Historia Peru. Dzieje niepodległej republiki - Marta Kania - ebook
NOWOŚĆ

Historia Peru. Dzieje niepodległej republiki ebook

Marta Kania

4,0

Opis

Seria Studia Latynoamerykańskie Uniwersytetu Jagiellońskiego, tom 20

 

 

Książka jest znakomita w swoim stylu. Jest historią kraju w okresie, którego granice chronologiczne narzucają się. Jest wykładem dobrze zorganizowanym na osi czasu, z dominacją dziejów politycznych, acz uwzględniającym historię gospodarczą oraz historię kultury. Autorka opiera się na ogromnym zapleczu źródeł i opracowań przerobionych w większości poza Polską. Zna kraj swego zainteresowania. Musiała zainwestować w pisanie gigantyczną pracę. Co ważne, napisała książkę, którą dobrze się czyta, wciągającą. Małe sprawy często służą jej jako ciekawe przybliżenie wielkich.

Z recenzji prof. dr hab. Marcina Kuli

Książka jest rzetelnie przygotowanym, systematycznym wykładem dziejów niepodległego Peru pokazującym procesy polityczne, gospodarcze i społeczne zachodzące w ciągu dwustu lat historii państwa oraz ich tło. W opowieść o historii politycznej Autorka wplata wiele wątków, faktów, opowieści przybliżających czytelnikom kraj i jego specyfikę i urozmaicających narrację. Imigracja chińska, eksploatacja złóż guano, boom kauczukowy, złożone i zmieniające się relacje między ludnością rdzenną a państwem to tylko niektóre z nich. Bogactwo informacji miejscami wręcz zadziwia.

Z recenzji dr hab. Bogumiły Lisockiej-Jaegermann

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
lub macOS

Liczba stron: 815

Rok wydania: 2024

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
4,0 (1 ocena)
0
1
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
peterpancio1

Dobrze spędzony czas

bardzo dobrze nappisanaa i szczegółowa
00



Dla mojej peruwiańskiej rodziny –

Victorii, Tiberio iAlego – zwyrazami wdzięczności

Liz, Fabiana, Wayry, Sachy iRumiego – zgorącym podziękowaniem

Para mi familia peruana –

Victoria, Tiberio y Ali – mi más sincero agradecimiento

Liz, Fabian, Wayra, Sacha y Rumi – gracias de corazón

Mapa 1. Republika Peru

Słowo wstępne

Peru to kraj obogatej, choć bolesnej ikrętej historii1. Śledząc losy niepodległej Republiki, trudno nie zgodzić się ztaką oceną jej dwustuletniej historii, naznaczonej sinusoidalnym wykresem wzlotów iupadków od lidera regionu pod względem gospodarczym ipolitycznym po pogrążanie się wotchłani krwawych konfliktów zbrojnych, przewrotów wojskowych iskandali korupcyjnych na najwyższych szczeblach władzy.

Pisząc historię Peru wPolsce, nie wkraczam na teren zupełnie dziewiczy. Od wielu lat jest to obszar zainteresowania ibadań polskich latynoamerykanistów, których publikacje stanowiły dla mnie iinspirację, iźródło istotnych informacji. Mam tu na myśli klasyczne już, trzytomowe opracowanie Dzieje Ameryki Łacińskiej, które ukazało się jeszcze pod koniec XXwieku pod redakcją Tadeusza Łepkowskiego, Roberta Mroziewicza iRyszarda Stemplowskiego, oraz współczesne prace dotyczące zagadnień migracyjnych, problemów ruchów społecznych, kształtowania systemu politycznego icharakteru zróżnicowania etniczno-kulturowego Peru autorstwa Katarzyny Górskiej, Magdaleny Krysińskiej-Kałużny, Piotra Łacińskiego, Małgorzaty Nalewajko, Aleksandra Poserna-Zielińskiego, Jarosława Spyry czy Joanny Pietraszczyk-Sękowskiej. Danuta Bartkowiak, Jerzy Mazurek, Maria Paradowska to autorzy publikacji na temat Polonii peruwiańskiej. Przez lata też pomniejsze teksty na temat Peru ukazywały się pod szyldem Centrum Studiów Latynoamerykańskich wWarszawie (słynna, nieistniejąca już niestety CESLA). Mamy wiele rozproszonych publikacji, lecz brak przekrojowej historii Peru, która ukazywałaby syntezę dziejów Republiki po uzyskaniu niepodległości. Podjęłam się więc tego zadania ioddaję wręce Czytelnika historię kraju, który od ćwierćwieku jest obszarem moich zainteresowań naukowych, pasji podróżniczej iciągłego zadziwienia. Opowieść tę rozpoczynam od burzliwego okresu rewolt regionalnych, które wstrząsały Wicekrólestwem Peru na przełomie XVIII iXIXwieku iktóre whistoriografii peruwiańskiej stanowią preludium do wojen wyzwoleńczych ikształtowania się niepodległego państwa. Punktem kulminacyjnym tego procesu był zarówno rok 1821 iproklamacja niepodległości przez generała José de San Martína wLimie, jak irok 1824, wktórym na Pampa de la Quinua nieopodal Ayacucho rozegrała się ostateczna bitwa owolność Latynoamerykanów. Kolejne dwieście lat niepodległości Republiki to okres niezwykle intensywny politycznie, dynamiczny gospodarczo iwwielu momentach dramatyczny społecznie: czterdzieści pierwszych lat niezależności minęło pod znakiem ambitnych wodzów caudillos, którzy zdominowali scenę polityczną Peru, rywalizując owładzę iprzywileje; druga połowa XIXwieku to zjednej strony dążenia do modernizacji państwa izakrojone na szeroką skalę inwestycje wbogactwa naturalne kraju (guano, kauczuk, saletrę), zdrugiej–katastrofalne dla Peru konflikty zbrojne, wtym upokarzająca przegrana wwojnie oPacyfik zChile. Wiek XX charakteryzował się kluczowymi przemianami społecznymi (ruch indigenistyczny ikształtowanie ruchu robotniczego, powstanie partii politycznych, masowe migracje igwałtowne procesy urbanizacji iindustrializacji), lecz został naznaczony przede wszystkim traumą okrutnej przemocy, terroru iłamania praw człowieka, wktórej żyli Peruwiańczycy przez dwadzieścia lat konfliktu zbrojnego, działań partyzantki Świetlisty Szlak iautorytarnych rządów Alberto Fujimoriego. Trudny powrót do demokracji, który rozpoczął się wpierwszych latach XXIwieku, nie oznaczał pokonania dawnych demonów–dobrym wskaźnikom makroekonomicznym towarzyszyły nieustające konflikty społeczno-środowiskowe, pogłębiające się poczucie braku bezpieczeństwa istabilizacji wobec wzrastającej skali przemocy (choćby wzwiązku zrozwojem narkobiznesu) oraz, jak się wydaje, najpoważniejsza „choroba”, która paraliżuje peruwiańską politykę iprzenika wszystkie sfery życia publicznego, czyli korupcja. Zdecydowałam się zatrzymać opowieść odziejach Peru na jubileuszowym 2021roku iwyborze 70. prezydenta niepodległej Republiki, Pedro Castillo Terronesa. Dziś już wiemy, jak potoczyły się dalsze losy jego krótkiej prezydentury–7 grudnia 2022roku, wwyniku nieudanego zamachu stanu ioskarżeń okorupcję Kongres usunął go ze stanowiska, uznając za niezdolnego moralnie do sprawowania władzy. Od tamtej pory przebywa wwięzieniu Barbadillo wLimie. Ten rozdział historii Peru nie jest jednak jeszcze zamknięty ipotrzeba dystansu, by właściwie go opisać. Wksiążce skupiam się przede wszystkim na politycznych dziejach Republiki oraz krótkiej charakterystyce społeczeństwa peruwiańskiego upoczątków niepodległości, na przełomie XIX iXXwieku, wpołowie ubiegłego stulecia oraz współcześnie. Peruwiańska sztuka, muzyka, kinematografia, kultura popularna, azwłaszcza wspaniała literatura (Peru to wszak kraj noblisty!) zasługują na odrębne opracowania.

By zrozumieć historię Peru trzeba przyjrzeć się geografii iśrodowisku tego kraju2–to kolejna słuszna uwaga Petera Klaréna, do której wciąż powracam podczas moich wykładów iktóra towarzyszyła mi wtrakcie pisania książki. Niezwykle trafnie wskazuje bowiem na różnorodność geograficzną, klimatyczną iprzyrodniczą terytoriów Peru jako źródło szczególnie trudnego procesu integracji narodowej iczynnik wielu utrzymujących się przez cały okres niepodległości kontrastów społecznych, kulturowych iekonomicznych. Wyraźnie wyróżniają się trzy główne regiony geograficzne: wybrzeże (costa), góry (sierra) istrefa wilgotnych lasów równikowych (selva). Obejmują one łączną powierzchnię 1 285 121 km2, do których należy doliczyć 95 km2 wysp na Oceanie Spokojnym, co czyni Peru trzecim co do wielkości krajem wAmeryce Południowej, po Brazylii iArgentynie. Na terenie Peru można wyróżnić aż 11 ekoregionów, 84 strefy życia (ze 117 istniejących na świecie) i28 różnych stref klimatycznych.

Costa (12% powierzchni Peru) to obszar suchy, pustynny ipółpustynny; bez radykalnych zmian temperatur wciąguroku, właściwie bez opadów deszczu, za to zbardzo wysokim wskaźnikiem wilgoci (zwłaszcza wmiesiącach zimowych, kiedy Limę spowija męcząca płuca, wilgotna, ciężka mgła zwana garúa). Wydawałoby się, że niegościnne ibynajmniej nie urokliwe tereny nie mają czym przyciągać, ajednak właśnie pas wybrzeża jest już od dekad najludniej zamieszkanym obszarem kraju, przodując wstatystykach zwłaszcza dzięki 10-milionowej populacji metropolitalnego obszaru stolicy kraju, Limy. „Księżycowy” krajobraz wybrzeża to zasługa zimnego prądu peruwiańskiego–wód niezwykle bogatych wtlen, aco za tym idzie, jednych znajbogatszych wplankton ifitoplankton. Rybołówstwo stanowi zatem kluczowy element gospodarki. Suchy nadmorski krajobraz przecina dwadzieścia jeden rzek spływających ze stromych zboczy pasma górskiego Andów, tworząc bujne zielone oazy, wktórych kwitnie intensywne rolnictwo wspomagane potężnymi systemami irygacji (plantacje bawełny, ryżu, trzciny cukrowej). Tereny sierry to obszar 30% terytorium kraju, obejmujący najdłuższy irelatywnie najwyższy łańcuch górski na świecie–rozciągającą się na ponad 9000 km kordylierę Andów znajwiększą liczbą szczytów przekraczających 5000 i6000 m n.p.m. Stanowi ona naturalną barierę klimatyczną, która oddziela wyraźnie strefę wybrzeża od selwy. Na terenie sierry można wyróżnić dwie pory wroku–deszczową (od listopada do marca/kwietnia) isuchą (od kwietnia do października/listopada). Ekstremalne zmiany temperatur na takich wysokościach–wdzień ponad 25 stopni, wnocy poniżej 0–to wyzwanie dla rolników, którzy uprawiają głównie ziemniaki, kukurydzę iquinoa, oraz dla hodowców lam, alpak iowiec. Sierra kryje również całe mineralne bogactwo Peru–złoża złota, srebra, ołowiu, rudy żelaza irtęci, miedź igaz. Spektakularną panoramę Białej Kordyliery na północy kraju tworzą wciąż jeszcze ośnieżone ioblodzone szczyty Andów, zpotężnym Huascaránem wznoszącym się na ponad 6700 m n.p.m. Wpołudniowej części kraju wysoka puna rozszerza się, tworząc rozległy płaskowyż (Altiplano) rozciągający się na wysokości około 4000 m n.p.m. od Cusco aż po terytoria Boliwii. Niskie temperatury isuche powietrze nieznacznie łagodnieją wokół jeziora Titicaca, najwyżej położonego żeglownego jeziora na świecie. Niemal 60% terytorium Peru zajmuje amazońska selva–wilgotne lasy gorącej strefy równikowej. Obejmuje przedgórskie równiny uwschodniego podnóża Andów (Montania, aż do granicy zEkwadorem, Kolumbią, Brazylią iBoliwią) izachodnią część Niziny Amazonki. Potężna Amazonka ma swoje źródła właśnie na terenie Peru–rodzi się wdorzeczu Ukayali iMarañón. Choć zajmuje zdecydowanie najwięcej powierzchni państwa, peruwiańska selva jest obszarem zamieszkanym przez najmniej liczebną populację (zaledwie około 12%). Jednocześnie to populacja najbardziej zróżnicowana etnicznie wskali kraju. Gęste lasy Amazonii peruwiańskiej kryją potężne zasoby naturalne, takie jak złoża ropy naftowej, gazu ziemnego ifluwialne pokłady złota, ajeszcze sto lat temu spore obszary porośnięte drzewami kauczukowymi przyciągały ogarniętych „gorączką kauczukową” caucheros, którzy zbijali fortuny na pozyskiwaniu ieksporcie „białego złota”.

Przygotowania do napisania książki trwały kilka lat. Materiały zbierałam między innymi dzięki grantowi Narodowego Centrum Nauki, przy wsparciu finansowym Priorytetowego Obszaru Badawczego Heritage wramach Programu Strategicznego Inicjatywa Doskonałości wUniwersytecie Jagiellońskim oraz grantowi dydaktycznemu Instytutu Amerykanistyki iStudiów Polonijnych UJ. Dzięki temu możliwy był zakup książek oraz kwerendy, które realizowałam wInstytucie Studiów Peruwiańskich iwBibliotece Narodowej wLimie, archiwum Casa de Moray iBibliotece Amazońskiej wIquitos, Bibliotece Municypalnej ibibliotece Centrum Studiów Bartolomé de las Casas wCusco, oraz wbibliotece Instytutu Iberoamerykańskiego wBerlinie. Wksiążce wykorzystałam fragmenty kilku już opublikowanych moich tekstów (na temat nacjonalizmu peruwiańskiego, imigracji polskiej ijapońskiej, prezydentury Alejandro Toledo ietnopolityki peruwiańskiej), ainspiracją do pracy nad publikacją były wykłady na temat historii Peru ihistorii Ameryki Łacińskiej, które prowadzę dla studentów kierunku latynoamerykanistyka wInstytucie Amerykanistyki iStudiów Polonijnych UJ. Wszystkim uczestnikom moich kursów składam szczególne podziękowania. Wyrazy wdzięczności kieruję do Joanny Składowskiej, Katarzyny Górskiej iSilvany Gomez za pomoc wtłumaczeniu specjalistycznych terminów zjęzyka hiszpańskiego oraz cenne komentarze na temat prawnych ispołecznych zagadnień historii Peru. Dziękuję Luisowi Lópezowi de Lermie za wykonanie pięknych, inspirowanych tradycyjnymi peruwiańskimi retablos grafik symbolicznie otwierających i zamykających tekst. Pięknie dziękuję Luisowi Lópezowi de Lermie za wykonanie grafik otwierających izamykających tekst. Bardzo dziękuję recenzentom książki, Panu Profesorowi Marcinowi Kuli oraz Pani Profesor Bogumile Lisockiej-Jaegermann za ich życzliwą ocenę mojej pracy iwszystkie cenne sugestie. Jestem wdzięczna również śp. Panu Profesorowi Władysławowi Miodunce, który zachęcił mnie do napisania książki ijej opublikowania wramach krakowskiej Serii Studiów Latynoamerykańskich Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Gorące podziękowania należą się moim peruwiańskim przyjaciołom zLimy, Cusco, Arequipy, Piury, Ayacucho iPuno, którzy wsprawach drobnych, jak itych wielkiej wagi zawsze udowadniali, że zPolski do Peru nie jest aż tak daleko, jak się wydaje, patrząc na mapę.

1 P.F. Klarén 2012, Nación y Sociedad en la historia del Perú, IEP, Lima, s. 15.

2 Ibidem, s. 23.

Rozdział 1

Niepodległość Peru, 1820–1830

1.1. Sytuacja społeczno-polityczna u progu niepodległości

Truizmem będzie stwierdzenie, że niepodległość Republiki Peru nie może być oddzielana od szerszego kontekstu dziejów kontynentu amerykańskiego przełomu XVIII iXIXwieku. Była zwieńczeniem trwającego ponad dwie dekady procesu, wktórym absolutystyczne monarchie europejskie próbowały hamować ekspansję republikańskiego liberalizmu, lecz po drugiej stronie Atlantyku żądni władzy iswobód Americanos chwycili za broń, walcząc owyzwolenie „swojej Ameryki” spod zależności kolonialnej. Dla monarchii hiszpańskiej utrata Limy oznaczała koniec ery imperialnej. Dla narodów-państw amerykańskich usunięcie władzy hiszpańskiej zMiasta Królów było koniecznym aktem przypieczętowania ich pragnienia wolności.

Burbonowie, dynastia pochodzenia francuskiego, której członkowie zpoczątkiem XVIIIwieku zasiedli na tronie hiszpańskim, byli wpełni świadomi upadku hiszpańskiego systemu imperialnego. Żmudny proces reform administracyjnych, gospodarczych ispołecznych rozpoczął się jeszcze wsposób umiarkowany ipowolny za panowania Filipa V(1700–1746), lecz przyspieszył wczasach Karola III (1759–1788). Wprowadzono model rządów, który sprawdził się już na terenie Francji, aktóry miał zrewolucjonizować skostniałe struktury administracji iprzyczynić się do postępu imodernizacji państwa: oświecony despotyzm. Program reform realizowano jednocześnie na Półwyspie ina terenie posiadłości zamorskich, ibudził on zarówno po jednej, jak ipo drugiej stronie Atlantyku kontrowersje iopór. Wzmocniono władzę monarchy, podkreślano konieczność jedności imperium, głoszono nadrzędną zasadę porządku społecznego isprawnego funkcjonowania instytucji publicznych dla dobra poddanych. Wicekrólestwo Peru dzięki cennym zasobom naturalnym (przede wszystkim kopalniom srebra) było niewątpliwie najcenniejszym klejnotem wimperialnej koronie. Ścisłe związki Limy zmetropolią sprawiały, że elity kreolskie Wicekrólestwa były bardzo konserwatywne, rojalistyczne isilnie związane zMadrytem. Reformy burbońskie, wprowadzane wciągu XVIIIwieku na terenie Hispanoameryki miały służyć lepszemu zarządzaniu posiadanymi przez Hiszpanię terytoriami, ważną ich częścią były więc nowe podziały administracyjne, choć nie wszędzie przyniosły pozytywne skutki. Wicekrólestwo Peru zostało podzielone na mniejsze jednostki: w1739roku utworzono Wicekrólestwo Nowej Grenady ze stolicą wSanta Fé de Bogotá, aw1776roku Wicekrólestwo La Platy ze stolicą wBuenos Aires. Dalsze podziały administracyjne dotyczyły nowych jednostek regionalnych–pojawiły się intendencje, których na terenie Wicekrólestwa Peru było siedem: Trujillo, Tarma, Lima, Huancavelica, Huamanga, Cusco iArequipa, natomiast intendecja Puno do 1796roku znajdowała się wgranicach Wicekrólestwa La Platy. Strefa wschodnia, czyli bardzo słabo jeszcze znany iwłaściwie jedynie formalnie skolonizowany obszar Amazonii, administracyjnie stanowił okręg wojskowy określany mianem Dowództwa Generalnego Maynas (Comandancia General Maynas). Nowe podziały administracyjne oznaczały dla Limy utratę dotychczasowego prestiżu idominującej pozycji politycznej na kontynencie, którą cieszyła się przez lata panowania dynastii Habsburgów. Pod rządami Buenos Aires znalazły się terytoria Górnego Peru (tereny dzisiejszej Boliwii), zniezwykle cenną, potężną kopalnią srebra wPotosí. Wprowadzenie w1778roku dekretu owolnym handlu umożliwiło usamodzielnienie się regionu La Platy, pozostawiając port wCallao po tej „złej” stronie kontynentu–dynamika handlu przeniosła się wstrefę atlantycką, stawiając porty Pacyfiku na straconej pozycji. Wprowadzane wciągu XVIIIwieku decyzje dotyczące obsadzania stanowisk odbiły się negatywnie na pozycji Kreolów iMetysów, wspierały bowiem uprzywilejowany status przysyłanych do Ameryki zHiszpanii peninsulares, którzy obejmowali najważniejsze urzędy świeckie ikościelne. Jednocześnie skargi na nadużywających swojej pozycji, skorumpowanych sędziów iurzędników słane do Hiszpanii nie przynosiły zadowalających rezultatów. Imperium miało być przede wszystkim opłacalne iwypłacalne–administracja hiszpańska wprowadzała coraz to nowsze podatki iobciążenia finansowe, które uderzały najmocniej wnajniższe warstwy społeczne, przede wszystkim wludność chłopską, indiańską, najbardziej obciążoną pracą izobowiązaniami podatkowymi. Decyzje Madrytu wywoływały więc powszechne niepokoje społeczne ipolityczne, doprowadzając wciągu całego stulecia do wybuchu buntów irebelii różnego kalibru, zarówno wśrodowisku odczuwających mocno niedosyt władzy iprzywilejów warstw wyższych, jak iwkręgach indiańskich. Rebelie ibunty tubylcze zbiegały się zkataklizmami naturalnymi–trzęsieniami ziemi, anomalią El Niño, falami nieurodzaju oraz powtarzającymi się epidemiami żółtej febry czy malarii, zbierającymi na niektórych terytoriach okrutne żniwo wielu tysięcy ofiar. Peter F. Klarén (2012) podaje, że tylko wokresie lat 1730–1780 miało miejsce niemal sto zbrojnych wystąpień przeciw władzy kolonialnej. Kilka lokalnych powstań odbiło się szerokim echem na terenie całego Wicekrólestwa, przybierając formę wieloletnich wojen partyzanckich. Pojawiały się wnich hasła ozniesieniu niewolnictwa; radykalizowały postawy sprzeciwu wobec władzy złych urzędników ifatalnej administracji. Zczasem rebelie stały się zalążkiem koncepcji wyzwoleńczych i narzędziem walki o reformy wduchu haseł oświeceniowych, których domagali się zarówno Kreole, jak iszlachta indiańska.

