Girl on Girl. Jak popkultura zwróciła kobiety przeciw sobie - Gilbert Sophie - ebook + książka
NOWOŚĆ

Girl on Girl. Jak popkultura zwróciła kobiety przeciw sobie ebook

Gilbert Sophie

0,0

Opis

JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH KSIAŻEK 2025 ROKU WEDŁUG “NEW YORK TIMES”, „TIME” I „WASHINGTON POST”
 
Od Spice Girls po Kardashianki, od #girlpower po OnlyFans. Elektryzująca i nieodkładalna książka o tym, jak popkultura kształtuje naszą rzeczywistość.
Madonna łamiąca seksualne i religijne tabu, Britney Spears zatracająca się w obłędzie czy śledzona przez paparazzi Paris Hilton. Każda z nich stała się ikoną własnych czasów, dźwigając na barkach presję narastającą wraz z rozwojem mediów. Sophie Gilbert, finalistka nagrody Pulitzera, w błyskotliwej i bezkompromisowej książce opowiada o tym, jak media lat 90. i 2000 wpłynęły na postrzeganie kobiet. Opisuje to, jak kobiece ciało, wybory życiowe i łamanie konwenansów związanych z płcią zaczęły podlegać nieustającej ocenie, stając się polem rywalizacji, konfliktów i ciągłego porównywania się z niedościgłym ideałem.
 
Gilbert ukazuje, jak ruchy mające wzmocnić głos kobiet przejęły go, skomercjalizowały, a na koniec nastawiły nas przeciw sobie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 404

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Tytuł oryginału:Girl on Girl. How Pop Culture Turned a Generation of Women Against Themselves

Copyright © 2025 by Sophie Gilbert Copyright © Wydawnictwo Poznańskie sp. z o.o., 2026 Copyright © for the Polish translation by Kaja Gucio, 2026

Redaktorka inicjująca i prowadząca: Agata Ługowska

Marketing i promocja: Agata Gać

Redakcja: Magdalena Wołoszyn-Cępa

Korekta: Katarzyna Kusojć, Anna Zientek

Projekt typograficzny i łamanie: Grzegorz Kalisiak | Pracownia Liternictwa i Grafiki

Projekt okładki: Chris Allen

Adaptacja okładki oryginalnej i strony tytułowe: Magda Bloch

Fotografie na okładce: Bill Marino / Contributor, GeorgePeters, Vinnie Zuffante / Stringer | Getty Images; Bryan Adams | Trunk Archive

Zezwalamy na udostępnianie okładki książki w internecie.

ISBN 978-83-68800-56-2

Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o. ul. Fredry 8, 61-701 Poznań tel. 61 853-99-10redakcja@wydawnictwopoznanskie.plwww.wydawnictwopoznanskie.pl

Konwersja do formatu ePub 3: eLitera s.c.

Dla wszystkich dziewczyn, a zwłaszcza dla Lily.

(I dla Henry’ego i Johna, z którymi zawsze jest mnóstwo zabawy).

TRIGGER WARNING

Książka zawiera treścizwiązane z przemocą seksualnąoraz graficzne opisy aktów seksualnychi treści pornograficznych.

Wprowadzenie

„Re-wizja – akt spojrzenia wstecz, świeżym okiem, wejścia w stary tekst z nowej krytycznej perspektywy – to dla kobiet coś więcej niż tylko rozdział w historii kultury: to akt przetrwania. Póki nie zrozumiemy założeń, na których się opieramy, nie poznamy samych siebie”1.

ADRIENNE RICH (1972)

„Kobieta się nie rodzi – zostaje stworzona”.

