Miłość ponad wszystko - Sarah Mallory - ebook

Miłość ponad wszystko ebook

Sarah Mallory

0,0
14,99 zł

Ten tytuł znajduje się w Katalogu Klubowym.

DO 50% TANIEJ: JUŻ OD 7,59 ZŁ!
Aktywuj abonament i zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego, aby zamówić dowolny tytuł z Katalogu Klubowego nawet za pół ceny.


Dowiedz się więcej.
Opis

Prudence zgadza się z powszechną opinią, że nie ma adoratorów, bo brakuje jej urody, jest nudna i zbyt zasadnicza. Rezygnuje z bywania na salonach i przyjmuje posadę damy do towarzystwa, a wolny czas poświęca na działalność dobroczynną. Chętnie wspiera potrzebujących, dlatego wyciąga pomocną dłoń do poznanego w niezwykłych okolicznościach księcia Garricka Chauntry’ego. Uwikłany podstępnie w skandal książę jest też coraz częściej oskarżany o szpiegostwo. Prudence odkrywa, kto i dlaczego rozsiewa plotki na jego temat. Niestety Garrick traktuje ją z coraz większą rezerwą. Nie chce zrujnować reputacji kobiecie, która skradła mu serce. Na szczęście konwenanse rzadko wygrywają z prawdziwą miłością.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 275

Rok wydania: 2026

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Sarah Mallory

Miłość ponad wszystko

Tłumaczenie:

Bożena Kucharuk

Tytuł oryginału: The Night She Met the Duke

Pierwsze wydanie: Harlequin Mills&Boon, an imprint of HarperCollins Publishers, 2023

Redaktor serii: Grażyna Ordęga

Opracowanie redakcyjne: Grażyna Ordęga

© 2023 by Sarah Mallory

© for the Polish edition by HarperCollins Polska sp. z o.o., Warszawa 2026

Wydanie niniejsze zostało opublikowane na licencji Harlequin Books S.A.

Wszystkie prawa zastrzeżone, łącznie z prawem reprodukcji części lub całości dzieła w jakiejkolwiek formie.

Wszystkie postacie w tej książce są fikcyjne. Jakiekolwiek podobieństwo do osób rzeczywistych – żywych i umarłych – jest całkowicie przypadkowe.

Harlequin i Harlequin Romans Historyczny są zastrzeżonymi znakami należącymi do Harlequin Enterprises Limited i zostały użyte na jego licencji.

HarperCollins Polska jest zastrzeżonym znakiem należącym do HarperCollins Publishers, LLC. Nazwa i znak nie mogą być wykorzystane bez zgody właściciela.

Bez ograniczania wyłącznych praw autora i wydawcy, jakiekolwiek nieautoryzowane wykorzystanie tej publikacji do szkolenia generatywnych technologii sztucznej inteligencji (AI) jest wyraźnie zabronione. HarperCollins korzysta również ze swoich praw na mocy artykułu 4(3) Dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym 2019/790 i jednoznacznie wyłącza tę publikację z wyjątku dotyczącego eksploracji tekstu i danych.

Ilustracja na okładce wykorzystana za zgodą Harlequin Books S.A.

Wszystkie prawa zastrzeżone.

HarperCollins Polska sp. z o.o.

02-672 Warszawa, ul. Domaniewska 34A

[email protected]

www.harpercollins.pl

ISBN: 978-83-291-2732-5

Opracowanie ebooka Katarzyna Rek

Rozdział pierwszy

Dochodziła północ, a Prudence Clifford wciąż nie mogła zasnąć. Było wyjątkowo pogodnie jak na kwiecień; zasłon w saloniku nie zaciągnięto, więc chłodne powietrze wpadało przez otwarte okno i lekko kołysało firanką.

Miała za sobą męczący dzień. Cały ranek asystowała lekarzom w szpitalu w Bath, a potem dołączyła do ciotki robiącej zakupy na Milsom Street. Pani Clifford udała się na spoczynek wkrótce po kolacji, natomiast Prudence pozostała w salonie i czytała książkę. Treść raczej nie mogła uchodzić za mądrą, ale Prudence zawsze podobały się przygody bohaterek gotyckich powieści. Porównując się z nimi, czuła, że jej świat jest bardzo nudny. Ona także była nudna. Wiedziała to. bo właśnie tak ją opisano.

