Kreatywność językowa w literaturze i mediach - Bartłomiej Cieśla, Magdalena Pietrzak - ebook

Kreatywność językowa w literaturze i mediach ebook

Bartłomiej Cieśla, Magdalena Pietrzak

0,0
29,90 zł

lub
Opis

Niniejszy tom jest kontynuacją rozważań podjętych w poprzednich książkach z cyklu poświęconego oryginalności słownej, takich jak: Kreatywność językowa w komunikowaniu (się) i Kreatywność językowa w przestrzeni medialnej oraz Kreatywność językowa w przestrzeni publicznej.

Poszczególne zagadnienia prezentowane przez badaczy zostały podzielone na dwie części - dotyczące kreatywności w mediach oraz w literaturze. Oprócz prasy i radia autorów szczególnie interesuje przestrzeń Internetu . Czytelnicy znajdą w publikacji m.in. takie zagadnienia, jak: kreatywność copywriterów i użytkowników portali społecznościowych, forma i funkcja memów internetowych, neologizmy i metafory w wypowiedziach dziennikarzy, wyrazy potoczne i ekspresywne w pismach młodzieżowych. Ponadto w części dotyczącej literatury autorzy analizują nowe gatunki i utwory.

 

Czytelników zainteresowanych kreatywnością językową w bardziej praktycznym ujęciu zachęcamy do sięgnięcia po Kreatywność językową w reklamie. Podręcznik nie tylko dla specjalistów, z bogatym materiałem ilustracyjnym oraz niebanalnymi, rozwijającymi ćwiczeniami.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 313




Bartłomiej Cieśla – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny Zakład Współczesnego Języka Polskiego, 90-236 Łódź, ul. Pomorska 171/173

Magdalena Pietrzak – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny Zakład Historii Języka Polskiego, 90-236 Łódź, ul. Pomorska 171/173

RECENZENT

Maria Krauz

REDAKTOR INICJUJĄCY

Urszula Dzieciątkowska

OPRACOWANIE REDAKCYJNE

Małgorzata Szymańska

SKŁAD I ŁAMANIE

Munda – Maciej Torz

PROJEKT OKŁADKI

Katarzyna Turkowska

Zdjęcie wykorzystane na okładce: © Depositphotos.com/wowomnon

© Copyright by Authors, Łódź 2017

© Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2017

Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego

Wydanie I. W.07508.16.0.K

Ark. wyd. 11,3; ark. druk. 16,625

ISBN 978-83-8088-702-2

e-ISBN 978-83-8088-701-5

Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego

90-131 Łódź, ul. Lindleya 8

www.wydawnictwo.uni.lodz.pl

e-mail: [email protected]

tel. (42) 665 58 63

Spis treści

CZĘŚĆ I – Kreatywność w mediach

Paulina Buczek – Wpływ komunikacji internetowej (CMC) na kreatywność językową polskich internautów.

Bartłomiej Cieśla –Autoprezentacja firm copywriterskich.

Barbara Matuszczyk – Dziedzictwo czy nowatorstwo współczesnych pism młodzieżowych?

Ewa Wiecha-Kartowska – „Tani nocleg Warszawa” – czyli kreatywność językowa SEO-copywritingu.

Ita Głowacka – Hasztagi jako nowa forma komunikowania społeczności sieciowej.

Jagoda Sałaj – Przeobrażenia stylów pisania w sferze publicznej. Refleksja nad jakością słowa w komunikacji.

Justyna Sochacka – Językowy obraz kobiety w felietonach Hanny Bakuły

Katarzyna Furmaniak –Bloger (nie)jedno ma imię. Środki słowotwórcze wykorzystane w pseudonimach internetowych.

Kamila Mrozek-Kochanek –Ridendo discimus. Łacińskie memy internetowe z LOLcatami w roli głównej.

Małgorzata Berezowska –Nowe tendencje leksykalne w języku polskich i włoskich użytkowniczek forów dyskusyjnych.

Michał Skrzypski –Kreatywność językowa w mediach na przykładach wybranych relacji radiowych Tomasza Zimocha.

Magdalena Wismont –Świadomość modyfikacjizwiązków frazeologicznych w nagłówkach prasowych na przykładzie „Angory”.

