Po roku 1177 przed Chr. O przetrwaniu cywilizacji - Eric H. Cline - ebook
NOWOŚĆ

Po roku 1177 przed Chr. O przetrwaniu cywilizacji ebook

Eric H. Cline

0,0

14 osób interesuje się tą książką

Opis

W książce 1177 przed Chr. dowiedzieliśmy się, jak wiele cywilizacji późnej epoki brązu w regionie Morza Egejskiego i we wschodniej części Morza Śródziemnego legło w gruzach, dotkniętych inwazjami, buntami, klęskami żywiołowymi, głodem i upadkiem handlu międzynarodowego. Połączony siecią powiązań świat, który szczycił się potężnymi imperiami i społeczeństwami, względnym pokojem, prężnym handlem i monumentalną architekturą, został utracony, a rozpoczęły się tak zwane „pierwsze wieki ciemne”. W książce Po roku 1177 przed Chr. Eric H. Cline przekazuje fascynującą opowieść o tym, co wydarzyło się później, na przestrzeni czterech stuleci, również w regionie Morza Egejskiego i we wschodniej części Morza Śródziemnego. To historia odporności, transformacji i sukcesu, a także porażek w epoce chaosu i rekonfiguracji.

Po roku 1177 po Chr. opowiada, jak upadek potężnych cywilizacji późnej epoki brązu stworzył nowe okoliczności, do których ludzie i społeczeństwa musiały się dostosować. Ci, którzy nie zdołali tego zrobić, zniknęli ze sceny, podczas gdy inni przeszli transformację, co doprowadziło do powstania nowego porządku świata, w którym znaleźli się Fenicjanie, Filistyni, Izraelici, Neo-Hetyci, Neo-Asyryjczycy i Neo-Babilończycy. Książka, kontynuując historię aż do odrodzenia Grecji, które wyznaczają pierwsze Igrzyska Olimpijskie w 776 r. przed Chr., opisuje również, jak pośród chaosu pojawiły się przełomowe innowacje, takie jak wykorzystanie żelaza i alfabetu.

Niosąca ze sobą nauki dla współczesnego świata o tym, dlaczego niektóre społeczeństwa przetrwały ogromne wstrząsy, a inne nie, praca Po roku 1177 przed Chr. ujawnia także, dlaczego ten okres, bynajmniej nie będący „pierwszymi wiekami ciemnymi”, stał się nową erą pełną nowych wynalazków i nowych możliwości.

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 549

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Tytuł oryginału

After 1177 B.C. The Survival of Civilizations

© Copyright 2024 by Eric H. Cline

© All Rights Reserved

© Copyright for Polish Edition

Wydawnictwo Napoleon V

Oświęcim 2025

Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Tłumaczenie:

Jakub M. Rawinis

Redakcja:

Rafał Mazur

Redakcja techniczna:

Mateusz Bartel

Projekt okładki:

Witold Klapper

Wydawnictwo dziękuje dr. Filipowi Taterce

za pomoc przy zapisie imion i nazw własnych wg najnowszych standardów.

Strona internetowa wydawnictwa:

www.napoleonv.pl

Kontakt: [email protected]

Numer ISBN: 978-83-8418-778-4

Spis ilustracji

Il. 1. Automat do sprzedaży coca-coli w Rethymnonie na Krecie

Il. 2. Inskrypcja z Tel Dan, z zaznaczonymi słowami Bejt Dawid

Il. 3. Replika inskrypcji kalendarzowejz Gezer

Il. 4. Gliniany graniastosłup Tiglatpilesara I

Il. 5. Monolit z Kurkh króla Aszur-nacir-apliego II

Il. 6. Salmanasar III pod Tyrem, z Okładziny III wrót Balawat

Il. 7. Czarny Obelisk Salmanasara III z wyobrażeniem hołdu Jehu

Il. 8. Sarkofag Ahirama z inskrypcją fenicką

Il. 9. Popiersie faraona Osorkona I z inskrypcją Elibaala z Byblos

Il. 10. Mykeńska waza z przedstawieniem wojowników

Il. 11. Schemat cyklu adaptacyjnego

Il. 12. Dostosowanie faz cyklu adaptacyjnego do późnej epoki brązu, upadku późnej epoki brązu oraz epoki żelaza

Il. 13. Dostosowaniecyklu adaptacyjnego do Grecji, od późnej epoki brązu i epoki żelaza dookresu archaicznego i klasycznego

Il. 14. Okładka raportu SREX Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, 2012

Spis tabel

Tabela 1. Królowie, o których mowa w tekście, i lata ich panowania – rejon północny

Tabela 2. Królowie, o których mowa w tekście, i lata ich panowania – rejon południowy

Tabela 3. Zmiany społeczne świadczące o upadku systemu i późniejszych „wiekach ciemnych”

Tabela 4. Terminy i definicje związane z prężnością

Tabela 5. Szerokie kategorie prężnościdla różnych rejonów/społeczeństw w wiekach po Upadku

Tabela 6. Prężność lub jej brak, z podziałem na rejon/społeczeństwo i wiek przed Chr., wraz z ukazaniem faz cyklu adaptacyjnego

Tabela 7. Następstwo cywilizacji/społeczeństw w wiekach po Upadku

Tabela 8. Wnioski społecznez Upadku późnej epoki brązu i jego następstw

Spis map

(po przedmowie, wykonał Michele Angel)

Mapa 1. Zarys basenu Morza Śródziemnego w epoce żelaza

Mapa 2. Egipt w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 3. Lewant w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 4. Cypr w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 5. Zachodnia część basenu Morza Śródziemnego w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 6. Region Morza Egejskiego w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Przedmowa redaktora serii

W niniejszym, czwartym tomie serii Punkty zwrotne historii starożytnej, Eric H. Cline podejmuje na nowo opowieść z tomu pierwszego. W książce 1177 przed Chr. Rok, w którym upadła cywilizacja (2014, wydanie poprawione: 2021 [wydania polskie, odpowiednio 2018 i 2025 – dop. R.M.]), przedstawił niezwykłą opowieść o ruinie, w jaką popadały, jedna po drugiej, cywilizacje epoki brązu we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie. Jak wykazał, rok 1177 stanowił punkt zwrotny, ale co działo się później? W niniejszej książce, Po roku 1177 przed Chr. O przetrwaniu cywilizacji, Cline wykorzystuje swoją dociekliwą inteligencję dla zbadania tej kwestii. Powstała przy tym wspaniała opowieść.

W książce tej autor mierzy wysoko, dążąc z mocą i pasją do wyznaczonego celu. Skupia się na jednej z zasadniczych kwestii nurtujących historyków – na powstawaniu i upadku cywilizacji. Stosuje przy tym jednak świeże podejście: to nie wzlot i upadek stara się wyjaśnić, lecz upadek i odrodzenie. W jaki sposób społeczeństwa reagują na załamanielub jego groźbę? Dlaczego niektórym udaje się wytrwać, a inne giną? Z jakich powodów jedne cywilizacje są prężne, a inne kruche? Aby odpowiedzieć na te pytania, Cline podejmuje panoramicznebadanie starożytnych społeczeństw, od Grecji do Mezopotamii.

Krystalicznie klarowna narracja, ożywiona dowcipem, przedstawia na kartach Po roku 1177 przed Chr. fascynującą mieszankę archeologii, historii, klimatologii i teorii społecznej. Przemierza przy tym ogromną różnorodność cywilizacji: Asyryjczyków, Babilończyków, Kananejczyków, Egipcjan, Greków, Hetytów, Izraelitów, Fenicjan. Jest to wirtuozerski występ, któremu niewielu uczonych zdołałoby dorównać pod względem skali. Cline wykorzystuje swoją obszerną wiedzę w dziedzinie archeologii, by z bliska pokazać czytelnikowi artefakty i stanowiska, od inskrypcji i obelisków po miecze, oraz od świątyń po grobowce. Zdarzają się dramatyczne chwile, takie jak pchnięcie nożem w szyję faraona czy odkrycie kości należących zapewne do kobiety złożonej w ofierze w grobie wojownika. Strony książki zaszczyca cały pochód postaci, od starożytnych królów i zdobywców do naukowców, przez stulecia toczących bardziej cywilizowany, choć nie mniej żarliwy bój o historię i cykle, jakim podlega.

Cline dochodzi do intrygującego wniosku, że wieki, które nastąpiły po upadku epoki brązu, nie były wcale, jak się pisze w podręcznikach, „wiekami ciemnymi”. W gruncie rzeczy stanowiły one okres innowacji. Piśmienność na masową skalę, stosowanie żelaznych narzędzi i broni, wynalazek pieniądza oraz ukształtowanie się greckiego miasta-państwa (polis) należały do rewolucyjnych przemian tamtych czasów. Świadomość ta jest powszechna wśród specjalistów od epoki, ale nie dotarła jeszcze do ogółu społeczeństwa. Tak więc – stwierdza Cline – dość już mówienia o „wiekach ciemnych”: nazywajmy lepiej ten okres po prostu epoką żelaza.

Jest to optymistyczny wniosek i mile widziana nauka, ponieważ Po roku 1177 przed Chr. nie ma wyłącznie charakteru akademickiego. Skupia się raczejna temacie, który dotyczy nas i dziś. W czasach innowacji zachodzących w oszałamiającym tempie i kaskady niepokojących zdarzeń na całym świecie – pandemii, wojny, pożarów lasów, rozwoju sztucznej inteligencji – zastanowienie się, w jaki sposób nasi przodkowie poradzili sobie (albo nie) ze zmianą i katastrofą, nie mogło nastąpić w lepszym czasie.

Barry Strauss

Przedmowa

„To koniec świata, jaki znamy”

(…i nie jest mi z tym dobrze)

Pisanie tej książki rozpocząłem pewnego wczesnego ranka w lutym 2019 roku, siedząc na balkonie wynajętego mieszkania w Rethymnonie na Krecie. Przyjechaliśmy tam na rozpoczęcie stypendium Fundacji Fulbrighta,któreotrzymałamoja żona Diane na wykładanie na Uniwersytecie Kreteńskim. Załatwiłem sobie semestr urlopu na naszej macierzystej uczelni, aby jej towarzyszyć, zanim więc żona rozpoczęła zajęcia, cieszyliśmy się słabym zimowym słońcem i zwiedzaniem znajomych stanowisk archeologicznych. Zachwycaliśmy się też starożytnością obecną na każdym kroku we współczesnym marketingu; uosabiały ją wizerunki Ariadny z kłębkiem przędzy czy Minojczyków przeskakujących przez byki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby wyobrażeniami takimi nie były ozdobione boki zakurzonej lodówki z colą przed sklepem w bocznej uliczce,głęboko w najstarszej części miasta.

Owego ranka panowała cisza i spokój, na moich oczach słońce wschodziło nad ukochanym przez Homera Morzem Śródziemnym, a z lewej, w oddali, wznosiły się pokryte śniegiem Góry Białe. Wszystko wydawało się w porządku, kiedy sączyłem kawę i surfowałem po Internecie, czytając różne czasopisma w wersji online, a równocześnie słuchając półuchem wiadomości audio w streamingu.

Wtem zacząłem przysłuchiwać się dokładniej, o czym mówiło BBC. Ostrzegano nas przed groźbą upadku naszej cywilizacji za sprawą mnóstwawzajemnie powiązanych czynników, od klimatycznych po gospodarcze. Mogły one wkrótce – według niedawno wydanego opracowania, które właśnie jednym tchem relacjonowali dziennikarze – przynieść „niestabilność gospodarczą, wymuszonemigracje na dużą skalę, konflikty, głód i potencjalne załamanie systemów społeczno-gospodarczych”1.

Minęło wówczas prawie równe pięć lat od dnia, w którym opublikowałem pierwsze wydanie pracy 1177 przed Chr.: Rok, w którym upadła cywilizacja, poświęconej przyczynom Upadku, do którego doszło w basenie Morza Egejskiego i wschodniej części Morza Śródziemnego pod koniec późnej epoki brązu, ponad trzy tysiące lat temu2. Wyjaśniłem w niej, jak wyglądało życie w tamtych stronach w wiekach XV-XII3 – od dzisiejszej Grecji do Iranu i Iraku oraz od Turcji po Egipt, ujmując to współczesnymi pojęciami. Opisałem ówczesne „G8” – Mykeńczyków, Minojczyków, Hetytów, Cypryjczyków, Kananejczyków, Egipcjan, Asyryjczyków i Babilończyków – po czym przeanalizowałem możliwe przyczyny Upadku, który zakończył ich umiędzynarodowiony świat, choć dokładna przyczyna, dla której stało się to tak szybko i tak absolutnie,wciąż pozostaje w dużym stopniu tajemnicą.

Wśród możliwych czynników lub przyczyn, które omówiłem (także później, i szerzej, w poprawionym i zaktualizowanym wydaniu z 2021 r.), znalazły się zmiany klimatyczne, susza, głód, trzęsienia ziemi, najeźdźcy i choroby. Doszedłem do wniosku, że żadna z nich sama z siebie nie byłaby aż takim kataklizmem, aby powalić choć jedną, a co dopiero wszystkie cywilizacje epoki brązu z regionu Morza Egejskiego i wschodniej części Morza Śródziemnego. Jednakże kombinacja wszystkich (lub wielu/większości) czynników mogła stworzyć lawinę nieszczęść, w której do głosu doszłyby efekty mnożnika i domina, skutkując błyskawiczną dezintegracją jednego społeczeństwa po drugim, częściowo z powodu rozbicia zglobalizowanej sieci śródziemnomorskiej i rozpadu wzajemnych powiązań, od których uzależnionabyła każda cywilizacja. Jak doszedłem tam do wniosku: „Krótko mówiąc, kwitnącekultury i ludy epoki brązu (…) po prostu nie były w stanie przetrwać nawały tak wielu różnych stresorów równocześnie”4.

***

Kreta to jedno z miejsc, w których cywilizacja praktycznie się załamała, a zaawansowane społeczeństwo, zwane przez nas Minojczykami, pod koniec epoki brązu zasadniczo zanikło, zastąpione przez swoją nową wersję. Mykeńczycy w pobliskiej kontynentalnej Grecji, znanej jako ojczyzna Achillesa, Odyseusza, Ajaksa i greckich państw opisanych w Iliadzie i Odysei, także nie przetrwali – a w każdym razie nie przetrwało ich społeczeństwo/kultura. Nikt nie uważa się dziś za Minojczyka czy Mykeńczyka. Tak więc wiadomości tego dnia wprawiły mnie w pewną konsternację – uderzając dogłębnie szczególnym poczuciem, można by powiedzieć, „przyszłego déjà vu” – jako że my z kolei martwimy się, że katastroficzne załamanie może czekać nas i nasz zglobalizowany świat. Może to jest koniec świata, jaki znamy, jak śpiewał kiedyś zespół R.E.M., lecz wcale nie jest mi z tym dobrze. Skoro nadchodzi kolejny upadek – rozmyślałem – to czy jest za wcześnie na rozważania o tym, w jaki sposób się odbudujemy? Czy będzie to w ogóle możliwe?

Moje myśli zwróciły się też ku temu, jak mogła wyglądać sytuacja ludzi epoki brązu, gdy ich świat walił się w gruzy. Co zrobiły wszystkie te regiony (albo żyjący w nich ci, którzy ocaleli) – bądź też czego nie zrobiły, w zależności od przypadku – z sytuacją (sytuacjami), w których się znalazły? Czy ktokolwiek w tamtych czasach wiedział, że żyje w czasach upadku?5 W jaki sposób uporządkowali się i odzyskali siły? I czy w ogóle? Czy odbili się od dna? Czy przeszli przemianę? A może po prostu zginęli, a ich miejsce zajęły nowe państwa i nowe społeczeństwa?

Nie tylko ja interesuję się takimi sprawami. W ostatnich latach inni archeologowie i historycy starożytności zaczęli bardziej kompleksowo badać kwestię tego, co się dzieje po upadku – nie tylko w odniesieniu do Upadku późnej epoki brązu, ale wszelkich innych społeczeństw i cywilizacji w ciągu minionych tysiącleci, które dotknął nagły rozpad, całkowity lub częściowy. Przypadki takie sięgają od Harappy w dolinie Indusu sprzed czterech tysięcy lat, przez Rzymian w Italii pod koniec epoki klasycznej, po Majów w Ameryce Środkowej w IX wieku po Chr., a także wielu innych. Niektórym nie udało się przetrwać, inne jednak w jakiś sposób przeszły przemianę i zdołały skutecznie się odtworzyć lub wynaleźć na nowo6.

Pytanie brzmi: w jaki sposób ocaleli mogli przetrwać i funkcjonować dalej? Wśród terminów, których obecnie często się używa dla opisu przetrwania współczesnych kryzysów, występują „radzenie sobie”, „adaptacja”, „przemiana” i „transformacja”. Szczególną popularność zyskało słowo „prężność” (względnie „rezyliencja”), ponieważ stało się jasne, jak stwierdziła pewna para badaczy, że „upadek i prężność to dwie strony tej samej monety: upadek następuje po utracie prężności, a systemy prężne są mniej podatne na upadek”. Historyk z Princeton, John Haldon, wraz ze współpracownikami zauważył, że sposób, w jaki dawne społeczeństwa reagowały na napięcia, zależał od trzech rzeczy: ich złożoności, elastyczności i systemowej redundancji, „z których wszystkie razem decydują o prężności układu”7.

***

Wszystko to zaczęło docierać do mnie jeszcze dobitniej około ośmiu miesięcy po naszym powrocie z Krety, zimą i wiosną 2020 r., kiedy to pandemia COVID-19 uderzyła w Stany Zjednoczone, a demonstracje pod hasłem Black Lives Matter przetoczyły się przez cały kraj po śmierci George’a Floyda juniora. Protesty te, czasem spokojne, ale czasem eskalujące do wybuchów przemocy za sprawą kontrdemonstrantów i działania agentów federalnych, ciągnęły się jeszcze latem i jesienią.

Rok później, pomimo zmiany na stanowisku prezydenta USA, sytuacja nie wyglądała lepiej. W sierpniu 2021 r. ONZ ogłosiło niezwykle pesymistyczny raport o zmianach klimatu, zaś amerykańska Narodowa Rada Wywiadu (NIC) opublikowała sprawozdanie na temat pandemii, stwierdzające, że „pogłębiła nierówności gospodarcze, nadwyrężyła zasoby państwowe i podsyciła nastroje nacjonalistyczne”. Mniej więcej w tym samym czasie pożary lasów wybuchły równocześnie w Kalifornii i Grecji oraz zaczęły się pojawiać problemy ze światowym łańcuchem dostaw, stwarzając trudności dla konsumentów poszukujących wszelakich towarów od laptopów po samochody8.

Na tym etapie moje rozmyślania w czasie naszego pobytu na Krecie nie wydawały się już po prostu jałowym ćwiczeniem akademickim. Do wcześniejszej listy czynników stresogennych dodaliśmy nagle światową pandemię, silniejsze niż zwykle pożary lasów, silne burze i inne świadectwa zmiany klimatu, problemy na skalę globalną z łańcuchem dostaw oraz poważne podziałyspołeczne na tle politycznym w Stanach Zjednoczonych.

Sprawy nie poprawiły się i w kolejnym roku. Wiosną, latem i wczesną jesienią 2022 r. Rosja najechała Ukrainę, po świecie szerzyły się błyskawicznie nowe szczepyCOVID-19 i na bieżąco pojawiały się rewelacje o zdarzeniach na amerykańskim Kapitolu z 6 stycznia 2021 r. Już przedtem byłem zmartwiony, ale teraz zacząłem się bardzo poważnie zastanawiać, czy nie dotarła do nas kolejna lawina nieszczęść i czy za pasem nie jest przypadkiem kolejny upadek podobny do tego, jaki opisałem wcześniej dla roku 1177. Wszystko to działo się z zapierającą dech szybkością – dużo szybciej niż w XII wieku, stanowiącym dla mnie osobisty punkt odniesienia, jeśli chodzi o katastrofy cywilizacyjne.

Pytania, które zadawałem sobie na Krecie i które od jakiegoś czasu stawiają inni naukowcy, dziś zadaje rząd Stanów Zjednoczonych i przedstawiciele mediów9. Co się dzieje po upadku społeczeństwa? Czy znika ono na zawsze, czy może jeszcze odbić się od dna? Czy da się po prostu pozbierać kawałki i zacząć od nowa? Czy na boisko wchodzą rezerwowi z niższej ligi – nowy lud i nowe społeczeństwo? A może ci, którzy ocaleli, są w stanie wykazać się prężnością i zaadaptować do nowych warunków, przechodząc przemianę i dostosowując się do „nowej normalności”? Jak powiedział w roku 1988 archeolog George Cowgill, „»upadek cywilizacji« (…) to wcale nie tak prosta koncepcja, jak zwykliśmy uważać”10. To samo dotyczy odrodzenia lub przemiany cywilizacji. Problematykę tę zbadamy na następnych stronach, śledząc to, co zdarzyło się w regionie Morza Egejskiego i wschodniej części Morza Śródziemnego w okresie po Upadku późnej epoki brązu.

***

Zanim jednak zaczniemy, należy się kilka słów ostrzeżenia. Jak zobaczymy, sytuacja po Upadku późnej epoki brązu była bardziej zniuansowana, niż można by pomyśleć. Wraz z rozpadem (do którego niewątpliwie doszło) międzynarodowej sieci łączącej cały region egejski i wschodniego Śródziemnomorza, poszczególne społeczeństwa musiały, każde z osobna, samodzielnie podejmować decyzje co do swojego przetrwania. Wybór był prosty: jeśli miały przetrwać, to musiały sobie poradzić, zaadaptować się lub przejść transformację do nowej normalności. W przeciwnym razie groziła im zagłada. Okazuje się to oczywiste, gdy zbada się bezpośrednie następstwa Upadku i porówna sytuację każdego z dotkniętych nim społeczeństw, co właśnie zamierzam uczynić w następnych rozdziałach. Interesuje mnie nie tylko to, kto przetrwał i dlaczego/jak, ale również, komu się to nie udało (i dlaczego).

