Samotność przestrzeni - Emily Dickinson - ebook + książka

Samotność przestrzeni ebook

Emily Dickinson

0,0
15,75 zł

lub
Opis

Zbiór blisko pięćdziesięciu wierszy jednej z najwybitniejszych, a zarazem najbardziej tajemniczych poetek światowej literatury. Za wybór i przekład odpowiedzialny jest śląski eseista i tłumacz Tadeusz Sławek. Dzięki jego tłumaczeniu pozornie nieskomplikowane, kunsztowne utwory XIX-wiecznej poetki zadziwiają swą nowoczesnością oraz intelektualną głębią, która ujawnia się w specyficznie ujmowanych pojęciach i błyskotliwych paradoksach. Duet Dickinson–Sławek należy do najszczęśliwszych mariaży, jakie można sobie na niepewnym gruncie tej niepowtarzalnej poezji wyobrazić.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 32

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



POEZJE 187
EMILY DICKINSON: Samotność przestrzeni
WYBÓR I PRZEKŁAD • Tadeusz Sławek
POSŁOWIE I REDAKCJA • Juliusz Pielichowski
OKŁADKA, SKŁAD I PROJEKT TYPOGRAFICZNY • Artur Burszta
ILUSTRACJA NA OKŁADCE • Penelope Dullaghan
REDAKCJA I KOREKTA • Joanna Mueller
Copyright © by Tadeusz Sławek, 2019 Copyright © by Penelope Dullaghan, 2019 Copyright © by Biuro Literackie, 2019
BIURO LITERACKIE
www.biuroliterackie.pl
ISBN 978-83-65358-95-0
KONWERSJA:eLitera s.c.

KSIĄŻKI POETEK I POETÓW AMERYKAŃSKICH

WYDANE PRZEZ BIURO LITERACKIE

Piotr SOMMER O krok od nich

Przekłady z poetów amerykańskich, 2006

Harry MATHEWS Osobne przyjemności

przekład Kuba KOZIOŁ, Tadeusz PIÓRO, Andrzej SOSNOWSKI, 2008

Wallace STEVENS Żółte popołudnie

Jacek GUTOROW, 2008

William Carlos WILLIAMS Spóźniony śpiewak

Julia HARTWIG, 2009

Ezra POUND Wiersze, poematy i Pieśni

Leszek ENGELKING, 2012

Laura JACKSON (Riding) Obroty cudów

Julia FIEDORCZUK, 2012

John ASHBERY Cztery poematy

Andrzej SOSNOWSKI, 2012

John CAGE Przeludnienie i sztuka

Andrzej SOSNOWSKI, 2012

Laurie ANDERSON Język przyszłości

Julia FIEDORCZUK, 2012

James SCHUYLER Trzy poematy

Marcin SENDECKI, Andrzej SOSNOWSKI, Bohdan ZADURA, 2012

Jorie GRAHAM Prześwity

Ewa CHRUŚCIEL, Miłosz BIEDRZYCKI, 2013

Adrienne RICH 21 wierszy miłosnych

Jakub GŁUSZAK, 2016

Bob DYLAN Duszny kraj

Filip ŁOBODZIŃSKI, 2017

Patti SMITH Tańczę boso

Filip ŁOBODZIŃSKI, 2017

Rae ARMANTROUT Ciemna materia

Kacper BARTCZAK, 2018

Elizabeth BISHOP Santarém

Andrzej SOSNOWSKI, 2018

Emily DICKINSON Samotność przestrzeni

Tadeusz SŁAWEK, 2019

47

Zapomnimy go! Serce!

Ty i ja – jeszcze nim zajdzie słońce!

Ty o cieple jego zapomnisz –

Ja o blasku promieniejącym!

Gdy już ci się uda, daj mi znać, proszę,

Bym ja ze swoim nie musiała czekać!

Boję się, że on w pamięci mej wróci,

Więc, bardzo cię proszę, nie zwlekaj!

59

Na wschód od rzeki Jordan,

Jak czytam w świętej Księdze,

Atleta zwarł się z Aniołem

W długiej batalii udręce –

Górę świt już zabarwił –

Gdy Jakub Anioła przemaga,

Ten przerwy prosi – by śniadać –

I potem – wrócić do zmagań –

Rzekł Jakub – Cudzoziemcze,

Nie puszczę cię póty z uścisku,

Aż mnie pobłogosławisz!

Ten zgadza się na wszystko –

Blask rzucił srebrne runo

Na wzgórza Penuelu dokoła,

I poznał zdumiony Atleta,

Że Boga samego pokonał!

67

Najsłodszym mienią sukces

Ci, co znają tylko klęski gorycz.

Jedynie w ciężkiej potrzebie

Nektaru docenisz słodycz.

Nikt ze szkarłatnych Hufców,

Co Sztandar wznoszą zwycięski,

Nie powie, czym Triumf jest – jaśniej –

Niż ten, co doświadczył klęski

I pokonany – umiera –

A w jego uchu zmartwiałym

Dźwiękiem odległym, lecz czystym

Rozbrzmiewa Triumf wspaniały!

89

Rzeczy, co jak na skrzydłach lecą, jest wiele –

Ptaki – Godziny – Trzmiele –

Elegii pisać im się nie ośmielę.

I rzeczy niezmiennych jest także niemało –

Wzgórza – Wieczność – Smutku stałość –

Pogodzić ich z sobą mi się nie udało.

Są także nieruchome, które coś w górę podrywa.

Czy żeby Niebo poznać, mogę się porywać?

W ciszy niezmąconej Zagadka spoczywa!

126

Walczyć dla rozgwaru chwały –

Dzielna to rzecz, lecz wnoszę,

Waleczniejszym, kto Kawalerię Cierpienia

W głębi swej piersi nosi.

Zwycięża – nie widzi go naród,

Gdy padnie – świadek nie przyzna,

Spojrzenia gasnących oczu

Żadna nie odwzajemni Ojczyzna.

Wierzę, że za nim Aniołowie

W orszaku doskonałym

Ruszą w równych szeregach

I w Szatach Śnieżnobiałych.

165

Jeleń zraniony – najwyżej skacze –

W wielkiej śmierci gorączce,

Myśliwi tak mawiają –

A potem cichną Gąszcze.

Głaz rozłupany wodą nas darzy,

Ściśnięta Stal sprężynuje,

Policzek się czerwieni,

Gdy Żądło Ukłucia czuje!

Radość jest zbroją obawy –

Kirys ci daje żelazny,

By krwi ktoś tutaj nie wyczuł

I nie krzyknął: „Jesteś ranny!”.

178

Małe me życie przebadałam –