Tytuł dostępny bezpłatnie w ofercie wypożyczalni Depozytu Bibliotecznego.
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Książka dostępna w zasobach:
Książnica Stargardzka
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 47
Rok wydania: 1996
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Wydano przy wsparciu finansowymPrzędsiębiorstwa Energetyki Cieplnejw Stargardziei
Hotelu PTTK w Stargardzie
Perły Architektury- 1 -
Janusz Leszek Jurkiewicz
Kościół
Najświętszej Marii Panny
w Stargardzie Szczecińskim
Oficyna Wydawnicza INAStargard 1996
redaktor serii
Maria Jurkiewiczowa
redaktor techniczny
Janusz Jurkiewicz
korekta
zespół
ISBN 83-85460-05-5
© Copyright by Oficyna Wydawnicza INA 1996
na okładce
str. I Widok kościoła od południowego wschodu
str. IV Portal południowy
Oficyna Wydawnicza INA Stargard 1996
Wydanie pierwsze
Ark. wyd. 3 Ark. druk. 2,5
Druk: Drukarnia Księży Werbistów
86-130 Laskowice Pom. ul. Długa 44
„Cudze chwalicie - swego nie znacie
Sami nie wiecie, co posiadacie”
T
o stare polskie porzekadło odnieść można do bardzo wielu dziedzin naszego życia. Z upodobaniem rozczytujemy się w zagranicznej, zwłaszcza zachodniej literaturze, gdyż polska jest mało atrakcyjna, mało ciekawa (?). Kupujemy zachodni sprzęt i urządzenia, gdyż polskie... Wolimy zachodnią żywność, bo atrakcyjniejsza, kolorowiej opakowana itd., itd. Do dobrego tonu należy podróżowanie po świecie, zachwycanie się tamtejszą kulturą, architekturą, sztuką, muzeami, zabytkami, bo przecież cóż ciekawego można zobaczyć w Polsce... Mówimy tak, niejednokrotnie nie wiedząc, że w mieście, w którym żyjemy są obiekty wspaniałe, świadczące o wysokiej randze polskiej kultury i polskich twórców.
Bogactwo i wysoka ranga polskich zabytków stawiają nasz kraj na jednym z czołowych miejsc w Europie i na świecie pod względem dziedzictwa kulturowego. Nie wszystkie z nich są tak okazałe i wspaniałe, jak np. budowle francuskie czy niemieckie (zamki, pałace, obiekty sakralne). Wiele z nich należy jednak do najwspanialszych w Europie. Siedemdziesiąt jeden najcenniejszych znalazło się bądź na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO, bądź zostało zaliczonych do tzw. grupy 0, czyli obiektów o najwyższych walorach artystycznych, naukowych i historycznych w skali świata. Są to prawdziwe perły polskiej architektury od przedromańskiej (Ostrów Lednicki), poprzez romańską, gotycką, aż po barokową. Mamy tu głównie obiekty sakralne (kościoły, kaplice i klasztory) ale także zamki, pałace oraz zabudowę mieszczańską i obronną. Na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO obok obiektu przedhistorycznego (kopalnia krzemienia w Krzemionkach Opatowskich) umieszczono miejsce dla wielu ludzi na świecie najtragiczniejsze - obóz koncentracyjny w Oświęcimiu - Brzezince.
Oficyna Wydawnicza INA chcąc przybliżyć Państwu polski wkład do kultury europejskiej i światowej podjęła się przygotowania i wydania serii książeczek poświęconych najcenniejszym obiektom i zespołom zabytkowym na ziemiach polskich. Będą one ukazywały się co miesiąc, w jednakowej szacie graficznej, tworząc rodzaj przewodnika po najcenniejszych polskich zabytkach. Znajdziecie je Państwo w księgarniach, punktach informacji turystycznej, można je będzie również zamówić bezpośrednio u Wydawcy. W ten sposób zapewnicie sobie Państwo skompletowanie całej serii.
Oprócz tych najcenniejszych mamy w naszym kraju cały szereg obiektów i miejsc o nieco mniejszej randze (nie wszystkie mogły przecież zostać zaliczone do grupy 0, czy trafić na listę UNESCO), ale równie wspaniałych, cennych i ważnych dla naszych dziejów, i dlatego wartych poznania. Najciekawsze z nich zostaną włączone do tej serii.
Zamierzeniem Wydawcy jest przybliżenie polskim turystom (i nie tylko) historii i piękna naszego kraju. Uwierzcie nam Państwo, piękne zabytki są nie tylko we Francji, Hiszpanii czy Anglii. Zanim pojedziecie zwiedzać i zachwycać się tamtymi, poznajcie najpierw to, co mamy na miejscu. A naprawdę, jest tego wiele. Wystarczy na niejedne wakacje i niejeden urlop.
K
ościół Najświętszej Marii Panny w Stargardzie Szczecińskim, jedyny zabytek klasy 0 na Pomorzu Zachodnim zamyka od strony południowej wschodnią pierzeją Rynku Staromiejskiego. Jego potężna, monumentalna wręcz bryła widoczna jest ze wszystkich dróg prowadzących do miasta na długo, zanim pokażą się inne obiekty zabudowy miejskiej. W panoramie towarzyszy jej jedynie najwyższa na Pomorzu wieża kościoła św. Jana (99 m).
Najstarsza wzmianka pisana o istnieniu w tym miejscu obiektu sakralnego pochodzi z roku 1248, kiedy to biskup kamieński zwracając księciu Barnimowi I Stargard (będący od 1240 roku we władaniu biskupów kamieńskich) wraz z przyległościami, zastrzega sobie prawo patronatu i nadzoru nad kościołem. Nie zachował się do naszych czasów żaden przekaz ani ślad materialny, który pozwoliłby określić wielkość i wygląd tego obiektu. Była to zapewne niewielka budowla drewniana lub z granitowych ciosów wystawiona przypuszczalnie około 1242 roku. Być może już wówczas jej patronką była Matka Boska.
Nie był to jedyny kościół w szybko rozwijającym się i bogacącym Stargardzie. Istniały już trzy: wybudowany przez misję biskupa Ottona z Bambergu drewniany kościół św. Marcina, kaplica przebudowana następnie na kościół przy klasztorze joannitów (obecnie kościół św. Jana przy ulicy Chrobrego) oraz kaplica i kościół augustianów przy ich klasztorze (nie istniejące już obiekty między obecnymi ulicami Klasztorną i Wita Stwosza).
Dość szybko okazało się, że kościół przy Rynku jest bądź zbyt mały, aby pomieścić odwiedzających go wiernych, bądź zbyt skromny i mało reprezentacyjny, jak na potrzeby i wymogi bogacących się stargardzkich mieszczan. Pod koniec XIII wieku, w roku 1292 rozpoczęła się budowa na tym miejscu kolejnej, dużo większej i bardziej okazałej świątyni. Okazja ku temu była znakomita. W tym właśnie roku książę szczeciński Bogusław IV zmienił Stargardowi prawa miejskie. W miejsce nadanych w 1253 r. przez Barnima I praw magdeburskich, nadał on bardziej korzystne, głównie dla kupców, prawa lubeckie. Można więc przypuszczać, że wydarzenie to stało się bodźcem do podjęcia budowy świątyni, traktowanej być może jako wotum za nowe prawa, tak przecież korzystne dla mieszkańców miasta, a szczególnie kupców, którzy stali się głównymi fundatorami kościoła. Prawdopodobnie wówczas zapadła też decyzja, że nowo budowany kościół stanie się główną świątynią miasta, świadczącą o zamożności jego mieszkańców.
I tu, podobnie jak w przypadku poprzedniego obiektu nie znamy budowniczego. O wiele więcej możemy natomiast powiedzieć na temat samego obiektu, gdyż jego pierwotny wygląd, przynajmniej od wewnątrz jest widoczny i stosunkowo łatwy do odczytania w istniejącej do dziś budowli. Na tej właśnie podstawie, a także opierając się na zachowanych przekazach i poprzez analogię do podobnych obiektów, na których wzorowany był zresztą budowany kościół, niemiecki historyk F. Boehmer dokonał rekonstrukcji wyglądu kościoła NMP w pierwszej fazie jego budowy, przypadającej na przełom XIII i XIV wieku. Ilustrują to ryc. 1 - 4.
Kościół w tej fazie budowy otrzymał formę trzynawowej hali o jednakowej wysokości wszystkich naw, zapewne z prezbiterium. Obiekt nie posiadał wież, a jedynie zdobioną blendami i wysokimi ostrołucznymi oknami fasadę o schodkowym zwieńczeniu szczytu. Całość miała kształt prostokąta, do którego od strony wschodniej przylegało prawdopodobnie trójbocznie zamknięte prezbiterium.
Taka forma budowli podyktowana była panującą pod koniec XIII wieku „modą” na budowle w stylu gryfijsko-kołobrzeskim,
