Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Podstawowym przesłaniem książki pt. "Ratunek dla Polski i świata – intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski" jest uzmysłowienie moim rodakom – często o niewystarczającej świadomości duchowej i społecznej – jak ważna jest intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski.
Polska i cały świat pogrążają się dziś w chaosie o niespotykanej dotąd skali, co prowadzi do nieuniknionych tragedii. Zarówno Polsce, jak i światu bardzo potrzebni są mądrzy oraz odważni przywódcy, którzy będą potrafili wyprowadzić współczesny świat z tego kryzysu.
Polacy wybrali mądrego i odważnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i istnieje nadzieja, że to właśnie z Polski wyjdzie wreszcie oczekiwana iskra, która odmieni losy świata.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 166
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Współczesny świat globalnie prze z niespotykaną determinacją ku samozagładzie, szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie Europy, w której moja Ojczyzna – Polska – geograficznie zajmuje centralne miejsce, można powiedzieć, że jest sercem Europy i kształtem też to serce przypomina. Dlatego uważam i jestem przekonany, że Polska w Bożym planie zbawczym świata ma ogromne zadanie do wykonania, jeżeli będzie wierna Bogu.
Na czym miałaby ta samozagłada świata polegać? Moja diagnoza jest taka, że pojedynczy ludzie, rodziny, społeczeństwa, narody, państwa i całe kontynenty na masową skalę, niespotkaną do tej pory w historii ludzkości, odrzucają Boga, Jego Prawa, Jego ład, wynikający z natury całego stworzenia.
Ludzkość pogrążyła się w najcięższym grzechu, jakim jest grzech pychy, a pycha równa się samozagładzie! Dlaczego? Człowiek pyszny ma zawsze wybujałe EGO, poprzez stawianie siebie w centrum na równi ze swoim Stwórcą, a nawet powyżej Stwórcy. Kiedy stawia się powyżej Boga–Stwórcy, to nie ma już ratunku dla niego, ponieważ jest na równi pochyłej do przepaści, samozagłady i o własnych siłach, bez pomocy Bożej, nie jest w stanie z tej drogi zawrócić. Kiedy człowiek stawia się powyżej Boga? Odpowiedź jest prosta – kiedy zmienia Prawo Boże!!!
Książka ta jest moją osobistą porażką i nieudaną próbą społecznej inicjatywy ustawodawczej, jaką daje nam art. 118 pkt 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w sprawie: „Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski”. Można ją potraktować jako sprawozdanie z mojej porażki. Jezusa przeprosiłem, że nie do końca wypełniłem wszystkie natchnienia Ducha Świętego, co skutkowało tym, że nie doprowadziłem do końca podjętej inicjatywy ustawodawczej. Wierzę, że Miłosierny i Dobry Bóg przebaczy mi ten grzech zaniedbania.
Ufam, że ta moja porażka może przyczynić się do inspiracji dla Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Karola Nawrockiego w podjęciu projektu ustawy intronizacyjnej. Właściwie to dedykuję ją i wydaję dla Pana Prezydenta z nadzieją, wiarą i oczekiwaniem, że Pan Karol Nawrocki będzie wielkim, odważnym Prezydentem Polski, na miarę tych trudnych czasów, w jakich żyjemy, i zapisze się w historii Polski oraz świata jako ten, który uratował Polskę i świat przed samozagładą.
Dzisiejszy świat potrzebuje odważnego i dzielnego Narodu, odważnego i dzielnego przywódcy państwa, który ten szalony marsz światowego lewactwa, masonerii, ideologii gender i LGBT+ zatrzyma i pokaże inną, lepszą drogę dla całej ludzkości. Uważam, że w 50% Polska jest już gotowa na ten akt Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Mamy odważnego, dzielnego, mądrego i daj Boże, aby do końca kadencji POKORNEGO Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Pokornego napisałem celowo wielkimi literami, ponieważ tylko pokorny człowiek może być wielki.
