Tarot. Karty, które wróżą - Jan Witold Suliga - ebook

Tarot. Karty, które wróżą ebook

Jan Witold Suliga

0,0

Opis

Książka, od której dla wielu Polaków zaczęła się przygoda z Tarotem.

Po raz pierwszy wydana w 1990 roku jako pierwsza oficjalnie opublikowana w Polsce książka poświęcona Tarotowi po II wojnie światowej, stała się jedną z publikacji, które ukształtowały współczesne zainteresowanie kartami Tarota w naszym kraju. W niniejszym, rozszerzonym i zaktualizowanym wydaniu Jan Witold Suliga łączy ponad cztery dekady doświadczeń badacza, praktyka i tarocisty, zachowując unikalne połączenie głębokiej symboliki z praktycznym podejściem do wróżenia.

To znacznie więcej niż podręcznik interpretacji kart. Autor prowadzi czytelnika przez historię Tarota, jego związki z kabałą, hermetyzmem, alchemią i tradycją ezoteryczną, wyjaśnia symbolikę Wielkich i Małych Arkanów oraz pokazuje, jak odczytywać ich znaczenie zarówno na poziomie duchowym, jak i praktycznym. Książka zawiera również szczegółowe omówienie klasycznych rozkładów, metod pracy z kartami oraz zasad profesjonalnej interpretacji wróżb.

W książce znajdziesz m.in.:

  • historię i pochodzenie Tarota,
  • symbolikę Wielkich i Małych Arkanów,
  • ezoteryczne i kabalistyczne znaczenie kart,
  • kompletne znaczenia wróżebne wszystkich Arkanów,
  • opis klasycznych rozkładów, takich jak Krzyż Celtycki, Podkowa, Mandala czy Trzy Rzędy Imienia,
  • praktyczne wskazówki dotyczące interpretacji i pracy z Tarotem.

Niezależnie od tego, czy stawiasz pierwsze kroki w świecie Tarota, czy od lat pracujesz z kartami, Tarot. Karty, które wróżą pozostaje jedną z najważniejszych polskich publikacji poświęconych tej tematyce. To książka, która uczy nie tylko znaczeń kart, lecz także sposobu myślenia o Tarocie jako narzędziu poznania, rozwoju i świadomej interpretacji ludzkiego doświadczenia.

 
 
 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
lub macOS

Liczba stron: 160

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Spis treści

Przedmowa autora

Tarot

Torasymbolika tarota

Ogród

Drzewo życia

TROA EZOTERYCZNA WIEDZA TAROTA

Głupiec i perła

Wielka wędrówka

Narodziny

Dzieciństwo

Czas dojrzewania

Drabina

Droga

Czas

Świat transformacji

Wspinaczka

Przebudzenie

Kadmon

Świat

ORAT WRÓŻEBNE ZNACZENIA KART TAROTA

Major Arkana

Głupiec (0)

Mag (I)

Papieżyca (II)

Cesarzowa (III)

Cesarz (IIII)

Papież (V)

Kochankowie (VI)

Rydwan (VII)

Sprawiedliwość (VIII)

Eremita (VIIII)

Koło Fortuny (X)

Moc (XI)

Wisielec (XII)

Śmierć (XIII)

Umiarkowanie (XIIII)

Diabeł (XV)

Wieża Boga (XVI)

Gwiazda (XVII)

Księżyc (XVIII)

Słońce (XVIIII)

Sąd (XX)

Świat (XXI)

Minor Arkana

Buławy

Kielichy

Miecze

Denary

ROTA WRÓŻBIARSKIE SYSTEMY TAROTA

Czynności wstępne

Czas wróżby

Miejsce wróżby

Pytający

Karty personifikujące pytającego

Tasowanie

Odkrywanie kart

Inne uwagi

Sposoby układania kart Tarota

Celtycki krzyż a

Celtycki krzyż b

Podkowa

Zegar

Zakręt życiowy

Trzy rzędy imienia

Obóz cygański

Mandala

ATOR WRÓŻEBNA INTERPRETACJAKART TAROTA

Odczytywanie

Medytacja

PRZEDMOWA AUTORA

Kiedy w 1988 roku Wydawnictwo Łódzkie zwróciło się do mnie z prośbą o napisanie książki o Tarocie nie spodziewałem się, że stanie się ona pierwszą, oficjalnie wydaną w Polsce po II Wojnie Światowej książką o tej tematyce. Do jej publikacji doszło w maju 1990 roku, w okresie burzliwych przemian związanych z upadkiem komunizmu i nastaniem nowej epoki w dziejach naszego kraju. Skupiłem się w niej na dwóch sprawach. Po pierwsze, na ezoterycznej i kabalistycznej symbolice Tarota. A po drugie, na jego zastosowaniu w kartomancji, w którą zostałem wtajemniczony wiele lat wcześniej, i którą zajmowałem się jako wróżbita używający do tego celu kart klasycznych. Z Tarotem zetknąłem się w Szwecji w 1987 roku i dość szybko zacząłem nim wróżyć. Właśnie dlatego książka otrzymała tytuł „Tarot. Karty, które wróżą”. Żeby jej czytelnicy mogli to czynić, dołączono do niej plansze z kartami do wycinania opracowanymi graficznie przez Jana Opalińskiego. Nakład rozszedł się błyskawicznie, a był on – jak na dzisiejsze czasy – ogromny, bo liczył 10 tysięcy egzemplarzy. Trzy lata później, po dokonaniu przeze mnie poprawek, książkę wznowiło warszawskie Wydawnictwo Medium. Zmianie uległ też tytuł, z którego pozostał sam „Tarot”. Nie będzie więc przesadą, jeśli powiem, że w dużej mierze dzięki tej publikacji karty Tarota zawędrowały do Polski i w niej się zadomowiły. Konsekwentnie je w tym wspomagałem, wydając w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych kilka książek o Tarocie, pisząc artykuły o nim w ezoterycznym czasopiśmie „Nie z tej ziemi” i publikując, namalowaną przeze mnie i „uzdatnioną” do celów wydawniczych przez Jana Opalińskiego, talię „Tarota Magów”.

Od czasu pierwszego wydania „Tarota. Kart, które wróżą” minęło 35 lat. Mimo to treść książki nadal pozostaje aktualna, a sposób ujęcia tematu zgodny z pierwotnymi zamiarami. Z drugiej wszelako strony trzeba pamiętać, że powstała ona dawno temu, w czasach, kiedy moja wiedza o Tarocie i Kabale była znacznie uboższa. Byłoby zatem nierzetelnością z mojej strony, gdybym nie wprowadził do jej obecnego wydania szeregu poprawek i uzupełnień. Mają one charakter „kosmetyczny” i porządkujący, tyczący głównie kabalistycznej terminologii (nazwy sefir Drzewa Życia i hebrajskich liter) oraz astrologicznej symboliki Wielkich Arkanów (te ostatnie poprawki naniosłem już w drugim wydaniu „Tarota”). Zmianie uległa również treść niektórych akapitów, co w żaden sposób nie podważyło tego, co napisałem wcześniej, a przeciwnie – dopełniło i uczyniło bardziej zrozumiałym.

Książka przeznaczona jest zarówno dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Tarotem, jak i dla bardziej zaawansowanych adeptów i adeptek kartomanckiej sztuki. Wierzę, że pomoże ona jednym i drugim w lepszym poznaniu kart Tarota i w ich praktycznym zastosowaniu. Opisane w książce rozkłady są nieco skomplikowane, co wynika z tego, że sam wtedy tak właśnie wróżyłem. Z biegiem lat odkryłem uroki prostoty, która nie wymaga znajomości skomplikowanych rozkładów, a nade wszystko wykracza poza granice wytyczone przez tradycyjną praktykę wróżebną, której przykładami są takie rozkłady, jak Krzyż Celtycki, Trzy Rzędy Imienia bądź Obóz Cygański. To samo dotyczy opracowanego przeze mnie w tamtym czasie rozkładu Mandala. Tym niemniej warto je znać i je stosować, są one bowiem głęboko przemyślane i w wielu przypadkach bywają użytecznym narzędziem. Nie są jednak najważniejsze. Dziś dobrze wiem, że nie w rozkładach skrywa się sekret właściwego odczytywania ludzkiego losu i charakteru, lecz w czymś całkiem innym. Tym czymś jest umiejętność „rozmawiania” z Tarotem i właściwy dobór zadawanych mu pytań. Tego wszakże żadna książka nikogo nie nauczy. Potrzebna jest praktyka, a nade wszystko, wyrobiona długimi studiami nad Tarotem, umiejętność widzenia przez jedną kartę szeregu innych, związanych z nią symbolicznie arkanów Tarota. Tak postrzegany Tarot staje się rzeczywistym odzwierciedleniem makro i mikrokosmosu w jego dynamice i statyce i obrazuje rządzące wszechświatem prawa, którym podlegamy. W tym sensie Tarot jest bliski Kabale, bo też z niej się wywodzi, zaś jako „dziecko” duchowej alchemii, stanowi doskonałe narzędzie samopoznania i samotransformacji.

Po blisko czterdziestu latach zajmowania się Tarotem mogę powiedzieć, że jest to przygoda fascynująca, ale również wymagająca poświęcenia i odwagi, ponieważ Tarot „wnika” w duszę tarocisty i rozświetla jej wszystkie, mroczne zakamarki. Pisząc tę książkę wiedziałem o tym, lecz nie spodziewałem się do jakich głębin mojej jaźni Tarot mnie powiedzie. Dzisiaj jestem za to mu wdzięczny i dobrze wiem, że bez niego nie dotarłbym do miejsca, w którym teraz jestem.

Nie byłoby mnie tutaj również, gdybym nie napisał tej książki, do czego mnie wtenczas usilnie namawiano. Uległem temu nie bez oporu, choć miałem inne, wydawnicze i życiowe plany, które okazały się złudą. W jakimś więc stopniu znamionuje ona ważny etap mojego życia, w którym zacząłem być postrzegany jako tarocista. Moje podejście do niej było również „artystyczne”. Zapewne dlatego jej dwa pierwsze wydania zadedykowałem ludziom obdarzonym darem wyobraźni, cytując wypowiedź osiemnastowiecznego filozofa, Juliana de La Mettriego (1709 – 1751), który uważał, że ten, kto ma większą wyobraźnię, ten posiada większy umysł. To prawda, sęk jednak w tym, że nie umysł decyduje dokąd zawędrujemy z Tarotem. Decyduje o tym człowiecze serce, a poprzez serce – dusza. Z tego względu to wydanie „Tarota. Kart które wróżą” dedykuję ludziom odważnym i pokornym, gdyż nic tak człowieka nie uszlachetnia, jak te dwie cechy. Celem naszej duchowej wędrówki (a Tarot o niej przecież opowiada), nie jest bowiem wiedza, nie są nim magiczne moce i nadzwyczajne zdolności. One wszystkie przeminą, bo są chwilowe i ulotne. Prawdziwym celem spirytualnej pielgrzymki każdego człowieka jest poznanie siebie, w prawdzie i w miłości. To ich szuka tarotowy Głupiec kiedy wyrusza w stronę Maga, a znalazłszy je w Świecie odkrywa, iż nadal jest Głupcem. Nie tym, który dawno temu rozpoczął wędrówkę. Tym, który nigdy jej nie skończy, bo tak, jak nie ma ona końca, tak nie ma również początku.

