Robota do zrobienia – opowiadanie erotyczne - Annah Viki M. - ebook

Robota do zrobienia – opowiadanie erotyczne ebook

Annah Viki M

0,0

Opis

Młoda dziewczyna od niedawna pracuje w wydziale kryminalnym policji. Jej szef jej nie lubi i działa jej na nerwy. Tak się składa, że jadą razem na niebezpieczną akcję i lądują wspólnie w pokoju hotelowym. Powietrze między nimi iskrzy - nie tylko od konfliktu - ale on jest jej przełożonym, jest dużo starszy i rozwiedziony, a ona jest córką jego znajomego. Podczas akcji policyjnej Anna podjęła brawurową decyzję, która nie spodobała się jej szefowi. Jak ją z tego rozliczy?

Annah Viki M. - pseudonim kobiety, która nie chce zostać odnaleziona, natomiast sama chciałaby odnaleźć idealne barwy namiętności i szuka ich bezpruderyjnie na stronach swoich opowiadań erotycznych i nie tylko. Tworzy kolorowe postacie pełne uczuć i emocji, które nie boją się sięgać po to, czego pragną. Sama nie boi się pisać mocno i dosadnie, przesuwając granicę i puszczając oko do czytelnika.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
lub macOS

Liczba stron: 17

Rok wydania: 2023

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Annah Viki M.

Robota do zrobienia – opowiadanie erotyczne

Lust

Robota do zrobienia – opowiadanie erotyczne

Zdjęcie na okładce: Shutterstock

Copyright ©2022, 2023 Annah Viki M. i LUST

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788728582770 

1. Wydanie w formie e-booka

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.

www.sagaegmont.com

Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 13,4 miliona euro.

Adam patrzył, jak Anna wychodzi z jego gabinetu w niebotycznie wysokich, czarnych szpilkach. Na sobie miała skórzane, obcisłe spodnie i skórzaną kurtkę motocyklową. Nie mógł pojąć, jak ona prowadzi motocykl w tych butach, ale zaraz złapał się na myśli, że pewnie je zmienia, zanim wsiądzie na pojazd. Machnęła blond włosami zawiązanymi w kucyk i zamknęła za sobą drzwi. Wkurzała go, ale musiał przyznać, że chętnie by strzelił klapsa w ten jej ponętny tyłeczek. Miała dopiero dwadzieścia sześć lat, ledwie skończyła studia i dzięki tatusiowi od razu trafiła do kryminalnych, do jego wydziału, zamiast najpierw odsłużyć swoje i się wykazać. No ale tatuś był szychą w policji.

Adam się wzdrygnął. Z rozmyślań wyrwał go dzwonek telefonu. Spojrzał na wyświetlacz i się skrzywił.

– No co tam? – Nie brzmiał zbyt zachęcająco, ale jego była żona na pewno nie spodziewała się z jego strony wylewności.

– Chciałabym dziś wyjechać, odbierzesz Michała ze szkoły? – przeszła od razu do rzeczy. Pomyślał, że pewnie jej fagas chce ją gdzieś zabrać.

– Nie mogę, mam ważną robotę – przyznał niechętnie. Wiedział, że jeśli teraz jej nie pomoże, to ona później wymyśli coś takiego, żeby nie mógł zobaczyć się z synem. Wkurwiało go to, ale nie był w stanie nic na to poradzić.

– No jasne, robota, to właśnie dlatego się rozwiedliśmy, pamiętasz? – Słyszał w jej głosie irytację.

– Pamiętam, że wolałaś się pieprzyć na boku – wypalił, chociaż powinien się ugryźć w język.

– Bo ty nie miałeś czasu się ze mną pieprzyć – odwarknęła i rzuciła słuchawką.

***

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.