Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Codzienność polskich ziemianek na terenie Ziem Zabranych w czasie powstania styczniowego (1863-1864).
Powstanie styczniowe wyemancypowało polskie kobiety. Ziemianki z terenu Ziem Zabranych na różne sposoby wspierały zryw niepodległościowy: finansowo, jako pielęgniarki, kurierki, aprowizatorki. Zakładały tajne stowarzyszenia. Pod nieobecność mężczyzn w domu musiały przejąć zarządzanie majątkiem, a w dobie represji popowstaniowych to na kobiety spadał ciężar utrzymania rodziny, często także zadbania o uwięzionego męża lub innego krewnego, wyjednania łagodniejszego wyroku. Wiele ziemianek trafiło na zesłanie; rzeczywistość syberyjska zmuszała je do podjęcia pracy zarobkowej i przewartościowania priorytetów.
W pionierskiej pracy Kobiety w czarnych krynolinach Małgorzata Koronkiewicz-Hupajło zebrała i przeanalizowała ogromny materiał źródłowy dotyczący polskich ziemianek zaangażowanych w powstanie styczniowe na Ziemiach Zabranych: motywacje i towarzyszące im okoliczności, ewolucję pogląd.w, powody do dumy, chwile zwątpienia i tragedie. Powstanie upadło, ale kobiety mocno stanęły na nogach.
Małgorzata Koronkiewicz-Hupajło – historyczka i społeczniczka, doktor nauk historycznych i pedagogicznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Popularyzuje historię kobiet, szczególnie w czasach powstania styczniowego oraz w kontekście walk o niepodległość. Od 2015 roku związana z Fundacją Wspólnota Pokoleń. W jej ramach inicjuje i realizuje liczne projekty historyczne, edukacyjne oraz popularyzatorskie służące przywracaniu pamięci o istotnych, także lokalnie, postaciach i wydarzeniach. Laureatka m.in. medali: Stulecia Odzyskanej Niepodległości, „Pro Bono Poloni.”, „Pro Patria”.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 396
Rok wydania: 2025
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Copyright © by Małgorzata Koronkiewicz-Hupajło, 2025
Copyright © by Fundacja Wspólnota Pokoleń, 2025
Copyright © by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu, 2025
Redakcja: Magdalena Jankowska
Korekta: Patrycjusz Pilawski
Indeks: Magdalena Zabrocka (Lingventa)
Skład: Daniel Malak, Jędrzej Malak
Opracowanie wydania elektronicznego:
Okładka: Jagoda Pecela
Redaktor prowadzący: Laurynas Vaičiūnas
Książkę wydano przy wsparciu Fundacji Most the Most
Partnerem wydania jest Fundacja Wspólnota Pokoleń
ISBN 978-83-7893-881-1
Wydawnictwo KEW
Kolegium Europy Wschodniej
im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu
ul. Zamkowa 2, 55-330 Wojnowice
Kategoria życia codziennego jako dyscypliny naukowej została wprowadzona do polskiej historiografii u progu lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Wzbudziła wiele kontrowersji, podobnie jak w państwach zachodnich, ale dzięki temu grono uczonych podjęło szeroką dyskusję. Spierano się o pojęciowe obudowanie dziedziny badań i wytypowanie zagadnień merytorycznie wchodzących w jej zakres. Problemów nastręczało ponadto sprecyzowanie jej bohatera zbiorowego, wiele wysiłku kosztował dobór odpowiedniej metodologii badawczej oraz narracyjnej. Jedni używali pojęcia „życie codzienne”, by propagować tematykę historyczną, a więc w charakterze narzędzia stricte popularyzatorskiego, wykraczającego poza obszar godny zainteresowania humanistów oraz uniwersyteckiej eksploracji. Inni postrzegali codzienność jako część historii kultury, czyli uzyskaną w trybie badawczym konstatację środowiskowych gustów i estetyki, także standardów życia i jego różnorodnych wzorców w sferze prywatności. Jeszcze inna grupa potraktowała codzienność jak obszar, w którego obręb wchodzą ważne elementy cywilizacyjne: materialne warunki bytowania bohatera zbiorowego, kreowane treści i zachowania społeczno-ideologiczne, o których wymiarze naukowym decyduje nie prezentowana materia, lecz metodologia badawcza[1].
Podejmując tę problematykę, musiałam opowiedzieć się po którejś ze stron dyskursu i wybrać kilka elementów z kręgu kobiecych zagadnień składających się na życie codzienne. W kontekście zagadnień prezentowanych w tej pracy oraz ich różnorodności za najbardziej odpowiednią uznałam trzecią koncepcję. Wyodrębnia bowiem spośród kluczowych segmentów definicji codzienności powtarzalność i regularność kobiecych aktywności w sferze prywatnej i publicznej, włącza do nich określone rytuały, obrzędy, gesty, a więc działania symboliczne i ulotne. Komparatystyka kobiecych historii, ich zestawienie oraz analiza pozwalają odtworzyć normy i wzorce, a przede wszystkim żeńskie postawy regulujące życie codzienne. Pozwalają dotrzeć też do motywacji codziennych działań, odtworzyć stan emocjonalny oraz towarzyszące mu idee, obrzędy i rytuały wyrażone normami, zarówno w warunkach typowych, jak i nietypowych dla ich uczestników. Otwierają nową przestrzeń eksploracyjną, głównie z zakresu historii społecznej. Historia kultury, rozumiana w pierwszym podejściu do tematu jako kultura materialna, poszerza się o obszar historii kultury duchowej i umysłowej, a także o historię mentalności.
Badałam kobiece życie powszednie na Ziemiach Zabranych, z uwzględnieniem warunków materialnej egzystencji konkretnych kobiet i sfery ich życia duchowego, wychowania patriotycznego i religijności, obyczajów, dążeń oraz treści światopoglądowych. Dostrzegłam znaczny potencjał poznawczy, a sposób ujęcia tematu, przy zastosowaniu interdyscyplinarnych, zasygnalizowanych wcześniej rozwiązań, dał przestrzeń do odtworzenia i zrekonstruowania nastrojów społecznych, czyli warstwy psychicznej i świadomościowej oraz ówczesnych żeńskich postaw[2]. Przede wszystkim jednak ujawnia powtarzalność kobiecych historii, będących skutkiem obecności kobiet w przestrzeni domowej i publicznej, uwzględnia więc podejmowane wybory i postawy będące najistotniejszym elementem powszedniości. Umożliwia także całościowe ujęcie tematu, uwzględnienie warunków typowych oraz nietypowych dla bohatera zbiorowego, jakim były polskie ziemianki, oraz włączenie instrumentu komparatystyki. Dzięki temu ujęciu główną osią narracji, poświęconej codzienności tych kobiet w czasie powstania styczniowego, mogłam uczynić życie codzienne ziemianek na obszarze Ziem Zabranych w okresie odwilży posewastopolskiej (1856), następnie w dobie wprowadzania reformy włościańskiej (1861) i ożywienia narodowego ludności polskiej w latach manifestacji patriotycznych (1860–1862). Dopełnienie indywidualnych losów kobiecych nastąpiło po 1864 roku, wskutek represji caratu wobec osób zaangażowanych. Moje bohaterki doświadczyły strat materialnych i moralnych, część kobiet ukarano zesłaniem na Syberię.
Bohaterem zbiorowym pracy są polskie ziemianki z Ziem Zabranych, czyli wschodnich terenów przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. W odniesieniu do ziem polskich położonych na wschód od Bugu używałam ówczesnych nazw – nadanych i stosowanych przez zaborcę oraz tych, które występowały w świadomości zbiorowej obywateli polskich i które przywoływali we wspomnieniach. Nazwa Ziemie Zabrane pojawiła sięw okresie obrad kongresu wiedeńskiego (1814–1815), gdy zostało utworzone Królestwo Polskie, zwane też Królestwem Kongresowym. W 1834 roku Maurycy Mochnacki wprowadził ją do publicystyki. Dotyczyła obszarów, które nie weszły w skład Królestwa Polskiego, gdyż w wyniku rozbiorów zagarnęło je Cesarstwo Rosyjskie. W nazwie Ziemie Zabrane dźwięczy polska strata i doznana niesprawiedliwość dziejowa. Na mocy prawa międzynarodowego pozbawiono Polaków nadziei na zunifikowanie Królestwa Kongresowego z obszarem przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. Społeczeństwo uczyniło tę emocjonalnie nacechowaną nazwę synonimem zniewolenia i martyrologii narodu polskiego.
Ponieważ określenie Ziemie Zabrane nie weszło do oficjalnej terminologii politycznej (choć narosło wokół niego wiele mitów)[3], trudno ustalić przebieg granic ziem wchodzących w jego zakres. Zgodnie z przekazami historycznymi przyjmuje się, że były to ziemie zabrane przez Cesarstwo Rosyjskie w trzech rozbiorach. Po pierwszym rozbiorze (1772) utracono województwa: inflanckie, mścisławskie i witebskie, północną część województwa połockiego i południowo-wschodnią część województwa mińskiego. W drugim rozbiorze (1793) Rosja zabrała województwa kijowskie (bez Kijowa z okręgiem) i bracławskie, część podolskiego, wschodnią część województw wołyńskiego i brzeskiego oraz pozostałe części województw mińskiego i wileńskiego. Skutkiem trzeciego rozbioru (1795) była utrata ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego i ziem na wschód od Bugu. W 1807 roku, na mocy traktatu tylżyckiego, Rosja zajęła jeszcze obwód białostocki. Nie zaliczano do Ziem Zabranych Kijowa z okręgiem, ponieważ już od drugiej połowy XVII wieku urzędowała tam Rosja; niemniej rozbiory ponownie wprowadziły to miasto do świadomości Polaków. Na uniwersytecie w Kijowie studiowali Polacy, pozostawał więc w polskiej pamięci i tradycji miastem polskim, kulturowo i intelektualnie zdominowanym przez ludność polską. Kijów był stolicą guberni oraz – w oficjalnej nomenklaturze rosyjskiej – Kraju Południowo-Wschodniego, i razem z Krajem Północno-Zachodnim tworzył Kraj Zachodni. Dla zachowania klarowności narracji nie uwzględniałam dalszych zmian terytorialnych ani nazewnictwa wprowadzonego przez Rząd Narodowy w obrębie powiatów i guberni[4].
Zgodnie ze stanem faktycznym przyjęłam, że Kraj Północno-Zachodni obejmował gubernie litewsko-białoruskie: wileńską, kowieńską, grodzieńską, mińską, mohylewską i witebską. W skład Kraju Południowo-Zachodniego (Ukrainy Prawobrzeżnej) wchodziły gubernie wołyńska, podolska i kijowska[5]. W odniesieniu do tych ziem, choć sporadycznie i jedynie wówczas, gdy sygnalizuję przebieg działań zbrojnych w czasie powstania styczniowego, pojawiają się także nazwy polskich województw: kowieńskie, mohylewskie, wileńskie, grodzieńskie, inflanckie, witebskie, nowogródzkie, mińskie i poleskie oraz na Rusi kijowskie, wołyńskie i podolskie, ponieważ takie nazewnictwo stosowała Organizacja Narodowa w swoich dokumentach powstańczych[6]. Sporadycznie używałam również, wprowadzonych w końcu XIX wieku i rozpowszechnionych w latach międzywojennych, określeń Kresy Północno-Wschodnie i Kresy Południowo-Wschodnie. Pojawiają się w pamiętnikach w kontekście zdarzeń z lat 1863–1864[7].
Społeczność polskich kobiet wywodzących się ze szlachty i ziemiaństwa badana i przywoływana w niniejszej pracy zamieszkiwała wówczas wiejskie posiadłości, wiele rodzin miało też kamienice w miastach. W okresie powstania styczniowego korzystała zarówno z polskich (stopniowo znoszonych), jak i rosyjskich praw i przywilejów stanowych. W grupie kobiet aktywnych podczas powstania najliczniej zaznaczyły obecność średniozamożne szlachcianki. Ich rodziny, chociaż posiadały co najmniej jeden majątek ziemski, często borykały się z problemami finansowymi. W życiu codziennym, ograniczone własną sytuacją ekonomiczną, kobiety nierzadko włączały się w rozmaite prace domowe oraz w pozyskiwanie dodatkowego dochodu, aby zasilić rodzinny budżet[8]. Należały do tej społeczności także kobiety z rodzin zamożnych posesjonatów, czyli gospodarzy posiadających około pięciuset dziesięcin (hektarów) ziemi[9]. Status społeczny kobiet jest znany, niestety w źródłach brakuje danych umożliwiających ustalenie statusu materialnego i odpowiadającego mu kryterium majątkowego. Pomocne były dokumenty osobiste, głównie wspomnienia. Z ich lektury wynika, że obyczajowo za prywatne wskaźniki zamożności uważano przede wszystkim materialny poziom życia codziennego i kulturę spędzania czasu wolnego. Niewiele źródeł wskazuje na wyższy status majątkowy rodziny, umożliwiający kobiecą edukację na pensjach oraz zagraniczne podróże i „wyjazdy do wód”. Z konieczności wykluczyłam z badań arystokrację, ponieważ grupa ta nie zostawiła wspomnień z okresu powstania styczniowego. Ponadto, mimo że była zróżnicowana pod względem obyczajowym, mentalności i możliwości finansowych, odznaczała się ekskluzywizmem i prowadziła życie „europejskie”. Liczni jej przedstawiciele wspinali się po kolejnych szczeblach rosyjskiej administracji, często byli więc powiązani rodzinnie i towarzysko z dworem carskim. Arystokracja nie włączała się w ruch narodowy lat 1860–1861 ani w powstanie styczniowe; zasadniczo przyjmowała postawę zachowawczą i legalistyczną wobec zaborcy. Szlachecki ogół obywatelski często oskarżał ją o serwilizm, kosmopolityzm oraz brak patriotycznego zaangażowania w rozwój kraju[10].
Typowymi reprezentantkami zamożniejszej społeczności były Zofia z Horwattów Tyszkiewiczowa, żona Józefa Tyszkiewicza, posiadacza między innymi podwileńskiego Landwarowa[11], oraz Helena ze Skirmunttów Skirmunttowa[12], żona Kazimierza Skirmuntta, właściciela majątku Ruchcze na Pińszczyźnie[13]. O badawczym wyróżnieniu tych dwóch kobiet w obrębie grupy zadecydowała liczba pozostawionych kobiecych pamiętników oraz wspomnień autorstwa mężczyzn, którzy o paniach pisali. Spośród sześćdziesięciu wspomnień zakwalifikowanych do autorskiej kwerendy dwadzieścia pięć wyszło spod piór kobiet, a trzydzieści pięć – mężczyzn. Najwięcej świadectw dotyczących problematyki powstańczej zachowało się (według liczebności) z Wileńszczyzny, Kowieńszczyzny, Mińszczyzny i Grodzieńszczyzny (obszarów administracyjnie włączonych do Kraju Północno-Zachodniego), Wołynia i Kijowa (włączonych do Kraju Południowo-Zachodniego), mimo że powstanie ograniczyło się na tych ziemiach do zbrojnych przemarszów i demonstracji. Znaczący wpływ na narrację mojej pracy wywarły pamiętniki także z dwóch guberni białoruskich – mohylewskiej i witebskiej (Kraj Północno-Zachodni) – niezwykle ciekawe, mimo że ruch zbrojny na tych ziemiach praktycznie się nie rozwinął.
Oszacowanie liczebności ziemianek aktywnych w ruchu manifestacyjnym i zbrojnym było dużym wyzwaniem badawczym, przede wszystkim z uwagi na fragmentaryczność zachowanych źródeł. Niekiedy musiałam kierować się intuicją i ograniczyć do danych poglądowych. Zasadniczo opierałam się na informacjach zawartych we wspomnieniach autorek o proweniencji ziemiańskiej, zamieszkujących na Ziemiach Zabranych. Wiele skorzystałam na autorskim wykazie Marii Bruchnalskiej, zachowanym w postaci Materiałów Marii Bruchnalskiej dotyczących udziału kobiet polskich w powstaniu styczniowym[14]. Autorka dokonała eksploracji archiwalnej dokumentów generała-gubernatora wileńskiego zgromadzonych w archiwum wileńskim. Na podstawie tej pracy można było wskazać – choć jedynie w przybliżeniu – skalę kobiet patriotycznie zaangażowanych w powstanie oraz ich pochodzenie społeczne. Bruchnalska objęła ewidencją 1701 przedstawicielek społeczności z Kraju Północno-Zachodniego; z tej grupy 1011 kobiet zaangażowanych w powstanie należało do stanu ziemiańskiego. Z wykazu Bruchnalskiej dowiadujemy się też, że najwięcej aktywnych ziemianek – 31,65 procent ogółu – pochodziło z guberni kowieńskiej, a 27,5 procent z guberni wileńskiej. Mniejszym zaangażowaniem wykazały się mieszkanki guberni grodzieńskiej (11,87 procent) i mińskiej (10,68 procent). Mieszkało tam jednak stosunkowo niewielu Polaków, partyzanci pojawili się w niewielu powiatach, dlatego i tę grupę należy uznać za znaczącą. Ponadto 6,23 procent kobiet zaangażowanych w powstanie pochodziło z guberni mohylewskiej, a 5,24 procent – z witebskiej. O 6,23 procent aktywnych kobiet brakowało danych. Konfrontując liczbę pozostawionych kobiecych wspomnień z ustaleniami badaczy na temat skali zaangażowania społecznego na terenie Ziem Zabranych, doszłam do wniosku, że stopień zaangażowania się żeńskiej części społeczności w powstanie zależał przede wszystkim od natężenia czynu zbrojnego na danym obszarze, a więc od aktywności mężczyzn. Istniejące opracowania wskazują, w których miejscach społeczny zasięg uczestnictwa w powstaniu zataczał najszersze kręgi, a walki były najdłuższe i najbardziej intensywne. Prym w tej kategorii wiodą Wileńszczyzna, Grodzieńszczyzna i Kowieńszczyzna; znacznie słabiej wypadają Wołyń i Kijowszczyzna. Liczba wspomnień z tego okresu jest adekwatna do stopnia zaangażowania ludności w powstanie[15].
Formowane pospiesznie oddziały powstańcze składały się głównie z polskiej drobnej szlachty, rzadziej z polskich mieszczan, a jeszcze rzadziej – z ziemian[16]. Posiadacze ziemscy, zwłaszcza z Kraju Południowo-Zachodniego, z oporem zgłaszali akces do walki, raczej decydowali się na doraźne wsparcie finansowe[17]. Silne powiązania wojsk powstańczych Rusi z Galicją Wschodnią, województwem lubelskim oraz zagranicznymi agendami w Mołdawii i Odessie służyły za militarne zaplecze powstania, ale zarazem blokowały werbunek rekrutów wśród ziemiaństwa. Stratedzy powstania wyznaczyli tej społeczności rolę źródła materialnego wsparcia sprawy narodowej i zasobu kadr wyższego szczebla[18]. Bezpośrednie zaangażowanie męskiej części populacji szlacheckiej w walkę zbrojną (czyli partyzantów) przebadał między innymi Stefan Kieniewicz. Ustalił, że w powstaniu wzięło udział około 10 procent ogółu ludności polskiej, czyli pół miliona Polaków z guberni litewsko-białoruskich i pół miliona z guberni ruskich[19]. Na podstawie nasilenia represji Kieniewicz wnioskował także o pochodzeniu społecznym partyzantów: w guberniach grodzieńskiej i wileńskiej 40–50 procent represjonowanych należało do szlachty, a w guberni witebskiej – aż 74 procent. W gronie tym odsetek ziemiaństwa zaangażowanego w walkę powstańczą sięgał 35 procent. Dla pozostałych obszarów niestety nie ma danych[20].
