Tytuł dostępny bezpłatnie w ofercie wypożyczalni Depozytu Bibliotecznego.
[PK]
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Książka dostępna w zasobach:
Gminna Biblioteka Publiczna w Bolimowie
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 761
Rok wydania: 1986
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
HISTORIA STAROŻYTNEGO RZYMU
WYDANIE SZÓSTE
PAŃSTWOWE
WYDAWNICTWO NAUKOWE WARSZAWA 1986
Skrypt dla studentów szkół wyższych
Redaktor
Maria Zych
© Copyright by
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Warszawa, 1978
ISBN 83-01-00268-9
Do napisania niniejszej pracy skłonił mnie brak uniwersyteckiego podręcznika historii starożytnego Rzymu i związane z tym trudności dydaktyczne. Wydane dotychczas w języku polskim prace o charakterze syntezy historycznej nie były pomyślane w zasadzie jako podręczniki do nauki dla studentów i tę rolę mogły spełniać tylko częściowo. III tom Wielkiej Historii Powszechnej, wydanej przez Trzaskę, Everta i Michalskiego, opracowany przez L. Piotrowicza pt. Dzieje rzymskie, Warszawa 1934, zawierał dużą ilość materiałów z historii politycznej i pewne jego partie jeszcze dzisiaj mogą być wykorzystywane.
W okresie powojennym przez szereg lat podstawową pomocą dla studentów był tłumaczony z rosyjskiego podręcznik N. A. Maszkina, Historia starożytnego Rzymu, wyd. III Warszawa 1953. Była to pierwsza dostępna w naszym języku synteza dziejów rzymskich ujęta z pozycji marksistowskich, uwzględniająca w dostatecznym stopniu historię społeczno-gospodarczą. Praca Maszkina „zestarzała się” jednak w pewnym stopniu zarówno z metodologicznego punktu widzenia, jak i ze względu na znaczny postęp badań naukowych w okresie ostatniego dwudziestolecia. Innego ujęcia wymaga zarówno początek, jak koniec państwa rzymskiego, najwartościowszą część radzieckiego podręcznika stanowi partia poświęcona schyłkowi republiki i kształtowaniu się pryncypatu.
Wydane później jednotomowe prace poświęcone całości historii starożytnej, jak: J. Wolski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa PWN, II wyd. 1971, czy M. Jaczynowska, A. Mączakowa, W. Tyloch, Historia starożytna, Warszawa PZWS 1969 (II wyd. 1974), mogą stanowić lekturę pomocniczą dla nauczycieli i czytelnika interesującego się historią starożytną, zawierają jednak zbyt mało materiału niezbędnego na studiach uniwersyteckich.
Pierwszą próbę wypełnienia dotkliwej luki w zakresie pomocy dydaktycznych dla studentów historii stanowiło opracowanie przeze mnie skryptu Historii starożytnego Rzymu, Wydawnictwa UMK, Toruń 1970. Ten skrótowy zarys został szybko wykupiony przez studentów różnych ośrodków akademickich. Nie zaspokojone nadal potrzeby dydaktyczne, dyskusje prowadzone z kolegami, wykładowcami historii starożytnej, skłoniły mnie do opracowania nowej szerszej wersji Historii starożytnego Rzymu, która mogłaby dla studentów stanowić podstawę do nauki tej części historii starożytnej na uniwersytetach i w wyższych szkołach pedagogicznych.
W opracowaniu niniejszym starałaip się zasygnalizować wyniki najnowszych badań naukowych, główne problemy dyskusyjne dziejów Rzymu. W związku z tym wprowadzono w tekście lub w przypisach minimum informacji dotyczących bibliografii w językach obcych. Główny nacisk położono na bibliografię dostępną w języku polskim, zaznajomienie studentów z dorobkiem polskich badaczy dziejów rzymskich. Trudny, problem transkrypcji nazw obcych starano się na ogół rozwiązać w sposób możliwie bliski oryginału, w formie spolszczonej podane zostały tylko te imiona, które w pełni przyswoiły się w naszym języku, np. Cezar, Oktawian lub Trajan, przy czym w nawiasach podano również wersję łacińską tych imion.
W pisaniu niniejszej' pracy brakowało mi również odpowiedniego wzoru podręcznika historii Rzymu w literaturze obcojęzycznej. Wielkie opracowania syntetyczne, napisane zwykle przez szereg autorów, poświęcają historii Rzymu kilka tomów, tak np. Cambridge Ancient History, vol. VII-XII, ujmuje dzieje Rzymu w 6 tomach, liczących każdy około lOjDO stron. Nieco mniejsza jest odpowiednia partia francuskiej Histoire Generale, w tym Histoire Romaine w 4 tomach. Oba te wielkie cyklfe, opracowane w okresie poprzedzającym wybuch II wojny światowej, są raczej pomocą dla wykładowców niż studentów. Ci ostatni korzystają z obszernych podręczników zagranicznych dopiero przy pisaniu referatów, w pracy na seminarium itp.
Z pomocy w języku angielskim nieco krótsza niż Cambridge Ancient History jest Methuen’s History of the Greek and Roman World, ujmująca historię Rzymu w 4 tomach. Literatura włoska dysponuje również odpowiednio rozbudowanymi podręcznikami. Nowsze opracowania o charakterze syntetycznym, uwzględniające zwłaszcza problemy dyskusyjne, jak S. Mazzarino, L’impero Romano, Roma 1962, były istotną pomocą przy pisaniu niniejszego podręcznika. Również wprowadzające w aktualną dyskusję naukową książki z cyklu La Nouvelle Clio ułatwiły mi orientację w nowszej literaturze.
Napisanie niniejszej pracy nie byłoby możliwe bez pomocy kolegów z innych ośrodków akademickich, dyskusje z nimi pozwoliły mi wprowadzić szereg zmian i ulepszeń do tekstu. Wymiana doświadczeń dydaktycznych, udostępnienie mi różnych trudno osiągalnych książek z zagranicy — to zasadniczy etap powstawania niniejszej pracy. Szczególną wdzięczność chciałabym wyrazić recenzentom pierwszej wersji skryptu, jak też obecnej pracy: profesorowi Tadeuszowi Kotuli, profesorowi Jerzemu Kolendzie, docent dr hab. Ewie Wipszyckiej-Bravo, dr Janowi Trynkowskiemu i profesorowi dr hab. Andrzejowi Kuniszowi. Dziękuję również profesor Annie Sadurskiej za przekazane uwagi, które wykorzystałam przy opracowaniu drugiego wydania skryptu.
Wiadomości wstępne o źródłach
Znajomość epoki zależy przede wszystkim od zasobów źródeł, którymi może dysponować współczesny historyk. Problem ten stawia szczególne trudności badaczowi wczesnych dziejów Rzymu: początków civitas i pierwszej fazy rozwoju republiki. Prawie zupełny brak przekazów pisanych, pochodzących bezpośrednio z tej epoki, powoduje zależność od autorów, których dzieła powstały w kilka wieków po opisywanych wypadkach i które można wykorzystywać tylko z wielką ostrożnością. Dla tego okresu historii rzymskiej jedynym w pełni wiarygodnym źródłem są zabytki archeologiczne, ale ich interpretacja może także prowadzić do pewnych rozbieżności opinii uczonych, np. w zakresie chronologii bezwzględnej.
Jedynymi historykami, których przekazy o tym okresie dziejów dochowały się do naszych czasów są autorzy piszący za rządów cesarza Augusta: Tytus Liwiusz, Dionizjusz z Halikarnasu i Diodor Sycylijski.
Nasza znajomość legendarnej historii Rzymu opięra się przede wszystkim na dziele Tytusa Liwiusza (Titus Livius) z Patavium, dzisiejszej Padwy, który żył prawdopodobnie w latach ok. 64 p.n.e. do ok. 12 lub 13 r. n.e.1 Swoje wielkie dzieło historyczne Liwiusz zaczął pisać już w okresie pryncypatu, tzn. po r. 27 p.n.e. Obejmowało ono 142 księgi od założenia miasta Ab Urbe condita, z których zachowało się w całości 35 ksiąg, a mianowicie: pierwsza dekada (księgi 1 -10), obejmująca dzieje najdawniejsze do roku 293 p.n.e., trzecia, czwarta i połowa piątej dekady 1 (księgi 21 - 45), opisujące dzieje lat 218 -168 p.n.e. Liwiusz doprowadził swe dzieło do roku 9 p.n.e., tzn. do śmierci pasierba Augusta, Druzusa. Z reszty dzieła pozostały tylko skróty i wyciągi (epitomae i periochae), obejmujące księgi 11-20 oraz 46-135 i 138-142.
Liwiusz był pisarzem o nastawieniu retorycznym, chodziło mu głównie o efekt artystyczny, wzruszenie czytelnika i oddziaływanie moralne. Dziejów rzymskich właściwie nie badał, tylko je relacjonował w możliwie najpiękniejszy sposób. Ciekawiło go przede wszystkim to, co interesujące i budujące moralnie, nie zaś to, co prawdziwe i ważne historycznie. Patriotyzm Liwiusza idzie w kierunku widzenia jedynie przykładów budujących w dziejach Rzymu, szeroko opisuje zwycięstwa i bohaterstwo Rzymian, skrótowo przedstawia klęski. Tam, gdzie nie może klęsk pominąć, tłumaczy je naruszeniem norm obowiązujących społeczeństwo, przede wszystkim przepisów religijnych. Pobożność Liwiusza, a także jego zamiłowanie do opisu wszelkich rzeczy niezwykłych każę mu bezkrytycznie podawać liczne przykłady nadzwyczajnych znaków woli bogów, czyli prodigia.
Sympatie polityczne Liwiusza opowiadały się wyraźnie po stronie rządów oligarchii senatorskiej i z tego punktu widzenia przedstawiał on także najdawniejsze dzieje Rzymu. Dobre było w nich to, co służyło wielkości Rzymu i władzy senatu, złe zaś wszystko, co ów autorytet podważało. Sympatyzując w okresie wczesnej młodości z tzw. optymatami ‘ (zwolennikami rządów senatu) przeciw tzw. popularom (stronnictwo reform społecznych i politycznych) Liwiusz pisząc swe dzieło w czasach Augusta przenosił wyobrażenia i pojęcia bliskiej sobie przeszłości, tzn. schyłku republiki na epoki znacznie wcześniejsze, np. na okres walk patrycjuszów z plebejuszami. Dzieło Liwiusza cechuje zatem właściwie „ahistoryczność” przedstawienia struktury społecznej, która w jego ujęciu w zasadzie nie zmieniła się od czasów Romulusa do Augusta.
Wielką poczytność, popularność i autorytet u wielu pokoleń zawdzięczał Liwiusz przede wszystkim ogromnym walorom literackim swego dzieła, którego czytanie wywołuje podziw każdego miłośnika prozy łacińskiej. Historyk jednak musi spojrzeć na tę spuściznę z maksymalnie wyczulonym krytycyzmem. Stosunek do Liwiusza jest właściwie punktem wyjścia dla oceny wiarogodności rzymskiej tradycji o Rzymie królewskim i początkach republiki. Uznanie jego bodaj względnej wiarogodności — to opowiedzenie się za przyjęciem tradycyjnej historii Rzymu łącznie z jej chronologią, odrzucenie zaś Liwiusza jako bazy źródłowej dla wczesnych dziejów Rzymu zmusza do szukania zupełnie nowych, niezależnych od historiografii rozwiązań2.
Obraz początków Rzymu, dany przez Liwiusza, uzupełniają jedynie dwaj autorzy greccy, piszący także w czasach Augusta.
Dionizjusz (Dionysjos) z Halikarnasu (60 - 5 r. p.n.e.) napisał dzieło zwane „Archeologią rzymską” lub na podstawie łacińskiego tłumaczenia tytułu „Starożytnościami rzymskimi” (Antiąuitates Romanae) w 20 księgach, obejmujących dzieje Rzymu w układzie chronologicznym od czasów legendarnych do wybuchu I wojny punickiej, czyli do 264 r. p.n.e. Z dzieła Dionizjusza pozostało 11 ksiąg (1-11), doprowadzających historię Rzymu do 422 r. p.n.e., z dalszych ksiąg zachowały się tylko fragmenty i wyciągi. Dionizjusz był z wykształcenia retorem i dbał przede wszystkim o interesujące przedstawienie materiału historycznego, który traktował w sposób bezkrytyczny, wykazując często nieznajomość prawa rzymskiego i dawniejszych instytucji rzymskich. Dążeniem jego było wykazanie pokrewieństwa Rzymian z Grekami, pogodzenie tych ostatnich z panowaniem rzymskim.
Diodor Sycylijski (ok. 80-20 fc. p^p.e.) napisał historię powszechną w 40 księgach pt. „Biblioteka historyczna”, obejmującą dzieje od czasów najdawniejszych do roku 60 p.n.e. Zachowały się księgi I - V oraz XI - XX, opisujące początki Rzymu i dzieje republiki w latach 486 -301 p.n.e., z innych części pozostały tylko fragmenty. Najwartościowsze z nich dotyczą dziejów Sycylii, w tym historii powstań niewolników sycylijskich. Dzieło Diodora ma charakter całkowicie kompilacyjny, wartość poszczególnych jego partii zależy od źródeł, z jakich korzystał. Opierał się głównie na autorach piszących po grecku, wykorzystał zatem nieco inne tradycje źródłowe niż Liwiusz.
Aby móc bodaj w przybliżeniu ocenić wartość trzech wymienionych autorów, trzeba zdać sobie sprawę, z jakich źródeł do wczesnych dziejów Rzymu mogli oni korzystać. Krytyka współczesna wykazała, że opierali się oni bądź na tzw. annalistach starszych, autorach z drugiej połowy III i pierwszej połowy II w. p.n.e. (Diodor Sycylijski), bądź na tzw. annalistach młodszych, piszących w drugiej połowie II w. i pierwszej połowie I w. p.n.e. (Liwiusz i Dionizjusz z Halikarnasu). Tutaj staje jednak przed nauką zasadnicze pytanie, na jakich źródłach z kolei opierali się annaliści i jaka była ich wartość. Pozostaje sprawą dyskusyjną, czy autorzy ci mogli w jakimś stopniu wykorzystać źródła sprzed 386 r., kiedy to najazd
Romę, Paris 1965. (Por. recenzję M. Jaczynowskiej, „Eos” 1971, LIX, s. 186 -188). Autor próbuje „rehabilitować” Liwiusza jako historyka, choć podważa jego chronologię. W literaturze polskiej dysponujemy pięcioma tomami przekładu Liwiusza pt. Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta. Księgi I - V, przełożył A. Kościółek, wstęp: J. Wolski, opracowanie: M. Brożek, Wrocław 1968 oraz Księgi VI-X, przeł. A. Kościółek, streszczenia ks. XI - XX przeł. M. Brożek, komentarz: J. Wolski, M. Brożek, oprać. M. Brożek, ibidem 1971. Księgi XXI-XXVII przeł. i oprać. M. Brożek, komentarz M. Brożek i J. Wolski, ibidem 1974. Księgi XXVIII-XXXIV przeł. i oprać. M. Brożek, ibidem 1976. Księgi XXXV-XL przeł. i oprać. M. Brożek, komentarz M. Brożek, J. Wolski, ibidem 1981. Por. także Wybór z dziejów Liwiusza, przeł. i oprać. W. Strzelecki, wyd. II, Wrocław 1955.
Gallów spowodował pożar znacznej części Rzymu, m. in. budynku Regia, w którym przechowywano archiwum kolegium kapłańskiego pontyfików. Nadzorowali oni kalendarz rzymski ustalając, które dni nadają się do pełnienia czynności urzędowych (dies fasti), a w których wszelka działalność publiczna jest zakazana (dies nefasti). Wydawanie kalendarza dało początek dokumentom rzymskim. Pontyfikowie (pontífices) publikowali również fasti consulares; tzn. listy konsulów, według których w Rzymie republikańskim datowano lata. Inne listy urzędników oraz wykazy tych, którzy odbyli triumf (fasti triumphales) były także sporządzane przez pontyfików. Znany nam dzisiaj wykaz konsulów republikańskich jest odtworzony częściowo na podstawie dzieł historyków, a częściowo na podstawie inskrypcji. Jego wiarogodność dla okresu od 509 do roku 366 budzi jednak poważne wątpliwości i jest przedmiotem różnych kontrowersji w nauce.
Fasti consulares w połączeniu z kalendarzem stały się nie tylko podstawą rzymskiej chronologii, ale również zapoczątkowały annalistykę (rocznikarstwo). Przewodniczący kolegium kapłańskiego, pontifex maxi-mus, prowadził zapiski ważniejszych wydarzeń roku, które od 320 r. p.n.e. nabrały charakteru oficjalnego i były umieszczane na tablicach w gmachu Regii. W tym czasie pontífices zaczęli uzupełniać wcześniejsze zapiski, wprowadzając do nich także legendy o Rzymie królewskim, a w 130 r. p.n.e. pontifex maximus, Publius Mucius Scaevola, wydał te przerobione i uzupełnione notatki swoich poprzedników pt. Annales Maximi; stały się one głównym źródłem wykorzystywanym zarówno przez historyków, jak przez poetów, tworzących własną wizję przeszłości Rzymu.
Początki właściwej annalistyki rzymskiej przypadają na koniec III w. p.n.e., otwiera je działalność pisarska byłego konsula i członka kolegium pontyfików, Kwintusa Fabiusza Piktora (Q. Fabius Pictor), który napisał „Roczniki” w języku greckim. Korzystał on z nieopubliko-wanych jeszcze zapisków pontyfików, a także autorów greckich, którzy (poczynając od Hellanikosa z Lesbos w V w. p.n.e.) zaczęli się interesować dziejami Rzymian. Fabiusz Piktor czerpał wiadomości także z tradycji ustnej, z archiwów prywatnych potężnych rodów — zwłaszcza rodu Fabiuszów, którego był przedstawicielem. Wielu współczesnych badaczy (A. Alfõldi i in.) uważa, że Fabiusz Piktor zafałszował w znacznym stopniu wczesne dzieje Rzymu wyolbrzymiając i gloryfikując znaczenie swego rodu.
Inni starsi annaliści pisali również po grecku. Przełom przyniosła dopiero działalność literacka znanego polityka rzymskiego, Marka Porcjusza Katona Starszego (M. Porcius Cato, 234 - 149 r. p.n.e.), który jako pierwszy zaczął pisać prozą łacińską. Jego „Początki” (Origines) obejmowały dzieje od założenia Rzymu. W przeciwieństwie do innych annalistów, gloryfikatorów wielkich rodów i wielkich jednostek, Kato pisał dzieje ludu rzymskiego (populus Romanus), uwzględnił * także historię innych miast italskich — nie tylko Rzymu. To wartościowe historycznie dzieło niestety nie zachowało się, ze spuścizny Katona pozostał tylko traktat o rolnictwie. Starsi annaliści dość wiernie opisywali bliską im chronologicznie epokę historyczną, do najdawniejszych dziejów wprowadzali oni jednak elementy legendarne, a także wyolbrzymiali rolę Rzymu.
Grupa tzw. młodszych annalistów, spośród których najwybitniejszymi przedstawicielami byli: Q. Claudius Quadrigarius, Valerius Antias i Łicinius Macer (koniec II i pierwsza połowa I w. p.n.e.) starała się przede wszystkim pisać historię interesująco, dramatycznie, upiększając dzieje Rzymu i wyolbrzymiając jego sukcesy. Można sądzić, że wartość historyczna młodszej annalistyki była bardzo nikła, a na niej to przecież oparł się w znacznym stopniu Liwiusz. Z zachowanych do dzisiaj autorów zapewne tylko Diodor Sycylijski wykorzystał szerzej wartościowszą annalistykę starszą, głównie jej przedstawicieli piszących po grecku.
Wobec słabości podstaw źródłowych przekazów historyków opisujących wczesne dzieje Rzymu — dla poznania tego okresu trzeba w sposób możliwie najbardziej wnikliwy wykorzystać inne źródła. Inskrypcje (napisy wykonane na materiale twardym: na kamieniu lub tablicach metalowych) są dla tego okresu bardzo nieliczne i mają raczej symboliczne znaczenie jako pierwsze zabytki piśmiennictwa łacińskiego (lapis niger, fibula, z Praeneste). Z omawianego okresu pochodzą wprawdzie dość liczne inskrypcje etruskie, ale pozostają one w większości niezrozumiałe dla nas. Zostały odczytane tylko teksty bilingwiczne (etrusko-greckie, etrus-ko-łacińskie lub etrusko-fenickie) lub krótkie napisy zawierające same nazwiska, nazwy instytucji itp. Do zabytków piśmiennictwa etruskiego, zrozumiałych dla współczesnych badaczy, przybyła ostatnio znaleziona w 1964 r. ważna grupa trzech złotych napisów z Pyrgi koło Caere (dzisiejszej Cerveteri), pisanych w języku etruskim (2 inskrypcje liczące 16 i 9 wierszy) oraz jedna fenicka (10 wierszy). Inskrypcje z Pyrgi dotyczą tego samego wydarzenia, tzn. dedykacji dokonanej ok. 500 r. p.n.e. przez władcę Caere dla bogini fenickiej Asztarte. Mówią one jednak innymi słowami o tym samym fakcie, nie są zatem tekstem bilingwicznym ’.
Zabytki numizmatyczne dla dziejów wczesnego Rzymu mają stosunkowo niewielkie znaczenie, mogą tu wchodzić w grę tylko monety greckie (zwłaszcza z kolonii greckich w Italii). Rzym w tym czasie nie bił jeszcze własnej monety.
Szczupłość lub mała wiarogodność źródeł pisanych sprawia, że szczególnie ważne dla wczesnych dziejów rzymskich są zabytkiarcheo-logiczne. Badania archeologów włoskich i przedstawicieli innych na-
» Omówienie tego odkrycia w literaturze polskiej dał E. Zwolski, Nowe źródła do dziejów wczesnej Etrurii: inskrypcje z Pyrgi, Kw. Hist. 1968, LXXV, 1, s. 31 - 36. rodów, przeprowadzone na terenie Rzymu i różnych miast Italii (szcze-gólnię dużo zabytków dostarczyły miasta i grobowce etruskie), stanowią podstawę do naukowego ujęcia wczesnych dziejów Italii i państwa rzymskiego. Badania stratygraficzne, tzn. różnych warstw historycznych samego miasta Rzymu stały się podstawą do ustalenia chronologii względnej najwcześnejszych dziejów osady nad Tybrem. Datowanie jednak poszczególnych warstw opiera się przede wszystkim na importach greckich, głównie ceramiki korynckiej i protokorynckiej, a także lokalnej typu impasto. Datowanie tej ceramiki jest zależne od chronologii wczesnych etapów kolonizacji greckiej w Italii, których daty są w wielu punktach sporne. Stąd wynikają różnice w ustaleniu chronologii najwcześnejszych dziejów Rzymu mimo oparcia się na tych samych zabytkach archeologicznych.
Uzupełnieniem wymienionych wyżej źródeł jest jeszcze możliwość wykorzystania tzw. reliktów językowych, obyczajowych i religijnych. Zwłaszcza dzieje religii rzymskiej dostarczają w tym zakresie największych możliwości, ponieważ przeżytki epok wcześniejszych zachowały się w wierzeniach najdłużej, niektóre obrzędy religijne sięgają zapewne okresu jeszcze przed powstaniem miasta Rzymu (np. Lupercdlia, święto związane z tradycją ochrony stad przed wilkami, organizowane przez specjalne kolegium, zwane Luperci).
Wprowadzając nową chronologię wczesnych dziejów Rzymu archeolog szwedzki, E. Gjerstad, oparł się nie tylko na zabytkach kultury materialnej, ale wykorzystał również w znacznym stopniu badania nad wczesną religią rzymską. W wyniku jednak jednostronności i szczupłości materiałów źródłowych dla początków dziejów rzymskich — nauka nie jest w stanie odpowiedzieć jednoznacznie na szereg zasadniczej wagi pytań, a próby odpowiedzi na te pytania mogą mieć jedynie charakter hipotezy mniej lub bardziej przekonującej.
Znakomite opracowanie wstępnych wiadómośći o źródłach do historii Rzymu i o podstawach tzw. nauk pomocniczych historii starożytnej stanowi niedawno wydane Vademecum historyka starożytnej Grecji i Rzymu pod. red. E. Wipszyckiej, t. I Warszawa 1979.
1. Kraj i ludność starożytnej Italii. Rola Etrusków
Warunki naturalne
Samo płożenie geograficzne Rzymu nie tłumaczy w pełni szczególnej roli tego miasta. Pojęcie geograficzne antycznej Italii nie pokrywa się całkowicie ze współczesnymi'Włochami. Italia obejmowała tylko właściwy Półwysep Apeniński bez żyznej Niziny Nadpadańskiej, zwanej przez Rzymian Galią Przedalpejską (Gallia Cisalpina). Dzieliła się ona z kolei na dwie części po obu stronach Padu, obszary na jego prawym brzegu nosiły nazwę Gallia Cispadana, po lewym zaś, bliżej Alp — Gallia Trans-padana. Dopiero pod koniec I w. p.n.e., za czasów Augusta ta część Galii została włączona organizacyjnie do Italii.
Italia miała korzystne położenie w środku basenu Morza Śródziemnego, jej naturalne przedłużenie stanowiła Sycylia tworząc jakby pomost w kierunku Afryki. Centralne w stosunku do rejonu Morza Śródziemnego położenie Italii predestynowało ją na najważniejszy ośrodek handlowy świata antycznego w okresie rozwoju ekonomicznego zachodnich rejonów tego obszaru. Przeszkodą jednak w osiągnięciu tej pozycji była słabo rozwinięta linia brzegowa, brak na ogół naturalnych portów, często występująca bagnistość wybrzeży. Korzystniej przedstawiało się dla żeglugi wybrzeże zachodnie, zwłaszcza w Kampanii; tutaj Grecy założyli porty Neapol i Puteoli. Sami Rzymianie przez dłuższy okres nie wykazywali zainteresowań morskich. Ich ekspansja w kierunku obszarów przyległych do Morza Śródziemnego zaczęła się dopiero po opanowaniu miast greckich w Italii, tzn. na początku III w. p.n.e.
Italia miała na ogół dobre warunki dla rozwoju rolnictwa. Stosunkowo dużą część kraju zajmowały żyzne niziny z glebą Częściowo pochodzenia wulkanicznego. Najbogatszą krainą była Kampania tworząca w okresie klasycznym jeden wielki sad, pełen kwiatów i drzew owocowych. Autorzy rzymscy, Warro i Pliniusz Starszy nazywają Kampanię „bogactwem róż” (copia rosae). Nic dziwnego, że ta kraina była od najdawniejszych czasów obiektem pożądań różnych ludów: Greków i Etrusków, Samnitów i Rzymian. Łagodny klimat Italii sprzyjał uprawie rozmaitych kultur rolnych. Wcześnie rozwinęła się tutaj gospodarka zbożowa. Uprawiano zwłaszcza specjalny gatunek zboża italskiego zwanego far (pszenica płaskurka), które było szczególnie wytrzymałe na różne warunki glebowe i atmosferyczne oraz bardzo wydajne. Później rozpowszechniła się uprawa różnych gatunków pszenicy, bobu i innych roślin strączkowych. Grecy wprowadzili na szeroką skalę sadownictwo: winorośl i oliwkę, rozwinęła się również dobrze uprawa drzew owocowych.
W przeciwieństwie do warunków naturalnych korzystnych dla rolnictwa i hodowli, Italia nie posiadała większych bogactw mineralnych, ustępując w tej dziedzinie Grecji i innym krajom w basenie Morza Śródziemnego (Hiszpania). Jedynie w Etrurii i na wyspie Elbie znajdowały się kopaliny metalurgiczne, głównie ruda żelaza. Italia była zmuszona do importu różnych metali. Bogate złoża marmuru i glinki sprzyjały rozwojowi rzeźby i ceramiki.
Przyroda dała dogodne warunki naturalne Italii, ale wymagały one usilnej pracy ze strony człowieka. Rozwój italskiego rolnictwa był zależny od stosowania sztucznego nawadniania i osuszania bagien, np. w rejonie południowego Lacjum. Zaniedbanie tych prac powodowało cofanie się gospodarki niektórych krain, co można zaobserwować w okresie panowania Rzymu na przykładzie południa Italii (Apulia, Kalabria, Lukania i Brucjum). Obszary te przeżywały największy rozkwit pod rządami Greków. '
Warunki geograficzne sprzyjały zwłaszcza rozwojowi rolnictwa i hodowli. Znaczna liczebność ludności Italii powodowała jednak trudności z obdzieleniem ziemią wszystkich jej mieszkańców, a postępujące zróżnicowanie klasowe wyrażało się w nierównomiernym podziale gruntów. Walka o ziemię stała się „nicią przewodnią” historii Rzymu już we wczesnym okresie jego dziejów. Zawód rolnika był zawsze bardzo wysoko ceniony przez Rzymian, co znajdowało szerokie odbicie w ich ideologii i legendach (wzór Rzymianina to agricóla bonus — dobry rolnik).
Pierwotne ludy Italii
Stosunkowo łatwa komunikacja między poszczególnymi krainami w Italii, zwłaszcza w pasie nizin na zachodnim wybrzeżu, sprzyjała utworzeniu większych organizmów politycznych, wyjściu poza formy miasta-państwa. Warunki te ułatwiły także migrację różnych ludów. Toteż Italia w okresie historycznym tworzyła konglomerat rozmaitych plemion, których pierwotną przynależność etniczną, wzajemne związki pokrewieństwa trudno jest odtworzyć. Wiele spraw dotyczących tych ludów pozostaje problemem dyskusyjnym, tym więcej, że tylko niektóre z nich pozostawiły pó sobie trwałe ślady w postaci zabytków pisanych (np. Oskowie, Umbrowie, Wolskowie).
Pierwotnie zamieszkiwały Italię ludy nieindoeuropejskie, których potomkami byli zapewne Ligurowie, zamieszkujący w VIII w. obszary północno-zachodnie (Nizinę Nadpadańską i rejon podalpejski). Indoeuro-pejczycy pojawili się na Półwyspie Apenińskim w II tysiącleciu p.n.e., główną ich grupę stanowili Italikowie, obok nich spotykamy w Italii także ludy illyryjskie, do nich można zaliczyć Japygów w południowo-wschodniej części Italii (późniejsza Apulia). Starożytni uważali za
Illyrów również Wenetów, zamieszkujących w dolnym biegu Padu i w północno-wschodnim rejonie podalpejskim, ale współczesne badania lingwistyczne wykazały pokrewieństwo języka weneckiego z archaiczną łaciną. Wśród właściwych Italików wyróżnia się obecnie na ogół dwie za-śadńicze grupy językowe: latyńsko-falijską oraz u m b r y j -Sko-sabelską. Ludy tej ostatniej grupy zajęły wschodnią część Półwyspu Apenińskiego, najważniejsze z nich to Umbrowie na północnym wschodzie i góralscy Samnici w centrum Apeninów, którzy wykazali największe tendencje ekspansjonistyczne. Bliższymi sąsiadami Latynów byli Sabinowie, Ekwowie i Wolskowie.
Kolonizacja grecka, a zwłaszcza ekspansja potężnego ludu Etrusków były przyczyną przegrupowań wśród ludów italskich począwszy od VIII w. p.n.e. Poważne zmiany zaszły także w północnej części kraju, w której pojawili się celtyccy Gallowie, przybysze z rejonów naddu-najskich i. terenów dzisiejszych Czech. W okresie »między 450 - 350 r. p.n.e. zajęli oni tereny podalpejskie i Nizinę Nadpadańską, w jej centrum osiedlili się Insubrowie, a także część Emilii i północne Picenum, gdzie zamieszkali Senonowie. Inwazja plemion celtyckich spowodowała zepchnięcie Ligurów na wybrzeże morskie i w góry (Alpes Maritimae), Gallowie całkowicie wyparli z północnych rejonów Etrusków, którzy w okresie największej potęgi zajmowali znaczną część Niziny Nadpadań-skiej i sięgali aż po Alpy — sąsiadując z Retami (Raeti). Tereny nad-padańskie i podalpejskie po najeździe Celtów otrzymały nazwę Gallia Cisalpina.
W wyniku badań archeologów wyróżniono w Italii w II i I tysiącleciu p.n.e parę kultur archeologicznych, nie jest jednak łatwe powiązanie ich z konkretnymi falami ludów, które osiedlały się na tym terenie. Pojawienie się Indoeuropejczyków w II tysiącleciu p.n.e. wiąźe się z cywilizacją brązu. Mieszkańców północnej Italii objęła kultura typu terramare, dla której charakterystyczne są osady na palach, otoczone chroniącymi je rowami. Mieszkańcy tych osad palili zwłoki. Jednocześnie występuje inny typ kultury na obszarze Apeninów, jej przedstawiciele produkowali czarną ceramikę typu impasto z rytymi ozdobami, zmarli byli grzebani w ziemi.
Na początku I tysiąclecia p.n.e. pojawiła się na terenie Italii technika żelaza. W tym też czasie następują znaczne przemieszczenia ludów, a także wyraźne zmiany w ich obyczajach. Rozpowszechnia się coraz bardziej zwyczaj palenia zwłok. Ten etap cywilizacji pozostawił szczególnie charakterystyczne ślady w północnej części Italii, zwłaszcza w Emilii; położona blisko Bolonii miejscowość V i 11 a n o v a dostarczyła bogatych wykopalisk i dała nazwę całemu okresowi. Przedstawiciele tego typu cywilizacji palili zwłoki, urny wraz z popiołami umieszczali w grobach szybowych. Kultura Villanova objęła także obszar Etrurii i Lacjum, na jego terenie prochy zmarłych chowano w urnach o kształcie chaty. Na obszarze Italii centralno-wschodniej i południowej zaszły mniejsze zmiany w cywilizacji w tym okresie. Wydaje się, że epoka żelaza stanowi tam kontynuację cywilizacji apenińskiej, utrzymuje się nadal zwyczaj chowania zmarłych w ziemi.
Ogół plemion italskich żył jeszcze w ustroju rodowym typu patriar-chalnego, kiedy w Italii pojawiły się dwie wysoko rozwinięte cywilizacje, oparte na ustroju niewolniczym. Twórcami ich byli Grecy i Etruskowie. Dzieje kolonizacji greckiej (od VIII w.) są stosunkowo dobrze znane, jakkolwiek daty zakładania poszczególnych miast-państw greckich są dyskusyjne. Najdalej wysuniętą ku północy kolonią grecką byłą Kyme (Cumae) w Kampanii.
Problem pochodzenia Etrusków
Początki cywilizacji etruskiej kryją jeszcze wiele tajemnic. Faktem historycznym jest rozkwit kultury Etrusków w okresie od VIII do I w. p.n.e. i jej wielki wpływ na znaczną część Italii. Najwięcej wątpliwości budzi problem pochodzenia Etrusków, interesowali się nim już starożytni. Pod wpływem uczonych greckich ukształtowały się dwie teorie współczesne na temat pochodzenia Etrusków, a nauka nowożytna dorzuciła jeszcze jedną nową hipotezę. Rozstrzygnięcie tego problemu jest właściwie niemożliwe w świetle znanych nam dotychczas źródeł. Główna trudność wiąże się z bardzo słabą znajomością języka etruskiego, który nie przypomina żadnego ze zbadanych języków. Zachowały się wprawdzie dość liczne zabytki piśmiennictwa Etrusków, pisane w alfabecie wywodzącym się z greckiego, ale zdołano dotychczas zrozumieć tylko nieliczne fragmenty tych przekazów. Nie natrafiono dotąd na większy napis bilingwicz-ny, który dałby klucz do zrozumienia języka etruskiego, jak niegdyś słynny kamień z Rosetty umożliwił odczytanie hieroglifów egipskich. Zawiodły w pewnym stopniu nadzieje związane z niedawnym odkryciem inskrypcji w Pyrgi koło Caere, które nie są poszukiwanym tekstem bi-lingwicznym.
W nauce utrzymywały się przez dłuższy czas trzy teorie pochodzenia Etrusków, z których dwie pierwsze mają także dzisiaj spore grono zwolenników. Pierwsza z tych teorii — „wschodnia” — opiera się na autorytecie greckiego historyka Herodota (V w. p.n.e.), który uważał Tyrsenów (Etrusków) za przybyszy z Azji Mniejszej, z Lidii. Migracja morska Lidyjczyków pod wodzą Tyrrhenosa miała nastąpić już w XIII w. p.n.e. Ten pogląd Herodota przyjęła tradycja rzymska, zarówno poeci (Wergiliusz, Horacy, Owidiusz), jak wybitni prozaicy (Tacyt i Seneka, który uważał Azję za ojczyznę Etrusków: Tuscos Asia sibi vindicai).
Nauka nowożytna dorzuciła szereg nowych danych do teorii wschodniego pochodzenia Etrusków, utożsamiano z nimi jeden z tzw. ludów morskich, które najechały Egipt na przełomie XIII i XII w., lud ten zwał się T u r s z a. Znaleziona w 1885 r. stela z wyspy Lemnos na Morzu Egejskim dostarczyła ciekawej inskrypcji, którą datuje się na ok. 700 r. p.n.e. Jest ona napisana w języku bardzo zbliżonym do etruskiego. Zwolennicy wschodniego pochodzenia Etrusków (Duca,ti, Homo, Piganiol, a także z pewnymi modyfikacjami R. Bloch) podkreślają ponadto wybitnie wschodni charakter ich kultury, co znajduje wyraz np. w religii etruskiej, uznanej za religię objawioną, w której ogromną rolę odgrywały przepowiednie.
Druga teoria broni autochton iz m u Etrusków w ślad za Dionizjuszem z Halikarnasu, autorem greckim z I w. p.n.e. Wykazał on, że cywilizacja i język etruski nie mają nic wspólnego z Lidią. Etruskowie mieliby być starą ludnością Italii, która zachowała szereg cech pierwotnej kultury śródziemnomorskiej i przeżyła swoje „przebudzenie” po ustabilizowaniu się różnych fal Indoeuropejczyków. Zwolennicy teorii autochtonizmu uważają, że cechy orientalne kultury etruskiej można wytłumaczyć wpływami zewnętrznymi — podobnie jak wpływy greckie, które w znacznym stopniu ukształtowały cywilizację Etrusków. Teorii rodzimego pochodzenia Etrusków bronią współcześnie uczeni włoscy (wcześniej Trombetti, obecnie z pewnymi modyfikacjami Pallo 11 i n o), a także Last, Altheim i Heurgon.
Trzecia teoria pochodzenia Etrusków z rejonu Alp powstała w XIX w. Zwrócono uwagę na bliskość nazw Rasenna i Raeti, i wysunięto teorię o przybyciu Etrusków z obszaru Alp Retyc-kich. Zwolennikami tej teorii byli zwłaszcza uczeni niemieccy: N i e -buhr, Mommsen i Helbig. Współcześnie teoria o przybyciu Etrusków zza Alp nie znajduje już zwolenników.
Najnowsze badania naukowe zwracają uwagę na pewne uproszczenie problemu pochodzenia Etrusków. Uważano na przykład, że Etruskowie przybyli do Italii już jako historycznie ukształtowany lud. Badacze współcześni wysuwają tezę, że ostateczne ukształtowanie się grupy etnicznej Etrusków było procesem długotrwałym i nastąpiło w Italii w wyniku zmieszania się różnych elementów językowych, politycznych i kulturalnych. R. Bloch uważa, że na to ukształtowanie musiało się złożyć przybycie jakiejś grupy ze Wschodu, M. Pallottino i J. Heurgon sądzą natomiast, że rdzeniem Etrusków była ludność autochtoniczna 3.
17
Znaczenie polityczne Etrusków i ich ustrój
Potęga polityczna Etrusków przypada na okres od połowy VII w. do początku V w. p.n.e. W tym czasie opanowali oni całą północną Italię sięgając aż po Alpy, zajęli Italię środkową wraz z Lacjum i Rzymem oraz Kampanię, gdzie ośrodkiem ich panowania stała się Kapua. Etruskowie mieli silną flotę i byli potęgą morską. Ich tendencje ekspansjoni-styczne, dążenie do rozszerzenia handlu i wpływów na morzu doprowadziły do starcia z Grekami, osiadłymi w Italii i na Sycylii, a także z potężną kolonią grecką w południowej Galii, Massalią. W walce z Grekami sojusznikiem Etrusków stali się Kartagińczycy, centrum ich potężnego państwa było w Afryce, ale kolonie fenickie sięgały do wybrzeży Hiszpanii (Gades nad Cieśniną Gibraltarską, zwaną przez Fenicjan słupami Melkarta, a przez Greków słupami Heraklesa), objęły Korsykę, Sardynię i zachodnią Sycylię. Około roku 535 p.n.e. połączone floty: etruska i kar-tagińska pokonały Greków pod A1 a 1 i ą u wybrzeży Korsyki. Był to szczytowy okres potęgi etruskiej.
Na początku V w. nastąpiła jednak zasadnicza zmiana w sytuacji na morzu: w 480 r. p.n.e. Grecy italscy i' sycylijscy, zgrupowani wokół tyrana Syrakuz, Hierona I, odnoszą walne zwycięstwo w walce z Karta-gińczykami pod Himerą. Wkrótce potem, w roku 474 p.n.e. dochodzi do decydującego starcia między Etruskami a Grekami w bitwie morskiej koło Kyme (Cumae) u wybrzeży Kampanii. Flota etruska ponosi ciężką klęskę, panowanie Etrusków nad Lacjum i Kampanią jest zagrożone. Około 445 r. Etruskowie tracą panowanie nad Kampanią, którą zajmują (wraz z Kapuą) bitne plemiona samnickie. Jednocześnie załamuje się pozycja Etrusków na północy, na Nizinę Nadpadańską wkraczają plemiona celtyckie. Najdłużej stawiała opór etruska twierdza Felsina, ale i ona została zmuszona do kapitulacji (ok. 350 r.), na jej miejscu powstała celtycka Bononia (Bolonia). W IV w. Etruskowie byli zmuszeni do prowadzenia walki defensywnej w całej Italii, coraz dalej idących ustępstw wobec podległego im niegdyś Rzymu. W roku 396 zostały zdobyte i zburzone Weje (Veii), z którymi Rzymianie prowadzili przez wiele lat zaciekłe walki, w 308 r. miasto Tarquinii, uważane za święty ośrodek Etrusków, utraciło część swego terytorium na rzecz Rzymu, a większość miast-państw etruskich musiała w tym czasie przyjąć status rzymskich „sojuszników” (socii). W roku 264 Rzymianie zdobyli ostatni ośrodek oporu w Etrurii, miasto Volsinii, będące centrum kultowym federacji etruskiej. Nastąpił w ten sposób koniec znaczenia politycznego Etrusków, ale ich oryginalna kultura odgrywała jeszcze poważną rolę w Italii aż do końca I w. p.n.e.
Etruskowie nigdy nie stworzyli jednolitego państwa, ich terytorium składało się z miast-państw, na czele których stali królowie (lucumones). Dwanaście najpotężniejszych miast etruskich utworzyło dość luźny zwią-
1. Italia w VII—VI w. Okres hegemonii Etrusków
zek polityczny, który prowadził wspólną politykę zagraniczną. Do federacji tej należały: Volaterrae, Arretium, Cortona, Perusia, Clusium, Ru-sellae, Vetulonia, Volsinii, Volci, Tarąuinii, Caere i Veii.
Według tradycji etruskiej każdy z dwunastu królów etruskich miał do swej dyspozycji liktora niosącego pęki rózeg z zatkniętymi toporami, tzw. fasces. W czasie wojny, kiedy władza skupiała się w ręku jednego króla-wodza, towarzyszyło mu dwunastu liktorów z rózgami. W Yetulonii znaleziono w grobie z VII w. p.n.e. najstarszy przykład tego rodzaju fasces jako ex-vato żelazne, różniły się one od fasces rzymskich tym, że zatknięty w rózgi topór miał dwa ostrza.
L u k u m o n (lucumo), król etruski, wyróżniał się od swych poddanych także wspaniałym strojem i oznakami władzy. Składały się nań purpurowa tunika haftowana w złote palmy, purpurowy płaszcz zdobiony złotymi gwiazdami, złoty wieniec i berło z orłem na szczycie. Taki strój nosili później rzymscy wodzowie odbywający triumf. Lukumon zasiadał na „tronie” a właściwie na składanym taborecie, ozdobionym płytkami z kości słoniowej. Był to pierwowzór rzymskiego krzesła kurulnego (sella curulis).
Na przełomie VI i V w. zaszły istotne zmiany ustrojowe w miastach etruskich. Władza królewska ustąpiła miejsca republice arystokratycznej, na której czele stało kolegium najwyższych urzędników. Inskrypcje etruskie określają ich mianem zilath, co Rzymianie tłumaczyli jako praetor. Można wyróżnić kilka stopni w hierarchii urzędników etruskich, różne rodzaje funkcji zilath. Dwanaście miast-państw etruskich wybierało naczelnego urzędnika-wodza, który nosił miano zilath mechl ras-nal — według Rzymian był to praetor Etruriae.
Społeczeństwo etruskie było wyraźnie zróżnicowane klasowo, dzieliło się na dwie podstawowe grupy: klasę panów i klasę służebną, którą tworzyli zarówno właściwi niewolnicy, jak i ludność zależna. Arystokraci etruscy mieli licznych niewolników pracujących w domu (pierwowzór rzymskiej familia urbana), wśród których znajdowali się np. muzykanci, tancerze i tancerki, czasem także aktorzy. Życie i praca tych niewolnych domowników były nastawione na zaspokojenie najbardziej luksusowych potrzeb ich właścicieli. Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja wieśniaków, którzy pracowali w wielkich majątkach. Dionizjusz z Halikar-nasu określa ich jako penestes (zależna ludność rolnicza Tessalii, zbliżona położeniem do spartańskich helotów). Niektórzy historycy wyciągali z tego porównania wniosek, że wieśniacy etruscy byli to autochtoni, podbici przez przybyszów-panów, zmuszeni — w zamian za gwarancję bezpieczeństwa — uprawiać ziemię właścicieli mieszkających w miastach oraz służyć w wojsku. Jakkolwiek trudno jest ściślej* określić położenie prawne i sytuację ekonomiczną wieśniaków etruskich — warto zwrócić uwagę na fakt, że w czasach rzymskich Etruria była typowym krajem wielkiej własności ziemskiej, która zatrudniała bardzo wielu niewolników.
Etruskowie znali także instytucję wyzwoleńców. W ten sposób zapewne należałoby interpretować termin lautni. Rzymianie w I w. p.n.e. tłumaczyli lautni jako liberti (wyzwoleńcy), zdaniem jednak J. Heur-g o n a pojęcie lautni ma nieco inne, bardziej skomplikowane znaczenie społeczne. Są oni w każdym razie członkami etruskiej familia, Heurgon widzi w nich element przejściowy między instytucją niewolnictwa i klienteli. Wielu lautni było pochodzenia greckiego lub celtyckiego. Grupa ta mogła zawierać związki małżeńskie, prochy zmarłych lautni spoczywały nieraz w luksusowych urnach.
Wyższą pozycję społeczną niż lautni mieli etera, którzy zajmowali w grobie rodzinnym stosunkowo zaszczytne miejsce. Ci etera, znani nam głównie dzięki inskrypcjom z Perusii (Perugia), tworzyli warstwę uprzywilejowaną, ale zależną. Był to rodzaj klienteli, której podlegali zapewne cudzoziemcy przyjęci do familii na zasadzie prawa gościnności (hospi-tium). Etera nie ma ścisłego odpowiednika łacińskiego, ich położenie w pewnym stopniu oddają takie słowa łacińskie, jak hospes (gość), cliens i peregrinus (cudzoziemiec). Opiekę nad etera roztaczał specjalny urzędnik, znany z Tarquinii, był to zilath eterau (jego rzymskim odpowiednikiem był w pewnym stopniu praetor peregrinus).
W źródłach etruskich spotykamy także określenie lautneteri, byli to prawdopodobnie lautni podniesieni do wyższej społecznie pozycji etera.
Osiągnięcia gospodarki etruskiej
Etruskowie osiągnęli wysoki poziom życia gospodarczego, górując nad innymi ludami Italii w dziedzinie rolnictwa i rzemiosła. Znaczna część Etrurii właściwej (dzisiejsza Toskania) była krainą bardzo urodzajną, gdzie doskonale udawała się zarówno gospodarka rolna, jak sadownicza, w szczególności winnice. Etruria nadmorska miała w czasach rzymskich opinię terenów niezdrowych, malarycznych, na ich opustoszenie zwracał np. uwagę trybun ludowy roku 133 p.n.e., Tyberiusz Grakchus. Wydaje się jednak, że w epoce potęgi Etrusków obszar ten (np. okolice Wejów i Caere) był znacznie lepiej zagospodarowany i zdrowszy niż w okresie rzymskim, dzięki licznym i skomplikowanym pracom melioracyjnym, w tej dziedzinie inżynierowie etruscy osiągnęli wysoki poziom umiejętności. Odprowadzanie wód stojących lub zakażonych licznymi kanałami i ich rozgałęzieniami umożliwiło uprawę obszarów nadmorskich Etrurii i znacznie podniosło warunki zdrowotne położonych tam miast. W okresie panowania Etrusków wykształciła się już w pełni własność prywatna ziemi, którą sankcjonowały różne surowe przepisy religijne, zdecydowaną przewagę miały wielkie majątki ziemskie. Etruskowie osiągnęli stosunkowo wysoki poziom techniki w rolnictwie, a także zajmowali się jego teorią. Szczególnie rozwinięte było u nich miernictwo gruntów.
Etruskowie górowali znacznie nad Italikami w zakresie produkcji i umiejętności rzemieślniczych. Zasadniczym budulcem — wobec braku większych złóż szlachetnego kamienia — było przede wszystkim drzewo, z którego budowano okręty, domy mieszkalne, a także świątynie. Głównym bogactwem Etrurii były złoża miedzi i żelaza, zwłaszcza na wyspie Elbie. Etruskowie stali się przede wszystkim mistrzami wytapiania i obróbki brązu, wyrabiane przez nich narzędzia brązowe i przedmioty artystyczne znajdowały szeroki zbyt w całej Italii.
W oczach ogółu Italików Etruskowie uchodzili również za mistrzów w zakładaniu i budowie miast. Jakkolwiek w dziedzinie urbanistyki zaczerpnęli oni dużo od Greków, niewątpliwie jednak miasta etruskie mają wiele cech oryginalnych. Na uwagę zasługuje zwłaszcza rytuał zakładania miasta, przyjęty później przez Rzymian tzw. Etruscus ritus. Przy zakładaniu miasta obowiązywały ścisłe przepisy religijne: po odbyciu wróżb z lotów ptaków augur wyznaczał miejsce na przyszłe miasto kierując ku słońcu przyrząd zwany groma, według jego wskazówek wytyczał kierunek głównej ulicy decumanus ze wschodu na zachód i prostopadłej do niej, zwanej cardo, z północy na południe. Na przecięciu tych osi miało się znajdować forum (rynek), stanowiące centrum gospodarcze i polityczne miasta. Założyciel dokonywał rytualnego zaorania granicy miasta — posługując się lemieszem z brązu, wokół „bruzdy pierwotnej” «wytyczał i poświęcał przestrzeń zwaną pomerium, na której nie wolno było od wewnątrz budować a od zewnątrz orać. Wewnątrz tego „muru” powstawał system ulic równoległych do decumanus i cardo, tworzący regularną szachownicę.
Tak wyglądało idealne miasto etruskie, w praktyce charakter terenu w Etrurii, przeważnie pagórkowaty, zmuszał Etrusków do odstępstwa od rygorystycznego przestrzegania tych zasad. Odkryte jednak niedawno w Marzabotto, w pobliżu Bolonii, miasto etruskie, zniszczone przez Gallów w IV w. p.n.e., stanowi przykład miasta zbudowanego ściśle Etrusco litu. Główne ulice były tam 15 m szerokie i miały urządzenia kanalizacyjne do odprowadzania wody deszczowej. Równolegle do decumanus maximus wytyczone były dwa inne decumani, nieco węższe (po 12 m), przecinały je z kolei uliczki o szerokości 5 m, równoległe do cardo. W rezultacie Marzabotto stanowiło idealną szachownicę ulic tworzących regularny prostokąt. W starych miastach etruskich nie można się doszukać śladów tak planowej zabudowy. Charakterystyczną ich cechą stały się w IV w. potężne warowne mury. Miasta etruskie, budowane często na terenie z natury obronnym, obywały się dość długo bez fortyfikacji. W okresie jednak zagrożenia ze strony Gallów zaczęto budować mury z ogromnych bloków kamiennych, obwód ich sięgał dziesięciu kilometrów w Tarquinii, dziewięciu w Volaterrae. Obszary zajęte przez miasto były duże: 150 ha obejmowało Caere, a 135 Tarąuinii. Trudniej obliczyć przybliżoną liczbę mieszkańców tych miast. Badania przeprowadzone na podstawie liczby grobów koło Caere pozwalają sądzić, że ludność tego miasta liczyła ok. 25 tys. mieszkańców.
Kultura etruska
Największy wpływ na ogół mieszkańców Italii wywarli Etruskowie w dziedzinie kultury, która pozostała żywotna również po utracie niepodległości na rzecz Rzymu. Kultura etruska była ‘wybitnie oryginalna pomimo silnych wpływów greckich i wschodnich. Poznajemy ją głównie dzięki wykopaliskom grobowym, etruscy lukumonowie i arystokraci budowali bowiem grobowce-kurhany usypane z ziemi (tumulusy), które zdobiono malowidłami, rzeźbami i wyposażano w najważniejsze sprzęty. Grobowce te stanowią również główne źródło poznania religii etruskiej, która miała wiele cech bardzo oryginalnych. Etruskowie uważali ją za religię objawioną bądź przez proroka Tagesa, bądź przez nimfę Vegoię. W politeistycznym systemie wierzeń etruskich główną rolę odgrywała trójca bogów nieba: Tinia, Uni i Menrwa, która posłużyła za wzór trójcy kapitolińskiej (Jowisz, Junona i Minerwa). Obok niej czczona była także triada chtoniczna — bóstw panujących nad podziemnym państwem zmarłych. Wyobrażenia o życiu pozagrobowym były szeroko rozwinięte u Etrusków i miały zdecydowanie ponury charakter. W grobowcach etruskich spotyka się czasem postacie strasznych demonów śmierci i mąk piekielnych, najgroźniejsze z nich to Charun i Tuchulcha.
Najwięcej oryginalnych cech religii etruskiej odnaleźć można w bardzo rozwiniętym systemie przepowiedni i interpretacji znaków wróżebnych. Świątynie etruskie wznoszono na wysokim miejscu z szerokim przedsionkiem, zwróconym w kierunku wschodnim, z którego można było dobrze obserwować niebo. Za szczególnie wróżebne uchodziły pioruny. Interpretowano ich znaczenie w zależności od rejonu nieba, na którym ukazała się błyskawica i miejsca uderzenia pioruna na ziemi, ważny był kształt i barwa błyskawicy, a także data wydarzenia. Etruskowie wyróżniali 11 rodzajów piorunów, które podlegały władzy dziewięciu bóstw. Najważniejszy bóg nieba, Tinia, miał do swej dyspozycji trzy rodzaje piorunów.
Jeszcze bardziej rozwinęły się u Etrusków wróżby z wnętrzności zwierząt ofiarnych (haruspicia). Znaleziony w Piacenzy model wątroby ofiarnej z III w. p.n.e. dostarczył wielu cennych wiadomości o sposobie dokonywania tych wróżb. Model wątroby, na którym wyróżniono 16 rejonów nieba i 40 pól odpowiadających wpływom 40 bogów, porównywano z wątrobą ofiarnego zwierzęcia i na tej podstawie ustalano bardzo szczegółowe przepowiednie. W tym systemie wróżb widać wyraźnie wpływy wschodnie: znaleziono terakotowe modele wątrób wróżebnych w państwie Mari w północnej Mezopotamii i w państwie Hetytów. Rzymianie przyjęli od Etrusków przepowiednie na podstawie interpretacji wnętrzności zwierząt ofiarnych, dokonywali ich specjalni kapłani — haruspices. Tajemne nauki Etrusków, określane mianem Etrusca disciplina, cieszyły się wielkim poważaniem u Rzymian jeszcze w okresie cesarstwa, czego dowodzą rozporządzenia cesarza Klaudiusza z 47 r. n.e., nakazujące wznowienie kształcenia młodych arystokratów etruskich w zakresie tych „nauk”.
Sztuka etruska pozostawiła wiele znakomitych dzieł wyróżniających się oryginalnością, subtelnością przedstawienia postaci ludzkich i zwierzęcych oraz pięknem barw. Czołowe osiągnięcia artystów etruskich przypadają na wiek VI p.n.e. Świątynie były budowane z drzewa, co tłumaczy stosunkowo ciężkie proporcje tych budowli. Zdobiono je licznymi posągami z terakoty, tzn. wypalanej gliny, umieszczanymi także na dachach budowli sakralnych. W dziedzinie rzeźby stali się Etruskowie mistrzami najwyższej miary. Posągi ich zadziwiają znakomitym uchwyceniem scen w ruchu (np. postacie tancerzy i tancerek), żywością i realizmem. W VI w. sławny był w całej Italii etruski rzeźbiarz W u 1 k a z Wejów, jemu to powierzył król Tarkwiniusz wykonanie posągów dla świątyni Jowisza na rzymskim Kapitolu. Etruskowie słynęli również z artystycznych wyrobów z brązu, rozwinęli rzeźbę portretową oraz wyrabiali drobne figurki i przedmioty z brązu lub terakoty. Zarówno duże postacie mężczyzn i kobiet na sarkofagach, jak i drobne posążki cechuje realizm, doskonała zdolność podpatrzenia życia, skłonność do przedstawiania także cech ujemnych odtwarzanych postaci, co charakteryzuje zwłaszcza późniejszą sztukę etruską (np. słynna rzeźba sarkofagowa otyłego arystokraty etruskiego z II w. p.n.e.).
W sztuce etruskiej często odtwarzane są postacie kobiece — same lub w towarzystwie mężczyzny, np. pary małżeńskie na sarkofagach. Kobiety przedstawiane są w scenach obrazujących uczty, na których leżą obok mężczyzn (obyczaj ten uważany był przez Rzymian za „niemoralny”), a także w scenach różnych zabaw i rozrywek. Wiele danych że sztuki potwierdza informacje źródeł literackich o wysokiej pozycji społecznej kobiety etruskiej. Jej rola przypomina raczej sytuację kobiety w kulturze egejskiej na Krecie niż tę, jaka przypadła kobietom w społeczeństwie klasycznym greckim i rzymskim.
Etruskowie w swej sztuce chętnie odtwarzali piękno przyrody, co znajduje wyraz zwłaszcza w malarstwie, często przedstawiali również postacie zwierząt. Ich dziełem są słynne posągi wilczycy oraz późniejsze chronologicznie fantastyczne chimery. Malarstwo etruskie znane nam jest dzięki doskonale zachowanym zabytkom w grobowcach. Etruskowie starali się na nich wyobrazić wszystko to, co zmarły lubił za życia, a więc np. obrazy polowań, uczt, tańców itp. Przedstawiano różne sceny związane ze sobą tematycznie, obrazy etruskie cechuje ponadto oryginalne operowanie zestawami kolorów.
Sztuka etruska wywarła przemożny wpły\y na niżej stojące cywilizacyjnie plemiona Italików. Przyjęły one od Etrusków nie tylko ich kulturę, ale także za ich pośrednictwem przyswoiły sobie pierwsze elementy kultury greckiej. Trwałość wpływów politycznych i cywilizacyjnych Etrusków można obserwować na przykładzie dziejów Rzymu, który zawdzięczał im znacznie więcej niż skłonni byli przyznać sami Rzymianie.
2. Początki miasta-państwa Rzymu
Powstanie Rzymu według tradycji
Problem powstania rzymskiej civitas, miasta-państwa, jest jednym z najbardziej dyskutowanych w nauce. Ostatnie lata przyniosły szczególne ożywienie na tym niezwykle trudnym odcinku badań. Wysiłek uczonych z różnych narodów, zwłaszcza na polu archeologii i interpretacji historycznej jej zabytków, wniósł wiele nowego cennego materiału i skłaniał do zmiany dotychczasowych wyobrażeń szczególnie jeśli chodzi o chronologię wczesnej historii Rzymu.
Sami Rzymianie opierali swoje wyobrażenia o początkach „wiecznego miasta” na literackich wersjach tradycji, utrwalonej w czasach Augusta w pracach historycznych Liwiuszą i Dionizjusza z Halikarnasu oraz w dziełach poetyckich, wśród których szczególną rolę odegrała Eneida Wergiliusza. Autorzy rzymscy starali się odtworzyć najdawniejsze dzieje swego państwa z najdrobniejszymi szczegółami, dążeniem ich było także ścisłe określenie daty założenia miasta.
Starożytni czynili różne próby zestawienia chronologii rzymskiej z grecką, opartą na olimpiadach. Trudność sprawiało zwłaszcza obliczenie okresu między legendarnym przybyciem Eneasza po upadku Troi (1180 r. p.n.e.), a założeniem Rzymu. Według wersji Wergiliusza Rzym został założony w roku 848 p.n.e., Timajos ustalił tę datę na 814 r. p.n.e. uważając, że jednocześnie powstały Rzym i Kartagina. Fabiusz Piktor proponował rok 748, tę chronologię przyjął Dionizjusz z Halikarnasu, Cincius Alimentus sądził, że Rzym powstał w roku 729/728 p.n.e. Zaproponowana przez M. Terencjusza Warrona (Iw. p.n.e.) data założenia Rzymu — 754/3 r. p.n.e. (trzeci rok VI Olimpiady) została przyjęta przez większość historyków rzymskich epoki cesarstwa. Na niej oparł chronologię Liwiusz w Ab Urbe condita i w ten sposób przeliczano później lata liczone od założenia miasta. Trzeba tu jednak dodać, że data warrońska nie jest oparta na jakiejkolwiek podstawie dokumentalnej, a jedynie wyspekulowana.
Punktem wyjścia tych obliczeń było przyjęcie jako pewnej daty początków republiki rzymskiej. Annaliści rzymscy zakładali, że okres królewski trwał 244 lub 245 lat, co odpowiada 7 generacjom po 35 lat każda. Ponieważ Fabiusz Piktor przyjął jako datę ustanowienia republiki rok 504, założenie Rzymu przez Romulusa wypadałoby na rok 748, Warro zakładając, że republika powstała w 509/508 r. przyjął‘jako datę początków Rzymu rok 754/753.
Jaki obraz początków Rzymu utrwaliła annalistyka rzymska? Starała się ona powiązać pradzieje miasta z wojną trojańską. Bohater trojański Eneasz miał przybyć na teren Italii po upadku Troi, wyruszył on ze swym ojcem Anchizesem, który zmarł w drodze. Eneasz osiadł w Lacjum, gdzie poślubił córkę miejscowego władcy, króla Latynusa, Lawinię. Założył następnie własne miasto-państwo, które nazwał od imienia swej żony — Lavinium.
Potomkowie Eneasza mieli panować w nowo założonym w Górach Albańskich mieście Alba Longa: jeden z nich, król Numitor, został usunięty z tronu przez swego brata Amuliusza. Aby uniknąć zemsty ze strony dzieci lub wnuków Numitora, Amuliusz kazał stracić jego syna, a córkę Reę Sylwię oddał na służbę bogini Weście, której kapłanki mu-siały składać śluby czystości. Pomimo to Rea Sylwia urodziła bliźnięta, dwóch chłopców: Romulusa i Remusa. Twierdziła, że ojcem ich jest bóg Mars. Król Amuliusz, chcąc się pozbyć tych dzieci, kazał je wrzucić do Tybru. Bliźnięta jednak zostały cudownie ocalone, fala wyrzuciła je na brzeg, a wykarmiła je wilczyca w grocie Luperkal na zboczach wzgórza Palatynu. Wychował Romulusa i Remusa pastuch królewski. Gdy dorośli i dowiedzieli się o swym pochodzeniu, ukarali surowo Amuliusza i przywrócili tron w Alba Longa swemu dziadkowi, Numitorowi. Sami młodzieńcy postanowili założyć nowe miasto w miejscu swego cudownego ocalenia, zasięgając najpierw rady bogów w oparciu o przepowiednie z lotu ptaków. Remusowi ukazało się sześć sępów, ale Romulusowi — dwanaście. Romulus wytyczył nowe miasto Rzym (Roma) przyjmując za ośrodek wzgórze Palatyn, a następnie zaorał Etrusco ritu — jak wynika z opisu Liwiusza — granicę wokół miasta. Gdy Remus ośmielił się przekroczyć zaoraną bruzdę graniczną, Romulus zabił go. Odtąd panował jako pierwszy król Rzymu (753 -715).
Legenda mówi następnie o zorganizowaniu państwa przez Romulusa i podstępnym porwaniu Sabinek, tj. kobiet z sąsiedniego plemienia Sabinów, które stały się żonami Rzymian. W wyniku pokojowego uregulowania sporu z Sabinami miał Romulus rządzić w Rzymie wspólnie z sabińskim królem Tytusem Tacjuszem (Titus Tatius). Jedna z wersji tradycji rzymskiej głosiła, że Romulus wzięty żywcem do nieba stał się następnie bogiem.
Następcą Romulusa na tronie rzymskim miał być Sabińczyk N u m a Pompiliusz (715-673), który prowadził politykę pokojową. Tradycja rzymska uważała go za prawodawcę w sprawach religijnych, twórcę kolegiów kapłańskich, a także kolegiów rzemieślniczych. Trzecim królem rzymskim był Tullus Hostiliusz (673 - 642), który cieszył się sławą wielkiego wojownika, zdobywcy dawnej „stolicy” Lacjum — Alba Longa. Następnie miał panować Ankus Marcjusz (Ancus Marcius 642 - 617), tradycja przypisuje mu budowę pierwszego mostu na Tybrze i* założenie u ujścia rzeki portu Ostii.
Spośród siedmiu królów rzymskich trzej ostatni byli związani z etruską dynastią Tarkwiniuszy; rządy etruskie miał zapoczątkować przybysz z Tarquinii, Tarkwiniusz Starszy (Tarquinius Priscus 616-579), drogę do tronu w Rzymie utorowała mu ambitna żona Tanaquil. Jako król (rex — odpowiednik etruskiego lucumo) przeprowadził on szereg prac budowlanych w Rzymie. Osuszył forum przeprowadzając kanał odwadniający (cloaca maxima), zbudował cyrk, gdzie wprowadził igrzyska i wyścigi na wzór etruski, zapoczątkował budowę świątyni Jowisza na Kapitolu. Następcą Tarkwiniusza Starszego był jego zięć, Serwiusz Tulliusz (Servius Tullius 578 - 535). Odnośnie do jego pochodzenia starożytni wysuwali wiele wątpliwości — według jednej wersji miał on być synem niewolnicy. Tradycja etruska, którą znał jeszcze cesarz Klaudiusz, utożsamiała Serwiusza Tulliusza z etruskim Mastarną. Król ten miał przeprowadzić w państwie rzymskim wiele zasadniczej wagi reform, a także otoczyć miasto murem (tzw. mur serwiański). Serwiusz Tulliusz zginął zamordowany przez męża swej córki Tullii, który był synem Tarkwiniusza Starszego. Tym zdradzieckim zięciem był Tarkwiniusz Pyszny (Tarquinius Superbus 534-510). W przeciwieństwie do swych dobrych poprzedników etruskiego pochodzenia uchodził on za tyrana, który wzbudził powszechną nienawiść w Rzymie. Okrucieństwa Tarkwiniusza, zgwałcenie Rzymianki Lukrecji przez jego syna, a następnie jej samobójcza śmierć miały wywołać powstanie, na czele którego stanął Lucjusz Juniusz Brutus (L. lunius Brutus). Powstanie to zakończyło się wypędzeniem Tarkwiniusza, obaleniem władzy królewskiej i panowania etruskiego w Rzymie. Już po ustanowieniu republiki (509 r. p.n.e.) mieli Rzymianie poświęcić wspaniałą świątynię Jowisza na Kapitolu. Taki obraz dziejów monarchii w Rzymie podaje tradycja.
Przed omówieniem problemu historyczności pewnych elementów tej rzymskiej wizji własnej przeszłości należy zwrócić uwagę, kiedy i w jaki sposób narastały różne warstwy legend. Badacze nowożytni uważali przez dłuższy czas, że legenda o Eneaszu przeniknęła do Rzymu późno — od Greków w III - II w. p.n.e. Znaleziska archeologiczne każą jednak przesunąć tę datę o trzy wieki wstecz i uznać zasadniczą rolę Etrusków, jako pośredników w przeniesieniu trojańskiego mitu do Rzymu. Wśród wykopalisk w Wejach znaleziono posążek z terakoty przedstawiający Eneasza, niosącego na plecach ojca Anchizesa. Odkryto także inne etruskie wyobrażenia Eneasza, wszystkie pochodzące z VI w. p.n.e. Brak jednak dotychczas wiarogodnych danych wskazujących na okres recepcji kultu Eneasza w samym Rzymie.
O ile pierwsza część opowieści o pradziejach Rzymu (historia Eneasza) ma charakter wyłącznie legendarny, o tyle druga jej partia — dzieje Rzymu od założenia miasta do końca okresu królewskiego — musi być poddana wnikliwej analizie historycznej. Współcześni historycy choć są skłonni na ogół uznać his tory czność sześciu królów od Numy Pompiliusza poczynając, a zwłaszcza trzech władców etruskich, to jednak postać założyciela Rzymu, Romulusa, ma charakter wyłącznie legendarny. Sama opowieść o bliźniętach wychowanych przez wilczycę powstała stosunkowo późno — najwcześniej w IV w. p.n.e. W roku 296 Ogulniusze mieli postawić na Luperkalu w Rzymie posąg wilczycy z bliźniętami. Powiązano w ten sposób legendę z Palatynem i jego miejscem kultowym, Luperka-lem, gdzie Luperci (kapłani-wilcy) obchodzili corocznie stare obrzędy religijne pasterskie, zwane Luperkalia, związane z ochroną stad przed wilkami. Nazwa Luperkal została wytłumaczona jako wywodząca się od wilczycy (lupa), która w tym miejscu miała wyratować bliźnięta, skazane na zatonięcie w Tybrze.
Historycy starali się jednak znaleźć jakieś racjonalne jądro w legendzie o Romulusie. Przyjmowano jako prawdopodobne historycznie założenie Rzymu przez kolonistów z Alba Longa. Szereg danych archeologicznych potwierdził wersję o konflikcie, a następnie przymierzu z Sabinami. Na wzgórzach rzymskich występowały w najwcześniejszym okresie dwa sposoby grzebania zmarłych: palenie i chowanie w ziemi, to ostatnie rozpowszechnione było zwłaszcza w okolicy Eskwilinu. Kultowe relikty świadczą o roli Kwirynału (collis Quirinalis), jako ośrodka Sabinów. Zachowały się bowiem w Rzymie dwa kolegia kapłańskie Saliów: Salii Pa-latini (mons. Palatinus uważany był za praojczyznę Rzymian) i Salii Col-lini — od collis Quirinalis, związanych z kultem latyńskiego boga wojny Marsa i sabińskiego Kwiryna. Także stare stowarzyszenie Luperków dzieliło się na dwa kolegia, których nazwy pochodziły od imion rodów; byli to Luperci Quinctiales i Luperci Fabiani (ród Fabiuszów był związany z sabińskim Kwirynałem).
Według wszystkich antycznych autorów jądrem późniejszego Rzymu było wzgórze palatyńskie. Nawet najbardziej krytyczni historycy XIX w. (np. N i e b u h r) przyjmowali cztery etapy rozwoju terytorialnego Rzymu, zgodne w zasadzie z przekazem Liwiusza. Pierwszy etap to wytyczona na Palatynie Roma ąuadrata. Drugim etapem było Septimontium, czyli miasto na siedmiu pagórkach, które obejmowało właściwie tylko trzy wzgórza, ale mające po parę wierzchołków, a mianowicie Palatyn (mons Palatinus) z trzema wierzchołkami: Palatual, Germalus i Velia, Eskwilin (mons Esąuillinus) z trzema wierzchołkami Fagutal, Oppius, Cispius oraz mons Caelius. Poza granicami Septimontium pozostawały wtedy jeszcze wzgórza określane mianem colles (w przeciwieństwie do latyńskich montes), tzn.: collis Quirinalis, collis Vimindlis na północy, a także mons Capitolinus na zachodzie i mons Aventinus na południu. Trzecią fazą tradycyjnego rozwoju Rzymu miało być miasto czterech rejonów, obejmujące regio Palatina na Palatynie, regio Sucusana na wzgórzu Caelius, regio Esąuilina na Eskwilinie i regio Collina na Kwirynale i Wiminalu, a później (czwarty etap) miasto Serwiusza Tulliusza, otoczone najstarszym murem (właściwie wałem: agger), który nie obejmował jeszcze Awentynu.
Dopiero wykopaliska archeologiczne XX w. skomplikowały dość znacznie ten obraz terytorialnego rozwoju Rzymu. Skrupulatne badania stratygraficzne (ustalenie odrębnych historycznie warstw, ich wzajemnego układu), prowadzone zwłaszcza na obszarze dawnego miasta Rzymu, przekopanie terenu Forum Romanum i okolicznych wzgórz, pozwoliło ustalić w przybliżeniu chronologię wczesnej historii rzymskiej głównie na podstawie importów ceramiki greckiej i italskiej. Podstawą do wprowadzenia nowej chronologii stała się monumentalna praca szwedzkiego archeologa Einara Gjerstada, Early Romę (Wczesny Rzym), której 6 tomów opublikował Szwedzki Instytut w Rzymie45. To wielkie dzieło jest pomyślane jako pełny corpus materiałów archeologicznych dotyczących najwcześniejszych dziejów miasta Rzymu. Znaczna ich część nie była jeszcze opublikowana, reszta zaś rozproszona w różnych wydawnictwach, publikowanych często nie dość dokładnie. Uzupełnieniem tej zasadniczej pracy Gjerstada jest podjęte przez jego ucznia, Gorana G i e r o w a, opracowanie okresu kultury żelaza na pozostałych obszarach Lacjum; opublikował on w latach 1964- 1966 tom I i pierwszą część II tomu The Iron Age Culture of Latium,
Obaj przedstawiciele szwedzkiej szkoły archeologicznej przyjęli zbliżony system chronologii klasyfikując opublikowany przez siebie materiał. Gjerstad pozostał wierny swym twierdzeniom pomimo gorącej polemiki, jaką wywołały już pierwsze tomy Early Romę, Popularny zarys swej teorii dał szwedzki archeolog w rozprawie Legends and Facts of Early Roman History, wydanej w Lund 1962, a następnie bronił konsekwentnie v swych tez w trzech kolejnych artykułach pt. Discussions conceming Early Romę 6. Na temat początków republiki rzymskiej wypowiedział się Gjerstad ponownie w referacie pt. The Origins of the Roman Republic na konferencji zorganizowanej przez Fondation Hardt w 1966 r. Artykuł ten wraz z dyskusją został następnie opublikowany w aktach konferencji Les origines de la republique romaine [w:] Entretiens sur I’antiquitć clas-sique XIII, Vandoeuvres — Geneve 1967, s. 3 - 34.
Teoria Gjerstada
Rzym przedmiejski (ok. 800-ok. 575 p.n.e.)
W pracach tych Gjerstad dał następujący obraz najwcześniejszych dziejów Rzymu. Teren późniejszego miasta był już zamieszkiwany w epoce chalkolitu i brązu, można także wykazać ślady człowieka pochodzące z czasów epoki kamiennej. Z tego przedrzymskiego okresu zachowały się pewne ślady w tradycji literackiej, np. legenda o przybyciu Ewandra i Arkady jeżyków, ustanowienie przez niego Luperkaliów; analiza rytuału tych uroczystości wskazuje na ich przedrzymskie pochodzenie. W grocie Luperkal składano ofiarę z kóz i psa. Luperci, okręceni kawałkami skór kozich, wybiegali na zewnątrz i uderzali rzemieniami napotkane kobiety, którym zapewniali w ten sposób płodność. Wybór kozy, jako zwierzęcia ofiarnego, symbolu płodności, ma charakter nierzymśki, jest związany raczej z kręgiem wierzeń śródziemnomorskich.
Początek epoki żelaza przypada na terenie przyszłego Rzymu na ok. 800 r. p.n.e. Okres 800-575 Gjerstad nazywa przedmiejskim (pre-urban Rome) i dzieli na 4 podokresy: I — 800 - 750 p.n.e., II — 750 - 700, III — 700 - 625, IV — 625 - 575. Ramy chronologiczne tego podziału przyjęto z przybliżeniem do ok. 25 lat. Jego podstawą jest występowanie różnych postaci ceramiki, w I i II podokresie dominuje późna geometryczna ceramika grecka, w III — protokoryncka, w IV — wczesna i średnia ceramika koryncka. Chronologia Gjerstada opiera się zatem wyłącznie na zabytkach archeologicznych, których datowanie jest obiektem kontrowersji w nauce i nie może być uznane za całkowicie pewne.
W okresie przedmiejskim Rzymu następowało stopniowe zasiedlenie wzgórz, które później utworzyły historyczne miasto. Najważniejszym ze stwierdzeń Gjerstada jest odrzucenie „uprzywilejowanej” roli Pala-tynu, jednocześnie bowiem z pojawieniem się osad na Palatynie zamieszkiwane były już wzgórza Eskwilinu i Kwirynału, prawdopodobnie także Caelius. Natomiast na Kapitolu nie było jeszcze zasiedlenia, które rozpoczęło się dopiero w pierwszej połowie VI w. p.n.e., nie były zamieszkane także doliny między wzgórzami, a ich skłony wykorzystywano, częściowo jako nekropole. W I i II okresie przedmiejskim (800 - 700 r. p.n.e.) te wiejskie osiedla miały charakter rozproszony, na poszczególnych wzgórzach występowały grupki chat przedzielone pustą przestrzenią. Partykularyzm tych osiedli widoczny jest także w zróżnicowaniu wyrobów rzemiosła domowego.
Około roku 700 p.n.e. zaczyna się nowa faza w dziejach Rzymu przedmiejskiego. Na początku III podokresu ludność zaczyna scho-
dzić ze wzgórz w doliny, skłony wzgórz przestają być wykorzystywane jako cmentarzyska. Następuje łączenie się ludności odizolowanych dotąd osiedli w jedną gminę przez synoikismos, co prowadzi do pewnego ujednolicenia kultury, wykształcenia się zawodowego rzemiosła. W IV okresie (625 - 575) postępuje dalszy proces integracji, pojawiają się wyraźne wpływy etruskie (import wyrobów metalowych i ceramiki typu Bucchero z Wejów i Caere). Mieszkańcy „Rzymu” żyją jednak nadal w prymitywnych chatach, wyplatanych z gałęzi. Podstawą ich egzystencji jest rolnictwo i hodowla.
Zdaniem Gjerstada wiele rzymskich obrzędów religijnych pochodzi z tej epoki, np. rytuał zwany Septimontium. Były to sacra publica, obchodzone na siedmiu pagórkach w ramach grupy wzgórz: Palatyn, Caelius i Eskwilin, z pominięciem Kwirynału i Wiminalu. Uroczystości te były ’ celebrowane oddzielnie przez mieszkańców każdego z siedmiu pagórków. Najważniejsze święta rzymskie nie były związane z imionami bogów, lecz z jakimś miejscem, datą lub aktem. W okresie przedmiejskim wykształciły się już nie tylko zaczątki religii rzymskiej, ale także pierwsze formy organizacji społecznej, np. kurie (curiae). Były to jednostki łączące grupy rodów (gentes)i Gjerstad przyjmuje możliwość wybierania przez kurie wspólnego naczelnika w okresie końcowym Rzymu przedmiejskiego, byłby to dowódca wojska osady, zwany już prawdopodobnie wtedy mianem rex (król).
Rzym jako miast o-państwo (civitas)
Około 575 r. p.n.e. następują zasadnicze i gwałtowne zmiany w rozwoju Rzymu, który z osady wiejskiej przekształca się szybko w prawdziwe miasto. Zabudowa miejska zastępuje dawne prymitywne chaty. W środku w dolinie między dawnymi rzymskimi osadami na wzgórzach powstaje centrum gospodarcze i polityczne — Forum Romanum (rynek). Forum zostaje wybrukowane i osuszone przez budowę kanału — kolektora. Buduje się regularne ulice, powstają pierwsze świątynie. Jednocześnie zostaje włączony do Rzymu niezamieszkany dotąd Kapitol, stając się twierdzą i ośrodkiem religijnym nowej civitas.
Dopiero od tego momentu — przekształcenia się luźnej zabudowy wiejskiej w zwarty ośrodek miejski — można mówić o początkach właściwej państwowości rzymskiej. Gjerstad formułuje tę myśl w następujący sposób: „To przekształcenie się pagi w urbs jest rzeczywistym założeniem Rzymu, tak jak Urbs i Roma są synonimami” 6.
To epokowe wydarzenie można datować dzięki importom attyckiej i lakońskiej ceramiki czarnofigurowej z lat 580 - 560 p.n.e. Gjerstad przyjmuje możliwość przesunięcia proponowanej daty założenia miasta (575) o ±25 lat.
W zabudowie Rzymu można zauważyć wyraźne wpływy etruskie, wytyczenie osi wschód-zachód (decumanus) i północ-południe (cardo) i ich przecięcie się na Forum zostało dokonane Etrusco ritu. Budowa kanału odwadniającego Forum jest osiągnięciem techniki, przyjętej od Etrusków. Następują również przeobrażenia w religii rzymskiej pod wpływem etruskim. Rzymianie dotychczas nie wznosili posągów i świątyń swoim bogom, wierzenia ich były bezosobowe i ściśle związane z życiem przyrody. W VI w. p.n.e. powstają jednak w Rzymie pierwsze świątynie. Uwieńczeniem jest budowa monumentalnej świątyni Jowisza (Juppiter Optimus Maximus) na Kapitolu, będącej dziełem architektów i rzeźbiarzy etruskich. Posąg samego Jowisza z terakoty i inne rzeźby w świątyni wykonał słynny artysta etruski, Wulka z Wejów. Poświęcenie tej świątyni nastąpiło w 508 r. p.n.e. Jest to pierwsza pewna historycznie data w dziejach Rzymu. Można ją było dokładnie obliczyć dzięki etruskiemu rytuałowi corocznego wbijania gwoździa (clavus) w sanktuarium.
Wielu uczonych uważa urbanizację Rzymu za dzieło królów etruskich. Zdaniem Gjerstada jednak pierwsza faza urbanizacji (ok. 575-ok. 530) przypada na panowanie trzech władców sabińskiego pochodzenia. Byliby to Numa Pompiliusz jako pierwszy król zjednoczonego miasta, Tullus Hostiliusz i Ankus Marcjusz. Wiele śladów archeologicznych, reliktów religii rzymskiej, a także tradycja historiografii świadczą o udziale Sabinów w założeniu miasta. Odrębne kulturowo ślady zasiedlenia Kwi-rynału w okresie przedmiejskim Rzymu wskazują na pochodzenie sabiń-skie jego mieszkańców. Wzgórze to było siedzibą kolegium religijnego Saliów, którzy tańcem wojennym święcili rozpoczęcie wojny. To kolegium, poświęcone Kwirynowi, było niezależne od Saliów służących Marsowi na Palatynie. Po zjednoczeniu politycznym sabińskiego Kwirynału i latyńskiego Palatynu istniały nadal dwa kolegia: Salii Collini i Salü Palatini. Na wzór tych kolegiów zostały zapewne zorganizowane dwie korporacje Luperków. Luperkalia były instytucją religijną bardzo starą i związaną z Palatynem (grota Luperkal), ale po zjednoczeniu politycznym Luperci Fdbiani zostali zapewne powołani do życia jako sabiński duplikat palatyńskich Luperci Quinctiales7.
Elementy tradycji rzymskiej — mówiące o porwaniu Sabinek, a następnie o walce i pojednaniu z Sabinami, w wyniku którego mieli rządzić w Rzymie dwaj królowie: latyński Romulus i sabiński Tytus Tacjusz — jakkolwiek legendarne, zawierają zapewne odbicie jakichś rzeczywistych wydarzeń. Zdaniem Gjerstada należy w nich widzieć ślad podboju Rzymu przez Sabinów. Królowie sabińscy pozwolili jednak na pełny rozwój kultury latyńskiej, podobnie jak później królowie etruscy.
Gjerstad broni przedetruskiego charakteru początków archaicznego miasta m. in. na podstawie zaszłych w okresie między 575 a 530 r.
przemian w religii rzymskiej, które nie wskazują na zależność od Etrusków. W tym czasie zbudowano świątynię Westy, bogini czczonej wyłącznie w Lacjum, oraz wzniesiono budynek Regia, związany zwłaszcza z kultem- starolatyńskiego boga Janusa. Na samym Kapitolu zbudowane już były sanktuaria innych bogów, zanim Etruskowie wznieśli świątynię Jowiszowi. Według tradycji te przybytki kultu — oprócz sanktuarium boga granic Terminusa — zostały zniszczone w czasie budowy świątyni Jowisza. Na Kapitolu znajdowała się także inna świątynia Jowisza, przed-etruska. Nie był to jednak przybytek Jowisza Najlepszego Największego, przewodniczącego trójcy kapitolińskiej powołanej na wzór etruski (Jb-wisz, Juno i Minerwa), ^le Jowisza zwanego Juppiter Feretrius lub Jup-piter Lapis, był to bóg piorunów. Świątynia ta nie miała wyobrażeń ikonograficznych, symbolem boga była tylko siekiera z krzemienia. Ten starorzymski Jowisz stał na czele innej (przedetruskiej) triady, składającej się z Jowisza, Marsa i Kwiryna, która symbolizowała związek bogów Palatynu i Kwirynału pod kierownictwem Jowisza, władcy zjednoczonego miasta. Z tymi przedetruskimi pojęciami religii rzymskiej wiążę się także powołąnie stanowisk kapłańskich, tzw. wyższych kapłanów (flamines maiores): Jowisza, Marsa i Kwiryna, kapłana zwanego rex sacrarum, który służył przede wszystkim Janusowi oraz najwyższego kapłana (pontifex maximus), zwierzchnika westalek, zawsze blisko związanego z kultem Westy. Zdaniem Gjerstada tradycja rzymska, przypisująca ten rozwój form religijnych przede wszystkim Numie Pom-piliuszowi, a następnie Tullusowi Hostiliuszowi i Ánkusowi Marcjuszowi, jest słuszna.
Panowanie królów etruskich (datowane tradycyjnie na lata 616-510) według Gjerstada zaczęło się ok. 530 r. p.n.e., a zakończyło w poło-1 wie V w Uzasadnieniem datowania panowania Tarkwiniusza Starszego na schyłek VI w. mogą być wzmianki, dotyczące budowy świątyni Jowisza na Kapitolu. Niektórzy autorzy rzymscy przypisywali początek budowy pierwszemu Tarkwinitfszowi, a jej zakończenie dopiero Tarkwiniu-szowi Pysznemu, zaś konsekrację świątyni konsulowi roku 509, Horacju-szowi Pulvillusowi. Dla ustalenia chronologii tych wydarzeń szczególnie ważny jest tekst Pliniusza Starszego®, który opierając się na Warronie twierdził, że Tarquinius Priscus sprowadził Wulkę z Wejów, aby wykonał posąg Jowisza z terakoty, a prawdopodobnie także terakotowe kwa-drygi, zdobiące dach świątyni. Działalność artystyczna Wulki jest datowana na koniec VI w. p.n.e. Gjerstad uważa, że świątynia Jowisza Kapitolińskiego nie mogła być wybudowana na przełomie VII i VI w. (jak datuje panowanie Tarkwiniusza Starszego tradycja), bo nie było wtedy jeszcze miasta Rzymu. Jeśli zatem budowniczym świątyni był król etruski Tarquinius Priscus, to panowanie jego należy przesunąć na lata
• Pllnius, Naturalis Historia, XXXV, 157.
3 — M. Jaczynowska — Hist. starożytnego Rzymu
33
między 530 a 500 r. p.n.e. Na okres ten przypada szczytowy napływ importów greckiej ceramiki, co zgadzałoby się z uwagą Cicerona89, że w czasach pierwszego Tarkwiniusza nastąpiła intensyfikacja wpływów greckich. Na zakończenie budowy świątyni kapitolińskiej jeszcze za rządów Tarkwiniusza Starszego wskazuje wzajemne powiązanie ze sobą takich sakralnych instytucji, jak świątynia Jowisza, triumf, Circus Maximus oraz Ludi Romani, bowiem celem pochodu triumfalnego była świątynia na Kapitolu, a po triumfie organizowano igrzyska zwane Ludi Romani na terenie Circus Maximus. Ogół autorów antycznych budowę Cyrku, ustanowienie triumfu i Ludi Romani przypisuje Tarkwiniu-szowi Starszemu. Według Liwiuszan, zarówno wzniesienie Circus, jak urządzenie wspaniałych igrzysk było możliwe dzięki łupom z Apiolae, zdobytym przez pierwszego Tarkwiniusza. Gjerstad uważa więc, że zakończenie budowy świątyni i jej konsekracja przypadają na okres rządów Tarkwiniusza Starszego.
Zgodnie z tym założeniem przesunięciu na I połowę V w. p.n.e. uległoby panowanie Serwiusza Tulliusza i Tarkwiniusza Pysznego, na co Gjerstad znajduje szereg argumentów archeologicznych i literackich, potwierdzających jego hipotezę. Tak np. tradycja mówi, że Serwiusz Tul-liusz zbudował „mur” wokół Kwirynału, Wiminalu i Eskwilinu, a Tark-winiusz Superbus go umocnił. Siady wału ziemnego agger odkryto na Kwirynale i Eskwilinie, znaleziono w nich fragment attyckiej ceramiki czerwonofigurowej (520 - 470 r. p.n.e.). Gjerstad sądzi na tej podstawie, że wał mógł być wzniesiony na początku V w. Na ten okres można także datować budowę świątyni Mater Matuta i Fortuny na Forum Boarium, których wzniesienie tradycja przypisuje Serwiuszowi Tulliuszowi. Dodatkowe argumenty na rzecz datowania rządów Serwiusza Tulliusza na początek V w. znajduje Gjerstad w źródłach literackich, np. ustanowienie w 495 r. dwudziestu jeden tribus 10, które należałoby wiązać w jedną całość z utworzeniem systemu centurialnego i tzw. konstytucją serwiańską.
Panowanie Tarkwiniusza Pysznego datuje Gjerstad na drugie ćwierćwiecze V w. p.n.e. na podstawie wiadomości, że król ten wybudował świątynię Semo Sancus (Dius Fidius), która była dedykowana w 466 r.11Trudno jednak zgodzić się z faktem, że między wybudowaniem świątyni a jej konsekracją minęło przeszło 40 lat. W ciągu pierwszej połowy V w. widoczny jest bardzo silny wpływ kultury etruskiej w Rzymie, w połowie tego wieku następuje zdaniem Gjerstada — gwałtowne zerwanie z tą kulturą. Według obliczeń Gjerstada importy greckie na terenie Rzymu w okresie miejskim (ok. 575 do ok. 450) obejmują łącznie 451 waz, najwięcej w latach 530 - 500 (202 wazy) — przypada to zdaniem tego autora na okres panowania Tarkwiniusza Starszego. W latach 500 - 450 nastąpił już pewien spadek importu ceramiki (145 waz) a ok. 450 r. nagle usta ją kontakty ekonomiczne z miastami-państwami greckimi; z okresu 450 - 420 pochodzą tylko 2 czerwonofigurowe wazy attyckie. Jakkolwiek dany przez Gjerstada obraz ewolucji związków ekonomicznych i kulturalnych Rzymu ze światem etrusko-greckim jest dość przekonywający, nie musi on być interpretowany w sensie ściśle równoległych chronologicznie przemian form życia politycznego. Ciągłość zjawisk kulturalnych nie oznacza bowiem zawsze, jak sądzi Gjerstad, kontynuacji tego samego ustroju politycznego, czyli trwania monarchii do połowy V w. p.n.e.
Jak w świetle tej teorii można interpretować fasti consulates z lat 509-450 p.n.e.? Gjerstad uważa, że listy te oznaczały urzędników eponimicznych, podległych władzy króla, zwanych prawdopodobnie pretorami. Fasti z tych lat wykazują jeszcze wyraźne wpływy etruskie. Jakkolwiek znaczna większość imion urzędników eponimicznych jest rzymska, to zdarzają się również imiona etruskie: w latach 509 - 490 oraz 461 - 448. Pierwszy z tych okresów należy wiązać jeszcze z działalnością Tarkwiniusza Starszego, a drugi z rządami Tarkwiniusza Pysznego. Przerwa w występowaniu imion etruskich w fasti może przypadać na panowanie Serwiusza Tulliusza, który — zgodnie z tradycją — nie był Etruskiem z urodzenia, a był jedynie spowinowacony z rodem Tarkwi-niuszy.
Wydarzenia polityczne w Etrurii tłumaczą również konieczność przesunięcia daty upadku monarchii w Rzymie na wiek V. Decydujące znaczenie dla załamania się potęgi politycznej Etrusków miała klęska pod Kyme w roku 474 p.n.e. Po tej bitwie Etruskowie utrzymywali jeszcze panowanie nad Kampanią, którą utracili w roku 445 p.n.e. w wyniku najazdu Samnitów. Gjerstad uważa za nieprawdopodobne, aby Rzym i Lacjum oswobodziły się wcześniej od panowania Etrusków niż Kampania.
Na połowę V w. p.n.e. przypada według tradycji wiele ważnych wydarzeń o charakterze wewnętrznym w Rzymie: powołanie komisji decemwirów i kodyfikacja prawa, uzyskanie w roku 445 przez plebejuszy ius conubii (zawieranie pełnoprawnych związków małżeńskich z patrycjuszami), powołanie urzędu cenzorów w roku 443. Wszystkie te wydarzenia oznaczają społeczno-polityczną „rewolucję” i określają datę ustanowienia republiki — zdaniem Gjerstada — znacznie bardziej prawdopodobną niż rok 509/508 p.n.e., kiedy to dedykowano świątynię lovi Optimo Maximo oraz wprowadzono reformę kalendarza.
W niniejszym opracowaniu przytoczono w miarę dokładnie główne tezy monumentalnej pracy Gjerstada, które mimo szeregu nasuwających się zastrzeżeń spowodowały niewątpliwy przewrót w badaniach nad początkami Rzymu.
Polemika na temat początków Rzymu
