Magnus Carlsen. 60 pamiętnych partii - Soltis Andrew - ebook

Magnus Carlsen. 60 pamiętnych partii ebook

Soltis Andrew

0,0

Opis

Graj jak Magnus Carlsen!

Magnus Carlsen to jeden z największych współczesnych światowych mistrzów szachowych. Wygrał więcej super turniejów niż ktokolwiek inny i nadal jest w najlepszej formie. To jedyny gracz, który wielokrotnie wygrywał mistrzostwa świata w formatach szachów klasycznych, szybkich i błyskawicznych.

Ta książka szczegółowo opisuje jego rozwój jako szachisty i to, jak zdobył kluczowe umiejętności arcymistrzowskie w szachach XXI wieku. Poprzez analizę 60 najważniejszych partii Carlsena pokazuje jego strategie, taktyczne uzasadnienie ruchów i psychologiczną walkę na szachownicy.

Dzięki tej książce:

  • poznasz procesy myślowe Magnusa Carlsena,
  • odkryjesz sekrety mistrza,
  • poprawisz swoją strategię i nauczysz się, jak wykorzystywać psychologię do zdominowania przeciwników.

Będzie to wspaniała lektura dla entuzjastów szachów, zawodników i profesjonalistów o każdym poziomie umiejętności.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows

Liczba stron: 541

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Wstęp

Co stworzyło Magnusa?

W Nowy Rok 2020 Ma­gnus Carl­sen świę­to­wał dzie­sięć ko­lej­nych lat jako sza­chi­sta o naj­wyż­szym ran­kingu na świe­cie. Po­sia­dał trzy ty­tuły mi­strza świata: w sza­chach bły­ska­wicz­nych (blitz), szyb­kich (ra­pid) oraz kla­sycz­nych, co było osią­gnię­ciem bez pre­ce­densu. Kilka dni póź­niej po­bił re­kord, bo ro­ze­grał po­nad 107 par­tii z rzędu bez po­rażki.

Ter­min „su­per­tur­niej” nie ma ści­słej de­fi­ni­cji, ale przy­jęło się, że ozna­cza tur­niej roz­gry­wany sys­te­mem koło­wym, z kla­sycz­nym tem­pem gry, w któ­rym uczest­ni­czą wy­łącz­nie eli­tarni ar­cy­mi­strzo­wie. W ostat­nich la­tach ta­kie tur­nieje jak Si­nqu­efield Cup, Nor­way Chess, Wijk aan Zee i Me­mo­riał Ga­shi­mova stały się sy­no­ni­mami su­per­tur­nie­jów.

Bobby Fi­scher ni­gdy nie wy­grał su­per­tur­nieju. Garri Ka­spa­row zwy­cię­żył sa­mo­dziel­nie lub dzie­lił pierw­sze miej­sce w 35 su­per­tur­nie­jach pod­czas swo­jej nie­mal 30-let­niej ka­riery. Jego fani twier­dzili, że to ko­lejny do­wód na to, iż był naj­więk­szym sza­chi­stą w hi­sto­rii. Jed­nak Ma­gnus Carl­sen wy­grał około 40 su­per­tur­nie­jów, a do tego ko­lejne 14 su­per­tur­nie­jów w sza­chach szyb­kich, za­nim skoń­czył 30 lat.

„Co wy­róż­nia Carl­sena?” – to bar­dzo do­bre py­ta­nie. Ale lep­sze bę­dzie: „Jak spra­wił, że stał się wy­jąt­kowy?”.

Naj­prost­sza od­po­wiedź brzmi: „Grał nie­zwy­kle dużo w sza­chy – i to na długo, za­nim zdo­był ty­tuł mi­strza”. Jedna z in­ter­ne­to­wych baz da­nych, Chess­ga­mes.com, za­wiera ty­siąc par­tii, które ro­ze­grał przed ukoń­cze­niem sie­dem­na­stego roku ży­cia.

Dla po­rów­na­nia, we­dług tego sa­mego źró­dła Garri Ka­spa­row ro­ze­grał swoją ty­sięczną par­tię do­piero w wieku 27 lat – a był już wtedy mi­strzem świata od pię­ciu lat. Oczy­wi­ście w ba­zach da­nych czę­sto bra­kuje wielu par­tii, na­wet w przy­padku zna­nych za­wod­ni­ków, zwłasz­cza z po­cząt­ków ich ka­riery. Jed­nak ty­sięczna par­tia Ca­ru­any (spo­śród za­cho­wa­nych w Chess­ga­mes.com) zo­stała za­grana, gdy Fa­biano miał na kon­cie 16 lat star­tów w tur­nie­jach. Carl­sen osią­gnął ten sam wy­nik w cza­sie o po­łowę krót­szym.

Czę­sta gra nie­ko­niecz­nie ozna­cza na­ukę. Czego więc Carl­sen na­uczył się, gra­jąc tak wiele?

Pozycje z łatwą grą

Być może naj­waż­niej­szą umie­jęt­no­ścią, jaką roz­wi­nął, jest zdol­ność oceny, które po­zy­cje są ła­twiej­sze do gry od in­nych.

Carlsen – Iwanczuk

Săo Paulo 2011

obrona Nimzowitscha (E21)

1. d4 ¤f6 2. c4 e6 3. ¤c3 ¥b4 4. ¤f3 b6 5. £c2 ¥b7 6. a3 ¥xc3+ 7. £xc3 ¤e4 8. £c2 f5 9. g3 ¤f6 10. ¥h3 0-0 11. 0-0 a5 12. ¦d1£e8 13. d5 ¤a6 14. ¥f4 exd5 15. ¥xf5 dxc4 16. ¤g5! £h5 17. ¦xd7! ¢h8 18. ¦e7? ¤d5 19. ¥g4 £g6 20. ¤f7+ ¢g8 21. ¥f5 £xf5 22. £xf5 ¤xe7 23. ¤h6+ gxh6 24. £g4+ ¤g6 25. ¥xh6

XIIIIIIIIY

9r+-+-trk+0

9+lzp-+-+p0

9nzp-+-+nvL0

9zp-+-+-+-0

9-+p+-+Q+0

9zP-+-+-zP-0

9-zP-+PzP-zP0

9tR-+-+-mK-0

xiiiiiiiiy

Carl­sen prze­oczył kilka oka­zji, by za­koń­czyć par­tię wcze­śniej (na przy­kład 18. ¦ad1! ¤xd7 19. ¦xd7). Jego ko­men­tarz do tej po­zy­cji jest jed­nak bar­dzo wy­mowny: „Białe z pew­no­ścią mają ła­twiej­szą grę”. To zna­czy – ła­twiej jest zna­leźć do­bre po­su­nię­cia, gra­jąc bia­łymi niż czar­nymi. I ła­twiej po­peł­nić błąd, gra­jąc czar­nymi niż bia­łymi. Po­twier­dził to dal­szy prze­bieg par­tii:

25…¦f7 26. ¦d1 ¦e8 27. h4! ¤c5 28. h5 ¥c8 29. £xc4 ¤e5 30. £h4 ¤c6? (30…¤e6!) 31. ¦d5! ¤e6 32. £c4 ¤cd8? 33. £g4+ ¤g7 34. £xc8 i czarne się pod­dały.

Ktoś mógłby te­raz po­wie­dzieć: „I co z tego? Prze­cież Carl­sen nie pró­bo­wał oce­niać po­zy­cji z dia­gramu, tylko wy­ra­żał oso­bi­stą opi­nię”. Ależ nie – on wła­śnie oce­niał po­zy­cję. Oce­niał ją pod ką­tem ła­two­ści gry. To po­ję­cie nie ma pre­cy­zyj­nej de­fi­ni­cji. Nie ist­nieje kom­pu­te­rowa miara, która po­tra­fi­łaby je ująć lub wy­li­czyć. W rze­czy­wi­stych sy­tu­acjach jed­nak ła­twość gry jest rów­nie istotna jak inne, bar­dziej znane kry­te­ria oceny po­zy­cji, ta­kie jak ak­tyw­ność fi­gur czy struk­tura pion­ków.

W swo­ich ana­li­zach Carl­sen wie­lo­krot­nie pod­kre­ślał, że wy­brał ruch pro­wa­dzący do „ła­twiej­szej” po­zy­cji, „przy­jem­niej­szej” gry, bar­dziej „kom­for­to­wej” sy­tu­acji. Ła­twość gry była dla niego klu­czo­wym czyn­ni­kiem przy po­dej­mo­wa­niu nie­od­wra­cal­nych de­cy­zji, ta­kich jak po­świę­ce­nie piona czy ja­ko­ści.

XIIIIIIIIY

9-+-+qtr-mk0

9+-zp-+-zpp0

9-+-zp-vl-+0

9+P+Pzp-+-0

9-+L+-zp-+0

9tR-vLPsnP+-0

9-+-+Q+PzP0

9+-+-+-mK-0

xiiiiiiiiy

Karjakin – Carlsen

Mecz o mistrzostwo świata,

trzecia partia playoff, Nowy Jork 2016

Białe wła­śnie za­grały 30. ¦a3. Kom­pu­tery re­ko­men­dują po­su­nię­cia 30…£d8, 30…£b8, 30…£c8 oraz 30…¥h4. Żadne z nich jed­nak nie daje czar­nej stro­nie wy­raź­nej prze­wagi.

Carl­sen wy­brał 30…e4. To po­su­nię­cie wy­mu­siło wy­mianę goń­ców, po­zwo­liło mu utrzy­mać skoczka na polu e3 i zwol­niło dla jego het­mana do­mi­nu­jące pole e5. Nie­które sil­niki twier­dzą, że jego szanse na zwy­cię­stwo spa­dły, w mniej­szym lub więk­szym stop­niu, po 31. dxe4 ¥xc3 32. ¦xc3 £e5.

Ale ar­cy­mi­strzo­wie, któ­rzy na ca­łym świe­cie śle­dzili par­tię on­line, uśmiech­nęli się, gdy zo­ba­czyli 30…e4! Wie­dzieli, że to do­kład­nie ta­kie po­su­nię­cie, ja­kie na­le­żało za­grać w tego typu po­zy­cji. Bez względu na to, co mó­wią kom­pu­tery, szanse czar­nych na zwy­cię­stwo gwał­tow­nie wzro­sły. Po­zy­cja stała się po pro­stu znacz­nie ła­twiej­sza do gry dla Carl­sena.

I mieli ra­cję, o czym świad­czy par­tia 47. Je­śli ist­niał ja­ki­kol­wiek po­je­dyn­czy „ruch Ma­gnusa”, który ura­to­wał jego ty­tuł mi­strza świata – po raz pierw­szy zdo­byty w 2013 roku – to był nim wła­śnie ruch 30…e4!.

Uniwersalność

Czego jesz­cze Carl­sen na­uczył się dzięki wcze­snym star­tom w tur­nie­jach? Od­po­wiedź brzmi: nie­zwy­kłej wszech­stron­no­ści. Każdy wy­bitny sza­chi­sta ma swoje ulu­bione typy po­zy­cji – ta­kie, które zna naj­le­piej z wła­snego do­świad­cze­nia. Ale każdy, na­wet mistrz świata, ma też po­zy­cje, które zna sła­biej, a przez to gra je go­rzej. Carl­sen na bar­dzo wcze­snych eta­pach swo­jej ka­riery zdo­był ogromne do­świad­cze­nie we wszyst­kich nie­mal de­biu­tach, struk­tu­rach pio­no­wych i koń­ców­kach. We­dług Vi­swa­na­thana Ananda wszech­stron­ność to nie tylko ce­cha jego stylu gry – to jego główna siła. Ma­gnus po­trafi być „wie­loma róż­nymi za­wod­ni­kami” – po­wie­dział Anand w roz­mo­wie z ma­ga­zy­nem „The NewYor­ker” – „może grać tak­tycz­nie, może grać po­zy­cyj­nie”.

W in­nym wy­wia­dzie Anand zo­stał po­pro­szony o po­rów­na­nie Carl­sena z wcze­śniej­szym wzo­rem wszech­stron­no­ści – Ana­to­li­jem Kar­po­wem. Anand znał obu bar­dzo do­brze – ro­ze­grał pra­wie 100 par­tii z Kar­po­wem i po­nad 100 z Carl­se­nem. „My­ślę, że Carl­sen jest znacz­nie bar­dziej uni­wer­salny” – po­wie­dział Anand. „Nie­wielu było ta­kich gra­czy. Może Spas­ski w swo­ich naj­lep­szych la­tach”.

Jak nie­mal każdy sza­chi­sta roz­po­czy­na­jący par­tie po­su­nię­ciem 1. e4, Carl­sen na­uczył się, jak grać par­tię hisz­pań­ską (Ruy Ló­pez). Ale grał także de­biut Pon­zia­niego, de­biut gońca, gam­bit wie­deń­ski, a także bar­dziej eg­zo­tyczne wa­rianty, ta­kie jak: 1. e4 e5 2. ¤f3 ¤c6 3. d3, de­biut czte­rech skocz­ków z po­su­nię­ciem 4. a3, przy­jęty gam­bit kró­lew­ski z 3. ¤c3, a na­wet 1. e4 e5 2. £h5 – w par­tiach szyb­kich i bły­ska­wicz­nych.

Gra­jąc czar­nymi, Carl­sen sto­so­wał par­tię hisz­pań­ską, jak więk­szość świa­to­wej czo­łówki przez ostat­nie pół wieku. Się­gał także po mniej po­pu­larną obronę Phi­li­dora, a na­wet od­ku­rzył rzadki wa­riant: 1. e4 e5 2. ¤f3 ¤c6 3. ¥b5 ¥b4!?. Nie­ty­po­wych od­po­wie­dzi uży­wał prze­ciwko naj­lep­szym prze­ciw­ni­kom. Przy­kła­dowo z Wła­di­mi­rem Kram­ni­kiem po 1. e4 e5 2. ¤f3 ¤c6 3. ¥c4 ¤f6 4. d3 za­grał po­su­nię­cia 4…£e7 5. ¤c3 ¤a5. Pod­czas tur­nieju Nor­way Chess 2019 (sza­chy bły­ska­wiczne) po­ko­nał czar­nymi Fa­biano Ca­ru­anę po bar­dzo nie­ty­po­wym po­czątku: 1. e4 g6 2. d4 ¤f6 3. e5 ¤h5.

Oczy­wi­ście za­wsze byli silni arcy­mi­strzo­wie, któ­rzy mieli sze­roki re­per­tuar de­biu­towy. Jed­nak Carl­sen uczy­nił ze swo­jej wszech­stron­no­ści praw­dziwą broń. Było to ogrom­nym atu­tem, zwłasz­cza w star­ciach z ry­wa­lami, któ­rzy po­świę­cali mnó­stwo czasu na przy­go­to­wa­nia do gry prze­ciwko niemu.

Więk­szość eli­tar­nych ar­cy­mi­strzów jest ob­se­syj­nie wręcz sku­piona na de­biu­tach. Hi­karu Na­ka­mura na przy­kład po­święca około 80% swo­jego czasu na przy­go­to­wa­nie pierw­szych po­su­nięć prze­ciw przy­szłym prze­ciw­ni­kom. Ko­lejne 10% zaj­muje mu ana­liza wła­snych par­tii, a ostat­nie 10% – na­uka koń­có­wek, mó­wił na Red­dit.com w 2014 roku.

Jed­nak przy­go­to­wa­nie się na roz­grywkę z Ma­gnu­sem jest prak­tycz­nie nie­moż­liwe. Od czasu ich pierw­szego spo­tka­nia przy sza­chow­nicy w 2006 roku Carl­sen po otwar­ciu 1. d4 Na­ka­mury sto­so­wał naj­roz­ma­it­sze sys­temy: obronę kró­lew­sko-in­dyj­ską, obronę Nim­zo­wit­scha, obronę Grün­felda, obronę Bo­go­lu­bowa, obronę het­mań­sko-in­dyj­ską, a także obronę sło­wiań­ską oraz wiele in­nych wa­rian­tów nie­przy­ję­tego gam­bitu het­mań­skiego.

„Wy­daje się, że czuje się jak u sie­bie w domu we wszyst­kich tych po­zy­cjach” – mó­wił Jan Tim­man. „Nie jest ogra­ni­czony uprze­dze­niami, które nie­gdyś były nie­od­łączną czę­ścią kla­sycz­nych sza­chów” – do­dał. Je­den z se­kun­dan­tów Carl­sena, Jon Lu­dvig Ham­mer, żar­to­wał, że „re­gu­lar­nym” de­biu­tem dla Ma­gnusa jest taki, który za­grał wię­cej niż dwa razy z rzędu.

Prze­ciwko zwy­kłym śmier­tel­ni­kom wszech­stron­ność Carl­sena w de­biu­tach może być miaż­dżąca. Pod ko­niec 2019 roku wy­grał po­niż­szą par­tię:

Carlsen – Bartosz Soćko

Mistrzostwa Świata w Grze Błyskawicznej,Moskwa 2019

obrona hetmańsko-indyjska (E15)

1. d4 ¤f6 2. c4 e6 3. ¤f3 b6 4. g3 ¥b7 5. ¥g2 c5 6. d5

Ten qu­asi-gam­bit sięga przy­naj­mniej lat 20. XX wieku i jest zwią­zany z Frit­zem Sämi­schem.

6…exd5 7. cxd5!?

Sämisch grał 7. ¤h4 i wciąż jest to stan­dar­dowe po­su­nię­cie.

7…¥xd5 8. ¤c3 ¥xf3

Bar­tosz Soćko i jego żona – IGM Mo­nika Soćko – są eks­per­tami świa­to­wej klasy w obro­nie po­zy­cji czar­nych po 6…exd5. Jed­nak nie za­de­mon­stro­wał tego.

9. ¥xf3 ¤c6 10. ¥f4 ¥e7 11. 0-0 0-0 12. e3 ¤e8 13. h4!

XIIIIIIIIY

9r+-wqntrk+0

9zp-+pvlpzpp0

9-zpn+-+-+0

9+-zp-+-+-0

9-+-+-vL-zP0

9+-sN-zPLzP-0

9PzP-+-zP-+0

9tR-+Q+RmK-0

xiiiiiiiiy

Za piona Ma­gnus ma wi­doki na ini­cja­tywę na skrzy­dle kró­lew­skim (£c2/¤g5) i po­ten­cjalny na­cisk w cen­trum (£a4/¦ad1). Reszta par­tii była grana nie­do­kład­nie – cóż, był to tur­niej bły­ska­wiczny. Ale czarne wy­raź­nie czuły się nie­swojo, na­wet w de­biu­cie, który do­brze znały.

13…h6 14. h5 ¤c7 15. £a4 ¤e6 16. ¦ad1 ¦c8 17. ¤d5 ¤xf4 18. gxf4 ¦e8 19. ¢g2! ¥f8 20. ¦g1 ¤e7?? (czarne stoją go­rzej po re­ko­men­do­wa­nym przez kom­pu­ter 20…¤b4 21. ¤xb4 lub 20…b5 21. £xb5 ¦b8 21. £e2) 21. ¤f6+! gxf6 22. ¦xd7 b5 23. £xa7 ¦a8 24. ¦xd8 czarne się pod­dały.

Carl­sen gra tak do­brze w tak wielu róż­nych de­biu­tach, że wy­bór pierw­szych po­su­nięć wy­daje się dla niego po­zba­wiony zna­cze­nia. Kiedy w Wijk aan Zee w 2010 roku roz­po­częła się jego par­tia z Kram­ni­kiem, Carl­sen za­mknął oczy i po­zo­stał nie­ru­chomy przez pra­wie dwie mi­nuty – pró­bo­wał zde­cy­do­wać się mię­dzy 1. e4 a 1. d4. Kram­nik za­żar­to­wał póź­niej, że za­sta­na­wiał się, czy po­wi­nien go obu­dzić.

Przed par­tią dwa lata póź­niej, rów­nież w Wijk aan Zee, Carl­sen po­pro­sił swo­jego ojca, aby wy­brał li­terę od „a” do „h”. Oj­ciec wy­brał „f”. Tego dnia Carl­sen za­grał 1. ¤f3 i po­ko­nał Vu­gara Ga­shi­mova.

Pamięć

Są jesz­cze inne ce­chy, które czy­nią Carl­sena wy­jąt­ko­wym. Na przy­kład bar­dzo wcze­śnie roz­wi­nął nie­zwy­kłą pa­mięć. W wieku pię­ciu lat po­tra­fił po­dobno wy­re­cy­to­wać liczbę lud­no­ści wszyst­kich 422 nor­we­skich gmin. Pa­mięć sza­chowa jest bar­dziej spe­cy­ficzna. U Carl­sena zwraca uwagę nie tylko pa­mięć do wa­rian­tów de­biu­to­wych, lecz także do sche­ma­tów gry środ­ko­wej, co da­wało się do­strzec już przy jego pierw­szych wy­stę­pach na po­zio­mie mi­strzow­skim.

Carlsen – Orujov

Peniscola 2002

partia szkocka

1. e4 e5 2. ¤f3 ¤c6 3. d4 exd4 4. ¤xd4 ¤f6 5. ¤xc6 bxc6 6. e5 £e7 7. £e2 ¤d5 8. c4 ¥a6 9. b3 0-0-0 10. g3 ¦e8 11. ¥b2 f6 12. ¥g2 fxe5 13. 0-0.

XIIIIIIIIY

9-+k+rvl-tr0

9zp-zppwq-zpp0

9l+p+-+-+0

9+-+nzp-+-0

9-+P+-+-+0

9+P+-+-zP-0

9PvL-+QzPLzP0

9tRN+-+RmK-0

xiiiiiiiiy

Te po­su­nię­cia wy­glą­dają dziw­nie, je­śli nie wręcz dzi­wacz­nie. Jed­nak nie­liczne wcze­śniej­sze do­świad­cze­nia po­ka­zy­wały, że białe będą stały do­brze, je­śli uda im się prze­pro­wa­dzić ma­newr £d2-a5. Par­tia to po­twier­dziła:

13…g6 14. £d2! ¤b6 15. £a5 ¢b7 16. ¥a3 £f6 17. ¥xf8 ¦hxf8 18. ¤c3 £e7 19. ¤a4!.

XIIIIIIIIY

9-+-+rtr-+0

9zpkzp­pwq-+p0

9l­snp+-+p+0

9wQ-+-zp-+-0

9N+P+-+-+0

9+P+-+-zP-0

9P+-+-zPLzP0

9tR-+-+RmK-0

xiiiiiiiiy

Groźba to 20. ¤c5+. Czarne prze­gry­wały po 19…¤xa4 20. bxa4, a na­stęp­nie ¦ab1+ (20…¥xc4 21. ¦ab1+ ¢a8 22. £xc7 ¦b8 23. ¥xc6+ lub 22…¥a6 23. ¦fd1).

Carl­sen jako pierw­szy przy­znałby, że jego ry­wale mają lep­sze przy­go­to­wa­nie de­biu­towe. Czę­sto wy­gry­wają krót­kie par­tie, pod­czas gdy on gra 70 i wię­cej po­su­nięć. Ta par­tia była wy­jąt­kiem:

19…d6 20. ¥xc6+! ¢xc6 21. £xa6 e4 22. c5 dxc5 23. ¤xc5 ¢xc5 24. ¦fd1 £e5

XIIIIIIIIY

9-+-+rtr-+0

9zp-zp-+-+p0

9Qsn-+-+p+0

9+-mk-wq-+-0

9-+-+p+-+0

9+P+-+-zP-0

9P+-+-zP-zP0

9tR-+R+-mK-0

xiiiiiiiiy

25. b4+ ¢xb4 26. ¦ab1+ ¢c3 27. ¦b3+ ¢c2 28. £e2 mat.

Gata Kam­sky wy­śmie­wał rolę, jaką w par­tiach dzi­siej­szej świa­to­wej czo­łówki od­gry­wają de­biuty. „Wy­star­czy, że za­pa­mię­tają przy­go­to­wane wa­rianty, usiądą do sza­chow­nicy i po pro­stu je po­każą” – po­wie­dział w „New In Chess” w 2011 roku. „Nie ma w tym żad­nej sza­cho­wej umie­jęt­no­ści! To wszystko to tylko pa­mięć i nic wię­cej”.

Carl­sen jest inny. On nie siada i nie uczy się na pa­mięć dzie­siąt­ków nie­zro­zu­mia­łych po­su­nięć, które każe mu grać kom­pu­ter. Ma chłonną, „gąb­cza­stą” pa­mięć, dzięki czemu wy­chwy­tuje i prze­cho­wuje klu­czowe idee z par­tii, które prze­glą­dał. Stało się to za­uwa­żalne po par­tii:

Carlsen – Sipke

Wijk aan Zee (turniej C) 2004

obrona Caro-Kann

1. e4 c6 2. d4 d5 3. ¤c3 dxe4 4. ¤xe4 ¥f5 5. ¤g3 ¥g6 6. h4 h6 7. ¤f3 ¤d7 8. h5 ¥h7 9. ¥d3 ¥xd3 10. £xd3 e6 11. ¥f4 ¤gf6 12. 0-0-0 ¥e7 13. ¤e4 £a5 14. ¢b1 0-0 15. ¤xf6+ ¤xf6 16. ¤e5 ¦ad8 17. £e2 c5

XIIIIIIIIY

9-+-tr-trk+0

9zpp+-vlpzp-0

9-+-+psn-zp0

9wq-zp-sN-+P0

9-+-zP-vL-+0

9+-+-+-+-0

9PzPP+QzPP+0

9+K+R+-+R0

xiiiiiiiiy

Ma­gnus wy­grywa w osza­ła­mia­ją­cym stylu:

18. ¤g6 fxg6? 19. £xe6+ ¢h8 20. hxg6! ¤g8 21. ¥xh6 gxh6 22. ¦xh6+ ¤xh6 23. £xe7 ¤f7 24. gxf7 ¢g7 25. ¦d3 ¦d6 26. ¦g3+ ¦g6 27. £e5+ ¢xf7 28. £f5+ ¦f6 29. £d7 mat!.

Ile z tego było przy­go­to­wa­niem – czyli tym, co Carl­sen prze­ana­li­zo­wał tuż przed grą? Po par­tii wy­ja­śnił Lu­bo­showi Ka­va­le­kowi, że na­wet nie wie­dział, iż jego prze­ciw­nik sto­suje obronę Caro-Kann. „Moje przy­go­to­wa­nie de­biu­towe skoń­czyło się po pierw­szym ru­chu Er­ne­sta!” – po­wie­dział Carl­sen. Gdy de­biut się roz­wi­nął, Ma­gnus przy­po­mniał so­bie, że 17. £e2 to „teo­ria”. Ale za­jęło mu 25 mi­nut, aby zro­zu­mieć dla­czego. Na­stęp­nie przy­po­mniał so­bie, że 18. ¤g6 było już kie­dyś grane. Pierw­szym no­wym ru­chem było 24. gxf7! – wzmoc­nie­nie w po­rów­na­niu z 24. £f6+, które w po­przed­niej par­tii do­pro­wa­dziło do re­misu.

Inne czynniki

Ko­lejną siłą Carl­sena, wy­ni­ka­jącą z ogrom­nej liczby ro­ze­gra­nych par­tii, jest od­por­ność psy­chiczna: na­uczył się, jak ra­dzić so­bie z po­rażką. Wielu sza­chi­stów z cza­sów ra­dziec­kich wy­cho­wy­wano w prze­ko­na­niu, że dwa re­misy są lep­sze niż zwy­cię­stwo i po­rażka. Prze­grana miała być psy­chicz­nym cio­sem, po któ­rym trudno się szybko pod­nieść.

„Kiedy po­ko­nu­jesz prze­ciw­nika w par­tii sza­chów, nisz­czysz jego ego” – po­wie­dział Ka­spa­row. „Na pe­wien czas od­bie­rasz mu wiarę w sie­bie jako czło­wieka”.

Ago­nia po­rażki zde­cy­do­wa­nie prze­wa­żała nad eu­fo­rią zwy­cię­stwa – tego uczono ra­dziec­kich ju­nio­rów. Po prze­gra­nej gracz mu­siał dojść do sie­bie, na przy­kład ro­biąc szybki re­mis.

Ry­wale Carl­sena mogą być drę­czeni wspo­mnie­niami po­ra­żek. Hi­karu Na­ka­mura wspo­mi­nał swoje spek­ta­ku­larne za­ła­ma­nie w par­tii z Carl­se­nem pod­czas tur­nieju w Zu­ry­chu w 2014 roku. Kom­pu­tery wska­zy­wały, że przez kilka po­su­nięć miał prze­wagę więk­szą niż +6.00, a po­tem na­wet dwu­cy­frową. A mimo to prze­grał. „Przez cztery dni mia­łem kosz­marne sny z po­wodu par­tii z Carl­se­nem” – po­wie­dział.

Carl­sen rów­nież mie­wał słab­sze okresy. W środku swo­jej re­kor­do­wej se­rii bez po­rażki w la­tach 2019–2020 za­li­czył kry­zys formy w tur­nie­jach szyb­kich i bły­ska­wicz­nych. „Kiedy coś za­czyna iść źle, ła­two jest za­cząć wąt­pić w sie­bie. Pró­bo­wa­łem grać bar­dziej agre­syw­nie, za­miast bez­piecz­niej, ale to już prze­stało dzia­łać” – przy­znał. „Nie­ustan­nie w sie­bie wąt­pię”. A mimo to Ma­gnus po­trafi szyb­ciej otrzą­snąć się po po­rażce niż jego ry­wale.

Ti­gran Pe­tro­sjan ma­wiał, że bar­dziej prze­ży­wał po­rażkę swo­jej dru­żyny Spar­taka w piłce noż­nej niż wła­sną w par­tii sza­chów. Carl­sen jest po­dobny: „Bar­dziej de­ner­wują mnie inne rze­czy niż sza­chy” – po­wie­dział Dy­la­nowi Lo­ebowi McC­la­inowi. „Za­wsze się de­ner­wuję, gdy prze­gry­wam w Mo­no­pol”. Gdy prze­grał par­tię w swoim pierw­szym tur­nieju wy­so­kiej rangi, Wijk aan Zee 2004, wy­grał trzy ko­lejne. Na­stęp­nie po­je­chał na Ae­ro­flot Open, gdzie prze­grał w pierw­szej run­dzie. W trzech ko­lej­nych par­tiach po­ko­nał ar­cy­mi­strzów, za­czy­na­jąc od tej:

Carlsen – Dołmatow

Festiwal Aeroflot, Moskwa 2004

debiut Rétiego (A04)

1. ¤f3 f5 2. d3 d6 3. e4 e5 4. ¤c3 ¤c6 5. exf5! ¥xf5 6. d4 ¤xd4 7. ¤xd4 exd4 8. £xd4 ¤f6? 9. ¥c4 c6 10. ¥g5 b5 11. ¥b3 ¥e7? 12. 0-0-0 £d7 13. ¦he1 ¢d8

XIIIIIIIIY

9r+-mk-+-tr0

9zp-+qvl-zpp0

9-+pzp-sn-+0

9+p+-+lvL-0

9-+-wQ-+-+0

9+LsN-+-+-0

9PzPP+-zPPzP0

9+-mKRtR-+-0

xiiiiiiiiy

14. ¦xe7! £xe7 15. £f4 ¥d7 16. ¤e4 d5 17. ¤xf6 h6 18. ¥h4 g5 19. £d4 czarne się pod­dały.

Co jesz­cze wy­róż­nia Ma­gnusa?

Do­świad­cze­nie w sza­chach szyb­kich dało mu wy­czu­cie czasu lep­sze niż u ko­go­kol­wiek in­nego – być może naj­lep­sze w hi­sto­rii. Gdy on i jego prze­ciw­nik mają już tylko se­kundy na ze­ga­rze, Carl­sen le­piej czuje, ja­kie ru­chy na­leży wy­ko­nać i jak szybko to zro­bić. Świad­czą o tym dwie rze­czy. Po pierw­sze po­tra­fił zdo­mi­no­wać co­raz po­pu­lar­niej­sze do­grywki (tie-break play­off), de­cy­du­jące o wy­ni­kach tur­nie­jów. Był „pa­nem Do­grywką” – jak na­zwał go ro­syj­ski ma­ga­zyn „64” na okładce ze stycz­nia 2016 roku. W la­tach 2007–2019 nie prze­grał żad­nej waż­nej do­grywki.

Drugą cenną umie­jęt­no­ścią, którą zdo­był jako na­sto­la­tek, była zdol­ność „prze­chy­trze­nia” prze­ciw­nika, czyli sza­chowy spryt. Carl­sen wie­lo­krot­nie ograł prze­ciw­ni­ków w złych, a na­wet prze­gra­nych po­zy­cjach. Za­nim skoń­czył 30 lat, „prze­chy­trzył” wię­cej ry­wali niż Mi­chaił Tal przez całą swoją ka­rierę.

van Wely – Carlsen

Wijk aan Zee 2016

obrona Grünfelda (D83)

1. d4 ¤f6 2. c4 g6 3. ¤c3 d5 4. ¥f4 ¥g7 5. e3 0-0 6. ¦c1 ¥e6 7. cxd5 ¤xd5 8. ¤xd5 ¥xd5 9. ¥xc7 £d7 10. ¥g3 ¥xa2 11. ¤e2 ¥d5 12. ¤c3 ¥c6 13. h4 ¦d8 14. £b3 £f5 15. h5 e6 16. hxg6 hxg6 17. £d1 ¤d7 18. ¥d3 £a5 19. ¢f1 ¤f6 20. ¥e5 ¦ac8 21. £d2 ¤g4 22. ¥xg7 ¢xg7 23. f3 £g5?? 24. fxg4 ¦xd4 25. ¢e1 £e5 26. ¤e2 ¦xg4 27. e4

XIIIIIIIIY

9-+r+-+-+0

9zpp+-+pmk-0

9-+l+p+p+0

9+-+-wq-+-0

9-+-+P+r+0

9+-+L+-+-0

9-zP-wQN+P+0

9+-tR-mK-+R0

xiiiiiiiiy

Jego po­świę­ce­nie fi­gury w 23. po­su­nię­ciu było nie­uza­sad­nione – i te­raz już o tym wie­dział. Mógł spró­bo­wać 27…¦h8 28. ¦xh8 ¢xh8 i cier­pieć w prze­gra­nej koń­cówce po 29. g3 i 30. £c3. Po­nie­waż jed­nak białe miały bar­dzo mało czasu na ze­ga­rze, Ma­gnus za­ry­zy­ko­wał ruch 27…¦xg2, po­zwa­la­jąc na 28. £h6+ ¢f6.

Fani oglą­da­jący par­tię on­line byli in­for­mo­wani przez pro­gramy kom­pu­te­rowe, że 29. £h4+ g5 30. £h3! uwięzi wieżę na g2 i da zwy­cię­stwo. Białe za­grały na­to­miast na­tu­ralne po­su­nię­cie obronne 29. ¦c3? i po 29…¦d8! 30. £h3 £g5 31. ¦f1+ ¢g7 32. £f3 ¦d7 33. ¦f2 ich prze­waga wy­pa­ro­wała.

XIIIIIIIIY

9-+-+-+-+0

9zpp+r+pmk-0

9-+l+p+p+0

9+-+-+-wq-0

9-+-+P+-+0

9+-tRL+Q+-0

9-zP-+NtRr+0

9+-+-mK-+-0

xiiiiiiiiy

Do­bry sza­chowy spry­ciarz wie, że na­leży za­cho­wać ma­te­riał, do­póki nie ma wy­raź­nego po­wodu, by go wy­mie­nić (a więc nie 33…¦xf2). Ruch Carl­sena 33…¦g4 na­tych­miast do­pro­wa­dził do za­ła­ma­nia po­zy­cji bia­łych: 34. ¤f4 £h4 35. ¥e2? ¦g1+ 36. ¥f1 ¢g8 37. ¤e2? (lep­sze było 37. ¤g2!) ¦xf1+! 38. ¢xf1 ¦d1+ 39. ¢g2 ¥xe4 białe się pod­dały.

Sil­niki su­ge­ro­wały, że 36…e5! by­łoby lep­sze, a 36…¢g8? ni­czym nie gro­ziło. Jego po­su­nię­cia wy­wo­łały jed­nak praw­dzi­wie de­pry­mu­jący efekt.

Wytrzymałość

Wszy­scy wielcy sza­chi­ści mają ogromną wolę zwy­cię­stwa. „Nie­wy­gra­nie tur­nieju nie wcho­dzi dla mnie w ra­chubę…” – po­wie­dział Carl­sen w 2011 roku.

Wielu jego ry­wali ma po­dobne am­bi­cje. Ma­gnusa wy­róż­nia to, że łą­czy chęć zwy­cię­stwa z wy­trzy­ma­ło­ścią, która po­zwala mu grać i grać. To spra­wia, że przy­po­mina in­nego wy­bit­nego gra­cza.

XIIIIIIIIY

9-+-+-+k+0

9+-+-+pzp-0

9-+-+nsn-zp0

9+-+L+-+-0

9-+-+-+-+0

9+-+-vL-mKP0

9-+-+-zPP+0

9+-+-+-+-0

xiiiiiiiiy

Fischer – Larsen

Zurych 1959

Posunięcie białych

Bobby Fi­scher w jego la­tach mło­dzień­czych był czę­sto kry­ty­ko­wany za kon­ty­nu­owa­nie „ewi­dent­nie re­mi­so­wych” koń­có­wek. Nie były to po­zy­cje „książ­kowe”, lecz ta­kie, w któ­rych na przy­kład obie strony miały tyle samo pio­nów – wszyst­kie po stro­nie kró­lew­skiej, jak tu. Mi­chaił Tal kpił z Fi­schera. Twier­dził, że jest na­iw­no­ścią my­śle­nie, iż do­świad­czeni ar­cy­mi­strzo­wie mogą zo­stać po­ko­nani tylko przez prze­cią­ga­nie gry w ta­kich po­zy­cjach. „O co cho­dzi?” – pi­sał Tal w księ­dze tur­nie­jo­wej o tej po­zy­cji. „Dla­czego ta par­tia nie jest re­mi­sowa?” – za­pyta nie­wąt­pli­wie słusz­nie czy­tel­nik. Fi­scher grał jesz­cze przez 42 po­su­nię­cia, za­nim zgo­dził się na re­mis.

Ka­spa­row opi­sał Carl­sena jako za­sad­ni­czo gra­cza po­zy­cyj­nego – „bar­dziej kar­po­wow­ski… z in­ten­syw­no­ścią Fi­schera”. Carl­sen to Fi­scher na ste­ry­dach!

XIIIIIIIIY

9-+-+-+-+0

9+-+-+-+-0

9Q+-+-+-+0

9+-+-mk-+-0

9p+-+-+-+0

9mK-+-+-+-0

9-+-+-+-+0

9+-+-+-+q0

xiiiiiiiiy

Short – Carlsen

Londyn 2009

Posunięcie białych

Na­wet Fi­scher mógłby zgo­dzić się na re­mis. Za­miast tego par­tia po­to­czyła się da­lej: 69. £b5+ £d5 70. ¢xa4 £xb5+ 71. ¢xb5 re­mis. „Za­wsze miło jest za­koń­czyć z go­łymi kró­lami” – po­wie­dział Carl­sen. W ostat­niej run­dzie tur­nieju w Wijk aan Zee 2020 roku rów­nież grał aż do mo­mentu, gdy na sza­chow­nicy zo­stały tylko króle – on i We­sley So nie mieli już in­nych fi­gur.

Czy to było za­mie­rzone, czy nie, za­równo Fi­scher, jak i Carl­sen kie­ro­wali się za­sadą ra­dziec­kiej szkoły sza­cho­wej: je­śli wy­star­cza­jąco długo utrzy­mu­jesz na­pię­cie w po­zy­cji, prze­ciw­nik za­cznie się de­ner­wo­wać i po­pełni błąd. To było pod­stawą my­śle­nia ra­dziec­kich gra­czy, gdy ry­wa­li­zo­wali za gra­nicą. „Za­chodni gra­cze po­tra­fią za­grać dzie­sięć do­brych po­su­nięć. Ale je­śli po­zy­cja na­dal po­zo­staje nie­ja­sna, mogą wy­ko­nać jedno głu­pie i prze­grać” – ujął to Alek­sandr Cha­lif­man.

Do­dat­kowo, je­śli nie prze­sta­jesz wal­czyć o wy­graną, prze­ciw­nik może uznać po­zy­cję za tak bez­na­dziej­nie re­mi­sową, że za­cznie ro­bić zbędne ustęp­stwa. Przy­kła­dem była par­tia Carl­sena z Na­ka­murą pod­czas Si­nque­field Cup w 2018 roku. Ich ry­wa­li­za­cja już wtedy była le­gen­darna – i bar­dzo jed­no­stronna. Do tego mo­mentu ro­ze­grali pra­wie 120 par­tii, a Carl­sen wy­gry­wał raz za ra­zem.

XIIIIIIIIY

9-+-+-+-+0

9zp-+-+rzp-0

9R+-+-zp-mk0

9+-+-zp-+-0

9-+-+P+PzP0

9+-+-+PmK-0

9-+-+-+-+0

9+-+-+-+-0

xiiiiiiiiy

Carlsen – Nakamura

Sinquefield Cup 2018

Posunięcie czarnych

Carl­sen nie zdo­łał do­ko­nać po­stępu przez po­nad 20 po­su­nięć, z het­ma­nami i wie­żami na sza­chow­nicy. Z sa­mymi wie­żami Na­ka­mura mógł ła­two się wy­bro­nić, na przy­kład gra­jąc 62…¢g6 63. g5 ¢h5!. Są tu­taj na­wet sztuczki pa­towe 62…¦c7 63. g5+ ¢h5! 64. gxf6 ¦f7 65. fxg7 ¦xg7+ 66. ¢h3 ¦g3+!.

Ale Na­ka­mura wy­brał 62…g5?, stwa­rza­jąc Carl­se­nowi wol­nego, pod­par­tego piona „h”. Gra po­to­czyła się da­lej tak: 63. h5 ¢g7 64. ¢f2 ¦b7 65. ¦a3 ¢h6 66. ¢e3.

Ma­gnus po­czy­nił po­stępy, ale par­tia po­winna być na­dal re­mi­sowa po 66…¦d7 67. ¦d3 ¦b7 68. ¢d2 a5 i da­lej (69. ¢c3 a4 70. ¢c4 ¢g7 71. ¦a3 ¦d7! i …¦d4+ lub …¦d3).

Na­ka­mura uczy­nił ko­lejne ustęp­stwo: 66…a5??. Po 67. ¦xa5 ¦b3+ 68. ¢f2 ¦b2+ 69. ¢g3 ¢g7 70. ¦a7+ ¢g8 71. ¦a1 ¢g7 72. ¦f1 ¦a2 73. ¦f2 ¦a3 uwa­żał, że zbu­do­wał nie­zdo­bytą for­tecę. Ale Carl­sen po­wie­dział kie­dyś, że nie wie­rzy w for­tece.

Naj­pierw uwol­nił swo­jego króla: 74. ¦d2 ¦a7 75. ¢f2 ¢f7 76. ¢e2 ¦b7 77. ¦d3.

Na­stęp­nie ka­zał mu ma­sze­ro­wać po dłu­giej tra­sie w kształ­cie wiel­kiego koła: 77…¦a7 78. ¢d2 ¢e6 79. ¢c3 ¢e7 80. ¢c4 ¦c7+ 81. ¢b5 ¦c1 82. ¦b3 ¢f7 83. ¢b6 ¦c2 84. ¢b7 ¦c1 85. ¢b8 ¢g8 86. ¦b6 ¢g7 87. ¦b7+ ¢g8.

XIIIIIIIIY

9-mK-+-+k+0

9+R+-+-+-0

9-+-+-zp-+0

9+-+-zp-zpP0

9-+-+P+P+0

9+-+-+P+-0

9-+-+-+-+0

9+-tr-+-+-0

xiiiiiiiiy

Na ko­niec, kosz­tem piona, prze­ła­mał się przez ba­rierę ko­lumny „c”: 88. ¦c7! ¦b1+ 89. ¢c8 ¦b3 90. ¢d7! ¦xf3 91. ¢e6 ¦f4 92. h6!.

XIIIIIIIIY

9-+-+-+k+0

9+-tR-+-+-0

9-+-+Kzp-zP0

9+-+-zp-zp-0

9-+-+PtrP+0

9+-+-+-+-0

9-+-+-+-+0

9+-+-+-+-0

xiiiiiiiiy

Na­ka­mura pod­dał się po 92…¢h8 93. ¦b7 ¢g8 94. ¦g7+ ¢h8 95. ¢f7 ¦xe4 96. ¢g6 ¦a4 97. ¦h7+, po­nie­waż tra­cił wszyst­kie swoje piony – na przy­kład po 97…¢g8 98. ¦e7 ¦a8 99. ¢xf6 i ¢xg5.

Carl­sen ru­ty­nowo wy­gry­wał po­zy­cje koń­cowe, które kom­pu­tery oce­niały jako równe. W rze­czy­wi­sto­ści wy­grał wię­cej par­tii z równą w przy­bli­że­niu po­zy­cją po 60. po­su­nię­ciu niż kto­kol­wiek w hi­sto­rii. Znów można to wy­tłu­ma­czyć jego do­świad­cze­niem. Do roku 2020 Carl­sen ro­ze­grał po­nad 550 par­tii, które prze­kro­czyły 60. po­su­nię­cie – we­dług baz da­nych. Garri Ka­spa­row w ca­łej swo­jej ka­rie­rze ro­ze­grał mniej niż 250 ta­kich par­tii.

Mity o Magnusie

Spek­ta­ku­larny roz­wój Carl­sena spra­wił, że na jego te­mat za­częto two­rzyć roz­ma­ite teo­rie. W po­cząt­kach ka­riery starsi ar­cy­mi­strzo­wie twier­dzili, że jest po pro­stu „ta­nim na­cią­ga­czem”. Był mi­strzem In­ter­net Chess Club (ICC), któ­rego brak głębi miał się rze­komo ujaw­nić, gdy sta­nie na­prze­ciw bar­dziej do­świad­czo­nych gra­czy. „To wy­jąt­kowo słaby za­wod­nik” – mó­wił Wik­tor Korcz­noj. „Wszystko, co robi, to pro­wo­ko­wa­nie prze­ciw­ni­ków do błę­dów – spra­wia, że się mylą!”. Korcz­noj nie uwa­żał tego za umie­jęt­ność.

Z cza­sem jed­nak zmie­nił zda­nie. Po­dob­nie jak Alek­sandr Cha­lif­man – silny ar­cy­mistrz, który wy­grał mi­strzo­stwa świata FIDE w sys­te­mie pu­cha­ro­wym w 1999 roku. Cha­lif­man był za­sko­czony skła­dem tur­nieju w Wijk aan Zee 2007. Trzy­na­stu z czter­na­stu gra­czy miało kla­syczne „wy­kształ­ce­nie sza­chowe”, jak to ujął – szli spraw­dzoną drogą szkoły Mi­cha­iła Bo­twin­nika: ana­li­zuj wła­sne par­tie i szu­kaj sła­bo­ści, czy­taj kla­syczne po­zy­cje z li­te­ra­tury sza­cho­wej, na przy­kład Mój sys­tem Arona Nim­zo­wit­scha. Na­uka przed gra­niem.

Czter­na­stym gra­czem był Mag­nus. Każ­dego dnia pod­czas tur­nieju roz­gry­wał dzie­siątki par­tii bły­ska­wicz­nych w in­ter­ne­cie. We­dług Cha­lif­mana miało to pro­wa­dzić do po­wierz­chow­no­ści w grze. Ale po prze­ana­li­zo­wa­niu jego par­tii kla­sycz­nych Cha­lif­man przy­znał się do błędu. „Carl­sen nie czy­tał Nim­zo­wit­scha i wcale nie musi” – po­wie­dział w sierp­niu 2008 roku w ma­ga­zy­nie „64” – „precz z Nim­zo­wit­schem”.

Ina­czej for­mu­ło­wali swoje kry­tyczne opi­nie inni ar­cy­mi­strzo­wie: Carl­sen miał być „dziec­kiem ery kom­pu­te­rów”, klo­nem pro­gramu Fritz, za­pro­gra­mo­wa­nym przez cią­głe ko­rzy­sta­nie z sil­ni­ków, by grać jak one.

