31,90 zł
Łysa Góra – inaczej Łysiec lub Święty Krzyż – to drugi pod względem wysokości szczyt Gór Świętokrzyskich (594 m n.p.m.). Ma bogatą i tajemniczą przeszłość. Przez ezoteryków i rodzimowierców jest uważana za słowiańskie miejsce mocy.
Towarzyszą jej opowieści: o pogańskiej świątyni, zamku Diany – Wandy, która miała pokonać wojska Aleksandra Wielkiego, kulcie trzech bóstw, zlotach czarownic. Najbardziej kojarzy się z Klasztorem Benedyktynów, który po kasacie zakonu w XIX wieku pełnił m.in. funkcję więzienia, a podczas drugiej wojny światowej niemieckiego obozu dla jeńców sowieckich.
Wiosną 2016 roku na kanale YouTube pojawiły się filmiki z penetracji podziemnych komór znajdujących się w pobliżu klasztoru, którym władają dziś misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej. Ekipą eksploratorów i nurków kierował znany preppers i pasjonat Słowiańszczyzny, śp. Adolf Kudliński. Według niego nie były to cysterny do gromadzenia wody, jak twierdzili archeolodzy badający je kilkadziesiąt lat wcześniej, ale… krypty grobowe słowiańskich królów. Po jego niespodziewanej śmierci temat ucichł, a ojcowie oblaci przejęli teren z włazami do komór, co zablokowało prowadzenie dalszych badań.
Czy Kudliński miał rację? Jakie sekrety skrywa Łysa Góra?
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Redaktor prowadzący: Bogusław Kubisz Korekta: Marzena Kłos Projekt okładki: Tomasz Andziak Redakcja techniczna: Plus 2 Witold Kuśmierczyk
Copyright © by Dressler Dublin sp. z o.o., Ożarów Mazowiecki 2026 Copyright © Tomasz J. Kosiński, 2026
Wydawnictwo Bellona ul. Hankiewicza 2, 02-103 Warszawa tel. +48 22 457 04 02 www.bellona.pl www.facebook.com/Wydawnictwo.Bellona
Księgarnie internetowe: www.swiatksiazki.pl www.ksiazki.pl
Dystrybucja Dressler Dublin sp. z o.o. ul. Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki tel. (+ 48 22) 733 50 31/32 e-mail: dystrybucja@dressler.com.pl www.dressler.com.pl
ISBN 978-83-11-19106-8
Wersję elektroniczną w systemie Zecer przygotowała Róża Rozaxa
Pamięci
Adolfa Kudlińskiego
Na słowiańskiej góry szczycie,pod jasną nadziei gwiazdą,zapisuję wróżby słowa:
wróci, wróci w stare gniazdo,
stare prawo, stara mowa
i natchnione Słowian życie.
Roman Zmorski
Wiosną 2016 roku na kanale YouTube pojawiły się filmiki z penetracji podziemi na Łysej Górze znajdujących się w pobliżu tamtejszego klasztoru1. Ekipą eksploratorów w asyście zawodowych nurków kierował znany preppers i pasjonat Słowiańszczyzny, śp. Adolf Kudliński, właściciel gospodarstwa w Orzechówce w Górach Świętokrzyskich, aktywista, społecznik, pomysłodawca wielu inicjatyw.
Nagrywał on wówczas instruktażowe filmiki, pokazując, jak się przygotować na złe czasy, w tym między innymi o zastosowaniu ziół, budowie schronów, kompletowaniu niezbędnego ekwipunku, konserwowaniu żywności oraz magazynowaniu wody pitnej. Aktywizował też okolicznych mieszkańców do przysposobienia obronnego, tworząc z nich Armię Wolnych Słowian. Przez swoich ludzi był tytułowany Majorem. Zachęcał innych do tworzenia magazynów żywności i niezbędnych akcesoriów oraz tworzenia osad Wolnych Słowian. Założył i prowadził Muzeum Siekier oraz fundację Słowiańskie Powroty, której celem było sprowadzanie do Polski rodaków z Kazachstanu i Uzbekistanu. Planował zarejestrować partię Wolnych Słowian.
Po lustracji podziemnych katakumb, do których jego ekipa dostała się przez włazy wyglądające jak studzienki kanalizacyjne, wysunął kontrowersyjną tezę, że są to krypty grobowe słowiańskich królów.
Jednak kilkanaście lat wcześniej Kudliński podejrzewał, że: …były to podziemne kaplice, które zlecili wybudować benedyktyni w XVI lub XVII wieku. To były niespokojne czasy, dochodziło wtedy do najazdów tatarskich i litewskich, a na Świętym Krzyżu kosztowności nie brakowało. Na szczyt góry pielgrzymowało tysiące ludzi, w tym także królowie Polscy, którzy zostawiali cenne wota. Niewątpliwie trzeba było pomyśleć o ich zabezpieczeniu, by nie padły łupem grabieżców. Być może w podziemnych komorach jest też miejsce, gdzie złożono klejnoty. Nigdy bowiem nie odnaleziono skarbu z klasztoru świętokrzyskiego2.
Innymi słowy, pierwszą tezą Kudlińskiego na temat tego miejsca, które według relacji Anny Latos, kieleckiej dziennikarki, penetrował już w 2004 roku3, było uznanie tych podziemi za swego rodzaju skarbiec klasztorny. Nie wiemy, czy uważał, że w takim właśnie celu te pomieszczenia zostały wybudowane i kiedy, czy też zostały tylko zaadaptowane do pełnienia takiej funkcji, a ich pierwotne przeznaczenie było inne.
Anna Latos pisała kilkakrotnie o skarbie benedyktynów i zaangażowaniu Kudlińskiego w jego odnalezienie, gdyż wierzył on, że oprócz tego, co umieszczono na liście klasztornych kosztowności zrabowanych przez Austriaków, część z nich została gdzieś ukryta w owych podziemiach4.
Jak relacjonował mi Andrzej Słociński w korespondencji mailowej z 9 lutego 2025 roku: Ponieważ było wiadomo, że skarby z klasztoru zrabowali Austriacy, Kudliński poszedł tym tropem i we współpracy z zakonnikami pojechał w habicie do Wiednia, gdzie znalazł wiele z opisanych skarbów eksponowanych na tamtejszym zamku. Później jeszcze zlokalizował dwa kielichy w Rzymie, gdy był tam ochroniarzem. Sam mi o tym kiedyś opowiadał.
Inny ówczesny towarzysz Kudlińskiego zauważa, że będąc w Rzymie, wcale nie był on w stroju zakonników, co potwierdzają też znane ze „Słowa” zdjęcia z jego próby sforsowania straży papieskiej i przekazania do kancelarii swojego pisma.
Bądź co bądź ta opowieść może tłumaczyć, dlaczego na początku Kudliński otrzymywał zgody od oblatów na penetrację podziemi. O jego zaangażowaniu w odzyskanie skarbu z łysogórskiego klasztoru, zagrabionego w 1796 roku przez władze austriackie, donosiło nie tylko kieleckie „Słowo”5, ale także media ogólnopolskie w 2005 roku6. Pod koniec XVIII wieku Austriacy w skrytce urządzonej w ścianie klasztoru mieli znaleźć dwie skrzynie zawierające: 3000 dukatów i 66 dużych złotych monet oraz złote krzyże, łańcuchy, pierścienie, złote guziki, drogie kamienie, kielichy, relikwiarze i inne ozdoby7.
Wygląda na to, że „polski Schliemann” sam do pewnego momentu wierzył, iż może tam znaleźć jeszcze jakieś niezrabowane artefakty. Możliwe jednak, że używał tego argumentu tylko jako pretekstu, by swobodnie eksplorować klasztorne podziemia. Gdy nic nie znalazł, aby kontynuować badania, zmienił narrację, strasząc zakonników ryzykiem zawalenia drogi nad „cysternami”, których kamienna konstrukcja pod wpływem wody ma faktycznie, czy rzekomo, ulegać stopniowemu pękaniu i kruszeniu.
Sprawa zalanych podziemi na Łysej Górze wciąż jest nierozwiązana. Nie przeprowadzono w nich badań archeologicznych, a akademicy i zakonnicy ze Świętego Krzyża zdają się nie być specjalnie zainteresowani poznaniem prawdy o tym miejscu. Na tę sprawę zwrócił uwagę śp. Adolf Kudliński, który postawił tezę, że podziemne pomieszczenia na Łysej Górze mogą być kryptami słowiańskich królów. Wywołało to wiele komentarzy w mediach społecznościowych i niezależnych, a ekipie Kudlińskiego udało się nie tylko wejść do krypt za oficjalnym pozwoleniem, ale także zorganizować ich eksplorację przez kilku nurków.
Niestety, po jego tajemniczej śmierci temat ucichł, a tymczasem oblaci przejęli teren z włazami wejściowymi do katakumb, co zablokowało możliwości prowadzenia tam jakichkolwiek badań. Jednocześnie spuszczono zasłonę milczenia na ten, zdaje się, niewygodny dla Kościoła temat.
Celem tego opracowania jest przypomnienie i analiza kilku wątków związanych z tą sprawą. Przedstawiam dzieje Łysej Góry jako kultowego miejsca pogańskich Słowian oraz krótki rys historyczny Klasztoru Świętego Krzyża. Przypominam raport inżyniera Pulikowskiego, który badał te podziemia w 1964 roku, kiedy je przypadkowo odkryto podczas budowy wieży telewizyjnej i nowej drogi. Opisuję szczegółowo wnioski z penetracji katakumb przez ekipę Kudlińskiego i inne osoby mu towarzyszące nie tylko w kwestii funkcjonalności tych pomieszczeń, ale także pochodzenia tamtejszych gołoborzy i wałów kultowych. Pokazuję również efekt mojej pracy ze sztuczną inteligencją, dzięki której udało się zaproponować potencjalny wygląd tych podziemi jako miejsca kultu bogini Diany (Dziewy – Dziewanny), wzmiankowanego w źródłach. Nie wykluczam możliwości, iż trzy komory zidentyfikowane przez inż. Pulikowskiego, mogą być trzema komnatami poświęconymi każdemu z trzech słowiańskich bogów (Lado, Boda, Leli).
Praca nad tą sprawą zajęła mi kilka lat. Swego rodzaju zmowa milczenia i trudności w uzyskaniu jakichkolwiek informacji nie ułatwiały zadania. Dlatego też temat nie jest wyczerpany. Nadal nie mogę podać jednoznacznych odpowiedzi na wiele pytań. Mimo tego zdecydowałem się na publikację zebranych materiałów, by uporządkować informacje i zachęcić innych do dalszego drążenia tej kwestii w celu ujawnienia prawdy, czym tak naprawdę są i kiedy powstały podziemne komnaty pod Łysą Górą.
Wycinki artykułów prasowych z kieleckiego „Słowa” z 2005 roku pochodzą ze zbiorów Świętokrzyskiej Biblioteki Cyfrowej (sbc.wbp.kielce.pl), a o ich digitalizacji i dostępności online poinformował mnie pracujący w tej instytucji Mariusz Stec, któremu jestem za to wdzięczny.
Kadry z filmików z eksploracji podziemi przez ekipę Adolfa Kudlińskiego umieściłem za zgodą jego spadkobiercy, syna Rafała Adolfa Kudlińskiego, za co również jemu serdecznie dziękuję.
Jestem bardzo zobowiązany mojemu informatorowi, pragnącemu zachować anonimowość, za całą garść informacji i zdjęcia.
Szczególne podziękowania za okazaną pomoc oraz przekazanie informacji i/lub materiałów istotnych do opracowania niniejszego tekstu kieruję również na ręce następujących osób:
– Bartek Bogucki
– Grzegorz Buller
– Krzysztof Kawa
– Wiesław Kantor
– Tomasz Konecki
– Krzysztof Krogulec
– Anna Latos-Paryska
– Tomasz Markuszewski (alias Tleledrag T.S. Marski)
– Janusz Prawdzic-Tell
– Tadeusz Pruss Mroziński
– Grzegorz Skwarek
– Andrzej Słociński
– Marek Strzelichowski
– Franc Zalewski
– Krzysztof Żołądek
Publikację dedykuję śp. Adolfowi Kudlińskiemu, by pamięć o jego determinacji w dążeniu do odkrywania prawdy nie została zapomniana.
Tomasz J. Kosiński
22 maja 2025 roku
Rozdział I
Łysa Góra jako słowiańskie miejsce mocy
O Łysej Górze w źródłach pisanych możemy wyczytać najróżniejsze historie, na których być może Adolf Kudliński oparł swoją tezę o kryptach słowiańskich królów. Jest w nich mowa o pogańskiej świątyni, zamku Diany – Wandy, która pokonała wojska Aleksandra Wielkiego, kulcie trzech bóstw, zlotach czarownic, czyli ludności celebrującej słowiańskie święto miłości w okresie przesilenia letniego – Sobótki (sabaty). Mamy też legendy o powstaniu gołoborza i najróżniejsze tezy o pochodzeniu wałów kultowych, które według innych miały pełnić funkcje obronne.
Łysa Góra, zwana Łyścem8, jest uważana przez ezoteryków i rodzimowierców za słowiańskie miejsce mocy. Jest ona drugim co do wysokości szczytem w Górach Świętokrzyskich (593 m n.p.m.). Ma to być tzw. „męska” góra, gdy tymczasem pobliska Łysica – „żeńska” (614 m n.p.m.). Potwierdzeniem takiego podziału może być istnienie na Łyścu (Łysej Górze) męskiego klasztoru, a u podnóży Łysicy – żeńskiego, nota bene w miejscowości o jednoznacznie kobiecej nazwie Święta Katarzyna (która jest zresztą patronką sanktuarium). Legendy świętokrzyskie mówią, że między górami istnieje połączenie podziemnym tunelem. A niektórzy żartują sobie nawet, że zakonnicy wykorzystują go potajemnie, by odwiedzać na skróty „mniszki-Katarzynki”.
Na Łysej Górze w czasach przedchrześcijańskich miały istnieć słowiańska świątynia i zamek. Jest o nich mowa w źródłach pisanych. Na przykład w Powieści rzeczy istej… (1538) odnotowano, że w pogańskich czasach istniał tam zamek9. Z tego przekazu wynika więc jednoznacznie, że zakonnicy zbudowali swoją świątynię w miejscu i na fundamentach dawnej pogańskiej budowli, najprawdopodobniej także o znaczeniu nie tylko obronnym, ale także kultowym10.
O łysogórskim zamku pani każącej się czcić jako bogini Diana wspomina XIII-wieczna Kronika Wielkopolska11. W takie zadufanie miała ona popaść po pokonaniu wojsk Aleksandra Wielkiego, o czym pisał też Wincenty Kadłubek12.
Tu należy wyjaśnić, że rzymska bogini Diana miała odpowiadać słowiańskiej Dziewannie. Zresztą samo jej imię wygląda na zdrobnienie (skrót) z prasłowiańskiego teonimu – Di[ew]ana13.
O adaptacji na cele kościelne pogańskiej warowni mówi również dokument związany z ufundowaniem na Łyścu opactwa Benedyktynów z lat 1376–86. Zapisano w nim „in loco castri Calvimontis”, czyli „w miejscu zamku Łysogórskiego”14.
Relację o istnieniu na Łysej Górze zamku i pogańskiej świątyni potwierdza także, ocenzurowany przez Kościół, kanonik Jan Długosz w swoich Rocznikach, w których zapisał:
Lubo zaś królestwo Polskie równo i płasko położone, i ztąd głównie pierwiastkowo nazwane, mniej ma gór niż inne kraje, ma ich jednakże niemało, tak skalistych, jako i ziemnych, z których celniejsze opiszemy. Łysej górze (Kalwaryi) dla jej głośnej sławy pierwszeństwo damy, jako przodkującej innym górom. Po niej pójdzie Wawel, przy nim bowiem i rządów skład najwyższy i królów stolica. Łysa góra, w ziemi Sandomierskiej, blisko miasteczka Opatowa, wysoka, prawie zawsze zimnem skrzepła, często zamglona, lub sypiąca śniegami albo deszczami; w wielu miejscach wypuszcza z siebie krynice. Jeżeli wierzyć można staremu podaniu gminnemu, sławna była niegdyś olbrzymami, którzy na niej zbudowali zamek, jak świadczą ogromne kupy gruzów i głazów. […] Nie wiadomo który z olbrzymów i kiedy zbudował ów zamek z tak długiemi ścianami, z tak ogromnych i niepożytych głazów i tak wielkim trudem. Potwornych zwalisk tej olbrzymiej budowy, ogromnych kup gruzów i kamieni ani ciernie, ani kolczyste rośliny, ani gęsto drzewa i mchy zakryć nie mogły15.
Kronikarz ten podaje również istotną informację, że na Łysej Górze: …znajdować się miała bożnica w bałwochwalstwie żyjących Słowian, gdzie bożkom Lelum i Polelum ofiary czyniono i podług innych czczono tu bożyszcza: Świst, Poświst, Pogoda16.
To dobitnie wskazuje, że mamy tu do czynienia z zamierzoną sakralizacją pogańskich miejsc według zaleceń papieskich17. Warto też wiedzieć, że klasztor na Łyścu (Łysej Górze) został zbudowany i poświęcony najpierw św. Trójcy: ecclesie Sanctae trinitatis, monasterio videlice ordinis sancti Benedicti de Lysech (1270)18. Taki patronat z pewnością miał być nakładką chrześcijańską na istniejący w tym miejscu wcześniej kult trzech bóstw starosłowiańskich. Dopiero w XIV wieku zmieniono intencję kościoła na Świętego Krzyża: abbas Caluimontis sancte Crucis (1361)19, jakoby po otrzymaniu od węgierskiego królewicza Emeryka relikwii Krzyża Świętego, na którym zginął Jezus20.
Łysa Góra od dawien dawna była miejscem pielgrzymek zwłaszcza na święta wiosny, kiedy urządzano tam masowe zebrania, zwane Stadem, o czym pisze chociażby Jan Długosz:
Na ich cześć ustanawiane były i urządzane igrzyska w pewnych porach roku, dla przeprowadzenia których nakazywano zbierać się w miastach tłumom mieszkańców obojga płci ze wsi i osiedli. Odprawiano zaś je prze bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się oraz inne miłosne pienia, klaskanie i uczynki przy równoczesnym przywoływaniu wspomnianych bogów i bogiń z zachowaniem rytuału. Obrządek tych igrzysk, raczej niektóre jego szczątki [istnieją] u Polaków aż do naszych czasów, mimo że wyznają oni chrześcijaństwo od 500 lat, powtarzane są co roku na Zielone Święta i przypominają dawne zabobony pogańskie dorocznym igrzyskiem, zwanym po polsku „Stado”, co tłumaczy się po łacinie grex, kiedy to stada narodu zbierają się na nie i podzieliwszy się na gromady, czyli stadka w podnieceniu i rozjątrzeniu umysłu odprawiają igrzyska, skłonni do rozpusty, gnuśności i pijatyki.21
Kler zdemonizował te pogańskie obrzędy, robiąc z nich sabaty czarownic, które miały wówczas na tej diabelskiej górze spółkować z czartami. To miał być też powód zbudowania tam klasztoru i świątyni katolickiej, by odpędzić złe moce. Gdy wysiłki benedyktynów nie przynosiły rezultatów, a wszelkie zakazy organizowania biesiad na Łysej Górze przez kolejne lata spełzły na niczym, próbowano także zaadaptować pogańskie święta, robiąc z nich odpustowe uroczystości, zwane do dziś Zielonymi Świątkami. Wymyślano też najróżniejsze, fantastyczne opowieści o tym, jakoby pozostałości zburzonych wałów miały być kamieniami porzuconymi przez diabły próbujące bezskutecznie zniszczyć święty klasztor22.
Na stronie klasztoru na Świętym Krzyżu czytamy: Ciekawą wzmiankę umieścił O. Jabłoński pod rokiem 1686: Przed drzwiami kościoła naszego w boku skalę kując, trafunkiem napadli na miejsce, w którym znaleziono bożyszcze dawne węglami osypane. Ks. Gacki w 1873 r. pisze, że za czasów Staszica [1846 – przyp. aut.] znajdowano tu popielnice. To stwierdza też Gwiaździc i inni23.
O tym „bożyszczu”, czyli najprawdopodobniej wizerunku pogańskiego bóstwa, wspomina też w swych pamiętnikach Julian Ursyn Niemcewicz, relacjonując wizytę w jasnogórskim klasztorze w 1811 roku. Powołując się na Staszica, ubolewa, że zakonnik, który był przy wydobyciu kamiennego bożyszcza kazał go kamieniarzowi od razu rozbić, a potłuczone kawałki wykorzystać do murarki. Przypomina przy tym, że pierwszych benedyktynów z Włoch lud polski wybił za niszczenie ich idoli i świętych miejsc, a dopiero po reakcji słowiańskiej dłużej tu osiedli benedyktyni czescy. Podkreśla też pogański rodowód tego miejsca z kultem trzech bóstw: Na górze, gdzie jest dziś świątynia, stały trzy pogańskie przodków naszych zbory, każdy osobnym, kamiennym przedzielonym wałem; ostatni wałów tych jeszcze rozeznać można. Bogowie ci byli: Pogwizd bóg wiatrów, Leda, czyli Mars, bóg wojny, i bogi przyjaźni Leli-Poleli, to jest Castor i Pollux. Dalej opisuje sytuację niszczenia posągu pogańskiego idola znalezionego w wykopie podczas budowy. Tamtejszy zakonnik miał kazać kamieniarzowi natychmiast go rozbić, a pokruszone kawałki użyć do murowania fundamentów24.
