Alfred Russel Wallace. Zapomniana historia współtwórcy teorii doboru naturalnego - Michael A. Flannery - ebook

Alfred Russel Wallace. Zapomniana historia współtwórcy teorii doboru naturalnego ebook

Michael A. Flannery

0,0

Opis

Kim był Alfred Russel Wallace? Jak to się stało, że w tym samym czasie co Karol Darwin doszedł do podobnych wniosków? Dlaczego jego nazwisko jest często pomijane w kontekście teorii ewolucji?  

Alfred Russel Wallace. Zapomniana historia współtwórcy teorii doboru naturalnego to nowa biografia jednego z najbardziej frapujących naukowców XIX wieku, który przez wiele lat był rzadko wspominany przy omawianiu teorii ewolucji Karola Darwina. Prowokacyjna teza tej biografii głosi, że Wallace, rozwijając swoją unikatową wersję teorii, zapoczątkował współczesną teorię inteligentnego projektu. Wallace całe życie poświęcił badaniu przyrody i prawidłowości rządzących światem naturalnym, co doprowadziło go do dostrzeżenia autentycznego projektu w świecie ożywionym. Była to jedyna w swoim rodzaju herezja, która odsłoniła metafizyczne fundamenty triumfującego paradygmatu darwinowskiego. 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows

Liczba stron: 243

Rok wydania: 2024

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ty­tuł ory­gi­nału:Al­fred Rus­sel Wal­lace: A Re­di­sco­ve­red Life
Co­py­ri­ght © 2011 by Di­sco­very In­sti­tute. All ri­ghts re­se­rved.
Co­py­ri­ght © for the Po­lish edi­tion by Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2024
Prze­kład – Mi­chał Ki­lian
Re­dak­tor na­ukowy se­rii – prof. dr hab. Ka­zi­mierz Jod­kow­ski
Re­dak­tor pro­wa­dzący – Ja­cek Fron­czak
Re­dak­cja me­ry­to­ryczna – dr hab. Krzysz­tof Ki­lian, prof. UZ
Re­dak­cja ję­zy­kowa – Jo­anna Mo­raw­ska
Ko­rekta – Bar­bara Ma­niń­ska
Pro­jekt okładki – Ja­dwiga To­po­low­ska
Pro­jekt gra­ficzny – Ma­ria Ro­sło­niec
Skład – Ma­ria Anna Szy­przak
Wy­da­nie 1
ISBN 978-83-67363-90-7 (PDF) ISBN 978-83-67363-89-1 (EPUB)
Fun­da­cja En Ar­che al. Nie­pod­le­gło­ści 124, lok. 26 02-577 War­szawabiuro@enar­che.pl Księ­gar­nia in­ter­ne­towa enar­che.pl/ksie­gar­nia/

Przed­mowa

Geneza tej książki sięga wiele lat wstecz, gdy jako stu­dent czy­ta­łem różne opra­co­wa­nia: Dar­win, Marx, Wa­gner: Cri­ti­que of a He­ri­tage (1941) Ja­cques’a Ba­rzuna, Dar­win and the Dar­wi­nian Re­vo­lu­tion (1962) Ger­trude Him­mel­farb, a także (wów­czas świeżo wy­daną) pu­bli­ka­cję zu­peł­nie in­nego ro­dzaju At the Edge of Hi­story (1971) Wil­liama Ir­wina Thomp­sona. To wła­śnie dzięki nim i nie­któ­rym mło­dym i peł­nym pa­sji wy­kła­dow­com w rów­nie mło­dym Nor­thern Ken­tucky State Col­lege (obec­nie NKU − Nor­thern Ken­tucky Uni­ver­sity) na­uczy­łem się kry­tycz­nego my­śle­nia. Prze­cho­dząc do cza­sów bar­dziej współ­cze­snych, kilka lat temu, po po­bież­nej lek­tu­rze książki Al­freda Rus­sela Wal­lace’a The World of Life ele­menty ni­niej­szego opra­co­wa­nia były już go­towe. Je­stem wdzięczny Bil­lowi Demb­skiemu za to, że do­strzegł war­tość prze­kształ­ce­nia tej lek­tury w po­ważną ana­lizę, czego do­ko­na­łem w książce Al­fred Rus­sel Wal­lace’s The­ory of In­tel­li­gent Evo­lu­tion: How Wal­lace’s World of Life Chal­len­ged Dar­wi­nism (2008) [Teo­ria in­te­li­gent­nej ewo­lu­cji we­dług Al­freda Rus­sela Wal­lace’a. W jaki spo­sób Świat ży­cia Wal­lace’a pod­wa­żył dar­wi­nizm]. Była to praw­dziwa pro­le­go­mena do tej wła­śnie bio­gra­fii. Pły­nące z głębi serca po­dzię­ko­wa­nia kie­ruję do Johna We­sta za jego za­in­te­re­so­wa­nie i za­an­ga­żo­wa­nie w cały pro­jekt zwią­zany z Wal­lace’em. Je­stem mu szcze­gól­nie wdzięczny za uważną lek­turę wstęp­nej wer­sji mo­jej książki, za prze­my­ślane ko­men­ta­rze i su­ge­stie. Chciał­bym rów­nież po­dzię­ko­wać wszyst­kim w Di­sco­very In­sti­tute za po­moc w urze­czy­wist­nie­niu tego pro­jektu. Dzię­kuję rów­nież ko­le­gom, któ­rzy po­dzie­lili się ze mną uwa­gami i oce­nami. Ale naj­bar­dziej je­stem wdzięczny żo­nie Do­nie, która z po­dziwu god­nym spo­ko­jem zno­siła moją nie­obec­ność przez wiele week­en­dów, gdy pi­sa­łem tę bio­gra­fię. Ho­no­rowe wy­róż­nie­nie na­leży się kotu Eb­be­towi, mo­jemu ci­chemu part­ne­rowi. Do­brze było mieć przy­ja­ciela u boku pod­czas trud­nej sa­mot­no­ści w trak­cie wy­do­by­wa­nia na jaw prawdy.

