniejsze dni. Dzięki temu poznasz ich normalne zachowanie. To bardzo ważne, ponieważ każdy gołąb może zachowywać się trochę inaczej. Jeden jest bardziej spokojny, drugi bardziej ruchliwy. Nie chodzi więc o porównywanie każdego ptaka do idealnego wzorca.
Najważniejsze jest zauważenie zmiany. Jeżeli gołąb zachowuje się inaczej niż zazwyczaj, powinieneś zadać sobie pytanie: dlaczego? Dzisiaj wykonaj prostą obserwację. Przed karmieniem stań przez pięć minut w gołębniku i niczego nie rób. Popatrz na całe stado. Następnie zapamiętaj lub zapisz numery dwóch albo trzech gołębi, które zachowują się inaczej niż reszta. Nie muszą być chore. Chodzi tylko o nauczenie się zauważania różnic. Powtórz to samo wieczorem. Po kilku dniach zaczniesz widzieć znacznie więcej niż wcześniej. Im lepiej nauczysz się czytać swoje młode, tym szybciej zauważysz moment, w którym trzeba zwolnić trening, zrobić przerwę albo dokładniej przyjrzeć się konkretnemu ptakowi.
ROZDZIAŁ 4
Najłatwiej zauważyć problem wtedy, gdy codziennie sprawdzasz te same rzeczy. Jeżeli jednego dnia patrzysz na apetyt, drugiego na odchody, a trzeciego tylko na oblot, łatwo coś przeoczyć. Dlatego warto wprowadzić prostą rutynę, która zajmie kilka minut, ale będzie powtarzana każdego dnia. Rano zacznij od spojrzenia na gołębnik jeszcze przed sprzątaniem. Popatrz na odchody. Zwróć uwagę, czy nie pojawiła się nagła zmiana w całym stadzie. Sprawdź również, czy w gołębniku jest sucho i czy powietrze nie jest ciężkie.
Następnie obserwuj same ptaki. Nie łap ich od razu. Zobacz, jak siedzą na swoich miejscach i jak reagują na Twoją obecność. Jeżeli młode są czujne, interesują się tym, co dzieje się w gołębniku, i zachowują się podobnie jak dzień wcześniej, jest to dobry znak. Jeżeli któryś siedzi długo nastroszony, przymyka oczy albo nie reaguje tak jak zwykle, zapamiętaj jego numer obrączki.
Kolejnym momentem kontroli jest karmienie. Patrz nie tylko na całe stado, ale także na pojedyncze ptaki. Każdy młody powinien mieć normalny apetyt. Jeżeli jeden gołąb zaczyna zostawać z tyłu albo je znacznie mniej niż wcześniej, warto sprawdzić go jeszcze tego samego dnia. Podczas dnia obserwuj oblot. Nie chodzi wyłącznie o długość lotu. Ważne jest, czy młode latają razem, czy są chętne do wyjścia i czy po zakończeniu oblotu wracają normalnie do gołębnika. Gołąb, który nagle przestaje dotrzymywać kroku reszcie, siada wcześniej albo długo dochodzi do siebie, powinien być obserwowany uważniej. Wieczorem wykonaj krótką kontrolę ponownie. Popatrz, czy wszystkie młode wróciły do swojego normalnego zachowania. Po całym dniu powinny odpoczywać spokojnie, ale nie wyglądać na wyraźnie osłabione.
Raz w tygodniu warto zrobić dokładniejszy przegląd. Weź młode po kolei do ręki. Sprawdź masę ciała i mięśnie piersiowe. Obejrzyj skrzydła, pióra, nogi, oczy i nozdrza. Nie musisz ważyć każdego gołębia na wadze, jeżeli potrafisz dobrze oceniać go w ręce. Najważniejsze jest zauważenie zmiany. Jeżeli tydzień wcześniej ptak był dobrze umięśniony, a teraz wyraźnie stracił na wadze, trzeba znaleźć przyczynę. Przy okazji sprawdź także wnętrze dzioba. Zwróć uwagę, czy nie ma widocznych zmian, nalotów albo nadmiernej ilości śluzu. Nie rób jednak diagnozy na podstawie samego wyglądu. Jeżeli coś Cię niepokoi, potraktuj to jako sygnał do dalszej obserwacji albo konsultacji z lekarzem weterynarii. Bardzo pomaga prowadzenie prostych notatek.
Nie potrzebujesz specjalnego programu. Wystarczy zeszyt. Zapisuj datę, numer obrączki i krótką uwagę. Na przykład: 12 maja – 2345 – słabszy apetyt. 13 maja – 2345 – nadal mniej aktywny. 14 maja – 2345 – bez poprawy, przerwa w treningu. Po kilku tygodniach takie notatki zaczynają mieć dużą wartość. Widzisz, które gołębie regularnie mają problemy, a które przechodzą przygotowania bez żadnych przerw.
Najważniejsze jest to, żeby reagować na zmianę, a nie dopiero na poważny problem. Dzisiaj przygotuj sobie prosty zeszyt do obserwacji stada. Od jutra rano sprawdzaj odchody, zachowanie i apetyt. Wieczorem oceń oblot, powrót do gołębnika i ogólną kondycję. Raz w tygodniu wykonuj dokładniejszy przegląd każdego młodego. Taka rutyna zajmuje niewiele czasu, ale pozwala znacznie lepiej poznać stado.
ROZDZIAŁ 5
Młody gołąb może mieć dobre pochodzenie, prawidłowe żywienie i regularny trening, ale jeżeli codziennie przebywa w złych warunkach, trudno oczekiwać od niego dobrej kondycji. Gołębnik jest miejscem, w którym ptak odpoczywa, śpi, je, pije i regeneruje się po wysiłku. Dlatego warunki w środku mają bezpośredni wpływ na to, jak młode będą znosiły późniejsze treningi.
Pierwsza rzecz to suchość. Wilgotny gołębnik szybko staje się problemem. Jeżeli podłoga długo pozostaje mokra, ściany są wilgotne albo rano na elementach gołębnika pojawia się dużo skroplonej pary, trzeba znaleźć przyczynę. Sprawdź dach, miejsca przy oknach, narożniki i okolice poideł. Czasami problemem nie jest sam budynek, lecz rozlana woda. Jeżeli młode często rozlewają wodę podczas picia, ustaw poidło tak, żeby nie mogły łatwo go przewrócić ani zabrudzić. Podłoga powinna możliwie szybko wysychać.
Druga ważna rzecz to świeże powietrze. W gołębniku nie powinno być duszno. Jeżeli po wejściu od razu czujesz ciężkie powietrze, kurz lub mocny zapach, warunki nie są dobre. Wentylacja powinna zapewniać wymianę powietrza, ale nie może powodować silnego przeciągu bezpośrednio na miejsca, w których odpoczywają ptaki. Najprościej sprawdzić to rano. Wejdź do gołębnika po nocy i zobacz, jakie jest powietrze. Jeżeli jest świeże i nie czuć dużej wilgoci, jest dobrze. Jeżeli jest ciężkie i duszne, trzeba poprawić wentylację.
Nie oznacza to jednak, że należy otworzyć wszystko na oścież i zrobić przeciąg. Chodzi o stałą, łagodną wymianę powietrza. Kolejna rzecz to liczba ptaków. Zbyt duże zagęszczenie powoduje stres i utrudnia utrzymanie czystości. Młode częściej walczą o miejsca, przeszkadzają sobie podczas odpoczynku i szybciej brudzą cały gołębnik. Każdy młody powinien mieć możliwość spokojnego odpoczynku.
Jeżeli widzisz, że część ptaków ciągle szuka miejsca, jest przeganiana albo siedzi na podłodze, warto zastanowić się, czy w gołębniku nie znajduje się po prostu za dużo gołębi. Bardzo ważna jest czystość. Nie chodzi o sterylne warunki. Chodzi o regularne usuwanie nagromadzonych odchodów i brudu. Najlepiej ustalić sobie prosty rytm sprzątania i trzymać się go przez cały sezon. Nie czekaj do momentu, aż podłoga będzie bardzo zabrudzona. Przy okazji sprzątania możesz dużo dowiedzieć się o stadzie. Widzisz, jak wyglądają odchody, czy pojawiła się większa ilość wilgoci i czy w gołębniku zaszła jakaś nagła zmiana. Sprawdź też miejsca, których nie widać od razu. Zajrzyj pod półki, do narożników i za wyposażenie. To właśnie tam często gromadzi się kurz, pióra i brud.
Kolejnym elementem jest światło. Młode powinny mieć naturalny rytm dnia. Gołębnik nie powinien przez cały dzień być ciemny i ponury. Dostęp światła dziennego pomaga utrzymać naturalny rytm aktywności ptaków. Jednocześnie gołębie muszą mieć miejsce, w którym mogą spokojnie odpocząć. Nie próbuj poprawiać warunków poprzez ciągłe zmiany.
Jeżeli młode dobrze czują się w gołębniku, odpoczywają spokojnie i chętnie do niego wracają, zachowaj tę stabilność. Dobry gołębnik powinien kojarzyć się ptakom z bezpieczeństwem. Ma to ogromne znaczenie później. Podczas pierwszych treningów młody gołąb musi mieć silną motywację, żeby wrócić właśnie do tego miejsca. Jeżeli w gołębniku jest ciągły stres, ścisk i walka o miejsce, ten związek z domem może być słabszy.
