Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
24 osoby interesują się tą książką
Pasjonujący przewodnik po nurtach psychologii
Psychologia jest nauką poświęconą zrozumieniu ludzkiej natury. Zajmujący się nią specjaliści od dawna próbowali pojąć zachowania, uczucia i myśli człowieka. Znawczyni tematu Nicky Hayes przybliża historię psychologii na świecie od jej początków aż po czasy współczesne. Przywołuje najważniejsze jej postacie, takie jak Carl Jung, Anna Freud, Frantz Fanon czy Daniel Kahneman. Dzięki tej książce możemy prześledzić, jak próbowano poszerzyć granice ludzkiej wiedzy od czasów Pawłowa i jego psów przez Milgrama i jego słynne eksperymenty psychologiczne po tajne projekty CIA dotyczące kontroli nad ludzkimi umysłami. Autorka analizuje takie kwestie jak rozwój dziecka, kompleks niższości czy zespół stresu pourazowego i wskazuje, że badania psychologiczne wykorzystywano zarówno w dobrych, jak i złych celach.
„Wciągająca globalna historia od starożytnej Grecji do współczesności” – Andrew Robinson, „Nature”
Nicky Hayes – uznana brytyjska psycholożka, wykładowczyni i autorka ponad 25 książek z zakresu psychologii i neuronauki, od podręczników naukowych po publikacje dla szerszego grona, przetłumaczonych na 18 języków. W latach 2022–2024 była przewodniczącą Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego. Profesorka wizytująca University of Suffolk, członkini rady Międzynarodowej Komisji ds. Testów.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 330
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Rozdział 1
Grecy, Galen i wschodnie wpływy
Psychologia jest fascynująca i – na wiele sposobów – stanowi sedno człowieczeństwa. Ostatecznie codziennie staramy się zrozumieć, jak myślą i zachowują się inne osoby. Od tego zależy sposób, w jaki dochodzą do porozumienia rodziny, grupy społeczne i całe społeczeństwa.
Bardzo często się mylimy. Może nam się wydawać, że znamy inne osoby, aż nagle ze zdziwieniem zauważamy, że nie postrzegają one świata tak samo jak my i zachowują się w sposób, który nas zadziwia. Fakt, że nasze poglądy dotyczące ludzkiej natury opieramy na tym, co przeczytaliśmy lub zobaczyliśmy, może prowadzić na manowce. Nierzadko nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze rozumienie innych ludzi zależy od czasu, miejsca i kultury, w których żyjemy, a co za tym idzie może nie mieć zastosowania do każdego człowieka. Czasem też podtrzymujemy poglądy, które towarzyszą ludzkości od tysiącleci, bez zastanowienia się nad tym, jakie jest ich źródło.
Powszechne opisy ludzkiej natury, które krążą w społeczeństwie, są zazwyczaj mieszanką założeń, anegdot, a czasami – zwykłych bzdur. Psychologia jest inna. To dziedzina nauki dotycząca tego, jak i dlaczego ludzie robią to, co robią, dlaczego widzą rzeczy tak, a nie inaczej, a także w jaki sposób wchodzą ze sobą w interakcje. „Nauka” to kluczowe słowo. Psychologowie nie opierają się na opiniach i plotkach, na ogólnie przyjętych poglądach dominujących w danym momencie w społeczeństwie ani nawet na słowach szanowanych myślicieli. Zamiast tego szukają dowodów na to, że nasze poglądy dotyczące psychologii mają mocne podstawy, a nie są tylko pochodnymi przyjętych poglądów i domysłów. Każdy człowiek jest inny, ale istnieją procesy i zasady, które łączą nas wszystkich i których efektem są społeczne i kulturowe różnice w całej ich wspaniałości. Tym właśnie zajmuje się współczesna psychologia.
Psychologia ma tak wiele różnorodnych aspektów, jak wielu jest badanych ludzi. Nie ma jednej uniwersalnej psychologii. Jest to spowodowane m.in. tym, że jako jednostki jesteśmy bardzo złożeni, że stajemy się sobą w wielu różnych kulturach, że nauka ta wywodzi się z wielu różnych miejsc i z rozmaitych perspektyw. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego typu psychologa. Chociaż wielu psychologów jest naukowcami, to z całą pewnością nie są nimi wszyscy.
Od samego początku psychologia znajdowała zastosowanie w realnym świecie i w różnych obszarach. Na przykład istnieją psychologowie kliniczni pracujący z osobami borykającymi się z problemami ze zdrowiem psychicznym lub mającymi trudności w prowadzeniu zwykłego życia. Są psychologowie biznesu, doradzający zarządom najlepsze sposoby obchodzenia się z pracownikami; są psychologowie sądowi, którzy wspomagają dochodzenia kryminalistyczne; są wreszcie psychologowie szkolni, zajmujący się edukacją dzieci o zróżnicowanych potrzebach. Coaching, zdrowie, szkolenie pilotów i AI – w dzisiejszych czasach psychologowie wykorzystują swoją wiedzę, by pomagać innym na wiele odmiennych sposobów.
