35,90 zł
Bazyli II, który objął rządy w Bizancjum w 1076 roku, zastał państwo w trudnej sytuacji. Od północnego zachodu zagrażali mu Bułgarzy, od południa arabski kalifat Fatymidów, sporo też działo się na wschodnich rubieżach, na pograniczu z ziemiami gruzińskimi i armeńskimi. Cesarstwo cierpiało też wskutek konfliktów wewnętrznych możnych rodów: o tron i wpływy na dworze, w administracji i w armii. Bazyli okazał się zdolnym i zdecydowanym władcą – jednym z najlepszych w dziejach imperium wschodniego. Prowadził liczne kampanie wojenne. Największym echem odbiły się te przeciwko Bułgarom – zwłaszcza zwycięska kampania w 1014 roku i okrutne oślepienie kilkunastu tysięcy jeńców – które przyniosły mu przydomek „Bułgarobójca” i pozwoliły podbić Bułgarię. Podejmował też wyprawy na Bliski Wschód przeciwko Fatymidom i w latach 1021–1022 poskromił Gruzinów i Abchazów. Jego długie, prawie 50-letnie panowanie rozszerzyło granice cesarstwa oraz zapewniło mu stabilizację i rozwój.
O wojnach Bazylego II zajmująco pisze bizantynista Stanisław Rek.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Redaktor prowadzący: Bogusław Kubisz Redaktor: Miłosz Niewierowicz Korekta: Bogusława Jędrasik Ilustracja na okładce: Marek Szyszko Projekt okładki: Agnieszka Matusiak Redaktor techniczny: Agnieszka Matusiak Mapy: Dariusz Wieczorek
Copyright © by Dressler Dublin Sp. z o.o., Ożarów Mazowiecki 2026 Copyright © Stanisław Rek, 2026
Wydawnictwo Bellona ul. Hankiewicza 2, 02-103 Warszawa tel. +48 22 457 04 02 www.bellona.pl www.facebook.com/Wydawnictwo.Bellona
Księgarnie internetowe: www.swiatksiazki.pl www.ksiazki.pl
Dystrybucja Dressler Dublin sp. z o.o. ul. Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki tel. (+ 48 22) 733 50 31/32 e-mail: dystrybucja@dressler.com.pl www.dressler.com.pl
ISBN 978-83-11-19065-8
Wersję elektroniczną w systemie Zecer przygotowała Róża Rozaxa
Pamięci moich przedwcześnie zmarłych braci – Adama i Tadeusza
Na rozwiniętych żaglach porzucił rozwiązłe życie i z całej duszy zwrócił się do poważnych zajęć
Michał Psellos o cesarzu Bazylim II
Cesarz Bazyli II nie posiadał się ze szczęścia, gdy po tygodniach bezowocnego szturmowania demy, czyli zapory z drewna i kamieni, za pomocą której Bułgarzy zagrodzili mu pod Biełasicą dostęp do wnętrza swego kraju, usłyszał krzyki przerażenia broniących się bułgarskich wojowników. Był to dowód, że bizantyński dowódca Nikefor Ksifias, tak jak obiecał cesarzowi, znaną sobie drogą wyszedł na tyły wrogiej armii. Wspólny atak sił bizantyńskich – tych znajdujących się przed zaporą oraz oddziałów, które zaatakowały tyły wielkiej armii bułgarskiego cara Samuela – doprowadził do jednego z najświetniejszych zwycięstw bizantyńskiego oręża w trwających ponad trzy wieki zmaganiach zbrojnych pomiędzy Bizancjum a Bułgarią. Miejscem bitwy był wąwóz górski w paśmie gór Biełasica, zwany po bułgarsku Ključ, a w bizantyńskiej grece – Kleidion. Był 29 lipca 1014 roku. Rozpoczęła się ostateczna faza podboju Bułgarii, co od wielu lat stanowiło zasadniczy cel zewnętrznej polityki bizantyńskiego władcy. Jak sam powiedział, zajęcie rozległego carstwa bułgarskiego, od wieków rywalizującego z Bizancjum o wpływy na Bałkanach, było największym darem Boga dla cesarstwa, które – jak święcie wierzyli Bizantyńczycy – zostało przezeń wybrane, aby na świecie spełniać jego wolę i szerzyć jego chwałę. Według słów cesarza: „Liczne i wielkie są dobrodziejstwa, którymi miłujący ludzi Bóg obdarzał w rozmaitych czasach nasze cesarstwo, jedno zaś jest ze wszystkich najwspanialsze – owo przyłączenie, które sprawiło, że państwa Romejów [Bizantyńczyków] i Bułgarów znalazły się pod jednym jarzmem”1. Nie był to ostatni sukces liczącego wówczas blisko 56 lat władcy, ale z jego punktu widzenia – i całkiem słusznie – najważniejszy. Wobec faktycznego autora zwycięstwa Nikefora Ksifiasa czuł szczerą wdzięczność, która nigdy całkowicie nie wygasła i w przyszłości miała wpłynąć na los tego znakomitego dowódcy. Zwycięstwo nad Bułgarią, a natępnie jej podbój, stłumienie buntów wybitnych dowódców bizantyńskich, którzy aby zdobyć cesarski tron, wzniecili krwawe wojny domowe, zdobycze i zwycięskie wojny na muzułmańskim wschodzie, wojny i aneksje w Gruzji i Armenii – to wszystko składa się na opowieść o czynach, polityce i wojnach toczonych przez jednego z największych władców średniowiecza Bazylego II, od schyłku XIII wieku znanego jako Bułgarobójca, którą postanowiłem przedstawić w tej książce.
Postacią bizantyńskiego cesarza Bazylego II Porfirogenety, czyli urodzonego w pałacowej komnacie zwanej Porfyra – Purpura – określanego uwłaczającym mu, datowanym na schyłek XIII wieku przydomkiem Bułgarobójcy, zainteresowałem się już na drugim roku studiów, wczesną jesienią 1977 roku. Wówczas mój mistrz, prof. Tadeusz Wasilewski (1930–2005), wybitny polihistor – znany m. in. z licznych publikacji o dziejach Bizancjum, Bułgarii i innych krajów bałkańskich oraz wnikliwych, erudycyjnych badań nad historią Wielkiego Księstwa Litewskiego i dynastią Giedyminowiczów – po wybraniu dla mnie tematu pracy magisterskiej wręczył mi niewielki zbiór studiów w egzotycznych dla mnie wtedy językach – macedońskim i serbsko-chorwackim – poświęcony tysiącletniej rocznicy powstania Komitopulów. Pierwsze słowa tytułu brzmały: „Iljada godini” – „Tysiąc lat”. W 976 roku przedstawiciele rodu Komitopulów wzniecili zwycięskie antybizantyńskie powstanie, które doprowadziło do zrzucenia cesarskiego zwierzchnictwa w Macedonii i zachodniej Bułgarii, a później do wyzwolenia większości ujarzmionej przez Bizantyńczyków Bułgarii Wschodniej, a nawet do podboju przez Bułgarów części wcześniej bizantyńskich dzisiejszych ziem Serbii, Albanii i Grecji. Dzięki życzliwości innego wybitnego badacza, Andrzeja Poppego (1927–2019) nie tylko poznałem znaczenie źródeł staroruskich dla chrystianizacji Rusi przez Bizancjum w świetle jego własnych odkrywczych badań, lecz także skorzystałem z unikatowego wydania kroniki Jahji Antiocheńskiego, nieodzownego dla tematyki niniejszej książki. I tak zetknąłem się z wyjątkową i tajemniczą osobowością cesarza Bazylego II, zwycięskiego adwersarza Bułgarów, heroicznie walczących o niepodległość pod przewodem Komitopulów. Cesarz Bazyli II jest zaliczany do trzech najwybitniejszych imperatorów potężnego cesarstwa wschodniorzymskiego, popularnie nazywanego bizantyńskim. Dwaj inni giganci to wielki cesarz Justynian I (527–565) oraz Herakliusz (610–641). Ten pierwszy był fundatorem cudu bizantyńskiej architektury sakralnej – światyni Hagia Sofia (Mądrości Bożej); w wyniku długotrwałych wojen udało mu się przywrócić władzę Bizancjum nad niemal całym dawnym cesarstwem zachodniorzymskim. Z kolei Herakliusz, bohaterski obrońca Konstantynopola przed atakami Awarów i zagrożeniem ze strony arcyrywali cesarstwa – Persów, był wielkim pechowcem – zaraz po miażdżących zwycięstwach nad Persją przeżył katastrofę, tracąc odzyskane na wschodzie ziemie na rzecz rodzącego się na drodze błyskawicznych podbojów arabskiego imperium islamskiego. Bazyli II w niczym nie ustępował swoim z pewnością wielkim poprzednikom. Wydaje się też, że pod wieloma względami przewyższył także dwóch rządzących za jego życia wielkich cesarzy-zdobywców: Nikefora II Fokasa (963–969) i Jana I Tzimiskesa (969–976), podobnie jak on zaliczanych do cesarzy wojskowych. Uporał się z wielkimi zagrożeniami wewnętrznymi, w krwawych zmaganiach stłumił wieloletnie powstania wybitnych wojskowych z arystokratycznych rodów Sklerosów i Fokasów i przywrócił pokój wewnętrzny w cesarstwie na ponad 30 lat, oddalił zagrożenie ze strony groźnego kalifatu Fatymidów i zabezpieczył południową granicę Bizancjum w Syrii przed jego zakusami, po dziesięcioleciach zmagań zbrojnych podbił rozległe carstwo bułgarskie. Co więcej, osiągnął także szczególny sukces, doprowadzając do największego w dziejach Kościoła konstantynopolitańskiego sukcesu misyjnego – nawrócenia na chrześcijaństwo obrządku wschodniego potężnego i ekspansywnego państwa, Rusi Kijowskiej. Chrystianizacja jej władcy i ludu okazała się najtrwalszym i najbardziej brzemiennym w wielorakie skutki dokonaniem władcy, które przetrwało Bazylego II, jego dynastię, a nawet cesarstwo bizantyńskie i trwa do dziś.
Ale lista wielkich czynów Porfirogenety jest dłuższa. Udało się mu bowiem uszczuplić na rzecz cesarstwa zakaukaskie posiadłości gruzińskich Bagratydów, zatrzymać ekspansywne aspiracje Gruzji i zapoczątkować proces aneksji ziem armeńskich. Osiągnięcia wielkiego autokratora i basileusa (samowładcy i cesarza), jakże wielkie zwłaszcza z punktu widzenia problemów, z którymi zwycięsko się zmierzył, a także dzięki powiększeniu obszaru cesarstwa wschodniego docenili zarówno współcześni, jak i ich bezpośredni następcy.
O panowaniu cesarza opowiada wiele źródeł narracyjnych: bizantyńskich, arabskich, armeńskich i gruzińskich oraz łacińskojęzycznych. Dwa najważniejsze to: po pierwsze Historia Leona Diakona (ok. 950–ok. 1000), relacjonująca dzieje cesarstwa za panowania ulubieńca kronikarza cesarza Nikefora II Fokasa, Jana I Tzimiskesa i oczywiście Bazylego II, z ważnym dla tematyki niniejszej książki opisem klęski cesarza podczas odwrotu spod Sredca (Sofii). Jeszcze ważniejsza jest – zawierająca jako najbardziej szczegółowy opis zmagań bizantyńsko-bułgarskich, a także wojen domowych i nieco mniej wartościowy opis starć z Fatymidami, Gruzją i aneksji ziem armeńskich – kronika Jana Skylitzesa (ok. 1040–1101), sprawującego wysoki urząd o kompetencjach sądowniczych, zwany po grecku droungarios tes vigles. Cennym uzupełnieniem kroniki są liczne dodatki i poprawki do spraw bułgarskich w kronice Skylitzesa autorstwa Michała, biskupa Devolu (XII wiek). Kronika Jerzego Kedrenosa (ur. 1100) to natomiast tylko kopia wyżej wymienionej kroniki ze stosunkowo niewieloma zmianami, głównie stylistyczno-kompozycyjnymi. Nieco nowych danych zawiera kronika Jana Zonarasa (zm. po 1118). Osobowość cesarza i kwestie wojskowości jego czasów opisuje wybitny intelektualista i kronikarz Michał Psellos (1018–1078) w Chronografii oraz w mniejszym stopniu w późno odkrytej Krótkiej historii. Pojedynczych, lecz cennych informacji dostarcza poezja Joannesa Kyriotesa Geometresa (koniec X wieku). Ważne wiadomości o sytuacji w Armenii i Gruzji, losach Dawida III Kuropalatesa i jego państewka, wojnach domowych oraz udziale w nich Armeńczyków, Gruzinów i muzułmanów, a także pierwszej wyprawie Bazylego II na Bułgarię, rzekomym armeńskim pochodzeniu Komitopulów i udziale Armeńczyków oraz armeńskich dowódców w cesarskich wojnach z Bułgarią zawiera kronika Armeńczyka Stefana z Taronu zwanego Asoghikiem (Asolik, zm. przed 1060). Wiadomości o początkach bizantyńskich podbojów w Gruzji – zajęciu państwa Dawida III , wojnach Bazylego II z Gruzinami i relacjach politycznych na Zakaukaziu przekazuje armeński kronikarz Aristakes Lastivertci w swojej Historii, obejmującej lata 1001–1072. Dwóch innych armeńskich dziejopisów, Mateusz z Edessy (zm. 1144) i zależny od jego przekazu Symbat Sbarabed (zm. 1276), dostarcza wielu interesujących szczegółów, choć zwykle o mniejszym znaczeniu.Ważne są natomiast informacje o armiach Zakaukazia i ich uzbrojeniu, zawarte w Historii Armenii autorstwa Jovhannesa Drasxnakertsiego, katolikosa Armenii w latach 897–925. O wydarzeniach politycznych i wojskowych na pograniczu gruzińsko-armeńsko-bizantyńskim, w tym o wojnie bizantyńsko-gruzińskiej toczonej u schyłku panowania cesarza, mówią, zawierające informacje niedostępne w innych źródłach, tzw. królewskie kroniki gruzińskie. Chodzi zwłaszcza o Kartlis Tskhovreba (Życie Gruzji), Historię króla królów Dawida oraz Opowieść o Baratydach. Dziełem wielkiego umysłu i rzetelności chronologiczno-faktograficznej jest kronika chrześcijańskiego arabskojęzycznego lekarza Jahji Antiocheńskiego (zm. ok. 1066) oferująca nie tylko wiele precyzjnych informacji o dziejach pogranicza bizantyńsko-fatymidzko - armeńsko-gruzińskiego (w dodatku z dokładną i na ogół bezbłędną chronologią), lecz także wiadomości o finansach Bazylego II, a ponadto o początkach państwa Komitopulów, ich wojnach z cesarzem, wewnętrznej sytuacji w Bułgarii i początkowej organizacji administracji bizantyńskiej w podbitej Bułgarii. Przetłumaczenie i wydanie kroniki to zasługa pokoleń wielkich orientalistów. Najpierw wyboru z kroniki, wzbogaconego o fragmenty dzieł innych historyków arabskich z rosyjskim tłumaczeniem dokonał gigant orientalistyki, Rosjanin, baron Wiktor R. Rozen. Jego dzieło ukończyli wybitny uczeń Rozena Ignatij J. Kraczkowski oraz znakomity orientalista francuski Marius Canard, wydając całość kroniki z przekładem na francuski. Korzystałem też niestety tylko z fragmentów znakomitego włoskiego wydania Bartolomeo Pironego ze szczegółowym komentarzem. Właściwą interpretację wydarzeń ułatwia monografia Johna H. Forsytha poświęcona autorowi i jego kronice. Cenne szczegóły wydarzeń w Bizancjum z lat 980–989 zawiera muzułmańska kronika wezyra abbasydzkiego Abu Sżudży al-Rudhrawariego (zm. 1095). Arabska kronika Ibn al-Qalanisiego (zm. 1160), historyka Damaszku, zawiera sporo informacji o relacjach bizantyńsko-fatymidzkich w końcu X wieku. Dla poznania elementów taktyki bizantyńskiej i sytuacji na pograniczu bułgarsko-bizantyńskim ważne są uwagi Kekaumenosa, wyższego wojskowego z XI wieku, o charakterze praktyczno-doradczym, nazwane Strategikon. Sporo informacji o najeździe Rusów i walkach rusko-bułgarskich oraz bizantyńsko-ruskich w latach 967–971, a także chrzcie Rusi zawiera staroruski latopis – Powieść minionych lat. Bałkański kontekst polityki i ekspansji cesarza zawiera cenna kronika łacińska z Serbii nadmorskiej (zwanej Duklą), znanej w historiografii jako Genealogia z miasta Bar nad Adriatykiem albo Latopis popa Duklanina. Liczne wzmianki odnoszące się do wojny bizantyńsko-bułgarskiej zachowały się w kronikach z obszaru łacińskiej Europy. Ponadto wykorzystałem dokumenty bizantyńskie z serii „Actes d’Athos”, przywileje – sigilliony – Bazylego II dla bułgarskiego arcybiskupa Ochrydy, dokumenty gruzińskie z XI wieku, greckie notycje, czyli wykazy diecezji Kościoła konstantynopolitańskiego, żywoty bizantyńskich i gruzińskich świętych oraz źródło o nadzwyczajnym znaczeniu dla odtwarzania zakresu panowania bizantyńskiego i jego struktury administracyjno wojskowej, a także organizacji bizantyńskiej administracji prowincjonalnej i przebiegu kariery cesarskich dowódców cesarstwa. Chodzi o setki z niemal 90 tys. znanych badaczom ołowianych pieczęci bizantyńskich. Ponadto wykorzystałem znane inskrypcje bułgarskie oraz gruzińskie.
Osobne i bardzo ważne miejsce wśród przekazów źródłowych zajmują liczne podręczniki bizantyńskiej sztuki wojennej (nazywane też traktatami), wydawane przez Juliana Kułakowskiego, Marie-Alphonse’a Daina, Gilberta Dagrona i Haralambie Mihăescu, George’a T. Dennisa, Johna Haldona i Erica McGeera. Niestety nie dotarłem do cennych tłumaczeń niektórych traktatów autorstwa Wsiewołoda W. Kuczmy. O podziałach administracyjnych cesarstwa traktują taktikony, w naszym wypadku zwłaszcza Taktikon Oikonomidesa z Eskurialu, czyli wykazy kolejności przy stole na bankietach cesarskich, opatrzone bogatym komentarzem historyczno-geograficznym oraz omówieniem znaczenia, obowiązków i hierarchii dworskich i administracyjnych godności oraz urzędów przez jednego z najznakomitszych bizantynistów – Nicolasa Oikonomidèsa. Oczywiście wymieniam tylko najważniejsze z wykorzystanych źródeł. Pragnę podkreślić, że chociaż w przypisach cytuję najlepsze znane mi wydania źródłowe, to w bibliografii przytaczam także inne, podejrzewając, że te pierwsze mogą być dla czytelników niedostępne.
Literatura wykorzystana w książce to, po pierwsze, liczne podręczniki dotyczące historii: Bizancjum, Armenii, Gruzji, Serbii i Bułgarii – w przypadku ostatniej nadal niesłychanie ważna dla mnie była historia średniowiecznego państwa bułgarskiego autorstwa najwybitniejszego mediewisty międzwojennej Bułgarii Wasiła N. Złatarskiego, a ponadto tom pierwszy trzytomowej historii Bułgarii autorstwa Iwana Bożiłowa i Wasiła Gjuzelewa. Cennym wkładem jest polska monografia średniowiecznego carstwa Bułgarii Mirosława J. Leszki i Kiriłła Marinowa. Z obszernej literatury o Bułgarii Komitopulów wykorzystałem prace: Stjepana Antoljaka, Dragana Gjalewskiego, Iwelina Iwanowa, Gennadija G. Litawrina, Georgija N. Nikołowa, Mitko B. Panowa, Płamena Pawłowa, Srdjana Pirivatricia, Wernera Seibta, Stojko Stojkova i Wasiliki Tapkowej-Zaimowej. Wykaz pozostałych wykorzystanych prac zawiera bibliografia. Autorem najlepszego współczesnego opracowania wojen Bazylego II z Bułgarami jest Paul M. Strässle, który nie tylko rzetelnie wykorzystał rozległą literaturę o geografii ziem bułgarskich i bałkańskich, ale wzorem wielkich badaczy odwiedził osobiście miejsca bitew i trasy kampanii. Cenne uwagi poczynił także Paul Stephenson – m.in. o okresie rozpowszechnienia przydomka „Bułgarobójca”, pod którym znamy cesarza, jak i organizacji bizantyńskiej administracji militarnej oraz prowincjonalnej, wykorzystując wyniki badań archeologicznych, sygillografię, monety i inskrypcje. Topografię prowincjonalną dukatu Tessaloniki wzorcowo przedstawił wybitny grecki badacz Stilpon Kyriakidis. Działania wojenne cesarstwa w Syrii i Mezopotamii w X wieku omówił Georgios Theotokis, a operacje wojenne Bazylego II na Bliskim Wschodzie i Zakaukaziu od roku 1000 z ogromną precyzją opisał Wolfgang Felix. Od niego oraz Thierry’ego Bianquisa, Wesama Faraga i Alexandra Beihammera czerpię wiedzę o relacjach Bazylego II z kalifatem Fatymidów. Okoliczności wojskowej pomocy Rusi Kijowskiej dla Bazylego II wnikliwie przedstawił Andrzej Poppe. Kampanie wojskowe Bazylego II z ich kontekstem politycznym i administracyjnym opisała Catherine Holmes w znakomitej biografii władcy. Bunty i powstania w okresie jego panowania omówił Jean-Claude Cheyneta, a bunt Nikefora Fokasa i Nikefora Ksifiasa – Eki Tchkoidze. O relacjach pomiędzy Bizancjum a emiratem Aleppo (Halab) wyczerpująco informują dzieła: Mariusa Canarda, Macieja Czyża, Wesama Faraga i Suhayla Zakkara. Zagadnienia bizantyńskiej wojskowości tego okresu omówili Jean-Claude Cheynet, Hans Joachim Kühn, John Haldon, Eric McGeer, Warren Treadgold, Bojana Krsmanović, Anton S. Mochow i Karina R. Kapsałykowa. O armii fatymidzkiej traktują prace: Yaakova Leva, Davida Nicolle’a, G. Theotokisa i Abesa Zouachego. Istotnymi polskimi opracowaniami bitwy pod Biełasicą są dwa cenne artykuły Macieja Salamona, odkrywcy nowego źródła do przebiegu bitwy, jakim jest Historia imperatorum, oraz monografie Łukasza Migniewicza i Tomy Tomowa. W sprawie Waregów i gwardii wareskiej nadal nieodzowne jest dzieło Wasilija G. Wasiljewskiego oraz znakomita książka Sigfúsa Blöndala i Benedikta S. Benedikza. Informacji o uzbrojeniu wszystkich wojujących stron dostarczyły prace: Fedyra Androszczuka, Dmytra Dymyduka, C. Egera, Taksiarchisa G. Koliasa, Errikosa Maniotisa, Davida Nicolle̓a, Mamukiego Tsurtsumii i Walerija Jotowa. Do nieodzownych należą też prace autorów polskich. Wielką pomocą były dla mnie książki Michała Wojnowskiego na temat kawalerii cesarstwa, Piotra Ł. Grotowskiego o uzbrojeniu bizantyńskim na podstawie ikonografii czy prace Michała Böhma o flocie bizantyńskiej i Waregach, Szymona Wierzbińskiego o Waregach i Frankach na dworze cesarskim, Anny Kotłowskiej o kryzysie dynastycznym w Bułgarii, Kiriła Marinowa o liczebności sił bizantyńskich operujących w Hemosie, Mirosława J. Leszki o ostatnich władcach dynastii Komitopulów i obu tych badaczy o carstwie bułgarskim, podobnie jak książki: Jarosława Dudka, Jacka Bonarka, Łukasza Różyckiego i Teresy Wolińskiej.
