Lingwistyczne badania nad dyskursem. Kompendium - Red.: Waldemar Czachur,Artur Rejter,Marta Wójcick - ebook

Lingwistyczne badania nad dyskursem. Kompendium ebook

Red.: Waldemar Czachur, Artur Rejter, Marta Wójcick

0,0

Opis

Badania nad dyskursem czy analiza dyskursu na stałe weszły do arsenału teoretycznego i metodologicznego lingwistyki i dyscyplinę tę w istotny sposób zmieniły. Atrakcyjność kategorii dyskursu wynika przede wszystkim z faktu, że pozwala ona wyjaśnić dynamiczny proces tworzenia znaczeń w komunikacji społecznej z uwzględnieniem kontekstu kulturowego i podmiotów w nim uczestniczących. W kompendium dokonujemy syntezy aktualnych badań nad lingwistyczną istotą dyskursu i kategoriami jego analizy wskazujemy perspektywy rozwoju tychże badań oraz prezentujemy wyniki analizy dyskursu różnych domen/obszarów społecznych. Kompendium składa się z sześciu części: Dyskurs a inspiracje teoretyczne i metodologiczne, Analiza dyskursu w naukach społecznych i humanistycznych, Dyskurs a subdyscypliny i metody lingwistyczne, Dyskurs a kategorie językowe, Dyskurs a kategorie kulturowe, Dyskurs a media, Dyskurs a domeny życia społecznego.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
lub macOS

Liczba stron: 1317

Rok wydania: 2024

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Waldemar Czachur, Artur Rejter, Marta Wójcicka

Wstęp

Badania nad dyskursem czy analizą dyskursu na stałe weszły do arsenału teoretycznego imetodologicznego lingwistyki idyscyplinę tę wistotny sposób zmieniły. Atrakcyjność kategorii dyskursu wynika przede wszystkim zfaktu, że pozwala ona wyjaśnić dynamiczny proces tworzenia znaczeń wkomunikacji społecznej zuwzględnieniem kontekstu kulturowego ipodmiotów wnim uczestniczących. Ajednocześnie kategoria dyskursu zburzyła „sztywne granice podziałów autonomicznych dotąd dyscyplin naukowych oraz przyczyniła się do kontaminacji wielu założeń (metod, paradygmatów) badawczych, które służą opisywaniu językowych aspektów komunikacji” (Poprawa 2014: 22). Dlatego też badania nad dyskursem, prowadzone zarówno wnaukach humanistycznych, wtym wlingwistyce, jak ispołecznych, określa się jako integrujący program badawczy (Poprawa 2014, Czachur 2020).

Lingwistyczną drogę do badań nad dyskursem określić można jako długą izłożoną, która rozwijała się wkilku głównych etapach. Kluczowe dla analizy dyskursy stały się filozoficzne koncepcje m.in. Ludwiga Wittgensteina iJohna Langshawa Austina, którzy utorowali drogę do rozwoju pragmatyki, dzięki której zwrócono uwagę na użycie języka na poziomie aktów mowy, wypowiedzi, tekstów iich gatunków oraz stylu (Witosz 2009, 2012, Wojtak 2011, 2019). Rozwój isukcesy krytycznej analizy dyskursu (KAD)1, jaką zaproponowali Teun van Dijk, Norman Fairclough iRuth Wodak wistotny sposób przyczyniły się również wPolsce do ustabilizowania wlingwistyce silnej pozycji badań nad dyskursem, choć aspekt analizy struktur władzy tylko pośrednio odgrywał wnich rolę (Duszak, Fairclough 2008, Piekot 2016, Ciesek 2018). Kolejnym istotnym czynnikiem warunkującym dalszy rozwój badań nad dyskursem był rozwój mediolingwistyki ibadań nad multimodalnością (Skowronek 2013, Loewe 2018), które, podobnie jak sama lingwistyczna analiza dyskursu, czerpały zzałożeń metodologicznych językoznawstwa kognitywnego oraz etnolingwistyki. Szczególnie lubelska szkoła etnolingwistyki zaoferowała cały wachlarz metod isposobów ich łączenia wprocedury badawcze, dzięki którym możliwe stało się wielowymiarowe uchwycenie dynamicznego procesu wytwarzania znaczeń wkomunikacji społecznej (Niebrzegowska-Bartmińska 2022).

Lingwistyczne badania nad dyskursem ewoluowały od wczesnych refleksji filozoficznych do złożonych, interdyscyplinarnych studiów nad różnorodnymi formami komunikacji społecznej ipróbami uchwycenia procesu wytwarzania znaczeń wprzestrzeni publicznej. Badania te wciąż się rozwijają, dostosowując się do zmieniających się technologii, wtym przede wszystkim narzędzi do badań korpusowych, oraz kontekstów medialnych ispołecznych.

Prezentowane tutaj kompendium ma wsposób kompleksowy ikompaktowy przedstawić istotę dyskursu ijego analizy wbadaniach lingwistycznych. Artykuły, przygotowane przez osoby specjalizujące się wokreślonych zagadnieniach wPolsce, poświęcone są wybranym aspektom analizy dyskursu istanowią syntezę aktualnych badań. Każdy artykuł przygotowany jest wg ustalonej struktury: istota problemu ijego relewantność wbadaniach nad dyskursem, kontekst teoretyczny imetodologiczny do dyskusji nad poszukiwaniem rozwiązań problemów badawczych, wypróbowane metody analizy.

Kompendium podzielone jest na kilka części. Przedstawiono wnich inspiracje teoretyczne imetodologiczne istotne dla rozwoju badań nad dyskursem, specyfikę analizy dyskursu wnaukach społecznych ihumanistycznych, atakże sposoby modelowania dyskursu wróżnych subdyscyplinach lingwistycznych. Wkolejnych częściach omówiono relacje zachodzące między dyskursem akategoriami językowymi, jak komunikacja, znak czy tekst, oraz dyskursem akategoriami kulturowymi, jak kultura, wartości czy tożsamość zbiorowa. Wkolejnych odsłonach pokazano istotę relacji dyskursu imediów oraz dyskursu wwybranych domenach społecznych zperspektywy badań lingwistycznych.

Kompendium, które oferuje czytelnikom iczytelniczkom syntezę aktualnych lingwistycznych badań nad dyskursem, jest pierwszą wPolsce pracą przeglądową. Podobne podręczniki ikompendia powstały już winnych krajach, np. The Handbook of Discourse Analysis, red. Deborah Tannen, Heidi E. Hamilton, Deborah Schiffrin czy The Routledge Handbook of Discourse Analysis, red. James Paul Gee, Michael Handford. Uznaliśmy, że dorobek zzakresu lingwistycznej analizy dyskursu czy lingwistyki dyskursu jest już na tyle obszerny, że należy podjąć próbę nie tyle go porządkującą iprojektującą, ile syntetyzującą, by wkolejnych latach jeszcze efektywniej pracować nad dalszym rozwojem tego integrującego programu badawczego.

Kompendium kierujemy do naukowców inaukowczyń zajmujących się analizą dyskursu, ale także do osób doktoryzujących się, ale istudiujących. Wierzymy, że sposób opracowania poszczególnych zagadnień będzie dla nich inspiracją do pogłębiania idalszego rozwoju badań nad dyskursem.

