Tytuł dostępny bezpłatnie w ofercie wypożyczalni Depozytu Bibliotecznego.
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Książka dostępna w zasobach:
Miejska Biblioteka Publiczna w Milanówku
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 187
Rok wydania: 1988
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Tadeusz Sowiński
JEDWABNA KONSPIRACJA
Ośrodek Milanowek „Mielizna”w strukturach obwodu Błonie „Bażant”Armii Krajowej
burchard edition
@ Copyright by: Tadeusz Sowiński, Warszawa 1988
Burchard Edition ul. Podleśna 15
01-673 Warszawa tel/fax (0-22) 833 83 24
ISBN 83-8754-05-1
@ Copyright for this edition: Burchard Edition, Warszawa 1988
Projekt okładki: @ Piotr Kwasieborski, 1988
Opracowanie redakcyjne: Seweryn Motylewski
Redaktor techniczny: Jan Misiaczek
Korekta: Helena Mykołenko
Reproducje: REPRO-KOS
Skład i łamanie: ALESZ Ltd
Druk i oprawa: KODRUK sc
OD AUTORA
Zamiar przedstawienia wysiłku wojennego mieszkańców Milanówka w latach 1939-1945 podjęło kilka lat temu grono uczestników tych wydarzeń: Andrzej Kiełkiewicz, Eugenisz Figacz, Witold Chybiński, Stanisław Markowski i niżej podpisany. Niestety, trzech spośród tego grona – Eugeniusza Figacza, Andrzeja Kiełkiewicza i Witolda Chybińskiego – dziś już tylko z żalem wspominamy, gdyż niedawno odeszli od nas na zawsze.
Przygotowanie opracowania powierzono mnie, zapewne dlatego, że osobiście uczestniczyłem w wielu wydarzeniach wojennych, nie tylko w Milanówku, lecz i w powiecie błońskim.
Przystąpiłem do zbierania materiałów i dokumentów, wspomnień, relacji i wywiadów. Z biegiem czasu powstało spore archiwum cennych materiałów obwodu „Bażant”.
Gdy przystępowałem do tej pracy, wszyscy nasi dawni dowódcy niestety już nie żyli i stąd brak wielu danych o ich działalności. Z podobnych przyczyn pominięty został wkład w walkę ludzi związanych z władzami cywilnymi Polskiego Państwa Podziemnego. Nie piszę też o delegaturze powiatu i jej strukturach terenowych. Należy jednak wspomnieć, że administracją cywilną w powiecie błońskim kierował starosta Jan Marczewski „Lotny”, a wicestarostą był Ryszard Kiełkiewicz „Prezes” (S. Lewandowska „Okupacyjnego Mazowsza dni powszednie 1939-1945”, s. 134).
Opracowanie niniejsze poszerzono natomiast o informacje o strukturach Armii Krajowej w powiecie błońskim, ponieważ sztab obwodu miał mp w Milanówku. Od połowy lipca 1944 r. sztab Podokręgu Zachodniego AK również stacjonował w Milanówku. Komendant Podokręgu ppłk. dypl. Franciszek Jachieć mieszkał w Milanówku, zaś Inspektor Podokręgu Zachodniego ppłk./płk. Zygmunt Marszewski mieszkał w pobliskiej Podkowie Leśnej. O znaczeniu Milanówka stanowiło centralne usytuowanie miejscowości w powiecie oraz bliskość Warszawy (ok. 30 km), a także bezpośrednie graniczenie powiatu z obwodami warszawskimi.
Dzieje walki z okupantem niemieckim są dość bogato udokumentowane. W kronikach wydarzeń wojennych nie można pominąć gorącego patriotyzmu, ducha walki, determinacji i odwagi tych jakże licznych mieszkańców Milanówka, którzy się w tę walkę włączyli bądź ją na różne sposoby wspomagali.
Już niemal wszystkie ośrodki naszego obwodu błońskiego wydały swoje opracowania, stanowiące fragmenty wiedzy o całości. Opracowanie niniejsze dotyczy organizacji sztabów obwodu oraz porządkuje wiadomości o Kedywie i o wysiłku wojennym poszczególnych oddziałów specjalnych.
Praca ta nie wyczerpuje całej wiedzy o obwodzie błońskim, bowiem główny nacisk położony został na ośrodek milanowski, działający pod bezpośrednim wpływem i na korzyść wszystkich służb obwodu.
