Dogon ya gali. Dawny świat Dogonów - Buchalik Lucjan - ebook

Dogon ya gali. Dawny świat Dogonów ebook

Buchalik Lucjan

0,0

Opis

[PK]

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Miejska Biblioteka Publiczna w Żorach

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 1191

Rok wydania: 2012

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Lucjan BUchalik

Dogoń yagali

Dawny Świat Dogonów

Lucjan Buchalik

Dogoń yagali

CZĘŚCI WSTĘP

CZĘŚĆ 2

TRADYCJA USTNA

2.4. Kosmogonia i kosmologia

2.5. Byty mityczne

CZĘŚĆ 3

RELIGIA DOGONÓW

3.2. Dogońskie Omolo

3.4. Metafizyczna koncepcja człowieka

3.4.1. Siła życiowa - nyama terminem, morfologicznie bowiem słowo to nie należy do leksyki dogońskiej, lecz jest zapożyczeniem z języka Bamanów ni-ya-ma znaczy „życie, charakter, dusza". Prawdopodobnie dlatego też Dogonowie wymawiają to słowo w różnych wariantach: nyama,yama lub rjama, to ostatnie jest jedynym słowem w dogo-so zaczynającym się od dźwięku „g" [1965: 205-206]. Współcześni informatorzy słowo nyama rozumieją jako czynienie czegoś złego, natomiast siłę kojarzą ze słowem panga [DoG, DoO]18.

3.5. Kulty życia

3.5.1. KultLebe

3.5.2. Kult Binu

3.6. Kulty śmierci

(...)

CZĘŚĆ 4

RELIGIA CZY SZTUKA?

4.7. Rzeźba

M

5.4. Liczenie czasu i kalendarz

5.5. Medycyna

5.6. Wróżbiarstwo

5.7. Zanik tradycyjnej wiedzy

5.8. Współczesne szkolnictwo

CZĘŚĆ 6

OBRZĘDY PRZEJŚCIA

CZĘŚĆ7

SPOŁECZEŃSTWO

7.2.2. Ród

7.2.4. Ginna

7.3. Grupy społeczne

7.3.1. Inneomo i innepuru

7.3.4. Myśliwi

7.4. Rywalizacja płci?

7.4.1. Mężczyzna

CZĘŚĆ 8 WIOSKA

CZĘŚĆ 9 GOSPODARKA

9.5. Głód

9.6. Przemysł

9.7. Handel

9.8. Transport

9.9. Nowe źródła utrzymania

CZĘŚĆ 10 HISTORIA

| ZAKOŃCZENIE

I INDEKS TERMINÓW

I BIBLIOGRAFIA

część 2 tradycja ustna|

część 3 religia dogonów

część 4 religia czy sztuka?

| część 5 wiedza

częsc 7 społeczeństwo

cze gospodarka

Dogoń yagali

Dawny Świat Dogonów

o 3

05

MUZEUM

W MIEJSKIE Sr W ŻORACH

Recenzent:

Jarosław Różański

Projekt okładki:

I-see design, www.i-see.com.pl

Fotografie ze zbiorów Lucjana Buchalika,

Piotr Flaga (str. 117, 130, 268), Jacek Struczyk (str. 284)

Mapy i rysunki:

Agnieszka Bajur

Redakcja:

Anna Krysztafkiewicz-Oleś, Lucjan Buchalik Korekta:

Anna Krysztafkiewicz-Oleś

Tłumaczenie:

Meditext

Konsultacja astronomiczna:

Stanisław Ratajczyk

Książka dofinansowana przez:

Katowicką Specjalną Strefę Ekonomiczną Auchan Żory

Żory

O Copyright by Lucjan Buchalik

ISBN: 978-83-932947-1-8

Wydawca:

MUZEUM MIEJSKIE

44-240 Żory, ul. Dolne Przedmieście 1

tel./fax 032/434 37 14

e-mail: [email protected]

MIEJSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA W ŻORACH

Skład i druk:

I-SEE design, www.i-sce.com.pl

MG.ł

06.(9^

Tomkowi i Grzesiowi

SPIS TREŚCI

PODZIĘKOWANIA

13

OD AUTORA

15

AUTHOR'S NOTE

24

1. WSTĘP

32

1.1. Etnonimy i tożsamość

32

1.2. Krai Dogonów

36

1.2.1. Ukształtowanie terenu

37

1.2.2. Klimat

38

1.2.3. Świat roślin i zwierząt

39

1.2.4. Obszar chroniony UNESCO

40

1.3. Język

42

1.4. Dane demograficzne

44

1.5. Tvpv antropologiczne

46

1.6. Historia

46

2.5. Byty mityczne______________

. 2.5.1. Yurugu_________________

_2.5.1,L Bóstwo Ywugu______________

___2J> J 2_._ LisYurugu_____________

2.5.2.Nommo_________________

233- Yęban___________________________

2.5.4. Gyinu___________________

- .2 ._5.5 .Jindumbulu____________

- 2J) A Mityczny Kowal_____________________

2.6. Legendy________________

- 2.6.1. Ogodoui i Yakoullo Bassim 2.6.2. Założenie Kani-Kombole__

2.7. Bajki_________________

2.7.1. Bintu _______

2.7.2. Bajki o zwierzętach______

2.8. Dewizy - tige______________

2.9. Pieśni___._________

3> RELIGIA POGONÓW_____________

3JL Tradycyjne religie Afryki___

3.2. Dogońskie Omolo______

Ł3. Idea boga-stwórcy - Amma______________

3.4. Metafizyczna koncepcią_ęzł_owięka______

—34.1. Siła życiowa - nyama__________

- 3.4.2. Pierwiastki duchowe __________

- 3A3. Bliźniaczość____________________

-_3 A4. Zawartość obojczykowa.________________

—3A5. Wcielenia -nanie_____________________

3.5. Kulty życia______________________________

-JL5.1.Ku\t Lebe_______________ _________

.. 3,5,2, Kult Binu_ __________________________________

3JL Kulty śmierci________________________________ _______

- 3 .6.1. Kult masek -_Awą________________________

3.6.2. Kult przodków --Wagem . . .

. 3.6.3. Kult Yapirim_______ _______ _ _____________

3,7. Święto Sigi__________ _________________________

3.7.1. Język sekretny, - sigi-so..... _

3.7.2. Obliczanie czasu obchodów

3.7.3. Olubaru i Yasigine

3.7.4. Strój i akcesoria uczestników

PODZIĘKOWANIA

Napisanie niniejszej monografii nie byłoby możliwe bez pomocy wielu uczynnych osób, którym pragnę serdecznie podziękować. Literaturę na temat Dogonów - rzecz jasna nie myśląc jeszcze wtedy o publikacji - zacząłem zbierać jesienią 1982 roku. W ówczesnej Polsce dostęp do literatury fachowej był znacznie ograniczony. Nie było Internetu, a wizyty w paryskich bibliotekach pozostawały poza naszymi możliwościami. Okazało się jednak, że wiele przeszkód można pokonać dzięki wsparciu przyjaciół. W zdobywaniu i opracowywaniu literatury pomagało mi wiele osób. Na szczególną wdzięczność zasługują: Alicja Koźmińska, Janina Zębala-Łokuciejewska, Krzysztof Jeleń, Mariola Wesołowska, Irena Maćkowiak, Katarzyna Perec-Nodzyńska i wielu, wielu innych, którzy pozostają w mojej życzliwej pamięci, a których imiona zatarł czas.

Większość informacji zamieszczonych w niniejszym opracowaniu nie pochodzi jednak z literatury, lecz zostały pozyskane w terenie. Chciałbym podziękować uczestnikom wszystkich wypraw badawczych, w których wziąłem udział, zwłaszcza tym ze Studenckiej Wyprawy Etnologicznej z 1985 roku. Najwięcej materiałów zebrałem jednak w latach 2008-2010, kiedy to nieocenioną pomocą służyły Katarzyna Podyma, Ewa Prądzyńska i Jacek Łapott, przed którego wiedzą i doświadczeniem chylę czoła.

Wielkie podziękowanie należą się również Jarosławowi Różańskiemu, Jackowi Palikowi i Ryszardowi Vorbrichowi, których uwagi okazały się cenne w chwili kończenia pracy.

Szczególne podziękowanie chciałbym złożyć przedstawicielom wielkich rodów dogońskich - Aya, Dara, Dolo, Doumbo, Douna, Girou, Goro, Guindo, Kodjo, Ongoyba, Poudjougo, Sangara, Timbeli, Togo, Yanouge - na których przychylność i otwartość zawsze mogłem liczyć. W tym miejscu nie mogę pominąć nieżyjącego już Gadiolou Dolo, który z wielką cierpliwością tłumaczył mi zawiłości kultury Dogonów. Wyrazy wdzięczności należą się również moim przełożonym, patrzącym na moją pracę życzliwym okiem, oraz współpracownikom, na których zawsze mogę liczyć.