ANDREA DWORKIN (1981)

W 1999 roku, kiedy skończyłam szesnaście lat, miały miejsce trzy wydarzenia, które określiły, co to znaczy być młodą kobietą – dziewczyną – u progu nowego tysiąclecia. W kwietniu na okładce magazynu „Rolling Stone” pojawiła się Britney Spears na tle różowej pościeli, ubrana w różowe majtki i czarny biustonosz push-up, trzymająca w jednej ręce maskotkę Teletubisia, a w drugiej telefon. W maju na budynku brytyjskiego parlamentu w Londynie – gdzie wówczas kobiety stanowiły niespełna jedną piątą składu Izby Gmin – wyświetlono wysokie na osiemnaście metrów nagie zdjęcie Gail Porter, prezenterki programów telewizyjnych dla dzieci, w ramach kampanii promocyjnej magazynu dla mężczyzn. Natomiast we wrześniu wytwórnia DreamWorks Pictures wypuściła film American Beauty, w którym mężczyzna w średnim wieku fantazjuje o seksualnych igraszkach z najlepszą przyjaciółką swojej nastoletniej córki. Obraz zdobył pięć Oscarów, w tym dla najlepszego filmu.

Dziś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wszystkie te trzy wydarzenia miały w sobie jakiś wymiar postmodernistycznej ironii, jakby puszczały do widza oko (pościel z różowej satyny? Teletubiś jako symbol transgresji?). W artykule o Spears dziennikarz przechodzi od pożądania – zauważa, że logo na jej koszulce marki Baby Phat jest „rozciągnięte przez jej obfity biust” – do bezstronnej obserwacji, że seksualność nastoletnich idoli pokolenia milenialsów to nic innego jak „starannie zastawiona” pułapka, której celem jest sprzedaż płyt naiwnym fanom2. Projekcja wizerunku Porter, zrealizowana bez jej wiedzy i zgody przez agencję marketingową Cunning Stunts, została wówczas przedstawiona jako zabawny dowcip, choć jednocześnie zdawała się utrwalać przekonanie, że miejsce kobiet jest na zdjęciach erotycznych, a nie w rządzie. W American Beauty obsesja Lestera na punkcie nieletniej dziewczyny jest prezentowana jako klasyczny przykład kryzysu wieku średniego, nawet jeśli sam film seksualizuje Angelę i sprowadza ją do roli elementu kwiatowej kompozycji.

W wieku szesnastu lat nie dostrzegałam jednak takich rzeczy. Dla mnie oczywiste było, że w przypadku kobiet władza ma charakter seksualny. Nie istniała żadna inna jej forma, a przynajmniej taka, którą warto byłoby posiadać. Co ważniejsze, na przełomie XX i XXI wieku kultura popularna fetyszyzowała nie ten rodzaj władzy, który zdobywa się przez całe życie, poprzez edukację, pieniądze czy doświadczenie zawodowe, a ten, którego źródłem są wyłącznie młodość, umiejętność skupiania na sobie uwagi oraz gotowość do udziału w żartach, nawet jeśli ostatecznie to my byłyśmy ich przedmiotem.

Zaczęłam myśleć o napisaniu tej książki na początku lat dwudziestych XXI wieku, w momencie, gdy czas nie wydawał się już linearny, postęp nie był już nieunikniony, a wszystkie paskudne trendy, które towarzyszyły mi jako nastolatce na przełomie tysiącleci, znów o sobie przypomniały. Nieudana kampania prezydencka Hillary Clinton w 2016 roku, a następnie lawina doniesień o molestowaniu seksualnym i nękaniu, które rok później przybrały formę ruchu #MeToo, sprawiły, że pewne realia stały się oczywiste. Powróciła niefrasobliwa mizoginia z lat dwutysięcznych, tym razem w połączeniu z nową technologią pod wodzą Andrew Tate’a, który kiedyś wystąpił w reality show Big Brother, choć jednocześnie toczyło się przeciwko niemu śledztwo w sprawie o gwałt. Tabloidowa obsesja na punkcie żon i dziewczyn zyskała nowe życie na TikToku, gdzie kobiety przypominające lalki beznamiętnie monologowały o spełnianiu marzeń o „delikatnym, kobiecym życiu” w zależności finansowej od partnera3. Ruch body positivity, który walczył o miejsce dla normalnych ciał w mediach i branży odzieżowej, szybko stracił na popularności wraz z pojawieniem się leków odchudzających i w przestrzeni publicznej znów zaczęły dominować obrazy kobiet o wąskich taliach i wystających żebrach.

Wszystko, co stare, powróciło jako nowość, tyle że w mroczniejszej, bezdusznej niemal rzeczywistości. W 2022 roku Sąd Najwyższy USA uchylił wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade’owi [gwarantujący Amerykankom prawo do przerywania ciąży – przyp. tłum.], tym samym cofając postęp w zakresie praw kobiet o pół wieku. W kulturze nie dało się nie zauważyć zmiany nastrojów, która wyraźnie pokazała, jak bardzo skurczyły się nasze ambicje. Kobiety w moim wieku nagle zaczęły wymieniać się bransoletkami przyjaźni i rozszyfrowywać ukryte przesłania w tekstach popowych piosenek z determinacją godną kryptologów z CIA. Jeździłyśmy na dziewczyńskie wypady, prowadziłyśmy dziewczyńskie rozmowy, miałyśmy „lato gorących dziewczyn” i wybierałyśmy się na dziewczyńskie kolacje. W 2023 roku włożyłam swoją najlepszą marynarkę w odcieniu millennial pink – którą mam zwykle na sobie na panelach dyskusyjnych – i ustawiłam się w kolejce wraz z innymi kobietami, równie jak ja podekscytowanymi możliwością zrobienia sobie zdjęcia w powiększonym pudełku dla lalek, jakby chwila wizualnej solidarności mogła zrekompensować utratę naszych praw reprodukcyjnych. Świat Barbie, z całkowicie kobiecym Sądem Najwyższym i hegemoniczną kobiecością, uświadomił nam tylko, że nadal bawimy się okruchami władzy. Pod koniec 2024 roku po raz kolejny kompetentna, doświadczona i empatyczna kobieta została pokonana w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych przez nieudolnego biznesmena i przestępcę z prawomocnym wyrokiem na koncie, popieranego przez najbardziej zagorzałych mizoginów i zwolenników supremacji białej rasy w najnowszej historii. Wobec takiej alternatywy która z nas nie chciałaby na powrót stać się dziewczyną?

Ta wszechobecna apatia wydawała mi się dziwnie znajoma. Na początku XXI wieku feminizm też sprawiał wrażenie rozmytego i bezsilnego, przytłoczonego przez kulturową eksplozję przesuwania kolejnych granic w żartach i uprzedmiotowienia w technicolorze. W takim środowisku dorastały kobiety z pokolenia milenialsów. Ono kształtowało naszą samoocenę, to, jak postrzegałyśmy siebie nawzajem i jak rozumiałyśmy potencjał zbiorowości kobiet. Zaważyło to na naszych ambicjach, poczuciu własnej wartości, związkach, ciałach, pracy i sztuce. Dotarło do mnie zatem, że nie możemy iść naprzód, nie rozliczywszy się w pełni z tym, jak zdefiniowała nas kultura pierwszej dekady XXI wieku.

W tej książce chciałam z pozycji krytyczki zbadać, w jaki sposób i dlaczego wszystkie gatunki rozrywki w tym czasie – muzyka, filmy, telewizja, moda, magazyny, pornografia – wysyłały dziewczętom ten sam komunikat, który następnie z całą determinacją przyswajałyśmy. Chciałam zrozumieć, jak pokolenie młodych kobiet doszło do przekonania, że seks to nasza waluta, że uprzedmiotowienie daje nam siłę i że jesteśmy po prostu przedmiotem żartów. Dlaczego tak łatwo dałyśmy sobie wmówić, że jesteśmy wybrakowane? Kto ustalał zasady? Dlaczego przez dziesięciolecia – a nawet teraz – właściwie każdy produkt kultury był tak mocno nastawiony na męskie pragnienia i męską przyjemność?