Pozwala to na głębszą ocenę udziału mieszkańców Milanówka w walce z hitlerowskim okupantem. Należy jednakże zwrócić uwagę, że opracowanie powstało po 50 latach od opisywanych wydarzeń, w związku z czym ocena i interpretacja oparta na własnej pamięci niekiedy może być niezbyt ścisła.
Pracę ogólną na temat obwodu napisał Piotr Szymańczak pt „Obwód ZWZ-AK Błonie 1939-1945”. Są jednak w tej pracy braki w zakresie informacji o przerzutach powietrznych, o powstaniu i rozwoju Kedywu w obwodzie.
Opracowanie moje – mam nadzieję – uzupełni wiedzę o walce o niepodległość na naszym terenie. Wszystkich Czytelników, którzy mogą uzupełnić lub sprostować podane przeze mnie fakty i wiadomości oraz nazwiska, proszę o listy na adres:
Tadeusz Sowiński, ul. Konińska 1 m. 6, 02-495 Warszawa.
Na koniec chciałbym podziękować p. dr Leszkowi Dzikiewiczowi za cenne uwagi dotyczące zarówno treści, jak i układu poszczególnych rozdziałów, a także Stanisławowi Markowskiemu, ekspertowi wydarzeń okupacyjnych w Milanówku. Chciałbym również serdecznie podziękować Koleżankom i Kolegom za pomoc, bez której opracowanie nie mogło by się ukazać, a w szczególności: Helenie Czyżewicz, Marcie Jakubowskiej, Mieczysławowi Trząskiemu, Marianowi Hassie, Ryszardowi Witkowskiemu, Andrzejowi Szolcowi, Janowi Kubkowi oraz wielu innym. Dziękuję też za trud przepisywania na maszynie nie zawsze czytelnych rękopisów Danucie Barskiej-Antos, a także pani Helenie Nowak za pomoc i współpracę.
Tadeusz Sowiński
Warszawa, 1998 r.
WPROWADZENIE
Mieszkańcy Milanówka
Liczebność, siła i zwartość organizacji niepodległościowych działających w konspiracji zależały w dużym stopniu od składu etnicznego i przekroju społecznego ludności określonego terenu.
Milanówek (podobnie jak Podkowa Leśna i Komorów) miał pod tym względem warunki szczególnie korzystne. Miejscowość powstała w 1899 roku przez parcelację majątku ziemskiego na działki budowlane i stała się dalekim przedmieściem Warszawy o charakterze na poły letniskowym. Zastrzeżone warunki parcelacji sprawiły, że przed wojną przeszło 90% mieszkańców stanowiła ludność polska, w znacznej mierze – inteligencja.
Publicysta Michał Czapski napisał: „Milanówek – w stosunku do ilości mieszkańców – był największym skupiskiem inteligencji w całej II Rzeczypospolitej. A jakaż to była inteligencja! – w czasach spłaszczenia chamskiego możemy tylko wzdychać do ludzi o tak wielkim uroku osobistym. To nie tylko edukacja, to wiekowa kultura ukształtowała taki typ człowieka. Znakomici przedstawiciele palestry, soliści operowi, znani w całym kraju inżynierowie, przemysłowcy, sławni jeszcze ze sceny petersburskiej aktorzy, artyści malarze, graficy. A obok nich znaczący handlowcy warszawscy, wysokiej klasy rzemieślnicy”.1
W Milanówku mieszkało również wielu wojskowych emerytów, a wśród nich pięciu generałów: gen. dyw. Leonard Skierski (d-ca armii w 1920 r., zamordowany w 1940 r. w Starobielsku-Charkowie) oraz generałowie brygady: Gruber, Stankiewicz, W. Odyniec i gen. Emilian Wosmek. Nadto wyżsi oficerowie: mjr dypl. Franciszek Jachieć (późniejszy komendant Podokręgu Zachodniego AK), mjr Mieczysław Kędzierski (Szef Uzbrojenia Obszaru Warszawskiego AK), ppłk. Tadeusz Tryliński (zginął 23.08.1944 r.) i wielu innych.
Wśród wybitnych przedstawicieli Podziemnego Państwa Polskiego należy wymienić sędziego Adama Bienia, członka Rządu w randze ministra – pierwszego zastępcę Delegata Rządu na Kraj.
