Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Natook to młody niedźwiadek, który zdaje sobie sprawę, że powinien słuchać rad mamy. Niestety, zdarza się, że je lekceważy, co ma niezwykle bolesne skutki. Pewnego jesiennego dnia popełnia błąd, przez który może nie zdążyć odnaleźć rodziny przed zimowym snem.
Czy rodzinie uda się zjednoczyć, nim będzie za późno?
1. Kaczorek Kwaczek i lekcja pokory
2. Kotka marnotrawna
3. Baranek Maurycego i poszukiwanie tożsamości
4. Kolorowy gołębnik i kwestia przyjaźni
5. Żółwik i szkoła wdzięczności
6. Skunksik i szkoła charakteru
7. Psi pamiętnik i znaczenie posłuszeństwa
8. Niedźwiadki i życiowe odkrycia
9. Jeżozwierz i nauka odwagi
10. Gorylek Barnaba przestaje być najmłodszy
11. Piesek preriowy i szkoła życia
12. Prosiaczek lubiący rywalizację
Janette Oke
Znana kanadyjska autorka ponad 70 książek. W Polsce wydana została także jej bestsellerowa seria: Miłość przychodzi łagodnie, trylogia z czasów biblijnych: Śledztwo setnika, Ukryty płomień i Droga do Damaszku, oraz seria pogodnych, rodzinnych powieści rozpoczęta przez tytuł Pewnego razu latem.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 30
Rok wydania: 2025
Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
–Mmmmm – zamruczałem, po czym westchnąłem. Przeciągnąłem się i przewróciłem na drugi bok. Czułem się, jakbym spał całe wieki. Ciężko mi było otworzyć oczy, ale czułem, że coś się rusza obok mnie. Chciałem zobaczyć, co się dzieje.
Mama już wstała i właśnie rozprostowywała łapy. Jej czujne uszy były nastawione wprzód, by wyłapać najcichszy nawet dźwięk. Ja też słyszałem różne odgłosy.
Wtem mama zrobiła coś bardzo dziwnego. Jedną wielką, wyposażoną w pazury łapą pacnęła ścianę przed sobą. I ściana się poruszyła. Nagle na końcu naszej gawry pojawiło się małe wyjście. Potem mama popchnęła na boki krzaki i liście.
Zatrzymała się, powąchała powietrze, po czym znów nasłuchiwała. Następnie ponownie przystąpiła do pracy. Starała się poszerzyć wyjście z naszego legowiska.
Przez chwilę moje oczy nie mogły znieść tej nagłej jasności. Mrugając, odwróciłem od niej wzrok. To właśnie wtedy dostrzegłem moją siostrę.
Kimwa leżała skulona w rogu, a jej grzbiet opierał się o ścianę z ziemi. Jej oczy na tle małego pyszczka wyglądały na wielkie. Bała się czegoś. W tym momencie zaśmiałem się cicho.
– Ciiii – zganiła mnie ostro mama. Ugryzłem się w język i odsunąłem się z zasięgu jej łap.
Mama czekała parę chwil, wąchając i nasłuchując. Wycofałem się w jeden z kątów, podczas gdy moja siostrzyczka siedziała skulona w innym. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje.
W końcu mama powoli wyszła z jamy. Jej wielki łeb poruszył się w lewo, potem w prawo, a nos wyrzuciła jeszcze wyżej niż wcześniej. Nieznacznie przenosiła ciężar ciała z jednej strony na drugą. Po długim czasie weszła z powrotem do legowiska.
– Już czas – rzekła łagodnie.