BIBLIOGRAFIA

Bilut-Homplewicz Zofia (2010): Tautonimia terminologiczna? Kilka uwag oużyciu terminów „Diskurs” i„dyskurs” wjęzykoznawstwie niemieckim ipolskim, „Słowo. Studia językoznawcze” 1, 21–33.

Ciesek Bernadetta (2018): Dyskursy dyskryminacji itolerancji wprzestrzeni publicznej współczesnej Polski (wartości, postawy, strategie), Katowice.

Duszak Anna, Fairclough Norman (red.) (2008): Krytyczna analiza dyskursu. Interdyscyplinarne podejście do komunikacji społecznej, Kraków.

Duszak Anna, Kowalski Grzegorz (red.) (2013): Systemowo-funkcjonalna analiza dyskursu, Kraków.

Kiklewicz Aleksander (2012): Znaczenie wjęzyku − znaczenie wumyśle. Krytyczna analiza współczesnych teorii semantyki lingwistycznej, Olsztyn.

Lisowska-Magdziarz Małgorzata (2006): Analiza tekstu wdyskursie medialnym. Przewodnik dla studentów, Kraków.

Loewe Iwona (2018): Dyskurs telewizyjny wświetle lingwistyki mediów, Katowice.

Niebrzegowska-Bartmińska, Stanisława (2022): Lublin cognitive ethnolinguistics: From dialectology and folklore studies to cross-cultural semantics, w: Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska, Adam Głaz (red.): Etnolingwistyka – bilans dyscypliny. Metody ipostulaty badawcze, Lublin, 199–236.

Piekot Tomasz (2016): Mediacje semiotyczne. Słowo iobraz na usługach ideologii, Warszawa.

Poprawa Marcin (2012): Badania dyskursu publicznego wświetle stylistyki polskiej – tradycja, tożsamość, perspektywy, „Oblicza Komunikacji” 5, 77–100.

Poprawa Marcin (2014): Studia nad dyskursem jako humanistyka zintegrowana, w: Irina Uchwanowa-Szmygowa, Michał Sarnowski, Tomasz Piekot, Marcin Poprawa, Grzegorz Zarzeczny (red.): Dyskurs wperspektywie akademickiej. Materiały zmiędzynarodowego okrągłego stołu 3–5 kwietnia 2009 r., Mińsk–Olsztyn, 22–23.

Skowronek Bogusław (2013): Mediolingwistyka. Wprowadzenie, Kraków.

Witosz Bożena (2009): Dyskurs istylistyka, Katowice.

Witosz Bożena (2012): Badania nad dyskursem we współczesnym językoznawstwie polonistycznym, „Oblicza Komunikacji” 5, 61–76.

Wodak Ruth (2011): Wstęp: Badania nad dyskursem – ważne pojęcia iterminy, w: Ruth Wodak, Michał Krzyżanowski (red.), Jakościowa analiza dyskursu wnaukach społecznych, tłum. Danuta Przepiórkowska, Warszawa, 11–48.

Wojtak Maria (2011): Orelacjach dyskursu, stylu, gatunku itekstu, „tekst idyskurs – text und diskurs” 4, 69–79.

Wojtak Maria (2019): Wprowadzenie do genologii, Lublin.

Wyrwas Katarzyna, Sujkowska-Sobisz Katarzyna (2005): Mały słownik terminów teorii tekstu, Kraków–Warszawa.

1 W całym tomie przyjęto spójny zapis w języku polskim: krytyczna analiza dyskursu (małymi literami) ze skrótem KAD, a w języku angielskim Critical Discourse Analysis (wielkimi literami) ze skrótem CAD [przyp. redakcji].

Dyskurs ainspiracje TEORETYCZNE iMEtodologiczne

Karina Stasiuk-Krajewska1

Dyskurs afilozofia

Kategoria dyskursu jest jedną zistotniejszych teoretycznych kategorii współczesności. Do ważnych inajczęściej przywoływanych filozoficznie zorientowanych teorii dyskursu należą te sformułowane przez Michela Foucualta, Ernesto Laclau iChantal Mouffe oraz Jürgena Habermasa.

Michel Foucault– podstawy. Dyskurs jako władza iwiedza

Twórczość Michela Foucaulta zwykło się dzielić na dwie fazy– archeologiczną (Foucault 2002, 2006) igenealogiczną (Foucault 2009, 2018). Oile pierwsza dotyczy bezpośrednio teoretycznych imetodologicznych podstaw badania dyskurs(ów), otyle druga koncentruje się na pojęciu władzy. Wistocie jednak, wobu tych fazach, wcentrum zainteresowania filozofa wciąż stoi dyskurs, ponieważ władza, którą opisuje Foucault, jest nie tylko kapilarna, nieuchwytna, panoptyczna (wopozycji do klasycznej władzy suwerena– niewidoczna izinternalizowana), ale jest przede wszystkim dyskursywna, uswych podstaw realizuje się bowiem wsposobach interpretowania świata. Taka władza buduje samą siebie na kategorii wiedzy– konstruowanej jako sprawdzona ipewna, prawdziwa iniepodważalna. Wten sposób powstaje nierozłączny kompleks władzy/wiedzy (Foucault 1980). Tak właśnie rozum zyskał władzę nad szaleństwem (poprzez wytworzenie psychiatrii jako naukowej wiedzy onim), tak medycyna– jako wiedza naukowa– utrzymuje swoją pozycję jednego zistotniejszych dominujących dyskursów współczesności (Foucault 1987).

Dyskurs jest zatem systemem wiedzy oświecie. Akażda wiedza jest efektem walki owładzę wtym sensie, że intepretując rzeczywistość wokreślony sposób, skazuje się na milczenie inne interpretacje, wyklucza je zpola sensu, zdyskursywnego pola episteme (czyli przyjętej wdanym czasie za dopuszczalną, sensowną struktury wiedzy oświecie). Dyskurs, tak jak język, wżadnej mierze nie prezentuje prawdy oświecie, nie opisuje go wsposób obiektywny– dyskurs interpretuje świat, ainterpretując– wyklucza. Dyskurs jedynie wytwarza, konstruuje narrację jako wiedzę, jako prawdę oświecie. I– co ważne– jest to jego immanentna mechanika. Nie istnieją zatem, bo nie mogą istnieć, dyskursy niewykluczające, ponieważ wykluczający jest ze swej istoty sam mechanizm semantyzacji. Prawda jest zatem produktem dyskursu, dyskurs zaś jest narzędziem przemocy symbolicznej (narzucania pewnej interpretacji świata jako społecznie akceptowalnej).

Ogólna mechanika dyskursu

Istotę dyskursu stanowią reguły, które determinują nie tylko to, jakie wypowiedzi są uznawane za prawdziwe czy społecznie akceptowalne, ale przede wszystkim to, jakie wogóle mogą pojawić się jako sensowne wdanej epoce. Dlatego też zainteresowanie Foucaulta dyskursem dotyczy wistocie historycznych zasad generowania znaczenia. Proces ten odbywa się poprzez działanie reguł dyskursu (lub też reguł formacji dyskursywnej), które decydują otym, co wdanym momencie może być uznane za sensowne (Foucault 2002). Zatem zasadnicze pytanie, które stawia sobie Foucault, dotyczy wistocie wskazania granic dyskursu jako takiego. Nie chodzi nawet oto, wjaki sposób dyskursywnie konstruowane są dane zjawiska (choć jest to oczywiście przedmiotem badania Foucaulta-historyka), ale oto, jak działają wykluczające mechanizmy dyskursu jako takiego– mechanizmy, dzięki którym coś uznawane jest za sensowne, coś zaś innego (np. szaleństwo) skazane na milczenie poprzez dyskursywne pozbawienie sensu, azatem możliwości artykulacji.

