Poskromienie złośnicy - William Shakespeare - ebook

Poskromienie złośnicy ebook

William Shakespeare

0,0
7,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Baptista Minola, majętny mieszczanin z Padwy ma dwie córki na wydaniu. O ile z młodszą – Bianką – nie ma żadnych problemów, ponieważ dziewczyna jest piękna i dobrze ułożona, o tyle ze starszą – Katarzyną sprawa wygląda zupełnie inaczej. Choć Bianka ma wielu adoratorów gotowych z miejsca powziąć ją za żonę, Minola stanowczo odmawia. Najpierw za mąż musi wyjść Katarzyna. A niełatwo znaleźć kandydata chętnego do małżeństwa z humorzastą złośnicą. Gdy w końcu zjawia się ktoś gotowy na ten krok – bynajmniej nie z miłości – do szczęśliwego zakończenia brakuje jeszcze jednego elementu. Zgody przyszłej panny młodej.

„Poskromienie złośnicy" to jedna z najpopularniejszych komedii Shakespeare’a, napisana we wczesnym okresie jego twórczości – ok. 1592 roku.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 110

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



William Shakespeare

Poskromienie złośnicy

Tłumaczenie Leon Ulrich

Saga

Poskromienie złośnicy

Tłumaczenie Leon Ulrich

Tytuł oryginału The Taming of the Shrew

Język oryginału angielski

Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.

Zdjęcia na okładce: Shutterstock

Copyright © 1590, 2021 SAGA Egmont

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788728074367

1. Wydanie w formie e-booka

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.

www.sagaegmont.com

Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 13,4 miliona euro.

osoby :

pan , w Prologu krzysztof sly , pijany kotlarz, w Prologu karczmarka , paź , aktorzy , strzelcy i służba , w Prologu baptysta , bogaty szlachcic z Padwy vincentio , stary szlachcic z Pizy lucentio , syn vincentia , zakochany w biance petruchio , szlachcic z Werony, konkurent katarzyny gremio , konkurent bianki hortensjo , konkurent bianki tranio , sługa lucentia biondello , sługa lucentia grumio , sługa petruchia curtis , sługa petruchia pedant katarzyna , złośnica , córka baptysty bianka , jej siostra, córka baptysty wdowa krawiec , kramarz , słudzy baptysty i petruchia

Scena częścią w Padwie, częścią w wiejskiem mieszkaniu Petruchia.

PROLOG

SCENA I

Przed karczmą na polu.

karczmarka isly

sly

kłótnia, pijaństwo

Wygrzmocę cię, na uczciwość!

karczmarka

Dyby dla ciebie, włóczykiju!

sly

A ty przekupko! Nie było włóczykija w rodzinie Slyów. Czytaj kroniki; przybyliśmy do Anglii z Ryszardem Zdobywcą . A więc: paucas palabris; niech świat idzie swoją drogą: Sessa!

karczmarka

Co? nie zapłacisz za potłuczone szklanki?

sly

Nie, ani szeląga, na św. Hieronima! Ruszaj mi zaraz do twojego zimnego łóżka i rozgrzej się.

karczmarka

Mam ja na ciebie lekarstwo; idę zawołać dziesiętnika .

Wychodzi.

sly

Zawołaj sobie dwudziestnika i trzydziestnika; odpowiem mu artykułem prawa. Nie ustąpię jednej piędzi ; niech tylko przyjdzie, zobaczymy.

Kładzie się na ziemi i zasypia. — Przy odgłosie rogów wracapan z polowania isłużba .

pan

Pies

Strzelcze, miej dobre o psach mych staranie;

Biedny Wesoły na grudzie okulał;

Zesforuj zaraz Dudę z Zapaśnikiem.

A czy widziałeś, jak się Białek sprawił

Na skręcie płotu, gdy wszystkie ucięły?

Za sto talarów nie chciałbym go stracić!

i strzelec

Płaczek, mój panie, jest dobry jak Białek,

On jeden trzymał i za zwierzem gonił,

Gdy wszystkie inne dwa razy zatarły;

Wierzaj mi, panie, to z psów twych najlepszy.

pan

Ba! gdyby Echo tak jak on był rączy,

Ja bym go nie dał i za tuzin Płaczków.

Lecz teraz wszystkim dobrą daj nawarę ,

Bo jutro także zamierzam polować.

i strzelec

Idę i dojrzę wszystkiego, jak trzeba.

pan

pijaństwo, bieda, bogactwo

podstęp, śmiech

spostrzegającslya

Cóż to? umarły człowiek, czy pijany?

ii strzelec

Oddycha: gdyby nie grzała go wódka,

Zimne byłoby łoże na sen taki!

pan

O, brudne bydlę! jak wieprz w błocie leży.

O, śmierci, jakże obraz twój jest szpetny!

Pijak ten dobrą stręczy mi zabawę.