Wpro­wa­dze­nie

Przez lata Al­fred Rus­sel Wal­lace po­zo­sta­wał w cie­niu Ka­rola Dar­wina i sfor­mu­ło­wa­nej przez niego teo­rii ewo­lu­cji. O Al­fre­dzie Rus­selu pa­mię­tano tylko dla­tego, że li­stem z opi­sem wła­snej wer­sji teo­rii do­boru na­tu­ral­nego skło­nił w 1859 roku Ka­rola do na­pi­sa­nia pracy O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków. Je­den z bio­gra­fów słusz­nie na­zwał Wal­lace’a „za­po­mnia­nym przy­rod­ni­kiem”[1]. W 1998 roku Sa­ho­tra Sar­kar ubo­le­wał, że Wal­lace po­padł w za­po­mnie­nie: „w dzie­więt­na­sto­wiecz­nej li­te­ra­tu­rze teo­rię ewo­lu­cji zwy­kle okre­ślano jako »teo­rię Dar­wina i Wal­lace’a«, ale w XX wieku teo­ria ewo­lu­cji stała się wła­ści­wie sy­no­ni­mem dar­wi­ni­zmu lub neo­dar­wi­ni­zmu”[2]. Cho­ciaż w uty­ski­wa­niu tym wciąż po­brzmiewa prawda, to de­kada nie­daw­nego za­in­te­re­so­wa­nia Wal­lace’em przy­czy­niła się do wy­do­by­cia go z krypty po­mi­ja­nych po­staci hi­sto­rii. Nie po­winno to jed­nak su­ge­ro­wać jed­no­myśl­no­ści opi­nii. Nie­któ­rzy uwa­żają go za he­re­tyka, inni za błą­dzą­cego na­ukowca, który zmie­nił się w spi­ry­tu­ali­stę, zaś jesz­cze inni za pro­roka an­ty­cy­pu­ją­cego współ­cze­sną hi­po­tezę Gai[3]. Być może naj­bliż­sze prawdy jest okre­śle­nie, któ­rego użył Mar­tin Fich­man – „za­gad­kowy czło­wiek epoki wik­to­riań­skiej”.

Czy można od­na­leźć au­ten­tycz­nego Wal­lace’a? Je­śli tak, to czego mo­gli­by­śmy się na­uczyć dzięki temu po­now­nemu od­kry­ciu? Na wstę­pie warto po­sta­wić na­stę­pu­jącą tezę: Wal­lace, roz­wi­ja­jąc swoją uni­ka­tową od­mianę teo­rii ewo­lu­cji, za­po­cząt­ko­wał współ­cze­sną teo­rię in­te­li­gent­nego pro­jektu. Z pew­no­ścią nie był chrze­ści­jań­skim kre­acjo­ni­stą, ale jego trwa­jące przez całe ży­cie za­an­ga­żo­wa­nie w od­kry­wa­nie prawd rzą­dzą­cych świa­tem przy­rody spo­wo­do­wało, że do­strzegł au­ten­tyczny pro­jekt w świe­cie przy­rody. I wła­śnie to na­zywa się he­re­zją Wal­lace’a. He­re­zja ta ob­naża me­ta­fi­zyczne fun­da­menty trium­fu­ją­cego dar­wi­now­skiego pa­ra­dyg­matu i jest znacz­nie waż­niej­sza od jego za­an­ga­żo­wa­nia w spi­ry­tyzm czy na­ukę. Ob­raz dar­wi­ni­zmu od­zwier­cie­dlony w wi­ze­runku współ­od­krywcy teo­rii do­boru na­tu­ral­nego jest na­prawdę in­te­re­su­jący. A wszystko za­częło się dość dziw­nie, w mało zna­nej wio­sce z dala od ośrod­ków na­ucza­nia i na­uki.

Miej­sce na­ro­dzin Al­freda R. Wal­lace’a, Ken­sing­ton Cot­tage, Usk (Wi­ki­me­dia Com­mons).

Bi­blio­teka pu­bliczna w Ne­ath, za­pro­jek­to­wana przez Al­freda R. Wal­lace’a w 1847 roku (Wi­ki­me­dia Com­mons).

Roz­dział 1

Pierw­sze 25 lat

Z Usk do Ne­ath,pierw­szy okres ży­cia 1823–1848

Alfred Rus­sel Wal­lace uro­dził się 8 stycz­nia 1823 roku w po­bliżu Usk, mia­sta le­żą­cego nie­opo­dal gra­nicy An­glii z Wa­lią. Był ósmym dziec­kiem Tho­masa Vere’a i Mary Ann Wal­lace’ów. Tho­mas ukoń­czył prawo, nie wy­ko­ny­wał jed­nak za­wodu praw­nika. Cho­ciaż wy­wo­dził się z ro­dziny szkoc­kiego bun­tow­nika sir Wil­liama Wal­lace’a, a Mary Ann miała ko­rze­nie hu­ge­noc­kie, to oboje uwa­żali się za wier­nych an­giel­skich pod­da­nych i po­boż­nych an­gli­ka­nów. Ro­dzinę Al­freda czę­sto opi­suje się jako zu­bo­żałą, jed­nak pre­cy­zyj­niej­sze jest okre­śle­nie, że była to zma­ga­jąca się z trud­no­ściami i pod­upa­da­jąca klasa śred­nia. Jako ka­wa­ler Tho­mas Vere Wal­lace zre­zy­gno­wał z ży­cia ad­wo­kata; miał roczny do­chód ze spadku w wy­so­ko­ści 500 fun­tów, dzięki któ­remu cie­szył się swo­bodą „w Lon­dy­nie i na wsi, miesz­ka­jąc w naj­lep­szych za­jaz­dach i pen­sjo­na­tach, ko­rzy­sta­jąc z ży­cia jako dość za­możny dżen­tel­men z klasy śred­niej”[1]. Ta­kie po­dej­ście nie za­pew­niało jed­nak ży­ciu mał­żeń­skiemu so­lid­nych pod­staw fi­nan­so­wych, po­nadto w ciągu de­kady od ślubu z Mary Ann Tho­mas roz­trwo­nił po­kaźne środki na wła­sne nie­tra­fione pro­jekty li­te­rac­kie[2]. Śro­do­wi­sko, w ja­kim wzra­stał Al­fred Wal­lace, było po­dobne do śro­do­wi­ska, w ja­kim wzra­stał Tho­mas Henry Hux­ley. Oj­co­wie obu kształ­cili się w do­brych za­wo­dach i obaj zsu­nęli się z dra­biny spo­łecz­nej. Jed­nak, jak za­uwa­żył hi­sto­ryk Iain McCal­man, „Tho­mas Wal­lace upadł moc­niej i da­lej niż Geo­rge Hux­ley”[3].

Mary Ann otrzy­mała skromny spa­dek po śmierci ma­co­chy w 1828 roku, co po­wstrzy­mało nie­unik­niony upa­dek ro­dziny. W roku tym Wal­lace’owie prze­pro­wa­dzili się do Hert­ford, gdzie miesz­kali do około 1837 roku. To wła­śnie w Hert­ford, w gim­na­zjum, któ­rego dy­rek­to­rem był – we­dług słów jego ucznia – „dość iry­tu­jący mały czło­wiek Cle­ment Henry Cru­twell”[4], Wal­lace otrzy­mał je­dyną for­malną edu­ka­cję. Po­le­gała ona głów­nie na na­uce ła­ciń­skiej gra­ma­tyki i stan­dar­dowo wy­kła­da­nych w tam­tych cza­sach przed­mio­tów, wspo­ma­ga­nej uczącą roz­sądku chło­stą, bi­ciem trzciną po rę­kach i tar­ga­niem za uszy. Edu­ka­cja Al­freda Rus­sela za­koń­czyła się pod ko­niec 1836 roku.

Ko­lejne pro­blemy fi­nan­sowe zmu­siły Tho­masa do za­bra­nia syna ze szkoły i wy­sła­nia go do Lon­dynu, gdzie Al­fred za­miesz­kał z bra­tem Joh­nem, który ter­mi­no­wał u mi­strza bu­dow­la­nego o na­zwi­sku We­bster. To wła­śnie tu­taj bio­graf Wal­lace’a Ross A. Slot­ten traf­nie od­naj­duje ko­rze­nie spo­łecz­nego ra­dy­ka­li­zmu Wal­lace’a[5]. La­tem 1837 roku Al­fred prze­pro­wa­dził się do Bed­ford­shire, gdzie star­szy brat Wil­liam uczył go ży­cia i prze­ka­zy­wał wie­dzę geo­de­zyjną. W tym cza­sie czter­na­sto­la­tek za­po­znał się z po­glą­dami ra­dy­kal­nego so­cja­li­sty Ro­berta Owena. To wła­śnie na wie­czor­nych spo­tka­niach w Hall of Science[6] Al­fred do­wie­dział się z dzieł Ro­berta Dale’a Owena (naj­star­szego syna ra­dy­kal­nego re­wo­lu­cjo­ni­sty), że „or­to­dok­syjna re­li­gia tam­tych cza­sów była po­ni­ża­jąca i ohydna, a je­dyną au­ten­tyczną i przy­no­szącą ko­rzy­ści re­li­gią była ta, która wpa­jała służbę ludz­ko­ści i któ­rej je­dy­nym do­gma­tem było bra­ter­stwo lu­dzi. Wiele lat póź­niej Wal­lace wspo­mi­nał, że w ten spo­sób po­ło­żono fun­da­ment jego re­li­gij­nego scep­ty­cy­zmu[7].

Owe­now­ski so­cja­lizm zra­dy­ka­li­zo­wał po­glądy Al­freda Rus­sela Wal­lace’a. Bed­ford­shire za­po­cząt­ko­wało rów­nież bar­dziej istotną jego edu­ka­cję. Sam pro­ces na­uki za­wodu geo­dety wy­two­rzył trwałą więź z zie­mią. To wła­śnie w ciągu na­stęp­nych sied­miu lat Wal­lace od­krył swoje za­mi­ło­wa­nie do sa­mot­nego prze­by­wa­nia na ło­nie na­tury i z ta­nim pod­ręcz­ni­kiem bo­ta­niki w kie­szeni od­by­wał nie­dzielne wy­cieczki po oko­licy. Wal­lace roz­po­czął po­ważne stu­dia na­ukowe, w któ­rych ota­cza­jąca go przy­roda po­słu­żyła za salę wy­kła­dową. Ży­cie geo­dety wy­maga cią­głego prze­miesz­cza­nia się, więc po­byt w Bed­ford­shire nie trwał długo. Je­sie­nią 1839 roku Al­fred po­now­nie wy­je­chał z bra­tem do Wa­lii, tym ra­zem do Rad­nor­shire. Oka­zja do prze­pro­wa­dze­nia po­mia­rów pa­ra­fii w Gla­mor­gan­shire je­sie­nią 1841 roku spro­wa­dziła dwóch przed­się­bior­czych geo­de­tów do do­liny Ne­ath.

Kiedy Al­fred skoń­czył 21 lat, wie­lebny Abra­ham Hill, dy­rek­tor szkoły w Le­ice­ster, za­ofe­ro­wał mu po­sadę na­uczy­ciela. Tu­taj Wal­lace zna­lazł po­kaźną bi­blio­tekę, w któ­rej czy­tał o po­dró­żach von Hum­boldta po Ame­ryce Po­łu­dnio­wej, dzieła Pre­scotta o hi­sto­rii Mek­syku i Peru oraz, co naj­waż­niej­sze, Prawo lud­no­ści Tho­masa Mal­thusa, książkę, która, jak sam przy­znał, „20 lat póź­niej dała długo po­szu­ki­waną wska­zówkę do­ty­czącą istot­nego czyn­nika ewo­lu­cji ga­tun­ków or­ga­nicz­nych”[8]. To wła­śnie lek­tura Prawa lud­no­ści skło­niła Dar­wina do na­stę­pu­ją­cego stwier­dze­nia: „do­ro­bi­łem się teo­rii, na pod­sta­wie któ­rej mo­głem da­lej pra­co­wać”[9]. W tym cza­sie Wal­lace po­znał peł­nego za­pału en­to­mo­loga Henry’ego Wal­tera Ba­tesa, któ­rego pa­sja wzbu­dziła w week­en­do­wym bo­ta­niku za­in­te­re­so­wa­nie ży­ciem zwie­rząt. Rów­nież w Le­ice­ster Wal­lace zo­stał wpro­wa­dzony w me­sme­ryzm i fre­no­lo­gię, obie uwa­żane wtedy za naj­no­wo­cze­śniej­sze, choć ra­czej kon­tro­wer­syjne na­uki. Nie­spo­dzie­wana śmierć Wil­liama, brata Al­freda (praw­do­po­dob­nie zmarł na za­pa­le­nie płuc), po­ło­żyła kres po­by­towi mło­dego Wal­lace’a w spo­łecz­no­ści prze­siąk­nię­tej no­wa­tor­skimi ide­ami. Moż­li­wość na­uki, spo­tka­nie z Ba­te­sem, do­stęp do do­brej bi­blio­teki (w któ­rej za­po­znał się z teo­rią Mal­thusa) do­pro­wa­dziły go do nie­unik­nio­nego wnio­sku, że dwa lata spę­dzone w Le­ice­ster były naj­waż­niej­sze w jego wcze­snym ży­ciu. Jed­nak śmierć brata w Ne­ath zmu­siła go do wcze­śniej­szego po­wrotu do Wa­lii.

Na ogół ba­ga­te­li­zuje się mło­dzień­cze do­świad­cze­nia Wal­lace’a z Wa­lii. Zro­bił to na­wet sam Wal­lace w na­pi­sa­nej 60 lat póź­niej au­to­bio­gra­fii My Life (1905). Ri­chard El­wyn Hu­ghes od­krył jed­nak istotne szcze­góły z tam­tych lat, co zmu­sza do po­now­nej oceny tego okresu[10]. Hu­ghes za­uważa, że pierw­sza znana pu­bli­ka­cja Wal­lace’a po­ja­wiła się w pracy Hi­story of King­ton z 1845 roku jako pię­cio­stro­ni­cowy esej za­ty­tu­ło­wany An Es­say on the Best Me­thod of Con­duc­ting the King­ton’s Me­cha­nic’s In­sti­tute[11]. Wal­lace za­le­cał w tej pracy po­ło­że­nie na­ci­sku na na­uki przy­rod­ni­cze w in­sty­tu­cie i su­ge­ro­wał, by w miej­sce dzieł „nie­zbyt istot­nych”[12] gro­ma­dzono po­ważne trak­taty na­ukowe. Jed­nak, co bar­dziej istotne w tym miej­scu, esej Wal­lace’a wska­zuje, że jego au­tor po­rzu­cił sta­ro­te­sta­men­tową ideę spe­cjal­nego stwo­rze­nia na rzecz kon­cep­cji sta­rej Ziemi, czyli zmiany do­ko­nu­ją­cej się po­przez uni­wer­salne prawa[13]. Nie wska­zuje to jesz­cze, że w 1845 roku Wal­lace był trans­mu­ta­cjo­ni­stą[14], wska­zuje na­to­miast, iż ist­niał okre­ślony kli­mat in­te­lek­tu­alny, który wpły­nął na roz­wój Wal­lace’a.

Mó­wiąc nieco do­kład­niej, okre­sowi spę­dzo­nemu w Ne­ath Wal­lace za­wdzię­cza kon­takt z bar­dzo ak­tywną spo­łecz­no­ścią in­te­lek­tu­alną. King­ton Me­cha­nic’s In­sti­tu­tion po­sia­dało ro­snącą w za­soby bi­blio­tekę li­czącą pra­wie cztery ty­siące wo­lu­mi­nów, która za­wie­rała dzieła Char­lesa Ly­ella Prin­ci­ples of Geo­logy, Hum­boldta Per­so­nal Nar­ra­tive of Tra­vels i świeżo wy­dany Jo­ur­nal of Re­se­ar­ches[15]; w 1834 roku utwo­rzono Phi­lo­so­phi­cal and Li­te­rary So­ciety, zaś mu­zeum w Ne­ath miało w zbio­rach ich­tio­zaura, okazy bry­tyj­skich pta­ków, ko­lek­cję ska­mie­nia­ło­ści, mi­ne­ra­łów geo­lo­gicz­nych, a na­wet ko­lek­cję muszli[16]. Wal­lace udzie­lał się w in­sty­tu­cie, pro­wa­dząc wy­kłady na różne na­ukowe te­maty, peł­nił funk­cję ku­sto­sza mu­zeum Phi­lo­so­phi­cal and Li­te­rary So­ciety oraz uczest­ni­czył w spo­tka­niach Royal In­sti­tu­tion of So­uth Wa­les[17]. Wal­lace był tak ak­tywny w in­sty­tu­cie, że po­pro­szono go ra­zem z bra­tem Joh­nem o za­pro­jek­to­wa­nie i nad­zo­ro­wa­nie bu­dowy no­wej sie­dziby. Choć bu­dy­nek ten otwarto do­piero po wy­jeź­dzie Al­freda do Ame­ryki Po­łu­dnio­wej, po­zo­staje on trwa­łym świa­dec­twem jego ak­tyw­nego za­in­te­re­so­wa­nia tą spo­łecz­no­ścią i ega­li­tar­nymi in­sty­tu­cjami edu­ka­cyj­nymi.

Nie­stety, czas spę­dzony przez Wal­lace’a w Ne­ath miał rów­nież mniej przy­jemne aspekty. Jego umie­jęt­no­ści geo­de­zyjne zo­stały wy­ko­rzy­stane do prze­pro­wa­dze­nia Enc­lo­sure Acts − rzą­do­wego planu re­dy­stry­bu­cji grun­tów, wsku­tek któ­rego wy­sie­dlono ty­siące miesz­kań­ców wsi. Udział Al­freda w tym wszech­ogar­nia­ją­cym sys­te­mie ra­bunku ziemi nie mógł być po­wo­dem do dumy i bez wąt­pie­nia wy­warł ol­brzymi wpływ na jego po­par­cie dla Land Na­tio­na­li­sa­tion Mo­ve­ment (Ru­chu Na­cjo­na­li­za­cji Ziemi)[18]. In­nym gorz­kim obo­wiąz­kiem, który spadł na niego pod­czas po­bytu w Ne­ath, była wy­cena nie­ru­cho­mo­ści w po­sia­dło­ści Gnoll. Kiedy ukoń­czył pracę, po­in­for­mo­wano go, że musi rów­nież ode­brać za­płatę od rol­ni­ków z tego okręgu. Wy­dało mu się to od­strę­cza­jące, po­nie­waż ci biedni Wa­lij­czycy nie byli w sta­nie po­nieść żad­nego do­dat­ko­wego ob­cią­że­nia fi­nan­so­wego. Epi­zod ten wy­star­czył, by zra­zić mło­dego geo­detę do wszel­kich dzia­łań biz­ne­so­wych. Ży­cie dla na­uki oka­zało się bar­dziej ku­szące[19].

Jego ży­cie miało do­piero obrać wy­raźny kie­ru­nek, jed­nak lata spę­dzone w Ne­ath ukształ­to­wały jego oso­bo­wość. Nie tylko żywy kli­mat in­te­lek­tu­alny Ne­ath po­bu­dzał na­ukowe za­in­te­re­so­wa­nia Wal­lace’a. Za­in­te­re­so­wa­nia te po­głę­biły się ze względu na znie­chę­ca­jące aspekty jego pracy geo­de­zyj­nej. W Ne­ath na­ro­dziły się rów­nież idee bę­dące siłą na­pę­dową dzieła jego ży­cia. Ważną rolę ode­grał tu wy­kład wy­gło­szony przez dok­tora Tho­masa Wil­liamsa On the­ories pro­po­un­ded in the ‘Ve­sti­ges of Cre­ation’ [O teo­riach przed­sta­wio­nych w Ve­sti­ges of Cre­ation], pod­su­mo­wu­jący i ana­li­zu­jący słynny (nie­któ­rzy mó­wią „nie­sławny”) trak­tat trans­mu­ta­cjo­ni­styczny Ro­berta Cham­bersa Ve­sti­ges of the Na­tu­ral Hi­story of Cre­ation [Ślady na­tu­ral­nej hi­sto­rii stwo­rze­nia]. O opi­nię na te­mat wy­kładu Wil­liamsa Wal­lace po­pro­sił swo­jego przy­ja­ciela Henry’ego Wal­tera Ba­tesa w li­ście z 28 grud­nia 1845 roku[20]. Rok wcze­śniej Wil­liams opu­bli­ko­wał A Sketch of the Re­la­tions Which Sub­sist Be­tween the Three King­doms of Na­ture [Za­rys re­la­cji za­cho­dzą­cych mię­dzy trzema kró­le­stwami przy­rody]. Naj­bar­dziej in­te­re­su­jącą ce­chą tego szkicu jest dys­ku­sja na te­mat gra­da­cji i cią­gło­ści su­ge­ru­jąca, że ży­cie zwie­rząt można prze­śle­dzić do punktu po­łą­cze­nia ko­mórki ją­drza­stej. Sedno ar­gu­men­ta­cji Wil­liamsa spro­wa­dzało się do prze­ko­na­nia o od­dzia­ły­wa­niu przy­czyn wtór­nych na dzia­ła­nie jed­no­ści przy­rody w ca­łej scala na­tu­rae[21]. Trudno po­wie­dzieć, czy Wal­lace rze­czy­wi­ście wy­słu­chał wy­kładu Wil­liamsa, gdyż do­ty­czące tego wy­da­rze­nia za­pi­ski nie ist­nieją, Wal­lace nie wspo­mina o nich w au­to­bio­gra­fii (na­leży jed­nak pa­mię­tać, że po­mi­nął w niej wiele spraw do­ty­czą­cych okresu Ne­ath). Nie­mniej wy­kład Wil­liamsa mógł rze­czy­wi­ście skło­nić go do za­py­ta­nia Ba­tesa o opi­nię. Teo­ria ewo­lu­cji stwo­rzona póź­niej przez Wal­lace’e, która na­wią­zy­wała do scala na­tu­rae, mo­gła mieć źró­dło w wy­kła­dzie Wil­liamsa.

Nie­usta­jąca ko­re­spon­den­cja Wal­lace’a z Ba­te­sem była jed­nak bez­po­śred­nio po­wią­zana z jego przy­szło­ścią. Na przy­kład list z wio­sny 1846 roku świad­czy o tym, że Wal­lace chęt­nie wy­mie­niał się spi­sami owa­dów i wraz z Ba­te­sem pro­wa­dził dzien­nik. La­tem na­stęp­nego roku Ba­tes od­wie­dził na­wet Wal­lace’a w Ne­ath. Z „wiel­kim pro­ble­mem po­cho­dze­nia ga­tun­ków [...] wy­raź­nie sfor­mu­ło­wa­nym w moim umy­śle”, prze­ko­nany, że wy­ja­śnie­nie w Ve­sti­ges było „praw­dziwe tak da­lece, jak to tylko moż­liwe” oraz „nie­za­do­wo­lony z nie­na­dzwy­czaj­nej lo­kal­nej ko­lek­cji [owa­dów]”[22], z któ­rej nie­wiele można było się na­uczyć, Wal­lace za­czął od­czu­wać nie­od­party po­ciąg do po­dróży i przy­gody, w czym se­kun­do­wał mu Ba­tes. Czyn­ni­kiem przy­spie­sza­ją­cym stała się lek­tura książki ame­ry­kań­skiego en­to­mo­loga Wil­liama H. Edwardsa Voy­age up the Ama­zon [Po­dróż w górę Ama­zonki] z 1847 roku. Wio­sną na­stęp­nego roku obaj męż­czyźni byli już w dro­dze do Ame­ryki Po­łu­dnio­wej.

Al­fred R. Wal­lace w roku 1848 (z da­ge­ro­typu) (Wi­ki­me­dia Com­mons).