Dyskurs jest zasadniczo– jako pojęcie– ośrodkiem Foucaultowskiej filozofii. Zjawiskiem konstytutywnym dla mówienia orzeczywistości społecznej wogóle, ponieważ kształtującym ją wedle swoich wewnętrznych reguł imechanizmów. Dyskurs stanowi tu warunek sensowności, warunek skonstruowania danego zjawiska jako społecznego. To, co społeczne, musi być bowiem dyskursywne, awięc analizowane może być tylko przez pryzmat działania reguł dyskursu, tych ostatnich zaś należy poszukiwać wtekstach. Poszukiwanie to ma jednak specyficzny charakter– jest dążeniem do tego, by odkryć ślady działania dyskursu, ślady, które niekoniecznie (lub też nawet zreguły nie) są obecne na jego powierzchni2.

Wpowyższym sensie– podporządkowania tego, co społeczne dyskursowi– ujęcie Foucaulta jest ujęciem radykalnym. Ponieważ to nie jednostki, instytucje czy struktury społeczne decydują otym, co może być wypowiedziane. Zasadniczo decydują otym porządki dyskursywne. Decydują one także otym, kto wogóle iwjakich okolicznościach może wsposób uprawomocniony zabierać głos wdanej sprawie. Przytoczmy prosty przykład: by uznać lekarzy za mających dostęp do prawdy specjalistów wdziedzinie medycyny, musiała najpierw wyłonić się dyskursywnie (awięc jako sensowna izdefiniowana) profesja lekarska, wcześniej zaś jeszcze dyskurs medycyny jako taki; byśmy– jako pacjenci– uznali oczywiste ograniczenia naszej wolności winstytucji totalnej, jaką jest szpital, najpierw musieliśmy zinternalizować dyskurs zdrowia, medycyny iwydajności, które uzasadniają iuprawomocniają szpital jako taki ijego– sprzeczne przecież ze standardowo definiowanymi prawami jednostki– działanie.

Założenie to konstytuuje odrębność koncepcji Foucaulta od innych teorii dyskursu (także krytycznej analizy dyskursu) oraz pozwala włączyć tę koncepcję wobszar tzw. teoretycznych ujęć dyskursu, wramach których zakłada się, że analiza dyskursu nie jest wyłącznie metodologią, ale całościowym spójnym paradygmatem teoretycznym (Carpentier 2017). Takie ujęcie jest jednak także źródłem rozmaitych trudności, oczym za chwilę.

Jak owe reguły dyskursywne funkcjonują, jak konstytuują granice, wramach których możemy sensownie mówić imyśleć– to właśnie interesuje Foucaulta ito właśnie bada on wswoich pracach historycznych. Narodziny medycyny, psychiatrii, więzienia czy szpitala stanowią swoiste– by tak rzec– studia przypadków, mające przybliżyć reguły dyskursu. Dyskursu zpoziomu makro– jako mechanizmu działania tego, co społeczne. Jednak badaniu dyskursu na tym najbardziej ogólnym poziomie (Mills 2001) służyć muszą analizy zpoziomu mezo (analizy episteme, awięc pewnej metastruktury wiedzy danego czasu, czy archiwum jako całościowego zestaw reguł dyskursywnych, wramach których usensawnia się dana epoka czy kultura) oraz dyskursu zpoziomu mikro (rozumianego jako reguły możliwe do wyabstrahowania ztekstów, regulujące uprawomocnioną/dominującą interpretację/możliwości uzasadniania danych zjawisk, np. dzieciństwa, miłości czy dziennikarstwa).

Pytanie o istnienie podmiotu

Tak sformułowana filozofia dyskursu rodzi kilka istotnych pytań. Pierwszym znich jest to oistnienie podmiotu. Zasadniczo rzecz biorąc, podmiot konstruowany jest przez dyskurs oraz władzę– co właściwie sprowadza się do tego samego, jeśli przypomnimy kategorię kompleksu władzy/wiedzy. Podmiot jest zatem funkcją dyskursu. Wewczesnej fazie swej twórczości Foucault występował wprost iradykalnie przeciwko podmiotowi. WArcheologii wiedzy przeciwstawił się filozoficznej idei podmiotu, która ukształtowała nauki humanistyczne; wHistorii szaleństwa– idei człowieka definiowanego przez rozum, która powstała tylko za cenę opresyjnego wyciszenia głosu nierozumu; wSłowach irzeczach– ogłosił wprost upadek podmiotu, wskazując, że idea człowieka narodziła się wraz zpowstaniem nauk onim (razem zdyskursem człowieczeństwa ulokowanym wcentrum episteme epoki); wNadzorować ikarać zkolei– przedstawił wizję podmiotu, który istnieje wyłącznie jako wytwór isiedlisko zinternalizowanej władzy dyscyplinującej, azatem wytwór isiedlisko dyskursu. Podobnie kwestia ta prezentuje się wpóźniejszej fazie twórczości Foucaulta (2020), choć tutaj– wniektórych interpretacjach– przypisuje się francuskiemu filozofowi powrót do idei podmiotu. Wydaje się jednak, że rzecz nigdy nie polegała na totalnym odrzuceniu człowieczeństwa (azatem podmiotu) jako takiego. „Podmiot nie znika [pisze ofilozofii Foucaulta Blanchot– przyp. K.S.-K.]: problematyczna jest jego zbyt określona jedność, jako że zainteresowanie inamysł wzbudza jego zniknięcie (znaczy to nowy sposób istnienia), atym bardziej jego rozproszenie, które wcale nie niweczy go, acz przedkłada nam wielość jego pozycji inieciągłość funkcji” (Blanchot 1998: 171).

Świat poza dyskursem

Kolejnym problemem, na który często zwraca się uwagę wkontekście myśli Foucaulta, jest istnienie świata poza dyskursem. Do problemu tego, charakterystycznego dla wszystkich ujęć, radykalnego konstruktywizmu, odnieść się należy wkontekście pism francuskiego filozofa na dwa sposoby. Przede wszystkim– to prawda, reguły istruktury dyskursu nie wynikają zistnienia świata materialnego, świata poza dyskursem, ainstytucje czy praktyki społeczne istnieją wyłącznie jako zapośredniczone przez dyskurs. Nic, co znaczące, nie może istnieć poza dyskursem. Czy teza ta jest tożsama ze stwierdzeniem nieistnienia świata poza dyskursem? Zpewnością jedyny dostęp, jaki mamy do jakkolwiek rozumianej (awięc sensownej) rzeczywistości, jest dostępem zapośredniczonym przez dyskurs istruktury dyskursywne (Jaworski, Coupland 2006). Realności świata jako takiej definiować nie możemy, zatem pytanie onią jest pytaniem nierelewantnym. Jest to, by tak rzec, klasyczna odpowiedź konstruktywizmu.