Dziękuję Wydawnictwu Fosforos za propozycję ponownego wydania tej książki i wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Nosiłem się z tym zamiarem od dawna, lecz wciąż odkładałem to na później. Wszystko przychodzi we właściwym czasie. On to sprawia, że „dawno” i „później” przemieniają się w TERAZ. Teraz zatem oddaję tę książkę w ręce Czytelników. Z tą chwilą wszystko zależy już tylko od Nich.

Jan Witold Suliga

Józefów, listopad 2022 roku

TAROT

Spośród różnych systemów wróżbiarskich spotykanych w Europie najczęściej mamy do czynienia z astrologią, chiromancją, a także z kartomancją, czyli wróżeniem za pomocą kart. W przeciwieństwie jednak do dwóch pierwszych systemów, tajniki kartomancji są mało znane, acz­kolwiek sama sztuka wróżbiarska należy do bardzo popularnych. W zwul­garyzowanej formie uprawiają ją Romki, profesjonalne i nieprofesjo­nalne wróżki używające zwykłych kart do gry. Mało kto zdaje sobie spra­wę, iż system ten jest zaledwie cieniem innego systemu, a mianowicie niezwykle ciekawej i mającej kilkusetletnią tradycję tarotowej karto­mancji.

Stykamy się z kartami niemal codziennie, ale tak naprawdę niewielu z nas zna ich genezę, symbolikę i treści zakodowane w wyobrażeniach trefli, kierów, pików i kar. Kto z nas wie, czemu mówi się czasami „sta­wiać kabałę” — zamiast ,,wróżyć”? Dlaczego wróżkę nazywamy „kabalarką”? Nasza wiedza o kartach jest odwrotnie proporcjonalna do ich powszechności i w gruncie rzeczy nie wiemy o nich nic poza tym, że istnieją, spełniając najrozmaitsze funkcje, w tym również wróżbiarskie. Równie niewielu ludzi w Polsce orientuje się, iż od co najmniej pięciu­set lat, obok wspomnianych tu kart, istnieją w Europie karty Tarota, tworzące system wróżbiarski i będące symbolicznym, obrazkowym zapi­sem wiedzy tajemnej.

Talia Tarota składa się z 78 kart i podzielona jest na dwie zasadni­cze części, zwane „arkanami” od łacińskiego słowa arcanum — wtajemni­czenie. Część pierwsza to Major Arkana (Wielkie Wtajemniczenie). Za­wiera ona 22 karty (atuty) oznaczone numerami od 0 do 21, przy czym do XVI wieku przyjęło się numerować je cyframi starorzymskimi, gdzie zamiast IV występuje IIII, zamiast IX—VIIII, analogicznie w wypadku czternastki (XIIII) i dziewiętnastki (XVIIII). Major Arkana otwiera kar­ta Głupiec (numer 0), a kończy karta Świat (numer XXI). Pozostałe karty przedstawiają całą gamę symboli i postaci. Pod obrazkami widnieją napisy — tytuły kart. W XVI wieku przeważały nazwy włoskie, później francuskie i angielskie (patrz tabela l).

nr.

Nazwa

polska

Nazwa

włoska

Nazwa

francuska

Nazwa

angielska

0

Głupiec

Il Matto

Le Mat

The Fool

I

Mag

Il Mago

Le Bateleur

The

Magician

II

Papieżyca

La Papessa

La Papesse

The Popess

III

Cesarzowa

L’Imperatice

L’Impératrice

The

Empress

IIII

Cesarz

L’Imperadore

L’Empereur

The

Emperor

Tabela 1. Polskie, włoskie, francuskie i angielskie nazwy Major Arkanów

nr.