Następnego listu do Prezydenta RP już nie będę pisał, ta książka jest zbiorem wielu listów napisanych do różnych instytucji i głównie wydaję ją dla Pana Karola Nawrockiego i będę się usilnie starał, aby ją osobiście wręczyć Prezydentowi. Czy wszystko zrobiłem, co było w mojej mocy? Czy można było zrobić więcej? Poddaję to czytelnikom do oceny.
List do Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Stanisław Kocyła
Karłowiec, 17.02.2006 r.
Karłowiec 22, 59-630 Mirsk
Pan Lech Kaczyński
Prezydent
Rzeczypospolitej Polski
Szanowny Panie Prezydencie, nieustannie powinniśmy dziękować Bogu za wybory dokonane przez naród Polski w 2005 roku, szczególnie Pana Prezydenta RP. Osobiście uważam, że jest to wybór opatrznościowy, a co się z tym wiąże, stoi przed Panem ogromne wyzwanie i wielka odpowiedzialność za losy naszej ojczyzny i pośrednio całego świata. Myślę, że nie są obce Panu objawienia Maryjne XX wieku, szczególnie fatimskie, i proroctwa dotyczące naszej umiłowanej ojczyzny – Polski. Jak można zrozumieć i odczytać wielkość Polski i rolę, jaką ma odegrać w przygotowaniu się ludzkości na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa? Czy słowa Jezusa: „Czy znajdę jeszcze wiarę na ziemi, jak wrócę powtórnie” nie nabierają szczególnego znaczenia? Nietrudno zauważyć, że współczesny świat odwraca się od Boga, swego stwórcy, dawcy życia i wszystkich rzeczy, tych widzialnych i niewidzialnych. Wielcy tego świata, prezydenci, rządy, parlamentarzyści, za przyzwoleniem swoich narodów coraz bardziej ignorują Boga i Jego najpełniejsze Objawienie się w osobie Jezusa Chrystusa. Ustanawiają prawa wbrew prawu Bożemu i samej naturze: aborcja, eutanazja, „małżeństwa” homoseksualne. Co czyni człowiek i narody z wolnością, którą otrzymali od Boga? Odrzucając Boga, Jego wolność i przykazania, oddają się w niewolę szatana, który stał się niewolnikiem swojej decyzji, wypowiadając posłuszeństwo Bogu. Tak że każdy człowiek indywidualnie i zbiorowo jako naród, który idzie za przykładem szatana, staje się automatycznie jego niewolnikiem. Mylnie oceniając swoją wolność, że jest wtedy wolny, kiedy Bogu powie nie. Nic się nie dzieje na tym świecie bez przyzwolenia Boga. Zło jest też dopustem Bożym, danym po to, aby człowiek je odrzucił, doświadczając go, i tym bardziej przylgnął do Boga, który jest Miłością.
Wierzę w to mocno, jak mówią słowa piosenki, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój – tak po małym i słabym prezydencie Panu Kwaśniewskim przyszedł mocny i wielki Prezydent. Wielki człowiek i wielki naród może być tylko ten, który jest pokorny względem Boga. Tę wielką zaletę dostrzegam w Panu, dlatego ośmielam się podsunąć myśl, aby wystąpił Pan z inicjatywą ustawodawczą w formie proklamacji, aby Intronizować Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Właśnie w tym wydarzeniu upatruję wielkości Polski i wielkości Pana. Zagubiony świat oczekuje odważnego i zdecydowanego opowiedzenia się za Jezusem Chrystusem, oczekuje przykładu i świadectwa. Naród Polski dokonał takiego wyboru prezydenta i parlamentu, że ta ustawa, która na pewno wywoła wściekłość i wielką burzę wśród sług szatana, która chwilowo narazi Pana i Polskę na obelgi i próbę ośmieszania, w końcu zatryumfuje wielkością i doniosłością. Bo któż może wygrać z Tym, który jest Panem panów i Królem królów? Niech o słuszności tej uchwały przekona również opatrznościowe położenie geograficzne Polski, która kształtem przypomina Serce, położone w samym środku Europy, a serce jest symbolem Miłości i Mądrości Bożej. Od tego Serca – Polski na pewno Bóg oczekuje, aby rozlała się Jego Miłość i Mądrość na Europę i cały świat. Właśnie teraz za Pana prezydentury i tego parlamentu jest to bardzo realne i możliwe.
Życzę Panu z całego serca pokory i mądrości Bożej, aby Duch Święty oświecał, umacniał i obdarzył obficie swymi łaskami, aby dokonał Pan wielkich dzieł dla narodu, ojczyzny i całego świata. Mamy Królową, brakuje nam Króla, dla którego budowana jest Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie.
Szczęść Boże
z poważaniem
Stanisław Kocyła
BLO 060/4575/01/06/KS
Pan Stanisław Kocyła
Dziękujemy za list z dnia 17.02.2006 r. nadesłany do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego, wyrażone poparcie i przedstawioną propozycję.
Pragniemy zapewnić, że wszystkie napływające listy są wnikliwie analizowane, a wnioski przekazywane Panu Prezydentowi i Kierownictwu Kancelarii w ustalonym trybie.
Pozdrawiamy.
Krystyna Szmigiera
Aspirant
w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP
Niestety nie udało mi się wydać tej książki na dwudziestolecie mojego zaangażowania się w dzieło „Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski”. Termin ten minął 17.02.2026 r. Dokładnie 17.02.2006 r. napisałem list do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pan Lecha Kaczyńskiego.
Jezus Chrystus – Królem Polski [18.12.2019 r.]
Kochani Rodacy!
Bardzo leży mi na sercu Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Naciski z nieba na ten akt w latach trzydziestych ubiegłego wieku w orędziach skierowanych do Rozalii Celakówny zaczęły się w 1930 r. i trwały jeszcze w czasie II wojny światowej. Pokolenie wtedy żyjące zlekceważyło te orędzia i wiemy, co się później stało. Przekaz był prosty i czytelny. Podaję dwa cytaty ze strony poświęconej Służebnicy Bożej Rozalii Celakównie.
„Od września 1937 roku Rozalia otrzymuje szereg proroczych wizji, w których żądania Jezusa wobec Polski i świata zostały bardzo wyraźnie sprecyzowane. Od spełnienia tych żądań Bóg uzależniał los naszej Ojczyzny i innych narodów. Istotę tych objawień można sprowadzić do warunku: jeśli Polska chce ocalić siebie, musi uznać Jezusa swym Królem w całym tego słowa znaczeniu poprzez Akt Intronizacji. Ma być on dokonany przez cały Naród, a w szczególności przez władze państwowe i kościelne, które w imieniu Narodu mają wspólnie dokonać w sposób uroczysty tego Aktu. W następstwie za przykładem Polski pójdą inne narody i także one dokonają Aktu Intronizacji Jezusa na swego Króla. Wszystkie narody, które nie uznają Jezusa swym Królem, zginą”.
„Niepowodzeniem zakończyły się starania o intronizację Jezusa na Króla Polski przed wybuchem drugiej wojny światowej, w wyniku czego Polska i wiele krajów świata uległo zniszczeniu. Czy zatem misja powierzona Rozalii także zakończyła się niepowodzeniem? Przez jakiś czas tak wydawało się samej Rozalii. Jej dotychczasowym staraniom o intronizację przyświecała myśl: teraz albo nigdy. Gdy po wybuchu wojny rozmyślała nad tymi słowami, uważając, że czas łaski dany Polsce został zaprzepaszczony, usłyszała głos Jezusa: »Czy czas u Boga jest czasem ludzkim? Czyż nie przygotowuję serc ludzkich do tej wzniosłej chwili, jaką ma być intronizacja? Czy sądzisz, jakoby ma zapowiedź nie dała się spełnić?«. Rozalia otrzymała w latach wojny dalsze przynaglenia od Jezusa, by nadal usilnie zabiegać o intronizację w Polsce. W dniu 2 stycznia 1941 roku pisze: »Pan Jezus prawie nagli moją duszę, bym wszystko uczyniła, co tylko jest w mojej mocy, by przyśpieszyć ten dzień błogosławiony oddania całych narodów pod panowanie Jego słodkiej miłości«. Przed samą śmiercią Rozalia da świadectwo swej wierze: »Ja tak wierzę w intronizację, w jej przeprowadzenie, że choćby mi głowę ścinano, że to nigdy nie nastąpi, nie uwierzyłabym temu. Już nigdy nie będę myślała, dlaczego tak, czy inaczej się stało, dlaczego nie teraz, lecz później… (ona nastąpi)«. Ale też zdumiewa się nad postawą ludzi odpowiedzialnych za nasz Naród: »O jakże serce ludzkie jest ślepe i rozum szalenie ograniczony. (…) Ojciec Kochany jeszcze będzie musiał przypomnieć o tej sprawie Jego Eminencji Prymasowi Polski«”.