Większość chłopów pozostała bierna, a część była wręcz niechętna polskiej – w ich mniemaniu – sprawie. Brak poparcia społeczności wiejskiej i opowiedzenie się za caratem negatywnie odbijały się na przebiegu walk oraz możliwościach okazywania poparcia powstaniu przez stan uprzywilejowany. Organizowane przez Rosjan straże włościańskie pilnie strzegły przejazdów i węzłów komunikacyjnych, miały też prawo rewidować mieszkańców opuszczających majątek albo okolicę. Chłopi, zindoktrynowani przez carat i posłuszni zaleceniom Cerkwi prawosławnej, nie widzieli szansy, by działania przesycone treściami narodowowyzwoleńczymi przyniosły poprawę ich położenia ekonomicznego[21]. Wprawdzie organizatorzy powstania zapewniali, że po restytuowaniu państwa polskiego wszyscy mieszkańcy, bez względu na pochodzenie i stan, zyskają równe prawa, a w akcesie włościan do oddziałów upatrywali szansy na powodzenie walk, lecz nie zaproponowali im korzystnej alternatywy dla rosyjskiej reformy włościańskiej z 1861 roku. W postawie konserwatywnego ziemiaństwa dominował brak zrozumienia dla konieczności rzeczywistych ustępstw na rzecz ludności wiejskiej. Wrogość włościan była szczególnie widoczna w guberniach kijowskiej, wołyńskiej i podolskiej, na Mińszczyźnie, Witebszczyźnie i Mohylewszczyźnie. We wschodniej Białorusi i Ukrainie wskaźnik udziału chłopów w powstaniu sięgał zaledwie kilku, gdzieniegdzie kilkunastu procent. Najwyższe ich zaangażowanie, aż 35 procent, badacze zaobserwowali w guberni grodzieńskiej. Warto podkreślić, że najmocniej angażowała się społeczność wyznania katolickiego[22].
Powstanie przyjęło charakter partyzancki. Formacje miały kilkudziesięciu (rzadziej kilkuset) członków. Bez wsparcia miejscowej ludności utrzymywały się zaledwie przez kilka tygodni[23]. Taka sytuacja hamowała funkcjonowanie władz narodowych oraz rozwój militarny powstania. W efekcie wydarzenia lat 1863–1864 ograniczyły się do rozproszonych działań zbrojnych na wschodnich rubieżach byłej Rzeczypospolitej, gdzie większe ośrodki miejskie były rządzone przez Rosjan, a polska władza narodowa działała w podziemiu. Okoliczności te wpływały na formę i zasięg wsparcia udzielanego przez kobiety, jak również na ich codzienność przez kilkanaście miesięcy walk. Ziemianki, otoczone przez wrogi żywioł włościański, z trudem wywiązywały się z zadań pomocowych względem Organizacji Narodowej i dokładały wielu starań, by zakonspirować swoje działania[24].
U progu lat sześćdziesiątych XIX wieku ogólna liczba mieszkańców Ziem Zabranych, z wyłączeniem guberni grodzieńskiej (dla niej brakuje danych), oscylowała w granicach 11 milionów; społeczności szlacheckiej i urzędników było w tej populacji niewiele – 489 503 osoby[25]. Oszacowanie liczebności poszczególnych narodowości zamieszkujących Ziemie Zabrane jest niemożliwe. W Kraju Północno-Zachodnim mieszkało wtedy około 5,5 miliona ludzi, Polaków było w tej grupie zaledwie 10 procent[26]. W Kraju Południowo-Zachodnim na początku lat sześćdziesiątych mieszkało 493,8 tysiąca Polaków. Polacy, choć liczebnie zdominowani przez lud rusiński, górowali nad nim intelektualnie, finansowo i kulturowo. Szlachta polska skupiała w swoich rękach także niemal całą własność ziemską[27]. Rosjanie nie zbierali danych statystycznych.
Oś, wokół której skoncentrowałam główny nurt badań, wyznaczają ramy czasowe powstania styczniowego na terenie Ziem Zabranych, czyli lata 1863–1864. Są też wewnętrzną cezurą dalszych represji, które podjął carat względem ludności polskiej. W badaniach szczegółowych poszukiwałam odpowiedzi na pytanie, jak zmieniała się codzienność kobiet przez kilkanaście miesięcy walki zbrojnej – początkowo spontanicznie, a następnie na wezwanie Organizacji Narodowej[28]. Walki rozpoczęły się na Wileńszczyźnie: nieformalnie jeszcze w lutym 1863 roku, a oficjalnie – na przełomie kwietnia i maja 1863 roku. Całe tereny wszystkich trzech zaborów objęto strukturami Organizacji Narodowej 1 września 1862 roku[29].
Wydarzenia z lat 1863–1864 wymusiły dynamiczną zmianę postaw i zachowań badanej grupy szlachcianek. Niezbędne było więc nakreślenie szerszego kontekstu społeczno-politycznego; musiałam też przyjrzeć się żeńskiej części społeczności ziemiańskiej w okresie poprzedzającym wybuch powstania. Rozczarowanie brakiem decyzji w zakresie reformy włościańskiej (została ogłoszona w 1861 roku, ale przygotowania do niej podjęto wcześniej) i brakiem liberalizacji systemu politycznego doprowadziło do manifestacji patriotycznych oraz nasilenia się nastrojów narodowych w latach 1860–1861. Polacy uznali, że muszą sobie wywalczyć niepodległość.
W tym okresie ziemianki z pokolenia urodzonego od schyłku lat dwudziestych do lat czterdziestych XIX wieku nabierały pierwszych, spontanicznych doświadczeń patriotycznych i konspiracyjnych. Uczyły się również od pokolenia swoich matek. Ze wspomnień wiadomo, że w działania powstańcze najchętniej angażowały się kobiety z uboższych rodzin ziemiańskich. Opowiadały się za zdecydowanymi rozwiązaniami prawno-społecznymi, które w swoich założeniach programowych opracowali Czerwoni[30]. Zamożniejsze ziemianki wspierały obóz Białych i postrzegały walkę zbrojną jako bliżej nieokreśloną konieczność[31]. Rozważania wokół postaw obywatelek ziemskich[32] zamknęłam okresem postyczniowym, kiedy to czasowo poddano je intensywnej rusyfikacji i wzmożonym represjom.
Za ważne problemy badawcze uznałam tok myślenia ipostępowanie grupy ziemianek, o których wiadomo z pamiętników i innych osobistych zapisek. W okresie walk kobiety ujawniły się ze swoimi poglądami, te zaś miały przełożenie na żeńskie decyzje i działania.Kobiety dojrzewały w czasie powstania oraz na zesłaniu w Rosji europejskiej, zwanej też podstołeczną Syberią[33] (trzy gubernie północne: archangielska, wołogodzka i ołyniecka), i na Syberii właściwej. Choć badawczo i narracyjnie skupiłam się na życiu codziennym kobiet, równolegle zmierzałam do ustalenia, jak wpłynęły na nie rozporządzenia Organizacji Narodowej i dekret z 14 marca 1863 roku, powołujący do walki wszystkich obywateli polskich. Społeczeństwo, przede wszystkim jego męska część, oczekiwało, że kobiety włączą się w zadania przydzielone im przez władze powstańcze. Musiałam rozpoznać, jak sposób myślenia ziemianek, ich emocje i uczucia przekładały się na ich postawy zarówno prywatne, jak i społeczno-narodowe.
Szukałam też odpowiedzi na pytanie, jak walka narodowowyzwoleńcza wpływała na środowisko społeczne kobiet oraz ich stosunek do powstania. Jakie przesłanki decydowały o udzieleniu wsparcia powstaniu? O czym ziemianki decydowały samodzielnie, pod nieobecność małżonków w majątku? Jak ewoluowały kobiece postawy po upadku partyzantki i w okresie wytężonych wysiłków rosyjskich zmierzających do zdławienia oporu polskich obywateli? Rosyjskie represje, które miały zastraszyć Polaków i zdegradować ich politycznie oraz majątkowo, dotykały też kobiet zaangażowanych patriotycznie. Na mężczyzn biorących udział w powstaniu spadały kary aresztu, konfiskaty majątku lub zesłania; również ziemianki były karane więzieniem, zesłaniem i utratą praw stanowych. Analizowana przeze mnie społeczność ziemiańska zamieszkiwała w latach 1856–1864 majątki wiejskie i domy w mieście na Ziemiach Zabranych, a po powstaniu przebywała na Syberii i w Rosji europejskiej. Zróżnicowane zagadnienia życia dotyczyły więc różnych warunków geograficznych, klimatycznych i kulturalnych.
Ze względu na obfitość treści politycznych i osobistych poruszanych we wspomnieniach musiałam dokonać wyboru omawianych zagadnień, a niektóre problemy wyłącznie zasygnalizowałam. Zdecydowałam się na układ chronologiczno-problemowy, gdyż tłem omawianych zagadnień były wydarzenia z lat 1856–1864. Rozprawę podzieliłam na pięć rozdziałów. Pierwszy, Stosunek nowego cara (od 1856 roku) do polskich oczekiwań narodowych, ma charakter wprowadzający. Zwróciłam w nim uwagę na carską politykę wobec Polaków, dla których ważna była reforma włościańska 1861 roku, i podjęte na jej tle przez ludność uprzywilejowaną – czyli szlachtę – próby dialogu z nowym carem. Ziemianie, zniechęceni brakiem rezultatów, stopniowo skłaniali się do zawiązania konspiracji i podjęcia przygotowań do powstania. W rozważaniach nad reformą włościańską uwzględniłam nowy element, dotychczas niebadany – skoncentrowałam się na postawach kobiet wobec pańszczyźnianych poddanych oraz ich opiniach na temat uregulowania sprawy posiadania ziemi.
W rozdziale drugim, Manifestacje patriotycznew Królestwie Kongresowym i reakcje kobiet na obszarze Ziem Zabranych (1860–1861), przedstawiłam aktywność ziemianek w czasie patriotycznego ożywienia narodowego z lat 1860–1861. Równolegle rekonstruowałam dominującą w tamtym okresie atmosferę w rodzinach, w tym pozycję w nich kobiet oraz oczekiwania mężczyzn względem nich, zmieniające się pod wpływem wydarzeń politycznych. O żeńskich rolach decydowało wiele czynników: miejsce zajmowane w patriarchalnej rodzinie, predyspozycje charakterologiczne, poziom decyzyjnej samoświadomości, wykształcenie, oczekiwania społeczne. Wszystkie one miały wpływ na podjęcie decyzji o wsparciu powstania. Istotna dla tej części pracy jest refleksja nad tym, jak wybory i postępowanie w sferze publicznej wpływały na samoświadomość i życie prywatne.
W rozdziale trzecim, Powstańcza codzienność kobiet z guberni północno- i południowo-zachodnich Cesarstwa Rosyjskiego (1863–1864), wydarzenia polityczne i militarne związane z przygotowaniami, wybuchem i przebiegiem powstania na Ziemiach Zabranych posłużyły mi za tło do analizy postaw i zachowania kobiet ze środowiska ziemiańskiego. Respektowało ono rozporządzenia Organizacji Narodowej z lat 1862–1864. Położyłam nacisk na okres walk powstańczych i oczekiwania władz wobec przedstawicielek grupy uprzywilejowanej. Analizuję także przyczyny, dla których kobiety udzielały wsparcia powstańcom, oraz wpływ ich decyzji na samoświadomość i życie w ogóle, na towarzyszące im emocje. Przedstawiam role, które na siebie przyjęły w odpowiedzi na wezwanie władz państwa podziemnego, śledzę zmiany, jakie zaszły w ich pozycji w rodzinie w toku wydarzeń powstańczych i życiu publicznym pod wpływem rozporządzeń organizacji cywilnej. Równolegle poddaję refleksji problem szeroko rozumianego wewnętrznego konfliktu kobiet, przeżywanego na skutek niewywiązywania się z roli matki lub jej zaniedbywania, oraz funkcji uwarunkowanych biologicznie i kulturowo, wpisanych w przestrzeń domową.
W rozdziale czwartym, Postawy kobiet w dobie upadku powstania i carskich represji (1863–1864), omówiłam na tle okoliczności politycznych zmieniający się charakter zaangażowania ziemianek pod wpływem indywidualnych i zbiorowych represji wymierzonych w ich zbiorowość i wytworzoną wskutek zdarzeń wszechogarniającą atmosferę strachu. Zależało mi, by ukazać czynniki mobilizujące kobiety do decyzyjności i wyjścia poza płaszczyznę prywatną i otoczenie domowe. Okoliczności zmusiły je do podjęcia stopniowej, acz początkowo niezamierzonej emancypacji. Czekało je społeczne dojrzewanie, konieczność przejęcia ról, które wcześniej wpisywały się w kanon męskich powinności: opiekę finansową nad rodziną, zarządzanie majątkiem i przede wszystkim kontakty z wrogą administracją rosyjską. W dobie represji popowstaniowych na kobiety spadał ciężar utrzymania rodziny, często także zadbania o uwięzionego męża lub innego członka rodziny i wyjednania mu łagodniejszego wyroku. Jeśli również kobieta była poddana śledztwu i aresztowi, ujawniał się nowy problem badawczy, związany z koniecznością odpowiedzi na pytanie, jak ta sytuacja odbijała się na jej kondycji mentalnej i zdrowotnej. Doświadczenie aresztu zarówno doraźnie, jak i długofalowo, a przede wszystkim w życiowej postawie i refleksji zmieniało jednostki i grupy kobiet.
Rozdział piąty, W nowej rzeczywistości politycznej i społecznej po klęsce powstania 1863–1864, podzieliłam na dwa moduły tematyczne. Za kryterium przyjęłam geografię i warunki kulturalno-polityczno-religijno-społeczne. W pierwszej części skupiłam się na życiu codziennym u schyłku walk powstańczych, w okresie wzmożonych represji na Ziemiach Zabranych (czyli od maja 1863 do połowy 1864 roku), gdy po upadku działań zbrojnych oczekiwano na wyroki dotyczące zesłania; część drugą poświęciłam Syberii. W obu częściach dominantą narracyjną są trudności, kłopoty i niebezpieczeństwa, z którymi zmagały się ziemianki zaangażowane w posługę patriotyczną; w obu uwzględniłam skutki tych niecodziennych przeżyć dla funkcjonowania rodzin. Podjęcie tego zagadnienia i analizę emocji kobiet, ich kondycji psychofizycznej, umożliwiły zachowane pamiętniki. Ich autorki definiowały oczekiwania własne oraz środowiska społecznego, zmieniające się w odpowiedzi na okoliczności, działania, napotkane trudności i nową rzeczywistość. Równolegle obserwuję czynniki, które wpływały na zwiększającą się emancypację i wybór nowych ról społeczno-publicznych. W rzeczywistości syberyjskiej wiele kobiet z ziemiańskich domów musiało podjąć pracę zarobkową i przewartościować swoje priorytety. Zmianie ulegały także oczekiwania względem mężczyzn, zdarzało się na przykład, że to mężczyźni brali na siebie ciężar wychowywania i kształcenia dzieci. Zdarzało się tak, gdy mężczyzna po utracie majątku i praw politycznych nie mógł w nowych warunkach znaleźć zatrudnienia[34]. Wówczas kobiety – zwłaszcza te wykształcone i znające języki – zatrudniały się jako nauczycielki; te zręczne w kobiecych robótkach podejmowały się prac rękodzielniczych.
Przygotowanie rozprawy wymagało obszernej kwerendy i wieloletnich badań, wykorzystujących wiele interdyscyplinarnych narzędzi badawczych. Przede wszystkim uwzględniłam polskie i zagraniczne biblioteki oraz archiwa, zwłaszcza litewskie i białoruskie. Zaangażowanie kobiet wpisujące się w prace nad powstaniem styczniowym jest najmniej zbadanym wycinkiem ówczesnej rzeczywistości. Mimo obszernej literatury omawiającej niepodległościowy zryw styczniowy dysertacja ma charakter prekursorski i jest pierwszym w Polsce opracowaniem, które w sposób całościowy, ustrukturyzowany i wielopłaszczyznowy przedstawia życie codzienne ziemianek zamieszkujących dziewięć guberni Kraju Zachodniego w okresie powstania styczniowego[35]. Dotychczasowa luka w tym obszarze wynikła między innymi z dużego rozproszenia źródeł, szczególnie rosyjskich. Żmudne gromadzenie literatury wspomnieniowej, zarówno rękopiśmiennej, jak i drukowanej, oraz dokumentów rosyjskich, rozsianych po Polsce i zagranicy, zniechęcało do zajęcia się tą tematyką. W dodatku nie sprzyjał jej klimat polityczny w polskim świecie nauki po 1945 roku.
Literaturę przedmiotu podzieliłam na kilka kategorii, a wyznacznikiem klasyfikacji, oprócz treści merytorycznych, był przede wszystkim czas powstania. Kategorię pierwszą otwierają publikacje przedwojenne; szczególnie obficie pojawiały się od 1913 roku i w okresie międzywojennym, wraz z kolejnymi rocznicami zrywu styczniowego. Ich zadaniem było między innymi utrzymywanie optymizmu wśród Polaków. Jako że literatura przedwojenna i okresu międzywojnia często odwoływała się do materiałów wspomnieniowych i dokumentów oficjalnych, które dzisiaj już nie istnieją albo są niedostępne, była niezmiernie istotnym pośrednim źródłem informacji o powstaniu styczniowym. Zgodnie z dominującym w owym czasie nurtem narracyjnym charakteryzuje ją widoczny trend do mitologizacji i wydobywania jedynie bohaterskich czynów i pozytywnych cech bohaterów opowieści; z tego powodu korzystałam z niej jako bazy źródłowej i źródła pośredniego przy pisaniu rozdziałów od drugiego do piątego. Najwięcej skorzystałam na dziełach Marii Bruchnalskiej: Ciche bohaterki. Udział kobiet w powstaniu styczniowym[36] oraz (niewydane) Ciche bohaterki 1863 r. Kobiety Litwy, Wołynia i Ukrainy[37]. Maszynopis jest cenny przede wszystkim źródłowo, jako materiał statystyczny dla rozeznania się w skali problemu. Umożliwia całościowe ujęcie obowiązków przyjmowanych przez kobiety oraz uszeregowanie kar orzeczonych względem nich.
Użyteczny, choć niekompletny, a przez to mocno zafałszowany, był także przygotowany przez Bruchnalską niepublikowany odpis z archiwum wileńskiego[38]. Bruchnalska wymienia w nim 1701 kobiet z różnych grup społecznych, środowisk wyznaniowych i etnicznych z terenu Kraju Północno-Zachodniego, włączonej do niego Białostocczyzny oraz z ziemi augustowskiej, podporządkowanej wówczas sądownictwu generała-gubernatora wileńskiego Michaiła Murawjowa; 1011 spośród nich miało pochodzenie szlacheckie. Wykaz ten zawiera personalia ziemianek postawionych w stan oskarżenia; pozostałe dane: wiek, miejsce zamieszkania, stan społeczny, zarzuty i zakres wymierzonej kary, zazwyczaj są niekompletne, można na ich podstawie wyciągnąć wnioski jedynie poglądowe. Wiele informacji jest nieprawdziwych, co udało mi się ustalić metodą porównania spisu z dostępnymi wspomnieniami z epoki, gdyż pojawiają się w nich informacje o niektórych kobietach objętych rejestrem. Przy założeniu marginesu błędu był on jednak przydatny. Na jego podstawie wykazałam zakres wsparcia udzielanego powstaniu przez ziemianki, gdyż w efekcie tych „przestępstw” zasądzono im formalne kary. Posłużył przede wszystkim do nakreślenia skali zaangażowania się pań w powstanie, stworzenia katalogu przestępstw i wykroczeń wraz z ich częstotliwością, określenia przedziałów wiekowych kobiet najbardziej czynnych w powstaniu, ich stanu cywilnego i miejsca zamieszkania.
Na drugą kategorię literatury przedmiotu składają się publikacje, które powstawały po II wojnie światowej, aż do końca istnienia PRL-u. Okres ten charakteryzował się wybiórczym podejściem do tematu i omawianiem jedynie niektórych, dopuszczonych przez cenzurę zagadnień. Badano wówczas przede wszystkim historię polityczną i społeczną, z naciskiem na konflikt narodowościowy i klasowy między polską grupą posiadaczy ziemskich a chłopami wywodzącymi się z innej grupy narodowej. Tematyka codzienności nie mieściła się w obszarach eksploatacji wchodzących w skład dyscyplin naukowych.