To jed­nak naj­więk­szy mit o Ma­gnu­sie. W rze­czy­wi­sto­ści nie ko­rzy­stał z bazy da­nych w pierw­szych la­tach po­waż­nej gry w sza­chy. Jego pierwsi tre­ne­rzy byli zdu­mieni jego – jak sam to okre­ślał – „kom­pu­te­rową nie­kom­pe­ten­cją”.

„Szcze­rze mó­wiąc, kiedy mia­łem ja­kieś 11–12 lat, na­wet nie wie­dzia­łem, czym jest Chess­Base” – po­wie­dział w wy­wia­dzie dla Ches­spro.ru. „Po pro­stu roz­kła­da­łem sza­chow­nicę, bra­łem książki, które wtedy stu­dio­wa­łem, i wszystko ana­li­zo­wa­łem na tej pod­sta­wie. Kom­pu­tera po raz pierw­szy po­trze­bo­wa­łem do­piero, gdy za­czą­łem grać w in­ter­ne­cie”.

Intuicja

Wy­jąt­kowo trudno wy­ja­śnić, jak Carl­sen wy­biera swoje po­su­nię­cia. Czę­sto wy­daje się, że kie­ruje się ra­czej prze­czu­ciem niż al­go­ryt­mem.

Carlsen – Adams

Puchar Świata 2007

obrona Nimzowitscha (E36)

1. d4 ¤f6 2. c4 e6 3. ¤c3 ¥b4 4. £c2 d5 5. a3 ¥xc3+ 6. £xc3 dxc4 7. £xc4 b6 8. ¥f4 ¥a6 9. £xc7 £xc7 10. ¥xc7 0-0 11. ¤f3 ¦c8 12. ¥f4 ¤bd7 13. ¤d2 ¦c2 14. ¦b1 ¦ac8

XIIIIIIIIY

9-+r+-+k+0

9zp-+n+pzpp0

9lzp-+psn-+0

9+-+-+-+-0

9-+-zP-vL-+0

9zP-+-+-+-0

9-zPr­sNPzP­PzP0

9+R+-mKL+R0

xiiiiiiiiy

Carl­sen wy­ja­śnił, co wy­da­rzyło się da­lej, mó­wiąc: „Po pro­stu nie mo­głem się oprzeć po­ku­sie, by umie­ścić skoczka na a1”.

Gra po­to­czyła się da­lej: 15. ¤b3 ¥c4 16. ¤a1 – a Carl­sen osta­tecz­nie wy­grał par­tię w 77 po­su­nię­ciach.

Wśród tych, któ­rzy do­ce­niali, jak bar­dzo „nie­kom­pu­te­rowy” jest styl Carl­sena, zna­lazł się ame­ry­kań­ski ar­cy­mistrz Sam Shan­kland: „Wi­dzia­łem ja­kieś sta­ty­styki – spo­śród dzie­się­ciu naj­lep­szych gra­czy świata Carl­sen naj­rza­dziej wy­biera po­su­nię­cia, które są pierw­szym wy­bo­rem kom­pu­tera”.

Kom­pu­tery na­uczyły nas jesz­cze cze­goś in­nego: róż­nica mię­dzy obiek­tyw­nie „naj­lep­szym” po­su­nię­ciem a dru­gim czy na­wet trze­cim wy­bo­rem bywa nie­wielka. I to wła­śnie ujęło Shan­klanda. Spo­śród tych sa­mych dzie­się­ciu czo­ło­wych gra­czy to Carl­sen naj­czę­ściej wy­biera je­den z trzech naj­lep­szych ru­chów we­dług kom­pu­tera.

„Ma­gnus być może nie gra naj­lep­szego po­su­nię­cia czę­ściej niż inni” – po­wie­dział Shan­kland – „ale za­wsze gra do­bre po­su­nię­cie… bo ma nie­sa­mo­wite wy­czu­cie po­zy­cji”.

XIIIIIIIIY

9-+-+r+-+0

9+-+q+pmk-0

9rzp-+-vlpzp0

9+-zpn+-+-0

9p+-zp-+-zP0

9zP-+P+LzP-0

9-zP-vLPzPK+0

9+RtRQ+-+-0

xiiiiiiiiy

Carl­sen – Kar­ja­kin

Wijk aan Zee 2013

Po­su­nię­cie bia­łych

Kom­pu­tery roz­wa­żały po­su­nię­cia ta­kie jak 29. £c2 z moż­li­wo­ścią przej­ścia na c4. Carl­sen wy­brał 29. £h1! z za­my­słem mak­sy­ma­li­za­cji swo­jej siły na bia­łych po­lach po 30. ¢g1!. Kom­pu­tery twier­dziły, że ten po­mysł tylko po­gor­szył sy­tu­ację. Mimo to po­zy­cja bia­łych po­woli się po­pra­wiała i po wy­mia­nie het­ma­nów, po­prze­dzo­nej przy­go­to­wa­nym ru­chem £h3, Carl­sen stop­niowo zgniótł po­zy­cję prze­ciw­nika w 92 po­su­nię­ciach.

Ko­lej­nym mi­tem jest to, że Carl­sen to bez­duszna ma­szyna kal­ku­lu­jąca wa­rianty. Ow­szem, po­trafi wi­zu­ali­zo­wać po­zy­cje na pięć, dzie­sięć lub wię­cej po­su­nięć do przodu. Ale to samo po­tra­fią Ca­ru­ana, Na­ka­mura, We­sley So, Alek­sandr Grisz­czuk, Le­won Aro­nian i kilku in­nych. Jedną z jego głów­nych prze­wag nad nimi jest lep­sza zdol­ność oceny po­zy­cji koń­co­wych, które po­ja­wiają się w ich ob­li­cze­niach. Jego prze­ciw­nicy wy­bie­rają for­sowne ru­chy, by osią­gnąć po­zy­cję, którą uwa­żają za ko­rzystną. Jed­nak po­zy­cja ta oka­zuje się znacz­nie gor­sza, niż są­dzili – co po­ka­zuje kilka par­tii za­war­tych w tej książce.

„Zagraj z Magnusem”

To na­zwa po­pu­lar­nego opro­gra­mo­wa­nia, które po­zwala ro­ze­grać par­tię z kom­pu­te­rową wer­sją Carl­sena. Po­szcze­gólne po­ziomy od­po­wia­dają jego umie­jęt­no­ściom i sty­lowi gry w róż­nych eta­pach ży­cia.

Gdy zmie­rzysz się z Ma­gnu­sem w wieku 5 lat, pyta: „Czy po­tra­fisz mnie po­ko­nać, gdy je­stem za­jęty czy­ta­niem ksią­żek o geo­gra­fii?”. Jego oj­ciec pró­bo­wał za­in­te­re­so­wać go sza­chami w tym wieku, ale Ma­gnus był bar­dziej po­chło­nięty za­pa­mię­ty­wa­niem sto­lic, liczby lud­no­ści i flag państw świata. Jego mocną stroną była cie­ka­wość, a nie rzu­ca­jąca się w oczy in­te­li­gen­cja.

„Po­mimo pew­nych wy­obra­żeń krą­żą­cych na mój te­mat nie po­wie­dział­bym, że mam nie­na­tu­ral­nie wy­so­kie IQ. Po pro­stu je­stem kimś, kto z na­tury jest cie­kawy świata. Lu­bię się roz­wi­jać” – wspo­mi­nał w roz­mo­wie z bry­tyj­ską ga­zetą „The Da­ily Te­le­graph”.

„Ukła­da­łem puz­zle, za­nim skoń­czy­łem dwa lata. Rok póź­niej za­czą­łem za­pa­mię­ty­wać na­zwy sa­mo­cho­dów. Po­tem przy­szła ko­lej na geo­gra­fię. Gdy mia­łem pięć czy sześć lat, stu­dio­wa­łem mapy” – opo­wia­dał.

Jego oj­ciec, Hen­rik Carl­sen, kon­sul­tant ds. tech­no­lo­gii in­for­ma­cyj­nych, to sza­chi­sta o sile gry około 2100. Pró­bo­wał po­now­nie za­in­te­re­so­wać syna sza­chami, gdy ten miał 6 lat, ale bez po­wo­dze­nia. Ma­gnus w tym wieku wo­lał prze­bie­rać się za pi­rata Ka­pi­tana Sza­blo­zę­bego, niż grać w sza­chy.

W wieku 7 lat w za­ba­wach wcie­lał się w Harry’ego Pot­tera. Jed­nak po­czuł nutę ry­wa­li­za­cji, gdy zo­ba­czył, jak oj­ciec gra w sza­chy z jego sio­strą El­len. „Mia­łem szczę­ście” – po­wie­dział póź­niej Carl­sen por­ta­lowi Shor­tlist.com. „Ro­dzice sku­tecz­nie wy­prali mi mózg, że gry wi­deo są dla mnie szko­dliwe. A po­nie­waż po­goda była wy­star­cza­jąco kiep­ska, a ja wy­star­cza­jąco znu­dzony, za­czą­łem grać z oj­cem w sza­chy, gdy mia­łem osiem lat”.

Nie po­ko­nał El­len, star­szej od niego o rok, aż do mo­mentu, gdy miał osiem i pół roku, a swo­jego ojca nie po­tra­fił ograć na­wet w blitza przed dzie­wią­tymi uro­dzi­nami. Hen­rik Carl­sen wspo­mi­nał:

„Za­py­ta­łem go, czy chciałby wziąć udział w mi­strzo­stwach Nor­we­gii do lat 11, które miały się od­być na­stęp­nego lata. Zgo­dził się i pra­wie co­dzien­nie zaj­mo­wał się sza­chami przez dwie–trzy go­dziny”.

W tam­tym cza­sie czy­tał już sza­chowe książki ojca, ta­kie jak Find the Plan Benta Lar­sena i The Com­plete Dra­gon Edu­arda Gu­felda. Roz­wi­nął umie­jęt­ność lek­tury bez sza­chow­nicy i bie­rek – czy­tał książki, pa­trzył na dia­gramy i wy­obra­żał so­bie ru­chy, prze­wra­ca­jąc strony. W swoim pierw­szym tur­nieju za­grał w wieku ośmiu lat i sied­miu mie­sięcy. Wkrótce miał tre­nera, Tor­bjorna Ring­dala Han­sena. Jed­nak wy­daje się, że w stop­niu więk­szym niż ja­ki­kol­wiek inny gracz świa­to­wej klasy był sa­mo­ukiem. „Od­kąd pa­mię­tam, lu­bi­łem uczyć się na wła­sną rękę me­todą prób i błę­dów, za­miast po­zwa­lać, by ktoś wbi­jał mi coś do głowy” – po­wie­dział Ma­gnus.

Pod ko­niec ży­cia Wa­si­lij Smy­słow po­pro­sił słu­cha­czy, by zga­dli, co uważa za swoje naj­więk­sze osią­gnię­cie. Czy było nim po­ko­na­nie Mi­cha­iła Bo­twin­nika w me­czu o mi­strzo­stwo świata? A może zwy­cię­stwo w dwóch tur­nie­jach pre­ten­den­tów? Nie – od­po­wie­dział – jego naj­więk­szym osią­gnię­ciem było wy­gra­nie ju­nior­skiego tur­nieju z wy­ni­kiem 11:0. A za swoją naj­bar­dziej pa­miętną par­tię uznał tę, którą wy­grał po za­le­d­wie kilku mie­sią­cach gry.

Z Carl­se­nem było po­dob­nie. Rok po roz­po­czę­ciu przy­gody z tur­nie­jo­wymi sza­chami wy­grał mi­strzo­stwa Nor­we­gii do lat 11, no­tu­jąc dzie­sięć zwy­cięstw i dwa re­misy. Na­zwał to „naj­waż­niej­szym tur­nie­jo­wym zwy­cię­stwem w moim ży­ciu… To było dla mnie coś wiel­kiego”.

Po roku po­waż­nej na­uki jego ran­king wzrósł o 1000 punk­tów – do około 1900. (Dla po­rów­na­nia: pierw­szy ofi­cjalny ran­king Hi­karu Na­ka­mury wy­no­sił 684 w stycz­niu 1995 roku, gdy miał sie­dem lat i dwa mie­siące. Do lipca 1996 roku osią­gnął po­ziom 1500).

Hen­rik Carl­sen zre­zy­gno­wał z pracy na eta­cie i w 2001 roku za­czął pra­co­wać jako kon­sul­tant, aby mieć więk­szą ela­stycz­ność. Rolę tre­nera Ma­gnusa prze­jął Si­men Ag­de­stein, naj­lep­szy sza­chi­sta nor­we­ski. Zgod­nie z re­la­cją Ag­de­ste­ina Carl­sen za­czął re­gu­lar­nie grać na plat­for­mie ICC (In­ter­net Chess Club) i w la­tach 2001–2004 ro­ze­grał tam około 7000 par­tii. Gdy Ma­gnus miał 12 lat, ro­dzina Carl­se­nów – oj­ciec, jego trzy sio­stry i matka Si­grun Carl­sen, in­ży­nier che­mii – spa­ko­wała się do ro­dzin­nego Hy­un­daia z 1994 roku i wy­ru­szyła w po­dróż po Eu­ro­pie. Ma­gnus ro­ze­grał 150 par­tii tur­nie­jo­wych i po­dzie­lił pierw­sze miej­sce w mi­strzo­stwach świata do lat 12. W sierp­niu 2003 roku otrzy­mał ty­tuł mi­strza mię­dzy­na­ro­do­wego.

Kiedy w mi­strzo­stwach świata do lat 14 za­jął do­piero dzie­wiąte miej­sce, wy­da­wało się to drob­nym nie­po­wo­dze­niem. Ale był je­dy­nym mi­strzem mię­dzy­na­ro­do­wym w tur­nieju, w któ­rym grali m.in. Jan Nie­po­mniasz­czy i Ma­xime Va­chier-La­grave. W ciągu sze­ściu mie­sięcy zdo­był swoją pierw­szą normę ar­cy­mi­strzow­ską. Był na do­brej dro­dze.

1

Morphy Magnusa

Gdy Carl­sen był już mi­strzem świata, nie pa­mię­tał, jak grał kie­dyś. Od­krył to, kiedy prze­te­sto­wał apli­ka­cję „Za­graj z Ma­gnu­sem”. Gra­jąc prze­ciwko swo­jemu 12-let­niemu klo­nowi, uznał, że twórcy apli­ka­cji się po­my­lili. „Ma­gnus 12 tylko ata­kuje króla i nie ma żad­nej tech­niki” – po­wie­dział. „To sama tak­tyka. To nie­prawda. Nie tak gra­łem w tam­tym okre­sie”.

Na­stęp­nie Carl­sen przyj­rzał się swoim par­tiom z cza­sów, gdy miał 12 lat. To był szok. „Zro­zu­mia­łem, że apli­ka­cja ma ra­cję” – po­wie­dział. W wieku 12 lat rze­czy­wi­ście kon­cen­tro­wał się głów­nie na tak­tyce, jak to robi „Ma­gnus 12”.

Ta par­tia za­wiera jego naj­bar­dziej im­po­nu­jące za­koń­cze­nie z wcze­snych lat. Mógł za­grać znacz­nie le­piej, prze­cho­dząc od na­ci­sku na skrzy­dle het­mań­skim do gróźb na skrzy­dle kró­lew­skim. Ale wtedy ni­gdy nie zo­ba­czy­li­by­śmy olśnie­wa­ją­cego po­świę­ce­nia het­mana.

Carlsen – Harestad

Kopenhaga 2003

partia hiszpańskawariant Czigorina (C98)

1.

e4

e5

2.

¤f3

¤c6

3.

¥b5

a6

4.

¥a4

¤f6

5.

0-0

b5

6.

¥b3

¥e7

7.

¦e1

d6

8.

c3

0-0

9.

h3

¤a5

10.

¥c2

c5

11.

d4

£c7

12.

¤bd2

¤c6

XIIIIIIIIY

9r+l+-trk+0

9+-wq-vlpzpp0

9p+nzp-sn-+0

9+pzp-zp-+-0

9-+-zPP+-+0

9+-zP-+N+P0

9PzPLsN-zPP+0

9tR-vLQtR-mK-0

xiiiiiiiiy

13.

d5!

Sko­czek byłby wy­łą­czony z gry po 13…¤a5 14. b3.

13.

¤d8

14.

a4!

W prze­ci­wień­stwie do wielu mło­dych sza­chi­stów, wy­cho­wa­nych na kom­pu­te­rach, młody Carl­sen czy­tał książki. I tak jak po­ko­le­nia przed nim, z pod­ręcz­ni­ków na­uczył się, jak ruch 14…b4? zo­stał uka­rany po­su­nię­ciem 15. ¤c4! w par­tii José Ca­pa­blanki: 15…a5 16. ¤fxe5 ¥a6 (16…dxe5 17. d6) 17. ¥b3 dxe5 18. d6 ¥xd6 19. £xd6!.

14.

¦a7

Wieże czar­nych nie były po­łą­czone, więc 15. axb5 sta­no­wiło groźbę (15…axb5?? 16. ¦xa8). Sama kon­trola otwar­tej ko­lumny „a” daje bia­łym nie­wielką prze­wagę po 14…¦b8 15. axb5 axb5 16. b4.

15.

¤f1

XIIIIIIIIY

9-+lsn-trk+0

9tr-wq-vlpzpp0

9p+-zp-sn-+0

9+pzp­Pzp-+-0

9P+-+P+-+0

9+-zP-+N+P0

9-zPL+-zPP+0

9tR-vLQtRNmK-0

xiiiiiiiiy

Te­raz wi­dać, dla­czego 14…¦a7? było błę­dem. Je­śli sko­czek z d8 przej­dzie na b7, białe mogą od­izo­lo­wać piona „a”, np. 15…¥d7 16. ¥e3 ¤b7 17. axb5 ¥xb5. Ten pion sta­nie się ce­lem w grze środ­ko­wej, po po­su­nię­ciach typu 18. b3 i 19. c4. Inny pro­blem po­lega na tym, że wieża na a7 spra­wia, iż plan z ¥e3 i b2-b4 staje się bar­dziej atrak­cyjny, po­nie­waż ru­chy …c4?? lub …cxb4?? spo­wo­do­wa­łyby utratę wieży.

15.

g6

16.

¥h6!

¦e8

17.

¤g3

XIIIIIIIIY

9-+lsnr+k+0

9tr-wq-vlp+p0

9p+-zp-snpvL0

9+pzp­Pzp-+-0

9P+-+P+-+0

9+-zP-+NsNP0

9-zPL+-zPP+0

9tR-+QtR-mK-0

xiiiiiiiiy

Białe dys­po­nują rów­nież pla­nem zdwo­je­nia wież na ko­lum­nie „a” po ¦a2. To wła­śnie pro­blem, z któ­rym zmaga się wielu doj­rza­łych gra­czy – zbyt wiele do­brych pla­nów.

Na przy­kład 17…£b8 mo­głoby chro­nić wieżę na a7, co umoż­li­wi­łoby kon­ty­nu­ację …¤b7 i od­po­wiedź na axb5 ru­chem …axb5. Wtedy jed­nak białe mogą zi­gno­ro­wać skrzy­dło het­mań­skie i za­ata­ko­wać króla, gra­jąc 18. ¤h2 i 19. f4!.

Rów­nie do­brym pla­nem jest bar­dziej agre­sywne 18. £d2 i 19. ¤f5! (19…gxf5?? 20. £g5+ i mat w kilku ru­chach).

17.

¤d7

18.

¤h2

f6!