Absolwent gimnazjum w Milanówku, Remigiusz Szczęsny, po klęsce Francji w 1940 r. znalazł się w Lille i tam wraz z mjr dypl. Aleksandrem Kawałkowskim był współorganizatorem Polskiej Organizacji Walki o Niepodległość (POWN). Działała ona pod kryptonimem „Monika” na terenie okupowanej Francji, Belgii i Holandii. Komendantem departamentu Nord od czerwca 1942 r. był Remigiusz Szczęsny. „Monika” oddała znaczne usługi aliantom w zakresie wywiadu, przerzutów (kurierów i lotników) oraz w działalności sabotażowej i dywersyjnej.2
Innych wybitnych obywateli Milanówka wspominam w następnych rozdziałach.
Rozwojowi organizacji niepodległościowych w Milanówku sprzyjała silna integracja lokalnej społeczności. Z dawna tworzyły się tutaj kontakty towarzyskie, ożywiona była działalność kulturalna środowiska (np. Towarzystwo Letnicze, Teatr Letni, Klub Społeczny przy ul. Krzywej 4) oraz sportowa (np. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Związek Strzelecki oraz Legion Młodych).
Starsze pokolenie zrzeszało się np. w Związku Rezerwistów, Stowarzyszeniu Dowborczyków, Narodowej Organizacji Kobiet, Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet i kilku innych organizacjach.3 Orientacja polityczna mieszkańców Milanówka kierowała się na ogół ku prawicy (lub centroprawicy).
Szkoły wychowywały młodzież w duchu patriotycznym, szczególnie wyróżniało się gimnazjum przy ul. Spacerowej 3. Działały drużyny harcerskie (męskie 18 MDH, 148 MDH i 197 MDH oraz jedna żeńska – I ŻDH im. Orląt Lwowskich).
Liczba stałych mieszkańców Milanówka 1 stycznia 1936 r. wynosiła 5890 osób.4Można szacować, że do września 1939 r. liczba ta wzrosła o mniej więcej 1000 osób.
Podczas okupacji, po wcieleniu do Rzeszy polskich ziem zachodnich i północnych (Śląska, części woj. łódzkiego, Wielkopolski i Pomorza oraz części Mazowsza), w Milanówku znalazło się wielu przesiedleńców z woj. poznańskiego, głównie z Sierakowa Wielkopolskiego. Prawie cała młodzież przesiedleńcza zasiliła szeregi NOW, następnie AK.
W kwietniu 1942 r. w gminie Milanówek mieszkało 8597 Polaków, 39 Volksdeutschow, 11 Rosjan, 2 Ukraińców i 5 osób innych narodowości.5
Można więc powiedzieć, że ludność była pod względem etnicznym niemal jednorodna.
Do niemieckiego pochodzenia przyznali się w Milanówku członkowie rodzin: Blanków, Melnbarde, Briilów i Szrade, a także Volksdeutsche: Strobel, Jutze, Szyszko, Szubę, Hirschel (funke. Kripo) oraz gestapowiec Tadeusz Zabel. Warto wspomnieć, że kpt. WP Blank przed wojną pracował w Wojskowym Instytucie Geograficznym i miał dostęp do tajnych dokumentów.
Żydzi przed wojną stanowili w Milanówku znikomy procent ogółu mieszkańców (kilkanaście osób, przeważnie w małżeństwach mieszanych). Spośród osób pochodzenia żydowskiego należy wymienić rodziny: ppor. rez. dr med. Tadeusza Boka (zamordowanego przez NKWD w Starobielsku), adwokata mjr rez. Katza, a także właścicieli przedsiębiorstwa handlowego i budowlanego J. Bauma i L. Rosenbauma.
Przygotowania obronne w Milanówku
Możliwości zbrojeniowe Polski były w bardzo znacznym stopniu ograniczone. Patriotyczna ludność z ochotą gromadziła więc pieniądze, fundując za nie sprzęt i uzbrojenie dla lokalnych jednostek WP. A więc i obywatele Milanówka z zebranych pieniędzy ufundowali ciężki karabin maszynowy, przekazany uroczyście w październiku 1938 r. żołnierzom 30 pp Strzelców Kaniowskich.
Organizowano także zbiórki kosztowności na FON (Fundusz Obrony Narodowej).
Już na wiosnę 1939 r. (zwłaszcza po mowie sejmowej min. spr. zagr. Józefa Becka) zaczęto zdawać sobie sprawę z możliwości wybuchu wojny. Rozpoczęto przygotowania obronne, m.in. w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej. Zorganizowano w Milanówku wystawę lotniczą wraz z pokazem symulowanego ataku lotniczo-gazowego i sposobów zapobiegania jego skutkom.
W organizacjach kobiecych i szkołach, m.in. w gimnazjum i liceum w Milanówku, szyto maseczki przeciwgazowe wypełnione węglem aktywowanym, a w domach ludzie gromadzili na wszelki wypadek zapasy żywności.
W miesiącach letnich, poprzedzających wojnę, utworzono terenowe struktury obrony przeciwlotniczej.
Milanówek w pierwszych dniach wojny
Doniesienia radiowe o wybuchu wojny 1 września mieszkańcy Milanówka przyjęli z powagą i troską, ale bez najmniejszych objawów paniki. Z chwilą wybuchu wojny dowództwo Obrony Narodowej objął major w st. spocz. Stanisław Tyro. Komendantem OPL został ppor. Edmund Bachorski, jego zastępcą – Edmund Janiszewski.6 Do działań OPL włączono także harcerzy z 18, 148 i 187 MDH. Pełnili oni dyżury w remizie strażackiej przy ul. Żwirowej, uruchamiając syreny w przypadku ogłaszania lub odwoływania alarmu lotniczego. Na dworcu kolejowym służbę objęli rezerwiści Policji Państwowej (w zielonych mundurach).7
Pierwsza bomba lotnicza spadła na Milanówek 3 września (na ul. Prostej). Był to jednak niewybuch, zdetonowany następnie przez zawiadomionego sapera. W dniu 6 września samolot niemiecki zrzucił kilka bomb na ul. Warszawską, w pobliżu Stacji Jedwabniczej i torów kolejowych. Zginęły wówczas 4 osoby, a kilkanaścioro rannych przeniesiono na punkt opatrunkowy u dr Fiderkiewicza. Po założeniu opatrunków kilka z tych osób odesłano kolejką EKD do szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie. Lżej rannych dr Fiderkiewicz zatrzymał w swej willi przy ul. Żwirowej 11a, gdzie urządzono prowizoryczny szpitalik. Do pracy w charakterze pielęgniarek zgłosiło się wiele dziewcząt, ale tylko dla dziesięciu znalazły się odpowiednio wyposażone torby ze znakami Czerwonego Krzyża.8
Pierwsze śmiertelne ofiary bombardowania: 38-letnią Franciszkę z Pużyckich Puchniak i jej 13-letnią córkę Izabellę oraz 28-letnią nauczycielkę z Białobrzeskich Markietę pochowano na nowo powstałym cmentarzu w Milanówku.
Siódmego września została przerwana komunikacja na liniach PKP i EKD. W tym samym dniu część mężczyzn wraz z młodzieżą – na apel radiowy płk. Umiastowskiego – opuściła Milanówek, kierując się do wschodnich rejonów kraju.
Działania wojenne w powiecie błońskim(zarys)
Obrona polska w rejonie Częstochowy została przerwana już w pierwszych dniach wojny. Niemiecka 4 dywizja pancerna posuwała się po osi szosy Częstochowa-Piotrków-Warszawa w kierunku stolicy. W dniu 8 września pododdziały tej dywizji znalazły się na przedpolu Warszawy, lecz niemieckie natarcie z marszu załamało się na ul. Grójeckiej.
Dywizja ta, poniósłszy znaczne straty w sprzęcie, cofnęła się, zajmując pozycje na przedmieściach Warszawy i równocześnie opanowała Pruszków. Główne siły rozlokowane były od Babic do Raszyna. Tyły 4 dpanc zabezpieczał od zachodu jej 6 batalion saperów, który obsadzał Brwinów, Helenów, Kanie i Otrębusy.9
Wysunięty pododdział umocnił się w rejonie dworca kolejowego w Brwinowie. Na prawym skrzydle 4 dpanc npla znajdowała się 31 DP, ześrodkowana w rejonie Nadarzyna i Siestrzeni.10
Wieczorem 8 września pododdział ropoznawczy 4 dpanc znalazł się w Grodzisku Mazowieckim, prowadząc rozpoznanie wzdłuż szosy do Błonia i Ołtarzewa. W nocy z 8 na 9 września w rejonie Milanówka pododdziały ośrodka zapasowego polskiej 14 DP starły się z Niemcami.11
Przejście do działań zaczepnych Armii Poznań w dniach 9-12 września zatrzymało marsz 8 armii niemieckiej z kierunku Łodzi na Warszawę. Korzystając ze zmniejszonego nacisku nieprzyjaciela, gen. bryg. Wiktor Thommee z jednostek pobitej Armii Łódź utworzył Grupę Operacyjną, starając się skupić pozostałości 2 DP leg, 28 i 30 DP w rejonie lasów żyrardowskich.12
Gen. Thommee dał rozkaz 2 DP leg przebicia się do Warszawy po osi szosy Błonie-Ołtarzew, a 28 DP nakazał działanie wzdłuż szosy Żyrardów-Grodzisk Maz.-Pruszków. Jako odwód miała pozostać w rejonie Żyrardowa 30 DP (licząca wówczas tylko ok. 1300 żołnierzy).13 Po południu 11 września 2 DP leg opanowała Błonie, zaś 28 DP w nocy z 11 na 12 września osiągnęła rubież Brwinowa.
W skład 28 DP (d-ca płk. dypl. Stefan Broniewski) wchodziły: 15 pp (d-ca płk. dypl. Władysław Fronczak, 2 bataliony po ok. 300 żołnierzy), 36 pp Legii Akademickiej (d-ca ppłk. dypl. Karol Ziemski, 3 bataliony po ok. 300 żołnierzy) ze zdziesiątkowanego 72 pp (d-ca ppłk. Karol Chrobaczyński, sztab pułku i 1 kompania ok. 150 żołnierzy, d-ca por. Rzepka) oraz zbiorczego dyonu artylerii (12 dział) i szczątkowego dyonu kawalerii dywizyjnej.14
O świcie 12 września do natarcia na pozycje niemieckie w Brwinowie ruszył 1 bat. 36 pp. W rejonie dworca kolejowego batalion natrafił na umocnionych saperów niemieckich z 6 bat. sap. 4 dpanc. dysponujących bronią maszynową i moździerzami oraz wsparciem artyleryjskim sił głównych npla. Brwinów został przez Polaków zdobyty, ale próby przebicia się przez Pruszków zostały przez obronę niemiecką udaremnione. Kolejne ataki Polaków (1 i 2 bat. 36 pp oraz komp 72 pp i kolejnych batalionów 15 pp wchodzących do walki) załamały się pod silnym ogniem artylerii npla. Przybyłe z Nadarzyna 1 i 3 bat. niemieckiego 17 pp uderzyły na skrzydło polskiego ugrupowania.15 Polacy ponieśli ogromne straty, zwłaszcza 2 bat. 36 pp. Legii Akademickiej.
W godzinach popołudniowych 12 IX z pola walki wycofały się niedobitki polskich pododdziałów. Licząca 30 żołnierzy grupa pozostała z komp. 72 pp (dowództwo po bohaterskiej śmierci por. Rzepki objął ppor. Utnik) wycofała się przez wieś Biskupice, natomiast w kierunku wsi Kotowice wycofał się mjr Kulesza z 60 żołnierzami. Pozostałe pododdziały z 28 DP wycofały się w nocy 12/13 IX do Puszczy Kampinoskiej i dalej do Twierdzy Modlin.16
Działania wojenne w Milanówku
Trzon obrony Milanówka stanowił 2 bat. 15 pp pod dowództwem mjr Waleriana Wielożyńskiego. Przed południem 12 września 2 bat z niemieckiego 17 pp (31 DP) zaatakował Milanówek, ale został odparty. Dopiero w godzinach popołudniowych powtórne natarcie niemieckie (wsparte ogniem artylerii) od strony Grodziska Maz. doprowadziło do zajęcia Milanówka przez Niemców.17 Część batalionu polskiego wycofała się przez Żuków i Rokitno do Warszawy, gdzie włączona została do 336 pp i walczyła na Saskiej Kępie.18
Ostrzał artyleryjski uszkodził w Milanówku kilka domów. Niemcy spalili przy ul. Piłsudskiego dwa domy, p. Głogowskiej i p. Gutowskiej. Podczas walk w Milanówku i okolicy polegli: 1 oficer (NN) i 10 polskich żołnierzy. Pochowano ich na cmentarzu w Milanówku. Natomiast 4 poległych żołnierzy niemieckich pochowano w pobliżu przystanku EKD na Grudowie. W połowie 1940 r. Niemcy ekshumowali zwłoki i wywieźli je do Rzeszy.19
Na terenie Milanówka dostał się do niewoli dca 72 pp ppłk. Chrobaczyński oraz kilku szeregowych. Rannych żołnierzy i cywilów opatrywano w prowizorycznych szpitalikach w pensjonacie „Perełka” i w sali parafialnej. Stawili się do tej pracy milanowscy lekarze, m.in. płk. dr Franciszek Gródecki, dr Kazimierz Stróżecki, dr Piotr Klamżyński oraz liczny pomocniczy personel medyczny.
