Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Jak i czego słuchał Jan Lechoń? Co mogą usłyszeć osoby zaczytane w twórczości Lechonia? […] Te i podobne pytania otwierają podstawowe przestrzenie problemowe zawarte w recenzowanym tekście […]. Przede wszystkim jednak autorka stawia sobie cel opisania zasłuchanego Lechonia. Nie chodzi zatem tylko o określone dźwięki czy sposoby słuchania, ale także o wskazanie tych trajektorii twórczości literackiej, które budują nowe hierarchie wartości wyznaczone przez dźwięki i sprzężone z nimi sposoby słuchania. […] Po lekturze całości tekstu […] nie mam wątpliwości, że jest to praca oryginalna, zrealizowana z dbałością o szczegóły oraz nieprzeciętnym zaangażowaniem badawczym.
dr hab. Tomasz Misiak, prof. UAP
To publikacja ważna i bardzo potrzebna, bowiem twórczość Lechonia […] nie doczekała się dotąd tak wnikliwego i kompetentnego opracowania pod kątem oceny jej walorów słuchowych i muzycznych. […] Uważam, że to książka nieodzowna na rynku wydawniczym i w obszarze literaturoznawczego namysłu, przynosi bowiem oryginalne spojrzenie nie tylko na tło twórczości autora Arii z kurantem, ale i na wzruszające obrazy przeszłości, także tej prywatnej, rodzinnej i domowej, co stanowić będzie nadzwyczaj pomocne źródło danych w przyszłych pracach filologicznych, muzykologicznych i literaturoznawczych oraz inspiracji dla twórców wielu dziedzin.
dr hab. Jan Wolski, prof. UR
Ewelina Radion – doktor, historyczka literacka, absolwentka polonistyki Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie i podyplomowych studiów komparatystycznych w Uniwersytecie Jagiellońskim; pracę doktorską o poezji Wiesława Kulikowskiego obroniła w Uniwersytecie Rzeszowskim; interesuje się związkami poezji z muzyką, widzianymi z perspektywy literaturoznawczej i muzykologicznej, oraz kategorią melancholii w ujęciu estetycznym i psychologicznym; autorka stu szkiców, rozpraw, omówień, recenzji o literaturze i muzyce.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 466
Rok wydania: 2025
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Markowi
Wykaz skrótów
Ak – Aria z kurantem
Bs – Bal u Senatora. Fragmenty nie ukończonej powieści
Dz1 – Dziennik, t. 1
Dz2 – Dziennik, t. 2
Dz3 – Dziennik, t. 3
Fd – Fragmenty dramatyczne wierszem
Kp – Karmazynowy poemat
Laj – Listy do Anny Jackowskiej
Lb – Lutnia po Bekwarku
Ljs – Listy do Juliusza Sakowskiego
Lmg – Listy do Mieczysława Grydzewskiego
Lrm – Listy do Zofii i Rafała Malczewskich
Lsb – Listy do Stanisława Balińskiego
Lw – Legenda Warszawy
Mr – Marmur i róża
Nm – Narodziny mitu
Nzp – Na złotym polu
Olp – O literaturze polskiej
Pjl – Pamięci Jana Lechonia
Plz – Portrety ludzi i zdarzeń
Prś – Po różnych ścieżkach
Psch – Polska Słowackiego i Chopina
Sc – Srebrne i czarne
Wjl – Wspomnienia o Janie Lechoniu
WnSSS – Warszawa niepodległa. Stolica Stefana Starzyńskiego
Wr – Wiersze rozproszone 1916–1956
Wrp – W rocznicę Paderewskiego
„Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie”.
A. Mickiewicz, Stepy akermańskie
„Słuchać ślepo, wierzyć święcie”.
S. Wyspiański, Wesele
„Hej słyszę! Już w ogrodzie otrąca wiatr liście”.
J. Lechoń, Jacek Malczewski (Kp)
I WPROWADZENIE
1. Poezja dźwięków
„Możesz […], akceptując prace akustyków, ciągle wierzyć wpoezję dźwięku”1.
R.M. Schafer
Punktem wyjścia moich rozważań nad pisarstwem Jana Lechonia są ustalenia Raymonda Murraya Schafera2, który uznał dźwięk za niezbywalny element dziejowości, mający kluczowe znaczenia winterpretacji procesów izjawisk historycznych3. Ten kanadyjski myśliciel, twórca ekologii akustycznej, postulował wdrugiej połowie XX w. scalenie dociekań prowadzonych wróżnych dziedzinach nauki wcelu głębszego zrozumienia relacji, jakie zachodzą między człowiekiem aśrodowiskiem akustycznym. Zauważywszy, że dźwięk pozostaje wcentrum zainteresowań badaczy zniekiedy odległych od siebie dziedzin nauki, uznał, że należy połączyć wyniki ich rozważań iwspólnie szukać odpowiedzi na nurtujące pytania:
Wróżnych częściach świata podejmuje się badania wwielu niezależnie traktowanych zakresach badań dźwiękowych: akustyce, psychoakustyce, otologii, procedurach ipraktyce międzynarodowego prawa dotyczącego ograniczania hałasu, nauki okomunikacji iwreżyserii nagrań dźwiękowych (elektroakustyka imuzyka elektroniczna), wzorach percepcji słuchowej istrukturalnej analizie języka imuzyki. Badania te są ze sobą powiązane; każde znich dotyczy aspektów pejzażu dźwiękowego świata. Wtaki lub inny sposób badacze zajęci tymi wielorakimi tematami zadają to samo pytanie: jaki jest związek między człowiekiem adźwiękami jego środowiska, ico zachodzi, gdy te dźwięki są zastąpione przez inne?Soundscape studies mają na celu zespolenie tych różnych badań. […] Rodzimym obszarem nauki opejzażu dźwiękowym będzie wspólny obszar nauk ścisłych, społecznych isztuki. Od akustyki ipsychoakustyki dowiemy się ofizycznych właściwościach dźwięku iosposobie, wktóry jest on interpretowany przez ludzki mózg. Za pomocą badań socjologicznych poznamy dźwiękową działalność człowieka iwjaki sposób dźwięk wpływa na jego zachowanie. Sztuki, aszczególnie muzyka, ukażą nam, jak człowiek stwarza idealne pejzaże dźwiękowe dla swego wewnętrznego, „drugiego” życia – życia wyobraźni irefleksji psychicznej4.
Schafer zalecał przeprowadzać badania nad relacjami zachodzącymi między człowiekiem aśrodowiskiem akustycznym bez obaw, iż takie analityczne podejście odbierze dźwiękom to, co decyduje oich niepowtarzalności, subiektywności, ainaczej mówiąc – opoetyckim charakterze. Współczesne studia historyczne nad rzeczywistością społeczną ipolityczną, monografie wydarzeń imiejsc – wyrastające zschaferowskich soundscape studies bądź podejmowane niezależnie od nich – coraz częściej uwzględniają problem audiosfery traktowanej jako niezbywalny element dziejowości. Kultura dźwięku, za sprawą badań prowadzonych wramach ekologii akustycznej, zostaje podniesiona do tak wysokiej rangi, jaką od wieków posiadała kultura muzyczna5.
Przyjęto już niemal za pewnik, iż hegemonia wizualności wkulturze współczesnej wsposób zasadniczy zafałszowuje obraz naszego codziennego doświadczenia6. Nasilone zainteresowanie sferą akustyczną niewątpliwie wiąże się zcoraz częściej podejmowanymi próbami wyzwolenia się od „tyranii oka”7, zodejściem od wielowiekowego prymatu zmysłu wzorku, od odebrania mu pozycji uprzywilejowanego instrumentu poznania, zchęcią przezwyciężenia wizualnego porządku rzeczy, obowiązującego przynajmniej od czasów platońskiej koncepcji ludzkości, pogrążonej wmroku jaskini, iobowiązującego również wmetaforycznym wyrażeniu idei „oświeceniowych”, nawiązujących do wydobywania się człowieka zciemności niewiedzy8. Spojrzenie „znajdujące posłuch”9, jak zaznaczył Dariusz Brzostek, od zawsze oferuje najprostszą inajpewniejszą drogę do ujrzenia prawdy. Jako społeczeństwo jesteśmy nawet skłonni uznać, że to właśnie doświadczenie słuchania, anie widzenie, patrzenie czy czytanie, definiuje obecną kulturę10. Słuchanie uwypukla, jak zaznaczył Jean-Luc Nancy, znaczenie subiektywności, kładzie nacisk na podmiotowość, „zanurzoną wafektach, wystawioną na działanie emocji ipodlegającą pasji słuchania”11. Współcześnie doświadczenie słuchania, odnoszące się do sfery ludzkich emocji, jest tematem ważnym dla całej nowoczesnej myśli humanistycznej12. Słuch coraz częściej postrzegany jest jako pełnoprawne narzędzie poznania13. Pejzaż dźwiękowy coraz częściej pojawia się wdyskusjach nie tylko dyscyplin humanistycznych, oferując na przykład analizę skomplikowanych zależności między środowiskiem akustycznym atwórczością artystyczną14.
Zaproponowane przeze mnie badania nad relacjami zachodzącymi pomiędzy dźwiękiem aLechoniem słuchaczem wyniknęły zlektury prac autorów zajmujących się interdyscyplinarnymi studiami nad dźwiękiem15, ale także zustaleń psychologów muzyki imuzykologów16, psychoakustyków17, geografów18 oraz oczywiście – literaturoznawców19. Prowadząc studia nad tekstualizacją doświadczenia audialnego, termin „doświadczenie” rozumiem jako pewien
zasób danych zmysłowych docierających do świadomości jednostki poprzez jej biologicznie ukształtowany aparat percepcyjny, anastępnie poddawanych wolicjonalnej, emocjonalnej irefleksyjnej kategoryzacji wjej umyśle. Przetworzone wten sposób dane łączą się zzasobem symboli ipamięci kulturowej, zktórego jednostka ta czerpie wiedzę oświecie ido którego może dodać własną cząstkę jako członek społeczności mającej historię, tradycję itożsamość – awszystko to składa się ostatecznie na treść „doświadczenia”20.
Badając pisarstwo Lechonia, interesuję się tekstualizacją doświadczenia, będąca środkiem umożliwiającym kierowanie symbolicznego przekazu „wstronę innych świadomości, które nie znajdowały się wkręgu fizykalnej propagacji tych danych”21. To oznacza sytuację, wktórej „dzięki zapisom itekstom ludzie mogą opowiadać innym ludziom owłasnych przeżyciach, spostrzeżeniach irefleksjach snutych na ich podstawie, przy czym nie jest tu konieczny kontakt osobisty, jak przy słowie żywym, artykułowanym zcałym bogactwem pozawerbalnych środków komunikacji”22. Czytając Lechoniową twórczość, skupiam się na jego relacjach bezpośredniego przeżycia, które Roman Ingarden opisał, używając fenomenologicznego pojęcia „odczucia”, czyli niewerbalnego „doświadczenia czegoś estetycznie wartościowego”, manifestującego się wpostaci emocjonalnego uznania lub odrzucenia, które następnie przekształca się wwerbalną, wyrażoną wkategoriach wartości estetycznej ocenę estetyczną przedmiotu23.
