Ikonoklazm - Jan Rojewski - ebook
lub
Opis

Debiutant, laureat projektu Połów 2017, konfrontuje nas w swojej książce z mitotwórczymi wizerunkami tworzącymi krajobraz zbiorowej wyobraźni. W każdym wierszu rysuje przed czytelnikami „święte i drogie” obrazy, które później niszczy wedle „nieświętej” reguły ikonoklazmu. Poezja zaangażowana mocno, mądrze i wiarygodnie. Ikonoklazm na miarę czasów najnowszych.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 21


POEZJE 179
JAN ROJEWSKI: Ikonoklazm
REDAKCJA I KOREKTA • Joanna Mueller
GRAFIKA NA OKŁADCE • Adela Podgórska
OKŁADKA, SKŁAD I PROJEKT TYPOGRAFICZNY • Artur Burszta
Copyright © by Jan Rojewski, 2018
Copyright © by Biuro Literackie, 2018
BIURO LITERACKIE
poczta@biuroliterackie.pl
www.biuroliterackie.pl
ISBN 978-83-65358-92-9
KONWERSJA:eLitera s.c.
Wydanie debiutu Jana Rojewskiego zostało wsparte przez rodzinęTomasza Pułki środkami pochodzącymi z wpływów z prawdo wierszy oraz ze sprzedaży książki Wybieganie z raju (2006–2012)

Debiuty z Biura Literackiego

Julia FIEDORCZUK Listopad nad Narwią, 2000

Anna PODCZASZY danc, 2000

Krzysztof GRYKO Godziny szczytu, 2002

Tobiasz MELANOWSKI Wycieczki krajoznawcze, 2002

Dagmara SUMARA Dancing, 2005

Adam ZDRODOWSKI Przygody, etc., 2005

Łukasz JAROSZSoma, 2006

Julia SZYCHOWIAK Po sobie, 2007

Sławomir ELSNERAntypody, 2008

Agnieszka MIRAHINA Radiowidmo, 2009

Przemysław WITKOWSKIPreparaty, 2010

Filip WYSZYŃSKI Skaleczenie chłopca, 2012

Katarzyna FETLIŃSKA Glossolalia, 2012

Katarzyna JAKUBIAK Nieostre widzenia, 2012

Martyna BULIŻAŃSKA moja jest ta ziemia, 2013

Szymon SŁOMCZYŃSKI Nadjeżdża, 2013

Bronka NOWICKA Nakarmić kamień, 2015

Dawid MATEUSZ Stacja wieży ciśnień, 2016

Agata JABŁOŃSKA Raport wojenny, 2017

Michał DOMAGALSKIPoza sezonem, 2018

Jan ROJEWSKI Ikonoklazm, 2018

Zdzisławowi, Ervinowi Hatibiemu i Tobie

1

[Pierwsi ludzie mieszkali w dolinie]

Pierwsi ludzie mieszkali w dolinie i pewnie gdyby

znali to słowo nazwaliby ją Polską

żyli pod drzewem z którego zrywali owoce kobiety

zbyt długo trzymały w ustach sok z winogron malowały

nim siebie i wnętrza domostw w tym czasie mężczyźni

wchodzili w nie bez pytania skryci pod sierścią nocy

Drzewo płonęło dotykiem pioruna zwiastowało

rozwody i kuchenki mikrofalowe odkrywszy ciepło

zasypiali uczyli się marzyć

szukało ich wtedy trzech myśliwych martwy zając

zgraja psów zwieszała pyski ze szczytu Giewontu

ziemia w której pochował brata miała smak popiołu

dzieciom kazano trzymać wdowę żeby bóg nie usłyszał lamentu

dół zasypano kamieniami jeden kamień nosił ślady krwi

myśliwi widzieli to odeszli byli już nieprzydatni