Drzewo żywota Raiu Jacka Jabłońskiego – egzemplarz eksponowany w klasztorze na Świętym Krzyżu (fot. K. Kawa)
Mając na uwadze przekaz o kulcie trzech słowiańskich bóstw, niewykluczone, że pierwotnie to dla nich zbudowano te trzy podziemne komory, które eksplorował Kudliński, a przed nim Pulikowski, o czym więcej piszę w dalszej części publikacji. W każdej z nich stał być może oddzielny posąg Lado, Boda i Leli. Byłaby to swego rodzaju podziemna świątynia owych trzech bałwanów. Wiadomo przy tym, że chociażby Mitra też był czczony w naturalnych lub wykutych jaskiniach. Zresztą wizerunki Mitry znaleziono na kamieniach Hagenowa na Połabiu25.
Językoznawca, prof. Ignacy Pietraszewski, który jako pierwszy przełożył z oryginału na polski pismo święte Persów – Awestę – w roku 1857 nazywając ją Zędasztą. Z tego tekstu dowiadujemy się, że prorok Zororaster latał na wimanach między Persją a Lechistanem. W kraju Lecha utworzył centrum kultu na górze Boga Łyskającego (czyli uderzającego, grzmiącego albo świetlistego), zwanej Łyskaczem (Łysą Górą)26.
Paweł Szydłowski, kontrowersyjny vloger zajmujący się historią Słowian i analizami Biblii, uważa, że znajdują się tam pozostałości po świątyni boga Słońca (naszego pierworodnego Boga), inaczej zwanego Chrystusem kosmicznym. Książę Mieszko I zastosował taki chwyt, aby pogodzić stare i nowe wierzenia, ponieważ na przykład data i święto Bożego Narodzenia wywodzi się od naszych pierwotnych wierzeń kultu perskiego Mitry, czyli Słońca, a nie od narodzin Chrystusa. Chodziło tu o przesilenie zimowe. Słońcem nazywany był wówczas Jezus przez Żydów27.
Maciej Miechowita pisał o pogańskim kulcie: Czczą oni Ledę, matkę Kastora i Polluksa, i bliźnięta z jednego zrodzone jaja, Kastora i Polluksa, co się słyszy do dzisiaj ze śpiewających najdawniejsze pieśni Łada, Łada, Ileli i Leli Poleli z klaskaniem i biciem w ręce. Ładą przezywając – jak poważam się twierdzić wedle świadectwa słowa żywego – Ledę, nie Marsa, Kastora Leli, Poleli Polluksa28.
Powieść świętokrzyska odnotowała z kolei: był kościół trzech bałwanów, które zwano Lada, Boda, Leli, do których prości ludzie schadzali się pierwszego maja modłę im czynić i ofiarować29.
Także w „Nowych Atenach” (1745) Benedykta Chmielowskiego jest mowa o zamku Diany na Łyścu: Był tam niegdyś Polaków Asylum Forteca i Antemurał, jako z kamieni wielkich i murów trzech olim górę tę otaczających łatwo wnosić. Tam bogata mieszkając Pani, a tryumfując z Nieprzyjaciół, udała się za Dianę Boginię, od pospólstwa odbierając cultum30.
Józef Gacki za powieścią czeską podaje, że w dawnych czasach oprócz świątyni pogańskiej stał na szczycie zamek, zw. Łyścem, bo bielał z daleka31. Od przymiotnika „łysy”, w znaczeniu „góra łyskająca” (połyskująca), „błyskająca” z białą plamą, tzn. gołoborzem, jako świetlnym znamieniem, wywodzi tę nazwę prof. Krzysztof Bracha. Twierdzi, że Łysiec dla czasów słowiańskich mógł być górą perunową, poświęconą Perunowi, władcy nieba, błyskawic, gromów, burzy32.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
1. A. Kudliński, Krypty Królów Słowiańskich na Łysej Górze (wideo), 16.04.2016, https://www.youtube.com/watch?v=9fRDZCrzS58&t=10s [dostęp 22.05.2025]; A. Kudliński, Eksploracja krypt, część 1 (wideo), 16.05.2016, https://www.youtube.com/watch?v=7iKqfaLqZaA&t=32s [dostęp 22.05.2025]; W. Kantor, Eksploracja krypt, część 2 (wideo), 16.05.2016, https://www.youtube.com/watch?v=PBi5qF4WcXw&t=449s [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
2. A. Latos, Tajemnice Świętego Krzyża, „Magazyn Słowo”, nr 2409, 16.09.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/publication/35893/edition/35368 [dostęp 22.05.2025], zob. też: https://www.wici.info/News,tajemnice_swietego_krzyza,5821.html [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
3. Tamże. [wróć]
4. A. Latos, Skarb benedyktynów, „Słowo”, nr 214, 15.09.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/publication/35892/edition/35367 [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
5. A. Latos, Święty Krzyż czeka na skarb, „Słowo”, nr 284, 08.12.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/publication/35961/edition/35436 [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
6.Oblaci ze Świętego Krzyża chcą odzyskać skarb, PAP/Wirtualna Polska, 21 grudnia 2005, https://wiadomosci.wp.pl/oblaci-ze-swietego-krzyza-chca-odzyskac-skarb-6036223337219201a [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
7. A. Latos, Tajemnice Świętego Krzyża…; taż, Kto i kiedy zbudował cysterny na Świętym Krzyżu, „Słowo”, nr 2012, 13.09.2005, PDF: https://sbc.wbp.kielce.pl/dlibra/publication/35890/edition/35365 [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
8. M. Derwich, Łysieć, Łysa Góra czy Święty Krzyż. O nazwie Łyśca i opactwa łysogórskiego w średniowieczu, [w:] Monastycyzm. Słowiańszczyzna i państwo polskie. Warsztat badawczy historyka, pod red. K. Bobowskiego, Wrocław 1994. [wróć]
9.Powieść rzeczy istey o założeniu Klasztora na Łysej Górze i też o tym jako Drzewo świętego Krzyża na tę górę jest przyniesione. Wtóra powieść, jako też drzewo Krzyża świętego wzięto było z tejże góry z innymi świętościami przez Tatary, a jako zasie na swe miejsce przeniesione jest i przywrócone, w: Proza polska wczesnego renesansu 1510–1550, wyd. J. Krzyżanowski, Warszawa 1954, s. 269–281; Powieść rzeczy istej o założeniu klasztoru na Łysej Górze, Kraków 1538, https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/957359/edition/918681/content [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
10. S. Orzechowski, Łysa Góra i jej miejsce w złożonym kompleksie osadniczym świętokrzyskiego okręgu hutniczego – zagadnienie kultowego w starożytności, [w:] ks. D. Olszewski, R. Gryz (red.), Klasztor na Świętym Krzyżu w polskiej kulturze narodowej, Kielce 2000, s. 31–48; tenże, Ośrodek kultowy na Łysej Górze w świetle badań nad osadnictwem kultury przeworskiej w Górach Świętokrzyskich, [w:] K. Bracha, C. Hadamik (red.), Sacrum pogańskie – sacrum chrześcijańskie. Kontynuacja miejsc kultu we wczesnośredniowiecznej Europie Środkowej, Warszawa 2010, s. 83–104; L.P. Słupecki, Problem istnienia pogańskiego ośrodka kultowego na Łyścu, [w:] ks. D. Olszewski, R. Gryz (red.), Klasztor na Świętym Krzyżu w polskiej kulturze narodowej, Kielce 2000, s. 17–29. [wróć]
11.Kronika Lechitów i Polaków napisana przez Godzisława Baszko Kustosza Poznańskiego w drugiey połowie wieku XIII: z dawnego Rękopismu Biblioteki Willanowskiéy przetłomaczona. Hipolit Kownacki (tł.). Warszawa 1822, https://books.google.pl/books?id=LNBbAAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
12.Mistrza Wincentego, zwanego Kadłubkiem, biskupa krakowskiego, Kronika polska, przeł. A. Józefczyk i M. Studziński, Kraków 1862 (ed. A. Przeździecki), http://pbc.gda.pl/dlibra/doccontent?id=43988&from=FBC [dostęp 22.05.2025]; Chronica Poloniae Maioris, MPH. Series 2, wyd. B. Kürbis, Warszawa 1970, s. 48, t. III. [wróć]
13. T. Kosiński, Bogowie Słowian. Bóstwa, biesy i junacy, Warszawa 2019. [wróć]
14. M. Derwich, Benedyktyński klasztor św. Krzyża na Łysej Górze w średniowieczu, Warszawa–Wrocław 1992, s. 192–198; tenże, Legendarne i rzeczywiste dzieje zamku łysogórskiego, [w:] Z dziejów opactwa świętokrzyskiego. Materiały z konferencji naukowej Kielce, 1 czerwca 2006 r., Kielce 2007, s. 15–18; Słownik Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk (SIH PAN), hasło: „Święty Krzyż”, http://www.slownik.ihpan.edu.pl/ [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
15. J. Długosz, Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, Ks. I, tłum. W. Semkowicz-Zarembiny, Warszawa 1961. [wróć]
16. Tamże. [wróć]
17. J. Lelewel, Cześć Bałwochwalcza Sławian i Polski, Poznań 1857. [wróć]
18. SIH PAN, hasło: „Święty Krzyż”, http://www.slownik.ihpan.edu.pl/ [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
19.Monumenta Poloniae Historica (MPH) – Pomniki dziejowe Polski, oprac. A. Bielowski, tom III, Lwów 1878, s. 742; SIH PAN, hasło: „Święty Krzyż”, tamże. [wróć]
20. SIH PAN, hasło: „Święty Krzyż”, tamże. [wróć]
21. J. Długosz, Roczniki…[wróć]
22. T. Banaś, R. Garus: Legendy świętokrzyskie, Kielce 2019, s. 15–16. [wróć]
23. J. Jabłoński, Drzewo żywota z raiu, Kraków 1736; J. Gacki, Benedyktyński klasztor…, s. 17; „Czasy przedhistoryczne”, na stronie klasztoru na Świętym Krzyżu, https://www.swietykrzyz.pl/kategorie/czasy-przedhistoryczne [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
24. J. Ursyn Niemcewicz, Podróże historyczne po ziemiach polskich: od 1811 do 1828 roku, s. 11–12, Paryż–Petersburg 1858, https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/5790/edition/22391/content [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
25. T. Kosiński, Runy słowiańskie, Warszawa 2019. [wróć]
26.Zędaszta, to jest życiodawcza książeczka Zoroastra albo Awesta Wielka, przeł. Ignacy Pietraszewski, Sandomierz 2011. [wróć]
27. P. Szydłowski, 47. Lechia – 3 tys. lat historii Polski, cz. 2/3. Spiskowa Historia Polski, https://www.youtube.com/watch?v=bJaiO09RltE [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
28. A. Gieysztor, Mitologia Słowian, Warszawa 2006, s. 199. [wróć]
29. A. Brückner, Mitologia słowiańska i polska, Warszawa 1985, s. 38–39. [wróć]
30. B. Chmielowski, Nowe Ateny, 1745, https://archive.org/details/bub_man_58946febff9b6193346cf0808c43caeb [dostęp 2025-02-18]; W. Paszyński, Polska jako „Antemurale” i „Ojczyzna świętych”. Motyw przedmurza w „Nowych Atenach” księdza Chmielowskiego, „Nasza Przeszłość”, 127, 2017, s. 185–199, http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-dd5e4cb4-9d34-40d1-8fe3-64d6c9ab1988/c/07_Paszynski_Motyw_przedmurza.pdf [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
31. J. Gacki, Benedyktyński klasztor…, s. 18. [wróć]
32. K. Bracha, Łysiec, czyli sacrum. Wokół nazwy i boskiego patrona. Pytania i sugestie, „Studia Religiologica”, t. 57, nr 2, https://ejournals.eu/czasopismo/studia-religiologica/artykul/lysiec-czyli-sacrum-wokol-nazwy-i-boskiego-patrona-pytania-i-sugestie [dostęp 22.05.2025]. [wróć]
