Nielitościwy deszcz - Glen Cook - ebook

Nielitościwy deszcz ebook

Glen Cook

0,0
14,99 zł

Ten tytuł znajduje się w Katalogu Klubowym.

DO 50% TANIEJ: JUŻ OD 7,59 ZŁ!
Aktywuj abonament i zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego, aby zamówić dowolny tytuł z Katalogu Klubowego nawet za pół ceny.


Dowiedz się więcej.
Opis

Księga pierwsza cyklu „Nielitościwy deszcz”

Pierwszy tom nowego cyklu o przygodach Czarnej Kompanii, którego nakłady przekroczyły miliony egzemplarzy. Najnowsze dzieło Glena Cooka, ojca chrzestnego literatury fantasy spod szyldu grimdark.

Czarna Kompania wycofała się przez Bramy Cienia, szukając schronienia w dawnym azylu w Krainie Nierozpoznanych Cieni. W Siedlisku Kruków Pani młodnieje wraz z odradzającą się mocą i stopniowo zrzuca krępujące ją pęta. Tymczasem Konował, wyniesiony do boskiej godności jako Niezłomny Strażnik, pozostał w bezimiennej fortecy. Funkcję kronikarek Czarnej Kompanii przejmują po nim jego przybrane córki Arkana i Szukrat Voroszk. Początkowo życie w Hsien jest spokojne, wręcz nudne. Szybko jednak okazuje się, że pewne dziwne zdarzenia mają drugie dno. Od bohaterek zaś zależeć będzie odkrycie prawdy skrywanej w cieniach tej niezwykłej krainy.

Czarną Kompanią Glen Cook w pojedynkę dokonał rewolucji w fantasy. Sprowadził opowieść do poziomu zwykłego człowieka, porzucając zużyte wzorce królów, książąt i złych czarnoksiężników. Było to niczym czytanie na haju powieści o wojnie w Wietnamie. - Steven Erikson, autor „Ogrodów Księżyca”
W ciągu ćwierćwiecza Cook zasłużył na miejsce w gronie najwybitniejszych autorów fantasy swego pokolenia. - Jeff VanderMeer, autor „Anihilacji”
Glen Cook odmienił oblicze literatury fantasy na zawsze… i na lepsze. - „Fantasy Book Review”

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 494

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Cykl CZARNA KOMPANIA

Cykl

CZARNA KOMPANIA

obejmuje:

KRONIKI CZARNEJ KOMPANII

Czarna Kompania

Cień w ukryciu

Biała Róża

KSIĘGI POŁUDNIA

Srebrny grot

Gry cienia

Sny o stali

POWRÓT CZARNEJ KOMPANII

Ponure lata

A imię jej Ciemność

ZAGŁADA CZARNEJ KOMPANII

Woda śpi

Żołnierze żyją

PORT CIENI

Dedykacja

Szczurowi tunelowemu, Glennowi Beatty’emu,

i Pani „szczurzycy tunelowej”, Susan.

Kocham Was.

Oczami Arkany

Ta przygłupia, piegowata pustaczka Szukrat chciała zacząć naszą Księgę od słów: „Tak więc byłam tam… I bla, bla, bla… I może był tam też alkohol”. Taa… Ta dziewczyna nie ma najmniejszego poczucia godności. Chociaż, prawdę mówiąc, takie otwarcie pasowałoby do jakiejś połowy historii, które Tatko spisał w swoich Księgach. Tym razem jednak nie pasuje.

Przepraszam, Szukrat.

Ale niech będzie, odbębnię tę pisaninę, żeby się czymś zająć, póki nie wymyślę sposobu, jak wrócić do domu. O ile dom wciąż tam jest. Wieści stamtąd nigdy nie bywają dobre.

Można założyć, iż przekonam się, że marzenie tak naprawdę okaże się koszmarem.

Musimy podejść do tego poważniej, we dwie. Musimy zacząć tam, gdzie to wszystko się zaczęło. Problem w tym, że niektóre sprawy rozpoczęły się w pięćdziesięciu różnych miejscach. Niektóre nawet bardzo dawno temu, zanim jeszcze urodzili się czyikolwiek rodzice. Myślę więc, że rozpocznę tam, gdzie zaczęło się to dla nas, kiedy przejęłyśmy od Tatki pisanie Kronik. Bez krztyny entuzjazmu. No bo Tatko suszył mi wciąż o to głowę, a mnie udawało się trzymać od tego z dala, aż do jego wniebowstąpienia. Wówczas wyszło na to, że nikt nie chce tej roboty, a potem… Pani stwierdziła:

– Dlaczego się tym nie zajmiecie, dziewczyny? Powinnyście dać z siebie coś więcej, a nie tylko się obijać, przerabiać żarcie na gówno i rozpraszać żołnierzy.

Znaczy… Co to w ogóle ma być? Poza tym… nie cierpię jej. Ostatnio wygląda lepiej ode mnie, tyle że nikt poza mną tego nie dostrzega.

Tak czy siak, odkąd Tatko dorobił się statusu boga… Myślę, że to przesada, ale jest mi w sumie wszystko jedno. Jakkolwiek było, Szukrat i ja ostatecznie uległyśmy i zaczęłyśmy prowadzić te Kroniki.