Teksty dotyczące percepcji słyszenia traktuję jako podejmowane przez Lechonia próby utrwalenia wrażeń, prowadzące do zbudowania własnej – co sygnalizuje Bohdan Pociej wkontekście twórczości Jarosława Iwaszkiewicza – „znamiennej dla Prousta «filozofii wrażenia», swoistej fenomenologii”24. Wswoich rozważaniach przyjmuję także ogląd antropologii literackiej ipostrzegam tekstowe świadectwa doświadczeń akustycznych jako teksty inspirowane „kulturą, wktórej ich twórca żył lub do której miał dostęp dzięki informacyjnym możliwościom własnej formacji cywilizacyjnej”25. Nawiązuję wiec również do założeń antropologii audialnej, która jest „antropologią doświadczenia, odwołującą się niezmiennie do doświadczenia słuchacza, eksponując przy tym nierzadko, wpełni świadomie jego subiektywną pozycję”26.
Wbadaniach nad tekstowymi świadectwami doświadczeń audialnych korzystam zustaleń literaturoznawców, którzy zwracają uwagę zarówno na subiektywną pozycję słuchacza, jak ina kulturowe uwarunkowania kształtujące sposoby słuchania muzyki (dźwięku). Nawiązuję do wniosków Tadeusza Szulca, który niemal sto lat temu, podważając zasadność istnienia zjawiska literackiej „muzyczności”, przesunął ten problem zbadań analitycznych, skupiających się na formalnych opisach dzieła muzycznego, na badania subiektywnych doznań odbiorcy (słuchacza)27. Inspiruję się badaniami Tadeusza Makowieckiego, który wpołowie XXw. podparł literaturoznawcze rozważania nad relacjami słowno-muzycznymi ustaleniami muzykologów28. Wiele kwestii dotyczących opisów wrażeń dźwiękowych objaśniał, posiłkując się rozpoznaniami teoretyków muzyki, zajmujących się problematyką semantyki dzieła muzycznego czy też wpływami określonej tradycji kulturowej na sposób odbioru sztuki dźwięku.
Te dwie perspektywy rozważań snute od dawna na gruncie badań literaturoznawczych – psychologiczna (biograficzna) imuzykologiczna (związana np. zsemantyką sztuki dźwięku) – prowokują do wszczęcia badań interdyscyplinarnych, które poszerzą wiedzę historyka literatury ozagadnienia związane zpercepcją dźwięków. Zachęcają do korzystania zustaleń formułowanych przez psychologów, muzykologów, psychologów muzyki ipsychoakustyków, zajmujących się między innymi indywidualnymi predyspozycjami słuchacza iistotnymi dla niego uwarunkowaniami kulturowymi. Niezwykle cenne okazują się refleksje antropologów, zainteresowanych paradygmatami słuchania idowodzących, że dźwięk to element tożsamości społecznej iindywidualnej29.
Przechodząc raz jeszcze na grunt rozpoznań literaturoznawczych, kieruję swoją uwagę na taki rodzaj „muzyczności”, który, jak wskazał Andrzej Hejmej, jest albo opisem przedmiotu (dźwięków natury ikultury), albo opisem perspektywy, wktórej centrum zorientowania przenosi się zsamego dzieła muzycznego na perspektywę oglądu30. Analizuję wpierwszej kolejności predyspozycje poety jako słuchacza, potem zarysowane przez niego dźwiękowe światy (audiosferę imuzykę), aby wostatecznym rozrachunku zrekonstruować Lechoniową perspektywę odbioru dźwięków iokreślić jego dźwiękową tożsamość31.
Postrzegając teksty autora Karmazynowego poematu jako relacje zsłuchania, zestawiam tym samym pisarstwo Lechonia zutworami, wktórych percepcja dźwiękowa jest główną osią konstrukcyjną, np. zeStepami akermańskimi Adama Mickiewicza czy 4’33’’ Johna Cage’a. Zdrugiej strony, nawiązuję do rozważań teoretyków ihistoryków literatury, uznających doświadczenie słuchania za istotny wliteraturoznawstwie problem badawczy: wspomnianego już Andrzeja Hejmeja oraz Adama Dziadka, Wojciecha Ligęzy, Iwony Puchalskiej, Adama Regiewicza, Aleksandry Reimann, Jerzego Wiśniewskiego.
Niniejsza publikacja jest próbą ponownego spojrzenia na spuściznę Lechonia, reinterpretacją mającą na celu prześledzenie wątków znanych, aby tym razem wyeksponować szeroko rozumiane problemy dźwięku ipraktyk słuchania. Dotychczasowe analizy tej twórczości prowadzono najczęściej zperspektywy biograficzno-historycznej. Lechonia czytano przez pryzmat jego życiorysu32 iwkontekście cenionych przez niego dzieł literackich33. Zpietyzmem zbierano iarchiwizowano dokumentację związaną zgenealogią rodziny Serafinowiczów iżyciorysem pisarza: jego warszawskim dzieciństwem imłodością, karierą dyplomatyczną wParyżu, wojenną tułaczką iemigracyjnym losem. Szczególną uwagę poświęcono samobójczej śmierci, anastępnie sprowadzeniu prochów Lechonia do Polski34. Sukcesywnie drukowano jego notatki diariuszowe, korespondencję, wypisy zdomowych archiwów35. Publikowano wspomnienia opoecie36. Szeroko omawiano jego wiersze idzienniki37. Zauważano próby prozatorskie iutwory dramatyczne38. Pisano ojego działalności krytycznej (literackiej iteatralnej)39 oraz redakcyjnej (prasowej iradiowej)40, atakże ozainteresowaniach sztuką dźwięku41.
Podejmując się bardziej szczegółowych zagadnień, omawiano kwestie złożonej osobowości Lechonia42, nawiązywanych przyjaźni43 irelacji zkobietami44. Rozpatrywano więzi pisarza zprzestrzeniami geograficznymi45. Badano wjego tekstach motywy religijne46 iwątki homoseksualne47. Podejmowano się rekonstrukcji poglądów literackich ipolitycznych Lechonia48.
Pozostając wkręgu wcześniejszych badań nad twórczością Lechonia, zorientowanych biograficznie, dookreślam źródła jego wrażliwości muzycznej, rozpoznaję indywidualne predyspozycje słuchowe, nawyki odbiorcze ischematy percepcyjne. Skupiam się na tekstowych świadectwach doświadczeń audialnych zawartych wjego pismach, dziełach literackich (poezji, prozie, dramacie), tekstach paraliterackich (esejach, felietonach), utworach biograficznych (dziennikach). Utrwalone sygnały nasłuchiwania odnajduję wdwóch zbiorach wierszy młodzieńczych (Na złotym polu, 1912; Po różnych ścieżkach, 1914), wpięciu tomach dojrzałych zlat 1920–1954 (Karmazynowy poemat, 1920; Srebrne iczarne, 1924; Lutnia po Bekwarku, 1942; Aria zkurantem, 1945; Marmur iróża, 1954) oraz wwierszach rozproszonych, które – nie znalazłszy się wWierszach zebranych (1954) – drukowane były wprasie emigracyjnej za życia pisarza lub tuż po jego śmierci. Pomijam utwory satyryczne, ukazujące rzeczywistość wkrzywym zwierciadle, które zzasady mają demaskować lub ośmieszać.
Cennymi materiałami, ułatwiającymi rozpoznanie preferencji audialnych Lechonia, okazały się wpierwszym rzędzie szkice poświęcone twórczości Fryderyka Chopina iKarola Szymanowskiego, eseje owirtuozerii Pawła Kochańskiego, atakże artykuły odziałalności Ignacego Jana Paderewskiego. Do warstwy brzmień odnoszą się także eseje oWarszawie, wspomnienia oprezydencie stolicy, Stefanie Starzyńskim czy odczyty wygłoszone wparyskiej Bibliotece Polskiej w1940r. iwydane wtomie Oliteraturze polskiej (1942). Potwierdzeniem Lechoniowych sposobów słuchania muzyki jest poświęcona Szymanowskiemu, „nigdy nie napisana, aod 1936roku żmudnie wypracowywana powieść Bal usenatora, której znamy kilka urywków”49. Mniej istotne zdają się teatralia ogłaszane wczasopismach międzywojennych iprasie emigracyjnej, zebrane wtomie Cudowny świat teatru (1981).
Bogatym źródłem informacji oLechoniowej wrażliwości dźwiękowej są jego Dzienniki, wktórych – wjednej zwarstw tematycznych, wwarstwie kronikarskiej – diarysta notował relacje zkoncertów, sądy omuzykach, przemyślenia dotyczące praktyk wykonawczych, krytyki muzycznej czy szkolnictwa muzycznego. Dzienniki – będące dla poety, „jakimś hieroglifem duszy, zktórego kiedyś ktoś odczyta sekret takich jak ja typów” (Dz2, s.115) – ułatwiają rozszyfrowywanie tajemnic zasłuchanego Lechonia. Trzeba jednak zaznaczyć, że refleksje związane zpercepcją dźwięków poeta nieczęsto zapisuje tuż po ich usłyszeniu. Zazwyczaj przeżycia audialne notuje wtym samym dniu, jakby wwyniku narzuconego sobie samemu przymusu codziennego zapełniania pustych kart dziennika; tylko niekiedy opisuje je od razu, bez większej zwłoki. Innym zwyczajem diarysty są uporczywe powroty do tych samych dźwięków, jakby zamierzał odnaleźć wprzywoływanych odgłosach coś nowego albo nie potrafił się od nich uwolnić50.
Natomiast lektura epistolografii Lechonia skłania do sformułowania przypuszczenia, że pisarz uzależnia zwyczaj dzielenia się swoimi wrażeniami akustycznymi od stopnia irodzaju zażyłości łączącej go zadresatem. Wkorespondencji do Stefana Żeromskiego, Anny iJarosława Iwaszkiewiczów, Aleksandra Janty, Juliusza Sakowskiego, Stefanii Zahorskiej, Rafała Malczewskiego, Tymona Terleckiego czy Stanisława Balińskiego poeta nie decyduje się na tak osobiste izdawałoby się mało istotne refleksje. Częściej dzieli się nimi zAnną Jackowską, której bardzo dużo zawdzięcza51, anajchętniej – zKazimierzem Wierzyńskim, zktórym prowadzi wieloletnią, emocjonalną korespondencję, niewolną „od swar przyjaźni”52. Notatki odźwiękach znajdują się także wlistach Lechonia do Mieczysława Grydzewskiego, przybierających często formę dyskursu koncentrującego się „na potwierdzeniu tożsamości artysty”53.
