3,99 zł
Klara i reszta klasy grają w nową grę na swoich iPadach. To podniecające i bardzo zabawne, kiedy widzi się, jak każdy krzyczy i przeklina, gdy w świecie wirtualnym wydarzy się coś ekscytującego. Przecież to tylko żart. Czyżby? Klara nie jest pewna i to sprawia, że dziwnie się z tym czuje.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 19
Line Kyed Knudsen
Saga
K jak Klara 17 - To tylko żartprzełożyła Iza Farenholc tytuł oryginałuK for Klara 17 - Tal pænt Zdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2018, 2019 Line Kyed Knudsen i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726209426
1. Wydanie w formie e-booka, 2019
Format: EPUB 2.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.
SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont
KLARA
Ulubiony kolor: błękitny
Ulubione danie: lazanie
Ulubiony przedmiot: sztuka
Uwielbia czytać
RÓŻA
Ulubiony kolor: różowy
Ulubione danie: pizza
Ulubiony przedmiot: WF
Uwielbia chodzić na zakupy
JULIA
Ulubiony kolor: żółty
Ulubione danie: meksykańskie tortille
Ulubiony przedmiot: muzyka
Uwielbia chłopaków
Klara siedzi w klasie, w swojej ławce. Jest w miarę cicho. Wszyscy coś notują w zeszytach. W tym tygodniu na wszystkich lekcjach mają zastępstwa. Ich nauczyciele, pani Karen i pan Piotr, są na ważnym seminarium.
Hamid i Łukasz popychają się nawzajem. Nauczycielka, która zastępuje panią Karen, próbuje ich uspokoić.
Klara boi się podnieść wzrok znad książki. Nie zna tej pani za dobrze. Tylko raz była na zastępstwie. Ma na imię Bente i siwe włosy. Nosi masywną, złotą biżuterię. Ale jej perfumy pachną cudownie. Prawie tak jak perfumy babci.
– Auć! – krzyczy Hamid, ale się uśmiecha.
– Wy dwaj! – zwraca się do nich nauczycielka. – Uspokójcie się.
Łukasz się śmieje i pomaga wstać Hamidowi.
– Przepraszam – mówi. Jego policzki są czerwone.
Pani Bente podchodzi do ławki Łukasza.
– Najlepiej będzie, jak usiądziesz przy moim biurku – stwierdza i kiwa głową, śmiejąc się. – W ten sposób nikomu nie będziecie przeszkadzać.
– Wygłupialiśmy się tylko – wyjaśnia Łukasz.
– Wiem – śmieje się pani Bente, ale wskazuje na krzesło obok siebie.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