Ale jak to wszystko się zaczęło?
Przez wieki największy wpływ na europejskie umysły mieli autorzy żyjący w starożytnej Grecji i starożytnym Rzymie. Aż do czasów renesansu uważano, że owi myśliciele posiedli całość naukowej wiedzy, a ich idee stały się częścią religijnej ortodoksji do tego stopnia, że gdy niektórzy wczesnonowożytni naukowcy – jak na przykład Galileusz – zmieniali swój światopogląd, zaczynali być prześladowani jako heretycy. Niektórzy widzą początek psychologii w pismach starożytnych greckich filozofów, takich jak Platon i Arystoteles, albo późniejszych myślicieli, jak lekarz Galen, który – choć z pochodzenia był Grekiem – żył i działał w Rzymie w czasach Imperium Romanum. Wszyscy oni mieli własne wyobrażenia o tym, jacy są ludzie, a wyobrażenia te wpływały na zachodnie myślenie nawet po tym, jak przeminął renesans.
Filozofów greckich szanowano jako wielkich myślicieli, którzy rozwinęli idee dotyczące świata naturalnego, kosmosu i ludzkiej natury. Nie byli oni jednak naukowcami, a część ich idei była wyjątkowo symplistyczna. Na przykład Platon w swoim dziele Państwo opisywał trzy różne typy członków społeczeństwa: brązowy, srebrny i złoty. Do pierwszego z nich należeli robotnicy. Nie byli oni szczególnie wykształceni ani bystrzy i wykonywali podstawowe prace fizyczne, których potrzebowało społeczeństwo. Do grupy srebrnych zaliczali się zarządcy, administratorzy i skrybowie, zajmujący się szczegółami, dzięki którym funkcjonowała złożona społeczność. Typ złoty obejmował przywódców, których intelekt i zdolności sprawiały, że byli oni w naturalny sposób predystynowani do zarządzania tym idealnym społeczeństwem. Platon zakładał, że te trzy typy będą zawsze wradzać się w swoich rodziców. Idea, że w „brązowej” rodzinie może narodzić się „srebrne” dziecko, nie wchodziła w grę.
Choć Platon opisywał społeczeństwo idealne (a przynajmniej idealne według niego), to jego koncepcje pozostawiły swój ślad. Przez wiele stuleci w Europie dominował ustrój feudalny, w którym panowała arystokracja, rzemieślnicy zajmowali się wytwarzaniem różnych przedmiotów, a chłopi żyli w biedzie i nie posiadali w zasadzie żadnego majątku. Brzmi znajomo? Idee Platona opisywały sztywną strukturę społeczną, która stanowiła fundament ideologii i wierzeń społeczeństwa feudalnego: każdy człowiek rodził się w określonym miejscu nieruchomej hierarchii. Nawet po tym, jak feudalizm stopniowo zanikł, uważano z reguły, że ludzie nie powinni zajmować innych pozycji społecznych niż te, w których się urodzili. Choć rewolucja przemysłowa zachwiała nieco tym poglądem, przedsiębiorcy samoucy kwestionowali status quo, a dla wielu innych osób pojawiły się niespotykane dotąd możliwości zdobycia wykształcenia, to – jak zobaczymy w rozdziale 6 – zachodnie społeczeństwa wciąż żyły w przekonaniu, że zdolności i inteligencję dziedziczymy po przodkach. Pogląd ten miał szerokie, często tragiczne konsekwencje.
Ale nasze myślenie zostało ukształtowane nie tylko przez Platona. Arystoteles na przykład uważał, że istoty ludzkie posiadają jedynie pięć zmysłów: wzrok, słuch, dotyk, smak i węch. Przekonanie to rozpowszechniło się tak bardzo, że nawet dziś uczą się o tym dzieci w szkołach podstawowych. A jednak Arystoteles był w błędzie. W swoim rozumowaniu kompletnie pomijał inne zmysły: na przykład kinestezję, która informuje o naszym ruchu, propriocepcję mówiącą o położeniu naszych kończyn, termorecepcję, dzięki której rozpoznajemy temperaturę, a także wiele innych zmysłów. Ostatnim razem, gdy to sprawdzałam, neurolodzy byli w stanie zidentyfikować ponad 40 różnych sposobów – czyli zmysłów – w jaki odbieramy informacje, zarówno te wysyłane przez nasze ciało, jak i te pochodzące z zewnątrz.