Kiedy w wygodne poniesiem go łóżko,

Gdy go owiniem w wonne prześcieradła,

Włożym na palce kosztowne pierścienie,

Przy łóżku ucztę wykwintną zastawim,

Gdy zbudzonego sług przyjmie czereda,

Czy swej przeszłości żebrak nie zapomni?

i strzelec

Nie wątpię, że się za magnata weźmie.

ii strzelec

Dziwne dla niego będzie przebudzenie.

pan

Podstęp

Jak snów rozkosznych przelotna ułuda.

Weźcie go, wszystko przyrządźcie, jak trzeba;

Do najpiękniejszej komnaty go wnieście,

W koło najmilsze rozwieście obrazy,

Omyjcie kudły jego wonnościami,

Pachnącym drzewem dom okadźcie cały,

Słodką muzykę miejcie w pogotowiu,

Aby zbudzenie jego powitała,

A pamiętajcie, gdy otworzy usta,

Wszyscy z pokornym powtarzać ukłonem:

Co nam dostojność wasza rozkazuje?

Jeden ze srebrną niech stoi miednicą,

Pełną różanej wody, pełną kwiatów;

Z adamaszkowym inny znów ręcznikiem,

Inny ze dzbankiem niech pokornie mówi:

Czy wielkość wasza ręce pragnie umyć?

A inny znowu niechaj go zapyta,

Jakie dziś szaty z garderoby dobyć.

Niech inny prawi o jego psach, koniach,

O smutku pani z tej jego słabości;

I wmówcie w niego, że był lunatykiem.

Jeśli przypadkiem powie, że jest kotlarz,

Wołajcie wszyscy, że marzy na jawie,

Bo on jest panem wielkim i potężnym.

Wszystko to niech się dzieje naturalnie,

A będziem mieli wyborną zabawę,

Jeśli swe role dobrze odegracie.

i strzelec

Wszelkiego, panie, dołożym starania,

Aby na koniec głęboko uwierzył,

Że jest w istocie tak, jak mu powiemy.

pan

A więc co prędzej nieście go do łóżka,

Bądźcie gotowi, jak tylko się zbudzi.

Wynosząslya ; słychać za sceną trąbkę.

Idź i zapytaj, co trąbka ta znaczy?

Wychodzi jeden.

To może jaki pan podróżujący

Na wypoczynek chce się tu zatrzymać!

Wchodzisługa .

Cóż to?

sługa

teatr, artysta

Aktorów wędrujących trupa,

Służby ci swoje ofiaruje, panie.

pan

Niech się tu stawią.

Wchodząaktorzy .

Przybywacie w porę.

aktorzy

Za dobre słowo dziękujem pokornie.

pan

Czy chcecie noc tę w domu mym przepędzić?

aktor

Jeśli pan raczy służby nasze przyjąć.

pan

Z całego serca. Przypominam sobie,

Że kiedyś tego widziałem aktora,

W roli dzierżawcy najstarszego syna,

Jak do szlachcianki stroił koperczaki ;

Z pamięci imię twoje mi wybiegło,

Ale pamiętam dobrze, że swą rolę

Z naturalnością rzadką odegrałeś.

aktor

Jak sądzę, panie, to mówisz o Soto.

pan

Zgadłeś. W twej roli byłeś niezrównany.

W szczęśliwą dla mnie przybywacie porę,

Bo mam na myśli wyborną zabawę,

W której mi wielką będziecie pomocą.

Jest tu pan, który dziś chciałby was widzieć;

Na wstrzemięźliwość mogę liczyć waszą?

Lękam się, żeby dziwactw jego widok

(Bo ten pan nigdy komedii nie widział)

Waszych niewczesnych śmiechów nie wywołał,

I dostojnego nie obraził widza,

Bo was ostrzegam, że uśmiech wasz jeden

Może rozbudzić jego niecierpliwość.

aktor

Nie bój się, panie, zdołamy się wstrzymać,

Choćby to pierwszy na świecie był cudak.

pan

Podstęp, Żart

Prowadź mi zaraz gości do kredensu,

Niech każdy dobre znajdzie tam przyjęcie,

Niechaj żadnemu na niczym nie zbywa.

Wychodzisługa zaktorami .

A ty dopilnuj, by paź mój, Bartłomiej,

Natychmiast damskie wdział na siebie szaty,

Wprowadź go potem do izby pijaka,

Z wielką pokorą panią go nazywaj;

Z mojej zaś strony dobrze mu wytłumacz,

Że gdy na łaski me zasłużyć pragnie,

W postępowaniu swym niech naśladuje,

Jak widział wielkie damy przy swych mężach;

Niech siądzie skromnie przy pijaka łożu,

Niech mu powtarza słodkim, cichym głosem:

Racz mi powiedzieć, mężu mój i panie,

Czym ci potrafi twa pokorna żona

I posłuszeństwa i miłości dowieść?

Niech potem głowę na piersiach mu oprze,

Niech go słodkimi kusi całunkami,

I łzy wylewa jak gdyby z radości,

Że pan szlachetny powrócił do zdrowia,

Gdy przez lat siedem upornie powtarzał,

Że był obrzydłym, ubogim żebrakiem.

Jeśli paź sztuki kobiecej nie umie

Łez gorzkich strugi na rozkaz wylewać,

Na to cebula wybornie się przyda;

Niechaj ją dobrze w swą zawinie chustkę,

A będzie płakał jakby Magdalena .

Bez straty czasu zrób co rozkazałem,

A później dalsze odbierzesz instrukcje.

Wychodzisługa .

Mój paź potrafi dobrze naśladować

Śmiech

Głos, wdzięk i ruchy wykwintnej szlachcianki.

Chciałbym już słyszeć jak mężem go nazwie,

Chciałbym już widzieć, jak moi dworzanie

Śmiech będą tłumić, gdy pokorne służby

Będą składali temu prostakowi.

Teraz pośpieszę, aby moją radą

I obecnością miarkować rozpustę

I w należytych zamknąć ją granicach.

Wychodzą.

SCENA II

Jedzenie

Strój

Podstęp Pozycja społeczna

Sypialny pokój w domupana .

sly w bogatym szlafroku, otoczonydworzanami ; jedni trzymają różnego rodzaju suknie, inni miednicę i inne potrzeby toalety. Wchodzipan w ubiorze służącego.

sly

Na miłość Boga, dajcie mi kwartę podpiwku.

I sługa

Czy wielkość wasza chce szklankę węgrzyna ?

2 sługa

Czy godność wasza nie pragnie konfitur?

3 sługa

Jakie dziś szaty wdzieje pan dostojny?

sly

Nazywam się Krzysztof Sly — dajcie mi pokój z waszą wielkością i godnością, i dostojnością. Jak żyję, nie piłem węgrzyna, a jeśli chcecie dać mi konfitur, dajcie mi konfitur wołowych. Nie pytajcie, jakie chcę wdziać szaty, bo nie mam więcej sukni jak grzbietów, więcej skarpetek jak goleni, więcej trzewików jak nóg, a zdarza mi się nawet czasem, że mam więcej nóg jak trzewików, albo takie trzewiki, że wyglądają z nich pięty.

pan

Niech Bóg odwróci pańskie przywidzenia!

Ach, czemuż magnat wielki i potężny,

Słynny majątkiem, rodem i powagą,

Tak niskie myśli w swojej duszy chowa!

sly

Co? Czy wy chcecie do szaleństwa mnie doprowadzić? Czy to nie ja nazywam się Krzysztof Sly, syn starego Slya z Burtonheath; z urodzenia kramarz, z wychowania kartownik, dla odmiany niedźwiednik, a na teraz z profesji kotlarz? Zapytajcie się Marysi Hacket, tłustej szynkarki z Wincot, czy mnie nie zna; a jeśli wam nie powie, że stoję u niej zapisany na czternaście groszy za szumówkę, ogłoście mnie za największego łgarza w całym chrześcijaństwie. Dzięki Bogu, jeszcze nie zwariowałem; to jest —

sługa

To właśnie budzi naszej pani boleść.

2 sługa

Przepełnia smutkiem dworzan twoich serca.

pan

Te przywidzenia dziwne, z twego domu

Wygnały, panie, wszystkich twoich krewnych.

Stare twe myśli przywołaj z wygnania,

A wygnaj podłe i niskie marzenia.

Patrz, jak cię koło wiernych sług otacza,

Każdy gotowy na twoje skinienia.

Czy pragniesz pieśni? Gra ci sam Apollo,

Muzyka.

W klatkach dwadieścia śpiewa ci słowików, —

Czy usnąć żądasz? Pościelem ci łoże

Miększe, wonniejsze od miękkiej pościeli

Usłanej niegdyś dla Semiramidy .

Pragniesz przechadzki? Rozłożym kobierce.

Chcesz się przejechać? Koni twoich uprząż

Będzie kapała złotem i perłami.

Chcesz wyjść z sokołem? Twój Ćwik, wielki panie,

Wyżej skowronka uleci ku niebu.

Wolisz polować? Gończych twoich granie

Rozbudzi echo po lasach i skałach,

Nawet mu same chmury odpowiedzą.

sługa

Chceszli z chartami polować? Smycz twoja

Wyprzedzi łatwo jelenia i sarny.

2 sługa

Sztuka

Lubisz obrazy? Zaraz ci przyniesiem

Nad przezroczystą strugą Adonisa ,

Albo Wenerę ukrytą wśród trzciny,

Która w oddechu jej zda się kołysać,

Jak gdy po trzcinie lekki wieje zefir.

pan

Pokażem Io , gdy jeszcze dziewicą

Była Jowisza wybraną kochanką;

Wszystko tak żywe, jakby rzeczywistość.

3 sługa

Lub Dafne , kiedy przez ciernie ucieka,

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.