Dzisiaj zrób dokładny przegląd swojego gołębnika. Wejdź do niego rano i sprawdź powietrze. Dotknij podłogi i miejsc, w których najczęściej pojawia się wilgoć. Sprawdź, czy wszystkie młode mają własne miejsce do odpoczynku. Obejrzyj poidło, karmnik, narożniki i przestrzenie pod półkami. Jeżeli znajdziesz jedną rzecz, która wymaga poprawy, zrób ją jeszcze dziś. Czasem drobna zmiana, taka jak poprawienie przepływu powietrza, usunięcie źródła wilgoci albo zmniejszenie zagęszczenia, daje więcej niż kolejny preparat dodany do wody. Zanim zaczniesz wymagać od młodych coraz dłuższych oblotów i pierwszych wywózek, daj im miejsce, w którym naprawdę mogą się regenerować.
ROZDZIAŁ 6
Odsadzenie młodych od rodziców jest jednym z ważniejszych momentów w ich rozwoju. Do tej pory młody dostawał pokarm od rodziców i praktycznie nie musiał martwić się o to, gdzie znajduje się karma i woda. Po przeniesieniu do gołębnika młodych wszystko się zmienia. Musi sam znaleźć karmnik. Musi nauczyć się pić z poidła. Musi przyzwyczaić się do nowego miejsca. A jednocześnie jego organizm nadal bardzo intensywnie się rozwija.
Dlatego pierwsze dni po odsadzeniu nie są dobrym momentem na ograniczanie karmy. Młody nie jest jeszcze gołębiem konkursowym, któremu próbujemy regulować formę. Najpierw musi dobrze rosnąć. Przez pierwsze dni najlepiej podawać młodym dobrą, urozmaiconą mieszankę podobną do tej, którą otrzymywali rodzice podczas wychowu. Takie podejście zaleca również American Racing Pigeon Union. Mieszanka powinna być czysta, świeża i złożona z różnych ziaren. W pierwszym okresie potrzebne są również składniki bogatsze w białko, ponieważ młody cały czas buduje mięśnie, narządy i upierzenie.
Dlatego dobre mieszanki dla młodych często zawierają między innymi groch oraz inne rośliny strączkowe obok zbóż. Nie oznacza to jednak, że im więcej białka, tym lepiej. Mieszanka powinna być zbilansowana. Kiedy młode są już dobrze odsadzone, jedzą samodzielnie i zaczynają regularnie latać, można stopniowo przechodzić na mieszankę odpowiednią dla młodych gołębi lotowych. ARPU jako punkt odniesienia podaje dla młodych w treningu mieszankę około 14–15 procent białka surowego. Nie rób jednak takiej zmiany z dnia na dzień.
Jeżeli chcesz przejść z mieszanki rozpłodowej na lżejszą mieszankę dla młodych, zmieniaj ją stopniowo przez kilka dni. Układ pokarmowy młodego nie potrzebuje dodatkowego stresu. Bardzo ważne jest obserwowanie samego karmienia. Po odsadzeniu stań przy młodych i zobacz, czy wszystkie jedzą. Nie zakładaj, że skoro karma leży w karmniku, każdy młody wie, co z nią zrobić. Niektóre od razu zaczynają pobierać ziarno. Inne obserwują pozostałe. Jeszcze inne mogą przez dłuższy czas praktycznie nic nie zjeść. Takiego gołębia bardzo szybko poznasz po zachowaniu i kondycji.
Dlatego w pierwszych dniach nie karm młodych mechanicznie i nie wychodź od razu z gołębnika. Popatrz kilka minut. To samo dotyczy wody. Młody musi wiedzieć, gdzie znajduje się poidło. Jeżeli widzisz ptaka, który staje się senny, przymyka oczy i nie podchodzi do wody, sprawdź, czy potrafi pić. Czasami wystarczy delikatnie zanurzyć koniec dzioba w wodzie, żeby młody zrozumiał, gdzie ma pić. ARPU zwraca na to szczególną uwagę w pierwszych dniach po odsadzeniu. Woda musi być świeża. Poidło powinno być codziennie kontrolowane i utrzymywane w czystości. Nie ma sensu kupować najlepszej karmy, jeżeli młode piją z zabrudzonego poidła. Młode powinny mieć także dostęp do odpowiedniego gritu i źródła minerałów. Gołębie połykają ziarno, dlatego prawidłowo dobrany grit oraz składniki mineralne są ważnym elementem żywienia. ARPU zaleca młodym stały dostęp do gritu.
