Dzwoneczek - Nela Nielsen - ebook

Dzwoneczek ebook

Nela Nielsen

0,0
26,25 zł

lub
Opis

Bajka dla dzieci opowiadająca o przygodach małego ptaszka, wychowanego przez człowieka, który rozpoczyna swoje życie na wolności. Bajka, której celem jest uczulenie młodego czytelnika na potrzeby innych stworzeń, pokazanie, z czym inne istoty muszą się zmagać w swoim życiu i jak ważne jest odpowiedzialne podchodzenie do dbałości o środowisko naturalne oraz pomaganie innym stworzeniom w trudnych dla nich czasach.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 18




Nela Nielsen

Dzwoneczek

Projektant okładkiIwona Urszula Kurczewska

IlustratorIwona Urszula Kurczewska

© Nela Nielsen, 2020

© Iwona Urszula Kurczewska, projekt okładki, 2020

© Iwona Urszula Kurczewska, ilustracje, 2020

Bajka dla dzieci opowiadająca o przygodach małego ptaszka, wychowanego przez człowieka, który rozpoczyna swoje życie na wolności. Bajka, której celem jest uczulenie młodego czytelnika na potrzeby innych stworzeń, pokazanie, z czym inne istoty muszą się zmagać w swoim życiu i jak ważne jest odpowiedzialne podchodzenie do dbałości o środowisko naturalne oraz pomaganie innym stworzeniom w trudnych dla nich czasach.

ISBN 978-83-8221-594-6

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Lot

Było sobie raz pisklątko

Do człowieka przywiązane

Które patrząc wiernym wzrokiem

Wciąż widziało w nim swą mamę

Już do lotu dzień się zbliżał

Wzbić w przestworza nadszedł czas

A pisklątko w swej przekorze

Chciało zostać z mamą wraz

Rozstać się nie chciało wcale

Świat mu obcy całkiem był

Choć latało doskonale

W przestrzeń się nie chciało wzbić

Tak mi dobrze jest przy tobie

Tak bezpiecznie i cieplutko

Gdzie mam lecieć w świat daleki

Skoro tutaj tak milutko

Raczej z tobą pozostanę

Będę kochać cię jak mamę

Będziesz karmić mnie ziarnkami

Tyleż uczuć między nami

Ale życie w swym zachwycie

Ułożyło chytry plan

Że gdy lotu czas się zbliża

Porzucamy gniazdo mam

Więc pamiętaj ptaszku miły

Że wyfrunąć każdy musi

Zbieraj na ten lot swe siły

Świat swym pięknem przecież kusi

Patrzy pisklę z żalem w oku

Na swą mamę co ją kocha

I choć wie że musi lecieć

Jego serce ciągle szlocha

Kiedyś wrócę w twoje progi

Gdy odwiedzę świat daleki

Bo twój dom jest tak mi drogi

Zapamiętam go na wieki

Pożegnawszy się z rodziną

Długo patrzył hen przed siebie

Potem wzbił się mocno w przestrzeń

I szybował już po niebie

Patrzył z góry na świat cały

Zachwycony tym co wokół

A świat wydał mu się doskonały

Choć naprzeciw leciał sokół

Ptaszek nie znał zagrożenia

Świat mu jeszcze obcy był

Nie okazał więc zdziwienia

Że ten ptak wzrok w niego wbił

Chciał ominąć swą przeszkodę

Odbił nieco w prawo lot

Lecz o dziwo wielki potwór

Również w prawo zrobił zwrot

To mu dało do myślenia

Gdzieś niepokój serce ścisnął

A naprawdę się przestraszył

Gdy mu w oczach pazur błysnął

Zwinnym ruchem w bok odskoczył

Siłą pędu krąg zatoczył

W główce mu zawirowało

W oczach całkiem pociemniało

Lecz ptaszysko nie odpuszcza

Pazurami wbić próbuje

Lot swój w mgnieniu oka zmienia

Na ptaszynę wprost szybuje

Co tu robić gdzie uciekać

Jak ratować własną skórę

Gdy opowiem o tym mamie

To dostanę niezłą burę

Ptaszek wzbił się mocno w chmury

Potem unik zrobił w bok

Zrobił jeszcze tak dla zmyłki

Dwa fikołki jeden skok

Ukryć się gdzieś przed