Pierwszy cykl powstań zlat 30. XVIIIwieku zapoczątkowała seria rewolt indiańskich na południu kraju, gdzie pod przywództwem Andrésa Ignacio Casmy Condori de Azángaro doszło do zabicia rezydujących wAzángaro, Carabai iCotabambas wicekrólewskich urzędników corregidores. Bunt został brutalnie stłumiony, auczestnicy rebelii ukarani przykładnie szybkimi wyrokami śmierci lub dożywotniej pracy wkopalniach wPotosí iHuancavelice. Kolejna fala przyniosła słynne powstanie, które wybuchło w1742roku wśród Indian Montanii peruwiańskiej pod przywództwem Metysa, Juana Santosa Atahualpy, samozwańczego potomka ostatniego władcy imperium Inków. Wpowstaniu tym postulaty polityczne mieszały się zprzesłaniem andyjskiego mesjanizmu. Juan Santos, ogłaszając się władcą odrodzonego Tahuantinsuyu (państwa Inków), zapowiadał początek nowej ery rządów indiańskich, które miały przynieść czas dobrobytu dla mieszkańców Andów iprzywrócić kosmiczny ład, zaburzony wraz ze śmiercią Atahualpy w1533roku. Nawoływał do wygnania Hiszpanów oraz ich czarnych niewolników zPeru iogłaszał koniec ucisku kolonialnego. Hasła te padały na podatny grunt, inspirując do walki mieszkańców regionów zarówno selvy, jak isierry, iHiszpanie zaczęli poważnie obawiać się rebelii opanandyjskim zasięgu. Powstanie zakończyło się jednak właściwie bez rozstrzygnięcia. Wojskom wicekrólewskim nie udało się pokonać powstańców ani odebrać opanowanych przez nich terytoriów, ale walka wyzwoleńcza nie postępowała. Sytuacja była patowa; powstanie trwało jeszcze kilka lat, lecz do 1756roku stopniowo gasło, asam przywódca Juan Santos zniknął wniejasnych okolicznościach, być może, zamordowany przez jednego ze swoich dowódców. Rebelia Juana Santosa Atahualpy nie osłabiła jeszcze struktur porządku kolonialnego, lecz odcisnęła trwały ślad wświadomości mieszkańców Peru: po raz pierwszy ktoś tak odważnie wystąpił przeciw władzy hiszpańskiej, obwołując się Inką inawiązując do dawnej, prekolumbijskiej tradycji rządów. Juan Santos, nazywany prekursorem wolności Peru (el precursor de la libertad del Perú), zainicjował tym samym serię powstań ospecyficznym, mesjanistycznym charakterze, które wlatach 70. XVIIIwieku przetoczyły się przez regiony południowe Wicekrólestwa (Arequipa, La Paz, Cusco), awlatach 80. objęły nie tylko obszary Dolnego, lecz również Górnego Peru.

Wydarzenia zlat 1780–1783 określa się whistoriografii peruwiańskiej mianem „pierwszej wojny oniepodległość Peru”. Przywódcą ibohaterem potężnej rebelii został José Gabriel Condorcanqui (1740?–1781), który na cześć ostatniego zwładców dynastii inkaskiej przybrał imię Túpaca AmaruII, agłoszone przez niego hasła wyzwolenia spod złych rządów Hiszpanii stały się impulsem dla kształtowania interesującego nurtu nacjonalizmu neo-inkaskiego, opartego na wciąż żywej wśród mieszkańców Andów idei odrodzenia państwa Tahuantinsuyu. Condorcanqui należał do elity indiańskiej, którą Hiszpanie uznawali iktórej przywileje zostały zachowane, choć pod kontrolą corregidores. Był człowiekiem dobrze wykształconym (uczył się wjezuickim kolegium San Francisco de Borja wCusco), obytym, obracał się wkręgach kreolskich Cusco iLimy, dowiadywał iuczył wielu nowinek politycznych ifilozoficznych zEuropy. Nie ukrywał też swojej fascynacji historią państwa Tahuantinsuyu, októrym wiedzę czerpał zwydanej wpoczątkach XVIIwieku słynnej kroniki „OInkach uwagi prawdziwe” autorstwa Inki Garcilaso de la Vegi, apologety Inków iich sprawiedliwych rządów. Wlatach 70. XVIIIwieku odziedziczył funkcję kacyka trzech wsi wprowincji Canas (Surimana, Tungasuca iPampamarca wdzisiejszym departamencie Cusco), był również właścicielem karawany 350 mułów, których używał do transportu towarów na trasie zLimy do Cusco iPotosí, atakże posiadaczem plantacji krzewów koki iudziałów wkopalniach srebra izłota. Już od końca lat 70., domagając się od administracji hiszpańskiej oficjalnego uznania swoich tytułów iprzywilejów szlacheckich istarając oaudiencję uwicekróla, występował jednocześnie zżądaniem reform agrarnych, zniesienia obowiązku pracy wkopalniach wuciążliwym systemie mity, zlikwidowania niesprawiedliwego systemu dystrybucji dóbr (reparto), poprawy warunków pracy wmanufakturach tekstylnych na terenie prowincji Canas, ukrócenia nadużyć, których dopuszczali się lokalni urzędnicy hiszpańscy, oraz powołania odrębnego okręgu sądowniczego wCusco, by usprawnić iuniezależnić regionalny system sądowniczy od jedynej wówczas audiencji Wicekrólestwa zsiedzibą wLimie. Petycje iinterwencje Condorcanquiego pozostawały jednak bez odpowiedzi idoszło do wybuchu rebelii. Powstanie rozpoczęło się 4 listopada 1780roku od aresztowania ipublicznego stracenia wTincie corregidora prowincji Canas iCanchis, José Antonio Arriagi. Następnie Condorcanqui udał się na północ, szukając wsparcia wśród mieszkańców okolicznych haciendas ipueblos, którzy dołączali zzapałem do rebelii, choć rzadko byli uzbrojeni wbroń palną, anajczęściej jedynie wkilofy, kije itopory. Po stronie rebelii opowiedzieli się niektórzy Kreole, niezadowoleni ze złych rządów centrali wobec prowincji, nadmiernych podatków ibraku dostępu do wyższych stanowisk. Wraz zpostępem działań powstańczych, zarówno Condorcanqui, jak ipozostali przywódcy rebelii zaczęli odwoływać się do dziedzictwa rządów inkaskich. Zrodziła się idea utworzenia niepodległego państwa, wktórym wszyscy żyliby na równych prawach pod sprawiedliwymi rządami potomków szlachty inkaskiej. Kiedy José Gabriel, powołując się na swoje pokrewieństwo zostatnim władcą Inków, przybrał przydomek Túpaca AmaruII, zaczęto go tytułować „Inką, królem Peru zBożej Łaski”, „Wyzwolicielem” i„Odkupicielem”. Ichoć wzamyśle Túpaca AmaruII kryła się zapewne wizja idealnego państwa opisana wkronice Inki Garcilaso de la Vegi, nie rezygnował przy tym całkowicie zporządku kolonialnego inie odrzucał osiągnięć kulturowych nabytych wczasach kolonizacji hiszpańskiej. Nowe, XVIII-wieczne państwo neo-inkaskie nie miało być wierną rekonstrukcją przedhiszpańskiego Tahuantinsuyu. Celem był nowy rząd, oparty na tradycji Inków, która przetrwała mimo presji europejskiej kultury, ale również nowe społeczeństwo, tworzone przez wszystkich urodzonych na terenie Peru, których Túpac AmaruII jako pierwszy nazwał los peruanos. Do mobilizacji powstańców Condorcanqui wykorzystywał tradycyjną sieć powiązań rodzinnych izależności patronazgo, dlatego też jego wezwanie do buntu spotkało się znajwiększym odzewem wjego rodzimych stronach–wprowincjach Canas, Canchis iQuispicanchis. Lecz mieszkańcy prowincji Calca, Lares, Cotabamba czy Abancay odnosili się już do rebelii sceptycznie, anawet występowali przeciwko powstaniu, wspierając ofensywne działania oddziałów Wicekrólestwa. Wśród dowódców wojsk pacyfikujących rebelię znaleźli się kacyk zChincheros, Mateo García Pumacahua ikacyk zAndahuaylas, Vicente Choquecahua. Nie poparli, anawet wystąpili otwarcie przeciwko powstańcom niektórzy przedstawiciele lokalnej szlachty–przede wszystkim reprezentanci la nobleza inca, potomkowie królewskich rodów inkaskich pełniący jako elektorzy funkcję oficjalnych doradców administracji hiszpańskiej. Chcąc zachować przywileje itytuły, pozostawali lojalni wobec Madrytu iLimy, aCondorcanquiego nazywali uzurpatorem.

18 listopada doszło do pierwszego poważniejszego starcia zmniej liczebnymi isłabo rozmieszczonymi oddziałami milicji zCusco, które powstańcy pokonali wbitwie pod Sangararą, zaś 27 listopada wTincie José Gabriel wygłosił odezwę, wktórej wyłożył przyczyny wybuchu powstania iswoje postulaty. Głosił, że działa zpolecenia króla Hiszpanii, występując przeciw skorumpowanym, zepsutym rządom corregidores. Postulował usunięcie złych urzędników, zniesienie systemu kastowego iabolicję. Zamiast jednak zaatakować izdobyć szybko bezbronne Cusco, Condorcanqui zdecydował się wstrzymać działania zbrojne ipozwolić odpocząć swoim oddziałom. Wprowincji Quispicanchis rebelianci podzielili się–część wróciła do Tinty, aby zebrać posiłki ibroń, aczęść dowodzona przez Condorcanquiego udała się na południe, aby rozszerzyć ofensywę na obszary wokół jeziora Titicaca. Opóźnienie ataku na Cusco okazało się poważnym błędem taktycznym. Wicekról Agustín de Jáuregui ihiszpański visitadore José Antonio de Areche zyskali czas, by zebrać około siedemnastu tysięcy żołnierzy wLimie (oddziały pomocnicze sprowadzano nawet zodległej Kartageny na terenie dzisiejszej Kolumbii) iwysłać ich na południe, by przygotowali obronę miasta. Kiedy José Gabriel powrócił zpołudnia i1stycznia 1781roku rozpoczął oblężenie Cusco, napotkał już na silny opór nie tylko ze strony armii wicekrólewskiej przysłanej ze stolicy, lecz również Hiszpanów, którzy zbiegli przed powstańcami zokolicznych prowincji. Miasta nie udało się zdobyć ibył to punkt krytyczny rebelii–straciła swój impet, awielu Metysów iKreolów utraciło wiarę wjej powodzenie izdecydowało się przejść na stronę hiszpańską.

Druga faza powstania miała bardzo gwałtowny, krwawy przebieg. Dokładny jego zasięg jest trudny do ustalenia, ponieważ wtym okresie sytuacja na terenie Wicekrólestwa Peru była bardzo napięta idochodziło do wielu lokalnych buntów. Część historyków jest zdania, że działalność tupacamaristas nie wyszła poza rejon najbliższy Cusco; inni twierdzą, że rebelia podpaliła całe południe Dolnego Peru, aodezwy słane przez Condorcanquiego do kacyków rezydujących wLimie, Buenos Aires, Santiago de Chile iGranadzie zaowocowały powstaniem filii buntu również na tych tak odległych przecież terytoriach. Wtym samym czasie potężna rebelia wybuchła także na terenie Górnego Peru. Wgrudniu 1780roku na czele powstania wLa Paz stanął kacyk Ajmara, Julián Apaza Nina, który przybrał przydomek Túpaca Katari (na cześć zarówno ostatniego władcy Inków Túpaca Amaru, jak iTomasa Katari, lidera jednego zbuntów antyhiszpańskich zXVIIIwieku) iktóremu towarzyszył krewny Túpaca AmaruII, Diego Cristóbal Túpac Amaru. Tymczasem rząd powstańczy Condorcanquiego gromadził nowe siły wTincie iTungasuce, wyzwalając jednocześnie spod władzy hiszpańskiej terytoria południowe wokół jeziora Titicaca. Na zajmowanych (wyzwalanych spod władzy hiszpańskiej) terenach tworzono szybko nową strukturę administracyjną–ogłaszano abolicję dla tych, którzy przyłączali się do rebelii, ipowoływano radę, do której wybierano ludzi ze wszystkich kast (Indian, wyzwoleńców, Kreolów, Metysów). Indianie, którzy dołączali do Túpaca AmaruII, odbijali sobie lata upokorzeń iciemiężenia, grabiąc posiadłości hiszpańskie imordując ich właścicieli. Warto wspomnieć, że od samego początku powstania niezwykle ważną wnim rolę odgrywała żona José Gabriela, Micaela Bastidas Puyucahua. Odpowiadała za komunikację ilogistykę, organizując siatkę informatorów iposłańców, którzy krążyli między oddziałami. Dbała również oaprowizację iuzbrojenie dla powstańczego wojska, abyło to zadanie niezwykle trudne, gdyż wświetle prawa Indianie nie mogli posiadać broni, własnej zatem nie mieli.

Wbitwie pod Tintą, która rozegrała się na wiosnę 1781roku, wojska wicekrólewskie pokonały oddziały rebeliantów iwciągu kilku kolejnych miesięcy powstanie zostało stłumione. 6 kwietnia Túpac AmaruII zczęścią powołanego przez siebie rządu oraz członkami rodziny zostali pojmani iuwięzieni. „Inkaskiego króla” ijego żonę skazano na śmierć, apokazowe tortury ibrutalną egzekucję przywódców rebelii wykonano 18maja na głównym placu wCusco. Túpac AmaruII musiał przyglądać się torturom, którymi ukarano Micaelę Bastidas, ich starszego syna, Hipólita Túpaca Amaru iwielu najbliższych towarzyszy broni. Sam najpierw był rozrywany przez konie, anastępnie został ścięty ipoćwiartowany. Części jego ciała rozesłano ku przestrodze wróżne strony Wicekrólestwa (głowę do Tinty, gdzie zatknięto ją na kiju przy bramie do miasta; ręce do Tungasuki iCarabai, stopy do Santa Rosa), akorpus spalono ipopiół rozsypano na wietrze. Po egzekucji wCusco wojska hiszpańskie zostały skierowane do pacyfikacji powstania Túpaca Katari, którego już wlistopadzie 1781roku schwytano iskazano na śmierć. Procesy otupakamaryzm ciągnęły się jeszcze przez wiele lat, arepresje sięgnęły kolejnych pokoleń. Powstanie pochłonęło ponad 100 tysięcy ofiar, czyli około 10% ówczesnej populacji Wicekrólestwa, pozostawiając wpamięci jego mieszkańców traumę ipogłębiając przepaść między tubylczym (niebezpiecznym, dzikim) ikreolskim sektorem społeczeństwa. Doprowadziło do zbliżenia Kreolów iHiszpanów przeciwko zagrożeniu, które stwarzały tubylcze masy; uświadomiono sobie bowiem, jakie mogą być konsekwencje mobilizacji ciemiężonych icoraz bardziej ogarniętych frustracją najbiedniejszych grup społecznych. Represje objęły wsposób dotkliwy również elity indiańskie, zlikwidowano bowiem funkcję kacyków, zniesiono instytucję elektorów wCusco izakazano jakiegokolwiek pielęgnowania tradycji inkaskiej. Dekret visitadore Areche wydany po egzekucji Túpaca AmaruII zabraniał używania języka keczua, noszenia tradycyjnych inkaskich strojów, posługiwania się symbolami rodowymi, malowania portretów przodków, funkcjonowania jakichkolwiek inkaskich instytucji, anawet wystawiania tak modnych wXVIIIwieku sztuk teatralnych, wktórych opisywano dzieje Inków. Kronika Inki Garcilaso de la Vegi trafiła na listę dzieł zakazanych jako źródło niebezpiecznych dla władzy hiszpańskiej idei. Powstanie wywołało jednak refleksje na temat kondycji administracji Wicekrólestwa idla uniknięcia podobnych zdarzeń wprzyszłości zdecydowano owprowadzeniu pewnych reform. Zlikwidowano znienawidzoną, iwskazywaną jako główne źródło zła instytucję corregidores, których zastąpili intendenci pracujący pod skutecznym nadzorem władz centralnych wLimie. W1784roku zniesiono system reparto imitę, awmaju 1787roku powołano nowy okręg sądowniczy–Królewską Audiencję Cusco. Nowa audiencja obejmowała jurysdykcją tereny Carabai, Lampy iAzángaro (wcześniej należące przez pewien czas do intendencji Puno wgranicach Wicekrólestwa La Platy, którą w1796roku włączono na powrót wgranice Wicekrólestwa Peru). Tym samym postulaty Túpaca AmaruII, za które poniósł tak okrutną śmierć, ostatecznie zostały zrealizowane. Niemniej jednak, pod koniec XVIIIwieku, na skutek represji iprześladowań liderów iprzedstawicieli szlachty indiańskiej ruch nacional neo-inka pomału zamierał. Na pierwsze miejsce wysunął się ruch patriotów, którzy reprezentowali odmienną koncepcję nacjonalizmu kreolskiego. Według Nathaniela de Gutierreza (1991) Kreole peruwiańscy (zwłaszcza środowisko elit Limy), zainteresowani dobrymi kontaktami zHiszpanią inadal silnie związani ztradycją hiszpańską, nie wspominali nic oinkaskiej przeszłości kraju, odrzucając możliwość odrodzenia tradycji rządów przedhiszpańskich. Brutalne rebelie zhasłami powrotu władzy Inków wywoływały nieopisany strach nie tyle przed żądaniami rewindykacyjnymi Indian, lecz przed krwawą rzezią białych iskutecznie hamowały zapędy wyzwoleńcze wśród peruwiańskich elit liczących na ochronę hiszpańskiego wojska, gdyby do takich rzezi doszło.

Do destabilizacji władzy kolonialnej iosłabienia pozycji Hiszpanii wAmeryce przyczynił się gwałtowny bieg wydarzeń na europejskiej scenie politycznej przełomu XVIII iXIXwieku. Wojny Napoleońskie (1799–1815) doprowadziły do podporządkowania kolejnych państw kontroli Francji, ajednym znich stała się również słaba politycznie, nieudolnie zarządzana przez Karola IV Hiszpania. Wsierpniu 1808roku mieszkańcy Wicekrólestwa Peru zniedowierzaniem przyjęli wiadomość ouwięzieniu swojego władcy izmuszeniu go do abdykacji na rzecz syna, Ferdynanda. Ani poddani Półwyspu, którzy chwycili za broń przeciwko wojskom Napoleona Bonapartego, ani mieszkańcy Wicekrólestw nie uznali Józefa I, brata Napoleona, który jeszcze wtym samymroku zasiadł na tronie wMadrycie. Nie zaakceptowali też liberalnej konstytucji ogłoszonej w1812roku wBayonne, której autorzy mieli na celu przeniesienie do Hiszpanii części reform politycznych ispołecznych wprowadzanych wówczas we Francji. Wczasie kiedy na Półwyspie Iberyjskim wybuchały powstania antyfrancuskie idziałała partyzantka wymierzona we francuską okupację kraju, wróżnych częściach Hispanoameryki, wtym wBuenos Aires, Chuquisace, La Paz iQuito, powoływano autonomiczne junty, które kwestionowały francuskie rządy, choć nie próbowały jeszcze radykalnie zmieniać porządku kolonialnego izrywać więzi łączących je zmetropolią. Kryzys wywołany przez vacatio regis wMadrycie doprowadził również do istotnych zmian na politycznej imilitarnej scenie Wicekrólestwa Peru. Wicekról José Fernando de Abascal y Sousa (1743–1821), głęboko zaniepokojony zarówno wydarzeniami na Półwyspie Iberyjskim, jak ibuntami na terenach Ameryki, natychmiast podjął działania wzmacniające kontrolę polityczną wkraju. Powołał Królewską Armię Peru iuczynił zWicekrólestwa bastion lojalności wobec monarchii hiszpańskiej oraz centrum obrony przed rewolucyjnymi poczynaniami wBuenos Aires iLa Paz. Wtym celu mianował dowódcą wojskowym oddziałów stacjonujących wCusco iprzewodniczącym Królewskiej Audiencji Cusco generała brygady José Manuela de Goyeneche y Barredę, lojalnego Kreola pochodzącego zArequipy. Jego zadaniem było zorganizowanie wyprawy wojskowej ipacyfikacja ośrodków antyhiszpańskiej rebelii na południu kontynentu. Utworzono kontyngent 5000 milicjantów zCusco, Arequipy iPuno, którego uzupełnieniem były oddziały popierających wicekróla kacyków Mateo Garcíi Pumacahui iJosé Domingo Choquehuanki (obaj kilkanaście lat wcześniej byli aktywnymi przeciwnikami powstania Túpaca AmaruII). To oni zadali klęskę siłom rewolucyjnym zChuquisaki iLa Paz. Udana interwencja wojskowa iupadek lokalnych junt ujawniły nie tylko kontrrewolucyjną postawę wicekróla Abascala. Uznał on, że jest to doskonała okazja, by odzyskać dla Limy terytoria Górnego Peru, utracone na rzecz Wicekrólestwa La Platy wwyniku reform burbońskich iwprowadzonych wówczas nowych podziałów administracyjnych. Dążąc do politycznego igospodarczego wzmocnienia pozycji Limy, wlipcu 1810roku Abascal ogłosił ponowne przyłączenie Górnego Peru do Wicekrólestwa Peru. Spór oGórne Peru, terytorium osporej populacji, na którym znajdowały się cenne kopalnie srebra irozległe tereny atrakcyjne rolniczo, doprowadził do zbrojnej konfrontacji zniepodległym już rządem Buenos Aires–wczerwcu 1811roku Goyeneche y Barreda pokonał wbitwie pod Huaqui siły La Platy dowodzone przez generała Antonio Gonzáleza Valcárcela iJuana José Castellego. Wciągu kilku następnych tygodni wszystkie prowincje Górnego Peru, wtym La Paz, Cochabamba, Chuquisaca iPotosí, znalazły się pod kontrolą wicekróla Abascala. Udany wysiłek rojalistów peruwiańskich nałożył jednak na Królewską Audiencję Cusco nadzwyczajne obciążenia finansowe, autrzymująca się wkolejnych latach niestabilność polityczna iintensywna działalność militarna wregionie nie sprzyjały oczekiwanemu rozwojowi gospodarczemu–górnictwo uległo stagnacji, spadł znacząco eksport, awzrósł przemyt izwiększyły się koszty związane zzarządzaniem administracją. Sytuacja na terenach Górnego Peru wywoływała więc coraz większe niezadowolenie irozłam wdotychczasowym bastionie rojalizmu.