Dużo bardziej interesujący jest drugi wątek, który należy podnieść wkontekście istnienia lub nieistnienia świata poza dyskursem. Bowiem sama opozycja istnienie–nieistnienie, leżąca upodstaw dyskusji orealności świata, zbudowana jest na dyskursywnych założeniach konstruujących episteme epoki. Obiektywna rzeczywistość jest także wytworem dyskursu, zasadniczym, bo umożliwiającym posługiwanie się kategorią prawdy– prawdy orzeczywistości. Czysta realność powinna być zatem rozumiana jako wytwór dyskursu, ito wdwojakim sensie. Jako idea oraz jako– ukonkretniony już– zestaw praktyk społecznych, które powstają iperpetuują się tylko wgranicach iwramach mechanizmów działania reguł dyskursywnych.

Filozofia Michela Foucaulta generuje jeszcze jeden problem– możliwości zmiany społecznej. Kwestia ta wiąże się nie tylko zpragmatycznym pytaniem osiłę teorii krytycznej ipowstałych na jej podstawie społecznych ruchów (r)ewolucyjnych, do czego powrócę wdalszej części tekstu. Jest to także, abyć może przede wszystkim, problem czysto teoretyczny– problem możliwości zmiany społecznej. Wstrukturach dyskursu– czy ijak taka zmiana jest możliwa?

Aby precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, musimy przyjrzeć się bliżej strukturze dyskursu iprzeanalizować jego konstytutywną cechę, jaką jest hegemoniczność.

Ernesto Laclau i Chantal Mouffe– szczegółowe mechaniki dyskursu. Dyskursywność jako horyzont teoretyczny

Wątki te podjęli, odwołując się wznacznej mierze do koncepcji Michela Foucaulta, Ernesto Laclau iChantal Mouffe. Tutaj także fundamentalne jest przekonanie dotyczące tego, że każdy przedmiot konstruowany jest dyskursywne iaktualny pozostaje wciąż postulat odrzucenia dychotomii dyskursywne–pozadyskursywne. „Fakt, że każdy przedmiot konstruowany jest jako przedmiot dyskursu, nie ma nic wspólnego zproblemem istnienia świata zewnętrznego wobec myśli ani zopozycją realizm–idealizm” (Laclau, Mouffe 2007: 155)– podkreślają autorzy, aswoje podejście do dyskursu określają mianem radykalnie materialistycznego, wszystko bowiem, co materialne, jest wistocie dyskursywne. Wten sposób bronią się przed, podnoszonym często wobec Foucaulta iszerzej– teorii dyskursu, zarzutem idealizmu.

Dyskursywność jest także wtym ujęciu swoistym teoretycznym horyzontem, wramach którego obiekty są konstruowane imogą/powinny być analizowane, aanaliza dyskursywna skierowana jest nie na fakty, lecz na „warunki ich możliwości” (Laclau 1998: 555). Praktyki dyskursywne, które konstytuują dyskurs, są możliwe wyłącznie zracji kontyngencji systemów znaczących, które– co bardzo istotne– nigdy nie wyczerpują całego polasemiosis. Dzięki temu możliwa jest zmiana czy ewolucja dyskursu– właśnie poprzez włączenie tych elementów polasemiosis, które do tej pory lokowały się poza dyskursem.

Laclau iMouffe konsekwentnie trzymają się tezy, że upodstaw dyskursów nie stoi jakakolwiek zewnętrzna wobec dyskursu, realna lub logiczna, spójność elementów, odniesienie do jakiegoś przedmiotu czy wspólnego motywu. Jedynym, co spaja dyskurs, są relacje semantyczne między praktykami artykulacji. Tym zatem, co konstytuuje dyskurs, jest jego struktura jako taka, zależności izwiązki pomiędzy tworzącymi go elementami. Stąd tak duży nacisk na badanie owej struktury, mechanizmów jej powstawania ifunkcjonowania.

Dyskurs– pole dyskursywne– obszar heterogeniczności

Czym jednak jest dyskurs, azwłaszcza czym jest pozadyskursywne pole semiosis, którego istnienie zdaje się przeczyć logice teorii dyskursu (skąd bowiem się bierze, jeśli wszystko jest dyskursywne)? Dyskurs powstaje jako zorganizowana struktura znacząca wpolu dyskursywnym (naddeterminowanym przez pozaduskursywną zewnętrzność) na skutek praktyk wiązania, co zkolei prowadzi do wykształcenia się tzw. punktów zapikowania (nodal points), które stabilizują dyskurs, tym samym umożliwiając utrzymanie jego struktury oraz odrębność wobszarze całego pola dyskursywnego. Potencjalnie też wytwarzają jego hegemonię.

Dyskurs ipole dyskursywne to obszary semantyczne, których znaczenie konstytuowane jest na podstawie systemów różnic. Oba są od siebie uzależnione, ponieważ definiują się poprzez negatywne wzajemna odniesienie. Przy czym dyskurs jest domeną znaczeń względnie ustabilizowanych, silnie obecnych kulturowo; pole dyskursywne zaś, choć semantyczne (sensowne), wdanym momencie kulturowym traktowane jako obszar nieustrukturyzowany, negatywny, społecznie ikulturowo „bezsensowny” (Laclau 1998, 2009, Laclau, Mouffe 2007).

Dyskurs, wprzeciwieństwie do tego, co obecne wpolu dyskursywnym, charakteryzuje się dążeniem hegemonicznym, jest projektem „wiążącym wcałość różne wątki (…) idążącym do zdominowania (lub wytworzenia) struktury pola dostępnych znaczeń i, tym samym, do wytworzenia parametrów, wktórych będzie się formować tożsamość różnych przedmiotów ipraktyk” (Howarth 2008: 159). Wtym sensie możemy mówić np. onaukowym dyskursie szaleństwa wytworzonym wtoku narodzin psychiatrii, który uzyskał pozycje dyskursu hegemonicznego. Oznacza to że możemy wyobrazić sobie semantyzację szaleństwa inną niż ta powstała wzwiązku znarodzinami psychiatrii ipsychologii wpolu nauki (jest to bowiem wciąż obszar pola dyskursywnego), jednak interpretacja taka nie zachodzi/jest marginalizowana/negatywnie oceniana/uznawana za ryzykowną/„brana wnawias” jako fantazja itp. wpraktykach dyskursywnych3. Hegemoniczne dyskursywne aktualizacje szaleństwa– koncentrujące się wokół punktów zapikowania choroby ileczenia– pochodzą zdominującego dyskursu psychiatrii ipsychologii.

Trzeba jednak pamiętać, że poza obszarem dyskursu ipola dyskursywnego pojawia się obszar trzeci, obszar heterogeniczności. Nie ma on charakteru semantycznego (ponieważ wtakim przypadku musiałby zostać włączony wobszar pola dyskursywnego), jest czystą negatywnością, apriorycznym założeniem, które pozwala wprowadzić teoretyczną kategorię dyskursu.

Możemy zatem mówić otrzech elementach: 1) lokującym się poza tym, co sensowne imożliwe do wypowiedzenia, polu heterogeniczności; 2) polu dyskursywnym, awięc strukturze semantycznej, możliwej do ujawnienia się na powierzchni dyskursu– pomyślenia iwypowiedzenia, jednak społecznie marginalizowanej, opresjonowanej lub wręcz nieobecnej (to tu wytwarzają się regularności semantyczne, które mogą potem przekształcić się wdyskurs lub wpłynąć na zmianę dyskursu już istniejącego); 3) wreszcie– dyskursie jako zjawisku hegemonicznym– konstytuującym dominującą formę interpretacji świata społecznego.

Hegemonia, przygodność i zmiana

Zarówno heterogeniczna zewnętrzność, jak ipole dyskursywne są źródłami impulsów zmian wdominujących strukturach dyskursu, wrelacjach semantycznych, zachodzących wjego obrębie. Jak do tego dochodzi? Podstawowy (iuproszczony wtym miejscu) mechanizm ma oczywiście charakter semantyczny iwiąże się ze swoistym naddaniem znaczenia. Opozycja A–B to nie jest po prostu A– ~ A; anieregularności (właśnie naddatki) semantyczne, które się tu pojawiają, otwierają podstawową opozycję na inwazję zobszaru pola iheterogeniczności, tym samym– potencjalnie podkopując pozycję hegemonicznych dyskursów (Laclau 2009).

Istnienie pola dyskursywnego umożliwia istnienie dyskursów. Samo wsobie jest ono jednak przygodne– wtym znaczeniu, że uzależnia się od zewnętrznego obszaru przypadkowości, bo może konstytuować samo siebie tylko wopozycji do tego pola. Dlatego „warunki możliwości systemu znaczącego są też warunkiem jego niemożliwości, blokadą rozszerzania się znaczącego” (Laclau 2004: 68). Aby jednak to, co niesemantycznie (pole heterogeniczności), nie nabrało cech semantyczności (azatem nie weszło wbinarną opozycję ztym, co semantyczne), musi pozostać zdefiniowane wyłącznie jako czysta negatywność, brak regularności irelacji, konstytutywnych dla tego, co semantyczne. Szaleństwo, tak jak analizuje je Foucault, było właśnie milczącym ibezsensowym obszarem heterogeniczności aż do momentu, kiedy nie zostało udyskursowione, włączone wpole dyskursu. Wtym samym momencie jednak dyskurs rozumu, panując nad szaleństwem, uzależnił się od niego wswoim samodefiniowaniu się wopozycji do szaleństwa właśnie.

Wewnętrzna struktura dyskursu– punkty zapikowania i logiki dyskursu

Oile pole dyskursywne izewnętrzna heterogeniczność są konstytutywne dla zewnętrznych granic dyskursów, otyle najistotniejszym elementem jego wewnętrznej strukturyzacji pozostają– wspomniane już punkty zapikownia (nodal points). Punkty zapikowania dyskursu to swoiste punkty stabilizujące dyskurs, tworzące go jako semantyczną całość osilnej wewnętrznej strukturze. To semantyki, bez których dyskurs utraciłby swoją sensowność ido których dostosowują się inne elementy łańcucha semantyczne dyskursu. To właśnie punkty zapikowania pozwalają dyskursowi wyodrębnić się zsemantycznego chaosu pola dyskursywnego.

Stabilizująca funkcja punktów zapikowania dyskursu warunkuje także hegemoniczność. Stanowią one bowiem ośrodki pojęciowe, które mają tendencję do neutralizowania się, ukrywania swej uznaniowości czy dyskursywności. Dzięki ich umocnieniu się wpolu dyskursywnym (np. dzięki temu, że stanowią elementy wielu istotnych dyskursów danego czasu, jak prawda wmodernizmie) wytwarzajądyskursy hegemoniczne, awięc takie, które roszczą sobie prawo do regulowania życia społecznego wodniesieniu do wartości (semantyk) konstruowanych jako niepodważalne, oczywiste „same przez się” (np.zdrowie wdyskursie medycyny– jest przecież rzeczą „oczywistą”, że lepiej być zdrowym niż chorym). Dyskursy hegemoniczne to zatem dyskursy mocno osadzone wpolu dyskursywnym– dzięki oparciu na mocnych wpolu dyskursywnym punktach zapikowania. Jednym ze współczesnych dyskursów hegemonicznych jest dziennikarstwo (poważne) konstruowane jako profesja społecznie istotna ikonstytutywna dla funkcjonowania demokratycznych społeczeństw modernizmu (Stasiuk-Krajewska 2018). Punktami zapikowania dziennikarstwa są wartości (semantyki) etyczne– prawda, społeczna odpowiedzialność iwolność (słowa). Zauważmy, owe punkty zapikowania są jednocześnie istotne dla wielu innych dyskursów społeczeństw współczesnych (jak np. demokracja czy indywidualizm).

Trzeba jednak pamiętać– co jest ogromnie istotne, ponieważ tłumaczy problem zmiany społecznej– że hegemonia jest wywrotna, adyskursy dominujące niedomknięte, niezszyte. Wywrotność owa wynika zbliskiego sąsiedztwa pola dyskursywnego, które– korzystając zmechanizmu nadwyżki znaczenia– wprowadza chaos semantyczny, będący wistocie wymuszeniem zmiany wstrukturze dyskursu.

Punkty zapikowania są ze sobą wzajemnie powiązane iod siebie uzależnione. Powiązane logikami ekwiwalencji (która pozwala im uspójniać dyskurs) iróżnicy (która umożliwia wzajemne odróżnienie się od siebie elementów owego dyskursu), azmiana wobszarze jednego znich wsposób konieczny destabilizuje strukturę dyskursu jako całości. Klasycznym przykładem wtym kontekście jest ten podawany przez Slavoja Žižka– ideologii komunistycznej, wramach której seria dostępnych znaczących, takich jak demokracja, państwo, wolność, uzyskała nowe znaczenia dzięki temu, że zostały wyartykułowane poprzez kategorię komunizmu, zajmującą pozycję punktu zapikowania.

Każdy zatem dyskurs składa się złańcucha semantyk, które zjednej strony różnią się od siebie (nie mogą być bowiem tym samym), zdrugiej jednak posiadają elementy ekwiwalentne, wprzeciwnym bowiem razie nie mogłyby połączyć się semantycznie włańcuch ekwiwalencji (nie mogłyby zostać dyskursywnie powiązane iustabilizować swoich semantyk wopozycji do pola dyskursywnego). Klasycznym przykładem są semantyki obecności kolonizatora wkraju skolonizowanym. Obecność owa utożsamiana jest tu zwładzą iprzejawia się na różne sposoby wwielu dziedzinach życia (języku, zwyczajach, ubiorze itp.). Każdy ztych przejawów (semantyk) jest równoważny wtym sensie, że reprezentuje kolonizatora i– jako taki– odróżnia się od cech kultury skolonizowanej. Każdy jednocześnie jest od siebie wzajemnie odmienny. Warto też podkreślić, że żaden znich nie uzyskałby pełnej semantyzacji bez działania mechanizmów ekwiwalencji iróżnicy, ponieważ zjednej strony pasożytują one na znaczeniu pierwotnym (odnoszącym się do pierwotnego znaczenia ze świata skolonizowanego), zdrugiej zaś– reprezentują coś wspólnego, awięc kolonizatora (kolonizację) (Laclau, Mouffe 2007).

Stabilizująca funkcja pustego znaczącego

Jednak łańcuch ekwiwalencji to za mało dla ustabilizowania się dyskursu ihegemonii wpolu dyskursywnym– niezbędne jest do tego tzw. puste znaczące, swoisty wspólny mianownik spajający semantyki dyskursu. Puste znaczące zyskuje pozycję centralną, to wokół niego ogniskuje się dyskurs (itożsamość społeczna)4. By jednak powstało puste znaczące– pod parasolem którego mogą niejako schronić się wszystkie punkty zapikowania danego dyskursu, które spaja je wjedno iuosabia logikę danego dyskursu– konkretne znaczenie musi zostać zastąpione znaczeniem uogólnionym, adane pojęcie stać niemożliwym do precyzyjnego zdefiniowania (Laclau 2009). Partykularne znaczenie zostaje wyparte lub raczej rozmyte/uogólnione na tyle, by puste znacząc zmieściło wsobie semantyki całego dyskursywnego łańcucha semantycznego. Puste znaczące jest zatem puste, ponieważ nie znaczy wtradycyjnym rozumieniu tego pojęcia– wramach danego dyskursu nie odsyła do jakkolwiek ukonkretnionego pojęcia ogólnego czy konstruktu kulturowego. Puste znaczące znaczy tylko wtym sensie, że reprezentuje łańcuch ekwiwalencji jako taki, stabilność ilogikę dyskursu. Reprezentuje jednak nie wsensie oznaczania, ale tworzenia czystej relacji ekwiwalencji, bez aktualizowania binarnej opozycji koniecznej dla stworzenia znaczenia. Dlatego jest tak łatwe do przejęcia przez inne dyskursy. Dobrym przykładem pustego znaczącego, aktualizowanego wkontekście wielu współczesnych dyskursów, jest prawda. Prawda, ,konstytuując dyskurs nauki czy dziennikarstwa, jest jednocześnie podatna na przejęcie wkontekście innych łańcuchów dyskursywnych– np. teorii spiskowych. Podobnie seksualność kobieca, obecna zarówno wdyskursie patriarchalnym, jak ifeministycznym– włączona jednak wzupełnie inne łańcuchy dyskursywne.

Jak się wydaje, teoria Laclau iMouffe oferuje możliwość rozwiązania problemu zmiany społecznej wramach założeń teorii dyskursu. Jednak wkontekście jej podstawowych wątków, wskazanych przez Michela Foucaulta, niepokoi jeszcze jedna kwestia– możliwości oporu społecznego. Toczęsty zarzut wobec koncepcji Foucaulta, włączanej wszak– zaprobatą samego autora– wnurt filozofii krytycznej. Wobec powyższych założeń– totalnej icałkowitej dominacji dyskursu (ponieważ to, co pozadyskursywne, skazane jest na milczenie)– jak wogóle możliwa jest zarówno krytyka filozoficzna, jak iprzeciwstawienie się regułom dyskursu wpraktykach społecznych? Na tak postawione pytanie nie ma ani jednoznacznej, ani optymistycznej odpowiedzi. Oczywiście, wlogice teoretycznej koncepcji dyskursu zauważyć trzeba, że sama kategoria oporu ma charakter dyskursywny. Jak się wydaje, Foucault próbuje odejść od klasycznej opozycji władzy (jako zewnętrznych przymusów iograniczeń) oraz oporu (jako sprzeciwu wobec tych ograniczeń). Widać to świetnie wzaprezentowanych powyżej krótko koncepcjach władzy– kapilarnej, panoptycznej, ujarzmiającej, rządomyślnej– zawsze operującej wistocie wewnątrz podmiotu, negującej dyskursywnie wytworzoną opozycję władzy ioporu. Każde użyciedyskursu przez jednostkę (przypomnijmy– inaczej jednostka nie może istnieć społeczne) jest internalizacją reguł władzy dyskursywnej. Inie chodzi tu oprostą manipulację, ale orzecz znacznie głębszą: uzależnienie– poprzez dyskurs– każdego społecznego funkcjonowania od władzy. Zauważmy na marginesie, że tak rozumiana władza jest produktywna, wpewnym sensie jej rola jest pozytywna, chociażby dzięki temu, że wytwarza podmiot ijego tożsamość.

Czy zatem koncepcja Foucaulta (ijej pokrewne) to fiasko teorii krytycznej? Jak się wydaje, teoria dyskursu, tak jak rozumie ją Foucault, chce oferować środki (zwłaszcza teoretyczne, poniekąd także metodologiczne), które umożliwią dekonstruowanie społecznego porządku, reguł działania dyskursu. Nie reprezentuje jednak wiary w, jakkolwiek rozumianą, rewolucję dyskursywną (taka rewolta bowiem byłaby sprzeczną zimmanentną charakterystyką dyskursu). Oddajmy głos autorowi: „Nie szukam alternatywy (…). To, co chcę zrobić, nie jest historią rozwiązań– idlatego nie akceptuję słowa alternatywy. Przedstawiam genealogię problemów, problematyczności. Nie twierdzę, że wszystko jest złe, ale że wszystko jest niebezpiecz- ne– co nie jest dokładnie tym samym. Jeśli wszystko jest niebezpieczne, zawsze mamy coś do zrobienia. Tak więc moja pozycja nie prowadzi do apatii, ale do pesymistycznego nad-aktywizmu” (Foucault 1997: 104).

Jürgen Habermas– inna perspektywa

Powyżej wspomnianej kwestii dotyczy jeden zgłównych zarzutów, które stawia koncepcji Foucaulta niemiecki filozof Jürgen Habermas. Rzecz jest otyle ciekawa, że także filozofia Habermasa konstytuuje się m.in. wokół kategorii dyskursu. Habermasowska krytyka Foucaulta ujawnia zatem zupełnie inne możliwości realizowania projektu krytycznej filozofii dyskursu. Habermas, podobnie jak Foucault– co uznać należy za niezbywalny element dyskursywnej teorii ianalizy– opisuje iwyjaśnia świat przez pryzmat języka, rozumianego tu jako struktura normatywna wobec aktów mowy. Akty mowy, realizowane wstrukturach rozmowy, nieustannie odtwarzają ową strukturę. Zatem jej istnienie, pierwotne wobec aktów mowy, jest jednocześnie od tych ostatnich uzależnione. Habermas dąży, za wszelką cenę, do uniknięcia monizmu, wskazując na konieczne współuzależnienie, komplementarność owej struktury normatywnej oraz praktyk użycia języka. Wyraźnie odróżnia to jego koncepcję od wizji Foucaulta, jest też zresztą kolejnym ważnym wątkiem Habermasowskiej krytyki projektu francuskiego filozofa5. Jednak różnice są dużo głębsze ibardziej złożone.

Działanie komunikacyjne– roszczenia ważnościowe– świat życia

Centralnym pojęciem teorii krytycznej Jurgena Habermasa jest kategoria działania komunikacyjnego (Habermas 1999, 2002)– zwróćmy uwagę, że już wsamym tym pojęciu ujawnia się szczególny nacisk na komplementarność tego co komunikacyjne ipraktyki społecznej. Ważność działania komunikacyjnego– wopozycji do działania celowo-racjonalnego– nie zależy od tego, czy udało się wpłynąć na otoczenia. Zależy natomiast od tego, czy jednostka prawdziwie iszczerze wyraziła wdanym akcie komunikacji swoje intencje oraz czy został osiągnięty konsens, awięc racjonalna zgoda. Wkonsekwencji podstawową cechą działania komunikacyjnego jest jego dialogowość, otwartość na Innego: komplementarność iorientacja na porozumienie. Tylko takie działanie może być nazwane komunikacyjnym itylko takie wytwarza podmiot ijego socjalność. Stanowi przy tym paradygmatyczną postać działania społecznego, pozwala wejść wrelację ztzw. światem życia (Lebenswelt).

