Napoleon - Lucas Hugo Pavetto, Giancarlo Villa - ebook + audiobook
3,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Mówić o Napoleonie oznacza konfrontację z gigantem.

Jak zwykły nastolatek pochodzący z Korsyki, niski, wątły, bardzo zwyczajny pod względem fizycznym, w ciągu dwóch dekad, mógł zostać najpierw konsulem, potem cesarzem Francji, a następnie postrachem całej Europy?

Używając słów Manzoniego, od Alp po piramidy, od Manzanares po Ren, dominacja Napoleona Bonaparte była naprawdę niepowtarzalna. Będąc przywódcą Francji, reszta Europy jednoczyła się przeciwko niemu wiele razy, w niezliczonych koalicjach, przerażonych łatwością, z jaką ten człowiek był w stanie unicestwić wrogie armie, wyśmiać strategie przeciwnika, zaburzyć równowagę całego kontynentu.

Nawet porażka w Lipsku i pierwsze wygnanie nie zdołały złamać jego charakteru.

Napoleon był prawdziwym geniuszem wojskowym, być może jako jedyny w historii ludzkości, a na polach bitew Marengo lub Austerlitz zapisał nieścieralne karty historii, których przeznaczeniem była nieśmiertelność.

Ale był również człowiekiem, który właśnie dążąc do zdobycia chwały, poświęcił setki tysięcy europejskich żołnierzy, plamiąc krwią cały kontynent, jak nikt nigdy dotąd w historii ludzkości.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 47

Oceny
3,6 (32 oceny)
11
6
9
3
3
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
Ediediz

Nie oderwiesz się od lektury

super
00
AStrach

Dobrze spędzony czas

Na zachętę, przed obszerniejszą biografią Napoleona.
00
AlicjaKubiszyn

Całkiem niezła

Nie są to wyżyny sztuki biograficznej.Jak na letnie poranki może być.
00



Giancarlo Villa, Lucas Pavetto

Napoleon

Wieś w pobliżu Grenoble, Francja, 1815

Tłumaczenie Monika Nastałek

Saga

NapoleonTłumaczenie Monika Nastałek

Tytuł oryginałuNapoleon

Zdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2020, 2020 Giancarlo Villa, Lucas Pavetto i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726710403

 

1. Wydanie w formie e-booka, 2020

Format: EPUB 3.0

 

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

 

SAGA jest wydawnictwem należącym do Lindhardt og Ringhof, spółki w grupie Egmont.

„Siły Napoleona, liczące zaledwie kilkaset ludzi, dumnie maszerują w kierunku regularnej armii francuskiej, rozlokowanej już do ataku.

 

– Na pozycje, żołnierze! Gotowi do strzału! – krzyczą generałowie regularnej armii.

 

Napoleon nakazuje swojemu oddziałowi zatrzymać się, ale nie ładować karabinów.

 

Porzuca szeregi swojej małej armii, samotnie idąc w kierunku wroga.

 

– Cesarzu, co robisz? – pyta któryś z jego ludzi, zaniepokojony. Ale Bonaparte go ignoruje.

 

– Żołnierze Cesarstwa Francuskiego! – woła Napoleon, zwracając się do żołnierzy stojących przed nim z bronią wycelowaną w jego klatkę piersiową. – Żołnierze Francji! To ja. Wasz Cesarz!

 

– Wystrzelić na sygnał! – krzyczą tymczasem generałowie regularnej armii.

 

Wiele głosów z małej armii Napoleona błaga go, by ponownie dołączył do szeregów: bitwa ma się rozpocząć, a w ten sposób może dać się zabić!

Ale Bonaparte, sam pomiędzy dwiema formacjami, nie cofa się. Wręcz przeciwnie. Rozkłada ramiona, jakby chciał zachęcić żołnierzy armii francuskiej, by go zastrzelili.

 

– Żołnierze francuscy! – krzyczy ponownie. – Wasz Cesarz powrócił, jest tutaj, przed wami. Strzelajcie śmiało, jeśli tego chcecie.

 

Nikt się nie rusza. Tylko wiatr powiewa na polu bitwy, pieszcząc trawę.

 

Nagle generałowie regularnej armii wydają rozkaz do strzału!

 

Napoleon stoi z otwartymi ramionami, czekając na strzał z muszkietu, który może zakończyć jego życie. Ale strzał zaskakująco nie nadchodzi. Wiatr nadal potrząsa trójkolorowymi sztandarami. Nikt nie strzela.

 

Generałowie regularnej armii teraz krzyczą, obrażają, grożą aresztowaniem dezerterów, lecz ani jeden muszkiet w rękach żołnierzy, skierowany na Bonapartego, nie strzela.

 

– Żołnierze francuscy!– woła ponownie Napoleon, teraz śmiejąc się. – Na co czekacie? Dlaczego nie słuchacie swoich generałów? Nie chcecie zastrzelić waszego Cesarza?

 

Znowu nikt nie strzela.

 

– Cesarz! – zamiast tego krzyczy głos z tyłu. – Niech żyje Cesarz! Niech żyje Bonaparte!

Wkrótce ten jeden głos zamienia się w rzekę wiwatów.

– Niech żyje Cesarz! Niech żyje Napoleon Bonaparte! Niech żyje Francja!

– Moje dzieci – woła Napoleon. – Zostawcie broń na ziemi. Dołączcie do mnie. Czas jechać do Paryża! Czas odzyskać to, co nasze!

 

Niczym szalejąca rzeka, obie armie biegną ku sobie, łączą się, zlewają. Wreszcie zjednoczone pod dowództwem ich nieśmiertelnego Cesarza!”.

Mówić o Napoleonie oznacza skonfrontować się z gigantem.

Jak zwykły nastolatek pochodzący z Korsyki, niski, wątły, bardzo zwyczajny pod względem fizycznym, w ciągu dwóch dekad mógł zostać najpierw konsulem, potem cesarzem Francji, a następnie postrachem całej Europy?

 

Używając słów Manzoniego, „Od Alp po piramidy, od Manzanares po Ren”, dominacja Napoleona Bonapartego była naprawdę niepowtarzalna. Odkąd został przywódcą Francji, reszta Europy jednoczyła się przeciwko niemu wiele razy, w niezliczonych koalicjach, przerażona łatwością, z jaką ten człowiek był w stanie unicestwić wrogie armie, wyśmiać strategie przeciwnika, zaburzyć równowagę całego kontynentu.

 

Nawet porażka w Lipsku i pierwsze wygnanie nie zdołały złamać jego charakteru.

Napoleon był prawdziwym geniuszem wojskowym, być może jako jedyny w historii ludzkości, a na polach bitew Marengo lub Austerlitz zapisał nieścieralne karty historii, których przeznaczeniem była nieśmiertelność.

Ale był także człowiekiem, który właśnie dążąc do zdobycia chwały, poświęcił setki tysięcy europejskich żołnierzy, plamiąc krwią cały kontynent, jak nikt nigdy dotąd w historii ludzkości.

Napoleon – Włoch

Napoleon Bonaparte urodził się 15 sierpnia 1769 roku na Korsyce w rodzinie genueńczyków, Carla Marii Buonaparte i Marii Letycji Ramolino. Włoscy rodzice i pochodzenie z Italii zawsze będą powodem do dumy dla młodego Napoleona, który później powie: „Pochodzę od tych, którzy kiedyś zakładali imperia i rządzili znanym dotychczas światem!”.

 

Nie powinno to być zaskoczeniem.W czasach Napoleona wyspa dopiero od niedawna była pod kontrolą Francji, co zresztą nie nastąpiło bez wyraźnych aktów oporu. Korsyka wywodzi się z wielowiekowej dominacji genueńczyków, która pozostawiła głębokie ślady nawet w jej kulturze.

 

Napoleon dorastał w bardzo licznej rodzinie, z wieloma braćmi i siostrami. Łącznie miał dziewięcioro rodzeństwa, chociaż dwoje umarło w młodym wieku. Młody Bonaparte został ochrzczony w obrządku katolickim w Ajaccio. Oboje jego rodzice wywodzili się ze szlacheckiej rodziny toskańskiej: herb, któremu nie towarzyszyły ogromne środki finansowe, ale który wystarczał, aby zapewnić mu pierwszorzędną edukację w najlepszych szkołach na wyspie.

 

Wzorcem w edukacji młodego Napoleona pozostawała jednak jego matka, Maria Letycja: to ona wychowała bardzo ambitne dziecko, niezwykle kulturalne jak na swój wiek, o charakterze, który od razu wydawał się dosyć niespokojny.

Miłość Napoleona do matki, nawet pomimo surowości, z jaką czasami był karany, nigdy nie podlegała dyskusji.

„Jak kształtuje się człowiek? Będzie odważny czy tchórzliwy? Będzie dobry czy okrutny?” powie już dorosły Napoleon. „To wcale nie jest kwestia przypadku, nic z tych rzeczy. To jego matka o tym decyduje!”.

Chociaż z woli rodziców Napoleon został ochrzczony, nie rozwinął w sobie silnej wiary. Co więcej, w ciągu swojego życia oświadczy, że wierzy w Boga dalekiego i niezbyt zajętego sprawami ludzkimi; nie będzie pałać miłością do obrzędów katolickich, ani wyrażać szacunku dla ich hierarchii.

 

Gdy miał dziewięć lat, rodzice zdecydowali się wysłać syna na kontynent, aby tam kontynuował naukę. Jednak przez wiele lat będzie niezależnym działaczem i zagorzałym zwolennikiem niepodległości Korsyki względem dominacji francuskiej.

 

Myślenie o przyszłym władcy francuskiego imperium jako o wrogu Francji może wydawać się dziwne, ale młody Napoleon nie czuł się Francuzem.

Mówił biegle po korsykańsku i włosku, a nauka francuskiego, którą zaczął dopiero w wieku 10 lat, przychodziła mu z trudem. Nigdy zresztą nie będzie czuł się w tym języku dobrze, nawet jako dorosły mężczyzna.

 

Te jego trudności przełożą się także na zauważalne cierpienie młodego Napoleona. Jego silny akcent, niski wzrost i niełatwy charakter sprawią, że będzie obiektem kpin i niechęci rówieśników oraz innych uczniów, którzy będą go nawet bili. Napoleon naprawdę musiał nienawidzić swoich wczesnych lat we Francji.

Upokorzenia i pobicia miały bardzo silny wpływ na charakter tego młodego człowieka, zaledwie nastolatka.

Z natury wesoły, stopniowo stawał się coraz cichszy, zdystansowany i melancholijny.

Całkowicie zrezygnował z towarzystwa rówieśników, którymi zaczął gardzić, za to poświęcił się czytaniu i pisaniu.

 

Po ukończeniu studiów, w 1784 r., przez nagłą śmierć ojca i potrzebę znalezienia dochodowej pracy, Napoleon przeniósł się do Szkoły Wojskowej w Paryżu.

Był to początek jego niesamowitej kariery.

Napoleon – żołnierz

Rewolucja francuska zastała Napoleona Bonapartego jeszcze jako młodzieńca, w mundurze podporucznika artylerii. Wybuch rewolucji obudził w nim jednak wyłącznie aspiracje niepodległościowe dla ukochanej Korsyki.

 

Wziął prawie dwuletnie zwolnienie od wojska i zaczął to, co możemy zdefiniować jako podwójne życie. Oficjalnie porucznik francuskiej armii regularnej, w rzeczywistości działacz polityczno-wojskowy ruchu niepodległościowego Korsyki.

Zwabiony jakobińskimi ideami, przewodził nawet garstką rebeliantów i zaatakował francuskie regularne oddziały. Przemówienia, które wygłaszał do swoich ludzi nadal dawały wyraz widocznym antyfrancuskim uczuciom.

„Jak wszyscy wiecie, urodziłem się dokładnie w tych samych latach, w których najechano naszą ukochaną wyspę! Wciąż pamiętam, kiedy mój wzrok spoczął na naszych plażach i zamiast morza z przerażeniem zauważyłem hordy trzydziestu tysięcy Francuzów wyrzucanych z okrętów wojennych.

To oni odebrali nam wolność, oni chcą nas udusić krwią. Dzisiaj, bracia, mówimy nie! Dzisiaj, bracia, nasza Korsyka mówi NIE!!”.

Nakład wojskowy Korsyki był znaczący.

Jednak na dłuższą metę mała wyspa nie mogła oprzeć się przewadze w ludziach i środkach, które Francja była w stanie wprowadzić na pole bitwy. Pokonany Napoleon porzucił ten front w 1793 r., wracając do szeregów francuskiej armii regularnej, która, nieświadoma jego rewolucyjnej działalności, mianowała go nawet kapitanem.

 

Chociaż został militarnie pokonany na Korsyce, Napoleon nie był człowiekiem, który poddałby się już przy pierwszych trudnościach. Jego lektury, a tym bardziej przyjaźń z Augustinem Robespierre’em, bratem bardziej znanego rewolucjonisty Maksymiliana Robespierre'a, przekonały Napoleona, że idea rewolucyjna służy dobru Francji.

Dzięki swojej sieci kontaktów został mianowany dowódcą artylerii sił republikańskich podczas oblężenia Tuluzy.

 

Zaledwie dwudziestoczteroletni Napoleon wykazywał już cechy wyjątkowego stratega. Miasto, dogodnie usytuowane, upadło w ciągu kilku dni, a nowe zwycięstwa czekały go również na innych frontach.

Przez następne trzy lata Bonaparte zdobywał sławę i prestiż. Jego kariera wojskowa była szybka i nie do zatrzymania.

 

Nie było to zaskakujące. Poza doskonałymi umiejętnościami strategicznymi Bonaparte nie ograniczał się do wydawania rozkazów swoim ludziom: często był z nimi na linii frontu.

Z pewnością ryzykowna taktyka, która nie omieszkała zadać mu kilku ran, ale zagwarantowała szacunek, posłuszeństwo, a nawet bezwarunkową miłość żołnierzy.

 

Również ta cecha, chęć dzielenia niebezpieczeństwa ze swoimi ludźmi, przekształciła tego niespokojnego i ambitnego żołnierza w jednego z najbardziej znanych przywódców w historii: „Napoleona Wielkiego”.

Napoleon – kochanek

Życie miłosne Napoleona wcale nie było nudne.