Klimat polityczny i mentalnościowy sprzyjający podejmowaniu zagadnień wcześniej zepchniętych na margines nastał po upadku komunistycznej władzy. Lata dziewięćdziesiąte XX wieku obfitowały w nową tematykę badawczą, nastąpiło otwarcie zwłaszcza na kategorię życia codziennego, rozgorzała dyskusja wokół charakteru badań i czynników, które sprawiają, że codzienność można zaliczyć do dyscyplin naukowych. Zaczęto eksplorować także inne niezagospodarowane obszary, w tym historię mentalności oraz historię kobiet. W historiograficznym przedstawieniu działań zbrojnych na terenie Kraju Północno-Zachodniego szczególnie pomogła mi praca Stanisława Łańca[39]. Ogromną wartość faktograficzną ma monografia Stefana Kieniewicza na temat powstania styczniowego i osobne opracowanie pod redakcją tego samego badacza[40], sygnalizujące kompletny zbiór problemów i zagadnień związanych ze zrywem styczniowym. Nieocenionym źródłem wiedzy o funkcjonowaniu Organizacji Narodowej i jej genezy są prace Franciszki Ramotowskiej[41], wysoce przydatne w budowaniu kontekstu dla omawianych przeze mnie problemów, zarówno dotyczących czasów przedpowstaniowych, jak i walk powstańczych.
Z nowszego piśmiennictwa na uwagę zasługują inicjatywy wydawnicze podjęte w 2011 roku przez środowisko kieleckich historyków uniwersyteckich, w tym obszerne historiograficzne studium Lidii Michalskiej-Brachy, ożywiające pamięć o „lwowskich debatach o powstaniu styczniowym 1864−1939”[42]. W pamiątkowym dziele pod redakcją Lidii Michalskiej-Brachy, Stanisława Wiecha i Jacka Legiecia, przygotowanym dla uczczenia pracy badawczej profesora Wiesława Cabana, zebrano jego publikacje naukowe o tematyce powstańczej i szeroko rozumianych stosunkach polsko-rosyjskich, powstałe na przestrzeni kilkudziesięciu lat[43]. Okazję do kolejnych badań i inicjatyw wydawniczych dała sto pięćdziesiąta rocznica wybuchu powstania styczniowego. Pod redakcją Wiesława Cabana, Lidii Michalskiej-Brachy i Wiktorii Śliwowskiej ukazały się Drogi Polaków do niepodległości. W 150. rocznicę powstania styczniowego[44]. W tomie tymzamieszczono nowsze opracowania autorstwa historyków polskich, rosyjskich, litewskich i białoruskich, prezentujące niepodległościowe dążenia Polaków w XIX wieku. W nurt rocznicowy wpisuje się wieloautorski tom artykułów pod redakcją Teresy Kulak, Joanny Dufrat i Moniki Piotrowskiej-Marchewy[45], rezultat okolicznościowej konferencji o postawach kobiet oraz ich patriotycznej aktywności w latach 1863–1864. Nakładem Uniwersytetu Opolskiego, w związku z obchodami rocznicy powstania, ukazała się praca zbiorowa pod redakcją Antoniego Maziarza, na temat genezy, przebiegu i dziedzictwa powstania styczniowego[46]. Z uwagi na różne ograniczenia korzystałam przede wszystkim z publikacji polskich, świadoma, że nie mniej obficie prace naukowe wychodziły spod pióra historyków litewskich, białoruskich i ukraińskich. Pozycje, po które sięgnęłam, cenne źródła wiedzy o ziemiankach i powstaniu, uwzględniłam w bibliografii.
Rocznicowe zainteresowanie powstaniem styczniowym i patriotycznym zaangażowaniem w nim kobiet zachęciło mnie do podjęcia szczegółowych badań wokół zagadnień z przyczyn politycznych wcześniej pomijanych, dotyczyły bowiem Ziem Zabranych. Na ujęciu tematu zaważyła specyfika zachowanych źródeł, głównie kobiecych materiałów pamiętnikarskich. Dostarczyły mi wiedzy o losach autorek w dobie powstania, umożliwiły też wydobycie z tych materiałów osobistych narracji. Wielość pozyskanej dokumentacji prywatnej o charakterze autobiograficznym, skupionej na działaniach, postawach i losach, wyznacza nowe pola eksploracji badawczej.
Z uwagi na koncepcję i założenia pracy na pierwszy plan w kwerendzie materiałów źródłowych wysunęły się dokumenty osobiste[47], w głównej mierze o charakterze wspomnieniowym – czyli dzienniki, pamiętniki i sekretne zapiski autorstwa kobiet i mężczyzn ze środowiska ziemian. Lektura dzienników, pamiętników i wspomnień pozwala poznać tok rozumowania obywatelek i postrzeganie otaczającej je rzeczywistości. W źródłach tych są także ukazane wydarzenia, w których ziemianki brały udział, oraz wpływ doświadczeń na kształtowanie się światopoglądu, postaw, sposobu myślenia. Dowiedziałam się, w jaki sposób wyrażały się motywacje decydujące o podejmowanych przez ziemianki obowiązkach aprowizacyjnych, pielęgniarskich i kurierskich. Autorki i autorzy zwracali uwagę na kondycję rodzinną, majątkową i towarzyską, które składały się na tożsamość oraz motywowały je do aktywności. Osobiste zapiski również pozwoliły wniknąć w domowy świat szlachcianek i ustalić prywatny horyzont wartości oraz zrozumieć poruszające je sprawy i codzienne problemy. Równie ważny był świat na zewnątrz, pozadomowy, oraz społeczne środowisko zmuszające do wyboru postaw i celów.
Narzucało się ważne pytanie, z jakich nurtujących powodów i pod czyim wpływem ziemianki odważyły się działać i walczyć. Poddając analizie zebrany materiał badawczy i dążąc do wydobycia dominujących w nim tendencji, opinii i reguł jako cech wspólnych właściwych żeńskiej części społeczeństwa, starałam się zarazem nie pominąć indywidualnych rysów i odmienności. Narracja adekwatna do dominujących tendencji, reguł postępowania i cech wspólnych kobiecej społeczności, przy zachowaniu bogactwa zjawisk i procesów środowiskowych, była równie istotna jak dobór źródeł.
Zdaję sobie sprawę z badawczych pułapek literatury wspomnieniowej i wynikających z niej prywatnych ograniczeń. Dlatego treści zawarte w rozprawie konfrontowałam z innymi dostępnymi źródłami. Były to przede wszystkim zebrane akty prawne wydawane przez Organizację Narodową i udostępnione w wielotomowym dziele Powstanie Styczniowe. Materiały i dokumenty[48]. Pozwoliły one prześledzić i uszczegółowić nastawienie oraz oczekiwania polskiej władzy cywilnej względem kobiet i dostrzec ich ewolucję w toku działań zbrojnych. Analizując i interpretując pamiętniki, obficie czerpałam ze strategii wpisujących się w warsztat badawczy historyka, by wyeliminować obawy o nadinterpretację. Niekiedy musiałam zestawiać wspomnienia z oficjalną dokumentacją rosyjskich urzędników. Wyroki sądów polowych każdorazowo konfrontowałam z ówczesną publicystyką ulotną i literaturą z tamtych lat. Omawiając zagadnienia ważne dla środowiska ziemiańskiego, starałam się, gdy było to możliwe, zestawiać je z doniesieniami z prasy i informacjami zawartymi w dziełach publicystycznych lub politycznych. Źródłem pomocniczym były wyroki rosyjskich sądów polowych oraz dokumenty wychodzące z kancelarii generała-gubernatora wileńskiego zgromadzone w Narodowym Archiwum Historycznym Białorusi w Mińsku oraz Narodowym Archiwum Historycznym Białorusi w Grodnie, ponieważ te materiały koncentrowały się na wybranych przejawach życia publicznego Polaków w czasie manifestacji patriotycznych i powstania styczniowego. Informowały o wymiarze zasądzonej kary, także w trybie administracyjnym, oraz rozporządzeniach generała-gubernatora regulujących życie publiczne w latach 1860–1864 w guberniach litewsko-białoruskich. Ten kierunek badawczej kwerendy, podobnie jak zasobów ukraińskich, pozostaje otwarty, aktualny i potrzebny
Dla całości rozprawy najcenniejsze badawczo i najbardziej zróżnicowane merytorycznie były archiwalia zgromadzone w Wilnie, zwłaszcza w Litewskim Państwowym Archiwum Historycznym (LVIA), Bibliotece Litewskiej Akademii Nauk oraz Bibliotece Uniwersytetu Wileńskiego. Oprócz materiałów pamiętnikarskich zawierały niekiedy ikonografię oraz korespondencję. Niełatwo było do nich dotrzeć, ponieważ katalogi przetłumaczono na język litewski, mimo że dominującym językiem archiwaliów był język polski, w nim dokonano również zapisów tytułów. W kwerendzie wykorzystałam głównie wspomnienia (znaczącą część tamtejszych zbiorów), w mniejszym stopniu korespondencję, ponieważ w listach przeważały treści osobiste, mało istotne dla podjętej przeze mnie problematyki. Ze względu na cenzurę na pierwszy plan wysuwano liczne sformalizowane zwroty okolicznościowe i grzecznościowe pozdrowienia, a pomiędzy nie wplatano komunikat o powstaniu. Właściwa treść ginęła albo nabierała enigmatycznego brzmienia. Ich obecność w pracy ograniczyłam więc jedynie do zilustrowania wybranych powstańczych zjawisk i tendencji. Cennym źródłem były zbiory roczników prasy i tomy ówczesnej publicystyki; ze względu na ich ogromną ilość są wyzwaniem badawczym. Materiały te, niedostępne nigdzie indziej, odsłoniły przede mną sprawy, którymi żyli ziemianie – polityczne i majątkowe. Wzbogaciły rozprawę, przede wszystkim o ówczesne realia społeczne i polityczne.