CZĘŚĆ II – Kreatywność w literaturze

Agnieszka Kmita – „Niewymienna Moja Na Nic” – kreatywność językowa w formułach etykietalnych listów Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory.

Daniel Dzienisiewicz., Filip Graliński., Piotr Wierzchoń –Archikastrat, emancypaństwo i krytykretyni − głos lingwochronologizatorów w sprawie kreatywności językowej Adolfa Nowaczyńskiego.

Joanna Duda–Kreatywność językowa na przykładzie utworu Romeo kiffe Juliette autorstwa Grand Corps Malade.

Joanna Graca –Kreatywność językowa w kolażach Herty Müller – próba analizy dzieła liberackiego.

Jagoda Kryg –Kombinatorykaliteracka przed epoką Oulipo.

Maria Janus –Język nowej dramaturgii dla dzieci i młodzieży. Świeży, nowy, odważny?

Marta Nowak –Język elficki jako element kreowania świata fantasy w twórczości J.R.R. Tolkiena.

Sylwia Folgert – „Słowotwory”, „dziwotwory” i inne (s)twory, czyli środki słowotwórcze w poezji dziecięcej Michała Rusinka.


WSTĘP

Niniejsza książka to już czwarta monografia publikowana w ramach serii poświęconej refleksji nad kreatywnością językową, wydana z inicjatywy młodych językoznawców zrzeszonych w Kole Naukowym Językoznawców i Kole Naukowym „wKoło” Języka, które działają na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. W przedkładanym Państwu tomie zgrupowano artykuły dotyczące oryginalnych zabiegów słownych wykorzystywanych przez twórców komunikatów medialnych i literackich. Zestawienie dwóch różnych obszarów dyskursywnych dało możliwość zaprezentowania kreatywności słownej w jej licznych wariantach strukturalnych, semantycznych i funkcjonalnych, a także – co ważne – zarysowało perspektywę komparatywną, niewątpliwie poznawczo interesującą.

Jeszcze jedna książka dotycząca kreatywności językowej stanowi dowód, że obrany przez autorów kierunek badań nadal pełen jest ciekawych, wymagających eksploracji zagadnień. Oddając w Państwa ręce kolejny zbiór artykułów, wyrażamy zarazem przekonanie, że jest to zaledwie kolejny rozdział naukowej narracji pełnej jeszcze niepodjętych wątków, domagającej się kontynuacji.

Bartłomiej Cieśla

Magdalena Pietrzak

Paulina Buczek

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski

Wpływ CMC na kreatywność językową polskich internautów

Rozwój technologii, który przyniósł rozpowszechnienie szybkich łączy internetowych, doprowadził do powstania społeczeństwa informacyjnego, nastawionego na aktywne wykorzystywanie nowych mediów [Adamkiewicz 2015: 18]. Do najczęstszych powodów korzystania z internetu przez członków nowo powstałego społeczeństwa zalicza się chęć zdobywania wiedzy, rozrywkę oraz utrzymywanie kontaktu z innymi osobami [Bobrowicz 2006: 105]. Nowy sposób korzystania z sieci wpłynął nie tylko na powstanie zmian w obszarze zdobywania wiedzy, ale również przyczynił się do przekształcenia języka wykorzystywanego przez użytkowników tego medium.

Poza pozytywnymi aspektami korzystania z sieci, warto wspomnieć o negatywnych zjawiskach. Uczestnikom społeczeństwa informacyjnego trudno skupić się podczas czytania długich tekstów. O tym problemie pisał Nicholas Carr w swojej pierwszej głośnej krytyce internetu [Carr 2012]. Paradoksalnym potwierdzeniem słów Carra były komentarze internautów dodawane pod jego artykułem. Pisali oni TL lub DR, co w języku angielskim oznacza too long oraz didn’t read. Czynnikiem determinującym język komunikacji internetowej jest profil demograficzny użytkownika sieci, szczególnie jego wiek. Zauważyć można, że młodsi użytkownicy częściej korzystają z form graficznych, które obecnie nie tylko wyrażają emocje, ale również zwykłe czynności czy przedmioty. Niemniej jednak zmiany językowe, a właściwie kreatywność językowa, dotyczą wszystkich użytkowników sieci.