Moim głównym celem badawczym jest naszkicowanie obrazu zasłuchanego Lechonia. Wzwiązku ztym we Wprowadzeniu, po zaprezentowaniu przyjętej przeze mnie perspektywy badawczej (Poezja dźwięków), przedstawiam wyniki badań nad szeroko rozumianą „muzycznością” jego poezji (Muzyka wtwórczości Lechonia). Wrozdziale drugim (Deskrypcja percepcji słuchowej) dokonuję przeglądu ustaleń związanych ztakim rodzajem „muzyczności”, który odnosi się do percepcji słyszenia (Literackie „mówienie” omuzyce), anastępnie zestawiam je zschaferowskimi założeniami (Opis pejzażu dźwiękowego). Wczęści trzeciej (Percepcja dźwięku) skupiam się na kwestiach związanych zodbiorem wrażeń akustycznych wperspektywie interdyscyplinarnej (Fizjologia słuchu. Psychologia poznawcza, Psychoakustyka, Psychologia muzyki), aby wskazać narzędzia służące do oceny wrażliwości słuchowej Lechonia ilepszego zrozumienia jego perspektywy audialnej. Kolejny rozdział poświęcam predyspozycjom słuchowym poety, którego postrzegam jako jednostkę zależną od określonej tradycji. Stąd też przywołuję atmosferę jego domu rodzinnego iuznaję za czynnik kształtujący jego nawyki słuchowe (Wzorce kulturowe). Mając na uwadze fakt, że niezwykle istotne dla sposobu percepcji dźwięków są indywidualne zdolności słuchacza, skupiam się na wrażliwości muzycznej Lechonia (Zdolności indywidualne).
Po uporządkowaniu ustaleń teoretycznych izestawieniu ich zbiografią słuchacza badam Lechoniową audiosferę (rozdział piąty) ijego muzyczne światy (rozdział szósty). Wtym miejscu szczególnie cenna okazała się dla mnie metodologia Ligęzy, który analizując filiacje poetycko-muzyczne wwierszach Wierzyńskiego, nie izolował sfery wzruszeń od muzycznych wtajemniczeń inie odrywał „poetyckich zapisków melomana od kontekstów biograficznych, historycznych, kulturowych”54. Wczęści zatytułowanej Audiosfera Lechonia dookreślam zakres irodzaj odbieranych tonów, awrozdziale Muzyczne światy Lechonia – ponieważ analiza pejzażu dźwiękowego nigdy nie dotyczy odbioru utworów muzycznych55 – omawiam słuchaną przez niego sztukę dźwięku. Dopiero wówczas szkicuję portret zasłuchanego Lechonia, który wczasie kontemplacji podąża za własnymi myślami, prowadzi wyobrażone dialogi zartystami lub poddaje się harmonii muzycznych brzmień (Własne stany uczuciowe,Słuchanie jako widzenie,Słuchanie jako dialog,Słuchanie jako ukojenie). Wrozdziale siódmym rekonstruuję tożsamość dźwiękową Lechonia, który objawia się nie tylko jako „nauszny” świadek historii iczasów obecnych, ale również jako koneser muzyki uformowany przez romantyczne kultury słuchania (Tożsamość dźwiękowa Lechonia–Nauszny świadek,Słuchacz muzyki,Romantyk). WZakończeniusumuję wnioski zprzeprowadzonych badań, które pozwalają stwierdzić, iż odbiór dźwięków jest znaczącą częścią tożsamości artysty.
Opowstaniu tej książki zadecydowała moja wiara wpoezję dźwięków, której wżadnym razie nie niweczą ani ustalenia akustyków, ani inne, mało liryczne refleksje dotyczące anatomii tonów igłosów56. Niniejsza praca jest wpewnym sensie kontynuacją moich zainteresowań relacjami słowno-muzycznymi obecnymi wpoezji Lechonia, októregoKarmazynowym poemacienapisałam pracę magisterską, przygotowaną pod kierunkiem profesora Gustawa Ostasza57. Wierność rozpoczętym wczasie studiów badaniom zawdzięczam wdużej mierze twórczym rozmowom zprofesorem, do którego kieruję wyrazy szczerej wdzięczności. Pragnę również podziękować profesorowi Janowi Wolskiemu iprofesorowi Tomaszowi Misiakowi za niezwykle wnikliwe recenzje, za cenne wskazówki oraz okazaną życzliwość.
1 R.M. Schafer, The Soundscape. Our Sonic Environment and the Tuning of the World, Vermont 1994, za: E. Schreiber, Muzyka i metafora. Koncepcje kompozytorskie Pierre’a Scheffera, Raymonda Murraya Schafera i Gérarda Griseya, Warszawa 2012, s. 239. Dźwięk to wszelkie wrażenia słuchowe, brzmienie o określonej wysokości, natężeniu i barwie. Muzykolodzy określają dźwięk jako słyszalne zjawisko akustyczne wywołane przez drgania, za pomocą którego kreowana jest muzyka – por. L. Erhard, Sztuka dźwięku,Warszawa 1980, s. 68–69; J. Habela,Słowniczek muzyczny, Kraków 1988, s. 55.
2 „R. Murray Schafer (R jest skrótem od imienia Raymond, którego zjednej strony nie lubił; azdrugiej uważał, że ‘R. Murray Schafer’ brzmi lepiej niż ‘Murray Schafer’” – P.Grella-Możejko, Badacz dźwiękobrazu. R.Murray Schafer (1933–2021), https://meakultura.pl/artykul/badacz-dzwiekobrazu-r-murray-schafer-19332021-2558/, dostęp: 12.04.2024.
3 R. Losiak, [Wstęp], „Muzyka” 2014, nr1, s.3.
4 R.M.Schafer, The Tuning of the World, Knopf, New York 1977, s.3–4, za: K.B.Marciniak, Strojenie instrumentów metodologicznych: ku analizie interdyscyplinarnego tekstu opejzażu dźwiękowym, „Teksty Drugie” 2000, nr4, s.39–40.
5 T. Misiak, Wstronę kulturoznawczych badań nad dźwiękiem. Przypadek sound studies, „Muzyka” 2014, nr1, s.11.
6 J. Momro, Fenomenologia ucha, „Teksty Drugie” 2015, nr5, s.7.
7 M. Jay, Scopic, Regimes of Modernity, w:Vision aund Visuality, red. H.Foster, Seattle 1988, s.3–23.
8 Również Lechoń nawiązuje do tego mitu, żeby uwydatnić czyn noblistów, Marii Skłodowskiej-Curie iPierre’a Curie: „Mit oPrometeuszu przynoszącym światło ludzkości nie był bardziej porywający niż historia, która stała się za naszego życia, niż czyn spełniony przez współczesnego nam człowieka, przez skromnego francuskiego profesora iwątłą kobietę zubogiego kraju inic dziwnego, że czarodziejskie światło ich odkrycia stało się taką samą legendą, jak ów spektakularny antyczny płomień” – Pani Curie, Plz, s.33.
9 D. Brzostek, Tyrania oka, pokora ucha? Opotrzebie sound studies, „Teksty Drugie” 2015, nr5, s.13; por. T.Misiak, Konteksty ipytania badań nad dźwiękiem wkulturze współczesnej, „Audiosfera. Konteksty – Badania – Praktyki” 2015, nr1, s.6.
10 Na gruncie języka polskiego od lat leksyka dźwiękowa była jedynie tematem prac cząstkowych – por. E.Kozarzewska, Grupy semantyczne nazw dźwięków wjęzyku polskim, „Poradnik Językowy” 1976, nr5, s.239–247; taż, Określenia nazw dźwięków wjęzyku polskim, „Poradnik Językowy” 1976, nr8, s.350–355. Poroku 2000 obserwuje się większe zainteresowanie językowymi konceptualizacjami percepcji zmysłowej – por. B.Bartnicka, Słownictwo pism Stefana Żeromskiego, t.4: Świat dźwięków, Kraków 2002; M.Stępień, Coma wspólnego percepcja zmodalnością? (na przykładzie czasowników brzmieć, zabrzmieć, słyszeć), „Prace Filologiczne” 2006, t. 51, s. 399–408; M.Bańko, Współczesny polski onomatopeikon. Ikoniczność wjęzyku, Warszawa 2008; J.Chojak, Oznaczeniu czasownika „brzmieć”, w:Pojęcie, słowo, tekst, red. R.Grzegorczykowa, K.Waszakowa, Warszawa 2008, s.207–221; S.Żurowski, Wrażenia percepcji słuchowej wjęzyku polskim. Analiza semantyczna, Toruń 2012; P.Kładoczny, Semantyka nazw dźwięków wjęzyku polskim, t.1–2, Łask 2012; tenże, Kategorie akustyczne wopisie semantycznym nazw dźwięku, „Prace Filologiczne” 2015, t.66, s.85–105.
11 J. Momro, Fenomenologia ucha, dz. cyt., s.11. Rozważania Nancy’ego zostały zebrane „wksiążce pod znamiennym tytułem À l’écoute [słuchający]. Wyrażenie to oznacza zarówno «bycie wprocesie słuchania», «bycie zasłuchanym», ale również «bycie poruszonym samym słuchaniem». Wmyśl tego, co mówi Nancy, słuchanie pozwala więc odzyskać utracone doświadczenie, októrym tak często dzisiaj się mówi” – tamże, s.11. Maurice Merleau-Ponty, podkreślając subiektywny charakter procesów odbiorczych, zaznaczył, że wszystko, co wiemy oświecie, nawet wsposób naukowy, wiemy „dzięki swojemu widzeniu idzięki doświadczeniu świata, bez którego symbole nauki nie miałyby żadnego znaczenia. Cały świat nauki jest zbudowany na świecie przeżywanym ijeżeli chcemy przemyśleć wścisły sposób samą naukę, dokładnie ocenić jej sens izasięg, musimy najpierw rozbudzić to doświadczenie świata, którego jest ona wtórnym wyrazem” – M.Merleau-Ponty, Fenomenologia percepcji, tł. M.Kowalska, J.Migasiński, posł. tenże, Warszawa 2001, s.7.
12 „Dodatkowo współczesna ekspansja multimediów czyni niemożliwym do zignorowania przekonanie, że to nie język, ale właśnie ikonosfera iaudiosfera odgrywają iodgrywały zasadniczą rolę wkształtowaniu ludzkich wyobrażeń oświecie oraz otożsamości człowieka” – A.Janiak, W.Krzemińska, A.Wojtasik-Tokarz, Wstęp, w:Przestrzenie wizualne iakustyczne człowieka. Antropologia audiowizualna jako przedmiot imetoda badań, red. tychże, Wrocław 2007, s.9.
13 Dziewiętnastowieczna idealistyczna filozofia niemiecka mówiła odoświadczeniu jako okwestii świadomości ipoznania. Współcześnie eksponuje się raczej „jego wymiar egzystencjalistyczny. Nawet wtedy, gdy przedmiotem rozważań stają się zmysłowe doznania, to nie są one rozpatrywane jako podstawa wiedzy oświecie, czy jej weryfikacja, lecz jako formy przeżywania świata, bycia wnim” – zob. D.Wolska, Odzyskać doświadczenie. Sporny temat humanistyki współczesnej, Kraków 2012, s.6–9. Ożywienie zainteresowania doświadczeniem audialnym „nastąpiło wnaukach humanistycznych iniektórych naukach społecznych pod koniec lat osiemdziesiątych XXwieku. Problem ten, wywołujący wiele sporów, koncentrował się między innymi na napięciu między poznaniem adoświadczeniem świata” – por. E.Kochanowska, Słuchanie jako zaniedbany obszar kultury, „Konteksty Kultury” 2007, nr3, s.43–48.
14 Zob. np. M.Janicki, Dziewiętnastowieczna fonosfera jako kontekst twórczości Chopina, w:Chopin wkulturze polskiej, red. M.Gołąb, Wrocław 2009, s.379–412; tenże, Polityka igrające tabakierki. Chopin afonosystem, „Prace Komisji Krajobrazu Kulturowego PTG” 2008, nr11, s.241–252; R.Losiak, Muzyka Chopina wfonosferze codziennej, w:Chopin wkulturze polskiej, dz.cyt., s.453–465; K.B.Marciniak, Pejzaż dźwiękowy „Opisu obyczajów za panowania Augusta III” Jędrzeja Kitowicza, „Muzyka” 2014, nr1, s.25–37; D.Czopek, P.Małecki, J.Piechowicz, J.Wiciak, Środowisko akustyczne Spitsbergenu. Wybrane zagadnienia, Kraków 2018; W.Muras, Ohistorycznych przemianach polskiej audiosfery wkontekście biografii Witolda Lutosławskiego, w:tejże, Twórczość użytkowa Witolda Lutosławskiego wświetle jego biografii iwkontekście przemian audiosfery, Wrocław 2019, s.21–43.
15 Zob. B.Truax, The World Soundscape Project’s Handbook for Acoustic Ecology, Vancouver 1978; tenże, Pejzaż dźwiękowy, teoria komunikacji akustycznej ikompozycja zdźwięku środowiskowego, tł. M.Kapelański, „Monochord” 1998, nr18, s.5–30; tenże, Acoustic Communication, Ablex 2001; M.Kapelański, Pejzaż dźwiękowy. Między muzyką aśrodowiskiem akustycznym, „Opcje” 2002, nr2, s.95–99; tenże,Narodziny irozwój ekologii akustycznej pod banderą szkoły pejzażu dźwiękowego, „Muzyka” 2005, nr2, s.107–119; tenże, Gdy odchodzi wielki człowiek, „Ruch Muzyczny” 2021, nr18, s.38–40; R.Losiak, Owspółczesnej praktyce odbioru muzyki wperspektywie doświadczenia estetycznego, w:Estetyka, sztuka, media: przestrzenie ikonteksty pedagogiczne. Praca zbiorowa, red. M.Jabłońska, Wrocław 2008, s.59–66; tenże, Problematyka pejzażu dźwiękowego jako obszar dyskursu krytycznego: ku idei krytyki muzycznej wkontekście refleksji nad audiosferą, w:Krytyka muzyczna, krytyka czy krytyki?, red. M.Bristiger, R.Ciesielski, Zielona Góra 2012, s.43–52; T.Misiak, Estetyczne konteksty audiosfery, Poznań 2009; tenże,Audiosfera wkulturze współczesnej. Próba przybliżenia pojęcia, „Przegląd Kulturoznawczy” 2010, nr1, s.62–74; tenże, Wstronę kulturoznawczych badań nad dźwiękiem, dz.cyt., s.7–24; tenże, Sztuka zwidokiem na ucho, Poznań 2021; D.Brzostek, Nasłuchiwanie hałasu. Audioantropologia między ekspresją adoświadczeniem, Toruń 2014; tegoż, Zapętlona referencja. Konstruowanie archiwów dźwiękowych antropogenu, „Kultura Współczesna” 2021, nr1, s.146–157.
16 Por. Z.Lissa, S.Szuman, Jak słuchać muzyki, przedm. J.Miketta, Warszawa 1948; Wybrane zagadnienia zpsychologii muzyki. Praca zbiorowa, red. M.Manturzewska, H.Kotarska, Warszawa 1990; M.Kłosiński, Człowiek wsytuacji kontaktu ze sztuką, Warszawa 1995; J.A.Sloboda, Wykłady zpsychologii muzyki, Warszawa 2008; A.Chęćka-Gotkowicz, Czy umiemy słuchać – typologia odbiorców muzyki, „Estetyka iKrytyka” 2010, nr19, s.25–35; R.Lewandowski, Osobowościowe uwarunkowania preferencji muzycznych wzależności od wieku, Kraków 2011; M.A.Szyszkowska,Wsłuchując się wmuzykę. Studium zfenomenologii słuchania, Warszawa 2017; M.Chełkowska-Zacharewicz, J.Kaleńska-Rodzaj, Psychologia muzyki, Warszawa 2020; J.Wierszyłowski, Zproblemów psychologii muzyki, Warszawa 1964; tenże, Zarys psychologii muzyki, Warszawa 1968; tenże, Psychologia muzyki, wyd. 2 rozszerz., Warszawa 1979.
17 Por. C.Puzyna, Podstawowe wiadomości odźwiękach iich oddziaływaniu na człowieka, Warszawa 1985; B.C.J.Moore, Wprowadzenie do psychologii słyszenia, tł. A.Sęk, E.Skrodzka, Warszawa–Poznań 1999; A.P.Sęk, Percepcja dźwięku, „Forum Psychologiczne” 2000, nr1, s.5–26; A.Sęk, E.Skrodzka, M.Marszałkiewicz, Psychoakustyka wpigułce, Poznań 2000; E.Ozimek, Dźwięk ijego percepcja. Aspekty fizyczne ipsychoakustyczne, Warszawa 2002; R.Zawadzki, Percepcja przestrzeni dźwiękowej – akustyka, psychoakustyka ipsychologia, „Audiofonologia” 2003, t.24, s.5–22; U.Jorasz, Wykłady zpsychoakustyki, Poznań 1998; taż, Selektywność układu słuchowego, Poznań 1999; taż, Słuchając, czyli kontredans akustyki ze sztuką, Poznań 2001. Należy dodać, że po dokonującym się wostatnich latach zwrocie wkierunku nauk neurobiologicznych lub nauk ścisłych refleksje formułowane na gruncie akustyki stały się „interesującą ipłodną poznawczo perspektywą dla humanistyki” – J.Barska, Mózg, zmysły ikody kulturowe. Wprowadzenie, w:Percepcja kultury – kultura percepcji, red. J.Barska, E.Twardoch, Kraków–Warszawa, s.10, http://otworzksiazke.pl/ksiazka/percepcja_kultury/strona/4/, dostęp: 21.02.2025.
18 Por. S.Piechota, Niewizualne przeżywanie krajobrazu – rola dźwięków naturalnych iantropogenicznych, „Prace Komisji Krajobrazu Kulturowego PTG” 2008, nr11, s.44–53; E.Klima, Dźwięki icisza jako składowe przestrzeni sacrum, „Prace Komisji Krajobrazu Kulturowego PTG” 2008, nr11, s.173–182; J.T.Królikowski, E.Rykała, Kontemplacja krajobrazu jako źródło inspiracji twórczości artystycznej „Prace Komisji Krajobrazu Kulturowego” 2016, nr34, s.11–26; S.Bernat, Metody badań krajobrazów dźwiękowych, „Prace Komisji Krajobrazu Kulturowego PTG” 2008, nr11, s.122–133; tenże, Dźwięk wkrajobrazie. Podejście geograficzne, Lublin 2015.
19 Por. np. J.Wiśniewski, Ku harmonii? Poetyckie style słuchania muzyki wwierszach polskich autorów po 1945roku, Łódź 2013; A.Reimann, Muzyczny styl odbioru tekstów literackich. Iwaszkiewicz – Barańczak – Rymkiewicz – Grochowiak, Poznań 2013; W.Ligęza, Muzyka wwierszach Kazimierza Wierzyńskiego, „Zeszyty Naukowe Towarzystwa Doktorantów UJ Nauki Humanistyczne” 2014, nr5, s.13–27; A.Dziadek, Słuchanie jako doświadczenie somatyczne. Owierszach Edwarda Pasewicza, „Śląskie Studia Polonistyczne” 2015, nr2, s.221–232; I.Puchalska, Muzyka wokolicznościach lirycznych. Zapisy słuchania muzyki wpoezji polskiej XX iXXI wieku, Kraków 2017; A.Regiewicz, Filolog wsłuchawkach, czyli jak literaturoznawca słucha tekstu?, w:Sposoby słuchania, red. M.Olejniczak, T.Misiak, Konin 2017, s.47–64; tenże, Słownik odgłosów somatycznych, Gdańsk 2022.
20 P. Majewski, Tekstualizacja doświadczenia. Studia opiśmiennictwie greckim, Warszawa–Toruń 2015, s.11.
21 Tamże, s.14.
22 Tamże.
23 Por. R.Ingarden,Studia zestetyki, t.3, Warszawa 1970, s.10. Fenomenologia jest próbą bezpośredniego opisu naszego doświadczenia takiego, jakim ono jest, bez względu na jego psychologiczną genezę iniezależnie od wyjaśnień przyczynowych, jakich mogą dostarczyć naukowcy, historycy, socjologowie. „Wszystko, co wiem oświecie, nawet wsposób naukowy, wiem dzięki swojemu widzeniu idzięki doświadczeniu świata, bez którego symbole nauki nie miałyby żadnego znaczenia.Cały świat nauki jest zbudowany na świecie przeżywanym ijeżeli chcemy przemyśleć wścisły sposób samą naukę, dokładnie ocenić jej sens izasięg, musimy najpierw rozbudzić to doświadczenie świata, którego jest ona wtórnym wyrazem” – M.Merleau-Ponty,Fenomenologia percepcji, dz.cyt., s.7.
24 B. Pociej, Literacka ekspresja językowa awiedza omuzyce, w:Otwórczości Jarosława Iwaszkiewicza, red. A.Brodzka, Kraków 1983, s.215.
25 E. Kossowska, Antropologia literatury. Teksty, konteksty, interpretacje, Katowice 2003, s.20.
26 D. Brzostek, Nasłuchiwanie hałasu, dz.cyt., s.9.
27 Por. A.Hejmej, Muzyczność dzieła literackiego, Wrocław 2001, s.36.
28 Por. T.Makowiecki, Poezja amuzyka, w:Muzyka wliteraturze. Antologia polskich studiów powojennych, red. A.Hejmej, Kraków 2002, s.17–22 – pierwodruk: T.Makowiecki, Muzyka wtwórczości Wyspiańskiego, Toruń 1955, s.1–29.
29 Por. E.Flügge, Rozważania nad osobistą przestrzenią dźwiękową. Ku praktycznemu ujęciu jednostkowego doznania słuchowego, tł. S.Królak, M.Pasiecznik, „Glissando” 2015, nr26, s.8–21.
30 A. Hejmej, Muzyczność dzieła literackiego, dz.cyt., s.78.
31 Pisząc otekstach Lechonia, korzystam ze sformułowań Elen Flügge, Rozważania nad osobistą przestrzenią dźwiękową, dz.cyt., s.8–21.
32 Np. A.Hutnikiewicz, Życie iśmierć poety. Otwórczości Jana Lechonia, w:tegoż, Portrety iszkice literackie, Warszawa 1976, s.147–163; S.Kaszyński, Jeszcze otajemnicy życia Jana Lechonia, „Życie Literackie” 1984, nr19, s.8; S.Kowalski, Kariera zakończona debiutem, „Gwiazda Polarna” 1993, nr28, s.9; J.Marx, Jan Lechoń, w:tegoż, Skamandryci, Warsza- wa 1993, s.475–569; W.Łukszo-Nowakowska, Jan Lechoń – zarys życia itwórczości, Warszawa 1996; R.L., Jan Lechoń, w:Współcześni polscy pisarze ibadacze literatury. Słownik biobibliograficzny, t.5: L-M, red. J.Czachowska, A.Szałagan, Warszawa 1997, s.26–31; W.Wencel, Lechoń – rycerz ifaun. Biografia poety, Kraków 2021.
33 Zob. np. A.Hutnikiewicz, Żeromski–Lechoń, w:tegoż, Portrety iszkice literackie, dz.cyt., s.90–103; R.Sadło, Dramatyczne relacje: Lechoń–Mickiewicz, „Polonistyka” 1995, nr6 s.415–420; S.Balbus, Typologia strategii intertekstualnych ijej kryteria semantyczno-pragmatyczne, w:tegoż, Między stylami, wyd. 2, Kraków 1996, s.97–164; G.Ostasz: „Poezji ulewa”. Juliusz Słowacki jako tradycja wlatach 1918–1939, w:tegoż, Filiacje, dialogi, spór ztradycją. Szkice oliteraturze polskiej XX wieku, Rzeszów 2001, s.39–64; tenże, Wyspiański wrecepcji skamandrytów, w:Wyspiański. Księga zbiorowa, red. Z.Lisowski, Siedlce 2001, s.451–470; tenże, Mickiewicz wrecepcji skamandrytów, w:Wielkie jubileusze iosobliwości Mickiewiczowskie. Dwa wieki kultury polskiej, red. K.Maciąg, M.Stanisz, Rzeszów 2007, s.469–477; D.Utracka, Emigracyjna wspólnota tęsknot, trosk inadziei, czyli nad „koncertami polskości” – Mickiewicz – Lechoń – (szkic analityczno-porównawczy), w:Szczególne problemy człowieka iedukacji uprogu XXI wieku. Księga jubileuszowa ofiarowana Profesorowi Bogdanowi Snochowi, red. S.Podobiński, Częstochowa 2002, s.563–576; M.Sadlik, Skamandryckie zmagania ze spuścizną literacką Wyspiańskiego. Lechoń – Słonimski – Wierzyński, „Pamiętnik Literacki” 2003, z.4, s.65–81; M.Głowiński, Trzy wiersze oMickiewiczu. (Staff – Lechoń – Jastrun), w:tegoż, Monolog wewnętrzny Telimeny iinne szkice, Kraków 2007, s.272; P.Pochel, Dialogi zMickiewiczem. Oliryce emigracyjnej, w:tegoż, Intertekstualne gry wliryce Jana Lechonia iTadeusza Różewicza, Kraków 2012, s.129–144; A.Łozowska-Patynowska, Rozważania nad „Srebrnym iczarnym” Jana Lechonia. Wizja człowieka irelacje intertekstualne wlirykach. Próba poszukiwania różnorodnych granic, „Świat Tekstów. Rocznik Słupski” 2019, nr17, s.211–228; J.Dudek, Sztuka iwierność Apolla iKonrada Korzeniowskich. Owierszu „Na śmierć Conrada” Jana Lechonia, w:Czytanie Lechonia, red. W.Lewandowski, J.Osiński, Kraków 2022, s.55–66.
34 Por. m.in. S.Nowicka, Ostatni weekend Lechonia, Wjl, s.308–314; W.Natanson, Otriumfach isamobójstwie Lechonia, „Życie Literackie” 1990, nr3, s.3; K.M.,Niebo polskie nad Janem Lechoniem, „Rzeczpospolita” 1991, nr111, s.2; K.M., Prochy Jana Lechonia powróciły do kraju, „Rzeczpospolita” 1991, nr107, s.2; W.Wołodkowicz,Lechonia walka ze sobą, „Życie Warszawy” 1991, nr133, s.9; J.Pyszny, Śmierć Jana Lechonia wprasieroku 1956, „Pamiętnik Literacki” 1995, z.3, s.87–105; N.Taylor-Terlecka, Jana Lechonia dramat życia idramat śmierci, „Pamiętnik Literacki” [Londyn] 2008, t.35, s.59–63; M.Geraga, Lechoń nieoczywisty, „ZArchiwum Emigracji” 2018/2019, z.1/2, s.180–200.
35 Por. m.in. J.A.Kosiński, Pan Tadeusz wierszem streszczony, „Siódma Prowincja” 1998, nr4, s.42–44; B.Dorosz, Księga gości Jana Lechonia, oprac. taż, Toruń 1999; taż, Archiwum Jana Lechonia wPolskim Instytucie Naukowym wNowym Jorku. Relacja zbadań, „Pamiętnik Literacki” 1999, z.3, s.167–193; taż, Polonijne zbiory archiwalne wUSA wbadaniach nad biografią Jana Lechonia, „Teksty Drugie” 2001, nr5, s.116–124; taż, „Pan Tadeusz” według ucznia Leszka Serafinowicza, „Sztuka Edycji. Studia Tekstologiczne iEdytorskie” 2021, nr2, s.107–129.
36 Zob. np. E.Kozikowski, Jan Lechoń, w:tegoż, Między prawdą aplotką. Wspomnienia oludziach iczasach minionych, Kraków 1961, s.255–262; H.Szletyński, Siedem gawęd zczasów młodości, Warszawa 1979, s.18–19; tenże, WParyżu, „Życie Warszawy” 1991, nr133, s.9; J.Iwaszkiewicz, Lechoń, Wjl, s.50–71; I.Krawczykowa, „…gdy Lechoń kartkę zwierszem wdrżącej trzymał ręce”, „Słowo Powszechne” 1989, nr112, s.6; M.Rudzki,Lechonia poznałem pod fortepianem… wspomnienia obywalcach Ziemiańskiej, Wjl, s.280–297; Z.Korbońska,Garsteczka wspomnień oLechoniu, Wjl, s.303–305.
37 Pierwsze wydanie Dzienników Lechonia ukazało się wLondynie: t.1, słowo wstępne M.Grydzewski, 1967; t.2, 1970; t.3, 1973. Zob. np. M.Wyka, „Dziennik” Jana Lechonia – autoterapia, sny, przepowiednie, „Teksty Drugie” 1991, nr1–2, s.191–197; R.Loth, Nienapisany pamiętnik. Wątek wspomnieniowy w„Dzienniku” Jana Lechonia, „Rocznik Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza” 1993, nr28, s.31–42; K.Adamczyk, Między milczeniem aprzymusem mówienia, w:tegoż, Dziennik jako wyzwanie (Lechoń, Gombrowicz, Herling-Grudziński), Kraków 1994, s.37–70; M.Urbańska, „Udawać do końca”. Dziennik Jana Lechonia jako świadectwo, Łódź 2010; J.Osiński, „Dziennik” idziennik Ja- na Lechonia, „Konteksty Kultury” 2018, z.4, s.522–544; P.Urbańczyk, Ambiwalencje JanaLechonia.„Dziennik”, w:Powinowactwa zepoki. Związki polskiej literatury modernizmu imiędzywojnia zpsychoanalizą, red. P.Dybel, Kraków 2018, s.381–418.
38 Por. np. W.Nowakowska, Twórczość prozatorska Jana Lechonia, „Prace Polonistyczne” 1981, z.27, s.81–100. E.Krasiński, Debiut dramatopisarski Lechonia, „Dialog” 1984, nr6, s.149, 152; J.Warońska, Wyspiański iskamandryci. Opoczątkach grupy ipróbach dramatycznych Jana Lechonia, „Irydion. Literatura, Teatr, Kultura” 2017, nr1, s.199–217.
39 Zob. S.Kaszyński, Jana Lechonia świat teatru, „Roczniki Humanistyczne” 1976, nr1, s.153–162; tenże, Jana Lechonia uwagi oliteraturze polskiej, „Prace Polonistyczne” 1976, z.36, s.265–274; W.Smaszcz, Poglądy Jana Lechonia na sprawę literatury, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Warszawskiego. Filia wBiałymstoku” 1977, nr19, s.243–257; W.Nowakowska, Jan Lechoń jako krytyk literacki, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Łódzkiego. Nauki Humanistyczno-Społeczne” [1978], seria I, nr17, s.35–51.
40 Por. A.Bernat, Jan Lechoń wradiu, „Przegląd Polski” 1992 z5 III, s.4; taż, Publicystyka radiowa Jana Lechonia, „Przegląd Literacki” 1994, nr1, s.9–11; S.J.Kowalski, Jan Lechoń jako redaktor ipublicysta wokresie nowojorskim, Lublin 1996; K.W.Tatarowski, Jan Le- choń ztaśmoteki Rozgłośni Polskiej RWE, „Tygiel Kultury” 1997, nr6/7, s.76–79; B.Dorosz, „Tu mówi Nowy Jork”. Ztekstów radiowych Jana Lechonia iKazimierza Wierzyńskiego, „Roczniki Humanistyczne” 2013, z.1, s.133–152; A.Owsikowska, Wybrane audycje ra- diowe dziennikiem oświetlone. Jana Lechonia praca dla Radia Wolna Europa, „Zeszyty Naukowe Towarzystwa Doktorantów UJ. Nauki Humanistyczne” 2014, nr5(1), s.59–66.
41 Zob. np. T.Chylińska, Jan Lechoń oSzymanowskim, „Tygodnik Powszechny” 1983, nr2, s.4; R.Jasiński, Lechoń iIwaszkiewicz oRubinsteinie, „Ruch Muzyczny” 1988, nr16, s.26; J.Skarbowski, Muzyczna dusza Jana Lechonia, „International Society for Music Education” 1995, nr3/4, s.71–80.
42 Por. np. J.Sawicka, Bezdomność iazyl. Przestrzenie wyobcowania wpóźnych wierszach Jana Lechonia. Rekonesans, w:Literatura awyobcowanie. Studia, red. J.Święch, Lublin 1990, s.93–104; M.Strzyżewski, Moja psychastenia. Leszka Serafinowicza opowieść oJanie Lechoniu, „Twórczość” 1994, nr1, s.99–103; J.Kisielowa, Retoryka imelancholia. Opoezji Jana Lechonia, Katowice 2001; J.Zając, „Acedia” Lechonia, w:Skamander, t.11: Reinterpretacje, red. M.Tramer, A.Wójtowicz, Katowice 2015, s.167–175; M.J.Nowak, Niesamowicie wrażliwy plotkarz. Ze swoją ciętą ironią Jan Lechoń był prawdziwym postrachem towarzystwa, „Przegląd” 2019, nr29, s.48–50; M.Urbańska, Obcy imaska, Owierszu „Erynie” Jana Lechonia, w:Czytanie Lechonia, dz.cyt., s.181–206.
43 Por. np. A.Janta, Dzieje przyjaźni izdrada, w:tegoż, Nowe odkrycie Ameryki, Paryż 1973, s.84–103; M.Stępień, Rozeszły się drogi przyjaciół. (Dlaczego Julian Tuwim powrócił do Polski? Dlaczego Lechoń tego uczynić nie mógł?), „Rocznik Komisji Historycznoliterackiej” 1994, t.29/30, s.141–167. B.Dorosz, Lechoń iTuwim. Dzieje trudnej przyjaźni, Warszawa 2004. J.Pasterska, „Hieroglificzny” Lechoń i„runiczny” Grydzewski, „Kresy” 2007, nr4, s.189–191. R.Markowicz, Grać Bacha tak, jak on tego chciał, „Midrasz” 2009, nr9, s.40–45. E.Bartos, „Kasandra się myli”. Epilog przyjaźni Wierzyńskiego zLechoniem, w:Literatura polska obu Ameryk. Studia iszkice, seria 2, red. B.Szałasta-Rogowska, Katowice 2016, s.87–101; M.Krakowiak, Zpowodu Polski, zpowodu Ameryki… Wspólny epizod zbiografii twórczych Józefa Czapskiego iJana Lechonia, w:Literatura polska obu Ameryk, dz.cyt., s.229–244.
44 Zob. m.in. P.Kądziela, Wielka miłość Lechonia, „Przegląd Polski” 1990, z.9, s.13; B.Czarnecka, Kreacje kobiecości w(przedemancypacyjnej) narracji homoseksualnej Jana Lechonia, w:Konteksty feministyczne. Gender wżyciu społecznym iwkulturze, red. P.Chudzicka-Dudzik, E.Durys, Łódź 2014, s.253–279; M.Urbańska, Kobiety Jana Lechonia. Ujęcie biograficzne ipoetyckie, „Slavistična revija” 2021, r. 69, s.37–51.
45 Por. m.in. T.Katelbach, OLechoniu – Warszawiaku, „Gwiazda Polarna” 1977, nr26, s.15; M.Drozdowski, Warszawa wtwórczości Jana Lechonia, „Stolica” 1978, nr12/13, s.18; W.Smaszcz, Lechoń warszawski, „Więź” 1980, nr7–8, s.191–205; L.Stachurski, Uwagi oJanie Lechoniu iWarszawie wjego poezji, „Poezja” 1985, nr5–6, s.77–88; W.Smaszcz, Ciastko „Madeleine” (Warszawa wpoezji ibiografii Jana Lechonia), „Kultura iŻycie” – dodatek do „Życia Warszawy 1989, nr10, s.3; P.Wilczek, Ojców wżyciu itwórczości Jana Lechonia (Leszka Serafinowicza), „Prądnik” 1995, t.10, s.91–100; W.Wójcik, Lechoń wParyżu ioParyżu, w:tegoż, Skamandryci iinni nad Sekwaną. Szkice historycznoliterackie, Katowice 1995, s.32–54; K.Nakonieczna, Nowy Jork na mapie dziecięcej świadomości. Owizji Ameryki w„Dzienniku”, „Młoda Polonistyka” 2002, nr5, s.67–73; M.Stępień, Jan Lechoń wNowym Jorku, Katowice 2008; M.Nowak, Miniatury miejskie w„Dzienniku” Jana Lechonia, w:Od Lema do Sienkiewicza (zIngardenem wtle). Prace literaturoznawcze ofiarowane profesorowi Andrzejowi Stoffowi wsiedemdziesiątą rocznicę urodzin, red. M.Cyzman, A.Skubaczewska-Pniewska, D.Brzostek, Toruń 2018, s.481–493.
46 Por. np. M.Stankiewicz-Kopeć, „Anuż Pan Bóg jest wniebie iwszystko się liczy?”. Wątki imotywy religijne wpoezji Jana Lechonia. Rekonesans, w:Obrazy Boga wliteraturze polskiej XX iXXI wieku. Od pierwszej do drugiej wojny światowej, red. J.M.Ruczar, D.Siwor, Bielsko-Biała 2019, s.171–194; M.Żulińska, Wiara ispleen. Opoezji religijnej Jana Lechonia, Wrocław 2022.
47 Zob. np. R.Koropeckyj, Konstrukcje homoseksualizmu w„Dzienniku” Jana Lechonia (próba innej lektury), tł. J.Niżyńska, „Teksty Drugie” 1996, nr4, s.154–169; K.Tomasik, Prototyp homoseksualnego konserwatysty. Jan Lechoń (1899–1956), w:tegoż, Homobiografie. Pisarki ipisarze polscy XIX iXX wieku, Warszawa 2008; B.Czarnecka, Ruchomy na szali wagi. Lechoń homotekstualny, Toruń 2013; R.Sioma, Czy Jan Lechoń jest poetą biseksualnym? Ezoteryczno-eroteryczna „Bajka omiłości”, w:Czytanie Lechonia, dz.cyt., s.15–30.
48 Zob. np. Z.Szmydtowa, Norwid, Lechoń itradycja kopernikańska, „Poezja” 1973, nr6, s.3–20; S.Kaszyński, Jana Lechonia uwagi oliteraturze polskiej, dz.cyt., s.265–274; W.Smaszcz, Poglądy Jana Lechonia na sprawę literatury, dz.cyt., s.243–257; M.M.Drozdowski, Jan Lechoń wobec Powstania Warszawskiego, „Przegląd Katolicki” 1985, nr41, s.1, 3; S.Szymutko, Historia wpoezji Lechonia, w:Skamander, t.8: Szkice iinterpretacje, red. I.Opacki, Katowice 1991, s.27–46; R.Loth, Jan Lechoń itradycja szlachecka, „Czasopismo Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich” 1999, z.10, s.95–102; I.Stępień, Jan Lechoń wobec innych narodów (wświetle „Dziennika”), „Zbliżenia Interkulturowe” 2010, nr8, s.107–113; P.Sobczak, Między kawiarnią aambasadą. Jan Lechoń jako homo politicus, w:Meandry skamandrytów, red. W.Appel, Toruń 2011, s.363–380; tenże, Książę Niezłomny? Jan Lechoń ipolityka (poroku 1939), „Acta Universitatis Lodziensis Folia Litteraria Polonica” 2013, nr3, s.113–125; E.Bajer, Spory ideologiczne wokół ustroju PRL wświetle „Dziennika” Jana Lechonia, w:Paryż, Londyn, Monachium, Nowy Jork.Powrześniowa emigracja niepodległościowa na mapie kultury nie tylko polskiej, t.2, red. V.Wejs-Milewska, E.Rogalewska, Białystok 2016, s.447–456; D.Trześniowski, Europa jako wartość w„Dzienniku” Jana Lechonia, „Radomskie Studia Filologiczne” 2017, nr2, s.97–108.
49 R. Loth,Ostatnie dzieło Jana Lechonia, w:J.Lechoń,Dziennik, t.1, Warszawa 1992, s.8.
50 Notatnikiem doraźnych wrażeń akustycznych nie jest również szkic oAmeryce Aut Caesar aut nihil – pisany wlatach 1952–1954, czyli po kilkunastu latach od przybycia do Stanów Zjednoczonych – wktórym Lechoń stawia sobie za cel uzmysłowić „Europejczykom współczesną rolę Ameryki wkształtowaniu polityki międzynarodowej” – E.Kołodziejczyk, Przedmowa, w:J.Lechoń, Aut Caesar aut nihil, Warszawa 2007, s.7.
51 ZAnną Jackowską – siostrą Leona Schillera, żoną Tadeusza Jackowskiego, polskiego dyplomaty – Lechoń koresponduje regularnie od czerwca 1925 do października 1934, aby wlatach czterdziestych ipięćdziesiątych XXw., wysłać już tylko kilka listów. Najczęściej wyraża wnich wdzięczność za zrozumienie ibezinteresowną pomoc ze strony Jackowskich, którą inicjowała, jak można się domyślać, „pani Niusia. Wyjazd do Włoch wroku 1925, ratujący poetę przed konsekwencjami ciężkiej depresji, pobyt wGenewie wrok później, wreszcie Paryż – oto główne przejawy tej opiekuńczej troski” – R.Loth, [Wstęp], w:J.Lechoń, Listy do Anny Jackowskiej, oprac. tenże, Warszawa 1977, s.8. Poeta dzieli się zprzyjaciółką tajnikami swego życia towarzyskiego, wrażeniami zoglądanych przedstawień teatralnych, planami twórczymi, pracami redakcyjnymi lub związanymi zjego paryskimi obowiązkami. Nie ukrywa przed nią ani stanu swojego zdrowia, ani rozdrażnienia, które było „czasami usprawiedliwione, nierzadko zaś podszeptywane przez zdradliwą imaginację” – tamże, s.15.
52 J. Osiński, Emigracyjna „epistolomania” (na marginesie listów Jana Lechonia iKazimierza Wierzyńskiego), „Poznańskie Studia Polonistyczne. Seria Literacka” 2018, nr34, s.325.
53 M. Ładoń,Okorespondencji Jana Lechonia iMieczysława Grydzewskiego, w:Skamander, t.11:Reinterpretacje, red. M.Tramer, A.Wójtowicz, Katowice 2015, s.192.
54 W. Ligęza, Muzyka wwierszach Kazimierza Wierzyńskiego, dz.cyt., s.15.
55 Por. M.Kapelański, Koncepcja pejzażu dźwiękowego (soundscape) wpismach R.Murraya Schafera, praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. dra hab. Macieja Gołąba, Wydział Historyczny UW, Warszawa 1999, maszynopis, https://static.squarespace.com/static/50b19a2ae4b01c11f0ef421b/t/51439234eb0d8ae42620f76/13633828
2. Muzyka w twórczości Lechonia
Dotychczasowy stan badań nad sferą akustyczną utrwaloną wpoezji Jana Lechonia wiąże się przede wszystkim zinterdyscyplinarnymi studiami nad „muzycznością” rozumianą jako pewien nieokreślony bliżej związek źródłowy między literaturą amuzyką, między estetyką literacką aestetyką muzyczną, między pewnymi aspektami dzieła literackiego aaspektami kompozycji muzycznej1. Wtwórczości Lechonia dostrzeżono „muzyczność” objawiającą się na wszystkich trzech poziomach tekstowych, wyodrębnionych przez teoretyków literatury. Po pierwsze, „muzyczność” odnoszącą się do sfery instrumentacji dźwiękowej iprozodii kształtowanej wzwiązku zmuzyką natury, awmniejszym stopniu wnawiązaniu do muzyki kultury. Po drugie, rozumianą jako sposób prezentowania wybranych przez słuchacza aspektów dzieła muzycznego. Po trzecie, będącą interpretacją form itechnik muzycznych wdziele literackim2.
Przedmiotem licznych, nie tylko filologicznych analiz stał się wiersz Mochnacki (Kp), którego uczeni zestawiali zpolską tradycją wierszy-koncertów: zpopisem Jankiela zPana Tadeusza Adama Mickiewicza, Koncertem Chopina Or-Ota czy wierszami Kornela Ujejskiego3. Według Stanisława Balbusa Lechoń, stosując „Mickiewiczowską technikę tłumaczenia muzyki na język obrazów iwydarzeń historycznych, odtwarza wtoku isposobie kształtowania narracji zmienną dynamikę reakcji słuchaczy iakcji wirtuoza”4. Natomiast Gustaw Ostasz podkreślił znaczenie wydarzeń historycznych, będących – tak uLechonia, jak iuMickiewicza – swoistymi prototypami, uruchamiającymi ciągi fabuł znaczeniowo wykraczających poza sztukę dźwięku. Adokładniej, nawiązujących do iście herostratesowych działań Maurycego Mochnackiego zlat 1830–18315.
