Wielki i Głęboki Reset. Od demokracji do technokracji - Jacek Janowski - ebook

Wielki i Głęboki Reset. Od demokracji do technokracji ebook

Jacek Janowski

0,0
14,99 zł

Ten tytuł znajduje się w Katalogu Klubowym.

DO 50% TANIEJ: JUŻ OD 7,59 ZŁ!
Aktywuj abonament i zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego, aby zamówić dowolny tytuł z Katalogu Klubowego nawet za pół ceny.


Dowiedz się więcej.
Opis

WIELKI RESET to największe w znanej nam historii ludzkości przedsięwzięcie. Stanowi najdłuższe w czasie i najszersze w przestrzeni przeorganizowanie świata i przeformatowanie człowieka w dążeniu do koncentracji wiedzy, własności i władzy, realizowane pod różnymi propagandowymi hasłami, takimi jak „zrównoważony rozwój”, oraz kontrolowanymi globalnymi katastrofami, takimi jak kryzysy finansowe.

GŁĘBOKI RESET to skrywany pod wielkoresetowymi deklaracjami i posunięciami proces wprowadzania, wzmacniania i doprecyzowywania niewidocznej, nieodwracalnej i nienegocjowalnej kontroli nad pełnym spektrum ludzkiej aktywności i dostępnej człowiekowi rzeczywistości.

Książka stanowi rekapitulację realizowanego w latach 2022-2024 na Politechnice Warszawskiej projektu naukowego i popularyzatorskiego pt.Architektura i infrastruktura Wielkiego Resetu – studium transformacji ku cywilizacji informacyjnej. To pierwsza w Polsce, kompleksowa analiza problemu globalnego Wielkiego i Głębokiego Resetu, przeprowadzona przez ponad 100 - osobową grupę badaczy z różnych ośrodków naukowych i różnych dziedzin.

Jako kierownikowi badań nad zjawiskami globalnymi i procesami cywilizacyjnymi , pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że badania te będą mogły nieskrępowanie toczyć się nadal w atmosferze merytorycznej argumentacji. Odwoływanie się do prawdy o rzeczywistości i formułowanie niesprzecznych wniosków stanowi sedno łacińskiej cywilizacji, na którą w pierwszym rzędzie skierowany jest wielko- i głębokoresetowy atak. Pośród przeróżnych jego przejawów nieco więcej miejsca zostało poświęcone tu transformacji od demokracji, jaką by ona nie była, do technokracji, jakiej jeszcze nie było.

Prof. Jacek Janowski

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 866

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Projekt okładki, projekt graficzny, przygotowanie do druku,

skład i łamanie wersji do druku

Fahrenheit 451

 

Ilustracja na okładce

Dreamstime

 

Zdjęcie Autora - z archiwum Jacka Janowskiego

 

Redakcja merytoryczna Jolanta Domańska

Magdalena Moniuszko-Szeliga

 

Korekta i redakcja

Barbara Manińska

 

Dyrektor wydawniczy

Maciej Marchewicz

 

ISBN 9788368123531

© Copyright by Jacek Janowski

© Copyright for Fronda PL Sp. z o.o., Warszawa 2025

 

Wydawca

Zona Zero Sp. z o.o.

ul. Łopuszańska 32

02-220 Warszawa

tel. 22 836 54 44, 22 877 37 35

faks 22 877 37 34

e-mail: [email protected]

 

Jakiekolwiek nieautoryzowane wykorzystanie tej publikacji do szkolenia generatywnych technologii sztucznej inteligencji (AI, SI) jest wyraźnie zabronione z wyłączeniem praw autora i wydawcy. Wydawca korzysta również ze swoich praw na mocy artykułu 4(3) Dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym 2019/790 i jednoznacznie wyłącza tę publikację z wyjątku dotyczącego eksploracji tekstu i danych.

 

Przygotowanie wersji elektronicznej

Epubeum

Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

OD AUTORA

WPROWADZENIE

1. Przedmiot

2. Cel

3. Metoda

4. Motyw

5. Ustalenia

6. Ustalenia

7. Konkluzja

1. OD WIELKIEGO DO GŁĘBOKIEGO RESETU

1.0.1. Od wielkiego do głębokiego resetu polityki

1.0.1.1. Paradygmat resetu polityki

1.0.1.2 Zachodni reset a wschodni restart

1.0.1.3. Realizm i krytycyzm poznawczy w polityce

1.0.1.4. Geopolityka a globalpolityka i totalpolityka

1.0.1.5. Polityka cybernetycznego resetu

1.0.1.6. Scenariusz globalizacyjny

1.0.1.7. Przesłanki, poszlaki i dowody koordynacji globalnej

1.0.1.8. Globalny konglomerat kontroli i koordynacji

Przypisy

Punkty orientacyjne

Spis treści

Cover

Title Page

Copyright Page

◗◗

 

Warunkiem ujarzmienia jakiejś społeczności,

warunkiem zasadniczym jest zepchnięcie jej

na niski poziom egzystencji.

Dlatego obniżanie tego poziomu

(tj. ogólna degradacja życia, spadek jego jakości,

zmniejszenie wygody, a zwiększenie zagrożenia)

nie jest czymś niepojętym lub absurdalnym,

nie wynika z błędów lub tzw. woluntaryzmu,

lecz jest następstwem polityki tych,

którzy chcą umocnić swoje panowanie.

Wiedzą oni, że człowiek osłabiony,

człowiek wyczerpany walką z tysiącem przeciwieństw,

żyjący w świecie nigdy-nie-zaspokojonych-potrzeb

i nigdy-nie-spełnionych-pragnień

jest łatwym obiektem manipulacji

i podporządkowania.

Bowiem walka o przetrwanie to przede wszystkim

zajęcie szalenie czasochłonne,

absorbujące, wyczerpujące.

Stwórzcie ludziom takie anty-warunki,

a macie zapewnioną władzę na sto lat.

 

◗◗

RYSZARD KAPUŚCIŃSKI

Lapidaria I-III

OD AUTORA

Oddawana czytelnikom w połowie 2025 roku książka stanowi rekapitulację i weryfikację realizowanego w latach 2022–2024 na Politechnice Warszawskiej projektu naukowego i popularyzatorskiego pt. Architektura i infrastruktura Wielkiego Resetu – studium transformacji ku cywilizacji informacyjnej. Został on sfinansowany w kwocie półtora miliona złotych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki w ramach konkursu „Nauka dla społeczeństwa”. W jego realizacji oprócz dziesięcioosobowego zespołu pracującego pod kierunkiem autora wzięło udział przeszło stu naukowców z kraju i zagranicy w roli recenzentów i ekspertów oraz znacznie większa liczba przedstawicieli grup docelowych, w tym politycy, dziennikarze, prawnicy czy biznesmeni. Ze względu na zmaterializowanie się na papierze efektów badań projektowych w siedmiu obszernych tomach studium pod tytułem Architektura i infrastruktura Wielkiego Resetu, w niniejszej pracy podjęto się oceny aktualności i trafności wniosków z podwójnej perspektywy – chińsko-azjatyckiej oraz amerykańsko-europejskiej, z uwzględnieniem najnowszych wydarzeń z ukraińskiego, Bliskiego, Środkowego i Dalekiego Wschodu. Wydarzenia te wskazują na wkraczanie świata w kolejne fazy zaawansowania Wielkiego Resetu i wyrafinowania resetu głębokiego.

Zakończony program badań nad dobrze widocznym już Wielkim Resetem poszerzają i pogłębiają rozpoczęte tu badania nad jeszcze niedostrzeganym resetem głębokim, prowadzącym do ustanowienia kolejnego – nowego porządku światowego. Zdaniem zespołu realizującego zakończony projekt wiele wskazuje na to, że ten nowy porządek przybiera kształt globalnej technokracji pod nieopatrznie akceptowaną nazwą cywilizacji informacyjnej. Zapraszając do refleksji nad najbardziej doniosłymi zagadnieniami geopolitycznymi, geoekonomicznymi, geotechnologicznymi i geokulturowymi współczesnego świata, informuję, że wydawcą siedmiu tomów projektowej serii Studium była Oficyna Wydawnicza Politechniki Warszawskiej, z którą można kontaktować się w przypadku zapotrzebowania na poszczególne tomy. Przez pewien czas książki były dostępne także w księgarni Oficyny Wydawniczej Politechniki Warszawskiej, jednak z powodu nacisków polityczno-ideologicznych Stowarzyszenia Demagog, finansowanego m.in. przez USA-ID, zostały one wycofane ze sprzedaży. Więcej informacji na ten temat zamieszczono na stronie zakończonego Projektu pod adresem https://wr.ans.pw.edu.pl/.

Szybko stało się oczywiste, że merytoryczne efekty badań nad Wielkim Resetem nie wpisują się w mainstreamowy nurt politycznej poprawności. Zostały więc arbitralnie zakwalifikowane jako „spiskowe”, cokolwiek miałoby to znaczyć. Obszerna odpowiedź na ten absurdalny zarzut znajduje się na samym końcu ostatniego – 7 tomu, w odpowiedziach na pytania skierowane przez Stowarzyszenie Demagog do autora. W przestrzeni medialnej ze zrozumiałych względów wciąż dominuje stanowisko przedstawione przez Stowarzyszenie Demagog, przekładające się w wielu miejscach na kulturę wykluczenia – cancel culture. Gdyby nie rzesza kilkuset osób zorientowanych w efektach prac badawczych i popularyzatorskich nad Wielkim Resetem, prawdopodobnie wykluczenie posunęłoby się o wiele dalej, np. pod zarzutami mowy nienawiści.

Jako kierownikowi badań nad zjawiskami globalnymi i procesami cywilizacyjnymi zaliczanymi do Wielkiego i głębokiego resetu pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że badania te będą mogły nieskrępowanie toczyć się nadal w atmosferze merytorycznej argumentacji. Odwoływanie się do prawdy o rzeczywistości i formułowanie niesprzecznych wniosków stanowi sedno łacińskiej cywilizacji, na którą w pierwszym rzędzie skierowany jest wielko- i głębokoresetowy atak. Pośród przeróżnych jego przejawów nieco więcej miejsca zostało poświęcone tu transformacji od demokracji, jakakolwiek by ona była, do technokracji, jakiej jeszcze nie było.

 

Niniejsza książka stanowi dopełnienie obowiązku merytorycznego rozliczenia się z efektów wspomnianego Projektu. Najważniejsze z rezultatów dotyczą aktualności i trafności przeprowadzonych analiz, zarysowanych syntez i zaproponowanych rekomendacji. Z każdym kolejno realizowanym etapem badań obejmującym: metody, symptomy, korelaty, obiekty, procesy, hipotezy i tezy dotyczące spraw i problemów kwalifikowanych pod nazwą Wielkiego Resetu, okazywało się, że zasada resetu stanowi klucz do poszerzenia i pogłębienia rozumienia dzisiejszego świata. O przydatności tego klucza świadczy jego zdolność do otwierania wielu zamkniętych od stuleci i dziś zamykanych drzwi do wiedzy o nieprzypadkowo i niewycinkowo, lecz całościowo i planowo zmieniającej się i zmienianej rzeczywistości.

Daleko idącym uproszczeniem i nieuprawnionym ułatwieniem jest masowo podtrzymywane i surowo egzekwowane twierdzenie, że rzeczywistość społeczna, polityczna, gospodarcza i kulturowa jest nazbyt złożona, aby można było doszukiwać się w niej śladów świadomego, zamierzonego i aktywnego ukierunkowania. O ile dawniej element metodycznie zorganizowanej sprawczości odgrywał niepomiernie mniejszą rolę, dziś za sprawą globalnej architektury i infrastruktury zdarzenia globalne są powodowane, a procesy cywilizacyjne są przeprowadzane pod coraz bardziej skoncentrowaną i scentralizowaną kontrolą.

Gwałtowne i radykalne przyspieszenie światowej koncentracji architektury władzy i centralizacji infrastruktury administracji oznacza Wielki Reset, którego ideowo zaplanowanym, technicznie zaprogramowanym i finansowo zaprojektowanym efektem okazuje się reset głęboki, polegający na ustanowieniu najbardziej nieludzkiego świata, jaki tylko można sobie wyobrazić. Istnieją na świecie miejsca, takie jak Strefa Gazy, gdzie Żydzi dokonują masowych mordów, atakowane nieprzerwanie przez Izrael państwa Bliskiego Wschodu, enklawy islamskie w Europie, doprowadzane do upadłości państwa, ośrodki readmisji uchodźców, ulice narkotykowych zombie w Stanach Zjednoczonych, planowo pustoszona wschodnia Ukraina, czy miasta w Chińskiej Republice Ludowej, które można śmiało określić mianem laboratoriów przyszłości.

Dystopijne fantazjowanie znajduje dziś urzeczywistnienie we współdziałaniu nielicznych beneficjentów nowego ładu światowego oraz ich ofiar, polegającym na niszczeniu resztek naturalnych zdolności do fizycznego przetrwania i psychicznego trwania. Zasadnicza diagnoza Wielkiego Resetu dotyczy identyfikacji poza- i ponadnarodowego – automatyzowanego systemu globalnej i totalnej kontroli i koordynacji w pełnym spektrum ludzkiej aktywności. Z kolei zasadnicza prognoza Wielkiego Resetu wskazuje na znoszenie ludzkiej zdolności do samodzielnego i niezależnego życia poza systemem globalnej kontroli i koordynacji. Natomiast zasadnicza rekomendacja wynikająca z badań Wielkiego Resetu wskazuje na potrzebę budowy sieci enklaw przetrwania poza globalną – cyfrową i sieciową kontrolą i koordynacją.

 

Merytoryczna ocena aktualności i trafności efektów badań nad Wielkim Resetem dotyczy każdego z siedmiu etapów realizacji harmonogramu. Polega ona na ich odniesieniu do tego, co obecnie się dokonuje na poziomie krajowym, europejskim i światowym. Tym zaś, co już na wstępie daje się zauważyć, jest zaplanowana, zaprogramowana i zaprojektowana destrukcja na globalną skalę i na cywilizacyjną miarę. W jej wyniku świat bezpowrotnie traci szansę na bycie lepszym miejscem do życia.

Etap 1 – Metodologia badań Wielkiego Resetu – doprowadził do opracowania metody badań Wielkiego Resetu, polegającej na specjalizacji w integracji odrębnych dziedzin wiedzy. Celem tej metody było dopasowanie optymalnego klucza do opisu rozległych zjawisk globalnych, takich jak pozorna deglobalizacja i faktyczna globalizacja, oraz wyjaśnienie głębokich procesów cywilizacyjnych, takich jak pozorne – technologiczne cywilizowanie i faktyczne – etyczne decywilizowanie świata. W trakcie sztucznie patologicznego, migracyjnego, kryzysowego, terrorystycznego, wojennego i rewolucyjnego destabilizowania poszczególnych regionów następuje wzmacnianie kontroli i nadzoru nad całym światem.

Etap 2 – Symptomy Wielkiego Resetu – pozwolił wskazać liczne symptomy nieprzypadkowo następujących zdarzeń globalnych oraz kontynuowanych procesów cywilizacyjnych ze względu na historyczno-etniczne uwarunkowania i filozoficzno-religijne umocowania. Przykładem są tu aspiracje syjonistyczne, islamistyczne, komunistyczne czy wprost satanistyczne dążenia do panowania nad światem poprzez jego niszczenie.

Etap 3 – Korelaty Wielkiego Resetu – umożliwił powiązanie spektakularnych przedsięwzięć na światową skalę z oficjalnymi agendami Wielkiego Resetu, które uzasadniają wprowadzanie globalnego zarządzania, a w ostateczności globalnego rządzenia. Tak np. oficjalnym założeniem walki z ogłoszoną pandemią koronawirusa stało się wzmocnienie metod i narzędzi odgórnej (formalnej i nieformalnej) koordynacji instytucji państwowych na całym świecie.

Etap 4 – Obiekty Wielkiego Resetu – umożliwił obnażenie niszczących politykę, gospodarkę i społeczeństwo sposobów wprowadzania ludzi w błąd i doprowadzania ich do stanu samozniewolenia, czego rezultatem stała się kreatywna mentalność jako rezultat symulacji demokratycznej, finansowej, wojskowej czy kulturowej. Przykładem kreatywnej mentalności jest poruszanie się w nierzeczywistości, utrzymywane poprzez fałszywe wskaźniki, takie jak PKB, którego 5% na zbrojenia to 20-30% budżetowych dochodów w Polsce.

Etap 5 – Procesy Wielkiego Resetu – doprowadził do zintegrowania prowadzonych na wielu poziomach i na wiele sposobów działań rozkładowych, celowo godzących w konstytucję psychofizyczną pojedynczego człowieka, ogólno-aksjologicznie rozumiane człowieczeństwo i całą populację jako ludzkość. Najmocniejszym tego przykładem jest opracowana ideologicznie, zorganizowana technicznie, przeprowadzana farmakologicznie, szerzona politycznie i legalizowana prawnie depopulacja ludzi.

Etap 6 – Hipotezy Wielkiego Resetu – zarysował przypuszczenie, że Wielki Reset stanowi techniczno-ekonomiczne wypełnienie religijno-ideologicznych wizji przejęcia pełnej kontroli nad światowymi zasobami i procesami. Dowodem na to są systemowe przygotowania do wywłaszczenia szerokich rzesz ludzkich z prywatnej własności za pomocą zniszczeń, przejęć, okupacji, dokwaterowań, podatków, konfiskat, bankructw, upadłości i niewydolności.

Etap 7 – Tezy Wielkiego Resetu – zakończył się sformułowaniem bardziej kategorycznych twierdzeń opartych na dowodach empirycznych i wnioskach logicznych. Twierdzenia dotyczą tego, że Wielki Reset konsekwentnie prowadzi do resetu głębokiego, umożliwiającego dosłowne sprywatyzowanie świata poprzez uznanie go za przedmiot prywatnej władzy i własności ze wszystkimi jego elementami, włącznie z człowiekiem, oraz ze wszystkimi tego konsekwencjami w postaci powrotu do niewolnictwa osadzonego na technokracji i utrwalonego za pomocą transhumanizmu.

WPROWADZENIE

1. Przedmiot

PRZEDMIOT jest tym, na co zostaje skierowane działanie podmiotu, nie tylko praktyczne (np. polegające na obróbce materiału), ale również teoretyczne, jako zainteresowanie poznawcze podczas prowadzenia badań i prezentacji ich rezultatów. W niniejszym opracowaniu przedmiotem jest Wielki Reset i powiązany z nim reset głęboki. Ogólnie reset odnosi się tu do spektakularnych zjawisk globalnych i doniosłych procesów cywilizacyjnych, mających sztuczne przyczyny i rodzących kalkulowane skutki. Natomiast w szczególności jest odnoszony tu do ustroju ustępującego politycznego państwa narodowego pod nazwą demokracji i wstępującego na arenę dziejów państwa globalnego pod nazwą technokracji. Naukowa i popularnonaukowa koncentracja nad tak złożonym przedmiotem dociekań domaga się sprecyzowania nie tylko jego nominalnej formuły, ale również jego realnego statusu. Nazwy bowiem posiadają znaczenie o tyle, o ile coś znaczą, czyli do czegoś się odnoszą. W tym wypadku obiektem zainteresowań są przyspieszone zmiany na całym ziemskim globie i przeobrażenia rozciągane na ogólnoświatową cywilizację.

Przyjmuje się zwykle, że tak rozległe zmiany i odległe przeobrażenia nie poddają się ze swej istoty naukowo ściślejszej analizie i trafniejszej syntezie. Miano naukowości przysługuje jednak nie tylko badaniom szczegółów, ale również ogółów, do których należą też zagadnienia globalnie rozległe i cywilizacyjnie odległe. Te pierwsze mają charakter bardziej zjawiskowy, te drugie zaś bardziej przyczynowy. Pod zewnętrzną powłoką płytkich zjawisk kryją się wewnętrzne – głębokie struktury. Dotarcie do struktur głębokich ujawnianych w obszernych rozprawach badawczych stanowi warunek rozumienia płytkich zjawisk prezentowanych w codziennych serwisach wiadomości z kraju i ze świata. Rezultatem pogrążania się w obszernych rozprawach jest dystans do codziennych zdarzeń i zachodzących przeobrażeń, zaś ograniczanie się do doniesień skazuje na bodźcowanie za pomocą natłoku wrażeń i wyobrażeń.

Zachowanie równowagi pomiędzy zmysłowymi doznaniami i umysłowymi refleksjami wymaga wysiłku polegającego na nieprzerwanej strukturalizacji wiedzy poprzez umieszczanie jej kolejnych porcji w całokształcie osobistego systemu wiedzy. Intelektualne porządkowanie oglądu świata doprowadza do spójnego i całościowego światopoglądu, na bazie którego systematycznie nabudowywane są dalsze akty uporządkowanego poznania. W ten sposób świat będący przedmiotem poznania stawia wyzwania i skłania do działania, a zarazem zadziwia, zastanawia i mobilizuje do działania. Zgodnie z tytułem pracy jej przedmiotem są powiązane ze sobą obszary i aspekty dynamicznie kształtującej się, jak również intencjonalnie kształtowanej rzeczywistości wielkiego i głębokiego resetu. Wstępne ich zdefiniowanie pozwoli na końcowe zweryfikowanie przede wszystkim pod względem zgodności z doświadczeniem i rozumieniem tej rzeczywistości.

WIELKI RESET to największe przedsięwzięcie w znanej nam historii ludzkości. Stanowi najdłuższe w czasie i najszersze w przestrzeni przeorganizowanie świata i przeformatowanie człowieka w dążeniu do koncentracji wiedzy, własności i władzy, realizowane pod różnymi propagandowymi hasłami (takimi jak „zrównoważony rozwój”, „zielony ład”, „inkluzywny kapitalizm”, „IV rewolucja przemysłowa”, „czysta energia”, „prawa przyszłych pokoleń” czy „nowa normalność”) oraz prokurowanymi pretekstami (takimi jak kryzys finansowy). Dokładniejsza odpowiedź na pytanie, czym jest Wielki Reset, wymaga rozróżnienia dwóch jego wersji – tej pisanej z dużych liter jako autorskiej formuły Klausa Schwaba, będącego reprezentantem Światowego Forum Ekonomicznego, oraz tej pisanej literami małymi jako zdekodowanego klucza do rozumienia globalnych wydarzeń i cywilizacyjnych przeobrażeń. Wersja pierwsza ma charakter bardziej nominalny, gdyż odnosi się do deklaracji formułowanych przy okazji i pod pretekstem ogłoszonej w marcu 2020 roku przez Światową Organizację Zdrowia pandemii koronawirusa COVID-19. Natomiast wersja druga ma charakter bardziej realny, gdyż dotyczy wprowadzanych od dawna zmian o zasięgu globalnym i cywilizacyjnej doniosłości. Powszechnie dostrzegane rozbieżności pomiędzy tym, co jest głośno i oficjalnie deklarowane przez światowych przywódców, biznesmenów, celebrytów i wizjonerów, a tym, co jest po cichu i faktycznie przygotowywane, realizowane i powodowane, ujawnia ambiwalencję wielkoresetowych przedsięwzięć. Z jednej strony opierają się one na zapewnieniach naprawy i poprawy, a z drugiej na działaniach prowadzących do zepsucia i pogorszenia niemal wszystkiego, co jeszcze jakoś na świecie (reset globalny) i w człowieku (reset indywidualny) funkcjonowało. Wielki Reset jest ogłaszany i narzucany światu przez architektów, inżynierów i admiratorów globalizacji, zwanych „ludźmi z Davos” – Davos Man, którzy doprowadzają świat i człowieka do stanu wymagającego nadzwyczajnych – ekstraordynaryjnych i niedemokratycznych – autorytarnych interwencji w stosunki społeczno-polityczno-ekonomiczne oraz ingerencji w prawa, wolności i powinności zwykłych ludzi – ordinary man, których można określić mianem Hillbilly Man. W ujęciu holistycznym (całościowym) i progresywistycznym (postępowym) Wielki Reset to nazwa na oznaczenie gwałtownego przyspieszenia sztucznie animowanych zmian porządku światowego i życia ludzkiego pod wpływem inspiracji ideologicznych, za sprawą możliwości technicznych oraz pod wpływem motywacji ekonomicznych.

GŁĘBOKI RESET to skrywany pod wielkoresetowymi deklaracjami i posunięciami proces wprowadzania, wzmacniania i doprecyzowywania niewidocznej, nieodwracalnej i nienegocjowalnej kontroli nad pełnym spektrum ludzkiej aktywności i dostępnej człowiekowi rzeczywistości. Chcąc dokładniej opisać i wyjaśnić jego istotę, trzeba rozróżnić zachodzące na powierzchni spektakularne zjawiska o zasięgu globalnym i warunkujące je pod powierzchnią zakamuflowane struktury o cywilizacyjnym charakterze. Wielkoresetowe zjawiska globalne w postaci patologii, załamań, migracji, kryzysów, rewolt, wojen i rewolucji znajdują współmierne uzasadnienie i wyjaśnienie w głębokoresetowych strukturach w postaci mechanizmów przejęcia władzy, koncentracji własności, centralizacji wpływu, monopolizacji wiedzy. Mechanizmy te wskazują na proglobalizacyjną i antycywilizacyjną trajektorię codziennych wydarzeń i długofalowych przeobrażeń. Raz sztywno ustalone w renesansie i oświeceniu oraz utrwalone w pozytywizmie i  modernizmie wektory zdarzeń i przeobrażeń obowiązują dziś na zasadzie modyfikacji i kontynuacji w postmodernizmie i posthumanizmie. Na euroamerykańskim Zachodzie ich rezultatem są plany ideologiczne, programy technologiczne i projekty ekonomiczne Novus Ordo Seclorum, New World Order, New American Age, New Age, Green New Deal, Green Deal itp..

 

◗◗

Wymienione przykładowo sformułowania są nazwami własnymi odnoszącymi się do politycznych, ideologicznych i religijnych pomysłów urządzenia świata i ukształtowania życia człowieka. Chociaż mają one starożytną genezę, w fazę teoretycznej agitacji weszły w XVII wieku, zaś w fazę praktycznej implementacji w wieku XX, a zwłaszcza gwałtownie pod jego koniec wraz z upowszechnieniem się Internetu. Posiadają one zwykle dwie warstwy – ezoteryczną – dla wtajemniczonych jako inicjowanych i oświeconych, godnych dostąpić wyższej wiedzy, oraz egzoteryczną – dla profanów jako ogółu niezdolnych i niegodnych do przyjęcia tej wiedzy. Wśród obydwu grup występują zróżnicowane hierarchie wtajemniczenia w światowe plany albo od nich wyłączenia. Na najwyższych poziomach wtajemniczenia w tajnych związkach masońskich, iluminackich, okultystycznych, palladystycznych i synarchistycznych znane i rozwijane są rzeczywiste i ostateczne cele głoszonych haseł, które pociągają i zwodzą niewtajemniczonych. Oficjalnie hasła te propagują właściwe im ponadnarodowe organizacje - prywatne fundacje i stowarzyszenia zwane organizacjami pozarządowymi, jak np. Fundacja Rockefellera w odniesieniu do New World Order oraz międzynarodowe instytucje publiczne – agendy Narodów Zjednoczonych, jak UNESCO w odniesieniu do New Age. Literatura na ten temat jest obfita, a pracą najbardziej całościową jest na świecie i w Polsce: Epiphanius, Ukryta strona dziejów. Nowy porządek świata. Nowy ład ekonomiczny. Globalizm. Trzecia wojna światowa, Masoneria i tajne sekty, przeł. Jacek W., Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów 2008.

◗◗

 

Na azjatycko-chińskim Wschodzie – synergicznie skorelowane z nimi plany, programy i projekty światowej społeczności ludzi dzielących wspólną przyszłość. Pod wrażeniami i wyobrażeniami dwubiegunowości czy wielobiegunowości świat ulega resetowi do porządku transbiegunowego jako kontrolowanego przez poza- i ponadnarodowe ośrodki, środowiska i osobistości zainteresowane partycypacją w zintegrowanej i zunifikowanej architekturze, infrastrukturze i koniunkturze kontroli globalnej i totalnej zarazem. Integracja i unifikacja globalnej architektury rządzenia (global government) i infrastruktury zarządzania (global governance) we współdziałaniu z jej organizatorami i ofiarami oznacza reset głęboki. Głęboko zresetowany świat i człowiek przez zerwanie ciągłości z przeszłością i kontaktu z rzeczywistością otwierają się na niekończące się programowanie i projektowanie.

 

◗◗

Formuła „światowej społeczności ludzi dzielących wspólną przyszłość” pojawiła się w dokumencie Komunistycznej Partii Chin przyjętym 31 października 2019 r. w Wielkiej Hali Ludowej. Zawiera on zasady nowej polityki zarządzania i  mówi o wyższości kolektywnej ścieżki przywództwa KPCh i jej kontroli nad wszystkimi aspektami życia w Chinach oraz wzywa chińskich urzędników i członków Partii do aktywnego uczestnictwa w budowie systemu globalnego zarządzania pod sztandarem społeczności ludzi dzielących wspólną przyszłość jako bardziej sprawiedliwego i racjonalnego systemu zarządzania międzynarodowego. Por. I. Easton, Decydujące starcie. Tajniki globalnej strategii Chin, przeł. M. Samborska, Fundacja Instytut Globalizacji, Gliwice 2023, s. 54. „Docelowi odbiorcy wiedzieli, co ten dokument ma im powiedzieć, nawet jeśli nie wiedział tego nikt poza nimi. Być może taki był cel Komitetu Centralnego, aby potajemnie skomunikować się z milionami tajnych agentów na całym świecie, ukrywając wybuchowe wiadomości, zakamuflowane nudną prozą”. Tamże.

◗◗

2. Cel

CEL jest zakładanym albo spodziewanym rezultatem przewidywanych, przygotowywanych, podejmowanych i przeprowadzanych działań. W niniejszej pracy jest nim upowszechnienie rozległych ustaleń dotyczących Wielkiego Resetu oraz zwrócenie uwagi na potrzebę kontynuacji kierunkowych zainteresowań resetem głębokim. Szerzej przebadany Wielki Reset domaga się skorelowania w kluczowych obszarach, w tym transformacji energetycznej, finansowej i cyfrowej. Transformacje te prowadzą do nowego porządku świata, ujawniającego głębokie znamiona technokratyczno-transhumanistyczne. Odczytywanie związków zachodzących pomiędzy obserwowanymi faktami nie tylko porządkuje obraz świata, lecz także motywuje do zaangażowania w rysujące się wyzwania. Jak prawda bowiem stanowi najwyższy sens poznania, tak dobro – ostateczny cel działania.

Z dwóch zasadniczych powodów realizacja celu publikacji w postaci upowszechnienia efektów badań nad Wielkim Resetem nie jest zadaniem łatwym. Pierwszy powód ma charakter bardziej przedmiotowy i dotyczy złożoności oraz rozległości materii wymagającej niemało trudu dla jej przyswojenia, drugi zaś ma charakter bardziej podmiotowy, wynikający z ogólnego stanu obciążenia ludzi bezproduktywnym aktywizmem i ogłupiającą propagandą. W warunkach szumu informacyjnego wytwarzającego mgliste wyobrażenia, i bodźcowania emocjonalnego skłaniającego do natychmiastowego odreagowania trudno jest wykonywać analityczno-systemowe i przyczynowo-skutkowe operacje poznawcze. Przez zmysłowe spostrzeżenia przebijają się bowiem tylko najsilniejsze bodźce, a w umysłowych wyobrażeniach pozostają najczęściej powtarzane slogany.

Dostrzegane okoliczności i odczuwane skłonności wskazują na to, że dzisiejszy świat dziczeje, tracąc wrażliwość na prawdę, dobro i piękno, a w konsekwencji wystawiając się na przemoc, grabież i łgarstwa. Kiedy stają się one indywidualną normą postępowania i metodą zbiorowego działania, w masowym mniemaniu najważniejsze staje się minimalizowanie możliwości życiowych u jednych ludzi, a maksymalizowanie okazji do wyżycia się drugich. Już dziś empiryczne dowodzenie i logiczne wnioskowanie nie decyduje o realizacji założeń politycznych, egzekwowaniu regulacji prawnych czy o wyborze orientacji życiowych. Po przekroczeniu pewnego poziomu intelektualnej i moralnej dewastacji liczy się nie racja rozumu, lecz brutalna siła. Przykładem tego jest demokracja walcząca, „szturchana”, sterowana czy kierowana przez uważających się za lepiej wiedzących technokratów i więcej mogących autokratów. Jeśli więc argumenty tracą znaczenie, to spada zainteresowanie ich poszukiwaniami, co znamionuje zwłaszcza młode pokolenie. Powtarza się stwierdzenie: „Cóż z tego, że posiadasz rację, jak nie masz wpływu”. Przewrotnie lepiej byłoby więc nie interesować się sprawami nazbyt wielkimi i ważnymi. Jednak wychodząc z takiego założenia, trudno upilnować nawet koniec własnego nosa. Natomiast ten, kto aspiruje do bezpośredniego i natychmiastowego wpływu na wielkie sprawy, ujawnia u siebie bolszewicką mentalność.

3. Metoda

METODA jest systematycznie i planowo stosowanym sposobem osiągania ustalonego celu, odpowiadającym charakterystyce przedmiotu działania. Ze względu na to, że celem niniejszej pracy jest prezentacja wyników dotychczasowych badań nad Wielkim Resetem oraz inspiracja do ich kontynuacji w odniesieniu do skrywającego się pod Wielkim Resetem resetu głębokiego, zastosowana tu metoda polega na korelacji danych dotyczących globalnych zjawisk i cywilizacyjnych przeobrażeń w dążeniu do wydobycia z nich wartościowej wiedzy. Rekonstruuje ona szkicowane scenariusze i wyprzedza decyzje podejmowane na różnych szczeblach.

Chcąc lepiej zrozumieć zachodzące dziś zmiany globalne i pełniej naświetlić zachodzące procesy cywilizacyjne, trzeba się posłużyć odpowiednią metodologią, polegającą na specjalizacji w integracji. Jest ona mało znana i rzadko stosowana ze względu na dominującą wciąż pozytywistyczną konwencję nauki, zwaną scjentyzmem. Scjentyzm parceluje wiedzę o rzeczywistości na niepowiązane ze sobą klastry, utrudniając, a nawet wręcz uniemożliwiając śledzenie rzeczywistych zależności przyczynowo-skutkowych. Debata naukowa nad ściśle wydzielonymi fragmentami i aspektami rzeczywistości stała się dla ogółu niezrozumiała i niepociągająca. Z tego względu oprócz badań dziedzinowych niezbędne stają się badania wielodziedzinowe, międzydziedzinowe, a nawet ponaddziedzinowe.

Wśród rodzajów poznania pierwsze (wyjściowe) jest poznanie potoczne (przednaukowe), które spontanicznie i bez uprzedzeń informuje o stanie i kształcie rzeczywistości. Wyrasta z niego poznanie ściśle naukowe, kierowane na poszczególne fragmenty i aspekty rzeczywistości. Następne jest bardziej uogólnione poznanie filozoficzne, sięgające poza zakres bezpośredniego doświadczenia, ale osadzone w logicznym wnioskowaniu. Ponad nimi wszystkimi góruje poznanie religijne, oparte na wierze w nieomylność autorytetu, który odsłania niedostępne rozumowi prawdy, prawa i prawidłowości. Charakter naukowy posiadają zorganizowane zabiegi poznawcze, które prowadzą do prawdziwościowo weryfikowanych i całościowo systematyzowanych twierdzeń na temat rzeczywistości w różnych jej zakresach i przejawach, a zwłaszcza tych mniej znanych i rzadziej badanych. O ile bowiem to, co wszędzie widać i o czym wciąż słychać, jest znane, o tyle większe zaciekawienie i zaniepokojenie rodzi to, co mniej znane i trudniej poddające się badaniu. Takimi są głębsze zależności, powiązania i oddziaływania, samoistnie skrywające się bądź rozmyślnie skrywane pod zewnętrznymi powłokami działań formalnych, przekazów medialnych i deklaracji werbalnych, a dziś również prezentacji wirtualnych.

Chcąc zachować najdalej idący realizm podczas badań wielkiego i głębokiego resetu, należy założyć, iż rzeczywistość jest nieskończenie bogatsza niż nasze o niej wyobrażenia. Takie założenie chroni przed fałszywym redukcjonizmem w punkcie wyjścia i otwiera na tajemnicę w punkcie dojścia, podnosząc za każdym razem na wyższy poziom rozumienie rzeczywistości. Jak nieprzenikniony jest świat przyrody, tak jeszcze bardziej złożone są zjawiska społeczne. Współczesna nauka, wyzbywając się autentycznej pasji poznawczej, wysługuje się ideologiom zapanowania nad wszystkim wokół (omniscencjalizm) i dostępu do wiedzy o wszystkim (dataizm). Metodologia badań zorientowanych na rozpoznanie maksymalistycznych – wielko- i głębokoresetowych zamierzeń, zdarzeń i przeobrażeń wymaga otwarcia na różne typy wartościowego poznania: od zdroworozsądkowego, przez ściśle naukowe i ogólnofilozoficzne aż po poznanie religijne. W ponownym urządzaniu świata ważną rolę odgrywają nie tylko kalkulacje ekonomiczne i polityczne, ale również przesłania futurystyczne i profetyczne, poruszające dźwigniami zmian i skutkujące zachodzącymi przeobrażeniami. Nie można lekceważyć faktu, że podczas odwiecznych zmagań o losy świata, w zależności od zajmowanych pozycji i posiadanych zdolności, jedni zadowalają się osobistymi korzyściami materialnymi – cielesnymi, a drudzy zaspokajają się wyrządzanymi szkodami niematerialnymi – duchowymi.

4. Motyw

MOTYW jest ogólnie przyjmowanym lub precyzyjnie definiowanym powodem skupiania uwagi na określonym przedmiocie, a zarazem źródłem inspiracji do podejmowania czynności na niego skierowanych. Zasadniczą przyczyną notorycznie mylnych diagnoz, prognoz i rekomendacji, zwłaszcza w obszarze geopolityki, geoekonomii i geotechnologii, są wąsko zakrojone i krótkowzrocznie prowadzone badania naukowe zorientowane na opisy wciąż zmieniających się zjawisk, a mniej na wyjaśnianie nieprzerwanie kontynuowanych procesów.