I oto jest Księga Arkany i Szukrat Voroszk: „W owych dniach Czarna Kompania nie służyła nikomu. W tych czasach Kompania była społecznością samą w sobie”.

No więc tak to wyszło…

My – znaczy Czarna Kompania, do której się zaliczam, ponieważ jak się zdaje przyszło mi tu odsiedzieć dożywocie za me grzechy – była w odwrocie z jednego świata, przez równinę lśniącego kamienia w stronę Bramy Cienia, która pozwoliłaby nam zamienić niebezpieczeństwa równiny na wątpliwe bezpieczeństwo dawnego schronienia Kompanii, Hsien; w świecie, który nazywaliśmy Krainą Nierozpoznanych Cieni; w królestwie, którego ani Szukrat, ani ja żeśmy nie poznały, bo dołączyłyśmy do Kompanii, gdy zmierzała w inną stronę, opętana zwariowanym pragnieniem, by ponownie zawładnąć całą masą szaleństwa, do którego się przyczyniła, jeszcze zanim odbyła wyprawę w te rejony Hsien po raz pierwszy.

Za nami leżała wielka bezimienna forteca, gdzie Konował został Niezłomnym Strażnikiem i skąd w ostatniej chwili, nim opuściliśmy to miejsce, Pani ozdrowiała w końcu z niemal paraliżującego napadu depresji i postanowiła wydobyć swą córkę Pierdu Pierdu, którą Konował złożył po jej śmierci w lodowym składzie głęboko pod twierdzą. Okazało się to dla niej całkiem dobre, ponieważ dzięki temu nic a nic się nie postarzała. Była martwa, ale jakoś tak… nie na stałe. Sziwetja musiał coś tam zrobić, może w ramach umowy z Konowałem. A może zrobił coś z głową Pani i dlatego była znów tak pełna energii.

Nie pojmuję podejścia Pani do Pierdu Pierdu. Przebywając w Krainie Nierozpoznanych Cieni, Pierdu Pierdu mogła jedynie się zestarzeć i ostatecznie umrzeć ponownie. Jednak Pani to Pani i nawet Kapitan czy Konował nie potrafili skłonić jej do zrobienia tego, czego nie chciała. Tak czy siak, ja i Szukrat znałyśmy Hsien tylko ze słyszenia, a to, co słyszałyśmy, nie przyprawiało nas o tęsknotę za tym doświadczeniem. Mówiono nam, że tam różne sprawy mogą się jawić jeszcze dziwaczniejsze niż wszystko, co widzieliśmy w świecie, który właśnie opuściliśmy. Tam, gdzie musieliśmy zostawić w ziemi tak wielu ludzi Kompanii, a wszystko przez rzeczy, których nadal nie rozumiałam.

Kapitanem jest teraz Sjuwrin. Żal mi go czasami. Nigdy nie spotkałam nikogo, kto byłby tak pewny, że nie nadaje się do roboty, do której go wybrano: być panem dowódcą armii jedenastu tysięcy rozwydrzonych, zgorzkniałych weteranów.

Zgłupiałam. To jedyna przyczyna, dla której tu jestem. Pozwoliłam, żeby mój dupowaty kuzyn Gromowoł wmówił mi, że jeśli zgadamy się z pewnymi obcymi, którzy napadali na nasz świat, zwany przez nich Khatovarem, podczas polowania na jakiegoś starego wroga, moglibyśmy przejść z nimi do innego świata, gdzie przejmiemy władzę i stworzymy sobie własne imperium, nie musząc już znosić w milczeniu więcej pierdół staruchów Voroszk.

Z początku było nas sześcioro, ale Ajdżi stchórzyła, zanim w ogóle zaczęliśmy, a Daiskei został z nią, mimo że był tak samo napalony na ten plan jak Gromowoł; okazał się jednak jeszcze bardziej napalony na Ajdżi. Szukrat została już wtedy pojmana przez Tatkę i Panią. Nasza pozostała czwórka także, zanim w ogóle tak naprawdę się połapaliśmy, jak wygląda nasza sytuacja.

Patrząc dzisiaj wstecz, muszę przyznać, że Gromowoł to największy dupek, zadufany arogant, idiota! spośród wszystkich Voroszk, jakich kiedykolwiek poznałam.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

Tytuł oryginału: Lies Weeping

Copyright © 2025 by Glen Cook

All rights reserved

Copyright © for the Polish e‑book edition by REBIS Publishing House Ltd., Poznań 2025

Informacja o zabezpieczeniach

W celu ochrony autorskich praw majątkowych przed prawnie niedozwolonym utrwalaniem, zwielokrotnianiem i rozpowszechnianiem każdy egzemplarz książki został cyfrowo zabezpieczony. Usuwanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Redakcja: Agnieszka Horzowska

Projekt i opracowanie graficzne okładki: Jacek Pietrzyński

Ilustracja na okładce: Raymond Swanland

Wydanie I e‑book (opracowane na podstawie wydania książkowego: Kłamstwa płaczą, wyd. I, Poznań 2026)

ISBN 978-83-8338-593-8

WYDAWCA

Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o.

ul. Żmigrodzka 41/49, 60-171 Poznań, Polska

tel. +48 61 867 47 08, +48 61 867 81 40

e-mail: [email protected]

www.rebis.com.pl

Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer