Tożsamość. Ocalić od zapomnienia - Henryk Buchalik,Jan Zimonczyk - ebook

Tożsamość. Ocalić od zapomnienia ebook

Henryk Buchalik, Jan Zimonczyk

0,0

Opis

[PK]

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Miejska Biblioteka Publiczna w Żorach

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 292

Rok wydania: 2020

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



MUZĘ.ON

Henryk Buchalik Jan Zimonczyk

MBP Żory Wypożyczalnia Poziom 0

201 0 24683 000

OCALIC OD ZAPOMNIENIA

Monografia kopalni „ZMP" - „Żory" z okazji 40. rocznicy jej uruchomienia

Henryk Buchalik Jan Zimonczyk

TERMIN ZWROTU:

2021 -04- 0 1 : 19 KII, 2021 13 MAJ 2021

i 2

2.

22. KWI. 2022

25. KWI 2022 15, GRU.2025

0 3 2025:

TOŻSAMO

WIELKIE OTWARCIE - URUCHOMIENIE KOPALNI

STRUKTURA ORGANIZACYJNA KOPALNI

KOMPLETOWANIE ZAŁOGI

NADSZEDŁ CZAS FEDRUNKU

TRUDNE MIESIĄCE STRAJKÓW I STAN WOJENNY

RZECZYWISTOŚĆ W STANIE WOJENNYM I PO JEGO ZAKOŃCZENIU

KOSZTY WYDOBYCIA I POSZUKIWANIE OSZCZĘDNOŚCI

CIĘŻKA PRACA ZAŁOGI

ASPEKTY BEZPIECZEŃSTWA PRACY

BAZA SOCjALNO-BYTOWA

SPRAWY MIESZKANIOWE

OPIEKA MEDYCZNA

1

Byłem miejscowy i jednym z pierwszych

Początki kopalni

Moja praca przy budowie kopalni „Świerklany" (późniejsze nazwy to „ZMP" i „Zory")

Od początku do odejścia... Wspomnienia o kopalni „ZMP"-„Zory"

A wszystko zaczęło się i skończyło w.... dziale TMG kopalni „Borynia"

Z gór do górnictwa.

Obyś żył w ciekawych czasach!

Interwencja ZOMO na KWK „ZMP"

Nam fedrować kazano...

do kierownika Działu

Historia życia sercem pisana i pędzlem malowana...

Weroniki Holesz-Kurzydym, pracownika kopalni „ZMP"

Rodziny Holeszów

Spotkania gwarków

Tak się to zaczęło i trwa do dziś

O górniczej tradycji

ROZDZIAŁ IV

PWiKŻorySp. zo.o.

Piast Cargo Sp. z o.o.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej

Best-Eko Sp. z o.o

Termospec Sp. z o.o

Miejski Ośrodek Kultury

Węglobud

Zakład Produkcji Ciepła „Żory" Sp. z o.o.

NZOZ Medyk Sp. z o.o Pracownia Endoskopii

Zarząd Budynków Miejskich

Ceo-Wiert Sp. z o.o

Ośrodek

ROZDZIAŁ V

1*1

TOŻSAMO

I

OCALIC O ZAPOMNIEh

Miejska Biblioteka Publiczna w Żorach 44-240 Żory, ul. Rybnicko 6-8 tel. 32 43 43 197.43 44 584

Monografia kopalni „ZMP" - „Żory" z okazji 40. rocznicy jej uruchomienia

MUZEUM MIEJSKIE W ŻORACH Żory 2020

Wydawca

(s) I MUZE.ON

Mecenat

'ZKSSE

%

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczno

Patronat

Województwo Śląskie

Honorowy patronat Marszalka Województwa śląskiego Jakuba Chełstowskiego

Mi:.WK A RiBUOTEKA PUBLICZNA WŻ0RACH

_Wą

syjn. 0|9 L20E.f3

V

Zn. klas.

&2A. 2-26.012/

Honorowy patronat Prezydenta Miasta Żory Waldemar Socha

Tożsamość, Ł 3,2020

Redaktor serii „Tożsamość"

Lucjan Buchalik

Autorzy 3 tomu serii „Tożsamość":

Ocalić od zapomnienia. Monografia kopalni „ZMP" - „Żory" z okazji 40. rocznicy jej uruchomienia Henryk Buchalik, Jan Zimonczyk

Redakcja

Joanna Cyganek

Projekt graficzny i skład

Anna Flaga

Autor grafiki kopalni

Stanisław Szwarc

Zdjęcia

Zbiory prywatne, materiały prasowe oraz archiwum Muzeum Miejskiego w Żorach

Druk

Infopakt

ISSN 2719-5244 ISBN 978-83-953985-7-5 Wydanie I, Żory 2020

Nakład 500 egzemplarzy Copyright by Muzeum Miejskie w Żorach

Muzeum Miejskie w Żorach Muzeum Rejestrowane PRM/133/2019 ul. Muzealna 1/2 44 240 Żory tel. 32 43 43 714 www,muzeum.zory,pl

Jakub Chełstowski

Marszałek Województwa Śląskiego

Słowo wstępne

Zagadnienie tożsamości, podobnie jak potrzeba ocalenia od zapomnienia naszej historii, wydarzeń, wspomnień, dziedzictwa naszych małych ojczyzn, pozostaje bardzo ważnq i dla wielu z nas ciekawą sprawą. Dlatego inicjatywa, która koncentruje się na syntetycznym opracowaniu historii Kopalni Węgla Kamiennego „Żory", jako pierwsze tego typu opracowanie, jest godna uwagi. Nie bez znaczenia jest także to, że publikacja jest ważnym dokumentem, który opisuje życie społeczności lokalnej, dokonania wielu przedstawicieli górniczego stanu - świadków historii. Pozostają oni wierni górniczej tradycji i śląskiej tożsamości. Te dwa czynniki stanowią ważną część składową tego, kim my jesteśmy dzisiaj. Podobnie jak historia, kultura, krajobraz miejsca zamieszkania, wydarzenia życiowe kształtują człowieka i w przemożny sposób wpływają na to kim się staje.

Tożsamość, co warto podkreślić, często ratuje nas przed beznarodowościowym kosmopolityzmem, pozbawiającym nas ważnej części naszego człowieczeństwa. W tym kontekście można i trzeba mówić o tożsamości lokalnej - wszak każdy * nas ma swoją małą ojczyznę. Związane są z nią liczne wydarzenia rodzinne, religijne, szkolne, zawodowe. To także określone uczucia, emocje, wspomnienia. Są one udziałem wszystkich, którzy związani byli z pracą w kopalni, miejscem ciężkiej i niebezpiecznej pracy. Dla wielu była ona swoistą szkołą życia, punktem odniesienia, wpływała na poziom życia, współkształtowała i współtworzyła życie lokalnej społeczności. Nie jest więc niczym dziwnym, że w rodzinie górniczej codzienne problemy kopalni były nierzadko głównym tematem rozmów przy stole, na ławeczce, czy też podczas niedzielnych spotkań.

Inicjatywa związana z opracowaniem monografii traktującej o historii żorskiej kopalni to, w moim przekonaniu, wyraz wdzięczności składany wszystkim, którzy wiele lat swojego życia związali z tym szczególnym dla Śląska miejscem. Publikowana praca pozostaje także, w pewnym sensie, spłatą długu, który posiadamy względem miejsc, które nas kształtowały - rodzinnych miast, małych ojczyzn.

Dziękuję wszystkim osobom, instytucjom, których pomoc pozwoliła wzbogacić monografię o bezcenne wspomnienia i archiwalia. Szczególne słowa uznania i podziękowania kieruję do współautorów za wkład w realizację przedsięwzięcia.

Monografia kopalni „ZMP" - „Żory* przygotowana z okazji 40. rocznicy jej uruchomienia, to wspólne dzieło wielu ludzi. Jej wydanie zainicjowali górnicy, dla których jedyna w historii Żor kopalnia węgla kamiennego była i w pewnym sensie wciąż jest nie tylko miejscem zatrudnienia a kopałnią-żywi-cielką, jak piszą o niej jej byli pracownicy w swoich wspomnieniach na kartach tej książki - pierwszej, która w taki sposób i tak szczegółowo opisuje historię żorskiej KWK.

Publikacja nie ukazałaby się bez wsparcia mecenasów kultury, w tym bez znaczącej pomocy Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, Podstrefy Jastrzębsko-żorskiej, i Pana Andrzeja Zabieglińskiego, Wiceprezesa KSSE, przyjaciela Muzeum Miejskiego w Żorach - za co składamy serdeczne podziękowania, z wdzięcznością -autorzy i wydawca.

Niniejsza książka powstała z przyjaźni górników z ich kopalnią. Jej przygotowanie wymagało sporych nakładów pracy, a to nie byłoby możliwe, gdyby nie pasja ludzi, którzy zaangażowali się w jej napisanie i wydanie. W najprostszych słowach opowiada historię jedynej w Żorach, nieistniejącej już kopalni węgla kamiennego i stanowi zwieńczenie wystawienniczo-edukacyjne-go projektu pn. „Praca - pasja - przyjaźń. Ocalić od zapomnienia", realizowanego przez Muzeum Miejskie w Żorach.

Książka ta to ważne źródło wiedzy o jednym z najbardziej dynamicznych i dramatycznych okresów w najnowszej historii Żor.; który z pewnością zaważył na przyszłości naszego miasta. Od daty zamknięcia kopalni minęły 23 lata. Żory nie są już miastem górniczym. Słyną w Polsce z nowatorskich rozwiązań w zakresie zarządzania przestrzenią miejską i komunikacją oraz stanowią w regionie jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc do zamieszkania i prowadzenia działalności gospodarczej. Wciąż jednak mieszkają tu byli górnicy kopalni „Żory", którzy pracują na rzecz swojego miasta w innych kopalniach, innych zakładach pracy, współpracują z samorządem, działają w radach dzielnic, organizacjach społecznych, wspierają swoje dzieci i wychowują wnuki. Ta książka powstała dzięki Nim i dla Nich. Serdecznie ją Państwu polecatn.

Waldemar Socha

Prezydent Miasta Żory

Od wydawcy

W 2016 roku ukazała się książka Ireneusza Stajera: Tożsamość. Znani i nieznani o sobie, idea ta wpisywała się w wystawę stałą „Nasza tożsamość". Nie przypuszczałem wtedy, że pomysł ten będzie kontynuowany. Trzy lata później pojawiła się druga część: Tożsamość. O ludziach, którzy tworzą Śląsk. W planach wydawniczych Muzeum zaczęła się rysować idea całej serii wydawniczej. Od pomysłu do realizacji daleka droga. Na początku 2019 roku pojawił się w Muzeum Jan Zimonczyk, pracownik zlikwidowanej kopalni, który wraz z grupą zapaleńców postanowił Ocalić od zapomnienia kopalnię Żory. Henryk Bu-chalik zobowiązał się przelać to na papier i w ten sposób powstała niniejsza monografia. Oddolna inicjatywa! To jest to co nadaje sens istnieniu muzeum. Przedstawiciele mojego pokolenia pamiętają, jak to w czasach słusznie minionych traktowane były tzw. „oddolne inicjatywy". Były to mniej lub bardziej zawoalowane jedynie słuszne pomysły władzy, które miały być legitymizowane ową „oddolnością". Minęło pokolenie i termin „oddolna inicjatywa" utracił ten negatywny wydźwięk.

Idea wystawy i publikacji poświęconej kopalni, to druga - w nowej siedzibie - oddolna inicjatywa, którą realizuje Muzeum. Pierwszą była wystawa czasowa i związany z nią projekt edukacyjny: Foto Szczepański. Sztuka dawnej fotografii ze zbiorów rodziny Szczepańskich - potomków Katarzyny i Władysława Szczepańskich, właścicieli najdłużej działającego w Żorach atelier fotograficznego. Inicjatorką i osobą, która włożyła najwięcej energii w realizację tego przedsięwzięcia była Michalina Szczepańska. To dzięki takim ludziom jak Pani Michalina i Pan Jan wokół każdego muzeum tworzy się ludzka, społeczna otulina, o której wspominał już Bronisław Piłsudski.

Trzeci tom serii Tożsamość, ma inny charakter niż poprzednie. Z jednej strony ma jedną bohaterkę, którą jest kopalnia. Z drugiej zaś - bohatera zbiorowego, załogę kopalni. Jednemu z autorów książki zadałem pytanie, co to jest kopalnia? Czym dla górnika jest kopalnia? To trudne pytanie, nie łatwo udzielić odpowiedzi. Można prosto odpowiedzieć, że to miejsce pracy takie same jak każde inne. Ale to

będzie spłycenie tematu, poważny błąd. Kopalnia dla górnika, to coś więcej niż miejsce pracy. Kopalnia w zamian za ciężką pracę dawała oprócz pensji, mieszkanie, opiekę socjalną, organizację czasu wolnego, etc. Młody człowiek zatrudniony na kopalni był przez nią kształcony zawodowo, wychowywany, kształtowany. Jak bardzo życie górnika, także prywatne, było przesiąknięte pracą na kopalni mogą świadczyć wypowiedzi niezadowolonych żon. Kiedy na spotkaniach rodzinnych mężowie rozmawiali o kopalni, zdenerwowane żony mówiły: Wy zaśfedrujecie, zaś o tej grubie. O niczym inkszym nie umicie pogodać. Z dzieciństwa pamiętam wiele takich sytuacji. Jako dziecko nie rozumiałem tego. My dzieci wolelibyśmy, aby nasi ojcowie raczej nami się zajęli niż opowieściami o pracy. Wychowując się w środowisku górniczym, mam okazję obserwować w mojej rodzinie czwarte pokolenie górników - rozumiem już o co chodzi. Kopalnia to styl życia, to przyzwyczajenie, które jest jak druga skóra człowieka. Górnik mimo woli będzie mówił o kopalni i swojej załodze. Odnoszę wrażenie, że to silniejsze od niego. Jeśli chce się porozmawiać z górnikiem, należy mieć świadomość, że prędzej czy później pojawi się temat górnictwa, kopalni. Osoba z zewnątrz może to uważać za dziwactwo. Wtajemniczeni, do których też się chyba zaliczam, wiedzą, że to miłość do zawodu, kopalni.

Na początku lat 70. XX wieku miały miejsce dwa wydarzenia, które wpłynęły znacząco na Żory. W 1972 roku obchodzono 700-lecie założenia miasta. Rok później władze państwowe zdecydowały o budowie nowej kopalni o roboczej nazwie „Świerklany".

3 grudnia 1979 r. miało miejsce jej uroczyste uruchomienie, którego dokonał ówczesny I sekretarz KC PZPR Edward Gierek. Budowa Rybnickiego Okręgu Węglowego spowodowała radykalne zmiany w rozwoju i funkcjonowaniu Żor. W latach 70. i 80. XX wieku miasto zaczęło się szybko rozwijać, przybywało zakładów pracy, a co za tym idzie mieszkańców. Małe kilkutysięczne miasteczko w ciągu jednego pokolenia rozrosło się do prawie 70 tysięcy.

Pierwsze z wymienionych wydarzeń wywołało lawinę w rozwoju świadomości historycznej mieszkańców Zor. Zaczęli się oni bardziej identyfikować ze swoim miastem, wzrosło społeczne zainteresowanie jego historią i kulturą. Namacalnym tego wymiarem może być powstanie Towarzystwa Miłośników Miasta Żory, a także coraz większa ilość publikacji poświęconych miastu. Drugie wydarzenie skutkowało lawinowym napływem ludności z różnych regionów Polski, między innymi w związku z budową kopalni otwartej pod nazwą „Związku Młodzieży Polskiej", później zmienionej na „Żory". Wokół starego średniowiecznego miasteczka powstawały wielotysięczne osiedla, zamieszkałe przez przybyszów z całej Polski, czyli ludzi o różnych tożsamościach. Czy czuli się wtedy żorzanami, chyba nie. Proces integracji

trwał całe pokolenie. Dopiero ci wychowani tutaj poczuli się żorzanami. Niewątpliwie kopalnia odcisnęła piętno na charakterze miasta i przyczyniła się do jego współczesnego oblicza.

Nadrzędnym celem niniejszej publikacji - jak zauważają autorzy - jest zachowanie dla potomnych pamięci o żorskiej kopalni, odtworzenie jej historii oczami pracowników. Nie jest to praca naukowa w dosłownym tego słowa znaczeniu. To raczej praca źródłowa, tym cenniejsza, że pisana od środka, z punktu widzenia pracowników zlikwidowanej kopalni. Skutkuje to emocjonalnym podejściem do tematu, w tym przypadku nie jest to zarzut, lecz zaleta. Aby oddać atmosferę i klimat wypowiedzi, szczególnie wspomnień, postanowiliśmy o ich zachowaniu w formie jak najbardziej zbliżonej do oryginalnego tekstu. Miałem okazję obserwować jak powstaje publikacja. Widziałem ile sił i energii poświęcają autorzy, aby dotrzeć do najdrobniejszych szczegółów związanych z kopalnią. Zawodowy historyk pominąłby pewnie wiele z tych szczegółów, uznając je za mało znaczące. Nie uczyni tego górnik, który jak się uprze to i tak się dowie.

Sami autorzy są świadomi niedoskonałości swej pracy, wynika to z fragmentaryczności źródeł, a przede wszystkim zacierania się pamięci. Książka opowiada o historii kopalni, jej autorzy stawiają także trudne pytania: Czy tak się to musiało skończyć? Czy to ostatnie pokolenie śląskiego górnictwa? Przejawiają troskę o tę ważną gałąź gospodarki. Nie ukrywają też swojej miłości do „Swojej Kopalni", górnictwa i związanego z nim stylu życia. Dzisiaj pozostały wspomnienia, które warto ocalić od zapomnienia.

Lucjan Buchalik Żory-Rowień, maj 2020

Słowo wstępne

Żory to jedno z najstarszych miast Górnego Śląska, założone w 1272 roku. O randze miasta w Średniowieczu zdecydowało nie tyle korzystne położenie strategiczne, ile przede wszystkim posadowienie Civitas Sari na szlaku handlowym biegnącym z Polski do Czech i Węgier. Dzieje Żor były niesłychanie skomplikowane. Od wieków średnich do czasów po pierwszej wojnie światowej Żory znajdowały się pod panowaniem różnych władców, na początku - książąt górnośląskich z rodu Piastów, potem - spokrewnionych z Piastami czeskiej dynastii Przemyślidów. W XVI wieku Żory wraz z całym Śląskiem weszły w skład austriackiej monarchii Habsburgów, a w XVIII wieku znalazły się pod panowaniem pruskim, które trwało do 1922 roku, kiedy to dokładnie 4 lipca, po ponad sześciu wiekach ponownie przejęte zostało przez administrację polską. Wolność trwała tylko siedemnaście lat. 1 września 1939 roku rozpoczął się okres okupacji hitlerowskiej trwającej ponad pięć i pół roku.

Powojenne lata w dziejach Żor były dla miasta bardzo trudne, co wynikało z ogromnych zniszczeń wojennych. Dzięki determinacji mieszkańców i władz miejskich rozpoczęła się mozolna praca przy odgruzowywaniu i odbudowywaniu miasta, na tle stopniowo następujących w kraju przeobrażeń życia społeczno-politycznego, gospodarczego i demograficznego. W pierwszych dwóch dekadach po wojnie w Żorach zaznacza się działalność dwóch największych tu wówczas zakładów pracy: Odlewni Żeliwa „Pawła" i Zakładów Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych (ZWUS), ale miasto miało charakter raczej rolniczo-przemysłowy. Dopiero powstanie Rybnickiego Okręgu Węglowego (ROW) spowodowało radykalne zmiany w funkcjonowaniu Żor. W latach 70. i 80. XX wieku Żory zaczęły szybko się rozwijać, przybywało zakładów pracy, a więc także i mieszkańców. O dynamice jego rozwoju świadczy, chociażby rosnąca liczba ludności, która w 1945 wynosiła 4,5 tysiąca mieszkańców, podczas gdy w 1989 roku już 65 tysięcy. Wzrost ów wynikał z intensywnego rozwoju Rybnickiego Okręgu Węglowego, a przede wszystkim z faktu oddawania do eksploatacji kolejnych kopalń, zakładów i firm branży górniczej. To wtedy odnotowaliśmy w Żorach istny „bum" na budownictwo mieszkaniowe.

Jak przysłowiowe „grzyby po deszczu" wyrastać zaczęły w mieście wielorodzinne budynki mieszkalne z tzw. „wielkiej płyty" tworzące kolejne osiedla mieszkaniowe i jednocześnie miejskie dzielnice. Z racji swojego położenia Żory stały się „sypialnią" pracowników kopalń i zakładów powstających w Rybnickim Okręgu Węglowym, ale w tym też okresie zapadła decyzja o budowie kolejnej kopalni ROW, początkowo o nazwie „Świerklany", którą później zamieniono na „ZMP", aż w końcu, niemal u kresu działalności, na „Żory".

Uruchomiona w 1979 roku kopalnia stała się największym zakładem pracy w mieście i okolicy. Z ekonomicznego punktu widzenia był to dla Żor znaczący „zastrzyk" finansowy, ale także innych profitów przekładających się ostatecznie na intensywny rozwój miasta.

Taki oto obraz Żor wyłania się z tamtych lat. Stare porzekadło mówi, że „wszystko co dobre szybko się kończy", a ma ono to do siebie, że często się sprawdza. Tak też było z kopalnią, której los przedstawiono w niniejszej publikacji.

Celem tej publikacji jest odtworzenie historii kopalni, a także spojrzenie na jej działalność przez pryzmat pracujących w niej ludzi. Celem nadrzędnym zaś, jest ocalenie od zapomnienia kopalni „ZMP"--„Żory"i przekazanie potomnym wiedzy o istnieniu takiego zakładu pracy, być może ostatniego z branży górniczej na tym terenie, który na trwale wpisał się w historię Żor. Publikacja składa się z pięciu rozdziałów, z których pierwszy zawiera rys historyczny kopalni ubogacony licznymi fotografiami, począwszy od jej budowy do momentu likwidacji, drugi zawiera wspomnienia o kopalni zarówno pracowników, jak i ludzi spoza niej, ale w jakiś sposób z nią związanych, rozdział trzeci prezentuje fotograficzną historię kopalni, w rozdziale czwartym przedstawiono firmy, które powstały na bazie pokopalnianych terenów i obiektów, a rozdział piąty jest reportażem podsumowującym projekt.

Jako autorzy publikacji uważamy, że każdy z mieszkańców naszej „małej Ojczyzny" musi pamiętać o historii, poczynając od tej rodzinnej poprzez regionalną, aż po narodową.

Pamięć o przeszłości pozwala lepiej rozumieć teraźniejszość, lepiej identyfikować się z ludźmi o innych poglądach, pozwala także na stworzenie solidnego fundamentu budowy przyszłości.

Józef Piłsudski powiedział: „Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości". To mocne słowa, ale świadczą o wielkiej randze, jaką w przeszłości nadawano pamięci historycznej. Chcemy tym wydawnictwem uszanować przeszłość i ocalić od zapomnienia największy w dziejach miasta zakład pracy.

Bardzo wymowne są słowa pewnej piosenki, mówiące o tym, że każde pokolenie ma własny czas, że każde pokolenie chce zmienić świat i że każde pokolenie odejdzie w cień. Parafrazując te słowa, jako autorzy reprezentujący to ostatnie pokolenie pamiętające czasy kopalni, chcemy do nich dopowiedzieć, że zanim odejdziemy, to prorocze powinno być dla nas i wielu innych zdanie, które kiedyś wypowiedział Napoleon: „Nie powinniśmy odejść z tej ziemi, nie zostawiając śladów, które polecać będą naszą pamięć potomności". Utożsamiając się z tymi słowami, uważamy, że tym śladem polecanym potomności będzie ta właśnie publikacja.

Jako jej autorzy jesteśmy świadomi niedoskonałości wielu fragmentów tej pracy, za co z góry przepraszamy. Uchybienia te wynikają z niepełnej ilości źródeł, z braku lub trudności w dostępie do wielu informacji, a co najważniejsze zacieraniu się pamięci ludzi związanych kiedyś z kopalnią. Uzyskiwane od wielu osób informacje były wielokrotnie rozbieżne, a poszukiwanie potwierdzeń podanych faktów było w większości przypadków niemożliwe ze względu na bądź to brak kontaktu z osobami, które miały wiedzę na dany temat, bądź osoby te odeszły już na „wieczną szychtę", zabierając ze sobą rzecz dla nas najcenniejszą - wiedzę o kopalni.

Mamy jednak nadzieję, że mimo tych niedoskonałości publikacja ta zostanie przez czytelników przyjęta przychylnie i co niesłychanie istotne wzbogaci zbiór wydawnictw o historii Żor, w tym wydawaną przez Muzeum Miejskie serię pt. „Tożsamość", a także wydawany przez Towarzystwo Miłośników Miasta Żory cykl wydawniczy pt. „Pamiętam Żory".

Mamy nadzieję, że z sentymentem przeczytają tę książkę byli pracownicy kopalni oraz ci wszyscy, którym ta kopalnia była bliska. Nie wykluczamy również, że w przyszłości praca ta przyczyni się do dalszych badań nad historią miasta i górnictwa węglowego w tym rejonie.

Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego wydawnictwa. Słowa podziękowania kierujemy przede wszystkim do Marszałka Województwa Śląskiego Jakuba Chełstowskiego, Wicemarszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Kałuży, Prezydenta Miasta Żory Waldemara Sochy, Wiceprezesa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Andrzeja Zabieglińskiego za objęcie całego przedsięwzięcia patronatem honorowym i wsparcie finansowe na rzecz wydania tej publikacji.

Dziękujemy pracownikom Muzeum Miejskiego w Żorach na czele z dyrektorem dr. Lucjanem Buchalikiem za realizację projektu wystawienniczo-edukacyjnego „Żorska Barbórka 2019. Ocalić od zapomnienia -praca, pasja, przyjaźń vi tym wystawy okolicznościowej w związku z 40. rocznicą oddania kopalni do ruchu.

Dziękujemy Towarzystwu Miłośników Miasta Żory za pomoc w opracowaniu tego wydawnictwa, a szczególnie jego części historycznej.

Dziękujemy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Żorach za przygotowanie i udostępnienie materiałów prasowych i innych pozycji wydawniczych o kopalni.

Podziękowania kierujemy do firm i instytucji, które przyczyniły się do realizacji projektu „Praca, pasja, przyjaźń - ocalić od zapomnienia", którymi są: Becker-Warkop, Okręgowa Stacja Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim, Rada Dzielnicy Rój, Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zorach-Roju, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa - Oddział Rybnik (Fundacja Zlikwidowanych Kopalń ROW).

Dziękujemy Józefowi Ćwiekowi za aktywny udział w stworzeniu tej publikacji, a także za zaangażowanie i pomoc w przygotowaniu oprawy fotograficznej.

Dziękujemy wszystkim osobom ze społeczności górniczej zatrudnionej w kopalni i innym osobom współpracującym z kopalnią, które przekazując materiały, fotografie, rekwizyty i inne pamiątki, a także dzieląc się swoją wiedzą, przyczyniły się do odtworzenia dziejów kopalni „ZMP"-„Zory".

Tymi osobami są: Józef Bankiewicz, Krystyna Barchańska, Zbigniew Białek, Leszek Bubik, Henryk Buchalik, Jerzy Chaberko, Kazimierz Chmiel, Leszek Ciesielski, Andrzej Ciołek, Piotr Czajkowski, Józef Ćwiek, Maryla Dana, Tadeusz Dobkowski, Joanna Dudek, Józef Fabian, Zbigniew Fajkis, Bogdan Ficek, Czesław Filec, Leon Fojcik, Bogusław Grabiec, Andrzej Grzonka, Maria Guzy, Wiesława Guzy, Andrzej Heczko, Weronika Holesz-Kurzydym, Kazimierz Jabłoński, Jan Jacek, Bernard Jaskulski, Tadeusz Irzykowski, Janusz Juras, Franciszek Kaduk, Jerzy Karwot, Halina i Stanisław Kawulokowie, Waldemar Kempny, Marian Klęczar, Marian Kopeć, Leszek Kowalczyk, Andrzej Kubiak, Klaudiusz Kuchcik, Andrzej Kuczyński, Krzysztof Kurek, Karol Kurzydym, Urszula Liszka Jan Ludwik, Władysław Łukasiewicz, Antoni Magiera, Damian Magiera, Dariusz Makuła, Stanisław Michalski, Krzysztof Mika, Józef Mucha, Józef Olek, Stefania Orszulik, Łucjan Owczarek, Zbigniew Pabich, Zbigniew Parma, Tadeusz Pilarski, Marek Denkowski, Ryszard Pluta, Jan Płaczek, Jan Pyka, Joachim Pyka, Kazimierz Rompalski, Stanisław Rudzki, Jerzy Serednicki, Janusz Sitarz, Tadeusz Sobik, Jerzy Solich, Damian Sosna, Edward Szewczyk, Paweł Szewieczek, Barbara i Zbigniew Szmytowie, Mirosław Szrajer, Ryszard Tkocz, Teresa i Leszek Uchyłowie, Grzegorz Utrata, Zbigniew Wajsman, Henryk Wojtczuk, Zdzisław Wojtunik, Zbigniew Woźniak, Franciszek Wróbel, Jan Zimonczyk.

Dziękujemy także wszystkim tym osobom, które co prawda nie wniosły rzeczowego wkładu w to wydawnictwo, ale których wkład w postaci słownego przekazu oraz konsultacji merytorycznej również był dla nas bardzo cenny.

Do opracowania tej publikacji wykorzystano około 150 pozycji zarówno prasowych, jak i wydawniczych, wśród których były: artykuły prasowe z „Dziennika Zachodniego", tygodnika „Nowiny", „Trybuny Śląskiej", „Gazety Żorskiej", „Gazety Wyborczej", miesięcznika „Śląsk". Ponadto wykorzystano materiały zamieszczone w pozycjach wydawniczych: Bogdana Cimały, Jana Delowicza, Pawła Porwoła - „Zory. Zarys dziejów. Wypisy", Augustyna Weltzla - „Historia Miasta Żory na Górnym Śląsku", Jadwigi Woryny-„Dzieje Roju. Ocalić od zapomnienia", praca zbiorowa pod redakcją Lucjana Buchalika i Tomasza Góreckiego - „Leksykon żorski", „Raport o stanie Gminy. Maj 1990 - Maj 1994", Adama Dziuroka i Bogdana Klocha - „Studia z dziejów ziemi rybnicko-wodzisławskiej w latach 1945-1989", Kazimierza Miroszewskiego - „Żory 1945-1989. Monografia historyczna", Informator okolicznościowy RPBW PEBEROW - „Kopalnia Węgla Kamiennego im. Związku Młodzieży Polskiej", wybrane „Informatory" Towarzystwa Miłośników Miasta Żory.

Uzupełnieniem do powyższych pozycji wydawniczych były informacje pochodzące z ustnego przekazu byłych pracowników kopalni.

Henryk Buchalik Jan Zimonczyk

ROZDZIAŁ I

RYS HISTORYCZNY KOPALNI

I TAK SIĘ TO ZACZĘŁO

Jest rok 1970. Zubożałe społeczeństwo polskie jest w desperacji z powodu kolejnych podwyżek cen artykułów żywnościowych. Są one dla ludzi nie do zaakceptowania i stają się przyczyną buntu społecznego na Wybrzeżu, a w konsekwencji - zmian personalnych władz partii i państwa.

Po zmianie władzy 20 grudnia 1970 roku, kierownictwo partii, w celu polepszenia bytu społeczeństwa postanawia m.in. zmienić dotychczasową politykę gospodarczą kraju w tym również w zakresie handlu zagranicznego. Zdecydowano wówczas o wielkim otwarciu na Zachód, co podyktowane było koniecznością uciszenia nastrojów społeczeństwa i złagodzenia jego niezadowolenia poprzez wzbogacenie rynku dobrami konsumpcyjnymi. Oczywiście za te dobra trzeba było zapłacić, a tą zapłatą po zaciągniętych kredytach miał być nieoceniony dla kraju węgiel — „czarne złoto"-jak go wtedy nazywano, którego wydobycie musiało znacznie wzrosnąć. Sytuacja ta wymusiła modernizację starych kopalń i budowę nowych zakładów wydobywczych i innych - wspomagających górnictwo. Ten kierunek działań, wskazany przez władze polityczne kraju, staje się podstawą rozszerzenia sieci nowych kopalń na Górnym Śląsku, w tym także w Rybnickim Okręgu Węglowym;

HISTORIA ZATOCZYŁA KOŁO

Historycznie rzecz ujmując, już u schyłku XIX wieku przeprowadzono pierwsze wiercenia powierzchniowe w rejonie obejmującym obszar przyszłej kopalni „ZMP", a w 1891 roku takiego odwiertu dokonano w Rogoźnej (odwiert „Rogoźna Ha"), przy czym władze pruskie nie zdecydowały wówczas o budowie kopalni. Jeszcze wcześniej, bo w latach 1873—1875 przeprowadzono odwierty badawcze w okolicach Żor, na terenie obecnego parku krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich" w takich miejscowościach jak Kleszczów, Palowice, Szczejkowice i Bzie. Odkryto wtedy pokłady węgla na głębokościach od 179,5 do 294 metrów, a w 1873 roku uzyskano prawo eksploatacji wydane przez królewski Wyższy Urząd Górniczy we Wrocławiu wraz z zezwoleniem wydobywania węgla, przy czym nigdy nie rozpoczęto eksploatacji. Zbiegiem okoliczności w latach 1900-1907, przy okazji poszukiwań złóż węgla stwierdzona została w rejonie Żor obecność soli kamiennej, której pokłady znajdowały się na głębokości 200-300 metrów, gdzie miąższość pokładu solnego wynosiła od 5 do 35 metrów, a największą - wynoszącą 40 metrów - znaleziono w okolicy Palowic koło Żor.

Również w czasie drugiej wojny światowej geolodzy niemieccy dokonali rozpoznania złoża i na podstawie wykonanych odwiertów wydali negatywną opinię o możliwości prowadzenia zyskownej eksploatacji węgla.

Współczesna historia kopalni „ZMP" - „Żory" bierze początek we wczesnych latach 60. XX wieku, kiedy to prowadzono pierwsze studia i prace projektowe. Kompletna dokumentacja geologiczna złoża zostaje opracowana w czerwcu 1971 roku, a dwa lata później Kolegium Ministerstwa Górnictwa poleca opracować założenia techniczno-ekonomiczne. Szacowano wówczas, że zasoby węgla w przyszłej kopalni sięgają ponad sto milionów ton.

JEST DECYZJA - ROZPOCZYNA SIĘ BUDOWA

I tak oto w 1973 roku władze resortowe podejmują decyzję, że nowa kopalnia o roboczej nazwie „Świerklany" będzie zlokalizowana na terenie sołectwa Rój (wtedy w gminie Świerklany), obecnie dzielnicy Żor na wschód od ul. Kłokocińskiej i Leśnej, i będzie ona siódmym zakładem wydobywczym w Rybnickim Okręgu Węglowym. Projekt kopalni, zatwierdzony 25 lipca 1974 roku w Ministerstwie Górnictwa, wykonany zostaje w Biurze Projektów Górniczych w Gliwicach, a głównym projektantem jest pochodzący z Pszowa Ryszard Biesek. Obszar górniczy (OG „Borynia I") kopalni zostaje ustalony na 16,7 kilometra kwadratowego, a teren górniczy na 19,6 kilometra kwadratowego.

Zgodnie z założeniami techniczno-ekonomicznymi, średnie wydobycie dobowe kopalni w roku 1980 wynosić ma 1216 ton, a docelowe, w 1983 roku, osiem tysięcy ton na dobę brutto, co ma dać średni roczny przyrost wydobycia dwóch tysięcy ton.

Decyzją Zjednoczenia Budowlano-Mon-tażowego Przemysłu Węglowego (ZBM PW)

Głębienie szybu na tle dojrzewającego zboża, początek zniw.

funkcję generalnego wykonawcy powierzono Rybnickiemu Przedsiębiorstwu Budownictwa Węglowego „PEBEROW" w Rybniku pod kierownictwem dyrektora Andrzeja Trawińskiego.

W1974 roku rozpoczynają się prace wstępne polegające na niwelacji terenu pod budowę szybów i dróg dojazdowych, a od 1975 roku rozpoczynają się tzw. roboty inwestycyjne.

Dla realizacji tych i innych robót inwestycyjnych powołane zostają służby inwestycyjno-planistyczne, w skład których wchodzą doświadczeni inspektorzy nadzoru inwestycyjnego różnych branż z kopalń Rybnickiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego (RZPW) pod kierownictwem głównego inżyniera ds. inwestycji Józefa Sutkowskiego. Na stanowisko dyrektora kopalni „Świerklany w budowie" ówczesne kierownictwo Zjednoczenia powołuje Włodzimierza Ostaszewskiego. Jest to człowiek wybitny, o dużym autorytecie, stanowczy i konsekwentny w działaniu, z umiejętnością kreatywnego zarządzania i dobry organizator pracy.

Za swoje osiągnięcia został uhonorowany wieloma odznaczeniami państwowymi, m.in. Krzyżem Kawalerskim (1962), Krzyżem Oficerskim (1969), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1979), Orderem Sztandaru Pracy II klasy (1974) i I klasy (1986), a także wieloma innymi wysokimi odznaczeniami włącznie z tytułem „Zasłużony Górnik PRL" (1983).

Jest jednym z członków rybnickiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa a przez pewien czas jego prezesem. W swojej karierze zawodowej zgłasza wiele patentów racjonalizatorskich w zakresie techniki górniczej.

W 1975 roku rozpoczęto prace pod ziemią polegające na drążeniu przekopów udostępniających złoże na poziomach 580 i 705 metrów od strony kopalni „Borynia" oraz na poziomie wentylacyjnym na głębokości 400 metrów od strony kopalni „Jankowice", który to przechodził w przekop łączący wyrobiska w kopalni „Jankowice" z budującą się kopalnią. Jeszcze w trakcie budowy kopalni, 28 maja 1979 roku, a więc na pół roku przed planowanym jej uruchomieniem odbywa się uroczystość nadania kopalni „Świerklany" imienia „Związku Młodzieży Polskiej". Główna część tej uroczystości ma miejsce na kopalnianym placu autobusowym i biorą w niej udział setki gości, wśród których są pracownicy i budowniczowie kopalni, członkowie organizacji młodzieżowych z wielu kopalń i mieszkańcy miasta, a na trybunie honorowej ustawiają się przedstawiciele władz partyjnych, administracyjnych i resortowych szczebla

„Nowiny" o dyrektorze kopalni „Świerklany w budowie", Włodzimierzu Ostaszewskim.

Budowniczy kopalń

W uroczyztoicl wzl<H udział: z-ca czlonko Dlurn Polliyczncso. sekretarz KC PZPR — Iow. Jeny Lu-kaszeniez, cekretora KW PZPR — tow. Wleskm Klczan, minister Górnictwa — Włodzimierz Lejczak, kierownik Wydziału Górniczego KW PZPR Iow. Edward Puszczcwlez, dyrektor nacz. RZPW — dr Inż. Gerard Ilorak, wiceprzewodniczący ZG ZSilP — Jarty Górski oraz przewodniczący Rody Wojewódzkiej raZMP Jarosław Klima.

Media w całym kraju, w tym rybnickie „Nowiny" odnotowały fakt nadania imienia kopalni („Nowiny", 1979 nr 23, s. 1-2).