Do niestabilnej sytuacji politycznej przyczyniał się również spór między absolutystycznie nastawionym rządem Abascala azwolennikami liberalnych reform ogłoszonych przez Juntę Centralną zKadyksu, która od 1808roku próbowała utrzymać jakieś pozory władzy wimieniu uwięzionego Ferdynanda VII. 19 marca 1812roku, podczas nadzwyczajnego posiedzenia Kortezów, wktórym uczestniczyli deputowani zHiszpanii, Ameryki iAzji, ogłoszono pierwszą hiszpańską konstytucję. Jej historyczne znaczenie podkreśla dodatkowo fakt, że była jedną znajbardziej liberalnych ustaw zasadniczych wtamtym okresie1. Wtrakcie obrad nad ostateczną wersją dokumentu poruszano wiele tematów, które szczególnie leżały na sercu mieszkańcom kolonii, między innymi kwestię statusu politycznego iuznania praw wyborczych Indian iMetysów. Konstytucja zKadyksu przyznawała obywatelstwo hiszpańskie irówność praw osobom urodzonym na dowolnym terytorium należącym do korony hiszpańskiej, co wpraktyce miało oznaczać jedność iintegralność wszystkich posiadłości Hiszpanii. Wicekról Abascal, mimo że oficjalnie uznał Juntę Centralną zKadyksu jako instytucję reprezentującą władzę hiszpańską, nie podzielał jednak entuzjazmu wobec liberalizacji rządów kolonialnych, która miała prowadzić do poszerzenia partycypacji politycznej. Był zdania, że decyzje odnoszące się do równości wszystkich wobec prawa nie uwzględniają faktycznych realiów, wktórych funkcjonowało społeczeństwo kolonialne, ibędą prowadzić do nadużyć. Sprzeciwiał się także zdecydowanie zadekretowanemu przez Juntę już w1811roku zniesieniu trybutu płaconego przez Indian, które zagrażało finansom Wicekrólestwa ipodważało kolonialny system kontroli siły roboczej. Obstrukcjonizm wicekróla doprowadził do konfrontacji ze zwolennikami liberalnych reform iwybuchu wlatach 1811–1814 lokalnych rebelii wkilku prowincjach Wicekrólestwa Peru. Powstania te miały wyraźnie antylimeński charakter iwśród domagających się zdecydowanej interwencji iich pacyfikacji elit stolicy budziły poważne obawy outratę dominującej pozycji politycznej.

Cykl buntów regionalnych rozpoczęła rebelia, która wybuchła wczerwcu 1811roku wTacnie, regionie powiązanym gospodarczo zGórnym Peru, przez który prowadził ważny szlak peruwiańskiego eksportu wina, ryżu, oliwy iowoców. Na czele buntu stanął Kreol Francisco Antonio de Zela, urzędnik wicekrólewskiego skarbca, który wykorzystał wspomnianą próbę odbicia Górnego Peru przez wojska La Platy iogłosił powstanie autonomicznego rządu. Dowodzone przez niego oddziały zaatakowały koszary wojskowe wTacnie, ogłaszając Zelę głównym dowódcą wojskowym, Rabino Gabino Barriosa dowódcą oddziałów piechoty, akacyka Toribio Arę dowódcą dywizji kawalerii. Porażka generała Castellego wbitwie pod Huaqui oznaczała jednocześnie kres rebelii wTacnie–armia wicekrólestwa szybko spacyfikowała powstańców, zaś sam Zela został aresztowany iwysłany do Limy. Skazano go na dożywotnie więzienie wChagres wPanamie, gdzie zmarł w1819roku. W1813roku podjęto wTacnie kolejną próbę ogłoszenia autonomii, ponownie wykorzystując wsparcie sił zLa Platy, tym razem pod dowództwem generała Manuela Belgrano. Bunt został szybko opanowany przez wojska hiszpańskie wysłane zArequipy. Wlutym 1812roku wybuchło powstanie wcentrum Wicekrólestwa, wzniecone przez około 4000 Indian, którzy zaatakowali stolicę intendencji Tarma wHuánuco. Zaskoczone rebelią władze, elity iwojsko wpanice opuścili miasto, pozostawiając je na łasce Indian, którzy przez trzy dni plądrowali posiadłości Hiszpanów. Powołana przez Indian, Metysów iwyzwoleńców Junta ogłosiła lojalność wobec króla Ferdynanda VII, ahasłem przewodnim rebelii stało się „Śmierć złym rządom!” i„Precz zchapetones2!”. Wysłane zCerro de Pasco iTarmy oddziały wojska pod dowództwem José Gonzáleza de Prady zostały pokonane wbitwie pod Ambo, co tylko dodało odwagi rebeliantom izachęciło okoliczną ludność do przyłączenia się do armii improwizowanej na szybko pod przywództwem kacyka Norberto Aro iburmistrza Huamalíes, José Rodrígueza. Już jednak wpołowie marca oddziały Gonzáleza de Prady pokonały powstańców iwkroczyły do wyludnionego, zdewastowanego Huánuco. Wszyscy przywódcy rebelii zostali pojmani iskazani na śmierć.

Powstanie, które wybuchło wCusco, było na tle rebelii regionalnych buntem onajwiększym zasięgu istanowiło najpoważniejsze wyzwanie rzucone rządom centralnym zLimy. Źródłem rebelii były przedłożone na jesieni 1813roku przez członków rady miejskiej wCusco żądania wzmocnienia pozycji władz samorządowych, oparte na zapisach liberalnej konstytucji zKadyksu. Domagano się powołania niezależnych od rządu wicekrólewskiego deputowanych prowincji cuskeńskiej iwyrażano sprzeciw wobec absolutystycznych rządów wicekróla Abascala. Sędzia Królewskiej Audiencji Cusco uznał te żądania za bunt inakazał aresztować nawołujących do autonomii członków rady–braci José, Vicente iMariano Angulo Torres oraz José Gabriela Béjara, Juana Carbajala iPedro Tudelę. Wszyscy reprezentowali ambitne iżądne władzy kręgi kreolsko-metyskich elit Cusco. Wciągu kolejnych miesięcy napięcie polityczne wCusco rosło. 3 sierpnia 1814roku liderzy powstania zorganizowali zamach stanu–aresztowano sędziów, aprzewodniczący Audiencji Cusco, Manuel Pardo Ribadeneira, został usunięty ze stanowiska. Istotnym wsparciem dla antyrządowej rebelii było przyłączenie się do powstania brygadiera wojsk rojalistycznych, znanego nam już kacyka zChinchero, Mateo Garcíi Pumacahui. Początkowo obiecał wsparcie 4000 ludzi, lecz jego popularność ipochodzenie zelit tubylczych sprawiły, że na jego wezwanie do powstania zaczęli dołączać Indianie Quechua iAymara. Przyciągały ich ponownie hasła powrotu do tradycji rządów inkaskich ideklarowane przez przywódców zamachu zamiary utworzenia potężnego, niepodległego państwa ze stolicą wCusco. Dzięki temu udało się powołać armię 20000 Indian, która wsparła zbrojnie powstanie Kreolów iMetysów zCusco. Na czele niezależnego rządu Junty Cusco, która legitymizowała swoją władzę postanowieniami konstytucji zKadyksu, stanęli Mateo García Pumacahua oraz Juan Tomás Moscoso iDomingo Luis Astete. José Angulo objął stanowisko Jefe Máximo rewolucji ikapitana generalnego prowincji Cusco, Puno, Huamanga iLa Paz. Rebelię poparła również część duchowieństwa, wtym sam biskup Cusco, José Pérez y Armendáriz, który przydzielił kapelanów do oddziałów rewolucyjnych, a8 września celebrował uroczystą mszę wcuskeńskiej katedrze, błogosławiąc powstańcze, biało-niebieskie sztandary. Celem Junty było rozszerzenie buntu iwyzwolenie spod rządów Limy całego Wicekrólestwa Peru. By to osiągnąć, zorganizowano trzy ekspedycje wojskowe. Pierwsza, pod przywództwem Juana Manuela Pinelo iproboszcza diecezji Cusco, Ildefonso de la Muñecasa, opuściła Cusco wpołowie sierpnia iudała się do Puno iLa Paz, otrzymując po drodze wsparcie tysięcy rdzennych mieszkańców dystryktów Azángaro iCarabaya. 26 sierpnia wojsko powstańcze zajęło bez większego oporu Puno ikontynuowało marsz, docierając 24września do La Paz, które zostało zajęte po dwóch dniach walki. Powołano Juntę La Paz, do której weszli José Astete, Eugenio Medina iJosé Agustín Arze. Druga zekspedycji wojskowych, pod dowództwem Manuela Hurtado de Mendozy, Mariano Angulo iduchownego José Gabriela Béjara, skierowała się na północ, do Huamangi (Ayacucho). Miasto zostało zdobyte 20 września iHurtado de Mendoza zarządził marsz wkierunku Huancayo. Wbitwie pod Huantą, której milicja opowiedziała się przeciwko insurgentom, doszło do klęski wojsk powstańczych iich wycofania się zHuamangi. Trzecia ekspedycja, pod dowództwem Mateo Garcíi Pumacahui iVicente Angulo, realizowała kampanię wyzwoleńczą wregionie Arequipy. Do bitwy pod La Apachetą, do której doszło 10 listopada, stanął intendent Arequipy José Gabriel Moscoso, ajego oddziały wspierały posiłki wojskowe przysłane zLimy. Zwycięstwo armii powstańczej umożliwiło Garcíi Pumacahui triumfalny wjazd do Arequipy, gdzie pod naciskiem wojsk przysłanych zCusco rada miasta uznała juntę zJosé Angulo na czele. Już jednak 30 listopada 1814roku, na wieść oszykowanej ofensywie wojsk wicekrólewskich García Pumacahua iVicente Angulo postanowili wycofać się zmiasta ipowrócić do Cusco, wobec czego władze Arequipy natychmiast podjęły decyzję oodnowieniu więzów lojalności zwicekrólem Abascalem. Dalsze działania militarne skupiły się na terenach Górnego Peru. Armią Wicekrólestwa dowodzili generał Joaquín de la Pezuela idoświadczony brygadier Juan Ramírez Orozco, którzy stopniowo odzyskiwali kontrolę nad zajętymi przez patriotów cuskeńskich terenami. Do lutego 1815roku wojska powstańcze musiały wycofać się zOruro iLa Paz. Do decydującego starcia doszło 11 marca pod Umachiri niedaleko Puno. Przewaga techniczna iwiększe doświadczenie regularnego wojska Ramíreza przechyliło szalę zwycięstwa na stronę sił hiszpańskich. 12 maja 1815roku oddziały wicekrólewskie weszły do Cusco, kładąc kres autonomii powstańczego rządu. Być może, gdyby wsparcie Kreolów zwiększych ośrodków miejskich trwało dłużej, buntownicy odnieśliby zwycięstwo nad centralistyczną hegemonią Limy. Tymczasem wszystko zakończyło się zdecydowanym triumfem po stronie hiszpańskiej iradykalnymi decyzjami co do losu przywódców powstania: Mateo Pumacahua został schwytany wSicuani iskazany na śmierć; podobny los spotkał braci Angulo ipozostałych przywódców, którzy zostali straceni na głównym placu wCusco.

Przywrócenie absolutystycznego systemu rządów po powrocie Ferdynanda VII na tron Hiszpanii w1814roku oznaczało zawieszenie liberalnej konstytucji zKadyksu, wprowadzenie cenzury prasy, wznowienie działalności Inkwizycji i(zwyjątkiem La Platy) zdławienie rewolucyjnych ruchów wniemal całej Hispanoameryce. Represje wobec dysydentów kreolskich oraz odmowa jakichkolwiek ustępstw na rzecz liberalnych reform ipoprawy relacji między metropolią ijej zamorskimi posiadłościami doprowadziły do ostatecznego rozłamu wśród elit iwzmocnienia poczucia odrębności hiszpańskich Americanos wopozycji do znienawidzonych peninsulares. Wmanifeście politycznym zatytułowanym Manifestación histórica ypolítica de larevolución en América (znanym jako „28powodów”), napisanym w1816roku przez jednego zwybitnych arystokratów limeńskich, José Mariano de la Riva-Agüero (1783–1858), i opublikowanym dwa lata później w Buenos Aires, odnajdziemy całą listę krzywd, których doznawali owi Americanos ze strony metropolii. Riva-Agüero krytykował nadmierne przywileje ekonomiczne peninsulares, monopol handlu inieumiarkowane obciążenia fiskalne, fatalną administrację publiczną, której beneficjentami byli tylko Hiszpanie, despotyzm władz centralnych inieliczenie się zopiniami ipostulatami mieszkańców kolonii. Ajednak, mimo tak jasno zdefiniowanych problemów irosnącego niezadowolenia zrządów hiszpańskich ifunkcjonowania administracji kolonialnej, Kreole peruwiańscy wciąż uważali, że lepiej utrzymywać postawy rojalistyczne ipodtrzymywać związki zMadrytem. Czuli, że owiele więcej więzi intelektualnych iduchowych łączy ich zHiszpanią niż zludnością tubylczą, której się po prostu bali, pamiętając krwawe rebelie zkońca XVIIIwieku. Cieniem kładła się zwłaszcza pamięć opowstaniu Túpaca AmaruII, która paraliżowała aktywność sił antykolonialnych na większą skalę. Nieskuteczność mieszkańców Wicekrólestwa wpróbach samodzielnego uzyskania niepodległości mogła wynikać również zchłodnych kalkulacji ocharakterze ekonomicznym ipoważnych obaw okonsekwencje zerwania zmonarchią hiszpańską dla rozwoju gospodarczego, inwestycji iobecności Limy na światowym rynku wymiany dóbr. Elity kreolskie dostrzegały, że na niepodległości będą zyskiwać przede wszystkim terytoria położone po stronie Atlantyku (dzisiejsze tereny republiki Wenezueli, Kolumbii, Urugwaju czy Argentyny), zbezpośrednim dostępem do rynków europejskich. Natomiast terytoria po stronie Pacyfiku–tak jak Peru–po utracie kontroli hiszpańskiej pozostaną wizolacji, mając znacznie utrudnione kontakty handlowe zEuropą. Ostatecznie zatem impuls prowadzący do niepodległości Wicekrólestwa zależał od działania sił zewnętrznych–armii wyzwoleńczych, które przybyły do Limy zpołudnia ipółnocy kontynentu.

1.2. Kampanie wyzwoleńcze i instytucjonalizacja państwa

Proces wyzwalania Wicekrólestwa Peru spod władzy hiszpańskiej jest whistoriografii peruwiańskiej dzielony na kilka etapów. Kampania wyzwoleńcza rozpoczęła się 8 września 1820roku wraz zlądowaniem wzatoce Paracas ekspedycji pod dowództwem generała José de San Martína, azakończyła wstyczniu 1826roku, kiedy wkrólewskim forcie Real Felipe wporcie Callao opuszczono ostatnią hiszpańską flagę. Dwie kluczowe daty, które stały się symbolami wojny onieodległość Peru, to proklamacja niepodległości z28 lipca 1821roku oraz zwycięstwo armii patriotów wbitwie nieopodal Ayacucho z9 grudnia 1824roku ipodpisanie aktu formalnej kapitulacji przez dowódcę wojsk rojalistów, generała José de Canteraca. Niepodległość Peru to nie tylko dwie daty, ale również idwie kampanie wojskowe, realizowane równolegle zdwóch stron kontynentu: od południa, pod dowództwem generała José de San Martína, oraz od północy, pod dowództwem wenezuelskich Libertadores, generała Simóna Bolívara igenerała Antonio José de Sucre.

Niepodległość Wicekrólestwa La Platy ogłoszona ostatecznie 9 lipca 1816roku podczas Kongresu Zjednoczonych Prowincji wTucumán stanowiła punkt wyjściowy dla dalszych wysiłków, by wyzwolić zreżimu kolonialnego pozostałe obszary Ameryki Południowej. Siły patriotyczne pod dowództwem generała José de San Martína (1778–1850) po morderczym marszu przekroczyły Andy iwlutym 1817roku pokonały wojska rojalistów wbitwie pod Chacabuco. Zaskoczenie kampanią prowadzoną przez „Armię Andów” od wschodu pozwoliło szybko przejąć kontrolę nad Santiago de Chile izająć główny port Kapitanii Generalnej Chile wValparaíso. Wlutym 1818roku ogłoszono niepodległość Republiki Chile, którą przypieczętowało zwycięstwo wojsk patriotów chilijskich iargentyńskich wbitwie pod Maipú wkwietniu tegoroku. Następnym krokiem było utworzenie eskadry, która pod dowództwem doświadczonego angielskiego admirała Thomasa Cochrane’a nękała hiszpańskie statki iporty na południu Pacyfiku. Zarówno Zjednoczone Prowincje La Platy, jak iRepublika Chile były bardzo zainteresowane niepodległością Peru. Oprócz pryncypialnej kwestii wyzwolenia całego kontynentu spod hiszpańskiego panowania, wciąż tliło się pragnienie Buenos Aires, by podporządkować iwłączyć wgranice La Platy terytoria Górnego Peru. Nowy rząd wSantiago de Chile kierowany przez Bernardo O’Higginsa dążył natomiast do nawiązania zerwanych po ogłoszeniu niepodległości kontaktów handlowych, które przez lata łączyły chilijskich producentów pszenicy zwłaścicielami plantacji trzciny cukrowej na peruwiańskim wybrzeżu. Sam generał San Martín był natomiast przekonany, że dopóki Wicekrólestwo Peru pozostaje bastionem sił rojalistycznych, niepodległość Zjednoczonych Prowincji La Platy nie jest zabezpieczona inależy dążyć do pełnego wyzwolenia całego kontynentu spod władzy Hiszpanii. 5 lutego 1819roku podpisano porozumienie, na mocy którego utworzono armię wyzwoleńczą pod dowództwem generała San Martína iadmirała Cochrane’a. Jej zadaniem było doprowadzenie całego procesu niepodległościowego do końca. Koszty budowy floty wojennej ispecjalnej ekspedycji wysłanej na północ pokrywał głównie rząd chilijski, przy wsparciu finansowym Wielkiej Brytanii. Przygotowując grunt pod przyszłe działania, eskadra admirała Cochrane’a operowała wzdłuż wybrzeży peruwiańskich na wysokości Huaury, Supe, Huarmey iPaity, spotykając się zresztą zprzychylnym nastawieniem Peruwiańczyków. Cochrane prowadził dynamiczną akcję propagandową, śląc odezwy, dostarczając patriotyczną propagandę irozpowszechniając deklaracje niepodległościowe, podpisane przez generała San Martína. By zyskać wsparcie wszystkich sektorów społeczeństwa peruwiańskiego, ogłaszano również zniesienie niewolnictwa, zapewniano oudziale Kreolów wtworzeniu przyszłego rządu ideklarowano braterstwo zludnością tubylczą. Flota Armii Wyzwolenia Peru wypłynęła zportu wValparaíso wsierpniu 1820roku. Tworzyło ją osiem okrętów wojennych uzbrojonych w247 dział, 16 statków transportowych i11 kanonierek. Owyzwolenie Peru zjarzma kolonialnego miało walczyć zaledwie 4118 żołnierzy, zktórych 1805 było Chilijczykami, apozostali to weterani „Armii Andów” zLa Platy oraz ochotnicy angielscy, irlandzcy ipółnocnoamerykańscy.

7 września ekspedycja wpłynęła do zatoki Paracas inastępnego dnia zajęła port wPisco (około 240 km na południe od Limy). Senat chilijski wyposażył San Martína wbardzo ogólne instrukcje, wktórych wskazywano, że armia wyzwalająca powinna szanować wolę ludności peruwiańskiej, ipodkreślano konieczność uzyskania poparcia dla działań wyzwoleńczych ze strony patriotów peruwiańskich. Uznano również, że nie należy narzucać żadnej formy rządu, ale przyjąć taką, która wywodzi się z„woli ludu”. Rekomendowano ochronę religii katolickiej, respektowanie istniejących tytułów ihierarchii oraz „niewprowadzanie niczego nowego” wkwestii niewolnictwa3. San Martín mógł zatem jedynie inspirować iwspomagać działania Peruwiańczyków. Uznał, że już sama obecność armii wyzwoleńczej zachęci ich do walki przeciwko Hiszpanii, izakładał, że rady miejskie kolejnych wyzwalanych miast będą powoływać junty iwybierać niezależnych przywódców politycznych dla swoich regionów. Niemal wtym samym czasie, kiedy wojska Armii Wyzwolenia lądowały na peruwiańskim wybrzeżu, nowy rząd wMadrycie przywrócił liberalną konstytucję. Otworzyło to drogę ku negocjacjom zamerykańskimi patriotami na temat pewnych ustępstw politycznych, przy pozostaniu wramach monarchii. Wicekról Peru Joaquín de la Pezuela (1761–1830) zaproponował więc zawieszenie broni ikierując się zasadą, że zły pokój jest lepszy, niż dobra wojna, wysłał do generała San Martína list zpropozycją negocjacji. Do spotkania komisarzy pokojowych obu stron doszło we wrześniu ipaździerniku 1820roku wMiraflores na południowych obrzeżach Limy. Wysłannicy wicekróla przekonywali, że wobec przywrócenia zawieszonej w1814roku liberalnej konstytucji zKadyksu iwprowadzenia liberalnych reform wHiszpanii, żądania strony peruwiańskiej są bezpodstawne. Delegaci San Martína nie rozmawiali jednak okonstytucji inie negocjowali przyzwolenia na wprowadzenie politycznych reform, lecz skupili się na głównym celu misji wojsk wyzwoleńczych–uzyskaniu przez Peru bezwarunkowej niepodległości. Zaproponowali ustanowienie monarchii konstytucyjnej, zwładcą wybranym spośród europejskich książąt. Delegaci wicekróla, mimo że dostrzegli wtakiej propozycji szansę na porozumienie iuniknięcie otwartego konfliktu zbrojnego, nie byli upoważnieni przez Madryt do uznania niepodległości Wicekrólestwa, rozmowy zakończyły się więc fiaskiem irozpoczęły się działania wojenne.

Strategia generała San Martína nie polegała na agresywnej ofensywie, lecz pozyskiwaniu zwolenników niepodległości Peru iwzbudzeniu entuzjazmu wyzwoleńczego. Pierwsze miesiące kampanii nastrajały pozytywnie. Między wrześniem 1820roku astyczniem 1821roku mieszkańcy sporej część północnych terytoriów Wicekrólestwa dołączyli do strony patriotycznej. Admirał Cochrane wbrawurowej akcji z6 listopada 1820roku zdobył najpotężniejszy okręt wicekrólewskiej marynarki wojennej, Esmeraldę. Oprócz znacznego ograniczenia zdolności ofensywnych rojalistów, było to również spore upokorzenie dla wicekróla Pezueli. Podczas gdy San Martín zmierzał wkierunku Huaury, generał Juan Antonio Álvarez de Arenales wyparł oddziały rojalistów strzegące nadmorskich miast Palpa iNasca. Następnie zajął opuszczoną przez rojalistów haciendę oraz port wIce iudał się wgłąb sierry, docierając do Huamangi, Jauja iHuancayo, awgrudniu 1820roku do Tarmy ido górniczego centrum wCerro de Pasco. We wszystkich tych ośrodkach, zgodnie zprzyjętym protokołem, ogłaszano uroczyście niepodległość, powoływano oddziały lokalnej milicji oraz włączano do armii wyzwoleńczej miejscową ludność. Wśród tych, którzy opowiedzieli się za niepodległościową sprawą, znaleźli się reprezentanci elit kreolskich, tacy jak wspomniany José de la Riva-Agüero czy José Bernardo de Torre Tagle y Portocarrero (markiz Torre Tagle, 1779–1825), przewodniczący intendencji Trujillo, który 29 grudnia 1820roku ogłosił niepodległość regionów Piura, Cajamarca, Lambayeque, Tumbes, San Martín, Amazonas iHuaylas. Wstyczniu uroczyste proklamacje niepodległości ogłoszono wChachapoyas, Jaén iMaynas. Nie brakowało iprzypadków takich jak wTarmie, Jauja czy Cerro de Pasco, gdzie żołnierze wojska rojalistów po prostu dezerterowali idołączali do oddziałów patriotów. Trzeba jednak wspomnieć, że zapewnienia armii wyzwoleńczej onienaruszaniu praw własności imajątków nie były przestrzegane–by móc zapewnić aprowizację iwypłatę żołdu dla uczestniczących wkampanii żołnierzy, przejmowano urzędy celne iskarbce (zarówno na terenie portów, jak iosiedli górniczych), przywłaszczając zgromadzone wnich fundusze rządowe, konfiskując surowce irekwirując towary należące do kupców hiszpańskich itych, którzy sprzeciwiali się działaniom wyzwoleńczym. Fortuna zdawała się sprzyjać armii patriotów, tymczasem rząd wicekróla Pezueli był bliski upadku. Brakowało środków na utrzymanie armii imarynarki wojennej do obrony wybrzeża, wszeregach rojalistów rosło zniechęcenie, akolejne triumfy oddziałów Armii Wyzwolenia na północy skłaniały do przejścia na jej stronę. Wpoczątkach 1821roku doszło do dezercji batalionu Numancia, jednego znajbardziej doświadczonych oddziałów wojsk wicekrólewskich. Nieudolność wicekróla Pezueli ipogłoski oplanowanej kapitulacji doprowadziły 29 stycznia do wojskowego zamachu stanu wśród żołnierzy stacjonujących wAznapuquio. Zażądali od wicekróla złożenia mandatu iprzekazania dowództwa armii generałowi José de La Sernie (1770–1832). Był to więc pierwszy zwojskowych zamachów stanu, który zainicjował wzrastającą wciągu kolejnych lat ingerencję armii wsferę peruwiańskiej polityki. Generał La Serna objął również stanowisko najwyższego przywódcy politycznego, zastępując oficjalnie Pezuelę na tronie wicekróla, co zostało zaaprobowane iformalnie zatwierdzone przez rząd wMadrycie w1824roku. Zgodnie zkrólewskimi instrukcjami nowy wicekról zaproponował San Martínowi wznowienie negocjacji pokojowych. Spotkania odbywały się od maja do czerwca 1821roku whacjendzie Punchauca, wdolinie rzeki Chillón na północ od Limy, anastępnie ponownie wMiraflores. Tym razem wicekról igenerał argentyński stanęli twarzą wtwarz, próbując dojść do porozumienia. San Martín domagał się pełnej niepodległości Peru, jednocześnie proponując wicekrólowi powołanie tymczasowego rządu, wktórym La Serna pełniłby funkcję regenta do czasu, aż Hiszpania nie przysłałaby europejskiego księcia, by objął peruwiański tron. La Serna, który oczekiwał wojskowego wsparcia ze strony Hiszpanii, odrzucał propozycję utworzenia Królestwa Peru, ponieważ ostatecznie oznaczałoby to uznanie niepodległości Wicekrólestwa, do czego nie był upoważniony. Negocjacje zakończyły się zatem–tak jak poprzednio–niepowodzeniem.

Generał La Serna uznał, że dalsze pozostawanie wLimie nie tylko nie przyniesie żadnych korzyści Hiszpanii, lecz może również okazać się niebezpieczne wobec ofensywy Armii Wyzwolenia, podjął więc decyzję owycofaniu oddziałów ze stolicy iskoncentrowaniu wojsk na terenach sierry. 6 lipca 1821roku oddziały rojalistów opuściły Limę; pozostał jedynie batalion pod dowództwem generała José de La Mara, który strzegł twierdzy Real Felipe wporcie Callao. Niespodziewany manewr La Serny zaskoczył nie tylko San Martína, lecz przede wszystkim mieszkańców bezbronnej od tej pory Limy. Zdezorientowana arystokracja hiszpańska ikreolska (ci,którzy nie przenieśli się do Cusco razem zwojskiem), obawiając się oswoje życie imajątki, chroniła się wforcie Callao lub wklasztorach, oczekując najgorszego nie tyle ze strony wojsk wyzwoleńczych, ile ze strony samych mieszkańców Peru: panicznie bano się rewolty mas, buntu niewolników ikolorowej społeczności zamieszkującej zarówno samą stolicę, jak iokoliczne miejscowości. Obawy przed rewoltą ludową ianarchią zostały rozwiane przez oddziały San Martína, które 10 lipca 1821roku wkroczyły do Limy. 15 lipca wmiejskim ratuszu zwołano zgromadzenie notabli miasta, którzy zgodnie zwcześniej realizowanymi procedurami podpisali Akt Niepodległości Peru. Następnie, 28 lipca 1821roku San Martín, stając przed około 16-tysięcznym tłumem zgromadzonym na głównym placu Limy, proklamował oficjalnie niepodległość Peru. Powtórzył swoje wystąpienie kolejno na Plaza de la Merced, Plaza Santa Ana ina koniec Plaza de Inquisición. Trzymając wręku nowy sztandar niepodległego państwa iwznosząc okrzyk Niech żyje kraj!, Niech żyje wolność!, Niech żyje niepodległość!, oznajmiał uroczyście, że oto sprawiedliwości stało się zadość iod tego momentu, zwoli narodu, Peru jest wolne isuwerenne.

3 sierpnia generał San Martín został oficjalnie mianowany najwyższym dowódcą wojskowym ipolitycznym Peru, przyjmując oficjalny tytuł Protektora Niepodległości Peru. Wydano decyzję owydaleniu zkraju Hiszpanów irojalistów, chyba że otwarcie dołączali do wyzwolicieli. Zokoło 10000 peninsulares zamieszkujących wówczas stolicę (Lima była najbardziej hiszpańskim miastem Ameryki Południowej) pozostała grupa zaledwie około 1000 osób. Jednym zpierwszych działań podjętych przez San Martína wstolicy było również zażądanie kwoty 150 000 pesos od kupców, którzy udzielali kredytów ipożyczek rządowi wicekróla. Teraz mieli udzielać pożyczek rewolucjonistom za pośrednictwem Izby Handlowej. Poszukując środków na utrzymanie armii ipokrycie kosztów nowej administracji, San Martín zwrócił się także do Rady Miejskiej stolicy opożyczkę wwysokości 30 000 pesos, która miała być rozdzielona między osoby niewchodzące wskład korpusu handlowego, ajej hipotekę stanowił dochód państwa, zrocznymi odsetkami wwysokości 6%. Gmina musiała także dostarczać kwatermistrzowi państwowemu iwojskowemu koce, ubrania, racje żywnościowe, zapasy yerba mate idrewna opałowego. Najważniejszym jednak zadaniem okresu Protektoratu San Martína (lata 1821–1823) stała się reorganizacja administracji nowego państwa: tworzenie nowych instytucji istanowisk, ustalanie uposażeń imianowanie urzędników sektora publicznego. Powołano Radę Ministrów iRadę Stanu. Pierwszymi członkami gabinetu San Martína zostali: Kolumbijczyk Juan García del Río na stanowisku ministra spraw zagranicznych; Argentyńczyk zTucumán Bernardo de Monteagudo na stanowisku ministra wojny imarynarki wojennej, oraz wybitny limeński polityk iintelektualista Hipólito Unanue jako minister finansów. Generał San Martín zniósł niektóre podatki, wtym osobistą służebność itrybut indiański. Zgodnie zdeklaracjami głoszonymi wczasie kampanii wyzwoleńczej uwolnił niewolników służących warmii patriotów iogłosił prawo „wolnego łona”. Utrzymał tytuły szlacheckie nadane wokresie kolonialnym, awszyscy wolni mężczyźni otrzymali obywatelstwo peruwiańskie (także Hiszpanie, którzy zdecydowali się poprzeć niepodległość). Zniósł kary cielesne, wprowadził wolność prasy, choć jeszcze nie wolność wyznania–pozycja Kościoła katolickiego pozostała niezachwiana, akatolicyzm był oficjalnym ijedynym dopuszczalnym wyznaniem na terenie państwa. Spisano nowy kodeks handlowy, który wprowadzał wolność handlu iuwalniał peruwiańskie porty od hiszpańskiego monopolu. Utworzenie w1822roku Muzeum Narodowego iBiblioteki Narodowej miało być potwierdzeniem autonomii nie tylko politycznej, ale również intelektualnej, awkontekście procesów narodowotwórczych także wyrazem dążeń do zjednoczenia narodu peruwiańskiego–pokazania swojego dziedzictwa, niezależnego od wpływów europejskich. Mocnym tego wyrazem było ustanowienie przez San Martína najwyższego oznaczenia Peru–Orderu Słońca, który nawiązywał do tradycji panowania dynastii inkaskiej. Wraz zproklamowaniem niepodległości pojawiły się również nowe symbole niepodległego państwa. Jako hymn wybrano poemat patriotyczny „Marsz Narodowy Peru” autorstwa José de la Torre Ugarte, do którego muzykę skomponował José Bernardo Alcedo. Na nowym godle Peru znalazły się symbole reprezentujące trzy najważniejsze bogactwa kraju: po lewej stronie wikunia na niebieskim tle (symbol bioróżnorodności, bogatej fauny peruwiańskiej; wikunia stoi na tle błękitu nieba andyjskiego, symbolizując wolność); po prawej stronie drzewo Quina (drzewo chinowe) symbolizujące bujność flory peruwiańskiej; na dole zaś umieszczono róg obfitości zwysypującymi się 25 złotymi monetami symbolizującymi zasobność regionu wcenne kruszce. To, jak miał wyglądać sztandar narodowy Peru, według legendy przyśniło się San Martínowi jeszcze wtrakcie kampanii andyjskiej w1820roku. Znalazły się na nim poprzeczne pasy–dwa czerwone ijeden biały–symbolizujące sprawiedliwość, pokój ikrew tysięcy bohaterów, którzy oddali życie wwalce osuwerenność kraju, apośrodku wyobrażenie łańcucha gór (Andów), ze wschodzącym wtle słońcem, otoczone wieńcem laurowym4.

Protektorat miał być jedynie stanem przejściowym, przy czym San Martín nie rezygnował zplanów monarchicznych, wyrażając przekonanie, że kraj tak rozległy itak bardzo podzielony etnicznie irasowo jak Peru nie jest przygotowany do systemu rządów republikańskich. Monarchia dawała gwarancję utrzymania jedności, azachowanie przywilejów istatusu arystokracji miało zapewnić stabilną organizację nowej administracji. Wcelu poparcia swojej idei monarchistycznej San Martín wysłał zaufanych współpracowników ze specjalną misją do Europy. Ich zadaniem było nie tylko uzyskanie uznania niepodległości Peru przez Wielką Brytanię izagwarantowanie wsparcia finansowego dla dalszych kampanii wojennych, lecz również pozyskanie dla tronu peruwiańskiego przedstawiciela któregoś zrodów europejskich. Wmiędzyczasie wLimie wraz zministrem Bernardo de Monteagudo założył Towarzystwo Patriotyczne–elitarny, skupiający zaledwie czterdzieści osób klub polityczny, którego członkowie debatowali na temat najdogodniejszej formy rządów wkraju. Część znich, arystokraci iposiadacze majątków ziemskich, udzielała poparcia koncepcji monarchistycznej San Martína, bronionej przez ministrów Monteagudo iUnanue. Część jednak prezentowała postawy liberalne, opowiadając się za systemem republikańskim. Ich reprezentantem był José Faustino Sánchez Carrión (1787–1825), przedstawiciel młodego pokolenia Kreolów, który pod pseudonim „El Solitario de Sayán” publikował wlimeńskiej prasie artykuły piętnujące chęć utrzymywania stanu zależności ipodrzędności narodu peruwiańskiego wobec władzy, której źródłem miała pozostać Europa.

Tymczasem La Serna po opuszczeniu Limy dotarł do Huamangi iAbancay, by po trzech miesiącach spędzonych wJauja iHuancayo osiedlić się ostatecznie wCusco. Wten sposób spełniło się marzenie ambitnych elit cuskeńskich, które „od zawsze” rywalizowały zLimą: historyczna stolica Inków przez kolejne trzy lata pełniła de facto funkcję ostatniej stolicy Wicekrólestwa. Warto wspomnieć, że na terenach prowincji południowych oddziały wicekrólewskie cieszyły się wsparciem ze strony ludności tubylczej oraz części lokalnych elit kreolskich. Obie grupy wolały pozostać lojalne wobec rojalistów, choć kierowały nimi odmienne pobudki. Armią rojalistów dowodzili Hiszpanie, ale wielu jej oficerów było Metysami iKreolami, dla których kariera wojskowa stanowiła furtkę do podwyższenia statusu społecznego iprzepustkę do kariery politycznej. Liderzy tubylczy zaś dostrzegali we wspieraniu wicekróla szansę na wywalczenie dla siebie ustępstw fiskalnych lub korzyści gospodarczych, na przykład intratnych nadań ziemi. Terytorium Wicekrólestwa Peru zostało podzielone na dwie części: na północy iwcentrum dominowali patrioci pod przywództwem generała San Martína, na rozległych terenach wyżyn południowych władza znajdowała się wrękach rojalistów, lojalnych wobec generała La Serny. Terytoria tworzące Protektorat podzielono na departamenty: Trujillo, Tarma, Huaylas iLima, każdy pod dowództwem prezydenta igubernatora. Ich odpowiednikami na terytoriach opanowanych przez rojalistów na południu były delegatury (diputaciones): Arequipa, Cusco, Huamanga, Huancavelica iPuno, zarządzane przez subdelegados mianowanych przez La Sernę. Obaj przywódcy mieli podobne strategie: zależało im na wzmocnieniu swoich armii, dostosowaniu struktur administracyjnych ipolitycznych do potrzeb wojny oraz przekonaniu Peruwiańczyków oswojej przewadze. Po obu stronach pożądanym modelem politycznym była monarchia konstytucyjna; różnica polegała na tym, że San Martín złożył Peruwiańczykom obietnicę niepodległości, podczas gdy rząd La Serny gwarantował ciągłość więzi zhiszpańską monarchią. Obie strony zaczęły też wykorzystywać do walki oddziały tzw. montoneros, rekrutujące się zmieszkańców najbliższych prowincji. WHuamandze stronnictwo patriotyczne uzyskało wsparcie ze strony morochucos zCangallo, zkolei rojaliści zwerbowali tubylców zwyżynnych okolic Huanty, którymi dowodził José Antonio Navala. Sprawy komplikował jednak fakt nieuznawania oddziałów montoneros za część regularnej armii. Oile partyzanci niekiedy wspierali działania wyzwoleńcze, przemieszczając się wraz zktórymś zoddziałów ipodporządkowując rozkazom dowództwa centralnego, otyle montoneros działali niezależnie, zzaskoczenia ibez poczucia karności wobec Sztabu Generalnego. By dopełnić obrazu, należy wspomnieć iowłaścicielach majątków ziemskich–hacendados, którzy korzystając zzamętu wojny, formowali swoje prywatne armie irozstrzygali stare, lokalne konflikty. Coraz częściej dochodziło też wśród indiańskich chłopów do niesubordynacji, grabieży, odmowy płacenia trybutu. Pełne przemocy czasy sprawiały, że między działaniami wojennymi, azwykłym bandytyzmem przebiegała bardzo cienka linia.

Początkowo przychylne nastawienie warstw wyższych wobec generała San Martína stopniowo zaczęło się zmieniać. Wroli Protektora nie zadowolił bowiem nikogo–dla zachowawczych Peruwiańczyków był zbyt rewolucyjny, dla oficerów swojej armii zbyt konserwatywny. Coraz bardziej niechętnie odnoszono się do arbitralnych decyzji ministra Monteagudo, który systematycznie prześladowałpeninsulares, konfiskując ich majątki, iprzyjmował coraz bardziej radykalną, antyhiszpańską postawę. Negatywne nastawienie wobec jego rządów wynikało również zkrytycznego podejścia do pochodzenia ministra–arystokracji limeńskiej zaczęło wyraźnie przeszkadzać to, że rząd Protektoratu tworzą wgłównej mierze obcokrajowcy, nowicjusze bez tytułów imajątków, którzy przybyli do Peru zSan Martínem izastąpili na najważniejszych stanowiskachpeninsulares, usuwając wcień elity lokalne. Demoralizacja iosłabienie zapału wojennego zaczęły się również szerzyć wśród oddziałów Armii Wyzwolenia. Nie udawało się uzyskać przewagi militarnej, wręcz przeciwnie–wojska rojalistów zaczęły na niektórych obszarach zdobywać popularność iprzyciągać coraz większą liczbę ochotników. Armia patriotów, słabo wynagradzana iborykająca się zbrakiem aprowizacji iwyposażenia, zaczęła tracić szeregi. Ochotnicy zniechęcali się iopuszczali Peru, aani Chile, ani La Plata nie chciały już dłużej udzielać im wsparcia. Poważnym ciosem było wycofanie się zdziałań zbrojnych oddziałów admirała Cochrane’a, który protestował wten sposób przeciwko opóźnieniom wwypłacie żołdu dla swoich żołnierzy. Braki kadrowe iproblemy finansowe stały się najgroźniejszym wrogiem San Martína. Zdewastowana gospodarka peruwiańska, emigracja lub wypędzenie Hiszpanów oraz wymuszane kontrybucje wojenne doprowadziły do ruiny sektor handlu iprodukcji, wywołując powszechne niezadowolenie wśród warstw wyższych, agłód ichoroby pośród tych najbiedniejszych.

Wgrudniu 1821roku San Martín wezwał Peruwiańczyków, aby wybrali swoich przedstawicieli ipowołali Kongres. Pierwszy Kongres Peru rozpoczął obrady wLimie 20 września 1822roku. Przewodniczył mu Francisco Xavier de Luna Pizarro (późniejszy arcybiskup Limy), awjego skład weszło 79 posłów stałych oraz 38 zastępców. Deputowani wyzwolonych już departamentów (Limy, Tarmy, Trujillo, Huaylas) zostali wybrani bezpośrednio ze swoich okręgów; przedstawicieli terytoriów okupowanych (delegatur Arequipy, Cusco, Huamangi, Huancaveliki iPuno) wybrano wLimie spośród mieszkańców pochodzących ztych regionów. Wmiędzyczasie generał San Martín, poszukując wsparcia militarnego, by zakończyć wojnę oniepodległość Peru, postanowił udać się do Quito, gdzie przebywał Simón Bolívar, słynny dowódca kampanii wyzwoleńczych na północy kontynentu. Dwaj zasłużeni Libertadores (Wyzwoliciele) spotkali się pod koniec lipca 1822roku wporcie Guayaquil. Spotkania irozmowy trwały cztery dni, aich treść była długo owiana tajemnicą, ponieważ nie sporządzono żadnej oficjalnej notatki czy raportu. Antonio Zapata (2021) podaje jednak, że wArchiwum Generalnym Ekwadoru odnaleziono zeszyt sekretarza Simóna Bolívara, wktórym wedle ówczesnego zwyczaju znalazły się kopie przesyłanej przez generała korespondencji. Dokument został źle skatalogowany idopiero niedawno odnalazł go iopublikował kolumbijski historyk Armando Martínez. Pośród skopiowanych dokumentów znalazł się raport Bolívara przygotowany dla generała Antonio José de Sucre, informujący go oszczegółach rozmowy zSan Martínem5