Niekoniecznie spodziewałam się znaleźć wszystkie odpowiedzi. Moim głównym celem było przeformułowanie najnowszej historii w sposób, który mógłby wzbogacić moją własną perspektywę.

Stało się jednak jasne, jak zgrabnie kultura, feminizm i historia biegną równoległymi torami, wpływając na siebie nawzajem, wywołując perturbacje, a nawet spychając się wzajemnie z kursu. Zafascynowały mnie również echa – powiązania, powtórzenia i trendy w różnych okresach i gatunkach. Wciąż wybrzmiewają, podczas gdy my nieustannie oscylujemy między postępem a regresem.

Kiedy patrzę wstecz, wszystkie te trendy i kultura, którą reprezentowały, wydają się teraz nierozerwalnie związane z rozkwitem postfeminizmu. Postfeminizm, będący raczej mechanizmem przyciągającym uwagę mediów i służącym sprzedaży produktów niż jasno określoną ideologią, wyłonił się w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w reakcji na kobiecy aktywizm, a dodatkowo wzmocniło go poczucie, że feministki drugiej i trzeciej fali w jakiś sposób ograniczają naszą zbiorową wolność. W jednym z numerów „The New York Times Magazine” z 1982 roku Susan Bolotin zauważyła, że młode kobiety nagle wyrzekały się osobistego związku z feminizmem, mimo że doceniały jego osiągnięcia. Wyglądało na to, że kampania oszczerstw przeciwko ruchowi kobiecemu przyniosła oczekiwany skutek. Bolotin zwracała uwagę, że młodsze kobiety odbierały feministki jako „nieszczęśliwe” i „wrzaskliwe”, nawet jeśli korzystały z nowych możliwości, które otworzyły przed nimi wysiłki innych kobiet4.

Postfeminizm był mało konkretny; najczęściej definiował się jako przeciwieństwo „strasznej” wersji feminizmu i mówił kobietom, że mogą uprawiać seks bez zobowiązań, szaleć z wydatkami, zachowywać się jak stereotypowe dziewczyny albo otwarcie eksponować swoją seksualność. Wszystko to było sprzedawane jako empowerment, czyli wzmocnienie pozycji kobiet, choć teraz, ilekroć słyszę to słowo, mam co do niego spore wątpliwości. W latach dziewięćdziesiątych ideały postfeminizmu powoli nasycały kulturę popularną. To nie przypadek, że początek tej dekady naznaczyła zaciekła energia aktywistek z ruchu riot grrrls, a koniec – hiperskomercjalizowane Spice Girls, których geniusz, jak napisała dziennikarka Caity Weaver w 2019 roku, polegał na „przedstawianiu wyobrażenia młodej dziewczyny o dorosłości... wybryków podczas nocowania u koleżanek, które przerodziły się w karierę”5. Pozbawienie ambicji oznacza infantylizację. Czołową figurą postfeministyczną była Carrie Bradshaw z serialu Seks w wielkim mieście, lalkowata konsumentka z kolekcją butów we wszystkich kolorach tęczy, której mieszkanie na Upper East Side było jedną wielką garderobą. W literaturze, a później w filmie, Bridget Jones zapoczątkowała nowy, trwały archetyp kobiety: chodzącą katastrofę. (Książka, jak zauważyła w 1998 roku recenzentka „New York Timesa”, „trafnie oddaje to, jak współczesne kobiety balansują między niezależnością spod znaku »jestem kobietą« a żałosnym dziewczęcym pragnieniem bycia wszystkim naraz dla wszystkich mężczyzn” – oto paradoks postfeminizmu w pigułce6).

Aż do tego momentu ruch kobiecy nabierał rozpędu. Publikacja książki Susan Faludi Reakcja w 1991 roku oraz szokujące zeznania Anity Hill przed Senatem podczas przesłuchania Clarence’a Thomasa w tym samym roku pomogły ukształtować trzecią falę feminizmu, ruch, który naprawdę starał się być inkluzywny, sekspozytywny i pełen nadziei na przyszłość. Gdy zbierałam materiały do tej książki, zdumiało mnie, jak skutecznie kultura masowa zdławiła energię tych aktywistek. W muzyce wściekłe kobiety rocka zostały odsunięte na bok na całą dekadę i zastąpione przez znacznie młodsze, znacznie mniej skłonne do wyrażania opinii dziewczyny sceny pop. W modzie wpływowe supermodelki, które domagały się wynagrodzenia adekwatnego do swojej wartości i wspierały się nawzajem, zostały stopniowo wyparte przez kruche, bierne nastolatki. W miarę upływu czasu w latach dziewięćdziesiątych kultura stopniowo redefiniowała feminizm z walki zbiorowej na indywidualną. Zamiast inkluzywnego ruchu, który uwzględniał intersekcjonalność rasy, klasy społecznej i płci, otrzymałyśmy wybiórczą mobilność społeczną i nieokiełznany konsumpcjonizm. Wszystkie te trendy miały się utrzymać przez kolejne dziesięciolecia poprzez korporacyjny feminizm Lean In, erę girlboss i bezwzględność reality show opartą na zasadzie „nie jestem tu po to, żeby nawiązywać przyjaźnie”.

Tak właśnie rozpoczęła się pierwsza dekada XXI wieku – odwróceniem protestu. Jak argumentowała Natasha Walter w wydanej w 2010 roku książce Living Dolls [Żywe lalki], sztuczka, jaką zastosowały postfeministyczne środki masowego przekazu, polegała na przejęciu słów takich jak „wyzwolenie” i „wybór”, by sprzedać kobietom „wyretuszowaną, silnie nasyconą seksualnością i coraz bardziej zawężoną wizję kobiecości” – wizję, w której oczekiwano od nas, że same wybierzemy życie jako chętne obiekty i łatwe cele7.

Moim zdaniem zmieniające się w latach dziewięćdziesiątych kulturowe ideały kobiecości pomagają wyjaśnić, dlaczego pierwsza dekada XXI wieku była tak okrutna, ponieważ zasady postfeminizmu stały się nakazami, przed którymi żadna z nas nie mogła tak naprawdę uciec. Istniał tylko jeden sposób na funkcjonowanie w przestrzeni publicznej, a była to pułapka. Wraz z pojawieniem się coraz młodszych gwiazd – „It’s Totally Raining Teens!” [Deszcz nastolatek!] głosił tytuł na okładce magazynu „Vanity Fair” z 2003 roku – presja, by spełniały one wszystkie bardzo zróżnicowane wymagania niezbędne do osiągnięcia sukcesu, tylko się nasiliła8. Od siedemnastolatek oczekiwano, że będą seksownymi dziewicami, dziewczynami o wizerunku gwiazd porno z pierścieniami czystości na palcach, zdolnymi sprzedać wszystko każdej grupie demograficznej. Nie da się tak długo balansować między tymi dwiema rolami. Im bardziej ekspresyjnie lub ulegle kobiety wyrażały swoją seksualność w ciągu tego dziesięciolecia, tym więcej od nas wymagano.

Książkę tę ułożyłam chronologicznie, od lat dziewięćdziesiątych do współczesności, starając się przeanalizować wydarzenia kulturowe na tle wydarzeń historycznych. Jak zobaczycie, właściwie każda epoka, dziedzina sztuki, moment historyczny, trend i ikona odzwierciedlają wpływ gatunku, który w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat upowszechnił się bardziej niż jakakolwiek inna forma rozrywki. Tytuł Girl on girl [Dziewczyna kontra dziewczyna] miał być początkowo żartem – ironicznym nawiązaniem do tego, jak kobiety na rozmaite sposoby nastawiano przeciwko sobie samym i innym kobietom, tym samym ograniczając ich siłę jako zbiorowości przez całe moje dorosłe życie. Jednak im więcej zbierałam informacji, tym bardziej wydawało mi się, że pornografia przeniknęła absolutnie wszystko w środkach masowego przekazu.

Wpływ pornografii jest widoczny w muzyce: w interludium otwierającym album Lil’ Kim Hard Core, w niepokojącym teledysku Fiony Apple do utworu Criminal oraz w sytuacji z 2003 roku, kiedy Snoop Dogg przybył na rozdanie nagród MTV Video Music Awards z dwiema dorosłymi kobietami na smyczy. Pojawia się w sztuce i modzie: w cyklu odważnych rzeźb Jeffa Koonsa Made in Heaven, w serii fotografii Davida Baileya i Rankina z 2003 roku, nazwanej przez obu artystów pussy show [pokaz cipek], w twórczości i życiu Terry’ego Richardsona oraz w obsesji na punkcie widocznych ponad paskiem spodni stringów z przełomu tysiącleci. Porno stoi za niemal całkowitym zanikiem owłosienia łonowego, a także za rozprzestrzenianiem się hollywoodzkich depilacji i brazylijskiego liftingu pośladków, a także, przynajmniej częściowo, za gwałtownym wzrostem liczby operacji plastycznych w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. Jest dosłownie obecne, ziarniste i niewyraźne, w scenie otwierającej film American Pie oraz – już jako temat – w licznych naśladujących go młodzieżowych komediach erotycznych. Porno stoi za trendem kina artystycznego, które łączyło odważne sceny seksu z emocjonalną i fizyczną brutalnością. Znalazło odzwierciedlenie w publikowanych pod koniec lat dwutysięcznych zdjęciach robionych z premedytacją tak, by widać było bieliznę i miejsca intymne młodych gwiazd, oraz w sekstaśmach z udziałem celebrytek, wykradanych, a następnie rozpowszechnianych w internecie. Zaznacza się wyraźnie w skomplikowanej relacji seksualnej między Hannah i Adamem w serialu Dziewczyny. Przenika nawet do polityki: zaledwie kilka dni po konwencji republikanów w 2008 roku wytwórnia Hustler Video rozpoczęła produkcję pornograficznego filmu zatytułowanego Who’s Nailin’ Paylin? [Kto rżnie Paylin?], w którym aktorki parodiują Sarah Palin, Hillary Clinton i Condoleezzę Rice.

W następnych rozdziałach omawiam wiele innych tematów: między innymi ograniczające i wsteczne wyobrażenie kobiet w reality show, rosnącą popularność autorek i autofikcji oraz to, jak era girlboss przekuła indywidualistyczny etos postfeminizmu w złoto. Fascynuje mnie jednak, że tak wiele kwestii, które próbowałam rozgryźć, wciąż prowadziło mnie z powrotem do pornografii. Pornografia to dominujący produkt kulturowy naszych czasów – czynnik, który bardziej niż cokolwiek innego ukształtował nasze podejście do seksu, a tym samym nasze podejście do siebie nawzajem.

„Porno nie informuje, nie prowadzi debaty ani nie przekonuje” – napisała Amia Srinivasan w wydanej w 2021 roku książce The Right to Sex [Prawo do seksu]. „Porno szkoli”9. Jak dowiecie się z tej książki, porno wyszkoliło sporą część naszej popkultury do patrzenia na kobiety jako na obiekty – rzeczy, które można uciszać, krępować, fetyszyzować lub brutalnie maltretować. Pomogło też wyszkolić kobiety. W przeprowadzonym w 2013 roku badaniu psycholożka społeczna Rachel M. Calogero odkryła, że im bardziej skłonne do autoprzedmiotowienia były kobiety – co charakteryzuje zarówno postfeminizm, jak i pornografię – tym mniej chętnie angażowały się w aktywizm i walkę o sprawiedliwość społeczną10. Moim zdaniem wyjaśnia to w dużej mierze, co stało się z kobietami i władzą w XXI wieku.