Dzieje się to za pośrednictwem roszczeń ważnościowych. Każda sytuacja rozmowy, każde użycie języka sytuuje się nie tylko wobec świata zewnętrznego, ale także wobec świata norm społecznych oraz wewnętrznego świata tego, kto mówi. Zatem ważność (sens) wypowiedzi konstytuowana jest przez prawdziwość zdania, słuszność/adekwatność aktu mowy oraz szczerość intencji. Są to trzy– niejedyne– roszczenia ważnościowe. Wkonsekwencji prawomocność działania komunikacyjnego jako takiego zależy od tego, czy może ono zostać uznane przez komunikujące się podmioty jednocześnie za prawdziwe, słuszne iszczere. Zatem– czy jednocześnie spełni (wocenie partnera komunikacji, który zawsze może zająć racjonalne stanowisko tak/nie) trzy konstytutywne roszczenia do ważności. Działanie komunikacyjne tym właśnie różni się od działania celowo-racjonalnego, że uczestniczące wnim podmioty muszą jednocześnie wysuwać wszystkie trzy typy roszczeń ważnościowych; tym samym dochodzi do faktycznej integracji owych roszczeń, auczestnicy niecelowo tworzą znich system iprzyjmują go jako wspólne ramy, wramach których mogą osiągnąć porozumienie (czyli racjonalnie motywowaną zgodę).

Możliwe formy intersubiektywności, wktórych zachodzi porozumiewanie się iwramach których podmioty mogą wysuwać roszczenia do ważności, wyznaczane są przez struktury świata życia (Lebenswelt). Wujęciu Habermasa świat życia składa się ztrzech zasadniczych elementów: kultury (czyli zasobu wiedzy, zktórego uczestnicy interakcji czerpią interpretacje); społeczeństwa (czyli porządków iinstytucji, dzięki którym uczestnicy regulują swoją przynależność społeczną) oraz kompetencji podmiotu (które czynią go zdolnym do posługiwania się językiem). Azatem świat życia składa się wistocie zkulturowo dziedziczonych przekonań, więzi konstytuujących to, co społeczne, oraz kompetencji zsocjalizowanych jednostek. Widać wyraźnie symetrię między trzema typami roszczeń atrzema składnikami świata życia.

Ostatecznie– koniecznym warunkiem realizacji działania komunikacyjnego jest nie tylko wysuwanie roszczeń ważnościowych, ale także uwspólnienie definicji świata życia (precyzyjniej– to ostatnie wistocie umożliwia proces wysuwania roszczeń ważnościowych jako sensownych).

(…) członkowie zbiorowości społecznej [mówi Habermas– przyp. K.S.-K.] dzielą wspólny świat życia. Wkomunikacji czy też wprocesach poznania istnieje on jedynie wswoiście przedrefleksyjnej formie podstawowych założeń, podstawowych zdolności, jak też podstawowych relacji. Świat życia jest tą osobliwą rzeczą, która rozpada się iznika przed naszymi oczyma, skoro tylko chcemy, by fragment po fragmencie nam się objawi (Honneth, Knödler-Bunte, Widman 1987: 95).

Dyskurs jako logika argumentacji

Dyskursy są wtym kontekście logikami argumentacji, za pośrednictwem których dane roszczenie ważnościowe może być intersubiektywnie (poprzez odniesienie do świata życia) uzasadniane (Habermas 1999). Dyskursy konstytuują więc relację pomiędzy roszczeniami (wnoszonymi wtoku działań komunikacyjnych podejmowanych przez jednostkę) aświatem życia, są też jedyną możliwą formą jego przejawiania się wpraktyce społecznej.

Teoria dyskursu jest wkonsekwencji pragmatyczną analizą argumentacji (zatem komunikacji) jako praktyki społecznej realizowanej przez podmioty kontekście świata życia, której istotą jest zgłaszanie roszczeń ważnościowych. Celem teorii dyskursu jest zatem dążenie do ujawnienia normatywnych presupozycji, które strukturyzują owe logiki argumentacji. Zarówno wysuwanie, jak iakceptowanie roszczeń ważnościowych wymaga przyjęcia (zazwyczaj nieuświadomionego) przez uczestników sytuacji komunikacyjnej wspólnych wartości izasad, co zkolei pozwala uznać pewne argumenty za lepsze od innych.

Poszczególne typy roszczeń ważnościowych korelują zatem zodmiennymi dyskursami. Owe typy dyskursów pozostają we wzajemnej relacji, nie mogą być jednak, inaczej niż uFoucaulta, uznawane za jeden spójny dyskurs (ich obszary działania są odrębne). Dla przykładu roszczeniu dotyczącemu prawomocności (azatem działaniu regulowanemu przez normy słuszności) odpowiada dyskurs praktyczny (Habermas 1999). Ucieleśnia on wiedzę praktyczno-moralną oraz odpowiada za transmisję prawnych imoralnych wyobrażeń wkulturze. Wobszarze tego dyskursu weryfikacji podlegają normy społeczne ocharakterze etycznym. Wjego ramach wwątpliwość poddawane są uzasadnienia norm społecznych, apodstawą argumentów mogą być jedynie konsekwencje iefekty uboczne, jakie przyniesie ich zastosowanie (wprzeciwieństwie do dyskursu teoretycznego, gdzie podstawowym argumentem jest prawda oświecie). Racjonalna zgoda dotyczyć powinna wprzypadku analizowanego dyskursu uzasadnienia danych regulacji (prawnych czy etycznych) ze względu na ich zdolność zaspokajania zgeneralizowanych potrzeb. To tutaj właśnie lokuje się pojęcie sfery publicznej ipraktyki politycznej, szczególnie istotne dla koncepcji Jürgena Habermasa, zwłaszcza wjej dominującej recepcji.

Dyskursy, reprezentując pewne struktury formalne, stanowią zatem warunki możliwości realizacji działania komunikacyjnego, awięc– warunki możliwości porozumienia. Ich nieodzownym elementem jest dążenie do konsensu iproceduralnie pojmowana racjonalność. Gdyby było inaczej, nie byłoby możliwe ani realizowanie działania komunikacyjnego, ani też– wkonsekwencji– odniesienie się do świata życia. Dyskursy lokują się na poziomie wyższym niż działanie komunikacyjne: działanie to codzienna praktyka komunikacyjna, wktórej działający (komunikujący) podnoszą ispełniają roszczenia ważnościowe niejako intuicyjnie, wsposób nieuświadomiony; dyskurs zaś to problematyzacja roszczeń ważnościowych, procedura sprawdzania ważności danych norm, które– wdziałaniu komunikacyjnym– stanowią podstawę ich realizacji. Dyskursy są zatem ostateczną instancją intersubiektywnego uznawania norm.

Idealna sytuacja mówienia

WHabermasowskim ujęciu kategorii dyskursu zasadnicze jest to, że ma on stałą strukturę formalną, która wyrażona jest wutopijnym pojęciu idealnej sytuacji mówienia. Pojęcie to odnosi się do idealnych warunków, które dyskurs (jako struktura formalna) musi spełnić, by właściwie realizować swą funkcję. Jest to rodzaj wstępnych założeń dotyczących procesu komunikacji, które muszą przyjąć uczestnicy aktu komunikacji, jeśli ich działanie ma spełnić normy działania komunikacyjnego6. Inaczej rzecz ujmując– idealna sytuacja mówienia wskazuje te formalne cechy dyskursu, które warunkują osiągnięcie, wjego ramach, racjonalnego konsensu. Idealna sytuacja mówienia jest antycypowana wkażdym działaniu komunikacyjnym: jeśli definiujemy je jako działania nastawione na porozumienie, musimy taką supozycję przyjąć. Wpewnym zakresie idealna sytuacja mówienia może być, przynajmniej wsensie formalnym, utożsamiona zdyskursem, ponieważ przez fakt podjęcia dyskursu wnieunikniony sposób zakładamy idealną sytuację rozmowy, która dzięki swoim formalnym właściwościom dopuszcza porozumienie dotyczące możliwych do uogólnienia interesów.

Tak rozumiany dyskurs warunkuje czy też po prostu jest idealnym aktem komunikacji (mowy). Na tym tle Habermas proponuje rozbudowaną analizę krytyczną zaburzeń, które występują we współczesnej komunikacji (np.: Habermas 2022).

Zestawienie jego koncepcji zkoncepcją Michela Foucaulta doskonale pokazuje, do jak odmiennych wniosków doprowadzić mogą podstawowe założenia teorii dyskursu oraz jak odmiennie interpretowana może być teoria krytyczna oraz możliwości jej operacjonalizacji wspołecznych praktykach oporu. Dla Habermasa bowiem język, azatem także dyskurs, jest siedliskiem racjonalności, azbliżanie się wpraktyce komunikacyjnej do realizacji założeń idealnej sytuacji mówienia podnosi jakość komunikacji iuprawdopodabnia osiągnięcie konsensu. Tak też zapobiegać można dysfunkcjom komunikacji we współczesnych społeczeństwach. Jest to więc nie tylko droga krytycznej filozofii, ale także praktycznego oporu.

BIBLIOGRAFIA

Blanchot Maurice (1998): Michel Foucualt, tak ja go widzę, „Colloqiua Communia” 1–2, 167–178.

Carpentier Nico (2017): Discourse-theoretical analysis (DTA), w: John Flowerdew, John E.Richardson (red.): Handbook of Critical Discourse Studies, Routledge.

Foucault Michel (1980): Power/Knowledge. Selected Interviews and Other Writing, 1972–1977, Colin Gordon (red.), New York.

Foucault Michel (1987): Historia szaleństwa wdobie klasycyzmu, tłum. Helena Kęszycka, Warszawa.

Foucault Michel (1997): On the genealogy of ethics, w: Paul Rabinow (red.): Ethics: Subjectivity and Truth: Essential Works of Michel Foucault 1954–1984, vol. 1, New York.

Foucault Michel (1998): Trzeba bronić społeczeństwa. Wykłady wCollège de France, 1976, tłum. Małgorzata Kowalska, Warszawa.

Foucault Michel (2002):Archeologia wiedzy, tłum. Andrzej Siemek, Warszawa.

Foucault Michel (2006): Słowa irzeczy. Archeologia nauk humanistycznych, tłum. Tadeusz Komendant, Gdańsk.

Foucault Michel (2009): Nadzorować ikarać. Narodziny więzienia, tłum. Tadeusz Komendant, Warszawa.

Foucault Michel (2018): Rządzenie sobą iinnymi. Wykłady wCollège de France 1982–1983, tłum. Michał Herer, Warszawa.

Foucault Michel (2020): Historia seksualności, Tom 1–2, tłum. B.Banasiak, T.Komendant, K.Matuszewski, Gdańsk.

Habermas Jürgen (1999): Teoria działania komunikacyjnego, Tom 1: Racjonalność działania aracjonalność społeczna, tłum. Andrzej M.Kaniowski, Warszawa.

Habermas Jürgen (2000): Filozoficzny dyskurs nowoczesności, tłum. Małgorzata Łukasiewicz, Warszawa.

Habermas Jürgen (2002): Teoria działania komunikacyjnego, Tom 2: Przyczynek do krytyki rozumu funkcjonalnego, tłum. Andrzej M.Kaniowski, Warszawa.

Honneth Axel, Knödler-Bunte, Eberhard, Widman Arno (1987): Dialektyka racjonalizacji. ZJürgenem Habermasem rozmawiają Axel Honneth, Eberhard Knödler-Bunte, Arno Widman (fragmenty), tłum. Lech Witkowski, Andrzej Szahaj, w: Andrzej M.Kaniowski, Andrzej Szahaj (red.): Wokół teorii krytycznej Jurgena Habermasa, Warszawa.

Howarth David (2008): Dyskurs, tłum. Anna Gąsior-Niemiec, Warszawa.

Isenberg Bo (1991): Habermas on Foucault. Critical remarks, „Acta Sociologica” 34, 299–308.

Jaworski Adam, Coupland Nikolas (red.) (2006): The Discourse Reader, Routledge.

Laclau Ernesto (1998): Dyskurs, w: Robert Goodin, Philip Pettit, tłum. Cezary Cieśliński, Marcin Poręba (red.): Przewodnik po współczesnej filozofii politycznej, Warszawa.

Laclau Ernesto (2004): Emancypacje, Leszek Koczanowicz, Wrocław.

Laclau Ernesto (2009): Rozum populistyczny, tłum. zespół pod kier. Tomasza Szkudlarka, Wrocław.

Laclau Ernesto, Mouffe Chantal (2007): Hegemonia isocjalistyczna strategia: przyczynek do projektu radykalnej polityki demokratycznej, tłum. Sławomir Królak, Wrocław.

Mills Sara (2001): Discourse, Routledge.

Stasiuk-Krajewska Karina (2018): Dziennikarstwo imedia. Struktury dyskursu ihegemonia, Warszawa.

1 Dr hab. Karina Stasiuk-Krajewska, prof. SWPS, Uniwersytet SWPS, http://orcid.org/0000-0001-8261-7335

2 Dlatego Foucaulta interesują teksty, wktórych udaje się wykazać sprzeczność pomiędzy tym, co znajduje się na ich powierzchni, atym, jakie reguły dyskursywne może odnaleźć wnich badacz/ka. Dobrym przykładem jest Panoptykon Jeremy’ego Benthama, który powstał jako projekt nowoczesnego ihumanitarnego więzienia, Foucaultowi posłużył zaś do zrekonstruowania dyskursywnych reguł władzy panoptycznej (Foucault 2009).

3 Np.postrzeganie szaleństwa jako wglądu wniedostępną dla rozumu wiedzę oświecie lub jako wyniku kontaktu zprzybyszami zinnych planet.

4 Wniniejszej interpretacji przyjmuje, że puste znaczące jest szczególnie strukturalnie ifunkcjonalnie istotnym punktem zapikowania dyskursu.

5 Habermas krytykuje Foucaulta na trzech poziomach: metodologiczno-teoretycznym, zarzucając mu prezentyzm irelatywizm; koncepcji władzy, którą uznają za zbyt totalizującą oraz domniemanego konserwatyzmu wzakresie konsekwencji, do których dorowadzić musi jego teoria (Isenberg 1991, Habermas 2000).

6 Normy te są następujące: 1) nikt, kto ma zdolność wniesienia czegoś relewantnego wsytuację komunikacyjną, nie może być wykluczony; 2) uczestnicy dysponują równym głosem; 3) mają swobodę wypowiadania szczerych opinii bez oszukiwania isamooszukiwania; 4) wprocedurę dyskursu nie są wbudowane żadne źródła przymusu.