Ponadto powinienem dodać, że wczesne wersje niniejszej książki oparte były na porządku chronologicznym, podobnie jak w 1177 przed Chr., skupiając się na zdarzeniach w kolejnych stuleciach po Upadku. Później jednak zdecydowałem, że podejście geograficzne zapewni lepsze pojęcie o tym, jak każde ze społeczeństw z biegiem czasu reagowało na Upadek, gdy mieszkańcy każdego regionu usiłowali znaleźć wyjście z następstw katastrofy, która dotknęła ich wszystkich; jednakże w szeregu miejsc będzie istnieć pewien stopień łączności między poszczególnymi rozdziałami. Zasadniczo mamy tu osiem przykładów, co należy (albo czego nie należy) robić po upadku cywilizacji.

Historię tę opowiem, wykorzystując jako drogowskazy w naszej podróży konkretne przedmioty – przeważnie inskrypcje w kamieniu, glinie, na papirusie i innych materiałach, ale także inne starożytne artefakty. Przedstawiając te zasadnicze świadectwa, mam na celu przejrzystość intelektualną: zamierzam pokazać nie tylko, co wiemy, ale i skąd to wiemy. Jak się jednak okaże – szczególnie w przypadku Asyryjczyków, Babilończyków i Egipcjan, którzy pozostawili obszerne inskrypcje – w wielu przypadkach istnieje dość (niekiedy może aż za dużo) drobnych szczegółów umożliwiających skupienie się na pewnych wysoko postawionych osobistościach i ich osiągnięciach, ale nie zawsze jest ich aż tak wiele na temat niższych warstw społecznych. Co więcej, w przypadku niektórych społeczeństw – na przykład Mykeńczyków, Minojczyków czy Cypryjczyków – szczegółowe dane o większości osób żyjących w tym okresie – bogatych czy biednych, należących do elity czy nieistotnych – zaginęły do dziś w mrokach dziejów. Wobec tego rozważania moje będą różnić się diametralnie w poszczególnych rozdziałach, w miarę możliwości zanurzając się głębiej w szczegółowe dane i historie, w zależności od ilości i rodzaju dostępnych informacji; zamierzam jednak znajdować wspólny mianownik, gdzie tylko będzie to możliwe11. Kto żył, a kto umarł, opowiem ich historię (że tak nawiążę do przebojowego musicalu Hamilton). Dla tych zaś, którzy będą mieli problem z nadążeniem za uczestnikamibez rozpiski, na końcu książki zamieszczony został glosariusz najważniejszych postaci i ich danych – „Dramatis personae”.

Trzeba też mieć na uwadze, że będzie to historia znacznie bardziej nieuporządkowana niż ta z epoki brązu. Właściwie powinniśmy raczej myśleć o historiach niż o jednej historii, gdyż badając reakcje różnych społeczeństw w ciągu tych wieków, spoglądamy na Śródziemnomorze rozdrobnione po rozpadzie połączonego siecią powiązań świata, który społeczeństwa te wcześniej znały. Będzie to trochę przypominać spoglądanie w kalejdoskop, w którym istnieją pewne związki lub połączenia, ale kawałki są często od siebie oddzielone albo tylko słabo powiązane, a ponownie złączą się dopiero w finale tej opowieści. Dysponujemy tu jednak wyjątkową okazją zbadania tego, co się dzieje po upadku systemu, poprzez szczegółowe prześledzenie historii nie jednego, jak Majowie czy Rzymianie, lecz ośmiu różnych społeczeństw. Tym właśnie zajmiemy się w pierwszych pięciu rozdziałach. Potem, w rozdziale VI, zbierzemy poznane informacje i przeanalizujemy, szeregując społeczeństwa pod względem prężności oraz udanej lub nieudanej adaptacji czy transformacji, wykorzystując kryteria i definicje podane przez IPCC, a wówczas można będzie zbadać, które wnioski mają zastosowanie do naszego, współczesnego świata, z nadzieją, że mogą one dać nam pewne wskazówkico do tego, jak zwiększyć prężność naszych społeczeństw w obliczu potencjalnych katastrof, przed którymi dziś stoimy.

Il. 1. Automat do sprzedaży coca-coli w Rethymnonie na Krecie.

Fot. E.H. Cline.

Mapa 1. Zarys basenu Morza Śródziemnego w epoce żelaza

Mapa 2. Egipt w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 3. Lewant w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 4. Cypr w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 5. Zachodnia część basenu Morza Śródziemnego w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Mapa 6. Region Morza Egejskiego w epoce żelaza, z zaznaczeniem miejsc, o których mowa w tekście

Tabela 1. Królowie, o których mowa w tekście, i lata ich panowania – rejon północny

Asyria

Babilonia

Elam

XIII w.

Tukulti-Ninurta I (1244-1208)

XII w.

Szutruk-Nahhunte (1190-1155)

Aszur-dan I (1179-1133)

Enlil-nadin-ahi (ok. 1157-1155)

Kutur-Nahhunte (ok. 1155-1150)

Aszur-resza-iszi I (1133-1116)

Nabuchodonozor I (1125-1104)

Hutelutusz-Inszuszinak (ok. 1120-1110)

XII-XI w.

Tiglatpilesar I (1115-1076)

XI w.

Marduk-nadin-ahhe (ok. 1099-1082)

Marduk-szapik-zeri (1082-1069)

Aszur-bel-kala (1074-1057)

Adad-apla-iddina (1067-1046)

Aszur-nacir-apli I (1049-1031)

Salmanasar II (1030-1019)

Kaszszu-nadin-ahhe (ok. 1007-1005)

X w.

Nabu-mukin-apli (ok. 978-943)

Aszur-dan II (934-912)

X-IX w.

Adad-nirari II (911-891)

Szamasz-mudammik (ok. 900)

IX w.

Tukulti-Ninurta II (890-884)

Aszur-nacir-apli II (883-859)

Nabu-apla-iddina (ok. 887-855)

Salmanasar III (858-824)

Marduk-zakir-szumi (ok. 855-819)

Szamszi-Adad V (823-811)

Marduk-balassu-ikbi (819-813)

Baba-aha-iddina (ok. 812)

IX-VIII w.

Adad-nirari III (810-783)

VIII w.

Tabela 1 cd.

Karkemisz

(Wielki Król)

Karkemisz

(Pan Kraju)

Kunulua/Palistin/Patin(y) (Tayinat)

Sam’al (Zincirli)

Urartu

XIII w.

XII w.

Kuzi-Teszub (ok. 1200-1180)

Ini-Teszub (koniec XII w.)

XII-XI w.

XI w.

Taita I (XI w.)

Sapaziti (koniec XI w.)

Ura-Tarhunta (koniec XI w.)

Suhi I (ok. 1000)

X w.

Taita II (pocz. X w.)

Tudhalija II (X w.?)

Astuwalamanza(s) (X w.)

Wnuki Ura-Tarhunty (X w.)

Suhi II (X w.)

Manana (poł. X w.)

Katuwa(s) (koniec X w.)

Suppiluliuma I (koniec X w.)

X-IX w.

Suhi III (ok. 900)

Halparuntija (pocz. IX w.)

Lubarna I? (pocz. IX w.)

IX w.

Sangara (ok. 875-848)

Hajja (ok. 870/860-840)

Aramu (ok. 859-844)

Isarwila-muwa (II poł. IX w.)

Suppiluliuma II / Sapalulme (poł. IX w.)

Sza’il (prawdop. współwładca, ok. 850-840)

Sarduri I (ok. 834-828)

Kuwalana-muwa (II poł. IX w.)

Kalparunda II (poł. IX w.)

Iszpuini (ok. 828-810)

Astiru(wa) I (ok. 810)

Lubarna II (koniec IX w.)

Kulamuwa (ok. 840-810)

Menua (ok. 810-786) Inuszpua (rządził wspólnie z Menuą)

IX-VIII w.

Kurila (ok. 810-790)

VIII w.

Kamani (ok. 790)

Panamuwa

(ok. 790-745)

Argiszti I (ok. 786-764)

Tabela 2. Królowie, o których mowa w tekście, i lata ich panowania – rejon południowy

Tyr

Byblos

Królestwo/miasto Damaszku

XIII w.

XII w.

XII-XI w.

XI w.

Czekerbaal/Zakarbaal (ok. 1075)

XI-X w.

X w.

Ahiram (pocz. X w.)

Hiram (ok. 970-936)

Etbaal (pocz. X w.)

Jehimilk (poł. X w.)

Abibaal (poł. – koniec X w.)

Elibaal (poł. – koniec X w.)

Baal-ma’zer [Baalezer] I (koniec X w.)

Abdasztart [Abdastratos] (koniec X w.)

Metusastratos [uzurpator] (koniec X w.)

Szipitbaal (koniec X w.)

X-IX w.

IX w.

Isz-Asztart (pocz. IX w.)

Asztar(t)-imn (pocz. IX w.)

Pilles (pocz. IX w.)

Etbaal (pocz.-poł. IX w.)

Hadadezer (ok. 858)

Baal-ma’zer [Baalezer] II (poł. IX w.)

Mattan I (koniec IX w.)

Chazael (ok. 842-796)

IX-VIII w.

Pumajjaton [Pummajon/Pigmalion] (koniec IX – pocz. VIII w.)

Tabela 2 cd.

Egipt

Zjednoczone

Królestwo

Izrael

Juda

Moab

Edom

XIII w.

XII w.

Ramzes III (1186-1155)

XII-XI w.

Ramzes IV-X (1155-1098)

XI w.

1) Ramzes XI (1098-1070); 2) Smendes (1077/69-1043); i 3) Herhor (1080-1074);

Painedżem I (1074-1036)

XI-X w.

Psusennes I (1039-991)

Dawid (ok. 1000-970)

X w.

Amenemipet (991-982)

Hadad (pocz. X w.)

Saamon (979-958)

Salomon (ok. 970-930)

Psusennes II (958-945)

Szeszonq I (ok. 945-924)

X-IX w.

Osorkon I (ok. 924-889)

IX w.

Takelot I (889-872); Szeszonq IIa (ok. 890)

Omri (ok. 884-873)

Mesza (IX w.)

Osorkon II (872-831)

Achab (ok. 871-852)

Joram (ok. 850-840)

Joram (ok. 849-842)

Takelot II (834-810); Szeszonq III (831-791);

Jehu (ok. 841-814)

Ochozjasz(ok. 842-841)

IX-VIII w.

Joasz/Jehoasz (ok. 804-789)

Prolog

Witajcie w epoce żelaza

Nadchodząc z północy, dzierżąc lśniącą broń z ostrego żelaza, straszliwi doryccy wojownicy krótko po 1200 r. szybko położyli kres cywilizacji mykeńskiej. Grecja pogrążyła się w pierwszym w dziejach świata okresie zwanym wiekami ciemnymi. Według późniejszego greckiego historyka Tukidydesa, doszło do tego zaledwie osiemdziesiąt lat po wojnie trojańskiej12.

Pierwsi archeologowie i historycy pracujący w dzisiejszej Grecji przyjęli za pewnik koncepcję „najazdu doryckiego”. Według opracowanych przez nich scenariuszy, najeźdźcy sprowadzili ze sobą nowe rodzaje szpili brosz, pochówków, ceramiki oraz – przede wszystkim – miecze wykute z żelaza13. Historia ta stała się częścią narracji ogólnie przyjętej w podręcznikach na temat starożytnej Grecji i wciąż zajmuje poczesnemiejsce w różnych kompilacjach, także w najnowszym wydaniu Columbia Electronic Encyclopedia, gdzie czytamy: „Mykeńskie imperium handlowe i związane z nim wpływy kulturalne trwały od 1400 do 1200 r., kiedy to inwazja Dorów rozpoczęła w Grecji okres upadku”14.

Prawdopodobnie jednak nigdy do niej nie doszło.

***

Istnienie najazdu doryckiego zakwestionowali już w 1966 r. tacy uczeni jak Rhys Carpenter z Bryn Mawr College, i kwestionuje się je do dziś. Zdarzenie to bywa określane jako „zdumiewający przypadek najazdu bez najeźdźców”, „miraż naukowy” czy „sytuacja nadzwyczajna i paradoksalna, w której nie ma ani śladu obecności wrogiegonajeźdźcy”. Joseph Tainter, wybitny badacz upadku, ujął to trafnie: „Całkiem po prostu (…) Dorowie pozostawili po sobie zastanawiająco niewiele śladów archeologicznych”, a prof. Gregory Nagy, były dyrektor Centrum Studiów Greckich Uniwersytetu Harvarda, stwierdził, że „nie ma potrzeby zakładać »najazdu doryckiego«, (…) skoro w gruncie rzeczy Dorowie znajdowali się już na Peloponezie jako substratludności”15.

W istocie wyjaśnienie żadnych z wyżej wymienionych „świadectw” nie wymaga przybycia nowego ludu, a o niektórych z tak zwanych innowacji wiadomo już dziś, że miały początek jeszcze w epoce brązu – na przykład miecze typu Naue II czy fibule kabłąkowe. Inne, jak opanowanie technologii wyrobu żelaza, pojawiły się dopiero po zniszczeniu pałaców, a nie przedtem czy równocześnie, jak jeszcze zobaczymy. Co więcej, ceramika w stylu mykeńskim powstawała jeszcze przez półtora wieku po rozpoczęciu upadku, aż do połowy XI wieku16.

Istnieją także w tym okresie znaczące oznaki ciągłości w kontynentalnej Grecji w epoce brązu, wbrew nagłemu i całkowitemu załamaniu się systemów polityczno-gospodarczych. Przykładowo, specjaliści w dziedzinie lingwistyki sugerowali, że pewnych cech dialektu doryckiego można się dopatrywać w języku mykeńskich tekstów zapisanych pismem linearnym B, który stanowi wczesną wersję greki. Tak więc różnymi dialektami mogły po prostu mówić różne greckojęzyczne grupy, które przetrwały wielki Upadek, a nie najeźdźcy przybyli z dalszych stron17.

Poza tym nie zauważa się większego napływu nowej ludności. W gruncie rzeczy badania archeologiczne wskazują na coś zupełnie przeciwnego: zaraz po Upadku nastał dramatyczny spadek ludności Grecji kontynentalnej. Wczesne szacunki, że pomiędzy XIII a XI wiekiem populacja zmniejszyła się o 75-90 procent, są dziś uważane za trochę zawyżone, ale współczesne oceny wciąż oscylują pomiędzy 40 a 60 – tak więc szacowana populacja około 600 tys. ludzi w kontynentalnej Grecji pod koniec epoki brązu spadłaby do około 330 tys. we wczesnej epoce żelaza18.

Nie wszyscy jednak zginęli; część ocalałych po prostu przeniosła się na nowe tereny w Grecji, dotąd niezamieszkałe, ale teraz, być może, uznane za bezpieczniejsze do życia niż te dotychczasowe. Inni mogli się wyprowadzić jeszcze dalej, migrując na wschód w takie rejony jak Cypr czy Kanaan albo na zachód, do Italii, na Sardynię czy Sycylię19.

Krótko mówiąc, pomimo ponad stulecia prowadzonych dotychczas wykopalisk, nie udało się odnaleźć ostatecznegodowodu na najazd dorycki. Jest on mitem lub tradycją literacką, którą stworzyli starożytni pisarze greccy, aby częściowo wyjaśnić, skąd w I tysiącleciu wzięło się kilka różnych dialektów mówionej i pisanej greki, ale nie opiera się na żadnych fizycznych dowodach.

***

Skoro już kilkadziesiąt lat temu uczeni poddali analizie, odłożyli ad acta i odrzucili ideę najazdu doryckiego, to zasadne byłoby pytanie, dlaczego wciąż się o nim dyskutuje. Fakty są takie, że pomimo sceptycyzmu naukowców co do najazdu, nadal wierzy się w niego poza wąską społecznością akademicką. Sarah Morris, profesorka na UCLA, mówiąc o „wciąż pokutującym widmie Dorów”, dodaje, że „choć Dorowie zostali dziś odrzuceni przez profesjonalistów w zakresie historii, języka i archeologii, to do tej pory trzymają się mocno (…) w podręcznikach i szkolnych klasach. Innymi słowy, pedagogika – od programów nauczania, przez podręczniki, po programy kursów – nienadąża za stanem badań”20.

Zamiast koncepcji „najazdu doryckiego”, specjaliści od epoki żelaza wolą dziś rozważać ideę, że do pewnych migracji mogło dojść w obrębie samej Grecji, gdy ludzie ocaleli z Upadku wyruszyli na nowe tereny, z dala od cytadel epoki brązu21. Może się to wydawać – całkiem dosłownie – zaledwie kwestią semantyki, ale istnieje mnóstwo różnic pomiędzy dwoma rodzajami przemieszczeń – migracjami a inwazjami – jako że pierwsze z nich mają często przebieg pokojowy i rozciągają się niekiedy na znaczne okresy, podczas gdy drugie oznaczają pełne przemocy i znacznie gwałtowniejsze zdarzenia sporadyczne, związane z przybyciem na dany teren ludzi z zewnątrz. W gruncie rzeczy taka migracja ocalałej ludności jest czymś dość powszechnym, jeśli chodzi o następstwa upadku systemu, do jakiego doszło pod koniec późnej epoki brązu. Inny dobry przykład miał miejsce na amerykańskim Południowym Zachodzie około roku 1300 po Chr., w postaci masowej emigracji ludności z rejonu Four Corners na południe, w dolinę Rio Grande, po dramatycznym pogorszeniu klimatu22.

Czy naprawdę były to wieki ciemne?

Skoro można dziś udowodnić błędność dawnego poglądunaukowców o najeździe doryckim na Grecję, to w czym jeszcze możemy się mylić, opisując pierwsze wieki po Upadku epoki brązu, od dawna nazywane przez uczonych „pierwszymi wiekami ciemnymi”? Właściwie należałoby postawić pytanie, czy naprawdę były to wieki ciemne. Czy jest to trafne określenie tego, jak wyglądało życie w całym regionie w następstwie Upadku, szczególnie, jeśli najazdu doryckiego nigdy nie było?

Trzydzieści lat temu Nicholas Coldstream z Kolegium Uniwersyteckiego w Londynie nazwał ten okres w historii Grecji „epoką kompletnej niepiśmienności oraz, w większości regionów nad Morzem Egejskim, epoką nędzy, słabej łączności i izolacji od świata wewnętrznego”. Piszący jednak niemal równocześnie z nim archeolog Willie Coulson przyznawał, że choć według ogólnego odczucia czasy te stanowiły „nadirjakości sztuki i życia (…), czasy prymitywne i dotknięte nędzą”, to zauważył, że nie dysponujemy żadną dobrą, uniwersalną definicją, co do której zgadzają się wszyscy naukowcy23.

Słownik Merriam-Webster definiuje „wieki ciemne” jako „okres, w którym cywilizacja przeżywa upadek”. Podaje dwa przykłady: (1) „okres w historii Europy od około 476 do około 1000 r. n.e.” (który nie jest obiektem naszych zainteresowań) oraz (2) „okres w historii Grecji, obejmujący 3-4 stulecia od około 1100 r. p.n.e.” (na którym się skupiam). Słownik podaje też definicję ogólną: „stan stagnacji lub upadku”24.

W istocie kryteria, których Colin Renfrew, archeolog z Cambridge, użył jeszcze w 1979 r. dla zdefiniowania upadku systemu, można również zastosować jako kryteria definiujące wieki ciemne (które według niego prawie zawsze nadchodzą po upadku systemu), mówiąc czysto z punktu widzenia społeczeństwa. Są to: (1) upadek centralnej organizacji administracyjnej; (2) zanik tradycyjnej elity społecznej; (3) załamanie scentralizowanej gospodarki; (4) przemieszczenie osadnictwa oraz (5) spadek populacji. Jako dodatkowe symptomy, dotyczące konkretnie wieków ciemnych, dodałbym jeszcze (6) utratę sztuki pisania oraz (7) przerwę w budowie architektury monumentalnej25.

Tabela 3. Zmiany społeczne świadczące o upadku systemu i późniejszych wiekach ciemnych

Aspekt

W trakcie/po upadku

Scentralizowana gospodarka

Upada

Administracja centralna

Upada

Tradycyjne elity

Zanikają

Osady

Przenoszą się/przemieszczają się

Liczba ludności

Maleje

Pismo

Utracone

Architektura monumentalna

Zanika

Joseph Tainter zauważył, że systemowe załamanie cywilizacji czy społeczeństwa, jak się zwykle sądzi, przynosi kres „cechom artystycznym i literackim cywilizacji oraz ogólnym ramom usług i ochrony, jakie zapewnia administracja”. W rezultacie, jak stwierdza, „Słabnie przepływ informacji, ludzie mniej handlują i utrzymują wzajemne kontakty oraz występuje ogólnie niższy poziom koordynacji wśród osób i grup. Aktywność gospodarcza słabnie (…), a sztuki i literatura przeżywają taki spadek ilościowy, że często następują wieki ciemne. Poziomy populacji mają tendencję do spadania, a dla tych, którzy pozostali, znany świat się kurczy”. Wszystko powyższe traktuje się zwykle jako straszliwe zdarzenie, „istne wygnanie z raju”. Tainter twierdzi jednak, że upadek społeczno-polityczny jest zjawiskiem dość normalnym, którego należy wręcz się spodziewać w ogólnym toku funkcjonowania nawet najbardziej złożonych społeczeństw26.

Wobec tego nie zaskakuje chyba, że pod koniec VIII wieku grecki poeta Hezjod rozpaczał, iż żyje w takim właśnie okresie. „Wolałbym nie żyć wśród ludzi piątego pokolenia” – pisał – „lecz umrzeć wcześniej albo narodzić się później. Dziś bowiem prawdziwie panuje ród żelazny, a ludzie nie mają wytchnienia od znoju i smutku za dnia ani od strachu nocą; bogowie zaś nękają ich bolesnymi kłopotami”27. To jemu – a także wzrostowi wykorzystania nowego metalu – zawdzięczamy dla tego okresu miano „epoka żelaza”, jako synonim często stosowanych „wieków ciemnych”.

A zatem czy były to wieki ciemne? A może należałoby je dzisiaj uważać za coś innego, zwłaszcza gdy patrzy się nie tylko na społeczeństwa, ale i na osoby, z których te społeczeństwa się składały? Jak zapytał ostatnio James Scott z Uniwersytetu Yale: „Ciemne dla kogo i w jakim sensie?”28.

To właśnie pytanie leży w sercu naszych badań. Jak wyglądało życie w czasach po Upadku i czym się różniło w każdym z dotkniętych regionów? Czego wymagało przetrwanie? Tą kwestią zajmiemy się w następnych kilku rozdziałach, śledząc każde ze społeczeństw i rejonów – czasem powierzchownie, ale często z dużą szczegółowością, w zależności od tego, jak nam pozwolą źródła – wśród zawirowań, jakie stały się ich udziałem pomiędzy XII a VIII wiekiem, zanim przystąpimy do naszych analiz. Zacznijmy więc.

1 Opracowanie opublikował Institute for Public Policy Research; zob. Climate and Economic Risks Threaten 2008-Style Systemic Collapse, „Guardian”, 12 lutego 2019, https://www.theguardian.com/environment/2019/feb/12/climate-and-economic-risks-threaten-2008-style-systemic-collapse; BBC News, Environment in Multiple Crises—Report, 12 lutego 2019, https://www.bbc.com/news/science-environment-47203344; Laurie Laybourn, Lesley Rankin, Darren Baxter, This Is a Crisis: Facing Up to the Age of Environmental Breakdown, Institute for Public Policy Research, 2 grudnia 2019, https://www.ippr.org/research/publications/age-of-environmental-breakdown. Należy zauważyć, że jest to opracowanie zupełnie inne od tego opublikowanego rok później, na początku 2020 r., które zacytowałem na początku wydania poprawionego 1177 przed Chr. (Cline 2021: xv [wyd. pol. s. 13 – dop. R.M.]).

2 Cline 2014, 2021 [wyd. pol., odpowiednio, 2018, 2025 – dop. R.M.].

3 Z wyjątkiem wieków XVIII-XXI oraz nielicznych wcześniejszych wyjątków, w których użyty został skrót „po Chr.”, wszystkie daty w książce dotyczą wydarzeń przed narodzeniem Chrystusa (przyp. tłum.).

4 Cytat pochodzi z wydania poprawionego i zaktualizowanego (Cline 2021: 165-166 [wyd. pol. s. 197 – dop. R.M.]). Moim zdaniem Upadek późnej epoki brązu należy uważać za doskonały przykład w dziedzinie naukowejokreślanej obecnie jako „historia klimatu i społeczeństwa” (Historyof Climate and Society – HCS), obejmującej badania „wzajemnych oddziaływań pomiędzy klimatem a społeczeństwem” i podkreślającej „mechanikę, przez którą zmiany klimatu wpływają na historię ludzkości” (Degroot et al. 2021: 539).

5 Zob. Haldon, Chase et al. 2020: 5, 12; ponadto Haldon, Binois-Roman et al. 2021: 261-262, a wcześniej Haldon, Eisenberg et al. 2020. Zob. też Kuecker i Hall 2011: 26; Johnson 2017: 1.

6 Najnowsze prace na temat upadku i „okresu poupadkowego” – zob. np. Tainter 1988; Diamond 2005; Middleton 2017c; a także prace zbiorowe: Yoffee i Cowgill 1988; Schwartz i Nichols 2006; McAnany i Yoffee 2010; Faulseit 2016; Middleton 2020a. Zob. też konkretne referaty, np. Kuecker i Hall 2011; Storey i Storey 2016.

7 Cytaty z: Cumming i Peterson 2017: 696; Haldon, Eisenberg et al. 2020. Zob. również Haldon, Binois-Roman et al. 2021: 262.

8 Colby Bermel, Dixie Fire Becomes Largest Single Wildfire in California History, „Politico”, 6 sierpnia 2021, https://www.politico.com/states/california/story/2021/08/06/dixie-fire-becomes-largest-single-wildfire-in-california-history-89651; Greece Wildfires: Evia Island Residents Forced to Evacuate, BBC News, 9 sierpnia 2021, https://www.bbc.com/news/world-europe-58141336; Matthew S. Schwartz, Wildfires Rage through Greece as Thousands Are Evacuated, NPR, 8 sierpnia 2021, https://www.npr.org/2021/08/08/1025947847/wildfires-rage-through-greece-as-thousands-are-evacuated; Associated Press, Grim View of Global Future Offered in U.S. Intelligence Report, NBC News, 8 kwietnia 2021, https://www.nbcnews.com/politics/politics-news/grim-view-global-future-offered-u-s-intelligence-report-n1263549; Brad Plumer, Henry Fountain, A Hotter Future Is Certain, Climate Panel Warns: But How Hot Is Up to Us, „New York Times” 9 sierpnia 2021, https://www.nytimes.com/2021/08/09/climate/climate-change-report-ipcc-un.html; Jake Spring, Once-in-50-YearHeat Waves Now Happening EveryDecade—U.N. Climate Report, Reuters, 9 sierpnia 2021, https://www.reuters.com/business/environment/once-in-50-year-heat-waves-now-happening-every-decade-un-climate-report-2021-08-09.

9 Zob. np. Ehrenreich 2020.

10 Cowgill 1988: 246. Ponadto stwierdził on, że należy odróżniać „upadek lub pogorszenie czegoś od jego faktycznego wygaśnięcia” (s. 255), gdyż „całkowite wygaśnięcie czy nawet błyskawiczna radykalna przemiana cywilizacji była, przynajmniej jak dotąd, rzadkim zjawiskiem. Częstsze jest rozbicie polityczne” (s. 256). Zob. też Haldon, Chase et al. 2020 – nadzwyczaj ważne i zniuansowane niedawne rozważania o elementach „upadku”; ponadto Johnson 2017: 7; Middleton 2017b, 2020b; Kemp 2019; Nicoll, Zerboni 2019; Haldon, Binois-Roman et al. 2021: 238.

11 Podobne komentarze, dotyczące w szczególności źródeł asyryjskich – zob. Frahm 2023: 24-25.

12 Zob. Tukidydes (Thuc. 1.12.1-3; także Thuc. 1.2.2); ponadto Herodot (Hdt 8.73; także Hdt 1.56.2-3) i Pauzaniasz (Paus. 4.3.3; oraz Paus. 2.12.3).

13 Zob. debaty i dyskusje w języku angielskim, często z odwołaniami do wcześniejszych opracowań niemieckich i francuskich, w: Casson 1921; Heurtley 1926/27; Hammond 1931-1932; Daniel, Broneer i Wade-Gery 1948; Starr 1961: 72-74; Cook 1962; Desborough 1964: 246-248; Snodgrass 1971: 300-312; ponadto nowsze dyskusje z rewizją dotychczasowej sytuacji, np. Muhly 1992: 12; J. M. Hall 1997: 3-4, 12, 41, 56-65; 2002: 32-35, 73-82; 2003; 2006: 240-242; 2007: 43-51.

14 Zob. Mycenaean Civilization, w: Columbia Electronic Encyclopedia, wyd. VI, marzec 2021, http://search.ebscohost.com.proxygw.wrlc.org/login.aspx?direct=true&db=a9h&AN=134483212&site=ehost-live (dostęp: 30 września 2022).

15 Carpenter 1966: 40; Snodgrass 1971: 312; Hooker 1979: 359; Tainter 1988: 63-64 (również cytujący Carpentera); J. M. Hall 2002: 79 (cytujący Hookera); Papadopoulos 2014: 185; Nagy 2019b (powołujący się na pracę Palaima 2002), 2019b. Zob. też np. Schnapp-Gourbeillon 1979: 1-11, 2002: 131-82; S. P. Morris 1989: 48-49; Coulson 1990: 14-17; Muhly 1992: 11; R. Osborne 1996: 33-37; Lemos 2002: 191-93; Papadopoulos i Smithson 2017: 24, 980; Wallace 2018: 311-315; Kotsonas i Mokrišová 2020: 221-222; Knodell 2021: 187-88. Na temat Dorów na Krecie – zob. np. Hatzaki i Kotsonas 2020: 1036-1037, z odwołaniem do: Wallace 2010: 365-373 i innych.

16 Zob. np. J. M. Hall 1997: 111-131, 2002: 78-82; Tainter 1988: 63-64; I. Morris 2000: 198-218; Voutsaki 2000: 232-233; Montiglio 2006: 161; Wallace 2010: 371-373; Bryce 2020: 114; Ruppenstein 2020b; Knodell 2021: 132; Osborne i Hall 2022: 9; Maran 2023: 240.

17 Nagy 2019b, z cytatem z: Palaima 2002; ponadto Nagy 2019a; Ruppenstein 2020b.

18 Zob. najnowsze: Murray 2017: 7, 211, 231-232, 234-239, ponadto 2020: 202; wcześniej Snodgrass 1971: 364-367; Desborough 1972: 18; I. Morris 1987: 146, 2006: 80, 2007: 218; Chew 2007: 95. Zob. też dyskusję w: Tainter 1988: 10-11, 1999: 1010; Dickinson 2006a: 93-98, 2006b: 117-118; Eder 2006: 550; J. M. Hall 2007: 59-61; Deger-Jalkotzy 2008: 393-394; Wallace 2010: 88; Eder i Lemos 2020: 140; Nakassis 2020: 277; Knodell 2021: 119-129, 144, 153, 240. Ponadto zob. niektóre inne rozważania, dotyczące konkretnych rejonów, w: Middleton 2020a oraz Lemos i Kotsonas 2020.

19 Zob. np. J. M. Hall 1997: 111-131, 2002: 78-82; Tainter 1988: 63-64; I. Morris 2000: 198-218; Voutsaki 2000: 232-233; Montiglio 2006: 161; Wallace 2010: 371-373; Bryce 2020: 114; Ruppenstein 2020b; Knodell 2021: 132.

20 S. P. Morris 1989: 48-49. Z drugiej strony, w swoim podręczniku A Brief History of Ancient Greece, Pomeroy et al. (2020: 39-40) przedstawiają trafne streszczenie problemu i naszych obecnych poglądów na najazd dorycki (lub jego brak), podsumowując stwierdzeniem: „w zapisie archeologicznym nie widać żadnego materialnego śladu takich najeźdźców”. Jednakże zob. też Elayi 2018: 90, wspominający o „inwazjach Dorów na mykeńską Grecję, które pędziłyby przed sobą starożytną ludność regionu egejskiego”.

21 Zob. np. J. M. Hall 1997: 153-167. Z nowszych prac zob. Bryce 2020: 113-114, z cytatem z: Finkelberg 2011: 217-218 na temat „różnych przemieszczeń ludności” pod koniec epoki brązu w Grecji kontynentalnej; ponadto Ruppenstein 2020b; J. Osborne, Hall 2022: 10-11; Van Damme 2023: 179.

22 Migracje mogą również oznaczać „szereg rozłożonych w czasie zdarzeń z udziałem osób lub grup rodzinnych, zamiast fal ludów bądź »kultur« przemierzających całe regiony w ciągu jednego zdarzenia” (zob. Georgiadis 2009: 97, z cytatem z: Anthony 1997: 23). Na temat przykładu społeczności Pueblo – zob. z najnowszych: Scheffer et al. 2021, ze szczegółami i dalszymi odniesieniami. Na temat migracji z końca późnej epoki brązu – zob. Knapp 2021; ponadto Middleton 2018a, 2018b.

23 Coulson 1990: 7, 9-10; Coldstream 1998, ponadto 1992-1993: 8, cytat w: Muhly 2003: 23; zob. też J. Scott 2017: 216-217.

24 Hasło w słowniku internetowym Merriam-Webster: https://www.merriam-webster.com/dictionary/dark%20age; zob. też World History Encyclopedia: https://www.worldhistory.org/Greek_DarkAge (w obu przypadkach ostatni dostęp: 9 grudnia 2022).

25 Omówiłem to szczegółowo w 1177 przed Chr.; zob. Cline 2021: 167 [wyd. pol. s. 199 – dop. R.M.], z cytatami przede wszystkim z Renfrew 1978, 1979: 482-487; zob. też Faulseit 2016 (w pracy zbiorowej pod jego redakcją): 5. Muhly (2011: 48) stwierdza: „Utrata sztuki pisania stanowi cechę definiującą wieki ciemne, ale pozostaje ich objawem, a nie przyczyną”. Zob. też Snodgrass 1971: 2 oraz Sherratt 2020: 196-197 na temat cech wieków ciemnych. Zob. również Chew 2001: 9-10, 60-62; 2005: 52-58, 67-70; 2007: xvi, 6-10, 13-14, 16-17 (przyp. 9-10), 79-83, 94-99; 2008: 92-93, 120-121, 130-131, jeśli chodzi o jego definicje i charakterystykę, a także o to, co konkretnie uważa on za greckie wieki ciemne po Upadku; z kwestią tą mają związek komentarze (T. D. Hall 2014: 82-84) do pierwszego wydania 1177 przed Chr.

26 Tainter 1988: 4, 19-20, 193, 197; 1999: 989-991, 1030; zob. także Middleton 2017a, 2017c: 46.

27 Hezjod, Prace i dni, w. 174-179.

28 J. Scott 2017: 213, zob. także 214-218. Ponadto Murray 2018c: 19, 22; wcześniejsze rozważania w: Dickinson 2006a: 3-9 oraz przydatne streszczenie online M. Lloyda (2017).