Nasilenia i przyspieszenia namnażania się zmian językowych wśród internautów można doszukiwać się w spopularyzowaniu serwisów społecznościowych. Za przełom uznaje się pojawienie się Facebooka, gdyż jak donoszą badania przeprowadzone w 2010 roku w Stanach Zjednoczonych, to właśnie wtedy internauci po raz pierwszy zaczęli spędzać więcej czasu na serwisach społecznościowych niż w Googlu. Według dokładnych danych, Amerykanie poświęcili serwisowi 41,4 mln minut, zaś wyszukiwarce 39,8 mln minut [Halavais 2012: 8]. Pojawienie się Facebooka spowodowało powstawanie i udostępnianie przez jego użytkowników ogromnej ilości treści. Wręcz szokująca wydaje się informacja podana przez byłego prezesa Google’a – Erica Schmidta, iż cała treść, jaką człowiek wyprodukował od początku dziejów do 2003 roku, zajęłaby 5 miliardów gigabajtów, zaś w 2011 roku na wyprodukowanie takiej ilości danych, wystarczyły już tylko dwa dni [Halavais 2012: 8]. Logiczne jest więc, że wytwarzanie takich ilości treści zrodziło pewne trendy językowe wśród użytkowników. Żeby je przedstawić, ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, kim jest przeciętny użytkownik sieci. Danych tych dostarczają badania Multiscreening w Polsce, według których użytkownicy to przede wszystkim młodzi ludzie. Najliczniejsza ich grupa obejmuje osoby w wieku 19–21 lat, co stanowi 26% wszystkich użytkowników. Przy podziale na płeć, dominują kobiety, ponieważ stanowią aż 60% całej społeczności. Większością są też ludzie wykształceni – posiadający świadectwo ukończenia szkoły średniej lub zawodowej – 57%, zaś 37% posiada wykształcenie wyższe [Polacy oglądają… 2013: 12–13]. Z badań dotyczących wykluczenia cyfrowego w Polsce wynika, iż zamożność nie jest najistotniejszym elementem, determinującym dostęp do nowych mediów. Aż 40% gospodarstw domowych o najniższych dochodach posiada komputer [Soboń-Smyk 2009]. Aktywne korzystanie z sieci wspiera rozszerzający się multiscreening. Pod pojęciem tym kryje się korzystanie z więcej niż jednego urządzenia (ekranu) jednocześnie. Im więcej posiadamy nowych urządzeń z dostępem do internetu, tym więcej poświęcamy mu uwagi i czasu. Najczęściej drugim ekranem jest smartfon, z którego w celach społecznościowych podczas surfowania po Internecie korzysta 36% użytkowników. Dla 28% ludzi zawodowo pracujących przy komputerze, pełni on funkcję rozrywkową [Polacy oglądają… 2013: 12–13].

Tytułowy skrót CMC w języku angielskim oznacza Computer-mediated Communication,w tłumaczeniu na język polski – komunikację komputerową lub komunikację przez komputer. Pojęcie to obejmuje wszystkie sposoby przekazywania informacji, które umożliwia komputer. Dookreślić należy, iż archaiczne wręcz znaczenie ma w tym wypadku słowo ‘komputer’. Chodzi tu dokładniej o każde urządzenie, za pomocą którego można komunikować się w dowolnej formie, przykładem jest więc chociażby smartfon i klasyczna rozmowa telefoniczna. Ze względu na potrzebę stosowania tego dookreślenia, badacze zaproponowali również bardziej obszerny termin, który mieści w sobie CMC; jest nim EMC. Skrót ten oznacza electronically-mediated communication, czyli komunikację zapośredniczoną elektronicznie [Baron 2008].