ZOBOWIĄZANIE DO PODTRZYMANIA CHLUBNYCH TRADYCII

Kopalnia w Świerklanach nazwana imieniem »Związku Młodzieży Polskiej«

W UBIEGŁYM lysodnlu no plocu budowy kolojne- ucwlei. P/zyhyll równlsi:

go zoklodu wydobywczego w Rybnickim pkręgu dilmlan Lcjczak, sekretarz KW PZPR W Kolo

Węglowym— „Świerklany" w Horach odbyła sił} — Iow. Wioilow Ktezon, U««V»nlV V^Jd»ou

doniosło uroczystość. W obccnoScl liczno] rzeszy niczego KW PZPR — Iow. Edward Pu*KłiwK*ay

młodych górników w strojach orgonlzocyjnych, 10I0- rektor naczelny RZPW dr mi. Gerard H .

gl t budowniczych „Świerklan" oraz przedstawicieli przewodniczący Rady Główno) l-iiMr* _

wsiyslklch kolektywów kopalń Rybnickiego Zjedno- tkl, przewodniczący Rady Wojcw6dwi«l i-szjm

czonlo Przemyślu Węglowego, nadano kopalni imię Jqroilow Klima oraz pierwsi sckrelorze miej

„Zwlęzku Mlodzlciy Polskiej". W uroczystej monl- łnsloncjl partyjnych mlosl ROW._____

leslacji uczeslniczyl zastępca czlonko Biura Poti- (CIĄG PALSZy NA STR. t) _

tycznego, sekretarz KC PZPR — Iow. Jeny Łuko- --—________ _______—.———-

Dyrektor Włodzimierz Ostaszewski na mównicy.

centralnego, wojewódzkiego i miejskiego. Akt nadania imienia z rąk ministra górnictwa, Włodzimierza Lejczaka, odbiera dyrektor Włodzimierz Ostaszewski, a najważniejsi goście na czele z sekretarzem KC PZPR Jerzym Łukaszewiczem odsłaniają tablicę upamiętniającą ten akt.

W trakcie budowy kopalni podstawowy trzon kadry inżynieryjno-technicznej tworzą: Włodzimierz Ostaszewski - dyrektor, Józef Koszela, Jan Królak i Jacek Dobrowolski - naczelni inżynierowie w różnych okresach czasu, Jan Bąk - zastępca dyrektora ds. pracowniczych, Alfred Widenka - główny inżynier energomaszynowy, Józef Sutkowki - główny inżynier inwestycji.

PRZEBIEC BUDOWY

Zasadnicze roboty związane z budową zakładu wydobywczego rozpoczynają się w styczniu 1975 roku, natomiast wcześniej, bo w 1974 roku rozpoczęto roboty przygotowawcze na terenie szybów głównych polegające na niwelacji terenu, doprowadzeniu wody pitnej i przemysłowej, energii elektrycznej, wykonaniu głównych ciągów kanalizacji sanitarnej wraz z prowizoryczną oczyszczalnią ścieków.

By umożliwić głębienie szybów, wybudowano drogi dojazdowe, uruchomiono tymczasowe zasilanie elektryczne z kopalni „Jankowice", wykonano odprowadzenie wód dołowych wraz z przepompownią i tymczasową sieć łączności.

Na terenie o powierzchni 3,9 hektara bezpośrednio przylegającym do placu budowy, zlokalizowane zostaje zaplecze produkcyjno-socjalne wykonawcy, którego budowę rozpoczęto we wrześniu 1975 roku, a zakończono w październiku 1976 roku.

Równolegle z robotami przygotowawczymi prowadzone są roboty przy budowie dwóch hoteli pracowniczych dla przyszłej załogi, z których pierwszy przekazano do użytku w sierpniu 1976 roku, a drugi w maju 1977 roku. Hotele w okresie budowy kopalni, po częściowej adaptacji, służą jako zaplecze higieniczno-sanitarne dla załóg budowlanych wykonawcy. Mieści się w nich także administracja kopalni i zakładowa przychodnia lekarska.

W pierwszym okresie budowy szczególny nacisk położono na uzbrojenie podziemne i drogi wewnętrzne, co pozwoliło na wykonanie kanalizacji sanitarnej i deszczowej, a także podstawowych rurociągów wody pitnej i przemysłowej. W tym czasie wybudowano również plac autobusowy i parking wraz z okablowaniem i oświetleniem zewnętrznym, kopalnianą stację kolejową wraz z bocznicą i przekazano do użytku pierwsze tory umożliwiające intensyfikację dostaw towarów na plac budowy.

Plac budowy kopalni.

Mając główne uzbrojenie i trakty komunikacyjne, przystąpiono do budowy zasadniczych obiektów kopalni. Zgodnie z założeniami techniczno-ekonomicznymi zostają one podzielone na następujące grupy:

• Podstawowe obiekty produkcyjne — do najważniejszych należą: urządzenia transportu pionowego szybu I i II, urządzenia wentylacyjne szybu II zawierające trzy wentylatory o wydajności dwunastu tysięcy metrów sześciennych na minutę każdy.

• Urządzenia wyciągowe — drążone są dwa szyby o poniższych parametrach:

- Szyb I - jako wdechowy, budowany w przedziale zachodnim i wschodnim, przeznaczony do zjazdu ludzi, transportu materiałów i kamienia. Każdy przedział wyposażony jest w maszynę wyciągową z wieżą typu basztowego o udźwigu 10 ton z dwoma czteropiętrowymi klatkami.

- Szyb II - jako wydechowy, budowany w przedziale północnym i południowym, przeznaczony wyłącznie do wydobycia. Przedział północny wyposażony jest w naczynie wydobywcze w postaci skipu z przeciwwagą o udźwigu 20 ton.

• Obiekty socjalne i pomocnicze — m.in.: łaźnia dla pięciu tysięcy pracowników, dwa hotele ze stołówką, lampownia, budynek administracyjny z salą zborną, bar szybkiej obsługi, obiekty gospodarki magazynowo—warsztatowej.

• Obiekty energetyczne — jak: ciepłownia 50 Gcal, stacja sprężarek, chłodnie wentylatorowe, pompownia wody obiegowej, linie zasilania i rozprowadzania energii elektrycznej, sieci: wodno--kanalizacyjne, sprężonego powietrza, centralnego ogrzewania i ciepłej wody wraz z budowlami z nimi związanymi.

• Obiekty gospodarki transportowej i łączności — w tym: drogi i place, kolejowa stacja kopalniana wraz z bocznicą, zakładowe tory wąskie, budynek garaży z lokomotywownią, sieci łączności przewodowej.

• Obiekty ostatecznego ukształtowania powierzchni — ogrodzenia, tereny zielone i elementy małej architektury.

• Obiekty Zakładu Przeróbczego — zgodnie z założeniami węgiel wydobywany na kopalni wzbogacany miał być w zakładach przeróbki mechanicznej sąsiednich kopalń: „Manifest Lipcowy" (obecnie „Zofiówka") i „Borynia", natomiast zadaniem zakładu przeróbczego nowo budowanej kopalni miało być przystosowanie węgla surowego do wymogów technologii wzbogacania zastosowanej w tych zakładach oraz zabezpieczenie kopalni przed skutkami nierytmiczności odstawy. W tym celu wzniesione zostały następujące obiekty: stacja przygotowania, odstawa węgla ze zbiornikiem o pojemności pięciu tysięcy ton oraz odstawa kamienia ze zbiornikiem o pojemności tysiąca ton.

Prace przy głębieniu szybów.

Przed nasunięciem wież szybowych wykonane zostają następujące roboty budowlano-montażowe i instalacyjne:

Zamknięcie budynku wieży i nadszybia w zakresie obudowy i oszklenia.

• Roboty wykończeniowe hali maszyn.

Prace budowlane na pozostałych poziomach bez malowania i wykonania posadzek.

Montaż maszyn wyciągowych przedziału wschodniego i zachodniego.

• Rozdzielnie dla maszyn wyciągowych.

• Montaż wyciągu towarowo-osobowego.

Instalacje: wodno-kanalizacyjna i centralnego ogrzewania oraz oświetleniowa i siły.

• Montaż ogrzewania szybu.

• Montaż rozdzielni 6/0,5/0,38 kV dla zasilania urządzeń nadszybi i wież.

Po wykonaniu powyższych robót następuje etap nasuwania wież szybowych (w poziomie) na właściwe fundamenty znajdujące się w odległości 54 metrów od miejsca montażu. Czynność ta wykonana zostaje przy pomocy podnośników hydraulicznych umożliwiających podniesienie wieży i nadszybia, o łącznym ciężarze 2600 ton i przesunięcie.

Widok na kopalnię w budowie.

Prace budowlano-montażowe w rejonie lampowni.

Bez cienia wątpliwości, najistotniejszym elementem mającym wpływ na tak krótki cykl budowy kopalni, a jednocześnie znacząco tańszy od innych kopalń proces inwestowania, jest m.in. odstąpienie od budowy zakładu przeróbczego, co jednak z perspektywy czasu było „początkiem końca" tej kopalni. Mimo to była ona w latach 80. XX wieku postrzegana jako bardzo nowoczesny zakład wydobywczy.

O tym, że kopalnia jest na wskroś nowoczesna i odróżnia się od dotychczas budowanych świadczy zastosowanie przy jej budowie nowatorskich, nie stosowanych do tej pory rozwiązań technologicznych, patentowych i racjonalizatorskich. W ramach tych nowatorskich działań zastosowano następujące rozwiązania:

• Wprowadzono na szeroką skalę, bo prawie na wszystkich obiektach, lekkie obudowy z blach fałdowych ocieplanych izopolem.

• W obiektach gospodarki warsztatowo-magazynowej wdrożono po raz pierwszy technologię wypełniania w warunkach budowy rygli stalowych spienionym poliuretanem, w celu likwidacji mostków termicznych.

• W wielu obiektach kopalni zastosowano w szerokim zakresie kształtki szklane typu nVitrolit", stosując je jako ściany osłonowe, okna, przegrody wewnętrzne oraz jako przegrody w kabinach

natryskowych łaźni, eliminując stosowane w rozwiązaniach tradycyjnych ścianki murowane i deficytowe w tym okresie płytki glazurowane.

W budynku administracyjnym, w miejsce tradycyjnych murowanych ścianek działowych między pomieszczeniami wprowadzono lekkie przegrody z płyt okładzinowych na konstrukcjach stalowych, które były elementami wydzieleń, a jednocześnie elementami wyposażenia w postaci ciągu szaf biurowych.

• Przy budowie budynku administracyjnego wdrożono najnowszą w skali kraju technologię wykonywania podkładów pod wykładziny ostateczne, jako samopoziomujące się posadzki na bazie anhydrytu, niewymagające układania, poziomowania i zacierania.

• Wykonując żelbetowy zbiornik wody ciepłej, wdrożono technologię jego uszczelnienia z zastosowaniem żywic w miejsce tradycyjnych tynków „wypalanych".

I tak oto kończy się okres budowy kopalni. Od rozpoczęcia robót przygotowawczych w 1974 roku do uruchomienia kopalni w 1979 roku mija pięć lat, co oznacza dotrzymanie przez wykonawcę ustalonego terminu budowy, której wielkość obrazują poniższe dane liczbowe:

• Kubatura obiektów 404 tysiące metrów kwadratowych.

• Powierzchnia użytkowa 32 tysiące metrów kwadratowych.

• Powierzchnia dróg, placów, chodników 90 tysięcy metrów kwadratowych.

• Długość pomostów i estakad 1,9 kilometra.

• Długość torów normalnych i wąskich 10,9 kilometra.

W pracach inwestycyjnych uczestniczy wiele firm podwykonawczych, wybranych do współpracy przez RPBW PEBEROW jako generalnego wykonawcę, a tymi najbardziej znaczącymi są podwykonawcy zgrupowani w Zjednoczeniu Budowlano-Montażowym PW w Katowicach, do których należą:

• Przedsiębiorstwo Montażowe Urządzeń Górniczych (PMUG) w Katowicach.

• Wodzisławskie Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych (WPRInż) w Wodzisławiu Śląskim.

• Przedsiębiorstwo Montażu Instalacji PW „SANROW" w Mikołowie.

Przedsiębiorstwo Robót Elektromontażowych PW „ELROW" w Rybniku.

• Przedsiębiorstwo Montażu Urządzeń Elektrycznych PW (PMUE) w Katowicach.

• Przedsiębiorstwo Energomontażowe PW w Chorzowie.

• Zakład Robót Antykorozyjnych PW w Świętochłowicach.

• Kombinat Budownictwa Mieszkaniowego „FADOM" w Żorach.

• Przedsiębiorstwo Ciężkiego Sprzętu Budowlanego Budownictwa Węglowego w Tychach.

• Przedsiębiorstwo Transportowo-Spedycyjne PW w Katowicach.

Pozostałymi podwykonawcami są:

Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, Przedsiębiorstwo Robót Górniczych Rybnik, Przedsiębiorstwo Budownictwa Hydrotechnicznego „Energopol-3", Zakład Budowy Sieci Elektrycznych „ELBUD", Kolejowe Zakłady Zabezpieczenia Ruchu i Łączności, Przedsiębiorstwo Budowy Chłodni „Chłodnie Kominowe", Katowickie Przedsiębiorstwo Robót Telekomunikacyjnych, Bytomskie Przedsiębiorstwo Budowy Pieców Przemysłowych, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz inne zakłady wykonujące roboty na bezpośrednie zlecenie inwestora.