Natomiast uwagę Jerzego Skarbowskiego zwróciła akcentowana przez Lechonia kreacyjna siła muzyki Mochnackiego, który „gra sztajery imazurki, awłaściwie tworzy, jakby improwizując, nieokreślone frazy, których naczelną wartością jest zdolność ewokowania usłuchaczy skojarzeń znajnowszej historii Polski”6. Według muzykologa Lechoń utrwala wten sposób poetycką historię „epoki napoleońskiej ipowstania listopadowego. Jest więc czynny uczestnik walk – Mochnacki – równocześnie muzyk, rywal Chopina zWarszawy, są kirasjerzy, lite pasy, ogolone głowy. Wtoku wiersza występują określenia muzyczne – wioliny, basy, akordy, melodie – wprzęgnięte tutaj wsłużbę idei narodowych: wielkości Polski, uczuć patriotycznych”7.
Również inni badacze, analizując Mochnackiego, dość często podejmowali się interpretacji obrazów, które powstawały wwyobraźni słuchaczy8. Wacław Lewandowski podniósł kwestię zasadności wyrażania przez muzykę jakichkolwiek pozamuzycznych sensów izaznaczył, że Mochnacki „nie traktuje muzyki jako sztuki asemantycznej, lecz uznaje ją za programową, zdolną budować znaczenia. Dźwięki, odpowiednio przez artystę wydobyte zinstrumentu, budują wwyobraźni słuchaczy sekwencje obrazów, zktórych odbiorcy odczytują podawane im przez muzykę treści”9.
Roman Loth, mierząc się zwykreowanymi przez Lechonia poetyckimi obrazami, nazywał je treściami pozamuzycznymi10. Dorota Utracka – udramatyzowaną wersją muzycznego spektaklu, uwypuklając wten sposób dynamikę opisywanych zdarzeń11. Tymczasem Loth tę Lechoniową relację zkoncertu uznał za kontynuację słynnych, romantycznych „tłumaczeń” muzyki na język literatury, odsłaniających przekonanie pisarza, iż muzykę można przekładać na tworzywo słowa12.
Inną cechą Lechoniowego mówienia omuzyce, októrej pisali literaturoznawcy, jest jego podobieństwo do wielkich romantycznych improwizacji. Według Lotha poeta nie znał rzeczywistego przebiegu koncertu Mochnackiego13 istworzył własną, poetycką wizję tego muzycznego wydarzenia, na które złożyła się improwizacja „pianisty, wbrew faktom, lecz zgodnie ztradycją romantyczną”14. Akt improwizatorski był wszak dla Lechonia, tak jak dla romantyków, „najwyżej cenioną formą przeżycia twórczego; najbardziej bezpośrednio pozwalał wyrażać się «natchnieniu», «uczuciu», mógł sugerować medialność twórcy, przez którego wypowiadały się nieznane moce tworzenia. Odzywa się tu dalekim echem romantyczna wiara wmożliwości komunikacji pozasłownej, intuicyjnej, której jednym ze środków była muzyka”15.
Dorota Utracka również nazwała ten wiersz improwizacją izestawiła zwielkimi mickiewiczowskimi improwizacjami, przede wszystkim ztradycją „słynnych Improwizacji Konrada zIII części Dziadów”16. Waldemar Smaszcz zaś tezę, iż rzeczywisty koncert mógł przyjąć formę improwizacji, zatwierdził listem matki Maurycego, piszącej oniezwykłym talencie improwizatorskim syna17. Zdrugiej strony zauważył, że ten wiersz został
podporządkowany rygorom formy koncertowej. Jego budowa jest trójdzielna: wersy 1–10 stanowią introdukcję, po niej następuje część środkowa, najważniejsza inajdłuższa – wersy 11–70, całość zaś zamyka sześciowersowy finał – wersy 71–76. Taka kompozycja służy przede wszystkim stopniowaniu inarastaniu przejmującego dramatyzmu poematu: od niemal obojętnego emocjonalnie opisu poprzez pulsującą dynamikę części środkowej, po przejmujący (iprzerażający zarazem) finał18.
Inną kwestią pozostającą wcentrum uwagi badaczy, zajmujących się Mochnackim, jest bezsłowny dialog prowadzony przez artystę zsłuchaczami. Warunkiem koniecznym do jego zaistnienia jest, według Lewandowskiego, wspólnota duchowa podobna do tej, jaka połączyła Jankiela zuczestnikami koncertu wSoplicowie, którzy potrafili zinterpretować słuchaną muzykę jako ilustrację dziejów Rzeczpospolitej. Wobec tego utrwalona przez Lechonia niemożność znalezienia wspólnego języka pomiędzy Mochnackim asłuchaczami, którzy nie rozumieli znaków polskiej kultury, jest, zdaniem badacza, źródłem dramaturgii wiersza19. Na trudności wzrozumieniu treści muzycznych przekazywanych przez Mochnackiego zwrócił uwagę także Balbus. Uznał, że tylko Lechoń, który wjakiś ponadnaturalny sposób „dostał się na salę koncertową zinnej niż wszyscy pozostali słuchacze czasoprzestrzeni […], mowę tej muzyki zrozumiał iocenił, uległ fascynacji, choć wcale wpełni jej nie zaakceptował”20.
Pomimo iż autor Mochnackiego zdawał się nie interesować faktami związanymi zrzeczywistym koncertem, który odbył się w1832 r. wMetzu, badacze starali się uściślić program recitalu iwskazać jego historyczno-społeczny kontekst21. Jerzy Wiśniewski poparł opis tego wydarzenia cytatem zlistu Michała Podczaszyńskiego do rodziców Mochnackiego22, anastępnie rozwinął tezę Lotha, iż wybór klawikordu, poprzednika fortepianu, był umyślnie zastosowanym anachronizmem, mającym na celu wprowadzenie do wiersza aury dawności23. Objaśnił, że znajdujący się wówczas wrepertuarze jeden zkoncertów nafor- tepian iorkiestrę Johanna Nepomuka Hummela, który powstał na przełomie XVIII iXIXw., „nie mógł być wykonany inaczej, niż na ówczesnym fortepianie”24. Klawikord wydaje bardzo ciche dźwięki, dlatego tylko przy wykorzystaniu dość skomplikowanego mechanizmu fortepianu można było uzyskać różnorodną dynamikę iodpowiednie walory dźwiękowe fraz, mających
bardzo dużą rozpiętość wyrazową. Mochnacki ma nie tylko, poprzez zastosowanie dość łatwych do zagrania muzycznych onomatopei, zasugerować jakieś dźwięki natury iodgłosy bitwy. Musi także oddać za pomocą odpowiednich figuracji ruch osób iprzedmiotów; wykorzystując barwę poszczególnych rejestrów skali instrumentu (np. dźwięków sopranowych ibasowych), przedstawić określone iwielorakie treści emocjonalne, zróżnicować dynamicznie grę, awięc zastosować bardzo wiele środków wyrazowych25.
Uwagę badaczy związków słowno-muzycznych wtwórczości Lechonia zwróciła równieżSarabanda dla Wandy Landowskiej(Mr). Artur Hutnikiewicz nazywał ją jednym znajpiękniejszych utworów okresu powojennego, wktórym „swoisty czar iurok dźwięków staroświeckiego instrumentu został doskonale oddany przez ewokację scenerii, przypominającej płótna Watteau, Bouchera czy Fragonarda, mistrzów osiemnastowiecznego sentymentalizmu”26. Lewandowski podkreślił, że Lechoń tym utworem nawiązał doMochnackiegoiwrócił do „wiersza-koncertu instrumentalnego, wktórym dźwięki muzyki przekładają się na obrazy”27.Skarbowski dookreślił zaś, iż klawesynistka wykonała „rodzaj suity muzycznej […] ztowarzyszeniem orkiestry złożonej ze skrzypiec, obojów ifletów”28.
Oznaczeniu muzyki wyrażonej wwierszu poświęconym Wandzie Landowskiej pisała także Anna Węgrzyniakowa. Wwewnętrznym świecie tego utworu sztuka dźwięku pełni rolę azylu istaje się ucieczką od rzeczywistości, anawet – „platońską sferą metafizycznych iluminacji”29. Natomiast Smaszcz, zinterpretowawszy ten utwór wkontekście zapiskówDziennika, stwierdził, iż poeta wyraża wnim swój pogląd na temat funkcji muzyki. Zjednej strony Lechoń odwołuje się do wykonawstwa klawesynistki, ponieważ wysoko ceni jej zdolności interpretacyjne, azdrugiej, opisuje wSarabandziewłasny program artystyczny (poetycki)30. To przekonanie zatwierdzają notatki diariuszowe poety, który niejednokrotnie ujawnia, iż muzyka poprzedza jego akt twórczy. Według Jadwigi Sawickiej, analizującej późne wiersze autoraLutni po Bekwarku(1942), Lechoniowy zapał artystyczny jest „żywiołowy, nie tkwi wintelekcie, aprzeciwnie – rodzi się wwalce zintelektem, w«stanie muzycznym duszy», wpodświadomości”31. Zdaniem badaczki ten „stan muzyczny” związany zprocesem twórczym został przez Lechonia opisany właśnie wtym wierszu, inspirowanym muzyczną sarabandą ibędącym doskonałym przykładem „poezji czystej”32. Natomiast dla Skarbowskiego to powiązanie procesu twórczego ze sztuką dźwięku jest dowodem na to, że Lechoń
był całkowicie przesiąknięty muzyką, że był niezmiernie na nią wrażliwy, że dźwięczała ona wnim już wnajwcześniejszym etapie kształtowania się jego pomysłów twórczych. Lechoń wyznał także, że lubił pisać wiersze słuchając równocześnie utworów Chopina. Zrodzone zducha muzyki wersy musiały zatem lub przynajmniej powinny same brzmieć jak utwory tej sztuki – jeśli się weźmie pod uwagę znaczenie jakie przypisywał poeta śpiewnym rymom iregularnym rytmom, najbardziej muzycznym elementom poezji, to przyznać trzeba, że mimo swojego niewątpliwego tradycjonalizmu wersyfikacyjnego, fraza Lechonia wibruje, dźwięczy jak rzadko która wliteraturze polskiej33.
Kolejnym rodzajem związków słowno-muzycznych, na które zwrócili uwagę badacze poezji Lechonia, są nawiązania do twórczości kompozytorskiej. Wielokrotnie dostrzegano filiacje między tymi wierszami amuzyką Chopina. WPani Słowackiej (Kp) twórczość geniusza zŻelazowej Woli jest, zdaniem Ireneusza Opackiego, znakiem spokoju, którego nie są wstanie zakłócić nawet rozgrywające się wokół dramaty34, awedług Ostasza – sugestią wirtuozowskiej improwizacji „fantazji ofrazie walca”35. Natomiast Kazimierz Maciąg uznał ją za element łączący dwa przenikające się ze sobą światy: rzeczywisty, wktórym żyje matka poety, ifantastyczny, naznaczony romantycznymi wizjami36.
Sugestię muzyki chopinowskiej dostrzeżono także winnych wierszach. WPolonezie artyleryjskim(Kp), który wpisuje się, zdaniem Tomasza Burka, „wporządek figuralny iprofetyczny, symbolizując na wzórPolonezaAs-dur Chopina nieprzerwaną, ofiarną, tragiczną, stuletnią wojnę narodu oniepodległość”37. WwierszuEmigracja(Wr), który, według Sawickiej, jest „wzorem dyskrecji ipowściągliwości lirycznej, wzorem perfekcji ifinezji osiągniętej dzięki konsekwentnemu doskonaleniu wzorca wersyfikacyjnego”38. Zwrócono również uwagę, iż już same tytuły wierszy nawiązują do dzieł chopinowskich, chociażby Nokturn (Ak)39 czyB-moll (Ak), sugerujący Marsz żałobny zSonaty b-moll40.
Drugim kompozytorem, októrym pisano wkontekście poezji Lechonia, jest Karol Szymanowski. Przede wszystkim analizowano wiersz Niebo (Mr), którego pointę stanowią sugerowane dźwięki Źródła Aretuzy41. Natomiast Jarosław Iwaszkiewicz dostrzegł pokrewieństwo między wierszami ztomu Srebrne iczarne (1924) aPreludiami iEtiudami Szymanowskiego42. Jego zdaniem wynikało ono zkoncentrowania się zarówno poety, jak ikompozytora na rzeczach ostatecznych, na miłości iśmierci. Według autora Brzeziny to podobieństwo wynika zprzywiązania Lechonia do Młodej Polski, adokładniej do ówczesnej muzyki imalarstwa, wmniejszym stopniu zaś do literatury43. Ichociaż te związki pomiędzy utworami Lechonia iSzymanowskiego są, jak zauważył Józef Opalski, odnosząc się do spostrzeżeń Iwaszkiewicza, trudno dostrzegalne, to „nie ulega wątpliwości, że wpływ kompozytora na autora Karmazynowego poematu był ogromny”44.
Kolejnym zagadnieniem pozostającym wcentrum zainteresowania badaczy są związki odgłosów przyrody ztonami muzycznymi sugerowanymi wwierszach Lechonia. Irena Chyła-Szypułowa wyeksponowała – zauważalne wNiebie iSarabandzie dla Wandy Landowskiej – powiązania szumu wiatru zmuzyką organową idźwiękami skrzypiec45 oraz melodii klawesynowej „zefektami dźwiękowymi nocy – szumem strumienia, szmerem liści brzozy”46. Natomiast Antoni Mackiewicz to zbliżenie dźwięków przyrody imuzyki spostrzegł wwierszu Lutnia po Bekwarku (Lb)47, aOstasz wskazał, że służy ono – wwierszach Marsz Drugiego Korpusu (Ak) iLutnia po Bekwarku (Lb) – scaleniu dwóch porządków temporalnych, powiązaniu czasów dawnych zobecnymi48. Podobne sugestie sformułowała Anna Zientała wkontekście wiersza Stare Miasto (Wr), wktórym „ja” myślące „niejako nagle, pod wpływem olśnienia, zaczyna słuchać isłyszeć”49. Tym razem owo złączenie przeszłości zteraźniejszością dokonuje się za sprawą percepcji dźwiękowej, gdyż, jak zauważyła badaczka, „to, co najważniejsze wnika […] do serca podmiotu lirycznego «przez uszy» […]”50.
Na marginesie rozważań opoezji Lechonia wskazywano również na czytelne nawiązania do muzyki Jana Sebastiana Bacha (utwór rozpoczynający się incipitem „Chorału Bacha słyszę dźwięki”, Mr)51, do moniuszkowskiego Strasznego dworu (Aria zkurantem, Ak), do piosenek żołnierskich (Marsz Drugiego Korpusu, Ak; Przypowieść, Ak), muzyki wojskowej (Wymówki, Wr) czy śpiewów gregoriańskich (Męczennicy, Ak). Odnotowano nierzadki zwyczaj poety wprowadzania do wierszy nazwisk muzyków (instrumentalistów, kompozytorów) iposługiwania się nazwami gatunków iform muzycznych (np. pieśń, kolęda, aria, nokturn, preludium, hymn)52.
Nieuchwytność żywiołu muzycznego wLechoniowych wierszach niekiedy dookreślano, używając języka metafor, spostrzegając, że Karmazynowy poemat (1920) jest przepojony „polskością imuzyką minionych ech”53, adokładniej echami twórczości Władysława Syrokomli, Teofila Lenartowicza, Or-Ota54. Nazywano Jacka Malczewskiego marszem żałobnym odgrywanym „wśród słonecznych pól”, aHerostratesa – „akordem «futuryzmu» polskiego”55, pieśnią podobną do śpiewów rozbrzmiewających niegdyś wbazyliańskim klasztorze56.
1 Wedle formułowanych na początku XXIw. ustaleń Andrzeja Hejmeja, nie ma jednej „muzyczności”. Termin ten odsyła co najmniej do dwóch „antynomicznych, przy tym komplementarnych źródeł wmuzyce, amianowicie jednego zkręgu natury, drugiego zkręgu kultury […]. «Muzyczność» wbadaniach literackich ma za zadanie sugerować pewien nieokreślony bliżej związek źródłowy między [podkr. A.H.] literaturą amuzyką, między danym autorem akompozytorem, między jakąś estetyką literacką aestetyką muzyczną, między pewnymi aspektami dzieła literackiego aaspektami kompozycji muzycznej etc.” – A.Hejmej, Muzyczność dzieła literackiego, Wrocław 2001, s.43–44.
2 Korzystam zterminologii Andrzeja Hejmeja – tamże, s.53–67.
3 Por. np. J.Kwiatkowski, Czerwone iczarne. Opoezji Jana Lechonia, w:tegoż, Szkice do portretu, Warszawa 1960, s.9; I.Opacki, Od „Karmazynowego poematu” do „Wolności tragicznej”. (Problematyka mitów narodowych wpoezji Skamandra – zarys), w:Studia romantyczne, red. tenże, Katowice 1978, s.20–21; W.Wyskiel, Kręgi wygnania. Jan Lechoń na obczyźnie. Krąg pierwszy idrugi, Kraków 1988, s.108–120; R.Loth, Wstęp, w:J.Lechoń, Poezje, Wrocław 1990, s.XLII; R.Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, „Rocznik Towarzystwa Literackiego im. A.Mickiewicza” 1990, nr23, s.27; R.Sadło, Współczesna „Świtezianka”, czyli o„Bajce warszawskiej” Jana Lechonia, „Ruch Literacki” 1993, z.4, s.435–438; G.Ostasz, Od Tyrteuszy legionowych do „Herostratesa”, w:tegoż, Wcieniu „Herostratesa”. Otradycji romantyzmu wpoezji polskiej lat 1914–1939, Rzeszów 1994, s.44–45; W.Smaszcz, Koncert Mochnackiego, „Poezja” 1981, nr4, s.62–66; tenże, Posłowie. Jan Lechoń – poezja, życie iśmierć, w:J.Lechoń, Poezje, Białystok 1994, s.145; S.Balbus, Typologia strategii intertekstualnych ijej kryteria semantyczno-pragmatyczne, w:tegoż, Między stylami, Kraków 1996, wyd. 2, s.98–99; D.Utracka, Emigracyjna wspólnota tęsknot, trosk inadziei, czyli nad „koncertami polskości” – Mickiewicz – Lechoń – (szkic analityczno-porównawczy), w:Szczególne problemy człowieka iedukacji uprogu XXI wieku. Księga jubileuszowa ofiarowana Profesorowi Bogdanowi Snochowi, red. S.Podobiński, Częstochowa 2002, s.564; Ł.Piaskowski, Muzyczne nośniki pamięci kulturowej wpoezji Jana Lechonia, „Acta Universitatis Wratislaviensis” 2019, nr4004, „Prace Literackie” 59, s.89–90.
4 S.Balbus, Typologia strategii intertekstualnych ijej kryteria semantyczno-pragmatyczne, dz.cyt., s.98.
5 G. Ostasz, Mickiewicz wrecepcji skamandrytów, w:Wielkie jubileusze iosobliwości Mickiewiczowskie. Dwa wieki kultury polskiej, red. K.Maciąg, M.Stanisz, Rzeszów 2007, s.470.
6 J. Skarbowski, Muzyczna dusza Jana Lechonia, „International Society for Music Education” 1995, nr3/4, s.79.
7 Tamże.
8 Por. np. I.Opacki, Dramat narodowej wyobraźni. Wokół „Karmazynowego poematu” Jana Lechonia, w:tegoż, Poetyckie dialogi zkontekstem. Szkice opoezji XXwieku, Katowice 1979, s.198–205; R.Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, dz.cyt., s.27; D.Utracka, Emigracyjna wspólnota tęsknot, trosk inadziei, czyli nad „koncertami polskości” – Mickiewicz – Lechoń – (szkic analityczno-porównawczy), dz.cyt., s.566; W.Lewandowski, Poeta niemodny. Otwórczości poetyckiej Jana Lechonia, Kraków 2020, s.35–38.
9 W. Lewandowski, Poeta niemodny, dz.cyt., s.35.
10 Por. R.Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, dz.cyt., s.27.
11 Por. D.Utracka, Emigracyjna wspólnota tęsknot, trosk inadziei, czyli nad „koncertami polskości” – Mickiewicz – Lechoń – (szkic analityczno-porównawczy), dz.cyt., s.566.
12 R. Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, dz.cyt., s.27. Natomiast Iwona Puchalska słuchanie traktuje „jako wyznacznik pewnego typu sytuacji lirycznych, wktórych ważną rolę odgrywa podmiot słuchający, będący zarazem podmiotem lirycznym”, toteż nie uwzględnia wanalizach „specyficznych muzycznych sytuacji lirycznych, wktórych podmiot wiersza nie może być utożsamiony zpodmiotem słuchającym iwktórych sytuacja muzyczna jest woczywisty sposób wyobrażana (na przykład dlatego, że należy do odległej przeszłości). Klasycznym przykładem takiego utworu jest Mochnacki Jana Lechonia, ale iwspółcześnie są one częste” – I.Puchalska, Muzyka wokolicznościach lirycznych. Zapisy słuchania muzyki wpoezji polskiej XX iXXI wieku, Kraków 2017, s.11.
13 Por. Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, dz.cyt., s.26.
14 R. Loth, Wstęp, dz.cyt., s.XLI.
15 R. Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, dz.cyt., s.26–27.
16 D. Utracka, Emigracyjna wspólnota tęsknot, trosk inadziei, czyli nad „koncertami polskości” – Mickiewicz – Lechoń – (szkic analityczno-porównawczy), dz.cyt., s.566.
17 W. Smaszcz, Koncert Mochnackiego, dz.cyt., s.63.
18 W. Smaszcz, Posłowie, dz.cyt., s.145.
19 W. Lewandowski, Poeta niemodny, dz.cyt., s.35; zob. też: W.Smaszcz, Koncert Mochnackiego, dz.cyt., s.64.
20 S.Balbus, Typologia strategii intertekstualnych ijej kryteria semantyczno-pragmatyczne, dz.cyt., s.98.
21 Por. np. R.Loth, Lechoń, Mochnacki, historia, dz.cyt., s.27–29; D.Utracka, Emigracyjna wspólnota tęsknot, trosk inadziei, czyli nad „koncertami polskości” – Mickiewicz – Lechoń – (szkic analityczno-porównawczy), dz.cyt., s.567; J.Wiśniewski, Czy Maurycy Mochnacki koncertował, grając na klawikordzie? Uwagi na marginesie wiersza Jana Lechonia, „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Litteraria Polonica” 2001, z.2, s.42; W.Lewandowski, Poeta niemodny, dz.cyt., s.35.
22 J. Wiśniewski, Czy Maurycy Mochnacki koncertował, grając na klawikordzie?