Język, którym posługują się internauci, ze względu na swoje specyficzne cechy posiada też kilka określeń. Ze względu na miejsce, w jakim występuje, jest to język internetu lub netspeak. Są to określenia najbardziej ogólne. Wszystkie omawiane w tym tekście trendy językowe użytkowników sieci, zostały wyłonione na podstawie ich pewnej powtarzalności. Nie są to jednostkowe przypadki anomalii językowych. Na różnego rodzaju forach i komunikatorach występuje jego węższa odmiana, określana mianem leet speak lub hack mową. Oznacza to, iż ze względu na zbliżoną lub identyczną wymowę, pewne sylaby zastępowane są literami lub cyframi. Przykładem jest, stosowane często na czatach pożegnanie „3maj się”. W Polsce zjawisko to określane jest również pokemonizmem. Leet speak może mieć zastosowanie również ze względu na podobieństwo morfologiczne cyfr i liter, np. 0 – o, 1 – l, 3 – E, 4 – A, 5 – s [Chyrzyński 2012: 80]. O ile pierwsze zastosowanie może wynikać z dążenia do skrótowości, ze względu na to, że zamiast co najmniej dwóch klawiszy wystarczy wcisnąć jeden, o tyle druga forma ma zastosowanie jedynie ozdobne i obecnie zupełnie marginalne. Pozostając przy zastępowaniu liter formami zbliżonymi morfologicznie, dodać należy, że istnieje również sposób wykorzystujący w tym celu symbole, np.  % – oo, $ – s, £ – Ł, @ – a. Zastępowanie liter morfologicznie zbliżonymi symbolami ma funkcję jedynie ozdobną. Wykorzystanie leet speak było większe, gdy prym wiodły komunikatory internetowe, a każdy użytkownik mógł stworzyć w nim swój opis.

Kreatywność językowa użytkowników sieci przejawiła się również w sposobie maskowania używanych wulgaryzmów.

Spośród wszystkich środków językowych najmniejszą akceptacją społeczną cieszą się wulgaryzmy. O ile ich stosowanie w sytuacjach prywatnych wydaje się wielu użytkownikom języka uzasadnione, a czasami nawet konieczne, o tyle w kontakcie publicznym dla sporej grupy Polaków jest rażące, nieprzyzwoite, obraża uczucia i poczucie estetyki odbiorcy [Mosiołek-Kłosińska 2000: 112].

Aby nie zostać automatycznie usuniętym z forum dyskusyjnego ze względu na stosowanie wyrazów powszechnie uznanych za obraźliwe, internauci zastępują jedną z liter gwiazdką * lub kratką # [Chyrzyński 2012: 77]. Używanie wulgaryzmów, choć niestosowne, służy podkreślaniu wyrażanych emocji, np. zbulwersowania komentowaną sytuacją. Użytkownicy sieci mają jeszcze co najmniej dwa sposoby na wyrażanie swoich emocji za pomocą tekstu. Pierwszy to multiplikacja liter lub znaków interpunkcyjnych, w zależności od tego, co chcą przekazać. W odniesieniu do symboli, zwiększenie liczby znaków zapytania oznacza niedowierzanie lub zaciekawienie, wykrzykników wzmocnienie pierwotnego stanu emocjonalnego, np. złości lub radości, przeplatanie obu wymienionych to zaskoczenie połączone z powątpiewaniem, zaś wielokropek zastępuje ciszę. W przypadku liter, wielokrotność y lub m może sugerować wahanie się lub zastanawianie, zaś z zaśnięcie lub chrapanie. Emocje wyraża się także przy użyciu wyrazów dźwiękonaśladowczych. Internauci śmieją się przy pomocy hahaha, wyrażają zachwyt lub po prostu wzdychają przez ach, och, ech, są źli, gdy piszą wrrr, grrr, ughhh,coś im smakowało, jeśli wysyłają mniam,mniam,oraz dziwią się na ojej. Mogą również gardzić, pisząc phiii, pfff. Oczywiście nie jest to zbiór zamknięty. Drugą możliwość wyrażania emocji daje pisanie słów lub fragmentów, na które internauta chce położyć nacisk przy wykorzystaniu wielkich liter.

Bazując na konkretnych przykładach zaczerpniętych z polskich stron internetowych, forów, blogów czy portali społecznościowych, wskazać można jeszcze dwie formy kreatywności. Jest to infantylizacja języka, inaczej określana zdrobnieniem fonetycznym. Ma to na celu ocieplenie wizerunku osoby tworzącej komunikat.

Obecnie na język, nie tylko ten stosowany w środowisku sieci, znaczący wpływ ma globalizacja. Przejawia się ona w wprowadzaniu do języka polskiego słów lub całych zwrotów z języka obcego, najczęściej angielskiego. Często słowa te posiadają polskie odpowiedniki, jednak częstotliwość ich używania jest tak ogromna, iż zakorzeniają się w języku polskim na dobre. Niestety, nie każdy internauta wie, jak poprawnie zapisywać wyrazy obce, dlatego ich pomysłowość przyniosła zapisywanie wyrazów pochodzących z innych języków zgodnie z formą dźwiękową [Chyrzyński 2012: 83]. Ta sama zasada może obowiązywać w przypadku nieznajomości pisowni polskiej, zapis zgodnie z formą, jaką słyszymy, połączony z multiplikacją formy zastępującej literę pierwotną może wskazywać na znajomość pisowni i wykazanie, iż zabieg jest celowy. Jednak brak pewności czy forma jest poprawna czy nie, może być w ten sposób zatuszowany. Klasyczny przykład to biedactffo. Polskie sekwencje wyrazu lub litery mogą być zastępowane przez obce. Najczęściej tyczy się to wymiany k lub ku na q, sz na sh, u na oo oraz ks na x.

Tendencja do skrótowości podczas tworzenia treści wyzwoliła wielką kreatywność internautów w tworzeniu skrótów. Powstaje ich tak dużo, że już sami użytkownicy nie są w stanie ich rozszyfrowywać, na co może wskazywać ogromna liczba pytań, co oznacza dany skrót, kierowana do wyszukiwarki Google. Najczęściej chodzi o skróty powstałe od fraz angielskich, np. LOL – lots of laugh, BTW – by the way, AFK – away from keyboard, YOLO – you only live once. Są one niezwykle popularne wśród młodych użytkowników sieci, a najczęściej zastosowanie mają podczas rozmów na czatach. Te i wiele innych skrótów wchodzi do codziennego języka, i są one używane w tej samej formie, bez rozwinięcia, w komunikacji rzeczywistej. Poza wersjami skrótów wyrazów angielskich, użytkownicy oszczędzają swój czas, pisząc również po polsku, pomijając część liter. Najczęściej opuszczane są samogłoski, ponieważ jest ich mniej niż spółgłosek, a ich pominięcie nie sprawia problemów przy odczytywaniu słów, np. Cb – ciebie, Pzdr – pozdro, Wgl – w ogóle [Chyrzyński 2012: 91].

Język internetu posiada zacznie więcej cech charakterystycznych, jednak nie zawsze są one związane z kreatywnością. Wspomnieć tu należy o pomijaniu znaków diakrytycznych, co zdecydowanie wynika z chęci tworzenia treści w jak najkrótszym czasie. Zjawisko to częściej spotykane jest w komunikacji synchronicznej. W komunikacji asynchronicznej np. mailowej, mamy do czynienia z większą dbałością o język oraz większą ilością czasu przeznaczoną na stworzenie komunikatu [Chyrzyński 2012: 77].

W sieci powstało wiele sposobów wynagradzania braku znaków pozawerbalnych. Powszechnie wiadomo, że najwięcej emocji w rozmowie face to face przenosi mimika twarzy oraz gestykulacja. Formą mającą zastąpić te elementy w CMC stały się emotikony. Jak zauważa Alina Naruszewicz-Duchlińska, analizując fora dyskusyjne:

[…] internetowe emotikony symbolizują stany uczuciowe lub przedstawiają wygląd danej osoby. […] W grupach dyskusyjnych najczęściej stosowane są podstawowe, łatwe do odszyfrowania i jednoznaczne interpretacyjnie, pramimiczne oznaczenia: uśmiechu :-), niezadowolenia :-(, mrugnięcia ;-), sugerującego żart, pojawia się także filuterne nawiązanie do pokazywania języka: :-P. [Naruszewicz-Duchlińska 2011: 77].

