LUST. Hotel California - opowiadanie erotyczne - Julie Jones - ebook + audiobook

LUST. Hotel California - opowiadanie erotyczne ebook

Julie Jones

0,0
2,99 zł

lub
Opis

„Joe przyjrzał się sobie w lustrze. Z ręką Freda wokół jego penisa było mu do twarzy. Wyglądał naprawdę dobrze i sexy. Przez krótką chwilę zastanawiał się, jak seksownie by wyglądał, gdyby zamiast dłoni wokół jego penisa znajdowały się wargi Freddiego. Nie musiał jednak długo nad tym rozmyślać – Fred w końcu pochylił głowę i polizał czubek jego penisa."

Joe i Fred przyjechali z LA do Vegas, a teraz wracają do domu przez pustynię. Joe prowadzi samochód i przeklina w myślach pomysł Freda, podczas gdy jego kochanek błogo śpi, pochrapując na siedzeniu obok. Gdy na ich drodze w końcu pojawia się motel, chichot Joego budzi Freda, który po ujrzeniu jego nazwy również wybucha śmiechem.

W największym apartamencie motelu, z lustrem zawieszonym nad łóżkiem, ich sprośna gadka rozwija się w gorącą, erotyczną akcję. Mężczyźni zastanawiają się, dlaczego ktoś z własnej woli miałby chcieć opuścić Hotel California...

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 20




Julie Jones

Hotel California - opowiadanie erotyczne

Tłumaczenie Zuzanna Zywert

Lust

Hotel California - opowiadanie erotyczneTłumaczenie Zuzanna Zywert Tytuł oryginałuHotel CaliforniaZdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2019, 2020 Julie Jones i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726314397

1. Wydanie w formie e-booka, 2020

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

Wycieczka samochodem nie była oczywiście jego pomysłem, tylko Freda, ale to on prowadził auto po ciemnej autostradzie przez pustynię w drodze powrotnej z Vegas do Los Angeles. Co za kretyński pomysł. Ale Fred nalegał.

– Joe, wyobraź sobie nas w moim starym pontiacu. Jedziemy Doliną Śmierci, wiatr rozwiewa nam włosy, a muzyka dudni z głośników. Może nawet zatrzymamy się po drodze w motelu? – kusił Fred.

Joe dobrze pamiętał, co mu wtedy odpowiedział. Że Dolina Śmierci nie jest im ani trochę po drodze, poza tym on nienawidzi moteli. Wtedy Freddie, żeby go przekonać, zrobił twarz smutnego szczeniaczka, i na tym się skończyło. Pojechali.

I trzeba przyznać, że wycieczka była udana. Przynajmniej w ciągu dnia, gdy świeciło słońce, a Freddie głośno śpiewał. I o zachodzie, gdy zatrzymali samochód i ucięli sobie pogawędkę z hipisami, którzy rozbili namioty na krawędzi doliny. Była to grupka dzieciaków zmierzająca na festiwal Burning Man. Wokół roznosił się zapach pieczonych pianek i jointów, a na koniec był szybki numerek w aucie przed ruszeniem w dalszą drogę w stronę wybrzeża.

Ale teraz wycieczka nie była już tak przyjemna.

Fred spał wykończony po skakaniu z kąta w kąt przez cały dzień, a Joe przeczuwał zbliżający się ból głowy. Powoli zaczynał rozmywać mu się obraz. Okulary leżały w schowku, ale nie chciało mu się po nie sięgnąć. Mimo że Fred często powtarzał, że w okularach wygląda bardzo sexy, i tak ich nie lubił. Czuł się w nich staro.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.