Źródła osobiste – pamiętniki i wspomnienia – badane w Bibliotece Litewskiej Akademii Nauk, Bibliotece Uniwersytetu Wileńskiego i przede wszystkim w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu, Bibliotece Narodowej w Warszawie oraz Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie, można podzielić na kilka kategorii, w zależności od płci autorki/autora i okresu, którego dotyczą. Sięgałam nie tylko do wspomnień kobiet, pisanych na bieżąco i z perspektywy przeżytych lat. Obficie czerpałam także z literatury wspomnieniowej obywateli ziemskich, którzy szczegółowo opisywali losy kobiet z ich sfery (rzadko własnych małżonek). Obszerną literaturę pamiętnikarską, podstawę źródłową niniejszej pracy, podałam w bibliografii, a w toku analitycznej narracji sygnalizuję ją w kolejnych rozdziałach. W tym miejscu wspomnę tylko o najważniejszych pozycjach, istotnych głównie dla poznania czasów przedstyczniowych oraz wprowadzenia w ówczesną atmosferę panującą w środowisku ziemiańskim i osobowości jego przedstawicielek. Józefa z Moszyńskich Szembekowa skupiła się w pamiętniku na sposobach myślenia, mentalności, uczuciowości oraz inteligencji emocjonalnej kobiet[49]. Wiele skorzystałam na wspomnieniach Litwinki z urodzenia i zamieszkania, Elżbiety z Rudominów Pakoszowej[50]. Oba pamiętniki, spisane u schyłku życia, powstały po upływie lat, kiedy kobietom nie groziło już ukaranie. Obecnie są cennym źródłem wiedzy o preludium ożywienia narodowego podczas demonstracji narodowych. Zwracają też uwagę na ówczesne środowisko ziemiańskie oraz łączące je koligacje i relacje, podkreślają znaczenie etosu obywatelskiego w funkcjonowaniu wspólnoty i decyzji podejmowanych przez jej członków.
Męską część ziemian i wartości, którymi żyli, oraz idee, którym hołdowali w okresie przed reformą włościańską i wybuchem powstania, reprezentuje i ocenia pamiętnik Czesława Okołowa z Mińszczyzny[51]. Autor nie był świadkiem opisywanych zdarzeń, lecz zawarł w pamiętniku informacje ważne dla zobrazowania warunków życia ziemian. Dla rekonstrukcji okresu poprzedzającego czas ożywienia narodowego i manifestacji patriotycznych szczególnie cenne były wspomnienia Jerzego Ignacego Kuczewskiego[52] i Jana Stelli-Sawickiego[53] (rękopisy) oraz wydrukowane zapiski Mariana Dubieckiego[54] i Tadeusza Korzona[55].
Orientację w przebiegu powstania na rozległym obszarze Ziem Zabranych ułatwiło mi rękopiśmienne i drukowane pamiętnikarstwo mężczyzn czynnych w strukturach państwa podziemnego i bezpośrednio współdziałających z kobietami. Jan Kaczkowski odtworzył przebieg działań zbrojnych i funkcjonowanie organizacji cywilnej na Wołyniu oraz zesłańczą podróż i życie na wygnaniu[56]. Dzieje Apolinarego Giedgowda, zapisane w jego Wspomnieniach powstańca z 1863 r., były istotne dla odtworzenia zasięgu działań zbrojnych na Kowieńszczyźnie i późniejszej tułaczej drogi autora[57]. Różnicy stanowisk w sprawach powstania dowodzi z jednej strony nuta aprobaty w pamiętnikach politycznie umiarkowanego ziemianina Jakuba Gieysztora[58], z grona najważniejszych postaci powstania na Litwie, a z drugiej strony – negatywne opinie Tadeusza Bobrowskiego, obserwatora wypadków prowadzących do wybuchu powstania na Rusi, ich zdecydowanego oponenta[59]. Zwolennikami zaangażowania kobiet w działania pomocowe na rzecz powstania byli Tadeusz Korzon[60] i Benedykt Dybowski[61]; obaj szeroko opisali aktywność ziemianek w strukturach państwa podziemnego. Charakter i zasięg działań Organizacji Narodowej ustaliłam na podstawie wielu wydawnictw źródłowych, publikowanych – począwszy od setnej rocznicy powstania – dzięki współpracy badaczy polskich i rosyjskich. Dowodzą ofiarności i użyteczności kobiet zarówno dla powstania i powstańców, jak i ludności cywilnej (wiele zadań pomocowych). W dekrecie z 14 marca 1863 roku kobiety po raz pierwszy w dokumentach Rządu Narodowego zostały uznane za obywatelki państwa podziemnego. Ich działalność, wcześniej spontaniczną, włączono w ramy Organizacji Narodowej[62].
Wśród wielu niewydanych pamiętników kobiecych i męskich niezmierne istotne dla problematyki mojej pracy były wspomnienia Ludwiki z Jamonttów Rodziewiczowej[63]. Czynna w wileńskiej organizacji kobiecej, związana z obozem Czerwonych, służyła municypalnym władzom cywilnym w Wilnie oraz oddziałom wojskowym. Konfrontując wspomnienia z pamiętnikiem Jakuba Gieysztora[64], Rodziewiczowa starała się ukazać jej zdaniem obiektywny obraz funkcjonowania państwa podziemnego na Litwie oraz przebiegu działań zbrojnych tamże. W tym i następnym rękopisie[65] szczegółowo opisywała aktywność kobiet i ich działania pomocowe, szeroko komentowała bieżącą sytuację i jej wpływ na życie codzienne obywateli[66]. Wszystkie jej wspomnienia (cztery woluminy) były nieocenionym źródłem wiedzy o epoce i o autorce, a niejednokrotnie też innych kobietach – jej bezpośrednich znajomych, zaangażowanych w owych czasach w posługę narodową.
Z ogromnej liczby drukowanych pamiętników kobiecych należy wyłuskać osobiste zapiski Apolonii z Dalewskich Sierakowskiej, o szczególnej randze źródłowej[67]. Autorka pochodziła z patriotycznej rodziny, respektującej cnoty obywatelskie i charakteryzującej się wysokim stopniem odpowiedzialności społecznej. Prywatnie narzeczona, później żona wodza powstania litewskiego, owdowiała w dramatycznych okolicznościach 27 czerwca 1863 roku, kilkanaście miesięcy po ślubie. Była niejako predestynowana do odegrania istotnej roli na lokalnej scenie politycznej okresu manifestacji i powstania. W obszernych wspomnieniach Sierakowska opowiadała historię swojej rodziny, rekonstruowała też przebieg działań zbrojnych, a przede wszystkim konsolidację władz cywilnych i jej aktywność na Wileńszczyźnie. Tragicznej śmierci męża, aresztu, represji i zesłania doświadczyła, będąc w ciąży. Córeczka urodzona w trakcie przymusowej tułaczki na zesłanie do guberni nowogrodzkiej zmarła we wczesnym wieku dziecięcym. Trudno przecenić znaczenie wspomnień Sierakowskiej dla poznania mentalności kobiet łączących służbę ojczyźnie z życiem prywatnym i codziennym.
Równie wartościowe, chociaż odmienne w ekspresji, są pamiętniki Łucji Hornowskiej z Dunin-Borkowskich. Zawarte w nich spostrzeżenia świadczą o mentalnym rozwoju autorki. Pierwsze zapisy dotyczą przeżyć, faktów i zdarzeń widzianych z perspektywy dziecka; już na tym etapie autorka dowiodła umiejętności analizowania ówczesnych realiów[68]. Swoje późniejsze problemy i przeżycia oddała ze szczegółami, ale też pełnią emocji, z którymi zmagała się rodzina. Podobny „panoramiczny” walor opisu grupy społecznej mają drukowane wspomnienia Elżbiety Tabeńskiej[69] i Grasyldy Malinowskiej[70]. Obie autorki wywodziły się ze średniozamożnych rodzin ziemiańskich i los zmusił je do podjęcia pracy zarobkowej. Obie pracowały jako nauczycielki, kształciły się w renomowanych instytucjach naukowych. Obie też nie zdecydowały się na zamążpójście.
Profil osobowościowy obu autorek pamiętników oraz cechy ich charakteru ukształtowane pod wpływem podobnego rodzinnego modelu wychowania zaowocowały zbieżnymi decyzjami życiowymi. Obu kobietom przyświecały podobne wartości. Osobami aktywnymi na polu konspiracji uczyniły je między innymi ogromna wrażliwość oraz empatia i potrzeba niesienia pomocy innym. Pozostawiły po sobie materiał niezmiernie zajmujący dla czytelnika.
Dla części pracy omawiającej kobiecą codzienność na Syberii przydatne były wspomnienia Stanisławy z Rymkiewiczów Rodowiczowej[71]. Jej rodzina doświadczyła zesłania i śmierci ojca w warunkach syberyjskiej tułaczki. Autorka przytacza wiele faktów z biografii jej najbliższych i osób, z którymi jej rodzina utrzymywała relacje, w szczególności w okresie mieszkania w Tobolsku. W warunkach zesłania opisywane zjawiska opatrywała rozbudowanym komentarzem i własną opinią. Równie cenną wiedzę o życiu na Syberii pozostawiła w zapiskach Jadwiga Ostromęcka[72], chociaż wiele detali, w szczególności dotyczących powstania styczniowego, przytaczała na podstawie ustnego przekazu, gdyż urodziła się w 1862 roku i nie mogła ich pamiętać. Niemniej pisząc o przeżyciach rodziny na zesłaniu, odnosiła się do własnych doświadczeń, analizowała własne emocje
Osobiste notatki Heleny ze Skirmunttów Skirmunttowej, malarki, rzeźbiarki, dziedziczki majątku Kołodno, poślubionej w celu zachowania jego ciągłości krewnemu, Kazimierzowi Skirmunttowi, wydobyli z jej autobiografii Bronisław Zaleski[73] i Jerzy Sienkiewicz[74]. Obecnie zapiski są dostępne w zbiorach Ossolińskich[75]. Skirmunttowa na bieżąco notowała własne doświadczenia i sprawy, którymi żyła lokalna społeczność, a wzmianki te opatrywała poszerzonym komentarzem. Pisała także o wpływie rzeczywistości na swoje ówczesne samopoczucie i kondycję psychiczną. Z założenia była powstaniu przeciwna, uważała, że tą drogą nie uda się wywalczyć niepodległości, ale z chwilą przyłączenia się prowincji do walk całkowicie zaangażowała się w działania pomocowe. Swoje poświęcenie przypłaciła aresztem domowym, a następnie zesłaniem.
Maria Bohowityn Kozieradzka, starannie wyedukowana przez rodziców, zaczęła pisać dziennik w wieku dziesięciu lat[76]. Już wtedy jej sądy i spostrzeżenia charakteryzowały się dużą dojrzałością. Notowała i szeroko komentowała zachodzące przemiany, upamiętniła też wiele osób ze swojego otoczenia. Bronisława z Lubiczankowskich Chomska pisała z perspektywy przeżytych lat, już u schyłku życia. Jej pamiętnik był istotny dla rekonstrukcji skutków aresztu i zesłania rodziny. O ich dobrym tam funkcjonowaniu zadecydowała osobowość matki, lecz autorka doceniła też ojca. Oboje rodzice mieli znaczący wpływ na lokalną społeczność, konsolidowali ją i motywowali do przetrwania w nieprzyjaznym klimacie i we wrogich warunkach politycznych[77].
Sabina z Gembickich Trębicka na Syberię trafiła z Kowieńszczyzny. Matka Sabiny dobrowolnie zdecydowała się pojechać za mężem na zesłanie. Ojciec został zesłany bez sądu, mocą decyzji administracyjnej. Zamieszkali w guberni kazańskiej. Sabina pisze o tym, jak wraz z matką starały się o ułaskawienie ojca po jego aresztowaniu. Potem szczegółowo rekonstruuje drogę na zesłanie. Wspomnienia spisała w 1913 roku, mieszkała wtedy w Galicji. Narracja pamiętnika urywa się w momencie dojazdu na Syberię, dlatego niewiele wiadomo o dalszych losach autorki[78].
Ogół informacji zawartych w przebadanych przeze mnie materiałach dokumentuje skalę bohaterskiego wkładu kobiet z Ziem Zabranych w powstanie styczniowe. Dotarłam do osobistych świadectw ich zaangażowania w pomoc dla powstańców i świadomego poświęcenia się dla zrywu, w którym dostrzegły szansę na uzyskanie narodowej wolności. Trafnie uogólnia ich poświęcenie dzieło Marii Bruchnalskiej Ciche bohaterki – ogrom ich wysiłków i samozaparcia długo pozostawał wyłącznie w ich prywatnej pamięci oraz w przekazach rodzinnych[79]. Historiografię i sferę pamięci publicznej całkowicie zdominowała narracja o męskim udziale i bojowych zasługach w walkach powstańczych.
[1] Szerzej: M. Bogucka, Życie codzienne – spory wokół badań i definicji, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej” 1996, t. 44, nr 3, s. 247–253; T. Szarota, Życie codzienne – temat badawczy czy tylko popularyzacja? (Na marginesie serii wydawniczych Hachette i PIW-u), „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej” 1996, t. 44, nr 3, s. 239, 243.
[2] T. Szarota, Życie codzienne…, dz. cyt., s. 243; A. Żarnowska, Codzienność i kultura. W kręgu rodziny i wśród innych, [w:] Kobieta i rodzina w przestrzeni wielkomiejskiej na ziemiach polskich w XIX i XX wieku, red. A. Janiak-Jasińska, K. Sierakowska, A. Szwarc, Warszawa 2013, s. 175–178.
[3] A. Chwalba, Historia Polski 1795–1918, Kraków 2000, s. 203
[4]Podział administracyjny Rzeczypospolitej Polskiej zaprowadzony przez Rząd Narodowy w okresie powstania styczniowego na obszarze „tajemnego” państwa polskiego, [w:] S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, Warszawa 2009.
[5] A. Chwalba, Polacy z Ziem Zabranych i Rosja w wieku XIX, [w:] Dzieje polityczne, kultura, biografistyka. Studia z historii XIX i XX wieku ofiarowane prof. Zbigniewowi Dworeckiemu, red. P. Matusik, L. Trzeciakowski, Poznań 2002, s. 156.
[6]Zeznanie O. Awejde, [w:] Ruch rewolucyjny na Litwie i Białorusi 1861–1862, oprac. L. Arżajewa, red. W. Djakow, S. Kieniewicz, Moskwa 1964, s. 167–168; F. Ramotowska, Tajemne państwo polskie w powstaniu styczniowym 1863–1864. Struktura organizacyjna, cz. 1, Warszawa 1999,s. 26.
[7] B. Stępniewska-Holzer, Codzienność trwania. Jarmarki na Witebszczyźniew połowie XIX wieku, [w:] Granice i pogranicza. Historia codzienności i doświadczeń, t. 1, red. M. Liedke, J. Sadowska, J. Trynkowski, Białystok 1999, s. 155; A. Romanowski, Pozytywizm na Litwie. Polskie życie kulturalne na ziemiach litewsko-białorusko-inflanckich w latach 1864–1904, Kraków 2003, s. 18–19, N.V. Riasanovsky, M.D. Steinberg, Historia Rosji, przeł. T. Tesznar, Kraków 2009, s. 278–280.
[8] M.in.: J. Ostromęcka, Pamiętnik, Biblioteka Narodowa, sygn. akc. 10242–10243, mf 91223,k. 2.
[9] M. Ustrzycki, Ziemianie polscy na Kresach 1864–1914. Świat wartości i postaw, Kraków 2006, s. 37; D. Beauvois, Walka o ziemię. Szlachta polska na Ukrainie prawobrzeżnej pomiędzy caratem a ludem ukraińskim 1863–1914, przeł. K. Rutkowski, Sejny 1996, s. 59.
[10]Z życia dworów i zamków na Kresach 1828–1844 / Wirginja Jezierska, z autografu fr. przeł.i wyd. L. Białkowski, Poznań 1924, s. 53; T. Bobrowski, Pamiętnik mojego życia. O sprawach i ludziach mojego czasu, oprac. i wstępem i przypisami opatrzył S. Kieniewicz, t. 1, Warszawa 1977, s. 62, 96; Pamiętnik Alexandra Bohowityna Kozieradzkiego, lekarza medycyny w Krzemieńcu 1860, t. 1, Biblioteka Jagiellońska, rkps 6783, k. 13; E.J. Pokrzywnicki, Żywoty i sprawy urodzonego Ernesta Jerzego Grzymały Pokrzywnickiego i jego rodziny, cz. 1–3, Zakład Narodowy im. Ossolińskich [dalej: ZNiO], rkps 15415/II/1, k. 4.
[11] Z. Potocka z Tyszkiewiczów, Echa minionej epoki. Moje wspomnienia, Warszawa 1977, Biblioteka Narodowa, rkps akc. 11711, t. 1, k. 3.
[12] Tamże,k. 12–13; Z. Kowalewska, Dzieje powstania lidzkiego. Wspomnienie o Ludwiku Narbucie, Wilno 1934,s. 7–8; Koleje życia Ludwiki z Jamonttów Rodziewiczowej i jej najbliższej rodziny, ZNiO, rkps 12272/I, mf 35217, k. 24; Z życia Litwinki. Z listów i notatek złożył Bronisław Zaleski, Poznań 1876,s. 50–80, 106; S. Rodowiczowa z Rymkiewiczów, Wspomnienia, Biblioteka Narodowa, rkps akc. 13579, k. 1.
[13] Szerzej: T. Bobrowski, Pamiętnik…, t. 1, dz. cyt., s. 173; J. Leskiewiczowa, I. Rychlikowa, Ziemiaństwo, [w:] Przemiany społeczne w Królestwie Polskim 1815–1864. Praca zespołowa wykonana pod kierunkiem Witolda Kuli i Janiny Leskiewiczowej, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1979, s. 371. O ziemiaństwie też: Ziemiaństwo polskie 1795–1945. Zbiór prac o dziejach warstwy i ludzi, red. J. Leskiewiczowa, Warszawa 1985; T. Krawczak, W szlacheckim zaścianku, Warszawa 1993, s. 26; D. Beauvois, Polacy na Ukrainie, 1831–1863. Szlachta polska na Wołyniu, Podolu i Kijowszczyźnie, przeł. E. i K. Rutkowscy, Paryż 1987, s. 92.
[14]Materiały Marii Bruchnalskiej dotyczące udziału kobiet polskich w powstaniu styczniowym, ZNiO, rkps 14742/II, mf 66696.
[15] M.in.: S. Łaniec, Ziemie białoruskie w latach reformy agrarnej, manifestacji patriotycznych i konspiracji narodowej (1860–1862), Toruń 1998, s. 5; D. Strasburger, Specyfika polskiego systemu dowodzenia w powstaniu styczniowym, [w:] Powstanie styczniowe 1863–1864. Aspekty militarne i polityczne. Materiały z Sympozjum, red. J. Wojtasik, Warszawa 1994, s. 120–123.
[16] F. Ramotowska, Tajemne państwo polskie w powstaniu styczniowym 1863–1864. Struktura organizacyjna, cz. 2, Warszawa 2000, s. 436.
[17] J. Dąbrowski (J. Grabiec), Rok 1863, Poznań 1913, s. 302.
[18] F. Ramotowska, Tajemne państwo…, cz. 2, dz. cyt., s. 398.
[19] S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, Warszawa 2009, s. 556.
[20] Tamże, s. 26–27.
[21] S. Łaniec, Litwa i Białoruś w dobie konspiracji i powstania zbrojnego (1861–1864), Olsztyn 2002, s. 59–62; A. Wroński, Powstanie styczniowe na Ukrainie, [w:] Powstanie styczniowe 1863–1864. Wrzenie. Bój. Europa. Wizje, red. S. Kalembka, Warszawa 1990, s. 378–390.
[22] D. Strasburger, Specyfika polskiego systemu…, dz. cyt., s. 120–123.
[23]Dokumenty Komitetu Centralnego Narodowego i Rządu Narodowego 1862–1864 [dalej: Dokumenty KCN], red. E. Halicz, S. Kieniewicz, I. Miller, oprac. D. Fajnhauz i in., Wrocław 1968, s. 43. O postawie chłopów i zasięgu ich udziału w powstaniu na terenie Ziem Zabranych szerzej: A. Kulecka, Ku społeczeństwu obywatelskiemu. Czas walk i polemik 1863, Warszawa 2016, s. 195–229.
[24] Szerzej: S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, dz. cyt., s. 606–610; A. Wroński, Powstanie styczniowe…, dz. cyt., s. 376–380.
[25] D. Szpoper, Pomiędzy caratem a snem o Rzeczypospolitej. Myśl polityczna i działalność konserwatystów polskich w guberniach zachodnich Cesarstwa Rosyjskiego w latach 1855–1862, Gdańsk 2003,s. 116; L. Zasztowt, Koniec przywilejów – degradacja drobnej szlachty polskiej na Litwie historycznej i prawobrzeżnej Ukrainie w latach 1831–1868, „Przegląd Wschodni” 1991, t. 1, z. 3,s. 625.
[26] S. Łaniec, Ziemie białoruskie…, dz. cyt., s. 5. Inne liczby podaje: S. Chankowski, Społeczeństwo ziem północno-wschodnich wobec ruchu narodowego (1861–1862), [w:] Powstanie styczniowe 1863–1864. Wrzenie…, dz. cyt., s. 349.
[27] D. Beauvois, Polacy na Ukrainie…, dz. cyt., s. 30.
[28] S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, dz. cyt., s. 374–375.
[29]Dokumenty KCN, s. 14–15.
[30] Np.: L. Rodziewiczowa z Jamonttów, Garść wspomnień z 63 r., ZNiO, rkps 12273/I, mf 35218, k. 3–6.
[31]Z życia Litwinki…, dz. cyt., s. 110–112.
[32] Określenia „obywatelka” używam w kontekście przynależności do społeczności szlacheckiej, bez związku z prawno-politycznym awansem kobiet. W oficjalnej terminologii po raz pierwszy pojawiło się w dekrecie z 14 marca 1863 roku ogłoszonym przez Rząd Narodowy (Dokumenty KCN, s. 119). W pamiętnikach kobiecych dominują nazwy stosowane ówcześnie: kobieta, niewiasta, płeć piękna. A. z Dalewskich Sierakowska, Wspomnienia, oprac. J. Sikorska-Kulesza, T. Bairaškaute, Warszawa 2010, s. 46, 102.
[33] Termin użyty m.in. w: Zesłanie w Ołyńcu, [w:] Na nieznane losy między Ołyńcem a Jadryniem. Dwa pamiętniki z zesłania po powstaniu styczniowym, oprac. A. Brus, Warszawa 1999, s. 11.
[34] J. Ostromęcka, Pamiętnik, dz. cyt., k. 24–26.
[35] M.in.: W. Dutka, Kobiety w powstaniu styczniowym w świetle historiografii powstańczej 1863–1918, „Studia Gdańskie” 2012, t. 31, s. 266.
[36] M. Bruchnalska, Ciche bohaterki, t. 1: Udział kobiet w powstaniu styczniowym, Miejsce Piastowe 1934.
[37]Ciche bohaterki 1863 r., t. 2: Kobiety Litwy, Wołynia i Ukrainy. Materiały zebrane i opracowane przez Marię Bruchnalską, ZNiO, rkps 12173/II, mf 35574.
[38]Materiały Marii Bruchnalskiej dotyczące udziału kobiet polskich w powstaniu styczniowym, ZNiO, rkps 14742/II, mf 66696.
[39] S. Łaniec, Litwa i Białoruś…, dz. cyt.
[40] S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, dz. cyt.
[41] F. Ramotowska, Narodziny tajemnego państwa polskiego 1859–1862, Warszawa 1990; taż, Tajemne państwo…, cz. 1–2, dz. cyt.
[42] L. Michalska-Bracha, Między pamięcią a historiografią. Lwowskie debaty o powstaniu styczniowym (1864−1939),Kielce 2011.
[43] W. Caban, Powstanie styczniowe. Polacy i Rosjanie w XIX wieku. Wybór studiów z okazji czterdziestolecia pracy naukowej i 65 rocznicy urodzin, red. L. Michalska-Bracha, S. Wiech, J. Legieć, Kielce 2011.
[44]Drogi Polaków do niepodległości. W 150. rocznicę powstania styczniowego, red. W. Caban, L. Michalska-Bracha, W. Śliwowska, Warszawa 2015.
[45]Postawy i aktywność kobiet w czasie powstania styczniowego 1863–1864, red. T. Kulak, J. Dufrat, M. Piotrowska-Marchewa, Wrocław 2013.
[46]Powstanie styczniowe. Motywy. Walka. Dziedzictwo, red. A. Maziarz, Warszawa 2014.
[47] O źródłach do badania codzienności szerzej: E. Kowecka, Źródła do życia codziennego w XIX w. i metody ich badań, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej” 1996,t. 44, nr 3, s. 255–261.
[48]Powstanie Styczniowe. Materiały i dokumenty, t. 1–25, red. E. Halicz i in., Wrocław– Moskwa 1961–1986.
[49]Wspomnienia Józefy z Moszyńskich Józefowej Szembekowej spisane i ułożone z jej opowiadań przez siostrę, Zofię z Moszyńskich Włodzimierzową Cielecką, Biblioteka Narodowa, rkps III 9940, mf 65299.
[50]Pamiętnik Elżbiety z Rudominów Pakoszowej (ur. w Duksztach w 1804 r.) z całego życia na starość pamięcią własnoręcznie skreślony, poczęty w roku 1860, Nowembra 1, skończony pisać aż we dwa lata później, Biblioteka Jagiellońska, rkps 6351 IV, mf P-224/2.
[51] C. Okołów, Pamiętnik (lata 1800 do ok. 1900, historia rodziny Okołów h. Topór, Słuck gubernia mińska), Biblioteka Narodowa, rkps sygn. akc. 9969.
[52] J.I. Kuczewski, Pamiętnik 1862, Biblioteka Narodowa, rkps II 5545, mf 219 I.
[53]Wspomnienia z Kowna w roku 1862 przez dra Jana Stellę-Sawickiego, Biblioteka Narodowa, rkps IV 6522, mf 48231.
[54] M. Dubiecki, Z przeszłości(1861–1862), Kijów 1910.
[55] T. Korzon, Mój pamiętnik przedhistoryczny, Kraków 1912.
[56] J. Kaczkowski, Pamiętniki, Biblioteka Narodowa, rkps BN II. 8816, mf 62248.
[57] A. Giedgowd, Wspomnienia powstańca z 1863 r., Biblioteka Jagiellońska, rkps 9763 II.
[58]Pamiętniki Jakuba Gieysztora z lat 1857–1865, poprzedzone wspomnieniami osobistymi prof. Tadeusza Korzona oraz opatrzone przedmową i przypisami, t. 1–2, Wilno 1913. Gieysztor tworzył władze powstańcze na Litwie (organizację cywilną), organizował Białych, ogłosił wybuch powstania, a po wybuchu to on pierwszy zarządzał władzą cywilną.
[59] T. Bobrowski, Pamiętnik…, t. 1, dz. cyt.
[60] T. Korzon, Mój pamiętnik…, dz. cyt.
[61] B. Dybowski, Wspomnienia z przeszłości półwiekowej, Lwów 1913.
[62]Dokumenty KCN; Prasa tajna z lat 1861–1864, red. S. Kieniewicz, I. Miller, oprac. D. Fajnhauz, S. Kieniewicz, W. Śliwowska, cz. 1–3, Wrocław 1966; Dokumenty Wydziału Wojny Rządu Narodowego 1863–1864, red. S. Kieniewicz, I. Miller, Wrocław 1973; Dokumenty terenowych władz wojskowych powstania styczniowego 1863–1864, red. W. Djakow, S. Kieniewicz, Wrocław 1976.
[63] L. Rodziewiczowa z Jamonttów, Garść wspomnień…, dz. cyt.; Koleje życia Ludwiki…, dz. cyt.
[64] Taż, Notatki do pamiętników (Jakuba) Gieysztora z r. 1863, ZNiO, rkps 12275/I, mf 2590. O dyskusji, którą wywołało opublikowanie pamiętników Gieysztora, szerzej: B. Dybowski, Ocena pamiętników Jakóba Gieysztora, „Kwartalnik Historyczny” [Lwów] 1919, r. 33, s. 25–44.
[65] L. Rodziewiczowa z Jamonttów, Garść wspomnień…, dz. cyt.
[66]Koleje życia Ludwiki…, dz. cyt.
[67] A. z Dalewskich Sierakowska, Wspomnienia, dz. cyt.
[68] Ł. Hornowska z Dunin-Borkowskich, Wspomnienia z lat ok. 1852–1890, Biblioteka Narodowa, rkps II 10423, mf 89749-89750, cz. 1–2.
[69] E. Tabeńska, Z doli i niewoli. Wspomnienia wygnanki, Kraków 1897.
[70] G. Malinowska, Pamiętnik kresowej nauczycielki z lat 1833–1921, Bydgoszcz 1995.
[71] S. Rodowiczowa z Rymkiewiczów, Wspomnienia, dz. cyt.
[72] J. Ostromęcka, Pamiętnik, dz. cyt.
[73]Z życia Litwinki…, dz. cyt.
[74] J. Sienkiewicz, Życie i działalność artystyczna Heleny Skirmuntt 1827–1874, ZNiO, rkps 13826/II, mf 3753.
[75]Papiery różnej treści rodziny Skirmunttów, ZNiO, mf 3747-3750; Dziennik Heleny Skirmuntt 1863–1867, ZNiO, rkps 13825/ I, mf 59102.
[76]Dziennik małej patrjotki (Maryjki Bohowityn Kozieradzkiej) 1860–65. Życie polskie na Kresach Ukrainnych. Krzemieniec, Kijów, powstanie 63 roku, zebr. M. Świderska, Tarnów 1920.
[77]Pamiętnik Bronisławy z Lubiczankowskich Chomskiej z zesłania do guberni ołynieckiej w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX wieku, [w:] Na nieznane losy między Ołyńcem a Jadryniem. Dwa pamiętniki z zesłania po powstaniu styczniowym, oprac. A. Brus, Warszawa 1999.
[78]Wspomnienia Sabiny z Gembickich Trębickiej z podróży na wygnanie w roku 1863/4 do Jadrynia w guberni kazańskiej, [w:] Na nieznane losy…, dz. cyt.
[79] M. Bruchnalska, Ciche bohaterki, dz. cyt.