Symbole zmieniające się w żółte minki zyskały na znaczeniu do tego stopnia, iż stworzono emotikony wyrażające wiele innych emocji. Kolejnym etapem rozwoju emotikonów było powstanie naklejek, czyli form o wiele większych, dodatkowo animowanych. W komunikatorze messenger wprowadzono nową opcję wyrażania emocji, czyli emoji, które przedstawiają nie tylko mimikę, ale również zwierzęta, pogodę, odzież, jedzenie i wiele innych rzeczy. Dzięki temu, poza wyrażaniem emocji, możliwe stało się zastępowanie wielu treści formami graficznymi. Stosowanie emotikonów, zarówno tradycyjnych jak i nowszych ich przeobrażeń, stało się tak popularne, iż obecnie użytkownicy nie wyobrażają sobie komunikowania bez nich. Ich obecność ułatwia odczytywanie emocji i unikanie dwuznaczności w odczytywaniu wypowiedzi oraz stanowi niewerbalne podkreślenie intencji wypowiedzi. Emotikony pełnią więc funkcję ekspresywną, a ich brak może być odebrane jako brak sympatii lub oschłość nadawcy komunikatu.

Język służy do tworzenia treści na forach, serwisach, portalach horyzontalnych, czatach, mailach czy komunikatorach. Charakteryzuje go kontekstowość – opisane wyżej tendencje nie występują w całej sieci z jednakowym natężeniem. Większość z nich charakteryzuje fora, grupy dyskusyjne i czaty, gdzie język wykorzystywany do komunikowania się jest bardziej swobodny.

David Crystal tak oto wypowiada się o języku internetu:

[…] to więcej niż hybryda mowy i pisma, czy też wynik zderzenia się ze sobą dwóch istniejących od dawna mediów. Teksty elektroniczne, wszelkiego rodzaju, nie są po prostu takie same jak inne rodzaje tekstów [Chyrzyński 2012: 44].

O tym, że język wykorzystywany w sieci łączy cechy mowy (ulotność) i pisma (trwałość), pisali również Kathleen Ferrara, Milena Collot i Nancy Belmore czy Naomi Baron. Poza cechami typowymi dla mowy i pisma, język CMC posiada cechy charakterystyczne tylko dla niego. Są to: płynność, równoczesność, nieograniczoność powielania, przenikalność granic tekstów elektronicznych, celowe ignorowanie zasad ortografii i interpunkcji, stosowanie emotikonów. Cechy zbliżające język internetu do pisma to m.in. brak kontaktu bezpośredniego, zarówno wizualnego, jak i akustycznego, opóźnienie między tworzeniem a odbiorem komunikatu, często nieznajomość odbiorcy, możliwość edytowania swojej wypowiedzi.

Język komunikacji internetowej, jak każdy naturalny język, stale ewoluuje. W cyberprzestrzeni swoje miejsce znajdują różne środowiska, np. naukowców, hakerów czy graczy komputerowych, których język jest bardzo hermetyczny i właściwie niezrozumiały dla przeciętnego użytkownika sieci. Analizując jednak netspeak, używany przez większość internatów, łatwo znaleźć w nim różnego rodzaju przeobrażenia, które wskazują na to, jak bardzo kreatywni są jego użytkownicy. Należy pamiętać, iż wpływ na niego mają również takie czynniki, jak wulgaryzacja mediów, globalizacja, infotainment. Jednak w wielu przypadkach to sposób wykorzystywania sieci przez internatów determinuje formy językowe, którymi sami się posługują. Szybkość powstawania coraz to nowych tendencji językowych pokazuje, iż jest to proces ciągły, a jego efekty zdecydowanie będą w przyszłości tematem wielu rozpraw badaczy, zarówno pod względem językowym, medioznawczym, jak i kulturowym.

Bibliografia

Adamkiewicz J. [2015], Nowe technologie informacyjne w edukacji. Niekoniecznie „cyfrowa demencja”, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń.

Baron N. [2008], Always On. Language in an Online and Mobile World, Oxford University Press, New York.

Bobrowicz W. [2006], Internet. Kultura. Edukacja, Oficyna Wydawnicza Verba, Lublin.

Carr N. [2012], Płytki umysł. Jak Interent wpływa na nasz mózg, Wydawnictwo Helion, Gliwice.

Chyrzyński T. [2012], Język w Internecie, Centrum Badań Europy Wschodniej Uniwersytetu Warmińsko-Mazursliego, Olsztyn.

Halavais A. [2012], Wyszukiwarki internetowe a społeczeństwo, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.

Mosiołek-Kłosińska K. [2000], Wulgaryzacja języka w mediach,[w:] Język w mediach masowych,Upowszechnianie Nauki – Oświata „UN-O”, Warszawa.

Naruszewicz-Duchlińska A. [2011], Internetowe grupy dyskusyjne, Wydawnictwo UniwersytetuWarmińsko-Mazurskiego,Olsztyn.

Polacy oglądają podwójnie, [2013], „Brief”, nr 5.

Soboń-Smyk A., Wykluczenie cyfrowe w Polsce, [online] <http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/439524.html> (dostęp: 17.09.2015).

Barbara Matuszczyk

Uniwersytet Śląski

Dziedzictwo czy nowatorstwo współczesnych pism młodzieżowych?

Prasa po 1989 roku

Po zmianie ustroju politycznego w Polsce w 1989 roku, w wielu aspektach życia społecznego doszło do gruntownych przemian. Wydarzenia polityczne miały również ogromne konsekwencje dla mediów. Upadł monopol państwowo-partyjny, w którym media podlegały kontroli rządzących i realizowały ich politykę, rozpowszechniając propagandowe treści [por. Dziki 2009: 86]. W latach 90. sytuacja diametralnie się zmieniła – na podstawie ustawy z dnia 11 kwietnia 1990 r. zniesiono cenzurę i zlikwidowano Robotniczą Spółdzielnię Wydawniczą „Prasa-Książka-Ruch”. Zaczęły się natomiast kształtować fundamenty wolnego rynku. Wskutek ożywienia rynku prasowego, możliwość wydawania publikacji periodycznych uzyskały osoby prywatne, dzięki czemu pojawiły się również nowe instytucje wydawnicze [por. Dziki 2009: 90]. Rynek otworzył się na kapitał zagraniczny, dlatego bardzo szybko zaczęły się pojawiać nowe tytuły prasowe w ramach jednego domu wydawniczego. Nadawcy zaczęli zwracać większą uwagę na odbiorców, a wydawane pozycje stały się z czasem produktami rynkowymi generującymi zyski. Obecnie, jak pisze Tadeusz Kowalski, „rynek dzienników i czasopism w Polsce […] nie różni się istotnie od innych rynków rozwiniętych krajów europejskich” [cyt. za: Filas 2009: 95]. Prasa przeszła zatem transformację – z politycznie zaangażowanej, podległej władzy, stała się komercyjna i w dużej mierze samodzielna. Dokonało się zatem przejście, które się określa „od monopolu partyjnego i państwowego do pluralizmu wolnorynkowego” [Siwko 2002: 267]. W niniejszym artykule szczególnym przedmiotem zainteresowania będą czasopisma młodzieżowe. Pod pojęciem ‘czasopismo’ rozumiem tu „druk periodyczny ukazujący się nie częściej niż raz w tygodniu, a nie rzadziej niż raz w roku” [Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. o prawie prasowym]. Czasopismem młodzieżowym byłyby zatem druki periodyczne „redagowane przed dorosłych, adresowane do młodzieży w różnych przedziałach wiekowych” [Arkabus 2004: 8].

Czasopisma młodzieżowe w perspektywie historycznej

W latach 90. doszło do załamania dotychczas funkcjonującego, względnie stałego repertuaru pism dla młodzieży. Pisma propagandowe upadły lub całkowicie zmieniły orientację. Powstało w tym czasie także wiele nowych czasopism, w 1995 roku funkcjonowały aż 154 tytuły prasowe dla dzieci i młodzieży [Szocki 1996: 117]. Nowością były wówczas czasopisma edukacyjno-hobbystyczne, np. „Mały Modelarz”, czy telewizyjno-wideofoniczne, np. „Wideo-Fan”. Dużym zainteresowaniem cieszyły się czytane już przez kolejne pokolenia magazyny przeznaczone dla ogółu nastolatków, np. „10/20”, „Zygzak”, „Jestem” czy „Filipinka” [Arkabus 2004: 8–9; Szocki 1996: 118]. Tematyka tych czasopism koncentrowała się wokół zagadnień bliskich nastolatkom: sfery emocjonalnej, dojrzewania, zdrowia, edukacji seksualnej, mody oraz życia idoli. W ofercie prasy młodzieżowej pojawiły się także pisma zagranicznych inwestorów, np. „BRAVO”, „Popcorn” czy „Dziewczyna”. Jak się okazało za kilka lat, wyparły one rodzime tytuły.

Czasopisma młodzieżowe obecnie