Największe zasługi dla powstania tej pracy, których nie sposób przecenić, ma jednak moja rodzina, która zawsze była mi podporą. Podziękowań tych, niestety, nie przeczytają już nieżyjący rodzice i brat, którym należą się specjalne względy. Pozostałym zaś dziękuję za codzienne wsparcie, za pożegnania i powitania na lotniskach. Żonie dziękuję za anielską cierpliwość, synom za wyrozumiałość dla często nieobecnego ojca.

Je passe mes sincers remerciements pour de grandcs familles dogons - Aya, Dara, Dolo, Doumbo, Douna, Girou, Goro, Guindo, Kodjo, Ongoyba, Poudjougo, Sangara, timbeli, Togo, Yanouge - dont la bienveillance comme leurs coeurs ouverts me sont hien connus. A ce point, je ne peux pas ignorer mon ami Gadiolou Dolo dćcedć, qui avait beaucoup de patience pour m'expliquer les complexiles de la cullurc Dogoń.

INFORMATORZY:

Douro Dolo

Beninou Dolo

Paniere Doumbo

Douda Yanouge

Adou Aya i Amidou Aya

I OD AUTORA

Dogonowie, zamieszkujący Republikę Mali i Burkinę Faso (Afryka Zachodnia), są jednym z najbardziej znanych ludów afrykańskich. Przyczyniła się do tego niewątpliwie ich interesująca kosmogonia oraz, rzadko już spotykane u innych ludów, tańce masek. Nie bez znaczenia są malownicze krajobrazy urwisk skalnych typowe dla terenów zamieszkałych przez ten lud. Wszystko to przyciąga niezliczone rzesze turystów, dla których Dogonowie jawią się jako lud tradycyjny, nieskażony przez cywilizację, uosabiający archetyp tradycyjnego społeczeństwa afrykańskiego. Jest to jednak myślenie błędne. Dogonowie, tak jak większość społeczeństw, poddani są procesom globalizacji, może nawet bardziej niż inne ludy, których turyści nie odwiedzają tak licznie. Cudzoziemcy będąc pod mniejszym lub większym wpływem prac etnologów szukają społeczeństwa, dla którego czas się zatrzymał. Przyjeżdżając do San-gi1 - turystycznego serca kraju - zwiedzający kupuje pewien produkt zgodny z jego oczekiwaniami. Oferta zawiera piękne krajobrazy, pozostałości dawnej architektury, egzotyczne stroje i ekspresyjne tańce. Nasyciwszy się tymi atrakcjami turysta, pełen emocji, udaje się do klimatyzowanego hotelu, aby ochłonąć z wrażeń.

Czy nie ulega on jednak iluzji? Jaki jest ten „prawdziwy" kraj Dogonów. Czy taki jak widzimy na widokówkach, czy w folderach agencji turystycznych? Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana. Uważny obserwator zauważy, że nie można jej postrzegać bez kontekstu czasu i przestrzeni. Inaczej bowiem wyglądała kultura Dogonów pod koniec XIX wieku, kiedy wkroczyli tam Francuzi, inaczej kiedy Mali odzyskiwało niepodległość, a jeszcze inaczej wygląda na początku XXI wieku. Ponadto ogromny obszar kraju Dogonów przyczynia się do wielkiego zróżnicowania kulturowego.

Niniejsza publikacja próbuje przedstawić kulturę Dogonów zróżnicowaną ze względu na regiony i epoki. Należy zadać sobie pytanie: jaki jest sens szkicowania portretu tradycyjnego społeczeństwa Dogonów, mając świadomość, że w literaturze światowej istnieje rozległa dokumentacja na ten temat? A. Doąuet - autorka monografii poświęconej maskom Dogonów - uważa, że jest to zbędne [1999: 23]2. Istotnie, literatury na temat Dogonów jest bardzo dużo (prawie 2 000 publikacji i ponad 90 000 stron

internetowych)3. Etnolodzy podejmowali najróżniejsze tematy począwszy od problemów podstawowych (mitologia, religia, system społeczny), a skończywszy na bardzo wąskich jak gry i zabawy [Griaule 1938a]. Oryginalnym sposobem przedstawienia kultury Dogonów jest praca E. Jolly poświęcona roli tradycyjnego piwa i jego picia w ich kulturze [2004]4. W literaturze dominują tematy dotyczące metafizyki, brakuje natomiast opracowań mówiących o życiu codziennym. Wspomniana autorka ironizuje pisząc, że prace „opublikowane po wojnie sprawiają, że prawie zapominamy o tym, że Dogonowie jedli i pili" [Doąuet 1999: 112]. Ostatnie całościowe omówienie kultury Dogonów ukazało się w połowie XX wieku; dotyczyło ono Dogonów zamieszkujących w Falezach i na Płaskowyżu Bandiagary [Palau-Marti 1957]. Od tego czasu nikt nie podjął próby przedstawienia w miarę pełnego obrazu kultury tego ludu. Czytelnik bombardowany niesamowitą liczbą publikacji, omawiających wąskie dziedziny ich kultury, nie ma możliwości spojrzenia na całość zagadnienia5.

Argumentem przemawiającym za powstaniem niniejszej pozycji jest również fakt, że w języku polskim opublikowano tylko jedną pracę mówiącą o Dogonach -Bóg woć/y'[Griaule 2006]. Oczywiście w wielu polskich pracach z dziedziny sztuki, historii czy też religioznawstwa sporo jest wzmianek o tym interesującym ludzie, brak jednak jednego kompletnego obrazu jego kultury. Wiele informacji na temat Dogonów można znaleźć na popularnych stronach internetowych6. Budując jednak swoją wiedzę w oparciu o takie źródła można stworzyć sobie karykaturalny, oderwany od rzeczywistości obraz ich kultury. Zagrożenie to łatwo można zauważyć czytając prace studentów etnologii powstałe w ten właśnie sposób.

Należy zapytać, czy możliwe jest kompleksowe opisanie kultury wybranego ludu.

Odpowiedź zdaje się być oczywista: kultura ludzka jest tak skomplikowana i wielo-wariantowa, że nieprawdopodobnym staje się opisanie wszystkich jej aspektów. Jeśli dodamy do tego proces stale zachodzących zmian, zadanie staje się niewykonalne. Niniejsza praca jest jedynie próbą napisania „przewodnika" po odchodzącej w zapomnienie kulturze. Stąd tytuł Dogoń ya gali - dawny świat Dogonów. Czas dokonuje wielkich zmian w życiu społeczeństw, kultura ciągle ewoluuje. Tego procesu nie można zatrzymać ani zmienić jego przebiegu, można jednak opisać to co przemija. Niniejsza praca jest taką próbą pokazania dawnej kultury Dogonów, tej z początków XX wieku, ale także tej bardziej współczesnej, z przełomu XX i XXI wieku.

L. Desplagnes, autor pierwszej monografii kraju Dogonów, postrzegał działania kolonizatorów jako misję niesienia postępu i rozwoju cywilizacyjnego. Taka - przynajmniej oficjalnie - idea przyświecała podbojowi Afryki. We wstępie do swej pracy Le Plateau Central Nigerien pisał o trudnej i doniosłej roli narodów kolonizatorskich, których zadanie polega na umożliwieniu „narodom sudańskim wspięcia się na wyższe stopnie hierarchii ludzkiej, by je wznieść aż do naszych nowoczesnych koncepcji ludzkości cywilizowanej." Przytoczona opinia nie oznacza, że L. Desplanges deprecjonował ludy kolonizowane. W pewien sposób doceniał poziom kultury podporządkowywanych przez Francję ludów, czemu dał świadectwo pisząc: „Musimy więc zmusić się do zrekonstruowania przeszłości - wraz z zanikającymi fazami ich minionej cywilizacji - spróbować przywrócić do życia te stare plemiona rozproszone od dawna z powodu inwazji barbarzyńców i w końcu umieścić z powrotem tych pierwszych afrykańskich cywilizatorów na należnym im miejscu w historii rasy ludzkiej" [1907: 3]. Dzisiaj wiadomo, że nie trzeba przywracać Afrykańczykom należnego im miejsca w historii ludzkości. Zawsze to miejsce zajmowali, może jedynie my nie byliśmy tego świadomi. Niniejsze opracowanie ma między innymi na celu przypomnienie niezwykle bogatego dorobku ludu zamieszkującego trudne tereny na obrzeżach Sahary.

Dzielenie opracowania kultury na części, rozdziały, podrozdziały wydaje się być niemożliwe. Funkcjonujący w etnologii tradycyjny podział na kulturę duchową, materialną i społeczną wydaje się sztuczny7. Można zaproponować nieco inny podział całości kultury Dogonów, mimo jego niedoskonałości i problemów wynikających 2 pewnego schematyzmu. Zaprezentowany podział również sprawił niemały problem. Ilustracją dylematów z jakimi borykał się autor mogą być rozdziały poświęcone mitologii i religii. Obie te dziedziny wzajemnie się ze sobą przeplatają i trudno Je rozdzielić. Można byłoby je traktować jako jedno zagadnienie, gdyby nie fakt, że to mitologia ma wpływ na wszystkie dziedziny życia. W sposób oczywisty wywiera wPtyw na religię, ale jej przesłanie jest również widoczne w porządku społecznym, układzie architektonicznym wsi, a nawet w gospodarce. Chcąc być konsekwentnym

bowiem podzielić, „zaszufladkować"; niemniej na potrzeby niniejszej pracy na)^ vv jakijVs$h[sób uporządkować prezentowany czytelnikowi materiał.

należałoby wszystkie dziedziny życia przeanalizować w jednym rozdziale poświęconym mitom. Spowodowałoby to jednak pewien chaos, dlatego uważam, że podział przedstawiony poniżej jest właściwy. Omawiając poszczególne zagadnienia kultury nie unikam oczywiście stosownych odniesień do mitu.

Kwestie ontologiczne mają zasadnicze znaczenie dla człowieka bez względu na to w jakim miejscu i w jakiej społeczności przyszło mu żyć. Pytania o to skąd pochodzimy, dlaczego istniejemy, jakie zasady rządzą tym światem znajdują odpowiedź w mitach i to od nich rozpoczynam omawianie kultury Dogonów. To mity stanowią bowiem jej jądro.

Pracę rozpoczynam jednak od wprowadzenia, w którym zawarłem wszystkie najistotniejsze informacje umiejscawiające ten lud w przestrzeni geograficznej i kulturowej, nie wyłączając ich wpływu na naukę europejską.

W rozdziale drugim przedstawiam znany z ustnego przekazu mityczny proces tworzenia świata, boga stwórcę Ammę oraz inne byty mityczne, ale także legendy i bajki. Dopiero po przedstawieniu całości literatury ustnej można rozpocząć omawianie dogońskiego systemu religijnego. Współczesna literatura ustna jest o wiele skromniejsza od tej jaką mogli badać etnolodzy na początku XX wieku. Obecnie, w odpowiedzi na potrzeby potencjalnych odbiorców, można usłyszeć głównie opowieści na tematy interesujące białych przybyszów, takie jak migracja z praojczyzny czy też szeroko pojęty temat Tellemów oraz bóstw Yurugu i Nommo.

Rozdział trzeci rozpoczynam od omówienia tradycyjnej dogońskiej religii, czyli podstawowych kultów, najważniejszego święta Sigi oraz związanego z nim sekretnego języka, a kończę na współczesnych wpływach religii monoteistycznych. Przedstawiam problem bliźniaczości jako istotnego czynnika kształtującego dogoński światopogląd, mającego także wpływ na wiedzę o kosmosie. Omawiam także mało znaną kwestię składania ofiar z ludzi. Te dwa początkowe rozdziały poświęcone tradycji ustnej i religii w zasadniczej części oparte są na literaturze francuskiej powstałej w połowie XX wieku, o czym będzie mowa w dalszej części. Bowiem pod koniec XX wieku niewielu już moich rozmówców posiadało rozwiniętą wiedzą ontologiczną, na której mógłbym się oprzeć. Po przedstawieniu zarysu ich systemu religijnego, omawiam fizyczne reprezentacje religijne jakimi są sztuki wizualne Dogonów. Analizuję pojęcie „sztuki" w rozumieniu europejskim i dogońską konotację tego terminu. Poświęcam uwagę przede wszystkim - tak charakterystycznym dla Dogonów - maskom i ich roli w społeczeństwie oraz rzeźbom pełniącym funkcję fizycznej ilustracji mitów i religii. Rozwój turystyki zaowocował pojawieniem się sztuki pamiątkarskiej, która szybko stała się istotnym źródłem dochodów. Malowidła naskalne - w chwili obecnej największe ich skupisko znajduje się w Songho - są omówione w kontekście ich roli edukacyjnej.

X uwagi na jej szczególny charakter, konieczne jest odrębne omówienie wiedzy Dogonów, które znalazło się w rozdziale piątym. Ściśle związana z metafizyką do-gońską, wiedza jest podstawą podejmowania procesów decyzyjnych. Zanim rolnik zadecyduje o dacie siewu musi znać gwiazdy wyznaczające porę deszczową, ale też musi zapytać o radę wróżbitę. Wiedza uzyskana od wróżbity traktowana jest równie poważnie jak wiedza praktyczna przekazywana przez przodków, na przykład dotycząca uprawy roli czy budownictwa. Omawiam więc kalendarze, astronomię, nie unikam też budzącego duże emocje problemu rozwiniętej wiedzy kosmogonicznej Dogonów i praktykowanego przez nich wróżbiarstwa. Przedstawiam medycynę tradycyjną i problemy związane z wprowadzaniem medycyny europejskiej i szkolnictwa, także religijnego.

Następnie przechodzę do prezentacji życia społecznego Dogonów, poświęcam temu zagadnieniu dwa rozdziały. Przyglądam się życiu człowieka od narodzin, jego zaistnienia w społeczeństwie, do śmierci i następującego po niej procesu wykluczenia zmarłego ze świata żyjących. W kolejnym rozdziale przedstawiam system społeczny, którego podstawą jest rozległa rodzina ginna. Omawiam sposób sprawowania władzy w segmentarnym społeczeństwie jakie tworzą Dogonowie, system pokrewieństwa oraz kasty, czyli ludzi nie wchodzących w skład społeczności rolników.

Kwestie społeczne nie pozostają bez związku ze sferą materialną. Ważnym zagadnieniem jest przestrzeń wioski, jej plan, obronny charakter i poszczególne jej budowle. Omawiam także nieuniknione zmiany, jakie zachodzą w tradycyjnym budownictwie dogońskim.

Kultura, nie tylko materialna, realizuje się dzięki gospodarce, zatem jeden z rozdziałów musi być jej poświęcony. Materialne podstawy bytu społeczeństwa powinny zajmować poczesne miejsce przy omawianiu jego kultury. Chcąc jednak zaakcentować rolę duchowości w życiu Dogonów problemy gospodarcze umieszczam na końcu rozprawy. Takie usytuowanie gospodarki nie świadczy o tym, że uważam tę tematykę za nieistotną, jest to tylko konsekwencja twierdzenia o nadrzędności mitu nad innymi dziedzinami. M. Griaule uważał, że cała kultura Dogonów regulowana jest przez reli-gijno-magiczną nadbudowę mitu [Łapott 1987: 225]. Dlatego też omawiając kulturę ^ogonów uczyniłem z mitu jądro ich kultury, od którego wszystko się rozpoczyna. Pozornie im bardziej oddalamy się od mitu, tym bardziej zagłębiamy się w sprawy materialne, także gospodarcze. Trzeba pamiętać, że zagadnienia gospodarcze, stanowiące podstawę bytu ludu, są mocno związane z mitami i wierzeniami. W XIX wieku Pojawiła się teoria, według której byt określa świadomość, autorzy mieli na myśli jed-nak byt materialny, a nie metafizyczny. Można ją zastosować w przypadku kultur tradycyjnych, jeśli odrzucimy ów materialistyczny kontekst. Byt - także, a może przede Wszystkim, ten metafizyczny, mityczny - ma zdecydowany wpływ na życie i świadomość człowieka, a tym samym na tworzoną przez niego kulturę8. W zlaicyzowanym

M. Mauss - uważany za ojca francuskiej antropologii - twierdzi, >.e blijd K. Marksa polegał na twierdzeniu, że ekonomia warunkuje technikę, podczas gdy jest odwrotnie 11967: 2C)]. Podobnego zdania byl M. Griaule i jego współpracownicy.

społeczeństwie podział na sacrum i profanum jest czytelny, zdawałoby się oczywisty. W tradycyjnych społecznościach trudno wyodrębnić sferę profanum. Każde działanie, mniej lub bardziej, związane jest ze sferą sacrum. A. van Gennep zauważył, że „w miarę jak przyglądamy się społeczeństwom w (...) mniejszym stopniu cywilizowanym (w możliwie szerokim znaczeniu tego słowa), stwierdzamy (...) większą dominację rzeczywistości sacrum nad rzeczywistością profanum" [2006: 29]9.

Na końcu pracy przedstawiam zachodni punkt widzenia na historię terenów zamieszkałych współcześnie przez Dogonów. Biorąc pod uwagę fakt, że źródła pisane pojawiły się stosunkowo późno, aby omówić bogatą historię Dogonów sięgam do tradycji ustnej oraz badań archeologicznych. W rozdziale tym przedstawiam przyczyny friigracji z praojczyzny, przybycie do obecnych siedzib, zasiedlenie ich oraz historię współczesną: Sporo miejsca poświęcam także nieistniejącej już kulturze Tellem, która odgiywa nadal ważną rolę w świadomości Dogonów.

Pracę zamyka, obok bibliografii, lista ważniejszych informatorów, słownik terminów zawierający wykazy roślin i zwierząt występujących w opracowaniu.

Niniejsza praca jest wynikiem przede wszystkim własnych badań prowadzonych na terenie całego kraju Dogonów z różnym natężeniem począwszy od 1985 roku. Aby przedstawić dawną kulturę Dogonów, szczególnie duchową, zmuszony jestem sięgać do literatuiy z początku XX wieku, czyli sprzed popularyzacji kraju Dogonów i pojawienia się turystów. Wskutek intensywnej pracy etnologów Dogonowie sami zainteresowali się swoją kulturą i nie można wykluczyć, że współcześnie wiedza dotycząca ich religii i mitologii pochodzi z opracowań europejskich.

Prowadząc badania wśród tradycyjnych społeczności afrykańskich badacz spotyka się z wieloma problemami. Do najważniejszych zaliczyć można barierę nie tyle językową - dzisiaj coraz więcej Dogonów zna język francuski - ile pojęciową. Doskonałym przykładem jest różne podejście do liczenia czasu oraz rozległości badanego obszaru. Na problem zrozumienia innych kultur zwracało uwagę wielu badaczy. Norweski antropolog z Uniwersytetu w Oslo T. H. Eriksen uważa, że „nie da się osiągnąć satysfakcjonującego poziomu zrozumienia danej społeczności, jeśli będziemy oceniać jej osiągnięcia w odniesieniu do standardów i wartości obowiązujących w naszym społeczeństwie" [2009: 46]. Problem ten tłumaczy zasada względności językowej10 zakładająca istnienie ścisłych związków pomiędzy kategoriami, strukturą języka a pojmowaniem rzeczywistości [Whorf 1981]. Jednym słowem nie można zrozumieć rzeczywistości innej kultury posługując się aparatem pojęciowym własnej kultury.

'' Pierwsze wydanie jego pracy Les rites de passage ukazało się w Paryżu w 1909 roku. W niniejszym opracowaniu korzystam z wydania polskiego z 2006 roku.

''' Nazywana lakżc hipotezy Sapira-Wliorfa, jej autorzy byli amerykańskimi lingwistami. E. Sapir (IHH4-1939) autorytet w dziedzinie języków Indian oraz językoznawstwa ogólnego, B. L. Whorf (1897-1941) znawca języków Indian l lopi, twórca hipotezy dotyczącej relacji między językiem a świalcm nielin//wistycznym.

Biorąc powyższe pod uwagę, rozmawiając z informatorami używającymi tradycyjnych pojęć należy precyzyjnie określić, co one oznaczają, bowiem mechaniczne przetłumaczenie na francuski może prowadzić do nieporozumienia. Tak bywa w przypadku popularnego słowa-klucza - używanego na wielu obszarach Afryki Zachodniej -jakim jest pojęcie fetiche (fetysz). Rozmówcy stosują je kiedy ocierają się o tematykę związaną z sacrum, a nie potrafią precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie. Wówczas dość dowolnie używają owego terminu. Najczęściej jednak fetyszem nazywają ołtarz lub jego elementy, rzeźby, naczynia, noże ofiarne, etc7.

Drugim problemem z jakim się spotykałem były kwestie związane z ustalaniem czasu, kiedy w oparciu o „nasz" kalendarz próbowałem określić terminy wykonywania poszczególnych prac. Dla Dogona, żyjącego według tradycyjnych zasad, to życie, a nie kalendarz wyznacza czas działań. Wyraźnie widać to w przypadku określania terminów poszczególnych prac polowych, wykonuje się je wtedy, kiedy istnieje taka potrzeba, dlatego trudno je precyzyjnie określić. Nie kalendarz, lecz pora deszczowa decyduje o czasie siewu, pielenia czy zbiorów. Kraj Dogonów to dość rozległy, a co za tym idzie silnie zróżnicowany - także kulturowo - obszar. Zachodzące zmiany również postępują w różnym tempie. Wolniej przebiegają tam, gdzie kontakty ze światem zewnętrznym są rzadsze (Równiny, część Płaskowyżu), a szybciej na terenach, do których docierają rzesze turystów (Falezy). Dlatego mówiąc o poszczególnych elementach kultury staram się sprecyzować jakiego obszaru dotyczą rozważania.

Aby pokazać tradycyjną kulturę dogońską, siłą rzeczy moimi podstawowymi informatorami byli ludzie starsi, pamiętający dawne czasy, kiedy wpływy globalizacji nie były tak widoczne. O wiele szybciej proces zmian zachodzi w Falezach Bandiaga-ry> gdzie turystyka jest podstawowym nośnikiem zmian, ale widać go także wyraźnie w wioskach bardzo oddalonych od szlaków komunikacyjnych. W Falezach Bandia-gary dodatkowym czynnikiem utrudniającym badania jest postępująca specjalizacja profesjonalnych informatorów i przewodników-tłumaczy. Trudno uzyskać autentyczne, nieprzetworzone dane dotyczące dogońskiej kultury religijnej. Często odpowiadający przekazuje informacje zasłyszane od innych przewodników, uzyskane w szkole lub nawet przeczytane w dostępnych publikacjach. Dlatego zadając pytanie informatorowi należy sprecyzować, jakie jest źródło pochodzenia jego wiedzy, czy rozmówca dowiedział się o tym od ojca, dziadka, czyli drogą tradycyjnej transmisji czy też innym sposobem. Cytując moich rozmówców starałem się zachować oryginalny charakter wypowiedzi, co pozwoli przybliżyć czytelnikowi sposób ich rozumowania. Wynika z tego niestety pewna niekonsekwencja. Biorąc pod uwagę wielość dialek-

DOGOŃ YA GALI - DAWNY ŚWIAT DOGONÓW

tów języka Dogonów, moi rozmówcy używali różnych terminów na określenie tych samych rzeczy, roślin czy świąt, co sprawiło, że w tekście, można zauważyć różne sposoby zapisu tego samego słowa.

W trakcie narracji czasami zestawiam ze sobą sprzeczne wypowiedzi, aby pokazać różnorodność interpretacji występującą nawet w tradycyjnym środowisku. Ludziom Zachodu wydaje się, że stawiając pytanie powinniśmy otrzymać takie same lub podobne odpowiedzi od różnych rozmówców. Nie jest to jednak oczywiste, szczególnie w sprawach dotyczących metafizyki. O ile pytania dotyczące fizyki, otaczającej rzeczywistości, gospodarki wydają się proste, a odpowiedzi jednoznaczne, o tyle kwestie dotyczące sfery duchowej - szczególnie zauważa się to analizując mit i wierzenia - nie są już takie oczywiste. Odpowiedzi są bardziej zróżnicowane, a dla postronnego słuchacza (czytelnika) zawiłe i niezrozumiałe. W niniejszej publikacji zaprezentowano różne interpretacje zjawisk, które przedstawili rozmówcy. Wynika stąd, że nie można mówić o jednej wykładni obserwowanych zjawisk. Różne interpretacje nie są jedynie domeną badaczy, ale także badanych. Większość cytatów moich rozmówców opatrzyłem inicjałami, jednak część z nich - szczególnie kiedy rzecz dotyczyła sacrum - prosiła o dyskrecję. W tych przypadkach cytaty nie są opisane. Kompletna dokumentacja, z której korzystałem znajduje się w moim prywatnym archiwum i w Muzeum Miejskim w Żorach.

Badania prowadzono w kilkudziesięciu miejscowościach zamieszkałych przez Dogonów oraz w miejscowościach, w których niegdyś mieszkali Dogonowie, a w pamięci mieszkańców pozostał ich ślad. Ostatnią część badań przeprowadzono w ramach grantu habilitacyjnego J. Łapotta finansowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego8. Informatorami byli przedstawiciele najważniejszych rodów dogońskich.

Używany przez Dogonów język dogo-so nie ma skodyfikowanej formy. Z tego powodu występują poważne różnice w zapisie słów dogońskich w literaturze fachowej. Jako autor niniejszej pracy również borykałem się z tym problemem. Postanowiłem wybrać najprostszy dla polskiego czytelnika sposób zapisu, oparty na zasadach polskiej pisowni. Zapisując terminy w językach lokalnych zastosowano uproszczoną transkrypcję, natomiast nazwy geograficznie są zgodne z zapisem na dostępnych mapach. Funkcje społeczne zapisano dużą literą, często bowiem pełnią one rolę imienia.

22

Czytelnik może spotkać się z powtórzeniem pewnych informacji w różnych rozdziałach. Jest to zabieg świadomy, mający na celu ułatwienie lektury poszczególnych fragmentów bez konieczności sięgania do rozdziałów wcześniejszych.

E «

bo

o®

E

♦ X

♦

CTJ

2

♦ 1 ♦

3 ■§ (|

*3 1

\\ co

2 5 8

s

\\ 9

3 3 «

O) o <5

<a

^ ^ HI

sv\ i

bOj

----Ej

° \S>-2

|5

c °

©0

»♦♦♦«! MMX

)

ę

*Q.

E (0 OGD

IÓ o n

E

•osp?

:S£&2 „12

o s C

.£ ■=

%! lcE CQ

.....^

w^cFII

l

s S

<= ES

l3L

sA

o , g |w| * <8

Z?*

** \

*n\ ^

>\

^ \

I AUTHOFTS NOTE

The Dogo.n who populate the Republic of Mali and Burkina Faso (West Africa) are one of the best known African ethnic groups. They gained popularity due to their interesting cosmogony and mask dances, rarely encountered in other ethnic groups at the present. Then picturesąue landscapes of rock cliffs, typical of the regions inhabited by the Dogoń, also play their role here. Ali the above-mentioned features attract vast crowds of tourists who perceive the Dogoń as traditional peoples - uncorrupted by civilization, personifying an archetype of traditional African society. This is, however, an erroneous line of thinking. The Dogoń, similarly to, or even more so than most communities who do not suffer such an influx of tourists, are subject to globalization processes. Foreigners, more or less influenced by ethnological works, are looking for the society for whom time has stopped. A visitor to Sanga9 - the heart of the country • for tourists - buys a certain product conforming to their expectations. The tourists are lured with beautiful landscapes, the remains of ancient architecture, exotic costumes and expressive dances. Having savored these attractions, an emotionally charged tourist, retums to an air-conditioned hotel to cool down.

The tourists are deluded, aren't they? What is the real world of the Dogoń like? Is theirs the world represented in postcards or depicted in tourist brochures? The reality is much more complex. An astute observer will realize that it can't be comprehended without the context of time and space. The culture of the Dogoń was different at the end of the 19th century when the French arrived, much different when Mali was becoming independent, and still different at the beginning of the 21st century. Moreover, the physical size of the Dogoń country contributes to a great cultural diversification.

The present work aims at portraying the culture of the Dogoń as diversified in terms of regions and historical periods. At this point a ąuestion must be asked: what is the sense of sketching a portrait of the traditional society of the Dogoń if an extensive documentation devoted to this topie already exists in world literature. A.'Doquet, the author of a monograph on the Dogoń masks, considers the task redundant. [1999: 23]10 Indeed, there is plenty of literature on the Dogoń (nearly 2000 publications and over 75000 web pages). Ethnologists have discussed various aspects

ranging from such basie issues as mythology, religion and social system to narrow problems like games and plays [Griaule 1938a]. The work by E. Jolly discussing the role of traditional beer and beer-drinking in the culture of the Dogoń marks an original approach to their culture.[2004]11 In literature metaphysics-related topics prevail but works focused on discussing the aspects of everyday life are absent. Douąet ,when being ironie, says that the works "published after war make us forget the fact that the Dogoń did eat and drink." [Doąuet 1999: 112] The last comprehensive analysis of Dogoń culture was published in the mid-20th century and described the Dogoń of the Falaise and the Bandiagara Escarpment. [Palau-Marti 1957] Since then no one has attempted to picture fully the culture of these people. The reader is bombarded with countless publications on narrow aspects of the culture with no possibility to embrace the whole12.

The fact that only one work on the Dogoń was published in Polish (Bóg wody [Griaule 2006]) is another argument which validates the appearance of the present publication. Of course, many Polish works on art, history or religious studies mention the Dogoń but one comprehensive picture of their culture is missing. A lot of information concerning the Dogoń can be found on popular web pages13. However, if one collects information from such sources, a distorted, unreal image of Dogoń culture can be formed. This can be easily recognized while reading the works of ethnology students who follow the above-described method.

A ąuestion of whether it is possible to describe comprehensively the culture of a given people needs to be asked. The answer seems to be obvious: the task is unfeasible. Humań culture is so complex and multivariant that describing all its aspects becomes improbable. If one adds the process of perennial evolution, the task becomes unfeasible. The present publication is only an attempt at creating a "guide" through the culture sinking into oblivion. Hence the title: Dogoń ya gali or the ancient

world of the Dogoń. Time brings great changes in the life of societies, the culture keeps evoIving. This process cannot be stopped nor the course changed; however, what passes can still be described. The present work is an attempt at showing the old culture of the Dogoń, a culture dating back to the beginning of the 20th century but also a more contemporary culture at the turn of the 21st century.

L. Desplagnes, the author of the first monograph on the Dogoń country, saw the activities of the colonizers as a mission to implement development and to advance civilization. Such was the noble purpose of the conąuest of Africa. In the introduction to his work Le Plateau Central Nigerien he writes about the difficult and significant role of the colonizing nations whose main task was to make it possible for "Sudanese people to climb the higher steps in human hierarchy, to elevate them to meet our modern concepts of civilized humankind." The above-quoted opinion does not imply that Desplagnes debased colonized people. In some way he respected the level of culture of the people subjugated by France, to which he testified: "We have • to force ourselves to reconstruct the past, along with the vanishing phases of their byrgone civilization, we have to try to bring back to life these old tribes dispersed for a long time after the invasion of the barbarians and to finally reinstall the first African civilizers to a due position in the history of humankind."[ 1907:3] Today it is known that African people need not be reinstalled to their due position. They have always occupied it but we were not aware of it. The present work aims, among others, to remember the achievements of the people inhabiting the rough fringes of the Sahara desert.

Dividing the elaboration of culture into parts, chapters and sections seems to be impossible. The traditional division of culture, which functions in ethnology, into spiritual, materiał and social appears to be artificial6. A slightly different division of the entire Dogoń culture can be offered, not free, however, from imperfections and problems resulting from a certain schematism. The division presented here was problematic for the author as well. The chapters on mythology and religion best illustrate the dilemma which the author faced. Both realms are intertwined and it is difficult to separate them. They could be treated as one problem but for the fact that it is mythology which influences all areas of life. It affects religion in an obvious way but its impact is also visible in the social order, the architectural arrangement in the country, even in the economy. To maintain consistency, all these areas of life would have to be analyzed in the chapter on myths. It would introduce chaos, though. That is why I believe that the division presented below is correct. While discussing particular concepts of culture I do not avoid relevant references to myths.

Ontological issues play a significant role for a human being regardless of the place and society they live in. The questions of where we come from, why we exist,

0 Culture cannot bc pigcon-holcd in any way. Howcvcr, for the purpose of this work the materiał presented to the reader needs to be systemali/.ed in some way.

what principles govern the world are answered in myths. That is exactly why I start discussing the Dogoń culture with myths. It is the myths precisely that reside at the core of this culture.

The work begins with an introduction in which I include the most essentiąl information locating the Dogoń people in both geographical and cultural space along with their impact on European science.

In the second chapter I discuss the process of the world creation, Amma - the creator-god and other mythological beings known from oral tradition, from legends and fables. It is only after the whole oral literature has been introduced that it is possible to discuss the Dogoń religious system. Contemporary oral literature is much morę inconspicuous than the one that ethnologists at the beginning of the 20th century could analyze. At present, to cater for the needs of a potential listener, mainly stories of interest to a white newcomer can be heard: sories of the migration from the original homeland and a broadly understood theme of the Tellem or deities such as Yurugu and Nommo.

The third chapter opens with a discussion of the traditional Dogoń religion or the basie cults, the most important being the Sigi festival and the secret language associated with this. It closes with the contemporary influences of monotheistic religions. Thus, a traditional religion, closely connected with a myth, is presented comprehensively. I present the problem of twinness as a significant factor shaping their outlook and contributing to their knowledge of the universe. I also discuss a little known problem of human sacrifice. These two initial chapters on oral tradition and religion are essentially based on French literature from the mid-20th century, to be discussed later on. At the end of the 20th century not many of my interlocutors possessed advanced ontological knowledge on which I could establish my work. Having sketched their religious system I discuss religious physical representations such as the visual arts of the Dogoń. I analyze the concept of "art" in European and Dogoń understanding. I focus, above all, on masks characteristic of the Dogoń and their role in society as well as the sculptures performing the role of physical illustrations of myths and religion. The development of tourism resulted in the emergence of souvenir art, which ąuickly became a significant source °f income. Cave paintings - at present most numerous in Songo - are discussed in the context of their educational role.

Due to the peculiar character of the Dogoń knowledge it is necessary to devote a separate chapter - here, chapter five to it. The knowledge, closely connected with ^ogon metaphysics, forms the basis for decision-making. Before a farmer decides on the date to sow crops, he must know the arrangement of the stars for a rainy season but also seek the counsel of a soothsayer. The knowledge acąuired from the soothsayer is treated as seriously as practical knowledge regarding farming or construction and acąuired from antecedents. Therefore, .1 discuss calendars, astronomy but I do not avoid the burning problem of developed cosmogonic knowledge of the Dogoń and their practice °f fortune-telling. I also present traditional medicine and the problems related to the introduction of European medicine and school system (including religious education).

In the next two chapters I discuss the social life of the Dogoń. I describe the life of a human being sińce the moment of birth, their emergence in society till death and the succeeding process of the exclusion of the dead from the wórld of the living. In the next chapter I present the social system based on ginna - the extended family. I also discuss the methods of exercising power in the segmentary society of the Dogoń, the kinship system and castes or people from outside the farming community.

Social issues are related to the materiał sphere. The space, layout, defensive character and particular buildings of the village are also worth discussing. I also discuss the inevitable changes taking place in Dogoń traditional architecture.

Culture, not only materiał, transpires owing to economy. Hence, one of the chapters must be deyoted to economy. The materiał foundations of a social being should occupy an important place while discussing the culture of a society. In order to emphasize the role of spirituality in the life of the Dogoń I deliberately place economic issues at the end of the work. Such a position of economy in my work does not make this issue inferior in my understanding, it only accentuates the superiority of myth over other concepts. M. Griaule claimed that the whole Dogoń culture is regulated by religious and magie superstructure of myth [ąuoted afterŁapott 1987:225]. Therefore, while discussing the Dogoń culture I rendered the myth the core of their culture. The myth from which everything springs. Seemingly, the more we depart from the myth, the more we delve into materiał and economic issues. It is worth noting that materiał issues, which constitute the basis of social existence, are closely connected with myths and beliefs. In the 19th century the theory that social being determines consciousness emerged, but the authors meant the materiał not metaphysical being. The theory can be applied in the case of traditional cultures if one discards this materialist context. Being - also, or maybe this metaphysical, mythical being - has a tremendous impact on life and consciousness of a man and simultaneously on the culture that a man creates14. In secularized society the division into sacrum and profanum is explicit, and apparently obvious. In traditional societies it is difficult to isolate profanum. Each activity is more or less associated with sacrum. A. van Gennep remarked that "as we observe the societies civilized to a lesser extent (in the broad meaning of the word) we notice a greater domination of the reality of sacrum over the reality of profanum."[2006: 29]15.

At the end of the work I present the Western point of view on the history of the regions inhabited currently by the Dogoń. Considering the fact that the written sources were created relatively late I avail myself of the oral tradition and archaeological

works to discuss the eventful history of the Dogoń. In this chapter I present the causes of migration from their original homeland, their arrival at their present settlements, their population and their contemporary history. The no longer existent Tellem culture, which still plays a significant role in the Dogoń consciousness, occupies a prominent position in the chapter.

The work closes with a bibliography and, additionally, the list of important informants, the glossary of the names of plants and animals mentioned in the study.

The present work came into being as a result of my own research conducted with variable intensity on the area of the whole Dogoń country from 1985. In order to portray the ancient culture of the Dogoń (especially spiritual) I was compelled to use literature from the beginning of the 20th century, that is, before the country became popular and tourists started to arrive. As a result of intense work performed by ethnologists, the Dogoń took interest in their own culture and one cannot overlook the fact that some contemporary knowledge of their religion and mythology comes from European sources.

While conducting research amongst traditional African societies a researcher faces many problems. The most important issues include not so much a language barrier as today many Dogoń know French but a concept barrier. A different approach to measuring time and the vastness of area may illustrate the point. The problem of understanding different cultures drew the attention of many researchers. T. H. Eriksen, a Norwegian anthropologist of the University of Oslo, maintains that: "it is not possible to attain a satisfactory level of understanding of a particular culture if its achievements are evaluated with reference to standards and values valid for our society." [2009: 46] This problem is explicated by the principle of linguistic relativity9, assuming the existence of strong correspondence between the categories, language structure and cognizance. [Whorf 1981] In brief, it is impossible to comprehend the reality of one culture while applying the conceptual apparatus of one's own culture.

Taking all the above-mentioned facts into consideration, while talking to uiformants who use traditional concepts, one has to precisely define what a concept means, as a mechanical translation of a word into French may provoke misunderstanding. It happens so in the case of a key-word, used in many areas of West Africa - the concept °f fetish (fetiche). Interlocutors use the word when they refer to sacrum related topics but they cannot pin down the meaning. In such circumstances they use the concept somehow arbitrarily. Most freąuently, however, the word fetish is used with reference to altars or their elements, sculptures, utensils, sacrificial knives, etc10.

Also called Sapir-Whorf hypothesis. The authors are American linguists E. Sapir (1884-1939), the authority in the field of Indian languages and generał linguistics and B. L. Whorf (1897-1941) an expert in I lopi Indian languages, a proponcnt of a hypothesis on the relation between language and non-linguistie world.

1 realizc that a fetish is considered in literature to be a mobile object, not an objeel fixed to

Another problem that I was facing was establishing time while trying to define deadlines for specific tasks on the basis of "our" calendar. For a Dogoń living in accordance with traditional principles it is life, not the calendar, that determines time for actions. It is conspicuous while defining time for particular field work. Field work is done when there is a need to do it, therefore, it is quite difficult to determine the time precisely. It is not the calendar but the rainy season that fixes time of sowing, weeding or crop collecting. The Dogoń country is a pretty vast area, and, conseąuently, varied, also culturally. The ongoing changes happen at a varied ratę. Changes take place morę slowly where contact with the rest of the world is less regular (the plains, parts of the Escarpment) and more ąuickly where crowds of tourists arrive (the Falaise). Therefore, while discussing particular elements of culture I try to define the area they pertain to.

In order to portray traditional Dogoń culture I inevitably chose for my informants elderly people who remember the old times when the influence of globalization was not so visible. The process of change takes place much faster in the Falaise of Bandiagara where tourism is the essential carrier of change but it is also ąuite noticeable in the villages located far away from routes. In the Falaise of Bandiagara the additional factor which interferes with research is the developing specialization of professional informants and guide-interpreters. It is difficult to obtain authentic unprocessed data on Dogoń religious culture. It is ąuite freąuent that the teller conveys information which he heard from other guides, learned at school or even read in available sources. Therefore, while asking an informant a ąuestion it is necessary to define his source: is it a father, a grandfather who passed on this information to him (traditional method of transmission) or any other source? Whenever I ąuote my interlocutors I preserve the original character of their pronouncements, which will familiarize the reader with their way of thinking. However, a certain inconsistency may follow. Due to the multiplicity of Dogoń dialects, my interlocutors used different terms to refer to the same objects, plants, festivals. That is why the text abounds in different entries for the same word.

In the course of the narrative I sometimes juxtapose contradictory statements to present a variety of interpretations existing even in the traditional environment. People of the West believe that their ąuestion should be answered in the same or similar fashion by different interlocutors. It is not obvious, however, especially for the issues related to metaphysics. While the ąuestions conceming physics, surrounding rcality, economy seem to be easy and answers straightforward, the issues conceming spiritual sphere - which is particularly noticeable in the myth and belief analysis - are not that straightforward any more. The answers are more varied as well as complex

the ground, part ofthe allar, not the altar itself. Informers, not only iri the Dogoń country, use one 1'rcnch word lor many things while in their own language they liavc several words for the same tliing. It may result from dilliculties connected with precise translation.

and incomprehensible for an incidental listener (reader). The present work contains different interpretations of phenomena depicted by interlocutors. Conseąuently, it follows that there is no common interpretation of the observed phenomena. Various interpretations are produced not only by examiners themselves but also by examinees. Most ąuotations are provided with initials of the interlocutors but some of them are not, in particular when the subject matter was sacrum and interlocutors wished to remain anonymous. In such cases ąuotations are lefit unacknowledged. The complete documentation which I used is stored in my private files and in the Municipal Museum in Żory.

Research was conducted in several dozen localities inhabited by the Dogoń and in sites where the Dogoń used to live but are still alive in the memory of present residents of the place. The finał part of the research was carried out with the post-doctoral research grant of J. Łapott funded by the Ministry of Science and Higher Education. Representatives of the oldest-established families served as my informants, who I mentioned above.

The dogo-so language used by the Dogoń is not codified. Due to that fact there are significant differences in the transcript of the Dogoń words in professional literature. As an author of the present work I also tackled this problem. I decided to use Polish spelling which is the simplest choice for a Polish reader. A simplified transcript was used for terms in local languages, geographical names are compatible with a map transcript. Social functions are capitalized as they are often equivalent to names.

A reader may find recurring information in many chapters. It is a deliberate operation aimed at facilitating the process of reading particular fragments without having to go back to previous chapters.

1

W źródłach istnieją dwa sposoby zapisu Sangha i Sanga, ten drugi jednak jest powszechniejszy w literaturze polskiej, dlatego ta forma będzie stosowana w niniejszej pracy.

2

Podobny dylemat ma F. Michel-Jones, zapytując „czy ponowne pokonanie ścierki zdobytej przez lata badań etnograficznych nie jest czymś nudnym, męczącym i niepotrzebnym?" Zastanawia się wręcz czy takie pisanie nie jest plagiatem [1999: 14]. Jednak pisząc pracę pod wielo znaczącym tytułem, „Powrót do kraju Dogonów", sam udziela pozytywnej odpowiedzi. Dogonowie jeszcze dla wielu pokoleń etnologów będą interesującym tematem badawczym.

3

Dane dotyczą publikacji etnologicznych. W istocie słowo Dogoń wstępuje na ponad 3 min stron.

4

Praca ta co prawda w tytule sugeruje, że dotyczy tylko picia piwa, w rzeczywistości jednak jest to bardzo szeroki opis kultury Dogonów w kontekście roli jaką odgrywa w nim piwo. Autor przedstawiajac tę problematykę w wielu wymiarach, dotyka zarówno kwestii gospodarczych, społeczno-politycznych jak i religijnych. Opisuje pewną ciągłość: człowiek-proso (piwo)-obrzędy. A. Doąuet uważa się, że praca E. Jolly wypełnia ważną lukę w badaniach nad kulturą Dogonów [2006],

5

Pod koniec XX wieku ukazała się monografia Dogonów: G. Beaudoina Les Dogoń cłu Mali f 1984]. Współcześnie pojawia się też sporo różnych książek o charakterze albumowym między innymi N. Wanono Les Dogoń [1996] czy też W. E. A. van Beeka pod tytułem Dogoń. Afri-cas people of (Iw cliffs [2001]. W trzy lata później ukazał się album A. Pataux (ze wstępem G. Calame-Griaułe) pod podobnym tytułem Dogoń people ofthe cliffs [2004]. Podobne tytuły wymienionych prac sugerują, że pojęcia „Dogonowie" czy też „lud urwisk skalnych" znalazły swoje miejsce w marketingu. Tytuły te dobrze się sprzedają. Prace te omawiają jednak tylko niektóre dziedziny życia, sprawiają wrażenie jakby były adresowana głównie do turystów. Druga z wymienionych pozycji jest rodzajem albumu ilustrowanego zdjęciami M. Renaudeau.

6

'' Jak ość łych informacji jest jednak bardzo różna, rzetelną wiedzę można uzyskać na stronach Ihcliowych czasopism czy tez instytutów badawczych. Natomiast popularne portale informacyjne upatuj;/ sensacją i nierzetelnością.

7

Zdaję sobie sprawę z tego, iż w literaturze za fetysz uważa się obiekt mobilny, a nic na trwale przytwierdzony do podłoża; jest to wyposażenie ołtarza, a nie sam ołtarz. Informatorzy nie tylko w kraju Dogonów - wiele rzeezy nazywają po francusku jednym określeniem, podczas gdy we własnym języku mają na to kilka terminów. Wynika to zapewne z trudności związanych z precyzyjnym tłumaczeniem.

8

Praca naukowa finansowana ze środków na naukę MNiSW w latach 2008-2010 jako projekt badawczy Dogonowie z Mali (Afryka Zachodnia) - społeczność tradycyjna w warunkach globalizacji.

9

There are two ways of spelling: Sangha and Sanga in the sources, with the latter being more popular in Polish literature. Thercfore, this form is used in this work.

10

7 F. Michcl-Joncs faces a similar dilemma asking if "a repeated following the path already trodden by years of ethnographic research isn't a tedious, tiring and unnccessary process?" Me also wonders whether such writing is or is not an act of plagiarism. [1999: 14] However, authoring the work under the meaningful lilie "Retour aux Dogoń" he gives a posilive answer himself. The Dogoń will be a great rcsearch therne for many generations of ethnologists to comc.

11

This work outlines already in the title its main scope of interest being only beer but it is actually an extensive description of the Dogoń culture in the context of beer-drinking. By presenting many dimensions of the same problem, it refers to economic, socio-political as well as religious aspects. It describes a certain continuity man - panicum (beer) - rituals. Doąuet believes that the work by E. Jolly fills a significant gap in the Dogoń culture research. [2006].

12

A At the end of 20th century the monograph Les Dogoń chi Mali on the Dogoń by G. Beaudoin was published [1984]. At present many albums are published, amongst all Les Dogoń by N. Wanono [1996] or N. Wanono Dogoń. People of the cliffs by W. E. A. van Beek [2001]. Thrce years later (2003) the album under jdentical title Dogoń. People of the cliffs (with the introduction by G. Calame-Griaule and photos by M. Renaudeau) by A. Pataux was published. Coincidence of the titles may suggest that the concepts "the Dogoń" and "the people of the clilTs" marketed well. However, these works focus only on some aspects of life and seem to be addressed to tourists.

13

The quality of this information is quitc varied. Reliable information can be obtained from the web sites of professional joumals or research institutes while popular web sites abound in sensational and unrcliable news.

14

M. Mauss - considcred the father of French anthropology - belicves that Ihe mistake of Marc consistcd in claiming that economy condilions technology while lechnology conditions economy. [ 1967: 29] M. Griaule and his associatcs were of a similar opinion.

15

H 71 ie first cdition of his work l.es rites de passage was published in Paris in 1909. In Ihis work I usc the Polish cdition from 2006.

CZĘŚCI WSTĘP

1.1. Etnonimy i tożsamość

Dogonowie znani są pod wieloma nazwami. Wielość terminów (egzo- i endo-etnonimów), stosowanych na ich określenie, odzwierciedla złożoność stosunków interetnicznych w regionie oraz jego skomplikowaną historię. Najstarsze wzmianki o tej społeczności znajdują się w XVII-wiecznych kronikach Tarikh el-FettacW i Tarikh es-Sudan2, gdzie występują aluzje o Hadjar, „kraju kamieni". W literaturze XIX-wieCznej ludy zamieszkujące Falezy Bandiagary3 określano terminem Tombo lub Tombola4, natomiast na początku XX wieku Dogonowie określani byli terminem Habe (l.p. Kado)5. Wymienione wyżej nazwy są egzoetnonimami. Endoetnonimu Dogoń (}.p. Dogo)6 jako pierwsi użyli etnolodzy francuscy w latach 30. XX wieku.

1 Tarikh el-Fettach (Kronika Poszukiwacza) - kronika napisana w języku arabskim w Timbuktu przez ulemów z rodu Kati. Kronikę zaczęto pisać w 1519 roku, ostateczną wersję zredagowano w 1665 roku. Zawiera między innymi informacje dotyczące Songaju oraz średniowiecznych państw Ghana i Mali, te ostatnie spisane na podstawie tradycji ustnej [Tymowski 1979: 416].

2 Tarikh es-Sudan (Kronika Sudanu) - kronika napisana w języku arabskim w Timbuktu, zakończono ją pisać w 1655 roku. Zawiera wiadomości na temat średniowiecznego Mali i Songaju, spisane na podstawie tradycji ustnej [Tymowski 1979: 417].

3 Jeden z obszarów geograficznych zamieszkały przez Dogonów, będzie o tym mowa w dalszej części.

4 Etnonimy takie można znaleźć w pracach H. Bartha [1857-58: t. IV, 550-552] oraz B. Platza [1891: mapa nr 2].

5 Słowo to ma bardzo szerokie zastosowanie; oznacza „obcego", „niewiernego", „poganina", „niewolnika''. Fulbowie używali tego słowa w stosunku do wszystkich czarnych (sami Fulbowie uważają się za białych, na określenie jaśniejszego koloru skóry używają terminu „czerwony"), przeciwstawiając ich w ten sposób ludom zislamizowanym. Ze względu na dużą popularność języka Fulbów, etnonimu tego używają nie tylko Fulbowie, lecz także inni zislamizowani sąsiedzi Dogonów, w literaturze termin ten pojawia się między innymi u: L. Desplagnesa [1907], R. Arnaud [1921, 1922, 1923], L. Frobeniusa [1923, 1933].

6 G. Calame-Griaule uważa, że termin dogo oznacza dzikie odpychające zioło, którego nie można zniszczyć [1965: 546]. Według J. Bouju jedna z etymologii etnonimu odnosi się do moralności „tych, którzy znając poczucie wstydu z powodu wolnego urodzenia, mają poczucie honoru". Dogo-no (Dogoń) oznacza więc, w rozumieniu analizy etymologicznej, „tego, który należy do rodziny tych, klórzy mają poczucie honoru". Samo słowo dogo oznacza „dyshonor, wstyd" przeciwnie do ogo, które znaczy „honor, wódz i bogactwo" [1995: 333-334]. Można również spotkać twierdzenie, że słowo dogo oznacza smutnego człowieka. Pod względem naukowym autorstwo ctnoninui Dogoń przypisuje się P. Hazoumć [Ciarcia 2003: 127]. Według niektórych

Wspomniane etnonimy zewnętrzne zostały im nadane przez ludy sąsiednie, terminu Tombo używają Bamanowie7 [Palau-Marti 1957: 4]. Z kolei Habe pochodzi z języka Fulbów8 (fulfulde), zaś Dogonów zamieszkałych na Równinie Gondo i Seno Fulbo-wie nazywają Humbebe (1. p. Kumbedjo). Lud Samo nazywa ich Dyipo, lud Bwa-ba: Tombon, lud Dioula: Kaado, lud Mossi: Kibsi, Kipsi czy Kipirsi (1. p. Kibga) [Bouju 1995: 333]. Żyjący na południe od Dogonów Kurumbowie nazywają ich Akibani („ludzie północy")9. Songajowie zaś nazywali ich w XIX wieku Jennawellam [H. Barth 1857-58: 551]10.