Pośród wielu powodów takiego stanu rzeczy na pierwszy plan wysuwają się niedomagania wyobraźni i odwagi. Z jednej strony rzeczywistość jest większa niż nasze o niej wyobrażenia, a z drugiej ludzkie motywy są wciąż takie same podczas jej przekształcania – dążenie do panowania i posiadania właściwe autokratom czy też chęć niszczenia wszystkiego i krzywdzenia wszystkich właściwe psychopatom. Idealistyczne lekceważenie ludzkiej skłonności do zła otwiera drogę na jego ekspansję. Rugowanie z pola naukowego namysłu nad klasycznymi kategoriami prawdy i fałszu, dobra i zła oraz piękna i szpetoty manifestuje się w społecznej, gospodarczej i kulturowej przestrzeni życiowej. Uległość wobec terroru równouprawnienia i relatywizacji tych kategorii coraz boleśniej kompromituje naukę, która dziś spełnia się szkodliwie w technice. W całokształcie poznania naukowego sporadycznie tylko dostrzegana jest destrukcyjna natura technologizacji w postaci cyfrowej unifikacji i sieciowej integracji, oznaczającej odwrót od nowożytnej humanizacji. Tym samym świat przestaje być już miejscem właściwym człowiekowi i odpowiednim dla niego. Zasadniczym motywem podjętych tu badań jest sprzeciw wobec presji wywieranej na człowieka, aby dostosowywał się do świata oraz dopasowywał do narzucanych mu parametrów, standardów i wskaźników.

Nadrozwój techniczny wyjaśnia niedorozwój etyczny, przekreślający sens ludzkich wysiłków i poświęceń, sprzyjając odwrotowi od cywilizacji oraz powrotowi do barbarzyństwa. Pod powłokami zaawansowanej nauki i wyrafinowanej techniki kryje się barbaryzacja i prymitywizacja życia, powrót do przedchrześcijańskiego niewolnictwa i despotyzmu. Dzisiejsza globalna i cywilizacyjna zmiana polega na kierowaniu wyzwolonych u człowieka zdolności i umiejętności przeciw niemu samemu. Człowiek cywilizacji łacińskiej, rezygnując z osobowej podmiotowości i godności, ulega naciskom ideologicznym, wyzyskom ekonomicznym i mechanizmom technologicznym światowego supersystemu kontroli i nadzoru. Obnażanie tego systemu, ostrzeganie przed nim oraz przeciwdziałanie mu jest motywem niniejszej publikacji, tym bardziej że system ten wpisuje się w futurystyczne – dystopijne wizje i profetyczne – apokaliptyczne przepowiednie. Mają one to do siebie, że zasadniczo się sprawdzają.

 

◗◗

Nadrozwój techniczny oznacza sztucznie wymuszone za pomocą nadzwyczajnego finansowania i przesadnego reklamowania doskonalenie i wdrażanie narzędzi zwłaszcza informatycznych, na które społeczeństwo nie jest przygotowane i do korzystania z których nie dojrzało. W rezultacie przynoszą one więcej złego – patologie, terroryzm, deprawacja, spekulacja – niż dobrego – sprawiedliwość, uczciwość, przyjaźń czy pokój. W Internecie jest więcej fałszu niż prawdy, a on sam bardziej obniża poziom wychowania, wykształcenia i wyrobienia, niż podnosi. Nie chodzi przy tym o zakazywanie technicznego rozwoju, ale o nienarzucanie jego logiki i mechaniki na społeczne relacje i regulacje, które ulegają automatyzacji i anonimizacji. W konsekwencji ludzie zaczynają się zachowywać w świecie realnym tak, jak zachowują się w świecie wirtualnym, bardziej symulując – udając siebie, niż manifestując siebie. Bardziej zaczyna się liczyć fikcyjny wizerunek niż autentyczna postać.

◗◗

5. Ustalenia

Ustalenia formułowane podczas prezentowanych tu badań posiadają dwojaki charakter – wstępnych hipotez oraz końcowych tez. HIPOTEZA jest przyjmowanym na wstępie badań podejrzeniem, które poddawane jest w ich trakcie weryfikacji pod kątem swej empirycznej zgodności z faktami i logicznej spójności z zasadami. Podstawową i całościową hipotezą pracy jest kształtowanie się i zacieśnianie globalnej architektury władzy i infrastruktury administracji zorientowanej na kontrolę. Wzmocnieniu architektury i infrastruktury transnarodowego supersystemu kontroli (obserwacji) i nadzoru (regulacji) zdają się sprzyjać sztucznie, arbitralnie, metodycznie, planowo, odgórnie i centralnie propagowane równościowe wizje ideologiczne, wdrażane zadłużeniowe modele ekonomiczne i doskonalone cyfrowe rozwiązania techniczne. Ustanawianiu światowego supersystemu kontroli i nadzoru służą niezliczone mierniki, wskaźniki, parametry, standardy, specyfikacje, procedury, normy i zasady narzucane na dawniej swobodną, niezależną, rozproszoną i samodzielną aktywność w każdej sferze życia indywidualnego i zbiorowego, bez możliwości realnego i formalnego sprzeciwu wobec milczącego konsensusu.

TEZA to bardziej stanowcze i jednoznaczne twierdzenie o czymś w odniesieniu do genezy, istoty, własności czy funkcji, oparte na ustalanych faktach i zbieranych dowodach. Zasadniczą tezą niniejszej pracy jest koordynacja globalna, zacieśniająca się w miarę wznoszenia na wyższy poziom kontroli i nadzoru nad spektrum ludzkiej aktywności i stanem rzeczywistości. Milczący, a zatem bezdyskusyjny, a w zasadzie też bezrefleksyjny konsensus globalny rysuje się dziś ponad geopolitycznymi i geoekonomicznymi podziałami w odniesieniu do budowy i rozbudowy światowej architektury władzy pod hasłami bezpieczeństwa oraz światowej infrastruktury administracji na rzecz współpracy.

Mimo że dowody empiryczne i wnioski logiczne obnażają dążenia do globalnego rządzenia i zarządzania, brakuje oznak sprzeciwu, oporu i buntu. Tłumaczy to paraliż intelektualny w postaci niedomagań wyobraźni oraz paraliż moralny oznaczający niedomagania odwagi. Uwiąd intelektu oraz uległość woli są oznakami resetu człowieka niezdolnego do obrony podstaw swojej duchowej i materialnej egzystencji. Niezdolność ta dotyczy zwłaszcza kwestii prawa i pieniądza, warunkujących cywilizacyjny wzrost. W sytuacji ich upadku (deprecjacji) upada budowana na nich z mozołem cywilizacja. Symptomem tego jest ich fiducjaryzacja, formalizacja, a obecnie wirtualizacja. Symulakryzacja realnego prawa i realnego pieniądza skutkuje symulakryzacją państwa, dziś iluzorycznego – niezdolnego do obrony zewnętrznej i ochrony wewnętrznej swoich obywateli wystawianych na wpływy agenturalne i przepływy kapitałowe.

6. Ustalenia

Realizację wielkoresetowego przedsięwzięcia i osiąganie głębokoresetowych rezultatów warunkują, umożliwiają i determinują nieznane i niedostępne wcześniej narzędzia (technika) i metody (technologia) automatyzowanego przetwarzania danych, interpretowania informacji i wydobywania wiedzy. Cyfrowe technologie informacyjne i globalne sieci komunikacyjne szybko ujawniły swój potencjał polityczny w zakresie poszerzania władzy i ekonomiczny w zakresie pomnażania własności. Z tego wynika sztucznie przyspieszany ich rozwój (nadrozwój) kosztem sztucznie powodowanego niedorozwoju w innych sferach życia człowieka, który zamiast być beneficjentem postępu, staje się jego ofiarą. Stosunkowo drobne korzyści życia codziennego nie rekompensują mu uzależnień i zniewoleń. Za sprawą technologii jest on w większym niż dawniej stopniu politycznie podporządkowywany i ekonomicznie wykorzystywany przez kreatorów, operatorów i administratorów technologii, zyskujących pozycje potentatów globalnych. Za sprawą kontrolowanych przez siebie procesów elektronizacji, informatyzacji, algorytmizacji, automatyzacji, internetyzacji, semantyzacji, wirtualizacji i cybernetyzacji umożliwiają oni redukowanie nieskończonego świata analogowego do postaci skończonego świata cyfrowego w każdej sferze ludzkiej aktywności, a nawet w świadomości. Zwiedzione materializmem i zainfekowane nihilizmem globalne masy uległy pokusie wygody, łatwości, szybkości i przyjemności, nie bacząc na długofalowe i całościowe ryzyka i zagrożenia.

Oprócz przedmiotowego zakresu omawianych tu wyników badań dotyczących przebiegu wielkiego i głębokiego resetowania świata występuje też ich zakres podmiotowy, wskazujący na interesariuszy tego resetowania. Bezwolna implementacja innowacji cywilizacji informacyjnej następuje w stopniu niedającym się powstrzymać, a tym bardziej odwrócić, nawet jeśli ceną jest ograniczanie sfer wolności i uszczuplanie praw własności. Reset (wielki i głęboki) rozwija się poprzez rozbudowę cyfrowych systemów identyfikacji tożsamości (cyfrowe ID), dokonywania płatności (cyfrowa waluta) i regulowania zachowań (system kredytu społecznego). Oznacza to, że przeszkodą dla wielkiego i głębokiego resetu jest świat realny jako niezależny, niespodziewany, niezdefiniowany, nieskatalogowany, nieokiełznany i nieskończony. Postępująca jego cyfryzacja otwiera drogę do globalnej technokracji i indywidualnego transhumanizmu. Poszczególne przeszkody na tej drodze są konsekwentnie, podstępnie, permanentnie i brutalnie usuwane. Chociaż opór wobec cyfrowego symulowania rzeczywistości i sterowania nią jest konieczny, zdaje się nie mieć większego znaczenia. Kwotowo płatności cyfrowe dawno przewyższyły płatności gotówkowe.

Wielkie i głębokie resetowanie świata i człowieka jako dostrzegalne na powierzchni zmian i rozpoznane w ukrytych strukturach przeobrażeń posiada swoich architektów – kreatorów, inżynierów – operatorów, i menadżerów – admiratorów zainteresowanych powodzeniem przedsięwzięcia. Zainteresowanymi są podmioty globalne jako wspierające globalizację (w tym jej architekturę, infrastrukturę i koniunkturę) i czerpiące z niej korzyści. W netokratycznym układzie trzymającym globalną władzę wyróżnić można co najmniej pięć poziomów sprawczości i decyzyjności. Najniżej plasują się czynniki oficjalnie sprawujące tzw. władzę demokratyczną jako sprawowaną z mniej lub bardziej nominalnego mandatu społecznego. Powyżej znajduje się władza biurokratyczna wraz z sędziokratyczną o znamionach coraz bardziej technokratycznych. Ponad nimi widoczna jest władza mediokratyczna, a w tym infokratyczna. Warunkiem wykonywania wymienionych władz jest władza plutokratyczna, ustalająca zasady przepływu kapitału. Ta jednak, koncentrując się na pomnażaniu zasobów, nie jest zdolna do wyznaczania ostatecznych celów zasługujących na preferencyjne finansowanie, ale na priorytetowe pacyfikowanie. Stąd na najwyższym piętrze znajduje się władza ideokratyczna tożsama z władzą teokratyczną.

7. Konkluzja

KONKLUZJA oznacza tu wniosek wpływający na przyszłość badań, którego treści trudno było przewidzieć. W następstwie prac badawczych przeprowadzonych nad Wielkim Resetem, jak również rozpoczynanych badań nad resetem głębokim konkluzja dotyczy przyjmowanych postaw badawczych względem zagadnień społeczno-humanistycznych na styku polityki, gospodarki i kultury. Zakres państwowej interwencji (obecności) bądź absencji (nieobecności) wymaga odchodzenia od idealizmu i dogmatyzmu w kierunku realizmu i pragmatyzmu, lecz z zachowaniem dawno już zweryfikowanych rozwiązań ustrojowych, odnoszących się chociażby do prawa i pieniądza, które winny być przez państwo respektowane. Prawo realne jako osadzone w naturze, kulturze i religii oraz realny pieniądz jako oparty na kruszcu, pracy i dobrach zapewniają stabilny, trwały, pewny i ciągły rozwój.

Zaufanie do prawa i pieniądza płynie z ich niezależności od państwa i polityki, a zarazem zależności od społeczeństwa i jego kondycji, czyli rozproszonych – autentycznych i autonomicznych aksjologicznych ocen i alokacyjnych decyzji. Ciągłość nieskrępowanych ocen moralnych i decyzji gospodarczych ujawnia zbiorową mądrość społeczeństwa, któremu sprzeniewierzają się politycy, uważając się za jeszcze mądrzejszych, kiedy narzucają swoje oceny i decyzje. Kwestionowanie przez władzę polityczną ciągłości ocen i wyborów społecznych stanowi zaprzeczenie demokracji, a zarazem jest symptomem szybko nadchodzącej technokracji.

Aktualne i trafne konkluzje na temat wielkiego i głębokiego resetu świata wskazują na wielopoziomową jego złożoność, sztucznie zintegrowane jego przyspieszanie, intencjonalnie celowe ukierunkowanie, niszczące w skutkach oddziaływanie oraz poznawcze jego nieogarnianie. Dziesięciolecia, a nawet stulecia wymazywania z pokoleniowej pamięci doniosłej wiedzy oraz blokowanie naturalnych umiejętności przetrwania doprowadziło do lekceważenia ostatecznego zamachu na pojedynczego człowieka i całą ludzkość. Wskazujące na to dowody empiryczne wydają się wciąż jeszcze nazbyt oryginalne, a dowody logiczne nazbyt drastyczne, gdy w rzeczywistości rozgrywa się ostateczna walka o świat, ze światem i przeciw światu. Jest ona ostateczna nie w sensie końca świata, lecz w tym sensie, że przyszłość człowieka zostanie, po ludzku rzecz biorąc, ostatecznie ukształtowana bez poszanowania zasad cywilizowanego życia i współżycia.