Czy to ma znaczenie? Tak. Pomijanie ich prowadzi nas do przyjęcia poglądu, że my i świat to dwa różne byty; że możemy odbierać od niego informacje, ale zasadniczo jesteśmy od niego niezależni i nie pozostajemy pod jego wpływem. Tymczasem nawet podstawowa wiedza psychologiczna uczy nas, że jest zupełnie inaczej: nie postrzegamy tego, co się dzieje, w sposób obiektywny, lecz selektywnie zauważamy jedynie to, co ma dla nas znaczenie. Nasze wspomnienia nie są wiernym zapisem wydarzeń. Kształtują je nasza wiedza, nasze oczekiwania i doświadczenie kolejnych zdarzeń. Natomiast nasze sądy nie stanowią logicznego podsumowania faktów, lecz są formowane przez kulturę, grupę społeczną i osobiste przeżycia. Nie jesteśmy czymś odrębnym od świata – jesteśmy jego aktywną częścią.
Grecy uznawali logikę za najwyższe osiągnięcie ludzkiego myślenia. Dzięki Arystotelesowi, Platonowi i innym dominowało przeświadczenie o nadrzędnej roli logiki oraz o tym, że błędy w myśleniu zdarzają się wtedy, gdy nie jesteśmy obiektywni i nie posługujemy się bezstronnym rozumowaniem. Tymczasem my podejmujemy decyzje ludzkie, a nie logiczne. Nie posiadamy obiektywnych wspomnień i spostrzeżeń, tylko własne interpretacje zdarzeń powstałe w kategoriach ludzkich znaczeń. Wiele czasu zajęło psychologom uznanie, że nie są to żadne błędy – że to część bycia człowiekiem, która nierzadko sprawdza się lepiej w realnym świecie niż logika formalna. Nasze instytucje społeczne dają sobie na zauważeniem tego faktu jeszcze więcej czasu.
Kolejna wczesna idea, której wpływ na myślenie widoczny jest aż do czasów nowożytnych, została sformułowana przez greckiego lekarza Galena, który udoskonalił rozumienie choroby psychicznej sformułowane jeszcze w czasach Hipokratesa. Hipokrates uważał, że choroby mają swoje źródło w nierównowadze humorów: flegmy, krwi, żółci i czarnej żółci. Nadmiar któregokolwiek z nich prowadził do choroby, a terapie miały na celu przywrócenie równowagi. I tak praktyka upuszczania krwi przez wieki była standardową receptą na gorączkę, czerwoną twarz i wysoką temperaturę uznawano bowiem za konsekwencje nadmiaru krwi w ciele.
Wkładem Galena w tę teorię było stwierdzenie, że owe humory mają także wpływ na osobowość. Uważał, że istnieją cztery odrębne typy osobowości wynikające z odmiennej równowagi humorów w ciele różnych osób. Ludzie z nadmiarem flegmy – twierdził – byli spokojni i godni zaufania; osoby, u których dominowała krew, były radosne, ekstrawertyczne i otwarte. Tych z nadmiarem żółci (z gr. chole – „żółć”) przepełniała energia i pasja, a także mieli tendencję do wybuchowości, natomiast ci, w których organizmie dominowała czarna żółć (z gr. melanos – „czarny”, chole – „żółć”), byli uprzejmi i troskliwi, ale także łatwo poddawali się depresji i złemu nastrojowi.
Wpływ Galena widoczny jest wciąż w języku. Rozważmy cztery poniższe zdania, z których każde dotyczy innego typu osobowości z modelu Galena:
„Ona jest raczej sangwiniczką. Nie sądzę, że się sprzeciwi”.
„Hamlet to typowy melancholik”.
„Jego choleryczny charakter sprawia, że podwładni mają się na baczności”.
„Przyjęła tę wiadomość flegmatycznie. Zmieniła tylko pozycję na fotelu”.
Ale język to nie wszystko. Nawet dziś istnieją teorie psychologiczne i edukacyjne, które przyjmują te typy osobowości za punkty wyjścia. Znana teoria psychometryczna opracowana przez Hansa Jürgena Eysencka w latach pięćdziesiątych XX wieku zawierała bezpośrednie odniesienie do czterech podstawowych humorów Galena, a niektóre popularne książki często nawiązują do tego modelu. W 2023 roku na własne oczy widziałam w lotniskowej księgarni nowo wydaną książkę dotyczącą tej teorii. No i – oczywiście – gdy chcemy określić czyjś nastrój, wciąż używamy słowa „humor”.
Wiele wyrazów ma korzenie w dawnych czasach, a ich znaczenie uległo przekształceniu tak, że dziś używamy ich do określenia psychologicznych procesów. Na przykład słowo „postawa” wzięło się od opisów sylwetek aktorów odgrywających różne emocje w teatrach starożytnej Grecji. Mamy tendencję do automatycznego przypisywania znaczeń ludzkim sylwetkom. Gdy widzimy kogoś przygarbionego, patrzącego w dół, to interpretujemy nastrój tej osoby jako zaabsorbowanie, a nawet zatroskanie. Z kolei osoba stojąca prosto, trzymająca ręce wyprostowane wzdłuż ciała komunikuje nam zupełnie inny stan. Tak więc dziś „postawa” często oznacza zarówno stan mentalny lub zespół poglądów, jak i fizyczne ułożenie ciała.