Wymienione wyżej etnonimy pojawiły się w momencie przybycia Dogonów do obecnych siedzib. Należy jednak pamiętać, że zanim tam się znaleźli, musieli odbyć dość długą wędrówkę. Migracje z praojczyzny rozpoczynały grupy przodków współczesnych Dogonów, a kształtowanie się ich ludu miało miejsce na przestrzeni wieków. Według J. Bouju rozrzucenie Dogonów na dużym obszarze może sugerować, że „nie istnieje jednorodna wspólnota etniczna Dogonów, którą moglibyśmy przedstawić jako całość w oparciu o analizę jednej lokalnej grupy, lecz mamy do czynienia z grupami (konfederacją) rodów zwanych dogońskimi, różniącymi się od siebie w zależności od regionu" [1984: 11]. Można należeć do Dogonów poprzez pokrewieństwo w linii ojca, a także wskutek własnych poszukiwań. Te ostatnie świadczą o chęci osobnika, by utożsamić się lub być utożsamianym z grupą etniczną. Bez względu na to czy tożsamość jest dziedziczona, czy poszukiwana osobnik uczestniczy w dziedziczeniu kolektywnym tradycji kulturowej dogo-tembuu. Tradycja mówi, że każdy Dogoń „znajduje" w momencie swoich narodzin kulturę dogońską lub drogę Dogonów (dogo-ozu), która wprowadzona jest między innymi przez mit o pochodzeniu rytuałów [Bouju 2003: 184]. Biorąc pod uwagę poważne różnice między poszczególnymi grupami Dogonów, zasadne wydaje się pytanie, czy istnieje jednolita dogońską tożsamość12. Z powodu znacznych różnic kulturowych, a zwłaszcza językowych

rozmówców termin „Dogoń (Dogue) oznacza ludzi, którzy przyszli z Do. Do to dawna nazwa przestrzeni geograficznej starożytnego Mande. Oni przyszli stamtąd. Dogue oznacza „przyjść z Do" (Do - nazwa regionu, gite - przyjść)" [KoneM].

7 W literaturze znani też jako Bambara, termin ten jednak przez zainteresowanych uważany jest

za obraźliwy.

8 W literaturze (głównie francuskojęzycznej) spotyka się także termin Peul.

* Akiba w języku Kummbów oznacza pólnóc; współcześnie Dogonowie mieszkają na północ od

kraju Kurumbów, stąd to określenie.

1,1 Brak potwierdzenia powyższego stwierdzenia w innych źródłach. Być może chodzi tutaj

0 liczne grupy ludności spotykane na Płaskowyżu Bandiagary - pochodzące z Djenne, a nazywane Jennenkc lub Jenangc [Jolly 2004: 437].

11 W dosłownym tłumaczeniu „to co Dogoń znalazł rodząc się .

'• Tożsamość traktuję jako zespól wartości uznawanych przez poszczególne jednostki, dzięki identyfikacji z nimi stanowią one grupę w miarę jednorodną. Stosunek do tożsamości jest procesom dynamicznym

1 mówienie o sobie w tym przypadku Jestem Dogonom świadczy o przynależności do grupy.

między poszczególnymi częściami kraju Dogonów trudno o jednoznaczną odpowiedź na to pytanie.

D. Douyon postrzega tożsamość nieco inaczej- akcentuje on rolę nazwisk rodowych jako kryterium przynależności do grupy dogońskiej. Wylicza ponad osiemdziesiąt nazwisk rodzin, z których każda mówi swoim własnym dialektem. „Pomimo tej różnorodności, jedność jest realna. Jeśli za kryterium przyjmiemy historię zaludnie-.nia, organizację społeczną, kosmogonię i religię, morfo-syntaktyczną strukturę słów, to wielkie zbiorowości mogą być określane jako świadczące o witalności Dogonów. Zrozumiałym jest fakt, że dla ludzi z zewnątrz problem tożsamości w środowisku dogońskim może wydawać się skomplikowany" [2002: 66].

Z kolei dla A. Doąuet to maski stanowią centralną część tożsamości kulturowej Dogonów. Tezę swoją opiera na tym, że są one praktycznie dostępne dla wszystkich, wystawione na widok w miejscach publicznych. Przypominają w ten sposób o podstawowych wartościach wspólnoty, o dawnym porządku. Odzwierciedlają też to co ■ nowe w świadomości Dogonów. Maska jest zwierciadłem, w którym społeczność ogląda swoje odbicie i dostrzega zmiany, jest materialnym odzwierciedleniem rozwoju kultury. Każdy mężczyzna w swoim życiu musi się zetknąć z maskami, ale bywa, że ze względu na nowo przyjętą religię (chrześcijaństwo lub islam) nie może ich nosić. Mimo „to wszyscy darzą je ogromnym szacunkiem" [1999: 28-30]. Wspomniana autorka prowadziła jednak tylko badania w Falezach i na Płaskowyżu Bandiagary, gdzie rzeczywiście maski odgrywają istotną rolę w kulturze. Nawet jeśli założymy, że jeden element kultury może stanowić ostoję tożsamości ludu, należy zwrócić uwagę, że w wielu regionach kraju Dogonów maski nie są znane. W dorzeczu Białej Wolty, we wsi Diguel nawet najstarsi mieszkańcy nie pamiętają tańców masek, ale wszyscy zgodnie deklarują przynależność do wielkiej wspólnoty Dogonów. Jednym z nielicznych elementów łączących wszystkich Dogonów jest instytucja Hogona, znana na prawie całym obszarze kraju Dogonów.

Współcześnie coraz bardziej rozwija się świadomość „bycia Dogonem", paradoksalnie bardzo wyraźnie widać to na obrzeżach kraju Dogonów. Przykładem mogą być Dogonowie mieszkający we wspomnianym już Diguel, Lessam, czy też Aribin-dzie. Ta nieliczna grupa Dogonów zamieszkująca w północnej części Burkiny Faso, bardzo wyraźnie deklaruje swą przynależność etniczną, jednocześnie podkreślając, że ich przodkowie przybyli z Mali. W tej sytuacji to pochodzenie z innego państwa jest jednym z czynników odróżniających ich od innych mieszkańców. Istotnym czynnikiem sprawiającym, że ludzie pragną identyfikować się z tą grupą etniczną jest „sława", jaką cieszą się Dogonowie. Są jednym z lepiej rozpoznawalnych ludów Afryki. Przynależność do dużego, znanego ludu nie tylko daje poczucie bezpieczeństwa, ale też może ułatwić życie. Dla Dogona znacznie łatwiejsze może być znalezienie pracy przy obsłudze ruchu turystycznego. Turyści przybywając do Mali poszukują przewodników-Dogonów, którzy mogliby oprowadzić ich po swoim kraju1. Tożsamość etniczna jest odczuciem subiektywnym, bardzo płynnym, ulegającym powolnym zmianom pod wpływem warunków w jakich egzystuje dana grupa. Dogonowie nie są tutaj wyjątkiem i zapewne u nich ta sytuacja również będzie ewoluowała.

Do podobnych wniosków dochodzi E. Jolly w swojej pracy Boire avec esprit analizuje rolę konyo (tradycyjnego piwa z prosa) w kontekście indywidualnym i zbiorowym. Zauważa, że picie piwa określa już nawet tożsamość społeczną niemowlaka i jego związek z przodkami, dostrzega istotę wymiany piwa pomiędzy wioskami2. Oba te elementy, więź między generacjami i łączność między społecznościami wiosek, tworzą przestrzeń społeczną określoną przez cykliczną zmienność pokoleń oraz wiosek. Autor sądzi, że Dogonowie nie postrzegają swojego społeczeństwa jako całości, oni odbierają i tworzą społeczeństwo w sposób dynamiczny - w ujęciu geograficznym -jako sumę wiosek uczestniczących w rytualnej wymianie piwa. Zaś w ujęciu genealogicznym jako sumę ludzi żyjących i przodków [2004: 418-419]. Reasumując, dla Dogonów uczestniczenie w tradycyjnych obrzędach jest wyznacznikiem przynależności do szeroko pojętego społeczeństwa dogońskiego.

Rodząca się tożsamość dogońska nie idzie jednak w parze z unifikacją ich kultury. Na wszystkich Dogonów oddziałuje globalizacja i zmiany następujące pod jej wpływem są już widoczne. Nie następuje jednak ujednolicenie dogońskiej kultury. Dość wyraźne są różnice w architekturze, rolnictwie na terenie Płaskowyżu czy Falez Bandiagary i Równin Seno i Gondo. Niebagatelne komplikacje powoduje też wielość dialektów. Czy istnieje zatem jedna kultura dogońska? Jednoznaczna odpowiedź nie jest łatwa, jako że kultura Dogonów ma swoje regionalne warianty. Nie oznacza to jednak, że można mówić o różnych kulturach Dogonów. Istnieje bowiem jedna tożsamość dogońska, która łączy ludzi wszystkich regionów. Można oczekiwać, że ta tworząca się tożsamość będzie podstawowym elementem spajającym zróżnicowane regionalnie społeczeństwo Dogonów. Na potrzeby niniejszej pracy będę stosował definicję przedstawioną przez francuską etnolog J. Bouju. Za Dogona uważa ona członka wspólnoty posiadającej jakąkolwiek polityczną formę. Wspólnota ta musi wyrażać jasno swoją tożsamość z nazwą własną dogo, która jest znana, przyjęta i akceptowana przez wszystkie grupy nią się posługujące [1995: 333]. Zaś całą wspólnotę Dogonów będę nazywał ludem, a nie plemieniem, bowiem trudno byłoby ustalić jednego wspól-nego przodka dla wszystkich Dogonów. Nie tworzą też wspólnej organizacji społecznej.