Nazwa

polska

Nazwa

włoska

Nazwa

francuska

Nazwa

angielska

V

Papież

Il Papa

Le Pape

The Pope

VI

Kochankowie

L’Amore

L’Amoureux

The

Lovers

VII

Rydwan

Il Caro

Le Chariot

The

Chariot

VIII

Sprawiedliwość

La Giustiza

La Justice

Justice

VIIII

Eremita

L’Eremita

L’Éremite

The

Hermit

X

Koło Fortuny

La Routa

La Roue de Fortune

The Wheel

of Fortune

XI

Moc

La Forza

La Force

Strength

XII

Wisielec

Il Pendiuto

Le Pendu

The Hanged Man

XIII

Śmierć

La Morte

La Mort

Death

XIV

Umiarkowanie

La

Temperanza

La

Tempérance

Temperance

XV

Diabeł

Il Diavolo

Le Diable

The Devil

XVI

Wieża Boga

La Casa del Diavolo

Le Maison Dieu

The Tower

of God

XVII

Gwiazda

La Stella

L’Étoile

The Star

XVIII

Księżyc

La Luna

La Lune

The Moon

XVIIII

Słońce

Il Sole

Le Soleil

The Sun

XX

Sąd

Ostateczny

L’Angelo

Le

Jugement

Judgement

XXI

Świat

Il Mondo

Le Monde

The World

Tabela 1. Polskie, włoskie, francuskie i angielskie nazwy Major Arkanów cd.

Część druga — Minor Arkana (Małe Wtajemniczenie) — to 56 kart podzielonych na cztery kolory. W tradycyjnym Tarocie kolory te są sym­bolizowane przez wyobrażenia buław, kielichów, mieczy i denarów (mo­net), od których wywodzą się odpowiednio: trefle, kiery, piki i kara. Na każdy kolor składają się: dziesięć blotek oznaczonych rzymskimi cyframi od asa (numer I) do dziesiątki (numer X) oraz cztery karty figuralne — król, królowa, rycerz i giermek. Ta część Tarota wywodzi się ze zwykłej talii kart, w której istnieją tylko trzy figury (król, królowa i walet), co oznacza, że w Tarocie dodano do niej jeszcze jedną figurę. Był nim rycerz.

Nazwa

polska

Nazwa

włoska

Nazwa

francuska

Nazwa

angielska

Miecze (piki)

Spade

Épées

Swords

Buławy (trefle)

Bastoni

Bâtons

Wands

Kielichy (kiery)

Coppe

Coupes

Cups

Denary (kara)

Denari

Deniers

Coins

Tabela 2. Polskie, włoskie, francuskie i angielskie nazwy kolorów Tarota

Tarot narodził się w XV wieku. Jego pochodzenie nie jest do końca wyjaśnione. Zdaniem Samuela Wellera Singera, dziewięt­nastowiecznego okultysty, sztuka gry w karty przywędrowała do Euro­py wraz z Saracenami, o czym świadczy najstarsza nazwa kart do gry — naipu lub nahipu, zbliżona do arabskiego słowa nahi, napa i nabaa — prorok, wieszcz. Inni badacze szukają korzeni Tarota w Indiach przypuszczając, że dotarł on do naszego kręgu kulturowego dzięki Romom, którzy opu­ściwszy w X wieku Subkontynent Indyjski przywędrowali przez Iran, Mezopotamię i Egipt do krajów basenu Morza Śródziemnego, w czasie, kiedy w Italii księża i mnisi z rosnącym przerażeniem przyglądali się nowej grze hazardowej — grze w karty.

W XV wieku karty te otrzymały we Włoszech nazwę tarocchi. Istnie­ją dowody na to, że już wówczas nimi wróżono, a także, jak wspo­minał włoski poeta i satyryk Pietro Aretino, używano ich do celów ma­gicznych. Zapewne z tego powodu władze kościelne dość szybko doszły do wniosku, że tylko Szatan mógł coś podobnego wymyślić, i nazwały karty tarocchi „Biblią Szatana”. W ten sposób piętnasto- i szesnastowieczni wróżbici znaleźli się w godnym towarzystwie heretyków, kacerzy, alche­mików i czarownic, na własnej skórze doświadczając sprawiedliwości Świętego Oficjum.

