Porady duchowe Ojca Pio - Joanna Świątkiewicz, Ojciec Pio - ebook + książka

Porady duchowe Ojca Pio ebook

Świątkiewicz Joanna, Ojciec Pio

0,0
17,00 zł

lub
Opis

Kierownictwo duchowe Ojca Pio nadal jest bardzo pożądane. Jego współcześni czciciele i sympatycy chętnie sięgają po korespondencję z dziećmi duchowymi. Aby ułatwić im poszukiwanie odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania, na bazie tych listów powstał wybór porad duchowych Ojca Pio. Dotykają one rozmaitych - istotnych - wątpliwości w wierze i prowadzeniu życia chrześcijańskiego. Są wskazówkami, jak dążyć do miłości, prawdy i piękna duchowego.

 

"Ojciec Pio nie napisał żadnych dzieł duchowych czy mistycznych. Pozostawił jednak listy do swych duchowych dzieci. A musiał odpowiadać na bardzo wiele pytań o porady duchowe, które kierowały do niego osoby z różnych stron świata. Najważniejsze sentencje z tych listów zostały zebrane i spisane w książce wydanej nakładem wydawnictwa Serafin i zatytułowanej „Porady duchowe o. Pio”. Możemy znaleźć w niej cenne porady miedzy innymi na temat tego, jak odważnie znosić próby, prawdziwie kochać Boga, powierzyć się opiece kierownika duchowego, przywrócić spokój serca czy też jak wzrastać w miłości Boga. Warto przeczytać tę pozycję, aby przekonać się o bliskości Boga w naszym życiu mimo wielu przeciwności, co do których o. Pio daje wskazówki jak je pokonywać. Pisze między innymi: „zaufaj bezgranicznej Bożej dobroci, a im silniejsze nieprzyjaciel będzie wzmagał ataki przeciw Tobie, z tym większą ufnością powinnaś spocząć na piersi Boskiego Oblubieńca, który nigdy nie pozwoli na to, byś została pokonana” (s. 17, z listu napisanego 17 kwietnia 1914 r. w Petrelcinie do jednej z córek duchowych). Książka ta pozwoli każdemu czytelnikowi na uświadomienie sobie, że otwarcie się na łaskę Bożą w najtrudniejszych momentach życia, pozwala na działanie Jego Miłości w każdej trudnej dla nas sytuacji." - Dorota Mazur portal mojepowolanie.pl

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 98




© Wydawnictwo Serafin, Kraków 2013

© dla wydania drugiego Wydawnictwo Serafin, Kraków 2017
© dla wydania elektronicznego Wydawnictwo Serafin, Kraków 2020
Cytaty biblijne, o ile nie podano inaczej, za: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wyd. V, Pallottinum, Poznań 2003.
Korespondencja z Raffaeliną Cerase w tłumaczeniu publikowanym w „Głosie Ojca Pio”, nr 1-72.
Wszelkie prawa zastrzeżone
All rights reserved
Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.
Redakcja
Joanna Świątkiewicz
Korekta
Robert Wilk
Projekt okładki
Mateusz Otręba, Joanna Świątkiewicz
Skład wersji elektronicznej
Aneta Łętek
Wydawca
Wydawnictwo Serafin, ul. Korzeniaka 16, 30–298 Kraków
Zakon Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincja Krakowska
Wydanie I
ISBN 978-83-956316-7-2
Zamówienia:
www.e-serafin.pl
tel. 12 623 80 58

Wstęp

Ojciec Pio nie pozostawił po sobie żadnych dzieł duchowych ani mistycznych. Jedyne jego autografy, którymi dzisiaj dysponujemy, ograniczają się do listów pisanych do dzieci duchowych. Specyficzne to jednak ograniczenie, ponieważ po poradę i wstawiennictwo u Boga pisali do niego potrzebujący pomocy z całego świata. Do San Giovanni Rotondo przychodziły tysiące listów od ludzi różnego pokroju i o rozmaitym statusie społecznym. 

Najbardziej zażyła więź łączyła go z córkami duchowymi. Jedną z pierwszych – dzisiaj najbardziej znaną – była Raffaelina Cerase. Choć nigdy wcześniej nie spotkali się osobiście, to jednak nie przeszkodziło im przez dwa lata, zanim doszło do pierwszego w historii tej znajomości spotkania, powierzać sobie nawzajem najbardziej intymne dylematy ducha, a także problemy życia codziennego i w relacjach z najbliższym otoczeniem. Ona potrzebowała kierownika duchowego, aby wytrwać na drodze nawrócenia, on zaś ze względu na stan zdrowia skazany w tym czasie na życie w odosobnieniu usłużnie udzielał jej porad i wspierał duchowo.

Kierownictwo duchowe Ojca Pio również dzisiaj jest bardzo pożądane. Jego współcześni czciciele i sympatycy chętnie sięgają po korespondencję z Raffaeliną Cerase, odnajdując własne rozterki w jej pragnieniach i potrzebach. Postanowiliśmy ułatwić im poszukiwanie odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania i na bazie tych listów przygotowaliśmy wybór porad duchowych Ojca Pio. Dotykają one rozmaitych – istotnych – wątpliwości w wierze i prowadzeniu życia chrześcijańskiego. Są wskazówką, jak dążyć do miłości, prawdy i piękna duchowego.

Jak pośród pokus dostrzec działanie Bożej łaski

Kiedy cierpię i modlę się, czuję pewną duchową radość z tej jedynej w swoim rodzaju miłości, jaką Jezus Tobie ofiarowuje. Jej znakiem rozpoznawczym jest burza, która grzmi nad Twoją głową i wstrząsa Tobą do głębi. Nie sądź nawet, że jest to tylko moje głębokie przekonanie. To sam Bóg zapewnia nas, że pokusa jest dowodem zjednoczenia duszy z Bogiem: „Dziecko, jeśli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia!” (Syr 2,1).

Być narażonym na ataki, oznacza, że jesteś w służbie Bożej. Im bardziej stajesz się przyjaciółką Boga, tym większa pokusa będzie Cię atakować. Jest ona znakiem rozpoznawczym zjednoczenia Boga z duszą: „Będę z nim w utrapieniu” (Ps 91,15). Ogarniające Twą duszę przygnębienie, które pojmujesz jako karę Bożą za Komunie i spowiedzi źle odbyte, a także za wszystkie praktyki pobożne wykonane pobieżnie, wierz mi, w rzeczywistości jest pokusą, więc powinnaś ją, jak najdalej od siebie odrzucić. Nieprawda, że obraziłaś Boga, ponieważ ochroniła Cię od tego czuwająca w Tobie łaska Jezusa. 

Kiedy dusza jęczy i boi się obrazić Boga, nie obraża Go i jest daleka od popełnienia grzechu. Łaska Boża jest zawsze z Tobą, jesteś droga Panu. Cienie, obawy, przeciwne temu przekonania są szatańskimi podstępami, którymi w imię Jezusa musisz gardzić. Nie słuchaj tych pokus. Zadaniem ducha nieczystego jest przekonać Ciebie, że całe Twoje dotychczasowe życie było usiane grzechami. 

Posłuchaj raczej mnie, który Ci mówię – to samo mówi Duch Naszych Dusz – że Twój obecny stan jest efektem Twojej miłości do Boga i jednocześnie próbą nieporównywalnej miłości Boga do Ciebie. Odrzuć lęki, rozwiej cienie, które nad Twoją duszą zagęszcza demon, aby Cię niepokoić i oddalić nawet od codziennej Komunii, o ile byłoby to możliwe. 

Pociesz się i raduj, wiedząc, że Ojciec Niebieski dopuszcza te ataki demona, ponieważ Jego miłosierdzie czyni Ciebie Jemu drogą, i pragnie, abyś upodabniała się do Jego Boskiego Syna w cierpieniach pustyni, Ogrodu Oliwnego i krzyża. Tak, Ojciec Niebieski chce, abyś upodabniała się do Jego Jednorodzonego Syna, który, przyjąwszy na siebie grzechy ludzi, był niepokojony w niewymowny i straszliwy sposób. Niech będzie pochwalony, że traktuje Ciebie jak wybrankę w naśladowaniu Jezusa na stromej ścieżce wiodącej na Kalwarię. I ja dostrzegam z radością i wzruszeniem w sercu działanie w Tobie łaski!

Pietrelcina, 29 marca 1914 roku

Jak zwalczać w sobie skrupuły

Niepokój dotyczący popełnionych grzechów, o którym wspominasz, jest zwodniczy i jest prawdziwym udręczeniem spowodowanym przez demona. Czyż nie wyspowiadałaś się z nich? A więc czego się obawiasz? Zostaw raz na zawsze diabelskie podszepty i czym prędzej otwórz Jezusowi swoje serce pełne ufności. Uwierz, że nie jest On okrutnym poborcą, jak to próbuje Ci przedstawić Mistrz Zła. Jezus jest Barankiem, który gładzi grzechy świata i niewypowiedzianym wołaniem wstawia się za nami. 

Smucisz się, że z powodu słabego zdrowia nie możesz przychodzić do kościoła i sycić się niepokalanym Ciałem Syna Bożego. Myślisz, że jest to słuszna kara Najwyższego za wiele prawdopodobnie źle przyjętych Komunii. Nie, nie. Także to jest częścią niewypowiedzianego miłosierdzia Jezusa. On pragnie całkowicie posiąść Twoje serce, ale przeniknięte cierpieniem i miłością podobną do Jego miłości. 

Nie ma sensu przekonywać Ciebie, że nie jesteś – jak sama twierdzisz – oddzielona od Jezusa. Ach! Ufaj Mu i nie bój się, gdyż nie masz ku temu żadnego powodu. Nie jest to opuszczenie, lecz miłość, którą ukazuje Ci najsłodszy nasz Zbawiciel. Nie znajduję odpowiednich słów, aby podziękować za dobroć Pana, który traktuje Ciebie i strzeże z taką miłością. Zły chciałby Ciebie przekonać, że jesteś ofiarą ataków Boga i zostałaś przez Niego opuszczona. Nie wierz mu, bo chce Cię oszukać. Wzgardź nim w imię Jezusa i Jego Najświętszej Matki.

I nie pozostawiaj siebie samej sobie. Wszelką ufność pokładaj jedynie w Bogu. Od Niego oczekuj wszelkiej siły i nadmiernie nie pragnij wyzwolenia z obecnego stanu. Pozwól, aby Duch Święty działał w Tobie. Poddaj się Jego działaniom i się nie bój. On jest mądry, słodki i dyskretny, i nie może nic innego uczynić poza dobrem. Ogromna jest dobroć Ducha Pocieszyciela dla wszystkich, a jak ogromna musi być dla Ciebie, która Go szukasz!

Pietrelcina, 29 marca 1914 roku

Jak Jezus oczyszcza naszą duszę

Prosisz mnie, abym błagał Pana tak długo, aż On w swojej nieskończonej dobroci ukaże, czego od Ciebie oczekuje. No, dobrze. Jezus chce Tobą wstrząsnąć jak zbożem: zebrać plon i go oczyszczać aż do momentu, kiedy Twój duch dojdzie do takiej czystości, jakiej On pragnie. Czy może zboże odpoczywać w spichlerzu, jeśli nie jest wolne od jakiegokolwiek kąkolu czy plew? Czy można przechowywać len w domu pana, jeśli wpierw nie zostanie oczyszczony? Tak samo musi być z duszą wybraną. 

Rozumiem, że pokusy wydają się raczej plamić, niż oczyszczać duszę. Ale dzieje się wprost przeciwnie. Spójrzmy, jakiego języka używają święci w tej kwestii. Wystarczy znać to, co na ten temat mówi wielki św. Franciszek Salezy: pokusy są jak mydło, które rozcierane na bieliźnie wydaje się ją plamić, a tymczasem ją czyści. Dobrze byłoby jednak, gdybyś zawsze prosiła Jezusa, aby nie wodził Cię na pokuszenie. Ja także, choć nieudolnie, będę się o to modlił.

Pietrelcina, 11 kwietnia 1914 roku

Jak odczuć przy sobie obecność Boga

Żalisz się, że nie posiadasz daru świętej medytacji i odczuwania obecności Boga. Ja natomiast zapewniam Cię, że miłosierny Pan, wbrew wszystkim Twoim winom, obdarzył Cię darem swojej świętej miłości i miłosierdzia. Oddaj za to chwałę najsłodszemu Ojcu Niebieskiemu. 

Czym są te nieustanne jęki Twojego ducha, te święte pragnienia – tak delikatne, że bardzo często zdają się nie istnieć? Mówię o pragnieniach przynależenia w całości do Jezusa i podobania się Mu we wszystkim. Czym jest to nieustanne pragnienie zobaczenia, że Królestwo Boże jest przepowiadane? Czym jest niekończące się pragnienie uwolnienia z więzów grzechów, aby pofrunąć na łono Ojca Niebieskiego i zupełnie się w Nim przemienić? 

Powiedz mi, czy wszystkie te poruszenia nie są efektem wlanej do Twego serca przez Jezusa miłości budującej szczęście tych, którzy to zrozumieli? Czy jest w naszej – nędznych śmiertelników – mocy wzbudzać podobne pragnienia? Na pewno nie. Ludzki duch pozbawiony ognia Bożej miłości jest w stanie osiągnąć jedynie poziom zwierząt, gdyż tylko miłosierdzie i miłość Boga działają wprost przeciwnie: podnoszą go tak wysoko, że jest zdolny dosięgnąć tronu Boga. 

Pietrelcina, 11 kwietnia 1914 roku

Jak rozpoznać swoją misję w Kościele

Nie wszyscy jesteśmy wezwani przez Boga do zbawiania dusz i głoszenia Jego chwały poprzez apostolat przepowiadania słowa Bożego. Wiedz także, że nie jest to jedyny sposób osiągnięcia tych dwóch wielkich ideałów. Dusza może przepowiadać chwałę Boga i pracować dla zbawienia innych dusz poprzez prowadzenie prawdziwie chrześcijańskiego życia, prosząc niestrudzenie Pana, aby przyszło Jego Królestwo, aby Jego najświętsze imię się święciło, aby nie wodził nas na pokuszenie, ale zbawił od złego.

Musisz to od nowa czynić, ofiarując w tym celu nieustannie siebie Panu. Módl się za wiarołomnych. Módl się za letnich. Módl się także za gorliwych. Ale szczególnie módl się za ojca świętego, w intencji wszystkich potrzeb duchowych i aktualnych Kościoła świętego – naszej łagodnej matki. Módl się zwłaszcza za tych, którzy pracują dla zbawienia dusz i dla chwały Boga na misjach pośród ludzi niewiernych i niewierzących.

Jeszcze raz błagam Cię, abyś poświęciła się cała dla powyższych celów i jak najwięcej dusz prowadziła za sobą. Bądź pewna, że jest to najlepszy apostolat, jakiemu może oddać się dusza dla dobra Kościoła Bożego. Bądź wierna mojemu zapewnieniu, które jest zgodne z tym, co mówi Jezus, i odrzuć wszelkie przekonania przeciwne, jakie będzie sugerował nieprzyjaciel.

Pietrelcina, 11 kwietnia 1914 roku

Jak podczas pokusy zachować wierność Bogu

Cieszy mnie, kiedy słyszę, że burze się wzmagają, ponieważ jest to znak, że utrwala się w Tobie królestwo Boże… Raduj się przeto i nie trać odwagi. Pokusy i burze, które zebrały się nad Twoją głową, są pewnymi znakami Bożego upodobania. Lęk przed obrazą Boga, który odczuwasz, jest najpewniejszym dowodem na to, że Go nie obrażasz. 

Zaufaj bezgranicznie Bożej dobroci, a im silniejsze nieprzyjaciel będzie wzmagał ataki przeciw Tobie, z tym większą ufnością powinnaś spocząć na piersi Boskiego Oblubieńca, który nigdy nie pozwoli na to, byś została pokonana. Sam Bóg zapewnił nas o tym w Piśmie Świętym: „Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10,13).

Wmawiać sobie, że jest inaczej, to niewierność – niech Bóg nas chroni, byśmy nie popadli w taką potworność. Święty Paweł także niepokoił się i prosił o uwolnienie od ciężkiej próby cielesnej. Poważnie obawiał się, że ulegnie pokusie, ale czy nie zostało mu dane zapewnienie, że zawsze otrzyma wystarczającą łaskę do osiągnięcia zwycięstwa? 

Nasz nieprzyjaciel, działając za wszelką cenę na naszą niekorzyść, chce przekonać Ciebie, że jest odwrotnie, ale pogardzaj nim w imię Jezusa i śmiej się z niego głośno. To najlepszy sposób na to, aby się wycofał. On jest mocny ze słabymi, ale wobec tych, którzy stawiają mu czoła z bronią w ręku, jest tchórzliwy. Obawiaj się, ale świętą obawą, to znaczy taką, która nigdy nie jest oderwana od miłości. Kiedy obie – obawa i miłość – są zjednoczone, jak dwie siostry podają sobie ręce, by podtrzymywać się nawzajem i pewnie podążać drogami Pana. 

Miłość pomaga nam biec dużymi krokami. Obawa zaś pozwala z roztropnością patrzeć na to, gdzie stawiamy stopę, prowadząc nas tak, abyśmy nigdy nie potknęli się na drodze wiodącej do nieba. 

Pietrelcina, 25 kwietnia 1914 roku

Jak przezwyciężyć pokusę obrazy Boga

Wiem, że dźwiganie krzyża jest