Dzisiaj naszemu pokoleniu niebo ponownie przypomina w objawieniach spisanych przez Adama Człowieka w latach 2009–2014. W związku z tym, że nie jestem w stanie uspokoić własnego sumienia, a moje apele do najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej i Episkopatu Polski nie przyniosły oczekiwanego skutku, w najbliższej przyszłości mam zamiar podjąć próbę zbierania podpisów pod społeczną inicjatywą „Przyjęcia i ogłoszenia Jezusa Chrystusa Królem Polski”. Na dzień dzisiejszy nie wiem jeszcze dokładnie, jak się za to zabrać i co mnie czeka. Zakładam stronę internetową, aby się zorientować, jaki będzie odzew społeczny. Czy mam do tego prawo? Czy mnie ktoś do tego upoważnił? Niech na te pytania odpowiedzą moje pisma kierowane do Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i najwyższych władz kościelnych i państwowych. (Proszę zwrócić uwagę na daty ich pisania). W ostatnim piśmie napisałem: „Jeżeli nie otrzymam odpowiedzi do dwóch miesięcy, to podejmę…”, Jak widać zaraz minie dwa lata, a moje zobowiązanie – puste.
Czuję temat i zadanie, ale chciałem zrobić to innymi rękami. Od tegorocznej niedzieli – Jezusa Króla Wszechświata – moje sumienie się przebudziło, jeżeli nocami nie mogę spać, to już najwyższy czas, aby zacząć działać. Odczuwam ponaglenie z jednej strony, a z drugiej strony moc do działania. Umacnia mnie Ten, Który wszystko może – Duch Święty. Pozwolę sobie zacytować mały fragment z książki mojego Proboszcza ks. Zbigniewa Radziwołka Dary Ducha Świętego w życiu chrześcijańskim (str. 34): „Duch Boży jest niezasłużonym i nieoczekiwanym darem charyzmatycznym, który w pewnym momencie bierze człowieka w swoje posiadanie z taką mocą, tak całkowicie i tak pewnie, że jest niemożliwe, by człowiek pod Jego wpływem nie realizował Bożych zamierzeń”.
Bardzo proszę wszystkich moich rodaków, odpowiedzialnych za losy Polski i całego świata, aby udostępniać tę stronę, propagować ją w swoim środowisku, a kiedy przyjdzie czas na zbieranie podpisów pod projektem społecznej inicjatywy Intronizacji Jezusa Chrystusa na Król Polski, by nie zabrakło podpisów z każdej, nawet najmniejszej miejscowości w Polsce.
Dzisiaj atak złych mocy na naszą Umiłowaną Ojczyznę jest szalony, jestem przekonany, że tylko Jezus Chrystus, Król Polski, może nas od nich wyzwolić i uratować. Dzisiaj ludzie dobrzy, szlachetni, ludzie dobrej woli nie powinni biernie przyglądać się aktualnym wydarzeniom w naszym kraju i świecie. Zobaczcie, jak zło potrafi się organizować, głośno krzyczeć, robić szum medialny, używać pięknych haseł, szlachetnej mowy do swych niecnych złych zamiarów i czynów. Zło w naszej Ojczyźnie jest w mniejszości, mamy od 2015 r. w Polsce rządy prawe i szlachetne, dlatego Zły i ludzie mu służący tak zaciekle i zorganizowanie atakują, a jeżeli większość ludzi dobrych, wierzących w Boga i wierzących Bogu pozwolą dalej, aby zło się panoszyło w Ojczyźnie, to wszyscy przegramy. Jezus potrzebuje naszego działania, aby się spełniła wola nieba. Rząd potrzebuje naszego dalszego wsparcia, ponieważ jest atakowany z wewnątrz kraju i zewnątrz. Silni Bogiem i wiarą odeprzemy atak złych mocy.
Szczęść Boże!
Kochani Rodacy! Naszym celem jest doprowadzenie do pełnej intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski zgodnie z objawieniami, jakie miała Służebnica Boża Rozalia Celakówna w pierwszej połowie XX wieku. Bardzo zachęcam do zapoznania się z tymi objawieniami, ponieważ pozwoli to na pełniejsze zrozumienie naszych działań. Do dzisiaj Polska nie dokonała tej Intronizacji, pomimo podejmowania wielu prób i zaangażowania wielu grup i komitetów powoływanych w tym celu. Jest tak dużo nieporozumienia i różnych opinii z Intronizacją związanych, że wymaga to stanowczego uporządkowania.
Do pełnej Intronizacji Jezusa na Króla Polski potrzebne jest spełnienie koniecznego warunku – tego aktu ma dokonać władza świecka w porozumieniu i współpracy władzy kościelnej Kościoła katolickiego.
Ustawę intronizacyjną w obecnym systemie politycznym w naszym kraju może przyjąć tylko jeden organ w Państwie – Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Domaganie się Intronizacji tylko od władzy kościelnej jest niezrozumieniem porządku prawnego tego świata.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej określa szczegółowo, kto posiada inicjatywę ustawodawczą w Polsce.
Powstanie Społecznego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej w sprawie Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski jest próbą uporządkowania i ostatecznego rozwiązania sporów i nieporozumień związanych z Intronizacją w naszej Ojczyźnie. Czy cel zostanie osiągnięty, to będzie zależało od wielu czynników, lecz najważniejszym i podstawowym będzie postawa odpowiedzialnych synów i córek naszego Narodu za obecny i przyszły los Polski, ponieważ jest to inicjatywa społeczna, czyli obecne pokolenie Polek i Polaków, mające czynne prawo wyborcze, zadecyduje o tym, czy ten Projekt Ustawy znajdzie na tyle szerokie poparcie, że Sejm RP tę Ustawę przyjmie, a Rząd RP wspólnie z Episkopatem Polski wprowadzi Ją w życie. Jeżeli w Polsce nie znajdzie się przynajmniej sto tysięcy obywateli, pragnących powierzyć Ojczyznę pod panowanie Jezusa Chrystusa, to będzie oznaczało, że my, Polacy, jeszcze nie jesteśmy gotowi na spełnienie prośby i woli Nieba i czeka nas jeszcze wiele prób i cierpienia, aby dojrzała w nas świadomość odpowiedzialności za swój los i przyszłych pokoleń.
Projekt ustawy Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski
My, synowie i córki Narodu Polskiego, miłujący Boga, Prawdę, Wolność i Ojczyznę, pragnący żyć w pokoju, miłości i zgodzie ze wszystkimi narodami i państwami świata we wzajemnym poszanowaniu i szacunku. Szanujący prawo do wolności, samostanowienia i godności każdego narodu i państwa. Dostrzegając zagrożenia wynikające z błędnych ideologii i zła, które za sobą niosą. Imperialnych dążeń i dominacji silniejszych nad słabszymi. Pomni swoich słabości i niedoskonałości w zarządzaniu własnym Krajem i Ojczystą ziemią. Pragniemy powierzyć i oddać naszą Ojczyznę Polskę pod Twoje panowanie, Jezu Chryste, ogłaszając Ciebie Królem Polski.
Jezu Chryste, bądź naszym Panem i Królem, począwszy od roku A.D. 2022 po wsze czasy. Oddajemy pod Twoje panowanie wszystkich naszych rodaków zamieszkałych w granicach Rzeczypospolitej Polskiej i rozsianych po całym świecie, wszystkich gości przybywających i przebywających w granicach Państwa Polskiego. Oddajemy Tobie nasz dobytek, majątek i kulturę. Wzbudzaj w naszym Narodzie, w każdym pokoleniu, ludzi mądrych, prawych, uczciwych i sprawiedliwych, aby rządzili Polską w zgodzie z odwiecznym Prawem Bożym.
