Uzyskaj dostęp do tej i ponad 360000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Kim był Alfred Russel Wallace? Jak to się stało, że w tym samym czasie co Karol Darwin doszedł do podobnych wniosków? Dlaczego jego nazwisko jest często pomijane w kontekście teorii ewolucji?
Alfred Russel Wallace. Zapomniana historia współtwórcy teorii doboru naturalnego to nowa biografia jednego z najbardziej frapujących naukowców XIX wieku, który przez wiele lat był rzadko wspominany przy omawianiu teorii ewolucji Karola Darwina. Prowokacyjna teza tej biografii głosi, że Wallace, rozwijając swoją unikatową wersję teorii, zapoczątkował współczesną teorię inteligentnego projektu. Wallace całe życie poświęcił badaniu przyrody i prawidłowości rządzących światem naturalnym, co doprowadziło go do dostrzeżenia autentycznego projektu w świecie ożywionym. Była to jedyna w swoim rodzaju herezja, która odsłoniła metafizyczne fundamenty triumfującego paradygmatu darwinowskiego.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 243
Rok wydania: 2024
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Przedmowa
Geneza tej książki sięga wiele lat wstecz, gdy jako student czytałem różne opracowania: Darwin, Marx, Wagner: Critique of a Heritage (1941) Jacques’a Barzuna, Darwin and the Darwinian Revolution (1962) Gertrude Himmelfarb, a także (wówczas świeżo wydaną) publikację zupełnie innego rodzaju At the Edge of History (1971) Williama Irwina Thompsona. To właśnie dzięki nim i niektórym młodym i pełnym pasji wykładowcom w równie młodym Northern Kentucky State College (obecnie NKU − Northern Kentucky University) nauczyłem się krytycznego myślenia. Przechodząc do czasów bardziej współczesnych, kilka lat temu, po pobieżnej lekturze książki Alfreda Russela Wallace’a The World of Life elementy niniejszego opracowania były już gotowe. Jestem wdzięczny Billowi Dembskiemu za to, że dostrzegł wartość przekształcenia tej lektury w poważną analizę, czego dokonałem w książce Alfred Russel Wallace’s Theory of Intelligent Evolution: How Wallace’s World of Life Challenged Darwinism (2008) [Teoria inteligentnej ewolucji według Alfreda Russela Wallace’a. W jaki sposób Świat życia Wallace’a podważył darwinizm]. Była to prawdziwa prolegomena do tej właśnie biografii. Płynące z głębi serca podziękowania kieruję do Johna Westa za jego zainteresowanie i zaangażowanie w cały projekt związany z Wallace’em. Jestem mu szczególnie wdzięczny za uważną lekturę wstępnej wersji mojej książki, za przemyślane komentarze i sugestie. Chciałbym również podziękować wszystkim w Discovery Institute za pomoc w urzeczywistnieniu tego projektu. Dziękuję również kolegom, którzy podzielili się ze mną uwagami i ocenami. Ale najbardziej jestem wdzięczny żonie Donie, która z podziwu godnym spokojem znosiła moją nieobecność przez wiele weekendów, gdy pisałem tę biografię. Honorowe wyróżnienie należy się kotu Ebbetowi, mojemu cichemu partnerowi. Dobrze było mieć przyjaciela u boku podczas trudnej samotności w trakcie wydobywania na jaw prawdy.
Wprowadzenie
Przez lata Alfred Russel Wallace pozostawał w cieniu Karola Darwina i sformułowanej przez niego teorii ewolucji. O Alfredzie Russelu pamiętano tylko dlatego, że listem z opisem własnej wersji teorii doboru naturalnego skłonił w 1859 roku Karola do napisania pracy O powstawaniu gatunków. Jeden z biografów słusznie nazwał Wallace’a „zapomnianym przyrodnikiem”[1]. W 1998 roku Sahotra Sarkar ubolewał, że Wallace popadł w zapomnienie: „w dziewiętnastowiecznej literaturze teorię ewolucji zwykle określano jako »teorię Darwina i Wallace’a«, ale w XX wieku teoria ewolucji stała się właściwie synonimem darwinizmu lub neodarwinizmu”[2]. Chociaż w utyskiwaniu tym wciąż pobrzmiewa prawda, to dekada niedawnego zainteresowania Wallace’em przyczyniła się do wydobycia go z krypty pomijanych postaci historii. Nie powinno to jednak sugerować jednomyślności opinii. Niektórzy uważają go za heretyka, inni za błądzącego naukowca, który zmienił się w spirytualistę, zaś jeszcze inni za proroka antycypującego współczesną hipotezę Gai[3]. Być może najbliższe prawdy jest określenie, którego użył Martin Fichman – „zagadkowy człowiek epoki wiktoriańskiej”.
Czy można odnaleźć autentycznego Wallace’a? Jeśli tak, to czego moglibyśmy się nauczyć dzięki temu ponownemu odkryciu? Na wstępie warto postawić następującą tezę: Wallace, rozwijając swoją unikatową odmianę teorii ewolucji, zapoczątkował współczesną teorię inteligentnego projektu. Z pewnością nie był chrześcijańskim kreacjonistą, ale jego trwające przez całe życie zaangażowanie w odkrywanie prawd rządzących światem przyrody spowodowało, że dostrzegł autentyczny projekt w świecie przyrody. I właśnie to nazywa się herezją Wallace’a. Herezja ta obnaża metafizyczne fundamenty triumfującego darwinowskiego paradygmatu i jest znacznie ważniejsza od jego zaangażowania w spirytyzm czy naukę. Obraz darwinizmu odzwierciedlony w wizerunku współodkrywcy teorii doboru naturalnego jest naprawdę interesujący. A wszystko zaczęło się dość dziwnie, w mało znanej wiosce z dala od ośrodków nauczania i nauki.
Miejsce narodzin Alfreda R. Wallace’a, Kensington Cottage, Usk (Wikimedia Commons).
Biblioteka publiczna w Neath, zaprojektowana przez Alfreda R. Wallace’a w 1847 roku (Wikimedia Commons).
Rozdział 1
Pierwsze 25 lat
Z Usk do Neath,pierwszy okres życia 1823–1848
Alfred Russel Wallace urodził się 8 stycznia 1823 roku w pobliżu Usk, miasta leżącego nieopodal granicy Anglii z Walią. Był ósmym dzieckiem Thomasa Vere’a i Mary Ann Wallace’ów. Thomas ukończył prawo, nie wykonywał jednak zawodu prawnika. Chociaż wywodził się z rodziny szkockiego buntownika sir Williama Wallace’a, a Mary Ann miała korzenie hugenockie, to oboje uważali się za wiernych angielskich poddanych i pobożnych anglikanów. Rodzinę Alfreda często opisuje się jako zubożałą, jednak precyzyjniejsze jest określenie, że była to zmagająca się z trudnościami i podupadająca klasa średnia. Jako kawaler Thomas Vere Wallace zrezygnował z życia adwokata; miał roczny dochód ze spadku w wysokości 500 funtów, dzięki któremu cieszył się swobodą „w Londynie i na wsi, mieszkając w najlepszych zajazdach i pensjonatach, korzystając z życia jako dość zamożny dżentelmen z klasy średniej”[1]. Takie podejście nie zapewniało jednak życiu małżeńskiemu solidnych podstaw finansowych, ponadto w ciągu dekady od ślubu z Mary Ann Thomas roztrwonił pokaźne środki na własne nietrafione projekty literackie[2]. Środowisko, w jakim wzrastał Alfred Wallace, było podobne do środowiska, w jakim wzrastał Thomas Henry Huxley. Ojcowie obu kształcili się w dobrych zawodach i obaj zsunęli się z drabiny społecznej. Jednak, jak zauważył historyk Iain McCalman, „Thomas Wallace upadł mocniej i dalej niż George Huxley”[3].
Mary Ann otrzymała skromny spadek po śmierci macochy w 1828 roku, co powstrzymało nieunikniony upadek rodziny. W roku tym Wallace’owie przeprowadzili się do Hertford, gdzie mieszkali do około 1837 roku. To właśnie w Hertford, w gimnazjum, którego dyrektorem był – według słów jego ucznia – „dość irytujący mały człowiek Clement Henry Crutwell”[4], Wallace otrzymał jedyną formalną edukację. Polegała ona głównie na nauce łacińskiej gramatyki i standardowo wykładanych w tamtych czasach przedmiotów, wspomaganej uczącą rozsądku chłostą, biciem trzciną po rękach i targaniem za uszy. Edukacja Alfreda Russela zakończyła się pod koniec 1836 roku.
Kolejne problemy finansowe zmusiły Thomasa do zabrania syna ze szkoły i wysłania go do Londynu, gdzie Alfred zamieszkał z bratem Johnem, który terminował u mistrza budowlanego o nazwisku Webster. To właśnie tutaj biograf Wallace’a Ross A. Slotten trafnie odnajduje korzenie społecznego radykalizmu Wallace’a[5]. Latem 1837 roku Alfred przeprowadził się do Bedfordshire, gdzie starszy brat William uczył go życia i przekazywał wiedzę geodezyjną. W tym czasie czternastolatek zapoznał się z poglądami radykalnego socjalisty Roberta Owena. To właśnie na wieczornych spotkaniach w Hall of Science[6] Alfred dowiedział się z dzieł Roberta Dale’a Owena (najstarszego syna radykalnego rewolucjonisty), że „ortodoksyjna religia tamtych czasów była poniżająca i ohydna, a jedyną autentyczną i przynoszącą korzyści religią była ta, która wpajała służbę ludzkości i której jedynym dogmatem było braterstwo ludzi. Wiele lat później Wallace wspominał, że w ten sposób położono fundament jego religijnego sceptycyzmu[7].
Owenowski socjalizm zradykalizował poglądy Alfreda Russela Wallace’a. Bedfordshire zapoczątkowało również bardziej istotną jego edukację. Sam proces nauki zawodu geodety wytworzył trwałą więź z ziemią. To właśnie w ciągu następnych siedmiu lat Wallace odkrył swoje zamiłowanie do samotnego przebywania na łonie natury i z tanim podręcznikiem botaniki w kieszeni odbywał niedzielne wycieczki po okolicy. Wallace rozpoczął poważne studia naukowe, w których otaczająca go przyroda posłużyła za salę wykładową. Życie geodety wymaga ciągłego przemieszczania się, więc pobyt w Bedfordshire nie trwał długo. Jesienią 1839 roku Alfred ponownie wyjechał z bratem do Walii, tym razem do Radnorshire. Okazja do przeprowadzenia pomiarów parafii w Glamorganshire jesienią 1841 roku sprowadziła dwóch przedsiębiorczych geodetów do doliny Neath.
Kiedy Alfred skończył 21 lat, wielebny Abraham Hill, dyrektor szkoły w Leicester, zaoferował mu posadę nauczyciela. Tutaj Wallace znalazł pokaźną bibliotekę, w której czytał o podróżach von Humboldta po Ameryce Południowej, dzieła Prescotta o historii Meksyku i Peru oraz, co najważniejsze, Prawo ludności Thomasa Malthusa, książkę, która, jak sam przyznał, „20 lat później dała długo poszukiwaną wskazówkę dotyczącą istotnego czynnika ewolucji gatunków organicznych”[8]. To właśnie lektura Prawa ludności skłoniła Darwina do następującego stwierdzenia: „dorobiłem się teorii, na podstawie której mogłem dalej pracować”[9]. W tym czasie Wallace poznał pełnego zapału entomologa Henry’ego Waltera Batesa, którego pasja wzbudziła w weekendowym botaniku zainteresowanie życiem zwierząt. Również w Leicester Wallace został wprowadzony w mesmeryzm i frenologię, obie uważane wtedy za najnowocześniejsze, choć raczej kontrowersyjne nauki. Niespodziewana śmierć Williama, brata Alfreda (prawdopodobnie zmarł na zapalenie płuc), położyła kres pobytowi młodego Wallace’a w społeczności przesiąkniętej nowatorskimi ideami. Możliwość nauki, spotkanie z Batesem, dostęp do dobrej biblioteki (w której zapoznał się z teorią Malthusa) doprowadziły go do nieuniknionego wniosku, że dwa lata spędzone w Leicester były najważniejsze w jego wczesnym życiu. Jednak śmierć brata w Neath zmusiła go do wcześniejszego powrotu do Walii.
Na ogół bagatelizuje się młodzieńcze doświadczenia Wallace’a z Walii. Zrobił to nawet sam Wallace w napisanej 60 lat później autobiografii My Life (1905). Richard Elwyn Hughes odkrył jednak istotne szczegóły z tamtych lat, co zmusza do ponownej oceny tego okresu[10]. Hughes zauważa, że pierwsza znana publikacja Wallace’a pojawiła się w pracy History of Kington z 1845 roku jako pięciostronicowy esej zatytułowany An Essay on the Best Method of Conducting the Kington’s Mechanic’s Institute[11]. Wallace zalecał w tej pracy położenie nacisku na nauki przyrodnicze w instytucie i sugerował, by w miejsce dzieł „niezbyt istotnych”[12] gromadzono poważne traktaty naukowe. Jednak, co bardziej istotne w tym miejscu, esej Wallace’a wskazuje, że jego autor porzucił starotestamentową ideę specjalnego stworzenia na rzecz koncepcji starej Ziemi, czyli zmiany dokonującej się poprzez uniwersalne prawa[13]. Nie wskazuje to jeszcze, że w 1845 roku Wallace był transmutacjonistą[14], wskazuje natomiast, iż istniał określony klimat intelektualny, który wpłynął na rozwój Wallace’a.
Mówiąc nieco dokładniej, okresowi spędzonemu w Neath Wallace zawdzięcza kontakt z bardzo aktywną społecznością intelektualną. Kington Mechanic’s Institution posiadało rosnącą w zasoby bibliotekę liczącą prawie cztery tysiące woluminów, która zawierała dzieła Charlesa Lyella Principles of Geology, Humboldta Personal Narrative of Travels i świeżo wydany Journal of Researches[15]; w 1834 roku utworzono Philosophical and Literary Society, zaś muzeum w Neath miało w zbiorach ichtiozaura, okazy brytyjskich ptaków, kolekcję skamieniałości, minerałów geologicznych, a nawet kolekcję muszli[16]. Wallace udzielał się w instytucie, prowadząc wykłady na różne naukowe tematy, pełnił funkcję kustosza muzeum Philosophical and Literary Society oraz uczestniczył w spotkaniach Royal Institution of South Wales[17]. Wallace był tak aktywny w instytucie, że poproszono go razem z bratem Johnem o zaprojektowanie i nadzorowanie budowy nowej siedziby. Choć budynek ten otwarto dopiero po wyjeździe Alfreda do Ameryki Południowej, pozostaje on trwałym świadectwem jego aktywnego zainteresowania tą społecznością i egalitarnymi instytucjami edukacyjnymi.
Niestety, czas spędzony przez Wallace’a w Neath miał również mniej przyjemne aspekty. Jego umiejętności geodezyjne zostały wykorzystane do przeprowadzenia Enclosure Acts − rządowego planu redystrybucji gruntów, wskutek którego wysiedlono tysiące mieszkańców wsi. Udział Alfreda w tym wszechogarniającym systemie rabunku ziemi nie mógł być powodem do dumy i bez wątpienia wywarł olbrzymi wpływ na jego poparcie dla Land Nationalisation Movement (Ruchu Nacjonalizacji Ziemi)[18]. Innym gorzkim obowiązkiem, który spadł na niego podczas pobytu w Neath, była wycena nieruchomości w posiadłości Gnoll. Kiedy ukończył pracę, poinformowano go, że musi również odebrać zapłatę od rolników z tego okręgu. Wydało mu się to odstręczające, ponieważ ci biedni Walijczycy nie byli w stanie ponieść żadnego dodatkowego obciążenia finansowego. Epizod ten wystarczył, by zrazić młodego geodetę do wszelkich działań biznesowych. Życie dla nauki okazało się bardziej kuszące[19].
Jego życie miało dopiero obrać wyraźny kierunek, jednak lata spędzone w Neath ukształtowały jego osobowość. Nie tylko żywy klimat intelektualny Neath pobudzał naukowe zainteresowania Wallace’a. Zainteresowania te pogłębiły się ze względu na zniechęcające aspekty jego pracy geodezyjnej. W Neath narodziły się również idee będące siłą napędową dzieła jego życia. Ważną rolę odegrał tu wykład wygłoszony przez doktora Thomasa Williamsa On theories propounded in the ‘Vestiges of Creation’ [O teoriach przedstawionych w Vestiges of Creation], podsumowujący i analizujący słynny (niektórzy mówią „niesławny”) traktat transmutacjonistyczny Roberta Chambersa Vestiges of the Natural History of Creation [Ślady naturalnej historii stworzenia]. O opinię na temat wykładu Williamsa Wallace poprosił swojego przyjaciela Henry’ego Waltera Batesa w liście z 28 grudnia 1845 roku[20]. Rok wcześniej Williams opublikował A Sketch of the Relations Which Subsist Between the Three Kingdoms of Nature [Zarys relacji zachodzących między trzema królestwami przyrody]. Najbardziej interesującą cechą tego szkicu jest dyskusja na temat gradacji i ciągłości sugerująca, że życie zwierząt można prześledzić do punktu połączenia komórki jądrzastej. Sedno argumentacji Williamsa sprowadzało się do przekonania o oddziaływaniu przyczyn wtórnych na działanie jedności przyrody w całej scala naturae[21]. Trudno powiedzieć, czy Wallace rzeczywiście wysłuchał wykładu Williamsa, gdyż dotyczące tego wydarzenia zapiski nie istnieją, Wallace nie wspomina o nich w autobiografii (należy jednak pamiętać, że pominął w niej wiele spraw dotyczących okresu Neath). Niemniej wykład Williamsa mógł rzeczywiście skłonić go do zapytania Batesa o opinię. Teoria ewolucji stworzona później przez Wallace’e, która nawiązywała do scala naturae, mogła mieć źródło w wykładzie Williamsa.
Nieustająca korespondencja Wallace’a z Batesem była jednak bezpośrednio powiązana z jego przyszłością. Na przykład list z wiosny 1846 roku świadczy o tym, że Wallace chętnie wymieniał się spisami owadów i wraz z Batesem prowadził dziennik. Latem następnego roku Bates odwiedził nawet Wallace’a w Neath. Z „wielkim problemem pochodzenia gatunków [...] wyraźnie sformułowanym w moim umyśle”, przekonany, że wyjaśnienie w Vestiges było „prawdziwe tak dalece, jak to tylko możliwe” oraz „niezadowolony z nienadzwyczajnej lokalnej kolekcji [owadów]”[22], z której niewiele można było się nauczyć, Wallace zaczął odczuwać nieodparty pociąg do podróży i przygody, w czym sekundował mu Bates. Czynnikiem przyspieszającym stała się lektura książki amerykańskiego entomologa Williama H. Edwardsa Voyage up the Amazon [Podróż w górę Amazonki] z 1847 roku. Wiosną następnego roku obaj mężczyźni byli już w drodze do Ameryki Południowej.
Alfred R. Wallace w roku 1848 (z dagerotypu) (Wikimedia Commons).
Przypisy