To po­su­nię­cie zwal­nia pole dla skoczka d8 (19. f4? ¤f7). Po­winno być to dla Ma­gnusa sy­gna­łem, by roz­wa­żyć plan h3-h4-h5!.

19.

¥e3

¤b6

20.

axb5

axb5

XIIIIIIIIY

9-+lsnr+k+0

9tr-wq-vl-+p0

9-sn-zp-zpp+0

9+pzp­Pzp-+-0

9-+-+P+-+0

9+-zP-vL-sNP0

9-zPL+-zPP­sN0

9tR-+QtR-mK-0

xiiiiiiiiy

21.

¥d3

To po­ka­zuje brak do­świad­cze­nia Carl­sena. Po 21. ¦xa7 £xa7 22. h4 miałby lep­szą po­zy­cję na obu skrzy­dłach. Po 21. ¥d3 jego het­man mógł oka­zać się źle usta­wiony, gdyby prze­ciw­nik za­grał 21…¦xa1 22. £xa1 ¥d7 i …¤f7.

21.

¥d7

22.

£d2

¤f7

23.

¦xa7

£xa7

24.

£e2?

Ma­gnus tak długo zwle­kał z pla­nem h3-h4-h5, że czarne mogą te­raz two­rzyć groźby na skrzy­dle het­mań­skim. W tej po­zy­cji 24…c4! 25. ¥c2 ¦a8 daje czar­nym co naj­mniej wy­rów­na­nie.

Czarne po­winny za­grać …c4 w jed­nym z ko­lej­nych po­su­nięć.

24.

£a6

25.

¤g4

¢g7

26.

¥c1

¤a4

Fru­stru­jące jest szu­ka­nie ataku, któ­rego nie ma – 27. £e3 i 28. ¤h6 nie stwa­rzają żad­nego re­al­nego za­gro­że­nia. Rów­nież po 27. ¤e3 c4 28. ¥c2 ¤c5 po­świę­ce­nie 29. ¤ef5+? gxf5 nie jest na­wet bli­skie po­praw­no­ści.

27.

¥c2

¦a8

28.

£e3

c4

29.

¦f1

¤c5?

Po­zy­cja czar­nych jest wy­star­cza­jąco so­lidna, a ru­chy 29…£a7 lub 29…¥xg4 30. hxg4 ¥d8! z dal­szym …¥b6 da­łyby im re­alne szanse na wy­graną.

30.

¤h6

¤g5

Carl­sen przy­go­to­wuje 31. ¤xf7 ¢xf7 32. f4! z sil­nym ata­kiem. Lep­szą obroną było 30…¤xh6 31. £xh6+ ¢g8 and …¥f8.

31.

f4!

exf4

Na pierw­szy rzut oka 31…¢xh6 32. fxg5+ fxg5 wy­gląda nie­szko­dli­wie (33. h4 ¢g7). Lecz 33. ¦f7! jest śmier­tel­nie nie­bez­pieczne 33…¦e8 34. ¦xe7 ¦xe7 35. £xg5+. Po 33…¥d8 Carl­sen mógł wy­bie­rać mię­dzy dwoma zwy­cię­skimi po­su­nię­ciami, 34. h4 i 34. £f2!, gro­żąc 35. ¤f5+ gxf5 36. £h4+ z ma­tem.

32.

£xf4

Czarne pla­no­wały 32…¢xh6, lecz do­strze­gły 33. h4!. Nie ma for­sow­nej wy­gra­nej po 33…¢f8! 34. hxg5+ fxg5. Jed­nak brak czar­nego het­mana wśród obroń­ców skrzy­dła kró­lew­skiego ozna­cza, że białe mają więk­sze szanse po 35. £h4+ ¢h7 36. ¥xg5.

32.

¥xh3?

XIIIIIIIIY

9r+-+-+-+0

9+-+-vl-mkp0

9q+-zp-zpp­sN0

9+psnP+-sn-0

9-+p+PwQ-+0

9+-zP-+-sNl0

9-zPL+-+P+0

9+-vL-+RmK-0

xiiiiiiiiy

33.

£h4!

Pu­łapka była zbyt ła­twa do roz­szy­fro­wa­nia (33. gxh3?? ¤xh3+). Te­raz Ma­gnus wy­grywa.

33.

¥d7

34.

e5!

Trudno kry­ty­ko­wać taką piękną kom­bi­na­cję, ale można było wy­grać bez pi­ro­tech­niki. Przy­kła­dowo 34. ¥e3! z na­stęp­nym 35. ¥d4! two­rzy groźbę £xg5, która jest za­ska­ku­jąco trudna do od­par­cia.

Można rów­nież od­wró­cić ko­lej­ność po­su­nięć kom­bi­na­cji Ma­gnusa: 34. ¤h5+! z na­stęp­nym 34…gxh5 35. e5!, i je­śli wtedy 35…dxe5, to za­koń­cze­nie jak w par­tii. Można także grać 34…¢xh6 35. ¤xf6+ ¢g7 36. ¥xg5.

34.

dxe5

35.

¤h5+!

gxh5

Fi­nał 35…¢h8 36. ¥xg5 fxg5 37. £g3 i 38. £xe5+ (lub 37…¥d6 38. £xg5) byłby mało eks­cy­tu­jący.

XIIIIIIIIY

9r+-+-+-+0

9+-+lvl-mkp0

9q+-+-zp-sN0

9+psnPzp-snp0

9-+p+-+-wQ0

9+-zP-+-+-0

9-zPL+-+P+0

9+-vL-+RmK-0

xiiiiiiiiy

Carl­sen mógł za­po­wie­dzieć mata w trzech po­su­nię­ciach.

36.

£xg5+!

fxg5

37.

¦f7+

¢xh6

38.

¦xh7

mat!

To był naj­bar­dziej po­dobny do stylu Mor­phy’ego fi­nał, jaki za­pre­zen­to­wał młody Carl­sen. Na­stępny przy­pa­dek, gdy za­koń­czył par­tię na­prawdę bły­sko­tliwą ofiarą het­mana, przy­cią­gnął o wiele wię­cej uwagi. Była to ostat­nia par­tia me­czu o mi­strzo­stwo świata w 2016 roku.

2

Cała szachownica

3

Zamykanie luk

4

Gońce różnopolowe

5

Moskwa

6

Precyzyjna obrona

7

Miniatura

8

Więcej strun

9

Spokój ducha

10

Podręcznikowy przykład

11

Kawiarniany Carlsen

12

Korzyści

13

Przejście na zawodowstwo

14

Dziesiąty arcymistrz

15

Strach przed Magnusem

16

Szczęście Carlsena

17

Wyższa klasa

18

Luka w ocenie

19

Partia na ślepo

20

Mentor Magnusa

21

Łatwość gry

22

Numer jeden w rankingu

23

Kiedy kończy się debiut

24

Wojownik berliński

25

Sprawa Nakamury

26

Annus mirabilis (rok cudów)

27

Widząc świat

28

Mały Capa

29

Możliwe do wyciśnięcia

30

Odbudowa

31

Szczególnie dobrze

32

Rekordzista

33

Mistrz

34

Dobre brzydkie posunięcia

35

Małe szachy

36

Bajeczny

37

Harmonia

38

Młodsze pokolenie

39

Ofiara jakości w stylu Carlsena

40

Tajemnicze posunięcia

41

Grand

42

Open

43

Gra pewnością siebie

44

Gra na czas

45

Bliżej początku

46

Najczęściej oglądana

47

Dogrywka

48

Wierny swojemu stylowi

49

Niespodzianka w debiucie

50

Magnus kontra Magnus

51

Akt wytrącania z równowagi

52

Żałował kilku rzeczy

53

Każdy chce remisować…

54

Nowy Lasker

55

Pomyślnie na tle Fischera

56

Szczęśliwe przeoczenie

57

Spryt

58

Wygrana na zamówienie

59

Gra umysłu

60

Cudowne dzieci – dawniej i dziś

Indeks przeciwników

Indeks debiutowy

ECO Indeks kodów debiutowych

Indeks tematów gry środkowej

Indeks końcówek

]MAGNUS CARLSEN. 60 PAMIĘTNYCH PARTII

Andrew Soltis

Tłumaczenie: Grzegorz Siwek

Original English title: Magnus Carlsen: 60 Memorable Games Copyright © Batsford, 2020 Text Copyright © Andrew Soltis 2020 First published in Great Britain in 2020 by Batsford, an imprint ofB.T. Batsford Holdings Limited, 43 Great Ormond Street, London WClN 3HZ All rights reserved.

© for the Polish edition: Wydawnictwo RM, 2026

Wydawnictwo RM, 03-808 Warszawa, ul. Mińska 25 [email protected] www.rm.com.pl

Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taśmy lub przy użyciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy.

Wszystkie nazwy handlowe i towarów występujące w niniejszej publikacji są znakami towarowymi zastrzeżonymi lub nazwami zastrzeżonymi odpowiednich firm odnośnych właścicieli.

Wydawnictwo RM dołożyło wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą jakość tej książce, jednakże nikomu nie udziela żadnej rękojmi ani gwarancji. Wydawnictwo RM nie jest w żadnym przypadku odpowiedzialne za jakąkolwiek szkodę będącą następstwem korzystania z informacji zawartych w niniejszej publikacji, nawet jeśli Wydawnictwo RM zostało zawiadomione o możliwości wystąpienia szkód.

ISBN 978-83-8151-857-4 ISBN 978-83-7147-179-7 (ePub)

Edytor: Tomasz ZajbtRedaktor prowadząca: Barbara Ramza-KołodziejczykRedakcja: Małgorzata RóżyckaKorekta: Lena SzymańskaProjekt okładki: Grażyna JędrzejecEdytor wersji elektronicznej: Edyta GadajOpracowanie wersji elektronicznej: Marcin FabijańskiWeryfikacja wersji elektronicznej: Justyna Mrowiec