Obserwując metodycznie, systemowo i całościowo globalne trendy, którym ulega już nawet instytucjonalny Kościół rzymskokatolicki, trudno spodziewać się zastopowania drogi do zniewolenia, ruiny i zagłady. Biednych, smutnych, zagubionych i roztrzęsionych obywateli wprowadzają na tę drogę skorumpowani, chciwi, wiarołomni i nikczemni przywódcy, którzy zostali przez tych samych obywateli wybrani. Ludzie medialnie mamieni, socjalnie karmieni, podatkowo wykorzystywani i farmakologicznie dobijani już nie stanowią siły zdolnej stawić opór. Przez establishment teokratyczno-okultystyczny oraz wysługujący się mu konglomerat rządowo-korporacyjny ludzkie masy są uważane za nieludzkie, bo głupie, leniwe i szpetne, a to z tego powodu, że dały się do takiego stanu doprowadzić mimo posiadania najwspanialszej w znanych dziejach świata cywilizacji, która prowadziła ludzi do prawdy, dobra, piękna, szczęścia i świętości. Czynnie bądź biernie wzgardziwszy darem Opatrzności, a zarazem owocem pokoleniowych poświęceń, ludzie znów obracają się w niewolników własnych żądz i wrogich rządów. Na horyzoncie już wyraźnie widoczna jest skala czekającej ludzkość niedorzeczności i nieprawości.

 

◗◗

Od czasu Soboru Watykańskiego II, a zdecydowanie już od pontyfikatu papieża Franciszka, hierarchowie Kościoła katolickiego i znaczna część duchowieństwa, tłumacząc, że chodzi o dialog ze współczesnym światem, w tym z protestantyzmem, judaizmem i islamem oraz globalnymi ruchami ekumenicznymi, ekologicznymi i klimatycznymi, ulega w opinii wiernych duchowi tego świata, przed czym przestrzegają Ewangelie wprost słowami Jezusa Chrystusa. Współczesny Kościół ulega trendom globalnym, dryfując w  kierunku modernizmu, liberalizmu czy socjalizmu, przed czym przestrzegali od XIX wieku kolejni papieże, w tym przed rozmywaniem spójności i wyrazistości doktrynalnej i moralnej Kościoła. Doprowadziło to już do wycofania się z jednoznacznego głoszenia wiernym, że katolicyzm jest jedyną prawdziwą wiarą oraz wycofania się z otwartej ewangelizacji z obawy zarzutu popełniania „grzechu prozelityzmu”. W zamian instytucje kościelne przekształcają się w placówki charytatywne, opiekuńcze i kulturalne. Właśnie z powodu ideologicznego relatywizmu, politycznego konformizmu i postępującego moralnego indyferentyzmu Kościół katolicki traci na Zachodzie setki milionów wiernych na przestrzeni ostatniej dekady. Najbardziej wymownym przykładem instytucjonalnego wikłania się Kościoła rzymskokatolickiego w ducha (mody) i materię (finanse) tego świata było utworzenie przy Watykanie Rady do spraw Kapitalizmu Inkluzywnego. Ostatecznie oznacza to zamianę personalistycznego uniwersalizmu na koniunkturalny globalizm, wyrażany fałszywymi hasłami tolerancji, równości i włączenia. W Polsce szeroko o tym piszą redaktorzy świeccy, tacy jak Paweł Lisicki i Grzegorz Górny oraz katoliccy profesorowie, tacy jak ks. Robert Skrzypczak i ks. Tadeusz Guz, których stanowiska nie przebijają się w komunikatach z Konferencji Episkopatu Polski. Wierni mogą mieć wrażenie, że milczenie ich pasterzy wobec uzurpacji władz świeckich nakazujących zamykanie kościołów, czy wojennych podżegań zakazujących wzywania do pokoju, wynika z ich wygody i obaw o siebie oraz małej wiary i lekceważenia prawdy.

◗◗

 

Należałoby spytać, kto dziś przejmuje się dowodami faktycznymi, argumentami rozumowymi, wskazaniami moralnymi czy anatemami religijnymi podczas podejmowania decyzji państwowych, a tym bardziej w trakcie wyrokowania o losach narodów z pozycji ponadpaństwowych. Widoczne jest natomiast wyraźne zniecierpliwienie w dążeniu do wepchnięcia jednostek w bratobójcze utarczki, a narodów w światowy konflikt. Możni tego świata – pozapaństwowi i ponadpaństwowi architekci i kreatorzy nowego porządku oraz państwowi i międzypaństwowi jego administratorzy i operatorzy – grają do jednej bramki ustawionej na zniszczenie świata, pognębienie człowieka, zdziczenie dzieci, rozbicie rodziny, zdeprawowanie nauki, zmarginalizowanie filozofii, zrujnowanie gospodarki, ośmieszenie Kościoła, spustoszenie kultury i załamanie cywilizacji. Coraz więcej ludzi traci złudzenia co do globalizmu pod wpływem ujawnianych afer, a zarazem nabiera uprzedzenia do antyglobalizmu z powodu obaw o własne przetrwanie. Jakoby roztropne odkładanie na później jawnego i czynnego sprzeciwu oraz masowego i biernego oporu wobec galopującej zdrady (już nie tylko państwa i narodu, lecz świata i ludzkości) definitywnie odbiera wszelką nadzieję na odwrócenie ujawnionej przez Mateusza Morawieckiego wizji szczęśliwości ludzi zajętych kopaniem i zasypywaniem rowów w zamian za miskę ryżu.

1. OD WIELKIEGO DO GŁĘBOKIEGO RESETU

1.0.1. Od wielkiego do głębokiego resetu polityki

1.0.1.1. Paradygmat resetu polityki

Aby w dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie zapewnić dłuższą w czasie i szerszą w przestrzeni ważność formułowanych diagnoz, prognoz i rekomendacji, konieczne staje się konstruowanie nowych pojęć i przeformułowywanie dawnych paradygmatów. Oznacza to jednak posługiwanie się językiem nieco hermetycznym i oswajanie czytelników z mało dostrzeganymi problemami. To właśnie rolą nauki jest podejmowanie badań i upowszechnianie ich efektów w sprawach niezauważanych, niedocenianych, niespodziewanych i nieujawnianych z takich czy innych względów. O istnieniu takowych i kluczowym ich znaczeniu przekonujemy się niemal każdego dnia, niemal w każdej dziedzinie.

Ostatecznie spośród wielu rodzajów wiedzy najbardziej liczy się tzw. wiedza wyprzedzająca, która nie jest tak masowo rozpowszechniana, jak wiedza zdezaktualizowana, zwłaszcza o polityce najwyższego (globalnego) poziomu – globalpolityce, w odróżnieniu od tej z geograficznie niższych poziomów – geopolityki. Nie zwraca się też uwagi, że za sprawą technologii, zwłaszcza informacyjnej, glob (cała kula ziemska wraz z jej zasobami i zachodzącymi na niej procesami) stał się od pewnego czasu obiektem politycznych zabiegów, przedmiotem ideologicznych manipulacji, źródłem ekonomicznej eksploatacji i celem politycznego pożądania. Widać to w nieubłaganie postępujących procesach globalnej koncentracji wiedzy, władzy i własności, których nic i nikt nie jest w stanie powstrzymać.

Preferowane tu podejście dynamiczne wyraża się w odkrywaniu trendów jako kierunków samoistnie dokonujących się czy rozmyślnie dokonywanych przeobrażeń – od tych, które już przeminęły do tych, które za chwilę staną się rzeczywistością. Faktami nie są tylko empirycznie zaistniałe już wydarzenia, ale również logicznie nadchodzące przeobrażenia. Nie są one od siebie hermetycznie odizolowane, lecz wielorako ze sobą powiązane. Na mocy owych zależności realne jest nie tylko to, co już aktualne i wszyscy tego doświadczają, lecz także to, co potencjalne i o czym za chwilę wszyscy się przekonają. Taka jest najgłębsza, bo metafizyczna struktura rzeczywistości, złożona z aktu i możności, która materializuje się i ucieleśnia z wymagającą właściwej oceny dozą prawdopodobieństwa. Naukowe poznanie zatem to nie tylko realistycznie empiryczne doświadczanie tego, co jest, ale również logicznie konsekwentne wnioskowanie o tym, co będzie, jednak nie na zasadzie apriorycznego determinizmu (koniecznościowego fatalizmu religijnego i filozoficznego), lecz aposteriorycznego organicyzmu (znajomości ludzkiej natury i kultury).

1.0.1.2 Zachodni reset a wschodni restart

Z historycznie-aposteriorycznej perspektywy zachodniemu (euroazjatyckiemu) paradygmatowi resetu polityki zakorzenionej w chrześcijańskim personalizmie odpowiada wschodni (chińsko-azjatycki) paradygmat restartu polityki zakorzenionej w konfucjańskim kolektywizmie. Pierwszy sprowadza się do motywowanego ideologicznie „wyłączania” osiągnięć z czasów dawniejszej – uniwersalistycznej świetności, a drugi do usprawnianego technologicznie „włączania” partykularnych zdolności do przetrwania i ekspansji, co otwiera drogę do światowej dominacji. Oznacza to przejście politycznego urządzania świata od skompromitowanej głośnymi, ale miałkimi ideami liberalnej demokracji do totalitarnej technokracji, którą charakteryzują ciche, ale skuteczne dokonania. Powolne i skuteczne przejmowanie przez Chiny światowej infrastruktury cyfrowej i sieciowej kontroli nie oznacza jednak panowania nad architekturą najwyższego poziomu panowania i posiadania, czyli światowej władzy i własności.

Gdyby najwyższe poziomy architektury władzy nie były zastrzeżone dla globalnego establishmentu ideokratyczno-teokratycznego, Chiny nie dostąpiłyby wspaniałomyślnego światowego otwarcia na ekspansję ekonomiczną wraz z przyjęciem ich w 2001 roku do WTO i umożliwieniem technologicznej penetracji światowych korporacji. Nie zostałyby też dopuszczone do ekspansji politycznej wraz z ogłoszeniem przez WHO pandemii koronawirusa w 2020 roku oraz do instalowania się w innych instytucjach Narodów Zjednoczonych. Rodzi się tu pytanie, jak mogło dojść do tego, że Chiny zdołały uzależnić od siebie większą część światowej gospodarki i znaczną część międzynarodowej polityki. Dalece niewystarczające są wyjaśnienia mówiące o zachodniej naiwności, polegającej na oczekiwaniu na możliwość demokratyzacji czterotysiącletniej chińskiej cywilizacji państwowej oraz na zaskoczeniu Zachodu chińską strategią wojny nieograniczonej – unrestricted warfare.

 

◗◗

To sformułowanie, którego użyli po raz pierwszy chińscy pułkownicy Qiao Liang i Wang Xiangsui w pracy Unrestricted Warfare – „Nieograniczone działania wojenne” z 1998 roku. Została ona wydana na Zachodzie w 2019 roku, a rozpropagowana przez amerykańskiego generała Roberta Spaldinga w książce: Wojna bez zasad. Chiński plan dominacji nad światem. Jeśli chcesz się dowiedzieć, dlaczego Amerykanie zostali zmuszeni do pivotu na Pacyfik, musisz przeczytać tę książkę, przeł. H. Shen, Zona Zero, Warszawa 2022. Nieograniczona wojna dąży do zwycięstwa środkami niewymagającymi przemocy, ale i tymi, które jej nie wykluczają, a zatem wszelkimi sposobami. Zakłada poznanie wroga w drodze analizy jego mocnych i słabych stron oraz porównywania ich ze swoimi, wymaga wytwarzania zsynchronizowanych sił w każdym aspekcie oraz wprowadzania u wroga rozdźwięku pomiędzy narodem a jego przywództwem, u siebie zaś koncentracji całego społeczeństwa na wspólnym celu. Por. tamże, s. 31.

◗◗

 

Mają bowiem one maskować głębsze scenariusze – zarysowane i realizowane od końca lat siedemdziesiątych XX wieku, kiedy m.in. przy udziale WEF i samego Klausa Schwaba została nawiązana współpraca owocująca wówczas narzuceniem sobie przez Pekin polityki jednego dziecka, która demograficznie zepchnęła Chiny na drugie po Indiach miejsce na świecie i w niedługiej przyszłości grozi tym samym, co na Zachodzie, a mianowicie stagnacją ekonomiczną.

 

Nie jest praktycznie i teoretycznie możliwe, aby poważniejsi stratedzy z domeny euroatlantyckiej czy chińsko-pacyficznej nie zdawali sobie sprawy z oczywistych zależności pomiędzy przyrostem naturalnym a wzrostem gospodarczym, pozycją polityczną i kondycją kulturową społeczeństw. Uporczywe i natarczywe wmawianie na Zachodzie zaskoczenia, zmylenia czy zlekceważenia oczywistych zależności w skali lokalnej, regionalnej czy globalnej, stanowi dowód „sukcesu” w zakresie dywersyjno-sabotażowego osłabiania i rujnowania zachodnich społeczeństw. Odbywało się to najpierw za pomocą wyrafinowanej ideologii pod kierunkiem Szkoły Frankfurckiej, następnie zaawansowanej technologii przy udziale Massachusetts Institute of Technology, a obecnie odbywa się za pomocą wyrachowanej ekonomii London School of Economy. Agresywne działania i zakamuflowane oddziaływania zewnętrzne w postaci najazdów migracyjnych, ataków terrorystycznych i planów podboju mają drugoplanowy i wtórny charakter. Prowadzona przez zwyrodniałe elity dywersyjno-sabotażowa polityka, doprowadzając zachodnią cywilizację zakorzenioną w personalistycznej wolności do samobójstwa, wspomaga wprowadzanie na jej miejsce innych cywilizacji, łatwiejszych do kolektywnej kontroli.

 

◗◗

Odbywało się to najpierw za pomocą wyrafinowanej ideologii pod kierunkiem Szkoły Frankfurckiej, następnie zaawansowanej technologii przy udziale Massachusetts Institute of Technology, a obecnie odbywa się za pomocą wyrachowanej ekonomii London School of Economy. Ramki: Szkoła Frankfurcka, MIT, wyrachowana ekonomia London School of Economy

W 1923 roku György Lukács i członkowie niemieckiej partii komunistycznej założyli na Uniwersytecie Frankfurckim Instytut Badań Społecznych, znany jako Szkoła Frankfurcka, wzorowany na Instytucie Marksa-Engelsa w Moskwie. Jej kierownikiem w 1930 roku został adept markiza de Sade’a – Max Horkheimer, który uznał, że Marks się pomylił. Okazało się bowiem, że „klasa robotnicza nie nadawała się do roli awangardy rewolucji. Już wtedy zachodni robotnicy z radością przemieszczali się do średniej klasy, wchodzili w szeregi znienawidzonej burżuazji, zawiedli marksistów”1. Jak zawiedli w trakcie pierwszej wojny światowej robotnicy i nie przyłączyli się do rewolucji, tak na początku XXI wieku zawiodła młodzież, która tłumnie przybywała na spotkania z papieżami. Sytuacja uległa zmianie, kiedy młodzi otrzymali mobilne urządzenia komunikacyjne. Odtąd można zdalnie, niewidzialnie i masowo ich zaabsorbować, zmaterializować, spenetrować, opętać, uwieść, oszołomić, zahipnotyzować, omamić, sformatować, oszukać, wyizolować, wydrążyć, spacyfikować, zmarginalizować, zmonopolizować, rozstroić, sfrustrować, znudzić i zgubić. Ideologia, ekonomia i technologia tworzenia nowego człowieka – homo informatycus, to kolejny składnik najbardziej współczesnej odmiany socjalizmu budowanego na informatyzacji, telematyzacji i medializacji. Ważnym ośrodkiem jej rozwoju jest MIT – Massachusetts Institute of Technology – niepubliczna uczelnia założona w 1861 roku, gdzie obecnie opracowywane są m.in. narzędzia i metody umysłowej i zmysłowej manipulacji tak pojedynczymi zachowaniami ludzi, jak również rozległymi zjawiskami społecznymi. Wykorzystywane są one w polityce, kulturze i ekonomii zmierzającej do panowania nad wolnymi procesami rynkowymi. W państwowym interwencjonizmie gospodarczym specjalizuje się od 1895 roku Londyńska Szkoła Ekonomii i Nauk Politycznych (LSE – London School of Economy) uważana za najbardziej marksistowską uczelnię w Wielkiej Brytanii. Została założona przez Fabian Society przy wsparciu wysokiej finansjery. Jej misją stało się wprowadzanie międzynarodowego planowania. Jak pisze Epiphanius: „Łatwiej będzie go zrealizować uciekając się do dyktatury, która ograniczy wolność konsumentów”2.

◗◗

 

Od wewnątrz wspomagane z wykorzystaniem rewolucji samobójstwo Zachodu jest od zewnątrz przyspieszane za pomocą wojen – dawniej światowych (międzypaństwowych), a obecnie za pomocą wojny globalnej (ponadpaństwowej), prowadzonej z wykorzystaniem nominalnie państwowych sił zbrojnych do działań wysoko technologicznie zintegrowanych i ponadpaństwowo koordynowanych, przede wszystkim w celu spacyfikowania narodowych zdolności opartych na technologiach kontrolowanych lokalnie. Podczas tych działań zużywane jest uzbrojenie będące dotąd pod bardziej suwerennie państwową kontrolą, a na jego miejsce wprowadzane jest uzbrojenie kontrolowane formalnie i faktycznie przez struktury globalne. Z pewnymi odstępstwami widoczne jest dążenie do rozbrojenia narodowego, a zarazem zbrojenia globalnego. Z jednej strony w wojnach zużywane jest uzbrojenie państwowe, a z drugiej zwiększane jest zbrojenie pozapaństwowe, wykorzystywane do działań ekspedycyjnych, interwencyjnych i pacyfikacyjnych oraz rewolucyjnych, terrorystycznych i przestępczych.

Amerykański kompleks wojskowo-przemysłowy, powiązany z kompleksem paliwowo-energetycznym, finansowo-handlowym oraz informacyjno-rozrywkowym, zwany bestią, jest największym dostawcą uzbrojenia dla świata. Jest to uzbrojenie o podwójnym charakterze: a) służące do wzajemnego międzyludzkiego i międzynarodowego wyniszczenia oraz b) globalnej kontroli sytuacji i koordynacji realizacji globalnych scenariuszy. Ta pierwsza broń jest przedmiotem handlowych transakcji, a druga zakulisowego współdziałania technologicznego, surowcowego i wynalazczego. Widać to ponad programowo współdziałającymi i kooperującymi, a zarazem rywalizującymi i walczącymi nominalnie państwowymi stronami. Obnaża to skrajną polaryzację między znajdującymi się najwyżej beneficjentami globalizacji (globalistami) a stojącymi najniżej ofiarami (masami). Wyalienowane cywilizacyjnie elity światowe tworzą globalny establishment, w obrębie którego ma miejsce zgodne współdziałanie w kształtowaniu infrastruktury globalnej kontroli, a zarazem wrogie skonfliktowanie podczas wspinania się na wyższe poziomy architektury dominacji. W ten sposób dokonuje się niczym nieograniczone dozbrajanie świata w celu zapewniania ludziom możliwości wzajemnego wyniszczania się, a zarazem wzajemne ograniczanie rywali w pozyskiwaniu uzbrojenia zapewniającego zdobycie i utrzymanie najwyższej pozycji na drabinie globalnej dominacji.

1.0.1.3. Realizm i krytycyzm poznawczy w polityce

Realizm i krytycyzm poznawczy w polityce oznacza potrzebę specjalizacji w całościowej integracji zmieniających się zależności pomiędzy pojedynczymi zdarzeniami i rozciągniętymi w czasie przeobrażeniami. Jak w polityce nic nie dzieje się bez przyczyny, tak zawsze rodzi określone skutki. Odnajdywanie klucza do diagnozowania przyczyn i prognozowania skutków stanowi metodologiczny punkt wyjścia decydujący o finalnym powodzeniu szczegółowych poczynań i rozległych przedsięwzięć. Warto więc zdać sobie sprawę z tego, na jakich założeniach, uprzedzeniach, wyobrażeniach i spostrzeżeniach opierane są analizy i budowane syntezy, gdy wokół tyle faktycznych błędów lub pozornych omyłek (od najdrobniejszych decyzji w konkretnych sprawach, np. socjalno-mieszkaniowych, po najdonioślejsze dla losów ludzkości wojenno-rewolucyjne strategie).

Koncentrując się bardziej na tym, co mniej oczywiste i rzadziej eksponowane, reinterpretowane są tu stwierdzenia np. o wielowymiarowej współzależności państw świata, gdyż już nie państwa w pierwszej kolejności kształtują światowe stosunki. Nie są do tego zdolne ich organy władzy i instytucje administracji. Nie decydują one samodzielnie i sprawczo o przebiegu globalnych wydarzeń i kierunkach cywilizacyjnych przeobrażeń, chociaż przemawia za tym sztucznie i rozmyślnie podtrzymywany państwowocentryczny wizerunek światowej polityki.

Wbrew empirycznym spostrzeżeniom i logicznym wyobrażeniom podtrzymywane są nieaktualne narracje i reżyserowane łudzące wciąż inscenizacje, mające świadczyć o państwowej suwerenności, wyborczej autentyczności i decyzyjnej autonomii państwowych przywódców w najistotniejszych sprawach dla reprezentowanych przez nich społeczeństw, państw i narodów. Chociaż jest to kwitowane zgrabnymi określeniami „desuwerenizacji”, „deficytu demokracji”, „internacjonalizacji” czy „globalizacji”, nie odzwierciedlają tego stanu bieżące doniesienia, szersze debaty, a nawet strategiczne opracowania. Fikcyjny państwocentryzm służy dziś maskowaniu faktycznego sieciocentryzmu zwanego netokracją, która z definicji jest pozapaństwowa i ponadnarodowa, a nawet antyspołeczna, utożsamiana z globalistami, agentami globalnych patologii, kryzysów, zamachów, wojen i rewolucji moderujących globalne tendencje i rodzących globalne konsekwencje. Wbrew celowo utrzymywanej i sztucznie podtrzymywanej wizji świata państwowi przywódcy (z nielicznymi wyjątkami) nie mają wpływu na trzy główne potencjały sprawcze kształtowania polityki. Poza ich zdolnościami leżą dominujące treści informacyjne, liczące się środki finansowe i krytyczne innowacje technologiczne. Za chwilę zaś dołączą do tego moce energetyczne, nad którymi kontrolę przejmują struktury zewnętrzne, co razem składa się na realną globalizację. Obok niej istnieje też globalizacja formalna, która nie ma większego znaczenia.

 

◗◗

- Desuwerenizacja oznacza pojedyncze zjawiska i rozległe procesy zewnętrznego wyzuwania i wewnętrznego pozbawiania się państw narodowych, przysługującej im niegdyś realnie i gwarantowanej do niedawna formalnie, suwerenności przede wszystkim politycznej, jak również gospodarczej i kulturalnej. Składają się na to nie tylko neutralne uwarunkowania techniczne, polegające na zacieśnianiu sieci wymiany i pogłębianiu współpracy, ale również zaangażowane naciski ideologiczne zmierzające do konstytuowania wyższych poziomów władzy o poszerzanych kompetencjach kontrolnych i nadzorczych. Jej oznaką na poziomie regionalnym – europejskim – jest pozatraktatowe poszerzanie kompetencji organów Unii Europejskiej, a na poziomie światowym ustanawianie standardów działania (a raczej narzędzi dyscyplinowania) przez agendy ONZ, jak np. przez Światową Organizację Zdrowia pod pretekstem zwalczania pandemii, które chociaż formalnie nie muszą być obowiązkowe, ale faktycznie są stosowane przez instytucje krajowe. W długofalowym procesie desuwerenizacji silniejsze od oddziaływań oficjalnych z międzynarodowej sfery publicznej w celu realizacji agend regionalnych i globalnych, są naciski pozanarodowe ze sfery prywatnej, wywierane nieoficjalnie na przywódców państwowych najwyższych szczebli oraz urzędników szczebli niższych w celu ideologicznego, finansowego i technologicznego podporządkowywania im obywateli jako konsumentów, pacjentów, abonentów, czyli odbiorców wszelakich usług masowych i nabywców standardowych towarów. Sposobem przyspieszania desuwerenizacji jako regionalnej federalizacji, a następnie światowej globalizacji są naprzemienne koniunktury i dekoniunktury ekonomiczne oraz konsolidujące się i rozpadające bloki polityczne, zgodnie z logiką dialektycznych sprzeczności. Globalizacja postępuje szybciej, kiedy ma miejsce wyścig o pierwszeństwo panowania nad jej przebiegiem oraz kiedy spowalniające w wyścigu struktury polityczne zastępują nowe w zamiarze przyspieszenia. Prostolinijnie – liniowo patrzące na świat umysły muszą miewać trudności ze zrozumieniem, że stałe, trwałe i nieodwracalne globalizowanie świata z definicji nie odbywa się demokratycznie, lecz jest inspirowane, kontrolowane i nadzorowane poza i ponad opinią publiczną, tym bardziej niedemokratycznie, im na wyższych poziomach się odbywa, co określane jest mianem strukturalnego (a zatem nieprzezwyciężalnego deficytu demokracji. Mają też trudność z dostrzeżeniem, że globalizacji służą w zależności od okoliczności miejsca i czasu tak działania na rzecz internacjonalizacji – jako umiędzynarodowienia, jak również nacjonalizacji – unarodowienia, zwłaszcza potencjału gospodarczego i kulturowego, który jest używany w celach imperialnych, jak ma to obecnie miejsce w Ameryce i Chinach. Obydwa mocarstwa aspirują do pierwszeństwa w symbiotycznym globalizowaniu świata, czego rezultatem jest widoczna już wielka konwergencja zwana globalnym porządkiem świata. Dominującymi jego regulatorami, dysponentami, a nawet właścicielami nie są jednak te czy inne mocarstwa państwowe (zadłużone, zinfiltrowane, skompromitowane, a przede wszystkim wzajemnie uwarunkowane – wielki upadek jednego musi pociągnąć niemal równocześnie upadek drugiego) – lecz poza- i ponadnarodowe węzły sieciowe – informacyjne, finansowe i technologiczne wysługujące się państwami narodowymi i organizacjami międzynarodowymi.

◗◗

 

Rzeczywista globalizacja czwartej fazy (od 2020 roku) polega na globalnej koncentracji w zakresie kluczowych segmentów władzy, w tym informacyjnej, finansowej, technologicznej, za którymi podąża już władza w sektorze energetyki, zdrowia, wyżywienia, wychowania, kształcenia itd. Odbywa się to docelowo na poziomie Narodów Zjednoczonych albo pośrednio (instancyjnie) poprzez struktury regionalne, takie jak UE. Jedne i drugie instytucje – Narodów Zjednoczonych i Unii Europejskiej – są tak samo, a nawet bardziej z zewnątrz (globalnie – odgórnie), a nie lokalnie (oddolnie) penetrowane, obsadzane, kontrolowane i stymulowane. Czym innym jest zatem sytuacja wzajemnego warunkowania się państw w toku rozwoju gospodarczego, kulturalnego czy społecznego (jak miało to miejsce podczas pierwszej globalizacji do 1914 roku), a czym innym jest narzucanie państwom warunków rozwoju za pomocą poza nimi kształtowanych agend w następstwie wymuszanego konsensusu, jak ma to miejsce w trzeciej fazie globalizacji od 1992 roku, a tym bardziej w jej fazie czwartej od 2020 roku, czego manifestacją jest Traktat pandemiczny z 19 maja 2025 roku.

 

◗◗

Globalizacja jest procesem przedmiotowej koncentracji i podmiotowej centralizacji kontroli światowych przepływów kapitałowych, towarowych, usługowych, innowacyjnych, informacyjnych i ludzkich przez nieformalne i nieoficjalne ośrodki politycznych i ekonomicznych wpływów, przy instrumentalnym wykorzystaniu regulacji prawnych i sił zbrojnych formalnych i oficjalnych organizmów państwowych. W najnowszej historii wyróżnić można trzy jej fazy: 1) Pax Britannica do wybuchu pierwszej wojny światowej – reguł światowej wymiany egzekwowanych przez brytyjską Royal Navy, 2) Pax Americana do 2020 roku – reguł światowej wymiany ustalonych w Bretton Woods, opartych na amerykańskim dolarze i chronionych siłami rozsianych po całym świecie amerykańskich baz, 3) Pax China od pandemicznego zatrzymania życia w 2020 roku – wojennego kształtowania się nowego ładu opartego na chińskich przewagach ekonomicznych, technologicznych, a za chwilę wojskowych. Wejście w tę chińską fazę globalizacji zdaje się przesądzone z wielu powodów, a przede wszystkim ideologicznej abdykacji całego kolektywnego Zachodu oddającego swoje dotychczasowe przewagi swoim rywalom z azjatyckiego Wschodu i światowego Południa, redukując swe moce produkcyjne, inwestycyjne, twórcze, energetyczne, surowcowe, zbrojeniowe, a przede wszystkim kulturowe. Zaczęło się to i wciąż trwa pod naporem dywersyjno-sabotażowych teorii naukowych i oświatowych, doktryn politycznych i prawnych oraz modeli ekonomicznych i społecznych inspirowanych przez tajne stowarzyszenia, dopracowywanych przez ośrodki akademickie i rozpowszechnianych przez instytucje medialne, a wykorzystywanych przez zewnętrznych najeźdźców zwanych migrantami czy uchodźcami.

◗◗

 

Do pewnego historycznego momentu istotą procesów międzynarodowych była rywalizacja między państwami jako ośrodkami siły w realizacji swoich egoistycznych interesów, a metodami tej rywalizacji bywały przemoc i wojna. Obecnie można wyróżnić trzy koncepcje wskazujące, że ich istotą są: a) w realizmie krytycznym – walka między państwami, b) w idealizmie postulatywnym – ponadpaństwowe współdziałanie, c) w integralnym holizmie – sieciowa kontrola. Obecnie w stosunkach globalnych po okresie racjonalności idei i racjonalności interesów dominuje racjonalność instrumentalna. Modne dziś w polityce odwoływanie się do realizmu posiada mniej lub bardziej werbalny i literalny status. Realizm autentyczny jest integralny. Realizm integralny ujawnia wielorakie zależności wewnętrzne i zewnętrzne, których nie kontrolują ośrodki państwowe. Wymykające się im spod kontroli czynniki, operacje informacyjne, finansowe i techniczne wykazują zależności od ośrodków poza- i ponadpaństwowych.

1.0.1.4. Geopolityka a globalpolityka i totalpolityka

Mikołaj Bierdiajew zauważył, że w czasach współczesnych wyczerpuje się twórcza odwaga. Jego zdaniem „myśli się o czymś, pisze się o czymś, ale minęły czasy, kiedy myślało się i pisało coś [...] Być może dlatego nasza epoka jest tak naukowa, że nauka mówi o czymś, a nie coś”3. Wychodząc naprzeciw temu postulatowi, zauważyć trzeba, że w toku nieustających zmian zachodzi potrzeba aktualizowania konstrukcji pojęciowych i systemowych przydatnych do opisu i wyjaśnienia zjawisk globalizacyjnych i procesów cywilizacyjnych. Wpływ na ich kształt jest wciąż przypisywany publicznym ośrodkom państwowym i międzypaństwowym, gdy w rzeczywistości decydujący jest wpływ silniejszych prywatnych ośrodków ponad- i pozapaństwowych. Oznacza to, że rozpoczął się proces przejmowania własności planety (dominium) i władztwa nad nią (imperium) z domeny publicznej przez prywatną ze wszystkimi tego konsekwencjami.

 

◗◗

- Rosyjski filozof przełomu XIX i XX wieku – Mikołaj Bierdiajew – był tym, który zauważył, że porządek organiczny jest wypierany przez porządek mechaniczny. W pracy Człowiek i maszyna zauważył, że człowiek w wieku XX zmierza od obrazu i podobieństwa Boga do obrazu i podobieństwa maszyny. Ostatecznie jest to wynikiem wypierania natury przez rzeczywistość techniczną. L.W. Zacher, prezentując filozofię techniki Bierdiajewa wskazuje, że według niego „kreacja nowego środowiska nie tylko zmienia przyrodę, ale także człowieka, podporządkowując go maszynie i tworząc nowe formy zależności tym razem od techniki”4.

◗◗

 

Globalizacja jest procesem, który w ostatnich dekadach przechodzi od międzypaństwowej liberalizacji od 1989 roku, przez fazę państwowego interwencjonizmu rozpoczętego od 2008 roku, do ponadpaństwowej sekurytyzacji od 2020 roku, by ostatecznie doprowadzić do pozanarodowej i ponadnarodowej koordynacji. Prowadzą do tego szaleńczo zwiększane koszty bezpieczeństwa w każdej dziedzinie. Dzieje się tak z powodu presji zagrożeń – w niewielkim stopniu tych rzeczywistych, a w decydującym tych fikcyjnych jako sztucznie generowanych czy ponad miarę propagowanych. Wyżej wspomnianych kosztów, nie tylko finansowych, nie są w stanie wytrzymać krajowe, regionalne i światowe systemy finansowe, co prowadzi do powstawania nieodwracalnie niespłacalnego zadłużenia.

Pod wpływem rosnących możliwości technicznych (zwłaszcza informacyjnych), polaryzacji nierówności ekonomicznych (zwłaszcza powodowanych zadłużaniem) i odżywających ideologii (zwłaszcza pantokratycznych) zmienia się sposób i zasięg uprawiania polityki. Przechodzi ona w okresie ostatnich stuleci z fazy lokalnej i państwowej, przez fazę regionalną i globalną, wkraczając obecnie w fazę totalną. Dotyczy to metod i środków oraz horyzontu i celu jej uprawiania. Dysponując coraz silniejszymi i skuteczniejszymi narzędziami oddziaływania, przenosi się ona na szersze pola, wyższe poziomy i dalej idące zamiary organizowania świata (w tym wykorzystania inwentaryzowanych zasobów planety) oraz formatowania człowieka (w tym ukierunkowania inwigilowanych zachowań ludzkich). W fazie pierwszej polityki lokalnej, uprawianej z coraz mniejszą swobodą na poziomach samorządowych (od samorządu terytorialnego na szczeblu gminy po samorząd centralny, jakim jest w pewnej mierze parlament), decyzje dotyczą spraw leżących w zasięgu percepcji i wyobraźni oraz racjonalności i moralności mieszkańców samorządowej wspólnoty. Swoboda ta zmniejsza się z powodu przejmowania kompetencji, pozbawiania zdolności i narzucania decyzji wyższych instancji polityki następnych faz. Polityka fazy regionalnej, szczebli państwowych i międzypaństwowych przybiera postać geopolityczną, gdy dotyczy szerszego niż państwowy obszaru geograficznego. Jest to hegemoniczny zamiar elit zainteresowanych eksploatowaniem zasobów i regulowaniem przepływów na tym obszarze. W kolejnej fazie – polityki globalnej – obiektem zainteresowania staje się glob, o panowanie nad którym rywalizują ponadpaństwowe i pozapaństwowe elity władzy, częściowo znane, gdyż obserwowane na forach światowych. W ostatniej i najwyższej fazie – polityki totalnej – można już mówić o skłonnościach i zdolnościach do panowania nad pełnym spektrum aktywności ludzkiej, tożsamej z przestrzenią elektromagnetycznej propagacji sygnałów i przenikliwości fal elektromagnetycznych, regulujących mechanizmy i stymulujących organizmy, w tym bodźcujących zmysły i inspirujących umysły.

 

◗◗

Mianem ponadnarodowej sekurytyzacji określić można wzajemne ubezpieczanie się państw w ramach szerszych bloków polityczno-wojskowych, takich jak Pakt Północnoatlantycki – NATO na Zachodzie i Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym – ODKB na Wschodzie oraz walutowo-gospodarczych, takich jak G7 na Zachodzie i BRICS+ na światowym Południu, na wypadek załamania światowego systemu bezpieczeństwa czy światowego systemu finansowego. Alternatywą dla światowego systemu finansowego kontrolowanego od 1944 roku przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy – MGW, obecnie stała się w 2001 roku Szanghajska Organizacja Współpracy – SOW. Mimo że obydwie instytucje mają charakter międzynarodowy, są kontrolowane przez ponadnarodowe grupy kapitałowe, przede wszystkim fundusze inwestycyjne – BlackRock. Vanguard, State Street i Fidelity zaliczane do wielkiej czwórki wzajemnie ze sobą powiązanej udziałami i w ten sposób się asekurującej. Gwarantuje to stojącym ponad nimi w ukryciu wielkim rodom światowej finansjery pełne ich podporządkowanie.

◗◗

Niewdzięcznie brzmiące i kaleczące polszczyznę sformułowania, takie jak: „lokalpolityka”, „geopolityka”, „globalpolityka” i „totalpolityka” odzwierciedlają równie niewdzięczną i krzywdzącą ludzi rzeczywistość polityki odgórnego, arbitralnego, polaryzującego, kompromitującego i pokazowego jej uprawiania – z jednej strony na użytek niezorientowanych mas (proletariatu, prekariatu, konsumtariatu), a z drugiej dobrze zorientowanych elit (technokratów, ideokratów i plutokratów). Tego rodzaju stan nie jest widoczny w dezorientującym gąszczu spraw, stwarzając wrażenie chaosu, lecz wykazuje ukierunkowanie na doraźny efekt osłabiania instytucji państwa narodowego i ostateczny skutek ukonstytuowania państwa globalnego już nie jako wspólnoty politycznej osadzonej na międzyludzkich relacjach, ale technokratycznego kolektywu osadzonego na kontrolowanych interakcjach. Pomimo tak wyraźnie widocznych zmian globalnych oraz znaczącej doniosłości cywilizacyjnych przeobrażeń w przekazach publicystycznych, gabinetach eksperckich, podczas wykładów akademickich i na salonach dyskusyjnych dominuje dziewiętnastowieczna geopolityka, tylko w niewielkim już stopniu tłumacząca zachodzące globalnie zmiany i trwające cywilizacyjne przemiany. Geopolityka to doktryna opanowywania powierzchni geograficznej, którą zastępuje od dekad globalpolityka sieciowej kontroli obiektów i przepływów o zasięgu globalnym, aż po kontrolę totalną zintegrowanej przestrzeni leżącej w zasięgu ludzkiej sprawczości w postaci multiwersum – wielowymiarowej propagacji impulsów sterujących zjawiskami i przeobrażeniami.