Książka nie wyczerpuje bynajmniej tematu. Pominęłam więcej, niż udało mi się w niej zawrzeć, głównie dlatego, że chciałam przede wszystkim znaleźć powiązania i zrozumieć wzorce. Omawiany przeze mnie moment historyczny był w dużej mierze definiowany przez heteronormatywność, esencjalizm płciowy i ścisłą dychotomię – wszystko to ograniczyło moją swobodę pisania poza tymi ramami. Jest to tylko niewielka część znacznie większego projektu rewizyjnego. Wspólna analiza historii jest przede wszystkim wyrazem nadziei: staramy się zrozumieć wszystkie przyczyny niepowodzeń, żeby wymyślić lepszy sposób na przyszłość.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

ROZDZIAŁ 1

Siła dziewczyn, wściekłość chłopaków

Muzyka i feminizm w latach dziewięćdziesiątych

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 2

Show girl

Wszystko na pokaz w nowym tysiącleciu

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 3

Dziewczyny w filmach

Komedie erotyczne od multipleksów do manosfery

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 4

Dziewczyny walczą

Regres i reprezentacja we wczesnych latach reality show

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 5

Piękna dziewczyna

Kopalnia niemożliwych oczekiwań

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 6

Ostatnia dziewczyna

Ekstremalny seks, sztuka i przemoc w Ameryce po 11 września

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 7

Dziewczyny i plotki

Upadek kobiet i sławy w mediach XXI wieku

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 8

Dziewczyna w Dziewczynach

Autorka konfesyjna i jej krytycy

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 9

Girlboss

Transformacja kobiecych ambicji

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

ROZDZIAŁ 10

Dziewczyny na szczycie

Droga do władzy przepisana na nowo

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

Podziękowania

Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.

Zapraszamy do zakupu

Przypisy

Wprowadzenie

1 Adrienne Rich, Eseje, przeł. Kaja Gucio, Kraków 2024, s. 18. ↩

2 Steven Daly, Britney Spears, Teen Queen: Inside the Heart and Mind (and Bedroom) of Britney, „Rolling Stone”, 15 kwietnia 1999, rollingstone.com/music/music-news/britney-spears-teen-queen-rolling-stones-1999-cover-story-254871 (dostęp: 20.03.2026). ↩

3 Monica Hesse, Tradwives, Stay-at-Home Girlfriends and the Dream of Feminine Leisure, „Washington Post”, 10 kwietnia 2024, washingtonpost.com/style/power/2024/04/10/tradwives-stay-at-home-girlfriends-modern-couples (dostęp: 20.03.2026). ↩

4 Susan Bolotin, Voices from the Post-Feminist Generation, „New York Times Magazine”, 17 października 1982, nytimes.com/1982/10/17/magazine/voices-from-the-post-feminist-generation.html (dostęp: 20.03.2026). ↩

5 Caity Weaver, The Rise of the Spice Girls Generation, „New York Times”, 20 lipca 2019, nytimes.com/2019/07/19/style/spice-girls-reunion.html (dostęp: 20.03.2026). ↩

6 Elizabeth Gleick, A V. Fine Mess, „New York Times”, 31 maja 1998, archive.nytimes.com/www.nytimes.com/books/98/05/31/reviews/980531.31gleickt.html (dostęp: 20.03.2026). ↩

7 Natasha Walter, Living Dolls: The Return of Sexism, Virago, 2015. ↩

8 Krista Smith and James Wolcott, It’s Raining Teens, „Vanity Fair”, 7 lipca 2008, vanityfair.com/news/2003/07/teens-portfolio200307 (dostęp: 20.03.2026). ↩

9 Amia Srinivasan, The Right to Sex, Bloomsbury, 2021, s. 64. ↩

10 Rachel M. Calogero, Objects Don’t Object: Evidence That Self-Objectification Disrupts Women’s Social Activism, „Psychological Science” 24, no. 3 (22 stycznia 2013), s. 312–318, doi.org/10.1177/0956797612452574 (dostęp: 20.03.2026). ↩