Incydent zdarzył się podczas ostatniego wydarzenia towarzyskiego, w którym uczestniczyła przed przyjazdem do Bath. Nie zapomniała go, choć od tamtego czasu minęły już prawie cztery lata. Tańczyła z młodym dżentelmenem bawiącym z wizytą w Melksham, a potem usłyszała, jak mówi o niej do przyjaciół: „Ach, chodzi wam o pannę Prudence Clifford, damę równie nieciekawą, jak jej imię!”

Prudence dopiero co zakończyła żałobę po swym ukochanym bracie Walterze, przez co złośliwa opinia młodzieńca tym mocniej ją zabolała.

Walter zmarł na skutek wypadku jeździeckiego niedługo po swoich dwudziestych pierwszych urodzinach, co stanowiło cios dla wszystkich, ale szczególnie dla Prudence. To ona pielęgnowała go przez ostatnie tygodnie życia. Po utracie dziedzica ich ojciec miał przekazać majątek dalekiemu kuzynowi, więc rodzice oczekiwali, że Prudence, jako najstarsza z ich czterech córek, dobrze wyjdzie za mąż.

Prudence nigdy nie błyszczała. Własny wzrost ją onieśmielał. Z natury powściągliwa i samokrytyczna, uznała, że zasługuje na opinię nieciekawej. Kiedy kilka tygodni później ciotka Minerva oznajmiła, że zamierza wynająć damę do towarzystwa, która zechce zamieszkać z nią w Bath, Prudence zaoferowała jej swoje usługi, dając młodszym i znacznie pewniejszym siebie siostrom szansę na zaistnienie w towarzystwie.

Nigdy nie żałowała swojej decyzji. Dwie z sióstr wkrótce potem się zaręczyły, co szczerze ją cieszyło. Obecnie miała dwadzieścia pięć lat, a że wyzbyła się wszelkich nadziei na własne zamążpójście, życie w Bath bardzo jej odpowiadało. Ciotka Minerva stanowiła uosobienie dobroci i niewiele wymagała od damy do towarzystwa. Nie miała nic przeciwko temu, żeby bratanica udzielała się w parafialnym kole wsparcia wdów i sierot, oraz innych dobroczynnych przedsięwzięciach. Pozwalała jej nawet spędzać dwa poranki tygodniowo na pracy w miejscowym szpitalu. Teraz Prudence uchodziła nie tylko za nieciekawą, ale też zacną, co brzmiało jeszcze gorzej.

Pogrążonej w lekturze Prudence przeszkodził nagły hałas. Głuchy łomot dobiegał chyba z domu pani Triscombe mieszkającej w bliskim sąsiedztwie. Urodziwa wdowa urządzała karciane przyjęcia, które trwały do rana. Prudence wróciłaby do lektury gdyby nie to, że cienkie muślinowe firanki w oknach zafalowały, jakby otwarto drzwi wejściowe.

Spojrzała na zegar. Dochodziła pierwsza, lecz mimo niezwykłej pory nie pomyślała, że źródłem hałasu są nieproszeni goście lub duch. Uznała całkiem rozsądnie, że pewnie ktoś ze służby wymyka się z domu lub do niego wraca. Nie zaznałaby jednak spokoju, nie upewniwszy się, że klucz w zamku został przekręcony.

Zapaliła świecę i skierowała się do holu. Widząc, że główne drzwi są należycie zabezpieczone, zeszła do piwnicy. Pod schodami znajdowała się tylko jedna sypialnia, zajmowana przez służącego Nicholasa. Prudence zajrzała do środka i zobaczyła w pełni ubranego sługę wyciągniętego na łóżku. Jedna ręka zwisała mu bezwładnie i dotykała leżącej na podłodze opróżnionej butelki po brandy.

Weszła do pokoju i potrząsnęła ramieniem Nicholasa, ale nie zareagował. Prudence czuła, jak ogarnia ją irytacja. Najwidoczniej dostał się do domu tylnym wejściem przez kuchnię. Dostrzegła smugę światła nad kuchennym progiem, co jeszcze podsyciło jej złość. Skoro zostawił w kuchni zapalone lampy, prawdopodobnie nie zamknął też tylnych drzwi. Prudence zacisnęła mocniej dłoń na uchwycie świecznika i ruszyła naprawiać domniemane zaniedbania.

Drzwi okazały się zamknięte, co bez wątpienia przyniosłoby jej ulgę, gdyby przy kuchennym stole nie siedział jakiś intruz.

Rozdział drugi

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji