Płomienie winy: część 1 - Inger Gammelgaard Madsen - ebook

Płomienie winy: część 1 ebook

Inger Gammelgaard Madsen

4,4
9,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Śmierć przyszła nocą – w policyjnym mundurze.

Marcowy zmierzch, pisk opon i ślady krwi. Funkcjonariusz Johan Boje ginie tuż przed własnym domem, potrącony przez samochód. To miało wyglądać na tragiczny wypadek, lecz dziewięcioletni syn ofiary twierdzi, że za kierownicą siedział… mundurowy. Gdy monitoring potwierdza jego słowa, w sprawę zostaje wciągnięty Roland Benito – śledczy specjalizujący się w zbrodniach dokonywanych przez ludzi, którzy powinni stać na straży prawa. Jaką tajemnicę skrywa noc, podczas której policjant zginął z rąk jednego ze swoich?

Pierwsza część serii mrocznych kryminałów w skandynawskim stylu.

Płomienie winy

Wybuch gazu niszczy dom i kładzie się cieniem na życiu ocalałych mieszkańców. Policjant, który nie daje wiary oficjalnej wersji zdarzeń, ginie pod kołami samochodu. W miasteczku, gdzie wszyscy się znają, każdy mijany przechodzień spuszcza nerwowo wzrok. Czy komuś uda się rozplątać pokoleniową zmowę milczenia?

Inger Gammelgaard Madsen (ur. 3 stycznia 1960) – duńska pisarka kryminałów z gatunku noir. Jej cykl powieści o detektywie Rolandzie Benito cieszy się w Skandynawii dużą popularnością.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 28

Oceny
4,4 (11 ocen)
7
2
1
1
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
Malwi68

Dobrze spędzony czas

Książka "Płomienie winy" część 1 autorstwa Inger Gammelgaard Madsen to mroczny duński kryminał, który otwiera sześcioczęściową serię utrzymaną w klimacie nordic noir. Historia zaczyna się niezwykle gwałtownie, gdy policjant Johan Boje ginie pod kołami samochodu tuż przed własnym domem. Cała sprawa nabiera kontrowersyjnego charakteru, ponieważ dziewięcioletni syn ofiary, będący jedynym świadkiem zdarzenia, twierdzi, że sprawcą był inny funkcjonariusz w pełnym umundurowaniu. Głównym bohaterem śledztwa zostaje Roland Benito, detektyw pracujący dla jednostki zajmującej się badaniem przestępstw popełnianych przez samą policję. Musi on zmierzyć się nie tylko z trudnym dochodzeniem, ale także z nieufnością środowiska mundurowych. Książka została napisana w formie krótkiego odcinka literackiego, co sprawia, że akcja toczy się bardzo szybko i kończy w momencie największego napięcia. W tej części autorka kładzie fundamenty pod dłuższą opowieść o korupcji, tajemnicach z przeszłości i trudnej...
00



Inger Gammelgaard Madsen

Płomienie winy: część 1 

Saga

Płomienie winy: część 1 Tytuł oryginału: Brændende skyld: Afsnit 1  Przełożyła: PBT Copyright © 2016, 2019 Inger Gammelgaard Madsen i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788727312132 

1. Wydanie w formie e-booka, 2025  Format: EPUB 3.0

Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana, przechowywana w systemie wyszukiwania danych lub przekazywana w jakiejkolwiek formie lub w jakikolwiek sposób bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy, ani rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie oprawy lub z okładką inną niż ta, z którą została opublikowana i bez nałożenia podobnego warunku na kolejnego nabywcę. Zabrania się eksploracji tekstu i danych (TDM) niniejszej publikacji, w tym eksploracji w celu szkolenia technologii AI, bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy.

www.sagaegmont.com

Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 55 milionów złotych.

Vognmagergade 11, 2, 1120 København K, Dania

Płomienie winy

Część 1 

Wyłączył silnik i w garażu zaległa cisza. Dało się słyszeć jedynie nienaturalnie przyspieszony oddech kierowcy.

Gdy wjechał, reflektory oświetliły biurko. Najwyraźniej Lukas znowu pracował nad klatką dla ptaków i nie posprzątał po sobie. Wszędzie leżały trociny, a piła nie została odwieszona na swoje miejsce na ścianie, gdzie znajdowały się inne narzędzia. Wyglądało na to, że syn po raz kolejny porzucił projekt, nie ukończywszy go. Mimo wszystko ucieszyło go, że postanowił spróbować, zamiast się poddać i spędzić czas przed telewizorem lub komputerem. Dziewięcioletni chłopcy powinni mieć dużo ruchu, ale syn nie palił się do sportu, w odróżnieniu od Mii, która dwa razy w tygodniu uczęszczała na trening piłki ręcznej. Była oczywiście parę lat starsza, więc może miało to jeszcze przyjść z czasem. Irytował go jednak fakt, że syn nigdy go nie słuchał i nie odziedziczył ani zdolności manualnych ojca, ani jego zamiłowania do porządku. Razem narysowali przecież zarys każdego z narzędzi na ścianie, więc odnalezienie miejsca, w którym wisiała piła, nie powinno było sprawić mu trudności. Czuł palący kwas żołądkowy w przełyku, a serce biło mu jak oszalałe.

Odchylił się na oparcie fotela z dłońmi wspartymi o kierownicę, jakby wciąż jechał, zamknął oczy i próbował opanować irytację i gniew. Problemem nie była piła. Ani bałagan pozostawiony przez Lukasa. Problemem był on sam. Jego frustracja i błędne decyzje. Być może nic by się nie wydarzyło, gdyby zebrał się na odwagę i powiedział prawdę Alice. Miał wrażenie, że cały czas coś podejrzewała. Widział to po wyrazie jej twarzy za każdym razem, gdy mówił jej, że musi zostać dłużej w pracy lub że wybiera się na konferencję za granicę. Wiedziała o wszystkim, ale nic nie powiedziała. Czy naprawdę aż tak go kochała? Czy nie sądziła, że mogłaby znaleźć sobie kogoś lepszego niż on? Była piękną kobietą i mogła mieć, kogo tylko chciała. Otworzył oczy i wpatrywał się w ciemność. Na myśl o Alice z innym mężczyzną poczuł straszliwą zazdrość. Już samo to świadczyło o jego podłości. Nie miał prawa tak się czuć. Nie miał też prawa poczuć ogarniającej go ulgi, gdy przejeżdżając obok domu, zobaczył, że nie pali się żadne światło, co oznaczało, że zarówno Alice, jak i dzieci poszły już spać. Nic dziwnego, że cała trójka już spała. Dzieci wstawały wcześnie do szkoły, a Alice miała poranny dyżur w szpitalu. A może położyła się już, żeby dać mu coś do zrozumienia.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.