W kwestii tytulatury, w tym wojskowej, organizacji władz centralnych państwa i armii oraz podziałów administracyjnych nieodzowne były prace: Nicolae Bănescu, Jarosława Dudka, Helene (Glykatzi) Ahrweiler, Rodolpha Guillanda, Hansa. J. Kühna, o. Vitaliena Laurenta, Alexandru Madgearu, Paula Stephensona i Tadeusza Wasilewskiego. Kwestie geografii historycznej cesarstwa, sieci dróg i podziałów administracyjnych poza klasycznymi pracami Williama H. Ramsaya i Johna G.T. Andersona objaśniały dostępne mi części znakomitego wydawnictwa „Tabula Imperii Byzantini”.
W przypadku kompleksu problematyki zakaukaskiej i kaukaskiej związanej z wojnami i podbojami Bazylego II skorzystałem z prac: Nicolasa Adontza, Wiady A. Arutjunowej-Fidanian, Zuraba Awaliszilego, Roberta H. Bartikiana, Timothy Bromige’a, Szałwy Guguszwilego, Karena N. Juzbaszjana, Dimitrija A. Kosourowa, Mariam Lordkipanidze, Giorgiego Narimaniszwilego, Sandra Nikolaiszwilego, Wernera Seibta, Wasiliki S. Szandrowskiej, Walerego Silogawy i Ramaza Szengeliji oraz Walerija P. Stepanenki, Arama Ter-Ghewondjana, Cyrila Toumanoffa i Andrieja Winogradowa. Finansowanie wojen i zasobność skarbca cesarza zbadali Paul M. Strässle i Pantelis Carelos.
Zagadnienia dotyczące rodzin arystokratycznych, w tym zakaukaskich, z których rekrutowano bizantyńską kadrę dowódczą i administracyjną, omówiono w pracach Nicolasa Adontza, Luizy Andriollo, Simeona Antonowa, Wiady A. Arutjunowej-Fidanjan, Jeana-Claude’a Cheyneta i Jeana-François Vanniera, Iwana Djuricia, Iwana Jordanowa, Aleksandra P. Każdana, Angeliki E. Laiou, Antona S. Mochowa i Kariny R. Kapsałykowej, Sophie Metivier, Stratosa (Eustratiosa) Nikolarosa, Wernera Seibta, Walerija P. Stiepanienki, Paula Stephensona i Vassiliki N. Vlyssidou. O rodzinach i postaciach z Bułgarii pisali ostatnio: Iwan Bożiłow, Jarosław Dudek, Nikołaj Kanew i Płamen Pawłow. Na temat dowódców z innych państw walczących z Bizancjum istnieje sporo informacji w źródłach. Korzystałem też z Encyklopaedia of Islam i ostatniej zbiorowej monografii gruzińskiego rodu Liparitów – Baghvaszi. Mam nadzieję, że mimo możliwie skromnego posługiwania się przypisami – odnośnie do źródeł i prac nowszych lub najważniejszych – aby zachować popularnonaukowy, choć solidny charakter wykładu, ustrzegłem się większych błędów. Obszerny wykaz literatury i wykorzystanych źródeł znajdzie czytelnik w bibliografii.
Zamierzałem napisać tę pracę już 11 lat temu. To, że ją ukończyłem, zawdzięczam bezinteresownej życzliwości niezliczonych dobroczyńców. Za pomoc w dotarciu do źródeł jestem wielkim dłużnikiem ogromnej rzeszy osób i instytucji. W Polsce zwłaszcza Wypożyczalni Wydawnictw Zagranicznych Biblioteki Narodowej oraz bibliotekom Wydziału Historycznego i Uniwersyteteckiej. Najwięcej zawdzięczam jednak koleżeńskiej uczynności prof. dr. hab. Hieronima Grali. Dzięki niemu zostałem członkiem wspaniałej organizacji wspierającej wiedzę i badania nad dziejami Bizancjum – Byzantium Novum Bibliotheca dostępnej na Facebooku. Znalazłem schronienie wśród oliwnych gajów Bizancjum, jak głosi zaproszenie tej zacnej organizacji do entuzjastów bizantynistyki. Dzięki życzliwości jej członków mogłem nieodpłatnie korzystać z kosztownych wydawnictw źródłowych i opracowań we wszystkich możliwych językach. Ponadto wielu badaczy zrzeszonych w academia.edu pozwoliło mi na skorzystanie z ich cennego dorobku badawczego. Pomoc bardzo wielu osób umożliwiła mi poważną pracę nad ninieszą książką. Ich liczba jest na tyle duża, że wymienię tu tylko symboliczną garstkę – Baduilę Chalkeus i Andrieja Winogradowa z Byzantium Novum Bibliotheka oraz Jeana-Claude’a Cheyneta i Wernera Seibta. W krytycznym momencie pomocy udzieliła mi cała grupa życzliwych osób, w tym mój przyjaciel Lech Kula i kolega po fachu Tomasz Kapuściński, któremu (i jego grupie rekonstrukcji historycznej „Tagmata”) dziękuję za udostępnienie fotografii. Wszystkim niewymienionym imiennie wyrażam równie głęboką wdzięczność.
Jak zwykle nieocenioną pomocą i źródłem zachęty była niezmienna życzliwość redaktorów i pracowników Bellony, z redaktorami Bogusławem Brodeckim i Bogusławem Kubiszem na czele, a także last but not least Izabeli Kubisz, oraz mojej rodziny: Darii Kowalik, Wiktorii i Antoniego Mirosławów oraz Barbary i Patrycji Rek, Jana Szymańskiego, Patryka i Rafała oraz najmłodszego z nich – Brunona – Dworniaków, a także Fabiana Ścibisza.Wszystkim wymienionym, jak również innym dobroczyńcom, którzy – z wyraźnym naciskiem – zastrzegli sobie anonimowość raz jeszcze dziękuję. Książkę kończę 30 marca 2025 roku – w 20. rocznicę śmierci mojego mistrza, prof. Tadeusza Wasilewskiego (zm. 5 XI 2005), 1011. rocznicę śmierci cara Samuela i 1000. rocznicę zgonu jego bezwzględnego adwersarza Bazylego II – z wdzięcznością wspominając wszystkich napotkanych dotychczas znanych i nieznanych dobroczyńców.
Badacze nie mają wątpliwości. Roman II (959–963), piąty z kolei cesarz bizantyński pochodzący z dynastii macedońskiej, ojciec późniejszych władców Bazylego II i Konstantyna VIII, w niczym nie przypominał swych najlepszych poprzedników na tronie bizantyńskim. Nie miał bowiem ani krzepy, ani energii, mądrości i życiowego sprytu założyciela dynastii Bazylego I (867–886), ani umiaru i zamiłowania do zgłębiania wiedzy, jak jego dziad Leon VI (886–912), zwłaszcza ojciec, rozkochany w nauce Konstantyn VII (912–920, 945–959). Kronikarz Leon Diakon, piszący za życia kolejnych władców – synów Romana II, stwierdził bowiem, że cesarza otaczali ludzie będący „niewolnikami brzucha i tego, co pod nim”2. Mamy tu do czynienia z negatywną oceną władcy, choć sformułowaną w sposób, który pozwala na wyparcie się choćby niezamierzonej próby obrazy majestatu. Nie ulega natomiast wątpliwości, że Roman II wolał zabawy i uczty oraz uciechy łoża od trudów rządzenia, niewygód i niebezpieczeństw wojennych kampanii. Ten przystojniak o sympatycznej aparycji bardzo przypominał swym hedonizmem Aleksandra, stryjecznego dziada i cesarza panującego w latach 912–913, nazywanego w źródłach „rozpustnym”. Po nieudanym, ponoć nieskonsumowanym małżeństwie z Bertą-Eudokią, nieślubną córką króla Italii Hugona z Arles, Roman poślubił pewną uroczą Bizantynkę imieniem Anastaso. Dziewczyna ta, na pewno bardzo piękna, przez kronikarzy bizantyńskich i część historiografii była uznawana za femme fatale – jeśli nie wręcz za femme terribile. Charles Diehl podejrzewał, że następca tronu poznał wybrankę podczas zorganizowanego przez cesarskich rodziców konkursu piękności, znanego wprawdzie z kilku przykładów w dziejach mariaży władców Bizancjum, lecz w tym wypadku będącego tylko dowodem romantycznych skłonności wybitnego francuskiego badacza i znakomitego stylisty, bez oparcia w źródłach3.
Teofano – bo takie imię przybrała jako cesarzowa – na pewno nie pochodziła z rodziny tak niskiego pochodzenia, jak twierdzili jej wrogowie (czyli nie była córką karczmarza) i do pałacu zabrała swą matkę Marię4. Pożycie z młodym, używającym życia cesarzem układało się dobrze, mimo konfliktów młodej cesarzowej z władczą teściową Heleną (nawiasem mówiąc, Teofano doprowadziła do zamknięcia córek Heleny w klasztorze). Cesarska para miała trójkę dzieci: Bazylego (ur. 958), Konstantyna (ur. 960/961) i Annę (ur. 963). Obu chłopców szybko koronowano na współcesarzy ojca. Bazyli otrzymał stemmę (koronę) cesarską w Wielkanoc 22 kwietnia 961 roku, także w Wielkanoc koronowano Konstantyna – 30 marca 962 roku. Co ciekawe, również ich ojciec został koronowany w Wielkanoc5. Niezależnie od tego, jak obojętny i niechętny wobec obowiązków władcy był Roman II, potrafił dobierać sobie rozsądnych doradców, którzy umiejętnie poprowadzili sprawy cesarstwa. Pierwszeństwo w zarządzaniu państwem powierzył dwóm zaufanym swego ojca – eunuchom Józefowi Bringasowi, parakoimomenosowi nadzorcy sypialni cesarza, i Sisiniosowi, najpierw eparsze Konstantynopola, a następnie logotecie tou genikou. Najwyższym dowódcą armii z tytułem domestyka schol Wschodu mianował przedstawiciela zasłużonego dla cesarstwa rodu Nikefora Fokasa, a jego rodzonego brata Leona uczynił – co było szczytem lekkomyślności – dowódcą reszty armii centralnej z tytułem domestyka schol Zachodu. Co warte uwagi, za rządów cesarza obaj Fokasi wymienili się funkcjami, lecz naczelne dowództwo na Wschodzie wkrótce wróciło do Nikefora Fokasa. Domestykiem schol Zachodu został natomiast – może dlatego że cesarz zrozumiał, jak groźne może być powierzenie całej armii centralnej Fokasom – przedstawiciel innego rodu arystokratycznego, Marianos Argyros. Oddanie Fokasom władzy nad armią centralną opłaciło się jednak cesarstwu na krótką metę. Zwłaszcza Nikefor okazał się utalentowanym i skutecznym dowódcą, który wraz z grupą oddanych Fokasom generałów i dowódców floty zdołał odbić utraconą przez Bizancjum Cylicję, północną Syrię oraz ważne strategicznie wyspy: Kretę i Cypr. Jednak Roman II, co gorsza, jego doradcy, zapomnieli o niezmiernie ważnej kwestii – Nikefor i Leon sprawowali urząd domestyka schol jako przedstawiciele trzeciego pokolenia rodu Fokasów. Wcześniej domestykami byli ich ojciec i stryj, a jako pierwszy – ich dziad Nikefor Fokas starszy, którego mianowano na najwyższe dowództwo przed 894 rokiem. Pozycja Fokasów w armii, ich pokrewieństwo lub powinowactwo z potężnymi rodami wojskowymi Azji Mniejszej i świadomość oddanych cesarstwu zasług czyniły z nich – mimo dotychczasowej lojalności – sługami zbyt potężnymi dla każdego cesarza, zwłaszcza że marzyli o purpurze cesarskiej6. Wkrótce okazało się, że najwybitniejsi wodzowie znad wschodniej granicy, wywodzący się z dwóch konkurencyjnych, choć spowinowaconych rodów Fokasów i Sklerosów7, potrafili podejmować próby realizacji marzeń. Prawdopodobnie rozdzielenie funkcji domestyka wschodu na wschodnią i zachodnią dokonane właśnie przez Romana II miało oddalić niebezpieczeństwo buntu naczelnego dowódcy. Wkrótce Teofano i jej synowie mieli się przekonać, że wśród grupy wyższych dowódców są osoby dążące do zdobycia tronu cesarskiego. Wkrótce na cesarską rodzinę spadła niespodziewana tragedia: zmarł liczący zaledwie 24 lata Roman II. Młoda wdowa, osłabiona niedawnym porodem – córkę Annę urodziła dwa dni przed śmiercią męża – musiala przejąć ciężkie obowiązki regencji w imieniu synów. Cesarzowa była świadoma, że aby umocnić pozycję Bazylego i Konstantyna, musi podzielić się władzą z jednym z wyższych dowódców. Zamierzała go poślubić i uczynić faktycznym władcą, gwarantując jednocześnie prawa obu synów. Niedoświadczona i nielubiana na dworze Teofano znalazła się w trudnej sytuacji. Pozycja dynastii macedońskiej, do której należał jej zmarły mąż, wcale nie była mocna. Jej jedynym naprawdę wybitnym przedstawicielem był jej założyciel Bazyli I, Armeńczyk niskiego rodu z Tracji, który wdarł się na tron cesarstwa po trupie poprzedniego cesarza i protektora. Pragnąc uświetnić genealogię rodziny, nowy władca entuzjastycznie przyjął wywód pochodzenia swojego rodu, sfabrykowany przez zabiegającego o jego łaski Focjusza, późniejszego patriarchę. Bazyli, syn Pankalo, może Słowianki, i nieznanego z imienia Armeńczyka został bowiem uczyniony potomkiem Arszakidów, znakomitej dynastii partyjskiej, rządzącej niegdyś Armenią. Okazał się jednak energicznym i skutecznym władcą, w przeciwieństwie do jego miernych następców: Leona VI, Aleksandra, Konstantyna VII i Romana II. Mimo rozkwitu i rozszerzenia terytorium cesarstwa to nie władcy najbardziej przyczynili się do jego sukcesów, ale coraz pewniejsza siebie grupa wyższych dowódców, świadomych swych zdolności i siły oraz marzących o purpurze cesarskiej. Problem Teofano polegał tylko na tym, który z energicznych wojskowych najlepiej przysłuży się jej synom i najmniej im zagrozi. Upatrzonym kandydatem na cesarza, małżonka i opiekuna młodych cesarzy był Nikefor Fokas – człowiek starszy, opromieniony sławą wielkiego wodza i zdobywcy. To właśnie jemu udało się wreszcie złamać arcyrywala cesarstwa na Wschodzie – muzułmańskie państwo dynastii Hamdanidów. Hamanidzkie armie od dzisięcioleci walczyły z potężnymi siłami Bizancjum jak równy z równym, dokonując niszczycielskich najazdów w głąb ziem cesarstwa, zadając bolesne klęski jego armiom i nawet biorąc do niewoli ich dowódców. Fokas dokonał zaś rzeczy zgoła niemożliwej – zdobył stolicę groźnych wrogów, Aleppo (962), i narzucił im trybut.
Nikefor właśnie skończył kampanię na granicy wschodniej i musiał złożyć urząd domestyka schol Wschodu, ale ze względu na ogromne dokonania miał odbyć uroczysty triumf w Konstantynopolu za zgodą cesarzowej. Stary wodz przybył do stolicy w kwietniu, a uroczystość miała miejsce przy owacji rozradowanych tłumów, z zachwytem spoglądających na bogate łupy zdobyte na Krecie i w syryjskim Aleppo. Od tronu dzielił go krok, ponieważ bez wątpienia spotkał się i zawarł porozumienie z cesarzową Teofano. Sprzyjał mu także eunuch Bazyli Lekapenos, nieprawy syn wybitnego cesarza Romana Lekapenosa (920–944), po którym odziedziczył ambicję, twardy charakter i talenty dyplomatyczne i dowódcze – w 958 roku dowodził nawet na wschodniej granicy. Jako kastrat zgodnie z prawami cesarstwa nie mógł sięgnąć po purpurę, pragnął jednak wywierać jak największy wpływ na bieg spraw, także w interesie ciotecznych wnuków, do których – zwłaszcza do Bazylego – był szczerze przywiązany.
Rozmowa Nikefora i Teofano była poufna, bo szykująca się zmiana na tronie niepokoiła wielu. Dowódcy obawiał się zwłaszcza wywierający zbyt wielki wpływ na rządy Józef Bringas, który myślał o przeciągnięciu na swoją stronę i wykorzystaniu przeciw Fokasowi któregoś z wyższych wojskowych, nawet tych najbardziej oddanych Nikeforowi. Wynik walki o tron przesądziła jednak inna osoba o wielkiej energii i prawości: patriarcha Polieuktos, który przekonał senat (synkletos), aby mianował Fokasa dowódcą sił wschodnich z tytułem strategos autokrator. Nikefor musiał tylko złożyć przysięgę, że nie sięgnie po purpurę cesarską kosztem Bazylego i Konstantyna8.
Powodem niezadowolenia z przygotowywanej zmiany na tronie była groźba utraty wpływu na sprawy państwa, a także zaszczytów i majątku przez eunucha Józefa Bringasa. Z wstąpieniem na tron Nikefora Fokasa cały układ, sprowadzający się do skupienia kontroli spraw państwa w ręku potężnego parakoimomenosa i związanych z nim biurokratów oraz dostojników dworskich (wśród których było wielu eunuchów) musiał ulec radykalnej zmianie. Nowy cesarz musiał usunąć Bringasa i wzmocnić pozycję swej rodziny i spokrewnionych wyższych dowódców na dworze i w urzędach centralnych. Nawet Bazyli Lekapenos, wujeczny dziad następców tronu, konkurent Bringasa sprzyjający cesarzowej i jej planom, myślał raczej o zapewnieniu profitów sobie i swoim zwolennikom niż o całkowitym poddaniu się nowemu panu i jego wojskowej klice. Najbardziej niechętny zmianie był oczywiście Bringas, znakomicie znający Nikefora Fokasa. Nikefor w niczym bowiem nie przypominał poprzednich cesarzy z dynastii macedońskiej. Ten asceta, noszący pod szatą włosienicę i raniący łańcuch, doswiadczony weteran wielu wojen, wspaniały wódz i wojownik zapatrzony w ideał wielkiego ekspansywnego cesarstwa, uparcie i bezwzględnie walczącego z wrogami chrześcijaństwa, czczący pamięć przodków, krewnych i powinowatych, którzy polegli w starciach z niewiernymi, dzięki sukcesom odniesionym w walkach z muzułmanami zyskał przezwisko „biała śmierć Saracenów”. Wojnę z nimi uważał zresztą za swego rodzaju wojnę świętą, a nawet zabiegał – bez powodzenia – aby żołnierzy bizantyńskich, którzy zginęli na Wschodzie, Kościół uznał za męczenników. Gdy Nikefor z powrotem otrzymał dowództwo armii Wschodu, było tylko kwestią czasu, kiedy sięgnie po władzę. Ostatecznie armia obwołała go cesarzem 2 lipca 963 roku w Cezarei stolicy temu Kapadocji, a Nikefor przyjął ten wybór, ośmielony naleganiem wyższych wojskowych Jana Tzimiskesa i Romana Kurkuasa, którzy odrzucili propozycje najwyższych godności wojskowych, jakie wcześniej złożył im Bringas w zamian za zdradzenie Fokasa. Pierwszemu obiecał stanowisko domestyka Wschodu, a drugiemu – Zachodu, pełnione wówczas przez Mariana Argyrosa. Wcześniej to w nim Bringas widział kandydata na cesarza – o ile zgodziłby się objąć funkcję dowódcy armii wschodu, by odebrać Fokasowi szanse na tron basileusa9.
Armia wschodu ruszyła niezwłocznie na stolicę i już na początku sierpnia stanęła w Chryzopolis naprzeciw Konstantynopola. Bringas nie zdołał opanować sytuacji. Ojciec Fokasa schronił się w Hagia Sofia, a Leon, brat Nikefora, przeprawił sie przez cieśninę i przedostał do uzurpatora. W stolicy przebiegły i energiczny Bazyli Lekapenos wzniecił rozruchy; zniszczono wówczas domy co zamożniejszych mieszkańców. Opuszczony przez wszystkich Józef Bringas uciekł, a Lekapenos na czele cesarskiej eskadry przewiózł Nikefora Fokasa z częścią jego sił przez cieśninę Bosfor pod Konstantynopol, na pole Hebdomonu. Stamtąd zwyczajem dowódców odbywających triumf wkroczył do miasta przez Złotą Bramę, entuzjastycznie witany przez wyległych mu na spotkanie mieszkańców stolicy, nazywanej po prostu Polis – Miastem, będącym wówczas faktycznie najwspanialszym miastem świata.
W 966 roku cesarz, w bezwzględny sposób dążący do maksymalnego rozszerzenia na wschodzie terytorium bizantyńskiego, nierozważnie doprowadził do konfliktu z Bułgarią. Bezpośrednim pretekstem była odmowa cesarza uiszczenia zwyczajowego trybutu, od dziesięcioleci płaconego carstwu Bułgarii, co gorsza też – znieważenie bułgarskiego cara Piotra (927–968) i jego posłów, których Nikefor II kazał wychłostać. Prawdziwym powodem konfliktu była jednak próba cesarza bizantyńskiego, świadomego rosnącej przewagi swego państwa, ograniczenia dominacji Bułgarii na Bałkanach. Carstwo Bułgarii, od czasów swego wybitnego władcy Symeona (889–927) aspirującego do przywódczej roli, bardzo osłabło, a Węgrzy, których najazdy wcześniej dały się we znaki w Europie Zachodniej, bez przeszkód przedostawali się przez jego terytorium i łupili rejony Bizancjum nad Morzem Egejskim. Był to kolejny pretekst dla cesarza bizantyńskiego, aby zaatakować pograniczne ziemie Bułgarii w 966 roku. Niewiele wtedy osiągnął – dotarł jedynie do wielkiego muru w Tracji. Aby złamać Bułgarię, potrzebna była wielka ekspedycja zbrojna. W tym czasie trwał jednak konflikt na granicy syryjskiej. Prowadzenie wojny na dwóch frontach wydawało się na tyle niebezpieczne, że cesarz zdecydował się za ogromną opłatą wynająć do walki z Bułgarią ambitnego księcia Światosława (945–972), władcę rodzącej się wschodnioeuropejskiej potęgi – Rusi Kijowskiej. Rusowie, w znacznej części pochodzenia skandynawskiego (Waregowie), regularnie od początku wieku X wyprawiający się zbrojnie na południe, aby zdobyć skarby stolicy imperium, byli znani ze swej bitności i z wojskowego kunsztu. Wprawdzie zgodnie z życzeniem basileusa w 967 roku ogromne siły ruskie napadły na Bułgarię i po wielkim zwycięstwie nad ich armią opanowały północno-wschodnią część kraju, ale nie zniszczyły całkowicie jego zdolności do obrony, a Światosław wrócił do Kijowa. Wszystko zdawało się wskazywać, że w Bułgarii przez czas jakiś w interesie imperium będzie toczył się konflikt, odwracający od Bizancjum uwagę jego uczestników10.
Nikefor mógł się teraz zająć innymi problemami: rokowaniami z cesarstwem Ottonów w sprawie małżeństwa niemieckiego następcy tronu z księżniczką bizantyńską i zbrojnym operacjami na wschodniej granicy, gdzie u schyłku jego rządów armie bizantyńskie uzyskały dwa cenne nabytki terytorialne. W czerwcu 969 roku stratopedarcha Piotr zmusił uzurpatorów rządzących w imieniu małoletniego emira Aleppo (Halab) do zawarcia układu uznającego zależność emiratu od cesarstwa i płacenia mu trybutu. Kilka miesięcy później, 28 października tego roku, siły bizantyńskie szczęśliwym trafem zajęły jedno z najważniejszych syryjskich miast-twierdz – Antiochię nad Orontesem. Traktat zawarty w grudniu 969 lub styczniu 970 roku stanowił prawną podstawę bizantyńskich roszczeń finansowych i politycznych wobec kolejnych muzułmańskich rządców emiratu Aleppo11.
W Bułgarii sprawy potoczyły się jednak bardzo źle – z punktu widzenia Bizancjum. W 969 roku Światosław wrócił tam z Kijowa ze świeżymi siłami i rozpoczął dalszy podbój tego kraju. Sytuacja była tragiczna da Bułgarów, a dla Nikefora II – groźna. Wobec tego doszło do zbliżenia i zawarcia układu sojuszniczego pomiędzy Bizancjum a nowym carem bułgarskim Borysem II (969–972). Nie zapobiegło to miażdżącemu sukcesowi zbrojnemu Rusów w Bułgarii. Zajęli oni Dorostolon nad Dunajem, który stał się ich bazą i portem gwarantującym wygodny kontakt drogą wodną z Rusią. Jeszcze ważniejsze było zdobycie bułgarskiej stolicy – Wielkiego Presławia i obsadzenie jej ruską załogą. Car Bułgarii został więc sprowadzony do roli tolerowanego wasala dostarczającego wojsk pomocniczych12.
Mimo ekspansji terytorialnej i wynikającej z poczucia siły wyższości okazywanej w relacjach z niemieckm posłem Liudprandem z Cremony cesarza Bizancjum gnębiły liczne problemy. Wojny na wschodzie, choć doprowadziły do wzmocnienia międzynarodowego autorytetu Bizancjum i powiększenia jego terytorium, obciążyły finansowo całą ludność cesarstwa. Rosły ceny żywności, a z nimi niechęć mieszkańców Konstantynopola do cesarza. Przyszłość wydawała się niepewna.
Widok był wstrząsający i nic dziwnego, że zmroził krew w żyłach patrzących i całkowicie pozbawił ich chęci dalszego oporu. W niewyraźnym przedmiocie trzymanym w wysoko podniesionej ręce jednej z postaci, które nocą nie wiadomo jak dostały się do zabezpieczonego przez straże Wielkiego Pałacu w Konstantynopolu, rozpoznano bowiem odciętą głowę cesarza Nikefora II Fokasa.
W nocy z 10 na 11 grudnia (czyli z piątku na sobotę) 969 roku cesarz Nikefor II został zabity. Spisek zawiązało dwoje ludzi z otoczenia autokratora. Jedną z nich była najbliższa mu – jak mogło się władcy wydawać – osoba: jego piękna żona Teofano, drugą – siostrzeniec Nikefora i długoletni towarzysz broni – Jan Tzimiskes13. Mogłoby się wydawać (a przynajmniej tak sądzili mieszkańcy Konstantynopola), że właśnie ze strony tych dwojga cesarzowi nic nie mogło – a przynajmniej nie powinno – grozić. Mimo wszystko zamach, który przyniósł purpurę cesarską Tzimiskesowi, nie był całkiem niespodziewany.
Przycztny spisku przeciw cesarzowi były głębokie. Młoda i piękna Teofano nie czuła się wprawdzie spełniona w związku ze znacznie starszym od niej mężczyzną, schorowanym, zmęczonym, przeżywającym stany depresyjne, skrycie marzącym o przywdzianiu mniszych szat, tak jak uczynił jego wuj Eustathios Maleinos pod koniec życia, niezbyt często dzielącym z nią łoże i zranionym z powodu przedwczesnej śmierci jedynego syna. Jednak dopóki mogła liczyć na to, że bezdzietny cesarz zagwarantuje bezpieczne przejęcie władzy przez jej synów, wszystko było dobrze. W pewnym momencie uznała jednak, że na tron łakomie spogląda Leon Fokas, rodzony brat Nikefora. Gdy czyniła z tego powodu wyrzuty mężowi, ten warknął rozzłoszczony, że zmusza go do wykastrowania jej synów, co według bizantyńskiego prawa odsuwało ich od władzy cesarskiej14. Wkrótce po tej deklaracji Teofano, która pojęła grozę sytuacji, aby ratować synów i samą siebie porozumiała się z Janem Tzimiskesem, wściekłym na cesarza. Otóż Nikefor II Fokas odebrał mu stanowisko domestyka schol Wschodu, stanowiące nagrodę za poparcie przez Tzimiskesa jego cesarskiej uzurpacji, a na otarcie łez uczynił siostrzeńca ministrem – logotetą tou dromou. Tzimiskes uznał to za degradację i obrazę. Przecież cesarz powinien pamiętać, że to on, Jan Tzimiskes, nie tylko odrzucił wcześniejsze oferty Bringasa, lecz także w gronie innych dowódców obwołał Nikefora cesarzem. Wzburzony pokłócił się nawet z bratem Fokasa, który oczernił go przed władcą, lecz ten ukarał Tzimiskesa wygnaniem ze stolicy – choć niedaleko, bo w okolice Chalcedonu na azjatyckim brzegu Bosforu.
Teofano potrzebowała Tzimiskesa w Konstantynopolu, toteż użyła całego swego uroku, aby skłonić męża do wybaczenia siostrzeńcowi i sprowadzenia go z powrotem – jak stwierdziła, chciała go (jako wdowca) wyswatać. Takie uzasadnienie prośby tłumaczyło znakomicie przyszłe wizyty Jana Tzimiskesa w gynekeionie – części pałacu zamieszkanej przez Teofano i jej dwór. Mężczyzna został kochankiem cesarzowej i obiecał jej uroczyście, że ją poślubi i będzie bronił praw jej synów do tronu.
Tzimiskes liczył wówczas 45 lat. Był znacznie młodszy, przystojniejszy i sprawniejszy fizycznie od wuja, którego miejsce na tronie miał zająć, ponadto nie miał ani dzieci, ani ambitnych braci. Choć rodzina Jana należała do znakomitego wojskowego rodu Kurkuasów szczycącego się armeńskim pochodzeniem, to już jego dziad zaczął używać przydomka Tzimiskes, związanego z Czimiszgezek w Kozhan w temie Mezopotamia w Azji Mniejszej, gdzie znajdowała się ziemska posiadłość rodziny, z powodu jakiegoś konfliktu rodzinnego lub ambicji podkreślając jej odrębność. Kolejnym uczestnikiem spisku był proedros, głowa senatu, Bazyli Lekapenos. Jego kariera i przyszły wpływ na rządy obu ciotecznych wnuków zostały zagrożone. A przecież kochał obu i dobrze im życzył – jedno ze współczesnych źródeł podkreśla jego przywiązanie do chłopców15. Wiedząc z własnego doświadczenia, jak okrutny był zabieg kastracji, którego niektórzy nie przeżywali, bez wahania zgodził się poprzeć przewrót. W sprzysiężeniu wzięło udział jeszcze kilka osób. Jedną z najwybitniejszych, również skrzywdzonych przez Nikefora II, był Michał Burtzes, zdobywca Antiochii, oraz Armeńczyk Sachakios Brachamios. Obaj pojawią się jeszcze na kartach tej książki.
Kluczem do powodzenia spisku było wprowadzenie sprzysiężonych – zaufanych ludzi Jana Tzimiskesa – do komnat basilissy. Teofano po kolei sprowadzała ich do pałacu i ukrywała w osobnym pomieszczeniu. Oczywiście przygotowań nie dało się ukryć, jednak ludzie bali się oficjalnie mieszać w sprawę, w której po obu stronach stali przedstawiciele kasty rządzącej cesarstwem, a praktycznie tej samej rodziny lub klanu. Mimo to znalazła się osoba niemająca nic do stracenia – pewien mnich, który wręczył cesarzowi Nikeforowi II listę spiskowców, ale cesarz zlekceważył tę informację. Teofano odwiedziła męża wieczorem i odeszła pod pozorem spotkania z księżniczkami bułgarskimi, które właśnie przybyły do stolicy. Prosiła, aby cesarz – jak ustaliła ze spiskowcami – nie zamykał drzwi sypialni, bo wkrótce znów do niego przyjdzie.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
1. J. Ivanov, Balgarski starini iz Makedonija, Sofija 1970, s. 550. [wróć]
2. Leo the Deacon, History, s. 82. [wróć]
3. C. Diehl, Figures byzantins, Paris 1906, s. 220. [wróć]
4. J.-C. Cheynet, Une famille méconnue: les Krateroi, REB 2001, nr 59, s. 226–230. Pieczęć jej matki: zob. N. Oikonomides, A Collection of Dates Byzantine Lead Seals, Washington D.C. 1986, s. 72–73 (nr 68). [wróć]
5. N. Oikonomides, La cronologia dell’incoronazione dell’imperatore Constantino VIII (962), „Studi Salentini” 1965, nr 19, s. 172–175. [wróć]
6. I. Djurić, Porodica Foka, ZRVI 1976, nr 17, s. 216–251; J.-C. Cheynet, Les Phocas, s. 473–488. [wróć]
7. W. Seibt, Die Skleroi. Eine Prosopographisch-sigillographische Studie, Wien 1976, s. 25–30. [wróć]
8. O roli patriarchy Polyeuktosa patrz: B. Krsmanović, The Byzantine Province in Change (on the Threshold between the10th and the 11th Century), Belgrade–Athens 2008, s. 27. [wróć]
9. J.-C. Cheynet, Pouvoir et contestations, nr 1, s. 20. [wróć]
10. J. Bonarek, Przyczyny i cele bułgarskich wypraw Świętosława a polityka Bizancjum w latach sześćdziesiątych X wieku, SH 1996, nr 39, s. 287–302; I, Bożilov, V. Gjuzelev, Istorija na srednovekovna Bałgarija, VII–XIV v., Sofija 1999, s. 295–297. [wróć]
11. G. Ostrogorski, Dzieje Bizancjum, Warszawa 1968, s. 245. [wróć]
12. I. Bożilov, V. Gjuzelev, op. cit., s. 297; M.J. Leszka, K. Marinow, Carstwo Bułgarskie. Polityka – społeczeństwo – gospodarka – kultura 866–971, Warszawa 2015, s. 190–192. [wróć]
13. J.-C. Cheynet, Pouvoir et contestations, nr 5, s. 22–23. [wróć]
14. J. Bonarek, Śmierć Nikefora Fokasa w historiografii wschodniej (Stefan z Taronu, Jahia z Antiochii, Mateusz z Edessy, Michał Syryjczyk, Smbat Sparaped, Bar Hebraeus), w: Hypomnemata Byzantina. Prace ofiarowane profesorowi Maciejowi Salamonowi, pod red. J. Bonarka i S. Turleja, Piotrków Trybunalski 2017, s. 29–32 i uw. 24. [wróć]
15. Michał Psellos, Kronika, s. 3. [wróć]