Z biegiem lat stosy przygasły, zaś inny diabelski wynalazek — druk — sprawił, że karty do gry rozpowszechniły się we wszystkich państwach Europy. W tym czasie uformowała się ikonografia Tarota (dla kart tych przyjęła się francuska nazwa tarok, przemieniona później, za sprawą angielskich okultystów, w tarot), rozpropagowana przez drukowane w Marsylii, a potem w innych miastach Francji oraz w Hiszpanii i Szwaj­carii talie kart, zwane ,,tarotem marsylskim”.

Na rozwój ówczesnej ikonografii Tarota miała głównie wpływ ezoteryka alchemiczna i hermetyczna, oparta na systemach filozoficznych Theophrastusa Paracelsusa (1493-1541) i Jakuba Boehmego (1575-1624), jak również ezoteryczna praktyka tajnego stowarzyszenia różokrzyżowców, operująca alchemiczno­­-astrologiczną doktryną powiązaną z żydowską i chrześcijańską kabałą oraz mistycznymi interpretacjami legend arturiańskich traktujących o dziejach rycerzy Okrągłego Stołu i o poszukiwaniu świętego Graala.

W Major Arkanach znajdujemy więc typowe dla szesnastowiecznej alchemii wyobrażenia przedstawiające transmutację metali i ukazujące poszczególne etapy alchemicznego operatio (działania) zmierzające do wyprodukowania kamienia filozoficznego. Takie karty jak Kochankowie, Diabeł, Słońce, Moc i wiele innych przypominają ryciny z alchemicznych traktatów Rosarium Philosophorum czy Theatrum Chemicum Britannicum, opisujących językiem symboli proces powstawania kamienia filozo­ficznego i wszystkie fazy duchowej oraz materialnej alchemii. Na nie­których kartach z tamtych czasów zachowały się magiczne formuły i ana­gramy, których rozumienie przysparza nam nieco kłopotu.

W XVIII wieku Tarotem zainteresowali się wolnomularze i masoni, będący pod silnym wpływem rozwijającej się judeochrześcijańskiej ka­bały.

Kabała była religijno-filozoficznym systemem żydowskim, który na­rodził się w III w. n.e. w Palestynie. Swój rozkwit osiągnęła w wieku XIII w Hiszpanii, by po sławetnym wygnaniu Żydów z Półwyspu Iberyjskie­go ponownie narodzić się m.in. w Polsce w ramach millenarystycznego, mistycyzującego ruchu Chasydów. Kabaliści zdecydowanie odrzucali fa­bularną stronę Biblii. Zwoje Tory spisane były w alfabecie hebrajskim, każdej literze odpowiadała określona cyfra. Należało przeniknąć przez literacką warstwę Księgi i zagłębić się w jej wewnętrzne treści. Istotną rolę w tym systemie odgrywały mitologa i numerologia, magia, sym­bolika liter, zawarte w świętych księgach kabały — Sefer ha-Zohar (Księga Blasku) i Sefer Jecira (KsięgaStworzenia).

Podobnie jak starożytna gnoza, kabała ujmowała istotę Boga w dwóch aspektach: Boga samego w sobie, o którym nic nie można powiedzieć, i Boga w akcie stworzenia kosmosu, emanującego z siebie byty, eony, zwane sefirami. Każda z sefir reprezentuje jakiś aspekt (hipostazę) Boga, razem zaś tworzą Drzewo Życia złożone z l0 hipostaz połączonych 22 ,,mistycznymi ścieżkami” — rodzajami kanałów czy też dróg wpływów jednej sefiry na drugą. Ścieżki te oznaczano na diagramach wyobra­żających Drzewo 22 literami alfabetu hebrajskiego.

Idea ta znalazła swoje odbicie w renesansowej filozofii hermetycznej konfratrii różokrzyżowców. Później przejęły ją loże masońskie i osiemnastowieczni różokrzyżowcy, do których należał m.in. Johann Wolfgang Goethe (1749—1832).