Po zakończeniu walk na terenie Milanówka pozostała nieznaczna ilość broni oraz konie i wozy z polskich taborów. Kilka skrzynek z ręcznymi granatami, zakopanych przez polskie wojsko na rogu ulic Podgórnej i Orzeszkowej oraz kilka armat ppanc (bez zamków) przejęli Niemcy.20
Na przełomie września i października Niemcy Szosą Królewską prowadzili przez dwa dni żołnierzy polskich wziętych do niewoli w Warszawie. Jeńców trzymali m.in. w prowizorycznym obozie urządzonym na terenie cegielni w Chrzanowie. Mieszkańcy Milanówka podawali jeńcom żywność i odzież oraz pomagali w ucieczkach.
Okupacja niemiecka
Administracja okupacyjna
Do 25 października 1939 r. funkcjonowała administracja wojskowa, powołana przez 8 armię niemiecką. W dniu 26 października cywilnym gubernatorem dystryktu warszawskiego mianowano Ludwika Fischera. Utworzono powiat (Kreis) sochaczewsko-błoński z siedzibą władz w Sochaczewie (Kreishauptmannschaft). Kreishauptmannami (starostami) tego powiatu byli kolejno: Karl Pott (do marca 1942 r.), a następnie dr Hans Scheu, szczególnie wrogo nastawiony do Polaków. Landkomisarzem w Grodzisku Mazowieckim został (po przeniesieniu z Błonia) Richard Lissberg, Landkomisarzem w Żyrardowie mianowano Wilhelma Denka.
Pierwsze decyzje nowych władz, to przymusowa rejestracja oficerów Wojska Polskiego. 8.XI.1939 r. imienne wezwania do stawienia się w gminie otrzymało 13 polskich oficerów, gdzie zostali aresztowani i pod eskortą wywiezieni, najpierw do Łodzi, a następnie do oflagu w Niemczech. Wśród wywiezionych byli dwaj oficerowie służby stałej kpt. Żurakowski i por. Szczęsnowicz, a także oficerowie rezerwy: ppor. Ryszard Csaky (adwokat, w niedługim czasie zwolniony), ppor. Tadeusz Dąbrowski (artysta malarz), pchor. Apolinary Jagodziński, ppor. Aleksander Januszkiewicz (bankowiec), ppor. Kamocki, ppor. Romuald Michałowicz (student politechniki), ppor. Wiesław Mirecki (aktor), ppor. Ryszard Piekarski (bankowiec), ppor. Zbigniew Pszczółkowski (instr. wychowania fizycznego w gimnazjum), ppor. Tadeusz Światłowski (handlowiec) i ppor. Józef Wilson.21
Wydano również zarządzenie o zdawaniu broni palnej i odbiorników radiowych. Za niewykonanie tych zarządzeń groziła kara śmierci. Jednak nie wszyscy podporządkowali się temu nakazowi, przeciwnie, sporo osób – głównie młodzież – zaczęło poszukiwać i gromadzić sprzęt wojenny z myślą o walce z okupantem. Systematyczne poszukiwanie pozostawionej przez Wojsko Polskie broni zorganizował Wacław Wdowiak, włączając w te działania starszych harcerzy ze 148 MDH. Już 20 września za posiadanie broni straceni zostali: Józef Wieliński z Milanówka oraz Kazimierz Banaszkiewicz ze wsi Polesie, o czym zakomunikował komendant wojenny w obwieszczeniu rozplakatowanym w Grodzisku Mazowieckim.
W październiku za posiadanie broni został stracony Jaskólski z Milanówka.
Dokonano zmian w komunalnych władzach gminy Milanówek. Odwołano dotychczasowego wójta Apoloniusza Csäky, a na jego miejsce mianowano władającego językiem niemieckim Edmunda Bachorskiego.
Gmina Milanówek podlegała Landkomisariatowi w Grodzisku Mazowieckim. Mieściła się tam także siedziba Schutzpolizei (policji ochronnej), żandarmerii, policji kryminalnej (Kripo) oraz innych służb. Gestapo rozpoczęło swoją działalność w Grodzisku od grudnia 1943 r., co zdecydowanie pogorszyło sytuację ludności polskiej w naszym obwodzie.