Nie traktuj jednak gritu jak leku. Ma być czysty i świeży. Jeżeli długo stoi zabrudzony odchodami albo zawilgocony, trzeba go wymienić. Kiedy młode zaczynają już regularnie wychodzić i latać, można stopniowo wprowadzać bardziej uporządkowane karmienie. Dwa karmienia dziennie bardzo dobrze pasują do systemu młodych. Młode wykonują oblot, wracają na sygnał i otrzymują karmę. W ten sposób żywienie zaczyna pełnić również rolę w nauce dyscypliny.
Nie oznacza to głodzenia. Młode mają dostać wystarczającą ilość jedzenia, ale nie powinny przez cały dzień przebierać w pełnym karmniku. Można obserwować, ile rzeczywiście zjadają. Jeżeli stale pozostaje dużo karmy, dajesz jej za dużo. Jeżeli młode po chwili zjadają wszystko i nadal są wyraźnie niedokarmione, porcję trzeba odpowiednio zwiększyć.
W przypadku młodych organizm najlepiej oceniać również ręką. Regularnie weź kilka ptaków. Sprawdź mięśnie po obu stronach mostka. Zobacz, czy nie robią się zbyt ciężkie. Ale zwracaj również uwagę, czy nie zaczynają nadmiernie chudnąć. Nie próbuj uzyskiwać „lekkiego gołębia” poprzez niedokarmianie rozwijającego się młodego. Czego szczególnie unikać? Przede wszystkim karmy wilgotnej, zapleśniałej, zatęchłej albo takiej, która była źle przechowywana. American Racing Pigeon Union wyraźnie przestrzega przed podawaniem karmy, która była mokra lub zawilgocona.
Jeżeli worek karmy pachnie inaczej niż zwykle, pojawia się pył, wilgoć, pleśń albo zbite ziarno, nie ryzykuj. Młode są zbyt wartościowe, żeby oszczędzać na zepsutej karmie. Karmę przechowuj w suchym miejscu i zabezpiecz przed myszami oraz szczurami. Unikaj też nagłego przekarmiania bardzo energetycznymi ziarnami. Duża ilość kukurydzy czy nasion oleistych nie sprawi automatycznie, że młody będzie zdrowszy albo silniejszy. To wartościowe składniki, ale powinny być częścią mieszanki odpowiedniej do etapu przygotowania.
Na początku najważniejsze są rozwój i równowaga. Większe znaczenie energetycznych składników pojawia się później, kiedy rośnie obciążenie treningowe. Unikaj również karmienia jednym rodzajem ziarna. Sama pszenica, sam jęczmień albo sama kukurydza nie tworzą pełnego programu żywieniowego. Gołąb potrzebuje odpowiedniej równowagi białka, energii, minerałów i witamin. Merck Veterinary Manual podkreśla, że żywienie gołębi powinno odpowiadać potrzebom rozwijającego się organizmu, a VCA zwraca uwagę, że dieta oparta wyłącznie na nasionach może prowadzić do niedoborów niektórych składników. Nie przesadzaj także z dodatkami. Witaminy. Aminokwasy. Drożdże. Elektrolity. Probiotyki. Minerały. Każdy z tych produktów może mieć swoje miejsce.
Ale nie oznacza to, że wszystko trzeba podawać jednocześnie. Podstawą jest dobra karma, świeża woda, minerały i zdrowy przewód pokarmowy. Dodatki mają uzupełniać system, a nie zastępować dobre żywienie. Młody powinien rozwijać się równomiernie. Powinien mieć dobre pióro. Pełne mięśnie. Dobry apetyt. Chęć do ruchu. I prawidłowe odchody.
Jeżeli tak wygląda stado, nie szukaj na siłę problemu i nie zmieniaj co trzy dni sposobu karmienia. Dzisiaj zrób jedną rzecz. Sprawdź mieszankę, którą dostają Twoje młode. Zobacz, czy jest świeża, czysta i różnorodna. Podczas kolejnego karmienia zostań przy karmniku przez kilka minut. Zobacz, czy każdy młody rzeczywiście je i czy nie wybiera tylko kilku ulubionych ziaren.
Następnie sprawdź poidło i grit. Pierwsze tygodnie po odsadzeniu mają zbudować młodego. Na odchudzanie, regulowanie energii i przygotowywanie formy przyjdzie czas później. Najpierw trzeba stworzyć zdrowego, dobrze rozwiniętego gołębia. Bo jeżeli młody zostanie źle zbudowany na początku, późniejszym treningiem nie da się łatwo nadrobić tego, czego zabrakło mu podczas wzrostu.
ROZDZIAŁ 7
