Płomienie winy: część 5 - Inger Gammelgaard Madsen - ebook

Płomienie winy: część 5 ebook

Inger Gammelgaard Madsen

4,0
9,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

W gwarze cudzych opinii trudno usłyszeć echo własnych wspomnień.

Liv Løkke wciąż dręczą koszmary o pożarze, który odebrał jej matkę. Pewnego razu kontaktuje się z nią dziennikarka, która łączy tragedię w jej domu z tragiczną śmiercią miejscowego funkcjonariusza policji. Liv stawia się na spotkanie, ale w trakcie rozmowy ogarnia ją wściekłość i wychodzi. Mimo to Anne Larsen decyduje się na publikację materiału, który odsłania nowy trop. Liv dowiaduje się o istnieniu świadka wypadku, w którym zginął policjant Johan Boje. Bez namysłu rusza do jego domu, by odnaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Czy to, co zastanie na miejscu, przyniesie ukojenie, czy raczej na zawsze zburzy jej spokój?

Piąta część serii dusznych kryminałów w skandynawskim stylu.

Płomienie winy

Wybuch gazu niszczy dom i kładzie się cieniem na życiu ocalałych mieszkańców. Policjant, który nie daje wiary oficjalnej wersji zdarzeń, ginie pod kołami samochodu. W miasteczku, gdzie wszyscy się znają, każdy mijany przechodzień spuszcza nerwowo wzrok. Czy komuś uda się rozplątać pokoleniową zmowę milczenia?

Inger Gammelgaard Madsen (ur. 3 stycznia 1960) – duńska pisarka kryminałów z gatunku noir. Jej cykl powieści o detektywie Rolandzie Benito cieszy się w Skandynawii dużą popularnością.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 28

Oceny
4,0 (7 ocen)
2
4
0
1
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
Malwi68

Dobrze spędzony czas

"Płomienie winy: część 5" to przedostatni odcinek cyklu autorstwa duńskiej mistrzyni kryminału, Inger Gammelgaard Madsen. W tej części fabuła staje się wyjątkowo napięta, a główne wątki zaczynają się ze sobą splatać. Liv Løkke wciąż zmaga się z traumatycznymi wspomnieniami pożaru, w którym zginęła jej matka. Dziennikarka Anne Larsen natrafia na nowy trop łączący tę tragedię ze śmiercią policjanta Johana Boje. Liv dowiaduje się o istnieniu świadka wypadku – syna policjanta, który twierdzi, że sprawcą był inny funkcjonariusz. W tej części kluczową rolę odgrywają Liv Løkke, dziennikarka śledcza Anne Larsen oraz detektyw Rolando Benito. Seria została napisana jako cykl 6 krótkich opowiadań (odcinków) wydawanych cyfrowo, co nadaje jej bardzo szybkie tempo akcji. Cała seria składa się z 6 części, więc po lekturze piątej pozostanie mi już tylko finałowy tom, który domyka wszystkie zagadki związane z "pokoleniową zmową milczenia" w miasteczku.
00
mwisia

Z braku laku…

Przewidywalna
00



Inger Gammelgaard Madsen

Płomienie winy: część 5 

Saga

Płomienie winy: część 5 Tytuł oryginału: Brændende skyld: Afsnit 5  Przełożyła: PBT Copyright © 2016, 2019 Inger Gammelgaard Madsen i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788727312217 

1. Wydanie w formie e-booka, 2025  Format: EPUB 3.0

Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana, przechowywana w systemie wyszukiwania danych lub przekazywana w jakiejkolwiek formie lub w jakikolwiek sposób bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy, ani rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie oprawy lub z okładką inną niż ta, z którą została opublikowana i bez nałożenia podobnego warunku na kolejnego nabywcę. Zabrania się eksploracji tekstu i danych (TDM) niniejszej publikacji, w tym eksploracji w celu szkolenia technologii AI, bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy.

www.sagaegmont.com

Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 55 milionów złotych.

Vognmagergade 11, 2, 1120 København K, Dania

Płomienie winy

Część 5 

Żar był nie do zniesienia. Powodował powstawanie na skórze pęcherzy, które swędziały, gdy pękały. Przerażonym wzrokiem wpatrywała się w swoje dłonie, na których zaczęły się pojawiać ścięgna i kości, bo skóra powoli się topiła. Usłyszała krzyk matki. Krzyk, który wdzierał się głęboko w jej gotujący się mózg. Nie mogła poruszyć nogami, jakby wrosły w ziemię. I wtedy go zobaczyła. Villadsa. Szedł otępiały po omacku, a płomienie tańczyły dokoła niego. Chciała krzyczeć, żeby uciekał, żeby jechał z powrotem do Kopenhagi i nie wracał stamtąd, ale paliło ją gardło i cały przełyk aż do żołądka. Z jej ust dobywały się jedynie płomienie, jakby była smokiem. Nagle została wciągnięta w to piekło. Stawiała opór, próbowała się czegoś uczepić, ale nie było nic, czego mogłaby się trzymać. Wołała Villadsa. Wołała też matkę, ale sama była w ogniu, który zmienił się we wściekłego czerwonego potwora o pełnych nienawiści oczach i syczącym języku, dosięgnął jej i zaczął ją spalać, kawałek po kawałku. Krzyczała.

Liv usiadła roztrzęsiona na łóżku. Obudził ją jej własny krzyk. Z czoła spływał pot i gdy próbowała otrzeć twarz, poczuła, że spociły jej się dłonie.

Na zewnątrz było ciemno, a czerwone cyfry budzika pokazywały godzinę pierwszą trzydzieści pięć. Z wolna odzyskała kontrolę nad oddechem. To był tylko sen, mimo że taki rzeczywisty. Koszmary senne powróciły. To była jego wina. Johana Boje. Położyła się z powrotem na mokrym od potu prześcieradle. Kołdra leżała na podłodze, ale było jej tak gorąco, że nie podniosła jej. Wpatrywała się w sufit, przerażona i pełna obaw, że koszmar powróci, jeśli tylko zamknie oczy.

Musiała jednak zasnąć, bo gdy zadzwonił budzik, obudziła się, drżąc. Z trudem podniosła się na łóżku i niemal przewróciła, gdy wstała i potknęła się o leżącą na podłodze kołdrę. Budzik stał na regale pod ścianą, więc musiała wstać, aby go wyłączyć. Gdyby stał obok łóżka, wyłączyłaby go po prostu i spała dalej. Dlaczego w ogóle ustawiła go tak wcześnie? Dotarło do niej, że tego dnia miała wolne. Zamierzała pojechać do Randers, gdzie o dwunastej trzydzieści była umówiona na badania krwi w szpitalu. Jeszcze mnóstwo czasu. Nagle zrobiło jej się zimno, bo była ubrana jedynie w majtki. W nocy było jej tak gorąco, że zrzuciła z siebie przepoconą koszulę nocną. Musiała wziąć prysznic. Czuła, że brzydko pachnie.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.