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

Przy­pisy

Wpro­wa­dze­nie
[1] Por. J. Wil­son, The For­got­ten Na­tu­ra­list: Al­fred Rus­sel Wal­lace, Au­stra­lian Scho­larly Pu­bli­shing, Mel­bo­urne 2000.
[2] S. Sar­kar, Wal­lace’s Be­la­ted Re­vi­val, „Jo­ur­nal of Bio­science” 1998, Vol. 23, No. 1, s. 5.
[3] Por. P. Raby, Al­fred Rus­sel Wal­lace: A Life, Chatto & Win­dus, Lon­don 2001; M. Sher­mer, In Dar­win’s Sha­dow: The Life and Science of Al­fred Rus­sel Wal­lace, Oxford Uni­ver­sity Press, New York 2002; R.A. Slot­ten, The He­re­tic in Dar­win’s Co­urt: The Life of Al­fred Rus­sel Wal­lace, Co­lum­bia Uni­ver­sity Press, New York 2004; M. Fich­man, An Elu­sive Vic­to­rian: The Evo­lu­tion of Al­fred Rus­sel Wal­lace, The Uni­ver­sity of Chi­cago Press, Chi­cago 2004; W. Bry­ant, The Birds of Pa­ra­dise: Al­fred Rus­sel Wal­lace, A Life, iU­ni­verse, New York 2006; Na­tu­ral Se­lec­tion and Bey­ond: The In­tel­lec­tual Le­gacy of Al­fred Rus­sel Wal­lace, eds. C.H. Smith, G. Bec­ca­loni, Oxford Uni­ver­sity Press, New York 2008.
Roz­dział 1
[1] Por. A.R. Wal­lace, My Life: A Re­cord of Events and Opi­nions, Chap­man & Hall, Lon­don 1908, s. 5.
[2] Por. tamże, s. 6
[3] I. McCal­man, Dar­win’s Ar­mada: Four Voy­ages and the Bat­tle for the The­ory of Evo­lu­tion, W.W. Nor­ton, New York 2009, s. 222.
[4] A.R. Wal­lace, My Life, s. 28.
[5] Por. R.A. Slot­ten, The He­re­tic in Dar­win’s Co­urt: The Life of Al­fred Rus­sel Wal­lace, Co­lum­bia Uni­ver­sity Press, New York 2004, s. 11. Za na­mową star­szego brata, Johna, Al­fred za­czął uczęsz­czać do Lon­don Me­cha­nic’s In­sti­tute − pla­cówki edu­ka­cyj­nej dla klasy ro­bot­ni­czej. Jed­nak, jak szybko od­krył młody Al­fred, tego ro­dzaju ośrodki były rów­nież czę­sto wy­lę­gar­niami ra­dy­ka­li­zmu spo­łecz­nego, po­li­tycz­nego i fi­lo­zo­ficz­nego.
[6] Hall of Science – otwarty przez Ro­berta Owena 17 marca 1839 roku, był przez de­kadę cen­trum edu­ka­cji klasy ro­bot­ni­czej i dzia­łal­no­ści spo­łecz­nej (przyp. red.).
[7] A.R. Wal­lace, My Life, s. 46.
[8] Tamże, s. 123–124.
[9] K. Dar­win, Au­to­bio­gra­fia i wy­bór li­stów. Dzieła wy­brane, t. 8, tłum. A. Iwa­now­ska i in., Pań­stwowe Wy­daw­nic­two Rol­ni­cze i Le­śne, War­szawa 1960, s. 64.
[10] Por. R.E. Hu­ghes, Al­fred Rus­sel Wal­lace: Some No­tes on the We­lsh Con­nec­tion, „The Bri­tish So­ciety for the Hi­story of Science” 1989, Vol. 22. No. 4, s. 401–418.
[11] Wła­ściwy ty­tuł brzmi: An Es­say on the Best Me­thod of Con­duc­ting the King­ton’s Me­cha­nic’s In­sti­tu­tion, http://wal­lace-on­line.org/co­nver­ted/pdf/1845_Par­ry­_S001a.pdf [do­stęp: 13 XI 2023] (przyp. red.).
[12] R.E. Hu­ghes, Al­fred Rus­sel Wal­lace, s. 403.
[13] Tamże, s. 404.
[14] W dru­giej po­ło­wie XIX wieku an­giel­ski fi­lo­zof Her­bert Spen­cer wpro­wa­dził do obiegu ter­min „ewo­lu­cjo­nizm”, który wy­parł ta­kie ter­miny, jak „trans­mu­ta­cjo­nizm”, „trans­for­mizm” i „teo­ria de­scen­den­cji” (przyp. tłum.).
[15]Jo­ur­nal of Re­se­ar­ches obec­nie znany jako Voy­age of the Be­agle (Po­dróż na okrę­cie Be­agle, tłum. K. Szar­ski, O. Szar­ska, Wy­daw­nic­two Mar­gi­nesy, War­szawa 2019) to pierw­sza książka Ka­rola Dar­wina (przyp. tłum.).
[16] R.E. Hu­ghes, Al­fred Rus­sel Wal­lace, s. 408.
[17] Tamże, s. 409–410.
[18] A.R. Wal­lace, My Life, s. 84–85.
[19] Tamże, s. 134.
[20] R.E. Hu­ghes, Al­fred Rus­sel Wal­lace, s. 413–415.
[21]Scala na­tu­rae – (łac.) dra­bina by­tów. Okre­śle­nie to bywa tłu­ma­czone też jako dra­bina je­stestw lub wielki łań­cuch by­tów. Po­ję­cie to wy­wo­dzi się z fi­lo­zo­fii grec­kiej od Pla­tona i neo­pla­to­ni­zmu. Dra­bina by­tów to hie­rar­chiczna struk­tura wszel­kiej ma­te­rii i ca­łego ży­cia. Za­czyna się od Boga i scho­dzi przez anioły, lu­dzi, zwie­rzęta i ro­śliny do mi­ne­ra­łów (przyp. red.).
[22] A.R. Wal­lace, My Life, s. 144.