Tajne nauczanie
Szkoła średnia
Wojsko niemieckie po wkroczeniu do Milanówka zajęło niektóre budynki, m.in. gimnazjum przy ul. Spacerowej 3, instalując tam szpital przyfrontowy. Kilka tygodni po zakończeniu działań wojennych obiekty szkolne zostały zwolnione.
Po zamknięciu gimnazjum jego dyrektor dr Bronisław Wieczorkiewicz uzyskał zezwolenie władz okupacyjnych na otwarcie dwóch oddziałów szkoły powszechnej, które działały do 22 grudnia 1939 r., realizując w istocie program I i II klasy gimnazjum. Ostatecznie gimnazjum władze zamknęły 22 grudnia 1939 r. W odpowiedzi na ten akt restrykcyjny już po paru dniach zorganizowano tajne nauczanie w lokalach prywatnych.
Pierwsze tzw. komplety powstały dzięki inicjatywie rodziców uczniów i nauczycieli: wicedyrektora gimnazjum Stefana Jaczewskiego oraz innych profesorów. W niedługim czasie powołano tajną Powiatową Komisję Oświaty i Kultury na powiat błoński w składzie: mgr Stanisław Czaikowski z Brwinowa (przewodniczący), dr Bronisław Wieczorkiewicz z Milanówka (przedstawiciele szkolnictwa średniego), Henryk Kotoński z Komorowa (przedstawiciel szkolnictwa powszechnego).22
W pierwszym roku szkolnym 1939/1940 zorganizowano 18 tzw. kompletów po 3 do 5 osób. W następnych latach funkcjonowało do 24 kompletów o większej liczbie uczniów. Do stycznia 1945 r. świadectwa dojrzałości otrzymały 164 osoby.23Należy podkreślić, że w ocenie okupanta tajne nauczanie było poważnym przestępstwem.
Dzięki wysiłkom dyrektora dr Bronisława Wieczorkiewicza udało się zorganizować legalną dwuletnią szkołę handlową oraz roczne kursy przygotowawcze do zawodu.
Szkoły powszechne
Chociaż Niemcy dozwolili nauczanie na poziomie szkoły powszechnej z preferencją wykształcenia zawodowego bądź rzemieślniczego, to jednak zarządzeniem niemieckich władz szkolnych nakazano wycofanie z programów nauczania: historii, geografii i literatury polskiej. Przedmioty te jednak wykładano potajemnie, nauczyciele zaś poświęcali im szczególną uwagę. W szkołach powszechnych Milanówka nauczało ok. 20 nauczycieli.
Uniwersytet Ziem Zachodnich
W roku 1942 dzięki inicjatywie prof. Zygmunta Wojciechowskiego powołano w Warszawie (równolegle z tajnym Uniwersytetem Warszawskim) Uniwersytet Ziem Zachodnich oraz utworzono m.in. filię tego uniwersytetu z siedzibą w Milanówku – wydziały prawa i filologii polskiej. Opiekunem wydziału prawa był doc. dr Jan Zdzitowiecki – wykładowca ekonomii, a filologii polskiej – dr Bronisław Wieczorkiewicz wraz z Marią Froelichową. Oprócz wymienionych, wykładowcami byli: prof. dr Kazimierz Tymieniecki (historia gospodarcza, historia ustroju Polski), doc. dr Stanisław Ździtowiecki (ogólna nauka o prawie, prawo rzymskie) oraz prof. dr Alfred Chaniewicz.24
Studentami tej uczelni m.in. byli: Stanisław Markowski, Karol Hupka, Aleksandra Przyborska, Nawojka Tymieniecka, Wanda Szewczenko i inni. Z uwagi na wzrastające zagrożenie, nauka trwała tylko do wiosny 1944 r.
1 Czapski M. „Wojna, konspiracja”. Oprać. 1995, Archiwum Obwodu „Bażant”-AOB, 7M-1.
2 Czapska B., Czapski M. „Muszkieterowie Dwudziestego Wieku”, maszynopis 1991, w posiadaniu autora.
3 Żuławska Z. „Milanówek 1899-1939 – Dokumenty i wspomnienia”, Milanówek 1994, s. 51-53.
4 Informator m. Godziska Maz i pow. Błońskiego, 1936, s. 127.
5 Amt d. Distrikt Warschau, Archiwum Państw. Warszawy, sygn. 1025, k 46, cyt. za Kazimierski J. „Dzieje Grodziski Maz.”, Warszawa 1989, s. 198.
6 Janiszewski K., Relacja, maszynopis, AOB, 2M-22.
7 Markowski S., „Wojna obronna”, AOB, 2M-23.
8 Fiderkiewicz A. „Wojna i ludzie”, Warszawa 1972 s. 14-17.
9 Wróblewski J.,Armia Łódź 1939” Wydaw. MON, s. 293.
10 Tamże s. 288.
11 Tamże s. 226.
12 Tamże s. 290.
13 Tamże s. 291-293.
14 Tamże s. 294.
15 Tamże s. 296.
16 Tamże s. 297-298.
17 Tamże s. 297.
18 Tamże s. 298.
19 Markowski S. „Wojna...” op. cit.
20 Tamże.
21 Mirecki W. „Jeniecka Melpomena”, WAiF, Warszawa 1981, s. 177
22 Czajkowski S., Kotowski S., Wieczorkiewicz B. „Walka o oświatę, kulturę w latach okupacji 1939-1944” Warszawa 1967, s. 404- 405.
23 Jaczewski S. „Tajne nauczanie w Milanówku” maszynopis, AOB, 5M-8.
24 Kowalenko W. „Tajny Uniwersytet Ziem Zachodnich” Poznań 1961, s. 110.
TERROR OKUPANTA NIEMIECKIEGO
Terror w stosunku do Polaków
Pierwszym aktem terroru w Milanówku było aresztowanie i wywiezienie polskich oficerów.
Masowe egzekucje publiczne rozpoczęły się 26/27 grudnia 1939 r. rozstrzelaniem w Wawrze 109 zakładników, o czym wiadomość dotarła niemal natychmiast i do Milanówka. W ramach tzw. akcji A-B, czyli wielkiej pacyfikacji społeczeństwa w GG, pierwsze zbiorowe aresztowania mężczyzn w Milanówku nastąpiły 31 grudnia 1939 r.25 W roku 1942 terror przybrał formę masowych wywózek ludności polskiej na przymusowe roboty do Rzeszy. Powstały także liczne obozy pracy przymusowej rozmieszczone po całym dystrykcie warszawskim, m.in. w Boryszewie (pow. sochaczewski), Miedniewicach (pow. łowicki) i w Uleńcu (pow. grójecki). Władze administracyjne nasiliły terror. Kreishauptmann (starosta) skupiał w swym ręku ogromną władzę. Mógł np. zsyłać (bez sądu) do obozu pracy, czy na przymusowe roboty do Rzeszy. W czynnościach niemieckich urzędów, jednostek policji i cywilnych Niemców narastała brutalność zachowania w stosunku do Polaków. Szczególnym sadyzmem i okrucieństwem odznaczał się starosta sochaczewski-błoński Scheu (własnoręcznie podpalał chłopskie zagrody i strzelał do ludzi).
Oto niektóre przykłady terroru niemieckiego z Milanówku:
10 lipca 1940 r. aresztowano 29 osób, z których tylko 4 powróciły do domów.
8 maja 1943 r. aresztowano i stracono 3 naszych żołnierzy (str. 39).
13 września 1943 r. aresztowano kilkunastu obywateli Milanówka, a wśród nich: Felicję i Anielę Witkowskie, Wacława Piekarskiego i Zygmunta Miąska (których jednakże po 3 tygodniach wypuszczono za łapówkę).
24 kwietnia 1944 r. aresztowano 32 mężczyzn, jakoby za „sprzyjanie dywersantom”.26 Ich losów nie udało się ustalić.
13 lub 14 lipca 1944 r. aresztowano w Milanówku prof. Marcelego Handelsmana i Halinę Krahelską (pracowników BIP-KG). Oboje zginęli w obozach.
W latach 1943-1944 aresztowano (niektórych zamordowano) kilkadziesiąt osób, m.in.: kpt. Jana Kisielewskiego, por. Parzyńskiego, Dionizego Rybińskiego, Wacława Wieczorka, podchorążych – Stefana Mularskiego, Tadeusza Niepokójczyckiego, i Jerzego Kubiatowskiego, a także Lecha Tatura, Krystynę Krassuską, Marię Morozowicz, Franciszka Rasztawickiego i wielu innych.