Dokonanie aktu Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski powierzamy władzy wykonawczej Rzeczypospolitej Polskiej wyłonionej w demokratycznych wyborach w porozumieniu i wspólnie z władzą Kościoła katolickiego.
Uzasadnienie
Intronizując Jezusa Chrystusa na Króla Polski, wykonamy wolę Bożą skierowaną do naszego Narodu w objawieniach z początku XX wieku i ponawianych orędziach z początku XXI wieku. Dzisiaj, kiedy walka dobra ze złem przybiera na sile, kiedy świat pogrąża się w ciemnościach zła, a nasz kraj w sposób szczególny jest widoczną areną tej walki, poprzez zmasowany atak mocy ciemności i zła, rozsądnym i roztropnym będzie powierzyć Ojczyznę pod panowanie Jezusa Chrystusa. Uchroni to nas i następne pokolenia przed zalewem zła i wyparciem wartości chrześcijańskich z życia publicznego.
Dzisiaj starcie cywilizacyjne odbywa się w przestrzeni duchowej i jest ono o wiele groźniejsze od starcia militarnego, które zawsze poprzedza upadek moralny społeczeństw. Źródłem dobra, miłości i szczęścia, zarówno pojedynczego człowieka, jak i całej ludzkości jest Bóg. Źródłem wartości przeciwnych, zła, nienawiści, bólu, cierpienia i nieszczęścia, jest szatan. Wszyscy jesteśmy obdarzeni wolnością, jednak na wolność człowieka i całej ludzkości mają wpływ siły wyższe, do których należą Bóg i szatan. Ludzkość w swojej wolności nie ma innego wyboru, jak opowiedzieć się za lub przeciw Bogu. Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski jest opowiedzeniem i poddaniem się woli Bożej stricte w duchowym wymiarze, jednak jesteśmy przekonani, że to się przełoży niewątpliwie na całe życie naszego Narodu i Państwa, zarówno w wymiarze duchowym, jak i materialnym.
Ogłoszenie Jezusa Chrystusa Królem Polski poprzez aklamację w Parlamencie Rzeczypospolitej Polskiej nie pociąga za sobą żadnych nakładów finansowych, a jesteśmy przekonani, że korzyści z tego aktu odniesiemy i odczujemy wszyscy w kraju i świecie.
Karłowiec, 17.01.2016 r.
Stanisław Kocyła
Karłowiec 22, 59-630 Mirsk
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Abp Stanisław Gądecki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Andrzej Duda
Premier Rządu Rzeczypospolitej Polskiej
Pani Beata Szydło
Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Marek Kuchciński
Właściwie to powinienem wysłać list skierowany do śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego napisany 17.02.2006 r. List ten nic nie stracił na wartości pomimo upływu dziesięciu lat. Jednak dzisiaj Polska i świat stoją przed większymi zagrożeniami, dlatego kieruję ten list nie tylko do Prezydenta Rzeczypospolitej, jak to miało miejsce 10 lat temu. Dzisiaj jesteśmy bogatsi w wiedzę i doświadczenia tej minionej dekady. Znane są prywatne objawienia dotyczące Polski i jej misji w świecie Anioł Stróż Polski spisane przez Adama Człowieka. Wiemy, jak fatalne były rządy koalicji PO–PSL dla Polski i Polaków. Wiemy, jak słabym Prezydentem był Pan Bronisław Komorowski. Po dziesięciu latach od mojego listu z opatrzności Bożej powtórzyła się jeszcze lepsza szansa, aby oficjalnie Kościół katolicki wraz z Najwyższą Władzą Rzeczypospolitej Polskiej uznał w Polsce i ogłosił światu, że My, Naród Polski, przyjmujemy i oddajemy się pod władzę Pana Panów i Króla Królów Jezusa Chrystusa.
Jezus Chrystus jest Królem Wszechświata, jednak widzimy, jak współcześni ludzie, narody i państwa, w tym ograniczonym świecie, jakim jest Ziemia, z pogardą odrzucają Tego Króla, a idą za królem tego świata, jakim jest Szatan. Jeżeli miliony Polaków codziennie modlą się słowami modlitwy Pańskiej („…przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola Twoja jako w Niebie tak i na Ziemi…”), to nie wstydźmy się i nie bójmy się ogłosić Królem Polski Jezusa Chrystusa, jak zrobili to nasi przodkowie na czele z Królem Polski Janem Kazimierzem, ogłaszając Maryję Królową Korony Polskiej w 1656 r. Dzisiaj nasi wrogowie zewnętrzni i wewnętrzni chcą nam wmówić ustami Pana Ryszarda Petru (wypowiedź z 16.01.2016 r.), że właśnie dzisiaj i teraz za Waszych rządów Polska jest na kolanach przed Brukselą, w polityce międzynarodowej, w polityce gospodarczej. Tylko trzeba wiedzieć, że akurat jest odwrotnie – Polska była na kolanach i teraz się z nich podnosi. Szatan o tym wie i jego słudzy też o tym wiedzą. Jeżeli chcemy tę wojnę wygrać, to mamy tylko jedno wyjście – zgiąć kolana przed Jezusem Chrystusem i w takiej pozycji wytrwać do końca świata. Na kolanach przed Jezusem Chrystusem to znaczy z dumą, wyprostowani i z podniesioną głową przed naszymi zdrajcami i wrogami. Wrogowie nasi będą z nas szydzić, będą nas ośmieszać, będą nas nienawidzić, będą się starać nam szkodzić, będą z nami walczyć. Nie wygramy tej wojny sami, wygramy ją z Chrystusem Królem. Akt oddania Polski pod panowanie Króla Wszechświata nie pociąga za sobą żadnych kosztów materialnych, a przyniesie same zyski, olbrzymie zyski w każdym wymiarze, materialne też.
Prośba do Episkopatu Polski. Czcigodni Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi, nie czekajcie, aż 51% Polaków będzie prosiło o Intronizację Chrystusa Króla, bo takiego wyniku możemy się nigdy nie doczekać. Gdyby znalazło się dziesięciu sprawiedliwych w Sodomie, to by nie została zniszczona. Popatrzcie, w ilu miastach w Polsce przeszły orszaki Trzech Króli, przypomnę: w ponad 400 i 16 miastach na całym świecie. Pytam: jakich znaków jeszcze oczekujecie?
Prośba do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej. Brakowało mi w Pana Orędziu Noworocznym akcentu chrześcijańskiego, akcentu Pana wiary, jakiego nie wstydzą się wymówić wielcy tego świata, np. Pan Prezydent Obama czy Pani Kanclerz Merkel, a naprawdę bardziej sobie cenię wartości, jakie Pan prezentuje, niż te wymienione osoby. Odwagi, Panie Prezydencie – powiedzenie „Szczęść Boże” czy „Boże, błogosław Polsce” nie jest słowem obraźliwym i nie obrazi żadnego mądrego Polaka. Dzisiaj potrzeba wielkich i odważnych świadków Jezusa Chrystusa. Funkcja Prezydenta Rzeczypospolitej jest pozycją wielką niezależnie od tego, jaki człowiek ją sprawuje – wielki czy mały.
Zapytanie do wszystkich czcigodnych i szlachetnych osób wymienionych w tytule. Jeżeli Wy tego wielkiego dzieła nie dokonacie, to kto? Jeżeli teraz tego wielkiego dzieła nie dokonacie, to kiedy? (No, chyba że będziecie czekali, aż ja zostanę Prezydentem Rzeczypospolitej, bo nie zabraknie mi odwagi wystąpić z taką inicjatywą). Tym elementem humorystycznym kończę moją prośbę.
Szczęść Boże!
Bardzo zatroskany o los Narodu i Polski
Stanisław Kocyła
W załączeniu:
1. List do Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