Pomimo tego, że kulturę europejską często uznaje się za bezpośrednią kontynuację kultury starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu, podlegała ona także – często znacznie subtelniejszym – wpływom docierającym z innych stron świata. Łatwo przyjmować uproszczony pogląd na pozostałe kultury starożytności i średniowiecza, że nie były tak samo rozwinięte technologicznie jak nasza, ale to oznacza jedynie, iż rozprzestrzenianie się idei trwało dłużej. Dla przykładu kultura arabska posiadała wysoko zaawansowaną wiedzę naukową obejmującą teorie matematyczne i formułowała złożone idee związane z ludzką naturą, uwidaczniające się w poezji i sztuce. Podobnie było w wielu innych starych kulturach, które świat Zachodu poznawał dzięki kontaktom handlowym i za pośrednictwem relacji podróżników. Już w XIII wieku Marco Polo opisywał wysoko rozwiniętą kulturę Chin z jej organizacją społeczną oraz dobrami luksusowymi, które docierały do Wenecji Jedwabnym Szlakiem.
Świadomość istnienia kultur Wschodu miała wpływ nie tylko na europejską sztukę i ceramikę, ale także na praktyki społeczne. Uważa się na przykład, że początków testów psychologicznych należy szukać w Chinach, gdzie w czasach dynastii Han (206 p.n.e.–220 n.e.) egzaminowano i przepytywano chętnych do podjęcia pracy w służbie cywilnej. W miarę dokonywania odkryć geograficznych i ekspansji kolonialnej w XIX wieku wschodnie idee przedostawały się do Europy. To właśnie wtedy wśród Europejczyków wybuchła fascynacja ideami, sztuką i kulturą Orientu. W 1832 roku Kompania Wschodnioindyjska przyjęła chiński system testowania potencjalnych pracowników, a jej sukces finansowy sprawił, że zaadaptowały go także inne zachodnie organizacje. W miarę rozwoju nauki testy psychologiczne mające na celu selekcję kandydatów stały się przedmiotem wielkiego zainteresowania, a także ogromnym przemysłem samym w sobie.
Widzimy więc, że człowiek interesuje się ludzką naturą od tysiącleci. Ale czy te poglądy są psychologią? Nie. Oczywiście dotyczą one ludzi, ale to tylko idee i wrażenia. Psychologia jest nauką, a badanie ludzi staje się nią dopiero wtedy, gdy ma za sobą pełne wsparcie w postaci dowodów z przeprowadzonych badań. Te wczesne pomysły miały wpływ na psychologię, to fakt, ale jeśli chcemy naprawdę zrozumieć ludzi, to musimy się za to zabrać w sposób naukowy. To właśnie powstanie nauki i wynalezienie metody naukowej pozwoliło psychologii stać się tym, czym jest dziś.
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Krótka historia psychologii
Nicky Hayes
Tłumaczenie: Paweł Szadkowski
© 2024 Nicky Hayes Originally published by Yale University Press
© for the Polish edition: Wydawnictwo RM, 2025 All rights reserved.
Wydawnictwo RM,03-808 Warszawa, ul. Mińska 25 [email protected] www.rm.com.pl
Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taśmy lub przy użyciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy. Wszystkie nazwy handlowe i towarów występujące w niniejszej publikacji są znakami towarowymi zastrzeżonymi lub nazwami zastrzeżonymi odpowiednich firm odnośnych właścicieli. Wydawnictwo RM dołożyło wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą jakość tej książki, jednakże nikomu nie udziela żadnej rękojmi ani gwarancji. Wydawnictwo RM nie jest w żadnym przypadku odpowiedzialne za jakąkolwiek szkodę będącą następstwem korzystania z informacji zawartych w niniejszej publikacji, nawet jeśli Wydawnictwo RM zostało zawiadomione o możliwości wystąpienia szkód.
W razie trudności z zakupem tej książki prosimy o kontakt z wydawnictwem: [email protected]
ISBN 978-83-8400-006-9 ISBN 978-83-7147-201-5 (ePub)
Redaktorka prowadząca: Justyna ŻebrowskaRedakcja: Michał TrusewiczKorekta: Agnieszka Tabor, Joanna CierkońskaProjekt okładki: Magdalena Betlej na podstawie projektu oryginalnegoEdytor wersji elektronicznej: Edyta GadajOpracowanie wersji elektronicznej: Marcin FabijańskiWeryfikacja wersji elektronicznej: Justyna Mrowiec