 

◗◗

Nieupowszechnione jeszcze w literaturze terminy „globalpolityka” i „totalpolityka” odnoszą się w zamyśle autora do realnego i aktualnego układu światowych sił i zależności oraz światowej sprawczości i decyzyjności. W ukształtowanym na kongresie westfalskim w 1748 roku porządku światowym pierwszoplanową rolę odgrywały państwa narodowe, zasadniczo do pierwszej wojny światowej posiadające ustroje monarchiczne, a później republikańskie. Jednak wraz z kompromitowaniem się demokracji, a zarazem rozwijaniem informokracji, regionalne zmagania geopolityczne zastępują dążenia globalne i totalne, będące wyrazem aspiracji do kontroli nad całą planetą i całym spektrum spraw. Globalpolityka i totalpolitya wyrażają się w ideologicznych zamiarach i technokratycznych zamysłach globalnego rządzenia całą planetą i totalnego zarządzania wszystkimi sprawami. O ile zarządzanie globalne – global governance, jest już jawne w sferze publicznej Narodów Zjednoczonych, to globalne rządzenie – global government – czeka na swoje ujawnienie w sferze prywatnej w postaci rządu światowego.

◗◗

 

Geopolityka odgrywa dziś ważną, lecz dopiero trzecioplanową rolę po globalpolityce osadzonej na ekonomii i finansach oraz totalpolityce osadzonej na technologii i cybernetyce. W synergicznym uścisku wizji ideologicznych (woke, gender, transhumanizmu i klimatyzmu), dysproporcji ekonomicznych (w następstwie marnotrawstwa, obciążeń, drożyzny, zadłużenia, wywłaszczenia i przejęć) oraz zdolności technologicznych (sztucznej inteligencji, sieci szerokopasmowych, rzeczywistości metawersalnej, modyfikacji genetycznych i Internetu Rzeczy) rzeczywista polityka rozgrywa się gdzie indziej niż na powierzchni Ziemi, dotyczy czegoś innego niż zagrabienia terytorium, realizuje się w inny sposób niż za pomocą walk kinetycznych oraz przy użyciu czegoś innego niż zasoby ludzkie, jak zakłada to geopolityka.

1.0.1.5. Polityka cybernetycznego resetu

W następstwie transformacji od polityki lokalnej, regionalnej i globalnej do polityki totalnej pojawiła się możliwość ustalanego i ustawicznego resetowania spraw, stosunków, zasad, norm, wartości, ustrojów, systemów na globalną skalę i na cywilizacyjną miarę. Polityka resetu, wprowadzana od początku XXI wieku, stała się możliwa z racji przezwyciężania dotychczasowych barier przedmiotowych – fizyczno-środowiskowych, naturalnych i realnych barier rozproszenia i rozgraniczenia, oraz podmiotowych – społeczno-kulturowych, osobowych, intelektualnych, wolicjonalnych, emocjonalnych. Przezwyciężanie tych pierwszych odbywa się w procesie dematerializacji, a tych drugich – depersonalizacji. Realizowane za pomocą techniki znoszenie barier przedmiotowych (fizycznych) i podmiotowych (psychicznych) polega na znoszeniu ograniczeń transferu impulsów sterujących pomiędzy wszystkimi składnikami usieciowionej przestrzeni, wchodzącymi ze sobą w natychmiastowe i szybkie interakcje przezwyciężające powolne i bezwładne relacje.

Na dzisiejszy ład światowy składają się: a) ustępujący system międzynarodowy, b) dominujący system transnarodowy, c) rysujący się system postnarodowy. System międzynarodowy obejmuje stosunki międzynarodowe oparte na państwocentryzmie, tj. na państwowych ośrodkach iluzorycznej siły w polu płaskiej geopolityki. Skupia się on na rywalizacji geopolitycznej w celu kinetyczno-militarnego rozszerzania i zabezpieczania mocarstwowych stref wpływów na zlokalizowane tam obiekty naturalne i sztuczne. Podłożem tej rywalizacji był ewoluujący kapitalizm – od przemysłowego, przez handlowy, aż po finansowy (państwowo-korporacyjny). Odbywa się to na poziomie wzajemnych relacji o charakterze organicznym, których uczestnikami są państwa i mocowane przez nie organizacje zaliczane łącznie do sektora publicznego. System międzynarodowy opiera się na stosunkach międzypaństwowych i państwowej suwerenności regulowanych prawem traktatowym.

System transnarodowy tworzą struktury poza- i ponadnarodowe oparte na sieciocentryzmie pozapaństwowych ośrodków sił sprawczych nastawionych na uprawianie przestrzennej multipolityki, w tym geopolityki, kosmopolityki i cyberpolityki. Skupia się on na dominacji globalpolitycznej w celu wielodziedzinowej kontroli przepływów w czasoprzestrzeni. Podłożem tej kontroli jest postkapitalizm, a w zasadzie technokratyczny i transhumanistyczny komunizm z globalnie scentralizowanym planowaniem przedsięwzięć, dystrybuowaniem dóbr i regulowaniem aktywności. Kontrola globalna opiera się na mechanicznych interakcjach o charakterze stymulującym w schemacie „bodziec-reakcja”, których uczestnikami są zasadniczo korporacje transnarodowe i organizacje pozarządowe zaliczane do sektora prywatnego.

Rysujący się na horyzoncie system postnarodowy zdaje się być już nawet nie sieciocentryczny, ale cyberaktywny w wieloprzestrzeni cyberaktywnego sterowania. Jego architektura już niekoniecznie wymaga udziału rozproszonych węzłów pośrednich, lecz centralnego ośrodka decyzyjnego i ostatecznych przetworników reaktywnie absorbujących sygnały zwrotnie rozpraszane w pełnej objętości cyfrowej chmury. Skomutowanie wszystkiego niemal na jednej częstotliwości przepływu energii (zasilania w moc) oraz informacji ukierunkowujących sygnałów stwarza niewyobrażalną przestrzeń cyberaktywnego skażenia, sterowania, rządzenia i zarządzania, dopasowanego i docierającego do każdego i wszystkiego na jednym łączu i w jednej chmurze. W ten sposób dawna polityka realna, zastąpiona następnie przez politykę idealną, teraz jest zastępowana przez politykę wirtualną jako politykę symulacji oraz politykę cybernetyczną jako politykę sterowania. Głęboki reset polityki doprowadza do zastąpienia jej przez technokrację opartą na cyfrowych formatach cyfrowej symulacji i driverach sieciowego sterowania. Jej symulacyjno-sterujący potencjał pozwala na mikrotargetowanie obrazów o globalnych rozmiarach i impulsów z dokładnością do każdego szczegółu. W rzeczy samej nie będzie to już polityka, lecz autopilotowanie konglomeratu obiektów na dowolnie ustawiane etapy metawersalnej żeglugi.

 

◗◗

Wpływ inspiracji ideologicznych i modeli ekonomicznych na rzeczywistość potęgowany jest obecnie rozwiązaniami technicznymi działającymi na dwu poziomach cyfrowej i sieciowej infrastruktury globalnej – front office jako tzw. bright-net oraz back office jako dark-net. Na bazie standardów, formatów i protokołów Internetu jasnego uruchamiane są do testowania i rozwijania przez użytkowników najniższego poziomu narzędzia i modele językowe sztucznej inteligencji, takie jak GPT, Grok, czy Deep Seek. Pozwalają one na nieznane ogółowi zastosowania sztucznej inteligencji wyższych poziomów do kontroli i nadzoru nad całą planetą. W niedługiej już perspektywie pozwolą zastąpić świat realny przez świat wirtualny, systematycznie minimalizując zaczepienie i osadzenie ludzkiej świadomości w rzeczywistości. Sztuczne generowanie doznań i wrażeń oraz spostrzeżeń i wyobrażeń za pomocą globalnie integrowanych i standaryzowanych interfejsów sprzętowo-programowych określane jest mianem metaversum, będącym iluzją prawdziwego świata i doskonałego życia. Przenoszeniu ludzkiej aktywności z realprzestrzeni do cyberprzestrzeni służą operacje transhumanistyczne, a nawet modyfikacje genetyczne, pod hasłem projektowania człowieka na nowo. W procesie cyborgizacji miałby on stopniowo uwalniać się od tego, co w nim specyficznie somatyczne, a zarazem nabywać, to co typowo cybernetyczne.

Na gruncie informatyki termin „reset” oznacza wyłączenie i włączenie systemu operacyjnego. Z kolei reset głęboki wskazuje, że w jego trakcie zachodzi niezauważana podmiana systemu, polegająca na tym, że jeden jest wyłączany, a drugi w jego miejsce włączany w sposób niezauważalny dla użytkownika. W odniesieniu do polityki głęboki reset polega na zastępowaniu systemów politycznych będących formami organizowania się obywateli w sprawy ich dotyczące, przez systemy techniczne organizujące ich do spraw im nieznanych i przez nich nierozumianych. W rezultacie obywatele czynnie współdziałający ze sobą podczas sprawowania władzy, stają cię biernymi odbiorcami władczych impulsów sterujących ich zachowaniami, a nawet przekonaniami, włącznie z impulsami ultradźwiękowymi i elektromagnetycznymi atakującymi układ nerwowy. W odróżnieniu od mniej lub bardziej demokratycznego rządzenia na gruncie prawa i za pomocą prawa, technokratyczne zarządzanie dobywa się z wykorzystaniem twardych i miękkich narzędzi technicznych, sprzętowych, programowych, sieciowych, konfigurowanych protokołami, sterownikami i formatami. Infrastrukturalna koordynacja zwana interoperacyjnością wznoszona jest na wyższe poziomy automatyzacji i autonomizacji przy wykorzystaniu algorytmów generatywnych tzw. sztucznej inteligencji, której możliwości kontrolne rozciągają się od najwyższego – globalnego ogółu w postaci megatrendów ideologicznych, do najniższego lokalnego szczegółu pojedynczej transakcji finansowej.

◗◗

 

1.0.1.6. Scenariusz globalizacyjny

Obserwowane zdarzenia globalne i rozpoznawane procesy cywilizacyjne posiadają wspólny mianownik w postaci scenariusza przyspieszanego przejścia od porządku międzynarodowego opartego na poszanowaniu prawa do systemu globalnego osadzonego na technice. Definitywne i arbitralne wypowiedzenie porządku światowego opartego na prawie i etyce dokonało się 22 czerwca 2025 roku o godzinie 00:40 wraz z faktycznie niesprowokowanym i formalnie nieuzasadnionym napadem powietrznym Stanów Zjednoczonych na Republikę Iranu. Za pretekst do amerykańskiej agresji na suwerenne państwo irańskie posłużyły oskarżenia o realizację militarnego programu nuklearnego, które zostały zdementowane w raporcie 18 amerykańskich służb wywiadowczych wydanym przez Dyrektora Agencji Wywiadu – Tulsi Gabbard, jak również przewodniczącego Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej – Rafaella Grossiego.

Nieliczenie się prezydenta USA Donalda Trumpa z przepisami prawa międzynarodowego, jak również amerykańskiego oraz z okolicznościami zewnętrznymi i wewnętrznymi dowodzi nie tylko sprzeniewierzenia się przez niego składanym obietnicom przedwyborczym i powyborczym, ale również wykorzystania zgromadzonego przez niego kapitału społecznego poparcia do realizacji obcych i wrogich Ameryce oraz światu planów radykalnej wojenno-rewolucyjnej destabilizacji oraz stabilizacji na nowych technokratyczno-transhumanistycznych zasadach.

Zachodzi poważna obawa, że amerykańska agresja na Iran, wpisująca się w pasmo agresji na Jugosławię, Afganistan, Irak czy Libię, w korelacji z izraelskimi atakami na Gazę, Liban, Syrię czy Jemen przyspiesza upadek zachodniej cywilizacji, stwarzając przestrzeń dla ekspansji cywilizacji wschodnich, w pierwszej kolejności na światowym Południu, co stworzyłoby warunki dla ustanowienia antycywilizacji strachu i niewoli oraz kontroli i nadzoru.

Widoczne wokół przejawy lekkomyślnego lekceważenia i przyzwalanie na rujnowanie materialnego i duchowego świata, jaki jeszcze mamy, nie tylko niepokoją, lecz także pozbawiają złudzeń na odmianę szybko nadchodzącej tragicznej przyszłości. Najgroźniejszymi wśród winnych apokaliptycznych tragedii zdają się nawet nie ci politycy czy akademicy, którzy pod wielkoresetowymi hasłami do tych tragedii prowadzą, lecz ci, którzy je umożliwiają poprzez sugestie neutralności i dyplomacji oraz asekuranckie i zdystansowane zachowania.

W obliczu nasilających się patologii, kryzysów, zamachów, wojen i rewolucji coraz trudniej zapewnić sobie komfort, spokój, a nawet możliwość przetrwania, do czego lepiej zawczasu się przygotować, przede wszystkim na poziomie osobistej świadomości i wolności, żeby znów nie być zaskoczonym, zdziwionym i rozczarowanym. Obecna kontynuacja wielkoresetowych badań nad zmianami i zjawiskami prowadzi do ukazania głębokoresetowych przedmiotowych przeobrażeń (decywilizacyjnych trendów) i podmiotowych struktur (ośrodków decywilizacyjnych).

Masowe onieśmielenie i obezwładnienie w stawianiu oporu decywilizującym trendom i ośrodkom obnaża rzeczywistą, a często nieświadomą kapitulację przed egoizmem, materializmem, ateizmem czy nihilizmem, możliwą do przezwyciężania zasadniczo tylko w niewielkich i usieciowionych enklawach wolności poszukiwania prawdy, dążenia do dobra i przeżywania piękna.