Ważnego przełomu w ezoterycznej i kabalistycznej interpretacji Tarota dokonał francuski pisarz Court de Geblin żyjący u schyłku XVIII wieku w Paryżu. W swojej książce Świat prymitywny głosił, iż studia nad kabałą i księgami starożytnego Egiptu doprowadziły go do przekonania, że Major Arkana wzorowane są na egipskich symbolach magicz­nych i obrazują hermetyczną wiedzę kapłanów, gnostyków, alchemików i kabalistów, zapisaną pierwotnie w Księdze Thota.

Po śmierci Geblina koncepcję tę rozbudował jego uczeń, perukarz Alliette, który przybrawszy imię Etteilli zasłynął jako jeden z największych wróżbitów. Obok tarota marsylskiego pojawił się Tarot sygnowany jego imieniem, a potem liczne odmiany Tarota czerpiące wzory z ikono­grafii egipskiej. Wizerunek Papieża został zastąpiony przez postać Wiel­kiego Hierofanta, Cesarzowa przekształciła się w boginię Kybele, Papieżyca — w boginię Izis itd.

W wiekach XIX i XX śladami Etteilli podążyli okultyści z Élphiasem Lévim, Oswaldem Wirthem, Papusem, Samuelem Liddellem MacGregorem Mathersem, Artu­rem Edwardem Waitem na czele. Oni to utworzyli odwołujące się do tradycji dawnych różokrzyżowców związki i zakony — Hermetyczny Zakon Złotego Świtu, Zakon Budowniczych Adytum, Kościół Światła, Stowarzyszenie Filozoficzne, Starożytny i Mistyczny Zakon Rosae Crucis, w których symbolika Tarota pełniła i do dziś pełni niebagatelną rolę.

Tarot przestał ostatecznie służyć do gry. Zastąpił go z powodze­niem tarok — talia kart mylona często z Tarotem, zbliżona doń struktu­ralnie i używająca podobnej symboliki kolorów. Być może właśnie z taroka wyewoluowały współczesne talie kart brydżowych czy pokerowych, składające się z 52 kart oraz 2 lub 4 dżokerów. Sam Tarot wzbogacił się tymczasem o nowe elementy: astrologiczne znaki, ezoteryczne symbole różnych kultur, litery alfabetu hebrajskiego. Medytacje nad kabalistycznym Drzewem Życia sprawiły, że tarociści powiązali litery hebrajskiego alfabetu i 22 mistyczne ścieżki Drzewa z 22 kartami Major Arkanów uznając, że karty te symbolizują relacje zachodzące między sefirotami. Wraz z rozwojem mistycznej i humanistycznej astrologii Tarot prze­kształcił się w system wiedzy tajemnej, w której, według MacGregora Mathersa, skrywa się „absolutna, hierograficzna nauka oparta na alfa­becie, w którym wszyscy bogowie są literami, litery — ideami, idee — numerami, numery — symbolami doskonałymi”1.

W XX wieku Biblia Szatana, przedmiot ataków szesnastowiecznych inkwizytorów, ostatecznie odsłoniła swoje oblicze. Okazała się ona skarbnicą wiedzy ludzkiej przekazywanej z pokolenia na pokolenie i wciąż odkrywanej na nowo. Wielu pisarzy, jak Jan Potocki, Thomas S. Eliot, Edgar Allan Poe pozostawało pod wpływem mistycznych znaczeń Tarota i po­święcało mu obszerne fragmenty swoich dzieł. Karty Tarota malowali wielcy artyści — Salvadore Dali, Jean Berthole. Używali go do celów medytacyjnych indyjscy jogini i guru, np. Sathya Sai Baba i jego na­stępcy. Tarot doczekał się naukowej analizy badaczy preferujących jungowską koncepcję psychoanalizy. Zapełnił skarbce kolekcjonerów sztuki. I nie myśmy go znaleźli. To On nas znalazł2.